Widok
FLOWER GIRL
Marzy mi się już od dawna, żeby na moim ślubie małe śliczniutkie dziewczynki z rodzinki ubrane w podobne sukienusie do mojej, albo niosły welon, jeśli będę miała długi, albo rzucały płatkami róż. Uważam, że wygląda to uroczo. Niejedna z Was pewnie powie, że to takie amerykańskie i nie bardzo, ale ten zwyczaj bardzo mi się podoba. Jeśli się natknięcie na jakieś ładne zdjęcia sukienusi, albo akcesorii dla dziewczynek z kwiatkami, to proszę wklejajcie :).
Ja tez chialam zaangazowac mojego chrzesniaka do niesienia poduszeczki z obraczkami. Ale nie wiem czy nie jest jeszce toche za maly - w marcu skonczy dopiero 3 latka, wiec moze nie bedzie na tyle odwazny by isc przez caly kosciol, a tlum gosci bedzie sie na niego patrzal. Jeszce gdzies ucieknie z tymi obraczkami i wtedy dopiero bedzie zonk!!!
no tak:( słodkich dziewczynek to u mnie niestety nie ma, chłopcami obrodziło:)
odnośnie niesienia obrączek przez chrześniaka, też mi to przyszło do głowy.. tylko jak miałoby to wyglądać? w odpowiednim momencie chłopiec wychodzi z ławki i podaje obrączki księdzu? czy może musi mieć specjalne miejsce a obrączki podać świadkowi?
odnośnie niesienia obrączek przez chrześniaka, też mi to przyszło do głowy.. tylko jak miałoby to wyglądać? w odpowiednim momencie chłopiec wychodzi z ławki i podaje obrączki księdzu? czy może musi mieć specjalne miejsce a obrączki podać świadkowi?
Belle - specjalne wynajęcie dzieci tylko po to, żeby posypały kwiatkami, to juz lekka przesada, co innego gdy ma się z Rodziny śliczne maleństwa i to one idą przed nami i sypia kwiatkami :). Obcych dzieci na swoim ślubie bym nie chciała. Jestem w tak dobrej sytuacji, że mam w Rodzinie 3 cudowne maleńkie Dziewczyni i jednego urwisa. Na pewno Ich zatrudnię na mój slub - myślę, że będą bardzo dumni z pełnionych obowiązków.
Della, to jest tak, że goście rzucają czym mają ;-) najczęściej mają drobnaiki w kieszeniach ..... ale to mi się średnio widzi, najlepiej po prostu zapewnić gościom małe koszyczki z ryżem ;) albo jak jest w tradycji polskiej - jakims zbożem..... można też sypac confetti......
tylko weź to wszytko potem wyzbieraj (długimi paznokciami z ziemi - pieniążki) albo wytrzep ( z dekoltu, włosów itd)...
ja z chęcią wybiore bańki mydlanie i zimne ognie ;-) ale nie mam wpływu na to czym goście zechcą mnie posypać...
tylko weź to wszytko potem wyzbieraj (długimi paznokciami z ziemi - pieniążki) albo wytrzep ( z dekoltu, włosów itd)...
ja z chęcią wybiore bańki mydlanie i zimne ognie ;-) ale nie mam wpływu na to czym goście zechcą mnie posypać...
My także stwierdziliśmy, że najbardziej podobaja nam sie płatki róż i bańki mydlane...I pewnie sami wczesnie zapewnimy Gosciom, albo jedno, albo drugie, żeby miec pewność, że nie dostane przez pomyłkę 2-złotówka w oko :). wogóle te drobniaki zbierane z ziemi średnio nam się widzą, szczególnie jak u mojej koleżanki Jej mama 3 lata zbierała 1-groszówki i potem je wszytskie 9 cały kosz) na młodych wyrzuciła :)) mieli duuuuuuuuuużo zbierania :)))
Della napisał(a):
... > jak u mojej
> koleżanki Jej mama 3 lata zbierała 1-groszówki i potem je
> wszytskie 9 cały kosz) na młodych wyrzuciła :)) mieli
> duuuuuuuuuużo zbierania :)))
ło matko.. tragedia :-P
Ja też myślałam o bańkach, ale czy one nie będą plamić sukni?
Może już lepsze płatki róż, tylko skąd ich wziąć tyle, by był efekt?
... > jak u mojej
> koleżanki Jej mama 3 lata zbierała 1-groszówki i potem je
> wszytskie 9 cały kosz) na młodych wyrzuciła :)) mieli
> duuuuuuuuuużo zbierania :)))
ło matko.. tragedia :-P
Ja też myślałam o bańkach, ale czy one nie będą plamić sukni?
Może już lepsze płatki róż, tylko skąd ich wziąć tyle, by był efekt?
Pozdrawiam
Alice -mężatka :-)
Alice -mężatka :-)
Alice - wydaje mi się, że albo poprosic pobliskie kwiaciarnie, żeby zbierały kwiaciarki płatki " z odrzutu", albo samemu pojechac na giełdę kwiatową i tam popytać, a na pewno dostaniecie całe mnóstwo i pewnie za grosze :))
A do puszczania baniek mydlanych, to w hurtownii dzieciecej kupić 30 pojemniczków z płynem i na pewno efekt bedzie jeszcze bardziej piorunujacy, a czy nie brudza - tego nie wiem - wydaje mi się, że nawet jeśli cos by zostało, to na raczej prawie niewidoczne...
A do puszczania baniek mydlanych, to w hurtownii dzieciecej kupić 30 pojemniczków z płynem i na pewno efekt bedzie jeszcze bardziej piorunujacy, a czy nie brudza - tego nie wiem - wydaje mi się, że nawet jeśli cos by zostało, to na raczej prawie niewidoczne...
no tak:( słodkich dziewczynek to u mnie niestety nie ma, chłopcami obrodziło:)
odnośnie niesienia obrączek przez chrześniaka, też mi to przyszło do głowy.. tylko jak miałoby to wyglądać? w odpowiednim momencie chłopiec wychodzi z ławki i podaje obrączki księdzu? czy może musi mieć specjalne miejsce a obrączki podać świadkowi?
odnośnie niesienia obrączek przez chrześniaka, też mi to przyszło do głowy.. tylko jak miałoby to wyglądać? w odpowiednim momencie chłopiec wychodzi z ławki i podaje obrączki księdzu? czy może musi mieć specjalne miejsce a obrączki podać świadkowi?
Moja "flowergirl" niosła obrączki przede mną i mojego męża tatą, który mnie prowadził do ołtarza. Usiadła w ławce, a jak przyszedł moment poświęcenia obrączek to podała je księdzu. A co do płatków to ja zebrałam płatki dzikich róż, których całe mnóstwo kwitnie już od czerwca np na Westerplatte, czy innej plaży. Troszke się ususzyły, ale aby nie straciły koloru trzeba je trzymać w wilgotnym miejscu i równo rozłożone.
U mnie bedą 2 słodkie Bartanice - 7-mio i 3-letnia, Siostrzeniec 12-letni oraz dwóch Bartanków bliźniaków niespełna 3miesięcznych :) Także Opiekunkę na lipiec poszukuję :).
Dziewczynkom chcę uszyć miniaturowe odpowiedniczki mojej sukienki *przynajmniej kolorystycznie, niekoniecznie krojem odpowiedniki), dla Siostrzeńca muszkę w tym samym kolorze.
Dziewczynkom chcę uszyć miniaturowe odpowiedniczki mojej sukienki *przynajmniej kolorystycznie, niekoniecznie krojem odpowiedniki), dla Siostrzeńca muszkę w tym samym kolorze.


























