Widok

Relacja wyłącznie wirtualna

Cześć!
Dziś dużo osób jest zamkniętych na kontakt osobisty, ale czy taka relacja wirtualna jest możliwa?
...dziś w każdej chwili mamy możliwość przesłać zdjęcie, filmik. Przekazać informację co się u nas dzieje, jaki mamy nastrój... Często w swoim życiu jesteśmy samotni (mimo stabilizacji - u każdego ten termin oznacza co innego), a może taka wirtualna relacja jest dobrym rozwiązaniem dla chociażby ulżeniu emocji?
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 1

podaj do siebie maila
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Witam, dla mnie osobiście tak. Mimo ułożonego życia codziennego gdzieś wkradła się rutyna, i od czasu do czasu lubię popisać z kimś kogo nie znam, zawsze lepsze to od zdrady.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 1

On, a dlaczego od razu "zdrada"? Nie sądzisz, że zbyt szybko do relacji damsko męskiej przypisujemy (jako społeczeństwo) łatę zdrady/ romansu?
Według mnie jesteśmy dorośli i mamy prawo do trzeźwych relacji z płcią przeciwną. To, że niektórzy nie potrafią wyznaczyć sobie zasady i ich się trzymać to nie moja, czy Twoja wina. Jak widać na Twoim przykładzie, można "popisać z kimś" i nie zdradzać swojej żony, rodziny :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 1

Nie wiem jak inni, ale ja 2 razy poznałem przez internet,, niby przyjaciółkę '' a wszystko miało się ku jednemu. Na szczęście albo i nie w porę się ogarnąłem
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 1

Wirtualne znajomości to jak oglądanie wystawy sklepowej przez przyciemnioną szybę. Niby jakiś podgląd jest ale to chyba nie to czego szukamy. Przecież sam wirtualny kontakt z czasem wzmaga uczucie alienacji i ma raczej mały sens, Im więcej człowiek czasu poświęci na kontakty w sieci tym mniej mu go pozostanie na realne życie. To jest pułapka dostępności - wydaje się że mamy kogoś blisko tylko dlatego że możemy do niego zadzwonić czy napisać w każdej chwili. Ale moim zdaniem właśnie dzięki tej iluzji rezygnujemy z rzeczywistego kontaktu, nie wychodzimy razem, nie umawiamy się na kawę , nie ma takiej potrzeby bo relacja z dzisiaj jest już zamieszczona w socjal medniach. A to błąd bo przez media nie przechodzi nawet połowa przekazu który naturalnie występuje. Dźwięki, zapachy, zmiana nastroju, lekki grymas chwilowy gniew czy zakłopotanie, szyderczy uśmiech. Tego w codziennych kontraktach wirtualnych nie ma, a nasze oczy i ciała odczytują znacznie wiecej niz tekst.
popieram tę opinię 5 nie zgadzam się z tą opinią 1

Kocio, masz dużo racji w swojej wypowiedzi. Wirtualna znajomość jest "ułomna", bo brakuje w niej zapachu, małych gestów.
Niemniej jednak, nie każdy chce wejść do sklepu, którego witrynę mija codziennie, a uśmiech z jego twarzy nie znika jeszcze przez pięć minut.
Sądzę, że lubię patrzeć na "witryny sklepowe" i może dałabym radę w takim układzie wytrzymać. Chociaż przyznam, że nie mam takiej "witryny", do której środka bym nie weszła. Mam znajomą z którą regularnie rozmawiamy poprzez media społecznościowe, jednak to już nie relacja na zasadzie oglądania przez szybę, bo raz się spotkałyśmy.
A może wpadłam w pułapkę dostępności i zamiast wyjść do ludzi (mam 28 lat) to ograniczam swój "świat" do minimum?!
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Powiedz proszę czy masz dzieci?? Jeśli tak to odpowiedź na twoje pytanie brzmi jak najbardziej tak. Zresztą jak większość ludzi, niestety ale takie czasy, praca, dom, albo co gorsza dom, dom
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Czyli chcesz powiedzieć, że osoby, które mają rodziny są bardziej podatne na zamknięty tryb życia, czyli np. praca -> dom lub dom -> dom? Czy, aby na pewno? Według mnie w Trójmieście, jest bardzo dużo singli po 30, czy po 40....nawet tych bez dzieci.
Hmmmmm, a jeśli ktoś by tego nie chciał?! To jak sądzisz co miałby zrobić? Gdzie w dzisiejszych czasach znaleźć "wirtualną bratnią duszę" (nie wiem, jak mam to znawać, bo w sumie wirtualna relacja może być różna)?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Ja osobiście to właśnie tu na forum znalazłem, (bynajmniej tak myślałem) jestem z tych co nie korzystają z Facebooka itp. A co do pytania odnośnie osób podanych na zamykanie się, to tak większość moich znajomych (około 30lat) którzy mają rodziny, prowadzą właśnie taki tryb życia. Przyczyna? Zazdrość ze strony partnera, pogoń za pieniędzmi, tak mi się wydaje
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 1

A co do singli to raczej z wyboru, ale ja wiem czy są zamknięci
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Wydaje ci się. Będziesz miał rodzinę, zmienia się priorytety i nie chodzi o zazdrość że strony partnera. Pogoń za pieniędzmi? Pewnie tak, bo potrzeby i wydatki są znacznie większe.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0

Anonim - Mając rodzinę zmieniają się priorytety? Nie zgadzam się z tym! Pogoń za pieniędzmi? Myślicie, że dużo osób goni za pieniędzmi? Czy, jak już mają pracę to robią co swoje i po 8h odcinają się od niej?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Po 10 h lub 12h i przenoszą ją często do domu
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

On - To znalazłeś, czy nie? Napisałeś, że tak myślałeś, wprowadza to w błąd. Dlaczego nie korzystasz z facebooka, pytam z ciekawości?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Bo tak jak pisałem wcześniej, fajne rozmowy przez internet, później spotkanie w Realu, a z czasem się wycofałem bo wszystko miało się ku romansu, a tego nie szukam. Co do Facebooka to nie lubię się chwalić co robię lub co mam, a tam z tego co widziałem wszyscy wszystko wiedzą.
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 0

Bardzo mądre spostrzeżenia. Emocji i przekazywanej energii nie da się przekazać poprzez media.
Ale taki jest dzisiaj czas...
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0

Kontakt wirtualny to zupełnie coś innego.
Jestem osobą, która stroni od towarzystwa ludzi. Kocham ludzi ale męczą mnie.
To kwestia wieku lub doświadczenia życiowego. Po prostu tak mam. Odpowiada mi własne towarzystwo a tzw. samotność uważam za przywilej.
Uwielbiam moje życie i mam swój świat.
Nie interesują mnie żadne wirtualne romanse i zabawy. Prawdziwy romans czy przyjaźń są dla dojrzałych emocjonalnie, świadomych ludzi, tylko na serio i tylko w realu. Przynajmniej w moim przypadku tylko tak miało to sens. Wirtualne bzdety mają się nijak do realu pod każdym względem.
Od kilku lat (już?) bywam na tym forum i cenię sobie ten kontakt z niektórymi ludźmi.
Mamy zbliżony system wartości, podobne poglądy, wspólną perspektywę. Nic więcej.

Ps
Na forum zdecydowanie brakuje mi aktywności kilku fajnych Kobiet, które tutaj odnotowałam
Na działy typowo "babskie" i rodzinne nie wchodzę (lub rzadko) bo to jakiś kosmos dla mnie... poglądowy i twórczy ;)
Wirtualna znajomość przerabiałam ze 20 lat temu. Na szczęście trafiłam na ciężki materiał do obróbki i skończyło się dożywotnim urazem. Różne kwiatki wyszły na jaw, po których plułam sobie w twarz jeszcze z kilka miesięcy po.
Co kto lubi i woli.
popieram tę opinię 5 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ja tam nie mam nic przeciwko takiej znajomości. Zależy kto co lubi. Z resztą jak się nie spróbuje to się nie przekona
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 0
Możesz podać maila jeśli chcesz.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0

Onon, jakieś doświadczenia? Czy to krok do "rozprawiczenia"?
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0

.O.N.A piszesz o relacji internetowej i że byś chciała a... nie podajesz swojego maila ;-) hmmm ciakawe ;-)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Anonim, jeśli ktoś jest zdecydowany do mnie napisać może zostawić wiadomość prywatną tu na forum (nie muszę udostępniać milionom "oczu" swojego maila) Dla chcącego nic trudnego, a w skrzynce "moje wiadomości" pustka ;)
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0

