Odpowiadasz na:

No widzę, że jest nowa platforma.
W 2-iej połowie lat 90-tych świeżo po powrocie ze Stanów ( a więc zupełnie zielony co do realiów w Polsce po zmianach) obejrzałem dokument "Arizona" o byłych... rozwiń

No widzę, że jest nowa platforma.
W 2-iej połowie lat 90-tych świeżo po powrocie ze Stanów ( a więc zupełnie zielony co do realiów w Polsce po zmianach) obejrzałem dokument "Arizona" o byłych pracownikach PGR. Film zrobił na mnie piorunujące wrażenie i został w mojej głowie jak rdzewiejący gwóźdź, oczywiście z negatywnym odbiorem ludzi tam pokazanych. Gdzieś około 2010 r. ten odbiór przestał mi pasować i stopniowo zaczęło do mnie docierać, że film był nieuczciwy i ktoś solidnie mnie tym obrazem zmanipulował. Od tej pory chodzi za mną pytanie, a)czy ja byłem wtedy zupełnie zielony co do polskich realiów, czy byłem głupi i ślepy i bez sumienia, b)czy pani reżyser była człowiekiem złej woli, czy była zwykłą manipulantką i wybrała się tam z pomysłem pod określoną tezę. Wymowa tego filmu była tak obrzydliwa, że obstawiam obecnie wersję b). Tylko dlaczego ja wtedy skrzywdziłem tych lokalsów drugi raz -oglądając ten film?

zobacz wątek
4 miesiące temu
~Komandos

Odpowiedź

Autor

Polityka prywatności
do góry