Widok

Zaspa - wypadek na DDR

Widziałem dzisiaj na zaspie zakrwawionego rowerzystę i 3 innych którzy mu pomagali.
W zasadzie jeden pomagał a 2 stało i się patrzyło więc oceniłem że kolejny gapiący nie jest potrzebny i pojechałem dalej.
Z tego co zauważyłem krew leciała mu z nosa.
Było to na łuku ścieżki więc podejrzewam kolizję rowerzystów.
Czy ktoś zna szczegóły i mógłby się nimi podzielić na forum ?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Cześć,

mogę, bo tak się zdarzyło że byłem uczestnikiem kraksy. Pan któremu pomagałem zjechał na lewą stronę ścieżki (ściął łuk) zaraz przy lampie o którą go oparłem i niestety zabrakło już czasu na większą reakcję. Mi się udało utrzymać na nogach, ale sprawca niestety odbił się od lampy i przeleciał przez kierownicę po czym uderzył twarzą w beton. Cholernie przykra sytuacja, rozcięty łuk brwiowy z którego leciał strumień, nos i mocno stłuczona twarz. Przy okazji to nie było tak że dwie osoby się patrzyły, pomogli chusteczkami, sam niestety nie miałem żadnych, a trzy osoby przy poszkodowanym by się nie zmieściły :) W każdym razie wezwałem karetkę, ta przyjechała i zabrała do szpitala. Mam nadzieję że skończyło się jedynie na tych widocznych obrażeniach. Uważajmy, chwila nieuwagi i nieszczęście gotowe.
popieram tę opinię 4 nie zgadzam się z tą opinią 1

przy takich ścieżkach jak mamy ruch powinien być tylko w jedną stronę, ostatnio jechałem z oliwy do wrzeszcza i szkoda patrzeć, pełno bezsensownych zakrętów, niekiedy wymuszonych przez projektanta. Na zakręcie rower się jednak nieco pochyla, a miejsca jest tylko tylko.

Zazwyczaj jeżdżę na górnym tarasie (słowak/potokowa), tam jest mniej rowerzystów i zakrętów więc jakoś ujdzie.
W Kopenchadze, gdzie często jestem, jest tak że kierunek ścieżki jest taki jak drogi, niweluje/likwiduje się też zbędne zakręty.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0

Racja, w Kopenhadze dominują Pasy Rowerowe. A w Gdańsku budżetowe, wydzielone z chodnika, Drogi Dla Rowerów. Inna cywilizacja.

Szczególnie się wzburzyłem niedawno, jak się dowiedziałem, że będą w lecie gruntownie ryli północną nitkę Grunwaldzkiej między Wrzeszczem, a oliwskim Mordorem i zrobią tylko wyrównanie kolein i kosmetyczne mazianie chodników. A taka by była okazja by zrobić tanio porządną bezpieczną infrę jak w Kopenharze. Urbanistom trzeba by chyba przemocą ospawać fury od tyłków i zmusić do przymusowej wycieczki np. do Danii, bo inaczej zawsze będzie taki kult badziewia i "kontomierza" jak teraz.

Za to lubią kwękać, ile to kosztuje nasz czerwony asfalcik. No żesz kur... a po grzyba go kolorować jeśli nie dla.. no właśnie, pieszych, bo to wydzielony kawał chodnika?! W Kopenhadze nie kolorują, za to zawsze to jest PAS JEZDZNI, jednokierunkowy, a nie jakiś kręty tor przeszkod, dla brzuchaczy na spacerek 5 km/h.

Mam nadzieję, że ofiara się wyliże, jak ja kiedyś.

Specjalnie nie zadaję OWEGO PYTANIA. Doceniam, że ONO nie padło, także w przypadku napadu na tę staruszkę w Zielonej Górze.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

A konkretniej to jaką tanią i bezpieczną infrastrukturę masz na myśli? Narzekać łatwo ale jak się przejdzie do konkretów, to wcale tanio nie wyjdzie.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Czyli jesteś za pasami rowerowymi jak przy Jana Pawła.
Mam pewne obawy czy to rozwiązanie jest lepsze. Z racji tego że mieszkam przy tej ulicy obserwuje dosyć często co rowerzyści tam robią.
Tak więc w menu mamy:
jazdę obok siebie
jazdę po chodniku obok pasa
chaos na skrzyżowaniach zwłaszcza tam gdzie pas krzyżuje się z DDR
wisienką na torcie był rowerzysta jadący pod prąd, tego naprawdę nie spodziewałem zobaczyć
Na DDR takie rzeczy jakoś ujdą ale na pasie grozi to poważnym wypadkiem.
Ogólnie zrobienie pasa przy jezdni na trasie prowadzącej na tereny rekreacyjne, plażę i jedyną w swoim rodzaju ścieżkę nadmorską to nie był dobry pomysł. Jak zaświeci słońce pojawiają się tu w większej ilości rowerzyści sporadycznie jeżdżący na rowerach i nie mający pojęcia jak zachować się na ulicy.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 3

Dzięki za info
Czyli mimo wszystko poszkodowany miał sporo szczęścia bo mogło to się skończyć o wiele gorzej.
Zapewne nie doszłoby do rozcięcia łuku brwiowego gdyby na głowie rowerzysty był kask.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 2

W którym to było miejscu?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Jana Pawła II / Rzeczypospolitej
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Tyle to się domyślam ale potencjalne miejsca są dwa:
-pod kładką od strony Przymorza
-przed kładką od strony Wrzeszcza

Stawiam, że pod kładką, bo przy szybszej jeździe jest to bardzo nieprzyjemny łuk. Mało widać, wąsko, nierówny profil.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Zdarzenie było przy wiadukcie do strony Wrzeszcza.
Jest tu większy łuk i mniejsza widoczność.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

PS
Małe sprostowanie. Łuk jest tu bardziej ostry.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
do góry