Doświadczenia jakieś tam są. Pewnie to kwestia indywidualna, jak taka relacja przebiega. Duże jest prawdopodobieństwo, że świat wyobrażeń będzie się chciało przełożyć na real. No ale taka natura człowieka.. ;)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Super pomysl
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Hmm "wiadomość prywatną... na forum" to jaka w tym prywatność ;-)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Szczęśliwy face (t) :) Wiadomość prywatną na forum, no, jak to jaka, że wiadomość trafia na moją prywatną skrzynkę. Na forum mam założone konto, dzięki czemu możemy ze sobą rozmawiać indywidualnie, ale również zakładać nowe posty i odpowiadać na te, które stworzył ktoś inny :) To chyba oczywiste.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Z tego co widzę, nie mogę wejść w Twój nick i napisać do Ciebie wiadomości prywatnej, bo nie masz założonego konta, albo z "lenistwa" napisałeś jako gość i tylko podpisałeś się Nickiem, który często używasz.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Nie z "lenistwa" tylko nie założyłem konta bo bywam tu od przypadku do przypadku ;-)
Podam Ci mojego maila bo i tak już gdzieś w innym wątku podawałem więc "jest ogólnie dostępny ;-) bolo94@gazeta.pl Pozdrawiam
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Takiego maila (na potrzeby "śmieciowe") to Świat może znać :P
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Wyjaśnię Ci Twoją sytuację.
Poznaliśmy się osobiście z 25 lat temu.
Byłaś taką trochę brzydulą jak Katy Perry.
Jesteś vipem z Trójmiasta, to małe środowisko, nie wiem, do którego podczepione.
Jako vip byłaś zapewne atakowana.
Wydajesz się pisówką, więc szczerze popierasz NATO itd.
A jednak i tak byłaś atakowana, jak każdy vip.
Ja nie znam osobiście np. vipów z Warszawy, kojarzę je jak każdy. Nie są to vipy dla mnie, tylko dla ogółu. Są potrzebne dla celów propagandy, by lud był zadowolony.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0

Doceniam Twój intelekt, chociaż z pisówkami ogólnie nie jest mi po drodze.
Często to takie typy faszystowsko bojowe, co u dziewczyny jest trochę ekscytujące.
Mają też bezpośredni sposób bycia, na zasadzie: wszyscy jesteśmy kolegami, koleżankami z faszystowskiej organizacji.
Istnieją mężczyźni faszyści, którzy mogą dotrzymywać wam towarzystwa.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Hmm ciekawe określenie maila napisałaś ;-)
Ja bym nazwał: mail do kontaktów zewnętrznych ;-)
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0

Anonim. Serio?! Nie zrozumiałam żartu.

Poznaliśmy się osobiście z 25 lat temu... jesteś vipem z Trójmiasta. Pisówka :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Czekam z "niecierpliwością" na maila i ciekawe co wyjdzie z tej mailowej znajomości ;-)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Szczęśliwy facet, a może założysz konto na forum.trojmiasto.pl. Proszę :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Znam jedną pisówkę i wiem, gdzie się wychowała. Poniemiecki dom wielorodzinny, robotnicze środowisko, alkohol, chłopcy zostają policjantami, żeby nie zejść na złą drogę. Ona marzy o czymś lepszym i czyta platformerskie czasopisma dla kobiet. A jednak pozostaje pisówką, zdobywa wykształcenie, ale zawód ma taki patriotyczny. Nie znajduje męża i mieszka nadal w tym poniemieckim domu. Mnie chyba widziała jako kandydata na męża, mogliśmy sobie żyć bardzo sympatycznie. Jest przesiąknięta tym poniemieckim budynkiem, a ja lubię takie dawne klimaty. Niestety mam dysfunkcję, a wszystko działo się tak szybko.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Nieee ;-) do "wirtualnych" znajomości wystarczy mi "mail zewnętrzny" :-)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Ty nie masz takiego wg. Ciebie "śmieciowego" maila?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Możemy postawić na moim? Co Ci szkodzi? Najwyżej będziesz tu częściej zaglądał :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Mi się już w głowie kręci od maili, haseł, loginów, cyferek itp. Dlatego Ty nie możesz napisać na zwykłego maila? Co Tobie zależy? ;-)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Jako lojalna jesteś może atakowana mniej.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Po namyśle. Jesteś już półplatformerką. To nie takie łatwe w tych latach. Z platformerkami dogaduję się świetnie.
Wydajesz się za duża na to forum, jakbyś musiała się sztucznie nachylać do tego poziomu.
Łatwo Cię zranić moim zdaniem, jesteś dość delikatna. Jednak w odpowiednim towarzystwie kwitniesz i błyszczysz. Więc unikaj nieodpowiednich rejonów.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Szczęśliwy facet, ułatwię Tobie sprawę, maila wprowadź tego, którego masz do kontaktów zewnętrznych (najlepiej, jeśli masz ich dużo, możesz zabawić się w loterie i wybrać któryś z wielu :P), a hasło, podaj jedno z tych, które kręci Ci się w głowie :)

Masz potrzebę postawienia na swoim?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Jesteś mieszanką platformersko-pisowską, choć nawet z odcieniem jakiejś czerwieni. Ktoś z rodziców był w partii?
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0

He, he rozbawiłaś mnie tym "masz potrzebę postawienia na swoim?" ;-))

Owróć to pytanie do... siebie :-)
Po prostu podałem maila do siebie i... jak chcesz to napiszesz a Ty.... może.... na forum... itp. ;-)
Kobiety są wspaniałe! :-)))
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 0

Hmm i... koniec "wirtualnej znajomości"? ;-)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Na pewno jest wielokrotnie sprytniejsza ode mnie.
Samo wyznanie, że rodzic był w partii, zdarza się: np. Tomasz Lis zrobił to w książce "Nie tylko fakty" (2004). Potem okazało się, że pół warszawki to dzieci partii, ale nigdy o tym nie mówią.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Przepraszam za brak mojej aktywności. Miałam dużo na głowie. Czekaj, czekaj...kobiety są wspaniałe. To w takim razie możemy postawić na moim :P
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Nooo "możemy" czyli Ty i ja więc hmm jaki kompromis? ;-)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Moja propozycja. Załóż konto na forum.trojmiasto.pl, bo przecież masz już adres mailowy, dobrze byłoby go wykorzystać :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Moja jest chyba prostrza. Dajmy spokój mailom umówmy się tu i po prostu spotkajmy :-)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

I tak "korespondujemy" tu na forum ;-)
Dziś coś nie piszesz. Poszłaś na procesje Bożego Ciała?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Tak, sypałam kwiatkami :) Szykowałam się do tego cały rok :P
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Abstrahując nigdy nie byłam na procesji w Gdańsku. Hmmmm....
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Ja byłem wiele razy. Teraz jestem w Tatrach i wakacjuje ;-)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Czyli wszystko jeszcze przede mną :)
O rany! Jak ja Tobie zazdroszczę urlopu!
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Hmm wróciłem z gór. Czuję się jakby stado owiec po mnie przebiegło i dwa psy pasterskie ;-)
Jutro planuje jeszcze ambitniej i wyżej :-)
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 0

Czekam na zdjęcia!
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Z chęcią :-) Na jakiego maila przesłać? ;-)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Jesteś niemożliwy :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Widziałem ostatnio napis na kubku: "Podobno nie ma ideałów a jednak - jestem" ;-))
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Schodząc do realiów to piszemy w wątku znajomości internetowej więc... dąże do "głębokiej" więzi "przesyłowo-cyfrowo-ludzkiej" ;-)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Już wróciłem więc... mogę Ci poopowiadać ;-)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Czekam! Ideale :D
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Widzę, że wątek przerodził się w prywatną korespondencje pomiędzy Państwem.
Choćbym chciał Pani zabrać odrobinę czasu, w takiej sytuacji chyba nie wypada. ;)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

No raczej, Marcin... że masz rację ;-)
Dobra O.N.A to gdzie i kiedy :-)?
Albo może zapytam - jak? ;-) się spotkamy, skontaktujemy... ;-)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Czyżby moja wiadomość ruszyła tyłek Pana rzekomo szczęśliwego do działania? ;)
Szybko przeszedłeś do konkretów.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Ojjj Marcin, Marcin poczytaj sobie ten wątek a zobaczysz że jesteś w błędzie. Chyba jakiś "nowy" jesteś?! ;-)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Po co .O.N.A się ukazuje, skoro nie jest gotowa do ostrzejszej zabawy? Pokazuje, jaka jest odporna?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 1

Hmm .O.N.A popisałaś, poczytałaś i... dalej nie idziesz. Pogadać to tak ale żeby coś zrobić to już... ;-)
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 0

Dzień dobry Panie Marcinie, minęły trzy tygodnie, czy dalej Pan uważa, że nie wypada?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Szczęśliwy Facecie, przypomnij sobie, jaki jest temat założonego przeze mnie wątku.

"Popisałam, poczytałam" i dalej, jak widzisz ciągnę wątek.

PS Przepraszam za moją trzy tygodniową nieobecność.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Anonim, ukazuje, co przez to rozumiesz?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Szczęśliwy Facecie, a jak Twoje przewartościowanie życia? Chcę nawiązać do jednego z tematów, które założyłeś na forum. Jesteś "facetem", który skacze z kwiatka na kwiatek? Po co się zmieniasz? Czy w życiu nie chodzi o to by być sobą?

"A co myślicie o przewartościowaniu? 1szy partner (ka) rozpad - przewartościowanie. 2gi partner(ka) - rozpad - kolejne przewartościowanie. 3, 4, 5 no i do czego to dąży? ;-) Jakie ma skutki i cele?"
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Wydajesz się silną, władczą osobowością.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Bycie sobą nie ma swojej ceny przypadkiem?

Gdy idziesz pod wiatr to najczęściej wieje a jak się zapomnisz to niespecjalnie jest obok ktoś kto Ci pomoże. Chyba temu warto wybierać sobie za znajomych ludzi którzy albo myślą podobnie albo chociaż nie zaczną wytykać palcami za nie myślenie tak jak grupa - na zasadach tolerancji.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0

Anonim, skąd taki wniosek?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Kiedy coś wpisujesz, to tak, jakby było to napisane dużymi, wypukłymi literami, czcionką wskazującą na pewność siebie.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Intrygujące... Mylisz się co do ludzi?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Zwykle osoba ma pewną aurę i to jest jej osobowość.
Gdy jest mi niechętna, to nie bez powodu.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Mylisz się co do ludzi?

