Widok

Realna przypadkowa znajomość

Witam, czy ktoś z was, miał w swoim życiu taką przygodę, że poznał kochanka w życiu codziennym pomijając pracę, imprezy i wydarzenia, w których można poznac potencjalną drugą połowę lub kochanka.
Tylko np: na cpn, na przystanku itp. Spotkaliscie się i widzieliście że pójdziecie zaraz do łóżka lub się pocałujecie i coś w tym stylu, wiem że brzmi to trochę jak z filmu no ale, może komuś się przydarzyło coś takiego, z chęcią się dowiem i z chęcią również dowiem się, czy ktoś chciał, by coś takiego go spotkało ?
popieram tę opinię 5 nie zgadzam się z tą opinią 5

Zdarzyło mi się to kilkukrotnie, zatem jest jak najbardziej możliwe. Trzymam kciuki ;)

Za jakiś czas zobaczymy cię w wątku podobnym do tego:
https://forum.trojmiasto.pl/Badania-na-choroby-weneryczne-t761535,1,50.html
popieram tę opinię 8 nie zgadzam się z tą opinią 4

Być może znajdziecie mnie w tej kategorii, lubię zadawać pytania na wielu płaszczyznach ;)
A tak do rzeczy i czysto teoretycznie, nie że się tłumacze, zadałam pytanie a nie opowiadam o mało realnych w tych czasach"fantazjach erotycznych" wyżej opisanego typu
popieram tę opinię 5 nie zgadzam się z tą opinią 2

jestem chetny
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
W bibliotece między półką z książkami kucharskimi a najnowszymi wydaniami Kamasutry. Nie no a tak całkiem serio to znam przypadek obcych sobie ludzi,ktorych zirytował w tramwaju pewien awanturujący się człowiek i tak się historia potoczyła,ze umówili się na kawę a dzisiaj sa małżeństwem :)
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 1
Więce jednak takie sytuacje się zdarzają, fajnie że ktoś ma na ten temat coś mądrego do powiedzenia a nie tylko osadzanie z góry i mierzenie innych swoją miarą :)
Nie odbiegając zbyt daleko od tematu, ciekawa historia o której nie usłyszy się raczej na co dzień :)
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0

https://www.menshealth.com/sex-women/a19532949/kama-sutra-sex-positions/
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Temat bardzo mi się spodobał:)
Choć nie znam takiego przypadku - a na tle i nnych wydaje mi się że nie interesuję się specjalnie swoim otoczeniem - więc nie dopytuję o to jak ludzie się poznali ani o ich wcześniejsze epizodyczne przygody, to jestem zdania że jest to możliwe.

Ale.. po za "chemią" i "błyskiem w okach" trzeba by przełamać nie mały strach, otworzyć się, zaufać, i być na tyle świadomym siebie żeby trzezwo wyobrazić sobie jutro i się na to zgodzić lub nie.

Wyzwolone staruszki spełniają kryteria :)
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 0

Cieszę się, że temat się podoba :)
Faktycznie jest w tym racja, trzeba nie małej odwagi, aby wyjść z inicjatywą i postawić ten pierwszy krok w tym właśnie kierunku ;)
A też myśl mnie przeszła, że wyzwolonym staruszkom znacznie łatwiej o taki kontakt :)
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 1

Oni zwłaszcza muszą się spieszyć :)
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 1

Hehe nie znasz dnia ani godziny :)
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 0

Staruszki w mojej ocenie mają już trochę życia za sobą, wiedzą więcej, mniej ich zaskakuję, dzieci odchowane (jeśli były - żeby Ci co nie maja się nie poczuli że pominałem) - co tu niby robić. Ci co słuchają M station to raczej "straceni", ale reszta może, może, korzysta sobie z życia :_)

No i wydaję się że chciałbym żeby coś takiego mnie spotkało, chciałbym też wtedy żeby myślenie o dzisiątkach rzeczy jakie mogą pójść nie tak nie przyczyniły się do natychmiastowej ucieczki. Mam też nadzieję że powiedzenie "strach ma wielkie oczy" - to jest prawda.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0

"Staruszki"? Czyli? Rozumiem, że już 40-latki to wg Ciebie staruszki? Bo mają dzieci odchowane?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Kiedy pisałem to o staruszkach, odnosiłem się miedzy innymi do "Oni zwłaszcza muszą się spieszyć" zatem w głowie miałem raczej seks "pomarszczonych gruszek", dużo wolnego czasu, sanatoria i jesień życia.
Ty idziesz sobie do pracy a w światku seniorów.. też pracują, hyhy :-)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

