Widok

Za ile można urządzić 50m mieszkanie?

Jak w tytule, niedługo będziemy urządzać 50m mieszkanie, mamy mało środków i niestety musimy to zrobić po kosztach, jak najtaniej.
Ile orientacyjnie musimy przygotować pieniędzy, żeby zrobić podstawowe rzeczy?
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 3
> Ile orientacyjnie musimy przygotować pieniędzy

Co to za pytanie?
Drukujesz te pieniądze? ;>
Ile masz/możesz mieć, tyle wydasz... i tyle w temacie :)

Kwestia, czy wydasz je z głową, czy część zmarnujesz.
Jeśli szukasz porady, to choćby napisz w jakim stanie jest obecnie to mieszkanie, co chcecie/musicie w nim wyremontować a co chcecie/musicie dokupić z wyposażenia.

Aaa.. i jeszcze jedno: czy to Wasze docelowe mieszkanie (tzn.. takie na przynajmniej wiele lat)?
popieram tę opinię 8 nie zgadzam się z tą opinią 3
Nie mądrzyj się tylko pomóż.

Myśle, że podstawowe urządzenie tzn podłogi, malowanie ścian, kuchnia + łazienka na maxa po kosztach typu kuchnia z marketu itd można się zamknąć w 30 tys pln z robocizną
popieram tę opinię 5 nie zgadzam się z tą opinią 10
i w tej cenie A G D i RTV ? to proszę o namiary na tego wykonawcę
popieram tę opinię 5 nie zgadzam się z tą opinią 2
nie wiem jak to wygląda w rzeczywistości ale podobno jesli masz mieszkanie w stanie deweloperskim i chcesz je wykonczyć to musisz liczyc 1 tyś zł na każdy metr kwadratowym mieszkania, czyli w przypadku kupna mieszkania o powierzchni 50 metrow , "powinno" miec sie 50 tyś zł na wykończenie. Nie wiem niestety czy tak w rzeczywistości to jest i czy czasem nie wyjdzie mniej lub więcej.
popieram tę opinię 11 nie zgadzam się z tą opinią 2
Taką właśnie opinie rozsyłają pokątnie firmy budowlane, zwłaszcza takiego typu jak PAN Mietek i pomagierzy, spółka piwna. Są w necie profesjonalne kalkulatory budowlane, liczą i drogie materiały i średniej klasy oraz pełną robociznę. Niektóre potrafią skontaktować nawet z firmami budowlanymi i możecie mi wierzyć ale wycena się różni max 10%. A jak chcą więcej to do widzenia, konkurencji nie brakuje. Prosze mi powiedzieć, tak rozsądnie - co miałoby się mieścić w 50 tys zł na wykończeniu mieszkania deweloperskiego ? Podłogi i pomalowanie ścian ? Wstawienie 3-4 drzwi ? Najdroższa jest łazienka, ale na 5-6 m2 ile można wydać ? Powyżej 10 tys. zł to chyba na wannę na złotych nóżkach. Oczywiście można zamówić sobie taką jak i kuchnię na wymiar z lodówką za 8 tysięcy i piekarnikiem za 5-tkę, ale chyba nie o to chodzi w pytaniu. Polecam kalkulatory i nie dawać sobie wmawiać, szwagier robił rok temu 46 metrów, zmieścił się w 10 tysiącach + sprzęt agd i meble.
popieram tę opinię 5 nie zgadzam się z tą opinią 9
Co do łazienki:

Kabina natryskowa - 3 tys. zł
Bateria termostatyczna (Grohe, Kludi Hangrohe) - 1 tys. zł
Natrysk - słuchawka z wężem ale średniej półki cenowej ok. 350 zł
- podtynk i osobno natrysk dużo drożej.
wieszak na słuchawkę - 150 zł
Grzejnik - wysoki, by można wyło dużo prania powiesić - 1 tys. zł
Brodzik do kabiny prysznicowej wraz z syfonem? - 700 zł
Umywalka - bez szaleństw 500 zł
Bateria do umywali - 500 zł
Sedes wraz z deską - 800 zł i plus stelaż 500 zł
Bidet - 800 zł plus stelaż - 400 zł
Lustro - 500 zł
Oświetlenie łazienki - 1 tys. zł
Dodatkowa szafka - 500 zł

Policzmy: 11 500 zł do tego dochodzą płytki, kleje, fugi, izolacja przeciwwilgociowa, wentylator, szczotka, wieszak na ręcznik, półka na kosmetyki w kabinie, itp. i usługa! Podane ceny to średnia półka cenowa. Nie za wysoki standard i nie za niski. Taki, który gwarantuje użytkowanie ww. elementów przez wiele lat bezproblemowo.

więc proszę policzyć dalej ile ta łazienka 5-6m2 będzie kosztować. Można przecież obkroić ją ale tak sobie myślę: Ile obkroić? - 2 tys. zł to i tak samo wyposażenie łazienki a gdzie jej wykończenie?

