nowy wąteknowy wątek
Mam taki problem....podejrzewam, że zdradza mnie mąż. Nigdy nie byłam podejrzliwa ale teraz coś jerst nie tak.

Jesteśmy 4 lata po ślubie i do tej pory wszystko było ok. Mamy po 30 lat. Mąż od kilku miesiecy pracuje w nowej firmie. Od miesiąca niemalże codziennie zostaje po godzinach. W domu często odbiera telefony i zaszywa się z komórką w innym pokoju. Jak pytam kto dzwonił mówi, że to kolega z pracy. Zaproponowałam żeby zaprosił znajomych z pracy do nas ale uzyskałam jakąś zdawkową odpowiedź. Ostatnio zdarza się że wraca z pracy pod wpływem alkoholu czego nigdy wcześniej nie było. Podobno w styczniu czeka go weekendowy wyjazd słuzbowy - czyli tak zwana "delegacja". Niestety nie wiem gdzie, nie znam zadnych konkretów bo mąż z gaduły zamienił się w milczka. Boję się, że jak wyjedzie to coś się tam wydarzy. Poza tym mam obawy, że wpadnę w paranoję i zacznę go śledzić, szpiegować itp. Nie wiem sama co robić

Re: Mam taki problem....podejrzewam, że zdradza mnie mąż. Nigdy nie byłam podejrzliwa ale teraz coś jerst nie tak.

nas kobiet intuicja nigdy nie zawodzi, a przynajmniej rzadko. jezeli widzisz takie drastyczne zmiany w zachowaniu męża i jest to dla ciebie dziwne to niestety pewnie nie mylisz sie podejrzewajac go o zdrade. 1. zapytaj go o to wprost i powiedz dlaczego tak mysli - obserwuj reakcje 2. tutaj przychodza mi na mysl same "brzydkie" rady ale zacznij od rozmowy a dopiero potem podpowiem Ci jak go sprawdzic - troszke kombinujac

Re: Mam taki problem....podejrzewam, że zdradza mnie mąż. Nigdy nie byłam podejrzliwa ale teraz coś jerst nie tak.

Julka ja też jestem po rozwodzie moje pierwsze małżeństwo trwało 3 lata. Mój mąż także zaczął pisać dużo smsów i nie odstępował telefonu na krok. Kiedyś odebrał smsa jak zapytałam od kogo powiedział że kolega,ale udało mi się zajrzeć mu przez ramię i pisało coś w stylu czemu nie odpisujesz....i coś tam typowo kobiecy sms. Ja byłam przebiegła a mój mąż mało dyskretny wiec udało mi się przyłapać go na kłamstwie....Miałam także nr do niego do pracy więc łatwo było porównać fakty jeśli chodzi o wyjazdy i imprezy służbowe. Przy generalnych porządkach okazało sie że ma nawet osobne konto o którym nie wiedziałam, znalazłam wydruk. Ciężko było z pilnowaniem go bo mieliśmy psa i jak wychodził na spacery to rozmawiał z "kolegą" .....próbowałam do niego w tym czasie dzwonić no i było zajęte....Nie chcę oczywiście uogólniać że jak mąż rozmawia przez tel to od razu zdradza, ale pewne jest że jak zdradza to zmienia się bardzo jego zachowanie.....Powiem tak aby uratować małżeństwo muszą chcieć tego dwie osoby niestety mojemu mężowi nie zależało. Całe szczęście że nie mieliśmy dzieci więc i z rozwodem nie było problemu.Teraz mam cudownego męża i czekamy na dzidzię. Pozdrowienia i trzymaj się nie ma nic gorszego jak błaganie męża o litość i poniżanie się to nie skutkuje..... Obserwuj go bacznie jeśli ma coś na sumieniu na pewno to odkryjesz...

image

image
Re: Mam taki problem....podejrzewam, że zdradza mnie mąż. Nigdy nie byłam podejrzliwa ale teraz coś jerst nie tak.

