Widok
Co-dzisiaj-szykujecie-na-obiad-Forumki-cz-17
Skoro taka cisza przez weekend zapadła ;) to zakładam nowy wątek ;) (i żeby łatwiej w telefonie mi się odpalał)
wczoraj była zupka kalafiorowa z ziemniaczkami i maleńkim makaronem - gwiazdeczkami :]
później gościliśmy na urodzinach :] była grillowana karkówka, kurczak, szaszłyki :] duszone udka z kurczaka :] sałatka :] paszteciki francuskie z bigosem :] sałata z pomidorami, rodzynkami, oliwkami i fetą :] tort truskawkowy i czekoladowy :]
wracając zajechaliśmy na działkę i z Gabrysiem nazrywaliśmy fasolki mamuta(wysokiej) na dzisiejszy obiad :] będą ziemniaczki, gulasz wieprzowy z warzywami i fasolka polana bułeczką :]
dzisiaj ugotuje smak na zupę soczewicową :] (na mięsku)
jutro na działce będzie ciąg dalszy gotowania zupy :]
na środę planowany grill :]
wczoraj była zupka kalafiorowa z ziemniaczkami i maleńkim makaronem - gwiazdeczkami :]
później gościliśmy na urodzinach :] była grillowana karkówka, kurczak, szaszłyki :] duszone udka z kurczaka :] sałatka :] paszteciki francuskie z bigosem :] sałata z pomidorami, rodzynkami, oliwkami i fetą :] tort truskawkowy i czekoladowy :]
wracając zajechaliśmy na działkę i z Gabrysiem nazrywaliśmy fasolki mamuta(wysokiej) na dzisiejszy obiad :] będą ziemniaczki, gulasz wieprzowy z warzywami i fasolka polana bułeczką :]
dzisiaj ugotuje smak na zupę soczewicową :] (na mięsku)
jutro na działce będzie ciąg dalszy gotowania zupy :]
na środę planowany grill :]
Dzieki Agusia;)
My mamy goscia - moja przyjaciolka jeszcze z czasow dziecinstwa - znamy sie doslownie od piaskownicy, czyli prawie 30lat!!
Wiec pokazujemy Jej kuchnie i kulinarne zwyczaje typowo brytyjskie - puby, fish&chips, gorzkie piwa ale oraz cydr. Do tego caly czas poza domem (bo piekna pogoda), wiec wszystkie posilki na miescie.
Dzis bedzie makaron fussilli z sosem bolonskim ktory przygotowalam w sobote - dodalam szpinak, cukinie i pieczarki. Rukola z pomidorami. na deser budyn waniliowy ze swiezymi malinami - po polsku;)
Jutro filety z dorsza w panierce pieczone w piekarniku, bukiet surowek, mlode ziemniaki, na deser moze zrobie crumble z jablkami i jezynami - bo pelno ich w ogrodzie.
My mamy goscia - moja przyjaciolka jeszcze z czasow dziecinstwa - znamy sie doslownie od piaskownicy, czyli prawie 30lat!!
Wiec pokazujemy Jej kuchnie i kulinarne zwyczaje typowo brytyjskie - puby, fish&chips, gorzkie piwa ale oraz cydr. Do tego caly czas poza domem (bo piekna pogoda), wiec wszystkie posilki na miescie.
Dzis bedzie makaron fussilli z sosem bolonskim ktory przygotowalam w sobote - dodalam szpinak, cukinie i pieczarki. Rukola z pomidorami. na deser budyn waniliowy ze swiezymi malinami - po polsku;)
Jutro filety z dorsza w panierce pieczone w piekarniku, bukiet surowek, mlode ziemniaki, na deser moze zrobie crumble z jablkami i jezynami - bo pelno ich w ogrodzie.
Kkasia - hehehe :] znajdź mi wspólnika z kapitałem ;) albo jeszcze lepiej z gotowym lokalem ;) i nie ma problemu :]
dzisiaj będą na obiad smażone filety śledziowe :)))) "jiiibki" ;)
jutro dojemy wczorajsze szaszłyki :] (dzisiaj Mąż dostał do pracy, od jutra kilka dni sam sobie radzi z obiadami, jesteśmy na 2 końcach Gdańska)
w sobotę chyba zrobię barszcz biały(z kiełbaską i jajkami na twardo) :] i ziemniaczki z czarną/fioletową fasolką(naszą) :] kefirek do tego :]
zupka będzie jeszcze na niedzielę :]
w pn może pieczony kalafior, marchewka i ziemniaczki?
nie wiem kiedy Mąż przyjedzie do nas lub kiedy my zjedziemy do domu ;) także ciężko dalej planować :] ale w przyszłym tygodniu zrobię też gar leczo z parówkami ;)
jednak poddałyśmy się i wymieniłyśmy butlę z gazem ;P więc łatwiej będzie coś usmażyć, a i gotowanie będzie szybsze :] w pn Szwagier ma podjechać i zrobić nam bramkę na balkon - więc na czas gotowania będzie zakaz wstępu :]
dzisiaj będą na obiad smażone filety śledziowe :)))) "jiiibki" ;)
jutro dojemy wczorajsze szaszłyki :] (dzisiaj Mąż dostał do pracy, od jutra kilka dni sam sobie radzi z obiadami, jesteśmy na 2 końcach Gdańska)
w sobotę chyba zrobię barszcz biały(z kiełbaską i jajkami na twardo) :] i ziemniaczki z czarną/fioletową fasolką(naszą) :] kefirek do tego :]
zupka będzie jeszcze na niedzielę :]
w pn może pieczony kalafior, marchewka i ziemniaczki?
nie wiem kiedy Mąż przyjedzie do nas lub kiedy my zjedziemy do domu ;) także ciężko dalej planować :] ale w przyszłym tygodniu zrobię też gar leczo z parówkami ;)
jednak poddałyśmy się i wymieniłyśmy butlę z gazem ;P więc łatwiej będzie coś usmażyć, a i gotowanie będzie szybsze :] w pn Szwagier ma podjechać i zrobić nam bramkę na balkon - więc na czas gotowania będzie zakaz wstępu :]
Ja tez jestem - niestety nie wyjechana:( urlop dopiero w pazdzierniku.
W tym tygodniu byly: makaron fussilli z sosem boloskim z dodatkiem szpinaku cukinii i pieczarek, filety z dorsza w panierce z ziemniakami i bukietem surowek, curry z krewetkami, pieczarkami cukinia papryka podane z ryzem i chlebkiem naan.
Dzis restauracja.
Jutro w planach baklazany faszerowane kuskusem z pieczonymi warzywami w marynacie na bazie octu balsamicznego, miodu i oliwy, zapieczone z serem halloumi. Do tego jakis deser - pewnie kupny, np. lody ze swiezymi owocami mniam.
Kupilam rowniez, zainspirowana jednym z watkow, opakowanie Kopca Kreta.
W tym tygodniu byly: makaron fussilli z sosem boloskim z dodatkiem szpinaku cukinii i pieczarek, filety z dorsza w panierce z ziemniakami i bukietem surowek, curry z krewetkami, pieczarkami cukinia papryka podane z ryzem i chlebkiem naan.
Dzis restauracja.
Jutro w planach baklazany faszerowane kuskusem z pieczonymi warzywami w marynacie na bazie octu balsamicznego, miodu i oliwy, zapieczone z serem halloumi. Do tego jakis deser - pewnie kupny, np. lody ze swiezymi owocami mniam.
Kupilam rowniez, zainspirowana jednym z watkow, opakowanie Kopca Kreta.
wlasnie pieke ziemniaczki w prodizu ;) jednoczesnie podgrzewaja sie szaszlyki (miesko, biala kielbaska, boczek wedzony, trzy kolory papryki, cukinia i cebulka). poza tym gotuje sie fasolka mamut swiezo zerwana ;)
na kolacje moja Mama dostala natchnienia i bedzie robic knedle ze sliwkami - bo obierala dzis rwane sliwki na powidla ;)
na kolacje moja Mama dostala natchnienia i bedzie robic knedle ze sliwkami - bo obierala dzis rwane sliwki na powidla ;)
Goscie wyjechali wiec powrot do codziennej kuchni.
Dzis makaron z sosem na bazie pieczonych baklazanow z roznymi warzywami: 3 kolory papryk, cukinia, cebula, pieczarki, pomidory. Cos a'la ratatuja.
Jutro chilli fasolowe z ryzem.
We wtorek moze zupa z soczewicy? Chociaz w taki upal to zupa mi nie w glowie.
Dzis makaron z sosem na bazie pieczonych baklazanow z roznymi warzywami: 3 kolory papryk, cukinia, cebula, pieczarki, pomidory. Cos a'la ratatuja.
Jutro chilli fasolowe z ryzem.
We wtorek moze zupa z soczewicy? Chociaz w taki upal to zupa mi nie w glowie.
w sobotę nie byłam w stanie ugotować zupy. po odejściu naszej kochanej Funny nic kompletnie mi się nie chciało.
na szybko była kasza jęczmienna z warzywami, polana podsmażoną cebulką i szyneczką w kostkę.
wczoraj musiałam ugotować barszcz biały żeby surowa biała kiełbaska mi nie wyszła z lodówki. wyszedł tak pyszny, że Gabryś zjadł miseczkę na obiad i poprawił drugą miseczką na kolację(sam sobie zażyczył zupkę z jajem i kiełbaską). aż byłyśmy z Mamą w szoku. Na dziś została miseczka zupy dla Gabrysia.
dzisiaj Mąż do nas przyjeżdża. z okazji złożenia wypowiedzenia w pracy i znalezienia nowej, a do tego z drugiej strony ogólnego "rozbicia" - na obiad zamówimy pizzę.
zrobię zakupy i chyba jutro zmuszę się do ugotowania leczo na parówkach - będzie spokój na 2-3 dni.
na szybko była kasza jęczmienna z warzywami, polana podsmażoną cebulką i szyneczką w kostkę.
wczoraj musiałam ugotować barszcz biały żeby surowa biała kiełbaska mi nie wyszła z lodówki. wyszedł tak pyszny, że Gabryś zjadł miseczkę na obiad i poprawił drugą miseczką na kolację(sam sobie zażyczył zupkę z jajem i kiełbaską). aż byłyśmy z Mamą w szoku. Na dziś została miseczka zupy dla Gabrysia.
dzisiaj Mąż do nas przyjeżdża. z okazji złożenia wypowiedzenia w pracy i znalezienia nowej, a do tego z drugiej strony ogólnego "rozbicia" - na obiad zamówimy pizzę.
zrobię zakupy i chyba jutro zmuszę się do ugotowania leczo na parówkach - będzie spokój na 2-3 dni.
witam po przerwie:))
u nas wkońcu domowy obiadek choć lenistwo jeszcze nie minęło:))
ziemniaczki z pieczonymi udkami plus fasolka szparagowa od tesciowej z bułeczka tarta oraz pomidorki tez od tesciowej z cebulka i smietana:))
ale dzięki urlopowi miałam okazje przekonac się iż moje dziecko jada kaszę gryczaną:))
u nas wkońcu domowy obiadek choć lenistwo jeszcze nie minęło:))
ziemniaczki z pieczonymi udkami plus fasolka szparagowa od tesciowej z bułeczka tarta oraz pomidorki tez od tesciowej z cebulka i smietana:))
ale dzięki urlopowi miałam okazje przekonac się iż moje dziecko jada kaszę gryczaną:))
wczoraj byliśmy na chwilę w domu :] z tej okazji były kotlety schabowe i domowe frytki :]
teraz właśnie gotuje się leczo (z kiełbaską i szyneczką) :] pewnie będzie na 2 dni :]
od sąsiadki dostałam słoik zakwasu na żurek :]
poza tym wzięło mnie na kluski ziemniaczane - a że wojna z nadmiarem jabłek trwa ;) i wczoraj przywieźliśmy na działkę sokowirówkę - to nie będzie problemu z tarciem ziemniaków :]
kupiłam dziś surowy boczek i biodrówkę na skwarki do klusek :] chyba w sobotę zrobię kluski ze skwarkami i twarogiem :]
teraz właśnie gotuje się leczo (z kiełbaską i szyneczką) :] pewnie będzie na 2 dni :]
od sąsiadki dostałam słoik zakwasu na żurek :]
poza tym wzięło mnie na kluski ziemniaczane - a że wojna z nadmiarem jabłek trwa ;) i wczoraj przywieźliśmy na działkę sokowirówkę - to nie będzie problemu z tarciem ziemniaków :]
kupiłam dziś surowy boczek i biodrówkę na skwarki do klusek :] chyba w sobotę zrobię kluski ze skwarkami i twarogiem :]
U nas ostatnio za przyspieszonych obrotach - albo nie mam zupelnie czasu na pichcenie, albo nie ma nas w domu.
