Widok
MAJOWE MAMY Z MALUSZKAMI 2010 CZ.17(46)
MARZEC
15.03 MajowaMaja - Maja - 1760g 41cm - szpital Zaspa
30.03 Aya - Dominika - 1400g 41cm
KWIECIEŃ
09.04 neissi - Kubuś 2880, 53cm - szpital Zaspa
10.04 MamaMarty- Marysia 50cm 2400g Małgosia 49cm 2320g- Kliniczna
25.04 izaqueen- Adaś 3320g, 56cm - szpital Lębork
26.04 petra-Wojtuś 3120g,51cm-szpital Kliniczna (cc)
28.04 Tris_- Dziewusia- 51 cm, 3250 g- szpital Zaspa
MAJ
01.05 sauterelle- syn :) Jakub Paweł / szpital Kliniczna
03.05 Anik21 Philip 51 cm 3450 g
06.05 Demi - Filip 55 cm, 4010 g - Swissmed
07.05 Ola08 - Piotruś :)))), 54 cm, 3450 g, godz 12:00 - Zaspa
08.05 Agnieszka1303,Dominik 4000g i 61cm ,Szpital Wejherowo
08.05 natalia87 Julia 3850g i 57cm , szpital Wejherowo
09.05 Azja - Ula 57 cm - 3120 g - szp. Wejherowo
10.05 Madzia_Mika- Anastazja 3300g 57cm, szpital wojewódzki
12.05 agag_agag - córcia Emilka 4140 szpital Zaspa
13.05 Kamilisia - Maksymilian 3660g, 55cm
13.05 Ewelina80 - synuś Bartosz,3750 56cm szp Zaspa
13.05 Malutka22 -synek Oskarek 4420g szpital Zaspa
14.05 Słonko69 - Maja,3500g, 54cm, szpital Kliniczna
15.05 Patkagda - Patryk, 3820g, 59cm, szpital wojewódzki
15.05 Ulkam27 - Oskarek 3940g, 57cm , szpital kliiczna
26.05 Jagoda. - Zuzanna 3430g, 58cm, Kliniczna, CC
27.05 karolinkaku - chłopiec Filipek, 4030g, 61 cm, szpital wojewódzki
27.05 majowa - synuś Kamil, 3930g,58 cm, szpital wojewódzki
28.05 Aniami- Mikołaj 3300g, 56 cm, Madryt
28.05 Cytrusowa_607 - Oleńka 2970, 52cm, Zaspa
28.05 sanszajn - Sandra 3300gr, 56cm, Redlowo
29.05 Mimii - Borys 3750g, 54cm, szpital Kliniczna
31.05 hanka102 - Maciuś 3865g, 57 cm, szpital Kiniczna
CZERWIEC
07.06 **emi- Milenka 3870g, 57cm, szp.wojewódzki
15.03 MajowaMaja - Maja - 1760g 41cm - szpital Zaspa
30.03 Aya - Dominika - 1400g 41cm
KWIECIEŃ
09.04 neissi - Kubuś 2880, 53cm - szpital Zaspa
10.04 MamaMarty- Marysia 50cm 2400g Małgosia 49cm 2320g- Kliniczna
25.04 izaqueen- Adaś 3320g, 56cm - szpital Lębork
26.04 petra-Wojtuś 3120g,51cm-szpital Kliniczna (cc)
28.04 Tris_- Dziewusia- 51 cm, 3250 g- szpital Zaspa
MAJ
01.05 sauterelle- syn :) Jakub Paweł / szpital Kliniczna
03.05 Anik21 Philip 51 cm 3450 g
06.05 Demi - Filip 55 cm, 4010 g - Swissmed
07.05 Ola08 - Piotruś :)))), 54 cm, 3450 g, godz 12:00 - Zaspa
08.05 Agnieszka1303,Dominik 4000g i 61cm ,Szpital Wejherowo
08.05 natalia87 Julia 3850g i 57cm , szpital Wejherowo
09.05 Azja - Ula 57 cm - 3120 g - szp. Wejherowo
10.05 Madzia_Mika- Anastazja 3300g 57cm, szpital wojewódzki
12.05 agag_agag - córcia Emilka 4140 szpital Zaspa
13.05 Kamilisia - Maksymilian 3660g, 55cm
13.05 Ewelina80 - synuś Bartosz,3750 56cm szp Zaspa
13.05 Malutka22 -synek Oskarek 4420g szpital Zaspa
14.05 Słonko69 - Maja,3500g, 54cm, szpital Kliniczna
15.05 Patkagda - Patryk, 3820g, 59cm, szpital wojewódzki
15.05 Ulkam27 - Oskarek 3940g, 57cm , szpital kliiczna
26.05 Jagoda. - Zuzanna 3430g, 58cm, Kliniczna, CC
27.05 karolinkaku - chłopiec Filipek, 4030g, 61 cm, szpital wojewódzki
27.05 majowa - synuś Kamil, 3930g,58 cm, szpital wojewódzki
28.05 Aniami- Mikołaj 3300g, 56 cm, Madryt
28.05 Cytrusowa_607 - Oleńka 2970, 52cm, Zaspa
28.05 sanszajn - Sandra 3300gr, 56cm, Redlowo
29.05 Mimii - Borys 3750g, 54cm, szpital Kliniczna
31.05 hanka102 - Maciuś 3865g, 57 cm, szpital Kiniczna
CZERWIEC
07.06 **emi- Milenka 3870g, 57cm, szp.wojewódzki
Wasze maluchy mają już po 8 ząbków??? Nieźle :)
Maja ma 4 i już fajnie te górne zaczynają być widoczne jak się uśmiecha :)
Dziś też wyszłyśmy na spacer po kilku dniach. Pogoda była super :) W końcu poszłyśmy sobie do parku oliwskiego bo od jesieni tam nie byłyśmy, a tak blisko mieszkamy, że aż wstyd :P
Maja ma 4 i już fajnie te górne zaczynają być widoczne jak się uśmiecha :)
Dziś też wyszłyśmy na spacer po kilku dniach. Pogoda była super :) W końcu poszłyśmy sobie do parku oliwskiego bo od jesieni tam nie byłyśmy, a tak blisko mieszkamy, że aż wstyd :P
Żeby nie zaczynać smutno to napiszę, że wczoraj zaskoczyłam Kubę jak klęczał na kartonie z ciuszkami i już się podnosił żeby wspiąć się na szafę po zabawkę :) Myślałam, że dostanę zawału, bo spuściłam go z oka na 5 sekund dosłownie i byłam w tym samym pokoju, a on to zrobił bezszelestnie. Ogólnie zaczęły się już czasy, że jak jest za cicho to wiadomo, że broi :)
Jak zamontowaliśmy wreszcie bramkę nad schodami i można było odetchnąć to momentalnie przestał się interesować wyścigami do schodów. W zamian stawał przy bidecie i grzebał w odpływie stając na paluszkach. Zastawałam go czasem z nóżkami w powietrzu i też serce mi stawało, ale teraz chyba dorósł, bo nie fika w powietrzu. Pracuje już nad odkręcaniem wody :) Ostatnio, po ćwiczeniu obrotów w miejscu, uczy się przechodzenia od mebla do mebla i byłoby fajnie jakby nie ćwiczył tego pomiędzy bidetem a toaletą :/ Na dniach zamawiam wreszcie drzwi.