"....i widzieliście że pójdziecie zaraz do łóżka ..." - no faceci mają tak często nawet bardzo często, ale żeby nie być za chwilę rozczarowanym to też bardzo często się powstrzymują , a jak już nie mogą się powstrzymać i robią pierwszy krok w tym kierunku to okazuje się że są zboczonymi chamami ;]
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 0

No tak, ty coś o tym wiesz xD
Za to jak kobieta otwarcie mówi o swoich potrzebach, do czego panowie tak bardzo zachęcają to od razu komentarz,że łatwa, zbyt wyzwolona i wyuzdana.
popieram tę opinię 4 nie zgadzam się z tą opinią 0

no, ba nie od dziś wiadomo że idealna kobieta to dziewica z 10 letnim doświadczeniem xD
popieram tę opinię 6 nie zgadzam się z tą opinią 0

A ja durna myślałam,że idealna to ta, która otwiera buzię tylko po to żeby można ją było zakneblować :p
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0

To się nie wyklucza, to jest właśnie to zdobyte doświadczenie xD
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 0

Cholibka.
Wygooglowalam, są operacje zaszycia tu i ówdzie. Chyba w takim razie powinnam się przejść xD
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

chcesz być idealna ? ;p ok , ale to nie powoduje że każdy napotkany partner staje się idealny ;P chyba że przez szczęście rozumiesz zadowolenie drugiej strony ;]

P.S. cobyś nie zrobiła to nie da się tego powtarzać bez końca ;D
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0

Bynajmniej, mi tak daleko do samego "i", nie wspominając już o dalszej części tego slowa, że może przynajmniej to mnie jakoś przybliży xD

A tak całkiem serio mówiąc to zadowolenie drugiej strony jest dla mnie ogromnie ważne. To przejawia się nawet w tym,że prezenty lubię bardziej dawać niż dostawać :)
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0

A tak całkiem serio mówiąc to niektórzy partnerzy mogą za dobrze nie przyjmować takiego "rozdawania prezentów" na lewo i prawo ;]
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Ja to tylko na prawo rozdaje xD lewactwo mnie nie interesuje :D
O normalnych prezentach mówię, nie o tych co tam się chowają między wierszami :p
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Właśnie też mi się tak wydaje, bo niektóre kobiety nawet jeśli chciały by odwzajemnić tą "chęć", pomyślą w ten sposób jaki napisała ciachozkremem , że są po prostu łatwe i hmm powstrzymują się od chęci zaszalenia ten jeden raz :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Takie realne przypadkowe znajomości się zdarzają jednak w moim przypadku kończyło się większym lub mniejszym rozczarowaniem....
Zazwyczaj rozczarowanie zaczyna się gdy taki piękny, dobrze zbudowany, przystojny, zadbany (oh i ah) facet zacznie mówić
Jak ja wtedy żałuję że nie ma w życiu przycisku cofnij i wycisz. Bo chemia jest, okoliczności są a można to bezczelnie popsuć :p
To co najbardziej podnieca kobiety w facecie to inteligencja, poczucie humoru i takt.
Jak tego zabraknie to pożądanie spada automatycznie do zera. Jakby to facet powiedział "wszystko opada"
Jak byłam piękna, młoda i wolna to nie miałam nic przeciwko takim porywom, szkoda że nie miałam więcej wolnego czasu a i takie porywy nie są czymś, co często się zdarza. Żadna sytuacja nie zakończyła się w alkowie bo oprócz pożądania człowiek ma też rozum, którego powinien użyć bardziej przed niż zamiast. W takiej sytuacji kiedy nic o sobie nie wiemy namietny buziak to jest maks co może się stać.
Sypialnie z nieznajomym to nie jest dobry pomysł
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0

...a co mają dopiero powiedzieć faceci ? łatwiej trafić na ptaka DoDo niż inteligentną modelkę z erudycją i chętną na seks ;D

... dlatego często obniżamy wymagania i zazwyczaj kobietom wystarcza że jest bogaty, a facetom że ma wygląd modelki (przynajmniej na jakiś czas wystarcza , do czasu aż przestanie ) ;P

P.S. "Sypialnie z nieznajomym to nie jest dobry pomysł" - rozumiem że miało być sypianie.... pod pojęciem sypianie to rozumie się już chyba jakąś formę seksu regularnego nie jednorazowego ?! , a jak decydujesz się na kolejny to chyba z trochę innych powodów niż chwilowe zaspokojenie chuci ;P
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Kocio przecież nadal jesteś piękna i młoda :-*