Wtorek - na szybko bagietka czosnokowa, salatka caprese, brokuly z oliwa, sosem sojowym i platkami migdalowymi.
Wczoraj trening i kino - przed seansem zjadlam zakupiona przez meza salatke z lososia.
Dzis kolacja sluzbowa - maz doje ratatuje z makaronem, salatke z pomidorow, papryki i cukinii.
Jutro wyjezdzamy na dlugi weekend - huraaa!!!
Wtorek - na szybko bagietka czosnokowa, salatka caprese, brokuly z oliwa, sosem sojowym i platkami migdalowymi.
Wczoraj trening i kino - przed seansem zjadlam zakupiona przez meza salatke z lososia.
Dzis kolacja sluzbowa - maz doje ratatuje z makaronem, salatke z pomidorow, papryki i cukinii.
Jutro wyjezdzamy na dlugi weekend - huraaa!!!
dzisiaj hot-dogi z Ikei ;) Maz zjadl ichnia zapiekanke :)
jutro kluski ;)
pojutrze goscie na dzialce :) bedzie zurek :) musze tylko jutro podjechac do Auchana po biala kielbaske :)
do tego ziemniaczki, smazone filety sledziowe i surowka z kiszonej kapusty :) (z marchewka, jablkiem, cebulka i szczypiorkiem)
jutro kluski ;)
pojutrze goscie na dzialce :) bedzie zurek :) musze tylko jutro podjechac do Auchana po biala kielbaske :)
do tego ziemniaczki, smazone filety sledziowe i surowka z kiszonej kapusty :) (z marchewka, jablkiem, cebulka i szczypiorkiem)
kluski ziemniaczane zrobiłam dopiero wczoraj, w domu ;)
w sobotę był żurek z białą kiełbaską i jajkami :] dzisiaj go dokończymy i zjemy kluski do końca :]
mamy całą siatkę fioletowej fasolki szparagowej - więc pewnie jutro będzie na obiad :] może do tego nasz ulubiony łosoś pieczony? i ziemniaczki :] muszę rybę wyciągnąć z zamrażarki :]
i dzisiaj muszę zrobić sałatkę z 1 brokuła :] z szynką i prażonymi ziarnami słonecznika :]
jutro lub pojutrze druga - makaronowa z brokułem :] takie ładne były brokuły w Auchanie, że kupiłam 2 :D
w sobotę był żurek z białą kiełbaską i jajkami :] dzisiaj go dokończymy i zjemy kluski do końca :]
mamy całą siatkę fioletowej fasolki szparagowej - więc pewnie jutro będzie na obiad :] może do tego nasz ulubiony łosoś pieczony? i ziemniaczki :] muszę rybę wyciągnąć z zamrażarki :]
i dzisiaj muszę zrobić sałatkę z 1 brokuła :] z szynką i prażonymi ziarnami słonecznika :]
jutro lub pojutrze druga - makaronowa z brokułem :] takie ładne były brokuły w Auchanie, że kupiłam 2 :D
My juz po dlugim weekendzie - tak sie stesknilam za moja kuchnia ze wczoraj zaraz po powrocie (ok 17stej) zabralam sie za gotowanie:
- fasolowe chilli z pieczarkami
- domowy chleb z otrebami i siemieniem lnianym
- dorsze w panierce pieczone w piekarniku
- makaron taki "chinski" z sosem na bazie sosu sojowego
- pelnoziarnisty ryz
Dzisiaj dokupie swiezych warzyw na salatki i mam obiady na najblizsze dni;) Moze upieke ciasto - kopiec kreta lub drozdzowka z lodowkowego przepisu;)
- fasolowe chilli z pieczarkami
- domowy chleb z otrebami i siemieniem lnianym
- dorsze w panierce pieczone w piekarniku
- makaron taki "chinski" z sosem na bazie sosu sojowego
- pelnoziarnisty ryz
Dzisiaj dokupie swiezych warzyw na salatki i mam obiady na najblizsze dni;) Moze upieke ciasto - kopiec kreta lub drozdzowka z lodowkowego przepisu;)
mam dwa sprawdzone przepisy na gofry :] nie wiem jak wyjdą z takiego opiekacza-gofrownicy :P bo taki sprzęt z reguły ma mniejszą moc :P a żeby wyszły dobre gofry musi być duża moc :P (specjalnie kupiliśmy Dezala :])
ale spróbuj :] najwyżej zastosuj myk z drugiego przepisu - po wyjęciu z gofrownicy wsadź do nagrzanego piekarnika na termoobieg :]
http://forum.trojmiasto.pl/Jak-zrobic-gofry-t336649,1,16.html
i zawsze daje wodę gazowaną :]
ale spróbuj :] najwyżej zastosuj myk z drugiego przepisu - po wyjęciu z gofrownicy wsadź do nagrzanego piekarnika na termoobieg :]
http://forum.trojmiasto.pl/Jak-zrobic-gofry-t336649,1,16.html
i zawsze daje wodę gazowaną :]
tak przeczytałam o tych buraczkach... :P i mnie naszło na ziemniaczki, kotlety mielone i buraczki zasmażane :] dawno nie było tego zestawu ;) muszę zrobić w tym tygodniu :]
________________________
póki co moje Dziecię zażyczyło sobie dzisiaj frytki(domowe) ;) łosoś marynuje się i czeka na upieczenie :] do tego ugotuję fasolkę ;]
_________________________
wieczorem zrobię sałatkę z makaronu :] z brokułem, kukurydzą, ogórkami konserwowymi, natką pietruszki, porem, majonezem :]
__________________________
w tym tygodniu przewiduje też makaron z wędzonym łososiem w sosie z serka mascarpone (mascarpone czeka w lodówce i zbliża się koniec terminu, więc musimy zjeść) :] z sokiem z cytryny, białym pieprzem i koperkiem :]
___________________________
hmmmm - może jeszcze kompot jabłkowy ugotuje? :> taaak - z cynamonem i goździkami :] i skórką z cytryny :] jabłka przetarte przez sito, żeby był taki gęstawy ;)
________________________
póki co moje Dziecię zażyczyło sobie dzisiaj frytki(domowe) ;) łosoś marynuje się i czeka na upieczenie :] do tego ugotuję fasolkę ;]
_________________________
wieczorem zrobię sałatkę z makaronu :] z brokułem, kukurydzą, ogórkami konserwowymi, natką pietruszki, porem, majonezem :]
__________________________
w tym tygodniu przewiduje też makaron z wędzonym łososiem w sosie z serka mascarpone (mascarpone czeka w lodówce i zbliża się koniec terminu, więc musimy zjeść) :] z sokiem z cytryny, białym pieprzem i koperkiem :]
___________________________
hmmmm - może jeszcze kompot jabłkowy ugotuje? :> taaak - z cynamonem i goździkami :] i skórką z cytryny :] jabłka przetarte przez sito, żeby był taki gęstawy ;)
u nas wczoraj mial byc gulasz z kasza ale ze wypad do gdyni nam sie maga przedluzyl to byl obiad w knajpce tez dobry jadlam pyszny kapusniaczek i placek po cygansku.
dzisiaj na szybko ziemniaczki, groszek z majonezem, papryka konserwowa, mizeria i kotlety z piersi kurczaka.
jutro sama nie wiem mam jeszcze polowe piersi i dumam co by tu zrobic.
dzisiaj na szybko ziemniaczki, groszek z majonezem, papryka konserwowa, mizeria i kotlety z piersi kurczaka.
jutro sama nie wiem mam jeszcze polowe piersi i dumam co by tu zrobic.
Luna - eeee :P kompot ;] jabłka pokrojone na ćwiartki, obrane wrzucam do garnka :] dodaję umyta skórkę z cytryny :] kilka goździków, sporo cynamonu (albo mielony albo w kawałkach) :] cukier i woda :]
pogotować :] jak jabłka zmiękną - przelewam przez gęste sito i jabłka przecieram :]
można też dodać kisiel :] albo samą mąkę kartoflaną :]
a na jesień/zimę moja Mama porobiła w słoiki - jabłka zmasakrowała w sokowirówce :] potem sok zagotowała i lekko posłodziła :] gorący rozlała do słoików, zakręciła, odstawiła dnem do góry :]
fajne maja kolory ;) np. z papierówek jest bardziej żółty :] a mamy takie słodkie jabłka, które mają środki pokolorowane na różowo - i sok też jest różowy :]
ja nie wiem - moje Dziecię nijak nie chce jeść kisielu, budyniu, galaretki :/ na kompoty też ma długie zęby :/ i na domowe soki podobnie :/ ma ktoś pomysł jak Go zachęcić?
w końcu dzień mi się skrócił i sałatki nie zrobiłam - muszę ją zrobić rano, bo jedziemy na działkę ;]
pogotować :] jak jabłka zmiękną - przelewam przez gęste sito i jabłka przecieram :]
można też dodać kisiel :] albo samą mąkę kartoflaną :]
a na jesień/zimę moja Mama porobiła w słoiki - jabłka zmasakrowała w sokowirówce :] potem sok zagotowała i lekko posłodziła :] gorący rozlała do słoików, zakręciła, odstawiła dnem do góry :]
fajne maja kolory ;) np. z papierówek jest bardziej żółty :] a mamy takie słodkie jabłka, które mają środki pokolorowane na różowo - i sok też jest różowy :]
ja nie wiem - moje Dziecię nijak nie chce jeść kisielu, budyniu, galaretki :/ na kompoty też ma długie zęby :/ i na domowe soki podobnie :/ ma ktoś pomysł jak Go zachęcić?
w końcu dzień mi się skrócił i sałatki nie zrobiłam - muszę ją zrobić rano, bo jedziemy na działkę ;]
dzis ugotowalam na zyczenie Gabrysia ;) gar zurku z biala kielbasa lesna i jajkami :))) z super zakwasu od sasiadki ;) za jej namowa dalam tez ziemniaki :))) pyyyycha :)))
a teraz wlasnie zjedlismy ziemniaczki z koperkiem, kotlety mielone z koperkiem i zasmazane buraczki :)
zupa bedzie na 2-3dni :) kotlety na jeszcze jeden obiad :)
musze Wam powiedziec, ze ostatnio do tego sosu z serka mascarone i wedzonego lososia dodalam jeszcze podsmazona cebulke i poza koperkiem dalam tez zielona pietruszke -REWELACJA!!! :)))) teraz tylko tak bede robila ;)
juz kupilam paczke 0,5kg salatkowego lososia i beda dwa obiady ;)
a teraz wlasnie zjedlismy ziemniaczki z koperkiem, kotlety mielone z koperkiem i zasmazane buraczki :)
zupa bedzie na 2-3dni :) kotlety na jeszcze jeden obiad :)
musze Wam powiedziec, ze ostatnio do tego sosu z serka mascarone i wedzonego lososia dodalam jeszcze podsmazona cebulke i poza koperkiem dalam tez zielona pietruszke -REWELACJA!!! :)))) teraz tylko tak bede robila ;)
juz kupilam paczke 0,5kg salatkowego lososia i beda dwa obiady ;)
dzis zrobie podejscie do zupy z soczewicy - z bagietka czosnkowa i salata z pomidorami, papryka i cukinia - lekki obiad bo wychodzimy na lunch. Na deser placek truskawkowo-rabarbarowy - nie podszedl mi specjalnie ale trzeba dokonczyc;)
Wczoraj bylismy w niesamowitej restauracji - moze ktoras z Was slyszala - Dans Le Noir. Je sie w kompletnych ciemnosciach, menu to niespodzianka, drinki rowniez, a wszyscy kelnerzy sa niewidomi!! Niesamowite przezycie.
Wczoraj bylismy w niesamowitej restauracji - moze ktoras z Was slyszala - Dans Le Noir. Je sie w kompletnych ciemnosciach, menu to niespodzianka, drinki rowniez, a wszyscy kelnerzy sa niewidomi!! Niesamowite przezycie.
