Odpowiadasz na:

To może odpowiem na podstawie własnych doświadczeń...
Osoba samotnie się utrzymująca + pies.
Czynsz za lokum o malutkim metrażu 1050, pies minimum 150, miesięczny niecałe 100,... rozwiń

To może odpowiem na podstawie własnych doświadczeń...
Osoba samotnie się utrzymująca + pies.
Czynsz za lokum o malutkim metrażu 1050, pies minimum 150, miesięczny niecałe 100, doładowanie do tel 15.
To są stałe wydatki, reszta zostaje na życie, chociaż właściwie "życie" to zbyt duże określenie, bardziej jest to walka o przetrwanie.

"Pensja" 1800 + jakieś dorabianie, ale to też groszowe sprawy.
Wcześniej zarabiałam 2150 i przy tej kwocie można było przetrwać miesiąc i nawet odłożyć coś na urlop, choć bywały miesiące, gdzie wydatki były dużo niższe, ale były też takie, gdzie trzeba było korzystać z odłożonych pieniędzy.

Generalnie uważam, że te 2200 to dla samotnie utrzymującej się osoby to takie minimum, o ile oczywiście osoba jest oszczędna, nie wydaje na głupoty... Minimum jednakże spokoju nie zapewnia - czułabym się pewnie, zarabiając przynajmniej 2500 na rękę, bo i spokojnie można by przeżyć i odłożyć na wakacje i jakąś pulę do oszczędności na czarną godzinę.

Taki mały wywód z punktu widzenia osoby oszczędnej, odnotowującej każdy wydatek...

zobacz wątek
2 miesiące temu
~wik.

Odpowiedź

Autor

Polityka prywatności
do góry