Wdr wcale nie tak ciężko trafić na piękną,inteligentna kobiete, o figurze modelki...tylko one po prostu może do ciebie nie lgną xD

Sypianie z nieznajomymi to liczba mnoga jednorazowych przygód z różnymi ludźmi :p
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 0

Ja bym określił to jako "Seks z nieznajomymi" , a nie "sypianie z nieznajomym" ;P

@"... nie lgną xD" - ... nie wiedzą co tracą ;D
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Wiedzą ale są zbyt speszone żeby podejść :-D
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

A jest taka opcja że wszystkie te problemy z naganną oceną postępowania, sami sobie wystawiacie? A samego otoczenia to w zasadzie nie obchodzi?

nie spotkałem nikogo (face-to-face) kto oceniłby zachowanie drugiego człowieka negatywnie: żadnego puszczania się, łatwych dziewczyn, chamskich zboków (po za klubami i przy alkoholu). Albo to wszytko wypieram z pamięci albo za mało wychodzę z domu albo jeszcze coś, albo to co napisałem wyżej.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0

ogólnie w miarę możliwości nie brałbym wszelkich stereotypów na wiarę. "to jest moje zycie" i wystarczajaco je już spieprzyłem udając że nie przejmuję się "oczywistym" zdaniem innych. udając że wiem podczas gdy nie wiedziałem i zwykłe przemilczenie pozwalało gładko żyć sobie dalej.

uśmieszek na koniec :)
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0

wdr jak zawsze czujny, oczywiście miało być sypianie, liczba mnogajak dobrze ciacho zauważyła
dzięki ciacho za miłe słowo

Odradzanie sypialnia z nieznajomym ma raczej wydźwięk czysto praktyczny, nie moralny
Bo moralnie nie widzę nic złego w uprawianiu miłości przez dwie dorosłe osóby o ile wiedzą co czynią

Ten wątek jest raczej o uleganiu czy nieuleganiu swoim pierwotnym instynktom
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0

Przyznaję bez bicia,że czasem ulegam pierwotnym instynktom kiedy widzę kawałek dobrego mięsa... I rzucam się na nie jak lew na antylopę ;p
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
Oj, zdarzyło mi się całkiem niedawno. On, ciemnooki, piękny jak słoneczny poranek. Serce mi podskoczyło. Ale, co to? Patrzę bliżej, łupież na koszulce?!! No i prysły zmysły:-)) Odchodzę z żalem, ale jeszcze mój wzrok pada na dżinsy w stylu amerykańskim, więziennym z krokiem zbliżającym się w okolice kolan. Rety! Uciekać!!
A tak na serio. Zdarzały mi się takie sytuacje, że wystarczyło spojrzenie i...ale umysł czujny, roztaczał natychmiast uroki zbliżającej się "jesieni średniowiecza" jeżeli spróbuję ulec chwili. I po ptakach:-)))
Widać jednak, to nie były ani "te chwile", ani " ten mężczyzna":-)))
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0

Ja miałam w życiu właśnie taki przypadek, jednak z odwrotnym skutkiem Na studiach licencjackich wpadł mi w oko kolega z innej specjalności, czasem mieliśmy wykłady razem, czasem po prostu mijaliśmy się na korytarzu.
Z jego spojrzenia wynikało, że ja również wpadłam mu w oko i za każdym razem jak się widzieliśmy czułam jakąś "magiczną nić". On był zbyt nieśmiały, by zagadać lub po prostu był już "zaklepany" przez kogoś innego...skończyliśmy szkolę i po paru latach wpadliśmy na siebie...gdzie? oczywiście w szkole...tym razem w szkole naszych dzieci...po paru latach reakcja była dokładnie taka sama. Przeszywający dreszczyk i nieśmiałe spojrzenia. Niestety na tym się zawsze kończyło...On ma rodzinę, ja niedawno też się poukładałam. Często o nim myślę, marzę, czuję gdzieś w podświadomości, że bylibyśmy razem szczęśliwi...jednak pozostaje to w sferze marzeń i pewnie pozostanie tam na zawsze...smutne prawda? :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 1

