Widok

Czy musicie płacić całą kwotę czesnego za prywatne przedszkole zamknięte przez koronawirusa?

Temat dostępny też na forum: Rodzina i dziecko
Jak w temacie. Jak jest w przedszkolach czy żłobkach waszych dzieci? U nas okazuje się, że będziemy musieli normalnie zapłacić mimo, że przedszkole zamknięte. Prowadzimy z mężem działalność, którą ze względu na sytuację musimy zawiesić, więc nie zarabiamy, a przedszkole musimy normalnie opłacać. Jak dla mnie to bzdura. Co mówi prawo? Ktoś się orientuje?
popieram tę opinię 4 nie zgadzam się z tą opinią 0

Pomyśl o tym, że właściciel tego prywatnego przedszkola również prowadzi działalność, którą musi zawiesić. I musi też opłacić pracownikow, czynsz itd. Sytuacja jest kryzysowa i trudna dla wszystkich.
popieram tę opinię 4 nie zgadzam się z tą opinią 7

U nas podobnie- przedszkole prywatne, czesne płacimy normalnie. My też musieliśmy zawiesić z Mężem działalność- nie zarabiamy, za to mamy oszczędności. Jednak ja uważam, że sytuacja jest wyjątkowa i akceptuję wszystkie ustalenia, zakazy i nakazy, no trudno...
popieram tę opinię 4 nie zgadzam się z tą opinią 5

Uważam, że w takiej sytuacji powinna być pomniejszona opłata. Rozumiem, że właściciel musi opłacić czynsz, pracowników i podatki, ale też na tym sporo zarabia. Teraz wiadomo, że opłat ma mniej, bo pracownikom daje tylko "gołe" pensje bez dodatków, mniej zapłaci za media, odpadają zajęcia dodatkowe, miasto pewnie też coś dopłaca. Rodzice są w ciężkim położeniu i dla dzieci muszą zorganizować inną opiekę, więc trzeba wypracować jakiś kompromis. Tymczasem dostaliśmy tylko suchą wiadomość, że mamy płacić całość, nawet jeśli przedszkole będzie zamknięte i jeszcze przytoczony jakiś wyrok sądu. Trochę to niesmaczne moim zdaniem, bo jeśli potrwa to miesiąc to pół biedy, ale jeśli kilka miesięcy mam płacić 800 zł za nic to trochę lipa.
popieram tę opinię 10 nie zgadzam się z tą opinią 3

Właściciel przedszkola prywatnego dostaje z gminy dofinansowanie za każde dziecko z którym ma umowę o opiekę.Jest to około 600 zł za przedszkole 350 za żłobek.Wiec póki ma z Wami umowę to ma do dochód gwarantowany.Uwazsm że opłata powinna być obniżona,jeśli rozwiążecie umowę to nic nie będzie dostawał a tak to dostaje z gminy .
popieram tę opinię 9 nie zgadzam się z tą opinią 0

za żłobek nic nie otrzymują z gminy, tylko za przedszkole i punkty przedszkolne.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 1

Nie wiem skąd masz informacje o takich kwotach, bo są one z księżyca. Do żłobków nikt i nic nie dopłata, to rodzice dostają bon żłobkowy. I teraz kwestia czy dofinansowanie z gminy będzie?
Kurcze ludzie nie widzieliście co podpisujecie?
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 4

A możesz potwierdzić to jakimś linkiem? Zapisem prawnym?
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0

W umowach rodzic-przedszkole infromacja o dotacjach pojawia sie najczesciej w przypadku, gdy rodzic musi podpisac zgodę na przekazanie informacji objetych restrykcjami RODO do placówki odpowiedniego urzędu miejskiego w celu otrzymania dotacji dla przedszkola. Zatem jesli rodzic umie czytac to wlasnie z podpisywanej umowy dowiaduje sie o dotacjach dla przedszkoli, które sa środkami gwarantowanymi przeznaczonymi na utrzymanie przedszkola chocby i w stanie wojennym. Przykładowe sumy podstawowych kwot dotacji dla przedszkoli okresla art.12 ust 1 oraz art.89d ust 1 ustawy o systemie oświaty i nie są to kwoty małe.
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 0

Rozwiązaniem tak postawionej sprawy jest natychmiastowe wypowiedzenie umowy z przedszkolem. Jesli władze danego przedszkola w taki bezpardonowy sposob rozwiazują konflikty to nalezy zagrac ich metodami. Weikszosc umow rodzic-przedszkole ma 2 miesieczny okres wypowiedzenia, jesli przed upływem tego okresu przedszkole zostanie spowrotem przywrocone do zycia mozna cofnac wypowiedzenia (jako konsument wypowiadajacy umowę mają panstwo do tego prawo, by w taki sposob traktowac swoje wypowiedzenia). Jesli obiekt edukacyjny nie zostanie reaktywowany macie panstwo podstawe do złozenia sprawy cywilnej przeciwko przedszkolu o zwrot nienaleznie pobranego wynagrodzenia za niewykonane zgodnie z umową usługi pedagogiczne (plus koszty wstepne do przedszkola).
popieram tę opinię 5 nie zgadzam się z tą opinią 1

Niestety ale tak.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 2

Połowę płacimy, aby to się utrzymało.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0

Zacznijmy od podstawy prawnej.

art. 495 kc
§ 1.
Jeżeli jedno ze świadczeń wzajemnych stało się niemożliwe wskutek okoliczności, za które żadna ze stron odpowiedzialności nie ponosi, strona, która miała to świadczenie spełnić, nie może żądać świadczenia wzajemnego, a w wypadku, gdy je już otrzymała, obowiązana jest do zwrotu według przepisów o bezpodstawnym wzbogaceniu.
§ 2.
Jeżeli świadczenie jednej ze stron stało się niemożliwe tylko częściowo, strona ta traci prawo do odpowiedniej części świadczenia wzajemnego. Jednakże druga strona może od umowy odstąpić, jeżeli wykonanie częściowe nie miałoby dla niej znaczenia ze względu na właściwości zobowiązania albo ze względu na zamierzony przez tę stronę cel umowy, wiadomy stronie, której świadczenie stało się częściowo niemożliwe.

