Widok

Sączenie z rany po cc

12 dni temu miałam cc.
4 dni temu zdjęto mi szwy.
Nie mam czasu ani warunków(będąc w szpitalu z synkiem) aby dbać o ranę tak jak powinnam (wietrzenie)...

cały czas noszę te majteczki poporodowe(siateczkowe) i na wysokości rany mam taki wilgotnawy pasek :P


mam się bać? muszę iść do lekarza, czy to tak ma być?
image
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 1
mojej mamie jak sie saczyło to kazali naswietlac zarówka 100 i dzieki temu rana jej sie pieknie zagoiła:)
a dodam ze moja mama rodzila nie az tak dawno ;p
Ślub cywilny
image

Slub Kościelny

image
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
Cześć Aga, to ja Ola (koleżanka ze szkolnej ławy :-) ) Co do twojego postu to jednak skonsultowałabym to z lekarzem. Ostatnio jak byłam na wizycie u mojego gina, to w kolejce czekała dziewczyna, która miała cc i wdało się zakażenie (dlatego rana się sączyła). Skończyło się na szczęście tylko antybiotykami
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Aha, zapomniałam. Jak nosisz majteczki siateczkowe to staraj się nie zasłaniać rany na brzuchu (niestety te siateczkowe lubią podrażniać takowe rany)
Marcelinka 28.11.2009, Dominik 20.11.2005
Moje dzieci są dla mnie sensem życia, są całym światem :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Spróbuj osuczyć dokładnie ranę i zrobić opatrunek z gazy, tak żeby nie "sklejało się" ciało w tym miejscu, to na dzień. A wietrzyć trzeba, więc w Twoim przypadku najlepiej w noc. Ściągnąć wszystko z siebie i leżeć na plecach :)
Mi też się rozeszło cięcie po zdjeciu szwów, a zdjęli mi po 5 dniach. Chyba my, puchatki, jesteśmy skazane na takie atrakcje... :D Te fałdki... :D

Aaa, i jeszcze maścią Tribiotic można smarować, pięknie goi. Można kupićw aptece w jednorazowych saszetkach.
imageimage
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ja miałam to samo :((( Mniej więcej w połowie rany była malutka dziurka z której się sączyło :( jak zobaczyła to położna to się wystraszyła.Skonsultowałam to ze swoim gin. a on kazał mojem mężowi płukać to strzykawką i zmieniać opatrunki dzięki temu pięknie mi się to wygoiło :))) Jedno jest pewne skonsultuj to z lekarzem
Pozdrawiam
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Aga ja miałam to samo, ropa mi sie sączyła i przez dwa tygodnie musiałam jeżdzic do szpitala na czyszczenie rany. Do tego miałam gorączke prawie 40 stopni. Jakies zakarzenie mi sie wdało
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
mi się nic nie sączyło ... podejdź lepiej do lekarza, lepiej to sprawdzić
papilio1@op.pl
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
mi też sie nic nie sączyło, ja poszłabym od razu do swojego lekarza na konsultacje
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Agusia, ja nie do tematu, ale z braku neta przegapiłam, więc teraz - GRATULACJE!! :]
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
a wygodnie ci w tych siateczkowych majtach?

kup sobie bawełniane o niższym stanie... ja jestem po cc i takie zakładałam i rane wietrzyłam i wszystko pieknie sie zagoiło...

nawet karmiac dzidzie to odsłaniaj sobie to miejsce...

no i tak jak mówiły koleżanki - skonsultuj się z lekarzem bo to sączenie nieprzyjemnie brzmi :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 1
Marsz do lekarza! :-) Serio, mi po CC mówili że nic się nie powinno sączyć. Używałam Octenisept w aerozolu, bardzo dobrze wpływał na gojenie. Fakt, że nie miałam zdejmowanych szwów, tylko rozpuszczalne,ale takczy inaczej o ranę musisz zadbać. Majteczki siateczkowe sprawdzały się z niższym stanem, te naciągane na brzuch podrażniały ranę.
image
image
popieram tę opinię 4 nie zgadzam się z tą opinią 0
Mi tez sie tak sączyło i okazało sie ze to gronkowiec
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Agata - dzięki za gratulacje :)


Ola - dopiero w piątek wracamy z Gabrysiem do domu :) po ponad tyg. pobycie w szpitalu


no właśnie w czasie karmienia nie mam jak wietrzyć rany - siedzimy na plastikowych krzesłach ogrodowych, śpimy na łóżkach polowych - ciężko się z nich wstaje... a czasem w nocy to trzeba się zerwać...
o wstaniu z łóżka z dzieckiem na rękach - w moim przypadku nie ma mowy :(((
także z tym wietrzeniem ciężko :(((



byłam dzisiaj u lekarza - dostałam antybiotyk i rivanol do przemywania kilka razy dziennie.

mam nadzieję, że szybko się zagoi...