Może to niewłaściwa strategia, ale jestem zwolennikiem dwóch wyjść: albo go zignorować i zająć się swoimi sprawami - niech robi, co uważa za stosowne, zacząć mieć swoje plany, wychodzić, organizować sobie czas niezależnie, jakkolwiek to bolesne - albo postawić kawę na ławę i powiedzieć mu, co się myśli - to z kolei może być pewnym szokiem. Ty znasz go najlepiej i wiesz, co lepiej podziała.

A przede wszystkim myśl niezależnie, nie jesteś jego własnością i świat się na nim nie kończy, nawet jeśli w tej chwili tak czujesz. Chroń siebie.

Re: Mam taki problem....podejrzewam, że zdradza mnie mąż. Nigdy nie byłam podejrzliwa ale teraz coś jerst nie tak.

No i niestety zadzwoniłam w piatek po 18:00 do pracy, a męża tam nie było. Pani sekretarka była rozbawiona moim telefonem i powiedziała "Pan Jarek wyszedł dziś z pracy punktualnie - jak zawsze" . Mój mąż wrócił do domu o 22:00 twrdząc, że miał nawał roboty i coś tam jeszcze. Powiedziałam, mu że jak juz będzie gotowy przestać kamać to chętnie z nim porozmawiam. Chyba trzeba będzie jednak podjąc jakieś kroki bo jak na razie nie doczekałam się rozmowy.

Re: Mam taki problem....podejrzewam, że zdradza mnie mąż. Nigdy nie byłam podejrzliwa ale teraz coś jerst nie tak.

Byłaś mędą nie małżonką, więc sama zrobiłaś sobie krzywdę i facet cię zaczął zdradzać. Wybacz, ale to jedyne wytłumaczenie.

Re: Mam taki problem....podejrzewam, że zdradza mnie mąż. Nigdy nie byłam podejrzliwa ale teraz coś jerst nie tak.

a ty niby skąd wiesz, że była mędą? łatwo rzucać takie słowa

Re: Mam taki problem....podejrzewam, że zdradza mnie mąż. Nigdy nie byłam podejrzliwa ale teraz coś jerst nie tak.

Witam,
jestem redaktorką w TV w redakcji Rozmowy w toku i szukam par, które jednostronnie lub nawzajem podejrzewają się o zdradę. Znasz takich. Możesz mi pomóc? Numer do mnie32 253 2720. e-mail: g.inglese@tvn.pl

Pozdrawiam
Giusy Inglese

Re: Mam taki problem....podejrzewam, że zdradza mnie mąż. Nigdy nie byłam podejrzliwa ale teraz coś jerst nie tak.

Ja na Twoim miejscu rozejrzałabym się za jakimś pocieszycielem. Z tego Twojego małżeństwa to i tak chyba nic będzie. Tak to już jest meżczyznami.

Re: Mam taki problem....podejrzewam, że zdradza mnie mąż. Nigdy nie byłam podejrzliwa ale teraz coś jerst nie tak.

Oj, oj to niedobrze..
Jestem po rozwodzie w drugim związku już 10 letnim...szczęśliwym. Tyle ,że jak mąż opowiada o ekscesach kolegów(żonatych) to mi się wszystkiego odechciewa.
Weź bilingi i podzwoń... i wszystko!
Samo życie! Teraz powtarzam sobie.. Jestem silna ! Jak trzeba będzie zostanę sama! Ale dam radę! A mam 4 dzieci.
Tego kwiatu pół światu. Dziewczyno głowa do góry !
Wiem to trudne, ale nic na siłę!

Zapraszam ... kwiaty w kościele , na samochodzie .. niedrogo(komunie , śluby) .W Gdańsku.
Wymiana drzwiczek w meblach kuchennych(lakierowane).
Re: Mam taki problem....podejrzewam, że zdradza mnie mąż. Nigdy nie byłam podejrzliwa ale teraz coś jerst nie tak.

