Odpowiadasz na:

Odnośnie pierwszego pytania: ano takim prawem,ze skoro podpisuje z 15- toma pośrednikami, to liczy, ze kazdy z nich ma kilku klientow i jest wieksza szansa na dotarcie do Klienta docelowego.
... rozwiń

Odnośnie pierwszego pytania: ano takim prawem,ze skoro podpisuje z 15- toma pośrednikami, to liczy, ze kazdy z nich ma kilku klientow i jest wieksza szansa na dotarcie do Klienta docelowego.
Odnośnie drugiego pytania: prowizje sa negocjowalne. Skoro ktos ( posrednik) zgadza sie na wynegocjowana stawke to powinien za taka dac z siebie 100%. - na pewno ma to przewidziane w " widelkach cenowych" dla Klienta - jak kazdy handlowiec.
A co do przykladania sie do pracy za 2/3 pensjii - sorry, jesli "pensja" = prowizja ma wynosic 15000 pln, to za 10k stanelabym na rzesach, zeby Klient byl zadowolony... To raz. A dwa: chcesz powiedziec " posredniku", ze Twoja pensja opiera sie na jednej ofercie, ktorej finalizacja moze zajac kilka miesiecy??
Wybacz, ale posrednictwo nieruchomosci to handel jak kazdy inny. Pracuje w handlu od prawie 20 lat. jestem jedna z najlepszych w swojej branzy. Za ok. 4-5k miesiecznie. I musze sie niezle nazapier...na wyplate. Uczciwie. W zyciu nie wpadlabym na to, zeby powiedziec Klientowi - taka sobie cene wynegocjowales, to na co liczysz, łosiu?
Dlatego nie korzystam z posrednikow nieruchomosci. Sorry.

zobacz wątek
2 lata temu
~Meex

Odpowiedź

Autor

Polityka prywatności
do góry