Odpowiadasz na:

Re: Kominek dymi przy podkładaniu - czy ktoś ma taki problem?

> kominek pochlania czas

Kominka nie mam. Ma go moja była, zatem przez kilka lat z kominkiem "mieszkałem".
Mam piec kaflowy.
Dzisiaj naciąłem i narąbałem drewna na jakieś... rozwiń

> kominek pochlania czas

Kominka nie mam. Ma go moja była, zatem przez kilka lat z kominkiem "mieszkałem".
Mam piec kaflowy.
Dzisiaj naciąłem i narąbałem drewna na jakieś 2 tygodnie palenia. Zajęło mi to raptem 2h (z przerwą na kawę i papierosa). Zatem z tym "pochłanianiem czasu" nie demonizujmy ;)
Pracuję głównie w domu, zatem dorzucanie do pieca też nie jest jakoś szczególnie absorbujące. Choć trzeba to robić częściej niż przy kominku, bo palenisko znacznie mniejsze.

@autor wątku:

Jak już znaczna część przedpiśców wspomniała:
- otwieraj drzwiczki stopniowo (lekko uchylasz, potem dopiero na maxa) - pisałeś, że tak robisz, ok.
- nie wiem, co jest dla Ciebie "dymem". Odrobina zawsze się wydostanie. Fakt, że kominek zasmradza pomieszczenie. Lub.. jak kto lubi.. przepełnia wnętrze aromatem. Ale jesli dymu jest naprawdę sporo, to w 100% jest wina komina. Może Ci się wydawać, ze masz dobry ciąg.. ale jeśli palisz dużą ilość drewna na raz, ilość powietrza (konsekwencja zbyt słabego ciągu) może być niewystarczająca. Wiem, jak gargantuiczne ilości powietrza ciągnie mój piec - mimo, że płonie w nim raptem może (objetościowo) max 2-3 dm³ drewna na raz.
Przepal sadpalem, regularnie przepalaj obierki. Jeśli nie pomoże - zawołaj kominiarza, bo może to nie kwestia niedrożności ale błędu konstrukcji?

zobacz wątek
6 lat temu
~sa∂yl

Odpowiedź

Autor

Polityka prywatności
do góry