Widok

Czy jest odpowiedni moment na dziecko ?

Dziewczyny chciałabym zajść w ciążę ale towarzyszą mi myśli "czy to na pewno dobry moment" czy Wy też tak miałyście? Czy byłyście pewne swej decyzji?
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 1

Nigdy nie ma idealnego momentu i chyba nigdy nie jest się na to tak całkowicie przygotowanym ;) Ale warto!
popieram tę opinię 7 nie zgadzam się z tą opinią 2
Według mnie nie ma odpowiedniego momenty na dziecko... Pierwszego w ogóle nie zbyt chcieliśmy ale po 4 latach od ślubu się zdążyło, ciaze bardzo ciężko przechodzilam, do tego potworny baby blues po porodzie, ale jak skończyla 4 lata to jakoś tak zaczęliśmy myśleć o rodzeństwie i się zdążyło bardzo szybko. Za tydzień powinien maluch być na świecie. A druga ciąża totalnie inna i to na plus.
popieram tę opinię 4 nie zgadzam się z tą opinią 5
Choć wciąż mam wątpliwości czy to był dobry pomysł aby mieć drugie dziecko. Ale jak się powiedziało a... przede wszystkim tekst że dziecko zmienia całe życie jest niestety prawdziwy. Pierwsze dziecko urodziłam mając 31 lat więc wszystko w życiu poukładane a tu taki szok i totalna zmiana całego życia i to nie zawsze na lepsze
popieram tę opinię 5 nie zgadzam się z tą opinią 10

Nie ma dobrego momentu na dziecko.
Ja mam dwoje i żałuję codziennie.
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 8
Nie wiem czemu uważacie, że nigdy nie ma dobrego momentu na dziecko. Oboje z partnerem wiedzieliśmy, że chcemy dziecka, oboje mieliśmy pracę, mieszkanie. Ja byłam na ostatnim roku studiów. Nic nie stało na przeszkodzie i uważam, że to był najlepszy moment. Byłam pewna swojej decyzji, choć obawy związane z macierzyństwem zawsze są. Nie rozumiem jednak jak można postarać się o drugie dziecko, jeśli nawet to pierwsze nie było chciane i oczekiwane, tylko po prostu się przytrafiło. Oswiećcie mnie - po co w takiej sytuacji to drugie dziecko?
popieram tę opinię 4 nie zgadzam się z tą opinią 4
Jeśli o mnie chodzi to pierwsze nie było planowane i bardzo chciane. Ale po kilku latach dużo się zmieniło i teraz nie wyobrażam sobie życia bez niej i chciałam aby miała rodzeństwo (sama mam 3). To że ciąża była szokiem nie znaczy że nie kocham mojej córki nad zycie, ale musiałam do tego dojrzeć.
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 4
Napisałaś, że pierwszego dziecka "w ogóle niezbyt chcieliście", więc jak to było z tym "chceniem" bo zaprzeczasz sama sobie... Jeśli chodzi o drugie "nadal się zastanawiasz czy to dobry pomysl", mimo, że dziecko ma się zaraz urodzić... Nie mówię, że nie kochasz swoich dzieci ale, że zupełnie nie przemyślałaś tej decyzji, a był to przypadek w Twoim życiu.
popieram tę opinię 6 nie zgadzam się z tą opinią 1
To ciężka decyzja. Ja właśnie zastanawiam się nad drugim bo pierwsze ma już prawie 3 latka. Z racjonalnego punktu widzenia nie powinnam mieć więcej dzieci,(powrót do pracy, małe mieszkanie, pierwsza ciąża z poważnymi komplikacjami z ryzykiem powtórzenia w drugiej,) ale serce podpowiada coś innego. wiem że w zawodzie po tak długiej przerwie nie znajdę pewnie pracy. A mieszkanie większe najwcześniej za 5 lat, teraz mamy 2 pokoje. I tak właśnie sobie myślę i kalkuluje od kilku dni. Niestety u mnie to ostatni moment na decyzję bo już jestem dinozaurem
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 1
Jeśli tylko możesz/chcesz zaplanować ciążę to oczywiście że są pewne dobre momenty w życiu. Takimi momentami u nas było m.in. popracowanie w nowej firmie kilka lat aby ugruntować sobie pozycję i wyrobić doświadczenie, aby mieć, potencjalnie do czego wrócić, dobrym momentem jest gdy macie swoje mieszkanie lub w wynajmowanym masz dobre stosunki z właścicielem, a on jest normalny i nie są dla niego problemem mali lokatorzy, gdy są porobione wyniki badań i wiesz że jesteście z mężem zdrowi, nawet o morfologię obojga chodzi, bo nie każdy bada się systematycznie, gdy ma się stabilną pracę lub taka perspektywę, w przypadku posiadania już jednego dziecka ważna jest różnica wieku, niektórzy chcą mieć z małą inni chcą odczekać jak my (różnica między dziećmi 7 lat) i jest dobrze.
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 0

Nie ma na co czekać. Ja o pierwsze dziecko starałam się 5 lat, trzy ciąże straciłam. Oczywiście większość kobiet nie ma problemów z zajściem w ciążę, ale jeśli pojawi się jakiś problem to naprawdę diagnoza i leczenie trwa czasem lata (tak jak w moim przypadku).
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 0

