Widok

MAMUSIE LIPCOWO-SIERPNIOWO-WRZEŚNIOWE 2010 cz. 24

Rodzina i dziecko Rodzina i dziecko bez ogłoszeń Temat dostępny też na forum:
***LIPIEC***
3.07 marta - synek, Szpital Wojewodzki
4.07 Ania22
4.07 fita1 - córcia Gaja :) Szpital Wojewodzki
7.07 gwiazda - synek Mateuszek :) Szpital na Zaspie
8.07 zielonakoniczynka
10.07 papciunio - dziewczynka Maja, Szpital Wojewódzki
11.07 kk - synek :)
11.07 mjakmama - córeczka Emilka Szpital na Zaspie
14.07 Milenium - córcia :)
15.07 nyzosia - córcia Helena, Szpital w Redlowie albo na Klinicznej
15.07 stopkrotka - synek Wiktor, Swissmed
15.07 malaniunia- synek Kubuś, szpital na Klinicznej
17.07 Madziuska - synek Dawid, szpital na Zaspie:)
20.07 gosiaro - córeczka Dominika, szpital na Zaspie
20.07 Taśka - synek :)
20.07 kama
21.07 aszka79 - córeczka Lenka Szpital na Zaspie
21.07. Agatka - córeczka :)
21.07 sylwiir - córeczka :)
22.07 Moniczka.P - synek ;)
23.07 ssabinka - synek Filipek :) Szpital w Redłowie
27.07 dedes- bliźniaki
27.07 Modern_Lady- córeczka Wiktoria, szpital Kliniczna
30.07 weronika-co-ma-bzika córeczka ;) szpital Kartuzy
30.07 karollla-synek Konrad :) Swissmed Gdańsk

***SIERPIEŃ***
1.08 Kasiaka - córeczka Dorotka :)
2.08 Kiciuchna - synek Nikoś, Zaspa
2.08 Basia - córeczka Zuza, Zaspa
3.08 aśku_85 - synek Marcelek:) szpital w Wejherowie
4.08 antcia - synek :)
5.08 Asiek1
7.08 gusiula
7.08 Nika1982
9.08 przyszłamama -córeczka Liwia, szpital Kliniczna
10.08 Gabi - synek Mikołaj :)
12.08 Manka - córeczka Maja, szpital na Zaspie
13.08 panna z mokrą głową - synek! Redłowo
16.08 Weronikka - synek :)szpital Wojewódzki albo Kartuzy
18.08 Morela - synek Mateuszek, Szpital na Klinicznej
20.08 majki500 - córeczka Lilianna, Szpital Gdynia Redłowo
22.08 caril - córka Antonina
28.08 karolka - synek
30.08 morena

***WRZESIEŃ***
03.09 Monika81 - córeczka Martynka
05.09 Madziulka - córeczka Patrycja, Szpital na Zaspie
08.09 AniaMorena
09.09 Ostola - corka , Cork University maternity Hospital
16.09 Sylwia781122 - chłopczyk Szymon
17.09 Sylwia127
19.09 ta_mala_co_sposoben_dziala- córeczka, Szpital na Zaspie
20.09 AlexGDY - córeczka Marysia Szpital w Wejherowie
23.09 Zuzko - córa Antosia, Szpital na Klinicznej
29.09 piggy- synek

MAMUSIE Z DZIECIACZKAMI:
25.04 atta9 - (termin:17.07) - Staś - szpital na Zaspie
30.06 (termin 15.07) - yecath - synek Wojtuś, 3580 g, 56 cm, szpital w Wejherowie

No to nowy wątek na cześć Yecath i Wojtusia :D Brawo brawo brawo :))
Nyzosia, malaniunia, a my kiedy? ;)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Aha, i jeszcze link do starego wątku :) http://forum.trojmiasto.pl/MAMUSIE-LIPCOWO-SIERPNIOWO-WRZESNIOWE-2010-cz-23-t169272,1,16.html

No i dopiszę, słowa yecath, bo smsy też dostałam: "z automatu pojawiły się uczucia:) (...) czyli martwiłam się na zapas". Więc dziewczyny, głowa do góry, pewnie u większości tak będzie :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ale super!!!!!!Yecath gratuluję!!!!!!No to teraz pojdzie i my tez zaczniemy się pewnie na dniach rozpakowywać.

U mnie narazie cisza- nic sie nie rozwiera, zadnych skurczy itp, ale ja bym chciała ok.15 lipca się rozpakować więc narazie nie panikuję.Jestem ciekawa czy yecath ten masaz pomógł i czy bolał?
No i dopadła mnie rwa kulszowa- chodze jak połamana,musze się opierać o meble czasami bo tak boli- ciągnie mi się bol do prawej nogi od posladka.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Yecath!!! jeszcze raz gratulacje!!! :)
czyli jednak mama czerwcowa nam się trafiła :))
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
ale miałysmt nosa:)))
gratulujemy!!! i troszkę zazdrościmy...bedzie mi troszkę brakować yecath pomysłów na wyproszenie maluszka z brzuszka:)



image
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Wielkie gratulacje dla Yecath widzę że zaczeło się "rozpakowywanie".


W Poniedziałek byłam u lekarza mała waży już 1200 nie wiem czy to dużo czy mało ale podobno do 3,500 powinna dobić. Więc będzie podobna waga jak przy mojej córci.
Może nie boje się porodu bo pierwszy przeszłam łagodnie ale to że dziewczyny z forum zaczynają rodzić uświadamia mi że poród jest co raz bliżej. Zyczę miłego dnia - podobno dzisiaj ma być bardzo gorąco.
Jeszcze jedno pytanko czy Wam też tak okropnie puchna nogi w kostkach bo moje wieczorem wyglądają jak słupy.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Gratulacje Yecath!!!
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Yecath gratulacje ;D

Jednak jak się uprzesz to postawisz na swoim oby Wojtuś nie był taki uparty ;D

Teraz życzę waszej rodzince zdrowia i samych szczęśliwych i pogodnych chwil.....
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Gratulacje dla Yecath :)

AlexGDY - mi na razie jeszcze nie puchną i mam nadzieję, że ta dolegliwość ciążowa tak szybko się nie pojawi :).
Już mi wystarczy, że muszę ten cukier mierzyć godzinę po każdym posiłku i wciąż uważać na dietę.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Yecath jeszcze raz gratulacje!
Zdrowka kochani i mam nadzieje ze nadal bedziesz należała do Lipcóweczek i Nas nie opuścisz dla Czerwcówek hehe:)

My kiedy??:) Ja kochane planuje tak jaest 15.07,mam nadzieje ze nic sie do tego dnia nie wydazy:D
Poprostu sie zamienilam z Yecath swoje objawy Jej przekazałam telepatycznie i urodziła wczesniej hehe:)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Yecath gratulacje i wszystkiego najlepszego :o)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Też jestem ciekawa co zadziało że Yecath urodziła. Musimy poczekać aż wróci i nam powie:)

Ja bym chciała się rozpakować do 15.07. A jako że już jest lipiec to od dzisiaj już mogę:)))) Tak więc czekam...
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Zazdroszczę Yecath, że juz urodziła....my z mężem strasznie się już nie możemy doczekać naszego maleństwa...niestety nawet nie mam żadnych objawów przepowiadających:/ Dziś mam wizytę u dr - ciekawe w jakim stanie jest moja szyjka..wspominał coś dr ostanio o wykonaniu masażu szyjki...ciekawe czy dziś zrobi.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Yecath wszystkiego dobrego dla Was i Maluszka :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Rany Gwiazduś, przeczytałam te "6 dni" pod Twoim suwaczkiem i się zdziwiłam, a przecież faktycznie zaczął się już "nasz" lipiec :))
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Zaczął się zaczął i mam nadzieje że zaczniemy się rozpakowywać:)))
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Hej rowniez gratuluje yecath. No to sie zaczyna ja tez mam nadzieje ze poczeka moj maly z miesiac a pewnie nie ma co sie przejmowac ale ja sie przejmuje. Nawet niewiem ile wazy no ale skoro lekarz stwierdzil ze zastepna wizyta za miesiac i zdarzymy ze bedziemy wtedy przygotowywac do szpitala t chyba wie co robi. Oszalec mozna moze przy 2 ciazy bedzie mniejsza nerwowka. Jeszcze troche i codziennie bedzie mozna przeczytac ze ktos rozpakowany:)
image
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
a mi tak się marzy urodzić gdzieś za 2-3tygodnie :))
to byłoby jeszcze niby przed terminem, ale bezpiecznie dla maluszka, bo chyba najgorzej jak mija termin i cisza...
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
No dokładnie najgorzej jak mija termin i się nic nie dzieje...Wtedy się człowiek wścieka a już szczególnie jak się słyszy że ta już urodziła tamta urodziła itd.
Miejmy nadzieje że nasze dzieci nie będę chciały po terminie siedzieć w brzuchu:)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
hejka :)
yecath gratulki wielkie, wywołałaś ten poród :))

wczoraj moje cisnienie bylo zadziwiajace 85/65 ;/ nie wiem czy to przez te upaly czy zmeczenie czy co
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
lepiej pare dni wczesniej niz pozniej...zobaczcie jak niektóre czerwcówki co sie w terminie nie rozpakowały na kazdy dzień patrza z nadzieja...i te suwaczki które maja napis np. "gratuluje jestes mama" a tuuu guzik...mozna sie załamac...ale mysle ze u nas zadziała ruch domino:)



image
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
heheh ja coś czuje ze będę druga która się rozpakuje :) ale muszę wytrzymać jeszcze przynajmniej 2tyg ;/ oj ciężko będzie bo wszystko boli ;/ i nie będę mama z sierpnia tylko z lipca :))
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Teraz jak juz jedna z Nas jest rozpakowana to inne czekaja z niecierpliwoscia:D

Ja zaciskam nogi chociaz do 9-go do powrotu meza a pozniej 'niech sie dzieje wola nieba';)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Trochę współczuję wrześniówkom z naszego wątku - sierpniówki czytając zmagania lipcówek z maleństwami jeszcze nie mają tak źle, ale szkolić się (teoria :) w przewijaniu i przystawianiu do piersi na dwa miesiące przed porodem? To może rodzić frustrację.
Zresztą - ja już powoli zaczęłam łapać doła, że nyzosia, malaniunia, przyszłamama na wylocie a ja jeszcze mam cierpliwie czekać... No, ale w końcu termin na sierpień, to na sierpień, nic nie poradzę. Może będę próbowała przyspieszyć o parę dni, ale więcej nie ma co :)

Z SR - na szyjce macicy są dwa punkty, które można masować, żeby przyspieszyć rozwarcie. Jak robić masaż? Seks :) Także lipcówki, którym spieszno do dzieciątka - do roboty :)
Jest jeszcze jeden tajemny punkt nad i obok kostki (to znaczy: palucha na kostkę, pojechać nim w górę i lekko za kostkę). Tam też podobno jest punkt pomagający w rozwarciu. Tylko trzeba go naprawdę mocno uciskać. I najlepiej już podczas porodu :)
Może się komuś przydadzą te "niemedyczne" wskazówki :)

A do mnei przyjeżdża dziś brat z żoną, bardzo się cieszę, bo stęskniłam się za moim starszym braciszkiem baaardzo. Mieszkamy daleko od siebie :(

I yecath - medal za konsekwencję :) Gratuluję zdrowego, grzecznego synka :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
przyszła mamo pamietaj ze ja tez jestem w kolejce:) gdyby nie piguły to pefnie juz bym urodziła...ale szprycuje sie bo mój Marcyś jeszcze malutki:) a tak serio Bóg jeden wie kto i kiedy....:D




image
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
~aśku - mamy jeszcze czas. Ja też miałam akcję z moim synkiem w 30 tygodniu i nie żałuję, że jeszcze sobie siedzi w brzuchu :)

Jeszcze jeden sposób - znajoma urodziła trzy tygodnie przed terminem po dwóch godzinach w basenie :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
asku_85 a do kiedy bierzesz te tabletki ?

ja chyba przesadziłam z sexem ;) i teraz mam konsekwencje i wizje wcześniejszego porodu ;) dobrze ze mała już duża ale do 9 miesiąca został tydzień i lekarz powiedział ze mogę spokojnie rodzic :) nawet mi wczoraj pogratulował ze wytrwałam do 35 tygodnia :)) powiedział tez ze bardziej by się martwił gdyby był już 40 tc a dziecka ani widu ani słychu :))

kurcze tylko coraz bardziej się boje nawet nie wiem sama czego :(( a to jeszcze mnie nakręca i potęguje skurcze ;/
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
OOO tak basennnn,,,ja w poniedziałek poszłam, ostro pływałam a we wtorek juz rozwarcie i na podtrzymaniu...lekarz juz mi pływania zabronił:p






image
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
mi też lekarz mówił, że tak właściwie to lepiej 2 tygodnie przed terminem urodzić, niż 2 dni przenosić

no i sex też zalecał, hehe :))
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
tablety mam do 37tc brac...potem niech sie dzieje wola boska:)

tez sie troszku boje, ale niemoge doczekac sie relacji yecath ona tak optymistycznie do porodu podchodziła:) pewnie nas uspokoi, a mnie moze dodatkowo bo tez wybieram sie do wejherowa:)




image
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ja termin mam na 20 lipca mimo że to i tak przyspieszony termin to myślę że urodzę szybciej...

Moja mama 12 lipca wyjeżdża na wycieczkę i znając moje szczęście to urodzę jak jej nie będzie;D

Dziś w końcu zaczęłam pranie dzidziusiowych rzeczy na początku przyszłego tygodnia spakuje w końcu torbę do szpitala bo mnie już wszyscy męczą że powinnam być przygotowana już dawno :)

W poniedziałek wizyta u lekarza i dowiem się jak tam u mnie sprawy się mają z przygotowaniami organizmu do porodu..

Produkcja "siary" u mnie w pełni
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Taaa te sposoby na przyspieszenie. Yecath dała rade:)))

Tylko u mnie sex nie wchodzi w grę - heheh mąż cały czas ma wizje że będzie młodej pukał w czoło:))) I nie da rady mu przetłumaczyć że to tak nie działa:)))
Basen ... boje się że jeszcze coś złapie przed samym porodem.
Mogę wchodzić po schodach - w sumie mieszkam na 3 piętrze bez windy więc można się zmachać. Zaraz idę na spacer więc schody też zaliczę.

Poza tym młoda dzisiaj jakaś spokojniejsza. I w nocy mia lam parę takich dziwnych bóli ale nie wiem czy to na pewno to czy sobie nie wkręcam. No zobaczymy...
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
u mnie noc jest tragiczna, dosyć że nie mogę oddychać to sama już nie wiem czy boli bo mi się śni czy wybudzają mnie rzeczywiste bóle ;)
Was tez tak maluchy kopia po żebrach? mała tak się wciska że czasami wymiękam, a siara tez leci strumieniami :))
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
No to sie zaczelo :) Ciekawe, ktora z nas bedzie nastepna... W sumie fajnie, ze nasz watek laczy mamusie z trzech miesiecy, my pozniejsze mamusie bedziemy mogly czerpac z wiedzy tych bardziej doswiadczonych...
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
przyszła mama:) moj Maluszek tez wciska mi nozki pod zebra, niestety nie jest to najprzyjemniejsze uczucie, ale jak do niego popukam, to najczesciej sie przekreca, choc niestety nie zawsze to na niego dziala...
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
ja "krzyczę" na Małą i działa, ehh żeby się tak słuchała jak już będzie z nami ;))) krzyczę jak to zabrzmiało...;))
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
a ja z jednej strony chciałabym już urodzić i mieć okruszka przy sobie, a z drugiej jak pomyślę o porodzie to wolała bym jeszcze 9 mcy być w ciąży
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Mi się jednak wydaje, że następne będą Fita lub Gwiazduś, które terminy mają lada dzień :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
ja nie....mam juz tak serdecznie dośc ciąży, bólu w pachwinach, biodrach, człapania jak półprzytomna kaczka i nieprzespanych nocy...ze marze juz o porodówce, cokolwiek sie wydarzy...przyniesie ulgeeee



image
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
ja mam tak samo jak aśku, boje się ale mam już dość, i wmawiam sobie że pocierpię parę godzin ale później zobaczę moja córcie i "odżyje" na nowo ;) brakuje mi wszystkiego, wczoraj się poryczałam bo widziałam fajne spodnie na tu mogę tylko pomarzyć...hormony ;) ale tak poważnie to strasznie mi już ciąży wszystko szczególnie to ze nie mogę normalnie oddychać i chodzić
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
no własnie...chodzenie i oddychanie...
moze macie jakis sposób na te pachwiny...no normalnie nie moge takie tyci tyci kroczki robiee ale ból i tak niesamowity..

przyszła mama ostatnio byłam w sopocie jakos w weekend wieczorkiem...i było tyle ludzi, i muzyka grała i mi łezki poleciały ze tez bym chciała potańczyc i wrocic do zywych:)) achh te hormonki


image
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
a ja to oczywiscie jestem niezdecydowana!!
raz chciałabym żeby było już po wszystkim
innym razem lepiej nie
i tak w kółko
i bądź tu mądry człowieku :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ja tak samo jak Modern_lady raz bym chciala tak a zaraz inaczej:P
Ale to raczej jest zwiazane z panicznym strachem przed cc,kazdy mowi ze to nic takiego nie boli i wogole ale sama mysl sali operacyjnej mnie przeraza:P
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
wlasnie sie dowiedzialam, ze moja kolezanka na porodowce lezy
zaczynają się sypac dziewczyny :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
a ja jestem wsciekla na maksa wr..... pralka odmawia mi posluszenstwa no i sie zablokowala nie moge nawet rzeczy wyjac. Muze czkeac na meza myslalam na poczatku ze cisnienia nie ma i sie zablokowala iec poszlam do piewnicy wlaczyc chydrofor no ale potem wloczylam chwile pochodzila i znowu sie zaciela. Jestem wsciekla mamy cos pecha z ta lazienka bo co jakis czas spluczka sie rozwala. Oczywiscie musialam sie poryczec wlacznie z epitetami. Naprawde juz niemoge sie doczekac kiedy pojde na swoje do nowego domku a to jeszcze chwile potrwa;/ buuuuuu.
image
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Dowiedzialam sie nieciekawych rzeczy mojego meza kuzynka z Niemiec urodzila. Miala ten sam termin co ja wiec troche szybko. Miala powazne komplikaacje zle z nia bylo miala cesarke i juz nigdy niebedzie mogla miec dzieci tyle wiem. Maz zastanawial sie czy mi wogole mowic ale tesciowa przyjedzie na weekend do domu wiec i tak bedzie o tym gadala. Ja jak narazie szczegolow nieznam i jak narazie niech mi lepiej nie mowia. Jak urodze to moga mi powiedziec szybciej niechce chyba wiedziec az sie poryczalam:(.
image
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
większosć z was mysli ze wczesniej urodzi a ja jestem pewna ze przenosze hehe
ja jak narazie nie mam dosc ciazy, siary brak, oddychac moge, spać też. Trochę mi nogi puchną ale da się przeżyc.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
ze wczesniej urodzi to wiekszosc z nas chce, a czy sie uda? to działa w dwie strony...wczesniej lub pozniej...




image
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Widzę że dyskusja o porodach i terminach w najlepsze:)))

Ja właśnie byłam na spacerku, w ciucholandzie - oczywiście kupiłam małej co nie co:) - i na obiadku w knajpie:)))

Ja z jednej z strony chciałabym już mieć poród za sobą z drugiej strasznie się boje i porodu i tego jak będzie po. Najbardziej to bym chciała wiedzieć że już coś się dzieje. To że nic się nie dzieje troche mnie martwi.