U mnie w domu mam dwie łazienki: jedna mnie kosztowała powyżej 20 tys. zł (prysznic plus wanna), druga 15 tys. zł. - ok. 4,5 m2, tam jest sam prysznic. Standard wykończenia: średni ale nie niski, jednak nie ma w tej cenie kamienia naturalnego;-)
popieram tę opinię 6 nie zgadzam się z tą opinią 16
Zygfryd-walnij się w łeb.
46 m2- czyli 2 pokoje kuchnia łazienka - podłogi, drzwi,farby,kafelki,wanna lub kabina,wc ,baterie i mnóstwo innych pierdół-to już 10 tysi mało, a gdzie robota?
idź do sklepu,weź kalkulator i sprawdź czy starczy ci 10 tysi na materiał.
ps nie zapomnij o pirdach typu zaworki,wężyki ,klamki itp ,które kosztują niby niewiele,ale po zsumowaniu dają pokażną kwotę
popieram tę opinię 10 nie zgadzam się z tą opinią 3
Po co mam iść do sklepu ? Weź sobie pierwszy lepszy sklep w necie, np. OBI i sobie policz. Nie ja się muszę walić w łeb, tylko ty się naucz kultury i nie zapomnij że w czasach internetu z domu nie trzeba wychodzić i coraz ciężej ludzi robić w jajo. Jak ktoś chce mieć baterię za 1000 zł i kabinę za 3000 zł + brodzik za 700 zł to jego sprawa. Lubi wydawać 5000 zł na sam prysznic, gratuluję, ale nie każdy zamierza w jednym mieszkaniu żyć do końca, albo się potem tego trzymać przez 20 lat. To samo można mieć za 1000 zł - rozwali się za 3 lata to się kupi nowe. Chyba o to się autor wątku pytał ?
popieram tę opinię 5 nie zgadzam się z tą opinią 2
zygfryd w internecie to sobie możesz wizualizację łazienki zrobić.nie rób ludziom zamętu w głowach.zajmuję się wykończeniami zawodowo i wiem ile wydają na materiały. i nie chodzi tu o robienie ludzi w jajo,jak piszesz.jak klient decyduje się na konkretne materiały ,to niby jak mam go robić w twoje jajo? do jego zakupów ja jeszcze dobijam w zależności od tego co wcześniej ustaliliśmy- chodzi olistę zakupów-2000-4000. do całości dochodzi kwota ustalona za robotę
popieram tę opinię 5 nie zgadzam się z tą opinią 2
Każesz mi iść od sklepu z kalkulatorem ale gdy piszę że mogę sobie w domu policzyć to negujesz pomysł. Trochę tego nie rozumiem , ale nie ważne. Jeśli zajmujesz się wykończeniami zawodowo, to po pierwsze powinieneś wiedzieć, że na pow. 46 m2 moga być i 3 pokoje. Po drugie skąd wiesz ile wydają na materiały ? Kupujesz z każdym klientem wszystko w marketach budowlanych, jeździsz i patrzysz na ręce czy po cichu przeglądasz paragony/faktury jak klienta nie ma w domu ? Wypowiadać to się możesz co do robocizny i tutaj też mam wątpliwości, bo na razie robisz sobie grubą antyreklamę, ale nie co do materiałów.
popieram tę opinię 4 nie zgadzam się z tą opinią 6
Zygfryd, bez urazy ale nie masz pojęcia o czymś takim jak wykończenie mieszkania. Wykończenie pokoju jednego (remont) to nie to samo co wykończenie całego mieszkania. Już nie chodzi o cenę materiałów i robocizny ale sposób myślenia ludzi, którzy to wykańczają. Inne podejście będzie do remontu/wykończenia pokoju a inne całościowo do mieszkania. Ten, który będzie wykańczał całe mieszkanie na wykończenie jednego pokoju przeznaczy więcej pieniędzy niż ten, który będzie wykańczał tylko jedynie jeden pokój a resztę mieszkania odłoży na później lub w ogóle nie będzie planował remontu. Wiesz gdzie tkwi różnica? W sposobie myślenia i podejścia do jakości kupowanych materiałów czy wyposażenia.
Ja nie mam tu na myśli wysokiego standardu, bo te ceny w zasadzie się podwajają a n łazience można szczególnie pojechać finansowo, jak zamiast płytek zastosujesz kamień naturalny całościowo, zlewozmywaki na stole z granitu, prysznice z giętego szkła plus odwodnienie liniowe z kamiennym brodzikiem. Jak zastosujesz w prysznicu deszczownicę i baterię podtynkową i tak można wymieniać. Wtedy cena robi się wszystkiego x2. Jak zaprezentowałem poniżej. Kuchnia, podobnie: inna bajka, z wyposażeniem i stołem granitowym to 30 tys. to chyba jest i tak jedna z tańszych wersji z frontami z okleiny naturalnej ale reszta ze sklejki, lodówka, zmywarka, płyta indukcyjna / czy gazowa, młynek na odpady, bateria do kuchni - bardzo droga rzecz, zlewozmywak np. granitowy i wiele mniejszych przydatnych rzeczy. Jak chcesz pojechać z kuchnią w wersji pro to te 30 tys. x2.
popieram tę opinię 5 nie zgadzam się z tą opinią 0
Mi nie chodzi o to, żeby negować twoje zdanie tylko o wskazanie pewnego sposobu podejścia do tematu. Teoretyzowanie nigdy w budowlance nie idzie w parze z praktyką. Zawsze różnica tkwi w szczegółach, które podobają się twojemu oku a serce nie sługa.
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 0
Myślę, że w ogóle się nie rozumiemy. Ty piszesz o kamieniach naturalnych, kuchni za 30 tysięcy, a ja piszę o podstawowej cenie, w której można się zmieścić w wykończeniu mieszkania. Owszem, jeśli masz mieszkanie w kredycie na 30 lat i wiadomo, że poza opcją trafienia w Lotto, nie wyprowadzisz się z niego przez ten czas, to jasne, można i kolejny kredycik dobrać na takie luksusy.

Ale po pierwsze, autor wątku pytał się, jak się urządzić tanio, żeby bez stresu mieszkać. Po drugie, wiem z praktyki ile kosztowało urządzenie mieszkanie mojego szwagra (robił podłogę i malowanie sam, glazura to już fachowiec). WIęc nie przemawiają do mnie opinie "budowlańca" czy jeszcze opinie w stylu "1 m k2 = 1000 zł" bo to już kompletna bzdura.

Załączam link - znalazłem go dzisiaj, z czystej ciekawości, tu też się nie znają, bo oczywiście pismacy się nie znają ?

http://expresselblag.pl/2015/09/ile-kosztuje-wykonczenie-mieszkania-w-najtanszej-wersji/

Ja akurat nie podchodzę do mieszkania jak do świątyni. Znudzą mi się kafle, albo trendy się zmienią to sobie je wymienie za parę lat, zepsuje się kran za 80 zł to kupię nowy. Ciekawe czy ktoś z łazienką za 20 tysięcy też tak zrobi ? A jak mi się całe mieszkanie znudzi to je sprzedam, więc nie będę go wykańczał za 50 tysięcy bo się takich prezentów nie robi a nikt za to nie odda w cenie.

Na tym polega moje podejście do tematu, ale każdy ma prawo do swojego. Tylko dlaczego w takim razie nie jeździcie Bentleyem albo Aston Martinem a pewnie Skodą albo Kią ? Przecież takie auta to wyrzucenie kasy w błoto, bezsensowny zakup :)
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 4
Owszem pisza bzdury. I to jakie !!!

1. Gdzie zapasy na straty - zawsze sa w zaleznosci od wielkosci kafli. Przy malych powierzchniach, duzych kaflach nawet wiecej niz 50% .
2. Przy najtanszych materialach - normalny glazurnik powie ze nie robi albo doliczy odpowiednio za to za ma podwojna robote z przebieraniem kafli. Do tego znowu odpady - bo kafle krzywe beda w tej cenie.
Poza tym jak liczycsz po najtanszej stawce - to licz sie ze robi to ktos kto nie moze znalezc roboty. Gdie obrobka krawedzi ?

Realnie rzecz biorac - tylko biedny student probujacy cos zarobic i nie znajacy fachu moglby sie podjac po tych stawkach - Studenci bez urazy - to tylko taka 'przenosnia' :-) Sam dorabialem na studiach.
Realnie - to 2500 - 3000 PLZ za robote glazurnika przy takiej lazience zaplacisz. A materialy jakie sobie dobierzesz to juz twoja sprawa.
Za 3,2 cala lazienka ? - Toi chyba jak sobie gline wykopiesz i kafle wypieczesz a potem polozysz. Podobnie z reszta.

Mnie taka lazieka 10900 kosztowala. Kafle polskie Paradyż, Wanna standard akryl polska, grzejnik wiszacy, bateria tyermostatyczna (wypas :-)), WC podwieszane, umywalka, wentylator, materialy budowlane - bez mebli.
Kafle nie byly tanie - ale tez nie najdrozsze, sciana + podloga = 3,5k (dekor 600).
Calosc robota : 3400,-
popieram tę opinię 5 nie zgadzam się z tą opinią 0
Rozmawiałem dzisiaj z kolesiem, który robił dla szwagra, metr 50 zł za robociznę. Robi cały czas po Gdańsku, do czerwca nie ma wolnego terminu, więc to chyba nie student.