Skracałyście już swoim pociechom włoski? Pytam, bo Kuba ma już długie jak diabli i powinnam mu przyciąć, a biję się z myślami czy przyciąć sama, czy ciągnąć go do fryzjera gdzie mają gdzieś dbanie o higienę sprzętu :/
Jak zamontowaliśmy wreszcie bramkę nad schodami i można było odetchnąć to momentalnie przestał się interesować wyścigami do schodów. W zamian stawał przy bidecie i grzebał w odpływie stając na paluszkach. Zastawałam go czasem z nóżkami w powietrzu i też serce mi stawało, ale teraz chyba dorósł, bo nie fika w powietrzu. Pracuje już nad odkręcaniem wody :) Ostatnio, po ćwiczeniu obrotów w miejscu, uczy się przechodzenia od mebla do mebla i byłoby fajnie jakby nie ćwiczył tego pomiędzy bidetem a toaletą :/ Na dniach zamawiam wreszcie drzwi.
Skracałyście już swoim pociechom włoski? Pytam, bo Kuba ma już długie jak diabli i powinnam mu przyciąć, a biję się z myślami czy przyciąć sama, czy ciągnąć go do fryzjera gdzie mają gdzieś dbanie o higienę sprzętu :/
Dziewczyny ratunkuu mala chyba cos zalapala ... z niedz na pol wymioty tylko na szczescie 3-4 razy ... a od wczoraj biegunka ahhhh niewiem co na nia poradzic widze ze mala sie meczy co prawda nie robi ich tak duzo do 2-3 plus takie baczki popuszcone kupka ... ale uciazliwe to juz jest . Kupki sa strasznie zolte lub koloru marchewki ... pije ladnie apetyt tez w miare ... noce sie kreci ale bez budzenia .
Ja Majce też nie podcinam włosków ale tylko dlatego że ma ich za mało :) Ale gdyby miała długie i by jej przeszkadzały to na pewno bym podcieła bo też w te przesądy nie wierzę.
Moje dziecko oststnio nie chce spać na spacerach a dokładnie mówiąc zasypia (wychodzimy w porę jej drzemki) ale po max pół godzinie budzi się i nie chce już zasnąć. A zawsze jak wózek się ruszał to spała. Wychodzi teraz na to że jak śpi w domu to śpi nakczęsciej godzinkę a na spacerze mniej i przez to po porwocie do domu marudzi ale spać położyć się nie da. Jutro chyba wyjdziemy na spacer po drzemce skoro śpi krócej niż w domu.
karolinka w parku w sumie nic teraz ciekawego nie ma bo pełno śniegu i tylko po jednej alejce odśnieżone więc można zrobić kółko i tyle. My ostatnio chodzimy codziennie na zakupy i do parku bo tam lepiej się jeździ wózkiem niż po lesie. Chodze razem z teściowa i półrocznym maluszkiem którym teściowa od niedawna się opiekuje. Maja ma teraz kolegę w domku i będzie miała się z kim bawić :)
Moje dziecko oststnio nie chce spać na spacerach a dokładnie mówiąc zasypia (wychodzimy w porę jej drzemki) ale po max pół godzinie budzi się i nie chce już zasnąć. A zawsze jak wózek się ruszał to spała. Wychodzi teraz na to że jak śpi w domu to śpi nakczęsciej godzinkę a na spacerze mniej i przez to po porwocie do domu marudzi ale spać położyć się nie da. Jutro chyba wyjdziemy na spacer po drzemce skoro śpi krócej niż w domu.
karolinka w parku w sumie nic teraz ciekawego nie ma bo pełno śniegu i tylko po jednej alejce odśnieżone więc można zrobić kółko i tyle. My ostatnio chodzimy codziennie na zakupy i do parku bo tam lepiej się jeździ wózkiem niż po lesie. Chodze razem z teściowa i półrocznym maluszkiem którym teściowa od niedawna się opiekuje. Maja ma teraz kolegę w domku i będzie miała się z kim bawić :)
Natalia, Filip mial teraz jelitowke i podawałam mu smecte, lacidobaby i elektrolity. Pilnuij zeby duzo pila (zeby sie nie odwodnila). U nas biegunka byla tydzien, do 10 kup na dobe... wkoncu kolezanka nam tez podpowiedzila i kupilam w aptece suszone jagody - zrobilam wywar i dalam do picia i to zdecydowanie pomoglo
moje chłopaki póki co zdrowe,już chyba od miesiąca,więc normalnie czekam, który pierwszy zacznie kichać albo kaszleć,bo to za piękne,żeby mogło długo trwać
nasza lekarka na biegunkę zawsze kazała stosować coś z probiotyków (np.lacidobaby),chociaż nigdy nie mieli takiej typowej grypy żołądkowej,tylko jako objaw ząbkowania.
włosków nie obcinałam,bo za mało ich ma; to najświeższe fotki :-)
a ząbki nadal są tylko dwa (od początku grudnia!)
Wojtek jeszcze nie staje na nogi samodzielnie,zatrzymuje się na klęcząco (i coraz częściej raczkuje jak normalne dzieci,a nie jak jakiś "kaleka" ciągnąc pupę po ziemi i odpychając się jedną nogą :-) aha,nessi,ja przy pierwszym smyku też przerabiałam taki scenariusz,że co tylko udało nam się zabezpieczyć przed Przemkiem,to oczywiście przestawało go interesować :-) pamiętam,jak się wkurzałam,że kupiliśmy ochraniacze na szuflady za chyba 100zł (bo mamy od groma szuflad) a ten agent jak zobaczył,że się nie otwierają,to oczywiście dał sobie z nimi spokój i wymyślił,coś tam innego. Tak to już jest.U nas hitem nadal jest psia miska z wodą (średnio raz dziennie się zagapię i muszę młodego przebierać),grzebanie w śmietniku :/ (bo niestety nie mamy zamykanego w szafce) plus buty (ostatnio przyłapałam go jak namiętnie obgryzał kalosze brata wrrr :-))

Uploaded with ImageShack.us

Uploaded with ImageShack.us
nasza lekarka na biegunkę zawsze kazała stosować coś z probiotyków (np.lacidobaby),chociaż nigdy nie mieli takiej typowej grypy żołądkowej,tylko jako objaw ząbkowania.
włosków nie obcinałam,bo za mało ich ma; to najświeższe fotki :-)
a ząbki nadal są tylko dwa (od początku grudnia!)