Mjakmama a Ty miałaś cesarkę przy bliźniakach czy rodziłaś SN? A teraz jak będziesz rodziła?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ja lada dzień, to bym nie chciała się rozpakować, maż musi skończyć remont u swojej siostry. Jak urodzę to nie skończy ,bo poród rodzinny no i później będzie się musiał zająć starszą pociechą. A siostra zostanie bez kuchni.
Z drugiej strony chciała bym już mieć to z głowy. Przekonać się na własne oczy, że mała jest zdrowa. Poza tym w poniedziałek kończy mi się zwolnienie, a moja gin powiedziała że nie może dać mi po terminie zwolnienia. Mam iść do lekarza pierwszego kontaktu i go poprosić o zwolnienie. Drażnią mnie takie kombinacje. To tak bym z terminem porodu, przestawała być w ciąży.
Ja sobie codziennie sprawdzam szyjkę( wiem że to może wydawać się dziwne) ale przynajmniej nie będę zaskoczona. No chyba że temat rozwinie się błyskawicznie, czego bym nie chciała, bo muszę jeszcze zdążyć załatwić opiekę dla starszej niuni.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
jak to codziennie sobie sprawdzasz szyjke?




image
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
zwyczajnie, palem:)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Madziulka

Ja też mam wrażenie, że jednak przenoszę ... Chociaż wolałabym w końcówce sierpnia urodzić a nie dopiero we wrześniu ...
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
dyskusja trwa :) :) ja nie mam az tak ciezko...fakt maly tez mi sie wciska pod zebra ale tylko wieczorem jak zasypiam... w pachwinach boli ale tylko jak przekrecam se z boku na bok...chodzic chodze normalnie... tylko noga lewa mi puchnie :) dzis musialam sandaly sportowe ubrac bo nie moglam japonek wcisnac.. :) troszku bedzie mi brakowalo tego stanu :) fajnie tak z brzuskiem bylo chodzic :) choc nie ukrywam, ze ta koncowka jest juz ciutek mecząca :) a co do siary..u mnie narazie cisza... wiec moze potem sie pojawi... no i odliczam dni do 21.07 :) to cale 9 dni szybciej niz w moim suwaczku... za rowne 3 tygodnie bede juz mamusią o ile maly szybciej nic nie wymysli hihihih
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
miało być palcem:)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
domysliłam sie ze nie chodziło o pal :pppp



image
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
:)))))
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
:))))
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
okrutna literówka az mnie zabolało:DDD





image
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
:D i jeszcze to "zwyczajnie" :))
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
nyzosia - bliźniaki rodziłam cc bo jeden był głową do dołu a drugi nie, a teraz się zastanawiam, po dzisiejszej wizycie zastanawiam sie nad sn
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
fita1 - prawie się posikałam :))) Na szczęście nie mam jeszcze tak strasznych problemów z nietrzymaniem moczu, ale normalnie ledwo dałam radę :) To dzięki tym ćwiczeniom Kegla ;)

Wróciłam od lekarza. No i wybłagałam zważenie mojego synka. Jest tak, jak myślałam - kotlecik. W 34 tc waży 2700... Z innych rzeczy - na szczęście szyjka trzyma, nie muszę aż tak się oszczędzać ("Proszę nie unikać wysiłku fizycznego, bez przesady oczywiście.") I nic nie zapowiada porodu, no, ale niby jakim cudem, skoro został mi jeszcze miesiąc i 9 dni...
Moja kumpela, która ma termin na ten sam dzień, ma synka ważącego 1700... Sorry, ale kilogram różnicy?? Nieźle..

No, ale jak mówiłam mojej mamie - nie rozumiem, skąd on taki duży, ja i mój brat ważyliśmy po 3,5 kg.. Moja mama: "Skąd! Twój brat ważył ponad 4 kg a Ty 3950." A ja byłam cały czas przekonana, że ważyłam 3500...
Ale - inna znajoma NATURALNIE urodziła w zeszłym tygodniu malucha 4300 :) i jest teraz cała szczęśliwa.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
a moja przez tydzień nie przybrała nic i lekarz mówił, że pod koniec ciąży trudno wagę określić i że moja raczje będzie miała koło 3300
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
panna z morką głową
spory ten Twój chłopak :) naprawdę ...
Ja tam spodziewam się kruszynki raczej, sama miałam 3100, a mój mąż poniżej 3000, więc prawdopodobnie dziewuszka większa niż 3500 nie będzie.

Moja siostra mi mówiła, że teraz rodzą się dużo większe dzieci niż 20, 30 lat temu więc prawdopodobnie mała będzie większa niż myśmy byli :).
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
W sumie Tobie, mjakmama, został już tylko tydzień :) 3300 brzmi fantastycznie. Dłużej posiedzi w rozmiarze 56 ;)

Dziewczyny, a jak tam Wasze miednice? Bo mnie już w sumie wiązadła przestały rwać tak boleśnie jak na początku, za to "strzelam z biodra" jak się przekręcam ;) Nie jak kowboj, raczej, jak babcia ;) Lekarka mówi, że to znaczy, że już mi się ładnie poluzowało do porodu.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
No no widze dzieciaczki rosna,moj jest okruszkiem 2600 w 37tyg.ale mowila ze lezy tak ,ze te pomiary nie moga byc dokladne;)

Nie wierze ze juz lipiec ,ajjjjjjjj:D
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
takiego okruszka miło będzie rodzić :) Chociaż przeszacowania i niedoszacowania mogą dojść do 1 kilograma ;)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
malaniunia ale maleńki ten Twój dzidziuś...ja jak sie urodziłam miałam 2900 a maz ponad 4100 i kogo wage brac pod uwage jako uwarunkowanie genetyczne? a moze srednia arytmetyczna liczyc:p



image
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
chłopak to po tacie raczej ;)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
spadaj:p
nie to chciałam zebyście mi napisały:)




image
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Mojego męża siostra urodziła też kruszynke 2400 a ciaza donoszona,a teraz wcale nie jest mała:P
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Panna z mokrą głową Twój maluch pobił nawet moją małą:) Moja będzie miała jakieś 3600 jak urodzi się w terminie. W sumie ja do najdrobniejszych nie należę wiem mam nadzieje że dam radę.

Pocieszające jest to że mówią że tymi większymi dzieciaczkami łatwiej się zajmować, że człowiek się tak nie boi że im krzywdę zrobi:)

Mnie miednica też już nie boli - na początku ciąży to była masakra! Ale teraz faktycznie dziwnie z niej strzelam. Szczególnie w nocy jak się przewracam to wydaje takie dziwne dźwięki i tak dziwnie coś tam się przekręca. Ale pocieszające jest to że to tak ma być:))))

Mjakmama zastanawiałam się jak rodziłaś i jak chcesz rodzić teraz bo napisałaś że boisz się porodu a przecież to już drugi poród dla Ciebie. No ale teraz może być inaczej:)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Boję się porodu bo przy pierwszym chyba za szybko pojechałam i wszytskie męki typu krzyki innych, cała ta bieganina lekarzy i sprawdzanie przez każdego mnei nie ominęła i niby warto przeczekać trochę w domu, bo żadkie są przypadki, że przyjedzie się za późno.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
no i dzis dowiedziaam sie ze lepiej dac sie naciac niz potem chodzi z popekanym tylkiem bo klopoty moga byc nieziemskie
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
No tak jak sie słyszy takie rzeczy to napewno stres jest MEGA:(
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
ja planuje w domu siedziec jak najdłuzej własnie zeby od razu wbic sie na porodowke, najlepiej juz na same parte:p ale zobaczymy czy nie spanikuje.....



image
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
ja myśle ze położna bedzie wiedziała czy ktoś ma popękać czy nie...i jesli tak to stosuje nacinanie...chyba nie ma sensu sie przed tym bronic w takiej sytauacji...
idealna sytuacja to uniknąć i naciecia i pękniecia:) yecath sie udało przy pierwszym dziecku wiec to chyba całkiem mozliwe:)


image
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
no wlasnie ja tez poczekam teraz dluzej gin mi mowil ze jak sa skorcze co 3-4 min regularne z parciem to jedzie sie do szpitala i w ciagu 1-2 godz mamy dzieciaczka, no i ze warto strzelic sobie lewatywe w domu bo dla niektórych to dyskomfort w szpitalu, no wiec musze sie zaopatrzyc w to cudo ;)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
jedyne co mnie teraz martwi to ze jesli ma mala glowke to wcale nie znaczy ze szybko sie przesliznie, no ale pozyjemy zobaczymy
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
~aśku: ale w szpitalu czeka nas jeszcze papierkowa robota (podobno z czekaniem to jest nawet do 1,5 h...) Wolałabym nie przeć przy położnej spisującej moje dane ;) Inna sprawa, że pewnie w takiej sytuacji darują sobie biurokrację...

nyzosia - najgorsze, że mam jeszcze szansę pobić wagą nie tylko Twoją Helkę, ale też jakieś zdrowe, dwumiesięczne niemowlę ;) Wyjaśniło się, dlaczego mam taki duży brzuch..
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
no godzinka, dwie brzmi mega przekonywujaco...
ja tylko co do tej samodzielnej lewatywy mam obiekcje, chyba wole na miejscu przez połozna...pewnie w domu bede juz tak zestresowana ze o tym juz niebede myslała:)

ja straszna panikara jestem...nawet na pobieranie krwi małz ze mna chodzi i zagaduje jak małe dziecko zebym sie nie pokapowała co i jak:p

image
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
1,5 h jakoś krócej to pamiętam spisują kilka rzeczy z książeczki - mały wywiad i wsio no i jeszcze badanie
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
panna z mokra głowa- ja mam spory kawałeczek do wejherowa wiec planuje wyruszyc jak skurcze beda tak co 6/ 5 minut...niebede czekac do samych partych co 3 minuty bo jeszcze w autku urodze...

no i niewiadomo ile ciążówek bedzie przede mna na ip:/
wyzsza szkoła jazdy zaplanowac strategie wyjazdu do szpitala:D

image
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Czas nam podała położna na SR, nie mogę tego jeszcze zweryfikować z wiadomych względów. Ale mówiła o Redłowie i dodała, że jak widzą, że dziewczynę skręca z bólu i się wije, to jakoś przyspieszają. Zrozumiałam to jako sugestię, żeby sprawiać wrażenie jak najbardziej cierpiącej ;)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
ja najpierw pojechałam jak jeszcze nic nie bolało, to mnie cofnęli do domu(rozwarcie na 1 palec). No to siedziałam w domu, kąpiel, masaże. Nie wiedziałam kiedy mam jechać. Pojechaliśmy, jak już fest bolało, położna na ip zrobiła duże oczy jak mnie zbadała i mówi"od razu na porodówkę" godzinę później niunia była już na świecie. Cały czas się zastanawiam, co by było gdyby były korki!
Teraz pojadę przy pierwszych bolesnych skurczach i nie dam się odesłać do domu. Choć bym miała tam na ławce czekać. Wole już nie ryzykować, tym bardziej że drugi raz może być szybszy!
No i lewatywę odwaliłam w domu, teraz też tak zrobię.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Hmmm może oni jakoś na IP potrafią ocenić którą szybciej przyjąć a którą później w zależności od stopnia zaawansowania porodu.
Nie wiem nigdy nie rodziłam:)

Ja nad lewatywą się zastanawiałam czy zrobić samej czy w szpitalu ale chyba zostanie opcja szpital bo jak mój mąż sobie ostatnio sam robił to była niezła beka więc nie wiem czy ja w skurczach dam rade sobie dama zrobić:)))
Poza tym ja miałam już lewatywę robioną 2 razy i powiem Wam że mnie goni po kilka razy więc jeszcze by wyszło że przez niemożność zejścia z kibelka nie dojechałabym do szpitala:)))))
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Hej:)

Ja jestem po wizycie:) zadowolona :) Rozwarcia nie ma ale za to juz bardzo skrocona szyjka i maly nisko:) Gin powiedzial ze do term inu nie dotrwam i ze urodze szybciej :) a jak nie to 18 lipca na ktg a 20 na wizyte do niego a na 23 mam termin. Fajnie moge nawet za tydzien rodzic :) Mowil ze maluch donoszony i ze wazy juz 3080g . ogolnie to dzis zaczal mi sie 38tydzien tylko suwaczek zle pokazuje

Mialam tez robiony posiew i zawozilam jeszcze do laboratorium. Wynik tak za 3dni.

Ja nie wiem jak bede jeszcze jechala do szpitala chcialabym pozniej ale boje sie ze spanikuje hm to sie zbaczy:)

image
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
ja tez mam te same obawy co Ty Nyzosiu:)
tzn:" a co jak ugrzezne na kibelku?' albo na jakim etapie ja robić, albo że jeszcze mnie w drodze do szpitala złapie itd....jakie to głupie....:) niech mi robią na miejscu:) chociaz w domku lepsze warunki sanitarne:p

kumpela opowiadała jak w szpitalu była w kibelku a położna ją cały czas poganiała: " już?" a ona nieeeeeee!!!! jeszcze chwila:) teraz sie z tego ostro nabija ale wtedy pewnie do śmichu jej nie było:)


image
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Odnośnie wagi na USG - wczoraj siostra opowiedziała mi o przypadku, że aż o półtora kilograma się pomylili - a niestety było już za późno na cesarkę ... I zamiast rodzić 3,5 dziecko, urodziła 5kg naturalnie
Do tej pory myślałam, że pomyłka może być max.1kg - a tu się okazuje że jednak nie ..
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
o goshh!!! 5 kilo... dobrze ze nie była świadoma tego co bedzie wagowo wypychać...
ja słyszałam ze granica błędu wynosi do 10 % wagi dziecka czyli jak wazy 4500 to 450 w te lub w te...a tu jednak az taka extrema..

no ssabinko, moze bedziesz nastepna...matko zaczeło się...mówiłam domino:)


image
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
no z jednej strony to bym chciala z drugiej to sie boje. Najbardziej tego porodu a bolu po:( A z maluszkiem chyba dam rade:) jescze ten weekend niech posiedzi moze od pon zaczne przyspieszac :)

image
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Aśku_85 dobre z tą położną:))) Ja się zaopatrzyłam w podkłady na WC i trudno będę tam tak długo siedziała jak będę musiała - niech na mnie czekają:)))

Co do wagi to ostatnio lekarz mi ją wyliczał na dwa sposoby. Długość kości udowej i obwód brzuszka i drugi sposób obwód brzuszka i główki. I wyszły 2 różne wagi - 400 g różnicy. Powiedział że prawda leży po środku:)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
ała! 5 kilo, to się pultasek trafił..
Ja z lewatywą też czekam do szpitala, jeśli natura sama nie każe mi się oczyścić..
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
oooooo.... teraz wiem czego nimam tych podkładów na wc...o eureko, w aptece je normalnie dostane?
bo przy porodzie moze być ciężko "na małysza":DDD




image
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Tak w aptece za parę groszy. Ja mam 10 szt ale jak mi zabraknie to męża wyślę po dodatkowy zapas:)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
ja to chyba ze stresu przedporodowego sama sie oczyszcze...tak mój organizm na stres reaguje:) i co wtedy mówicie, ze mozna odmówic sobie przyjemnosci lewatywy, czy i tak ja zamawiac w pakiecie?

znowu ten wspaniały temat lewatywy powrócił:p


image
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
ja slyszalam ze i tak lepiej zrobic lewatywe bo nigdy nic nie wiadomo a czemu jeszcze tym mamy sie sresowac czy w czasie parcia cos innego wyjdzie :P ale jak za pozno sie pojedzie do szpitala to juz chyba nie mozna lewatywy robic.

asku 85 ja mam tak samo. Tez moj organizm tak reaguje na stres. Przed obrona to sie niezle wyczyscilam :P

image
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
ja tak nie tylko miałam przed obroną, ale tez przed kazdym głupim i błahym egzaminie:)



image
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Gówniany temat nie ma co:)

Pewnie jak nas wyczyści na maksa to można sobie lewatywkę darować ale jak tylko trochę to lepiej zrobić - najwyżej będzie się krócej w kibelku siedziało:)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
to nie jestes sama :) ale szczerze to tak jak teraz to nie m ialam jeszcze:P ciekawe czy jak dostane skurczy dam rade pojechac do szpitala czy na kibelku bede siedziec caly czas:P

image
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
:D
tym optymistycznym akcentem zakończmy ten gówniany temat:)


image
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
hihihih.... gowniany temat ale prawdziwy :D
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Mysle ze przed porodem to juz jest wszystko jedno czy sie zrobi samemu czy ktos zrobi to sie dzieje napewno tak szybko ze nie zdarzymy pomyslec:D

KONIEC TEMATU;D
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
koniec tematu? Jestem przekonana, że temat będzie powracał jak - nie przymierzając - bumerang ;) Jeśli nie w wydaniu naszym, to w wydaniu naszych dzieci ;)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
ooo takkk :) a nasze dzieci to dopiero beda sie znaly na "rzeczy"
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Dzieciom można wybaczyc hahaha:D
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
a to napewno:)






image
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
No to zmieniając temat na Polsacie leci W rytmie hip hopu i normalnie aż mi się zachciało iść na taką imprezę z "czarną" muzą!! Już wieki na takiej nie byłam:))
Ale jak wstałam z kanapy to tak mnie plecy zabolały że nawet do klubu bym się nie dotoczyła nie mówiąc już o tańczeniu:))))
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
tez oglądam po raz 100...:))
a co do imprzey to ja juz pisałam wczesniej że poczułam wakacyjne sopockie klymaty i zachciało mi sie podensić:(



image
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ja tez bym sobie gdzies poszla,zawsze letnie imprezki a teraz sie skonczy poki co;)

Chociaz mam w planach isc do przyjaciół na wesele 4wrzesnia i sobie odpic bo 5wrzesnia jest Nasza rocznica slubu wiec 2w1:D
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
ja to mam ogolnego dola wieczorami...kolezanki wpalają wysokie obcasy, obcisłe jeansy i wychodza, bawia sie, spotykaja kiedy to ja zaczynam wieczorny maraton z bolem plecow, opuchnieta lewa stopa i łapaniu oddechu jak karp wyciagniety z wody.. juz nie wspomne o wielu probach ulozenia sie wygodnie w lozku, a kiedy sie juz w miare uloze to i tak musze wstac i isc siku i od nowa ... do tego mam w sypialni z kazdej strony lozka szafy z duzymi lustrami wiec w kazdej chwili kiedy tylko sie odwroce widze albo wieloryba albo slonia i obojetnie na jaki kanał przelacze tv zawsze jest program o ciazach i porodach jak nie ludzi to zwierzat...wiecznie sapie, dysze i stale uwazam przy kichaniu, zeby sie nie zsikac... uroki ciąży :) dobra pozalilam sie troszku a teraz ide nakarmic siebie i mojego robala w brzusiu bo wlasnie daje o sobie znac jak co wieczor :) :) ale mimo tych drobnostek ciaza jest super a mojego robalka kocham nad zycie :) dobrej nocki dziewuszki :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
~karolla:
myślę, że wygrałaś nasz wewnętrzny konkurs na poezję śpiewaną :) Idealnie określiłaś wszystkie bolączki ciąży. Ja bym tylko dodała opuchnięte stopy/dłonie ;)
Czytałam Twój wpis mojemu kochanemu, oboje prawie się posikaliśmy.

PS - prawda z tym karpiem!
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
ehh taki ciekawy temat mnie ominął :)) ale widać byłam myślami z Wami dziś na zakupach bo kupiłam 10szt podkładów na sedes do szpitala :)) to się nazywa wyczucie :))

co do imprez jak to czytałam to wyobraziłam sobie jakbyśmy wparowały wszystkie na jakąś sobotnią imprezkę tj dyskotekę w takim stanie :))) byśmy były hitem wieczoru :)))
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Hah, Karollla, trafiłaś w samo sedno ze wszystkim, szczególnie to z układaniem się i z tym, że zaraz i tak trzeba wstać na siku - prawda ;) to jest strasznie męczące.