Kafle ? Nawet 50% ? No to przy kaflach za 40 zł metr na małej łazience musisz doliczyć z 400 zł max.

Co do grzejnika ? Przecież piszą o deweloperskim. Znasz dewelopera, który nie daje grzejnika ?

Bateria termostatyczna ? Może być ale nie musi. Tak samo można zamontować w mieszkaniu klimatyzację, ale widać niektórym się już kasa skończyła.

WC podwieszanie - mam kuzyna hydraulika, on się śmieje, że dla niego to najlepszy biznes. Jak pierdyknie po paru latach to dzwoni do znajomego kafelkarza i mają dobra kasę za "naiwność" kupującego, że wszystko działa wiecznie.

Tak więc widzisz sam.

Jest wielka różnica. Jedni chcą się urządzić tanio i cieszyć się mieszkaniem a inni muszą coś wszystkim udowodnić. Powtórzę, najczęściej w kilkudziesięcioletnim kredycie.

Sorry, ale nie pisałbym swoich peanów gdybym nie miał w rodzinie hydraulika i paru znajomych od budowlanki.

Naprawdę, jeśłi ktoś przepłacił to nie jest powód, żeby wmawiać że nie da się inaczej.
popieram tę opinię 6 nie zgadzam się z tą opinią 4
Zakladajac ze nie robisz sam - powodzenia szczerze zycze zrobienia lazienki za 3200,-
Wiem ze hydraulicy zdzieraja - ale ja sie na tym nie znam. Musze zaplacic. Nie mam zamiaru uczyc sie tego na sobie - bo mi sie to nie przyda.
Napisalem ile mnie kosztowalo - a bateria termostatyczna czy bez - to roznica 200 PLZ - wiec tu szalu nie zrobisz.
Podwieszany - owszem, woem ze dorzszy, ale zaleta jest ze latwiej o czystosc podlogi. Pewnie tu mozesz sporo oszczedzic - 1k..2k .
Ale to dalej do 3,2 - przepasc.
Mimo wszystko zycze powodzenia.
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ale ja się nie zamierzam licytować. Bo to nie ja robię aktualnie wprowadzanie się. Owszem, będzie mnie to czekało za 4-5 miesięcy ale mam na tyle sprawdzony temat, że nie widzę problemu żeby o tym dyskutować. Zwłaszcza, że robię to drugi raz, tylko że pierwszy raz w Gdańsku, ale jak pisałem mam już glazurnika od szwagra.

Ktoś wyżej podał cała cenę swojej łazienki, to ja podam swoją wycenę przy łazience 5 m.kw.

Kabina - 800 zł, wc zewnętrzne - 500 zł, umywalka z szafką - 300 zł. To już ceny z montażem, więc 1600 zł. I to też nie rzeczy z najniższej półki.

Kafle liczone po 50 zł / m2 (to już na ubytki) razem 30 m2 - 1500 zł + robocizna, kolejne 1500 zł.

Lustro, lampa, jakieś dwie stojące szafki - 600 zł.

Koszt materiałów pozostałych + inne operacyjne 400 zł.

Zapomniałem o drzwiach, ościeżnica i montaż.

6000 zł.

Więc gdzie tu rzeczy niemożliwe do zrealizowania ?

A jak "fuch-owcy" z Gdańska będą burczeć, albo znajomy nie będzie miał czasu, to przyjedzie kolega ze Szczecina, tam biorą 40 zł za metr max. Dostanie wikt i opierunek na pare dni i wyjdzie mnie jeszcze taniej.

"Mądry ten co potrafi, głupi ten co stwarza problemy"
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 6
>Ja akurat nie podchodzę do mieszkania jak do świątyni. Znudzą mi się kafle, albo trendy się zmienią to sobie je wymienie za parę lat,

Ja też nie podchodzę jak do świątyni. Dom mam wygodny, materiały takie, które pozwolą mi się skupić na rodzinie, hobby, wypoczynku, niż na ciągłym czegoś wymienianiu. Remont? Owszem ale czemu nie planowany? Wolę użytkować, zaplanować i remontować i ponownie wymieniać tak jak zresztą i meble.

>Na tym polega moje podejście do tematu, ale każdy ma prawo do swojego. Tylko dlaczego w takim razie nie jeździcie Bentleyem albo Aston Martinem a pewnie Skodą albo Kią ? Przecież takie auta to wyrzucenie kasy w błoto, bezsensowny zakup :)

Oczywiście, że każdy ma prawo do swojego zdania. Ja nie jeżdżę Bentleyem czy Aston Martinem bo zwyczajnie mnie nie stać na zakup i utrzymanie. Większość ludzi, która jeździ takimi samochodami ma poważny biznes, lub jest Prezesem znanej firmy, posiada kilka domów / mieszkań, który każdy standardem przewyższa kilkukrotnie mój poziom wykończenia ale też to nie oznacza, że w swoim skromnym budżecie musiałem się na to kredytować czy zupełnie brakuje mi estetyzmu.

Właśnie o to chodzi, że jestem biednym człowiekiem ale poziom estetyzmu mam na tyle posunięty by zbliżyć się tokiem myślenia chociaż na bliską odległość do ludzi, którzy prezentują co najmniej klasę średnią. Nie wynika to z moich zapędów: "Zastaw się a postaw się", tylko z wygody użytkowania różnych rzeczy i ich bezproblemowego działania.

Pamiętaj, że każdy produkt, nieważne czy to jest płytka łazienko, czy bidet, kran dzieli się na standardy od ekskluzywnego do byle jakiego, sztuką jest wychwycić coś po środku i znaleźć takiego producenta czegoś co gwarantuje bardzo dobrą jakość przy zachowaniu relatywnie korzystnej korelacji cenowej. Sztuka wykańczania polega na dobieraniu a nie braniu tego co jest w markecie budowalnym.

P.S.

asd;

daj mi do siebie maila, kiedyś Cię o to prosiłem, chciałbym z tobą popisać na temat Chwaszczyna, chciałby cię o parę rzeczy zapytać a wiem, że tam w okolicy mieszkasz.
popieram tę opinię 5 nie zgadzam się z tą opinią 0
Hej :-)
Pamietam. Pisalem tez ze na forum publicznym nie podam kontaktu.
Znajdz jakis sposob abym to ja mial kontakt do CIebie to sie odezwe :-)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
omt_chwaszczyno@wp.pl na podany adres podaj swój, odpiszę.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Wiesz mi akurat ta gazeta zna sie tylko na przekretach :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

brawo dokładnie tak!
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
ja u siebie prawie wszystko będę sam robił ale jak za 30k ktoś ma zrobić to mogę to zlecić. Bo mi wyszło 35k samemu
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 0
A ja mysle ze 5k wystarczy...... Tylko tu nie chodzi o to co Ty myslisz tylko :
- jaki stan kupuja,
- ustalenie priorytetow na co wydac kase,
- wycenic prace (i materialy w tym ich jakosc materialow)
- porownac z mozliwosciami
Beda wtedy wiedzieli co moga miec.