Yv, nie moge sobie tego wyobrazic...niesamowite
ja jutro wracam do pracy po 2 latach i zostawiam mojego malego....stres cholerny...ale i czasu mniej teraz na pichcenie bedzie. w zwiazku z tym wlasnie wstawilam gar z golabkami, bedzie ma 3 dni...i babcia ma problem z glowy bo gotowca dostanie do podania malemu
ja jutro wracam do pracy po 2 latach i zostawiam mojego malego....stres cholerny...ale i czasu mniej teraz na pichcenie bedzie. w zwiazku z tym wlasnie wstawilam gar z golabkami, bedzie ma 3 dni...i babcia ma problem z glowy bo gotowca dostanie do podania malemu
o kurcze muszę zrobić gołąbki parę lat nie jadłam
asku powodzenia w pracy, babcia sobie na pewno poradzi:) a ty jak będziesz miała co robić to czas szybko zleci
ja też niedługo wracam do pracy i zbieram pomysły na obiady w 10 minut, ew. takie które można odgrzać następnego dnia
ale zawsze jak ugotuję czegoś więcej to zostaje zjedzone na drugi obiad lub kolację:)
u nas dziś kurczak pieczony, ziemniaki i sałata lodowa z warzywami i oliwą
a jak znajdę dużą kapustę to jutro będą gołąbki:) gotujecie je czy smażycie? moja mama zawsze gotowała w bulionie z przecierem pomidorowym, a w szkole robili smażone, pyszne były, tylko nie wiem jak potem dobry sos z tego zrobić
asku powodzenia w pracy, babcia sobie na pewno poradzi:) a ty jak będziesz miała co robić to czas szybko zleci
ja też niedługo wracam do pracy i zbieram pomysły na obiady w 10 minut, ew. takie które można odgrzać następnego dnia
ale zawsze jak ugotuję czegoś więcej to zostaje zjedzone na drugi obiad lub kolację:)
u nas dziś kurczak pieczony, ziemniaki i sałata lodowa z warzywami i oliwą
a jak znajdę dużą kapustę to jutro będą gołąbki:) gotujecie je czy smażycie? moja mama zawsze gotowała w bulionie z przecierem pomidorowym, a w szkole robili smażone, pyszne były, tylko nie wiem jak potem dobry sos z tego zrobić
no właściwie wychodzą takie duszone :] i oczywiście tylko z włoskiej kapusty ;)
ze zwykłej białej nie robimy wcale :] a jak gdzieś jemy to nam nie smakują ;)
Asiunia - nasz szybkowar to tak już tylko z nazwy ;) z szybkością gotowania to już nie ma nic wspólnego po 30 latach ;P co jakiś czas zbieramy się do wymiany na nowy, poszukam, poczytamy i na tym się kończy ;P
ze zwykłej białej nie robimy wcale :] a jak gdzieś jemy to nam nie smakują ;)
Asiunia - nasz szybkowar to tak już tylko z nazwy ;) z szybkością gotowania to już nie ma nic wspólnego po 30 latach ;P co jakiś czas zbieramy się do wymiany na nowy, poszukam, poczytamy i na tym się kończy ;P
Asiunia - tylko u nas przychodzą takie chwilowe przemyślenia, że trzeba kupić nowy szybkowar ;P i na tym się kończy :] może gdybyśmy częściej wyciągały ten gar z szafki to szybciej byśmy dokonały wymiany na nowy ;P
wieeem - jakby był nowy to pewnie byśmy się w nim zakochały i wszystko chciały gotować ;) żeby oszczędzać czas :]
koza - tak :] kapusta włoska to taka pomarszczona :] jest delikatniejsza, nie jest twardawa jak biała :] i ma troszkę inny smak :] dla nas lepszy :] rozpływa się w ustach ;)


gołąbki wyglądają tak http://kotlet.tv/golabki
wieeem - jakby był nowy to pewnie byśmy się w nim zakochały i wszystko chciały gotować ;) żeby oszczędzać czas :]
koza - tak :] kapusta włoska to taka pomarszczona :] jest delikatniejsza, nie jest twardawa jak biała :] i ma troszkę inny smak :] dla nas lepszy :] rozpływa się w ustach ;)


gołąbki wyglądają tak http://kotlet.tv/golabki
u nas rosołek na przeziebienie malego mam nadz ze zje a potem wkoncu zrobie gulasz z kasza gryczana tylko jeszcze dokladnie nie wiem kiedy:))
ja znowu nie cierpie tych z wlosiej kapusty jakos ta kapusta mi nie lezy pod zadnym wzgledem nie wiem czemu.
ale zjadlabym golabeczka.
moja tesciowa robi takie pieczone a ja i moja mama takie duszone w garnku plus sosik pomidorowy. lubie jak golabki w nim wrecz plywaja:)
ja znowu nie cierpie tych z wlosiej kapusty jakos ta kapusta mi nie lezy pod zadnym wzgledem nie wiem czemu.
ale zjadlabym golabeczka.
moja tesciowa robi takie pieczone a ja i moja mama takie duszone w garnku plus sosik pomidorowy. lubie jak golabki w nim wrecz plywaja:)
U nas wczoraj po obfitym lunchu skonczylo sie jedynie na bagietce czosnkowej pelnoziarnistej i salatce greckiej na obiad.
Dzis maz dlugo w pracy, ja po treningu zrobie makaron pelnoziarnisty z sosem ze swierzych pomidorow cukinii i pieczarek, do tego stek z tunczyka i mala lampka wina na dobry sen;)
Jutro fasolka, ziemniaki, jajka sadzone i pieczarki z patelni. A po obiedzie wyjdziemy na kawe i jakies lody na powietrzu bo lato w pelni i trzeba korzystac;)
Dzis maz dlugo w pracy, ja po treningu zrobie makaron pelnoziarnisty z sosem ze swierzych pomidorow cukinii i pieczarek, do tego stek z tunczyka i mala lampka wina na dobry sen;)
Jutro fasolka, ziemniaki, jajka sadzone i pieczarki z patelni. A po obiedzie wyjdziemy na kawe i jakies lody na powietrzu bo lato w pelni i trzeba korzystac;)
wczoraj i dziś zupka z soczewicy :]
wczoraj na kolację była pyszna gotowana kukurydza :] piersi nie zrobiłam, zostały na dzisiaj :] będą w cieście naleśnikowym :] do tego domowe frytolce (zamówione przez Syna i Męża) i surówka z pekinki ;]
mój Mąż właśnie pojechał na "szkolenie" ;) tzn. degustację alkoholi :] hehehe :D takich drogich, prawdziwych win ;) bo zmienił pracę ;) to się "szkolić" musi ;P
także jak teraz będziecie potrzebowały porady odnośnie wina - to piszcie ;) albo jak będziecie chciały kupić dobre wino na prezent ;)
wczoraj na kolację była pyszna gotowana kukurydza :] piersi nie zrobiłam, zostały na dzisiaj :] będą w cieście naleśnikowym :] do tego domowe frytolce (zamówione przez Syna i Męża) i surówka z pekinki ;]
mój Mąż właśnie pojechał na "szkolenie" ;) tzn. degustację alkoholi :] hehehe :D takich drogich, prawdziwych win ;) bo zmienił pracę ;) to się "szkolić" musi ;P
także jak teraz będziecie potrzebowały porady odnośnie wina - to piszcie ;) albo jak będziecie chciały kupić dobre wino na prezent ;)
ten przepis jest najbliższy mojemu :
http://przepisy-aleksandry.blogspot.com/2012/02/tradycyjny-barszcz-ukrainski.html
warzywa kroję w słupki, bo nie lubię wygotowanych
nie dodaję śmietany, bo u mnie ze śmietaną tylko pieczarkowa jest akceptowana :))
barszcz doprawiam tak, by był słodko-kwaśny
http://przepisy-aleksandry.blogspot.com/2012/02/tradycyjny-barszcz-ukrainski.html
warzywa kroję w słupki, bo nie lubię wygotowanych
nie dodaję śmietany, bo u mnie ze śmietaną tylko pieczarkowa jest akceptowana :))
barszcz doprawiam tak, by był słodko-kwaśny
"Dobre rodzicielstwo to w dużej części umiejętność radzenia sobie z własną bezradnością. (..) Trzeba rozstać się z wyobrażonym i wymarzonym dzieckiem po to, by spotkać się z tym, które ma się we własnym domu." A. Stein
Kolacja udala sie;) Ciasto tunezyjskie furora, a roboty na 5 minut (no moze 15).
Dzis dojadamy resztki z wczoraj, plus lunch w pubie na powietrzu bo piekne lato i trzeba korzystac. Wieczorem zrobie na jutro curry z cukinia pieczarkami i krewetkami, ugotuje ryz pelnoziarnisty i bedzie obiad na jutro i lunch do pracy.
Dzis dojadamy resztki z wczoraj, plus lunch w pubie na powietrzu bo piekne lato i trzeba korzystac. Wieczorem zrobie na jutro curry z cukinia pieczarkami i krewetkami, ugotuje ryz pelnoziarnisty i bedzie obiad na jutro i lunch do pracy.
wczoraj reszta krupniku :] i zamówiliśmy wieczorem pizzę z Dragona :]
dzisiaj ogórkowa z kiszonych ogórków :] gotowana na szybko, na działce :] coby 3 maluchów miała co jeść ;P a dorośli tak przy okazji ;)
na jutro i pojutrze mamy duszone w Zepterze udka z kurczaka :] i na jutro jeszcze po talerzu zupy :]
ugotuję też kukurydze ;)
dzisiaj ogórkowa z kiszonych ogórków :] gotowana na szybko, na działce :] coby 3 maluchów miała co jeść ;P a dorośli tak przy okazji ;)
na jutro i pojutrze mamy duszone w Zepterze udka z kurczaka :] i na jutro jeszcze po talerzu zupy :]
ugotuję też kukurydze ;)
Prosze bardzo:
-50g bulki tartej (nieco zeschnietej najlepiej)
- 200g cukru
- 1.5 lyzeczki proszku do pieczenia
- 100g mielonych migdalow
Suche skladniki wymieszac dokladnie w misce.
- 3 duze jajka
- 200ml oleju slonecznikowego
Jajka wymieszac z olejem na emulsje, dodac do suchych skladnikow, wymieszac.
- skorka z 1 pomaranczy
- skorka z 1/2 cytryny
Dodac do masy i wymieszac.
Mase przelozyc do tortownicy (wysypanej maka/bulka), wtsawic do zimnego piekarnika i piec ok. 45min-1h w 190st z termooobiegiem. Ciasto jest gotowa jesli zapalka/wykalaczka jest czysta.
Zdjac boki z tortownicy, ostudzic przez 5min, nakluc wykalaczka i zalac syropem:
- sok z 1pomaranczy
- sok z 1/2 cytryny
-75g cukru
-lyzeczka cynamonu
-dwa gozdziki
Zagotowac razem w malym rondelku az do rozpuszczenia cukru, mieszajac, potem gotowac jeszcze ok 3min.
Ciasto polewac syropem az caly bedzie zuzyty.
-50g bulki tartej (nieco zeschnietej najlepiej)
- 200g cukru
- 1.5 lyzeczki proszku do pieczenia
- 100g mielonych migdalow
Suche skladniki wymieszac dokladnie w misce.
- 3 duze jajka
- 200ml oleju slonecznikowego
Jajka wymieszac z olejem na emulsje, dodac do suchych skladnikow, wymieszac.
- skorka z 1 pomaranczy
- skorka z 1/2 cytryny
Dodac do masy i wymieszac.
Mase przelozyc do tortownicy (wysypanej maka/bulka), wtsawic do zimnego piekarnika i piec ok. 45min-1h w 190st z termooobiegiem. Ciasto jest gotowa jesli zapalka/wykalaczka jest czysta.
Zdjac boki z tortownicy, ostudzic przez 5min, nakluc wykalaczka i zalac syropem:
- sok z 1pomaranczy
- sok z 1/2 cytryny
-75g cukru
-lyzeczka cynamonu
-dwa gozdziki
Zagotowac razem w malym rondelku az do rozpuszczenia cukru, mieszajac, potem gotowac jeszcze ok 3min.
