nowy wąteknowy wątek
nie daje juz rady
[Rodzina i dziecko bez ogłoszeń]

Moj syn ma prawie 6 lat chodzi do szkoły do 0 w szkole jest bardzo grzeczny nauczycielki go chwala ,ale gdy tylko mnie zobaczy zachowuje sie jak jakis " niedorozwiniety" muwi jak nie mowle szarpie mnie kopie!!! gdy mijamy sklep rzuca sie w ryk ze cos chce nie rozumie ze niema pieniązków!!! wstyd mi tak za niego!! dzisiaj było to samo!! jezdziłam z nim do psychologa ale tam spokojny a w drodze do domu autobusem to samo odwalał!!niemam juz siły ciągle przez niego płacze!! siostre 2 latke tez traktuje jak najgorszego wroga!!! poradzcie co z nim zrobic

Re: nie daje juz rady

może to głupia odpowiedź - ale może on to z jakiegoś przykladu bierze - w sensie jakiś kolega albo nawet telewizja - nie jestem jakoś szczególnie przeciwna bajkom ale widze że niektóre są naprawde głupie i mało rozwijające - tak samo towarzystwo dziecka - zauważyłam po swoim - jest w sąsiedztwi młodszy kolega z którym siła rzeczy mały czasem sie bawi - ale nienawidze tego bo widze że po zabawie z nim mój mały dosłownie cofa się w rozwoju, jest też inny kolega który chyba nie jest nauczony szanować za dużo - i mały w zabawie z nim zachowuje sie tak samo.
czasami też z dziećmi trzeba ostro - niech ryczy prze miesiąc codziennie - nie zwracaj na to uwagi przed sklepem - a w domu porządnie nawet wrzaśnij ale zwróc uwage i jakaś kara - pare razy i nauczy się że mame należy szanować - może też niech tata z nim porozmawia na ten temat

Re: nie daje juz rady

pierwsza moja myśl to zwraca na siebie Twoją uwagę, jest zazdrosny o Siostrzyczkę... ale nie mam doświadczenie ze starszymi dziećmi

Re: nie daje juz rady

a zawsze sie tak zachowuje czy tylko czasami ???
wiesz dzieci odreagowują to ze w szkole nie mogą fikać nauczycielce więc odbijają sobie w domu na mamusi , siostrze - próbują gdzieś porządzić

Re: nie daje juz rady

Spróbuj z innym psychologiem, to trochę dziwne, że nic sie nie wyjaśniło, nawet mimo zachowania na pokaz (to raczej typowe dla dziecka, psycholog dziecięcy jest na to gotowy ;)) powinien Ci chociaż trochę wyjaśnic sprawę.

Polecam taką książkę:

http://www.empik.com/rozwoj-psychiczny-dziecka-od-0-do-10-lat-iig-frances-l-baker-sidney-m-bates-ames-louise,prod370017,ksiazka-p

Nie czytam jeszcze o sześciolatkach, ale zerknęłam na rozdział o tym wieku, żeby zobaczyć, czy jest coś dla Ciebie - opisują Twoje dziecko ;) Podobno sześciolatek może emocjonalnie wyglądać znów jak dwulatek i być chodzącym buntem, zwłaszcza w odniesieniu do rodziców.

Re: nie daje juz rady

6-latek to ma wiele problemów emocjonalnych ogólnie i 7-latek jeszcze tez hehehehe potem pewnie i 10-latek tez coś ma do powiedzenia hihihi także wiem łatwo nie będzie - obecnie z moim 7-latkiem mogę się jako tako dogadac przeważnie ale bywa uparty i czasem chce postawić na swoim - niestety emocjonalna strona rozwoju pozostawia jeszcze nadal wiele do życzenia

Re: nie daje juz rady

spokojnie jezeli bedziesz sie na niego zloscic to tylko poglebiasz petle - rozumiem ze juz wyrosl z pojmowania swiata jak maluch ale wlasciwie te same metody beda dzialac- nie zwracaj uwagi na jego bunty tylko chwal dobre zachowanie i kiedy jest grzeczny poswiecaj mu wiecej uwagi

a ksiazka ciekawa chyba sama nabede.

Re: nie daje juz rady

a mi sie wydaje że to jest zazdrość o siostre
zachowuje się jak niemowlak bo chce zwrócić na siebie uwage, przecież siostrze wychodzi a jest na dodatek przy tym taka słodka
wydaje mi się, że trzeba mu poświęcać wiecej czasu, ale osobno, załóżmy tylko mama i on, bez siostry. Tylko tata i on, też bez siostry,
Zastanów się czy jakimś swoim zachowaniem nie wywołujesz u niego tej zazdrości. Może porównujesz do siostry, jaka to ona grzeczna, a on "niedorozwinięty". Ona słodka, za niego wstyd.
To mi przychodzi do głowy w pierwszej kolejności.

Re: nie daje juz rady

mozesz probować przebywania z nim sam na sam to dobra metoda ..moze wspólnie jakieś kino czy spacer ..bez siostry co jakiś czas

Re: nie daje juz rady

Czasami dziecko szuka sobie w rodzinie takiej "roli" która nie jest obsadzona a która wg niego zagwarantuje mu uwagę rodziców.
Myśli sobie:
skoro siostrzyczka jest "ta grzeczna" i tym zadowala rodziców, sprawia im przyjemność i to ich cieszy, to ja będę "ten niedobry" bo jak byłem grzeczny to nikt nie zauwazył choć się starałem.

Kary i rygor to nie najlepszy pomysł, warto może poszukać w chłopcu czegoś co go odróżnia od siostry, od innych, jakiejś cechy, umiejętności i na tym się skupić. Pomóc mu zbudowac na tym nową "rolę" w której się odnajdzie, będzie WAŻNY, WIDZIALNY, WYJĄTKOWY.

Re: nie daje juz rady

Dziecko potrzebuje wiekszego zainteresowania ze strony rodziców,jest oczywiście zazdrosne,niektóre dzieci wykrzykują wulgarne słowa.Sześciolatek zazwyczaj chce być dorosły ,a z drugiej strony naśladuje dzidziusia żeby wiecej osiagnąć.Spróbuj trochę inaczej może tak: synku czy ty chcesz być jak tata jeśli potwierdzi powiedz no ale tata nie krzyczy na ulicy.Czy widziałeś dorosłych żeby kopali krzyczeli na ulicy.Opiekowałam się kiedyś dzećmi 2 i 6 lat i był ten sam problem.Starsze dziecko traktowałam poważnie ,chwaliłam robiliśmy wspólnie niespodzianki dla dwulatka .Na agresję nie zwracałam uwagi,wymyślałam szybko coś co go zaineresowało np będziemy kleić latawca,choć zrobimy bitwę na poduszki ,będziemy robić wojsko z kartonu.Poskutkowało po miesiącu nie było problemów.życzę powodzenia

Re: nie daje juz rady

ja mam 5 latka i tak samo sie wlasnie zachowuje. rano przed przedszkolem i odrazu po. rozmawialam z opiekunka i tez tam zadnego problemu z nim nie maja. tez sie zastanawiam,czy isc razem z nim do specjalisty, czy ze soba, bo juz sama momentami nie wiem. ostatnio zabralam go na basen, pojechalismy sami. nic to nie zmienilo. czasami mowie, ze po niego juz nie wroce jak tak dalej bedzie sie zachowywal i odzywal, ale on wlasnie wtedy zaczyna udawac mala dzidzie. masakra. czekam az zrobi sie cieplo, to na rowerze moze sie wymeczy i bedzie spokojniejszy