Widok

koszty utrzymania domu a mieszkania

Od dawna marzyliśmy z mężem, żeby wybudować niewielki domek. Jednak siostra i mama (obie już taki posiadają) mówią, abym się dobrze zastanowiła, bo koszt utrzymania takiego domu (do 150m) jest dwukrotnie wyższy, niż mieszkania. Napiszcie proszę, jak to jest w waszym przypadku?
popieram tę opinię 6 nie zgadzam się z tą opinią 9
My też się nad tym zastanawialiśmy, wypisz sobie wszystkie "za" i "przeciw" i sama podejmij decyzję, dom to jest zawsze DOM: nie ma czynszu, robisz w nim co tylko chcesz, masz ogród (mniejszy bądź większy), masz przestrzeń, owszem pewnie wiele osób powie: bo dom to studnia bez dna i zawsze w niego trzeba ładować, pewnie i tak...

my wybudwaliśmy dom i to całkiem spory na wsi zresztą i nad jeziorem, a teraz jak jestem u rodziców w bloku to normalnie nawet źle sypiam :) na pewno warto budując dom pomyśleć i doradzić się w tej kwestii jak go zbudować by był ciepły, ekologiczny i po prostu dobry - po to by potem jego koszty utrzymania były jak najmniejsze, kupić energo i wodo oszczędne sprzęty AGD - teraz jest duży wybór

dodatkowo ja mam ogród warzywny i dla mnie to też na plus, że jak gotuje obiad to tylko wychodzę na zewn. po marchewkę czy pietruszkę i wszystko moje za darmo, bez chemii, samodzielnie posadzone, latem jemy posiłki na dworzu, ma się większy apetyt, wieczorami można siedzieć w ogrodzie do zachodu albo i dłużej, a poranki są jak w raju, lepiej się mieszka i żyje w domu, również moim zdaniem dla dzieci jest to fajniejsze - dla mnie każdy dzień w moim domu to jest radość :)
http://www.slubnemarzenie.com.pl
Kartki i zaproszenia okolicznościowe dla dzieci i dorosłych
min. na Chrzest, I Komunię, urodziny, rocznice.
Zaproszenia, zawiadomienia, zawieszki, winietki itd. na ślub
Ślubne dekoracje kościołów i sal weselnych
popieram tę opinię 73 nie zgadzam się z tą opinią 7
witam,
my jesteśmy właśnie w trakcie budowy-jeżeli obawiasz się wysokich kosztów utrzymania to może pomyślcie o trochę mniejszym domku? obecnie wybór projektów jest naprawdę olbrzymi :) a wiadomo-za mieszkanie też trzeba płacić czynsz - i to często całkiem spory..i co ciekawe-mieszkanie ok 75m-jest uważane za "duże"- podczas gdy dom np 100 m - "mały"..zabawne-prawda?
popieram tę opinię 43 nie zgadzam się z tą opinią 3
W centrum Gdyni mam podobny metraż i czynsz 1100zł, ale eletryczne ogrzewanie. Więc, przez okrągły rok mam do płacenia za prąd 900- 950 zł za dwa miesiące. Kuchenlka gazowa, junkers, to dodatkowo 222zł... masakra.
popieram tę opinię 9 nie zgadzam się z tą opinią 1
to chyba masz mieszkanie komunalne ...ja tez mam mieszkanie w centrum 68m2 i oplaty admininstracyjne z woda i funduszem remontowym to 350zł plus oplaty a wiadomo w domu tez sa oplaty ...a ogrzewanie place 250zl miesiecznie zimą. (ogrzewanie elektryczne ??? wow co za bzdura , nie wiem kto wpadł na tak beznadziejny pomysł .lepiej zrób sobie gazowe ...moje drugie mieszkanie ma ogrzewanie gazowe 38m2 i płace miesiecznie 200zl a mam ustawione na 20 stopni )
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 5
Ja mam mieszkanie własnościowe(!) 76 m w Lublinie kupione za gotówkę nie z przydziału w latach osiemdziesiątych przez rodziców.Czynsz 760 zł,plus rachunki za gaz,za prąd...Wychodzi miesięcznie grubo ponad 1200 zł.Mimo ,że "własnościowe" ale gdy nie zapłacę czynszu wyrzucą mnie z niego za pół roku oddając po "amortyzacji lat" 1/10 jego wartości.Czyli mam,jest moje ale...nie moje.Byle naprawa chociażby gniazdka to dodatkowe koszty bo mimo opłat w czynszu za nadzór eksploatacyjny za wszystko muszę płacić fachowcom ze spółdzielni.Pomijając wszystkie zalety (blisko do pracy,szkoły ,przychodni itp mieszkanie w bloku to koszmar.Sąsiadom zwykle wszystko przeszkadza koszty utrzymania rosną z miesiąca na miesiąc.Gdyby nie była to sprawa sentymentalna(w tym mieszkaniu się wychowałem) już dawno myślałbym o budowie domu.Obecnie czekam tylko na kolejną Noworoczną podwyżkę i gdy przyniosą mi do skrzynki pismo o czynszu powyżej 800 zł sprzedam je w cholerę.Działkę już mam,uzbrojoną projekt wybrany ...Tylko DOM daje poczucie bycia na swoim .
popieram tę opinię 10 nie zgadzam się z tą opinią 1
Ja sobie kiedyś liczyłem. Pod uwagę brałem nowe mieszkanie na Morenie i domek w Baninie. Założyłem, że to inwestycja na 20-30 lat i przyjąłem konieczność dojeżdżania do pracy do centralnych dzielnic Gdańska.

Składniki do wyliczeń 20-30-letnich:
- koszt zakupu nieruchomości i kredytu
- koszt utrzymania samochodu, paliwo i amortyzacja
- koszt czynszu
- koszt utrzymania nieruchomości (wymiany, naprawy, konserwacje, np. liczniki, kotły, inne remonty, itp.)
- ogrzewanie mieszkania w zimie
- odśnieżanie, posiadanie garażu

Wyszło mi, że korzystniej wychodzi zainwestowanie w mieszkanie ale pod warunkiem, że jest dobrze skomunikowane. Jeśli mieszkanie jest słabo skomunikowane, koszty wyszły podobne.
popieram tę opinię 18 nie zgadzam się z tą opinią 7
zgadzam sie.... ja pracuje w centrum miasta i na piechotkę do pracy i na plaże na piechotkę ...wszedzie blisko , bez korków....dlatego nie wybrałam domu poza miastem bądz np na dąbrowie ...bo paliwo i oczywiscie korki są okropne ! ale każdy ma co lubi
popieram tę opinię 9 nie zgadzam się z tą opinią 2
To cos malo realnie policzyles..... dom zawsze bedzie drozszy.
Tylko jak usisz zaplacic to od razu kilka...kilkadziesiat tysi za jakis remont (np. dachu).
W mieszkaniu - zawsze sie skladaja wszyscy na takie remonty.
Elewacja, kostka, malowanie podbitki co 3 lata.... Tu nie ma zludzen - jak masz ledwo na utrzymanie mieszkania a dom bedzie wiekszym obciazeniem - to wez to pod uwage.
Zalety mieszkanai pod miastem - nieocenione.
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 3
to taki syndrom ludzi wyrwanych z bloku. wywalić chatę na 200m2. Po co?? Jesli masz kasę to ok. Ale jeśli jesteś zwykłym zjadaczem chleba to postaw 80-120m2 + garaż 20m2. Za 5-10lat dzieci wyjadą na studia, wyprowadzą się. Kto tam bedzie mieszkał?? sprzątał to?? ogrzewał??.
Ja mam 100m2, (dwójka dzieci) - jest idealnie
popieram tę opinię 23 nie zgadzam się z tą opinią 1
Ja tez mam taki plan. Projekt domu zaklada 110m (w tym juz garaz). Idealnie. Nie mam zamiaru sprzatac pozniej 200m i martwic sie o ogrzewanie..
popieram tę opinię 6 nie zgadzam się z tą opinią 0
2 doroslych + 2dzieci.
ja mam 160m2 - jest idealnie.
Nie chcialbym domu 100m2 chyba ze na jednej kondygnacji.
Na 2 to jak male mieszkanie - ~50m2.
Takiem mam odczucia - bo mam tez domek 85m2 pietrowy. I to jest malutkie.
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 0
jezeli nie pracujesz a zajmujesz sie dziecmi to dobrze .
a jak bys miala z zadupia codziennie zawozic dzieci do przedszkola i jezdzic do pracy to koszty dojazdów są zabójcze i czas zmarnowany.
popieram tę opinię 19 nie zgadzam się z tą opinią 2

Owszem, też sprawy są lepsze w domu, ale też trzeba pamiętać, że jednak musisz mieć czas na to, by zrobić to i owo - przeciekający dach, coś ze ścianą, malowanie parapetów i tak dalej. Mieszkanie wychodzi taniej i w sumie, jak się dobrze poszuka po miejscowościach w pobliżu dużych miast, jak na przykład Akacjowa Aleja w Radzyminie, to można znaleźć coś taniego i przy tym w cichej okolicy, więc jakby dwa w jednym.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 1
Ja mieszkam w scislym centrum Wrzeszcza-77m,czynsz zima 950pln.To sobie oblicz czy oplaca sie dom
popieram tę opinię 21 nie zgadzam się z tą opinią 10
powiem krótko-opłaca się,ale to dopiero wychodzi z czasem jak sie mieszka w domu,przeliczając sobie ile w roku człowiek płaci czynszu, w mieszkaniu do tego gaz energia itd...
nie mówiąc już o własnych warzywkach:) i przestrzeni,tylko jak ktoś jest leniuszkiem to nie wiem czy to dobry pomysł,bo przy domu trzeba dużo robić,ale jak ktos to lubi to polecam
popieram tę opinię 27 nie zgadzam się z tą opinią 2
warzywka, swoboda itd są OK, ale mówiąc o kosztach domu, czy mieszkania, musimy wliczyć w nie koszty komunikacji. Samochód pali średnio 1l/10km, co kosztuje ok 5,5 zł, do tego dochodza koszty amortyzacji auta i jego napraw. W przypadku mieszkania w dobrze skomunikowanym miejscu, na bilety wydamy 60-150 zł miesięcznie, a jesli ktos mieszka i pracuje w Gdańsku i ma 3 lub więcej dzieci, ma komunikacje miejska za darmo.
popieram tę opinię 4 nie zgadzam się z tą opinią 1
totalne bzdury...nikt z moich znajomych posiadajacych mieszkania w Gdansku w bardzo dobrze skomunikowanych dzielnicach nie porusza sie komunikacja miejska tylko maja samochody. i to zazwyczaj dwa. koszty te same. co dom, pozatym w domu nie placisz czynszu a placisz tylko za ogrzewanie, prad i wode...i o ile prad i woda powinny byc takie same (w przeliczeniu na mieszkanca) to ogrzewanie moze byc wiecej w przypadku domu...ale wtedy policz to sobie na m2 i nie wychodzi juz tak zle. plus zamontuj sobie kominek, wrzucaj tam drewienko i bedziesz miala nagrzany dom po kosztach.
popieram tę opinię 9 nie zgadzam się z tą opinią 3
a podatek ? a wywóz śmieci ? w mieszkaniu nie płaci się czynszu tylko opłaty administacyjne + inne opłaty ja mam "czynszu " 350zł w tym 150 zł fundusz remontowy , wywóz śmieci . kanaliza , opłata za wodę , oplata administracyjna okolo 50zł
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 1
a jak duze masz to mieszkanie? bo ja za swoje (wlasnosciowe) 77m2 na morenie place duzo wiecej do spoldzielni. i place bo wiem ze jak mi winda padnie w bloku to nie bedzie problemu uzbierac pieniedzy na jej remont. w tych wszystkich "wspolnotach" przy oplatach na poziomie 350zl z czego 150 na fundusz remontowy to zycze powowdzenia przy wiekszych awariach....szybko zobaczycie jaka z was wspolnota ;)
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 4
jaka oplata za wode? nie masz licznikow? zacznijcie ludzie porownywac jablka a z jalblkami a nie z kiwi! liczy sie metraz, liczba osob zamieszkujacych, koszty dojazdow (kazdej z tych osob) i nie chrzanic mi tutaj ze wszyscy w gdansku jezdza autobusami...i ze dzieci na angielski same sie tramwajem zawoza. jak biorac to pod uwage dojdziecie do kosztow wyrazonych w x zl/na metr/ na osobe to zacznicie porownywac
popieram tę opinię 4 nie zgadzam się z tą opinią 2
Widać stać ich ;-)

Ale nie chcesz nas przekonać, że do pracy mają dalej niż ty ?
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
Jest jedna ważna sprawa, o której nikt nic nie mówi. Warto się zastanowić i zacząć działać w kierunku utrzymania domu (czy nawet mieszkania) będąc na emeryturze, kiedy dochody drastycznie spadną. Dziś gdy pracujesz utrzymanie domu może nie być większym problemem. "Schody" zaczną się po przejściu na emeryturę. To właśnie dom,czy mieszkanie zabiera większą część świadczenia. Gdy podupadnie zdrowie i zostanie tylko jedno z małżonków zaczyna się dramat. Warto sobie to uświadomić i już dziś zadbać o przyszłe koszty utrzymania własnego dachu nad głową. Nie wiadomo, czy w przyszłości dzieci będą chciały z Wami mieszkać i partycypować w utrzymaniu nieruchomości. Rynek pracy wymusza migracje i może się okazać, że ten piękny dom stanie się przysłowiową kulą u nogi. Osobiście jestem za domem i za oszczędnościami na przyszłość na jego utrzymanie.
popieram tę opinię 58 nie zgadzam się z tą opinią 4
mam na to odpowiedz sąsiadka mieszkała z mężem w dmu mąż zmarł teraz wynajęła górę domu i żyje jeszcze lepiej niż poprzednio mówię o finansach . czy w mieszkaniu jest to mozliwe odpowiedz sobie sam .... DOm zawsze jest domem jezeli w dorobiłeś sie domu to zawsze mozna go sprzedac i kupuc sobie na stare lata mieszkanie i resze przejeść do końca życia starczy na dobre życie w odwrotnym kierunku już nic nie zdziałasz ......
popieram tę opinię 38 nie zgadzam się z tą opinią 12
Koszt utrzymania domu jest niższy niż mieszkania. Mieszkam od sześciu lat w domu, w śródmieściu, 240m kw. Poprzednio mieszkałam we Wrzeszczu - mieszkanie 70m kw. Płacę tyle samo :) A powierzchnia trzy razy większa. Zawsze największym obciążeniem jest ogrzewanie i nad jego wyborem trzeba się dobrze zastanowić. Ja mam póki co ogrzewanie na drewno, płacę znacznie mniej niż sąsiedzi ogrzewający gazem, ale kosztem komfortu - trzeba dwa razy na dobę dołożyć drewna no i wynosić popiół. Ale nie wyobrażam sobie już powrotu do mieszkania :) Z czasem uzbieramy na pompę ciepła, więc i komfort powróci ;)
popieram tę opinię 28 nie zgadzam się z tą opinią 6
Dokładnie. Dom 260m: ytong na klej, gruby styropian, okna trzyszybowe, styrodur od ziemi, warstwy izolacji na połaciach.
Pompa ciepła i ogrzewanie oraz ciepła woda średnio miesiecznie wychodzi 200pln!!!
Dodatkowe koszty: śmietnik 30, internet 50, prad 100, woda + szambo 150, podatek jakieś grosze na razie 20 = zima czy lato średnio 550pln za wszystko.
popieram tę opinię 21 nie zgadzam się z tą opinią 13
skąd Ty wziąłeś te obliczenia? Prad 100zł? Chyba jak siedisz przy świeczkach, podatek 20 zł chyba 200km za Gdańskiem. Woda 15o to samo chyba ze sie nie kąpiesz nie pierzesz i nie gotujesz... ogarnij się bo bajki piszesz i ludzia w głowie mieszasz.
popieram tę opinię 43 nie zgadzam się z tą opinią 19
Potwierdzam sam mam podobny dom 200, z tym ze zamiast ytonga i styropianu, mam silke i grubsza welne, reszta podobnie. 4 miesiace zimowe place 300-500 za ogrzewanie (pompa ciepla), w pozostale 8 miesiecy lacznie 400zl, rocznie wychodzi 2000 - 2500zl. W domu jest podlogowka, wentylacja z odzyskiem ciepla. Za wode wychodzi okolo 10 m3 za 2 miesiace (120zl), za prad 50-100 na miesiac. Tak sobie wykalkulowalem, zeby na emeryturze placic nie wiecej niz 600 zl miesiecznie na utrzymanie. Wiec to nie sa bajki ale rzeczywistosc oraz podejscie z glowa do wyboru technologii przy budowie domu. Pozdrawiam wszystkich trzezwo myslacych
popieram tę opinię 29 nie zgadzam się z tą opinią 3
Ja tez chce z silikatow budowac. Powiedz - mieliscie problemy przy stawianiu? Ponoc ekipy budowlane nie chca z silikatow stawiac bo ciezkie. I jak z nagrzewaniem domu? Wiem ze jak juz sie nagrzeje to trzyma dluzej niz ytong, ale ponoc sie dlugo nagrzewa.
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ja dalem silke 24 + 18cm welny (frontrock max), wyliczylem zapotrzebowanie na cieplo okolo 25W/m2/rok a srednia przenikalnosc dla przegrody 0,21. Pompa ciepla ma moc mniejsza niz moj czajnik (1,6kW a lacznie z pompkami obiegowymi 1,8kW). Przy temperaturze pod ziemia dolnego zrodla 2 stopnie (nigdy mniej nie bylo) i przy -15 na dworzu, moc cieplna produkowana przez pompe ciepla to 8,4kW - smiesznie malo przy 200m2 domu, co przeklada sie na koszty. Koszt jednorazowy calej instalacji to 58 tys zl, koszt utrzymania roczny 2-2,5 tys zl. Jesli chodzi o silke - owszem jest ciezsza, ale nie bardziej niz worek cementu, ale bez przesady. Za to plusami silki jest to, ze sciana jest od razu rowna - mniej dajesz tynku, ma najwyzsza akumulacyjnosc cieplna - szczegolnie to jest wazne nad ranem przy punkcie rosy, w domu to sie objawia swiezym i przyjemnym powietrzem, ponadto wiadome cechy takie jak: dlugo trzyma zadana temperature w pomieszczeniu, sciana jest mocna, mozesz montowac na niej cokolwiek sobie zyczysz oraz izolacyjnosc dzwiekowa - najwyzsza ze wszystkich materialow. Minus to wlasciwie tylko brak izolacji cieplnej (wspolczynnik 0,9, gazobeton ma na przyklad 0,3), za izolacje odpowiada ta welna, ktora i tak jest cieplejsza niz jakikolwiek inny najcieplejszy pustak. Gdybym drugi raz budowal zrobilbym dokladnie tak samo, jedyne co bym zmienil, to nie montowalbym drzwi firmy gerda - robia kiepkie zamki i nie montowalbym silnika do bramy garazowej firmy bft - awaryjny. Poza tym jestesmy super zadowoleni z efektu, a komfort automatyki, pompy ciepla i wentylacji nie do porownania. Ciagle mamy gosci na noc :) Pozdrawiam
popieram tę opinię 7 nie zgadzam się z tą opinią 0
58tysi za pompe ciepla? To chyba dosc sporo?

Moge spytac ile wyniosla Cie budowa i za jaki metraz domu?
Ja mam projekt na 110m (z garazem) i w 300tys chcemy sie zmiescic (z wyposazeniem takim do zamieszkania, nie jakos na wypasie).