Ciasto polewac syropem az caly bedzie zuzyty.
hehe :] dzięki Gosiu :]
ot - nie lubię codziennie robić zakupów ;P bo wtedy okazuje się, że wydaję kilka razy więcej kasy ;P
poza tym nie chce mi się gotować na 1 obiad ;) więc przynajmniej zupa musi być na 2 dni :] z drugimi daniami różnie - zależy co to jest :]
no i do tego warunki :] jak jesteśmy na działce - to nie poszaleję ;) więc albo coś się w domu robi(tak jak teraz te udka duszone na 2 dni) i zabiera do odgrzewania :] albo coś prostego robi się na miejscu :] i tutaj też nie chce mi się codziennie jeździć po zakupy ;)
poza tym teraz nastąpi masakra :/ za 2 dni oddaję moje autko do kasacji :/ a póki co nie trafiłam jeszcze na nic fajnego do kupienia :/ bo i budżet okrojony :/ gdybyście wiedziały coś o fajnym, małym, babskim autku, tanim w utrzymaniu i zakupie(max 4600zł) to dajcie znać :] biorę pod uwagę Micrę, Corsę, Atosa, Saxo, Matiza(ale to ostateczna ostateczność chociaż niby najlepiej wypadał w testach ale za to nie ma bagażnika jak dla mnie), Punto. Mariusza autem nie będę jeździć - bo dla mnie jest za duże i się boję :P nic nie widzę :P (ani przodu ani tyłu) więc będę upupiona w domu :/
jak jest jakieś ciekawe ogłoszenie to daleko od 3miasta i średnio nam się chce jechać i oglądać 1 auto, którego nie będziemy mogli sprawdzić na stacji Dekry albo okaże się, że zdjęcia były mocno wyfotoszopowane ;P bo już 2 takie auta widzieliśmy w ogłoszeniach i na żywo :P
byliśmy na giełdzie w Pruszczu - nic tam nie było, aut o połowę mniej niż przy innych wizytach. wczoraj byliśmy na giełdzie w Chwaszczynie. tu już lepiej.
ot - nie lubię codziennie robić zakupów ;P bo wtedy okazuje się, że wydaję kilka razy więcej kasy ;P
poza tym nie chce mi się gotować na 1 obiad ;) więc przynajmniej zupa musi być na 2 dni :] z drugimi daniami różnie - zależy co to jest :]
no i do tego warunki :] jak jesteśmy na działce - to nie poszaleję ;) więc albo coś się w domu robi(tak jak teraz te udka duszone na 2 dni) i zabiera do odgrzewania :] albo coś prostego robi się na miejscu :] i tutaj też nie chce mi się codziennie jeździć po zakupy ;)
poza tym teraz nastąpi masakra :/ za 2 dni oddaję moje autko do kasacji :/ a póki co nie trafiłam jeszcze na nic fajnego do kupienia :/ bo i budżet okrojony :/ gdybyście wiedziały coś o fajnym, małym, babskim autku, tanim w utrzymaniu i zakupie(max 4600zł) to dajcie znać :] biorę pod uwagę Micrę, Corsę, Atosa, Saxo, Matiza(ale to ostateczna ostateczność chociaż niby najlepiej wypadał w testach ale za to nie ma bagażnika jak dla mnie), Punto. Mariusza autem nie będę jeździć - bo dla mnie jest za duże i się boję :P nic nie widzę :P (ani przodu ani tyłu) więc będę upupiona w domu :/
jak jest jakieś ciekawe ogłoszenie to daleko od 3miasta i średnio nam się chce jechać i oglądać 1 auto, którego nie będziemy mogli sprawdzić na stacji Dekry albo okaże się, że zdjęcia były mocno wyfotoszopowane ;P bo już 2 takie auta widzieliśmy w ogłoszeniach i na żywo :P
byliśmy na giełdzie w Pruszczu - nic tam nie było, aut o połowę mniej niż przy innych wizytach. wczoraj byliśmy na giełdzie w Chwaszczynie. tu już lepiej.
Ja tez planuje, bo i oszczednosc czasu (zakupy za jednym zamachem, nie ma codziennie glowkowania coby tu przygotowac) i chyba rowniez pieniedzy, choc tu zdania sa podzielone - moim zdaniem tak, ale niektorzy mowia ze taniej jest kupowac codziennie na bierzaco na dany obiad, bo wtedy sie nie wyrzuca jedzenia.
Dzis curry z krewtkami i ryzem pelnoziarnistym. Plus resztka ciasta tunezyjskiego.
Jutro chyba zrobie makaron penne ze szpinakiem, pomidorami koktailowymi, feta i czarnymi oliwkami.
Pojutrze chilli fasolowe i ryz pelnoziarnisty, salatka z pomidorow, cukinii i oliwek
Dzis curry z krewtkami i ryzem pelnoziarnistym. Plus resztka ciasta tunezyjskiego.
Jutro chyba zrobie makaron penne ze szpinakiem, pomidorami koktailowymi, feta i czarnymi oliwkami.
Pojutrze chilli fasolowe i ryz pelnoziarnisty, salatka z pomidorow, cukinii i oliwek
Yv dzieki za przepis musze wyprobowac oba tu podane ciekawe sa.
Maly dzisiaj poszedl do przedszkola i tam jadl obiadek, a ja ostatni dzien zupki jutro cos musze nowego zrobic i chyba to beda golabki:)
ja zawsze mam obiad na 2-3dni z lenistwa chyba ale my tez malo jemy wiec spokojnie jak zrobie 4-6kotletow to mamy na dwa dni, ja zupa to 2-3dni. itp. jakos nie chce mi sie codziennie wymyslac i pichcic.
a z tym planowaniem to roznie bo u nas zazwyczaj cos sie wyrzuci ale znowu codziennie nie chce mi sie stac i kupowac pojedynczej porcji miesa na dany obiad wole zamrozic.
Maly dzisiaj poszedl do przedszkola i tam jadl obiadek, a ja ostatni dzien zupki jutro cos musze nowego zrobic i chyba to beda golabki:)
ja zawsze mam obiad na 2-3dni z lenistwa chyba ale my tez malo jemy wiec spokojnie jak zrobie 4-6kotletow to mamy na dwa dni, ja zupa to 2-3dni. itp. jakos nie chce mi sie codziennie wymyslac i pichcic.
a z tym planowaniem to roznie bo u nas zazwyczaj cos sie wyrzuci ale znowu codziennie nie chce mi sie stac i kupowac pojedynczej porcji miesa na dany obiad wole zamrozic.
dziś ostatecznie - na specjalne życzenie Męża - golonka gotowana, z ćwikłą i ziemniakami odsmażanymi
a dla mnie i Olgi - krupnik :)
a dla mnie i Olgi - krupnik :)
"Dobre rodzicielstwo to w dużej części umiejętność radzenia sobie z własną bezradnością. (..) Trzeba rozstać się z wyobrażonym i wymarzonym dzieckiem po to, by spotkać się z tym, które ma się we własnym domu." A. Stein
a dzisiaj taka cisza to wszyscy bez obiadu? u mnie dzis "wyskoczyl" dorsz, bo maz wczoraj na ryby z nudow poszedl i przyniosl wielkiego dorsza, to obiecalam ze go upieke (dorsza nie meza), tak wiec siedzi w piekarniku z warzywami - marchewka, cukinia, papryka i porem a obok ziemniaki z rozmarynem
zazdroszcze wam tych zup, u mnie nikt nie chce jesc (poza pomidorowa, ale wtedy glownie chodzi o makaron:) i wcale nie gotuje, a ja moglabym jesc zupe codziennie...
zazdroszcze wam tych zup, u mnie nikt nie chce jesc (poza pomidorowa, ale wtedy glownie chodzi o makaron:) i wcale nie gotuje, a ja moglabym jesc zupe codziennie...
u mnie pomidorowa dzis była
btw kupiłam sobie własnie nowy nr "SiP", przeglądam, i bardzo mi się spodobał przepis na lasagne z cukinii
wiec będzie jutro :)
btw kupiłam sobie własnie nowy nr "SiP", przeglądam, i bardzo mi się spodobał przepis na lasagne z cukinii
wiec będzie jutro :)
"Dobre rodzicielstwo to w dużej części umiejętność radzenia sobie z własną bezradnością. (..) Trzeba rozstać się z wyobrażonym i wymarzonym dzieckiem po to, by spotkać się z tym, które ma się we własnym domu." A. Stein
wczoraj nie zjedliśmy kurczaka :P po zupie i zjedzeniu gotowanej kukurydzy miałyśmy dość ;) a Gabryś poprawił kanapkami ;) aż byłyśmy w szoku :]
dzisiaj był kurczak :] ziemniaczki z koperkiem(naszym) :] do tego surówka z pekinki + pomidorków :] (naszych - żółtych koktajlowych i czerwonych truskawkowych) :] do tego łyżka śmietany, troszkę wody, sos Knorr koperkowo-ziołowy i odrobina cukru :]
jutro hmmmm :P może makaron z sosem z serka mascarpone, wędzonym łososiem, cebulką, koperkiem, pietruszką i sokiem z cytryny?
a pojutrze placki ziemniaczane? ;] bo dawno nie było :]
albo kolejność odwrotna - zależy kiedy będę miała możliwość podjechać do Lidla po Mascarpone i dobry makaron ;P
jutro o 11 przyjeżdża laweta po moje słoneczko :((((( chyba się zapłaczę :(((( a wieczorem "ululam" ;) (kto mnie zna ten wie jaka ze mnie pijaczka ;P hehehe)
dzisiaj był kurczak :] ziemniaczki z koperkiem(naszym) :] do tego surówka z pekinki + pomidorków :] (naszych - żółtych koktajlowych i czerwonych truskawkowych) :] do tego łyżka śmietany, troszkę wody, sos Knorr koperkowo-ziołowy i odrobina cukru :]
jutro hmmmm :P może makaron z sosem z serka mascarpone, wędzonym łososiem, cebulką, koperkiem, pietruszką i sokiem z cytryny?
a pojutrze placki ziemniaczane? ;] bo dawno nie było :]
albo kolejność odwrotna - zależy kiedy będę miała możliwość podjechać do Lidla po Mascarpone i dobry makaron ;P
jutro o 11 przyjeżdża laweta po moje słoneczko :((((( chyba się zapłaczę :(((( a wieczorem "ululam" ;) (kto mnie zna ten wie jaka ze mnie pijaczka ;P hehehe)
wczoraj był ten makaron Tagliatelle z sosem z wędzonym łososiem ;)
czyli dzisiaj plan - placki :] póki co właśnie ugotowała się zupka jarzynowa :]
jeśli nie będzie zmiany planów pt."jedziemy oglądać auta" - to później zrobię placki :] pewnie też z wędzonym łososiem, bo zostało jeszcze trochę ;) do tego sos czosnkowy :] i koperek :]
czyli dzisiaj plan - placki :] póki co właśnie ugotowała się zupka jarzynowa :]
jeśli nie będzie zmiany planów pt."jedziemy oglądać auta" - to później zrobię placki :] pewnie też z wędzonym łososiem, bo zostało jeszcze trochę ;) do tego sos czosnkowy :] i koperek :]
nie :] na usmażonych plackach układam paseczki wędzonego łososia, gałązkę koperku :] i polewam lekko sosem czosnkowym :]
wygląda to mniej więcej tak http://allrecipes.pl/przepis/3222/placki-z-w-dzonym--ososiem.aspx
http://kociolekmarysi.blogspot.com/2011/02/pieczone-placki-ziemniaczane-z-ososiem.html
oczywiście placki robię po mojemu ;) (ziemniaki, cebula, jabłko - starte na tarce o grubych oczkach, mąka, jajka, sól, pieprz, majeranek, w wersji bez łososia dodaję jeszcze marchewki i cukinię ze skórką)
wygląda to mniej więcej tak http://allrecipes.pl/przepis/3222/placki-z-w-dzonym--ososiem.aspx
http://kociolekmarysi.blogspot.com/2011/02/pieczone-placki-ziemniaczane-z-ososiem.html
oczywiście placki robię po mojemu ;) (ziemniaki, cebula, jabłko - starte na tarce o grubych oczkach, mąka, jajka, sól, pieprz, majeranek, w wersji bez łososia dodaję jeszcze marchewki i cukinię ze skórką)
najpierw na patelnie wrzucam masło, ok. łyzki...do tego dwa ząbki posiekanego czosnku, potem dodaje szpinak....raczej mam mrozony...wiec czekam az sie rozpuści, potem wbijam jajko, piepże i dodaje pół opakowania fety...takiej rozdrobnionej....i merdam azsie feta rozpuści i to wsio. nie sole bo feta słona. potem naleśnik posypuje odrobiną startego zółtego sera, nakładam mase szpinakowa i zawijam, potem chwile zapiekam.