Też czekałam 5 lat na dziecko i teraz zastanawiam się nad drugim gdyby wszystko poszło sprawnie to będzie 6 lat różnicy. Ale też się boje jak to będzie itp
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0

Wiecie, ja się zastanawiam co to oznacza "dobry moment na dziecko"? Czego Ty autorko wątku potrzebujesz,żeby czuć,że to właściwy moment? Czasami mi się wydaje,że za bardzo chcemy mieć nad wszystkim kontrolę,że chcemy żeby życie toczyło się wg zaplanowanego wg nas scenariusza, a życie bywa nieprzewidywalne i czasami tylko nam się wydaje,że oto mamy nad nim kontrolę. To złudne... oczywiście,że ważny był nasz stan zdrowia, a ja potrzebowałam zbudować sobie poczucie bezpieczeństwa pod postacią własnego mieszkania, stałych dochodów, a przede wszystkim chcialam czuć się dobrze w relacji z moim mężem i wiedzieć,że możemy na sobie polegać i wspierać się bez względu na sytuację. Dzisiaj po trzech podjętych decyzjach dotyczących potomstwa powiedziałabym,że najważniejsza dla mnie jest gotowosc na niespodzianki i elastyczność:-)
Kiedy zdecydowaliśmy się na pierwsze dziecko, oboje mieliśmy pracę na stałe, własne mieszkanie (na kredyt), byliśmy młodzi, zdrowi... Nasze dziecko miało miesiąc kiedy mąż stracił pracę. Szybko znalazł następną,ale jego zarobki były już niższe. Kilka miesięcy później zalali nas sąsiedzi-wszystkie remonty wykonaliśmy przed narodzeniem dziecka tak "żeby nas nic nie zaskoczylo",a tu proszę-tualismy się z półrocznym niemowlakiem po rodzinie przez ponad miesiąc żeby doprowadzić mieszkanie do porządku.
Decyzja nr 2 - świetna praca męża, a i moja sytuacja zawodowa zadawalajaca, przeprowadziliśmy się do wymarzonego domu, dziecko nr 1 zdrowe,my tez-a tak przynajmniej twierdzili lekarze, nadal młodzi (no dobra, stosunkowo nie starzy), ciąża przy pierwszym podejściu. Teraz na pewno będzie idealnie:-) Aż do 15tc kiedy to u męża znaleziono guza, jak się miało okazać w najbliższych tygodniach-złośliwego. Nie pamiętam tej ciąży. Wszystko kręciło się wokół walki z rakiem. Walki,którą wygraliśmy,choć było ciężko.
Decyzja nr 3 - po 5 latach od zakończenia leczenia postanowiliśmy zdecydować się na kolejne dziecko, choć mąż już po 40,a i mi niewiele brakuje. U mnie choroba przewlekla,ale byla zgoda lekarza prowadzacego i ginekologa na ciąże. Dużo wątpliwości i znaków zapytania. 10 lat temu chyba bym nie podjęła takiej decyzji... Jestesmy juz w 5 :-) bez niespodzianek...póki co,ale i na nie jesteśmy gotowi;-)
Bez względu na to kiedy podejmiesz decyzję o potomstwie, o ile ją podejmniesz-bądz gotowa na niespodziewane;-) powodzenia :-)
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 0

Czasem los sam decyduje, czy to dobry moment... O pierwsze dziecko staralismy sie 4 lata. Lekarze nie dawali duzej nadziei, ale udalo sie, z pomoca medycyny. Ciaza rozwijala sie prawidlowo, male komplikacje przy porodzie, ale syn urodzil sie zdrowy i swietnie rozwijal sie przez pierwszy rok zycia. Nie zdazylismy nawet pomyslec o drugim dziecku, a okazalo sie, ze jestem w ciazy. Szok, bo przeciez naturalnie i niespodziewanie, a niby nie mozna... jednak nie udalo sie, poronilam. Okropny bol, ukladanie zycia na nowo. Ale na szczescie mamy jedno dziecko, moze przyjdzie czas, ze postaramy sie o drugie. Uplynely trzy lata, strata nadal boli, ale moze jednak? Prawie podjelismy decyzje, a okazalo sie, ze z naszym szczesliwym jedynakiem nie do konca jest wszystko w porzadku. Diagnoza - zespol Aspergera, raczej lagodna odmiana, ale boimy sie, co bedzie dalej. Wymaga duzo pracy, cierpliwosci, terapii. Nadal myslimy o drugim dziecku, nie chcemy zeby byl jedynakiem, bo moze rodzenstwo pozytywnie wplyneloby na jego rozwoj. Czy dalibysmy sobie rade, czy raczej poswiecic caly czas jednemu dziecko, bo wlasnie naszej uwagi i milosci najbardziej potrzebuje? Mozna czuc sie gotowym, tak jak ja zawsze czulam, ze chce i dam rade. Zycie jednak pisze swoje scenariusze i zaskakuje nas, nawet jesli mamy wszystko dobrze zaplanowane. Powodzenia w podejmowaniu decyzji!
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
do góry