Odpowiadasz na:

kategorycznie nie! odradzam chłopaków. Fakt, przed garażem widać mnóstwo samochodów BMW. Tak samo chłopacy podają się | za pasjonatów |. Niestety prawda jest taka, że tylko jeden z nich jest po... rozwiń

kategorycznie nie! odradzam chłopaków. Fakt, przed garażem widać mnóstwo samochodów BMW. Tak samo chłopacy podają się | za pasjonatów |. Niestety prawda jest taka, że tylko jeden z nich jest po studiach a drugi to samouk, pojęcie o autach jakieś mają ale metody którymi działają można po prostu nazwać Druciarstwem. Posiadam dokumentacje zdjęciową ich kompleksowych napraw ( materiały dla ludzi o mocnych nerwach, proszę pisać smokusmokk@gmail.com ). Pozwole sobie napisać o kilku z nich , ( jak czytacie to Panowie to nie pozdrawiam! ). Wiązka silnika polutowana tak, że mogłem spalić się podczas jazdy, wszystko pod alternator na serio? Elektrykowi pociekła łezka jak na to spojrzał, nie mówiąc o innych bublach ( koszt naprawy po nich 1000zł ) . Auto stało na placu, otwarte z częściami za kilka tysięcy złotych. Przyjezdzam pod warsztat w godzinach pracy / nikogo nie ma. Spogladam na spalonego kipa lezacego na spoilerze, no tak, pewnie spadl z bloku... Jak juz przyjechali zwrocilem uwagę chłopakom, ze to nieprofesjonalne i jak to jest, ze zostawiają otwarte auto z częściami na cala noc w srodku blokowiska w Gdyni. Nie posłuchali, dostałem odpowiedz, ze moje auto nie jeździ to nie będą go wpychać codziennie do warsztatu (HIT!)... Nastepnego dnia ich klient uszkodzil mi auto wyjezdzajac z garażu. ( mowilem już, ze było swiezo po lakierowaniu? ). To Jeszcze mnie prosili żebym nie zglaszal... bo to ich kolega... (HIT!) ( uszkodzil dokladke hamann, już niedostepna ).Mimo to, zgodziłem się, wzialem 5stow... Teraz zaluje. Chlopaki wkoncu po całym tym zajściu zaczeli chowac auto do garażu jednak reszte napraw zrobili "na kolanie" aby tylko oddac mi auto - a przecież sami chcieliście robic, nie pamiętacie waszych tekstow |my nie potrzebujemy motywacji|, tak mi pisali ( a auto mieli już 3miesiące :))) ) chyba sądzać, że jestem młody i nie zweryfikuje ich ch*jowej pracy. Z różnicą szerokości kolektora i rury od m3 poradzili sobie tak, że obili je młotem i pospawali (HITx!10).!.!.!.. Mimo, ze mowilem im ze po Swapie na 3litrowy silnik w bmw e36 chlodnica z 2.0 nie wystarczy, uparli się i ku ich wielkiemu zdziwieniu zniszczyli moja chlodnice, wystrzelila przy pierwszym zakręceniu hahah i ty mi tu piszesz marinero ze to najlepsze chłopaki?!?!?! Chyba najlepsze z twojego małego podwórka bo do |mechaników | dużo im brakuje. Dodatkowo prosili mnie o części do swapu, których nigdy nie wykorzystali a ja wydałem niepotrzebnie pieniądze, totalny brak wiedzy w tym zakresie, a reklamują się jako bogowie modyfikacji i swapów, nawet drifotowozy robią dla zawodników na co też spróbują was nabrać... A jaka maja strone internetowa. Czlowiek naprawdę zaczyna się nabierać ze to fachowcy... Ale spokojnie wszystko weryfikuje dodatkowo brak jakichkolwiek protokołow odbioru, kwitków, faktur, to miejsce to totalna farsa, warsztat kolesiowski dla ludzi którzy chcą naprawić swojego gruza na szybko. P.s za naprawienie mocowania kolektora i rury musialem zaplacic kolejne 500zł, jak i 2000zł na resztę napraw po ich |zabiegach|. Jeszcze nie mając wstydu ubiegali się o pieniądze, cały dzień siedzieli nad ta wiazka - śmiechłem . Pozostaje im się cieszyć faktem, że nie założyłem im sprawy i nie ubiegałem się o odszkodowanie i zamkniecie tego czegos na podobe warsztatu. Szkoda czasu na maluczkich cwaniaczków.

zobacz wątek
1 rok temu
~Sebastian

Odpowiedź

Autor

Polityka prywatności
do góry