zwykle robie ten farsz na tarte, tzn. wykładam go na ciasto francuskie i do pieca...mniej roboty bo naleśniorów nie trzeba smażyć:p
zwykle robie ten farsz na tarte, tzn. wykładam go na ciasto francuskie i do pieca...mniej roboty bo naleśniorów nie trzeba smażyć:p
Koza - trudno mi powiedzieć, bo jak zwykle "na oko" ;) żeby placki miały ładne drobinki zielone(skórka z cukinii) i pomarańczowe (marchewki)
wczoraj na ok 2-2,5kg ziemniaków dałam 1 wielką cebulę i 2 jabłka :]
do tego dodałabym taką 1 średnią lub 2 malutkie cukinie i ze 3 średnie marchewki :] (dużych cukinii wcale nie kupuję, wybieram zawsze takie młode, nie przerośnięte)
wczoraj na ok 2-2,5kg ziemniaków dałam 1 wielką cebulę i 2 jabłka :]
do tego dodałabym taką 1 średnią lub 2 malutkie cukinie i ze 3 średnie marchewki :] (dużych cukinii wcale nie kupuję, wybieram zawsze takie młode, nie przerośnięte)
dzisiaj wczorajsza zupka jarzynowa :]
poza tym właśnie robię gar gulaszu z szynki wieprzowej :] dzisiaj będzie z kaszą gryczaną i surówką z buraczków :]
Męża dziś i jutro nie ma, więc pewnie gulasz będzie do niedzieli włącznie ;)
wczoraj w końcu placki były bez wędzonego łososia :] każdy jadł z czym chciał :] (cukier, śmietana, śmietana+ cukier, keczup)
za to dzisiaj na kolację przewidziana sałata lodowa z wędzonym łososiem, pomidorkami koktajlowymi i truskawkowymi(żółte i czerwone), czerwoną cebulką i jajkami na twardo :] z sosem :]
poza tym właśnie robię gar gulaszu z szynki wieprzowej :] dzisiaj będzie z kaszą gryczaną i surówką z buraczków :]
Męża dziś i jutro nie ma, więc pewnie gulasz będzie do niedzieli włącznie ;)
wczoraj w końcu placki były bez wędzonego łososia :] każdy jadł z czym chciał :] (cukier, śmietana, śmietana+ cukier, keczup)
za to dzisiaj na kolację przewidziana sałata lodowa z wędzonym łososiem, pomidorkami koktajlowymi i truskawkowymi(żółte i czerwone), czerwoną cebulką i jajkami na twardo :] z sosem :]
zmiana planów :]
nie chciało mi się iść do sklepu ;) jutro "wyskoczyły" urodziny Młodego :] nie planowaliśmy na jutro ale niech będą :] na działce :)
w sumie tylko Chrzestna przyjedzie z Rodzinką :) (na Chrzestnego nie ma co liczyć, Teść mocno chory i bez sił, Sis z Rodzinką "wyjechana")
a chodziło o to, żeby była pogoda i mój Mąż miał wolne ;)
więc dziś gulaszu nie jemy - zjemy go jutro wszyscy :] do tego ziemniaczki i jakąś surówkę zrobię :] tort kupimy po drodze :]
a my dziś zjemy makaron ze śmietaną i cukrem ;) hehehe :D danie proste, odkryte przeze mnie kilka tygodni temu :] nigdy wcześniej tego nie jadałam :]
przed spaniem dokończyliśmy zupkę jarzynową, której wczoraj nie było kiedy zjeść ;)
nie chciało mi się iść do sklepu ;) jutro "wyskoczyły" urodziny Młodego :] nie planowaliśmy na jutro ale niech będą :] na działce :)
w sumie tylko Chrzestna przyjedzie z Rodzinką :) (na Chrzestnego nie ma co liczyć, Teść mocno chory i bez sił, Sis z Rodzinką "wyjechana")
a chodziło o to, żeby była pogoda i mój Mąż miał wolne ;)
więc dziś gulaszu nie jemy - zjemy go jutro wszyscy :] do tego ziemniaczki i jakąś surówkę zrobię :] tort kupimy po drodze :]
a my dziś zjemy makaron ze śmietaną i cukrem ;) hehehe :D danie proste, odkryte przeze mnie kilka tygodni temu :] nigdy wcześniej tego nie jadałam :]
przed spaniem dokończyliśmy zupkę jarzynową, której wczoraj nie było kiedy zjeść ;)
U nas w koncu bylo to fasolowe chilli - i wyszlo super. Do tego ryz pelnoziarnisty i chlebki pitta. Resztke mam na lunch, tez z pitta, do tego hummous.
Dzis beda jajka sadzone, fasolka szparagowa, ziemniaki - szybki obiad, bo musze zrobic zakupy a potem ide z kumpela do kina.
Jutro przyjezdza moja Mama - zrobie pieczonego lososia, slidkie ziemniaki i kapuste czerwona z sokiem jablkowym i rodzynkami oraz ciasto pomaranczowe - to zjemy po powrocie z lotniska mniam;)
Dzis beda jajka sadzone, fasolka szparagowa, ziemniaki - szybki obiad, bo musze zrobic zakupy a potem ide z kumpela do kina.
Jutro przyjezdza moja Mama - zrobie pieczonego lososia, slidkie ziemniaki i kapuste czerwona z sokiem jablkowym i rodzynkami oraz ciasto pomaranczowe - to zjemy po powrocie z lotniska mniam;)
Asiunia - przepis na kotlety z chleba dostałam od mojej Sis :] a Ona od swojej kumpeli :)))) podawałam go 4 wątki temu(połowa marca) ;) więc teraz kopiuję wszystko co o nich napisałam :] tym razem właśnie dodałam pokrojoną drobno cebulkę i jedną gigantyczną pieczarkę ;) i zioła prowansalskie ;) a chlebów miałam kilka końcówek :] różnych :]
_________________________________________
Madaflay i Yvonne - podaje przepis :] kotlety są super :] albo jak jest nadmiar czerstwego pieczywa albo jak koniec miesiąca i wiatr hula w lodówce ;P lub ot tak - jak chce się zjeść coś innego :]
mój Mąż stwierdził, że chce częściej takie kotlety :] i nawet ze świeżego chleba :]
****** KOTLETY Z CHLEBA ******
- chleb pokruszyć ja dla ptaków :] (Sis podająca mi przepis robiła z 1,5 bochenka, ja dałam 1 cały bochenek zwykłego chleba, 2 kajzerki i 4 duże kromki chleba pszenno-żytniego i wyszło mi 12 kotletów)
- zalać dużą ilością mleka (u mnie wyszło ok 1,5 litra) i odstawić na pół godziny
- odcisnąć chleb(partiami kładłam na gęstym sitku i dociskałam), można przemielić - ale ja i moje Sis tego nie robiłyśmy ;) i uważam, że nie ma potrzeby ;]
- do odciśniętego chleba dodać 2-3 ząbki czosnku i przyprawy (osobiście dałam sól, pieprz, mielony kminek, czerwoną słodką paprykę) oraz 1-2 jajka, wymieszać.
akurat u nas obu w tym czasie następowała przerwa :] na jakieś 2-3 godziny :] masa w tym czasie dobrze się przegryzła :] ale w oryginale chyba tego nie ma ;)
- dalej formować kotlety i smażyć na złoto :]
ja zrobiłam sos pieczarkowy (na patelni podsmażyłam na maśle posiekaną cebulę i pieczarki, w garnku zrobiłam zasmażkę - na maśle podsmażyłam mąkę, w pół litrowym kubku wrzątku rozpuściłam kostkę rosołową, i ciągle mieszając zasmażkę trzepaczką podlewałam ją bulionem, jak podstawa sosu była gotowa - dodałam podsmażone pieczarki z cebulką, garść siekanej natki pietruszki, sól, pieprz, świeżo zmieloną gałkę muszkatołową)
jeśli zostanie Wam jakiś sos od mięsa - też jak najbardziej pasuje :]
następnym razem dodam do masy chlebowej posiekanego koperku :] a może i cebulkę z pieczarkami? korciła mnie też czerwona papryka - krojona w malutką kosteczkę :P
__________________________________________________
teraz właśnie gotuje się rosołek :] dzisiaj będzie z makaronem, marchewką i natka pietruszki :]
w nim gotuje się duuuuużo mięska (prawie 1,5 kg łopatki i 2 skrzydła z indyka) + pęczek włoszczyzny + dodatkowe marchewki + opalona cebula :] z mięska i warzyw powstanie farsz do naleśników :] które zjemy na kolację :]
mam też zamiar upiec dzisiaj mufinki bananowo-czekoladowe z przepisu Yecath ;]
_________________________________________
Madaflay i Yvonne - podaje przepis :] kotlety są super :] albo jak jest nadmiar czerstwego pieczywa albo jak koniec miesiąca i wiatr hula w lodówce ;P lub ot tak - jak chce się zjeść coś innego :]
mój Mąż stwierdził, że chce częściej takie kotlety :] i nawet ze świeżego chleba :]
****** KOTLETY Z CHLEBA ******
- chleb pokruszyć ja dla ptaków :] (Sis podająca mi przepis robiła z 1,5 bochenka, ja dałam 1 cały bochenek zwykłego chleba, 2 kajzerki i 4 duże kromki chleba pszenno-żytniego i wyszło mi 12 kotletów)
- zalać dużą ilością mleka (u mnie wyszło ok 1,5 litra) i odstawić na pół godziny
- odcisnąć chleb(partiami kładłam na gęstym sitku i dociskałam), można przemielić - ale ja i moje Sis tego nie robiłyśmy ;) i uważam, że nie ma potrzeby ;]
- do odciśniętego chleba dodać 2-3 ząbki czosnku i przyprawy (osobiście dałam sól, pieprz, mielony kminek, czerwoną słodką paprykę) oraz 1-2 jajka, wymieszać.
akurat u nas obu w tym czasie następowała przerwa :] na jakieś 2-3 godziny :] masa w tym czasie dobrze się przegryzła :] ale w oryginale chyba tego nie ma ;)
- dalej formować kotlety i smażyć na złoto :]
ja zrobiłam sos pieczarkowy (na patelni podsmażyłam na maśle posiekaną cebulę i pieczarki, w garnku zrobiłam zasmażkę - na maśle podsmażyłam mąkę, w pół litrowym kubku wrzątku rozpuściłam kostkę rosołową, i ciągle mieszając zasmażkę trzepaczką podlewałam ją bulionem, jak podstawa sosu była gotowa - dodałam podsmażone pieczarki z cebulką, garść siekanej natki pietruszki, sól, pieprz, świeżo zmieloną gałkę muszkatołową)
jeśli zostanie Wam jakiś sos od mięsa - też jak najbardziej pasuje :]
następnym razem dodam do masy chlebowej posiekanego koperku :] a może i cebulkę z pieczarkami? korciła mnie też czerwona papryka - krojona w malutką kosteczkę :P
__________________________________________________
teraz właśnie gotuje się rosołek :] dzisiaj będzie z makaronem, marchewką i natka pietruszki :]
w nim gotuje się duuuuużo mięska (prawie 1,5 kg łopatki i 2 skrzydła z indyka) + pęczek włoszczyzny + dodatkowe marchewki + opalona cebula :] z mięska i warzyw powstanie farsz do naleśników :] które zjemy na kolację :]
mam też zamiar upiec dzisiaj mufinki bananowo-czekoladowe z przepisu Yecath ;]
nasz ulubiony łosoś ;] zawsze robię na oko ;) byle składniki się zgadzały :]
Zmieszać oliwę z sokiem z cytryny (mniej więcej 3/4 oliwy, 1/4 soku), do tego wcisnąć 3-4 ząbki czosnku, dać 1-2 łyżki posiekanej pietruszki, sól+pieprz oraz zioła: tymianek lub bazylię lub rozmaryn. Ja najbardziej lubię z rozmarynem.
Łososia pokroić na kawałki, włożyć do zalewy i zostawić na 2-3 godziny w lodówce.
Potem zawijać w folię i piec ok. 20 minut w piekarniku. " (można też na grillu)
daję tymianek, rozmaryn i czasem bazylię :]
Zmieszać oliwę z sokiem z cytryny (mniej więcej 3/4 oliwy, 1/4 soku), do tego wcisnąć 3-4 ząbki czosnku, dać 1-2 łyżki posiekanej pietruszki, sól+pieprz oraz zioła: tymianek lub bazylię lub rozmaryn. Ja najbardziej lubię z rozmarynem.
Łososia pokroić na kawałki, włożyć do zalewy i zostawić na 2-3 godziny w lodówce.
Potem zawijać w folię i piec ok. 20 minut w piekarniku. " (można też na grillu)
daję tymianek, rozmaryn i czasem bazylię :]
Dzieki Agusia;) Zrobiam wczoraj - tzn Maz zrobil - tez "na oko" - losos wyszedl pyszny, ale chyba cos sie dzieje z naszym piekarnikiem (termostatem?), bo wszystko pieklo sie duzo dluzej niz zwykle i mimo tego ziemniaki np. byly twardawe. Kapusta za to super;)
Dzis wychodzomy po pracy z Mama na dlugi spacer i kolacje w pubie, potem moze zrobie tunezyjskie ciasto pomaranczowe - jesli piekarnik pozwoli.