Na tak zadane pytania to wlasnie beda dostawac takie odpowiedzi...
A ja mysle ze musisz miec xxxx - tylko czy o to im chodzi ?
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
nie ma szans za 30. ja wydałem ponad 30 na same materialy i kuchnie,(a jeszcze pare rzeczy do zrobienia) zajmuje sie wykanczaniem wnetrz wiec robota odpada sam zrobilem oprocz mebli w kuchni i szafy na wymiar. chyba ze bedziecie kupowac faktycznie wszystko po taniosci np do lazienki plytka za 12 zl za metr a do wykonczenia wezmiecie jakas ekipke starszych panow na rencie co sobie dorabiaja. wszystko zalezy od tego co komu do zycia potrzebne
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 0
da sie i za 30 tys ale panele na podloge 15zl/m2 kafle max 20 zl/m2, najtansza armatura, agd najtansze, pralka do 800, okap za 130, lodowka za mniej niz 1000 itd. meble IKEA, BRW lub z Jusk lub z wyprzedazy to co beda mieli. ITD da sie za 30 tys.
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 3
Totalnie źle zadane pytanie.

Co to oznacza "urządzać mieszkanie" ?
Określ dokładnie w jakim stanie jest mieszkanie i do jakiego stanu chcesz dojść - wtedy będzie można coś sensownie odpowiedzieć.
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 0
Do takiego stanu żeby móc zamieszkać, czyli jak dla mnie podłogi, ściany pomalowane, kuchnia z podstawowym wyposażeniem nie musi być zmywarki i ledów, łazienka w kafelkach + wanna albo prysznic, jakieś oświetlenie mogą być lampy z Ikei za 19,99 i tyle, a reszte można zawsze z czasem dorobić, jakbym miał 100k to bym nie pytał
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ti jak wiesz juz co - to wycen to !!!
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
malowanie można zrobić samemu, żadna filozofia, a fachowiec weźmie za to duzo, jak nie macie kasy to najpierw próbowałabym co się da zrobić we własnym zakresie, niektórzy nawet kafle sami umieją położyć, poszukać na you tube i działać ?..
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
dokładnie, o ile materiały można ubrać w widelki cenowe o tyle robocizne już nie bardzo. połozenie kafli czy to za 20 zł/m czy za 120 z/ m wynieie tyle samo. robiłam remont 50 m dwa lata temu, remont generalny, skucie scian do tynku, wymiana instalacji itd. przewinelo sie wiele ekip remontowych do wyceny, kazdy wolał min. 500 / m za robocizne. i tyle zapłaciłam- 25 tys. za sama robocizne. całosc z meblami wyniosła mnie ok 100 tys zł. w tym meble pokojowe juz z sieciowek, z zalozeniem, ze za 2-3 lata nie problem wyniemnic na te z lepszej polki. ale na podlogach, kaflach, agd czy kuchni pod wymiar u stolarza juz nie oszczedzalam (w granicach rozsadku).
popieram tę opinię 4 nie zgadzam się z tą opinią 0
może jeszcze dodam, ze nawet urzadzenie dwoch pokoi meblami z sieci typu agata, brw to jest lekko ponad 10 tys zl...(2 zestawy mebli modulowych, stol z krzeslami, naroznik, plus lozko ). wiec tak se tylko wydaje, ze niby tanio,a le jak sie do calosci zbierze to juz kawał pieniazka wychodzi. a gdzie dywany, karnisze, firany, rolety, zyrandole itd itd?
popieram tę opinię 5 nie zgadzam się z tą opinią 0
Same reklamy telewizyjne tu nawklejałaś. Co by było jakby tv nie było ? Czym być mieszkanie urządziła ?

Teraz proponuje wziąć Apap Noc a rano Pyralginę Forte, po niedzielnym obiedzie kategorycznie Ulgix.

Urzekła mnie Twoja historia w każdym razie :)
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 5
Nie wiem za ile ale wydaje mi się, że wiem jak.

Wszystkie rzeczy niewymienne i kłopotliwe w wymianie zróbcie w docelowym standardzie. Cała reszta po taniości.

Musicie na dzisiaj wyposażyć całe mieszkanie i to jest jednorazowo duży wydatek. Z drugiej strony jak dziś zaoszczędzisz na kafelkach to będziesz się na nie patrzył przez następne kilka lat (przecież za rok jak będziesz mieć trochę więcej pieniędzy to nie skujesz całej łazienki żeby zmienić kafle za 20zł/metr na kafle za 50 zł za metr)

Wszystkie meble i żyrandole z sieciówek i tanio - wyniesienie taniej szafy / stołu itp na śmietnik trwa chwilę. Nie będzie też ich żal wyrzucać nawet jak jeszcze będą w przyzwoitym stanie. Zamiast dywanów możesz kupić wykładzinę z rolki - tak samo, za jakiś czas (rok czy dwa) zwijasz i wyrzucasz bez żalu i kupujesz porządny dywan.
popieram tę opinię 4 nie zgadzam się z tą opinią 0
Dokładnie. Ja bym od siebie jeszcze dodała, że urządzasz się "po kolei". jak zrobisz wszystko niewymienne i kłopotliwe, to wiesz, ile Ci zostało pieniędzy. I potem w miarę możliwości urządzasz salon, sypialnię czy jakie tam masz pokoje. Najpierw niezbędne, np. łóżko, sofa do salonu, szafy. Na początku rzeczy możesz trzymać w kartonach.
Kolega tak się urządzał - mieszkanie deweloperskie, czyli gole ściany. Najpierw kibelek, wanna i tak się wprowadził. Po jakimś czasie kuchenka, potem reszta mebli kuchennych. Teraz jest na etapie sypialni, potem zostaje mu drugi pokój. Wprowadził się jakieś pół roku temu i tak powolutku się urządza.
popieram tę opinię 4 nie zgadzam się z tą opinią 0
Dokładnie tak!
Oszczędzać na gratach - nie oszczędzać na wykończeniu.
Graty można uzbierać w krótkim czasie np. "z wystawek". Nie żal wówczas za jakiś czas tego wyrzucić.
Natomiast absolutnie żadnych prowizorek w wykończeniu. Prowizorka to wyrzucone pieniądze. Lepiej zrobić mniej, ale już w docelowym standardzie.
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 0
Dałam 100.000 zł :)
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ludzie może ktoś zacznie poważne odpowiadać i doradzi, a nie chwali się ile wydał...
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 3
Dostałeś poważne odpowiedzi. Gdzieś wyżej napisałeś, co chcesz zrobić, to posprawdzaj ceny i będziesz wiedział, ile musisz przeznaczyć na remont.
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 0
Dostosowujesz budżet do projektu czy projekt do budżetu ?

Jak masz 20 000 to urządzenie 50 metrowego mieszkania kosztuje 20 000, jak masz 50 000 to urządzenie 50 metrowego mieszkania kosztuje 50 000.

Przecież ja Ci nie powiem czy masz sobie położyć bukowy parkiet, panele, linoleum czy wykładzinę. Kuchnia na wymiar z agd do zabudowy czy kuchnia z marketu budowlanego do samodzielnego złożenia ?
Słuchawka prysznicowa za 500 zł czy za 8 złotych (to się bardzo łatwo wymienia ;)

Urządzisz się za tyle na ile Cię stać i ani złotówki więcej.