Dzisiaj w nocy dostałam skurczy, dość regularnych, pierwszy raz i zaczęłam panikować, że jeszcze za wcześnie :) na szczęście przeszły, ale dobrze, że były, przynajmniej wiem już "czym to się je". Co mnie zdziwiło to to, że faktycznie czuć kiedy nadchodzą.

No nic, zjadłam śniadanie i chyba znowu idę w kimę :)
Miłego poranka :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Hej,

Karolla dokładnie opisałaś w jakis tanie sie znajdujemy;)
Ale nie ma tego złego ,jak dzieciaczki podrosna to My tez włożymy szpilki,obcisłe spodnie i pojdziemy 'pokręcic nozka' przeciez macierzynswto to nie koniec swiata dziewczyny;)

Piekny dzien sie zapowiada,ide sie wykapac a pozniej moze na działeczke złapac pare promyczkow słonca;)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
hehehe karolla dobre dobre :)) trafiłaś w sedno sprawy :))

ja wczoraj wybrałam się z mężem na zakupy, a że dobrze się czuję latałam całe popoludnie i dzis jestem nieżywa- stopy jak balony i ogólnie jakaś taka połamana, jakbym conajmnie 4h na siłowni siedziała :/ taaaaaakkkkk.....
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
jakoś mi sie lzej zrobiło że Wy laski tez macie takie odczucia...bo czasem myslałam o sobie "zła matka imprez jej sie zachciało", ja to z taka zazdroscia patrze na laski w tych obcisłych jeansach...i kazda ma dla mnie super figure... ale tak sobie mysle...ze za rok nasze maluszki beda na tyle duże że zawsze babcia z checia przypilnuje a my wtedy przejmiemy parkiety :)

image
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ja mam takie postanowienie ze zmieszcze sie w stare spodnie:P
Akurat kupilam ze 3 pary na jesien fajnych jeansow i nie zdarzylam załozyc wiec musze sie postarac zeby po ciazy sie w nie wcisnac:P
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Gratulacje Yecath! Ja z tej okazji że zaczełyście się juz powoli rozpakowywac to założyłam sobie legalnie konto:D Nick zostawilam prawie taki sam:) W ogole zaczełam liczyc i doszłam do tego że jakoś zle mam policzone w ktorym tygodniu ciązy jestem, na poczatku było jakies zamieszanie z usg, policzylam i wyszlo ze nie jestem pod koniec 29 a zaczynam wlasnie 31 tydzień:)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Aniaa

mjakmama podałą super stronkę licząca tygodnie: http://dziecko.haczewski.pl/.
Zgodnie z nią wszystko się zgadza :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
to ja śladem ani na legalu:)

kolejny mega słoneczny dzień:)


image
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Zgadza się:) Pokazuje dokładnie to samo co mój suwaczek i to co sobie wyliczyłam:) Jakoś na poczatku było zamieszanie z tymi moimi tygodniami i dopiero teraz sie zorientowałam że coś sie nie zgadza;)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Dopisuje z nowym nickiem;)


***LIPIEC***
3.07 marta - synek, Szpital Wojewodzki
4.07 Ania22
4.07 fita1 - córcia Gaja :) Szpital Wojewodzki
7.07 gwiazda - synek Mateuszek :) Szpital na Zaspie
8.07 zielonakoniczynka
10.07 papciunio - dziewczynka Maja, Szpital Wojewódzki
11.07 kk - synek :)
11.07 mjakmama - córeczka Emilka Szpital na Zaspie
14.07 Milenium - córcia :)
15.07 nyzosia - córcia Helena, Szpital w Redlowie albo na Klinicznej
15.07 stopkrotka - synek Wiktor, Swissmed
15.07 malaniunia- synek Kubuś, szpital na Klinicznej
17.07 Madziuska - synek Dawid, szpital na Zaspie:)
20.07 gosiaro - córeczka Dominika, szpital na Zaspie
20.07 Taśka - synek :)
20.07 kama
21.07 aszka79 - córeczka Lenka Szpital na Zaspie
21.07. Agatka - córeczka :)
21.07 sylwiir - córeczka :)
22.07 Moniczka.P - synek ;)
23.07 ssabinka - synek Filipek :) Szpital w Redłowie
27.07 dedes- bliźniaki
27.07 Modern_Lady- córeczka Wiktoria, szpital Kliniczna
30.07 weronika-co-ma-bzika córeczka ;) szpital Kartuzy
30.07 karollla-synek Konrad :) Swissmed Gdańsk

***SIERPIEŃ***
1.08 Kasiaka - córeczka Dorotka :)
2.08 Kiciuchna - synek Nikoś, Zaspa
2.08 Basia - córeczka Zuza, Zaspa
3.08 aśku_85 - synek Marcelek:) szpital w Wejherowie
4.08 antcia - synek :)
5.08 Asiek1
7.08 gusiula
7.08 Nika1982
9.08 przyszłamama -córeczka Liwia, szpital Kliniczna
10.08 Gabi - synek Mikołaj :)
12.08 Manka - córeczka Maja, szpital na Zaspie
13.08 panna z mokrą głową - synek! Redłowo
16.08 Weronikka - synek :)szpital Wojewódzki albo Kartuzy
18.08 Morela - synek Mateuszek, Szpital na Klinicznej
20.08 majki500 - córeczka Lilianna, Szpital Gdynia Redłowo
22.08 caril - córka Antonina
28.08 karolka - synek
30.08 morena

***WRZESIEŃ***
03.09 Monika81 - córeczka Martynka
05.09 Madziulka - córeczka Patrycja, Szpital na Zaspie
08.09 AniaMorena
09.09 Ostola - corka , Cork University maternity Hospital
10.09 Aniaa-córeczka, Szpital na Zaspie
16.09 Sylwia781122 - chłopczyk Szymon
17.09 Sylwia127
20.09 AlexGDY - córeczka Marysia Szpital w Wejherowie
23.09 Zuzko - córa Antosia, Szpital na Klinicznej
29.09 piggy- synek

MAMUSIE Z DZIECIACZKAMI:
25.04 atta9 - (termin:17.07) - Staś - szpital na Zaspie
30.06 (termin 15.07) - yecath - synek Wojtuś, 3580 g, 56 cm, szpital w Wejherowie
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
ale mnie tematy ominęły nooo

wróce do lewatywy, ostatnio na SR mówili że na Zaspie odeszli od robienia lewatywy i trzeba samemu :((( średnio to sobie wybrażam ;/

karolla niezle to ujelam, prawie sie posiklama czytajac to hehe co prawda mnie te wszystkie bolaczki nie dotknely JESZCZE ale przynajmniej wiem co mnie czeka :D

Ania super suwaczek , mamy 4 dni róznicy :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Hej mnie tez ominal ten g.... temat no coz ale pewnie wrocimy do tego. Ja akurat nastawiam sie zeby zrobic tyle ze polozna mowila zeby zrobic to w szpitalu. Za namopwa kolezanki wczoraj sprawdzilam szyjke palcem oczywiscie nie zadnym palem hehe. Wydaje mi sie bardziej otwarta niz w zeszlym tygodniu zreszta niezanm sie to 1 moja ciaza i fiksuje juz troche. Czemu ten lekarz mnie dokladnie nieprzebadal ach teraz szaleje hehe. Zajrzalam na stronke i moj termin sie zgadza tylko z usg pierwszego przesunelo sie z 16 sierpnia na 13 sierpnia piatek. Mam nadzieje ze bedzie szczesliwy:). Troszke rano brzuch mnie bolal wiec chyba dzis niebede szalec ze sprzataniem. Obraz mozna powiedziec ze skonczylam mam juz szkic 2 wiec maly zaczekaj bo niezdzaze go skonczyc. Babcia zamowila wiec dla babci poczekasz. Potem niewidze zebym miala czas na swoje pasje ten obraz malowalam po trochu ponad tydzien. Przynajmniej przez ciaze mialam okazje rozwinac swoje zdolnosci i dzieki za ten czas tak w sumie dla mnie. Wczesniej to niemoglam sobie tak na to pozwolic. Podziwialam meza ze po pracy mu siejeszcze chce na jakies treningi biegac. A ja po pracy i sprzataniu zawsze padalam na twarz drzenki to byly prawie codziennie bo juz niewyrabialam. Pociesze was nogi mi jak narazie nie puchna nawet lekarz zauwazyl jak narazie. Sama jestem w szoku. A wkleje suwaczej tez z tamtego kalkulatora.
image
image
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Hej dziewczyny, byłam wczoraj na wizycie i o okazało się, że mój maluszek nawet nie myśli wybierać się na drugą stronę:/ szyjka długa, zero rozwarcia:/ Miałam wielką nadzieję, że może już się coś dzieje, że na dniach urodzę a tu nic:/
Na szczęscie lekarz mnie pocieszył i powiedział, że jeśli sama do środy nie urodzę to w weekend mi wywołają poród w szpitalu. No ale jeszcze muszę czekać tydzień.....teraz to mi się będzie dłużył czas...
Pozdrawiam
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
coś Ty gwiazduś...dostaniesz adrenalinki, całe podekscytowanie, szykowanie sprawdzanie toreb...minie jak z bicza strzelił:) prosze tydzień i kolejna mamuśka nam przybedzie no supcio!:D
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
image
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
hehe to była próba generalna :)) tak by było oficjalnie przed rozpakowaniem ;)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
ej i nie działa :( jak zrobić by suwaczek był na stałe ?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
powinnaś wkleić link w pole: sygnatura
ja tak mam i sie wyswietla :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Hm, chyba jestem jakims wyjatkiem, bo nie mam zadnych dolegliwosci ciazowych, oddycham normalnie, nogi nie puchna, odkad siedze w domu plecy nie bola... normalnie zyc nie umierac :) Moze jeszcze za malo zaawansowana ta moja ciaza i za jakis czas i mnie to dopadnie, chociaz nie obrazilabym sie gdyby te objawy mnie ominely...

No gwiazduś to teraz czekamy na Twoje rozpakowanie :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
juz powinno działać ;)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
A ja właśnie kupiłam małemu matę, bujaczek i coś do zawieszenia na łóżeczko i mam z tego mega frajdę :D jakbym sama sobie kupowała zabawki haha :D
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
karuzele tyz mam na łózeczko, a ta mata to super extra sprawa, ale postanowiłam ze przez pierwsze dwa miesiace bujaczek sie mi nieprzyda, wiec zostawie te dwie rzeczy dla innych do kupienia nam na prezent:)



image
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ja nie mam jeszcze karuzeli chociaz mam zamiar kupic tylko oczywiscie tego jest tyle ze nie moge sie zdecydowac:P
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
My karuzele dostalismy od mamy, sama pewnie tez nie moglabym sie zdecydowac. Moj maz zamontowal ja zaraz po tym jak zlozylismy lozeczko... no i cieszyl sie przy tym jak dziecko :) Teraz tylko czekamy na naszego Mateuszka, no chociaz zostaly nam jeszcze dwa g... zakupy, enema i nakladki na sedes. Jak to zdobedziemy bedzie wszystko. Tylko spakowac torbe i czekac na porod...
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Madziulka no widzisz a ja myslalam ze jestem daleko za Toba, a mialam zle tygodnie policzone:P Widze ze dzisiaj juz we 3 przeszlysmy na legala hehehe:) Mnie lewatywa zrobiona samej jakos nie przeraza, mysle ze dam rade to nie jest trudne, za to jest krepujace kiedy ktos Ci robi ta lewatywe a Ty masz wrazenie ze zaraz nie wytrzymasz:P A mam pytanie, jesli chodze do lekarza prywatnie i on nie pracuje w szpitalu w ktorym chce rodzic to raczej nie bede mogla umowic sie w szpitalu w ktorym chce rodzic na wywolanie? Czytalam co napisala Gwiazdus i tak mnie to zastanowilo..
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
a ja jestem jak studnia bez dna...wypijam 4 l wody dziennie, i cały czas głodna jestem ledwo cos zjem, za godzine padam z głodu...co jest do cholierki?? wczesniej tak nie było....




image
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Aśku_85 dopadł cię ten wilczy głód co mnie tydzień temu:))) Ale mi już trochę przeszło!

Karollla - opis naszych uczuć i kondycji super!! Też się uśmiałam jak to czytałam ale nie ma co się śmiać sama prawda.

Ja za to mam teraz burze hormonów. Dzisiaj pokłóciłam się z mężem ale to tak na fest. Normalnie to bym zlała jego zachowanie ale dzisiaj doprowadził mnie do furii!!! Strzeliłam mega focha a potem się popłakałam:) I nie mogłam się uspokoić. Dwa dni temu też się obraziłam więc coś jest na rzeczy:)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
jej, a na mnie chyba tez idzie ten wilczy głód
pragnienie się już trochę uspokoiło
ale z tych dwóch rzeczy to już bym wolała, żeby mi się ciągle pić chciało :))
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
mi głód przeszedł, i mega ograniczyłam słodycze bo potem ciężko będzie zgubić
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
kurcze dziewczyny mi chyba wody odchodzą ! cały czas na kibelku siedzę tj chodzę co 10 min i już sama nie wiem, czuje takie dziwne parcie ale nic mnie nie boli ;/ może to przez te picie dzisiejsze wody i te upały...jeszcze mnie mama moja nastraszyła ze miała tak samo i po 2,5h bez wcześniejszych boli byłam na świecie, od razu dostała bóli partych po tym jak chodziła to wc przez 3h co chwile !
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
ja do tej pory nie tyłam jakoś spektakularnie, ale też starałam odżywiać się z głową :)
ale teraz to się robi jakiś koszmar- wiecznie głodna- a od wizyty do wizyty przytyłam 2 kg, a dodam, że wizyta teraz co 2 tygodnie- a we wcześniejszych miesiącach to tak średnio 1 kg na miesiąc...
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
wody czesto sa krwi zabarwione i sa w wiekszej ilosci niz siuski i maja inny zapach - sorki za szczegoly
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
przyszła mamo- nie strasz- może to faktycznie przez tą pogodę??
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
właśnie nie zawsze tak wody wyglądają - lekarz mi powiedział w środę jak go się pytałam o symptomy porodu po tym jak mi powiedział że szyjka na maxa skrócona, że wody mogą odchodzić stopniowo być lekko białawe lub bezbarwne a czop może odejść chwile dosłownie przed samym wyjściem dziecka, każda kobieta jest inna, faktycznie powszechne jest że wody od razu chlustają i sa zabarwione ale to nie jest zawsze regułą !

mam nadzieje ze to fałszywy alarm !;)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
przyszła mama jak masz watpliwości, to można w aptece kupić testy wykrywajace płyn owodniowy czyli wody....zakładasz taka wkładke...i ona ma tam taki wskaznik który sie odpowiednio zabarwi...
z opisu mam to samo co ty przyszłamamo! tez jak siusiam to mam takie odczucia....


image
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
są swietne własnie jak wody sie sączą bo jak chlustna to watpliwości raczej nima:p



image
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
heheh dwa dwupaki rozpakują się tego samego dnia :)))
najbardziej niepokoi mnie te uczucie parcia, dziwne...ale do szpitala nie pojadę póki nie odczuje wyraźnych bóli !:) nie chce tam spędzić czasu do samego rzeczywistego porodu, po ile są te wkładki? wyślę męża po jak zaraz wróci z pracy :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
o matko to jedz sprawdz sama za ciebie zalapalam stresa mam nadzieje ze alarm falszywy
image
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
drogie są...ale jak ma sie watpliwości...kosztują 50 zł tak około i jest ich 3 w opakowaniu, chyba bobo safe sie nazywają sprawdz w necie sobie:)



image
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Dziewczyny, a może po prostu się połóżcie i sprawdźcie czy wtedy leci. Wydaje mi się, że nie ma co wpadać w panikę, może dzieci po prostu mocno napierają główkami, tym bardziej jeśli macie mocno skrócone szyjki. Przecież wody lecą same, nawet jeśli się sączą. Nie da się tego kontrolować tak jak moczu, więc nie wiem czy byście były w stanie biegać do ubikacji "wydalać" wody. A w pozycji leżącej maluszki trochę mniej napierają na szyjkę, "nie zakorkowują" jej i jeśli faktycznie sączą się wam wody, to będą wtedy leciały.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
jesli o mnie chodzi to ja nimam watpliwości...duzo pije duzo sisi:)))

masz 100% racji wody poprostu sobie płyną...jak rzeczka:p



image
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Wow ale panika:)))

Dziewczyny mają racje jak będą sobie wody płynąć nie tylko na kibelku to wiadomo że to to.

Ja na kibelku też mam uczucie parcia ale to przez to że młoda głową naciska a poza tym pozycja na kibelku jeszcze bardziej pcha główkę na pęcherz.

A z wodami nie ma żartów bo jak odejdą to w ciągu 2 h trzeba być w szpitalu. A poza tym wcale nie jest dobrze jak się sączą - tak mówiła położna na SR ale nie pamiętam dlaczego.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
eee to jestem spokojna :) Mała musi wytrzymać jeszcze tydzień bo mam egzamin w ten weekend :))
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Może się mylę, ale mam wrażenie, że właśnie ok. 33-36 tygodnia następuje kryzys, kiedy wydaje się, że wszystko co się dzieje, to już objawy porodu :) przynajmniej ja tak miałam. A teraz ... nawet jeśli coś się dzieje, to jakoś tak przyjmuję to na luzie... nie wiem czemu tak jest :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
O kurcze ale sie dzieje:) Dziewczyny uważajcie na siebie, żebyscie za szybko sie nie rozpakowały, ponoć upaly sprzyjają przedwczesnym porodom... A tak z pozytywnych rzeczy to dzisiaj bylam w biedronce i musze Wam powiedziec ze pierwszy raz ktos zauwazyl moja ciaze i mnie przepuscil w kolejce:D Byl to Pan ochroniarz z biedronki, wział moj wozek i zawlokl mnie na sam poczatek kolejki:) Nie powiem, było mi bardzo miło ale tez troche glupio tak przed tymi wszystkimi ludzmi, ze jeszcze sobie troche postoja... Ale najlepsze było to że Pan ochroniarz sie mega przejał swoja rola i jeszcze mi zapakował wszytskie zakupy do siatek i wsadził do wózka:) Hehe od razu sie człowiekowi humor poprawia;)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
to mile ja bylam w biedronce w Kartuzach i mi ni8kt niepomogl ;/ nie wiem na co liczylam hehe;/ fajnie ze niektorzy ludzie mysla i sa bardzo mili to nastraja optymistycznie:) napisz gdzie ta biedrona. Musze obiad pichcic, Zta paranoja to prawda ja w nia juz popadam buuuu mam nadzieje ze przejdzie bo mezu sie dostalo mowilam mu zeby juz wrazie czego mial przy sobie telefon dzis zapomnial kluczy do pracy. Dzwonie Odezwal sie dopiero po jakis ponad 2 godzinach po moim telefonie a co by bylo gdybym go potrzebowala. Naprawde popadam w jakies paranoje ale jak przechodzi to ok.:) Oj nasi faceci maja chwilami ciezko;/ hehe
image
image
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ania fajne zdjatko wkleilabym swojego ale nieumiem tez ma taka fajna pyze(slodziaki):)
image
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Weronikka biedronka na Grabówku w Gdyni:) A zeby wkleic zdjecie to musisz je najpierw pomniejszyc do takich rozmiarow mniej wiecej jak widac, wejdz na http://www.imageshack.us i tam kliknij "browse", załaduj zdjecie i pojawi Ci sie specjalny link na forum, który musisz wkleic w swoim profilu w sygnature:)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
No to widze, że nie jestem sama.Dzisiaj tez dostałam paniki, ze mi wody odchodza.Cos mi sie nagle mokro zrobiło, jak w aucie siedziałam...No ale duzo tego nie było, teraz spokoj więc pewnie fałszywy alarm.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
W taki upal jak sie siedzi w aucie mozna miec tez wrazenie ze jest mokro,nie mile uczucie;/

Ja sie za to mega poce,nie wiem co jest ale wiecznie mi goraco i wiecznie mokra bleee:P
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
A ja sobie umościłam super gniazdko na balkonie. Mam huśtawkę ogrodową dzisiaj wystawiłam jeszcze taki duży parasol ogrodowy:) I właśnie przekimałam 1,5 godziny w cieniu:)) Jest bardzo przyjemnie. Już nie mogę się doczekać jak będę tak kimać z małą:)))
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
weronikka - mamy w takim razie ten sam termin. Piątek, trzynastego :) ja dzis do poznegon poludnia zabawialam gosci = zrobilam moja ulubiona trase Redlowo-Orlowo-Redlowo :) dziwnie musialam wygladac jako wieloryb na skarpie :))))
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Panna z mokra glowa- Ty to jestes twarda, ciagle te spacery długie i wdrapywanie sie pod gorke:) Ja łapie zadyche juz po paru schodkach a przyznam sie szczerze ze w taki upal boje sie za duzo chodzic...
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
A ja dziś wreszcie podpisałam akt notarialny - z opóźnieniem niestety prawie półrocznym .. No ale tak to działają nasze urzędy.

