Widok

szczepienie kota

wizyta dnia 28.04.2017 godz.11.00,szczepienie kota,Pani przyjmująca/chyba lekarz weterynarii/bardzo ospała/,nawet kota nie obejrzała,nie zważyła/nie obsłuchała,tylko wywiad słowny ,co miał- co nie ma itp. +++(pierwszy taki przypadek w tej lecznicy) --tylko zastrzyk za 75 zł i do widzenia.Pani Grażyna (właściciel) ma podejście do zwierząt i do ludzi i stara się aby nie stracić klientów.A tu taki przypadek.Przykro nam.

 Moja ocena

Canis Cor Gabinet Weterynaryjny,  |  (kategoria: Weterynarze)

  • Obsługa: 1
  • Jakość usług: 1
  • Wyposażenie: 6
  • Przystępność cen: 4
  • Ocena ogólna: 2

* maksymalna ocena 6

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 1

1. Gabinet Canis Cor jest ceniony wśród klientów za solidność i kompetencje właściciela, i jego pracowników.
2. Trudno nie widzieć i nie obejrzeć kotka, którego ma się na stole i podaje mu się zastrzyk.
3. W przypadku szczepienia przyjmuje się założenie, że zwierzę, z którym właściciel przyszedł do lekarza, jest kliniczne zdrowe, gdyż żaden świadomy opiekun nie przyjdzie na szczepienie ochronne ze zwierzęciem chorym.
4. Wywiad został przeprowadzony prawidłowo i lekarz wykonujący tylko szczepienie nie musi wykonywać pełnego badania klinicznego. To z rozmowy z właścicielem wynika że zwierze jest klinicznie zdrowe!!!
5. Nie znam przypadku, aby przy szczepieniu kotka czy pieska konieczne było ich ważenie, gdyż szczepionkę dawkuje się bez względu na wagę pacjenta!!! Ważenie byłoby konieczne, gdyby zwierzę poddawano znieczuleniu ogólnemu przed zabiegiem operacyjnym, lub gdyby dostawało np. antybiotyk.
6. Jeśli problem ten właściciel wyssał z palca to pół biedy, jeśli było inaczej to współczuję. I też jest mi przykro.
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 0

Zgadzam się całkowicie z opinią dr Tomasza. Za 30 lat będę miała tyle samo praktyki co doktor i wydaje mi się, że sposób podawania szczepionki nie zmieni się.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Mam koty.Gdy chciałam dla jednego tabletkę na robaki, to wtedy był zważony, bo leki na robaki są dawkowane wg wagi , a waży coraz więcej.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Szanowny autor komentarza zdaje się zapomniał w trakcie wizyty o jej celu, którym, jak sam napisał, było szczepienie kota. Przy tej czynności lekarz weterynarii nie jest zobligowany do przeprowadzania dokładnego badania klinicznego jeśli pacjent nie wykazuje żadnych objawów, a z wywiadu nie uzyskał żadnych niepokojących informacji. To samo tyczy się osłuchiwania. Tak jak we wcześniejszych komentarzach - ważyć zwierzęcia nie ma potrzeby, bo to szczepionka, a nie lek, którego dawkę trzeba wyliczyć.

To nieco tak, jakby jadąc do warsztatu z zamiarem wymiany oleju w aucie, ktoś dziwił się, że nie sprawdzono czy działają w nim wszystkie światła albo klaskon. Zdarzają się też tacy, którzy wymieniliby od razu wszystkie klocki i rozrząd, a właściciel dostałby gigantyczny rachunek.

Wracając do komentarza - w mojej opinii jeśli ktoś obawia się o stan zdrowotny pupila, powinien wspomnieć o tym w czasie wywiadu nawet jeśli to dmuchanie na zimne. W większości już po samych oględzinach widać, czy zwierzęciu może coś dolegać czy nie.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
do góry