Wojtek jeszcze nie staje na nogi samodzielnie,zatrzymuje się na klęcząco (i coraz częściej raczkuje jak normalne dzieci,a nie jak jakiś "kaleka" ciągnąc pupę po ziemi i odpychając się jedną nogą :-) aha,nessi,ja przy pierwszym smyku też przerabiałam taki scenariusz,że co tylko udało nam się zabezpieczyć przed Przemkiem,to oczywiście przestawało go interesować :-) pamiętam,jak się wkurzałam,że kupiliśmy ochraniacze na szuflady za chyba 100zł (bo mamy od groma szuflad) a ten agent jak zobaczył,że się nie otwierają,to oczywiście dał sobie z nimi spokój i wymyślił,coś tam innego. Tak to już jest.U nas hitem nadal jest psia miska z wodą (średnio raz dziennie się zagapię i muszę młodego przebierać),grzebanie w śmietniku :/ (bo niestety nie mamy zamykanego w szafce) plus buty (ostatnio przyłapałam go jak namiętnie obgryzał kalosze brata wrrr :-))

Uploaded with ImageShack.us

Uploaded with ImageShack.us
Petra, majowa dzieciaczki są cudowne:)
Zastanawiam się w jakich proszkach pierzecie ubranka i jak często pierzecie?
Bo ja do niedawna prałam w loveli ale od 2 tyg używam persil gel sensitive i jest ok bez uczulenia.
Bodziaki zakładam codziennie świerze, piżamki tzn pajacyki, śpiochy mamy na 2 noce, rajstopki, dresiki, bluzeczki itd 2-3dni
Nastka szaleje na całego raczkuje, łazi po całym domu i tylko patrzy czego się złapać i podciągnąć żeby wstać na nogi:) najlepiej jej to wychodzi będąc w łóżeczku.
Zastanawiam się w jakich proszkach pierzecie ubranka i jak często pierzecie?
Bo ja do niedawna prałam w loveli ale od 2 tyg używam persil gel sensitive i jest ok bez uczulenia.
Bodziaki zakładam codziennie świerze, piżamki tzn pajacyki, śpiochy mamy na 2 noce, rajstopki, dresiki, bluzeczki itd 2-3dni
Nastka szaleje na całego raczkuje, łazi po całym domu i tylko patrzy czego się złapać i podciągnąć żeby wstać na nogi:) najlepiej jej to wychodzi będąc w łóżeczku.
Ale duże te nasze dzieciaki :):) Petra, schrupałabym Twojego małego, minki robi świetne :)
Niestety u nas jest tak samo, tzn otwieranie szuflad, w kuchni to potrafi stanąć na paluszkach, złapać się szuflady, jedną nogą się odepchnąć i wysunąć do końca szufladę. Najfajniejsza jest szafka z moimi notatkami z uczelni, tyle smacznego papieru :D:D Męczące jest tylko chodzenie za nim i asekurowanie bo przesuwanie się przy meblach ma już opanowane tylko czasami robi wielkie buum jak mama się gdzieś zapatrzy :D
My też zdrowi, mam nadzieję, że tak zostanie bo Oskar od dzisiaj chodzi do żłobka.
Niestety u nas jest tak samo, tzn otwieranie szuflad, w kuchni to potrafi stanąć na paluszkach, złapać się szuflady, jedną nogą się odepchnąć i wysunąć do końca szufladę. Najfajniejsza jest szafka z moimi notatkami z uczelni, tyle smacznego papieru :D:D Męczące jest tylko chodzenie za nim i asekurowanie bo przesuwanie się przy meblach ma już opanowane tylko czasami robi wielkie buum jak mama się gdzieś zapatrzy :D
My też zdrowi, mam nadzieję, że tak zostanie bo Oskar od dzisiaj chodzi do żłobka.
hej nie mam czasu wszystkiego doczytac, zaraz ide do dentysty, my wkoncu wychodzimy z choroby jutro ide na spacer z dzieciakami bo juz mi kwitna w domu, gabrysiek wychodzil juz ale na krodko.
slonko a moze ona jest tak ciekawa juz swiataze dlatego nie chce spac na spacerach. mlody jak mial ok 6 miesiecy tez przestal spac i zaczynal mi ryczec jak widzial ze sie zblizamy do lasu a jak odwracalam wozek do cywilizacji to usmiech od ucha do ucha :)
mloda mi jeszcze spi na spacerach.
slonko a moze ona jest tak ciekawa juz swiataze dlatego nie chce spac na spacerach. mlody jak mial ok 6 miesiecy tez przestal spac i zaczynal mi ryczec jak widzial ze sie zblizamy do lasu a jak odwracalam wozek do cywilizacji to usmiech od ucha do ucha :)
mloda mi jeszcze spi na spacerach.
pieczulka no własnie też tak myślałam, dlatego teraz Majka ma pierwszą drzemkę w domu (bo wstała o 6.00 :( ) a jak się wyśpi to idziemy na spacer. Wtedy będe chociaż pewna że jest wyspana.
Malutka daj znac jak tam po pierwszym dniu w żłobku.
A maluszki śliczne i takie duż duże :) Niedługo roczki w naszym wątku się zaczną :)
Malutka daj znac jak tam po pierwszym dniu w żłobku.
A maluszki śliczne i takie duż duże :) Niedługo roczki w naszym wątku się zaczną :)
my w miedzy czasie zaliczylysmy znowu szpital. tym razem bylysmy na polankach, bo malej nie pomagaly antybiotyki i zaczela juz swiszczec na maxa. okazalo sie, ze ma wirusowe zapalenie pluc i tylko sterydy to zwalczyly. u nas ciekawie sie zapowiada. od nowego roku juz 2 razy w szpitalu. ciekawe co nas czeka w marcu.
u nas tez przelom jesli chodzi o podnoszenie sie. tak to tylko lezala, a po szpitalu takiego powera dostala, ze dzisiaj sama trzymajac sie szczebelek wstala ;) raduje sie niesamowicie jak ma latac po podlodze, gorzej jak ma trafic do lozeczka albo na lezaczek.
pozdrawiamy cieplo
u nas tez przelom jesli chodzi o podnoszenie sie. tak to tylko lezala, a po szpitalu takiego powera dostala, ze dzisiaj sama trzymajac sie szczebelek wstala ;) raduje sie niesamowicie jak ma latac po podlodze, gorzej jak ma trafic do lozeczka albo na lezaczek.
pozdrawiamy cieplo
Hej ... bylismy na pogotowiu bo mala znowu wymiotowala ... dostalismy nawadniajacy ORSALIT i smecta . Mala jest w dobrym stanie nie jest ani odwodniona ani nic zbadala z kazdej strony nawet cipke ogladala :) . twierdzi ze to jakies zatrucie lub rotawirusa ale nic na to nie wskazuje po juli zachowaniu jak by cos niepokojacego bylo to mamy skierowanie do szpitala
ale Nastka ma niebieskie oczy :-) a Maja na niektórych zdjęciach bardzo mi przypomina... mojego Wojtka :-)
Natalia trzymam kciuki,żeby Julcia jak najszybciej doszła do siebie;dobrze,że ją porządnie zbadali (kurcze ciągle mi się przypomina ta niedawna historia dzieciaczka co zmarł z odwodnienia,mimo że matka była 3 razy z nim w szpitalu... :(
zdrówka dla maluchów i miłego weekendu
Natalia trzymam kciuki,żeby Julcia jak najszybciej doszła do siebie;dobrze,że ją porządnie zbadali (kurcze ciągle mi się przypomina ta niedawna historia dzieciaczka co zmarł z odwodnienia,mimo że matka była 3 razy z nim w szpitalu... :(
zdrówka dla maluchów i miłego weekendu
witamy Mamusie i Dzieciaczki :)
dawno nic nie pisałam, ale na bieżąco czytam wszystko, po powrocie do pracy troszke mniej czasu jest i staram sie jak najwiecej spedzać go z Piotrusiem
a wiec po krótce co u nas...
