Widok

Teściowa z piekła rodem

Rodzina i dziecko Temat dostępny też na forum:
Mam problem z teściową, taki iż jest nie do zniesienia !!! Mam narzeczonego oraz małe dziecko. Problem w tym jest że mieszkamy obecnie pod jednym dachem , codziennie staram się jej pomagać, bo jestem osobą nad opiekuńczom jej syn tak samo pomaga nawet gdy miała problemy z nogami , zafundował jej operacje przez co chodzi . Moja tesciowa jest niedzieczna , dlaczego? Ponieważ nie docenia naszych starań ma dużo więcej dzieci którzy za przeproszeniem mają ja gdzieś patrzą tylko aby dała im pieniądze. Mieszka z nami jej 2 syn starszy od mojego narzeczonego, który tak samo jak ona nie docenia nas . Mamy problemy finansowe spowodowane kredytami itp. Wszystko aby im było dobrze , od kąd jego brat ma pracę matka wyciąga od niego pieniądze które zarobi , rozsyła wszystko swoim córką . Za wszystkie lata pomocy , teściowa daje nam ostro do pieca mimo naszych starań. Musimy się kisić w pokoiku 2 na 3 metry , syn starszy ma górę i dół matka tak samo a nas jest 3 . Wykorzystali nas z pieniędzy i pomocy , nie możemy nawet nic wynająć:( teściowa z szwagrem znęcają się na mnie psychicznie , często miałam różne myśli itp. Dostałam depresji często płacze bo nie daje rady , jest naprawdę mi ciężko ponieważ mieszkanie na wsi gdzie ja zajmuje się domem oraz teściową i jej najstarszym synem muszę robić to co oni chcą , bo nie mamy za co nawet wynająć mieszkanie kredytu mamy łącznie 500tys . Większość poszła na operację teściowej na rehabilitację itp tak samo remont domu aby żyło się jej jak najlepiej. Teraz od kąd chodzi i może robić to co wcześniej nie mogła mści się na mnie jak i moim narzeczonym a jej synem każe nam się wynosić z domu itp. Nie wiem co robić mam często myśli mam bardzo głupie ale nie w Tym rzecz . I pytanie Mam takie co zrobić jak teściowa z szwagrem znęcają się psychicznie? I czy jak jesteśmy zameldowani to może nas wyrzucić?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 5

Z Twojej wypowiedzi wynika, że sami podjęliście takie, a nie inne decyzje. Zamiast brać pół miliona kredytu dla innych, mając małe dziecko, to trzeba było zainwestować w dom lub mieszkanie, ale własne. Nie przenoś odpowiedzialności za Wasze decyzje na innych. Zawiódł Wasz system wartości i celów.
Jednak mleko się rozlało i musicie pomyśleć co dalej. Czy oboje pracujecie? Wtedy łatwiej spłacać kredyt lub coś wynająć. Skoro to Twój narzeczony to należą Cl się na pewno jakieś dodatkowe pieniądze, jako samotnej matce. Spróbujcie "zwołać" rodzinne spotkanie i powiedzcie o Waszej sytuacji, może ktoś jednak postanowi Wam pomóc i odda chociaż za część operacji matki. Ty nie musisz wykonywać niczyich poleceń. Postaw się i powiedz co czujesz. Pogadajcie może o zamianie pokoiku na piętro z tym bratem. Może w banku uda Wam się załatwić większe rozbicie rat (np jeśli macie kredyt na 20 lat to może zgodzą się go rozłożyć na 30 lat), wtedy rata będzie niższa, a za pozostałe pieniądze coś wynajmiecie.
popieram tę opinię 9 nie zgadzam się z tą opinią 0

Nie na darmo się mówi?> czemuś żeś biedny? bo głupi... Taka prawda. Jak można tyle pieniędzy zainwestować w czyjąś chatę? A teraz teściowa przepisze dom na starszego syna czy córkę i co zrobicie? Wiedząc jaka jest teściowa /bo na pewno od samego początku nie była kochana/ trzeba było brać kredyt i wiać jak najdalej...
popieram tę opinię 7 nie zgadzam się z tą opinią 1

nic z tego tekstu nie zrozumiałem xD
PS- Jakby mnie tak wykantowała rodzina to by po prostu wpie..l dostali i tyle.
popieram tę opinię 5 nie zgadzam się z tą opinią 0

Monika, wybacz, ale Ty jakaś powalona jesteś! Czy Ty i Twój narzeczony nie macie własnego rozumu? Dziecko było w drodze lub już na świecie, a Wy braliście kredyty dla kogoś??!! Noż ku..a mać! To teraz masz, co masz.

Zacznij od uporządkowania wszystkich swoich długów i kredytów. Spisz je na kartce na zasadzie: kredyt - ile PLN za ratę - ile jeszcze rat do końca - kwota do spłaty - data końca kredytu. Potem opracuj sobie plan działania typu:
a) zapier...my, ile się da, żeby nadpłacić i spłacić kredyt nr 1 (wybierz pierwszy do spłaty)
b) zapier...my, ile się da, żeby odłożyć na wynajem (zorientuj się w cenach na rynku, żeby potem nie było zdziwienia)
c) jednocześnie w Gdańskim Centrum Kontaktu dowiedz się, czy nie przysługują Ci jakieś zasiłki (może choć chwilowo Cię uratują)
d) wyprowadzka (ale meldunek póki co zostaw).

Kasę bierze się m.in. z pracy własnej wszelkiej maści (może masz jakieś talent typu szydełkowanie, to zrób coś i zacznij sprzedawać; opiekunki do dzieci są cały czas potrzebne), posprzedawaj wszystkie zbędne pierdułki z domu i rzeczy, których nie używasz, a narzeczony niech łapie różne fuchy. Chłop ma łatwiej i na pewno coś złapie. Kasę z tych bonusów odkładaj na osobne konto i nikomu o niej nie gadaj.

Możesz też rzucić ten bajzel w pi*du i wymienić chłopa na bogatszy model bez teściowej w pakiecie.

Ale jeśli tylko będziesz siedzieć i płakać, to nic Ci z tego nie przyjdzie. Nie znam osoby, której od płakania by kasa spadła z nieba, za to ludzie się od nich odwrócili, bo ile można słuchać skamlenia osoby, która tylko skamle, ale nie robi nic, żeby zmienić swoją sytuację. Zarąbaliście sprawę - stało się. Macie teraz długi do spłaty i dziecko do wychowania. Czas dorosnąć!

P.S. I wcale nie jest to takie straszne, jak się wydaje.
popieram tę opinię 10 nie zgadzam się z tą opinią 0

Inne tematy z forum Rodzina i dziecko bez ogłoszeń

Antybiotyk i osłona dla dziecka (52 odpowiedzi)

Antybiotyk ma być podawany 2 razy dziennie, a osłona 1 raz. Mógłby mi ktoś powiedzieć kiedy...

Rozmiarówka niemowlęca KappAhl, pytanie... (11 odpowiedzi)

Dziewczyny wiecie może jak wypada rozmiarówka w KappAhl-u ? Chodzi mi o tą niemowlęcą kolekcję......

materac do łóżeczka (24 odpowiedzi)

proszę doradźcie jaki wybrać materac dla noworodka. Przeczytałam już cały internet ;) i niestety...

do góry