Odpowiadasz na:

Włochom osiągniecie pierwszej setki chorych zajęło tydzień. Niemcom dwa tygodnie.
W Polsce mamy w tej chwili oficjalnie 111 przypadków. Tempo przyrostu na podobnym poziomie.
Biorąc pod... rozwiń

Włochom osiągniecie pierwszej setki chorych zajęło tydzień. Niemcom dwa tygodnie.
W Polsce mamy w tej chwili oficjalnie 111 przypadków. Tempo przyrostu na podobnym poziomie.
Biorąc pod uwagę, ze Polska robi 100 razy mniej testów niż Niemcy (Polska 2000, Niemcy 200 000) , rzeczywista liczba zakażonych jest kilkukrotnie wyższa, tak wiec najwyraźniej zmierzamy w kierunku modelu włoskiego.

Różnica jest w poziomie służby zdrowia Włoch i Polski.
Postkomunistyczny rząd PiS mial przez ostatnie lata inne priorytety. Przelewano sobie publiczna kasę na prywatne konta partyjnych dygnitarzy w ramach procederu Nagrody Plus One Im Się Należały, a nawet w przeddzień epidemii postanowiono o wydawaniu 2 mld na propagandę zamiast na służbę zdrowia.
Postkomuniści wiedza ze nie ma w Polsce respiratorów i nie ma jak ratować ludzi.
Stąd obecne działania rzadu polegające na próbie zaorania wszystkiego co się rusza licząc na to, że za dwa tygodnie wirus odpuści.
Za wszelka cenę. Niestety ale liczby wskazują na wirus sobie nic z tego nie robi.

Konsekwencje będą trwać nie 2 tygodnie, a pewnie 3-6 miesięcy (wystarczy spojrzeć na Chiny). Za pół roku państwo odłączone od funkcjonowania i z wielka liczba ofiar śmiertelnych będzie zupełnie inaczej funkcjonować. Stad postkomuna broni się przed wprowadzeniem stanu wyjątkowego bo to oznaczałoby przesunięcie wyborów na jesień, a wtedy wyborcy ocenią rzeczywiste a nie krótkoterminowe i doraźne działania.

Na te chwile sytuacje ratuje Unia Europejska, która nie bez powodu przekazała największa ze wszystkich państw członkowskich pomoc, dużo większa niż dla Włoch, w wysokości 35 000 000 000 złotych .

zobacz wątek
2 lata temu
~Skydiver

Odpowiedź

Autor

Polityka prywatności
do góry