Jestem ciekawa, czy Twoja wizja mojej aury w chwili obecnej byłaby taka sama, gdybyś poznał mnie w innych warunkach (poza forum).
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Ja moze odpowiem: nikt nie może mieć pewności co do ludzi (Pewność definiuje jako 100%).

Moje pytanie: czy lubicie posługiwać się takimi terminami jak "aura" albo im podobnymi ezoterycznymi pojęciami?

//Nie podpowiadamy odpowiedzi ale..//
...Nie irytuje to Was troszeczke??
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Łukasz, nie odpowiem na pytanie, czy lubię, nie stosowałam wcześniej. Na pewno nie w takim znaczeniu, o które pytasz. Jak można dostrzec u kogoś aurę (ezoteryka)?!

W wypowiedzi Anonima, gdzie został użyty termin aura, podpięłam pod wyobrażenie mojej osoby na podstawie tego co piszę oraz w jaki sposób, niektórzy mają np. lekkie pióro. Każdy z nas ma jakieś wyobrażenie o drugiej osobie. Ja nie dostrzegam u ludzi poświaty. A to, czy kogoś lubię wychodzi po bliższym poznaniu. Nie jestem typem, który zniechęca się do ludzi po pierwszym niepowodzeniu oraz nie polega na zdaniu innych na temat danej osoby.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0

"dostrzeganie aury" co miałem na myśli.. na mysli miałem magię i duchy:)

Ale zapędziłem się z pytaniem wydaje mi się. Zatem przepraszam.

No i miło że piszesz że nie osadzasz innych po opiniach osób trzecich. Wydaje mi się że staram się tak robić jak Ty, ale sądzę też że nie zawsze udaje mi się złapać na tym że opinia o konkretnym człowieku nie jest moja.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Jesteś czarną panterą.
https://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/5/5e/Blackleopard.JPG
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Anonim, czarną panterą. Ciekawe. Dlaczego taki wybór?

Czekam na kontynuacje Twoich myśli.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0

Wręcz emanujesz taką ziarnistą kosmiczną energią. Myślę, że w bezpośrednim kontakcie ta energia promieniuje na każdą komórkę drugiej osoby.
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 0

Hmmm. Pomimo że dla mnie to jest ezoteryka, to mimo wszystko, chcę wiedzieć co siedzi w głowie Twojej Anonimie, że piszesz o: "kosmicznych energiach" i "promieniowaniu energii do komórek ciała innej osoby"
A może to jedynie ten kwiecisty język i zwyczajnie lubisz tak pisać?

...z różnych rzeczy których się nie raz nie rozumie, albo uważa za mało poważne, po głębszym przyjrzeniu się można: albo zmienić zdanie albo przynajmniej dowiedzieć się czegoś ciekawego. Dlatego pytać warto co nie:)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

O.N.A hmm ;-) zrozumiałaś mnie na opak.
Ja właśnie taki nie jestem "z kwiatka na kwiatek" :-)
Przewartościowałem sobie i wiem że takie postępowanie prowadzi do nikąd :-)
Choć wiem że postępując tak człowiek sobie ułatwia życie tylko... są wyższe wartości w które ja właśnie wierzę :-)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Anonimie, dziękuję. Uznaję, że to komplement.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Szczęśliwy Facecie, mój ciąg pytań miał na celu zrozumienie umieszczonych przez Ciebie wpisów. Dopiero teraz, po Twoich odpowiedziach jestem wstanie coś zrozumieć.

Czy mogę być wścibska i wejść trochę z buciorami w Twoja strefę prywatną - w sumie, sam dużo o niej napisałeś, więc uznajmy, że to kontynuacja chęci zrozumienia/ poznania. Jak wyglądało Twoje "przewartościowanie"? O jakim postępowaniu piszesz? Co wiesz?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

He he na Twoje pytanie "Co wiesz?" mogę tylko napisać że dużo więcej niż wcześniej jednak zapewne jeszcze ogromu dalszej wiedzy nie posiadam ;-) Co do reszty to hmm nie na forum ;-)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Szczęśliwy Facecie, trochę ze soba piszemy, pozwolę sobie na szczyptę bezpośredniości... Ile masz lat?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Ale wiesz mężczyzn... ;-)
Napiszę tak - ponad 40
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Zresztą... jakie znaczenie, w tym przypadku, ma wiek?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Zapytałam z ciekawości. Jeśli moje pytanie,w jakiś sposób Ciebie uraziło - przepraszam.
W ramach rekompensaty - ponad dwadzieścia lat (jeśli operujemy taką miarą wieku...).
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

ponad 20...ponad 40... a zupełnie, jak dzieci :P
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0

M. tak...jestem dzieckiem oraz bywam dzieckiem.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Dobra M. a Ty ile masz, dziecko?
Czy Ty już poważna osoba jesteś? ;-)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Lat oczywiście bo dziecko może nie zrozumieć pytania ale Ty... ;-P
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

.O.N.A to teraz rozumiem czemu nawet mi na maila nie napiszesz bo z takim "staruchem"... to... siara... ;-)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

@Szczęśliwy facet
Ja rozumiem (docinek się nie udał :P), do poważnej osoby mi daaalekooo, ale...
od ponad miesiąca krążycie wkoło siebie, ale Ty uparcie nie chcesz napisać na priva na forum a ona uparcie nie chce założyć śmieciowego maila, na którym możecie popisać prywatnie. Przynajmniej tak to wygląda tu na forum i to jest właśnie dziecinada...
ona:
"Szczęśliwy face (t) :) Wiadomość prywatną na forum, no, jak to jaka, że wiadomość trafia na moją prywatną skrzynkę. Na forum mam założone konto, dzięki czemu możemy ze sobą rozmawiać indywidualnie, ale również zakładać nowe posty i odpowiadać na te, które stworzył ktoś inny :) To chyba oczywiste. "
Ty:
"Nie z "lenistwa" tylko nie założyłem konta bo bywam tu od przypadku do przypadku ;-)
Podam Ci mojego maila bo i tak już gdzieś w innym wątku podawałem więc "jest ogólnie dostępny ;-) bolo94@gazeta.pl Pozdrawiam"
ona:
"Szczęśliwy facet, a może założysz konto na forum.trojmiasto.pl. Proszę :) "
Ty:
"Nieee ;-) do "wirtualnych" znajomości wystarczy mi "mail zewnętrzny" :-) "
ona:
"Możemy postawić na moim? Co Ci szkodzi? Najwyżej będziesz tu częściej zaglądał :) "
Ty:
"Mi się już w głowie kręci od maili, haseł, loginów, cyferek itp. Dlatego Ty nie możesz napisać na zwykłego maila? Co Tobie zależy? ;-) "
ona:
"Szczęśliwy facet, ułatwię Tobie sprawę, maila wprowadź tego, którego masz do kontaktów zewnętrznych (najlepiej, jeśli masz ich dużo, możesz zabawić się w loterie i wybrać któryś z wielu :P), a hasło, podaj jedno z tych, które kręci Ci się w głowie :)

Masz potrzebę postawienia na swoim? "
Ty:
"Po prostu podałem maila do siebie i... jak chcesz to napiszesz a Ty.... może.... na forum... itp. ;-)"
ona:
"Moja propozycja. Załóż konto na forum.trojmiasto.pl, bo przecież masz już adres mailowy, dobrze byłoby go wykorzystać :) "
Ty:
"Moja jest chyba prostrza. Dajmy spokój mailom umówmy się tu i po prostu spotkajmy :-) "
I dalej mi się nie chce już patrzeć....takie podstawówkowe przekomarzanie, ale co kto lubi :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Noo się uśmiechnąłem do tego przypomnienia. Ehh widzisz "nie chodzi o to by złapać króliczka ale o to by go gonić..." :-P Wyluzuj i się uśmiechnij ;-)
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0

Szczęśliwy Facecie, przypominam, że dopiero teraz wyszło na jaw, jaka dzieli Ciebie i mnie różnica wieku.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

M, chyba nie do końca rozumiesz idei forum. Jeśli masz komukolwiek coś za złe, to zrezygnuj z udzielania się na tym wątku. Dziękuję.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 3

.O.N.A no zgadza się więc chyba jednak zmiejszyły się moje szanse żeby się z Tobą spotkać? Czy może wręcz przeciwnie? ;-)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Szczęśliwy Facecie, dlaczego kolejny raz napisałeś o spotkaniu. Przecież to wątek o znajomości wirtualnej...
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 1

Oj tam, oj tam.