Mały raczkuje na całego, zasuwa po całym domu i staje przy wszystkim co mozliwe, ma kolene dwa ząbki czyli w sumie cztery juz mamy :) na szczeście ząbki , jak poprzedno , też wyszły prawie bezproblemowo :) teaz ida górne 2 ,na szczeście zdrowie dopisuje, raz tylko MAły miał katarek
Piotruś ślicznie robi pa-pa, kos-kosi, i pokazuje jaki jest duży, rozumie jak mówi sie do niego , ze "nie wolno", zatrzyma sie popatrzy i nieraz odpuści a nieraz odwróci sie do nas , rozbrajająco uśmiechnie i dalej robi to co "nie wolno", mały spryciarz z niego
dzis ma juz 10 miesięcy-jak ten czas leci..niedługo roczek
pozdrawiamy gorąco
dawno nic nie pisałam, ale na bieżąco czytam wszystko, po powrocie do pracy troszke mniej czasu jest i staram sie jak najwiecej spedzać go z Piotrusiem
a wiec po krótce co u nas...
Mały raczkuje na całego, zasuwa po całym domu i staje przy wszystkim co mozliwe, ma kolene dwa ząbki czyli w sumie cztery juz mamy :) na szczeście ząbki , jak poprzedno , też wyszły prawie bezproblemowo :) teaz ida górne 2 ,na szczeście zdrowie dopisuje, raz tylko MAły miał katarek
Piotruś ślicznie robi pa-pa, kos-kosi, i pokazuje jaki jest duży, rozumie jak mówi sie do niego , ze "nie wolno", zatrzyma sie popatrzy i nieraz odpuści a nieraz odwróci sie do nas , rozbrajająco uśmiechnie i dalej robi to co "nie wolno", mały spryciarz z niego
dzis ma juz 10 miesięcy-jak ten czas leci..niedługo roczek
pozdrawiamy gorąco
A miałam napisać jak tam w żłobku :)
Pierwszy dzień był spoko, drugiego dnia miał kryzys i dużo płakał a teraz tylko wchodzimy a on leci do innych maluszków i do zabawek. Ponoć broi ile wlezie bo wchodzi tam gdzie mu nie wolno:) Myślałam, że takie dzieci jeszcze nie rozumieją, że maja kolegę do zabawy a tu proszę, Oskar upodobał sobie jedno dziecko i cały czas bawią się razem. Jest w dobrych rękach więc jestem spokojna.
MamaMarty też się szykuje po mały na roczek;>
Ja chcę zrobić poza domem ale nie wiem gdzie :(
Pierwszy dzień był spoko, drugiego dnia miał kryzys i dużo płakał a teraz tylko wchodzimy a on leci do innych maluszków i do zabawek. Ponoć broi ile wlezie bo wchodzi tam gdzie mu nie wolno:) Myślałam, że takie dzieci jeszcze nie rozumieją, że maja kolegę do zabawy a tu proszę, Oskar upodobał sobie jedno dziecko i cały czas bawią się razem. Jest w dobrych rękach więc jestem spokojna.
MamaMarty też się szykuje po mały na roczek;>
Ja chcę zrobić poza domem ale nie wiem gdzie :(
ciuchutko tu strasznie, wiec cos napisze, zebysmy do archiwum jakiegos nie wpadly ;)
wiec jestesmy po raz kolejny w szpitalu :(((((((((((
to juz 3 raz! od poczatku roku mamy kazdy m-c zaliczony w szpitalu.
teraz przypaletal sie jakis cholerny wirus. ogolnie nie mam juz sil na to wszystko. chyba prosciej bedzie zakopac sie zywcem.
pozdrawiamy i udanego dnia zycze.
zapowiada sie ladna pogoda wiec fajnie by bylo na spacerek wyskoczyc :)
wiec jestesmy po raz kolejny w szpitalu :(((((((((((
to juz 3 raz! od poczatku roku mamy kazdy m-c zaliczony w szpitalu.
teraz przypaletal sie jakis cholerny wirus. ogolnie nie mam juz sil na to wszystko. chyba prosciej bedzie zakopac sie zywcem.
pozdrawiamy i udanego dnia zycze.
zapowiada sie ladna pogoda wiec fajnie by bylo na spacerek wyskoczyc :)
emi strasznie współczuję i zdrówka życzę!!!!! nie dziwię się że nie masz już siły, co miesiąc w szpitalu to straszne :( Trzymam za Was mocno kciuki żebyście szybko wyszły do domku!!!
A u nas noce kiepskie - mała budzi się z płaczem ale znalazłam dziś kolejny ząbek więc to pewnie dla tego (dwójka górna prawa :)), dopiero co jej jesynki górne wyszły a już dwójki się pchają. Po za tym to mała jest mega marudna, niczym nie chce się bawić ani zająć na chwilę, nic ją nie interesuje oprócz pójścia do mnie na ręce oczywiście.
Dziś piękna pogoda więc spacerek na pewn zaliczymy :)
Miłęj niedzieli :)
A u nas noce kiepskie - mała budzi się z płaczem ale znalazłam dziś kolejny ząbek więc to pewnie dla tego (dwójka górna prawa :)), dopiero co jej jesynki górne wyszły a już dwójki się pchają. Po za tym to mała jest mega marudna, niczym nie chce się bawić ani zająć na chwilę, nic ją nie interesuje oprócz pójścia do mnie na ręce oczywiście.
Dziś piękna pogoda więc spacerek na pewn zaliczymy :)
Miłęj niedzieli :)
Emi dużo zdrówka i powrotu ze szpitala życzymy!