Na spacer to ja dziś wyjdę dopiero po 19tej- na razie zdecydowanie za gorąco jak na mnie :).
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ja nawet dzisiaj wyszlam do sklepu,bo ostatnie 3 dni nikt by mnie nie zaciagnal po tych skurczach i bolach:P

Jeszcze mam zamiar dzis podjechac na lody krecone:D ale to jak tata wroci z pracy bo sama juz nie boje siadac za kierownica,jakas panika mnie ogarnia jak mam jechac,mam nadzieje ze o ciazy mi to przejdzie bo mam tak gdzies od 2yg.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
weronikka mam tak jak Ty i wciaz przypominam mojemu mezowi, zeby mial naladowany telefon i wlaczony dzwonek, a za kazdym razem jak przez dluzsza chwile nie odbiera ode mnie telefonu to prawie mu kazanie co by bylo gdybym wlasnie rodzila... Na szczescie odnosi to pozytywny skutek i takich sytuacji jest coraz mniej, wiec mam nadzieje ze jak juz bede w potrzebie to dam rade sie z nim skontaktowac. Chociaz najbardziej bym chciala, zeby byl wtedy przy mnie i zebym nie musiala go sciagac z pracy... no i zeby to nie byl falszywy alarm. Bo troche kicha bedzie, jak przyjedzie a tu akcja sie zatrzyma.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
wiecie co ja boje sie tylko jednego...ze zacznie sie od tych przeklętych wód płodowych....mój mąż jest raz tu raz tu...buja sie po całej polsce i musze liczyc srednio 2/3 h zeby przybył po mnie...noi jak zacznie sie od skurczy to pol biedy bo dam znac jak beda co 15/20 minut i spoko loko na niego w domku poczekam...aleeee jak siupną wody to nie ma czasu do stracenia...trzeba jak najszybciej dobic na ip. poza tym nie ma zadnych objawów ze zaraz odpłyną wody tylko chlup i juz:( mam więc ogromna nadzieje ze zacznie mi sie akcja od skurczy a nie od wód- a przed tym tez lekarz mnie ostrzegał ze moze tak byc....


image
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Aniaa - chcę zahartować i siebie i Młodego :) Mam zamiar prowadzić z nim raczej aktywny tryb życia, niech się przyzwyczaja. Zresztą - wydaje mi się, że to lubi, bo sobie grzecznie drzemie, jak w kołysce ;)
Co nie znaczy, że ja nie sapię. Sapię, jak się przewracam na łóżku i jak wstaję, normalka :)
Od tygodnia brukują mi parking (a mieszkam na parterze) i od siódmej rano rusza taka maszyna do ubijania kostki i piłowania jej na pół ;) I wiecie co? Najlepiej mi się przy niej śpi :)) Normalnie budzę się, jak przestają..
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
a ja dzis zaliczylam plaze super pogoda i duzo mamus z brzuszkami :) te paski do saczacych sie wod nazywaja sie chyba papierki lakmusowe te od chemii.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Witam :)

Jeszcze nie rodze:P hehe czasami mam tylko wrazenie jakby czop wypadl chociaz nie wiem jakie to uczucie. Ale coraz czesciej boli mnie krzyz jak w czasie okresu masakra :(

Ja dzis tez zaliczylam plaze:) ale brzuszek mam zawsze zakryty. Teraz mije sobie herbatke z lisci malin:) Jestem juz zmeczona bo wstalam juz o 5 rano i nie chcialo mi sie wiecej spac dziwne. Zamiast teraz sie wysypiac to ja spie coraz krocej jak nigdy.

image
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
panna z mokra glowa przepraszam ze jeszcze nie wyslalam ci maila zrobie to jutro juz na bank ok? Co chwile cos i albo zapominam a z moja pamiecia teraz bardzo kiepsko albo jakies wyjscie itp

Dzis jeszcze w urzedzie jakies papierki musielismy uzupelniac i teraz z ksiedzem musimy sie umowic na spisanie protokolu potem z malym moze byc juz ciezej na zalatwianie wszystkiego do slubu.

image
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
No no no ssabinka Ty to dopiero będziesz mieć teraz zajęć ;D


A kiedy ten ważny dzień jeśli można wiedzieć???

Ja dziś byłam na zakupach oj ciepło wszędzie było ;D
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Mial byc 26czerwca bylabym po ale pozniej okazalo sie ze jestem w ciazy wszystko tzreba bylo zmieniac i przekladac. No z takim brzuszkiem ciezko:P A teraz mamy 25 wrzesnia i robimy rowniez wtedy chrzciny.

Bede musiala z malym na przymiarke isc zakupy fryzjerki itp :P Mam nadzieje ze bedzie grzecznym dzieckiem:)

image
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ja też poszłam na spacerek w przerwie między meczami:) Na bulwarze w Gdyni super. Chłodno...Pełno ludzi siedzą i piwko piją...zazdroszczę im:)

Wiecie co ja chyba mam już takie nieregularne skurcze. Dzisiaj musiałam parę razy na spacerze przystanąć. To takie uczucie że brzuch się napina, robi się taki skurcz i ciągnie w dół. Też takie macie? Ból jest ale da się spokojnie wytrzymać:)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
aśku_85 z chęcią bym się z Tobą zamieniła, bo ja wolę , żeby się zaczęło od wód a nie od skurczy, wtedy bym na pewno wiedziała, że to już i że to nie jest fałszywy alarm, tak bynajmniej sobie dzisiaj myślę... Szkoda, że nie można sobie wybrać...
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ale chyba jednak częściej zaczyna się od skurczy. Ja znam tylko jeden przypadek że dziewczynie najpierw odeszły wody. Tak to moje koleżanki raczej zaczęły rodzić od skurczy.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Raczej najpierw sa skurcze - i najczesciej w nocy bo dzieci naciskaja na cos tam ;)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
ja tam wolę tradycyjnie - od skurczy ... - perspektywa odpłynięcia wód mnie przeraża. Chyba na wszelki wypadek pod prześcieradło wsadzę jakieś ręczniki aby materaca nie zniszczyć.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
hahhahah :) z tego co pamiętam to one nie są takie jak w filmach, ze nagle ci leci potok miedzy nogami ;)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
nyzosia zauwazylam ze dostalas ksiazke na maila od mamy czerwcowej :) podeslesz mi tez na maila????? sabrrina@wp.pl

image
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Nyzosia, właśnie dziś w nocy miałam pierwsze skurcze, a przed chwilą miałam wizytę i się upewniłam, że tak, to były prawdziwe skurcze :) jestem z siebie prawie dumna hehehe :) u mnie to właśnie było takie nadchodzące napięcie, tak jakby mały się na maksa wypinał, potem do tego lekki ból (ale też myślę, że do zniesienia) i po kilkunastu sekundach puszczało. Ale 3 razy i przeszło :\ i faktycznie nie da się tego pomylić z niczym innym :)

No a poza tym to moja szyjka jest wciąż długa, skróciła się może "na pół opuszka" ... a mały, w ciągu dwóch tygodni przytył ... pół kilo ! z 2700 skoczył na 3200, a jeszcze 2 tyg przed nami !
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
ale jeśli się leży to chyba bardziej leci ... Jest ok własnie jak się siedzi, stoi ...
W moim poradniku jednak zalecono mieć coś pod prześcieradłem ...
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ja własnie wrocilam z nad morza i l'eclerca.
Kupilam sobie bluzeczke i spodeki w ktore mam zamiar sie zmiescic pociazy chociaz nie wiem jak to bedzie ale jak to kobieta nie moglam sie oprzec hahha:P

Ja nie wiem od czego wolalabym zeby sie zaczelo,nadal sie trzymam wersji zeby wszystko poszło planowo 15.07 hehe;)

No no Ssabinka szykuje sie suuuuper imreza i dwie najwazniejsze uroczystosci;)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ja nie wiem czy czulam te skurcze czasami mam wrazenie jakby maly wyciagnal juz raczke czy nozke na ten swiat i przechodzi czy to takie odczucie czy nie ?:P

image
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Mnie dzis z rownowagi wyprowadzi moja przyszla tesciowa. A co to bedzie jak maly bedzie z nami :( Caly czas mam nerwy przez nia. Macie jakas rade na uspokojenie? Bo niby nie da sie tesciowej pokonac :P


image
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
kurdel pełen koncert życzeń:)
no to jasne morela zamieńmy sie:p
nyzosiu ja tez własnie wróciłam z bulwaru...jest bosko i loda se wciągnełam ahhhh:) niech zyje mój cukier:))))



image
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
ja tyż ja tyż proszę o tą książke na maila:)

joanna_krawczyk1@o2.pl




image
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Dziewczyny wysłałam Wam maila.

Własnie Yecath napisała smsa a właściwie dwa:) Wszystko u nich ok, jutro wychodzą do domu, pytała się czy któraś jeszcze się rozpakowała. Pisze że Wojtuś bardzo grzeczny, je i śpi. Ona wyspana i pisze smsy bo się jej nudzi:)))) Tylko pozazdrościć:))))
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
No to rzeczywiście dziecko-ideał ten Wojtuś!!!

Dziewczyny ja przez tą moja rwę nie mogę praktycznie chodzić.Jutro chciałam pojechać na działkę nad jeziorko i tak sobie pomyślałam, że może pływanie złagodziłoby ból.Tylko teraz nie wiem, czy w ciąży mozna sie kapać w jeziorze?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
o jaaaa:)
wiedziałam że bedę zazdrościć rozpakowanym ....fajno ze u nich wszystko okiej...yecath juz pewnie nawet nie pamieta co to poród ma swoje szczescie i wychodzi do domku...a szpital oddchodzi w zapomnienie...a przed nami to wszystko niewiadomo kiedy:(


image
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
lepiej sie nie kąp....ewentualnie basen...a jezioro, morze= infekszyn, choc nie koniecznie ale z duza szansa...
sama miałam nieodparta pokuse wskoczyc za moimi friendsami ale jakos wytrzymałam


image
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ja bym teraz nie miala odwagi wejsc do morza czy jeziora;)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
dziękuję za książkę nyzosiu:)




image
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
ja rowniez dziekuje :)

image
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Pisałyście jak zauwarzyć że już zbliża się poród - u mnie było tak ok godz. 1 w nocy obudziłam się z mokrą piżamą i pomyslałam że to się posikałam bo podobno tak jest pod koniec ciąży że może się zdarzyć że nic nie czujesz. Więc wstałam i chciałam zmienić piżmkę a tutaj znowu leci ale nie tak jak w filmach kałuża wody tylko takie kapanie. Obudziłam mojego męza a on od razu do szpitala chciałam go uspokoić ale nie dało się. Po przyjeżdzie okazało się że mi wody odchodza po malutku a najlepsze było to że nie maiłam żadnych skurczów. Lekarz powiedział mi że dobrze że nie czakłam i przyjechałam bo podczas badania to ze mnie wyleciła woda. A o godzinie 15,45 urodziłam córeczkę
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
A moja mi skacze po żółądku tak że chce mis ie wymiotować :(
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Patrząc na moją garderobę to doszłam do wniosku, że skoro chcę karmić piersią to potrzebuję bluzek rozpinanych a takowych nie mam - macie jakieś fajne sklepy na allegro z takimi, bo po zwykłych nie mam czasu chodzić.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
A ja dziś wstałam o 4.30 :( miałam paskudne skurcze łydek :( - do tej pory je czuję :(. Pierwszy raz i od razy nie dość, że takie bolące to aż 3...


Na dodatek włączył się kaloryfer i zaczął grzać :).
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
uch no to szczerze współczuje....
dzis pikna pogoda noi weekend...dla mnie to cały tydzień jest weekendem, ale nie dla meza wiec trzeba korzystac:)


image
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Mnie tez probuja w nocy łapac skurcze ale jakos czuje ze nadchodza nawet jak spie i szybko wypycham piete do przodu i napinam noge i wtedy skurcz nie łapie:) Sprobujcie, ja juz to robie niemal bezwarunkowo hehe:) Dziewczyny wiecie moze ile w aptece kosztuje frida? To takie cudo do noska, bo nie wiem czy sie oplaca na allegro zamawiac?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
ssabinka - spokojnie czekam na maila, nie stresuj sie jeszcze tym, wystarczy Ci nerwów na teściową :)
Swoją drogą - synek mamusi zawsze pozostanie synkiem mamusi i jak jakaś mam nie jest w stanie się pogodzić z tym, że jej "chłopiec" jest juz dorosły i ma swoje życie, może być naprawdę ciężko..
Ja mogę się pochwalić fantastyczną teściową, mam z nią świetny kontakt, ale od początku się dobrze rozumiałyśmy :) Chyba mamy po prostu podobne charaktery ;)

Ja dziś zastępuję mojego męża w pracy, on wyjechał do Warszawy załatwiać jakieś nasze sprawy i już za nim tęsknię ;(
Fajnie mieć krótki staż małżeński, za parę lat pewnie będę świętować, jak on wyjedzie w delegację ;P
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Panna z mokrą głową, może nie będzie tak źle, ja z moim mężem jestem już 10 lat, z czego 7 lat mieszkamy razem, prawie rok jako małżeństwo i wciąż za sobą tęsknimy... Tak mi się marzy ostatni urlop na Mazurach przed porodem, ale nie wiem czy mój mąż dostanie urlop, no a sama nie chcę jechać, bo zamiast wypoczywać bym się zatęskniła, a mąż jeszcze by się zamartwiał czy u nas wszystko ok, więc ostatecznie pojedziemy chyba tylko na weekend, najważniejsze, że razem :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
my tez 8 lat juz razem, dwa po slubie...a miłość wciąż kwitnie:)



image
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Aniaa frida kosztuje w aptece koło 20-25 zł wiec samej fridy przez allegro chyba sie nie oplaca kupowac
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
mjakmama no to rzeczywiscie, dziękuje za informacje:)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ale z Was z ranne praszki,ja dopiero wstałam:P:P

Pogoda piekna,jak tylko mama wroci ze sklepu to idziemy na działeczke poleżakowac.

Ja z moim jestem 7 lat a od wrzesnia po slubie,teraz akurat pracuje za granica jest 4tygodnie tam i 4tygodnie tutaj,takze wiadomo tesknota jest;)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ja z moim też jesteśmy 10 lat (co prawda z sześcioletnią przerwą ;) a tak na dobre to właśnie wczoraj mieliśmy rocznicę :))
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Aniaa - ja kupiłam dużo rzeczy w aptece internetowej, wtedy, jak podawałam listę, którą dostaliśmy na sr. I fridę i windiego i chusteczki i wszystkie leki, nawet takie duze waciki do podcierania pupy i szczoteczkę do włosów, nożyczki... Jak nie masz jeszcze nic, to może kup wszystko w jednym miejscu? Mi paczkę przywiózł kurier i zaoszczędziłam czas i pieniądze :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Nasza pierwsza rocznica za niespelna miesiac, 1. sierpnia. Ciekawa tylko jestem, czy bede miala sile cos z tej okazji przygotowac, albo gdzies wyjsc, bo to bedzie juz koncowka, ale mam nadzieje, ze uda sie cos zrobic, by ten dzien byl wyjatkowy...

Aniaa nam polozna na SR polecala Marimer, rzekomo jest lepszy od Fridy, bo ma okraglo zakonczona koncowke, a Frida podobno jest prosto czy ostro zakonczona i trzeba bardziej uwazac, by nie skrzywdzic maluszka... Cenowo jest podobnie.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
My mamy rocznice 5wrzesnia i akurat w tym dniu bedziemy na poprawinach u przyjaciol a Oni juz cos wspominali ze cos wykabinuja zebysmy tego nie zapomnieli,ale ja wole zeby nic nie wymyslali:P

Ja wszystko kupowalam na allegro od jednego sprzedawcy i wszystko przyszlo jedna paczka i mialam z glowy;)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
morela, my 2 sierpnia:)))




image
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
My juz spacer zaliczylismy swerek i caly bulwar w ta i z powrotem no i oczywiscie lody :) Teraz troszke odpoczniemy trzeba jeszcze isc na zakupy zrobic obiadek mniam:) juz jestem glodna moze wieczorkiem jeszcze na jakis spacerek sie skusze :)

Nam w listipadzie stuknie 8lat razem a po slubie mielismy byc ale nie jestesmy i dopiero bedziemy :) a mieszkamy razem juz ponad 2lata Uklada nam sie super :) i tez bardzo jestesmy za soba:) ciesze sie ze tak trafilam w tak mlodym wieku :)

image
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
A ja już po gimnastyce jestem:))) Byłam też w centrum po sklepach trochę połazić i kupiłam sobie buty. Bardzo się ciesze bo będę miała w czym śmigać na spacerki z młodą. Byłam też w ciucholandzie na Pl. Górnośląskim i kupiłam młodej bluzę i spodnie:))) Nie mogę się oprzeć:)

Niezłe macie staże!! My jesteśmy ze sobą 3 lata, mieszkamy razem ponad 2 a małżeństwem jesteśmy od września. Więc chyba jesteśmy najmłodsi stażem ale za to wiekiem pewnie najstarsi:)))
A tęsknić to my potrafimy za sobą w ciągu dnia - śmieją się z nas że ciągle na telefonie wisimy:) Więc jak jedno z nas wyjeżdża (teraz już tylko mąż) to już w ogóle jest masakra:))
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Nasi faceci powinni czasem poczytać ten wątek, pewnie zrobiłoby im się miło ;)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Lepiej żeby nie czytali bo by im jeszcze woda sodowa do głowy uderzyła:))))
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Hej Morela widze ze mamy tak samo co do naszych mezow. Dzis czulam sie fatalnie leciala mi krew przez co czulam sie oslabiona i bylo mi zle. Moj maz kupil rolety na okna i wczoraj przed zalozeniem musial umyc okna. Musze go pochwalic :). Okna byly tak zasyfiale ze szok czeka reszta okien az sie smialam ze moze zamowimy bo wtedy reszte umyje:). Ssabinka tesciowa sie nieprzejmuj jesli mieszkasz kawalek od niej a nie pod wspolnym dachem to mozesz byc spokojna bo jabys mieszkala z nia to mogloby byc juz czasem tylko gorzej ach.... Panna z mokra glowa fajowo bo termin may razem:):)Strasznie cieplo dzis. Zapomnialam gdzie polozylam moja ksiazke o malowaniu olowkami chcialam sobie poczytac a tu klops. Moze zostawilam u mamy niewiem ale to chyba razcej niemozliwe to gdzie ona jest?? Juz mnie to meczy ta skleroza buuuuuuuu.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Morela widzę, że w tym samym dniu miałyśmy ślub:) my też pierwszą rocznicę będziemy mieli 1 sierpnia :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
przez przypadek odkryłam ze chyba Cie znam Sabinko:))))




image
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
nyzosia - muszę znowu skoczyć do tego lumpeksu na pl. Górnośląskim, na pewno pojawiło się coś nowego dla chłopców. Choć z drugiej strony - mój mały ma już tyle rzeczy, że masakra ;)
Za to ja ani podkładów dla siebie nie mam, ani jednorazówek na kibelek.. Nie mam nawet stanika do karmienia - zupełnie nie wiem, co z tym rozmiarem będzie..
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
weronika niestety mieszkamy pod jednym dachem :( wiec obawiam sie co niedlugo bedzie mam nadzieje ze juz za pare miesiecy gora 5 bedziemy mieszkac juz sami z naszym synkiem :)