No i stało się, decyzja zapadła i rozwodzę się. Podobno to straszne przeżycie ale z tej drogi już nie ma odwrotu. Słyszałam, że rozwód to istny koszmar i że na rozprawie pytają o intymne szczegóły. Nie wyobrażam sobie przy tylu obcych ludziach tak o sobie opowiadać. Poradzcie coś.

Re: Mam taki problem....podejrzewam, że zdradza mnie mąż. Nigdy nie byłam podejrzliwa ale teraz coś jerst nie tak.

Najważniejsze to szanować siebie i nie pozwolić ,aby ktoś cie upokarzał.
Jeśli Twoj mąz Cie zdradził to mowy o zadnym zaufaniu juz być nie moze.I nawet jesli stwierdzicie,ze dacie sobie jeszcze 1 szanse to ta niepewnosc i obawa juz zawsze bedzie gościć w waszym związku.Z tego co widzę,to coraz więcej bardzo młodych małżeństw sie rozwodzi,3-4 lata i po małżeństwie.Bądz silna i myśl przede wszystkim o sobie,a nie o tym co on biedny zrobi jak Ciebie nie bedzie.Wierz mi,ze da sobie rade. Polecam wizyte u psychologa,moze pomoc,a na pewno nie zaszkodzi.

Re: Mam taki problem....podejrzewam, że zdradza mnie mąż. Nigdy nie byłam podejrzliwa ale teraz coś jerst nie tak.

Julka jak nie macie dzieci to rozwód może skończyć się na jednej rozprawie. W sądzie jesteście tylko wy, sędzia i dwóch ławników. Ta osoba co złożyła pozew zeznaje pierwsza, druga może się ustosunkować do tego co powiedziała pierwsza. Sprawa trwa może z 20 min. Sama nie uwierzysz po wyjściu z sądu że to takie proste rozwieść się. Jeśli jest majątek i nie podzieliliście go sami przed rozprawą to wtedy troszkę może potrwać. Inaczej też jest jeśli rozwód jest z orzekaniem o winie bo wtedy zaczyna się pranie brudów.Trzymaj się i pamiętaj że całe życie masz jeszcze przed sobą. Powodzenia.

image

image
Re: Mam taki problem....podejrzewam, że zdradza mnie mąż. Nigdy nie byłam podejrzliwa ale teraz coś jerst nie tak.

Witaj. mój mąz też mnie zdradza. może nie fizycznie, ale przez naszą klasę odnowił kontakt ze swoją pierwszą milością. Dowiedzialam się, po zmianie zachowania w stosunku do mnie, że z nią pisze. Czasem omyłkowo nie wykasował sms'a czy gg, potem weszłam na stronę operatora to zobaczyłam, że pisze do niej po 60 sms'ów dziennie. Nawet leżąc ze mną w łózku pisał do niej. Jesteśmy razem, ale jak to jest w słowach piosenki "żyli nie z sobą lecz całkiem obok". Jesteśmy dalej razem ze względu na dzieci, ale coraz częściej myślę o rozwodzie. Zwłaszcza, że rozmowy nic nie dają. Mąż nie czuje się winny i dalej z nią utrzymuje kontakt.

Re: Mam taki problem....podejrzewam, że zdradza mnie mąż. Nigdy nie byłam podejrzliwa ale teraz coś jerst nie tak.

Julka, bardzo mi przykro ...

to marna pociecha, ale jak juz będziesz po, zobaczysz, że jednak to nie koniec świata i że podjęłas dobra decyzję ...

papilio1@op.pl
Re: Mam taki problem....podejrzewam, że zdradza mnie mąż. Nigdy nie byłam podejrzliwa ale teraz coś jerst nie tak.