Ja właśnie kupuję Kubusiowi chodzik-pchacz żeby chodził przy nim, bo szybko się nudzi, a łazikowanie sprawi mu ogromną frajdę. Myślę też o czymś na spacerki, bo nie chce siedzieć w wózku. Spacer jest możliwy tylko kiedy śpi, bo jak zobaczy samochód to chce do niego pędzić i awanturuje się na całego. To wina tego, że w x-landerze xa nie da się pionowo ustawić oparcia :/
A o tym, że za niecały miesiąc Kubuś ma roczek to wolę nie myśleć. Słabo mi się robi jak pomyślę, że mam ugościć te wredoty z rodzinki. Terapeutka zapytała mnie czemu miałabym zapraszać nieżyczliwe nam osoby skoro ma to być miły dzień. No ale jak nie zaprosić obu babć?? Zresztą i tak zjawią się bez zaproszenia :/
Ja właśnie kupuję Kubusiowi chodzik-pchacz żeby chodził przy nim, bo szybko się nudzi, a łazikowanie sprawi mu ogromną frajdę. Myślę też o czymś na spacerki, bo nie chce siedzieć w wózku. Spacer jest możliwy tylko kiedy śpi, bo jak zobaczy samochód to chce do niego pędzić i awanturuje się na całego. To wina tego, że w x-landerze xa nie da się pionowo ustawić oparcia :/
A o tym, że za niecały miesiąc Kubuś ma roczek to wolę nie myśleć. Słabo mi się robi jak pomyślę, że mam ugościć te wredoty z rodzinki. Terapeutka zapytała mnie czemu miałabym zapraszać nieżyczliwe nam osoby skoro ma to być miły dzień. No ale jak nie zaprosić obu babć?? Zresztą i tak zjawią się bez zaproszenia :/
emi życzę zdrówka dla małej i siły dla Ciebie,
Malutka22 fajnie,że Oscar dobrze się czuje w żłobku i znalazł nowych "przyjaciół" :-)
nam też do roczku dużo nie brakuje,wypada we wtorek po Świętach,więc postanowiliśmy,że imprezy urodzinowe odbędą się przy śniadaniu wielkanocnym (i to dwa razy,bo najpierw jedziemy do moich rodziców, a potem do teściów-niestety na jedną wspólną nie ma szans lokalowych), a we wtorek pewnie uczcimy trzeci raz już w domowym gronie.
my mamy jeździk -pchacz Playskoola i póki co to Przemek więcej się nim bawi (nie ma to jak schować zabawkę na kilka m-cy do piwnicy :-) Wojtek jak na razie pcha jeździk na kolanach :-)
niestety Tusiek ma normalnie takie lęki separacyjne (chyba od 1,5m-ca),że masakra.jak tylko znikam mu z oczu to w ryk (jeszcze w domu to jako tako,ale już gdzieś w gościach to dramat; nawet tata ani babcie mu nie pasują);a jeszcze niedawno to było takie towarzyskie dziecko :-) oby mu to w końcu przeszło,bo za tydzień WIELKI DZIEŃ-mama idzie do pracy (po 3 latach w domu,to prawdziwa rewolucja; starszy do przedszkola ,młodszy zostaje z moją mamą).Zobaczymy co to będzie :-)
Malutka22 fajnie,że Oscar dobrze się czuje w żłobku i znalazł nowych "przyjaciół" :-)
nam też do roczku dużo nie brakuje,wypada we wtorek po Świętach,więc postanowiliśmy,że imprezy urodzinowe odbędą się przy śniadaniu wielkanocnym (i to dwa razy,bo najpierw jedziemy do moich rodziców, a potem do teściów-niestety na jedną wspólną nie ma szans lokalowych), a we wtorek pewnie uczcimy trzeci raz już w domowym gronie.
my mamy jeździk -pchacz Playskoola i póki co to Przemek więcej się nim bawi (nie ma to jak schować zabawkę na kilka m-cy do piwnicy :-) Wojtek jak na razie pcha jeździk na kolanach :-)
niestety Tusiek ma normalnie takie lęki separacyjne (chyba od 1,5m-ca),że masakra.jak tylko znikam mu z oczu to w ryk (jeszcze w domu to jako tako,ale już gdzieś w gościach to dramat; nawet tata ani babcie mu nie pasują);a jeszcze niedawno to było takie towarzyskie dziecko :-) oby mu to w końcu przeszło,bo za tydzień WIELKI DZIEŃ-mama idzie do pracy (po 3 latach w domu,to prawdziwa rewolucja; starszy do przedszkola ,młodszy zostaje z moją mamą).Zobaczymy co to będzie :-)
Petra,
u ans mega lek ciagnie sie 4 ty m-c, chodzimy uspoleczniamy sie do miejsc publicznych, galeria Malucha, MInge, zapraszam kolezanii one mnie z dziecmi oczywiscie, chodzimy na rehabilitacje, poprawa jeste czasem na 2-3 dni, ale duzo to nazwane poprawa, troche mnie to juz marwti, ale daje jej jeszcze czas.
ja od maja wracam do pracy to tez bedzie dla niej szo, zostaje z nia moja mama do pazdiernika, to pewnie sobie mnie moja mamy zastapi:)
W poniedzialek ide gadac w pracy czy bede mopgla barc pt wolne, bo mam duzo urlopu, na poczatku myslalam zeby wrocic na 4/5 etatu zeby pt miec wolne ale to mniej kasy i mniejszy wymiar urlopu, wiec mam nadzieje ze zgodza sie zebym pt wypisywac urlop. Generalnie musze miec te pt na rehalipitacje, hipoterapie, lekarzy, zeby mamie wszytkiego nie zostawiac i szkoda mi majki ze nie bedzie mnie 10h widziec a tak to zawsze 3 a nie 2 dni razem. Na urlop dluzszy latem nie mam co liczyc jak mnie 1,5 roku w pracy nie bylo.
My w pt mielismy przyjecie roczkowe dla kolezanek, stawila sie jedna zdzieckiem, reszta chora, dzis dziakowie, chrzestni a we wtorek mamy rodzinnie, tata bierze wolne, tylko pogoda ma sie skiepscic, no ale damy rade.
Emi,
trzymamy kciuki za ciebie bardzo i za malenstwo, a sio z tymi chorobskami.
Majka nadal nie chodzi (zcego aj sie ciesze, bo mniej roboty, i tak juz wszedzie biegiem na kolanach sie dostaje) staje non stop, przy wszystkim, trzyma sie czasem jednym palcem, kilka arzy puszczala sie juz na ok 3 sekundy, ale raczej byla tym zszokowana, ale aż zawolala eeee, zeby popatrzec, nadal nie wypowiedziala zadnej spolgloski, nie gaworzy, tylko eee, aaa, yyy. Chozdimy do logopedy, psychologa mamy jakiegos super na 30 marca, juz sama nie wiem czy sie stresowac, caly czas nie przezbilismy bariery 7 kg, ciuszki 68, wiec mamy malego suchotnika z wielkimi polikami:)
Pozdrawiamy wszystkich!
u ans mega lek ciagnie sie 4 ty m-c, chodzimy uspoleczniamy sie do miejsc publicznych, galeria Malucha, MInge, zapraszam kolezanii one mnie z dziecmi oczywiscie, chodzimy na rehabilitacje, poprawa jeste czasem na 2-3 dni, ale duzo to nazwane poprawa, troche mnie to juz marwti, ale daje jej jeszcze czas.
ja od maja wracam do pracy to tez bedzie dla niej szo, zostaje z nia moja mama do pazdiernika, to pewnie sobie mnie moja mamy zastapi:)
W poniedzialek ide gadac w pracy czy bede mopgla barc pt wolne, bo mam duzo urlopu, na poczatku myslalam zeby wrocic na 4/5 etatu zeby pt miec wolne ale to mniej kasy i mniejszy wymiar urlopu, wiec mam nadzieje ze zgodza sie zebym pt wypisywac urlop. Generalnie musze miec te pt na rehalipitacje, hipoterapie, lekarzy, zeby mamie wszytkiego nie zostawiac i szkoda mi majki ze nie bedzie mnie 10h widziec a tak to zawsze 3 a nie 2 dni razem. Na urlop dluzszy latem nie mam co liczyc jak mnie 1,5 roku w pracy nie bylo.