Dlaczego smutne? Raczej fajnie sobie tak pogdybać...co by było gdyby....
A prawda jest taka, że pewnie okazało by się że jest beznadziejny w te klocki, albo że się nie dogadujecie bo macie różne charaktery...
To jest właśnie pułapka wyidealizowanych obrazów i konfrontacja naszych wyobrażeń z rzeczywistością
Bywa nieprzyjemna- taki trochę "syndrom paryski"
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 0

An, nie smutne tylko prawdziwe :)
Brak odwagi to często norma przy takich okolicznościach, nie spróbowało żadne z was pierwszego kroku i pewnie oboje będziecie o sobie myśleć/marzyc, chyba że zdarzy się taka sytuacja, w której się znajdziecie, że w końcu któreś zrobi pierwszy krok i zdarzy się to o czym cały czas podświadomie myślisz :) choć teraz jest to o tyle trudniejsze, że wasze życie jest już po układane i jak by poszło coś nie tak to Ty jak i on mogli byście żałować swojej decyzji . Ale jak to się mówi pomarzyć zawsze można :)
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
Witaj. Ja wierzę w takie sytuacje aczkolwiek mi się niestety jeszcze nie przytrafiła. Może to zmienisz? Pozdrawiam
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
Piotrdyskretny, jak Cię kiedyś zobaczę to, to zmienię :P
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Październikowa jesteś jedną z niewielu osób która rozpoczęła wątek i... dalej w nim czestniczy :-)
Ja napiszę troche z innej mańki a mianowicie - mi się przydarzyła miłość od pierwszego wrażenia. Kumpela mnie zaprosiła na imprezę i usiedliśmy przy stole z jej koleżanką i wyszedłem z tamtąd z tą koleżanką odprowadzając Ją przez bastiony (teraz Hewelianum) do domu.
Jeden taniec i... kuniec ;-)
popieram tę opinię 4 nie zgadzam się z tą opinią 0
To się cieszę że jestem jedną z niewielu, szczęśliwy facecie
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Nie wiem dlaczego ale tylko pierwsza część mojej wiadomości się wyświetliła ..
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

nawias kwadratowy ?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Zatem zdradz mi w jakiej okolicy przebywasz to będziemy mieli większą szansę spełnić nasze marzenia
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Zdarzyło mi się to.Sprawa jest w toku:-) Trwa to jakiś rok.Broniłam się jak mogłam przed tym,ale pewnego dnia stało się.Wystarczyło jedno odwzajemnione spojrzenie i wszystko było jasne.Narazie na spojrzeniach się kończy,ale jest to tak silne uczucie,że...prawie męczące.
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 0

Jeśli sprawa jest w toku, to czekam razem z Tobą na dalszy rozwój wydarzeń, może jak się wydarzy coś więcej to zdradzisz nam rąbka tajemnicy ;)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Nie jestem pewna czy sprawa się rozwinie.Obydwoje jesteśmy w związkach mniej lub bardziej szczęśliwych.Może gdyby nie to,to już dawno płonęlibyśmy w miłosnych uniesieniach.A tak...trzeba walczyć z porywami namiętności.Ech życie!
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 0

Chyba jednak to jest ponad moje poczucie abstrakcji zeby być szczęśliwym w związku i chcieć z kimś płonąć w miłosnych uniesieniach...
A może zwyczajnie już się starzeje xD
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0

Masz cię.Ale to nie jest tak,że ucinam jeden związek i automatycznie wskakuje do drugiego.Potrzeba czasu na zrozumienie,obserwacje i decyzje.Nie jestem jeszcze pewna czy chcę ratować mój teraźniejszy związek czy dać sobie spokój.
Poza tym jeśli dam zielone światło drugiej osobie to nie chciałabym,żeby znów zakończyło się to po pewnym czasie rutyną,milczeniem i oschłością.Takie nasze chwilowe spojrzenia wypełnione są porządaniem i namiętnością.I to jest o wiele przyjemniejsze niż nuda w związku:-)
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 0

Miało być -masz rację.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Walczyć z czym? Z pożądaniem, zauroczeniem? Bo przecież to jeszcze nie miłość:-)
Wielu ludzi myli seks, pożądanie, zauroczenie z miłością. One mogą być wstępem do miłości, ale nie muszą:-)
Seks to seks, może być fajny, ale pozbawiony miłości nie ma nic wspólnego z miłosnymi uniesieniami. Miłosne uniesienia są wtedy, kiedy jest miłość między dwojgiem ludzi, a seks jest jej dopełnieniem. Ale to tylko moje zdanie:-)
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 0