..czyli: pozwolilem sobie na żart.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Dużó ciekawych znjomości można zawrzeć wirtualnie.;)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Paulaaa - no to zawieraj! :-)

.O.N.A - Napisałem tak ponieważ prędzej czy później i tak się spotkamy na WWT i wtedy... ;-)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 1

Szczęśliwy Facecie, może często się spotykamy i o tym nie wiesz.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Paulaaa, oczywiście, zgadzam się, według informacji, które pozyskałam wirtualnie można pozyskać ciekawe znajomości, rozpiętość ludzi znajdujących się poi drugiej stronie jest olbrzymia.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

He he pewnie masz rację ;-) po tym kawałku szyji trudno Ciebie poznać ;-) Zresztą Ty ze mną może też rozmawiałaś?! Może na spływie byłem, może ja to "kamiś" itp. ;-)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

W moim przypadku te wirtualne znajomośći przerodziły się w te realne.Z niektórymi utrzymuję kontakt do dziś.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

No widzisz Paulaaa bo zapewne doceniasz wartość osobistego kontaktu. To jest bardziej naturalne :-)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Paulaaa, gratuluję.
Rozumiem, że każda z Twoich znajomości internetowych, po pewnym czasie przeniosła się do realnych spotkań?
Jak to jest z Twoimi znajomościami, gdzie je pozyskujesz? Dużo jest tych nieudanych?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Szczęśliwy Facecie, może tak, może nie....Teraz będziesz miał zagwozdkę. Uśmiechaj się do każdej kobiety z grupy, żebyś mnie nie przeoczył.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

I tak się uśmiecham :-)
Nie poznam Ciebie wśród tego w sumie zmieniającego się towarzystwa. Ci "założyciele" też nie zawsze są ;-) Daj mi jakiś znak ;-)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Szczęśliwy Facecie, lubię czekoladę.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Pod każdą postacią? Hmm zamiast innych napojów i alkoholu? ;-)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Pod każdą. Nie. Po tym mnie poznasz.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Myślę sobie, gdzie jest odpowiedni pan Puma dla takiej Pumy. Przychodzą mi do głowy różni mocno prawicowi politycy, prawdę mówiąc z obecnie rządzącej w Polsce ekipy.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

To będe się każdej pytał czy lubi... jeśli zgłosi się kilka to zrobię teleturniej na podstawie pytań i odpowiedzi z tego forum (czy zgadzają się treści odpowiedzi) i wtedy wyłonię finalistkę ;-)
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0

Wchodzę w to! Dobry pomysł.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Jeśli na prawdę zrobisz ten konkurs. To zapisze się do Grupy Trójmiasto na FB :)
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0

..I poprawię się z polskiego.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0

Łukasz 1. Czemu poprawisz się z polskiego?
2. Chcąc wiedzieć czy zrobiłem ten "konkurs" to musisz być już w grupie czyli na tym spotkaniu ;-)
.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Już odpowiadam:
1. Bo napisałem "naprawdę" niepoprawnie,
2. Ufam Wam, jeśli powiesz że konkurs się odbył a Ona nie zaprzeczy, to mi to wystarczy.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Panowie, plan konkursu mamy ustalony. Wszystko fajnie.

A teraz podpowiedzcie, do którego klubu w Trójmieście warto wybrać się w weekend?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

>po tym kawałku szyji trudno Ciebie poznać

szyi - jeśli już
ale jeśli to jest szyja, to ja chyba mam coś z oczami ;)
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0

W weekend idzie się z fajnymi ludźmi gdziekolwiek, już w ogóle kiedy taka ładna pogoda, i by potańczyć było można to też fajnie - choć to wychodzi samo z siebie podczas postępującej nocy. To taka moja hipoteza w zasadzie.

A jeśli samemu idzie się w miasto... No to tak jeszcze nie umiem.

*Tych "ludz"i to trzeba tam podkreślić, dobrzy ludzie są naaajważniejsi
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Idąc na miasto trzeba też mieć wolny weekend :)
Ja nie mam.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Łukasz,
Fajnych ludzi mam (dobrych), wizję wieczoru również. Sądziłam, że być może ktoś z Was mnie zaskoczy propozycją miejsca/ klubu. Na przykład SPATiF, według mnie świetne miejsce, różnorodni ludzie, ogromna różnica wieku, poglądów, upodobań..

Samemu do miasta?! Hmmm, nie wiem, jak Ty, oraz co rozumiesz poprzez samotne wyjście. Jeśli do kina, na spacer, na zakupy - to nie mam z tym, kompletnie, żadnego problemu. Nawet lubię.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Łukasz, ale kiedyś, jakieś wolne masz np. w tygodniu?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Oczywiście że mam czasem wolne, tylko że tak jakoś.. coraz mniej mi się wydaje:)

Ale tutaj się dyskutuje wirtualnie :D
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Dlatego też tu pisze bo praca - dom a czasami wychodzę na spotkania a tu... wszyscy "pod ręką" ;-)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Siemka, jak sprawa z konkursem chciałem zapytać? Odbył się już, czy pomysł jak narazie zarzucony, bądź zawieszony? ;)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Wiem, wiem (coś tak czuję, się znaczy) że się czepiam:P ale jakos zasnąć teraz nie mogę, założyłem że może to ten temat nie daje mi spokoju, więc pisze posta żeby wykluczyć jedną z opcji.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0

Dziewczyny, chłopaki..
Jak się poznajcie i jeszcze nie wiecie o sobie dużo (bo się poznajcie właśnie) to staracie się okazywać zainteresowanie (chłopaki) i być kimś komu zależy bezsprzecznie, czy lecicie niedostępną, intrygującą osobistością(dziewczyny)?

*Te nawiasiki to można pozamieniać, one tam nic nie znaczą.

No i może jeszcze: zdarza się wam wyłączać świadomie taką maskę w toku kolejnych spotkań?
I jeśli tak.. to jest to tak bardziej 3spotkanie czy bardziej miesiąc przed ślubem, czy może jeszcze później..
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Ps: miesiąc przed decyzją* o ślubie, oczywiście.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Łukasz, odpowiem z pozycji "dziewczyny". Jestem otwartą osobą, nie mam problemu z kontaktem z ludźmi, zwłaszcza z tym pierwszym np. w kolejce po hamburgera. Tak poznaję ludzi. Zazwyczaj są to chwile, które po 5 minutach rozmowy przechodzą w niepamięć, rzadko się zdarza, żeby ktoś był na tyle interesujący, żeby przez 5 minut pociągnąć mnie do chęci głębszego poznania.
Każda kobieta jest inna, niektóra ma wrodzony czar w sobie, sądzę, że podobnie jest z mężczyznami.... owy czar powoduje, że może być sobą, a i tak wielu ludzi daje się oczarować.
Według mnie trzeba być bardzo9 ślepym, aby nie dostrzegać maski u człowieka, albo być na prawdę dobrym w grach ludźmi. Co uważam za podłość. Dodatkowo człowiek zmienia się, nigdy nie będzie taki, jak kiedyś...są sytuacje, które na nas wpływają i nas kształtują.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Z tego co napisałaś wynika że można w pierwszych kontaktach być szczerym (to interesujące że takie osoby istnieją;).
Potwierdźam to też i ja - porozmawiać z osobą nieznajoma, z która nie łączy cię jeszcze w zasadzie nic, jest mi latwo. Powiem nawet że jest to typowe (hipoteza taka) i zdarza się często - tutaj mogę zapytać o zdanie forumowiczów.
Co jednak gdy poznało się już swojego znajomego bliżej i takiego wrażenia nie chce się popsuć, czy to wtedy właśnie maska nie mogłaby się aktywowac? w postaci drobnych rzeczy, niedomowien/niedowyjaśnień które "drążą skalę" i podkopują znajomość.

Do czego zmierzam.. chyba bez maski się jakoś nie da (może nie w tym ww przypadku - tam się pewnie da) ale tak w życiu to chyba nie.. więc żadna tam podłość, to granie ludźmi - ludzie grają ludźmi na codzien, to normalne, co najwyżej tylko część zdaje sobie z tego sprawę, resztą jakby nie zdawała - tak uważam, ale nie wiem jak duża to część.
Macie jakieś wnioski nt?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Hmm po co być sztucznym? Tylko po to żeby kimś sterować? Ogólnie nie warto :-)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Nie miałem na myśli tego że kiedy już tym sztucznym jesteś to robisz to celowo i ze świadomym, złym nastawieniem - bardziej że z jakiegoś powodu (pewnie wychowanie i to życiowe "ukształtowanie" ) daje to tobie i drugiej osobie najwięcej zysku albo najmniej szkody.
Do czego zmierzam (juz drugi raz:)).. gadacie z rodzinką o seksie, śmierci czy religii? (I polityce też, bo to też bardzo ważne). Ja niespecjalnie, bo.. jak już ktoś ma swoje wyobrażenia o życiu i jako tak się z nimi czuje dobrze/jakoś, to nie chce tego mącić i podkopywać swoimi poglądami (bo za pewne są różne).