Kur.. chłopy >:(
Trzymaj się... Nie masz innego wyjścia jak tylko sobie poradzić. Trzymam kciuki za Twoje mocne nerwy!

image


Re: Mam taki problem....podejrzewam, że zdradza mnie mąż. Nigdy nie byłam podejrzliwa ale teraz coś jerst nie tak.

Po 4 latach decyzja o rozstaniu w 2 tygodnie. Na pewno macie po 30 lat...?

Re: Mam taki problem....podejrzewam, że zdradza mnie mąż. Nigdy nie byłam podejrzliwa ale teraz coś jerst nie tak.

może kolejna "ambitna" prowokacja..
szkoda że tylko tak smutna i prawdziwa jak niekiedy życie :(

image
Re: Mam taki problem....podejrzewam, że zdradza mnie mąż. Nigdy nie byłam podejrzliwa ale teraz coś jerst nie tak.

Raczej nie mam wyjścia skoro mąż stwierdził, ze się zakochał po czym spakował kilka rzeczy i się wyprowadził. Od tygodnia odebrał telefon tylko raz i powiedział, że skoro chcę się "bawić" w rozwody to nie ma nic przeciwko temu. Po czterech latach małżeństwa i w sumie 6 znajomości nie trzeba dwóch tygodni żeby wyczuć, że z tego juz nic nie będzie. Nie jestem w stanie wybaczyć zdrady, nie zasłuzyłam sobie na to z resztą maz mnie o wybaczenie nie prosi więc nie ma o czym rozmawiać.

Re: Mam taki problem....podejrzewam, że zdradza mnie mąż. Nigdy nie byłam podejrzliwa ale teraz coś jerst nie tak.

I jeszcze tylko dodam, że piszę o tym wszystkim na forum bo podobnie jak mąż przyjechałam z małej miejscowości do Trójmiasta do pracy nie mam zbyt wielu znajomych, trudno nowo poznanym kolezankom z pracy opowiadać o takich sprawach, rodzicom nie moge na razie nic powiedzieć bo strasznie by się zamartwiali no i to ich hasło " w naszej rodzinie rozwodów nigdy nie było". I tyle.

Re: Mam taki problem....podejrzewam, że zdradza mnie mąż. Nigdy nie byłam podejrzliwa ale teraz coś jerst nie tak.

Ty się Julka tak nie przejmuj niektórymi komentarzami bo wiesz........ ludzie w wielkich miastach są starsznie podejrzliwi.......

Re: Mam taki problem....podejrzewam, że zdradza mnie mąż. Nigdy nie byłam podejrzliwa ale teraz coś jerst nie tak.

Ja też mam problem z mężęm. ALe mamy 2 dzieci (2latka a drugie 2miesiące). Mimo tego mąż odszedł bez słowa 4.02.09. Wyszedł do pracy o 17 i do tej pory nie wrócił. Dziń wcześniej zrobił mi awanturę, wyzwał mnie od głupich, brzydkich, powiedział że mu się nie podobam, prawie mnie uderzył. Nie mam pojęcia co w niego wstąpiło. Wczoraj zauważyłam że zostało wymontowane radio z samochodu, zabrał telefon komórkowy (jest w mixie na mnie) i papiery. Dzwoniłam do niego ale nie odbiera telefonów. Kontaktowałam się z rodziną, ale teściowa nie odebrała telefonu, odrzucała mnie a na koniec wyłączyła komórkę. Siostra męża powiedziała że się nie wtrąca w nasze sprawy, jeden brat męża nie odbierał telefonu a drugi brat - odebrał ale też dał do zrozumienia że wtrącać się nie będzie. Rozmawiałam nawet z kuzynką męża. Spytałam się o co tak właściwie chodzi i czemu się odzywają do mnie. Napisąła mi że przekraczam wszelkie progi bezczelności, powinnam zachowywać się jak dorosła, zachowuję się jak głupia gimnazjalistka. Jednak ja nadal nie wiem o co chodzi. Podejrzewam że teściowa naopowiadała o mnie głupot. Tylko jaki miała w tym cel?
Ostatnio widziałam męza w mieście. Szłam z dzieckiem. On też nas widział. Maluch zauważył jego i zaczął po swojemu krzyczeć tata, ale ten odwróciłsię na pięcie i poszedł. Nawet nie podszedł do syna. Rodzina męża tak go kryje i broni że nadal ni wiem gdzie on jest. Co ja w tej sytuacji mogę zrobić. Mogę powiedzieć że mąż zdradza mnieze swoją rodziną.