Silikaty koniecznie, docieplanie raczej styropianem. Ogrzewanie chcemy na piec (taki z podajnikiem). Mamy tez mozliwosc gazu ale ze wzgledu na koszty rezygnujemy.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
Pompa ciepla kosztuje 29 tys, kolektor pod ziemia 16 tys, kotlownia 6 tys, automatyka (osobne czujniki i regulatory temperatury w kazdym pomieszczeniu) 7 tys, za calosc (w tym robicizna) poszlo 58tys zl. Stan deweloperski 360tys (w tym wszystkie instalacje). Powierzchnia calkowita 250m2 (w tym garaz 2 stanowiska), pow. uzytkowa 200m2. Meble wbudowane, kafelki (porzadne wloskie), sanitariaty, drzwi wewnetrzne, parapety wewn, razem wyszlo 120tys. Silki nie warto laczyc ze styropianem, to pozorna oszczednosc, bo wtedy traci sie to przyjemne uczucie swiezosci (regulacja wilgotnosci, oddychanie sciany), poza tym zawsze sa niedorobki przy montazu styropianu, a welna sie klinuje i eliminuje bledy wykonawcze. Jezeli wybierasz piec w ukladzie otwartym licz sie z brakiem komfortu - trzeba to obslugiwac i sprzatac oraz poswiecic jedno pomieszczenie

Przy 110m2 domu moze lepiej rozwazyc pompe ciepla na powietrze + kolektory sloneczne + duzy zbiornik wielowezownicowy (min 300 litrow) jako "sprzeglo" obu zrodel ciepla? Wyeliminujesz potrzebe obslugiwania tego, obnizysz min 2 krotnie koszt utrzymania, ale zaplacisz wiecej za instalacje.
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 0
Mógłbyś podać firmę, która montowała u Ciebie pompę ciepła. Niedługi będziemy się budować i myślimy właśnie o pc.
Z góry wielkie dzięki.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Producentem mojej pompy ciepla jest akurat Alpha-Innotec, poszukaj instalatorow autoryzowanych w Twojej okolicy (u mnie Inmont). Wiekszosc urzadzen tego typu dziala podobnie, kwestia tylko poziomu doswiadczenia instalatorow.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
tanio cie ten stan deweloperski wyniosl.
ja budowalem dom 370 metrow (garaz w obrebie budynku). 300 metrow powierzchni grzewczej. stan surowy otwarty mnie wyniosl 180 000 PLN. okna (mam co rpawda bardzo duzo bo 75 m.kw. okien) 57000 + dach (materialy i wykonanie) 70 000. Mam juz wydane 300 klockow.
na deweloperski mi jeszcze zostalo dodatkowo 145 za pompe ciepla, wentylacje z rekuperacja oraz podlogowke. jastrych 10 klockow. tynki i kartony gipsy 50, elektryka i wodkan po 10. ocieplenie scian i elewacja 90. to bedzie nastepne 315
lacznie wyjdzie z 620 za deweloperski. co prawda nie oszczedzam i dachowki mam dosc drogie, a caly dom w welnie. ale wychodzi mi 1,77 raza drozej niz u ciebie a wielkosc domu to 1,5 raza wiecej. no moze faktycznie nie az tak duzo zwazajac na materialy (okna i inne takie) pozdrawiam
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Wydaje mi sie ze koszty mamy podobne za stan deweloperski. Mi wyszlo 360tys/200m2=1800zl/m2, a Tobie 620tys/370m2=1675z/m2.

Koszt wykonczenia tak naprawde moze wykonczyc :)
Na same kafle poszlo 35tys + robocizna.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
nieno to juz inna bajka. marzyla mi sie posadzka z betonu przemyslowego ale ceny sa tylko troche nizsze od granitow - 230zl za metr!!! to nawet jakbym sam parter chcial to juz wyjdzie 30 tys. chyba se daruje, albo poczekam.
pozdrawiam
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
to co to za ekipy? chyba mieszanka fajansiarzy z kaszubami. Normalna firma budowlana z 3miasta nie ma problemu z czego buduje,budowlaniec z reguły nic w pracy nie ma lekkiego do roboty!
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 7
oj optymista. Nie pomyślałeś o podatku katastralnym , którego projekt jest na ukończeniu i tylko czekać ja k wprowadzą , prawdopodobnie 1% od wartości nieruchomości.
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 8
ludzie zapominaja, ze mieszkania tez beda obciazone tym podatkiem

ps. z tym podatkiem to sprzedac i za granice tylko pozostaje wyjechac

niech politycy sami placa
popieram tę opinię 20 nie zgadzam się z tą opinią 0
10m3 na 2 miesiące wody chyba że ,j esteś sam i się nie myjesz. (kibel spuścić, pranie, zmywanie, kąpanie, gotowanie, podlewanie, itd).
popieram tę opinię 10 nie zgadzam się z tą opinią 4
heh dobre
Powiem Ci tak-mieszkam w okolicy kolbud (15km od obwodnicy)
W domu mam wszysko energooszaczędne -od świetkówek, pralkę, zmywarkę o zużyciu 12l/cykl, wentyalcję mechaniczną, po kran na fotokomórkę.
Prąd w lato 100zł, zimą ok 130zł - zazwyczaj mam świetlówki o łącznej mocy 40-50W na pomieszczenie
Wodę zimną mam po 3zł za 1m z Vat
Podatek gruntowy 0,6gr /1m kw ziemi (łącznie ok 600zł/rok)

To nie jest tak że jak poprzednik płaci 100 za prąd to ma świeczkę a światło włacza tylko jak się podciera...
Albo jest mądry i używasz energooszczędnych urzadzeń, albo jesteś bogaty i wszysko ci lata
popieram tę opinię 4 nie zgadzam się z tą opinią 1
śmiech na sali jak sie takie brednie czyta .
popieram tę opinię 5 nie zgadzam się z tą opinią 7
prąd 100zł? gdzie Ty mieszkasz? Podziwiam oszczędność....
popieram tę opinię 8 nie zgadzam się z tą opinią 1
mieszkam w w domu o metrażu 156m2 dokładnie wychodzi na rok ok 1200zł czyli 100zł światła diodowe, ledowe, energoszczędne, telewizor dużo ciągnie i pompa ciepła od kominka także wierze w taki ksozt bo mam identycznie
popieram tę opinię 4 nie zgadzam się z tą opinią 0
W Gdańsku ale z pochodzenia Szkot:)))))))))))))))))
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ja mam z kolei odpowiedź na Twoją odpowiedź :). Nie w każdym domu można wynająć pomieszczenia, niektóre domy są stricte jednorodzinne. Jeśli ktoś zostaje sam na starość, to może się okazać, że ten dom to największa pamiątka jaka została po drugiej połówce (szczególnie jeśli był budowany przez męża). Sama sprzedaż domu również nie jest prosta. Poza tym, starych drzew się nie przesadza. Piszę to w oparciu o przykład z rodziny.
popieram tę opinię 22 nie zgadzam się z tą opinią 2
Koszty utrzymania domu sa wysokie jesli zima jest w nim naprawde cieplo, na wszystkich pietrach jednakowo. Nasi rodzice maja domy, w obu zimno przerazliwie, z jakies 19 stopni na gorze (na dole troszke lepiej), dla mnie taka temperatura nie nadaje sie do zycia. Jestesmy cioplolubni i teperatura zima nie moze spasc ponizej 23-24 stopni. I tak tez mamy, cieplutko, a wietrzymy tez sporo. Zima calosc naszych rachunkow to ok. 850zl (woda, ogrzewanie, czynsz, fundusz remontowy, smieci, gazu nie mamy), latem ok. 600zl, przy czym mamy duzo zwrotow-nadplat, tego nie odliczam teraz. Mieszkanie 95m, scisle centrum.
Moi rodzice maja malutki domek 147m, grzeja tez kominkiem mimo wszystko koszty ogrzewania gazowego i samego gazu w kuchni sa gigantyczne, placa duzo wiecej niz my, a zimno i tak jest. Zwlaszcza na gorze.
Co ciekawe rozmawialismy kiedys w wiekszym gronie o ubieraniu sie zima, gdy wybieramy sie z wizyta. Kazdy mial wlasne doswiadczenia a jednak jeden punkt byl wspolny: gdy odwiedzamy kogos w domu to koniecznie dodatkowe swetry lub polary, gdy w mieszkaniu, moze byc krotki rekawek ;). Aha mieszkancy domow zdawali sie nie zauwazac tego, ze maja zimno i wszyscy uwazali, ze po prostu lubia zimno, a nie chodzi o brak funduszy, czy tez skapstwo na porzadne ogrzanie ;).

Jednak, gdyby mnie bylo stac na dom w centrum Gdyni, to chyba bym sie zdecydowala, bo majac kilka milionow na dom to i na ogrzewanie by starczylo ;). Wsi nie znosze, ale ktos nie znosi centrum, sprawa zupelnie subiektywna.

I jesli chodzi o dorobienie sie to kwestia lokalizacji a nie domu, czy mieszkania. Poprosilismy rzeczoznawce i nasze mieszkanie jest wiecej warte niz domy naszych rodzicow. Poza tym takie mieszkanie mozna sprzedac od reki, domy sprzedaja sie latami. Takze pod tym katem bym nie opatrzyla, tylko co wolimy i czy stac nas na ogrzewanie zima, bo pozostale koszty faktycznie nie sa jakies powalajace.
popieram tę opinię 19 nie zgadzam się z tą opinią 14
juz kto zwrocil wyzej uwage na paradoks

ogromne mieszkanie "95m"
malutki domek 147

...

niestety sa domy i domy, sa tez mieszkania i mieszkania

wszystko zalezy od technologi budowy,
stosujac najnowsze rozwiazania i budujac dom prawie pasywny (calkowicie pasywny to chyba jednak male nieporozumienie) mozna zejsc do groszowych kosztow utrzymania
popieram tę opinię 27 nie zgadzam się z tą opinią 1
A kto pisal ogromne mieszkanie ;) ? Ja na pewno nie.

Dom takiej wielkosci jest malutki, bo w mieszkaniu mam tylko powierzchnie uzytkowa, zadnych skosow, zadnych pomieszczen gospodarczych na piec itp. rzeczy, a rodzice maja i skosy i pomieszczenie gospodarcze. Powierzchni uzytkowej mam wiecej, pokoje wieksze, i ja i oni mamy po 4 pokoje, tylko u mnie wysokosc to ponad 3 m a u nich przy skosach to wcale tej wysokosci nie czuc i przestrzen mniejsza.
popieram tę opinię 5 nie zgadzam się z tą opinią 6
No tak, to kwestia przyzwyczajenia. Ja zaczynałam od kawalerki 27m kw a teraz mam salon 40 m kw a oprócz niego sześć pokoi ;) Polubiłam przestrzeń i u znajomych w bloku czuje się klaustrofobicznie. Oczywiście, że są domy energooszczędne i są takie, w których wiatr hula. I mieszkania również. Są takie w których okna nieszczelne zamarzają od wewnątrz i takie, w których ogrzewania nie trzeba włączać całą zimę, bo sąsiedzi grzeją. Tyle, że w domu wszystko można z czasem unowocześnić. W bloku skazanym się jest na to, co zastane. No i te wieczne problemy z rozliczeniami, podzielnikami itp. W domu płacę tylko za siebie. Znajomi którzy kupili w nowym budownictwie narzekają z kolei na jakość - słyszą życie sąsiadów w promieniu kilku pięter, a "ci z góry" starają się właśnie o dziecko :) Mnie utrzymanie domu kosztuje 1000 zł miesięcznie (prowadzę arkusz wydatków) - uśredniając, bo latem rachunki są żadne a jesienią mamy większy wydatek na opał. Dom 240m. Jest ciepło, w trakcie mieszkania wymieniliśmy grzejniki na nowoczesne (w bloku to już nie takie łatwe), w tym roku założyliśmy solary i ciepła woda za darmo, w przyszłym chcemy zamontować pompę ciepła. Mam znajomych, starsi ludzie, którzy maja zaadaptowany na dom stary młyn. Fakt, że przez parę lat coś w nim unowocześniali (młyn jak to młyn, budynek stary) ale teraz mają dom ciepły i bezobsługowy. Ale trzeba dom chcieć i lubić, bo dochodzą sprawy ogródkowe - latem koszenie trawnika i podlewanie drzewek, zimą odśnieżenie podjazdu. Ale kawka w ogródku, na leżaczku - bezcenne :)
popieram tę opinię 36 nie zgadzam się z tą opinią 4
pomieszkasz trochę w domu, to w mieszkaniu się będziesz źle czuć, a na samą myśl o bloku będzie Ci słabo - zapewniam. jak się przemyśli dobrze ogrzewanie i policzy koszty czynszu w jakiejś szuflandii w bloku to na to samo wychodzi, a komfort życia skrajnie inny ... o własnym ogrodzie nie wspomnę ...

pozdrawiam
Kacper
popieram tę opinię 25 nie zgadzam się z tą opinią 6
Kolejny przykład "matematyki". Założyliśmy solary i ciepła woda za darmo. Te solary były założone za damo? I za darmo się wymienią za 20lat na nowe? Wymiana grzejników też była za darmo? I tak dalej.....
popieram tę opinię 6 nie zgadzam się z tą opinią 3
Mam mieszkanie w bloku ale i posiadam garaż i podjazd odśnieżam.
Także pisanie (przez innych forumowiczów), że posiadając mieszkanie nie ma odśnieżania jest co najmniej dziwne. Chyba, że tak jak piszecie. Mieszkacie w "ścisłym centrum" (70% tu piszących o.o) i bez samochodu, a do pracy 500m. Ale w takim wypadku nie za bardzo macie się z czym wypowiadać.

Ja mieszkam w mieście, choć nie "ścisłym". Pracuję 10km za miastem.

Jakbym miał środki, nawet bym się nie zastanawiał a budował dom, oczywiście z pompą ciepła, bo to jedyne sensowne rozwiązanie na przyszłość.
popieram tę opinię 4 nie zgadzam się z tą opinią 0
wszyscy tu piszą o zaletach pompy ciepła. Warto tez spojrzeć na koszt z innej strony. Założenie jej to koszt średnio ca 60.000. W jakim czasie, w porównaniu do mieszkania w bloku, ten koszt się zwróci. Zapewne wiele, wiele lat. Np. w moim przypadku : koszt ogrzewania mieszkania 65 m2, to ok 160 zł miesięcznie czyli rocznie ca 1950 zł 60.000 : 1950 to w przybliżeniu 30 lat. Ta pompa tez jest na prą, za który trzab płacić, poza tym jak zabraknie prądu, nie daj Bóg, to w domu zima. Chyba ze jest kominek alternatywnie, ale ....tak że ....
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 1
Dlaczego porownanie jest bledne ?
Gdyz porownujesz mieszkanie 65 do domu 300m :)
Przy metrazu 300m w/g twoich obliczen wyszlo by ca. 700x12= 8400:)
Wiec 60000 tys / 8400 = 7 lat.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Mysle ze Twoi Rodzice moga miec zle ogrzany (albo w ogole) dom. Jak gruba warstwa styropianiu ocieplali?

U mnie jest tak - mieszkanie ok 45, ale od polnocy, 2 sciany zewnetrzne i jest wiecznie zimno. Serio, czasem sobie mysle ze tego mieszkania nie da sie nagrzac :/ Temperatura w nim to ok 19-20 stopni, dla mnie malo. Place 500zl czynsz, ok 100zl prad + 50zl internet, razem 650zl.

W planach mamy budowe domu (ziemia juz kupiona :)), ale niewielkiego, 110m z garazem. Niewielki dom raz ze taniej utrzymac, dwa-mniej sprzatania, trzy-jak dzieci wyjda z domu to nie zostaje sie w wielkiej chalupie samemu. Z moich obliczen wynika ze koszty utrzymania takiego domu beda bardzo porownywalne(o ile nie nizsze). Ale dom trzeba dobrze ocieplic i wszystko dobrze przemyslec. Jak ktos sobie z samych pustakow kladl to teraz ma zimno.
A dom to wlasny ogrodek, sniadania na tarasie, swiety spokoj.. W bloku wkurza mnie to ze wiecznie slychac sasiadow, gadanie, bieganie dzieci, zbieganie ze schodow.. Blok jest glosny i (przynamniej ja) czuje sie troche jak w klatce.

Ale kto co lubi. Przy domu trzeba robic, a to trzeba lubic. Ja akurat uwielbiam :)

pzdr
popieram tę opinię 14 nie zgadzam się z tą opinią 0
fakt masz dużo racji ale dom to tez odsniezanie zimą a w bloku nie, koszenie trawy, dosadzanie drzewek a i co raz trzeba jakies grabki kupic, nawóz, kosiarkę, a to myjka to kostki by sie przydała itp. itd. Odrazu mówie że mieszkam w domu i pragne tylko zwrócić uwagę na koszty o których nikt nie mysli ale jak się je podliczy to w ogolnym rozrachunku stanowią one nie małe wydatki.
popieram tę opinię 11 nie zgadzam się z tą opinią 2
Grabek i kosiarki raczej sie nie kupuje co 2 lata :) Dodatkowe koszty domu to po prostu jak cos sie zepsuje albo ze starosci trzeba wymienic. Ale w bloku jest to samo. Tez jestes ta oplata obciazona - w czynszu. Ja place na fundusz remontowy 40zl miesiecznie. W domu nie masz czynszu i zazwyczaj ludzie nie mysla by miec na koncie jakiegos tysiaka-dwa w zapasie, jak cos trzeba bedzie naprawic. Ale pomysl-jakbys co miesiac odkladala 40zl (tak jak ja place na fundusz remontowy), na zasadzie ze jest to a'la Twoj fundusz remontowy na dom, to jesli za 5 lat cos sie popsuje to naprawda nie bedzie juz bolec - w koncu masz kaske odlozona, bo co miesiac odkladasz po pare groszy.
Mysle ze glowny problem tkwi w tym ze ludzie o tym nie mysla. A potem wydaje im sie ze dom to wieczne dodatkowe koszty. A w bloku jest to samo, tylko kto inny o tym mysli za Ciebie (spoldzielnia). Ale kosztami tak samo jestes obarczona Ty.

Koszenie czy podlewanie trawy, odsniezanie - owszem. To jest dodatkowa robota ktora Ty musisz wykonac. I teraz rodzi sie pytanie - czy lubisz roboty wokol domu czy nie? Dom nie jest dla osob ktore po przyjsciu z pracy siadaja przed tv i juz reka nie chca ruszyc. Zebys nie zrozumiala mnie zle-nie krytykuje. Po prostu uwazam ze dom nie jest dla kazdego. Ja np lubie roboty wokol domu, koszenie, przycinanie, podlewanie. A moja druga polowka to by z garazu nie wychodzila :) I uwielbiamy posilki na swiezym powietrzu. Ja sie mecze w bloku, ale jak wyjezdzam na dzialke (gdzie tez trzeba robic) to odpoczywam, mimo ze pracuje fizycznie.
popieram tę opinię 11 nie zgadzam się z tą opinią 4
wiesz kiedys tez tak kombinowalem ze odłoże 40 zł itp. na niby fundusz remontowy. Ale uwierz mi że tak to do końca nie działa. Grabki, kosiarkę itp. podałem jako przykład wiadomo, że nie wymieniasz ich co miesiąc. Ale odkładając po 40 czy 100 zł to na prawdę przy domu jest mało. Podam przykład... mam założoną bramę elektryczną ostatniego lata zpsuł się w niej jakiś sterownik za którego wymianę zapłaciłem 470 zł. Odkładając po 40 zł musiałbym cały rok na naprawę jednej rzeczy przeznaczyć.
I jeszcze jedna sprawa piszą ludzie że nawóz itp. to żadne koszty a z doświadczenia wiem, że co roku a to jakieś drzewko a to tujka a to meble ogrodowe trzeba odświeżyć a to coś unowocześnić i tu się robią koszty. A wszystkiego samemu się nie zrobi bo akurat mebli ogordowych czy lampek oświetlających ogród umiejętnoścami nie zrobisz. To tylko takie przykłady.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
Bzdury piszesz!mieszkam 25 lat w domu i grabki oraz czyścik były zakupione raz,nawóz to też nie jest koszt,kosiarka ma prawie 20 lat podobnie jak wąż do podlewania.Zywopłot kosze 2 razy w roku piła specjalna do tego która mam tez ok 20 lat. Kup dobry sprzet a starczy na lata! a koszta tych narzedzi zrównaja sie z kazdym wypadem na polanke lub jezioro na grilla, bo ja rozpalam sobie go na ogródku.Kawa na z rana w sobote i niedziele wychodzac na bosaka w piżamie na trawke - bezcennne
popieram tę opinię 9 nie zgadzam się z tą opinią 1
jak nie potrafisz czytać ze zrozumieniem to sie nie wypowiadaj. Grabki i kosiarka to był przykłąd. Chodziło mi ogólnie o koszty utrzymania domowego ogrodu. Nie wierze że przez 20 lat nie pomalowałeś mebli ogorodowych czy nie dokupiłeś drzewka. Albo coś nie zmianiłeś w ogrodzie. Ja np. jakiś czas temu w pewnym miejscu ogrodu wyłożyłem kostke brukową tak żeby mieć dodatkowe miejsca na auta. Za wsztsko zapłaciłem 18 tyś. zł robocizna + materiały. To wszystko generuje dodatkowe koszty których w bloku nie ponosisz i o to chodziło w mojej wypowiedzi.
popieram tę opinię 4 nie zgadzam się z tą opinią 2
utrzymanie domu. Trudno powiedzieć. Jeśli porządnie docieplisz ( najlepiej styro 20cm i dach 40cm) to będziesz płacić ok 300 - 400 zł miesięcznie przy ok 0 do - 7 st C za gaz. Ale domek kolego to inny wymiar. Wieczorem w lecie wychodzisz na ganek i nie ma kwestii ceny - to wrażenie jest nie do opisania. Pijesz piwo wieczorem przy ognisku, masz to w bloku?. Nie ma na to ceny. A kasa - jakoś się znajdzie. Ale z własnego doświadczenia. Jeśli chcesz zmniejszyć koszty budowy i ogrzewania zrezygnuj z garażu i wybuduj wiatę na dwa auta. A po szczegóły co do budowy wejdź na stronkę mojabudowa.pl Tam znajdziesz blogi na których ludzie opisują problemy i dobre pomysły. Zatem powodzenia w budowaniu. Aha... ważne jest by budować za linią terytorialną miasta. Zupełnie inne opłaty za wszystko i inne terminy pozwoleń. Ja należe do powiatu Kartuzy i chwalę sobie.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
Też lubię ciepło - 23st. Koszt mieszkania 84m to 390zł przez cały rok (woda, ogrzewanie, czynsz, fundusz remontowy, smieci, gazu nie mamy).
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 5
W domu ciepło 23-24st. Dom 260m. Ogrzewanie na ekogroszek, 4 t na 7 miesięcy grzania, koszt 3200 zł.Ciepła woda + wspomaganie dogrzewania z pięciu solarów, gratis. Działka 4000 m2 trawnik na kosiarce traktorku na siedząco, sama przyjemność. 100m do morza.
popieram tę opinię 11 nie zgadzam się z tą opinią 1
Jest pewna zależność - w domach jest średnio 19-20 stopni, w mieszkaniach 25... Mieszkam w domku i dzięki takiej temperaturze mam zdrowe dzieci i zdrowy sen. Gdy idziemy do znajomych w odwiedziny, do bloku, zawsze któreś z nas wraca chore...
Koszty utrzymania są różne od wielu czynników, mieszkałam w dwóch domach (192m2 i 65m2) i mam powównanie. Wiele zależy od:
- materiału z którego zbudowane są ściany
- izolacji
- ocieplenia dachu
- energooszczędności okien i drzwi itd
- prąd i woda nie zależy od tego, gdzie mieszkamy, tylko jak te media zużywamy