No i mam nadzieję że się grubo mylę z tym nierozmawianiem i zwyczajnie mam braki w odwadze i wyobraźni :) ...to strawie, ale nie to że zmuszę kogoś do wyjścia z jego świata - może wygodnego, pewnie nie, ale znanego i jego. ...no i jeszcze raz pokreśle że chcę się tutaj mylić.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Łukasz, dziś miałam pewną sytuację. Może nie do końca jest ona poprawna do tego co napisałeś, jednak według mniej, przy głębszej analizie pokazuje to samo...
Od dłuższego czasu utrzymuję pewne relacje w pracy, gdzie zarówno ja, jak i ta druga osoba to dwa różne bieguny. Niektórzy ludzie nie potrafili grać i od razu wywlekli co o tym wszystkim sądzą, była ich garstka, większość do samego końca ma maski. Dopiero dziś jedna osoba odważyła się powiedzieć coś więcej prosto w oczy, za co wielki szacunek. Myślę, że zakładali przede mną maskę. Jestem tego pewna. Z jakiego powodu, nie potrafię odczytać wszystkich, niektórzy na pewno uważali, że tym sposobem nie widzę, że wyrządzają mi krzywdę. Ze nie złapię ich fizycznie za rękę...
Podobnie jest jak sądzę w relacjach partnerskich, być może ktoś kto "gra" nie ma odwagi pokazać swojej prawdziwej twarzy ze względu na to, że pozycja, którą sobie zbudował na sztuczności jest bezpieczna. Co do ustalania granic, np. brak rozmowy o polityce, czy religii, według mnie to nie efekt maski, jeśli świadomie nie poruszamy pewnych tematów, to raczej z szacunku do danej osoby, bo wiemy, że każdy z nas ma różne poglądy na pewne kwestie, a kłótnia jest zbędna, bo nie wpłynie na "nawrócenie", wręcz przeciwnie może wzburzyć krew, co jest zbędne...
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Ja nie mam kłopotu rozmowy na jakiekolwiek tematy - mogę na wszystkie :-)
Kłótnia - no właśnie sęk w tym żeby wymieniać poglądy a nie się o nie spierać. Np. o gustach itp ;-)
Kolejna rzecz to te "maski" - po co one?
Są naturalne tylko wg. mnie do obrony - szeroko rozumianej lub z ostrożności i rozwagi.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

.O.N.A będziesz na najbliższym "pokładzie"?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Okej ona, facecie, forumczycy:
Czy wyobrażajcie sobie wypowiedzenie słów, np do babci, faceta, mamy czy księdza: "proszę ciebie, nie będziemy teraz rozmawiać o zdradach w malzenstwie/Chrystusie/aborcji/gejach/środkach anty/twojej albo mojej śmierci/polityce, nie będziemy poruszać tych tematów ponieważ prawdopodobnie się pokłócimy lub też nie chcesz o nich rozmawiać albo też z szacunku do ciebie nigdy tego nie przegadamy"
Wyobrażcie sobie wypowiedzenie takiego czegoś?
Myślę że bez takich rozmów dużo może Cię i ta drugą osobę ominąć.
I nie mówie.. to co cię ominie może być zarówno dobre jak i źle.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Szczęśliwy Facecie, nie mogę powiedzieć. Nie byłoby zabawy. :) Co z uśmiechaniem do Każdej.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Łukasz, jestem osobą, która potrafi wyznaczać tematy "tabu" z babcią, mamą, tatą, czy partnerem lub koleżanką. Co do księdza, być może zwróciłabym delikatnie uwagę, że w mojej ocenie temat jest wrażliwy i niechętnie podejmuję się jego kontynuacji ze względu na znaczące różnice. Dodatkowo dodam, że o ile mam tematy, których nie poruszam, to chętnie mierzę się z różnicami do momentu, gdy uznam, że poziom dyskusji jest na poziomie dużego ryzyka. Tyle o mnie. Każdy jest inny.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

.O.N.A i jak widziałaś wczoraj tego uśmiechającego się do wszystkich kobiet (szczególnie tych młodszych ;-) faceta? "Konkursu" nie udałoby się i tak zrobić w takich warunkach ;-)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

:D no tak, każdy jest inny. Nawet bardzo nieraz.. wystarczy sobie wyobrazić że filmy są czymś inspirowane i dodać że rzeczywistość jest jeszcze bardziej zaskakująca - jak jakieś tam przysłowia głosi, (nie przepadałem za przysłowiami, ale zaczynam się do nich przekonywać, rozumiejąc je jako łatwe i przystępne przybliżenie dla rzeczywistości :) )

Wracając do wątku, to chciałbym odpowiedziec na moje pytanie: otóż, przeczytałem je i okazało się że nigdy nic takiego nie wypowiedziałem :) i chyba dlatego że równać się to będzie z tym że temat będzie trzeba poruszyć - inaczej to kłótnia, kwas i/lub wykluczenie, w dalszych kontaktach. No niestety;)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Chcielibyście by tematów tabu nie było? Co praktycznie zdefiniowałbym jako:
- duże ich zminimalizowanie
- tolerancję dla zapytań o to czy ktoś na dany temat chce w ogóle
rozmawiać - oczywiście z uczciwym nastawieniem i bez złośliwości.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

I dodam jeszcze pytanko, jak dobrze/albo źle znosicie to że wasze przekonania (w sensie wszystko: podejście do życia partnera, wychowania.. ) zaczynają wyglądać na błędne?
To smutek, złość czy radość i motywacja?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Łukasz, co tzn. "zaczynają wyglądać na błędne"? Wg. kogo, czego wyglądać? Trzeba mieć dobre wzorce :-) Ja zapytałbym - skąd je wziąć? :-) Co zaś do tematów tabu to... ja ich nie mam więc... nie mam problemu ;-)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Szczęśliwy Facecie, jesteś Cwany. Wiesz, że nie mogę udzielić Tobie odpowiedzi.

Często bywasz na spotkaniach grupy? Co spowodowało, że zdecydowałeś się do Nich dołączyć?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Panowie, czy chciałabym, na pewno jest kilka tematów, których nie chciałabym poruszać, być może nigdy. na chwilę obecną nie znalazłam osoby z którą czułabym się na tyle swobodnie, aby móc o moich tematach tabu rozmawiać. Odpowiedź brzmi - chcę, aby tematy tabu były.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Anonimowo nie mam prawie żadnych tabu.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Najpierw może dotłumaczę tą radość i motywację - rozumiałem je jako radość z tego że odchodzi się od wg ciebie nieprawdziwych przekonań, co można przekuć w motywacje do poszukiwań tych które bardziej będą tobie pasować.

Facecie, "zaczynają.." jako przykład mogę podać taki że nie od razu przyjąłem do wiadomości że świety mikołaj nie przynosi prezentów, miałem podejrzenia, może małe przemyślenia, myślałem że to lipa, ale w sumie to prezenty spoko wiec może przymkne oko - no był to proces więc, musiał się "zacząć". historie zmyśliłem, bo w sumie tego nie pamiętam:D.
Z tymi wzorcami to, rodzisz się bez wzorców, rodzice.. ideałami nie są, a całego świata i tak się nie ogarnie: wzorce trzeba znajdować sobie samemu (najlepiej dobre :)). Skąd: dobrym początkiem wydaje mi się wymiana poglądów z innymi.
I jeszcze te tematy tabu, coś lekko Ci to poszło z tym ich brakiem:) Nie sądzisz że jak ktoś jest w błedzie to zazwyczaj o tym nie wie? ;D

Ona, kumam: "być może nigdy". A czujesz chęć rozmawiania na różne tematy (nie na różne, na *wszystkie)? ..bo twoje posty i tematy na forum właśnie tak odbieram. I jeśli tak jest to skąd się to wzieło u Ciebie?

Animon: chyba się zgadzam z Tobą, ale nieanonimowo też nie chce mieć, zastrzegajac tylko że czasem ciekawiej jest zostawić coś w tajemnicy.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

..i zdrowiej (dla ogółu) i bezpieczniej.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Łukasz, "rodzisz się bez wzorców"? Pokaż mi dziecko na całym tym świecie które nie wzbudza u ludzi pozytywnych uczuć, które nie myśli prosto i logicznie (jak ma już kilka latek oczywiście ;-) Ludzie mają "wprogramowane" dobro w swoje człowieczeństwo :-)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Nope :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Konkretniej:
1. Tak (no chyba że mówimy o genach - wtedy mamy faktycznie swoje predyspozycje).
2. Oj nie chcę.
3. I wprogramowane mamy raczej przetrwanie niż dobro.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

1. Geny to charakter.
2. Przetrwanie to cielesność.
3. Dobro to duchowość. :-)
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0

No dobra, to ja już jestem pozamiatany - za duże słowa weszły jak dla mnie; takie o których nie mam pojecia za dużego, ale możliwe że sam zacząłem;)
Daję łapkę w górę; trochę za wygraną; i zbijam piątkę, myje buzię i idę lulu.
Dobranoc
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Czesc
Przyznam ze dyskusja przez ostatnie 3 kiesiace byla taka dliza ze nie przeczytalem wiecej niz 1 posta z samego poczatku. Jezeli jednak mimo to mam szanse wlaczyc sie do rozmowy chetnie w innym temacie to chetnie z Toba popisze. Pozdrawiam i do uslyszenia ?
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 0

Uciał, na który watek (część, temat) chciałabyś się włączyć?
. O.N.A
Hmm moje wejście do grupy było już dawno jednak gdybym cokolwiek więcej napisał to też, inteligentna kobietko, mogłabyś się pokapować ;-)
Co zaś do powodu wejścia to hmm ludzie oczywiście i założeń że trzeba być w parze ;-)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Oczywiście miałem na myśli - brak założenia że muszę być w parze i nie wchodzę tam żeby koniecznie kogoś sobie znaleźć ;-)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Uciął, dajesz pytanie! :O
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Tzn.. stanowisz sam o sobie, i robisz na co masz ochotę, i ponosisz za to odpowiedzialność.

..chyba że się potrafisz wykręcić - jesli zrobisz to dobrze - to wtedy nie ponosisz :D (przynajmniej na pierwszy rzut) :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Mam pytanie: czy Uciął, chciał uciąć temat?
Jeśli tak :) to sprytne to było
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

No i... cisza. Nawet .O.N.A milczy :-(
Pewnie zapracowana.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Szczęśliwy, co sądzisz o łańcuszkach wzajemnego poklepywania się po ramieniu, tu, teraz, Ty i ja, tu na forach?

Warte to cokolwiek?;) Czy to tylko tak dla zabicia czasu, gdy nie ma się pomysłu na to co robić w danej chwili, i tak dla sportu?