Asku 85 hm..... za duzo szczegolow podalam o sobie czy jak?:P No to powiedz mi skad mnie znasz

image
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
spokojnie to nie o szczegoly chodzi:D,,,chyba szczesliwy traf:) NASZA KLASA a jak?)


tylko nie wiem czy to Twoje zdjecie na nk jest na profilu klasy A,??? przyszło mi do głowy ze to Ty po napisie Filip na zdjeciu z brzuszkiem:p ale moze sie myle...powiedz czy chodziłas do 4 lo w gdyni na grabowku, a wychowawca była anglistka o nazwisku p.Nieć?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
My rocznice druga mamy 26 lipca a jestesmy razem juz lacznie 8 lat i jest super. Mam bardzo fajnego meza wyrozumialego i kochanego. Malo sie klucimy jak juz to mamy raczej odmienne zdania. Duzo rozmawiamy wiec moze dlatego mamy dla siebie duzo zrozumieni a przede wszystkim jestem spokojna ato dla mnie duzo. Bedzie fajnym tata :)Wogole podziwiam go ze potrafi tak pracowac a do tego jeszcze budujemy dom i nienarzeka. Jest stolarzem a smieje sie ze dzieli milimetr na 3 czesci jest bardzo dokladny. Az czasmai niemoge sie doczekac zamieszkania w domku nowym bo mi takie mebelki strzeli ze szok hehe. Zawsze szkoda mi bo jezdzi w delegacje cos kolo wrzesnia sie zaczyna. Jezdzi na Rosje Ukraine Czechy Slowacje. Martwie sie wtedy strasznie a juz wogole jak na rosje czy Ukraine czasem byl tak daleko ze tylko mozna bylo smsy wysylac. Zreszta czasem ratuje nas internet:). Widzew ze dziewczyny same z dlugoletnim starzem
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
z długim stazem ale jakie wszystkie szczesliwe:)



image
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
asku 85 tak wszystko sie zgadza :) ale ja nadal nic nie wiem o tobie

image
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
A to rozumiem Ssabinko ja tez mieszkam z tesciami ale naszczescie tesciowa niematkuje mojemu mezowi. Zawsze jest lepiej mieszkac osobno ale niestety niezawsze sie to udaje. Masz zawsze pocieszenie ze za 5 miesiecy bedziesz mieszkala sama mnie to troche dluzej zajmnie. Wszystkiego sa zawsze plusy i minusy ach....
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
byliście moją pierwszą klasą gdzie miałam praktyki:) byłam u was miesiąc jako praktykantka angielskiego:pppp



image
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
***LIPIEC***
3.07 marta - synek, Szpital Wojewodzki
4.07 Ania22
4.07 fita1 - córcia Gaja :) Szpital Wojewodzki
7.07 gwiazda - synek Mateuszek :) Szpital na Zaspie
8.07 zielonakoniczynka
10.07 papciunio - dziewczynka Maja, Szpital Wojewódzki
11.07 kk - synek :)
11.07 mjakmama - córeczka Emilka Szpital na Zaspie
14.07 Milenium - córcia :)
15.07 nyzosia - córcia Helena, Szpital w Redlowie albo na Klinicznej
15.07 stopkrotka - synek Wiktor, Swissmed
15.07 malaniunia- synek Kubuś, szpital na Klinicznej
17.07 Madziuska - synek Dawid, szpital na Zaspie:)
20.07 gosiaro - córeczka Dominika, szpital na Zaspie
20.07 Taśka - synek :)
20.07 kama
21.07 aszka79 - córeczka Lenka Szpital na Zaspie
21.07. Agatka - córeczka :)
21.07 sylwiir - córeczka :)
22.07 Moniczka.P - synek ;)
23.07 ssabinka - synek Filipek :) Szpital w Redłowie
27.07 Modern_Lady- córeczka Wiktoria, szpital Kliniczna
30.07 weronika-co-ma-bzika córeczka ;) szpital Kartuzy
30.07 karollla-synek Konrad :) Swissmed Gdańsk

***SIERPIEŃ***
1.08 Kasiaka - córeczka Dorotka :)
2.08 Kiciuchna - synek Nikoś, Zaspa
2.08 Basia - córeczka Zuza, Zaspa
3.08 aśku_85 - synek Marcelek:) szpital w Wejherowie
4.08 antcia - synek :)
5.08 Asiek1
7.08 gusiula
7.08 Nika1982
9.08 przyszłamama -córeczka Liwia, szpital Kliniczna
10.08 Gabi - synek Mikołaj :)
12.08 Manka - córeczka Maja, szpital na Zaspie
13.08 panna z mokrą głową - synek! Redłowo
16.08 Weronikka - synek :)szpital Wojewódzki albo Kartuzy
18.08 Morela - synek Mateuszek, Szpital na Klinicznej
20.08 majki500 - córeczka Lilianna, Szpital Gdynia Redłowo
22.08 caril - córka Antonina
28.08 karolka - synek
30.08 morena

***WRZESIEŃ***
03.09 Monika81 - córeczka Martynka
05.09 Madziulka - córeczka Patrycja, Szpital na Zaspie
08.09 AniaMorena
09.09 Ostola - corka , Cork University maternity Hospital
10.09 Aniaa-córeczka, Szpital na Zaspie
16.09 Sylwia781122 - chłopczyk Szymon
17.09 Sylwia127
20.09 AlexGDY - córeczka Marysia Szpital w Wejherowie
23.09 Zuzko - córa Antosia, Szpital na Klinicznej
29.09 piggy- synek

MAMUSIE Z DZIECIACZKAMI:
25.04 atta9 - (termin:17.07) - Staś - szpital na Zaspie
23.06 dedes- (termin 27.07) :Jaś (2145g, 45 cm) i Adaś (1920, 46 cm), CC, Zaspa
30.06 (termin 15.07) - yecath - synek Wojtuś, 3580 g, 56 cm, szpital w Wejherowie


Witam, aktualizuje o narodziny moich chłopaków. Urodzili się w 36tc ciąży przez CC. Pocieli mnie szybciej bo jeden z chłopców miał zaburzenia rytmu serca. Po 10 dniach pobytu na oddziale położniczym i obserwacji jesteśmy w domu i czujemy się dobrze.
Jeśli chodzi o zaspę i CC to postaram się napisać jak będę miała więcej czasu:)
Pozostałym mamusiom życzę udanego i bezbolesnego rozpakowania:)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
o wow super dedes gratulujemy...!!!! i czekamy na relacje i info nt szpitalu na zaspie:)

wszystkiego naj naj dla Ciebie i maluszków:)



image
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ja dziś mam zamiar wybrać się do kina z moim mężusiem chyba już ostatni raz zrobimy sobie romantyczny wyjazd....

Ja mam pierwszą rocznicę ślubu 8 sierpnia była/jest taka szansa że młoda właśnie wtedy przyjdzie na świat ale lekarz przyspieszył termin na 20 lipca także wątpię żeby malutka tak długo chciała siedzieć w brzuszku a znamy się już 5 lat ale ten czas leci ;D
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Dedes gratulacje:))))) Podwójne:)))

Panna z mokrą głową ja kupiłam już staniki do karmienia. One są bawełniane więc o jeden rozmiar spokojnie się powiększą. Wkładki też się zmieszczą. Ja mam staniki firmy Alles - wiem że dziewczyny sobie je chwalą.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
gratuluje dedes ;D
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Cześć laski :) My już w domku! Nie doczytałam, co pisałyście niestety, nadrobię na pewno, ale jeszcze nie wiem kiedy :D

Potem opiszę wszystko dokładnie, a na razie skrótowo: poród szybki, błyskawicznie, bez nacinania, pękania, szycia itepe, Wejherowo na szóstkę z plusem, komfort jak w prywatnej klinice, położne przeeeeemiłe i na każde zawołanie, czuję się super extra, Wojtuś grzeczniutki, ale leniwy jeśli chodzi o ssanie piersi, muszę go czasami wręcz zmuszać :) No i najważniejsze, z każdą minutą kocham go coraz mocniej!!!! I strasznie mnie rozczula, taki słodziak malutki i tak fajnie miauczyyyyy :) Teraz trzymam za Was kciuki :)

I po schodach nie chodźcie, mnie pani doktor opierdzieliła za to, bo może to spowodować odklejenie się łożyska- spacery, seks itp jak najbardziej, ale schody to tylko jak trzeba gdzieś wejść, a nie specjalnie... :)

Nyzosia, no i odwołuję wczorajszego smsa, że się nudzę, Mały śpi, ja wyspana i nie mam co robić, już nigdy więcej tak nie napiszę, bo w nocy dał mi nieźle popalić i teraz jestem jak zombie :P

Czekam na Tośkę! Zaraz mąż ją przywiezie od teściowej :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Dedes gratulacje :)) !! i duuuużo zdrowia :) czekamy na relację
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Gratulacje Dedes:) dużo zdrówka
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Super yecath, chyba każda z nas chciałaby mieć taki poród :) a może jakąś fotkę wkleisz? ciekawa jestem tego Twojego słodziaka :D
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Yecath a nie mówiłam żebyś korzystała z nudy:))))

A jak to się w końcu stało że urodziłaś? Ginka Ci pomogła czy samo przyszło??

No i ciekawa jestem jak Tosia zareaguje na braciszka:)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Yecath nareszcie masz Wojtusia w domku,tyle stran i sposobow na przyspieszenie nie zawiodło:D
Niech teraz zdrowo rosnie;)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
yecath fajnnie juz macie cala rodzinka w domku:) Dobrze ze porod blyskawczny i super ze bez nacinania itp

asku 85 moze teraz mam sie zwracac jakos inaczej ?:P na pani?:) Chyba bylismy okropna klasa co?:)

Dedes gratuluje :)

image
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
yecath...jak się ciesze ze po raz drugi jesteś tak zadowolona z wejherowa...tylko no właśnie jak to sie stało ze urodziłaś????????
miałaś jechać na wizyte i pisałas ze moze pani doktor Ci pomoże...bo na poród nic sie nie zapowiadało....

umieram z ciekawości...jak znajdziesz chwilke to napisz coś wiecej...ach jak ja Ci zazdroszcze!!! ciekawe jak Tosia na braciszka zareaguje:)

image
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
ssabinka już nie przesadzaj...ja tylko troszke starsza od Was byłam, nadal jestem...jakos dwa lata:)
a tak serio...to własnie z tego powodu było trudno, bo w podstawowce miałam respect a w lo...hmmm ginełam w tłumie uczniów:))) ale jajca co za zbieg okoliczności:)


image
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
No zbieg okolicznosci:) ale ja ciebie nie widze na nk:P jestes uktyta wiec nawet nie wiem ze mnie podgladalas:P moze napisz na nk zebym tez mogla zobaczyc twoj profil co?:)

image
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
a widzisz takie buty:) nawet nie wiedziałam ze mam taką opcje:)






image
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
No teraz juz cos kojarze ale mnie chyba za czesto na angielskim nie bylo:P bo nie przepadalam i nadal nie przepadam za tym przedmiotem hehe:P A ty mnie kojarzysz czy tylko ogolnie klase?

image
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
no właśnie Ciebie tyż słabo kojarze...chyba faktycznie nie za czesto bywałas...no dobrze pamiętam wesołych chłopaków...rafała, artura razy dwa i całą świte...bardzo pamietam ole, marte...taką tez dziewczyne piegowatą w długich włosach i doklejonych tipsach:)



image
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
ale Ciebie też pamietam i jak babka mówiła do Ciebie Sabinko...:)))


image
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
koledzy ok:) ola marta tez:) a ta z doklejonymi tipsami no wiesz :P gwiazda szkoly :P

image
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
A ja dziś byłam u diabetolog w Madisonie - rewelacyjna babeczka. O wszystko wypytała, bardzo dokładnie zbadała, zaleciła kilka dodatkowych badań. Naprawdę profesjonalne podejście - jestem pod wrażeniem.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Nasza wychowawczyni byla najbardziej zakrecona babka ze szkoly hhe:P Wszystko mozna bylo jej wcisnac:)

image
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
była sympatyczna, tylko taki śmieszny akcent miała...nie angielski:) no ale Twoi koledzy zdradzili mi sekret ze ona skonczyła rusycystyke...i wszystko jasne:p
co do laski z tipsami to no comment:)



kurcze zaraz śmigamy nad jeziorko...bo juz troche chłodniej...a mi sie marzy popływac...woda zupa..a ja jak taka matrona na leżaku tylko:)

image
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Hm tez bym pojechala nad jeziorko ale moj musi obejrzec mecz:( po meczu wybierzemy sie na jakis spacerek do gdyni chyba a potem znow mecz yyyyyy niech te mecze juz sie skoncza

image
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
a widzisz...my jedziemy po meczu:) ja akurat sama jestem kibicką:)



image
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
ja we wrześniu będę miała 4 lata małżeństwa - a sukcesy 3 dzieci :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
dedes gratulacje bliźniaków - napisz więcej :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Dedes, ogromne gratulacje! Ale fajnie, dwa maluszki od razu :) Maleństwa kochane :)

Mam teraz chwilę spokoju, to napiszę co nieco. Mąż pojechał z Tosią na zakupy, a Wojtuś zasnął. Teraz w sumie walczymy o mleczko... Bo niby jest w piersiach, ale znowu nie aż tak wiele, a on jest taki leniwy śpioszek...

Jak to się stało, że urodziłam? Na wizycie okazało się, że szyjka już solidnie skrócona, miałam już 2,5 cm rozwarcia, na ktg były w sumie tylko dwa porządniejsze skurcze, czyli mogłabym jeszcze trochę w ciąży pochodzić. Pęcherz płodowy był już bardzo napięty, ale jeszcze trochę za gruby, żeby wody odeszły. Pani doktor zrobiła mi masaż szyjki (to wcale nie jest "aż" takie hardkorowe, jestem mało odporna na ból i każde badanie mnie boli a wytrzymałam :)). Po wyjściu z gabinetu poszliśmy z mężem zjeść małe co nieco i na króciutki spacerek, minęło jakieś 40 minut i już miałam porządne skurcze co 4 minuty. Poszliśmy na izbę przyjęć, aż nie wierzyłam, że tak szybko to się dzieje, a tam okazało się, że już jest 5 cm rozwarcia i mamy iść na porodówkę. Najpierw poprosiłam jednak o lewatywę (jeszcze na IP)- to nic strasznego, trwa chwileczkę :)
Nadal nie wierzyłam, że to już poród... Na porodówce super klimat, zapytali się nas, jaką chcemy temperaturę w pomieszczeniu, tak żeby było nam komfortowo :) Skurcze były coraz częstsze, coraz bardziej bolesne- robiliśmy z mężem przysiady, cały czas spacerowałam po sali porodowej. Potem przyszła pani doktor, pomogła przebić pęcherz płodowy i po 5 minutach Mały był z nami :) Przyznam, że na początku marudziłam, chciało mi się spać strasznie, bylam wymęczona, głodna i ledwo dawałam radę, strasznie się spinałam zamiast rozluźnić, ale mąż naprawdę dzielnie mnie wspierał, podtrzymywał i rozluźniał, wytłumaczył mi po chłopsku jak się rozluźnić rodząc :) i wtedy poszło jak błyskawica.
Później zadzwoniłam do mojej pani doktor i sama nie mogła uwierzyć, że to aż tak szybko podziałało i przyszła zobaczyć na własne oczy, że ten mały szkrabik jest już na świecie :)

Fotkę Wojtka wkleję później :) nei mogę znaleźć kabla od komórki i aparatu (mąż wysprzątał mieszkanie). Aaaa! No i pochwalę się mężem!!! Jak wróciliśmy dzisiaj do domu, to na dywanie w naszym pokoju były stokrotki, a na samym wejściu do pokoju były dwie duże stokrotki i dwie maleńkie- jak sam powiedział, że to teraz symbolizuje naszą rodzinkę :):):) Aż w szoku byłam! Bo on nie jest z tych "romantycznych" i "wrażliwych" :)

Trochę mi hormony szaleją i często ryczę bez powodu... Mam nadzieję, że to szybko minie :)

Jak macie jakieś pytania, to śmiało :)
ale elaborat mi wyszedł :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Yecath po tym co napisalas az sie boje wtorkowej wizyty u lekarza hehe :P:P
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Yecath gratuluje:) A w tym wejherowie mialas wykupiony jakis pokoj jednoosobowy czy cos takiego, czy oni tak wszytskich z ulicy traktuja dobrze?:)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
kochana yecath...jak zwykle mnie uspokoiłaś...dzięki Twojej relacji już nie pekam i az chce rodzić!!!i upewniłam się ze na bank wejherowo:)
z moich pytań to: nie narzucali Ci pozycji do rodzenia tak jak za pierwszym razem? czy duze obłozenie jest na porodówce?
i czy skasowali Cie za rodzinny?

to chyba tyle bo tak dokładnie to opisałas:) Chyba każdy chciałby taki poród jak Twój..choc pewnie był taki fajny bo drugi-ponoć łatwiejszy:)

image
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Yecath poród marzenie!!! Jaaa też bym chciała tak szybko.
Dzisiaj była u mnie koleżanka co ma taki termin jak ja ale jest w 2 ciąży i to będzie jej 2 poród. Podpytywałam ją o ten pierwszy ale u niej też szybko i ładnie poszło więc generalnie pozytywnie mnie nastawiła.
Aha i ona dość późno dojechała do szpitala bo jak miała już 8 cm rozwarcia. Ale mówiła że nie wiedziała że tyle ma i po prostu pojechała do szpitala jak miała częste skurcze. Dzięki temu w szpitalu rodziła 2 godziny:)

A my dzisiaj mieliśmy nalot znajomych:) Najpierw był kolega mojego męża na obiedzie a później znajomi na 2 meczach:)))
Lubie jak mamy w domu tak dużo ludzi:)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Super Yecath, nie sądziłam, że poszło aż tak sprawnie :)
a napisz mi, jak się właśnie "rozluźnić rodząc"? śmieszne, że akurat mąż Ci to wytłumaczył :)) no i te stokrotki .... chwalić chwalić :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
To jest mój skarbik :)

image

Jest taki maleńki i pachnący :) :)

Odpowiadam na pytania: jeszcze nie mam wypisu, także nie wiem, czy nie będziemy musieli zapłacić za poród rodzinny, ale raczej nie :)
Na porodówce było dość spore obłożenie, np. nie było dla nas sali poporodowej po porodzie i spędziliśmy ten czas na korytarzu traktu porodowego (ale tam i tak jest spokój i cisza:)).

Pozycji do porodu nie narzucali, po prostu nas zostawili na porodówce i róbta co chceta :) Ja chciałam cały czas spacerować, no i znowu robiliśmy z mężem magiczne przysiady :) To baaaaardzo pomagało. Raz usiadłam na worku sako, żeby sprawdzić, czy pomaga przy skurczach i masakra jak dla mnie- o wiele lepiej jest się ruszać.