Re: Mam taki problem....podejrzewam, że zdradza mnie mąż. Nigdy nie byłam podejrzliwa ale teraz coś jerst nie tak.

Zapomniałam dodać ze jestesmy dopiero 2,5 roku po ślubie.

Re: Mam taki problem....podejrzewam, że zdradza mnie mąż. Nigdy nie byłam podejrzliwa ale teraz coś jerst nie tak.

Rozumiem, że ludzie się rozstają, bo czasmi tak bywa, może nie dopasowali się, może coś wygasło, ale nigdy nie zrozumiem jak ojciec 2 małych szkrabów może je odrzucić od siebie?I co, teraz odwraca się na wasz widok, a za pare lat obudz się i przypomni sobie o dzieciakach, żaden z niego męzczyzna!Wybacz, ale tak uważam, bo mimo tego że być może chce od Ciebie odejść, zrozpocząć życie z kimś innym, należy Ci się rozmowa, wyjaśnienie wszystmkiego i przede wszystkim podjęcie jakiś kroków, aby Wasze decyzje były jak najmniej bolesne dla dzieciaków, a Twój mąż zachowuje się jak obrażone dziecko uciekające przed odpowiedzialnością!
Pozdrawiam i trzymaj się, dasz radę!

25 grudnia 2008 r.
image
Re: Mam taki problem....podejrzewam, że zdradza mnie mąż. Nigdy nie byłam podejrzliwa ale teraz coś jerst nie tak.

Najważniejsze, to wiara w siebie, życzę Ci tego z całego serca.Dasz radę ja też dałam.

Re: Mam taki problem....podejrzewam, że zdradza mnie mąż. Nigdy nie byłam podejrzliwa ale teraz coś jerst nie tak.

ja naszczęście nie miałam ślubu. Mnie facet zostawił w ciąży (chociaż wcześniej chciał mieć ze mną dziecko, ślub- nawet się zaręczyliśmy). Jednak mu się "odwidziało" w 3 msc ciąży i mnie zostawił... Niestety zmiana w zachowaniu oznacza zdrade.. moj tez przed zostawieniem niemial wcale czasu a na tel nawet nie moglam spojrzec chociaż raz mi sie udalo i przeczytalam jednego smsa ktorego zapewne zapomial wykaswac:( Ciesz się, żę niemasz z nim dzieci, ten mój nawet nie jest w papierach bo zwyczajnie sobie olał:/ chociaż teraz sobie przypomina raz na jakis czas ale ja mam gdzies i nawet mu nie odpisuje (dziecko ma 3 latka) Pozdrawiam Cie 3maj sie napewno dasz rade:)

Re: Mam taki problem....podejrzewam, że zdradza mnie mąż. Nigdy nie byłam podejrzliwa ale teraz coś jerst nie tak.

Data rozprawy wyznaczona, rodzice w szoku z mężem nie mam kontaktu nie wiem nawet czy przyjdzie i czy odebrał zawiadomienie. To dziwne mieszkać z kims, spać w jednym łóżku i po 3 miesiącach nie wiedzieć co się z ta osoba dzieje. Jakby go nigdy nie było. W pracy wieści już się rozeszły i kolega zaprasza mnie na "kawę". To ostatnia rzecz na świecie, którą bym teraz zrobiła. Faceci naprawdę nie mają wyczucia. Żadnych facetów.