..pytam z ciekawości oczywiście, bo oczywiście, nie mam zielonego pojęcia jaki nastrój mają osoby które tutaj przywiało i które czytaja tego posta.

Ps: pozdrawiam lukrecję i jej styl opowiadania o jej własnym świecie:) bo jest tak oderwany (może, nawet cudownie(?) ) od tego co na trzeźwo reprezentuje ja sam - Who knows

:)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

.O.N.A już tu nie wchodzisz!?
Zresztą całe to forum jakoś marnieje :-(
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0

Trzeba wyjść do ludzi, a nie tylko pisać i pisać....
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0

Aleś napisał anonimie :-/
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Też tu kiedyś pisałam i pisałam. Teraz zaglądam sporadycznie. Da się.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Jeśli kiedyś zaglądałaś, a teraz już mniej tzn że coś się zmieniło.. czy jesteś teraz tak jakby bardziej szczęśliwa?

Facecie.. o Onej to sądzę że tutaj zaglada i obserwuje. Szuka czegoś i próbuje - a próbowanie zabiera dużo uwagi czasu, i trzeba wybierać gdzie ten czas i uwagę inwestować.

Róbmy swoje:)

ps. To był taki trochę żart: "róbmy swoje" to jak dużo prostych rad, głębsza rozkmina.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Przepraszam za moją nieobecność. Miałam ograniczony dostęp do internetu.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Łukasz,
1) Ona, kumam: "być może nigdy". A czujesz chęć rozmawiania na różne tematy (nie na różne, na *wszystkie)? ..bo twoje posty i tematy na forum właśnie tak odbieram. I jeśli tak jest to skąd się to wzieło u Ciebie?

Czy czuję? Hmmm, nie zawsze. Jestem osobą otwartą, lubię i nie boję się rozmawiać, ale nie zawsze czuję "chęć" rozmowy na różne tematy, łącznie z tymi tabu.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Ucial, dzień dobry. Zapraszamy.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Szczęśliwy Facecie, wnioskuję, że jesteś charakterystyczną osobą, skoro napisałeś, że mogłabym się "pokapować". Fajnie. Co u Ciebie słychać?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Łukaszu, napiszesz kilka słów o Sobie?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

.O.N.A może i charakterystycznym jednak, pisząc tamto, myślałem o innych poszlakach ;-)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

>Jeśli kiedyś zaglądałaś, a teraz już mniej tzn że coś się zmieniło.. czy jesteś teraz tak jakby bardziej szczęśliwa?

Jeszcze nie jestem, ale z samego pisania nic nie wynika. Trzeba się przełamać i zacząć spotykać w realu.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Szczęśliwy Facecie, nie było mnie na żadnej z imprez w czasie, kiedy rozpoczęliśmy "zabawę".
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Anonimie, do kogo kierujesz pytanie?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

.O.N.A
Czyli na "Pokładzie" też nie byłaś?
Czy kiedyś się przełamiesz i wyjdziesz ze mną z "wirualu" do "realu"? :-)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Animon: "przełamywanie" nie kojarzy mi się pozytywnie, lepiej nazywać to miłym spotykaniem się w towarzystwie.

..i mieć na uwadze że nie każdy może o tym myśląc tak pozytywnie jak ty i np się nie stawić. I nie brać do się gdy stanie się to faktem:) i tak, chyba warto się spotykać.

Ona: Może i mogbym ale tak bez konkretnego pytania to mi jakoś ciężko odpowiedzieć. Przypominam że na pytanie o to skąd wzięło Ci się to wypytywanie nie odpowiedziałaś? To tak od zawsze miałaś od małego, czy był u Ciebie jakiś charakterystyczny moment zwrotny? ..I zaczęłaś dopytywać:)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Łukasz, wyobraź sobie, że zdarzyło mi się, że ktoś nie przyszedł na umówione spotkanie. Ale nie zniechęciłam się, przyszedł po prostu taki moment, że miałam dość pisania i chciałam czegoś więcej.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

I dodam jeszcze że.. nie każdy musi znaleźć tyle odwagi by się Przełamać, za to żeby nie przyjść na Miłe Spotkanie to już chyba tylko.. pogrzeb dziadka:) - z takich nieoczekiwanych.

Ps: też mi się takie niepojawienie zdarzyło, i wtedy improwiozowałem! :D no i zostały ciekawe wspomnienia.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0

Szczęśliwy facecie, nie byłam. Być może. Wszystko jest możliwe.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Łukaszu, hmmm, dopytywanie... Skąd się wzięło u mnie ciągnięcie ludzi za język i od kiedy to praktykuje. Na chwile obecną wydaje mi się, że taka jestem od zawsze, trochę wścibska, dociekliwa. Na sama myśl mam w głowie widok starej baby wyglądającej na okolice zza firany. Hahaha. Taka jestem. Ale fajne pytanie, będę myśleć o przełomowym okresie w moim życiu... Na razie zostańmy przy tym, że taka jestem od zawsze.

Konkretne pytania:
1) Ile masz lat?
2) Co Ciebie tu sprowadza?
3) Od dawna jesteś aktywny na forum?
Na początek tyle.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Anonimie, uważam, że jeśli ktoś nie przychodzi na umówione spotkanie i wcześniej o tym nie poinformował to zwykłe tchórzostwo. Tak, wiem, są wyjątki. Zrozumiałabym, kiedy ktoś po umówionym spotkaniu napisałby, że przeprasza, ale coś poważnego się wydarzyło. Cokolwiek. Ale fakt, każde doświadczenie uczy. Trzymam kciuki, aby każde umówione spotkanie było udane.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Dziękuję. Spotykam się od kilku miesięcy z kimś, kto założył, że będzie to relacja tylko i wyłącznie koleżeńska. Nie powiem, że mi to pasuje, ale... nie chcę też rezygnować z tak fajnej znajomości.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0

Odpowiadam:
1. 30+
2. Sprowadza mnie tu temat tego tematu. Kiedyś zrozumiałem go tak że może być to miejsce w którym bezkarnie można pytać o różne rzeczy związane z życiem i relacjami pomiędzy różnymi ludźmi. I od tamtej pory nic z tym moim myśleniem nie robiłem -dalej tak uważam.
3. Od dwóch lat, ale "Łukasz" piszę tylko w tym wątku. I to jest przykład pytania: Dlaczego ja tak robię(?) :)
Czy jeśli ja postępuję w ten sposób to czy jest to powszechne i robi tak wiele osób, i dlaczego(?)

Narazie tyle
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Łukaszu, zaintrygowało mnie sformułowanie "bezkarnie można pytać o różne rzeczy...". Masz kobietę, rodzinę? Jesteś tu (ogólnie na Forum), bo szukasz, lubisz porozmawiać, bo czegoś Tobie brakuje, wpadłeś w rutynę?

Czy Łukasz to Twoje prawdziwe imię? Czy to pytanie zostawiamy bez odpowiedzi? Co spowodowało, że zdecydowałeś się użyć tu na tym wątku nicku - imienia?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Dlaczego zdecydowałem się użyć Łukasza? - bo jest to moje imię i wg mnie użycie typowego wymyślonego nicka byłoby niekonsekwencją w sytuacji w której chcesz rozmawiać z kimś szczerze o nim samym (i o sobie też)

"Bezkarnie pytać" dlatego że sądzę że zadaniw pytanie jest czasem hamowane przez wizję konsekwencji jakie niesie poruszenie jakiegoś tematu (wizji konsekwencji nie ma jeśli nie masz wyobraźni: więc może warto grać głupka?? :) ...czegokolwiek nie powiesz to będzie wybaczone:))
Czy w drugiej czesci pierwszego akapitu?, opisałaś siebie? A na pierwszą część chyba nie odpowiem - jeszcze nie wiem dlaczego, zastanowię się, dzięki za powód do rozkminy.
Tak, wlazłem na forum, na tamtą chwilę - bo była samotność - tak chyba myślałem, ale czy tak to na pewno to to nie jestem wcale taki tego pewien.
...to co robi człowiek jest przeze mnie nie ogarnione, i szukam podstawowego równaniach na ludzi :) (i na siebie też)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Dzień dobry Łukaszu.

Sprawdź to... Poznaj mnie.

Czy miałeś kiedyś relacje z której nie wiedziałeś jak się wyplątać?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Nie ma "równania" na człowieka!
Jesteśmy zbyt skompikowani ;-)
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 0

Szczęśliwy Facecie, dzień dobry. Co u Ciebie słychać?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Nie ma że "zbyt skomplikowani":P
To że nie zbuduje promu kosmicznego bo jest zbyt skomplikowany dla mnie, nie oznacza że inni ludzie nie polecieli na księżyc. No i co jak co ale do poznania ludzkiej psychiki nie potrzeba tak zawansowanej technologii, tym samym jest to w naszym zasięgu.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

I Ona,
Takie relacje były, wiele: partnerka, rodzina albo szef w pracy ..np.