My w pt mielismy przyjecie roczkowe dla kolezanek, stawila sie jedna zdzieckiem, reszta chora, dzis dziakowie, chrzestni a we wtorek mamy rodzinnie, tata bierze wolne, tylko pogoda ma sie skiepscic, no ale damy rade.
Emi,
trzymamy kciuki za ciebie bardzo i za malenstwo, a sio z tymi chorobskami.
Majka nadal nie chodzi (zcego aj sie ciesze, bo mniej roboty, i tak juz wszedzie biegiem na kolanach sie dostaje) staje non stop, przy wszystkim, trzyma sie czasem jednym palcem, kilka arzy puszczala sie juz na ok 3 sekundy, ale raczej byla tym zszokowana, ale aż zawolala eeee, zeby popatrzec, nadal nie wypowiedziala zadnej spolgloski, nie gaworzy, tylko eee, aaa, yyy. Chozdimy do logopedy, psychologa mamy jakiegos super na 30 marca, juz sama nie wiem czy sie stresowac, caly czas nie przezbilismy bariery 7 kg, ciuszki 68, wiec mamy malego suchotnika z wielkimi polikami:)
Pozdrawiamy wszystkich!
hej dziewczyny,
no Majeczka nasza juz prawie jest roczniakiem, normalnie az czasami mnie przeraza jak ten czas szybko leci..
u nas od miesiaca ida gorne trojki.,,. :( masakra straszna bo noce nieprzespane od polnocy placz i pobudki nawet co godzine a o 6 juz pobudka na dobre :( dzisiaj doszedł brak apetytu i lekko wodnista kupka wiec mam nadzieje ze jutro cos sie wykluje
emi zycze Wam duzo zdrowka i sił!!! mam nadzieje ze juz sie skoncza te choroby, idzie wiosna wiec moze sie cos zmieni
uciakam spacku bo nie wiem ile pospie zanim znowu Filipek obudzi sie z płaczem
no Majeczka nasza juz prawie jest roczniakiem, normalnie az czasami mnie przeraza jak ten czas szybko leci..
u nas od miesiaca ida gorne trojki.,,. :( masakra straszna bo noce nieprzespane od polnocy placz i pobudki nawet co godzine a o 6 juz pobudka na dobre :( dzisiaj doszedł brak apetytu i lekko wodnista kupka wiec mam nadzieje ze jutro cos sie wykluje
emi zycze Wam duzo zdrowka i sił!!! mam nadzieje ze juz sie skoncza te choroby, idzie wiosna wiec moze sie cos zmieni
uciakam spacku bo nie wiem ile pospie zanim znowu Filipek obudzi sie z płaczem
dzieki dziewczyny za wsparcie.
nasza dziewczyna ma 9,6 kg wagi. nie siedzi sama jeszcze, ale stoi trzymajac sie szczebelek. szukam tez jakiegos jej chodzika, bo lezec w lozeczku ani w kojcu nie chce, o lezaczku mozemy zapomniec.
tylko kiedy ja ja w tym puszcze, moze do tego czasu wyrosnie i nauczy sie w lozku szpitalnym biegac.
najgorsze jest to, ze oni sami nie wiedza co jej dolega.
mam nadzieje, ze to w koncu sie skonczy.
tak wiec nasza mala wyglada na starsza ;)
dobrej nocy
nasza dziewczyna ma 9,6 kg wagi. nie siedzi sama jeszcze, ale stoi trzymajac sie szczebelek. szukam tez jakiegos jej chodzika, bo lezec w lozeczku ani w kojcu nie chce, o lezaczku mozemy zapomniec.
tylko kiedy ja ja w tym puszcze, moze do tego czasu wyrosnie i nauczy sie w lozku szpitalnym biegac.
najgorsze jest to, ze oni sami nie wiedza co jej dolega.
mam nadzieje, ze to w koncu sie skonczy.
tak wiec nasza mala wyglada na starsza ;)
dobrej nocy
emi nie martw się. Kuba miał tak samo. Nienawidził leżeć na plecach, zaraz wywijał się na brzuch i raczkował. Długo już pomykał po mieszkaniu zanim zachciało mu się bawić na siedząco. Wcześniej głównie leżał na brzuchu i walił nóżkami o podłogę. Ewentualnie polegiwał na boczku wsparty na łokciu. Dawało mu to możliwość zabawy tylko jedną ręką i trochę się zastanawiałam jak ma się bawić garnuszkiem na klocuszek jak nie chce przy nim usiąść. Aż tu nagle chyba od miesiąca zaczął sobie siadać w rozkroku pięknie wyprostowany. Z początku na chwilkę, a potem coraz dłużej. Wcześniej nauczył się wstawać zanim postanowił robić coś tak mało ambitnego jak siedzenie ;)
Lubi wyzwania i adrenalinkę :) Widać to w kontaktach z pralką. Boi się jej, a szczególnie jak pobiera wodę. Wchodząc do łazienki bacznie na nią patrzy i mija ją powoli obserwując czujnie, a jak tylko ją minie rzuca się "biegiem" szczęśliwy, że ją przechytrzył. Boi się kiedy pobiera wodę, ale zawsze musi patrzeć jak wstawiam pranie, a kiedy się przestraszy, bo zaczyna się pranie, szybko chce na ręce, ale nie da się wynieść z łazienki, bo musi się na nią pogapić i postraszyć. A dziś nastukał jej w szkiełko i szybko zwiewał, po czym odwrócił się i zwijał z radości, że go nie dogoniła :)
Lubi wyzwania i adrenalinkę :) Widać to w kontaktach z pralką. Boi się jej, a szczególnie jak pobiera wodę. Wchodząc do łazienki bacznie na nią patrzy i mija ją powoli obserwując czujnie, a jak tylko ją minie rzuca się "biegiem" szczęśliwy, że ją przechytrzył. Boi się kiedy pobiera wodę, ale zawsze musi patrzeć jak wstawiam pranie, a kiedy się przestraszy, bo zaczyna się pranie, szybko chce na ręce, ale nie da się wynieść z łazienki, bo musi się na nią pogapić i postraszyć. A dziś nastukał jej w szkiełko i szybko zwiewał, po czym odwrócił się i zwijał z radości, że go nie dogoniła :)
Neissi,
czytalam opowieść z pralka jak najlepszy dreszczowiec:):)
Pocieszny jest Kubuś:)
Majka miała prawie 9 m-cy i nie siadziala, raczkowala na amxa, i zaczela wstawac, z obawy ze zacznie w wieku 9 m-cy chodzic, posadzilismy ja nieco na sile przez dwa dni (ale rehabilitant powiedzial ze jest juz gotowa i kregoslup tez) i zatrybila, generalnie tlumaczono nam ze siedzenie w momencie kiedy zaczela raczkowac i wstawac nie bylo atyrakcyjne, i w sumie nam sie udalao, pojutrze bedzie jak majka raczkuje 4 m-ce juz, stoi juz generalnie wszedzie i caly czas, ale nie chodzi jeszcze, do czego wogole nam sie nie pali,
tak wiec wszystko na luz, choc niektore dzieci sa bardzo do przodu, ale kazdemu trzeba dac tyle czasu ile potrzebuje
czytalam opowieść z pralka jak najlepszy dreszczowiec:):)
Pocieszny jest Kubuś:)
Majka miała prawie 9 m-cy i nie siadziala, raczkowala na amxa, i zaczela wstawac, z obawy ze zacznie w wieku 9 m-cy chodzic, posadzilismy ja nieco na sile przez dwa dni (ale rehabilitant powiedzial ze jest juz gotowa i kregoslup tez) i zatrybila, generalnie tlumaczono nam ze siedzenie w momencie kiedy zaczela raczkowac i wstawac nie bylo atyrakcyjne, i w sumie nam sie udalao, pojutrze bedzie jak majka raczkuje 4 m-ce juz, stoi juz generalnie wszedzie i caly czas, ale nie chodzi jeszcze, do czego wogole nam sie nie pali,
tak wiec wszystko na luz, choc niektore dzieci sa bardzo do przodu, ale kazdemu trzeba dac tyle czasu ile potrzebuje
Kochane Forumkowe Cioteczki i Dzieciaczki:)
w imieniu Majeczki dziekuje wszystkim za mile slowa i pamieć, i wsparcie jakie przez te rok i 7 m-cy otrzymywalysmy od was!!