Tylko nie bierz drugiego kredytu na wyposażenie - będziesz miał kasę to będziesz co miesiąc kupował jeden mebel, nie będziesz miał kasy to ominiesz, a kredyt wisi nad Tobą co miesiąc.
popieram tę opinię 7 nie zgadzam się z tą opinią 0
A jak będę miał milion to mam wydać milion? Wiem, że się da ale nie o to chodzi w zadanym pytaniu. Chodzi o to za ile można urządzić 50m2 po kosztach do zamieszkania, czyli słuchawka ma być za 8 pln, a na podłodze panele za 15 m2 to jest po kosztach rozumiesz ?!
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 2
No to jak chcesz panele za 15 zł/m2, to liczysz tą kwotę razy metry i masz odpowiedź. Dodajesz do tego słuchawkę za 8 pln i Ci wychodzi. Weź kartkę i długopis, wejdź na alledrogo albo tak jak ktoś wyżej poradził na wystawkę trojmiasto.pl i poszukaj tego, czego Ci potrzeba. Wypisz ceny, na koniec zsumuj i gotowe. Moje mieszkanie 50m2 urządzone po kosztach będzie kosztowało 10 tys., ktoś inny po kosztach urządzi za 30 tys. Pojęcie względne.
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 0
Kafelki tylko na podłodze w kuchni i łazience + klej + fuga 500 zł
Kładziesz sam, a narzędzia pożyczas od szwagra
Kafelki kupujesz z resztek w markecie

Sedes stojący + przyłącza 200 zł
Umywalka + przyłącza 100 zł
Kabina prysznicowa 200zł + brodzik 100 zł
Kran i bateria prysznicowa 200 zł
Lustro 50 zł

Drzwi do łazienki 600 zł i sam zakładasz
Meble kuchenne do złożenia 600 zł + blat 100 zł + zlew 100 zł + kran 60 zł
Kuchenka używana 200 zł
Lodówka używana 500 zł
Łóżko używane z materacem 500 zł

Panele 12 zł + podkład 3zł i układasz sam: 40 x 15 = 600zł
Listew obwiedniowych nie zakładasz

Firan nie ma, roleta 60 -80 zł za okno i sam zakładasz
Ściany masz pomalowane i nie zmieniasz koloru
Oświetlenie - żarówka na drucie: 5 x 10 zł (oprawka i żarówka)

Mnie wychodzi 4460zł + rolety + bufor = 5500 zł

Metraż pomieszczeń przyjąłem w miarę proporcjonalny do wielkości mieszkania.
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 0
@ Piękna

Nie wiedziałem, że kurs raza do złotówki jest taki wysoki !

Jak byłem młody to raz był prawie za darmo, a im jestem starszy to raz jest coraz droższy ;)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 2
@ lk

Strasznie się spinasz. Forumowicze udzielają Ci rad, a Ty ich opluwasz. A skąd my, obcy ludzie, mamy wiedzieć co Ty chcesz zrobić w mieszkaniu? Rozumiem, że nie dysponujesz wielką gotówką i chcesz by wyszło jak najtaniej, każdy by tak chciał, ale nie udzielasz nam absolutnie żadnych podstawowych informacji. Po pierwsze ile masz do wydania? Po drugie. Pytasz o urządzenie mieszkania, ale co masz na myśli? Sam remont czy również wyposażenie i umeblowanie lokalu? Poza tym nie napisałeś nawet czy jest to mieszkanie deweloperskie czy z rynku wtórnego. Jeśli deweloperskie to musisz zrobić wszystko (mam na myśli remont), jak z rynku wtórnego to podłogi pewnie jakieś są więc na dzień dobry robić ich nie musisz, drzwi wewnętrzne też się pewnie jakieś znajdą, okna jeśli stare to do wymiany, ale może nie teraz a za pół roku. Może są też jakieś kafle na ścianach, więc i tych kłaść od razu nie musisz. Jeśli to rynek wtórny i naprawdę nie masz kasy to skup się na odświeżeniu mieszkania, pomalowaniu ścian czy wymianie instalacji elektrycznej (jeśli jest stara) i kupuj meble. Jeśli to rynek pierwotny weź kartkę, długopis, kalkulator. Policz dokładnie ile będziesz potrzebował farby do pomalowania ścian czy paneli (o ile chcesz mieć panele, bo może wolisz dywan/wykładzinę/płytki). A może zamiast pomalowanych ścian chcesz mieć np. tapetę? W łazience chcesz mieć płytki czy specjalne panele (takie do łazienek), wc podwieszane czy standardowe stojące. Muszla kwadratowa czy tradycyjna owalna? W kuchni chcesz mieć zwykłą kuchenkę z piekarnikiem czy może wolisz osobny piekarnik do zabudowy i płytę? A może chcesz jeszcze zmywarkę i mikrofalówkę do zabudowy? A co z salonem? Rogówka, wersalka czy skórzany komplet wypoczynkowy?
Mogę tak długo i dużo pisać. Nie znam Twoich priorytetów, nie wiem co chcesz/musisz zrobić, więc ani ja, ani nikt nie powie Ci co masz kupić i ile to będzie kosztowało. Dla jednego podstawowe wyposażenie i remont to wydatek 10 tys bo tyle akurat ma, dla drugiego 100 tys to będzie po kosztach.
Zanim zadasz pytanie określ ile masz kasy i co chcesz zrobić, wówczas można coś niecoś doradzić. A najlepiej idź do marketu lub wejdź w internet i posprawdzaj ceny, podsumuj wszystko i wyjdzie Ci kwota.
I żeby nie było. Nie jestem złośliwa, chcę pomóc, ale najpierw muszę wiedzieć czego ta pomoc ma dotyczyć.
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 0
Masz racje dla jednego będzie to 10 tys a dla drugiego sto, a ja pytam każdego po kolei, rozumiesz?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Oczywiście że rozumiem. Tylko co ci to da? Dostaniesz całe mnóstwo różnych odpowiedzi z różnymi cenami, a Ty nadal nic nie bedziesz wiedział dopóty, dopóki się nie określisz, sam sobie nie sprawdzisz i nie policzysz.
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 0
No to każdy po kolei ci mówi, ile wydał, to twierdzisz, że się chwali. Weź się chłopie zdecyduj.
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 0
Poszukajcie na portalach ogłoszeniowych mebli używanych, czasem ludzie pozbywają się ich za naprawdę niskie kwoty, byle tylko ktoś to wziął. Rok czy dwa wytrzymacie z takimi, a potem możecie kupić coś, co się wam naprawdę spodoba. To moim zdaniem lepsze wyjście niż kupować byle co, ale nowe i droższe, a potem utknąć z tym na kilkanaście lat.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
Cóż,to może ja się wypowiem.Ogólnie na mieszkanie w stanie developerskim 3 pokojowe z aneksem kuchennym 55,5 m wydaliśmy z żoną trochę ponad 50 tyś.Oczywiście planowaliśmy wydać mniej,ale się nie dało:).Najwięcej kosztowały nas meble na wymiar w kuchni-jakieś 8 tysięcy i robocizna.-7 tyś.Sciągneliśmy dwóch panów z innego rejonu Polski,którzy zamieszkali w naszym remontowanym domu i wszystko nam robili.(ściany,podłogi,kafle, tapety,drzwi)Wszyscy trójmiejscy fachowcy zaczynali od 10 tyś..Kafle,panele,drzwi kupowaliśmy dobrych firm poprzez net,promocje,zniżki itp.W skład naszych wydatków weszło też kupienie nowych sprzętów agd(zmywarka.lodówka ,płyta pralka.Na koniec moja opinia-nie da się nigdy zrobić roboty za tyle ,ile się założy,zawsze są nieprzewidziane wydatki.Absolutnie nie ma też sensu kupować najtańszych rzeczy,te naprawdę szybko się zużyją lub zniszczą.
popieram tę opinię 4 nie zgadzam się z tą opinią 0
I to jest konkretna odpowiedź normalnego człowieka a nie bajki
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 4
To i ja się wypowiem, mam nadzieję, że będę w miarę miarodajny. Za 61 m2 (pokój z aneksem, 2 sypialnie, łazienka z WC) wydałem ok 1200 zł / m2. Od tego można odjąć prywatne fanaberie - materac (bardzo niedoceniana część mieszkania, dla mnie absolutna podstawa, w końcu 1/3 życia) mogłem kupić za tysiąc, kafle za 60-70 nie za 100, mdf zamiast forniru w kuchni, więc robiąc tylko bez szaleństw, ale z materiałów gwarantujących 10 lat spokoju, bez samodzielnej pracy, można spokojnie osiągnąć 1000 zł / m2. Robienie za 500 zł / m2 oznacza rychłe remonty, bo taki budżet nie gwarantuje odpowiedniej jakości produktów. Podkreślam, że mówię już o mieszkaniu z praktycznie pełnym wyposażeniem (całe RTV i AGD, wszelkie pierdoły typu zawory) i robocizną.