A Ty (Wy) tak bez problemowo kończycie relacje o których czujecie że wam nie odpowiadają?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Ja sądzę że niee;)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

A ja twierdzę że tak ;-)
.O.N.A u mnie wszystko dobrze: dzieci, praca, przyjemności... :-)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Szczęśliwy:
Ok.. a przykładowo, gdybyśmy się spotkali np w najbliższy wtorek i na i po spotkaniu wyszło by że jestem słabym gościem, z którym nie warto się kumplować. To jakbyś taką relację zakończył? (Np gdybym do Ciebie wydzwaniał że chce iść na piwo kolejny raz)

I załóżmy że nie możesz liczyć na moje poczucie taktu, bo zakładamy że jako głupek to takie poczucia nie będę miał:)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Wtrącę się. Ja bym w tej sytuacji na początek powiedziała, że nie mogę, nie pasuje mi, a jeśli nadal byś dzwonił i proponował inny termin, to powiedziałabym, że nie chcę.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Nie daje się telefonu nieznajomym poza tym ma się numer na kartę - do wyłączenia ;-) Teraz są takie komunikatory że... ;-)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Pisało się kiedyś na Forum i dzięki temu poznałam kilkoro osób :) Teraz zaglądam sporadycznie, bo to już nie to samo miejsce. Ale może znowu nadejdą tłuste lata, kto wie ;)
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0

Szczęśliwy,
Twoja odpowiedź mnie trochę rozłożyla, i teraz jestem przez Ciebie chory i muszę wypocząć przez noc i wstać z nowymi siłami :)
Chce tym powiedziec że mamy różne definicje bezproblemowego kończenia relacji.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0

Wyspałem się. Trochę na siłę, pytanko: czy jest możliwe być fair wobec wszystkich ludzi w swoim życiu?
Czy to bardziej taka bajka dla dzieci?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Wypada zdefiniować "bycie fair":
...
próbowałem, ale jest problem z definicją, bycie fair pozostawiam pod indywidualna ocenę.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Da się ale... musisz być mistrzem asertywności! ;-)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Bycie fair a asertywność nie muszą iść w parze.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Do mistrza asertywności brakuje mi, ale staram się naprawdę mocno

Ale ale, Szczesliwy, ja sądzę że wyrzucanie karty telefonicznej albo blokowanie kogoś w komunikatorach - to nie jest bycie fair. Żeby była jasność:D
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Myślę, myślę i myślę... Rety, jak ciężko jest myśleć, będąc śpiochem, a mając za sobą godzinę snu. No dobra, do celu, bo biadolę, jak potłuczona, typowa baba. No. Nie potrafię "być fair". Mogę się starać, stawać na rzęsach, i d*pa. Nie potrafię albo nie chcę. Bywam leniwa. Usprawiedliwiam się?!
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Oki.. "nie chcesz albo nie potrafisz" czy może: nie chcesz poswiecać się dla kogoś albo nie dopuszczasz myśli że możesz być wredna, tak z wlasnej natury?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Łukaszu, zawsze staram się poświęcać dla "kogoś", a wredna to jestem z natury, choć wydaje mi się i słyszę to od "otoczenia", że dla "obcych" jestem zawsze miła i uprzejma. ONA jest po prostu leniwa. :) Nie ma tu nic, co jest sens rozkładać na części pierwsze by doszukać się czegoś więcej.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Kwitniesz, bo politycy, których lubisz, są górą.
Które części Trójmiasta opanowały dziarskie dziewczyny?
Kiedy pochód z pochodniami?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Oki, pokręcony ten mój ostatni post- musiałem dużo dopowiedzieć czytając by miało to klarowny sens :/

Pomysł: każda osoba uważa że jest leniwa/że robi zbyt mało niż mogłaby.
I jeśli tak jest to jedni ludzie radzą sobie z tym tak że nie ma to dużego wpływu na ich życie codzienne a inne radzą sobie gorzej i robią sobie z tego wyrzuty.

Co takiego robią te pierwsze że się tym nie przejmują?

Ps: tak, to tak jakby rozkładanie tego lenistwa - umiem czytać - za to pozbawiane jest indywidualnego podejścia.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Ona: Postanowiłem się jeszcze odnieść do tego poświęcania: jak to "zawsze poświęcać dla tej bliskiej osoby"? Da się wtedy czerpać przyjemność z relacji? Ja nie chciałbym się poświęcać w żadnym razie, jeśli już to mówmy o wyrzeczeniach ale to i tak po przetlumaczeniu sobie po co są i czemu służą i do czego prowadzą

..tak bym chciał.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0

:).....
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

.O.N.A ehhh - czemu "kogoś" jest w cudzysłowie? Znasz znaczenie słowa - poświęcać? Wredna to Ty chyba nie jesteś może raczej kąśliwa (słownie oczywiście) a fair play możnavbyć będąc wrednym itp. ;-)
Ogólnie - nieźle pomieszałaś (wg. mnie) w tym ostatnim wpisie ;-) Co zaś do wątków które można "rozplątywać" to... napisz mi na maila a Tobie takie dam że... rok będziesz siedziała i... ;-)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Łukasz jak Cie nurtują różne pytania to zakładaj nowe wątki bo tak.... :-(
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0

...bo tak to robi się bałagan - To masz na myśli?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Anonimie: Jeśli nie odpowiedz to nie przejmę się tym co napisałeś, i nie miej mi tego za źle.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Szczęśliwy Facecie, dlatego, że nie chciałam personalnie napisać kto jest dla mnie ważny, a o tej Osobie nie chcę mówić/pisać ktoś. Mam nadzieję, że mnie rozumiesz.

Co do znaczenia słowa - poświęcać. Jeszcze nie miałam sytuacji, kiedy musiałam wskoczyć w ogień, ale sądzę, że znam znaczenie.

Kąśliwa, hmmm, kąśliwa, wredna, co to za różnica. Jeśli ktoś mnie akceptuje, zaakceptuje wszystko. Nawet to, że lubię chodzić nago.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Tak, zaakceptować powinno się człowieka takim jaki jest co jednak nie przeszkadza żeby stawać się człowiekiem bardziej przyjaznym, milszym, uczynniejszym itp. dla innych :-)
Hmm nago chyba po ulicy czy do restauracji nie wychodzisz, no może na (po) plaże nudystów? ;-)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Hahaha. To byłoby zapewne ciekawe przeżycie, biegać nago po plaży nudystów. Nie próbowałam tego, tak jak nie bywam w restauracjach w negliżu. Hmmm,, nawet na saunie nie byłam saute. A Ty?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Podobno na takiej plaży dużo się chodzi. Mężczyźni gapią się na kobiety.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Wyglądasz pewnie jak kobiety z filmu "Olimpia".
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Ciekawe to by było chodzić w ubraniu po takiej plaży ;-) Hmm w saunie też nie byłem więc... może wybierzemy się razem? ;-)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Odważna propozycja, na forum... Pewnie, zabierzmy jeszcze Łukasza i paru innych Forumowiczów. Wszystko co ludzkie nie jest nam obce.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

No widzisz, ja bym może i to zrobił ale Ty tylko wirtualnie (nawet nie mailowo) wolisz pisać ;-) Gdzie Twoja "odwaga cywilna"? ;-)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Brawo, jest prowokacja. Odwaga cywilna? Hmmm, no właśnie, gdzie ona się podziała.

Co robi dziś Grupa? Jakaś ciekawa propozycja, gdzieś się wybierasz?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Już sprawdziłam. Karaoke na Kowalach.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

.O.N.A akurat przez najbliższe parę dni będę zajęty do północy lub nawet później ;-)
Jednak czyżbyś przyjęła "wyzwanie"? ;-))
Poza tym mój mail jest cały czas aktualny ;-)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Ale się dzieje...plaża, sauna, karaoke. A ja skromnie, tylko do kina ;)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Vi, do kina? Spoko do kina też mogę z Tobą pójść ;-)
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0

.O.N.A to typ wojowniczki z mieczem albo łowczyni z kuszą.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0

@Szczęśliwy facet

Zapamiętam ;) Często chodzę do kina, zwłaszcza jesienią. Zimą też ;) To najlepszy okres dla premier kinowych ;)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

I jak jest w tym kinie?
Śmiejesz się na śmiesznych scenach? Wydajesz okrzyki przestrachu podczas scen mrożących krew w żyłach?
Po seansie rozmawiasz czy nie o filmie?
W którym siadasz rzędzie i z której strony?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Kolekcjonujesz bilety i reklamówki?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Vi, spoko :-)
"Przekop" wątek a znajdziesz mojego maila ;-)
Do spisania się :-)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Jaki ciekawski Anonim ;)

Szczęśliwy facecie, ja mam słaby wzrok, nie każ mi się przekopywać przez setki postów ;)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Vi hmm są okulary ;-)
Dam podpowiedź - w miarę na początku wątku ;-)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Dzień dobry na dobry początek tygodnia. Szczęśliwy Facecie, czy tylko ja mam takie wrażenie, że "nasz" Łukasz zaginął w akcji. Łukaszu gdzie jesteś, co robisz?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Ja się nie dziwię. Nikt nie odpowiada na Jego zagwostki życiowe to co ma w kółko pisać ;-)
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 0

A Ty nie odpowiadasz na ostatnie moje ;-)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Bo tak to jest ze te Łukasze maja czasem inne rzeczy do porobienia, albo nie mają ochoty albo gdzieś wyjadą albo może mają kryzysy egzystencjalne - albo mają za mało problemów w życiu.
;)

No mam nadzieje ze tak z co najmniej 20% ludzi w polsce, to choć trochę jest w stanie powiedzieć o czym mówię. Bo nie sądzę żeby te Łukasze były takie jedyne na ziemi :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

To kiedy macie czas na kółko dyskusyjne na żywo, przy herbatce?
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0

Jest tu tej złotej młodzieży kilka osób, ale czy są jeszcze inne osoby w Trójmieście na tym poziomie, czy też tak we własnym kręgu się spotykacie?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Tu się nikt nie spotyka, następuje li tylko wymiana myśli czysto wirtualnie. Ot tak dla zabicia czasu tudzież głosów w bance
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0

Ja się spotkałam. Co prawda z nikim tu piszącym (jeszcze), ale forumowe spotkania są możliwe ;)
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0

Szczęśliwy Facecie, zacznij numerować pytania i powracaj do nich pisząc, żebym odpowiedziała na pytanie numer X. Gubię się. Baba ze mnie. Przepraszam.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Czwartek. Komu odpowiada czwartek?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

.O.N.A co przedstawia zdjecie w Twoim awatarze? Rozkminiam to od kilku dni i za cholere nie idzie
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Atrakcyjne opalone plecki. Trochę jakby umięśnione. Klub fitness.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

"Mam mocne plecy"?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

To się zrobiło dużo odpowiedziiii;) .. aż ciekawi dlaczego wcześniej nie zadawali pytań? ;P

Szczesliwy: no jak widzisz, jak się uderzy w stół to się odezwę.
Porobiłeś już te wszystkie rzeczy co miałeś je do północy porobić? I dasz radę na czwartkowe herbatkę przyjść? jeśli tak, to wtedy ja dam radę wyzdrowieć i też przyjdę.

