Odpowiadasz na:

W ostatniej chwili wycofaliśmy się z transakcji.

To, że deweloper nie chciał iść na żadne ustępstwa i twierdził, że nic nie musi to jedno, ale to że jako draft umowy deweloperskiej dał umowę dot. innej inwestycji, że nie były wyjaśnione kwestie... rozwiń

To, że deweloper nie chciał iść na żadne ustępstwa i twierdził, że nic nie musi to jedno, ale to że jako draft umowy deweloperskiej dał umowę dot. innej inwestycji, że nie były wyjaśnione kwestie własności gruntu, użytkowania ich części na wyłączność etc. (!) to już zupełnie inna sprawa.
Prawnik od siedmiu boleści.
Całe szczęście wyjątkowo szybko wyszła mu słoma z butów (ponoć u innych klientów prawdziwą twarz pokazywał dopiero przy przeniesieniu własności) i nie musimy się już z panem prezesikiem - od siedmiu boleści - męczyć i dręczyć.

zobacz wątek
1 rok temu
~

Odpowiedź

Autor

Polityka prywatności
do góry