Co do tego rozluźnienia... Razem z położną mi wytłumaczyli, że nie mam się spinać, miałam skurcze krzyżowe i wtedy często odczuwa się rodzenie jako... (wiem, że to niezbyt urocze) parcie na kupę po prostu. No i cały czas mi kazali wyobrażać sobie, że jestem na kibelku :D Nawet jak urodziłam Wojtusia, to położna powiedziała, że "jest duża kupa!"- aż się przestraszyłam, że to ja coś... A wtedy sprostowała, duża ponad 3kilowa kupa :) Jak ona mogla tak na mojego synka powiedzieć :P

Chcieliśmy iść teraz na spacerek, ale upał jest nieziemski, pójdziemy dopiero po południu. Na wybory wybieramy się z naszą dwójeczką :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Hahaha, duża kupa, o matko :D lepiej mu tego nigdy przenigdy nie mów ;) ! No i oczywiście - jest śliczny :)) ... też bym już chciała mojego :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Yecath juz Ci pomału zazdroszcze ze masz Malutkiego przy sobie ,ale jednak wole wytrwac hehe,sama nie wiem czego chce:P

A z takim Malenstwem mozna tak szybko wychodzic na dwor?
Moze glupie pytanie ale kazdy mowi co innego a ja sie poprostu nie znam :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
jejuuuuuu jaki on śliczny!!!!!
ło matko czyli jednak wejherowo oblegane, troche szkoda ze na korytarzu musieliscie byc...no ale potem chyba do normalnej sali Was przetransportowali:p kurcze ja tak bardzo chciałam sobie wziąść sale jednoosobową ale przy takim przyroście naturalnym to chyba niemozliwe...
A połozna jak odbierała poród to już na łóżku tak????

w sumie fajnie ze w tej pierwszej fazie zostawiaja samych przyszłych rodziców, no ale powiem ze z tą kupą to lekkie przegięcie:) też bym zrozumiała tak jak Ty...

nam położna mówiła ze przy takiej pogodzie mozna od razu z dzidzi wychodzić ale stopniowo tam najpierw na 10/15 minut itd.:)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Yecath masz slicznego synka:) Jakby co to pierwsza zgłaszam moja corcie w kolejce do narzeczonego;)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
dedes, yecath gratulacje :)

Yecath niezły słodziak z Twojego Wojtusia, a czytając Twoje wrażenia, to nic tylko rodzić... :) Mam nadzieję, że u reszty też tak ładnie wszystko pójdzie :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
co do spacerow to mi sie wydaje ze taka pogoda nikomu nie zrobila krzywdy - swieze pwoietrze jest oki wiadomo nie w mega sloncu - my z chlpakami wyszlismy tego samego dnia co wyszlam ze spzitala
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Wojtuś Boski ;D

Też już chcę mieć swoją malutką przy sobie....

Ty to Yecath cuda tym swoim uporem potrafisz zdziałać teraz żeby tylko zdrowo rośli i słuchali mamy...

Tak śmiesznie patrzeć na Twój suwaczek że jeszcze odlicza czas do porodu a tu Wojtuś już na świecie ;D
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Wojtuś superowy!!! Aż się wierzyć nie chce że moja młoda wygląda mniej więcej tak jak on:)))

Chyba też już się nie mogę doczekać jak małą będę miała po drugiej stronie brzuszka. A po tych pozytywnych opisach porodów to nawet nie boje się rodzić:)))
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Super słodziak z Wojtusia :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
takie pozytywne opinie polepszaja nam humorki, przestajemy sie bac i dostajemy takiego fajnego kopa motywacyjnego:)


image
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
to się cieszę bardzo, że to Wam humor poprawia :)

A co do położnej, to mi nie przeszkadza, że tak powiedziała :) Jeszcze jakieś tam poczucie humoru miałam, nawet podczas porodu :)

Dziewczyna, z którą byłam na sali na położnictwie, rodziła swoje pierwsze dzieciątko i też poszło szybko, sprawnie, bez nacięcia. Też była bardzo zadowolona ze szpitala :)

Aśku, tylko na porodówce było wtedy takie obłożenie, na położniczym były luzy. Widziałam nawet, że te pokoje pojedyncze były wolne :) Zdecydowałaś się już na taką jedynkę? W normalnym pokoiku, gdzie są dwie babeczki jest tak fajnie :):) My się bardzo zżyłyśmy z lokatorką :)

O! I jeszcze rada ode mnie: weźcie sobie do szpitala 2-3 listki witaminy C i bierzcie po porodzie. Bardzo dużo pijcie! Mnie strasznie szczypało przy siusianiu po porodzie (zarówno z Tosią, jak i Wojtkiem) i witamina C baaaardzo pomogła- zakwasza mocz i wtedy nie szczypie :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Kilka słów o Zaspie:
Trafiłam tam tydzień przed porodem z podejrzenie porodu przedwczesnego (zaczęła mi się skracać szyjka macicy). na obserwacji i lekach leżałam tydzień i nic się nie działo. właściwie mieli mnie wypuścić do domu , ale lekarz stwierdził ze z bliźniakami to i tak zaraz do nich wrócę rodzić. Tego samego dnia wieczorem Ktg pokazało zaburzenia rytmu serca u jednego z malców. Lekarz zrobił usg, 3 godzinne KTG - z sercem by,o coś nie tak, podejrzewali ze dzidzia może sobie przyciskać pępowinie albo tworzyć się węzeł na pępowinie wiec padła decyzja o cięciu.
Sama cesarka trwała ok. pół godziny, określiłabym ją jako nieprzyjemną. "obsługa" bardzo miła, anestezjolog zagadywała i mówiła co się dzieje. maluchy po wyjęciu sa badane na sali obok, może przy tym być tata. Potem przynieśli mi pokazać dzieci, które zostały zabrane na obserwację na oddział wcześniaczy (36tc) , a ja zawieziona na oddział położniczy na sale pooperacyjną.
Oddział położniczy to już inna osobna historia...
na pooperacyjnej lezy sie na wznak ok. 8 godz z workiem piasku na brzuchu. Boli jak cholera, dostaje sie kroplówki przeciwbólowe tj. ketonal lub Paracetamol.mi nie pomagały, leżałam cała noc gapiąc sie w sufit. Po 8 godz. każą się pionizować, czyli stawać, chodzić . Boli jak cholera. Moje dzieciaki były na obserwacji więc nie musiałam się nimi zajmować.Innym mamom przynoszono dzieci jak tylko mogły się podnosić. Czasami nawet bezpośrednio po operacji położne przynosiły dziecko i przystawiały do piersi. Cieszyłam się bardzo ze nie mama dzieciaków ze sobą, bo nie wyobrażam sobie jak mogłabym się nimi zajmować. Rana pooperacyjna bardzo boli, a jak trafiasz na sale z maluchem to nie masz właściwie żadnej pomocy.Nikt z rodziny nie można oczywiście do Ciebie wejść na sale. Można wyjść do pokoju odwiedzin , ale po cesarce przynajmniej przez pierwszy dzień trudno się poruszać. Ja czułam się w miarę dopiero czwartego dnia. podziwiałam mamy które zajmowały się swoimi maluchami. ewentualnie można poprosić o wzięcie malucha na noc na sale adaptacyjna, ale nie jest to chętnie przyjmowane, chociaż mi proponowano oddanie jednego z maluchów na noc.
Podsumowując:
- o porodówce nic nie powiem, oprócz tego ze miałam poczucie ze jest tam tłok i porody sie przyspiesza ( z relacji dziewczyn na położniczym)
- na położnictwie mama jest właściwie zostawiona sama sobie
- położne są różne niektóre bardzo miłe , niektóre maja "focha'. generalnie wszystkie maja sporo pracy
- duże nastawienie na karmienie naturalne, pomaga pani asia od laktacji- b. miła
- bardzo pomocna jest tez p. oddziałowa - mi bardzo pomogła odnośnie karmienia maluchów
-kiepski przepływ informacji np.nt. badan dziecka itp. o wszystko trzeba pytać, czasami kilka razy
- na oddziale jest do wypożyczenia bezpłatnie laktator
- ogólnie masówka:)
- pokój odwiedzin to porażka - mały, duszny, zazwyczaj tłoczny
Mi osobiście pozostało dobre wrażenie po oddziale. Spędziłam tam 10 dni. Mam poczucie , ze jako mamie bliźniaków- wcześniaków bardziej starano mi się pomóc niż innym:)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
dziewczyny szczerze Wam gratuluje i zycze wszystkiego co najlepsze dla Was i maluszkow :) :) :) buziakii
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
co do sali to zobaczymy w trakcie:)
czy w szpitalach po porodzie kładzie sie jeszcze lód na brzuchu mamusi zeby sie tam wszystko obkurczało??

pogoda mi dokucza...nogi puchną...:(
dwie szczesliwe mamusie:) czekamy na kolejne:ppp

image
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Czekamy czekamy ale na razie żadnych na horyzoncie nie ma...Mimo takiego upału.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Zachartowane mamuśki :D
Nawet upały im nie straszne:D
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Do tej pory chwalilam pogode, jak maz narzekal ze za cieplo, mowilam, ze wole takie ciepelko niz deszcz, ale dzis juz mialam kryzys i dosc upalow... Dobrze, ze dzien juz sie konczy...

Przyszly tydzien zapowiada sie pracowicie, nie dosc ze jedna siostra u nas na odwiedzinach, dzis w nocy przyjezdza druga z chlopakiem, no a w czwartek obrona... Ech mam nadzieje, ze znajde troche czasu, zeby sie przygotowac... Co innego, gdybym byla juz po obronie, wtedy fajnie bysmy spedzily czas, a tak to troche sie martwie jak to bedzie... No a jak pozegnamy moja rodzinke to zawitaja tesciowie... Nudzic sie to my raczej w te wakacje nie bedziemy... :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Morela nie marwt sie obrona to tylko formalnosc,wiem wiem łatwo mi mowic ,ale po jednej juz jestem i moge potwierdzic,a nastepna obrone mam za rok.

No no widze odwiedziny pełna para,u Nas jest ciotka z mezem ale sa u Nas na domku (takze jak to powiedzieli mam od Nich spokuj )hehe a pozniej przyjezdza jeszcze jej syn z dziewczyna i corka z mezem i dziecmi i mam nadzieje ze tez beda na domku z Nimi tam:)

Dzisiaj mnie słoneczko troche przypieklo mimo ze prawie ciagle w cieniu.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
U mnie też mąż narzeka że ciepło a ja mówię że super!! Ale ja jak już pisałam urodziłam się nie w tym klimacie co powinnam i po prostu kocham taką pogodę:))))

We wtorek ma być trochę chłodniej i ma padać deszcz. A potem będzie słonko i przyjemna pogoda bo będzie około 23 stopnie:)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
yecath Gratuluję, piękny synek :)))

dedes również wielkie gratulacje !:)

ja od wczoraj mam dość częste skurcze ale nie regularne wiec nie pojadę jeszcze do szpitala ;) zastanawiam się jednak czy gdybym pojechała to daliby mi coś na zatrzymanie i czekali jeszcze tydzień czy jednak by mi pozwolili mi jechać...

czuje że urodzę do końca przyszłego tygodnia :)) z jednej strony się strasznie ! boje ale z drugiej nie mogę się doczekać :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Yecath zazdroszczę ci ( ale tak pozytywnie) takiego sprawnie przebiegającego porodu i tego że maluszek jest juz z tobą taki sliczniusi!Ciesze sie razem z wami!

Dedes gratuluję!!!

Trochę się boje tej masówki na Zaspie...
Po opisie yecath to bym najchetnie do Wejherowa jechała ;-)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Hej ja rowniz gratuluje wspanialych blizniakow:). Ja tez mialam kryzys w sumie od 2 dni tak sobie te upaly znosze. Dzis dostlismy ropozycje wyjazdu na calydzi nad morze ale niepojechalismy. Mysle ze meczylabym sie tylko tam. Chwile siedzialam z mzem w ogrodku na kocyku potem poszlam na hustawke bo tam byl cien. Jak poszlam do niego po chwli to mi sie zle zrobilo na tym kocyku i reszte przesiedzialam w domu. Po poludniu zrobilo mi sie lepiej i bylismy na kebabie:)mniam. W sobote to mi krew z nosa leciala i to mnie oslabilo tak mysle. Sprzatalam w piatek w sobote se odpuscilam no i mam sajgon nie jest tak zle no ale zlew do pomywania czeka. Az czasem marzy mi sie zmywarka ech...
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Weronika zmywarke polecam w 10000%,juz nie pamietam kiedy zmywalam ostatnio,ojjj dawno:D
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Dziewczyny, czytam relacje z porodu yecath i dedes i ryczę (do tego jeszcze zdjęcia słodkiego Wojtusia). Miałam hardcorowy weekend, problemy za problemem, na razie raczej pokonane, ale jeszcze parę spraw muszę podopinać i normalnie nerwy mi puszczają.. Jestem smutno-wzruszona i jednocześnie radośnie-wzruszona.
Yecath gratuluję jeszcze raz, dedes pierwszy, ciekawe jak Ci się będą chowały dwa skarby :))

A dziś miałam tak pięknie spuchnięte stopy, że proponowałam wszystkim zabawę w "Gdzie jest kostka?" ;)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
malaniunia oj wiem jak bylam u mamy 2 tygodnie pod ich niobecnosc to zapelnialam tylko zmywarke fajnie bylo niepowiem:). Ja tez musze pozalatwiac wszystko w koncu na ostatni guzik. Przed chwila sprawdzilam palcem tak z ciekawosci i wejscie jest takie luzniejsze jakby poszerzone to pewnie moze juz jakies rozwarci sie zrobilo czy co?? Nieznam sie to moja pierwsza ciaza czy co niektore z was tez juz tak maja?? Co mnie zmartwilo to to ze niestety na palcu pojawil sie twarozek czyli znowu infekcja dopiero co 2 tygodnie temu wyleczylam juz mi sie ryczec chce nic niedziala. Na wkladkach jak narazie nic niebylo widac no ale po moim sprawdzeniu zmartwilam sie. Dostalam teraz od lekarza takie czopki jak sie bierze przy antybiotyku a wczesniej leczylam gynazolem. Co za pech a porod juz za miesiac mge miec z kilka razy nawroty a przeciez niepowinno sie miec zadnej infekcji. Juz mnie to wkurza bo od poczatku sie z tym mecze jak udawalo mi sie niemiec tak w ciazy wraca jak bumerng. Mam nadzieje ze uda mi sie to w koncu wyleczyc a juz tymbardziej po ciazy;/.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Dzień dobry ;-)

Zupełnie się dzisiaj nie wyspałam!Boli mnie kręgosłup strasznie- nie moge leżeć na płasko i obracanie sie z boku na bok to koszmar.Przy chodzeniu tez problem...Z tego wszystkiego to chyba już chciałabym urodzić bo teraz to jestem zależna od innych zupełnie bo nawet do sklepu obok ciążko mi wyjść, a należę raczej do typu ludzi zosia-samosia i strasznie mnie to wkurza.
Weronika dostaniesz może jakieś mocniejsze leki i przejdzie.W ciąży łatwo o infekcję.Kup sobie może tez lacibios femina, czy jakis inny probiotyk i unikaj słodkiego ;-)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Gosiaro myslalam ze tylko mi jest tak ciezko,ale widze ze nie jestem sama i jest to 'normalne'.
Tez mi ciezko isc samej do sklepu a bardziej sie boje isc sama teraz roznie to bywa.
Ale jeszcze troszke wiec przetrwany dzielnie:)

Ja mam jutro wizyte u lekarza az sie boje ze powie to to juz hehe:)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Yecath, mam do Ciebie pytanie, jak wyglada wejherowie sprawa odwiedzin? W sensie czy jest jakis pokoj odwiedzin, czy np. maz moze czasem byc przy lozku ze mna i dzieckiem? I czy na porodowce ma sie osobny pokoj czy tylko sa kotarami pooddzielane?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Witam was kobietki ;D


Mi to też coraz ciężej, spuchnięta jestem ale zapał mam gorzej z wykonaniem prac domowych...

Wczoraj złożyliśmy z mężem łóżeczko a dziś prasuje rzeczy dla mojej niuniu ;D

Dziś mam wizytę u lekarza i wszystko się dowiem o mojej malutkiej ;D

Powoli zaczynam pakować rzeczy do torby do szpitala no i mam pytanie Jakie ubranka wziąść dla małej jak są takie upały...

Body z krótkim czy długim rękawem, Pajacyki, pół śpiochy też mam ale nie mam śpiochów....

Niby w wyprawce piszę co wziąść ale nie przewidują one chyba takiego ciepła a nie powinno się przegrzewać maleństwa....
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Yecath, dedes- gratulacje gratulacje gratulacje

a opis yecath to juz w ogole napawa optymizmem, az chcialoby się iść od razu rodzić :) wszystkim życzę tak szybkiego i miłego porodu :))
no i Wojtuś śliczny jak aniołek :))

weronika- moja kolezanka urodzila w ten weekend i jak przesłała zdjęcie córci to mała była w śpiszkach, kaftaniku i na dodatek zawinięta w rożek- na samą myśl zrobiło mi się gorąco- ale tak ją ubrały położne w szpitalu.

a co do goraca to wczoraj mialam mega kryzys- od rana stopy jak dwa balerony, a mi z goraca az slabo bylo. Dostałam wyklad od mojej mamy, ze za mocno sie forsuję! :( moze ma troche racji. pol dnia przelezalam w sypialni, bo tam najchlodniej, ale i tak szału nie było. To dziwne, bo ja zawsze fantastycznie znosilam upaly...
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Aniaa, urodziłam o 21:05 a do 1 w nocy mąż był z nami przy wyrku :) Odwiedziny są od 12 do 20 i w tych godzinach mąż może być z Wami non stop. Ale jak przyjdzie wcześniej, to też go wpuszczą :) W sali położnic jest krzesło dla odwiedzającego.

Na porodówce oczywiście, że osobny pokój- duży, przestronny, z klimatyzacją, prysznicem, toaletą, workiem sako, piłką do skakania itepe. Wkleję zaraz foto- to ja z wymuszonym do zdjęcia uśmiechem, bo miałam już skurcze co 2 minuty i troszkę bolało :P Jenyyyy, jak ja się cieszę, że już nie mam tego wielgachnego brzuchola :D

image

I jeszcze jedno foto Wojtusia, z uśmieszkiem podczas snu :)

image

A tu Maleńki z tatą (który poprosił, żeby zamazać mu twarz:P)

image

W szpitalu po porodzie rzeczywiście tak ciepło ubierają malucha, ale potem już radzą, żeby ubierać lżej. Wojtuś jest w sumie cały czas tylko w bodziaku z kr. rękawkiem- raz na noc mu pajacyka ubrałam, ale widzę, że lepiej mu w bodziaku.