Za mój mini domek (bliźniak) w Gdyni - 65m2- po generalce w tym roku płacę:
-200zł gaz (ogrzewanie plus ogrzanie wody) średnia na miesiąc wyliczona z roku
-150zł prąd (kuchnia ceramiczna, żarówki energooszczędne, tv,komputer)/miesiąc
-100zł woda / średnio na miesiąc wliczając podlewanie ogrodu
-10zł podatek/miesiąc (120zł rocznie) za domek i 300m działkę własność
-60zł/ śmieci

suma: 520 zł miesięcznie za domek 65m2 i 300m2 działki w Gdyni.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
oj tam oj tam. jak chcesz to zawsze znajdziesz problem? wg takiej logiki trzebaby wychowywac dzieci w mieszkaniu 50 metrow kwadratowych bo 100 metrowe ciezko bedzie sprzedac. wszystko w zyciu sie zmienia, nie ma co byc takim ostroznym. moj znajomy jest malym deweloperem. buduje domy i srednio 1-2 w ciagu roku sprzedaje i jeszcze na tym zarabia. jednak sie da sprzedac
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ale całeżycie mieszkasz w miejscu które daje i szczęście radość i pozwala cieszyć się swobodą. A kiedy przyjdzie taki moment ,że zabraknie sił czy funduszy istnieje możliwość zamiany... Myśle ,że wiele rodzin z dzieciakami chętnie zamieni się na dom. a alternatywą dla starszych ludzi będzie mieszkanie z ogródkiem.Myśle ,że nie zabraknie chętnych. A całeżycie robić coś z myślą o tym co będzie za 30 czy 40 lat to jak zamknąć się w klatce i czekać na starość...
popieram tę opinię 13 nie zgadzam się z tą opinią 1
nikt nie napisał o wiecznej tułaczce jeśli dom jest poza centrum.należy doliczyć koszty dojazdu tj.paliwo i czas spędzony w
korkach.dzieci w wieku szkolnym jak się dostaną do szkoły do przedszkola.dla mnie rozwiązanie było proste.kupiłem dom za miastem
mieszkanie w mieście ,i mieszkałem gdzie w danej chwili było wygodniej.koszty utrzymania domu to ok.11 tyś rocznie.
popieram tę opinię 4 nie zgadzam się z tą opinią 4
Mieszkanie zdecydowanie drozsze.... Mieszkałam pare lat w kamienicy w mieszkaniu komunalnym 35metrów sam czynsz po podwyzce to 400zł + woda +smieci wyszło 600zł - do tego sama musialm ogrzac mieszkanie wiec zima gaz mnie wynosił 200zł msc, prad jakies 100zł co msc więc koszt 900zł za 35metrów brak ogródka balkonu - jednym słowem porazka...

Teraz mieszkam w domu 200metrów z ogródkiem..koszt msc to 150zł prąd, 100zł gaz, 67zł smieci i jakies 50zł woda za msc = około 400zł msc../. do tego roczny podatek 120 zł raz w roku....
Tak jak wczesniej b yło napisane do tego własny ogródeczek warzywka owoce, cisza spokoj;)
A na starosc się zobaczy- są jescze dzieci ;)) i zrobia co chcą ;))
popieram tę opinię 7 nie zgadzam się z tą opinią 3
ceny z d.py powiedz ile zima za gaz płacisz
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 2
I znowu "matematyka":
czynsz 400,- a ile rata kredytu? zero?
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 0
koszty z sufitu
też mam dom
dom 4 kondygnacje ( piwnica parter piętro strych mieszkalny )
280m2 Koszty w 2012 - cały rok
gaz 7235 zł
prąd 4388 zł
woda 2588 zł
śmieci 1086 zł
4 osoby 2+2
ogrzewanie gazowe
kuchnia elektryczna
rok budowy 1997
bez docieplenia styropianem
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 0
Czyli ok. 1300 miesięcznie za 280 metrów, czyli 4,64 za metr. To jest dużo? NIE! Ja za mieszkanie płacę dwa razy tyle
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
ale mieszkanie masz 3razy mniejsze
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
Nie masz pojęcia o kosztach utrzymania domu
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
A co jeśli jutro Bank upadnie i zostaniesz z kartką papieru a naniej kilka cyferek?!
Dzisiaj oszczędzanie dużych kwot jest ryzykowne
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 1
kryptoreklama odwróconej hipoteki?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Mama i siostra mają rację - dom jest co najmniej dwa razy droższy w utrzymaniu. Wiem to z własnego doświadczenia.
popieram tę opinię 5 nie zgadzam się z tą opinią 3
To moze napisz cos wiecej? Jak wielki dom? Czym ogrzewacie? Jak jest ocieplony? Jakie okna?
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
Gdyby ten dom mial jak przecietne mieszkanie 70 metrow to jego utrzymanie byloby napewno tansze.
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 2
Śledzę ten wątek od dłuższego czasu i większości wypowiedzi nie sposób odmówić jakiejś racji. Ja osobiście jakiś czas temu mieszkałem w nowo wybudowanym domu o pow. 140 m2 na obrzeżach Gdyni, aktualnie wraz z rodziną mieszkamy w nowym mieszkaniu o pow. 90m2 w centrum Gdańska. Powierzchnia użytkowa (życiowa 90m2 ) obu jest zbliżona. W moim przypadku koszty utrzymania domu (1100zl/mc) były wyższe niż koszty utrzymania mieszkania (700zl/mc) wpływ na to miało kilka czynników: dom ogrzewany był gazem ziemnym, ze względu na brak kanalizacji w drodze musieliśmy mieć szambo (opróżnianie zbiornika 12m3 4 x w roku przy rodzinie 3 osobowej), dodatkowa opłata za odśnieżanie/utrzymanie drogi dojazdowej do naszego "osiedla domków", itd.
Jednak nie da się na zimno porównać na zasadzie 1:1 kosztów utrzymania domu czy mieszkania. Moim zdaniem w kalkulowaniu kosztów utrzymania należy uwzględnić różne aspekty nie tylko same opłaty:
1/ Stan techniczny/wiek mieszkania czy domu
2/ Możliwość wprowadzenia ewentualnych modernizacji/ulepszeń
3/ Dostępność wszystkich mediów (gaz, kanalizacja,itd. )
4/ Lokalizacje (czas i koszty dojazdów)
5/ Styl życia jego mieszkańców (komfort i upodobania mieszkańców)
6/ Kto i jak długo ma mieszkać

Posłużę się pewnym znanym mi przykładem z mojego życia zawodowego, a jestem architektem. Pewna 4 osobowa rodzina wybudował wg. mojego projektu nowoczesny i energooszczędny (dobra izolacja, solary, wentylacja z odzyskiem ciepła,itd.) dom 180m2 w Miszewku. Póki dzieci były małe cieszyli się ogrodem, przestrzenią i nie przeszkadzał im zwiększony zakres obowiązków związanych z posiadaniem domu (pielęgnacja ogrodu, odśnieżanie, itd.). niestety dzieci podrosły, a pani domu musiała wrócić do pracy w pełnym wymiarze. Aktualnie szukają wygodnego mieszkania w centrum, gdyż całe dnie spędzają na dojazda i rozwożeniu dzieci do szkoły oraz na zajęcia.
popieram tę opinię 11 nie zgadzam się z tą opinią 0
Racja, święte słowa :)
popieram tę opinię 4 nie zgadzam się z tą opinią 0
Po pierwsze musimy przyjąć, że porównujemy koszt utrzymania jednego metra kwadratowego powierzchni użytkowej na nie obiektów, gdyż koszt utrzymanai domu o dużej powierzchni użytkowej musi być wyższy niż mieszkania, które jest dwu, trzy, cztero, a może i pięciokrotnie mniejsze. Dom to także zdecydowanie większe nakłady inwestycyjne, a co za tym idzie rata kredytu. Jeżeli porównamy koszty utrzymania domu do kosztów utrzymania mieszkania spółdzielczego, gdzie czynsz jest dość wysoki to koszt utrzymania jednego metra kwadratowego domu będzie zdecydowanie niższy. Główny koszt utrzymania domu to ogrzewanie koszt minimum 25 PLN za każdy metr kwadratowy rocznie. Trzeba również wziąć pod uwagę koszty odtworzenia (remontów) poszczególnych elementów obiektu, które po kilkunastu latach się pojawią. Proszę sobie porównać koszt malowania mieszkania, czy domu, albo położenia podłogi w mieszkaniu, czy w domu. Teoretycznie zakłada się, że rocznie średnio 1-2% wartości obiektu pochłaniają remonty. Kolejnym kosztem to są koszty dodatkowe wynikające często z tego, że dom położony jest dalej od centrum miasta, miejsca pracy, sklepów i innych miejsc uzyteczności publicznej i dochodzą koszty dojazdów (paliwo do samochodu). Ja mimo wszystko polecam zdecydowanie dom. Mieszkałem z moją rodziną 8 lat w mieszkaniu, a teraz kolejne 8 lat w domu. Z duzymi kosztami na pewno trzeba się liczyć i wkalkulować je w swoje życie. Z drugiej strony należy pamiętać, że trud i wysiłek owocuje radością.
popieram tę opinię 4 nie zgadzam się z tą opinią 1
Zrobiłem posumowanie roku: od 1 września 2011 r. do 31 sierpnia 2012 r. totalnie wszystkie koszty z faktur: podatek, woda, prąd (odłączyliśmy gaz), TV, internt, telefony (komórki też), co (miejskie), woda i ścieki, wywóz śmieci, piasek i sól (na chodnik przed domem), itd. Wyszło średnio miesięcznie za rok 890,02-zł, czyli za 162 m2 5,50-zł za m2, czyli 222,50- zł za osobę. Nie płacę nic za garaż, a auto jest garażowne cały rok. Mogę robić grila kiedy chcę, dzieci mają huśtawkę, hopsalnię i trawkę do biegania. A odśnieżanie to też pozytyny aspekt, bo oszczędzam na siłowni, a i dobre słowo człowiek usłyszy od staruszek idących do kościoła.
Buduj dom!
popieram tę opinię 8 nie zgadzam się z tą opinią 0
A co myślicie o wynajęciu piętra w domku? Byłaby to dla was atrakcyjna propozycja,czy nie bardzo? Piętro nie posiada samodzielnego ogrzewania.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 1
Nie jest to prawda, ze koszt utrzymania domu jest wyzszy od kosztu utrzymania mieszkania.
Postawowa sprawa, ze....dom, to okolo 150m2, a mieszkanie okolo 50m3. Roznica bedzie w ogrzewaniu, ale tutaj dom ogrzewamy samodzielnie, wiec mozemy decydowac o tym sami, nie ma zadnych oplat przesylowych ciepla ( no jest w przypadku gazu ziemnego), ale mamy tez komfort duzej powierzchni domu, wiec musimy przekalkulowac ile to byloby w przypadku mieszkania 150m-wego:)
dla szacunku, w moim przypadku 144m2:
podatek od nieruchomosci 200PLN rocznie, GAZ okolo 2500PLN rocznie, energia elektryczna to jest koszt 1200pln rocznie, zimna woda ( bo ciepla sami podgrzewami z kotla), to okolo 1200PLN rocznie, wywoz nieczystosci 840PLN rocznie. Wychodzi sporo, ale wszystko dotyczy 4-osobowej rodziny, gdzie dwoje dzieci jest malutkie, wiec wieksze zuzycie ciepla, wody, swiatla na rozne aparatury grajaco-czuwajace.
Osobiscie przekalkulowalem, ze placac za 3 mieszkania 50m-owe, wyjdzie i tak wiecej niz za dom 150m2, a jeszcze jedna sprawa.....poranna kawa w ogrodzie......bezcenne:)
trampolina dla dzieci, basen latem, lezak i opalanie.....i najwazniejsze, kominek zima:)
pozdrawiam
popieram tę opinię 6 nie zgadzam się z tą opinią 0
Z punktu widzenia architekta na pewno budowa domu jest znacznie bardziej obciążająca, dochodzi wiele elementów, których nie bierzemy pod uwagę przy kupnie mieszkania jak rynny, podbitki, fundamenty, ocieplenia, alarmy etc. A to morze pieniędzy. Za które przez około 20 lat możemy rok rocznie wyjeżdżać na bardzo miłe wakacje całą rodziną. Wliczając i rozkładając te koszty na późniejsze użytkowanie na pewno wychodzi to gorzej finansowo niż czynsz, który w większości nowych osiedli wynosi 500zł. Amortyzacja domy poprzez lata (zmiany instalacji, piecy etc.) też jest znacznie droższa. Czy się opłaca? Jeśli ktoś o tym marzy to tak - ale psychicznie nie finansowo. Drugą kwestią jest lokalizacja. W postach poniżej jest opisany raj za oknem etc. - lokalizacje podmiejskie są dobre dla ludzi w przedziale 50-70lat, kiedy dzieci są już "odchowane", inwestorzy być może nie muszą dojeżdżać do pracy lub się z tym godzą, mają czas na ten opisywany warzywnik. Natomiast domy na przedmieściach dla ludzi w wieku 25-50 są zmorą ich dzieci i później ich samych. Bo realnie przez co najmniej 5 dni w tygodniu wygląda to w następujący sposób: pobudka około 5.30-6.00, ekspresowe ubieranie, śniadanie w biegu, ładowanie do aut, potem rozwożenia rodziny, korki, czekanie w mieście po pracy bo córka ma angielski po szkole a syn łyżwy, jedzenie na mieście, powrót o 20 do domu...a w sobotę podwożenie dzieci do znajomych, bo mieszkają w mieście... Niedziela czas odgruzowania domu, ogrodu, naprawy. Jeśli to dla kogoś czysty relaks i hobby - to warto. Jeśli mowa o domu w mieście to pytanie czy to taka sielanka pod względem wielkości ogrodu, hałasu etc. Są działki piękne, w mieście tylko niestety nielicznych na nie stać...i Ci raczej nie rozważają zakupu w kategoriach kosztów. Co do opłacalności warzywnika nie jestem przekonana, zarówno rodzice jak i teściowie mają dom i ogród. Jest to zakup nasion, dużo wody do podlewania, robaki w warzywach nierzadko. Obie rodziny stwierdziły, że wychodzi to raz na zero, raz się nie opłaca a czasem wychodzi na mały plus. Tylko mamy nadzieję, że to bardziej ekologiczne...
popieram tę opinię 11 nie zgadzam się z tą opinią 0
Domek 110m2, nowy w Borkowie Łostowickim. Cena zakupu taka sama jak 65m2 na morenie czy chełmie.
Opłaty
- ogrzewanie (gazowe), średnio 250-300zł miesięcznie
- prąd ok 100zł miesięcznie
- woda, ścieki 120zł na kwartał
- smieci 54zł / mc
- podatek od gruntu 200zł na rok
Co daje max. 500zł/m opłat podstawowych. Nigdy więcej do mieszkania. Jedyny minus to troche dalej do centrum
popieram tę opinię 8 nie zgadzam się z tą opinią 1
Właśnie !!!! daleko do centrum więc jak doliczysz koszta choćby paliwa ( do kina, do pracy jazda codziennie ), dowóz dzieci do szkoły, zajecia dodatkowe, stanie w korkach...dolicz spokojnie 700-1000 zl/m-c za paliwo jeśli masz domek poza " centrum" miasta...to jest argument
popieram tę opinię 4 nie zgadzam się z tą opinią 0
Popieram. Są tzw. dodatkowe koszta nie uwzględniane. Są nimi m.in. dojazd do pracy ( czas i koszt ) z domku poza miastem, stanie w korkach. Nawet jeśli jest do pracy 15-20 km ( x 2 dziennie , x 20 dni w miesiącu ) to już mamy 500-600 zł a jak 2 auta...
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 0
taaa...a jak masz mieszkanie przy granicy miasta to wtedy Twój samochód jeździ na powietrze ?!
popieram tę opinię 6 nie zgadzam się z tą opinią 1
Tak sobie czytam i czytam porowniania domu i mieszkania i chyba w mojej sytuacji - posiadam juz dzialke budowlana w Chwaszczynie (tuz przy przystanku linii autobusowej miejskiej 177) budowa domu bylaby oplacalna. Dojazd do Gdyni czy Gdanska wydaje sie nie byc dramatyczny. Chyba powinnam dolaczyc do szczesliwych posiadaczy domu z ogrodkiem daleko od wnerwiajacych sasiadow.
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 0
No ja od 5 lat mam mieszkanie na Czterech Porach Roku.
Mieszkanie 55 m2 i płacę:
- czynsz z wodą 500zł zima/400zł lato
- energia 180/m-ąc (+ dopłaty rocznie ok 100zł)
Także wychodzi średnio ok ~650zł/miesiecznie

Jakbym miał taką mozliwość (byłoby mnie stać) to wybudowałbym dom, nawet gdyby miesięcznie wyniósłby mnie 1000zł - swoboda i wolność jaką daję dom są nie do porównania. Własny ogród - hmmm...marzenie ;)
pozdrawiam
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 0
Dorastałam na wsi, w domu, i nikt mi nie wmówi że dla dzieci to taka przyjemność mieć przestrzeń i trawnik przed domem. Może dla 4-5 latków tak, chociaz przed blokami też są place zabaw. Im dzieci starsze tym bardziej będą cierpiały na tym że mieszkają za miastem. Czy na dyskoteke (do klubu sie teraz mówi), czy do kina, albo choćby treningi sportowe po zajęciach... Wieczne siedzenie w autobusie bo przecież 16 latek sam sie samochodem nie zawiezie.