Mielismy dziś miły dzień, choć duzo wrażen dla Majki że musiala zasnac u ans w lóżku co żądko sie zdarza, no ale raz ma sie roczek, no rok temu Maja byla juz na świecie 3,5h. Zlecialo, dziewczyny, zlecialo.
Mimo naszych prob podtuczenia Majki, 6.8kg na wadze, ale oczywiscie maz po kolacji zwazył ja natychmiast i po mleku miala 6.92kg, tak ten ansz ojciec oszukuje:):)
Od dzis mamy zwiekszona dawke lekarstwa na kupke no i mielismy kupke, radosc co nie miara:):)
Milego wieczorku!!
teraz czekamy na blizniaczkowy roczek!
w imieniu Majeczki dziekuje wszystkim za mile slowa i pamieć, i wsparcie jakie przez te rok i 7 m-cy otrzymywalysmy od was!!
Mielismy dziś miły dzień, choć duzo wrażen dla Majki że musiala zasnac u ans w lóżku co żądko sie zdarza, no ale raz ma sie roczek, no rok temu Maja byla juz na świecie 3,5h. Zlecialo, dziewczyny, zlecialo.
Mimo naszych prob podtuczenia Majki, 6.8kg na wadze, ale oczywiscie maz po kolacji zwazył ja natychmiast i po mleku miala 6.92kg, tak ten ansz ojciec oszukuje:):)
Od dzis mamy zwiekszona dawke lekarstwa na kupke no i mielismy kupke, radosc co nie miara:):)
Milego wieczorku!!
teraz czekamy na blizniaczkowy roczek!
A no i zapomnialam wam powiedziec, w poniedzialek bylam w pracy, zgodzili sie ze bede wybierac piatki wolne z zaleglego urlopu, wiec bede defacto pracowac 4 dni w tygodniu bedac na calym etacie, no dopuku pociagne tak z urlopem, zobaczymy jak bedzie potem, najwyzej przezjde na 4/5 etatu zeby te piatki zacjowac. I dostalam zgode na 2 maja wolny wiec zlapie sie jeszcze na dlugi weekend i 4 maja po 1,5 rocznej przerwie powrot do pracy, troche mam stresa, ale z drugiej strony, trzeba wrocic do realiow.
No ale postaram sie nie zaniedbac naszego watku:)
No ale postaram sie nie zaniedbac naszego watku:)
MajowaMaju ! Kojarzysz tą dziewczynę która dzisiaj koło godziny 11.30 bardzo podejrzanie się do Ciebie uśmiechała i do Majeczki w Klifie?? :) Taaa to byłam JA :D:D:D Od razu rozpoznałam Majeczkę. Na tych fotkach które wstawiałaś ona wydaje się być pulchniutka a na żywo takie maleństwo :) Oskar jest dwa razy taki !! :D:D Szkoda, że byłam w pracy bo bym zagadała a niestety, moim wrogiem są kamery :(
Dziekuję MM-siakom:)
Malutka, no kojarze z Klifu z wczoraj, o ty czarownico:P moglas choc slowko szepnąć:) no Majka naprawde jest mikrusem, a zdjęcia tego nie oddają, na wszystkich wygląda bardzo dorodnie. He he, ja do Klifu na weekendowe bezdzietne ucieczki zimę calą chodzilam, że tez na ciebie nie wpadłam!
Ja to się przyzwyczaiłam do tej mojej małej czarnej kruszyny ale ze ty ja tak poznałaś, no fajnie bardzo.
Dzis Majka na rehabilitacjach zrobila sama dwa pierwsze kroczki, normalnie to tak nie zrobi, a P. Wojtek ja rozchodzil za raczki i tak z biegu poszła. No ja mam nadzieje, że da matce jeszcze te połtora m-ca w miare w spokoju (jakies dawno zapomniane słowo:)) dotrwac.
Pozdrawiamy wieczornie.
Malutka, no kojarze z Klifu z wczoraj, o ty czarownico:P moglas choc slowko szepnąć:) no Majka naprawde jest mikrusem, a zdjęcia tego nie oddają, na wszystkich wygląda bardzo dorodnie. He he, ja do Klifu na weekendowe bezdzietne ucieczki zimę calą chodzilam, że tez na ciebie nie wpadłam!
Ja to się przyzwyczaiłam do tej mojej małej czarnej kruszyny ale ze ty ja tak poznałaś, no fajnie bardzo.
Dzis Majka na rehabilitacjach zrobila sama dwa pierwsze kroczki, normalnie to tak nie zrobi, a P. Wojtek ja rozchodzil za raczki i tak z biegu poszła. No ja mam nadzieje, że da matce jeszcze te połtora m-ca w miare w spokoju (jakies dawno zapomniane słowo:)) dotrwac.
Pozdrawiamy wieczornie.
Majeczkę rozpoznałam od razu. Naoglądałam się Twoich zdjęć. Chciałam się odezwać ale jakoś nie wiem :P Taki wstydzioch ze mnie :P Pracuję tam od niedawna więc nie było szans wcześniej na siebie wpaść :) Dopiero jakiś czas temu posłałam mojego urwiska do żłobka i wróciłam do pracy.