Dzis wychodzomy po pracy z Mama na dlugi spacer i kolacje w pubie, potem moze zrobie tunezyjskie ciasto pomaranczowe - jesli piekarnik pozwoli.
my dziś na działce :] przyjedzie ciężarna Koleżanka z Córą :] chodziły za nią moje kiełbaski z grilla ;) (1,5 roku się nie widziałyśmy) - a że ciężarnym się nie odmawia ;P
także dziś zupka z soczewicy :] grillowane kiełbaski + kaszanka(wiejska!) + sos tzatziki :] i surówka z pekinki :]
na deser ciasto bananowo-czekoladowe :]
mieliśmy niespodziankę - pod naszą nieobecność na działkę przyjechała znajoma, która ma duuuże gospodarstwo na wsi :] i zostawiła dla nas jajka, kaszankę, po słoiku salcesonu białego, czarnego i chyba pasztet? takie swojskie :)
także dziś zupka z soczewicy :] grillowane kiełbaski + kaszanka(wiejska!) + sos tzatziki :] i surówka z pekinki :]
na deser ciasto bananowo-czekoladowe :]
mieliśmy niespodziankę - pod naszą nieobecność na działkę przyjechała znajoma, która ma duuuże gospodarstwo na wsi :] i zostawiła dla nas jajka, kaszankę, po słoiku salcesonu białego, czarnego i chyba pasztet? takie swojskie :)
ja robie piersi w sosie koperkowym - smaze piersi (wielkosc tak jak na kotlety tylko nie wyklepane) na oleju, obsypuje z kazdej strony delikatem warzywnym/warzywkiem albo jesli nie mam to smaze bez niczego i jak sa obsmazone odlewam olej i dodaje kostke rosolowa rozpuszczona w 0,5 l wody, do tego peczek koperku, dusisz ok. 10 minut, zageszczasz sos maka albo nie jesli nie lubisz i dodajesz smietane i gotowe:) Moje chlopaki uwielbiaja to danie
wczoraj zjedliśmy do końca naleśniki z mięskiem :] zupka z soczewicy została do wykończenia na dzisiaj ;)
będą też domowe frytolce :] a może pieczone ziemniaczki? zobaczę :]
w każdym razie jajka sadzone odpadają (za dużo jajek w tym tygodniu), łososia i piersi mam zamrożone i się nie odmrożą :] miałam iść do sklepu ale mi się nie chce ;P ta wichura mnie nie zachęca :]
więc będą fryty popite mlekiem :] dla chcących z keczupem :] ja może zjem z oregano? i też dobrze :]
a jutro będzie jakaś rybka(zobaczę co kupię) :] surówka z kiszonej kapusty ;] i ziemniaczki :)
będą też domowe frytolce :] a może pieczone ziemniaczki? zobaczę :]
w każdym razie jajka sadzone odpadają (za dużo jajek w tym tygodniu), łososia i piersi mam zamrożone i się nie odmrożą :] miałam iść do sklepu ale mi się nie chce ;P ta wichura mnie nie zachęca :]
więc będą fryty popite mlekiem :] dla chcących z keczupem :] ja może zjem z oregano? i też dobrze :]
a jutro będzie jakaś rybka(zobaczę co kupię) :] surówka z kiszonej kapusty ;] i ziemniaczki :)
u mnie szaszłyki, zrazy i pierś z kurczaka, pomidorki z cebulką i buraczki na ciepło - bo przyszli goście
jedna z dziewczyn przyniosła tort z malinami, Boże nigdy nie jadałam tak dobrego domowego tortu
chyba pęknę
tort był przekładany utartymi malinami gotowanymi i kremem z bitej smietany i serka mascarpone, a na wierzch całe maliny
mniammmmm wyglądał i smakował wspaniale, jeszcze 1/4 jest do wciągnięcia
jedna z dziewczyn przyniosła tort z malinami, Boże nigdy nie jadałam tak dobrego domowego tortu
chyba pęknę
tort był przekładany utartymi malinami gotowanymi i kremem z bitej smietany i serka mascarpone, a na wierzch całe maliny
mniammmmm wyglądał i smakował wspaniale, jeszcze 1/4 jest do wciągnięcia
Ale sie dziewczyny rozpisalyscie! az mi slinka leci mniam.
Piekarnik zepsul sie na dobre - jak na zlosc teraz jak mamy gosci! I chcialam sie wykazac w pieczeniu;)
Wiec zmiana planow: w piatek kolacja w pubie. W sobote zjadlysmy z Mama lunch na miescie a w domu kolacja w stylu tapas/antipasti: oliwki, karczochy, rukola z pomidorami, oliwkami i grzankami, sosem z octu balsamicznego, oliwy i odrobiny cukru i pieprzu, male kulki mozzarrelli z pomidorami suszonymi i oliwa, male slodkie papryczki nadziewne kozim serem, deska serow (plesniowy, wnsledale z zurawina i cheddar z jalapeno), ciabbatta i czerwone wino Shiraz;) Na deser babeczki - obledne, dopiero je odkrylam - kruche, wypeplnione kremem waniliowym z odrobina konfitury z czarnej porzeczki - mniam.
Wczoraj na sniadanie nalesniki, na kolacje spaghetti po bolonsku, z cukinia i pieczarkami, ta sama salata, ciag dalszy Shiraz, byly znow babeczki ale juz nie zmiescillismy;)
Dzis risotto, salata z pomidorami, ciabatta, jakis kupny deser - z racji braku piekarnika;)
Jutro Mama juz wyjezdza - wiec pewnie bedzie jakis obiad leniwca typu jajka sadzone;)
Piekarnik zepsul sie na dobre - jak na zlosc teraz jak mamy gosci! I chcialam sie wykazac w pieczeniu;)
Wiec zmiana planow: w piatek kolacja w pubie. W sobote zjadlysmy z Mama lunch na miescie a w domu kolacja w stylu tapas/antipasti: oliwki, karczochy, rukola z pomidorami, oliwkami i grzankami, sosem z octu balsamicznego, oliwy i odrobiny cukru i pieprzu, male kulki mozzarrelli z pomidorami suszonymi i oliwa, male slodkie papryczki nadziewne kozim serem, deska serow (plesniowy, wnsledale z zurawina i cheddar z jalapeno), ciabbatta i czerwone wino Shiraz;) Na deser babeczki - obledne, dopiero je odkrylam - kruche, wypeplnione kremem waniliowym z odrobina konfitury z czarnej porzeczki - mniam.
Wczoraj na sniadanie nalesniki, na kolacje spaghetti po bolonsku, z cukinia i pieczarkami, ta sama salata, ciag dalszy Shiraz, byly znow babeczki ale juz nie zmiescillismy;)
Dzis risotto, salata z pomidorami, ciabatta, jakis kupny deser - z racji braku piekarnika;)
Jutro Mama juz wyjezdza - wiec pewnie bedzie jakis obiad leniwca typu jajka sadzone;)
@ Cytrynka - hmm czy drogie? nie wiem, co drogie a co tanie to jest bardzo wzgledne. Sery na pewno sa dosc tanie, bo UK to potega w nabiale i serach. Te Antipasti ktore opisalam to mozna kupic albo kazde za ok £3.00 albo 3 w cenie £6.00 - ale nie sa to duze opakowania, takie akurat na 3-4 osoby. Na pewno obiad typu makaron z pesto jest tanszy, ale poniewaz nie jedzac miesa oszczedzamy spoko, to sie wyrownuje i pewnie nie wydajemy duzo wiecej niz przecietna osoba z bardzie "tradycyjna" kuchnia.
Mi kasy na dobrej jakosci jedzenie nie szkoda - to nasza pasja, moja z racji zawodu rowniez, i uprawianego sportu, cala rodzina z obu stron to smakosze, koneserzy, wiec maly bakcyl;)
Mi kasy na dobrej jakosci jedzenie nie szkoda - to nasza pasja, moja z racji zawodu rowniez, i uprawianego sportu, cala rodzina z obu stron to smakosze, koneserzy, wiec maly bakcyl;)
Yv a ja bardzo lubie czytac co robicie, ale niestety nie ktorych produktow bym nie tknela, za to inne pochlonela juz wzrokiem hehe:))
u nas wczoraj kurczak w sosie koperkowym ale srednio mi to smakowalo malemu tez za to dzisiaj juz kapusniaczek ze świezej kapuchy bo tak za mna chodzi ze nie moglam sie powstrzymac.
u nas wczoraj kurczak w sosie koperkowym ale srednio mi to smakowalo malemu tez za to dzisiaj juz kapusniaczek ze świezej kapuchy bo tak za mna chodzi ze nie moglam sie powstrzymac.
Placek po cygańsku z talarkami :)
matko bosko - dzisiaj miałam jakiś masakryczny dzień :/
ograniczę się do kulinarnych porażek ;P miałam zrobić tort dla Młodego (wczoraj miał urodziny, złapał fisia na dmuchanie świeczek, więc niech dziecko się cieszy, faktyczny tort był tydzień temu, wczoraj Babcia upiekła ciasto kefirowe i Gabryś kilka razy dmuchał świeczki w tym cieście, zamówiony opłatek z Myszką Miki doszedł dopiero wczoraj)
biszkopt całe szczęście upiekłam wczoraj, bo dzisiaj pewnie by nie wyszedł ;P a wyszedł genialny :] polecam ten przepis: http://kulinarnie.blogspot.com/2010/02/rewelacyjny-biszkopt-na-tort.html
miałam zrobić krem z bitej śmietany :P rano Mąż poleciał do sklepu po chleb na śniadanie i kremówkę ;) była za ciepła - więc wsadziłam do zamrażarki żeby szybko zrobiła się zimna :P
pojechaliśmy oglądać auto do kupienia - zapomniałam przełożyć śmietanę do lodówki ;P
wracamy do domu - szybko robić obiad (pizza), bo jedziemy oglądać kolejne auto. w międzyczasie tort - kurde! śmietana zamrożona na kostkę! no to Mąż znowu bieg do sklepu po śmietanę :]
ubijamy - jakoś słabo to idzie :/ jak dodamy żelatynę podkolorowaną niebieską galaretką to będzie ok :]
akurat - zważyła się ;]
w tym czasie pizza zaczęła się przypalać :/ kiełbaska na pizzy mocno hmmmm "upieczona" ;P (łagodne określenie)
kij z tortem - musimy jechać, wracając kupimy gotowe kremy w proszku ;) już nie będę kusić losu :]
gotowy krem też jakoś za bardzo nie chciał się "usztywnić" ;) cóż - będzie co będzie :] wygląda ładnie :)
ale przynajmniej auto kupione ;)
na wieczór z tej okazji postanowiłam się ubzdryngolić ;) a że ze mnie TAAAAKKKAAAA pijaczka ;) to dużo do szczęścia nie potrzebuję :] dokończyliśmy napoczęte winko gruzińskie :] poprawiliśmy włoskim czerwonym musującym :] i jest super :] tak pite auto musi się dobrze sprawować ;P
jutro z rozmrożonej śmietany zrobię biały sos do piersi z kurczaka :] mam nadzieję, że dla odmiany wyyyjdzie :] bo dzisiaj zdecydowanie nie był mój dzień ;) (od względem kulinarnym)
do tego marchewka z groszkiem i ziemniaczki ;] jeszcze jakaś zupa by się przydała :]
ograniczę się do kulinarnych porażek ;P miałam zrobić tort dla Młodego (wczoraj miał urodziny, złapał fisia na dmuchanie świeczek, więc niech dziecko się cieszy, faktyczny tort był tydzień temu, wczoraj Babcia upiekła ciasto kefirowe i Gabryś kilka razy dmuchał świeczki w tym cieście, zamówiony opłatek z Myszką Miki doszedł dopiero wczoraj)
biszkopt całe szczęście upiekłam wczoraj, bo dzisiaj pewnie by nie wyszedł ;P a wyszedł genialny :] polecam ten przepis: http://kulinarnie.blogspot.com/2010/02/rewelacyjny-biszkopt-na-tort.html
miałam zrobić krem z bitej śmietany :P rano Mąż poleciał do sklepu po chleb na śniadanie i kremówkę ;) była za ciepła - więc wsadziłam do zamrażarki żeby szybko zrobiła się zimna :P
pojechaliśmy oglądać auto do kupienia - zapomniałam przełożyć śmietanę do lodówki ;P
wracamy do domu - szybko robić obiad (pizza), bo jedziemy oglądać kolejne auto. w międzyczasie tort - kurde! śmietana zamrożona na kostkę! no to Mąż znowu bieg do sklepu po śmietanę :]
ubijamy - jakoś słabo to idzie :/ jak dodamy żelatynę podkolorowaną niebieską galaretką to będzie ok :]
akurat - zważyła się ;]
w tym czasie pizza zaczęła się przypalać :/ kiełbaska na pizzy mocno hmmmm "upieczona" ;P (łagodne określenie)
kij z tortem - musimy jechać, wracając kupimy gotowe kremy w proszku ;) już nie będę kusić losu :]
gotowy krem też jakoś za bardzo nie chciał się "usztywnić" ;) cóż - będzie co będzie :] wygląda ładnie :)
ale przynajmniej auto kupione ;)
na wieczór z tej okazji postanowiłam się ubzdryngolić ;) a że ze mnie TAAAAKKKAAAA pijaczka ;) to dużo do szczęścia nie potrzebuję :] dokończyliśmy napoczęte winko gruzińskie :] poprawiliśmy włoskim czerwonym musującym :] i jest super :] tak pite auto musi się dobrze sprawować ;P
jutro z rozmrożonej śmietany zrobię biały sos do piersi z kurczaka :] mam nadzieję, że dla odmiany wyyyjdzie :] bo dzisiaj zdecydowanie nie był mój dzień ;) (od względem kulinarnym)
do tego marchewka z groszkiem i ziemniaczki ;] jeszcze jakaś zupa by się przydała :]
Ooo to możemy sobie łapę podać:). Ja wczoraj nie mogłam z niczym zdążyć...na obiad zaplanowałam to co na wigilię, barszcz i pierogi. Pierogi miałam robić pierwszy raz i co..wszystko naszykowane: mięsko, warzywa, no i mi dziecię robota zepsuo. Dobrze, że jeszcze ciasta nie miałam naszykowanego, bo chyba by mnie rozsadziło.