Ja tam sądzę że kółko otwarte, lecz nie uważam że im więcej osób tym ciekawiej - bo to nie jest prawdą - tak jak ja sobie to wyobrażam.

Hk, Vi: zgadzam się, forumowe spotkania są możliwe;)
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0

W tygodniu raczej ciężko, jeśli o mnie chodzi. Nie jestem z Trójmiasta, musiałabym dojechać, a rano do pracy trzeba wstać ;)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Ja nie pracuję, jestem Afroamerykaninem z getta. Cały ciężar spoczywa na barkach naszych kobiet, dzięki nim społeczność ta funkcjonuje. Mężczyzna jest właściwie zbędny, snuje się po osiedlu bez zajęcia.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Vi.. a byłaś już może w kinie na Jokerze?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Jeszcze nie, mam zamiar się wybrać w ten piątek :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Zadaniem mężczyzny jest prokreacja.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Jeśli zakładasz, że coś się zdarzy, to nie liczysz na to, że temu zapobiegniesz. Więc to tylko stwierdzenie faktu i możesz tylko badać, jak do tego doszło.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Ale się ciekawych ludków tu podołączało ;-)
Ja reflektuje sobotę bo np. w czwartek i piątek mnie nie będzie w Trójmieście :-)
Jednak: gdzie spotkanie, dokąd idziemy i na co?
.O.N.A pytanie odnośnie "prowokacji" ;-)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Hkltrfcy: część ciała. Kawałek sukienki, łańcuszek...
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Sobota. Do rozważenia.

Łukasz, odnoszę wrażenie, że wystarczy Tobie obecność Szczęśliwego Faceta, a cała reszta to tylko tło... Mylę się?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Mylisz się! Ty jesteś tu "magnesem" :-)
Tylko jak my się zgadamy na tą sobotę?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

.O.N.A. tak czytając cały wątek najbardziej zapadla mi w pamięć wypowiedz niejakiej Lukrecji. Może kilka slow od siebie. Osobiscie cenie sobie wirtualne relacje, często szukam w swiecie wirtualnym odpowiedzi na moje wątpliwości lub zwyklej insiracji. Wydaje mi ze ludzie są w takiej sytuacji czesto bardziej autentyczni niz w realu, bardziej swobodni w wypowiedziach co moze byc zaletą choć to prawda, ze takie relacje mają rowniez pierwiastek ulomnosci w sobie. Ale tak jak piszesz nie kazdy szuka ralnego kontaktu, czasem wystarczy tylko mysl, ze ktos nas rozumie bądź wspiera. Jestem w takim wieku, ze rozumiem Lukrecje. Tez uwazam ze tzw. samotnosc to przywilej. Cenie sobie spokoj i harmonie a ludzie czasem wprowadzaja taki zamęt w życiu .. eh.. niepotrzebny i czesto nieznośny. Dziwi mnie tylko nieco Twoj wiek bo kiedy ja bylam w Twoim jednak szukalam konfrontacji face to face ale bylam wtedy wolna, bez zobowiązań. To zdecydowanie zmienia postać rzeczy. Zobowiazania jednak nakładają na człowieka inny styl i sposob interakcji z otoczeniem.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Hmm to po co ludzie i relacje? Zresztą sami (tak jak ostatni wpis) się wyobcowujemy (wchodzimy do wirtualu) bo co tam... po co kontakt osobisty lepiej popisać "co nam ślina na język przyniesie" tak prościej, łatwiej i... po co się starać, uśmiechać, przytulać itd.? Wczepmy se czipa w d... i spokój ;-)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Anonimie nie do końca zrozumiales zapis mojego posta. Nie chodzi o wyobcowanie czy latwe relacje, nie chodzi o ucieczkę przed bliskością tylko o ukojenie duszy. Ludzie sa w roznych relacjach na codzien, maja swoje zobowiazania, czesto rodziny, mezow bądź żony, nie zyjemy na bezludnej wyspie niemniej kazdy z nas jest inny, ma rozne potrzeby, również te duchowe. Czasem czlowiek żyje w takim gąszczu relacji realnych ze potrzebuje wyciszenia sie na innej plaszczyznie i to co podkreslala autorka wątku niekoniecznie chodzi tu o nielojalnosc wobec osob nam najblizszych.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Najlepiej się spotkać zarąbac i wtedy można pogadać tak długo aż zejdzie a potem poprawić z drugiej strony
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Duchowość to jest w łączności z Panem Bogiem a człowiek, sam rozejrzyś się dookoła co zrobił z tego świata wg. własnych przemyślem w... samotności :-(
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Lighiutuvrt, nie wiem ile Ty masz lat. Mogę odnieść się do "szukania konfrontacji" w moim... Nie mam z tym problemu, jestem osobą kontaktową. Potrafię zagadać do nieznanej mi wcześniej osoby. Konfrontacja na forum daje pewnego rodzaju komfort. Mogę siedzieć wygodnie w domu, na kanapie, delektować się ciszą i samotnością i w chwili, kiedy mam na to ochotę napisać do kogoś, kto podobnie, jak ja w wolnej chwili odpisze... Cenię sobie kontakt osobisty, uwielbiam dotyk, gestykulację. Ale nie zawsze mam na to ochotę. Aż tyle.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Duchowość nie jest przypisana tylko religii, to bardziej skomplikowany konstrukt. Anonimie pesymizm bije z Twoich przemysleń a przecież swiat nie jest ani dobry ani zły. Człowiek jest tylko trybikiem, nie przeceniaj jego możliwości..
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0

"człowiek trybikiem" he he dobre. To wszystko co widzisz dookoła zbudowały... mrówki? ;-)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0


Anonimie piszesz jak antyspołeczny .
A tak propo antyspołecznego to długo go nie było na forum?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Kazdy widzi Anonimie to, co chce zobaczyć. Działalność czlowieka na ziemi nie jest tak spektakularna. Natura jednym dmuchnieciem moze zmiesc z powierzchni to co widzidzą Twoje i moje oczy.

.O.N.A i prawidłowo. Ja również propaguje delektowanie się chwilą. Tylko i aż.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Będę się mądrzył:
Z moich obliczeń :) wynika że dobro, duchowość, Bóg, moralność czy podwójne standardy dla każdego znaczą coś innego. I widze conajmniej dwie wskazowki postepowania:
Albo ograniczasz krąg znajomych do takich z podobnym zdaniem (opcja: brak internetu + najlepiej mała wioska)
Albo, jeśli chcesz poznawać więcej osób i świat jakoś bardziej: godzisz się z tym że inny mają inne zdania i zjeżdżasz mocno z programi dla tolerancji.

Ona: Szczęśliwy ma chyba inne zdanie od mojego więc chyba chcialem go bliżej poznać, a z tobą to bym się pewnie dogadał - więc co to za zabawa;P

W sobotę raczej nie mam jak.
Więc może grupa? (pękłem i zapisałem się jakiś czas temu;) )

O Li, Hk, Vi o nich to nie myślę, trzeba sobie radzić - w końcu też się mogą dopisać.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0

"chyba chciałem go bliżej poznać" Łukasz nooo normalnie Cie lubie... czytać ;-) Chyba czy na pewno? Chciałeś czy nadal chcesz?
Do grupy już się zapisałeś. Na ilu spotkaniach już byłeś?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Na jednym tylko, daje sobie w głowie mało na to czasu.
No chyba chce, nie pisze że chyba nie chcę - użyłem "chyba" bo chyba wiedziałem w jaki sposób moze to zostać odebrane. Uspokajam: chcę tylko trochę pogadać. Na pewno nie będę miał zapędów matrymonialnych wobec ciebie, luzik.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Ależ nie wymagam, żeby o mnie myślano, jestem nowa w tym wątku A o jaką grupę chodzi?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Dzień dobry.

Vi, grupa na FB - Wspólne Wypady Trójmiasto.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

https://www.youtube.com/watch?v=Nwijf-hqkf8
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Aaa, rozumiem. Dzięki za wyjaśnienie :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Zmieniłaś pracę? Masz ubezpieczenie?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

To co, zagadujemy się jakoś na sobotę czy nie ma szans (jak zwykle)? ;-)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Szczęśliwy Facecie, a co z Łukaszem. Nie mam serca organizować spotkania bez Jego udziału. Kto nam będzie narzucał ciekawe tematy do dyskusji?