Nie tylko Twoje,moje też.Nie mylę miłości z pożądaniem.Bo to jest tylko pożądanie.I wiem,że gdyby stworzyła się taka sytuacja,która pozwoliłaby nam być blisko,to by były cudowne chwile.Jestem pewna,że nie zawiodłabym się jeśli chodzi o chwile namiętności czy o seks po prostu jak kto woli :-) Obawiam się tego,żeby to nie przerodziło się w nic więcej.
Broniłam się przed tym,bo chciałam mieć święty spokój.Ot,tak po prostu.Żyć sobie bez uniesień,bez natarczywych myśli.Ale nie dałam rady :-)
popieram tę opinię 5 nie zgadzam się z tą opinią 0

Współczuję Ci. Wiem jak natrętne i obsesyjne potrafi być takie pragnienie, jak trudno z nim walczyć. Kurcze, jakie to wszystko jest trudne. Nie każdy wybór bywa zły, ale zawsze wiąże się z ryzykiem, że skrzywdzimy innych albo siebie.
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 0

"zawsze wiąże się z tym że skrzywdzimy innych lub siebie" - bardzo trafne - to fakt - ale w dzisiejszych czasach (zresztą chyba zawsze tak było) to kto na to patrzy ;-)? Większość jest myśli że jak okazja to... dawaj a potem najczęściej mówi się "no co? czego się czepiasz - zdarza się!" - ciąża, rozczarowanie, ośmieszenie itd.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0

Ale czasem lepiej pozostawić ten niedosyt. Jakiś czas temu podobnież płonęłam z pożądania, jakby to poetycko nie brzmiało xD też jakas taka chwilowa fascynacja, ten wzrok, mowa ciala....no wiadomo o co chodzi ale jak przyszło co do czego to okazało się,że facet totalna klapa i w zasadzie wycofałam się w połowie bo uznałam,że miałabym nawet większy niesmak jakbym dokończyła...

A szkoda bo świetnym kumplem był i właśnie to pożądanie zabiło niestety bardzo fajną relację. Ale może potrzebowałam takiej lekcji ;)
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 0

No właśnie Ciacho :-)
Lepiej nie iść na całość i nie kombinować tylko z seksem i innymi przyjemnościami bo... można stracić jak Ty przyjaciela, kumpla. Choć zdobywa się mądrość itp. Hmm uczmy się więc wcześniej nż to może nastąpić ;-)
Namiętności są super jednak ostatecznie nic dobrego z nich nie wyniknie!
Chyba że namiętność do produktów spożywczych ;-)
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 3

Myślę,że gdy nie ma otoczki w całej sprawie np.osób,które możemy skrzywdzić to...dlaczego nie,jeśli się ma odwagę.Jak napisała Lukrecja "trzeba brać to co najlepsze,wszak wszyscy na to zasługujemy".Z drugiej jednak strony Ciachozkremem pisze "może faktycznie pozostawić ten niedosyt".Też daje do myślenia.I bądź tu człowieku mądry:-)
Co do ciąży czy jakichś chorób...uprawiać seks to trzeba też z głową.Tu nie chodzi o chwile chcicy i dawaj z pierwszym lepszym za rogiem.To jest ten jeden jedyny,upatrzony.Może nie ma w tym miłości,marzeń o wspólnym domu,dzieci i takie tam.Ale nie każdy zawsze tego pragnie.To jest pożądanie,namiętność równie piękne uczucie.I serce też bije przy tym szybciej.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0

@ciachozkremem "facet totalna klapa i w zasadzie wycofałam się w połowie bo uznałam,że miałabym nawet większy niesmak jakbym dokończyła..." - w połowie czego się wycofałaś ? ... bzykanka ? fellatio ? ;P
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

W połowie szczupaka xD
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0

Dobre. Nie znałam tego określenia XD
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0

Aha, a teraz znasz ? XD to skonfrontujcie jeszcze czy wasze szczupaki mają ze sobą coś wspólnego ;P
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Nie przepadam za szczupakiem szczerze mówiąc :p
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Wszystkich Mężczyzn, którzy wzbudzali moje zainteresowanie (mogę policzyć na palcach jednej dłoni i jeszcze zostanie) poznawałam w interesujących okolicznościach. Za jednego i Najważniejszego wyszłam... i jestem Żoną.
Nie dalej jak w minionym tygodniu, wyszedł ode mnie Pan ~65lat, który odkurzył moje, dawno zabliźnione, rany szarpane duszy i pompki.
Na szczęście jestem już starą d...ą, która nie nadaje się do romansowania a Pan jak się pojawił tak i zaginie w akcji.
W przeszłości... Cudownie bywało i jest co wspominać :)