Mąż właśnie jest w urzędzie stanu cywilnego i dzisiaj będziemy mieli akt urodzenia. Czyli oficjalnie już będzie naszym kochanym synkiem :)

Teraz trzymam za Was kciuki dziewczyny, te ostatnie tygodnie są męczące :/ Dużo dziewczyn mówi, że po porodzie chciałyby być znowu w ciąży i się wysypiać itp, ale ja wolę nieprzespane nocki od wielkiego brzucha i tego wielkiego, niecierpliwego oczekiwania :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
O, i jeszcze z tych wszystkich wrażeń zapomnieliśmy z mężem, że dzisiaj mamy rocznicę ślubu...:)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
A ja od rana załatwiam sprawy - na pierwszy rzut poszedł NFZ, na szczęście nie trafilam na taką kolejkę, jak normalnie, przede mną było tylko z sześć osób, potem jeszcze piechotą na pocztę i do domku. Niby nie ma jeszcze najgorszego upału, trasa nie za długa, a stopy natychmiast grubości łydek i ciężko z oddechem. Schowałam się teraz w sypialni i leżę ;)
Coś się zaczyna u mnie dziwnego dziać - podczas spaceru co jakiś czas łapały mnie bóle na dole macicy (przy twardym brzuchu) Nie wiem, czy to skurcze nieregularne-przepowiadające czy co? U mnie jeszcze nie czas na młodego!
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
z jednej strony ciesze sie że jestem w ciąży na lato, przynajmniej nie muszę ubierać na siebie paru warstwa i grubych rzeczy ;) nie wiem jak bym sie w tedy poruszała :)) ale z drugiej przydałaby mi się butla z tlenem bo nie mam czym oddychać ;)

w szpitalu podczas porodu można skorzystać z butli z tlenem jak ciężko sie oddycha czy tylko podają w awaryjnych sytuacjach ?

ja spakowałam dla Liwii body z krótkim rękawem, do tego śpiochy, i komplecik spodenki i koszulka na kopertę, poza tym niedrapki i skarpetki, wzięłam też kocyk cieniutki i rożek, najwyżej mąż coś dowiezie
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
yecath - ślicznie się Wojtuś uśmiecha, normalnie nie mogę patrzeć na te zdjęcia, bo reaguje na nie natychmiast płaczem ;)
Fajnie też wygląda ta sala porodowa :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Yecath widze szczesliwa rodzinka,mama i Wojtus usmiechnieci a od taty mimo zamazanej twarzy:P bije wielki uzmiech i radosc;)

Ja mam zapakowane 3 pajace,3 kaftaniki i 3bodziaki,jak cos maz zawsze moze dowiesc jesli bedzie cos potrzebne potrzebne;)
Zostawilam mojemu na wierzchu co ma przywiesc dla małego jakbym potrzebowała bo mysle ze sam ze znalezieniem lub wybraniem czegos miałby problem hehhehe
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
yecath ale Ci zazdroszczę ! :)) powiem Ci że mimo bólu o jakim piszesz co 2 min wyglądałaś świetnie !:)) ja chyba nie dam rady się uśmiechać :))) już teraz łapią mnie skurcze to jestem przerażona bo nie wiem czy to już czy nie ;) mogłabyś napisać jak "wyglądają" skurcze z którymi powinno się już jechać do szpitala ?

panna z mokra glowa - mam identycznie jak Ty od ok 3 dni, wydaję mi się że pomału się macica przygotowuję i poród już niebawem ;) ale lekarz powiedział że mam jechać jak będę miała skurcze co 10 min a ja mam zazwyczaj 2 co 4-5 później cisza i potem ok 3-4 skurczy ale już nieregularnych, średnio wychodzi mi raczej 4 - 5 skurczy w ciągu godziny 2 razy w ciągu dnia, więc myślę że to skurcze przepowiadające a nie już te ;))
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
a u mnie zostały 22 dni do porodu i nic się nie dzieje, tzn nic co mogłabym wyczuć- żadnych skurczy :(
znając moje szczęście to pewnie przenoszę ze 2 tygodnie albo spełni się czarna wizja brak bóli, rozwarcie 10 cm, ja oglądam TV a głowka wychodzi... czarny humor się mnie dziś trzyma :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Mi zostało 10dni i tez nic nie czułam.Dopiero 10dni temu na wizycie lekarka powiedziala ze jest rozwarcie to po 3-4dniach od wizyty sie zaczely skurcze:)
Jutro nastepna wizyta i mam nadzieje ze porod sie jeszcze nie zaczyna bo czekam na meża hehe:D
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
ja wizytę mam dopiero za tydzień i mam nadzieję, że już zacznie się coś dziać.
Wczorajsze złe samopoczucie tak dało mi w kość, że dużo bym dała żeby być już po...
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Tez mialam taki okres przejsciowy tydzien temu tak jak pisalam ,ale teraz jestem jak nowo narodzona,ciekawe na jak długo;)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
przyszla mama - mamy jeszcze czas na poród, prawda? Na wizycie u lekarza parę dni temu nie było widać żadnego rozwarcia u mnie, a nie pytałam, czy mały jest blisko i podąża "ku światłu", czyli czy wciska się w kanał rodny.. Hm. Jak leżę, to mi przechodzi, więc staram się nie forsować..
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Nie forsujmy sie dziewczyny bo to nic dobrego nie przynosi,teraz swiata nie zwojujemy wiec odpoczywajmy bo jak beda maluszki wtedy nadrobimy ;)

Ja sie własnie umowilam do fryzjera na czwartek mam nadzieje ze jeszcze dam rade;)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
ta wizyta u fryzjera to w ramach relaksu, rozumiem :)
Ja muszę się umówić do tej kosmetyczki, co mi ją Aniaa poleciła na wosk, tak na wszelki wypadek ;)

Moja bratowa strasznie się oburzyła, jak usłyszała, że nie zamierzam prasować rzeczy Młodemu (lekarz i w SR twierdzili, że to nie jest potrzebne). A teraz ubranka są tak mięciutkie, że uważam prasowanie za niepotrzebną fanaberię :) Ale muszę wyprasować tetrę...
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
moje skurcze, które sprawiły, że poszliśmy na izbę przyjęć, były bardzo regularne, idealnie co 4,5 minuty i trwały po 45-55 sekund. Miałam skurcze krzyżowe, także to trochę inny ból od tradycyjnych...

Ciężko opisać ból podczas skurczu- ale jak już będą bardzo regularne i będą trwały około minuty, będą się robiły coraz silniejsze, bardziej bolesne- to na pewno trzeba jechać do szpitala :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Fryzjer w ramach relaksu i w ramach tego zeby jakos w miare wygladac po porodzie bo nie wiem kiedy bede mogla nastepnym razem sie wybrac:)

Odebralam wyniki z wymazu pochwy i zas jakis antybiotyk przy porodzie musza mi podac;/ ehhh bylebym nie zapomniala.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
malaniunia - a masz jakieś dolegliwości? Czy nie spodziewałaś się, że może coś wyjść?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
hejka :) Wojtus jest sliczny :) prawdziwy skarb :)

ja wczoraj nastraszylam mojego pana, bo mialam 3 skurcze dosc silne w odstepach okolo 15 min...ale potem przeszly... za to moj chlop niezle sie wstraszyl :) nie powiem bo ja tez tym bardziej, ze to byly pierwsze moje skurcze...

dzis moja mamuska wpadla z nowym zaopatrzeniem, przywiozla pampersy, kosmetyki i chusteczki do pupci :) :) wiec zostaly mi naprawde pierdoly do kupienia a tak to juz wszystko mam...aaaa i najwazniejsze moja kolyska przyszla :):) slodka jest :) potem wstawie fotke :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
To było rutynowe badanie na tym etapie ciazy ,dolegliwosci zero.
Pytalam lekarki jak mi pobierala do badnia po co to własciwie,to mowila ze w wiekszosci przypadkow nie ma objawow a trzeba zrobic zeby dziecko przy porodzie sie nie zarazilo i trzeba wziasc antybiotyk;/

Moj Maż mi zapasy przywiezie Pamersow w piatek jak wroci z Norwegii chyba ze 20 kartonow rozne rozmiary ,a taki dumny ze kupil te pampersy ze szok haha
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
hej dziewczyny ;) za mną intensywny wekeend ale jak najbardziej udany . Od dziś jestem na zwolnieniu i jak mi z tym dobrze hehe. 8 miesiac rozpoczety ;)

ja tam zadnych skurczy nie czuje wiec pewnie przenosze ze 2 tyg hihih
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
malaniunia ten wymaz jest obowiazkowy...jak bylam na kwaifikacji w zeszlymt ygodniu to pani doktor pytala czy mam takie badanie i zebym pamietala o wyniku udokumentowanym jak przyjade rodzic. Chodzi o bakterie, ktorymi dziecko moze sie zarazic podczas porodu. U mie na szczescie nic nie wykazalo..

mam pytanko..

jakie kosmetyki sa potrzebne dla dzieciatka?
mam narazie pampersy, chusteczki, waciki, patyczki, oliwki, puder-zasypke, zel do mycia ciala i wloskow..wiem,ze musze kuic waciki do pepuszka i co jeszcze?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Właśnie wiem, że to rutynowe badanie - lekarka już mi zapowiedziała, że na następnej wizycie pobierze mi posiew, ale nie wiem, czy w ogóle będzie następna wizyta.. Mam niejasne przeczucie, że nie wytrzymam do terminu, jednak wolałabym urodzić w 38 a nie w 36 tygodniu...

Ciekawe, czy te norweskie pampki są inne od naszych, cały czas wydaje mi się, że importowane to lepsze. Nie tyczy się to importu z Chin ;)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
yecath wojtus sliczny a ty jak super na fotce wygladasz - jak bys miala powiedziec "tak tak zaraz bedzie po" hihi
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
slyszalam o kropelkach do oczu, i plynie do mycia uszu...
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
karolla ja kupiłam sól fizjologiczną do oczu, gaziki jałowe, płyn do kąpieli oillan z parafiną - od razu natłuszcza itp (podobno na początek nie powinno się stosować balsamów, oliwek itp), chusteczki do pupy, puder do pupy i w razie czego sudocrem, patyczki do uszu i są takie specjalne w aptece gaziki nasączone już spirytusem do pępka by zawinąć
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Yecath czyli w ogole nic nie placilas za porod rodzinny w wejherowie? Jesli sie nie ma sali jednoosobowej to tez nie trzeba placic? Zaczynam sie powaznie zastanawiac nad tym wejherowem bo juz duzo opinii słyszałam ze tam nie nacinaja masowo, a nie powiem, to by mi bardzo odpowiadalo...
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
nam położna poleciła na szkole rodzenia aby na sam początek do kąpieli użyć zwykłej parafiny - bo to przecież czysta oliwka bez żadnych dodatków - na 100% nie uczuli.
Odnośnie gazików do pępka - to już bez spirytusu, zmieniły się zalecenia - chociaż nie sądzę aby to miało jakieś super duże znaczenie ...

Ale dziś gorąco - byłam tylko w pobliskim sklepie i wróciłam wykończona. Planowaną podróż do centrum przesuwam na jakieś chłodniejsze dni :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
parafina jest super bo ne zstawia plam na ciuszkach jak oliwka :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Yecath i Dedes gratuluję. Fajnie, że macie to za sobą.Yecath podbudowałaś mnie z tym porodem, ze może nie będzie tak źle.

U mnie córcia już bardzo nisko ale szyjka jeszcze zamknięta. Następna wizyta u gina za tydzień to zobaczymy. Powiem Wam, że myślałam, ze ciąża będzie przenoszona ale tak czuję, ze chyba jednak urodzę przed 01.08. Czuję, że dzidzia jest już tak nisko, ze od wczoraj kopanie to aż tam na dole czuję i to nie jest przyjemne uczucie.
Dziewczyny, które mają problem ze skurczami łydek polecam magnez. Ja brałm na początku 2 tabl dziennie ale gdy pojawiły się te skurcze łydek to biorę 4 tabl dziennie i mam spokój nic się nie dzieję.

Nyzosia ale się naśmiałam z tym sexem z poprzedniego wątku z tym co powiedział twój mąż bo mój mówi tak samo. Odkąd mam duży brzuch mój mąż ma takie opory psychiczne, ze pożycia nie ma ale ja tam nie płacze bo wielkiej ochoty na sex to nie mam.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
heheh yecath...chyba naprawde lajtowo do porodu podeszła...ja pikole na porodówce taka zadowolona na tej foteczce...zupełnie inaczej niż pokazują w tv:)

ja mam już dość ciąży, zaczełam juz pertraktacje z młodym:pppp


image
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Dziewczyny mam jeszcze do Was pytanie co sądzicie o pasach poporodowych bo jestem nie zdecydowana. Słyszałam różne opinie i sama nie wiem czy nie jest to zbędny wydatek. Może wy coś na ten temat napiszecie bo nie wiem czy był już taki watek.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
na szkole rodzenia - absolwentka AWF mówiła nam, że zdecydowanie lepiej aby jednak nie pomagać organizmowi dojść do siebie - przy pomocy pasów, bo mięśnie jednak wtedy słabiej pracują ...
I choć wcześniej planowałam kupić to jednak zrezygnuję -bo w tym sporo racji jest.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
ja najpierw postaram sie jednak sama zwalczyc to co mi sie nie podoba:) a jak nie pomoże to wtedy pomysle o tym:)




image
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ja też słyszalam raczej opnie, że nie ma kupować pasa ciążowego. Dla mnie to ma sens - jeśli mięśnie nie będą same "musiały" pracować, to nie będą. Organizm jest mądry (i leniwy ;). Wolę dojść do siebie w sposób naturalny, mam za to zamiar stosować delikatne ćwiczenia na brzuch.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Na SR połozna powiedziała, ze te pasy nie za dużo dają.Dlatego pytam co sadzicie na ten temat.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ja tam jakies 2 bakterie mam ale lekarka mam nadzieje jutro mi wszystko wyjasni.

Co do pampersow stamtad to nie wiem jakie sa,poprostu koledzy meza z pracy dla dzieci zawsze przywozili bo sa o połowe tansze i On tez stwierdzil ze jak jest okazja to czemu nie skorzystac hehe:)

Ja mam sudocrem,oliwke,kremik,waciki do uszu i nic wiecej.
Musze dokupic sol fizjologiczna,a przemywac uszek płynem nie trzeba z tego co pediatra mowil ostatnio mojej kumpeli bo nie mozna całkowicie dziecka 'wysterylizowac' musi miec tez troszke bakterii zeby było odporne a nie takie delikatne ale nie wiem nie znam sie jeszcze hehe:)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
ja tez słyszałam że osłabiają mięśnie brzucha, sam brzuch dojdzie do formy przy ćwiczeniach i diecie ;)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
diecie :)))) jak będziemy karmić, to właśnie czeka nas dieta raczej lekkostrawna (nie licząc tych szczęściar, które będą mogły jeść wszystko ;)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
A widzicie czasem dobrze zapytać a i pieniędzy szkoda na zbędny wydatek.Skoro tak mówicie to odpuszczę sobie ten pas poporodowy.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
panna z mokra głową - chodzi mi o dziewczyny które bez opamiętania jędzą słodkie itp :))

a tak swoja droga jeżeli chodzi o karmienie piersią to czy nie wydaje Wam się że troszkę jest przesady w tym co mówią np w SR o tym co powinna jeść a czego nie kobieta karmiąca piersią ? ja nie zamierzam się aż tak ograniczać, niech mała sie przyzwyczaja do rożnych smaków itp - oczywiście wszystko w drodze rozsądku ;)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
to chyba zleży na jakiej SR, bo u nas z kolei położne mówiły, żeby jeść praktycznie wszystko- oczywiście o ile dziecku nic nie jest
ja nawet jak czytałam fachowe artykuły to co jeden to inna opinia
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
U mnie na SR też dostałam liste co można a co nie ale pomyślałam, ze to przesada. Zgodnie z tą listą to prawie nic nie można suchy chleb z dżemem bez konserwantów. Wędlin niby nie można chyba, ze sami upieczemy kawał karkówki i wiele innych.Nie zamierzam się aż tak do tego stosować. Postaram się sama zobaczyć co dziecku sprzyja a co nie. Najważniejsze, zeby produkty wprowadzać do jadłospisu stopniowo, żeby wiedzieć w razie czego od czego dziecko ma uczulenie lub kolkę i wyeliminować ten produkt z naszej diety. Przynajmiej ja tak uważam.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
ja plan mam podobny
z tym, że wymyśliłam sobie, że przez pierwsze 2 tyg po porodzie faktycznie będę stosować rygorystyczną i bardzo lekkostrawną dietę- a potem stopniowo wprowadzać pokarmy i obserwować maluszka
wszystko bardziej zdroworozsądkowo niż "książkowo"
czy poskutkuje?? życie pokaże :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
ja również - wybieram zdroworozsądkowe podejście - zrezygnuję na początku tylko z silnych alergenów. Te będę wprowadzała stopniowo do diety.

Mam nadzieję, że moja mała nie będzie na nic uczulona, bo ja już mam dość diety cukrzycowej. Chciałabym wreszcie jeść normalnie.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
No właśnie - dla mnie jedynym argumentem, żeby stosować dietę jest zdrowie Młodego. Nam położna podpowiedziała, żebyśmy sobie ułożyły jadłospis na trzy dni, jadły według niego i eliminowały ewentualne rzeczy, które mogą uczulać dzieci. Na początku zrezygnuję z truskawek i innych uczulaczy, a co z resztą - zobaczymy.
Z dobrych rad - produkty mleczne jeść w małycxh ilościach, z długimi przerwami (dłużej się trawi mleko krowie). Czyli np. jeden produkt mleczny rano i jeden wieczorem. Nie dawać sobie wpychać litrów mleka, to tak nie działa ;) I musimy pić dużo wody :))
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Tak patrzę na listę i wczoraj fita1 miała termin. Ciekawe czy coś się z tego urodziło? ;) a raczej ktoś urodził!
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
dziewczyny które rodzą na zaspie, slyszałyście o tym że nacinają tam praktycznie wszystkich???!!! robią to rutynowo czy co :(((
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Właśnie wróciłam z USG - moja mała ma już 1600g :), już się robi całkiem duża dziewczynka :).
Moja siostra właśnie mi powiedziała, że już mniejsze maleństwa na świecie widziała, a ta moja wciąż w brzuchu :P
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Byłam u lekarza mała jest ułożona główką w dół za 2 tygodnie kolejna ( ostatnia ) wizyta ;D rozwarcia i innych symptomów porodu brak...
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ja dopiero dorwałam się do kompa:))) Kurcze dzisiaj to nawet mi jest gorąco!!

Yecath aż pokazałam mężowi jak wygląda kobieta na porodówce ze skurczami co 2 min!!!! Wierzyć się nie chce ale to super że tak można wyglądać:))))

Karolla jeszcze octanisept do przemywania pępka Ci się przyda. A co do mycia uszu to ostatnio poło zna mówiła że lepiej dzieciom na początku nic nie robić. Myć uszka z zewnątrz i nie grzebać ani nic nie wlewać do środka. To samo z oczami - nie zapuszczać kropli jak nic się nie dzieje.

Weronika co ma bzika lekarz Ci powiedział że to już będzie ostatnia wizyta? Tak się zastanawiam bo ja mam wizytę w czwartek a wtedy zacznie mi się 40 tydzień więc różnie to bywa:)

Panna z mokrą głową mi też się takie skurcze robią szczególnie właśnie na spacerze i podczas wchodzenia po schodach:)

Ja się zastanawiam co z tym wymazem. Ostatnio lekarz mi go nie zrobił. Kazał mi za to zrobić WR jeszcze raz. No i pozostałe rutynowe badania ale o wymazie nic nie mówił. I nie wiem czy mam się teraz upomnieć o to?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
no a mi lekarz zrobił ten wymaz w 34tc...a powinno sie robic po 36..i co wykłócać sie z lekarzem będę?? w dupe z tymi badaniami:))

chciałabym wiedziec kiedy mały sie zdecyduje opuscic brzusio...zeby małża wtedy za daleko w polske nie wysyłać...a tak nie wiem i ucieka mi na białystok:)))


image
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
ja miałam robiony wymaz w 34tc i jest wszystko dobrze, lekarz powiedział że nie ma potrzeby powtarzania

dziewczyny mam pytanie czy Wasi mężowie będą obecni przy porodzie ?
mój bardzo chce a ja już sama nie wiem ;/ myślicie że to dobry pomysł ?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Hej dziewczynki,
ja dalej zapakowana, tak jak przewidziałam. Młoda się nie speszy. Dzisiaj byłam u Doeringa, dzidzia waży 3350, szyjka cała, łożysko stare ale wydolne. No więc jeszcze sobie parę dni poczekam. Jak nic się nie rozkręci do 12, to mam jechać do szpitala żeby sprawdzili czy wszystko ok.
A propos ćwiczenia po ciąży: mam koleżankę która jest instruktorem fitnessu i robiła te wszystkie kursy" aktywne dziewięć miesięcy" czy coś w tym stylu, itp. I jest obcykana w tym temacie. Mówi że po ciąży nie wolno ćwiczyć mięśni brzucha przez pół roku, bo mięśnie brzucha rozchodzą się na boki w trakcie ciąży i muszą mieć czas na zrośnięcie się. Można wykonywać napinania, bez przybliżania przyczepów. Czyli idę na spacerek z wózeczkiem i napinam brzuch i rozluźniam. Można ćwiczyć wszystko, ale nie brzuch, to na czy nam najbardziej zależy:(
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
fita1 - zgadzam się, nikt nie mówi o typowych brzuszkach. Są takie specjalne ćwiczonka raczej niż ćwiczenia, absolutnie nie forsujące. Nie ma co przeginać, bo wyjdzie gorzej niż gdyby się nie robiło nic. Tak naprawdę tych lekkich "napinań" będziemy mieć mnóstwo przy normalnej opiece nad noworodkiem - kąpielach, noszeniu itp.

przyszla mama - z tego, co pamiętam, większość mamuś u nas w wątku chce rodzić z mężami. Ja też do nich należę, ale nie zmuszałabym mojego Filipa, gdyby sam nie wykazywał zainteresowania. Facet musi sam chcieć :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Madziulka no nam na cwiczeniach polozna o tym mowila, dlatego ja zaczynam sie powaznie zastanawiac nad Wejherowem, slyszalam duzo opinii ze tam nie nacinaja tak masowo...