No, a przede wszystkim 100 lat dla Gabrysia:)
I jakie autko?:)
No, a przede wszystkim 100 lat dla Gabrysia:)
I jakie autko?:)
Aga bo to jest jak w tym przyslowiu jak sie czlowiek spieszy to sie diabel cieszy...ale to tak jest czasami ze nic sie nie udaje...ja czasem tez mam taiie masakryczne dni wspolczuje...ale wazne ze autko kupione:))
Cytrynka czyzby jakas dziewczynka w drodze???
u nas dzisiaj mlody zjadl w przedszkolu onczymy kapusniak a nad jutrzejszym obiadem jeszcze mysle.
Cytrynka czyzby jakas dziewczynka w drodze???
u nas dzisiaj mlody zjadl w przedszkolu onczymy kapusniak a nad jutrzejszym obiadem jeszcze mysle.
Kkasia - dzięki :] w imieniu Gabrysia :))))
chciałam małe, babskie, miejskie autko :] z silnikiem max 1,1 :] no i fundusze ograniczone ;)
udało nam się kupić od prywatnej osoby! cud! ;] Opel Corsa B :] 1,0 :] rocznik 2000 :] taniej niż wycenił nasz mechanik po jej oględzinach ;) ale cena wywoławcza była właśnie taka :] swoją drogą ciekawe czy nie od jakiejś naszej Forumki? Bo też mama z 2-letnią córcią :) na wychowawczym :))) a świat jest mały ;)
na szybko - jak się robi biały sos do kurczaka?
podstawowy beszamel z wywarem? później słodka śmietana i rodzynki? Czy beszamel na mleku? był tu taki wątek, czytałam nawet ;P
chciałam małe, babskie, miejskie autko :] z silnikiem max 1,1 :] no i fundusze ograniczone ;)
udało nam się kupić od prywatnej osoby! cud! ;] Opel Corsa B :] 1,0 :] rocznik 2000 :] taniej niż wycenił nasz mechanik po jej oględzinach ;) ale cena wywoławcza była właśnie taka :] swoją drogą ciekawe czy nie od jakiejś naszej Forumki? Bo też mama z 2-letnią córcią :) na wychowawczym :))) a świat jest mały ;)
na szybko - jak się robi biały sos do kurczaka?
podstawowy beszamel z wywarem? później słodka śmietana i rodzynki? Czy beszamel na mleku? był tu taki wątek, czytałam nawet ;P
dziękuję :)))))
Cytrynka - przyklej naklejki albo rzęski ;P zawsze to jakaś odmiana ;P
hehehe :D
ja zachorowałam na naklejki jak zobaczyłam na giełdzie VW Polo takie granatowo-fioletowe(właściwie jednym słowem nie określę koloru) ze srebrnymi kwiatkami (od najmniejszego pod dachem do największego nad błotnikiem) na tyle auta :] i chyba na masce też coś miał :]
także jak zobaczycie na mieście czarną Corsę ze srebrnymi wzorkami - to będę ja ;P
http://allegro.pl/naklejki-na-samochod-auto-kwiaty-motyle-naklejka-i2638076407.html
http://allegro.pl/vts-naklejka-na-samochod-66-wzorow-kwiaty-roz-m-i2633299538.html
http://allegro.pl/naklejka-na-auto-kwiat-gratis-westart-pl-i2607026017.html
http://allegro.pl/naklejka-na-auto-kwiat-gratis-westart-pl-i2607419459.html
Mężowi odgrażam się jeszcze rzęskami ;) http://allegro.pl/wyprzedaz-auto-rzesy-hit-z-usa-dla-ciebie-promo-i2636458579.html hehehe :]
raz widzieliśmy na mieście takie auto z rzęsami :] bekowo wyglądało :) aż się człowiek uśmiechał pod nosem :]
Cytrynka - przyklej naklejki albo rzęski ;P zawsze to jakaś odmiana ;P
hehehe :D
ja zachorowałam na naklejki jak zobaczyłam na giełdzie VW Polo takie granatowo-fioletowe(właściwie jednym słowem nie określę koloru) ze srebrnymi kwiatkami (od najmniejszego pod dachem do największego nad błotnikiem) na tyle auta :] i chyba na masce też coś miał :]
także jak zobaczycie na mieście czarną Corsę ze srebrnymi wzorkami - to będę ja ;P
http://allegro.pl/naklejki-na-samochod-auto-kwiaty-motyle-naklejka-i2638076407.html
http://allegro.pl/vts-naklejka-na-samochod-66-wzorow-kwiaty-roz-m-i2633299538.html
http://allegro.pl/naklejka-na-auto-kwiat-gratis-westart-pl-i2607026017.html
http://allegro.pl/naklejka-na-auto-kwiat-gratis-westart-pl-i2607419459.html
Mężowi odgrażam się jeszcze rzęskami ;) http://allegro.pl/wyprzedaz-auto-rzesy-hit-z-usa-dla-ciebie-promo-i2636458579.html hehehe :]
raz widzieliśmy na mieście takie auto z rzęsami :] bekowo wyglądało :) aż się człowiek uśmiechał pod nosem :]
hehehe :D mój Mąż się cieszył, że skoro Corsa czarna, to rzęs nie będzie widać ;P na co Mu odpowiedziałam - końcówki rzęs pomaluje na srebrno ;) pod kolor "tatuażu" ;) hehehe :D
Asiunia - no właśnie takie rzęski wyglądają tak fajnie/śmiesznie/sympatycznie/dziwnie i są tak niespodziewane, że aż człowiekowi uśmiech sam wpełza na usta ;)
Asiunia - no właśnie takie rzęski wyglądają tak fajnie/śmiesznie/sympatycznie/dziwnie i są tak niespodziewane, że aż człowiekowi uśmiech sam wpełza na usta ;)
ja mam sasiadke co ma clio czarne z bialymi kwiatkami nawet fajnie to wygladalo, co do rzes hehe to chyba bym sie nie zdecydowala:)))
u nas dzisiaj udka pieczone z dodatkiem miodu i musztardy z cebulka, ziemniczki no i nie wiem co do tego ale pewnie na szybko ogorek z pomidorem i cebulka..wiem wiem nie powinno sie laczyc ale ja lubie:))
u nas dzisiaj udka pieczone z dodatkiem miodu i musztardy z cebulka, ziemniczki no i nie wiem co do tego ale pewnie na szybko ogorek z pomidorem i cebulka..wiem wiem nie powinno sie laczyc ale ja lubie:))
Agusia, gratuluję zakupu, mi się takie naklejki na samochód podobają, u mnie na osiedlu jest taka fajna - chyba - honda oklejona postaciami Atomówek,
superancko to wygląda, i jak już słusznie zauważyłaś - budzi uśmiech :))
u nas dziś rozpoczynam sezon dyniowy, więc na obiad dynia faszerowana mięskiem, do tego surówka z suszonymi - własnoręcznie :))- pomidorkami
superancko to wygląda, i jak już słusznie zauważyłaś - budzi uśmiech :))
u nas dziś rozpoczynam sezon dyniowy, więc na obiad dynia faszerowana mięskiem, do tego surówka z suszonymi - własnoręcznie :))- pomidorkami
"Dobre rodzicielstwo to w dużej części umiejętność radzenia sobie z własną bezradnością. (..) Trzeba rozstać się z wyobrażonym i wymarzonym dzieckiem po to, by spotkać się z tym, które ma się we własnym domu." A. Stein
u nas dzisiaj zupka ogórkowa :] (na jutro też będzie)
właśnie gotuje się smak :] na szyjach indyczych, z maaasą warzyw :] z mięska zrobię galaretkę :] a z warzyw sałatkę jarzynową :]
później wyjmę to, wrzucę startą włoszczyznę i ziemniaczki ;] i na koniec ogórki kiszone ;)
na kolację moje Dziecię zażyczyło sobie hot-dogi ;) z sałatą, pomidorami, ogórkami, cebulką :] więc niech i tak będzie :] przynajmniej trochę warzyw przemycę, bo ostatnio coś mój się niejadek zrobił :/
na jutro w planie zupki ciąg dalszy :] i ziemniaczki z zieleniną + jajka sadzone ze szczypiorkiem + gotowany kalafior polany bułeczką tartą :] jeszcze kefir by się przydał ;) jeśli do tego czasu będę w sklepie to kupię :]
dzisiaj dokończymy torta :] więc może jutro znowu zrobię ciasto bananowo-czekoladowe(z przepisu na muffinki)? :))))
też bym zjadła ziemniaczki i śledzia w śmietanie :))))) u mnie jakoś tego się nie jada :/ nie wiem czemu :P
albo wieeeeki (grubych kilka lat) nie jadłam jajek w sosie musztardowym :] mojej Mamie obrzydzili w przedszkolu, mój Mąż do przedszkola nie chodził i nie zna tego dania :P moje Dziecko tez jeszcze nie poznało :/ więc nawet nie wiem kto by to jadł poza mną?
właśnie gotuje się smak :] na szyjach indyczych, z maaasą warzyw :] z mięska zrobię galaretkę :] a z warzyw sałatkę jarzynową :]
później wyjmę to, wrzucę startą włoszczyznę i ziemniaczki ;] i na koniec ogórki kiszone ;)
na kolację moje Dziecię zażyczyło sobie hot-dogi ;) z sałatą, pomidorami, ogórkami, cebulką :] więc niech i tak będzie :] przynajmniej trochę warzyw przemycę, bo ostatnio coś mój się niejadek zrobił :/
na jutro w planie zupki ciąg dalszy :] i ziemniaczki z zieleniną + jajka sadzone ze szczypiorkiem + gotowany kalafior polany bułeczką tartą :] jeszcze kefir by się przydał ;) jeśli do tego czasu będę w sklepie to kupię :]
dzisiaj dokończymy torta :] więc może jutro znowu zrobię ciasto bananowo-czekoladowe(z przepisu na muffinki)? :))))
też bym zjadła ziemniaczki i śledzia w śmietanie :))))) u mnie jakoś tego się nie jada :/ nie wiem czemu :P
albo wieeeeki (grubych kilka lat) nie jadłam jajek w sosie musztardowym :] mojej Mamie obrzydzili w przedszkolu, mój Mąż do przedszkola nie chodził i nie zna tego dania :P moje Dziecko tez jeszcze nie poznało :/ więc nawet nie wiem kto by to jadł poza mną?
to bylo w jakims watku kto upiecze muffinki chyba aśku85 czy jakos tak.