Wszystko robione przez ekipę (brak czasu, sam mógłbym co najwyżej pomalować, a miało być po prostu dobrze i równo, więc się tego nie podejmuję), stan w zasadzie 95% (brak docelowej farby w drugiej sypialni, na razie nieużywanej + brak lustra w przedpokoju). Tak jak ktoś pisał - zawsze z czasem dojdą nieplanowane wydatki, które mają faktycznie sens (dlatego warto mieć dobrą ekipę, nie spod budki z piwem), nie warto kupować najtańszego badziewia, ani drogiego - po prostu relacja cena / jakość. Tak, aby te min. 10 lat wytrzymało bez remontów. No i często zapomina się o pierdołach typu zaworki, wężyki, syfony, itd. - to też trzeba wliczyć.

Kuchnia - blaty laminowane (wbrew pozorom naprawdę dają radę, choć oczywiście nie wyglądają tak fajnie jak drewniane, jednak z tymi trzeba uważać, bo "szkoda" zepsuć), góra mdf lakierowany, dół fornir (jak się chce oszczędzić, to można i dół i górę zrobić w mdf-ie, spokojnie da radę). Sensowny okap trzeba liczyć od 600-700 zł (aby działał), płyta grzewcza wystarczy za 1000-1200 zł, piekarnik 1100-1500 (chyba, że dla kogoś ma znaczenie 2-3 minut w czasie dojścia). Zmywarka podobnie (i tak się zepsuje po roku :) ). Zlew można spokojnie machnąć stalowy, bateria jednak musi być made in Europe i warto by była sprawdzoną marką (co nie oznacza drożyzny - Oras, Tres, spokojnie za 200-250 zł). Spowalniacze Bluma to grosze, więc nie warto na tym oszczędzać. Lodówka za 1700-2300 da radę, wszystko powyżej to już fanaberia, typu wypluwane kryształki lodu.

Podłogi - nie widzę sensu w kupowaniu litego drewna do mieszkania w bloku - po prostu nie przystoi. Panele za 40-50 zł / m2 w zupełności wystarczą i wytrzymają 10-20 lat. Ja mam za 40 i jestem bardzo zadowolony, wyglądają "drożej".

Telewizor - do 2500 zł kupi się tv do w zasadzie każdego rodzaju mieszkania, i tak telewizja nie nadaje nawet w pełnym HD (skaluje), a co dopiero mówić o wykorzystaniu full HD - nie w tej dekadzie.

Łazienka - za 60-70 zł / m2 można mieć estetyczne, trwałe kafle (ja mam drożej, ale po prostu podobał mi się wzór). Za 20 zł / m2 to co najwyżej na działkę rekreacyjną.

Więc można przyjąć, że te 20-25 tysięcy wystarczy (przy 50 m2), aby się móc wprowadzić, ale bez RTV i AGD (można dokupić z czasem, na początku wystarczy lodówka), bez karniszy, mebli wypoczynkowych, itd. Pomalowane, podłoga, łazienka, lodówka, łóżko, jakaś szafka, robocizna, oświetlenie. Potem trzeba liczyć drugie tyle.
popieram tę opinię 4 nie zgadzam się z tą opinią 0
15 tysięcy na głupią kuchnię, w której nikt nie będzie gotował :) To lubię, takich lubię :) Meble i robocizna :) Ale polew :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 1
Podstawowe pytanie. Chcesz się urządzić "na lata", czy tylko żeby móc zamieszkać?
Jeśli na lata, to musisz liczyć ten tysiąc złotych za metr2, bo nie możesz oszczędzać. Na coś ci pójdzie mniej, na coś wydasz więcej..
Jeśli potrzebujesz zrobić, żeby tylko zamieszkać, to i tak te minimum trzydzieści tysięcy musisz liczyć. A z czasem zawsze możesz podwyższyć standard wykończenia - baterie, fronty mebli, lampy etc.
W obu przypadkach nie oszczędzaj na wykonawcach, bo będziesz robić minimum dwa razy. Nie oszczędzaj na podłogach i kafelkach, to się od razu kładzie "na lata". Sprzęt AGD też od razu kup "dobry", bo to też wydatek na lata.
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 0
Jeszcze jedno. Żeby przyoszczędzic, w miarę możliwości i umiejętności robić samemu. Malowanie ścian i sufitów nie jest takie trudne i straszne, żeby się tego samemu nie podjąć. Składanie mebli też nie jest jakieś trudne, te ikeowskie są wręcz jak puzzle.. gorzej z montażem zlewów, blatów i wieszaniem szafek na ścianach..
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
wszystko sie wydaje takie proste dlatego ja remontuje mieszkania a samochodem jezdze do mechanika bo szkoda mi czasu
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Rozumiem, że dolać olej, płyny i wymienić żarówkę też ? ;)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 1
Na LATA to się "urządzają" Panowie Kredyciarze.

Oni biorą wszystko na WYPAS, bo już pijanemu nikt się wywrócić nie zabroni...

Tylko nie słuchajcie tych LUDKÓW, bo wsadzą wam swoje pomysły na mieszkanie, a nie długo wrócą do Mamy a mieszkania na licytacje.