Dla mnie ten jeden argument bije wszystkie inne na głowę, i nigdy nie zrobie takiej krzywdy swoim dzieciom.
popieram tę opinię 13 nie zgadzam się z tą opinią 5
nie wierze , że płacisz 300zł za ogrzewanie gazowe . ja w mieszkaniu 38m2 na gaz ogrzewanie mam i place 200zł ,znajoma mieszka na osiedlu hovnanian n kacku w gdyni i ma 150m2 szeregowiec i placi 900zł za ogrzewanie gazowe.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
nie robiłem szczegółowych analiz ale mam wrażenie że płacę tyle samo (rocznie wszystkich opłat) za mieszkanie 49 metrów kw w bloku jak i za bliźniak ok 150 m kw

polecam więc dom
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ja my 130m2 dom bliźniak mam 1000 zł + roczne rozliczenie ogrzewania + 1400 zł .Dodam, że bez oszczęności.Temperatura w domu wynosiła minimum 24 stopnie.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
To trudny temat. Jeśli brać pod uwagę same koszta to dom się pewnie oplaca bardziej. Masz przestrzeń, masz swobodę, masz intymność. W mniejszej miejscowości pewnie bym miała dom. Ale w Trójmieście dom w srodku miasta to niebotyczny wydatek. Kupno działki prawie niemozliwe, albo za takei pieniądze że szok. A dojazdy z Borkowa, łapina, Otomina to nie dla mnie, nie lubię spedzać czasu w aucie i wydawać kasy na benzynę. Mieszkam w śródmiesciu, pizzę mi przywiozą, angielski z dojazdem bez problemu, lekcje pianiana - do syna przychodzi nauczycielka z osiedla, a jak idę na imprezę to za taksówkę płacę 13 zł. Wszystko zależy od stylu życia jaki chcesz wieść.
popieram tę opinię 6 nie zgadzam się z tą opinią 0
Mieszkałam w centrum Gdańska 4 pokojowe mieszkanie: miesięcznie czynsz + dodatki - ok. 1000zł, rozliczenie roczne ogrzewanie/woda +1000 rocznie

Teraz mamy dom, koszt budowy 500tys + działka 80tys (od Gdańska ok. 18km)

utrzymanie:
podatek roczny 330zł
woda rocznie: 250zł
wywóz szamba rocznie (średnio):880 zl (raz na 1,5 mac - 110zł)
prąd (innych mediów nie ma + ogrzewanie pompa ciepła): rocznie: ok. 6000zł rocznie
śmieci na rok 2013: ok. 760zł rocznie

rachunek:
mieszanie w centrum: ok. 13000 tys
dom poza miastem: ok. 8220 zł + ewentualny kredyt

Dojazd do centrum do pracy: 300zł mac
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 1
nikt tutaj nie dodał ze dzieki nowej POlityki rzadu i Budynia podatek smieciowy faworyzuje domy kosztem mieszkańców bloków. Dzieki temu koszt utrzymania domu wyrażnie spada na plus domu.Dlatego bradziej warto miec dom niz mieszkanie wychodzi taniej.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 5
ona gdzie tak tanio działkę kupiłaś 80 tyś?
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
4 lata temu, kawałek za pruszczem gdanski
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
Witaj.
spraw finansowych już nie będę poruszał bo wielu przede mną poruszyło trafnie ZA i PRZECIW. Ale jako mieszkaniec (od urodzenia) jednorodzinnego domu moich rodziców (a teraz mojego) dodam kolejny wątek : GARAŻ !!
Jezusie !! Nie wyobrażam sobie życia bez takiego miejsca. Jako szczaw dłubałem przy rowerach, motorynkach. Potem jako piękny młodzieniec rozebrałem tam i złożyłem kilkadziesiąt samochodów (po legalu oczywiście - bez głupich docinek proszę :-) ), mam tam spawarki, szlifierki, 1000 innych narzędzi, nawet tokareczkę ostatnio nabyłem. A i synkowie nabierają manualnych umiejętności w takim miejscu a nie tylko TV i internet. Jak widzę gości dłubiących przy autach na parkingu przed blokiem to mi na prawdę żal d*pę ściska. Po prostu mi ich żal. To nie jest tak że ja tam przesiaduję godzinami - ostatnio nawet zupełnie zaniechałem bo i remont chałupy skończony i fura nowa więc jakoś okazji nie ma. Zimą wolę z żoną przy kominku.
Ale GARAŻ TO JEST TO !!. W bloku, w 40-60 m2 bym umarł. Po prostu serce by mi pękło.
Pozdrawiam.
popieram tę opinię 7 nie zgadzam się z tą opinią 0
Pewnie Ciebie zaskoczę ale mieszkam w bloku i też mam garaż. Musze do niego iść jakieś 100 m ale da się z tym żyć.
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 0
Zatem pozdrawiam serdecznie kolegę garażowca :-)
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
Aktualnie można w podobnej cenie jak już ktoś tu pisał można kupić mieszkanie w mieście lub domek gdzieś dalej gdzieś na jakiejś wsi.
Bardzo fajnie jest mieć dom ale ...
Mając dziecko i wybierając domek na wsi oznacza to że w wymarzonym domku będziemy jedynie wieczorami i w weekendy.
Dojazd do i z pracy oraz po ewentualnych zajęciach dodatkowych dziecka typu angielski, basen itp. oznacza pojawienie się w wymarzonym domku odpowiednio późno. Oznacza to że w rodzinie niezbędne stają się 2 samochody a to generuje dodatkowe koszty.
W pobliżu raczej nie będzie tez placu zabaw gdzie dziecko mogłoby nawiązywać relację z rówieśnikami więc weekendów też nie spędzimy w domku bo będziemy spędzać czas przy jakimś blokowisku gdzie jest plac zabaw.
Ogrzewanie zimą nie jest tanie i faktem jest że właściciele domów oszczędzają na ogrzewaniu i obniżają temperaturę jak mogą wyłączając np ogrzewanie w pomieszczeniach których nie używają ale wtedy może pojawić się grzyb. Można oczywiście inwestować w nowe technologie jak pompy ciepła ale to są na ogół duże wydatki które należałoby wliczyć w koszty eksploatacji domu i często oznacza duże remonty.
Rano wstaniemy wcześniej żeby odśnieżyć sobie wyjazd a wieczorem należy liczyć się z odśnieżaniem wjazdu. Nie generuje to co prawda kosztu no chyba że odśnieżamy jakąś maszyną ale z pewnością jest uciążliwe.
Ogródki też mogą generować znaczne koszty. Zachwalane warzywa jak i trawnik często są zżerane przez różne żyjątka, których pozbycie się jest bardzo problematyczne i kosztowne gdyż np larwy siedzą głęboko i wylęgają się w różnych okresach.
popieram tę opinię 5 nie zgadzam się z tą opinią 3
Nie rozumiem - jesli zatem mieszkam w miescie to dowoz dzieci na angielski/basen nie zajmuje mi czasu? Jestem w domu o 16.30 i mam cale popoludnie dla siebie? Nie tycza sie mnie dojazdy do domu (ilu z Nas mieszka faktycznie w centrum, a ilu na obrzezach?).

Place zabaw na osiedlach? Tu sie usmialam.. Dzieki teraz przede wszystkim tablety, kompy, gry.. wlasnie na wsi dzieci sie jeszcze bawia, biegajac po lesie, lace, kapiac sie w jeziorze. W zyciu (gdybym miala dom) nie wracalabym na weekendy do miasta by dzieci bawily sie na placu zabaw. To jest smieszne co piszesz :)

Remonty sa i w bloku i w domu i za oba placisz. Tyle ze w domu to Ty musisz o nich myslec, to fakt.
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 2
Nie wiem dlaczego ktoś Tobie wmówił, że koszty ogrzewania domu są wyższe jak mieszkania.

Osobiście posiadam mieszkanie 64m2. Za opłaty administracyjne wraz z ogrzewaniem i ciepłą wodą (podgrzewacz gazowy) płacę miesięcznie ~350zł.
Samo ogrzewanie to około 150zł miesięcznie + woda 30zł.
Rocznie daje to 4200zł lub ~2100zł biorąc pod uwagę samo ogrzewanie i c.w.u.

Teraz z doświadczenia "moich znajomych"
Dom ~200m2.
Koszt ogrzewania pompą ciepła to około 2500zł/rok (co i ciepła woda) czyli średnio 210zł/m-c.
I to są wszystkie opłaty bo w domku opłat adm. nie ma.

Koszty są zbliżone a powierzchnia 3x większa. Do tego własny ogród.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
Pompa ciepła była za darmo? Koszt jej serwisowania też będzie po wielu latach zero złotych? Opłat administracyjnych nie ma, bo zamiast zdać się za 20zł miesięcznie na prace innych trzeba samemu o wszystkim pamiętać. Funduszu remontowego nie ma, bo dach, płot, brama garażowa, drzewa, trawnik, elewacja same o siebie zadbają i za darmo i bez materiałów i narzędzi :)
Żeby nie było: posiadam kilka różnych nieruchomości :) Ja, nie znajomi :)
popieram tę opinię 4 nie zgadzam się z tą opinią 3
koszt pompy ciepła w zalezności o jakiej mowimy i jak dużej (dostosowanej do domu) to koszt ok. 25-40 tys. serwisowanie pompy rocznie ok. 200-300zl... wiem bo mam! Moja kosztowala 27 tys (powietrze/woda) + 200zł roczny koszt serwisu

pracy przy domu jest sporo. .. ale czy to obowiązek czy przyjemność zalezy od mieszkańca!

poza tym jeżeli kogoś stać i chce mieć dom.. to ma dom...
jeżeli kogos stać i chce miec mieszkanie to ma mieszkanie ...
kasy na jedno i drugie duzo idzie...
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 3
dom to worek bez dna. ile byś kasy nie miał to dom oczyści ci konto hehe. bo ciągle jest coś do zrobienia, ulepszenia, wyremontowania, a to kosztuje. w mieszkaniu płacisz czynsz i wszystko masz w nosie, a w domku musisz wszystko zrobić sam, nikt cię nie wyręczy. nawet tak durna sprawa jak odśnieżanie w zimie ulicy przed domem, czy zamiatanie. jak nie dopełnisz obowiązku mandat, jak ktoś sobie nogę złamie, bulisz. walczysz ze śmieciarzami, którzy z wielką łąską zabierają ci śmieci raz na 2 tygodnie!!! z odpadami poremontowymi nie masz co zrobić, chyba że zamówisz sobie kontener, co wcale nie jest tanie. generalnie jak masz dom, to wszyscy chcą cię oskubać, bo dom jest dla nadzianych. no i oczywiście koszty utrzymania, ja mieszkam w domu 165m w sopocie: ogrzewanie gazowe - 1100zł miesięcznie, woda - 200zł miesięcznie (latem dochodzi podlewanie ogrodu), prąd 200zł, śmieci 40zł, media z internetem 150zł. dodam, że oszczędzam, w domu 18 stopni, żarówki energooszczędne itp. jak się ma kasę to fajnie, ale co jak się nagle skończy?
popieram tę opinię 4 nie zgadzam się z tą opinią 2
Witam
Dom z poddaszem uzytkowym 170m2 plus 20m2 garaż

Koszt utrzymania miesięczny około 1200-1300zł
ogrzewanie gazowe, woda,kanalizacja,prąd, tv,internet,podatek,smieci.
mieszkańcy 2+2

samo ogrzewanie wraz z ciepła woda 600zł miesięcznie .
Temperatura 19-21 stopni.

jak widać super tanio niestety nie jest.
Mieszkaliśmy wiele lat w bloku , dom mamy od 3,5 roku.
Mimo wysokich kosztów utrzymania , nigdy więcej do mieszkania w bloku.
popieram tę opinię 5 nie zgadzam się z tą opinią 0
mam 120m2 15min autobusem od centrum Gdyni i rachunek za gaz w grudniu 950zł, gdzie nie wariuje z ogrzewaniem ani z używaniem kuchenki gazowej. Owszem fajnie jest mieć swoje ale musisz odpowiednio zarabiać aby utrzymać dom. Bo nie tylko płacić rachunki, co chwile trzeba robić coś w domu, remonty zewnętrzne a to rynny czyścić a to dach wymienić a to odśnieżać metry śniegu bo lezy to w twoich obowiązkach jak nie chcesz aby ktoś cię do sądu pozwał że przed twoim domem nogę złamał - ogólem zawsze coś!!
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
mieszkasz w bloku i nic od Ciebie nie zalezy..
Mieszkałam z bloku z wielkiej płyty, klatki odrapane, brudno, pełno "meneli" zimą przychodziło nocować na klatkę. Kiedyś odremontowali klatki schodowe, ładnie i czysto bylo może 2 tygodnie, jacyś guaniarze przyszli, pomazali .. i co możesz zrobić, nic?! Sąsiadka zrobiła taki mały ogródek przy wejściu, wydala własną kasę na kwaitki, fajnie to wyglądało do czasu... w nocy ktoś wszystko rozwalił.
Przeprowadzilismy się na nowe osiedle... miało być lepiej.. place zabaw, nowy bloki...
Impreza do 22.00 bo cisza nocna... znajomi wychodzili po 22.00 to rano sąsiadka przyleciała że u nas głośno, imprezy, że następnym razem policje zawoła itd.. (wielka impreza - spotkanie 4 osób.. dodam że mam małe dziecko więc ta wielka impreza była cichą wielką imprezą).
Schludność klatek schodowych w nowym bloku wytrzymała 4 m-ce... plac zabaw słuzył do palenia papierosów przez 12/15 latków sąsiadów..

i co że mieszkasz w mieszkanku i nic Cię nie interesuje.. też nic nie możesz zrobić... jak coś Ci się nie podoba

w dom pakujesz kasę.. ale robisz to dla siebie!
popieram tę opinię 5 nie zgadzam się z tą opinią 1
Recepta na niskie koszty utrzymania domu : 1/Prosty projekt (to również niskie koszty budowy) ,2/Rozsądny metraż (do 150 m2 powierzchni całkowitej),3/Solidna ekipa budowlana + ciągły nadzór własny,oraz inspektora budowlanego - niezbędne.4/Materiały do budowy przyzwoitej jakości -to zaprocentuje niższymi rachunkami za ogrzewanie(najbardziej znaczący koszt utrzymania domu) ,5/Czytać ,zdobywać wiedzę ze wszystkich możliwych źródeł,im więcej wiemy,tym bliżej do sukcesu.Jedną budowę mam za sobą,obecnie planuję następną(jak sprzedam działkę).W moim przypadku koszty utrzymania domu ,to jakaś 1/3 kosztów mieszkania o tym samym metrażu.
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ja mam jeszcze takie dodatkowe pytanie do osób posiadających domy (osobiście mieszkam w bloku). Jak sobie radzicie ze sprzątaniem takiego ponad 100m lub 200m domu? To ogromna przestrzeń, dużo okien do mycia plus jeszcze praca w ogrodzie (okolicy domu). Uważam że tą kwestię też powinna wziąć pod uwagę osoba zastanawiająca się nad budową czy kupnem domu. Trzeba jakoś tam pomyśleć o przyszłości. Z wiekiem może zabraknąć sił i zdrowia żeby własnoręcznie wszystko sprzątać, a na wynajęcie kogoś trzeba mieć kasę. Nie każdego może być na to stać, zwłaszcza w czasach kryzysu z pracą. Także na emeryturze to może stanowić problem. Napiszcie proszę jak sobie z tym radzicie.
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 0
przestrzeń 100-200m wcale nie jest taka ogromna. Raz w tygodniu pospolite ruszenie całej rodziny. Dzieci sprzątają u siebie , my z małżonką reszte. W ogrodzie jak się lubi to każda wolna chwila z przyjemnością, jak sie nie lubi to teściowa z teściem w ramach relaksu. Zawsze można sobie poradzic.
Oczywiście jeżeli ktoś jest pedantem to istotnie może mieś pewien problem, ale od czego ewentualna gosposia.
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 1
Wiesz ja mam doświadczenie z mieszkaniem w bloku; wiem, że kiedy ludzie są starsi lub nawet w średnim wieku schorowani to już po prostu nie ogarniają nawet takiego 3-pokojowego mieszkania. Sama muszę sprzątać, bo mieszkam ze starszym ojcem. Wiem ile czasu i wysiłku to kosztuje kiedy robię większe porządki, a i tak na co dzień nie jest tak pięknie jakbym sobie tego życzyła. Dziecko nie pomoże bo jest zbyt małe, a na partnera też nie mogę liczyć, bo poza pracą pomaga swojej mamie. Nie wyobrażam sobie co by było gdybym miała ponad 100m dom. Na zatrudnienie pomocy raczej mnie nie stać.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Sprzątanie co tydzień w sobotę przez 3h max (odkurzania + na mokro cała chata). Dużo zależy jak masz ten dom urządzony. jak masz dywan zbierający kurz, dużo firnaek akumulujący także kurz to masz więcej kurzowego mchu. Ale przy 130m nie jest źle.
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 2
Sprzątanie domu to nie tylko odkurzanie i mycie podłóg! Kurze na meblach i wszelkim sprzęcie domowym, mycie wanny czy prysznica, umywalek, toalety i całej armatury (niektórzy mają w domu więcej niż jedną łazienkę); poza tym co jakiś czas okna, parapety, drzwi... kurz i brud zbierają się wszędzie. Do tego jeszcze dochodzi kuchnia i czyszczenie/mycie wszelkich w niej sprzętów. Żeby w domu było naprawdę czysto trzeba włożyć w to kupę roboty niestety.
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 0
Mieszkałem na pięciu wzgórzach w 33m kawalerce- łączy koszt miesięczny (prąc, woda, ścieki, ogrzeanie, grunty, czynsze) ok 250-300zł

Teraz mieszkam w domu 130m z parametrami domu pasywnego (czyli bardzo niskoenergetycznego) i średnomiesięczny koszt utrzmania (prąc, woda, ścieki, ogrzeanie, grunty) to ok 650zł miesięcznie. Dom ogrzewany gazem płynnym LPG (najdroższy po prądzie). Jakbym miał gaz ziemny to koszt utrzymania domu spadłby do ok 450zł. Ale uwaga aby wybudowac dom niskoenergetyczny potrzeba ok 50tyś więcej niż przy zwykłym domu.
Jak się policzy stosunek opłat do powierzchni to dom wyjdzie taniej, ale jak ktoś ma 2 lewe ręce i nic nie potrafi sam to z pewnością nie polecam budowy jesli nie ma się grubego portfela. Koszt jakichkolwiek napraw w domku jest naprawdę spory, tak jak spore sa szanse że do naprawy przyjedzie pan Czesio złota rączka a nie specjalista.

Mozna tez zbudować dom zbudowany z szkieletu drewnianego i obudować płytami OSB. Taki dom to ok 1200-1400zł /m2 -dom do wykończenia. To raczej propozycja dla osób które na jesień życia się budują.
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 0

Jeśli ktoś jest na granicy budżetu...

Jeśli ktoś jest na granicy budżetu i zastanawia się czy dom czy mieszkanie to jest chyba niepoprawnym optymistą lub niepełnosprawnym umysłowo. Przepraszam za ostry język ale taka prawda. Dom to wydatki w nieskończoność, co roku trzeba przeznaczać kasę na różne odnowienia, malowania dokupywanie roślin itp itd. Ledwo Ci starcza na życie w bloku to nawet nie myśl o domu, bo będziesz żył w ruinie. Druga sprawa to nasi supermeni z Wiejskiej w Warszawie. Co roku szukają pomysłów jak doić ludzi, którzy jakoś sobie w życiu radzą, sprawdzają nasze możliwości i limity, przy których jeszcze płacimy... Wierzycie, że nie podniosą drastycznie podatków od domów i działek? Skoro radary nie przyniosą tyle ile Vincent założył to za kogo się wezmą? Przecież nie za bezrobotnych czy bezdomnych!
popieram tę opinię 6 nie zgadzam się z tą opinią 2
dom 4 kondygnacje ( piwnica parter piętro strych mieszkalny )
280m2 Koszty w 2012 - cały rok
gaz 7235 zł
prąd 4388 zł
woda 2588 zł
śmieci 1086 zł
4 osoby 2+2
ogrzewanie gazowe
kuchnia elektryczna
rok budowy 1997
bez docieplenia styropianem
Znajomy ma mniejszy dom ca 180m2 koszt gazu ca 3000zł
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Witam!

Przeczytałam wszystkie odpowiedzi i mam tylko jedno pytanie.

Wszyscy piszą o kosztach utrzymania domu i mieszkania, ale nikt nie napisał o RACIE KREDYTU.
Skoro dom w budowie jest droższy, do tego kupno działki no to rata kredytu chyba jest spora co ?
Mieszkania do tanich też nie należą no ale jak ktoś kupuje mieszkanie 50 metrów np. za 300 tys, a buduje dom za ok 500 tys no to halo...

Dom chyba wychodzi drożej ? :)

Sama jestem zwolenniczką domów, ale mierzę siły na zamiary i nie stać nas na to. Ale ... marzenia są po to by je spełniać... może kiedyś :)

Pozdrawiam ;)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Brawo, jesteś jedną z nielicznych, tutaj wypowiadających się osób, które nie mylą bezwzględnej różnicy w miesięcznym rachunku za gaz/prąd z ogrzewania z CAŁYM kosztem uzyskania, utrzymania bieżącego oraz końcową wartością nieruchomości po 40 latach.
popieram tę opinię 4 nie zgadzam się z tą opinią 0
A dzięki dzięki ;)

Dziwne... jakoś ci co wypowiadali się o wyższości domku nad mieszkaniem zamilkli, a nie ukrywam że ciekawi mnie ile tak realnie się wydaje na te domki po 200 metrów :)
Nagle z 700 zł na miesiąc zrobią się 3 tysiace i więcej :P
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 1
Wiekszosc osob wspomina o przyszlosci , starosci, ze moze nie byc tyle zdrowia, kaski itd.
Zgadzam sie, roznie moze zycie sie ulozyc, ale wole wybudowac dom i pomieszkac w nim 30 lat, a potem ewentualnie zamienic go na M, niz nie wybudowac tylko z poowdu obaw "co bedzie za 30-40 lat".