moje sledzie dzisiaj byly kupne hehe bo to tylko dla mnie, a ze innej ryby bym nie przelknela padlo na sledzie i byly smaczne:))
ale ja robie tak, ze kupuje platy i mocze bo zazwyczaj sa mega za slone jak dla mnie jak juz sie wymocza dosc dobrze to kroje w piorka cebulke, tarkuje ogorka świeżego, dodaje pieprzu i smietanki i sa b.dobre czasem dodaje odrobine cukru. ale robie tylko wtedy kiedy jestem z mezem w domu dla samej siebie to mi sie nie chce:))
moje sledzie dzisiaj byly kupne hehe bo to tylko dla mnie, a ze innej ryby bym nie przelknela padlo na sledzie i byly smaczne:))
ale ja robie tak, ze kupuje platy i mocze bo zazwyczaj sa mega za slone jak dla mnie jak juz sie wymocza dosc dobrze to kroje w piorka cebulke, tarkuje ogorka świeżego, dodaje pieprzu i smietanki i sa b.dobre czasem dodaje odrobine cukru. ale robie tylko wtedy kiedy jestem z mezem w domu dla samej siebie to mi sie nie chce:))
no chyba Cytrynka nie chce sie przyznac ale Ci wykrakalam w lato hehe:))albo nabralas ochoty wtedy:))
ale powiem Ci ze jak bylismy w karpaczu w lato to ja moglam codziennie jesc kwasnice oj codziennie nawet po kilka razy takie to pyszne i teraz nawet pisalam mezowi, ze jakby ktos mi serwowal codziennie to bym jadla i sie oblizywala na jeszcze hehe:)))ale i na slodkie teraz tez mam ochote.
ja musze wyprobowac tych sledzi z jablkiem az mnie naszla ochota:))
ale powiem Ci ze jak bylismy w karpaczu w lato to ja moglam codziennie jesc kwasnice oj codziennie nawet po kilka razy takie to pyszne i teraz nawet pisalam mezowi, ze jakby ktos mi serwowal codziennie to bym jadla i sie oblizywala na jeszcze hehe:)))ale i na slodkie teraz tez mam ochote.
ja musze wyprobowac tych sledzi z jablkiem az mnie naszla ochota:))
dziękuję :)
w końcu kurczaka nie było, a wątróbka, a na kolację była ta wołowinka dla sprotsowania, żebyście nie myślały, że mięchem tylko żyjemy
wołowina była z przepisu amerykańskiej autorki ksiązki kulinarnej, ale teraz nie pamiętam jej nazwiska, w kazdym razie podsmażał wedzone kostki boczku, talarki marchewki i duże kwadraty wołowiny zrazowej, takiej delikatnej, po zalaniu winem czerownym dusiło się te kilka godzin do 18.30, bo o tej porze dopiero miał być ten rzekomy obiad. Na całe szczęście że miałam wątróbkę w domu
w końcu kurczaka nie było, a wątróbka, a na kolację była ta wołowinka dla sprotsowania, żebyście nie myślały, że mięchem tylko żyjemy
wołowina była z przepisu amerykańskiej autorki ksiązki kulinarnej, ale teraz nie pamiętam jej nazwiska, w kazdym razie podsmażał wedzone kostki boczku, talarki marchewki i duże kwadraty wołowiny zrazowej, takiej delikatnej, po zalaniu winem czerownym dusiło się te kilka godzin do 18.30, bo o tej porze dopiero miał być ten rzekomy obiad. Na całe szczęście że miałam wątróbkę w domu
Cytrynka - gratulacje :] kiedy termin? :)))
oj o Generale to wiele razy pisałyśmy ;) nawet zgłębiłam temat czemu nie wszystkie piwa chcą wypływać z butelek w czasie pieczenia ;) i co zrobić żeby im pomóc :]
o kurczaku na soli też nie słyszałam :] o rybach - i owszem :]
u nas w końcu na kolacje była ogórkowa (po powrocie z działki i po kąpieli Młodego) :] na obiad - szybka wersja działkowa - podgrzane parówki i sałatka jarzynowa ;P
kalafior czeka - chyba zrobię z niego kotlety :]
chodzi za mną szpinak ;] jeszcze nie wiem czy w wersji z naleśnikami, czy z makaronem, czy może pierożki z ciasta francuskiego? w każdym razie jutro musi być szpinak :P
i zrobię jakąś zupkę :] może barszcz ukraiński?
oj o Generale to wiele razy pisałyśmy ;) nawet zgłębiłam temat czemu nie wszystkie piwa chcą wypływać z butelek w czasie pieczenia ;) i co zrobić żeby im pomóc :]
o kurczaku na soli też nie słyszałam :] o rybach - i owszem :]
u nas w końcu na kolacje była ogórkowa (po powrocie z działki i po kąpieli Młodego) :] na obiad - szybka wersja działkowa - podgrzane parówki i sałatka jarzynowa ;P
kalafior czeka - chyba zrobię z niego kotlety :]
chodzi za mną szpinak ;] jeszcze nie wiem czy w wersji z naleśnikami, czy z makaronem, czy może pierożki z ciasta francuskiego? w każdym razie jutro musi być szpinak :P
i zrobię jakąś zupkę :] może barszcz ukraiński?
szukałam natchnienia i znalazłam :] jutro zrobię zapiekankę makaronową z sosem bolońskim, szpinakiem i sosem beszamelowym :))) pomysł znalazłam tu http://kalejdoskopkulinarny.blogspot.com/2010/09/lubie-lasagne-lazania-z-mielonym-miesem.html
tylko zamiast płatów lazanii wolę inny makaron ;)
tylko zamiast płatów lazanii wolę inny makaron ;)
Agusia, zastąp makaron cukinią pokrojoną na cienkie plastry - zobaczysz jaka pycha wyjdzie :))
u nas dziś faszerowane bakłażany :)
u nas dziś faszerowane bakłażany :)
"Dobre rodzicielstwo to w dużej części umiejętność radzenia sobie z własną bezradnością. (..) Trzeba rozstać się z wyobrażonym i wymarzonym dzieckiem po to, by spotkać się z tym, które ma się we własnym domu." A. Stein
Agusia mam pytanie.Planuje zrobić pulpeciki marchewkowe w/g Twojego przepisu kochana i pytanie brzmi ile trzeba dusić tą marchew z wodą?? Jestem totalnie zielona jeśli chodzi o kuchnię .
Jeśli znasz przepis na jakiś dobry i łatwy sosik do tych pulpecików i nie tylko to będę bardzo wdzięczna.
Pozdrawiam i podziwiam wszystkich umiejących gotować.
Jeśli znasz przepis na jakiś dobry i łatwy sosik do tych pulpecików i nie tylko to będę bardzo wdzięczna.
Pozdrawiam i podziwiam wszystkich umiejących gotować.
ja podaję je bez sosu :]
podstawa każdego dobrego sosu jest beszamel :] beszamel może być na mleku lub bulionie(a nawet wodzie w Vegetą itp.)
zobacz co tu napisałam ;) http://forum.trojmiasto.pl/Przepisy-na-domowe-SOSY-t321610,1,16.html
jak zrobić beszamel? http://palcelizac.gazeta.pl/palcelizac/1,110783,8930913,Sos_beszamelowy.html
do mieszania używam takiej trzepaczki http://allegro.pl/silikonowa-trzepaczka-kuchenna-367-do-ciasta-26-cm-i2678784283.html
dopraw wg uznania(sól, pieprz i inne przyprawy) :]
- jeśli chcesz sos pieczarkowy - dodaj podsmażone na maśle pieczarki z cebulką i garść posiekanej zielonej pietruszki :)
- dodaj dużo posiekanego koperku i będzie sos koperkowy :)
- w bulionie lub mleku rozpuść koncentrat pomidorowy - będzie sos pomidorowy :]
- wczoraj zrobiłam sos chrzanowy na białym beszamelu(mlecznym) - dodałam startego chrzanu ze słoika, trochę cukru, soli, białego pieprzu i startej gałki muszkatołowej :]
zanim opanowałam robienie beszamelu ;) szłam na łatwiznę i wodny smak sosu (czyli bulion z "czymś") zagęszczałam tak - do miseczki wsyp 1-2 czubate łyżeczki mąki(zależy ile sosu, może być więcej mąki), dodaj odrobinę zimnej wody i bardzo mocno wymieszaj trzepaczką, żeby nie było grudek.
to wlewaj do swojej podstawy sosu i też mieszaj trzepaczką :]
możesz też zrobić taki sos jarzynowo-koperkowy :]
ja go robię do gulaszu z żołądków drobiowych :] więc kopiuję, bo już kilka razy podawałam przepis :]
*********gulasz z żołądków w sosie koperkowo-jarzynowym :] *********
żołądki umyć, zalać wodą, zagotować. wodę zlać, nalać czystą, dodać ziarenka ziela angielskiego, pieprzu, listek laurowy sól lub jarzynkę. Gotować na małym ogniu aż będą miękkie. Ostudzić, pokroić w plasterki.
średnią cebulę pokroić w kostkę, podsmażyć, dodać do tego startą na tarce marchewkę (ja daję 1-2 garści mrożonej włoszczyzny w paskach), podsmażyć, oprószyć mąką.
Do podsmażonych warzyw dodawać wywar (może być z kostki rosołowej, albo ten po gotowaniu żołądków) - cały czas mieszając, żeby nie było grudek.
Gotować na małym ogniu 15 minut.
Posiekać koperek, wymieszać z 4 łyżkami kwaśnej śmietany. Do tego dodać 2-3 łyżki gorącego sosu, wymieszać. Następnie cały czas mieszając wlewamy śmietanę z koperkiem do sosu. Doprawiamy do smaku (dałam pieprz biały i ziołowy, świeżo startą gałkę muszkatołową).
Wrzucamy pokrojone żołądki żeby się podgrzały.
_____________________
czekam na wieści jak kotleciki smakowały :))))
podstawa każdego dobrego sosu jest beszamel :] beszamel może być na mleku lub bulionie(a nawet wodzie w Vegetą itp.)
zobacz co tu napisałam ;) http://forum.trojmiasto.pl/Przepisy-na-domowe-SOSY-t321610,1,16.html
jak zrobić beszamel? http://palcelizac.gazeta.pl/palcelizac/1,110783,8930913,Sos_beszamelowy.html
do mieszania używam takiej trzepaczki http://allegro.pl/silikonowa-trzepaczka-kuchenna-367-do-ciasta-26-cm-i2678784283.html
dopraw wg uznania(sól, pieprz i inne przyprawy) :]
- jeśli chcesz sos pieczarkowy - dodaj podsmażone na maśle pieczarki z cebulką i garść posiekanej zielonej pietruszki :)
- dodaj dużo posiekanego koperku i będzie sos koperkowy :)
- w bulionie lub mleku rozpuść koncentrat pomidorowy - będzie sos pomidorowy :]
- wczoraj zrobiłam sos chrzanowy na białym beszamelu(mlecznym) - dodałam startego chrzanu ze słoika, trochę cukru, soli, białego pieprzu i startej gałki muszkatołowej :]
zanim opanowałam robienie beszamelu ;) szłam na łatwiznę i wodny smak sosu (czyli bulion z "czymś") zagęszczałam tak - do miseczki wsyp 1-2 czubate łyżeczki mąki(zależy ile sosu, może być więcej mąki), dodaj odrobinę zimnej wody i bardzo mocno wymieszaj trzepaczką, żeby nie było grudek.
to wlewaj do swojej podstawy sosu i też mieszaj trzepaczką :]
możesz też zrobić taki sos jarzynowo-koperkowy :]
ja go robię do gulaszu z żołądków drobiowych :] więc kopiuję, bo już kilka razy podawałam przepis :]
*********gulasz z żołądków w sosie koperkowo-jarzynowym :] *********
żołądki umyć, zalać wodą, zagotować. wodę zlać, nalać czystą, dodać ziarenka ziela angielskiego, pieprzu, listek laurowy sól lub jarzynkę. Gotować na małym ogniu aż będą miękkie. Ostudzić, pokroić w plasterki.
średnią cebulę pokroić w kostkę, podsmażyć, dodać do tego startą na tarce marchewkę (ja daję 1-2 garści mrożonej włoszczyzny w paskach), podsmażyć, oprószyć mąką.
Do podsmażonych warzyw dodawać wywar (może być z kostki rosołowej, albo ten po gotowaniu żołądków) - cały czas mieszając, żeby nie było grudek.
Gotować na małym ogniu 15 minut.
Posiekać koperek, wymieszać z 4 łyżkami kwaśnej śmietany. Do tego dodać 2-3 łyżki gorącego sosu, wymieszać. Następnie cały czas mieszając wlewamy śmietanę z koperkiem do sosu. Doprawiamy do smaku (dałam pieprz biały i ziołowy, świeżo startą gałkę muszkatołową).
Wrzucamy pokrojone żołądki żeby się podgrzały.
_____________________
czekam na wieści jak kotleciki smakowały :))))
U mnie dziś naleśniki z dżemem truskawkowym z Herbapolu i do tego bita śmietana :D szybko i smacznie a dzięki dżemowi i jakieś owoce przemyci się do posiłku moich dzieciaczków :) http://www.herbapol.com.pl/produkty/spozywcze/dzemy/dzemy-owocowe



