Odpowiadasz na:

To jest typowe dla wszystkich większych firm
Mają zdanie pracownika głęboko gdzieś dopóki, dopóty pozew nie trafi na biurko prezesa
wtedy jest lekkie jeździwko i złorzeczenie a potem... rozwiń

To jest typowe dla wszystkich większych firm
Mają zdanie pracownika głęboko gdzieś dopóki, dopóty pozew nie trafi na biurko prezesa
wtedy jest lekkie jeździwko i złorzeczenie a potem tylko wyrok
i tak naprawdę żadnych wniosków mądrych prezes nigdy nie wyciąga
chyba że sprawa naprawdę szarpnie mocno firmę po kieszeni
wtedy prezes popada w niełaskę u właściciela.....

zobacz wątek
6 lat temu
~Kocio

Odpowiedź

Autor

Polityka prywatności
do góry