Re: Mam taki problem....podejrzewam, że zdradza mnie mąż. Nigdy nie byłam podejrzliwa ale teraz coś jerst nie tak.

Julka, ile czasu upłynie od złożenia pozwu do rozprawy u ciebie? Mnie też to czeka w najbliższych dniach i chcę wiedzieć, na jaki okres oczekiwania się psychicznie nastawić.

Ja wezmę adwokata, będzie mnie reprezentował, nie pojawię się na sali, szkoda nerwów.

Re: Mam taki problem....podejrzewam, że zdradza mnie mąż. Nigdy nie byłam podejrzliwa ale teraz coś jerst nie tak.

Ja czekałam na rozprawę 7 m-cy. Mamy dwoje dzieci i decyzja o rozwodzie była jak najbardziej słuszna. Rozwód po prawie 12 latach małżeństwa. Sprawa przebiegła szybciutko, zwłaszcza, że wszystko omówiliśmy przed rozprawą. Po wszystkim nawet razem na kawę poszliśmy. Jak widać można rozwieść się spokojnie, ale do tego potrzeba dobrej woli obojga.

Re: Mam taki problem....podejrzewam, że zdradza mnie mąż. Nigdy nie byłam podejrzliwa ale teraz coś jerst nie tak.

My się nie rozstajemy w spokoju niestety, choć mamy rozdzielność i nie mamy dzieci. Od złożenia wniosku czeka się 7 miesięcy na rozprawę???? Proszę jeszcze o inne wypowiedzi, nie chce mi się wierzyć, że to reguła - w sieci czytałam o 2, góra 3 miesiącach.

Re: Mam taki problem....podejrzewam, że zdradza mnie mąż. Nigdy nie byłam podejrzliwa ale teraz coś jerst nie tak.

7 miesięcy nie jest regułą. Ale tak się nam trafiło. Najczęściej ok. 4-5 miesięcy

Re: Mam taki problem....podejrzewam, że zdradza mnie mąż. Nigdy nie byłam podejrzliwa ale teraz coś jerst nie tak.

Byłam wczoraj u adwokata, powiedział, że czeka się góra 3 miesiące. Oznacza to, że składając wniosek jutro, rozprawę będę mieć jakoś w lipcu.

Re: Mam taki problem....podejrzewam, że zdradza mnie mąż. Nigdy nie byłam podejrzliwa ale teraz coś jerst nie tak.

rozumiem, ja bylam w podobnej sytuacji i wyszlam z tego. Mam dwójkę małych dzieci. Jak ktos bardzo chce wiedziec o zdradzie, polecam nasze usługi, sprawdzenia tej osoby. Jako jedyni wiemy tez, jak pomóc i jak zatrzymać męża, osobę przy sobie. To nie jest pomoc psychologa. My sprawdzamy osobę/potwierdzamy zdradę i pomagamy zatrzymać partnera/partnerkę, jezeli klientowi na tym zalezy. Szczegóły na maila LeeLay1@hotmail.com

Re: Mam taki problem....podejrzewam, że zdradza mnie mąż. Nigdy nie byłam podejrzliwa ale teraz coś jerst nie tak.

a ja jestem w 25 tygodniu ciąży mamy 10 letniego syna z mojego pierwszego zwiazku i 6 letnią córkę z jego pierwszego zwiazku. On jest za granicą- dziś sobota- trzeci tydzień z rzędu w ten dzień nie odbiera telefonu i nie odpisuje na smsy. W tygodniu też dzwoni maksymalnie 2 razy a jeszcze miesiąc temu robił to codziennie przy czym parę smsów i kilkanaście strzałek-teraz nic. przeczuwam najgorsze-przed wyjazdem był inny niż ten "mój" z którym byłam ( nadal jestem?) 4 lata. raz sie tylko przez tydzień jego pobytu kochalismy ale czułam tak jakby nie był ze mną. nie wiem co robić.

