Odpowiadasz na:

Darek ma spłacone mieszkanie i zabezpieczoną przyszłość, tylko miernota ekonomiczna i w gruncie rzeczy pustak nie widzi innych alternatyw inwestycyjnych od mieszkań - to oznaka pójścia po... rozwiń

Darek ma spłacone mieszkanie i zabezpieczoną przyszłość, tylko miernota ekonomiczna i w gruncie rzeczy pustak nie widzi innych alternatyw inwestycyjnych od mieszkań - to oznaka pójścia po najmniejszej linii oporu, lokata / mieszkania - banały, jakby to nic innego nie istniało. Darek patrzy też z góry na kretynów, którzy nie biorą pod uwagę argumentów, historii kraju i historii gospodarki i myślą, że Polska będzie już zawsze na topie, bo od kilku lat nie było kryzysu, a nawet jak już przyjdzie, to nas oczywiście nie będzie dotyczył. Nie ustosunkowałeś się poza kpieniem do żadnej z moich tez, więc odpuszczam dyskusję z umysłowym inwalidą.

XYZ - to nie jest czarnowidztwo, czarnowidztwem byłaby sytuacja, gdybym uważał, że mieszkanie jest do dpy, ale i wszystko inne jest do dpy i nie da się zabezpieczyć majątku. To Ty i Twój kolega "na poziomie" nie potraficie podjąć dyskusji, jeżeli ktoś inny ma inne zdanie niż wy. Ja podaję czynniki ryzyka - a Ty wyskakujesz z rzekomym czarnowidzeniem, że to niby ja nie akceptuję czyichś poglądów, itd.

Poza tym jakie to czarnowidzenie ? Że jeżeli moje tezy się sprawdzą, to zwiększy się dostępność mieszkań i więcej młodych skorzysta na start ? Pamiętaj, dla gospodarki lepsza sytuacja jest wtedy, kiedy 100 osób kupi telewizor, aniżeli gdy 1 kupi helikopter. Tak samo lepiej, gdy 1000 młodych kupi mieszkanie, aniżeli 10 bogaczy kupi sobie 5 czy 10 mieszkanie. Wiem, z Twojego pkt. widzenia lepsze jest to drugie, bo masz w tym interes. Ale patrząc z boku (ani nie inwestuję w kolejne nieruchomości, ani nie mam już żadnego kredytu do spłaty, itd.), to ta pierwsza sytuacja jest zdrowsza.

Analiza bez uwzględniania ryzyk to mokre sny i myślenie życzeniowe, nic ponadto.

zobacz wątek
2 lata temu
~darek

Odpowiedź

Autor

Polityka prywatności
do góry