Nie jest to jakaś złośliwość, tylko samo swierdzenie faktu.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 3
http://cennik-budowlany.remontuj.pl/cennik/uslug-wykonczenia-wnetrz tak orientacyjnie prosze sobie zajrzec
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
My sami w sumie robiliśmy remont, ale mamy w rodzinie elektryka a tesc na codzien wykonuje całościowe remonty, takze robocizna nam odpadla, material to zalezy, troche kupujac przez internet zaoszczedzilismy, malowanie, kladzenie struktur robilismy sami, wspomagajac sie filmikami instruktazowymi na you tube, tak bylo z naturalnym betonem w salonie chociazby. Najwiecej kasy poszlo na sprzety i urzadzenie kuchni i łazienek, ale majac 75m2 zmiescilismy sie w kwocie 60tys
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 2
1 tysiąc na metr minimum bez mebli i sprzętu i dodatków( materiały z marketów typu lerloy merlin, obi, castorama i niedroga ekpipa remontowa), na podłodze panele, bez udziwnień typu podwieszane sufity itd
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 1
Kiedyś miałem nick "tępię idiotów", ale już od dawna nie jestem taki grożny, choć dzisiaj znowu mi się on przypomina.

Mam mieszkanie, loft. 100 metrów. Chcę tylko położyć podłogę i kuchnię i kibel postawić.

100 tysięcy zapłacę ?

Resztę skopiuję, bo idiotyzmów szkoda pisać ręką, "1 tysiąc na metr minimum bez mebli i sprzętu i dodatków( materiały z marketów typu lerloy merlin, obi, castorama i niedroga ekpipa remontowa)"

Bez pytań.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 2
Zygfryd - za pincet Ci to zrobie
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
zygfryd-tępisz idiotów?zacznij od siebie.w postach wyżej piszesz,że będziesz robił łazienkę po taniości za 6000pln.jednocześnie twierdzisz, że 10000pln starczy na całe mieszkanie.czyli na pokoje,kuchnie,przedpokój ma starczyć 4000pln.sam sobie przeczysz
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 1
za 450 m2 da sie ogarnac cus
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
ja za 3oo paki zrobilam kibel i jest gitara zygfryd madafajsa
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
300 paki -to na bogato
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
ja myślę że 50m2 po kosztach można za te 500/m2 zrobić ze sprzętami z dolnej półki
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Panie Budowlaniec.

Dalej uważam, że jednak trzeba było jakąś szkołę skończyć. Nawet tą znienawidzoną podstawówkę. Piszę akurat o dwóch różnych rzeczach. W jednym obalam mit 1000 zł za metr a w drugiej podliczyłem łazienkę (nie całkiem tanimi materiałami). Rozumiem, że cię to denerwuje bo zawsze wołałeś 10.000 zł a tu się okazuje że można prawie o połowę taniej.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Dużo zalezy od standardu wykończenia jaki chcesz zrobic jak wiadomo im wyższy tym wyższe koszta. Standardowo większość liczy około 1000 zł na m2 wiec wychodzi koło 50 tyś z własnego doświadczenia wiem że zależy to też od regionu i mi na przykład urządzenie we Wrocławiu wyniosło 70 tyś. Musisz szukać tanich sklepów najlepiej internetowych podobnych do tego http://www.oknowro.pl/ ja na przykład kupiłem tak większość rzeczy nawet panele :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
bardzo proszę o wypowiedzi na temat : ILE ZAPŁACILIBYŚCIE TZW. TANIEMU WYKONAWCY ZA WYKONANIE ZLECENIA , I DLA CZEGO WY NIE PRACUJECIE I NIE CHCIELIBYŚCIE PRACOWAĆ W SWOICH ZAWODACH ZA REALNA NAJNIŻSZĄ KRAJOWA POLSKĄ STAWKĘ ?
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 0
moim zdaniem 25000 da się ogarnąć podstawy
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Wrócę do tematu, bo właśnie kończę robote na deweloperskim mieszkaniu, 50 m.kw. O czym zresztą pisałem, parę miesięcy temu że czeka mnie to za kilka miesięcy.

Całość inwestycji zamknęła się w kwocie 32.000 zł, czyli jednak niekoniecznie musi być prawdą "1000 zł za 1 metr", co zresztą negowałem od początku.

1. Kuchnia - 3500 zł.

Nie z marketu ani nie od stolarza. Systemy do własnego montażu, KAMDUO (nota bene z Pomorza, cudze chwalicie swego nie znacie, złoty medal konsumenta 2014 i 2015 rok), układane co do 1 cm, frezowane blaty również do wymiaru, itd..

2. Łazienka - 3000 zł.

Cersanit, Koło, Verso. Nic noname, wyszukane na odpowiednich promocjach. Kabina - 1000 zł, szafka z umywalką 700, sedes podwieszany - 500 zł (tydzień wcześniej, 800 zł), reszta 500 zł.

4. Salon, pokoje - 3500 zł.

Panele AC5, gr 10, cena ok 40 zł za metr. 2 x drożej niż podstawowe panele. W zamian tanie drzwi z ościeżnicami, 400 zł sztuka, to jest mieszkanie dla rodziny a nie dom publiczny.

5. Meble - Agata - 5000 zł.

Nic z dolnej półki ale też nie z wysokiej. Narożnik, stolik, przedpokój, dwie duże szafy do dwóch sypialni.

6. AGD do zabudowy - 5000 zł.

Ze sklepu internetowego, j.w. - średnia półka, sprawdzone opinie. W tym wniesienie i montaż sprzętu.

7. Korytarz - 1000 zł.

W tym przedpokój z Agaty, kafle na podłodze.

8. Ekipa budowlana - 8000 zł.

Od początku do końca. Wniesienie, robocizna, wyniesienie śmieci. Znajoma, z polecenia. Z dogadaniem się, że nie będzie "udziwnień" typu grające ściany, gadające kible, podwieszane sufity na 1 metrze i inne pierdoły.

Miałem inne oferty, wyłącznie z fakturami, obce firmy, koszt + 30% więcej, jak nie zna się ludzi.

Zmieściłem się w kwocie 30.000 zł.

Mogłem obciąć połowę na materiale, meble kupić uzywane w komisie, kuchnię w markecie za 1/3 ceny.

Z poprzedniego mieszkania, które poszło do wynajęcia, zabrałem sobie nową lodówkę i pralkę i wyposażenie sypialni.

WIęc powiedzmy, zaoszczędziłem 5000 zł.

WIęc niech nikt nie mówi, że się nie da.

Na życzenie mogę podesłać kompletny kosztorys.

Niestety moja firma remontowa, ma już zamówienia do marca przyszłego roku na usługi.

Pozdrawiam i nie dajcie się zakrzyczeć, że taniej się nie da :) Bo ja, po prostu nie chciałem się wyżyłować, a płacę w życiu wyłącznie żywą gotówką.

Ogólnie, wszystko to co opisałem, przy kupnie innych kafli, tanich mebli, kuchni za 1000 zł a nie 3500, to 20.000 zł wystarczy.

