Odpowiadasz na:

To wykluczone, Commando. On nie chce żadnej pomocy. Wszelkie propozycje kwituje zupełnie niezrozumiałym potokiem słów zupełnie nie na temat. Jest jak bot komputerowy, który ktoś kiedyś stworzył do... rozwiń

To wykluczone, Commando. On nie chce żadnej pomocy. Wszelkie propozycje kwituje zupełnie niezrozumiałym potokiem słów zupełnie nie na temat. Jest jak bot komputerowy, który ktoś kiedyś stworzył do obsługi klienta, ale porzucił ten projekt i zapomniał go wyłączyć. Poza tym nie jest tak do końca uszkodzony. Potrafi sprawnie kłamać i wymyślać niestworzone historie. Będziesz cisnął, to oskarży Cię, że mu pieniądze ukradłeś i od lat knułeś przeciwko niemu razem z Rosjanami albo Amerykanami. Ja akurat staram się być miły dla niego, więc kopnął mnie ten zaszczyt, ze uważa mnie za kolegę, z którym wchodził na Giewont i pił herbatki owocowe w akademiku. Niebardzo widze jakiekolwiek pole do wpitzielania się w to. Czasem tylko o samobóju przebąkuje, więc telefon mam pod ręką. Stałe łącze ma i stabilne jak stoczniowe nabrzeże. Olsztynek bodajże. Jakby co to w 10 minut powinni chłopaki wejść tam razem z drzwiami. Ale to takie tam pisanie i dmuchanie na bardzo zimne. Nie ma co sobie tym łba zaprzątać. Pozdr.

zobacz wątek
4 miesiące temu
~the raven

Odpowiedź

Autor

Polityka prywatności
do góry