I tak mieszkam do 12 miesiecy 10 km za Gdanskiem, roboty full, ale nie zaluje, jak bywam czasem w swoim starym bloku to przerazenie mnie ogarnia, brud, klatka dewastowana, ludzie sobie obcy.
Roznica dom-mieszkanie jest ogromna.
A jak wszystko - sa plusy i minusy, to tylko kwestia upodoban i wyboru.
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 0
Są różne bloki i różni ludzie.
Na osiedlu domków to ludzie nie będą sobie obcy ?
Podejrzewam że będziesz miał problem żeby kogoś spotkać przy tym swoim domku. Będzie Ci wtedy miło ?
Wyjdziesz wieczorem przed dom, rozejrzysz się wokoło i nikogo nie zobaczysz.
" Głucho wszędzie ciemno wszędzie co to będzie co to będzie "
A jak będziesz miał pecha to przed domem postawią Ci elektrownię wiatrową.
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 1
Ale my na przykład nie możemy żyć bez grilla. No i co wtedy? Mieszkamy obecnie z rodzicami w szeregowcu. W centrum miasta. Jak sprawdzaliśmy ceny, to ceny domów W MIEŚCIE bardzo spadają. Zastanawiamy się nad kupnem jakiegoś w Oliwie lub Wrzeszczu ;)
Domek w mieście to jest to :) Ale w sumie nas stać.
Na starość można po prostu zamienić. Tak jak moja znajoma stała się właścicielką ślicznego domku w Gdańsku Głównym, zamieniła się na swoje 3 pokojowe mieszkanie. Obie strony bardzo zadowolone. Domek stary ale zadbany, potrzebuje może odmalowania i remontu w środku, ale nie pali się. Pomału się zrobi. Koszty może ze dwa razy większe. Póżniej chcą pompę ciepła zrobić.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 2
Trzeba pamiętać, że na starość ciężko będzie opuścić ukochany dom, w którym wiele się przeżyło, w który wiele się włożyło i jak ktoś tu napisał - starych drzew się nie przesadza...

Z jednej strony ludzie piszą, że nigdy do bloku nie wrócą... a jak wyjścia nie będzie to co ... ?
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 1
Czeska Ty tak na poważnie czy to prowokacja ?
Jeśli spadają ceny domów to mieszkań zapewne też.
Mieszkacie z rodzicami w szeregowcu chociaż stać was na zakup domu w centrum miasta.
Ciekawi mnie Twój współczynnik BMI. Może zrezygnuj z grilla dla własnego zdrowia. Starości można po prostu nie dożyć.
A przy tej zamianie domu w centrum na mieszkanie to zapomniałaś dodać ile było dopłaty albo znajomi wcisnęli Ci ciemnotę a ty łyknęłaś.
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 0
Kwestia bezpieczeństwa. Czy ktoś to bierze pod uwagę? Faktycznie w bloku czasem sąsiedzi są sobie obcy, ale czasem można mieć też takich zaprzyjaźnionych - to od nas samych zależy. Wtedy np. wyjeżdżając gdzieś możemy być w miarę spokojni o nasze mieszkanko. Dom to co innego. Zależy jeszcze gdzie i jak jest położony. Nigdy nie zdecydowałabym się na dom gdzieś na odludziu lub daleko poza miastem. Nie wiem czy czułabym się komfortowo będąc sama w takim domu (chyba że ktoś jest odważny). Poza tym w razie jakiegoś wypadku długą drogę do przebycia ma straż czy pogotowie. Nawet w domu położonym wśród wielu innych miałabym obawy żeby gdzieś wyjechać. Życie pokazuje, że złodzieje mogą okraść taki dom nawet w ciągu dnia, podczas gdy właściciele są w pracy. Psy (nawet duże) jak się okazuje można uśpić na czas włamania, więc nie są one dobrym zabezpieczeniem. Warto więc pomyśleć gdzie będziemy czuć się bezpieczniej - mieszkając w domu czy w bloku - żeby zapewnić sobie psychiczny komfort życia.
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 2
Mieszkałam z rodzicami w domku i koszty bieżącego utrzymania nie były duze. Zimą dochodziło opalanie węglem i to już ciągnęło po kieszeni... ale mija kilka lat i dochodzi np. remont całego dachu, odświeżenie elewacji , wymiana okien , czy rynien .. Z trudem takie większe remonty robili.
Teraz wynajmujemy mieszkanie i za 39 m CZYNSZU z FR,płacimy ok 300 latem i 500 zimą. Nie ma miesiąca bez czynszu , ale te wydatki są porozkładane w czasie i bardzo ich nie odczuwam
Szukamy teraz czegoś własnego i też będzie to mieszkanie.. moze wynika to z mojego lenistwa , ale wspomnienia z domku to ciągła praca- szczególnie latem : np.raz w tygodniu koszenie trawnika , ścinanie żywopłotu, grabienie , sadzenie itp. Są osoby , które to lubią - ja nie
popieram tę opinię 5 nie zgadzam się z tą opinią 0
alarm z ochroną, gdy cos sie dzieje 5 minut i sa na miejscu.. ok. 60-100 zł miesiecznie i masz spokój
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
co do tej ochrony to czy czasy że rejestrowali fałszywe wizyty odeszły w niepamięć?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Moim zdaniem wszystko zależy od tego jaki domek, z czego wykonany jak wyposażony itd :)

Nawet taki ogródek trzeba utrzymać:)

http://www.youkids.pl
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 1
Może napiszę o różnicach w komforcie między mieszkaniem w bloku a mieszkaniem w domku.
Zamykasz drzwi i nie interesuje cię że się żarówka w holu przepaliła, że dzwi wejściowe wymagają wymiany, że trzeba klatkę schodową sprzątnąć i raz na jakiś czas odmalować, że trzeba trawnik skosić lub chodnik odśnieżyć - chociaż raz w tygodniu, że fasada wymaga malowania albo dach lub ściana przecieka, że płot trzeba odmalować co jakiś czas, zapewne nie zbierasz kupki po psie, nie musisz się martwić o kwiatki w ogródku i ich podlewanie,w razie awarii nie masz administratora tylko sam na sam zostajesz z awarią. A jak sąsiedzi zrobią imprezkę to co? Myślisz że w domkach nie potrafią ci wywalić głośników na balkon albo do ogródka? A swoją drogą do takich to zaiks powinien się zgłosić :p Budując domek zastanów się przede wszystkim czy po powrocie z pracy masz czas i siłę aby robić sobie za administratora, sprzątaczkę, dozorcę, konserwatora itd... czy wolisz zamknąć drzwi do mieszkania i odpoczywać.
popieram tę opinię 4 nie zgadzam się z tą opinią 5
dobre, piszecie tak jakby w mieszkaniach nigdy nic sie nie psuło i nie wymagało remontu ;))) i oczywiście do przepalonej żarówki w mieszkaniu administrator leci jak na skrzydłach żeby ją wymienić haha no i przecież w mieszkaniach się nie brudzi i po pracy sprzątać nie trzeba ;DDDD
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 2
A ja już widzę jak lecisz wymieniać na wspólnym holu żarówkę, a zamiast 60m masz do sprzątnięcia 3razy tyle.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 1
no rzeczywiście 180m dom to już dużo sprzątania tylko niewiele osób ma tak duże domy... mieszkałam w domu (120m) i w mieszkaniu (32m) i w obu przypadkach sami sobie żarówki wymienialiśmy i w obu przypadkach nie sprzątałam po pracy tylko w wolny dzień, teraz kupiliśmy duże mieszkanie z ogrodem (namiastka domku) bo niestety ale na dom nas nie stać ;( i zastanawiam się o jakim wspólnym holu mówisz...
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Po powrocie do domu zamykam drzwi i odpoczywam przed kominkiem ciesząc się, ze moje dzieci maja swoje własne pokoje i mogą wyszaleć sie w ogrodzie. W blokach nie znosiłam brudnych klatek schodowych, o które nikt nie dbał,, bo przecież są wspólne.
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 1
No właśnie, ja u góry pytam o wspólny hol czyli klatkę schodową ale widzę że świat każdego zaczyna i kończy się na drzwiach własnego mieszkanka. A ja się pytam o CZĘŚCI WSPÓLNE! Ale z kumaniem to cieniutko. W tym poście pada pytanie o koszty utrzymania. Ja chcę zwrócić uwagę nie tylko na pieniążki ale też na różne rodzaje prac które trzeba samemu wykonywać koło domu a jakie nie występują we wspólnotach. To przecież poniekąd jest też kosztem utrzymania że w bloku masz administrację za którą płacisz a która zapewnia np wymianę żarówki w części wspólnej. A w domu musisz ruszyć swoje 4litery kupić żarówkę i dokonać samodzielnej instalacji. Rozumiesz?
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 1
rozumiem ;) ale mieszkając w mieszkaniu tez musisz ruszyć 4 litery i sam/a wymienić żarówkę jak ci się przepali a fakt że w domach (i bezczynszowych mieszkaniach) nie ma części wspólnych jest tylko kolejną zaletą ;)

poza tym porównując koszty utrzymania domu i mieszkania (nie wiem dlaczego) bierze się pod uwagę różne wielkości (dom 180m, mieszkanie 60m) jakby koszty 60 metrowego mieszkania pomnożyć razy 3 to już nie byłoby tak tanio...
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 1
Dokładnie :) ja mieszkałam i w bloku i w domku i szczeże mówiąc to naprawdę trudno jedno z drugim porównać z wielu względów. Latem wolę mieszkać w domku ale zimą to wolałabym mieszkanie.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 1
Mieszkam na Gdańskiej Zaspie w 50m2 (2 dorosłych + małe dziecko) od kwietnia 2013 czynsz będzie wynosił 505zł do tego dostałem dopłate za wode 280zł , prąd 80zł/miesięcznie + gaz 50zł/miesięcznie + 59zł podatek, nie wiem czy coś jeszcze ale jak za dwa pokoje to wydaje mi się sporo.
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 0
Zimą czynsze w mieszkaniach są drogie bo wlicza się ogrzewanie. Podatek płacisz rocznie więc 60/12. A reszta zużycia jest w normie. Nie masz drogo. I śmieci też masz w czynszu. Masz noralnie zużycie i opłaty.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 1
Mieszkam w bloku od 30 lat, ale szczerze mam już dosyć, a zwłaszcza kiedy ma się małe dziecko, z każdego piętra pies wyje albo ktoś wierci i jak ma dziecko spać. Dopiero teraz widzę bardzo dużo minusów mieszkania w bloku. Natomiast jeśli chodzi o wymianę żarówek, jak mówi Kocio że wymienia wspólnota etc. Niestety ale nie można się mojej wspólnoty(1-osobowej na 8 klatek) doprosić zrobienia światła w piwnicy, nie mówiąc już o wytępieniu karaluchów, gdzie Pan od wspólnoty zgodził się wydezynfekować tylko 3 klatki, jakby to karaluchy się nie przemieszczały. Najgorzej jest mieszkać w bloku gdzie jest duzo klatek, większe prawdopodobieństwo zadłuzeń i większość ludzi nie interesuje aby pójść na zebranie Wspólnoty, chodzą stare babcie, które niczego nie zauważają i przytakują przewodniczącemu, który od lat jest ten sam. Jakbym miała działkę to bez mrugnięcia okiem bym się budowała. Musisz samemu dbać o utrzymanie domu, ale to robisz, a w bloku płaci się FR a i tak nic się nie poprawia.
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 1
Syrenko, ja mieszkam w domu i mamy 3 kondygnacje, i też nie ma tak że jest idealna cisza bo akurat brat się na strychu urządza a że ma pracę zmianową to wiercenie jest o różnych dziwnych porach, nie mamy ciszy nocnej. Sąsiedzi obok mają dwa małe głośne ujadacze i też nie wyłączysz. A swoją wspólnotę za słabo ciśniesz/ciśniecie. Po pierwsze ze wspólnotą rozmawia się na piśmie im więcej was tym lepiej, później grzecznie ale upierdliwie nęka się telefonicznie.U mnie podziałało. w domku też musieliśmy walczyć z gminą rok o budowę drogi bo do tej pory byśmy w błotach grzęźli. W bloku jak ci cukru zabraknie a masz małe dziecko w domu to możesz iść w kapciach do sąsiadki. Czasami lepiej jest w domku a czasem lepiej jest w większym skupisku.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Niby opłaty normalne jak na duże miasto ale pytanie czy to się opłaca? Przy jednym dziecku człowiek zaczyna się o wszystko potykać a co dopiero przy dwójce. Nie ma mowy o schowaniu wózka do piwnicy albo trzymaniu na klatce bo ukradną. Co mi więc po tym że mieszkam 8km od pracy jak niedługo zabuduje szafami całe mieszkanie żeby się pomieścić.
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 0
poniekąd zależy to od metrażu mieszkania.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Kocio jak tu cisnąć Wspólnotę, jak każdy olewa wszystko, nawet na zebranie chodzi ok 12 osób na 8 klatek razy15 mieszkań:) no powiedzmy, że część to komunalne, a brata to można chyba uciszyć szybciej co niż sąsiada z ujadającym psem:)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Dokładnie :) Mieszkałem w bloku przez jakiś czas i powiem wam że nie ma nic piękniejszego niż swój własny domek. W dzisiejszych czasach jest na prawdę bardzo dużo metod na oszczędzanie energii itd. i różnica wcale nie musi być taka duża. Warto się jednak zastanowić nad małym domkiem niż mieszkaniem w bloku.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
Najgorsze co może być to Wspólnota Mieszkaniowa, a już nie daj boże jeśli nie można zmienić Zarządu WM, jak u mnie. Robię wszystko, żeby pójść do domku, jedyny problem to drogie działki.
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 1
A podam koszty aktualne na nasze czasy
domek 160m2 + garaż 20m2, rodzinka 2+2
- prąd: ok. 900 zł
- gaz: ok. 3000 zł
Tu komentarz: dom bardzo dobrze docieplony, bardzo dobre okna i to samo kotłownia. Ogrzanie zawsze w domu kosztuje najwięcej więc tu się nie oszczędza przy budowie.
- woda: ok. 1200 zł
- śmieci: 480 zł
- podatek: 330 zł
- ochrona 24h: 600 zł (wg mnie obowiązek)

Tak to wychodzi. Ale plusów domu nie sposób wymienić... To jak porównać golfa do passata kombi. Oba mogą być nowe i wygodne ale przestrzeń i swoboda nieoceniona.
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 0
Nie dodałeś że to koszty roczne.... niektórzy mogą się tego nie domyśleć :)
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
To nie jest tak proste jak się wydaje Twojej mamie i siostrze. Jeżeli wybudujesz dom z materiału o niskim wsp przewodzenia ciepła to nie będzie tego problemu. Ich ściany nie są w stanie zatrzymać ciepła wewnątrz domu, natomiast jeżeli zastosujesz beton komórkowy, np Termalica o wsp 0,173 W/m2K to Twój dom będzie dużo tańszy od mieszkania w eksploatacji. Z tego materiału stawia się domy energooszczędne i pasywne.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
A powiedzcie jaka jest minimalna/optymalna powierzchnia działki budowlanej w dzielnicach wzdłuż obwodnicy, czyli na granicy miasta dla domu piętrowego załóżmy 150m2?

Chcę kupić działkę budowlaną na Dąbrowej, Wiczlinie lub Osowej, ale ceny 500 zł za m2 mnie przerażają.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ja buduję mały domek... ponad 30 lat w blokach w warszawie i trójmieście... dosyć tego!
Piszę blog zamieszczam zdjęcia i wpisuje wszelkie koszty budowy tego domku.

http://z500.pl/plac-budowy/Z7/timeline/191/tablica/Budowa-Wedkarskiego-Zagajnika
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ja również mocno myślę o budowie domy. Przez trzy lata mieszkaliśmy w wynajmowanym jak wróciliśmy do naszego bloku nie mogliśmy się odnaleźć. Problemem były tylko koszty ogrzewania (kocioł na olej opałowy), ale odkąd właściciel przerobił kocioł na pellet kupowaliśmy go za pośrednictwem serwisu http://www.gielda-paliw.com/lp.html koszty mocno spadł nawet o blisko 2tys w sezonie. Nie zmienia to faktu, że kupiliśmy już działkę i zaczynamy szukac projektu.
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 2
ukryta reklama !
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0

Na chwile obecną to już deweloperzy chcąc wyróżnić się montują jako ogrzewanie pompe ciepła. Pisali o tym na http://forumkaty.pl/ podobno powstaje tam osiedle 40 domów gdzie będzie rekuperacja plus pompa ciepła.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Mieszkam w domu . Relatywnie do ogrzewanej powierzchni płacę dwa razy taniej . Mieszkałem w wieżowcu w mieszkaniu 53m. i wszystkie swoje niegospodarności, (podgrzewanie trawników) i niepłacenie innych lokatorów OPEC wrzucał w cenę ogrzewania tych którzy płacili. I tak ze wszystkim. Z wodą, gazem, itd.
O koszmarze mieszkania w takim kołchozie nawet nie wspominam . Horror !
Tu płacę za to co zużyję . Chcę mieć cieplej, więcej grzeję. Mam kominek w którym rozpalam kiedy mi sie podoba. Drzewka owocowe, warzywka . W lecie basenik. Raj dla dzieci i dorosłych Kawa albo coś innego na tarasie .
Istotne jest aby zbudować dom ciepły i energooszczędny.
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 1
No tak ! To juz teraz rozumiem, dlaczego na Brodwinie maja takie horrendalne czynsze !
Wystarczy sie tam przejsc, kiedy jest snieg i poogladac sobie wiecznie zielone trawniki.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Mieszkanie 65 mkw w Nowym Porcie - 270 PLN / m-c + liczniki (woda, prąd, gaz)
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 1
150 to wcale nie jest tak mało. Każdy metr mniej, to tańsze wykonanie i potem utrzymanie. Sam mieszkałem jakiś czas w domu 103 metry (plus strych, co ważne) i to było dużo, nawet za dużo.
A porównywanie domu 150 metrów z mieszkaniem 50 jest faktycznie mało poważne.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
koszty utrzymania, zarówno w mieszkaniu, jak i domu znacznie obniża dobry montaż drzwi i okien. Straty ciepła są nawet 30-40 procent niższe, a to przekłada się na realne oszczędności.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ja potwierdzam, że od wymiany okien rachunki za gaz znacząco się zmniejszyły. Polecam wszystkim zadbanie o dobry montaż. To się zwraca.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
Nie wyobrażam sobie mieszkania przez całe życie w bloku ale to oczywiście kwestia indywidualna. Gdy jest się młodym, bezdzietnym to własne M jest całkiem w porządku, gdy jednak rodzina się powiększa to dom (z przyczyn czysto powierzchniowych) jest lepszym rozwiązaniem. My zainwestowaliśmy w budowę czegoś swojego i oszczędziliśmy nieco na projekcie. Zamiast współpracować z architektem, po prostu kupiliśmy gotowy zarys od http://projektyprestige.pl/ - niecałe 150 m2, z garażem na jedno auto. Mają tak duży wybór projektów, że aż ciężko się zdecydować co wybrać.
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 0
Wszystko zależy od budżetu. Można troszkę więcej zainwestować by później miec niższe koszty utrzymania, wiec jest tylko pytanie czy wydajemy teraz czy każdego mca przez x lat ;)Przeprowadzając się do domu miałem wielkie plany, ale wyszło jak wyszło kupiłem kocioł na ekogroszek :( Przed zakupem czytałem jak dokonać zakupu np tu https://ogrzewaniedomublog.wordpress.com warto wiedzieć takie rzeczy.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Śmiech z niektórych :)

"dorobić się domu" - 90% tych "domów", to kopiuj-wklej z miesięczników / katalogów, architektonicznie coś, co nie zostałoby dopuszczone do budowy w krajach o ładzie przestrzennym (np. Szwajcaria), wykończenie po taniości - sztuka, to dorobić się mieszkania 100 m2 z dużym tarasem, na kameralnym osiedlu, z którego ma się wszędzie blisko - ale to już 2-3 razy większy wydatek niż tekturowy domek w Baninie

sprzedaż domu - o wiele trudniejsza od mieszkania w dobrym miejscu (różnica może sięgać lat, jeżeli jest się upartym co do ceny sprzedaży) - pominę życzeniowość cen ofertowych (na ogół cena = koszty budowy i wyposażenia), ale jeszcze trzeba dopasować się z gustem

wynajęcie góry - najlepszy tekst :D Po 1-sze domy w 99% budowane są dla 1 rodziny, po drugie znajdź chętnego do mieszkania ze starym pierdzielem

dzieci - im starsze, tym bardziej potrzebują zajęć dodatkowych, kontaktu z rówieśnikami - dom jest fajny, gdy są małe, stawia się im trampolinę - potem są już niewolnikami lokalizacji

przyszłość - dzieci idą na studia i wyfruwają z gniazdka, robi się zwyczajnie pusto, a bulić trzeba; starzejemy się a karetka potrzebuje kilka razy więcej czasu na dotarcie na miejsce

Zatem:

jeżeli kogoś stać (a pisali tu tacy, co budowali sobie po 300 m2, które gdy wyfruną dzieci, będą zwyczajnie straszyć pustotą - a sprzedawać się będzie dekadami), to mieszkanie w dobrze skomunikowanym miejscu + mały domek letniskowy blisko jeziora. W tygodniu i tak nie ma się czasu na rozkoszowanie "kawką na tarasie", a do pracy rzut beretem, a po niej można się rozwalić na kanapie i mieć w dpie odśnieżanie / cokolwiek, w weekend hajda na działkę (do 1 h jazdy) - i dochodzi jeszcze tutaj mini efekt urlopowy - bo wyjeżdża się jednak kawałek od miasta, głowa jeszcze bardziej się relaksuje.