Dla wszystkich wprowadzających się do nowego mieszkania, pozdrawiam :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 1
Ale to jest akademik a nie mieszkanie dla rodziny.
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 1
To jest mieszkanie w niezłym standardzie, bez kredytu.

Jak opuścisz akademik i zaczniesz życie na serio, bez Mamuli i Tatuli, to zrozumiesz..

A jeśli musisz się podpierać kwestią ceny a nie udanym życiem, to masz słaby gust muzyczny :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 3
Przepraszam, ale lodówka nie pasowała do wystroju, więc doszła czarna Samsunga z panelem elektronicznym.

I na szybkiego zmywarka w zabudowie kuchni (nie musiała być od stolarza).

Ostateczny koszt całości - 33.000 zł

Zapłacone gotówką, 1 miesiąc roboty, już mieszkam.

Stare mieszkanie wynajęte od 20 grudnia.

Wesołych Świąt :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Jeżeli "nowe" masz tak urządzone to niezły syf musi być w tym wynajmowanym.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 2
Podawane 1000zł/m2 wykończenia mieszkania jest to zazwyczaj koszt uśredniony, biorący pod uwagę gust większości społeczeństwa.
Oznacza to, że można wykończyć mieszkanie zarówno taniej jak i drożej.
Niektórym za umeblowany salon wystarczy stolik kawowy z IKEI za 20 zł i wersalka (500zł), inny za 600zł kupi tylko jedno krzesło, bo tylko takie mu się spodoba.
Kupując 50m2 mieszkanie za blisko pół mln zł chciałoby się widzieć jego wartość gołym okiem. Takie zadanie ma między innymi wykończenie mieszkania. Dlatego musisz wiedzieć Zygfryd, że Twój przykład nie będzie godny do naśladowania dla wszystkich ... ale pewnie znajdzie też zwolenników.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ponieważ sporo czasu spędzam za granicą i to nie tylko w jednym miejscu, chciałbym zauważyć że chyba tylko Polak musi się zastawić/zadłużyć i jeszcze w Providencie zapożyczyć po ostatnie skarpety żeby udowodnić znajomym/sąsiadom/rodzinie ile to jego mieszkanie nie jest warte...

Na świecie, nawet jeśli ktoś ma mieszkanie na własność to generalnie nie przykłada do niego zbytniej świętości. Są inne ciekawsze rzeczy w życiu do robienia, niż w kółko remontowanie, wymiana mebli na znowu modne, itd...

Tyle ode mnie, a teksty w stylu "urządziłeś się za 33 tysiące, to musisz mieć jeszcze większy chlew w drugim mieszkaniu", traktuję jako zwykłą zawiść maluczkich, którzy pewnie piszą z jakiegoś TBS czy innego "chlewu" i im żal pewną część ściska że wypluli kiedys gen pracowitości.

Przypominam, że to był tylko koszt materiałow, ekipy, wyposażenia w podstawowe meble + osprzęt kuchenny.

Koszt był oczywiście wyższy + kilka tysięcy zł koszt przepisania aktu własności, w sumie > 50.000 zł.

Bardziej chodziło mi o to, że można, mając trochę więcej niż podstawową wiedzę, paru budowlańców w rodzinie/znajomych i nie dawania się robienia w jajo.

Wesołych Świąt, zwłaszcza zawistnikom !
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
cyt: "Polak musi się zastawić/zadłużyć i jeszcze w Providencie zapożyczyć po ostatnie skarpety żeby udowodnić znajomym/sąsiadom/rodzinie ile to jego mieszkanie nie jest warte..."

I tu mylisz się Zygfryd.
Tak było kiedyś, a teraz duża cześć Polaków traktuje swoje M jak niedostępną twierdzę. Mieszkanie drogo/tanio wykończone i wyposażone pozostaje w większości zazwyczaj udostępniane tylko oczom najbliższych. Dzisiaj bardzo rzadko ktokolwiek prowadzi tzw. otwarty dom dla sąsiadów czy znajomych. Spotkania towarzyskie, uroczystości rodzinne odbywają się coraz częściej poza domem w kawiarniach, restauracjach itp. lokalach. Bardzo często ludzie nie znają się między sobą mimo, że mieszkają w tej samej klatce schodowej, a nawet na tym samym piętrze.
Zamknięte osiedla z ochroną świadczą niewątpliwie, o co raz większym dążeniu do izolacji, a nie integracji i chęci zaprezentowania osiągnięć w postaci swojego mieszkania. Jeżeli ludzie wkładają duże środki w wykończenie mieszkania, to robią to zazwyczaj tylko dla siebie ... tak mi się wydaje.

Wesołych Świąt
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
Po kosztach możesz kupić np meble, wystarczy trochę pojeździć po komisach i poszukać perełek. Część rzeczy można zrobić samemu jak malowanie ścian, wygładzanie sufitów itp to na pewno wyjdzie taniej niż zamawianie fachowca.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Może po prostu będziecie powoli sukcesywnie urządzać mieszkanie. W końcu nie musicie kupować wszystkiego od razu. Szukajcie okazji i promocji (również w internecie), a nas pewno powoli uda Wam się wszystko urządzić.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Zgadzam się z tym powyżej - mieszkanie można urządzić w miarę tanio, jeśli poszuka się dobrej okazji. Moim zdaniem lepiej przeznaczyć większą kwotę na wykończenie mieszkania - ściany, podłogi - żebyśmy byli z tego dłuuugo zadowoleni. A meble często można tanio kupić używane albo powystawowe. Może to nie będzie ideał, ale na urządzeniu pokoju można zaoszczędzić nawet kilka tys. Zamiast łóżka wystarczy materac na podłodze, kilka miesięcy można spokojnie przeżyć nawet z kartonami. Nie jest to najwygodniejsze, ale wtedy można odkładać na wymarzone meble.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Jeśli chcecie wyremontować mieszkanie od podstaw, to niestety musicie liczyć się z dość wysokimi kosztami. Pamiętajcie też, żeby zakupić dobre narzędzia, np. marki Stanley: https://www.koelnerpolska.pl/stanley/informacje , ponieważ ich wytrzymałość jest bardzo ważna. Tylko wtedy prace będą szły zgodnie z harmonogramem.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Mieszkanie można urządzić na dwa sposoby - wydając sporo kasy na dobre wyposażenie i korzystać z niego długo ( 10 - 20 lat ) lub zrobić wszystko tanio i po kilku latach zaczynać od nowa ( tanie wyposażenie szybko się zużywa ) . Nie jest przesadą koszt 1 tyś / 1 m2 . Wszystko zależy ile się ma pieniędzy i co się komu podoba .
Pamiętajmy ,że zazwyczaj wyposażenie trwałe w mieszkaniu wykonujemy raz ( łazienka , kuchnia , drzwi wew , itp ) i tak zostaje już "na zawsze" . Jeśli zrobimy to z niskiej jakości elementów to efekt będzie taki ,że po kilku latach mamy "stare " mieszkanie .
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Zapraszam do kontaktu. Nasz zespół meblarzy i architektów potrafi zaoszczędzić pieniądze oraz czas. Doskonale znamy branże. design.limi@gmail.com
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
do góry