Re: Mam taki problem....podejrzewam, że zdradza mnie mąż. Nigdy nie byłam podejrzliwa ale teraz coś jerst nie tak.

kurna zaczynam załamywac sie sobą bo u nas w związku to ja jestem tą która zdradza, kurcze nie wiem dlaczego to pisze, pewnie łatwiej jest tak anonimowo niż przyznać sie przed przyjaciółmi, tylko że ja sie nie zakochałam, i może zabrzmi to strasznie głupio i wszystkie mnie zaraz zjedziecie ale ja kocham swojego męża a z tym drugim jestem bo potrzebowałam chwilowej odskoczni od problemów, nigdy bym mojego męża nie zostawiła.

Re: Mam taki problem....podejrzewam, że zdradza mnie mąż. Nigdy nie byłam podejrzliwa ale teraz coś jerst nie tak.

To skoro go kochasz, zjada cie pewnie poczucie winy? A rozmawiacie ze sobą i nie korci cię by mu to powiedzieć???

Re: Mam taki problem....podejrzewam, że zdradza mnie mąż. Nigdy nie byłam podejrzliwa ale teraz coś jerst nie tak.

Witaj,
jestem redaktorką w TV w redakcji Rozmowy w toku i szukam par, które jednostronnie lub nawzajem podejrzewają się o zdradę. Jeśli chcesz wystapić w programie TV to zadzwoń lub wyśli maila. Numer do mnie32 253 2720 e-mail: g.inglese@tvn.pl.
Pozdrawiam
Giusy Inglese

Re: Mam taki problem....podejrzewam, że zdradza mnie mąż. Nigdy nie byłam podejrzliwa ale teraz coś jerst nie tak.

I po co namawiacie tych biednych ludzi do takiego emocjonalnego ekshibicjonizmu?
Może sama opowiedz publicznie o swoich problemach, co Ty na to?

Re: Mam taki problem....podejrzewam, że zdradza mnie mąż. Nigdy nie byłam podejrzliwa ale teraz coś jerst nie tak.

Najwyraźniej czegoś mu brakuje w waszym związku, no ale dzieci.
Lepiej żyć w kłamstwie, być poniżanym, bo dzieci.

Re: Mam taki problem....podejrzewam, że zdradza mnie mąż. Nigdy nie byłam podejrzliwa ale teraz coś jerst nie tak.

Ale te posty są z 2009 i pewnie coś już tam się pozmieniało Miłka :)

Re: Mam taki problem....podejrzewam, że zdradza mnie mąż. Nigdy nie byłam podejrzliwa ale teraz coś jerst nie tak.

Polecam http://www.testprzyszlosci.pl/kocha/

Re: Mam taki problem....podejrzewam, że zdradza mnie mąż. Nigdy nie byłam podejrzliwa ale teraz coś jerst nie tak.

Niestety muszę Cie zmartwić, bo takie zachowanie nie wroży nic dobrego nie martw się tym, że wpadasz w paranoje masz do tego prawo, jego zachowanie nie jest normalne, najlepij go przyłapac neistety bo tak to możesz tylko gdybac

Re: Mam taki problem....podejrzewam, że zdradza mnie mąż. Nigdy nie byłam podejrzliwa ale teraz coś jerst nie tak.

jsli masz taki problem a nie wiesz co zrobic napisz na tego maila annatur.adm@wp.pl to jest wrozka ktorami pomoglai wszystko co mi apiala dokladnie sie sprawzilo. polecam

Naturalna kobieca intuicja zwykle nie zawodzi.

Kobiety natychmiast wyczuwają zmiany w swoich partnerach, emocjonalne zmiany. Więc nie dziwię się, że masz podejrzenia. O ile nie jesteś paranoiczką, bo to też się zdarza, to powyższe zachowanie masz prawo interpretować tak, jak interpretujesz. Co z tym zrobisz, niestety tylko Twoja wola, nikt Ci recepty nie da. Życzę wszystkiego dobrego.