Ps
Raz mi się trafiła skucha. Po pół roku internetowej znajomości trafiłam na swojego Adonisa. Nigdy wcześniej i nigdy później nie miałam do czynienia z człowiekiem tak rozczarowanym. Pół roku telefonów i czatów jak krew w piach :) Chłop był sztywny i widać było, że tylko marzy żeby już czmychnąć ze spotkania. Wkrótce trafiłam na jego ulepszoną wersję, która już na pierwszym sam na sam klęczała przede mną i domagała się całowania. Trudno było odmówić... sobie ;)
To są fajne sprawy i polecam każdemu. Na wszystko jest czas i nie ma co rezygnować z przeżyć.
Co do otoczki to wszystko człowieka może kręcić ale gdy przychodzi do seksu i prawda wychodzi na jaw, nie można natury oszukać.
Trzeba brać to co najlepsze. Wszak wszyscy na to zasługujemy.
popieram tę opinię 6 nie zgadzam się z tą opinią 1

Witaj Lukrecja...Rozumiem Ciebie i ...tą ulepszona wersję...:) Mnie również zdarzyło się po krótkiej , internetowej znajomości zaszaleć...
U mnie zaiskrzyło a u Niego ? Co tu dużo mówić...Pierwsza randka i prosto do łóżka...:) Zapewne ktoś powie,że jestem tzw. łatwa. Może tak , może nie ? Nasze randki trwają już tak od roku, cały czas Mój Amorek jest czarujący i apetyczny. Czy mam z Niego zrezygnować ? Prędzej poczekam jak on zrezygnuje ze mnie ....hi hi...Pozdrawiam i życzę wszystkim poszukującym o spotkanie takiegoż Amorka ...:)
popieram tę opinię 4 nie zgadzam się z tą opinią 0

Grunt to konkret...u mężczyzn i u kobiet ;)

Ps
Ja również wolę jeść tort z koleżankami niż w samotności gawno ;)))
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 0

Nigdy nie rozumiałam jak można o kimś powiedzieć łatwa w kontekście tego,że idzie do łóżka z kimś na pierwszej randce...a jakaz to różnica czy na pierwszej czy na dziesiątej? Jeśli jest ogromna chemia to trzeba robić to,na co ma się ochotę i generalnie...żyć tak,jak ma się na to ochotę.
Kiedy idę do sklepu i patrzę na czekolade i aż mi ślinianki zaczynają pracować to nie myślę sobie "ej, w sumie wsunęłabym ją w całości na raz ale...nie, przyjdę jeszcze do tego sklepu 5 razy i na nią popatrzę i może wtedy wezmę bo ludzie sobie pomyślą,że jestem wstrętnym łakomczuszkiem"...

Także jeśli czegoś chcesz i wiesz,że nie będziesz żałować to po prostu to rób i nie oglądaj się na opinie innych.
popieram tę opinię 4 nie zgadzam się z tą opinią 0

a mnie to obrzydza. obcy nie wiadomo komu wsadzal i co za wenery nosi w majtach i jakie kolonie bakterii ma w ustach fuj. wole przebadanych.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 1

to może nie umawiaj się z żulami spod spożywczaka tylko celuj trochę wyżej
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 0

Kocio, wygrałaś internety na dziś xD
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

zdarza się ;)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Fajny wątek :) Osobiście nigdy mi się coś takiego nie zdarzyło, choć kto wie, może zdarzy się w przyszłości.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
Tak mialem cos takiego lapalem na stopa zatrzymala sie kobieta ktora ma meza 4 dzieci. Zapytalem czy bedzie wracac mowila ze tak wymiana numerow powrot razem no I sie zaczelo hotel 2 dni z rzedu bylo bosko widywalismy sie codziennie bylo bosko
popieram tę opinię 4 nie zgadzam się z tą opinią 0
Fajnie by było, zawsze jakaś przygoda w tym nudnym życiu i niesatysfakcjonującym związku. Tylko trafia się nielicznym
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Październikowa - jesteś tu jeszcze?
Czy te rady itp. Pomogły Tobie w Twojej sytuacji? Może dołączyłaś do grupy "wspólne wypady trójmiasto" czy jakoś tak? ;-) Pozdrawiam
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
do góry