Mieszkanie w dobrym miejscu znacznie lepiej utrzyma swoją wartość w długim okresie czasu, dom często trzeba sprzedać o kilkadziesiąt % taniej, aniżeli się w niego włożyło. Jeżeli ma się 2 dzieci, to dobrze kupić 4 pokoje z takim układem, aby potem zrobić z tego 3 pokoje (większa sypialnia + garderoba).
popieram tę opinię 5 nie zgadzam się z tą opinią 3
mm - naprawde zalosny jestes.
Nie wiem jaka jest prawda. Komus zazdroscisz az tak bardzo czy kogos nienawidzisz ?
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 2
Daj spokoj, niech sie frustrat wybuldoczy. W koncu tu go to nic nie kosztuje, a za seans kickboxingu musialby jeszcze zaplacic !

Niech tam sobie gniezdzi sie ze swoje burzuaza w blokowej klitce w centrum, wdychajac spaliny.
Jego prawo, jego wybor !
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 3
na forum jest taka możliwość aby każdy wyartykułował swoje zdanie / opinię ,więc nie rozumiem dlaczego ktoś o odmiennym podejściu jest od razu atakowany / obrażany ;
jeśli wszyscy mieszkający w domach są ich właścicielami to rozumiem poczucie spełnienia , natomiast jeśli są tylko użytkownikami na kredyt w banku to niech im zawsze los sprzyja :) ;
zatem każdy chwali "swoje" pod warunkiem ,że wybór był na miarę możliwości ....
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 2
Mam 4 pokoje w bardzo dobrej lokalizacji - więc nie rozumiem czemu miałbym się "dorabiać" czegoś tańszego, do tego na wygwizdowie ? :)

To z Waszych - właścicieli copy-paste z filarami w Czaplach i innych Pępowach - wypowiedzi bije pogarda dla mieszkań w bloku. A ja tylko zwyczajnie wskazuję, że na podstawie wywiadu zewnętrznego i wewnętrznego Waszych rezydencji, byle 3 pokoje w dobrej lokalizacji są i więcej warte i dużo łatwiej je sprzedać. Ta osoba, która napisała "dorobić się domu" nie jest wyjątkiem jeżeli chodzi o tok myślenia właścicieli latyfundiów.

Mój komentarz nie jest wynikiem frustracji, wręcz przeciwnie - stawianiem do pionu tych, którym wydaje się, że są lepsi od innych, bo wybudowali koszmarek z filarami na wygwizdowie a teraz robią za szoferów dla swych dzieci. Pamiętajcie - zawsze znajdzie się ktoś mądrzejszy, bogatszy, ładniejszy, bystrzejszy, zaradniejszy, itd. - więc nieładnie wyszydzać mieszkańców bloków i traktować ich jako tych, którzy się "nie dorobili" - bo zdecydowana większość Waszych domków jest absolutnie niesprzedawalna w cenie choćby zbliżonej do wartości 3-4 pokoi w dobrej lokalizacji. Tak więc nie ja zacząłem :)
popieram tę opinię 5 nie zgadzam się z tą opinią 7
taki układ jaki przedstawił @mm jest po prostu przemyślany.
Za duże mieszkanie w mieście można kupić dwa spore domki na peryferiach. Mieszkania w mieście są bardzo drogie i ludziom bardziej opłaca się kupić domek - więcej miejsca, kawałek ogródka zamiast domku letniskowego - i musi starczyć.
To, co przedstawił @mm to opcja full-wypas ale jest najbardziej praktyczna. Gdybym miała kasy jak lodu to właśnie tak bym zrobiła.
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 7
Jak dobrze rozplanujesz wydatki to za te same pieniądze co płacisz za mieszkanie, możesz przez miesiąc dom utrzymać.
popieram tę opinię 8 nie zgadzam się z tą opinią 1
Do użytkowników twierdzących że domy można wybudować tylko na wygwizdowiu :-)
Śmieszą wasze opinie ,że mieszkanie 4 pokoje w bloku to taki luksus pod względem utrzymania wartości.
Najlepiej sprzedają się mieszkania 2pokoje lub max 2 pokoje i aneks...z resztą jest duży problem i polecam przeanalizować rynek przed wypisywaniem bzdur.
Za mieszkanie 4 pokojowe w Gdańsku można również w Gdańsku kupić działkę i wybudować dom. Jeśli ktoś ma jakiekolwiek wątpliwości służę pomocą bo ja w tym przedziale czyli poniżej 500 000zł spokojnie sobie poradziłem.
Mieszkając w Gdańsku i tak robisz za szofera dla swoich dzieci bo ciężko jest kupić mieszkanie vis-a-vis szkoły.
A jesli macie problem z tym,że trzeba dzieci podrzucić do szkoły to ja wymiękam bo takie wypowiedzi nie powinny mieć miejsca.
Skoro czujesz się szoferem podrzucając dziecko do szkoły to ty dzieci mieć nie powinieneś! W domu nikt mi nie mówi kiedy mam ściszyć muzykę, nikt mnie nie nachodzi,że moi goście za głośno rozmawiają bo jest już 22:00, wszyscy szanują dom bo dom jest nasz a teraz mieszkaniowcy zwróćcie uwagę na wasze klatki schodowe.
W domu nie mam dyskomfortu,że sąsiedzi z ścianą się na siebie wydzierają albo jakiś pies postanowił przeszczekać sobie cały dzień.
I nie muszę wydawać na wyjazdy na działkę i utrzymanie ów działki za miastem bo działkę mam przy domu... chcę to wychodzę i zajmuję się ogrodem i jest to dużo ciekawsza forma spędzania czasu niż leżenie na kanapie,
Mieszkanie 4 pokoje w dobrym standardzie w gdańsku to 500 000zł, wybudowanie domu około 120m + garaż w Gdańsku to również 500 000zł wiec dla mnie dylematu żadnego nie ma.
Mieszkanie jest fajne dla młodych na początek...z biegiem lat człowiek jednak dojrzewa.
popieram tę opinię 6 nie zgadzam się z tą opinią 4
Wychpwalem sie w takim domu....i dziekuje bardzo. Dzieci Ci podrosna i beda chcieli 'zyc'....nie jak pustelnicy.
Kazdy ma swoje potrzeby.Kazdy spedza czas inaczej....
Ja dziekuje za takie rarytasy...
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 7
Chyba nie wychowałeś się jednak w takim domku .... ja pisałem o domku w Gdańsku... nie za gdańskiem,
Dom w Gdańsku!
Max 400m przystanek autobusowy, zjazd na obwodnicę około 3km wiec domek domkowi nie równy.
Chyba lepiej mieć większy domek z dużym salonem i święta móc zrobić w domu niż salonik w mieszkaniu 20m i rodziny nie mieć gdzie pomieścić :-)
Dzieci podrosną i będą chciały wyjść na ogródek a nie przed klatkę.
Dzieci będą miały przestrzeń życiową 15m2 w swoim pokoiku a nie 8 w mieszkaniach :-)
Dom nie musi być gigantem - wystarczy 120m i garaż i już jest miejsca pod dostatkiem dla rodziny 2+2
Domek to jest to!
Jakby ktoś był zainteresowany takim położeniem służę radą i pomogę również wybudować na takiej działce domek ...a wszystko to nie przekroczy kosztów mieszkania 4pokoje w Gdańsku :-)
Wystarczy tylko chcieć.
popieram tę opinię 5 nie zgadzam się z tą opinią 3
Jestem w wieku 50+ Dzieci już dawno wyfrunęły z gniazdka, a moje gniazdko to mieszkanie 3-pokojowe w 50-tys mieście bliżej gór. Dzisiaj cieszę, że nie mam domu, bo prawdopodobnie nie stać byłoby mnie na takie życie, jakie prowadzę obecnie.
Moja mama (80 lat) też mieszka w swoim mieszkaniu w bloku, (jak podobna, samotna i schorowana osoba radzi sobie w domu jednorodzinnym ? nie chce mi się nawet pomyśleć). W ubiegłym roku kupiłem sobie drugie, nowe mieszkanie (dla potrzeb moich i mojej rodziny, nie na wynajem) w Gdańsku na Zaspie stosunkowo blisko morza. Uważam, że była to bardzo rozsądna i udana inwestycja. Oczywiście mógłbym wybudować dom, a nie powiem i o tym myślałem, ale wszystkie argumenty przemawiały za kolejnym mieszkaniem.
Moje dzieci też skłaniają się ku mieszkaniu w dobrej lokalizacji w mieście. Jedno dziecko z rodziną już ma mieszkanie w Warszawie, drugie z rodziną na razie mieszka w domku pod miastem u teściów, ale już w planie mają kupno mieszkania w dużym mieście wojewódzkim.
Szanuję wszystkich, którzy myślą inaczej, trudno jednak o szacunek dla tych, którzy uważają nas za głupców.
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 7
jak widze teksty mowiace o tym, ze za 4 pokojowe mieszkanie w Gdansku mozna kupic dzialke i wybudowac dom to nie wiem czy jest sens wogole odpowiadac na takie posty.

Dom w podobnej lokalizacji do mieszkania to przynajmniej 3-4 razy wyzsza kwota.
Jeden przyklad.

Mieszkanie blisko morza. 100m2 koszt ok 1,5 mln

Ziemia (nie placyk 150m2) a minimum 500m2 to kwota 1,5-3 mln za sama ziemie. Do tego budowa domu. Minimum 0,5 mln aby standard i materialy byly wysokie a to i tak bardzo niska kwota.

Jakos nie potrafie znalezc domu jednorodzinnego w interesujacych mnie lokalizacjach za mniej niz 3-5 mln czyli kwote 2-3 razy wyzsza niz mieszkanie ok.100m2
popieram tę opinię 4 nie zgadzam się z tą opinią 7
Naciagacz a ty jak coś wypalisz to aż strach czytać.
ty i te twoje miliony.,,,,
synek jak masz problem z internetem to mogę cię zaprowadzić na działki w gdańsku...tak w GDAŃSKU po 1000m za mniej niż 200 000zł
Jak ty wypisujesz bzdury o budowaniu domu z widokiem na morze i wyjściu na plażę to sorry pan jesteś Karington pisane jak słyszane :-)
Cos ty za jeden człowieku?
Swoje przykłady panie petru wsadź se pan w szufladkę ze złotymi radami jak brac kredyty we frankach.
Masz problem z wybudowaniem się w Gdańsku do 500 000zł to podaj tel- spiszemy umowę i ja ci wszystko do wartości 500 000zł załatwię.
Zainteresowany pan?
popieram tę opinię 7 nie zgadzam się z tą opinią 1
Prosze o znalezienie kawalka ziemii 1000m2 w Jelitkowie, dolnym Sopocie generalnie nie dalej niz 300-400m od morza. Prosze tez o wybudowanie domu min 150m2 w wysokim standardzie z miejscem w garazu na 3 auta. I to wszystko za 500 tys. Jesli wybudujesz kupie z miejsca.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 8
ty jesteś jednak naprawdę żałosny chłopcze.
Pisałem o domku do 120m2 z garażem i niewielkiej działce poniżej 1000m2 do kwoty 500 000zł a ty mi teraz takie bzdury wypisujesz?
Czy ja niewyraźnie pisze czy ty niewyraźnie czytasz??
Dom minimum 150m i garaż na trzy auta??? coś cię dzieciaku poniosło.
Ale tak petrowcy mają.
Spokojnie ochłoń a później komentuj bo jesteś pan taki szybki, że zanim przeczytasz wypowiedź to już masz pan gotową odpowiedź :-)
Nie tędy droga:-)
Czy ja pisałem o domu 300m od morza????
Czy komuś z nas zależy na tym żeby mieszkać 300m od morza czy raczej na tym,żeby mieszkać blisko pracy ewentualnie wylotu na obwodnicę?
pan jak coś strzelisz to aż strach doczytywać.
pan to pewnie mieszkasz w domu 290m2 z garażem na 4auta i lądowiskiem helikopterów na dachu i oczywiście z dokopanym kanałem żeby do garażu ewentualnie jacht wstawić bo do morza 20m więc komu chciałoby się chodzić.
Masz pan albo tak bujną wyobraźnię albo masz pan jakiś interes żeby tak zaśmiecać forum.
popieram tę opinię 7 nie zgadzam się z tą opinią 2
Czy ktoś nazwał Cię głupcem?
Ja tylko piszę, że mieszkanie to nie jest wcale takie cudo bo w tych samych kwotach (mieszkanie 4pokoje) można smaiło kupic działkę i wybudować dom.
I niech nikt mi nie piszę, że się cieszy z mieszkania bo domu nie utrzyma... miałem mieszkanie w Gdańsku 55m2 + miejsce w hali garażowej i płaciłem czynszu miesiąc w miesiąc prawie 500zł... teraz mam dom i jak wszystko przeliczam rachunki są minimalnie niższe!!! a powierzchni mam 120m!!!
Kiedyś budowało się domy po 200m bardzo zimne murowane...
Teraz można postawić dom bardzo ciepły szkieletowy i mieć w nosie wysokie czynsze.
Wszystko zależy od tego jak będziemy gospodarować naszym budżetem.
Ja do mieszkania już nie wrócę...ba nawet coś więcej mam Wam do przekazania.
Pomyślałem już nawet o swoich rodzicach wiec jak dzieci wyfruną to rodzicę spędzą ze mną starość!!!
Mam 30lat i przemyślałem swoją decyzję x razy. Domek nie jest gigantem...za ogrzewanie + podgrzewanie wody przez cały rok za gaz nie przekroczyłem 2300zł
Dom to moje zasady i nikt mi nic nie narzuca.
Nikt niczego nie wymusza a koszt ten sam.
Ja swoich rodziców na mieszkanie samemu w wieku 80lat nigdy nie będę skazywał stąd też padła decyzja na dom.
popieram tę opinię 7 nie zgadzam się z tą opinią 3
O ja pitole.
Domek w centrum za mniej niż pół miliona.
A od kogo dostałeś działkę w prezencie?

Ogrzewanie gazowe za mniej niż 2300zł za rok.
Ha ha, ostatnie trzy zimy były bardzo laskawe.
Zobaczysz jak rachunek skoczy w solidne mrozy.
A drewno do kominka też za darmo ładujesz?
Skąd wiem że masz kominek?
Z twoich opłat.

Takie bajki to my a nie nam ;)
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 7
Jeszcze niedawno miałem podobne poglądy do Twoich, ale jak słusznie zauważyłeś ... z czasem człowiek dojrzewa.
Teraz uważam, że domek to nie jest żadne cudo, bo w tych samych pieniądzach można mieć fajne mieszkanie. Cechy, które przedstawisz jako zalety domku, ja już postrzegam jako jego wady. Działeczka przydomowa, która zawsze służyła do rekreacji i wypoczynku po pewnym czasie zaczyna być uciążliwym obowiązkiem, na który nie zawsze starcza czasu, a później sił. Widzę, że już zaplanowałeś starość rodzicom, a pytałeś ich o zdanie? Jeszcze chyba nie wiesz, jak ważna dla osób starszych jest ich własność. Znasz powiedzenie "starych drzew się nie przesadza". Ja zapewniłem mojej mamie doskonałą opiekę i odwiedzam ją systematycznie, ale najważniejsze dla niej jest poczucie, że mieszka u siebie. Podobnie jest z moją teściową. Siostra teściowej (87 lat) niedawno owdowiała, po śmierci męża spędziła tylko kilka tygodni u córki i wróciła do swojego mieszkania, gdzie jak mówi czuje się najlepiej. Jak Bóg da doczekać starości, też chcę mieszkać u siebie i cieszyć się z odwiedzin moich bliskich, ale w moim mieszkaniu. Chętnie pojadę do dzieci w odwiedziny np. na święta.
popieram tę opinię 7 nie zgadzam się z tą opinią 6
A ty użytkowniku kocio oczywiście przy zimach srogich w mieszkaniu będziesz miał rachunki coraz mniejsze ??

Działki w prezencie nie dostałem -sam ją wyszukałem i sam na nią zapracowałem.
Ogrzewanie gazowe za mniej niż 2300zł jeśli domek jest bardzo dobrze ocieplony a mój taki jest więc daruj sobie takie komentarze. Dodam,że kominek mam ale stanowi on bardziej przyjemność niż obowiązek bo palimy tam bardzo rzadko- tylko dla atmosfery a nie dla ogrzania chałupy :-)
Jeśli ktoś ma jakieś wątpliwości to proszę się zapoznać z nowymi technologiami ociepleń domków.
popieram tę opinię 6 nie zgadzam się z tą opinią 2
A ja jeszcze niedawno czyli w wieku około 20 lat miałem podobne poglądy do Twoich- mieszkanie...super- nic nie muszę robić,,, wszystko zrobią za mnie i tylko czynsz pobiorą.
I jak zacząłem sobie kalkulować wszystko to tego czynszu było zdecydowanie za dużo- tak jak wcześniej pisałem mieszkanie 55m + miejsce w hali garażowej co miesiąc około 500zł.
Rozsądnie zagospodarowana działka nie jest uciążliwa.
Oczywiście,że rodziców pytałem o zdanie - dom był przygotowany pod nich więc jak przyjdzie odpowiednia chwila rodzice będą na dole a my przenosimy się na górę.
Chetnie też na święta pojedziesz do swoich dzieci jak ich mieszkanie bedzie miało 50m i mały salon- ja też miałem takie mieszkanie i na święta nikogo nie mogłem zaprosić bo nie było na gościnę miejsca.
Przemyślałem wszystko i wybudowałem dom.
I wszystko za mniej niż 500 000zł z działką w GDAŃSKU... ale nie zapominajcie,że gdańsk to nie tylko 300m od morza i centrum bo ktoś wcześniej tu się trochę rozszalał myśląc,że jak dom w Gdańsku to musi być 300m od morza z garażem na 3 auta lub w samym centrum żeby długą widać było z okien :-)
Działka może mieć około 600m i taka nie jest gigantycznym pochłaniaczem czasu a miłym dodatkiem.
Domek do 120m to domek, który nie jest wielki ale nie jest też klaustrofobiczny :-)
Bez sensu ta dyskusja
Ja mam dom i jestem zadowolony.
Ktoś inny ma mieszkanie i się z niego cieszy.
Kit z tym wszystkim.
Powiem Wam tylko tyle,że koszt utrzymania jednego i drugiego to praktycznie te same pieniądze.
popieram tę opinię 7 nie zgadzam się z tą opinią 2
Wracając do kosztów, to w mojej obecnej sytuacji domek byłby zdecydowanie tańszy w utrzymaniu. Myśląc Twoimi kategoriami powinienem wybudować domek, a w nim bez większego ścisku zamieszkałyby nasze mamy ja i moja żona. Odpadłyby opłaty czynszowe za 3 mieszkania (każde mieszkanie 3-pokojowe) i prowadzenie praktycznie 3 oddzielnych gospodarstw domowych.
Koszty jednak, to nie wszystko. Powiadam Ci, że poczucie własności to wartość nie koniecznie mierzona w tym przypadku w złotówkach. Inaczej jest w domu wielopokoleniowym, który przechodzi z rodziców na któreś z dzieci. W takim domu zarówno rodzice jak i dziecko czują się właścicielami, ... poza synową, która tego poczucia niestety nie ma i przeważnie ma "przechlapane".
Uważam, że "najzdrowsza sytuacja" jest wtedy, kiedy wszyscy są na swoim.
Przyznaję Ci rację, że w bloku spotkania rodzinne są problemem. I ten argument swego czasu bardzo przemawiał za budową domku. Przyjęcie dodatkowych 2 rodzin 4-osobowych (moje dzieci ze swoimi dziećmi) stwarza sporo niedogodności. Jednak z powodu 2-3 spotkań w roku nie będę budował domu. Na czas wizyty każda rodzina dostaje po pokoju i da się wytrzymać. Duże uroczystości typu jubileusze odbywają się w restauracji. Wizyty jednej rodziny nie stanowią żadnego problemu.
popieram tę opinię 4 nie zgadzam się z tą opinią 5
Piszesz: I niech nikt mi nie piszę, że się cieszy z mieszkania, bo domu nie utrzyma...
Sęk w tym, że taka jest prawda.
Niektórzy nie mają czasu, sił, albo ... środków na wynajęcie ekip sprzątających, remontowych itp. które są niezbędne do utrzymania własnej nieruchomości.