Przyszla mama, my z mezem zdecydowalismy ze on bedzie obecny ale jakby co to moze wyjsc na koniec jakby sie zestresowal czy cos:) Przy czym oboje chcemy zeby raczej nie patrzyl mi miedzy nogi tylko byl gdzies przy mojej glowie jesli tak sie da:)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Madziulka ja rodzę na zaspie alee nie słyszałam o tym nacinaniu - poza tym doszłam do wniosku, że wole byc nacieta niz miec popekany tylek, kolezana ktora rodzila ostatnio mowi ze nie samo nacinanie nic nie boli bo jest pod znieczuleniem.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Hej,
coś w tym jest, że wrześniówki będą zazdrościć już rozpakowanym :-)) Ale tak pozytywnie... Dziewczyny - gratulacje, byłyście i jesteście bardzo dzielne :-))

Ja dziś byłam na pierwszych zajęciach SR na Klinicznej. Czy któraś z wrześniówek chodzi może? Strasznie dużo babeczek, bo było ok 40 plus panowie. Miejsca niemalże brak. Zajęcia pierwsze, organizacyjne.

W sumie ok, zobaczymy jak dalej. Liczę na mniejszą frekwencję, bo w takie upały strasznie duszno.

Pozdrawiam i dalej uważnie śledzę Wasze postępy ;-))
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
W nacinaniu ważne jest to, żeby być dobrze zszytą, a potem odczuwa się dyskomfort przy sikaniu - bo piecze...
Tak, jak mówiła yecath - biorę z sobą witaminę C albo preparat z żurawiny, żeby trochę oszukać ból.
I dziś w realu zakupiłam koło ratunkowe, na którym będę siedziała ;) Piękne, różowe, za 3,5 zł :))
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
No właśnie przeraza mnie to naciecie, co innego jak trzeba a co innego jak robia to rutynowo :(((( a dzis mowili to na SR tak oficjalnie, gdzie tu rodzic hehe ???
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
aaa no i oczywiscie moj maz tez bedzie przy porodzie, ale obiecal nie zagladac :D
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
po tym nacinaniu nie jest tak źle, z sikaniem nie miałam żadnych problemów. Troszkę gorzej było z 2-jką. Bałam że mi się szwy po rozwierają. Tylko pierwszy dzień siadałam na kółku w szpitalu, a już następny bez. Jedno tylko było nie fajne, ja czułam nacięcie, żadnego znieczulenia miejscowego nie dali mi. Ten ból z całego porodu pamiętam najbardziej. Chociaż doskonale położna trafiła w skurcz. Teraz jak zobaczę nożyczki, będę kopać;) no chyba że mnie tam znieczulą.

Mój mąż będzie, przy porodzie. Oboje tego chcemy. Za pierwszym razem bał się. Teraz już nie i mnie uspokaja, mówi" damy radę" ;)))
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ja naszczescie o nacinaniu nie musze myslec,
ale jak pomysle o cc a raczej o samopoczuciu po cc to juz mnie to przeraza:P

Tez jest Wam tak goraco??Ja sie topie juz masakra;/
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
hejka
a ja mam pytanko, może wyda się wam głupie, ale już sama nie wiem. Jak wygląda odejście czopa i czy to możliwe aby już? bo od dwóch dni mam takie dziwne niby upławy i już sama nie wiem, a do tego strasznie boli mnie brzuch nie wspominając o tym, że kilka razy dziennie robi się strasznie twardy.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
mój też obiecał nie zaglądać, na obietnicach się skończyło:) Jak położna zapytała czy chce zobaczyć główkę, to od razu poleciał. Nawet nie zdążyłam nic powiedzieć.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
upławy mogą być od upału, chyba, że jest wyraźny śluz z żyłkami krwi np. A brzuh mi się też "stawiał" gdzieś od siódmego miesiąca - macica się przygotowuje do roboty :) Dopóki nie masz bolących skurczy albo Ci wody nie odejdą - nie masz się co martwić :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
mi czop odszedł, tak jednorazowo dzień przed porodem. Brzuch na tym etapie może twardnieć, bo macica się przygotowuje, byle nie za często. Ale raczej nie powinien bardzo boleć. Może powinnaś iść do swojego gin. sprawdzić co i jak!
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
jutro mam wizytę to zobaczę co i jak, ale ostatnio zaczęłam się jakoś stresować i filmować przez to że boli, a dzisiaj to już w ogóle :(
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Jak mnie bolał brzuch, w 2 trymestrze i groził mi przedwczesny poród to moja gin kazała mi łykać nospę i leżeć. Pomogło jestem dzień po terminie:)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
ja też właśnie sobie łyknęłam nospę i mam zamiar jutro leżeć cały dzień. No, może dopakuje sobie torbę ;) a tak - zaciskam nogi jeszcze dwa tygodnie.
Jeśli bierzesz żelazo, to mogą to być bóle jelitowe, Mi lekarz kazał odstawić żelazo i bóle minęły po paru dniach.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
A propo żelaza...dzisiaj odebrałam wyniki i zastanawiałam się jakie będą bo mimo że miałam brać żelazo nie biorę go - wiadomo problemy z 2ką:) No i okazało się że wyniki mam lepsze niż wszystkie poprzednie a hemoglobinę mam w normie:) Witaminy też biorę co któryś dzień jak mi się przypomni. Tak więc chyba czereśnie dobrze na mnie działają - choć bladego pojęcia nie mam jakie mają w sobie witaminy:)))

Jejku za to znowu swędzi mnie brzuch!!! Masakra - już nie wiem co z nim robić. Smaruje go i kremem i oliwką i wszytko działa przez jakieś pół godziny a później znowu swędzi. Zastanawiam się czy nie posmarować go fenistilem:))) Zwariować można!!!
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
mnie też coś brzuchol swedzi ostatnio, staram sie nie drapać...
madziulka ja słyszałam duzo pozytywnych opini o zaspie..a jak trzeba bedzie to przeciez wszedzie nas natną...ja tak sobie mysle ze strach ma wielkie oczy i jak bede czuć ze synuś wychodzi to ostatnia rzecz o której wtedy bede myslec to czy tną czy nie:)

ponoć najważniejsza jest współpraca z połozną:)

image
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Niedługo swędzenie Wam przejdzie, a na brzuchu położą Wam Wasze kruszyny :)
Mnie ostatnio też swędział brzuch, ale to dlatego, że ugryzł mnie komar. Zabiłam drania, ale zdążył już wpuścić jad. Skubany, wybrał sobie najlepiej ukrwione miejsce.. Normalnie odebrałam to jak atak na moje dziecię, nie ma to jak rodzący się instynkt macierzyński :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
a jakos dziwnie o nacinaniu specjalnie nie mysle
w SR mowiły polozne, że nie ma co się upierać przy jego braku, bo może nam wszystko popękać w sposób bardzo niekontrolowany i wtedy zamiast kilku szwów bedzie kilkanascie :/
a kolko dmuchane (takie plazowe dla dzieci) kupilam i jakby co zamierzam na nim siadac, hehehe ale bedzie widok :))
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ja kółko też mam takie dla dzieci. Nawet już wypróbowałam czy nie pęknie ale dało rade teraz jak mam jeszcze brzuchol więc jak już zrzucę młodą to tym bardziej da radę:)))

Ale ciepło. W nocy też było gorąco. Ja dzisiaj bez kołdry spałam.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Co do ćwiczeń po porodzie- mam fajne ulotki z ćwiczeniami (zdjęcia+opisy), mogę zeskanować i powysyłać chętnym :)

Co do pielęgnacji pępka: sama się zdziwiłam, bo teraz mówią, żeby nie smarować spirytusem ani żadnym innym specyfikiem. Teraz, wg najnowszych zaleceń, z pępkiem nie robi się NIC. Po prostu po kąpieli trzeba dobrze osuszyć. Czasami ewentualnie umyć wodą z mydłem, no i oczywiście znowu osuszyć. Jak najczęściej pępuszek na powietrze wystawiać. Podobno tak najlepiej się goi, najszybciej odpada.

To prawda, że w Wejherowie nie nacinają rutynowo, położna o tym mówiła. Ja na początku źle współpracowałam z położną, to mi powiedziała wprost, że jak tak dalej będę rodzić, to nie obejdzie się bez nacinania, a jak będę robić to, co ona mówi, to będzie szybko i bez nacięcia- to mnie też bardzo zmotywowało :)
Ja nie byłam nacinana, nic nie popękało, ale i tak szczypało przy siusianiu. Podobno cewka moczowa była podrażniona czy jakoś tak... Ale wit. C pomogła.

Teraz mam nawał pokarmowy, jenyyy, mam takie wielkie balony!

A propos diety: staram się jeść lekkie potrawy, ale nie odmawiam sobie np. truskawek (nasze, z działki). Póki co jest ok :) Bacznie Wojtusia obserwujemy. Młody ma dopiero 5 dni, ale już widać, że rośnie i się zmienia :) Jutro wizyta położnej środowiskowej.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
A własnie dziewczyny jak to jest z ta połozna srodowiskowa? Mozna sie zglosic do najblizszej przychodni czy trzeba do swojej? Pytam bo mieszkam w Gdyni a przychodnie mam w Gdańsku.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Aniaa z ta położna to chyba trzeba do swojej przychodni ale pewna nie jestem, ja musiałam sie zapisać do przycodni obok bo w mojej nie było, a teraz zastanawiams e czy wogole srodowiskowa wzywac bo tamta pryzszla kartke wyrwala z ksiazeczki cycki zobaczyla i tyle jej bylo.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
yecath a o co chodzi z ta vit C podczas nacinania??
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Mjakmama, nie podczas nacinania :)

Po prostu jak po porodzie szczypie przy siusianiu (bez względu na to, czy mama była nacinana czy też nie), to powinnaś zażywać wit. C w większych ilościach (ja zjadałam listek 25 tabl. dziennie) i bardzo dużo pić.
Ja byłam zła, bo zapomniałam wziąć ze sobą wit. C i musiałam czekać na męża aż przywiezie, a do toalety non stop latałam, bo bardzo dużo piłam.

W szpitalu się pytają i zapisują, do której przychodni się należy i oni sami powiadamiają przychodnię, że urodziłyśmy. Do mnie wczoraj położna zadzwoniła i zapytała się, czy pasuje mi, żeby przyszła jutro.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Aniaa - możesz sobie wybrać przychodnię≤ jaka Ci pasuje. Proponuję wybrać najbliższą, jeśli zrobiłaś mały rekonesans i nie masz żadnych "ale". DO przychodni (zwłaszcza na początku) będziemy latać bardzo często, witaminy, szczepionki, rozwiać nasze niepokoje ;) A i pielęgniarce środowiskowej będzie bliżej.
Po urodzeniu dziecka do przychodni, którą wybrałaś zanosisz kartę szczepień dzieciaczka i to oznacza, że to będzie Twoja przychodnia :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Moje i yecath informacje się nieco różnią - ja mam wiedzę z sr Redłowo, nie wiem, czy dotyczy do Gdyni, czy jak to tam wygląda...

yecath - Twoje truskawki nie powinny zaszkodzić Młodemu, w końcu wiesz, że nie są pryskane. Nie ma to, jak być samowystarczalną :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Potwierdzam to co pisze Panna z mokrą głową. W Gdyni szpital nie informuje przychodzi.
Zawozi się kartę szczepień do wybranej przychodni i tam będzie maluch należał - z tej przychodni przyjdzie też położna.
Ja należę do przychodnia na Chyloni ale mieszkam teraz na Karwinach (nie jestem tu zameldowana) i właśnie do przychodni na Karwinach zapiszę małą. Z położną mi się udało bo u mnie środowiskową jest Iwona Guć więc wiem kto do mnie przyjdzie:)))

Nikaa przypominam o dzisiejszym zlocie czarownic w przychodni:))) Zaczynamy o 10.30. Ja będę i wiem że Panna z mokrą głową też będzie:)

Ale mi dzisiaj było gorąco w nocy. Myślałam że oszaleje - o 12 w nocy zdjęłam ze strychu wiatrak bo już nie wyrabiałam. No i w końcu zasnęłam.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
nyzosia - też będę :) wczoraj już oficjalnie zapisałam się do tej przychodni i wybrałam lekarza ogólnego :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
No to super:) Żebyś wiedziała że ja to ja to będę w takich brązowych spodniach lnianych 3/4 i najprawdopodobniej w różowej bluzce:)))
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
mi też było strasznie gorąco, wszystie okna pootwierane masakra ale dziś już jest lepiej, więcej wiatru tak to można żyć :D a podobno od czwartku ma być 36 stopni
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
oki :) - ja dziś mam czarną bluzeczkę z napisem Reserved
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
ja slyszlam ze nie mozna wit c brac duzo bo zle dziala na zoladek.
"Kwas askorbinowy nie jest toksyczny, ale przyjmowany w nadmiarze może wywoływać dolegliwości żołądka, nudności, biegunkę, wymioty, wysypkę skórną, obniżać odporność po radykalnym zmniejszeniu dawki. Jednak mimo tego wszystkiego zazwyczaj jego nadmiary wydalane są z organizmu wraz z moczem."
Ja karty szczepien nie zanosilam jak zapisywalam sie do lekarza to wypisywalam tylko karty wyboru lekarza a potem tylko juz przychodzilam :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
hehhe ja mam przyplyw energi odkurzylam dwa piętra i umylam schody :) co do ubrania sie nie wypowiadam bo po domu chodze na luzaku koszulka bokserka i gacie
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
mjakmama wiesz co może oznaczać ten przypływ energii:)))

A swoją drogą to już któraś mogłaby się rozpakować:)))
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
nyzosia a u ciebie cisza?
U mnie nic kompletnie- żadnych skurczybyków, pewnie mała czeka do 10 tego na tatusia ;-)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
nyzosia masz rację co do rozpakowania......wyczekuję z niecierpliwością jakiegoś porządnego skurczu a tu nic:/ tylko takie małe, delikatne skurcze przepowiadające, które mogą trwać jeszcze jakiś czas, ehhhh. Zaczyna się robić męczące te oczekiwanie, robię się coraz bardziej niecierpliwa:/ Ale jak powiedział lekarz, paradoskem jest to iż często ciąże zagrożone są później przenoszone:/
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
jejku Gwiazduś patrzę na Twój suwaczek i nie dziwię się, ze robisz się niecierpliwa :)) toż to tuż tuż :))

swoją drogą ciekawe która następna się rozpakuje??
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
A ja to z kolei dzisiaj sie wystraszylam bo zawsze Mala z samego rana kopala, a dzisiaj cisza. No to oczywiscie zaczelam do niej pukac a ona nic. Juz sobie zaczelam wkrecac ale po jakims czasie sie zaczela ruszac normalnie wiec odetchnelam:) Ja juz bym chciala miec ja obok, to jest wszystko takie dziwne, ze niby jest ale jeszcze jej nie ma...
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Mi to na dokładkę jeszcze ósemki rosną i cały dzień leżę i odpoczywam...

Rano tylko byłam na pobraniu krwi...
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
na mnie nie liczcie:) z tym rozpakowaniem, u mnie dalej cisza.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
nyzosia mogłabym sie rozpakowac jutroo - fajna data by była 7.7.2010
ja swoje tablety tzn zelazo przestalam brac od razu lzej na brzuszku ;)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Trochę mnie tu nie było a tu jaka niespodzianka, dwie rozpakowane :) Śliczny ten Wojtuś, przekochany :))))
Teraz się zacznie, jedna za drugą, rozpakowywać. Ja też już bym chciała ale cóż jeszcze kilka tygodni z brzuszkiem muszę przechodzic.Jutro wizyta zobaczymy co powie lekarz.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
ja z kolei muszę zrobić jakiś rekonesans gdzie najlepiej do przychodni zapisać małego:) generalnie te wszystkie formalności już PO mnie przerażają...zeby wszystko na czas załatwić wszystkie instytucje konieczne powiadonmić itepe:)

ssabinka coś sie nie odzywa:) gwiazduś pewnie Ty już wyglądasz dzidzi:) z paradoksem o przenoszeniu ciązy to dużo prawdy, ale ja nie chce zaliczać się do tej grupy!!!!


image
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
U mnie cisza....Nic się nie dzieje. Nawet żadnych skurczy nie mam. No ale teoretycznie młoda do terminu ma jeszcze kilka dni.

Mjakmama ja też myślałam o dacie 07.07:)))) Ale chyba nici z tego:)

Nie mogę się doczekać czwartkowej wizyty u lekarza. Wtedy może będę wiedziała coś więcej.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
ja też żelaza nie biore no i tak się zastanawiam czy to ma jakiś wpływ ( też miałam problemy z wyproznianiem ) a jakie macie wyniki żelaza? bo ja ostatnio poniżej 11 ;/
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Hej,

ja juz po wizycie,wszystko jest ok.Rozwarcie sie powiekszyło ma ok.2,5cm :)
Moja bakteria wytwarza sie w układzie pokarmowym i musiala przejsc do narzadow kobiecych,ale lekarka mowila ze jak bede miala cc to dziecko sie nie zarazi bo nie bedzie przechodzilo przez kanał rodny a i tak profilaktycznie dostaniemy antybiotyk i ja i mały.
To nie jest wyleczalne mozna to tylko zmniejszyc,a najlepsze jest to ze to sie wytwarza od migdałkow jak ktos duzo choruje a ja miniumum raz w miesiacu chorowalam jeszcze rok temu,wiec teraz mam,no nic wazne ze nic złego sie nie dzieje.

W piatek jade jeszcze do Niej na KTG a za tydzien w czwartek juz ciecie,o ile doniose hehe,ale smialam sie byle do tego piatku bo juz maz bedzie i mi wszystko jedno::P
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
ja caly czas biore zelazo wyniki mi sie poprawily:) ale lekarz zalecil i tak brac wiec biore. Ja niemam problemow z wyproznianiem zreszta nigdy niemaialam z tym ze teraz mniej biegam na kibelek niz przed ciaza. Niezla mialam przemiane materii. Teraz nawet lepiej sie czuje mniej zaparc itd. Kiedy maluszki sie u was przekrecily?? moje czuje caly czas na boku i tak zastanawiam sie kiedy sie przekreci w dol. Zjadlabym cos slodkiego juz nic niemam w zapasie buuuu
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
moja mała przekeciła się główką w dół ok 34 tc
tyle, że i tak cały czas czuję ją na lewym boku, jest w taki łuk wygięta :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Moja mała też obróciła się główką w dół ok. 34 tyg.Teraz leży już główką w dół, nóżki ma po prawej stronie bo czuję kopniaki.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
moja w 22 t.c była ułożona pośladkowo a już w 27 głowką w dół i jak narazie nic się nie zmieniło. Ale też czuje kopniaki po jednej stronie
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
mamy nowy wątek :)))
http://forum.trojmiasto.pl/?act=show_topic&topic=171014&c=1&k=16
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
otworzyłam nowy wąteczek zapraszam:)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0