Odpowiadasz na:

Ja również życzę powodzenia. Tym bardziej, że z tego, co się dowiadywałam nikt tam nie ma specjalizacji z ortodoncji. Czyli idziesz do dentysty, który jedynie lubuje się w ortodonocji. Powiem tak,...

Ja również życzę powodzenia. Tym bardziej, że z tego, co się dowiadywałam nikt tam nie ma specjalizacji z ortodoncji. Czyli idziesz do dentysty, który jedynie lubuje się w ortodonocji. Powiem tak, leczę się ortodontycznie już prawie 4 lata:( Niestety na początku poszłam ( zupełnie nieświadoma) do dentysty, który jak się okazało nie miał specjalizacji z ortodoncji. 2 lata chodzenia, zęby w opłakanym stanie mimo regularnych i drogich wizyt, metody prób i błędów, osteoliza wokół jednego z zębów ( jak się później okazało- wynik zbyt gwałtownych ruchów). Na szczęście przeniosłam się do specjalisty ortodoncji, który teraz ratuje moje zęby ( jestem już bliżej końca tej gehenny). Nie było łatwo - nikt nie chciał przejąć tego leczenia, możecie sobie tylko wyobrazić, jak tam zostało "namieszane". Samo przejęcie leczenia ortodontycznego, gdy coś idzie nie tak graniczy z cudem, a jeśli już znajdziesz chętnego, to żąda 2 tys zł. ( wcale się nie dziwię, sprzątanie " bałaganu" po kimś to nic fajnego). Nie moim celem jest tu zachwalanie czy odradzanie kogoś konkretnego, ale apeluję do Was o oddawanie się w ręce doświadczonego specjalisty ortodoncji z kwalifikacjami, które są potwierdzone państwowym egzaminem specjalizacyjnym! Dziewczyny, nie dajcie się zwieść promocjom na grouponie- zapłacicie teraz za łuk kilkaset zł mniej, a oni i tak wyciągną od Was na kontrolnych wizytach ( u tamtego dentysty wizyty miałam co 4 tyg- koszt 125 zł, u obecnego ortodonty co 6-8 tyg- koszt 150 zł za dwa łuki...). Naprawdę - szkoda zębów ( szkoda, że przekonałam się o tym tak późno...)

Rozwiń zobacz wątek
3 miesiące temu
~Aparatka

Odpowiedź

Autor

Ogłoszenie
Polityka prywatności
do góry