Wyobraź sobie mieszkanie znajdujące się w budynku wielorodzinnym, który bezpośrednio graniczy z dużym parkiem, utrzymywanym przez służby miejskie. Dodatkowo nad garażami, jest patio, gdzie można posiedzieć na ławeczce, poczytać lub pogadać z sąsiadami. Pod przysłowiowym nosem jest bank, bankomat, sklepy, apteka, przychodnia lekarska, kościół itd. W recepcji siedzi ochroniarz, który nie ma zbyt dużo zajęcia, ale daje mieszkańcom poczucie względnego bezpieczeństwa, (z każdego mieszkania jest z ochroną zapewniona łączność domofonowa). Bez względu na porę roku i pogodę do garażu wjeżdżasz autem z niego nie wychodząc, a następnie suchą nogą wjeżdżasz windą bezpośrednio na piętro, pod drzwi mieszkania.
Zamiast biegać z kosiarką po ogrodzie, a w zimie odśnieżać obejście, odwiedzasz mamę, przyjmujesz lub odwiedzasz rodzinę, znajomych, jeździsz na rowerze, na nartach, w sobotę wychodzisz z żoną do teatru, do kawiarni, albo pospacerować. W czasie urlopu podróżujesz bezstresowo, bo wiesz, że po 2 tygodniach wrócisz do ciepłego mieszkanka, w którym wszystko będzie stało na swoim miejscu, z prysznica popłynie ciepła woda, a jak nie zaopatrzysz się w pieczywo, to dokupisz u siebie na osiedlu praktycznie o każdej porze dnia i nocy.

Gdym miał tyle kasy i czasu, żeby te wszystkie, opisane wyżej potrzeby były zapewnione w domu jednorodzinnym na obrzeżach miasta, nie zastanawiałbym się nad budową domu. Niestety nie stać mnie, aby przy tak niskich, jak dotychczas nakładach, żyć tak wygodnie w domu jednorodzinnym.

Nie próbuję nikomu udowadniać, że mieszkanie w dobrej lokalizacji śródmiejskiej jest lepsze, niż domek na obrzeżach miasta i grillowanie we własnym ogrodzie. w otoczeniu najbliższych.
Wszystko zależy od preferencji i możliwości (nie tylko finansowych).
popieram tę opinię 6 nie zgadzam się z tą opinią 5
@Pietro;

Jeśli jesteś jeszcze gdzieś w czeluściach tego forum to chciałbym Cię o coś zapytać:

Jak oceniasz standard/jakość mieszkania, które kupiłeś na tej Zaspie? - pytam pod kątem jakości developera i jaki to był developer?

Jak rozglądałeś się za mieszkaniem w Trójmieście (Gdańsk) to jakie inne inwestycje brałeś pod uwagę? - rozumiem, że jeździłeś, sprawdzałeś, porównywałeś? Czy akurat to Ci się spodobało co kupiłeś i już!

Poza tym prośba do innych osób: Co moglibyście mi polecić? Gdańsk / Gdynia? - chodzi o dobrą jakość, super lokalizację i relatywnie umiarkowaną cenę! Ktoś Kto szukał mieszkania dla siebie może zwrócił uwagę na standard, rozkład, itp.

Za rady typu: Jasień, bliskość Obwodnicy, itp. z góry dziękuję.
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 5
superlokalizacja i umiarkowana cena wykluczaja sie

albo srednia lokalizacja i umiarkowana cena albo superlokalizacja i wysoka cena
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 8
TAK - masz rację. Nie musi być niemal przy linii nadmorskiej;-) bo mnie zwyczajnie nie stać! a poza tym nie zniósł bym szumu fal morskich tak często!

ale też nie za blisko przyszłej Drogi Zielonej;-) i innej drogi głównej komunikacyjnej dla Trójmiasta. Najlepiej, żeby było zielono i wszędzie blisko a nad głową nie było korytarza lotniczego a sam budynek miał nie za dużo kondygnacji, obowiązkowo hala garażowa plus parkingi naziemne!

To co? Pomożesz?
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 4
@życie to przygoda
Masz rację, zanim kupiłem mieszkanie, to najpierw sprecyzowałem moje oczekiwania. Jak wspomniałem wcześniej jestem dojrzałym, żonatym facetem, którego dzieci są już samodzielne, a dzięki poprzedniej ekipie rządowej, facetem jeszcze długo czynnym zawodowo ;)
Do emerytury jeszcze kilkanaście lat, ale ja już zastanawiam się jak chciałbym spędzić swoją starość. Opowieści o OFE, III filarze i ciepłych krajach dawno włożyłem między bajki. Wiem, że społeczeństwo nasze starzeje się w szybkim tempie i za kilka lat będzie nas - emerytów znacznie więcej niż dziś. Młodzi będą musieli harować na siebie i na nasze marne emerytury. Jak na mężczyznę przystało chciałbym do końca moich dni być niezależny, dać poczucie bezpieczeństwa mojej żonie, a moim dzieciom oszczędzić do niezbędnego minimum dodatkowych obowiązków i wydatków, związanych w przyszłości ze mną. Przejrzałem strony internetowe pod kątem jak radzą sobie seniorzy w zachodnich krajach. Na zachodzie budowane są nowoczesne osiedla tylko dla seniorów, w których mieszkania są ich własnością. Ponadto w takich osiedlach można sobie zapewnić (oczywiście poprzez dodatkowe opłaty w czynszu) np. sprzątanie mieszkań, dostarczanie posiłków/obiadów, robienie zakupów, pranie ubrań, wizyty lekarskie itp. Poprzez skupienie dużej ilości takich potrzeb w jednym miejscu, usługi tego typu są tańsze. Powiem, że ja nie jestem zwolennikiem zamieszkiwania w takim środowisku tzn. wśród osób tylko w podeszłym wieku. Bardziej odpowiada mi nasze obecnie realizowane budownictwo, gdzie mieszkańcami nowoczesnych bloków stają się zarówno młodzi jak i starzy.
I tu dochodzimy do moich oczekiwań wobec mieszkania:
Mieszkanie powinno mieć jak najwięcej cech takich zachodnich osiedli dla seniorów, czyli komunikacja od piwnicy po poddasze bez barier, wokół dużo zieleni, ponadto budynek musiał być usytuowany blisko sklepów, lekarza, kościoła, morza ale i przystanku SKM, bo na usługi z dojazdem do domu prawdopodobnie nie będzie mnie stać.
Jeszcze jedna ważna cecha, na którą zwracałem uwagę: miał to być wysoki budynek, a dlaczego? bo z balkonu chciałem widzieć morze, poza tym budynek wysoki, to dużo mieszkań i koszt użytkowania części wspólnych (patio, ochrona, garaże, klatki schodowe, rowerownie) wychodzi taniej.

Ocena standardu wykończenia i estetyki budynku będzie z reguły subiektywna, ale jak każdy właściciel swój dom będzie chwalił, więc i ja powiem, że budynek został wykonany solidnie ;)
Proszę sobie samemu odpowiedzieć na pytanie: gdzie kupiłem mieszkanie? bo Alcon nie płaci mi za reklamę ;)
Gdybym nagle zmienił upodobania (bo do emerytury jeszcze kilkanaście lat), to mieszkanie sprzedam i kupię gdzie indziej (ślub brałem tylko z moją Żoną).
popieram tę opinię 5 nie zgadzam się z tą opinią 6
@Pietro;

Bardzo dziękuję za odpowiedź. Przeczytałem z uwagą i w niemal całości jakbym Ja to pisał;-))) Mamy bardzo podobne spojrzenie na pewne sprawy dotyczące przyszłości i sposobu układania sobie życia, pomimo, że nas dzieli jedna dekada życia.

Ja też w Trójmieście nie chcę kupować niczego na wynajem. Nie obchodzi mnie to!!! Gdybym kupił to przez następne lata z mieszkania korzystała by rodzina a w okresie wakacyjnym wysyłałbym dzieci na wakacje (oczywiście jakby im się nie znudziło to miejsce).

Ja jednak mam pewien dylemat! Nie jestem do końca przekonany: mieszkanie? czy działka i budowa domu? w bardzo bliskiej odległości do Trójmiasta. Jednak wszelkie argumenty oraz późniejsze zarządzanie tą nieruchomością przemawia za mieszkaniem!

Oczywiście nie chcę tutaj przytaczać argumentów za i przeciw ale zapewniam Cię, że posiadanie w bardzo dobrej lokalizacji domu jest też poparte wieloma pozytywnymi argumentami. Na obecną chwilę zakup mieszkania w Gdańsk (w granicach administracyjnych) jest tańszy lub porównywalny niż zakup samej działki w bardzo dobrej lokalizacji.

Dlatego mam dylemat, Czy aby nie dać sobie spokój z własnym budynkiem. Zobaczymy, wiecznie nie będę tego analizował szukał ofert itd. bo to zabiera bardzo dużo czasu.

Czemu się boję zakupu mieszkania? Przeraża mnie jakość developerów! Wiem jak to robią, w jakich warunkach i jakich używają materiałów! Im zależy tylko i wyłącznie na maksymalizacji zysku Czym mniej Klient wymagający tym gorszy standard. Świadomość Klienta natomiast zależy od przyjętych standardów w danym regionie w którym żyje, otacza się.

Kiedyś mieszkałem przez 2,5 roku w mieszkaniu w bloku 10 piętrowym. Pomimo, że nie mieszkałem tam na co dzień tylko kilka nocy w tygodniu to bardzo przeszkadzała mi ilość mieszkańców (ich przyzwyczajenia) oraz dbałość o czystość. Wiem świadomość i kultura ludzi się zmienia ale wydaje mi się, że nie nadaję się. Lepiej czuję się jak wokół mnie jest mniej osób.

Przeglądam sobie często oferty deweloperów ale mankament mam ten, że nie mieszkam na miejscu i nie mogę działać tak szybko. Każdy zachwala swoje.

P.S.
mam nadzieję, że profesjonalista od nieruchomości mi pomoże;-)
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 5
@Życie to przygoda
Chyba zdecydowanie na wyrost są Twoje obawy i zastrzeżenia co do jakości budowanych obecnie mieszkań przez developerów. Też słyszałem wiele negatywnych opinii na ten temat. Moje zdanie jest jednak inne. Powiem krótko, jeżeli PRL-owskie bloki/wieżowce z wielkiej płyty już mają po kilkadziesiąt lat, są i nadal będą budynkami bezpiecznymi przez kolejne lata (zapewniam cię że tak jest, ale nie o tym tutaj pisać), to dzisiejsze budownictwo jest jakościowo o niebo lepsze. Obecne budynki buduje się w technologii: żelbetowa konstrukcja z wypełnieniem ceglanym (dawniej wypełnienie to płyta wiórowa, deski i tynk ;)).
Podczas odbioru mojego mieszkania byłem zadowolony z jakości wykonanych prac. Ściany, podłogi i sufity równiutkie, trzymające pion i poziom, montaż okien drzwi wejściowych i balkonowych bez zastrzeżeń. Instalacje zgodnie z projektem (dostajesz fotki instalacji). Jakość wykończenia części wspólnych do obejrzenia dla każdego na co dzień. Na odbiór mieszkania poprosiłem właściciela firmy, która miała mi wykończyć mieszkanie, aby później nie doliczał do ustalonej ceny usuwania niedoróbek po developerze. Opinia o Alconie z jego ust była pozytywna, nieco gorsza o Robygu.
Moim zdaniem developerzy muszą dbać o jakość, bo poważne wpadki zbyt dużo ich kosztują. Oczywiście, że zdarzają się fuszerki i niedokładności, dlatego trzeba sprawdzać. Dzisiaj ludzie są jednak bardziej świadomi swoich praw, o czym developerzy wiedzą doskonale.
Ja staram się podchodzić do problemów rzeczowo, nie małostkowo, ale warto również brać pod uwagę niektóre opinię malkontentów, chociaż oni z najbardziej spektakularnego sukcesu zrobią porażkę takich opinii jest niestety w internecie najwięcej, stąd pewnie Twoje obawy ;)
Jedno jest pewne, ten budynek za 100 lat jeżeli będzie taka potrzeba, będzie musiał być rozbierany i nieźle się przy tym napracują, sam się nie zawali ;)
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 5
@Pietro;

Dziękuję za info. Zadowolony jesteś/byłeś z wykańczania mieszkania przez tą ekipę? Może jakiś namiar na przyszłość? Na razie nie potrzebuję ale Kto wie?

Jeśli chodzi o jakość wykonania to nie będziemy tutaj dyskutować. Nie o to chodzi. Mieszkam w miejscu gdzie wykonuje się mnóstwo różnych inwestycji i wiem jak się to robi. Oczywiście nie należy generalizować! i wszystkich wrzucać do jednego wora. Mimo wszystko Developer ma maksymalizować zyski, takie mam zadanie. Najbardziej jednak martwi mnie to, że dzisiaj te budynki wielorodzinne wyglądają super a za 10 lat trochę blakną, jakby szybciej im się starzała elewacja niż w domach jednorodzinnych. Może mi się tak wydaje? Nie chcę tutaj wdawać się w dyskusję bo argumentów miałbym dużo ale przecież nie o to chodzi.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 1
Nikt nie patrzy na koszty czy ilość pracy jaka jest związana z obsługą posiadanej nieruchomości.

Kolega powyżej zapomniał że ma kominek który wymaga kupienia drewna, wygospodarowania miejsca na przechowywanie drewna, ręcznego ułożenia drewna, zakupu specjalnego metalowego śmietnika na popiół. A i czyszczenie kominka nie jest ani czyste ani łatwe (czytaj zajmuje więcej niż 15minut)

Pułapką domu są właśnie takie nie do końca policzalne koszty związane z typowymi dla domku wydatkami lub samodzielną praca włożoną w utrzymanie swojej nieruchomości, o sadzeniu roślinek nie wspomnę.

Założenie samego trawnika nawet na małej działce to koszt około 10 tysięcy - za samą trawę! (zerwanie i wyrównanie nawierzchni, nawiezienie warstwy ziemi na której można coś sadzić, utwardzanie i zasiew trawy) W to nie są wliczone ani żadne roślinki, nie ma systemu nawadniania ani nic ekstra - masz płaski teren i trawę - resztę robisz samemu - chodniczki, ścieżki, roślinki,wyłożenie, kora - taki standard, to ekstra koszt, jak zwykle pomijając wartość twojej pracy włożonej.

Koszenie trawy też jest fajne - do pięćdziesiątego razu, potem to już tylko obowiązek (i czas, czas, czas!)
A trawa sama nie rośnie - nawozy są dosyć drogie i znowu wymagają twojej pracy. Ile trwa pielęgnacja trawnika?
Ile kosztuje kosiarka?

Masz roślinki - je też trzeba podlewać, nawozić i przycinać - im nie powiesz -sorry nie mam czasu w tym tygodniu - bo ci wszystko padnie albo zdziczeje.
Kto ma ogród ten wie, że nie ma czasu w nim siedzieć a i sprzęt trzeba zakupić :D
Albo wynajmuje ekipę ogrodniczą kilka razy do roku - jaki to koszt?

Ile kosztuje malowanie twojego ogrodzenia? Ile czasu trwa?

Ile kosztuje zakup śmietników?

Ile czasu spędzasz na sprzątaniu/odśnieżaniu swojego obejścia rocznie (w tym garażu)?

I finalnie - sprzątnąć 50m a 150m to też jest wymierny czas który musisz na swój dom poświęcić.

Kto to liczy?

Są to rutynowe, powtarzalne czynności które wymagają systematycznego zaangażowania sił i środków a nie są policzalne i nikt na nie nie patrzy.

We własnym domu stajesz się swoim ogrodnikiem, śmieciarzem, konserwatorem, sprzątaczem - i to na pełny etat.
Inaczej dom jest zaniedbany.
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 8
Zgadzam sie z Toba ale jak ktos ma sie za eksperta finansowego mowiac, ze domek 120m2 z dzialka kosztuje tyle co male mieszkanie w bloku a codzienne utrzymanie jest tansze w domku niz w mieszkaniu to nie ma co wchodzic w dyskusje.
Kazdy ma swoj Swiat i niech tak pozostanie. Jeden woli mieszkac w centrum i miec wszystko pod nosem (mieszkanie) a drugi za wszelka cene bedzie sie nieudolnie staral wykazac, ze w Gdansku mozna wybudowac dom za 0,5mln.
Tyle, ze oczywiscie nie napisze na jakim wygwizdowie tylko, ze w Gdansku hehehhehe

To taka rozmowa dzieciaka z doroslymi.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 13
Koszty na rachunki i zakup to jest tylko jedna stroną medalu.
Ludzie mieszkający w bloku widzą tylko same superlatywy domków.
Nie wiedzą jakie komfortowe życie prowadzą gdzie ich obowiązki kończą się na drzwiach ich mieszkania.
Serio, trawa sama nie rośnie, a jak zaniedbasz to będziesz mieć kamieni kupę - nie trawnik.
Domek = dodatkowe obowiązki
Piec gazowy wymaga corocznej konserwacji koszt ok. 250 zł
A kominek rocznego przeglądu kominiarskiego, koszt podobny.
Na trawnik idzie jakieś 50 zł miesięcznie.

Wystarczy sobie wyobrazić samo mycie okien na święta.
W mieszkaniu miałam ich 6, w domku jest ich 15, w tym dwa dachowe i dwa balkonowe. Yupi.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 11
Ekspert naciągacz się odezwał.
Dzieciaku masz problem z wyobrażeniem sobie,że za 500 000pln można mieć i działkę i dom w stanie deweloperskim w Gdańsku to podaj nr do siebie- zadzwonię, spiszemy umowę i w tej kwocie dla ciebie kupię działkę i postawię domek.
Tyle,że twoje fantazje typu minimum 150m dom z garażem na 3 auta i 300m od morza to jakaś kpina bo mało kto ma taką chałupę.
Jest wiele terenów w Gdańsku które są stosunkowo blisko centrum i łatwo się z nich wydostac na obwodnicę i działki tam nie kosztują milionów :-)
Podaj numer- zadzwonię, spiszemy umowę i gwarantuje ci,że się zmieścimy w wyżej wymienionej kwocie przy założeniach,że twoja fantazja się ograniczy do około 120m i garażu na jedno auto...i lokalizacja max 10min autem do Gdańska Głównego i max 3km do wyjazdu na obwodową.
popieram tę opinię 10 nie zgadzam się z tą opinią 2
@Radca Właściwy

Cyt. "... i lokalizacja max 10min autem do Gdańska Głównego i max 3km do wyjazdu na obwodową".

Podaj mi lokalizację działki a której powstało by te 120 m2 z garażem jednostanowiskowym.
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 1
np : Gdańsk Maćki
popieram tę opinię 11 nie zgadzam się z tą opinią 2
Myślę, że w tej lokalizacji po taniości można ogarnąć Działkę plus Domek 120m2 w cenie 500 tys. zł. stan deweloperski.
popieram tę opinię 6 nie zgadzam się z tą opinią 0
Działki około 900m2 to około 160 000zł, reszta na budowę.
Spokojnie do 500 000zł się mieścisz do stanu deweloperskiego.
popieram tę opinię 8 nie zgadzam się z tą opinią 0
istne centrum, za darmo bym nie wzial tam domu a co dopiero placic
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 14
Koleżko znajdź sobie dobrego psychiatrę i udaj się tam na wizytę.
Podejrzewam,że znajdzie dużo nieprawidłowości :-)
Poinformuj bliskich bo prawdopodobnie po takiej wizycie zostałbyś oddelegowany na jakieś dłuższe leczenie.
Do centrum z tej lokalizacji jest około 10min autem, na obwodnicę 3km, najbliższy przystanek autobusowy to 400m.
twoje odpowiedzi dopiero "wyglądają na mądre" ja uprawiasz plagiat... sam nie tworzysz nic mądrego...a uprawianie kopiuj wklej też trzeba umieć żeby bzdur nie kopiować :-)
twoje wyimaginowane domy powyżej 150m z garażem 3stanowiska i 300m od plaży to jakaś istna kpina chorej wyobraźni :-)
Skorzystaj z rady i naprawdę poszukaj dobrego lekarza.
Na forum uprawiasz propagandę i siejesz zamieszanie.
Zapoznaj się ze wszystkimi postami - ja nie pisałem,że za 500 000zł wybuduje się w centrum Kodowcu :-)
Pisałem,że za 500 000 kupię działkę i wybuduje się bardzo blisko centrum a uważam,że 10min autem do Śródmieścia to jest bardzo blisko.
A ty z mieszkania 300m od morza jak szybko dotarłbyś do gdańska centrum?? :-)
Czytaj i analizuj dzieciaku :-)
Bystrości brak :-)
popieram tę opinię 14 nie zgadzam się z tą opinią 3
@Radca Właściwy,

Napisałem bardzo długą wiadomość na temat warunków jakie powinna spełniać działka. Oczywiście coś wycięło i tekst się nie pojawił a Ja drugi raz już nie będę pisał o tym.

