Widok

Chłodne ranki - jak się ubierać

Witam

Wiosna w tym roku szybko przyszła i zacząłem jeździć wcześniej niż zwykle :). Niestety nie mam ciuchów na warunki przejściowe. Pierwsze co zrobiłem to rękawiczki zimowe bo palce odpadały i lekka czapka z pod kask. Została kwestia spodenek. Rano bywa +4 stopnie, a po pracy +15 :). Ubralibyście krótkie spodenki rowerowe przy +4 ? Nogi pracują i nie jest zimno, ale pozostaje kwestia tego czy jest to zdrowe, jak myślicie ?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Zawsze można zabrać spodenki na zmianę ;)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Za chłodno na krótkie spodenki nawet w +10. Chociaż w zawodach przełaj jeżdżą w chłód w krótkich spodenkach, ale to nie trwa długo. Ty tego nie czujesz, ale lepiej przy temperaturze niżej 15 ubierać długie spodnie rowerowe, lub dać nogawki na kolana.
Jak zwolnisz tempo lub na dłużej się zatrzymasz, moment stygniesz i potem ciało drętwieje, trudno rozgrzać się, tempo utrzymać bo organizm znowu musi więcej energii zużyć.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Przy 4°C to u mnie mus jakaś membrana wiatroszczelna minimum na kolana. Same krótkie spodenki absolutnie odpadają.
Dosyć uniwersalny zestaw to:
-krótkie spodenki
-długa bielizna termo
-nogawki
-ocieplacze z membraną na kolana

Jak grube/ciepłe nogawki i termokalesony brać musisz zdecydować sam w zależności od upodobania i intensywności jazdy.

Jak nie chcesz się bawić w ubieranie na cebulę i planujesz tylko takie ekstrema, to spodnie zimowe z membraną i na przebranie coś lekkiego.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Do 15-16 można spokojnie jeździć w długich spodniach, zatem i rano i po południu długie są ok. Jak będzie po pracy >16, to rano pewnie będzie 7-8, a wtedy mogą pomóc nogawki. To samo z krótkim rękawkiem, który niezbędny jest od 18-19 stopni. Przy chłodnych rankach nakładam koszulkę termo, na to bluzę rowerową z długim rękawem i jeszcze kurtkę-wiatrówkę typu super-light. To daje komfort termiczny bo nie przewiewa. Z pracy bez kurtki, albo i bez koszulki, wtedy można jechać z podwiniętymi rękawami nawet do 17-18 stopni, Rano pod kask opaska, a jak było 4, to nawet cienka czapka. W takich zmiennych warunkach, niestety trzeba wozić 2 pary rękawiczek. Ja w tym roku zacząłem dojeżdżać z rana i właściwie kupienie tej wiatrówki rozwiązało problem. Na lato planuję robić to szosówką, z małym kuferkiem vaude na sztycy, więc to co będę woził po południu to rękawki i nogawki + ewentualnie koszulka termo, a to są małe objętościowo rzeczy. Jeden dzień w tygodniu będzie towarowy - albo trekingowym, albo samochodem - wymiana spodni zwykłych (od biurka), t-shirtów, ręcznika, które będę trzymał w pracy. Jak to wypali - zobaczymy.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Dzięki za odpowiedzi, czyli trzeba będzie kupić coś na nogi :)). Na górę mam taką kurtkę do biegania, kupioną kiedyś nawet dość tanio w sklepie Tchibo. Zakładam pod nią normalną koszulkę, sprawuje się to znakomicie, przynajmniej w tych w dojazdach do pracy (mam 9-10km)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Taki malutki dystansik to można z przeproszeniem w garniturze pod krawatem przejechać.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
do góry