Wiekszosc widzianych przez mnie umów rodzic-przedszkole to naszpikowane niedozwolonymi klauzulami nic nie warte w przypadku sprawy sądowej świstki. Wiele zalezy od tresci takiej umowy, ale najwazniejszy jest istniejący zapis o takiej lub podobnej tresci: "w sprawach nieuregulowanych niniejsza umową mają zastosowanie przepisy kodeksy cywilnego..." Tenże zapis to przysłowiowy strzał w kolano zarządcy danego przedszkola/złobka w przypadku, gdy do konstruowania umowy wziął lebiegę umysłowego a nie fachowca z referencjami. Wiekszosc umów nie ma zadnych zapisów o mozliwosci rozwiązania umowy w przypadku niezawinionych dwustronnie zdarzen skutkujących zamknieciem danego obiektu tj. ma to miejsce teraz w przypadku narzuconego z góry nakazu zamkniecia obiektów edukacyjnych przez rząd. I tutaj wlasnie zgodnie, ze strzałem w kolano przychodzą w/w zapisy kodeksu cywilnego.
Mało tego w 2006 roku UOKiK otrzymał całą serię zgłoszeń umów cywilnoprawnych typu rodzic-przedszkole. Według arbitrazu UOKiK wynagrodzenia zawarte w umowach w takich przypadkach przedszkolom nie należą się. I to w zasadzie cała odpowiedz na pytanie: płacic czy nie płacic.
Prawo w takim przypadku stoi po stronie rodzica, naciski i szantaże zarządów przedszkoli są nieuprawnione, ak jakby płacic komus za ochronę obiektu i zostac okradzionym w biały dzien. Oczywiscie można próbowac podjąc partnerską dyskusję na temat podjęcia wspolodpowiedzialnosci za istniejący problem, ale musi to byc dyskusja dwustronna i sprawiedliwa dla kazdej strony, w kazdym innym przypadku nalezy zaprzestac opłat.
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 1

Problem będzie jak przedszkola padną. Powiedzmy w maju trzeba będzie wrócić do pracy, może w czerwcu a dla części dzieci nie będzie placówek, bo prywatne będą zamknięte z powodu bankructwa. Oj wtedy będą żale. Myślicie czasem w ten sposób?
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 5

Jak padną to powstaną nowe, bo jest to dobry biznes.
U nas też przyszła sucha wiadomość, że mamy płacić całość bo się należy. Ja mogłabym zapłacić jakąś część z dobrej woli, gdyby właścicielka próbowała się dogadać, ale skoro ona postawiła w ten sposób sprawę to poprosiliśmy o interpretację radcę prawnego i otrzymaliśmy popartą przepisami prawa odpowiedź, że jesteśmy zwolnieni z opłaty.
My też prowadzimy swoje firmy, które w tym momencie przynoszą straty, mimo to do głowy by mi nie przyszło, żeby do naszych klientów pisać, że mają nam nadal płacić, chociaż usługa nie jest świadczona, ale jesteśmy w gotowości tylko nie mamy warunków. Nie wiem jak długo ta sytuacja potrwa, oszczędności się kiedyś skończą, więc dlaczego miałabym pompować kasę w przedszkole, które wtedy nie dość, że nie straci to jeszcze zyska, bo kosztów ma o wiele mniej, niż w okresie, gdy dzieci do niego uczęszczają.
popieram tę opinię 7 nie zgadzam się z tą opinią 2

A czy Wasze przedszkola nie prowadzą zajęć online? bo przedszkole synka przysyła nam codziennie ogrom ciekawych materiałów do nauki i zabawy, panie nagrywają filmiki, kontaktują się z dziećmi, a dzieci z orzeczeniami mają dodatkowe wsparcie pań wspomagających i terapeutów. Widząc ogrom ich pracy i starań, zwyczajnie wstyd by było żądać czegokolwiek. Dzieciaki muszą gdzieś wrócić, i dobrze żeby wróciły do miejsca, w którym czują się bezpiecznie!
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 9

Moj syn ma 14 miesięcy, nie potrafi jeszcze mówić więc zajęcia online nie mają sensu. A filmik na youtube to sobie mogę obejrzeć z dzieckiem za darmo, nie trzeba płacić 1000zł miesięcznie
popieram tę opinię 8 nie zgadzam się z tą opinią 2

Inne tematy z forum Rodzina i dziecko bez ogłoszeń

mięczak zakaźny - dermatolog (37 odpowiedzi)

Dziewczyny poradźcie mały ma mięczaka zakaźnego - 5 czerwonych kropek, dermatolog powiedziała, ze...

jakie ubranka na początek? (28 odpowiedzi)

w jakie ubranka ubierałyście swoje maluchy na początku? ja myslałam o kaftaniku i śpiochach +...

wzdecia (27 odpowiedzi)

Dziewczyny od 3 dni juz nie wymiotuje ale mam coraz gorsze wzdecia i czuje jakby mi mialo zoladek...

do góry