Mimo wszystko zachęcam Cię do tego, żebyś nie obrażał tutaj nikogo. Również Pana o nicku naciągacz ... ponieważ nic to nie da. Ani Ty nie będziesz przez to mądrzejszy ani inny czytelnik nie wyrobi sobie o tym zdania nie przekonując się: Kim tak naprawdę jesteśmy.

Odnosząc się do stwierdzenia "za darmo bym nie wziął" Ja może tak to opiszę: Ja Trójmiasto traktuję jako całość. Wielkie wyróżnienie dla Gdańska jako miasta ale też i Sopot i Gdynia ma coś w sobie. Całość tworzy coś wyjątkowego i chciałbym raczej mieć blisko do Trójmiasta a nie do jednego z miast (ale to jest moja preferencja).

Gdybyś mi powiedział tak: zamieszkaj gdzieś w pobliżu Św. Wojciecha, Orunii, Borkowa, Maćkowy to naprawdę głęboko bym się zastanowił Czy warto. Gdyby mi Ktoś za darmo dał działkę pod warunkiem, że muszę tam się wybudować i mieszkać to mocno bym się też zastanawiał. Po prostu mam inne preferencje.
popieram tę opinię 7 nie zgadzam się z tą opinią 6
Każdy ma inne preferencje:
Ktoś kto ma firmę w Redzie nie będzie myślał o zamieszkiwaniu Gdańska.
Ktoś kto pracuje od lat x w Gdańsku nie będzie myślał o mieszkaniu w Gdyni- to oczywiste.
Naciągacz strasznie gwiazdorzy zatem potraktowałem go odpowiednio w swojej wypowiedzi.
Ja przerabiałem już Pruszcz Gdański, Gdynię i Gdańsk i ta ostatnia lokalizacja najbardziej mi odpowiada więc tu się zakotwiczyłem.
Ponieważ Naciągacz za wszelką cenę próbował mi wmówić,że za 500 000zł w Gdańsku nie da się kupić działki i wybudować domu a ja jednak dałem radę bez większych problemów wiec wdałem się z nim w dyskusję :-)
popieram tę opinię 13 nie zgadzam się z tą opinią 0
Nie wnikam ale przyznaj szczerze, że do tego stanu deweloperskiego żeby rozsądnie wykończyć to dla tych 120m2 plus podstawowe meble to jeszcze trzeba dodać 200 tys.

a swoją drogą coś Wam wszystkim napiszę.

Szukałem ostatnio wykonawcy do malowania;-) Prosta czynności ale pomyślałem sobie, że może komuś zlecę?

Zagadałem gościa w LM, podjechałem na działkę - dosłownie 2 km od mojego domu i tam sobie gość wnętrze wykańczał.

Działka to 3 mln. ok. 50 ar. plus dom, który był wybudowany pewnie ze 40 lat temu do kapitalnego remontu 600m2 ;-)))

Rozmawiam z tym wykonawcą i powiedział mi wprost. Robił łazienkę, 16m2 gdzie całość kosztowała 260 tys. zł, samo oświetlenie ponad 30 tys. . Więc ludzie mają fantazję i pieniądze.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
ale nie kazdy to zrozumie, ze jeden mieszka u Maćka a drugi chce czegos wiecej.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 16
Wszystko zależy jakim masz budżet i fantazję :-)
Kuchnia to minimum 25 000zł
Łazienki to kolejne minimum 25 000zł
Podłogi według uznania czy drewno czy płytki czy też panele.
Schody też około 15 000zł
Generalnie jest dużo zabawy
Jak rozsądnie wydajesz i nie musisz mieć wszystkiego pozłacanego to spokojnie w 160 000- 170 000zł się zmieścisz.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
ty i te twoje więcej :-)
Podtrzymuje wszystko co napisałem o tobie powyżej i naprawdę radzę udać się do dobrego lekarza panie czegoś więcej :-)
Ja rozumiem,że można być bezczelnym w przyzwoitych granicach ale ty granice przyzwoitości przekraczasz... panie 3-stanowiskowy garaż 300m od morza :-)
Fantazja ponosi co ? :-)
popieram tę opinię 16 nie zgadzam się z tą opinią 0
chlopcze mieszkaj w swojej stodole cale zycie.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 17
Naciągacz a ty marz sobie dalej o domu ponad 150m, 300m od plaży w samym centrum miasta, z garażem 3 stanowiskowym :-)
Podtrzymuje po stokroć- idź się chłopcze leczyć!!!
popieram tę opinię 17 nie zgadzam się z tą opinią 1
A ile kosztuje mieszkanie w bloku i lezenie przed TV albo zapinanie w gre na PC.... samosie nie zrobi. Nacharowac sie przy tym tez mozna. Zawalu dostac tez mozna ....
Ty chyba masz jakiegos stresa z dziecinstwa.
Wspolczuje bardzo.
popieram tę opinię 15 nie zgadzam się z tą opinią 1
@Kocio; zgadzam się z tobą w całej rozciągłości.

dodam, że dodatkowo trzeba wygospodarować budżet na pomoc do sprzątania takiego domku, przynajmniej na jeden dzień co dwa tygodnie (2 dni w miesiącu). Jeśli mieszka się samemu (bez dzieci) to jakoś to samemu można ogarnąć ale jak są dzieci to wiadomo, że sprząta się dużo częściej a przecież trzeba też czas poświęcić nie tylko na ogarnianie domku.

@rekin rynku nieruchomości;

Też się z tobą zgadzam. Nieoszacowanie kosztów budowy domu i porównywanie go kosztami mieszkania jest najczęstszym błędem przyszłych inwestorów domu jednorodzinnego.

o cenie nieruchomości decydują dwie wartości: lokalizacja i standard wykończenia. Jak już Ktoś wybuduje ten wymarzony dom w i urządzi go w rozsądnym standardzie to tu na forum może przekazać cenną wiedzę przyszłym inwestorom. Paradoks polega na tym, że i tak ten przyszły inwestor domu nie uwierzy, że to prawda!

Jak na ironię losu, podczas pisania tego tekstu mój sąsiad dosłownie 2 minuty temu odpalił dzisiaj (niedziela) kosiarkę i kosi trawę. Ma działkę 1500m2 i ładny ogród. Kosi ten trawnik co tydzień!
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 14
minus koszenia to pol dnia w plecy plus (jezeli ma zwykla kosiarke) to ruch przez pol dnia. Ale jakby nie patrzec dzien w plecy. A mieszkaniec mieszkania moze w tym czasie pojsc na spacer, poswiecic czas rodzinie itd.
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 21
Otóż to!

Ja mieszkam w domku jednorodzinnym mam też ogród bardzo zadbany ale większego sensu w bawienie się w ogrodnika nie widzę;-) nie sprawia mi to przyjemności ani też nie jest to dla mnie utrapieniem. Podchodzę do tego obojętnie. Muszę to zrobić: koniec kropka.

Co chciałbym dodać: Jeśli się ma dzieci to wydaje mi się, że posiadając dom ma się większą kontrolę nad nimi! wypuścisz je na podwórko i się bawią, chcą basen to im zorganizujesz, chcą pograć w piłkę to też z tym nie ma problemu. Na pewno z posiadania domu też jest wiele aspektów pozytywnych. Życie towarzyskie można bardziej komfortowo prowadzić i sam fakt, że nie masz sąsiadów za ścianą.

Jednak największym minusem: To dużo strat czasu! z organizacją tego wszystkiego.
popieram tę opinię 4 nie zgadzam się z tą opinią 10
Dla tych wszystkich ktorych przerazaja domy...
Dzieci tez kosztuja mnostwo kasy i czasu - a mozna w tym czasie pospacerowac, pojsc do teatru, do kina......

Co kto lubi.
popieram tę opinię 15 nie zgadzam się z tą opinią 3
Żyjemy w takich czasach, że "czas" stał się wartością bardzo ważną. Być może najważniejszą od istnienia świata. Nie wiem ale wydaje mi się, że jest to bardzo prawdopodobne.

Nie można wszystkiego przeliczać na pieniądze.

Np. praca w ogrodzie jest bardziej pożyteczna niż w tym samym czasie ślęczenie przy komputerze i przeglądanie bezsensownych stron ale praca w ogrodzie będzie bezsensowna jeśli mamy w tym samym czasie pójść na spacer z dziećmi, rower czy do teatru. Kwestia właściwego wykorzystania czasu.

DOM traci urok jeśli utrzymanie go zabiera nam sporą część naszego dnia. Pracujemy ciężko i efektywnie i naturalne jest to, że chcemy odpoczynku, wspólnego pobycia z bliskimi, zorganizowania czegoś wspólnego.
popieram tę opinię 11 nie zgadzam się z tą opinią 0
Kolega radca chyba nie zrozumiał, co miałem na myśli pisząc o "szoferze". Najprościej jak się da: jeżeli kupujesz mieszkanie na zadu piu, to wiąże się to z codziennym odwożeniem i przywożeniem dzieci z dalekich zakątków, nie wspominając o czasie zmarnowanym w korkach. A dzieci im starsze, tym mają większe potrzeby - jeżeli mieszkają na zadu piu, to niestety muszą odpuścić wiele kwestii polekcyjnych, bo nie ma potem powrotu (chyba, że tatuś zrobi 6-ty kurs w ciągu dnia). A na samym końcu mamy okres na początku liceum, gdzie jeszcze nie ma się prawka - więc o ile podstawówka chyba w Baninie jest, o tyle monopol na dobre liceum mają wyłącznie centra miast - i co wtedy ? Nie rozumiem co ma do tego niechęć do odwożenia dziecka do szkoły ? Mieszkając w normalnym miejscu, dziecko się do niej ODPROWADZA :) Tajemna wiedza.

Co do zabawy dzieci w ogródku - haha, chyba sami ze sobą i tylko do momentu pójścia do zerówki, bo nie bardzo wiem, co potem mieliby robić w tym ogrodzie ? :)

Możecie się ze mną nie zgodzić, ale ludzie, którzy z 2 małych dzieci budują się na zadu piu, patrzą wyłącznie na własny ty łek i realizują wyłącznie swoje potrzeby (bo ktoś tam się wybudował i zaprosił na grilla - oj jak bosko i ja tak chcę, a że te dni z grillem to jedyne ciekawe w ciągu roku, to już inna kwestia, pozostałe 350 dni to orka w aucie, w domu i ogrodzie), a rzekomą przestrzenią dla dzieci wycierają sobie mordę i motywują tym taką decyzję. Taka smutna prawda - robicie krzywdę swoim dzieciom, nie przepuszczając ich przez sito procesu socjalizacji społecznej.

Argument o przestrzeni dla gości - to raczej argument na głupotę danej osoby, budować dom, bo rodzinka na Wszystkich Świętych raz do roku się nie pomieści ? :))) Czemu w takim razie nie kupicie 4-5 pokoi w bloku ? Przecież to podobno domku "się dorabia", a blok tani i dla plebsu ? :)))
popieram tę opinię 6 nie zgadzam się z tą opinią 14
Zrozumiałem wszystko dokładnie ale Ty jak widać nie czytałeś uważnie.
Dla mnie Banino też nie jest super lokalizacją.
Nie ma idealnych lokalizacji dla takich marudów jak Ty - bo raz będzie daleko do pracy a raz będzie trzeba dzieci podrzucić na dodatkowe zajęcia... życie.
Nie kupisz mieszkania w dużym mieście z idealnym dostępem do wszystkiego!
Pomyśl logicznie.
Ty swoje dzieci też wrzuć do więzienia bo tam też następuje socjalizacja społeczna :-)
Nikt słowem nawet nie wspomniał,że mieszkanie jest tanie i dla plebsu - czytaj ze zrozumieniem!!!!
Ja wielokrotnie tylko powtarzałem,że w cenie dużego mieszkania można kupić działkę i się na niej wybudować - analizuj wszystko dokładnie.
:-)
popieram tę opinię 15 nie zgadzam się z tą opinią 2
@mm i @Radca;

Wczytałem się dokładnie i napiszę Wam tak:

Mieszkam w takim miejscu, że do centrum dzielnicy (w której mieszkam) mam max. 2 km a wydaje mi się, że to ja mieszkam w centrum;-)))

W promieniu 2 km mam 90% usług/sklepów niezbędnych do życia a w promieniu do 4 km mam pozostałe 10% usług jakich możecie sobie wyobrazić.

Zapytacie: Czego mi brakuje w promieniu 4 km? - odpowiadam: niczego mam wszystko.

Jednak do SKM mam 1 km i do autobusu, który odjeżdża co 3-5 min. a w godz. około południa i wieczoru co 10 min.

Mimo wszystko problem logistyki mnie też dotyka. Wprawdzie nie muszę jeździć po X km, żeby przywieźć dziecko do domu ale problem wożenia dzieci nie rozwiąże się dopóki dziecko nie będzie miało prawa jazdy. Nawet gdy ma 16 lat i chodzi w ciągu tygodnia na X korepetycji to ile tych dni w roku jest takich, żeby dzieci mogły same pójść i wrócić? Poza tym od jesieni do wiosny też logistyka bo Ja dziecku nie powiem: przecież możesz sama pójść i wrócić do domu, kwestia pogody, i innych uwarunkować.

Mieszkając na totalnej wsi albo musimy zrezygnować z dokształcania dzieci, rozrywek, rozwijania ich hobby albo uzgodnić z żoną, że jedno z Nas musi nie pracować by to ogarniać! Jeżeli możemy sobie na to pozwolić to jak najbardziej jest to dobry ruch - życie nie polega na ciągłej pracy! ale gorzej gdy na taką akcję zwyczajnie Nas nie stać.

Lokalizacja, lokalizacja i jeszcze raz lokalizacja. Na przykładzie moim nie rozwiązuje problemu ale go łagodzi.

Mieszkanie na wsi jest dobre dla emerytów/rencistów lub innych osób, którw prowadzą działalność na miejscu najlepiej hotelarsko - agroturystyczną. I tak mnie nikt nie posłucha ale przestrzegam przed iluzją sielankowego życia.
popieram tę opinię 6 nie zgadzam się z tą opinią 13
sielanka czy nie, wazne, ze za 0,5 mln mozesz mieszkac na polu ))))
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 16
Oj wróżbito Marku- nikogo z nas nie interesuje gdzie pan masz ten garaż na 3 auta więc możesz go pan mieć nawet na polu :-)
popieram tę opinię 15 nie zgadzam się z tą opinią 1
Domy są różne i potrzeby użytkowników również. W przypadku domów koszty ogrzewania będą zdecydowanie inne, by je ograniczyć proponuje artykuł http://centrumpr.pl/artykul/czym-ogrzewac-dom,89342.html
który pomoże w analizowaniu tej części kosztów
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Wiele osób uważa, że koszty utrzymania domu są dużo wyższe. Za to można przecież oszczędzić na ogrzewaniu. Na przykład stosując wysokoenergetyczne paliwo węglowe np. ekogroszek od firmy SmartTrans - sam korzystał właśnie z takiego sposobu ogrzewania i bardzo sobie chwalę. Płacę mniej za ogrzewanie 2 razy większego domu niż moje wcześniejsze mieszkanie (!) :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 4
SmartTrans - bardzo drogie i nie widac roznicy. Po co przeplacac ?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Utrzymanie domu na pewno zawsze będzie większe niż utrzymanie mieszkania. Przy domu zawsze jest coś do naprawienia, zrobienia i dokupienia. Jest to cena za swój kawałek ziemi i więcej świętego spokoju.
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 1

Spokojnie, nie ma tragedii z tym grzeniem w domu zimą. Kwestia tylko zakupu kotła i dobrego ekogroszku. Ja mogę polecić Czarną Perłę z http://ktkpolska.pl/ - cenowo przystępny, dobrze grzeje i ma mało popiołu. Co ważne, zamawiałem już 4 razy i zawsze był suchy, nawet w styczniu :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 1

Wiadomo, że z własnym domem koszta zupełnie inaczej sie przedstawiają niż z mieszkaniem. Ale jeśli macie takie możliwości to moim zdaniem warto. Zawsze to więcej miejsca i prywatności.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0

koszty eksploatacji mieszkania a domu różnią się tym bardziej im większa jest różnica metrażu ; to trochę tak jak z zakupem samochodu hybrydy - drogo w zakupie a taniej przy tankowaniu - jeśli kogoś stać na dom za własne pieniądze ( nie na kredyt ) to zdecydowanie warto ale nie warto przesadzać z wielkością domu - za duży z czasem będzie utrapieniem .
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 0

Jest jeszcze coś.
Ostatnio częściej jestem w domu niż w mieszkanku.
Nota obciążeniowa za mieszkanie -koszty- zawiera/ją również koszty tzw. wspólne ( zużycie prądu, wody w częściach wspólnych budynku, administrowanie, konserwacje i naprawy... utrzymanie zieleni, fundusze celowe...).
Nie są to zawrotne kwoty ale jednak stałe i poza moim, wyłącznym wpływem.
Nawet jeśli nie ma m-c w mieszkaniu to i tak dostanę swoją działkę do pokrycia.

Opłaty "wspólne", w ostatnim zestawieniu stanowiły 47% kwoty do zapłaty.
Nie brałam pod uwagę funduszu remontowego, który od kilkunastu miesięcy (!!!) jest naliczany z nadwyżką by utrzymać płynność finnansową wspólnoty (czytaj: łatać deficyt nakręcany przez zadłużonych jej członków).

Opłaty dotyczące domu to inna sprawa.
Dzięki ebokom i samodzielnym rozliczeniom, ma się większy wpływ na wysokośc opłat i w znacznym stopniu na sam okres rozliczeniowy (widełki w umowie). Płacę za własne zużycie. Ułatwia to planowanie i przewidywanie wydatków. Remonty i przeglądy (o modernizacjach i ulepszaniu nie wspomnę) również mogę planowac wg własnego grafika i możliwości finansowych.

Najważniejsze to czuć się dobrze z własnymi wyborami, pozostawanie w zgodzie z własną naturą.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0

Za takie miejsce warto zapłacić każdą cenę http://www.zielonapolana.pl . Takie osiedle willowe było by idealne. Myślę że czy dom czy mieszkanie koszty będą podobne. Ewentualnie przy domu jest mniej obowiązków.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 2

Żartujesz? ... Prawda?
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 0

Ile wychodzi wam roczny koszt ogrzewania domu gazem? Ilość osób w przeliczeniu na koszt. Pytam bo zastanawiamy się nad instalacją gazową właśnie.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Widać, że tylko reklama, bo nikt normalny nie powie, że dom to mniej obowiązków niż mieszkanie. Kto mając mieszkanie w blokowisku odśnieża? Kto grabi liście? Kto kosi trawę? Kto sam robi naprawy w domu na zewnątrz (elewacja, dach, rynny itd.)? Lista jest tak długa, że szkoda pisać...

PS - koszt u mnie ogrzewania gazem (po super ociepleniu budynku) to ok. 2300-2500 zł rocznie , w tym ciepła woda i kuchenka gazowa. Wcześniej ok. 4000 zł.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Też uważam, że jak wchodzić to w gaz. Wcześniej płaciłem 530 zł czynszu miesięcznie. Czyli rocznie wychodzi ponad 6360 zł. Mieszkamy w domku z rodzicami (2 rodziny, ale osobne wejścia). Czyli 2 rodziny musiałby zapłacić ponad 12 tys zł, czynszu, a to była kwota, która motywowała do przeniesienia do domku. Jest więcej zieleni, koszenia itd. Więcej roboty, fakt, ale moim zdaniem lepiej. Tutaj masz wątek na muratorze w którym ludziki dyskutują o ogrzewaniu gazem: http://forum.muratordom.pl/showthread.php?123128-Jaki-koszt-ogrzewania-gazem
Jeżeli chodzi o kocioł, to lepiej na nim nie oszczędzać i zainwestować jakiś mocniejszy... specyfikacje są np tutaj http://sklep.vinstal.pl/produkty/kotly-gazowe

Do tego latem ogrzewanie wody energią słoneczną i można naprawdę fajnie zejść z kosztów.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

dla porównania - metraż ten sam 80 m2 - wcześniej w bloku ( czynsz rocznie 7500 zł ) a teraz osobne mieszkanie w domu ( rocznie 4900 )
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
do góry