Kamiś21 - ile trwało leczenie? u mnie Pani Dr zastanawiała się czy wziąć wymaz na posiew - ale doszła do wniosku, że wyniki będą dopiero za 3 dni, a my nie możemy tyle czekać bez antybiotyku...
mam nadzieję, że u mnie nie ma gronkowca...
jeszcze tego mi brakowało :((((((((
image
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Agusia a gdzie rodzilas? na klinicznej?:) u mnie leczenie trwało 6 tyg (w szpitalu).... nie rozumiem dlaczego lekarka nie zrobiła ci posiewu. Przeciez to podstawa. Owszem mogla dac Ci teraz antybiotyk ,,w ciemno,, ale mimo wszystko posiew powinnas zrobic
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
Aga mam nadzieję, że wszystko będzie ok :-)
A Ty nie byłaś już z małym w domu??? Znowu trafiłaś do szpitala???
Marcelinka 28.11.2009, Dominik 20.11.2005
Moje dzieci są dla mnie sensem życia, są całym światem :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
hop do góry :P
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
to i ja się wypowiem.też miałam ten sam problem i też okazało się,że to gronkowiec.zrób koniecznie posiew.u mnie leczenie trwało tydzień w szpitalu,a później ok miesiąca jak nie więcej latania po lekarzach,aż do czasu zagojenia się rany.też rodziłam na klinicznej
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
mi się nie sączyło ale zawsze myłam rane normalnie mydłem potem przecierałam wodą utleniona i zagoiło sie juz 2 tyg po zdjeciu szfów lepiej iść do lekaza jak kolezanki piszą że to gronkowiec przecierz to zaraźliwe nie ma co zwlekać
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 2
Tzn ja i Paulina bron Boże nie chcemy Cie straszyć ale my akurat miałysmy taka sytuacje i okazało się, że to gronkowiec. Wiec dla bezpieczeństwa i świetego spokoju lepiej zrób posiew kochana
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Kamiś - rodziłam na Klinicznej...


Ojjka - byliśmy z Gabrysiem 2 dni w domu :/


o nie - żadnego szpitala........ ja już mam dosyć!!!!!!! kolejnego szpitala nie przeżyję!!! już 2 tygodnie jestem w szpitalach (z 2 dniami przerwy)...
mam nadzieję, że sam antybiotyk da radę... rana jednak ładnie się zagoi - teraz jak WRESZCIE będziemy w domu i wreszcie będę mogła o nią zadbać...
image
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Agusia jesli ja ( ze słaba psychika) wytrzymałam 6 tygodni w szpitalu bez małej to ty na pewno tez dałabys rade:)
Heh widzisz Paulka nie tylko my miałyśmy tego pecha :(
Agusia dla swojego i przede wszystkim dla bezpieczenstwa dziecka zrób ten posiew. Przynajmniej dostaniesz odpowiedni antybiotyk a do szpitala raczej nie trafisz(raczej na pewno) ja lezałam tyle ze wzgl na co innego a gronkowiec był leczony przy okazji. Pamietam, że jak starałam sie załatwic Paulce przyjecie na polanki to znajomy lekarz powiedział, że tak naprawde takie bakterie leczy sie w domu antybiotykami, przemywaniem itp takze spokojnie.

Ja psikałam rane octaniseptem i smarowałam rivanolem.
Jedz kochana koniecznie na ten posiew...bedziesz spokojniejsza! Nawet jesli to gronkowiec czy cos równie powaznego to przynajmniej bedziesz pod opieką lekarzy i dostaniesz odpowiedni antybiotyk
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
aaaa i przede wszystkim dbaj o to, żeby maly nie miał broń boże kontaktu z rana...nie kładz go na tą samą pościel bo zawsze coś z rany moze na nia skapnąć...ogolnie musisz bardzo uwazac na higiene
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
jak wygląda takie pobranie próbki na posiew?
image
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
czy przy gronkowcu jest gorączka?
image
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Biora ci taki patyczek i delikatnie dotykaja tej wydzieliny co sie saczy i to wszystko.
Przy gronkowcu jak najbardziej goraczka wystepuje.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
no to chyba nie gronkowiec - nie mam gorączki :D
image
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Agusia oby :) zycze ci jak najlepiej :)
Ja przy gronie goraczkowałam raz na jakis czas ale jednak
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
ja sobie wycielam z bawlenianych majtek kawalek materialu by nie przykrywala rany,wiec caly czas wietrzylam.polecam;-)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
dzięki Dziewczyny :)


Dag - fajny pomysł :) też go zastosuję :D
image
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
ja nie miałam gorączki...
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
ja mialam ten sam problem i kazali mi przemywac rivanolem wszystko ladnie sie zagoilo
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
ja też rodziłam na klinicznej, też cięcie i sączenie rany, u mnie wyszły 2 paciorkowce i w sumie miesiąc w szpitalu bez dziecka z przerwą 5-dniową, cały czas na antybiotykach, z wysoką gorączką, też używałam octeniseptu, a poza tym codziennie mi płukali ranę. Ja bym to jak najszybciej pokazała lekarzowi
image
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
byłam u lekarza, dostałam antybiotyk - jutro kończę go brać jednak nie widzę poprawy...

tzn. poprawa była na 2 dni i znów jest gorzej :/




gdzie robiłyście posiew? potrzeba skierowanie? faktycznie aż 3 dni czeka się an wynik?
image
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
*na wynik

miało być ;)
image
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
wiesz co ja już nie pamiętam,ale jakoś tak w tych granicach było,wydaje mi się,że tyle trwa wychodowanie bakterii.mam na myśli to,że nie od razu można ją wykryć
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
ja leżąc w szpitalu też czekalam 3 dni na wynik
image
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 1
jutro muszę pojechać na pobranie wymazu...


dzięki za info :)
image
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Agusia i jak posiew?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
nie robiłam :)


byłam u lekarza, obejrzał ranę, zbadał - powiedział, że wszystko goi się dobrze :) a sączyć się ma prawo - bo to jest w miejscu założenia najgrubszych szwów (na brzegu cięcia) i albo będzie się wchłaniać, albo będzie się sączyć :)


u mnie jest ta druga opcja :)


nie zostaje nic innego jak poczekać aż się wysączy do końca :P
image
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
do góry