Dwa dni temu Oskar pięknie zaczął chodzić trzymając się pchacza :) Ach pękam z dumy !! :)
Dwa dni temu Oskar pięknie zaczął chodzić trzymając się pchacza :) Ach pękam z dumy !! :)
Nasz pchacz w drodze. Nie wiem czy dobrze robimy, bo jak to szaleństwo zacznie biegać to ja nie wiem co to będzie. Znów idą mu zębiska więc jest płacz i śmiech na zmianę. Wróciła też awersja do ubierania pieluchy. Drze się jakby go ze skóry obdzierali jak ma sekundę na plecach leżeć. Mam awaryjne opakowanie pieluchomajtek, które o wiele lepiej zakłada się na stojąco i jakoś to idzie.
Acha! Byłabym zapomniała - nauczył się tańczyć :) Kiwa się na boki w rytmie muzyki :) Przechodzi też bez problemu od bidetu do muszli klozetowej.
Acha! Byłabym zapomniała - nauczył się tańczyć :) Kiwa się na boki w rytmie muzyki :) Przechodzi też bez problemu od bidetu do muszli klozetowej.
gratulacje z okazji pierwszych kroczków dla Majeczki,Oskara i Kubusia :-) teraz będą jeszcze szybciej przed Wami uciekać :-)
u nas dopiero Wojtuś trenuje wstawanie (póki co najlepiej wychodzi mu to przy kabinie prysznicowej-hm pasuje mu wysokość brodzika :-) próbuje też przy pchaczu ale wyraźnie woli bardziej stabilne sprzęty
u nas dopiero Wojtuś trenuje wstawanie (póki co najlepiej wychodzi mu to przy kabinie prysznicowej-hm pasuje mu wysokość brodzika :-) próbuje też przy pchaczu ale wyraźnie woli bardziej stabilne sprzęty
http://img195.imageshack.us/i/uuy.mp4/ moje dziecko w akcji :)
No Oscarek popyla, i to jak:)
majka naszczescie zapomiala o swoim wczorajszym wyczynie kroczkowym, i dzis tylko stala jak to ona cale dnie gdzie sie tylko da czegos zlapac i raczkowala, ale to raczkowanie obdywa sie teraz w takim mega tempie, strasznie szybko sie skubana przemieszcza:)
A Majka tez nauczyla sie w tamten poniedzialek robic tany tany w rytm muzyki, pokazuje gdzie jest brzuszek lakomczuszek, nauczyla sie dzis robic jak robi koza, czesze mnie, lale, babcie, daje jedzenie, smoka, kladzie lale spac ze swoija pieluszka a dzis kzala mi nalozyc pieluszke lalce i dac jej pic, jakie to dziwne ze te mauchy wszytko juz rozumieja, sama jestem zaskoczona, a najbardzie etuzjastycznie reaguje na prognoze pogody w TV, szaleje wtedy ze szczescia, a najlepiej na TVN 24 bo tam te chmurki i sloneczka plyna:)
A podczytalam ostnio majowe z 2011, az lezka sie kreci w oku:)
majka naszczescie zapomiala o swoim wczorajszym wyczynie kroczkowym, i dzis tylko stala jak to ona cale dnie gdzie sie tylko da czegos zlapac i raczkowala, ale to raczkowanie obdywa sie teraz w takim mega tempie, strasznie szybko sie skubana przemieszcza:)
A Majka tez nauczyla sie w tamten poniedzialek robic tany tany w rytm muzyki, pokazuje gdzie jest brzuszek lakomczuszek, nauczyla sie dzis robic jak robi koza, czesze mnie, lale, babcie, daje jedzenie, smoka, kladzie lale spac ze swoija pieluszka a dzis kzala mi nalozyc pieluszke lalce i dac jej pic, jakie to dziwne ze te mauchy wszytko juz rozumieja, sama jestem zaskoczona, a najbardzie etuzjastycznie reaguje na prognoze pogody w TV, szaleje wtedy ze szczescia, a najlepiej na TVN 24 bo tam te chmurki i sloneczka plyna:)
A podczytalam ostnio majowe z 2011, az lezka sie kreci w oku:)
super smiga przy prchaczu moja wogle tak niechce woli pchac chodzik ...
a to postepy mojeje malej w chodzeniu .
http://img101.imageshack.us/i/cev.mp4/
a to postepy mojeje malej w chodzeniu .
http://img101.imageshack.us/i/cev.mp4/
Witajcie Kobietki :)
U nas teraz wszystko stanęło na głowie...
Juz się powoli zaczynałam martwić, że mała miała 9,5 mca i jeszcze sama nie siadała, a tu nagle ni z gruszki ni z pietruszki zaczęła siadać, wstawać w kojcu i kręcić się po salonie tak w promieniu 1,5 metra i gadać jak nakręcona! A od tygodnia raczkuje juz na kosmicznych odległościach i w zastraszającym tempie :) Do tego zaczęła się wspinać przy nogawkach spodni u dorosłego, krzesłach i innych meblach. Zmiany sa widoczne poprostu z dnia na dzień! Dziób jej się prawie nie zamyka... opowiada takie historie, że szczęka opada. Doskonale naśladuje intonację dorosłego: raz zadaje pytania, raz odpowiada, krzyczy albo przemawia łagodnie... tyle że jakoś tak po japońsku/chińsku/wietnamsku ;)
Często wysadzam ją na nocnik i bywa, że aż do 16stej ma suchego pampersa :) I wcale nie siedzi na nim długo. Już chyba czuje, że jak siedzi na nocniku, to powinna coś tam w nim zostawić i może iśc się dalej bawić.
Jejciu.. pogoda tak fajna, że aż by się chciało iść z dzieckiem na spacerek tak sobie potuptać trochę, bo szkoda w wózku siedzieć... My i tak mamy fajnie, bo latem takie piesze wycieczki będą już możłiwe dla naszych maluszków, a takie zimowe dzieciaczki roczniaczki w kombinezonach to raczej ciężko biegać...
A propos... macie jakieś plany na wakacje? w sensie: czy planujecie jakiś wyjazd z dzieciaczkami? Jeśli tak to gdzie? My się właśnie zastanawiamy jak spędzić urlop w tym roku...
U nas teraz wszystko stanęło na głowie...
Juz się powoli zaczynałam martwić, że mała miała 9,5 mca i jeszcze sama nie siadała, a tu nagle ni z gruszki ni z pietruszki zaczęła siadać, wstawać w kojcu i kręcić się po salonie tak w promieniu 1,5 metra i gadać jak nakręcona! A od tygodnia raczkuje juz na kosmicznych odległościach i w zastraszającym tempie :) Do tego zaczęła się wspinać przy nogawkach spodni u dorosłego, krzesłach i innych meblach. Zmiany sa widoczne poprostu z dnia na dzień! Dziób jej się prawie nie zamyka... opowiada takie historie, że szczęka opada. Doskonale naśladuje intonację dorosłego: raz zadaje pytania, raz odpowiada, krzyczy albo przemawia łagodnie... tyle że jakoś tak po japońsku/chińsku/wietnamsku ;)
Często wysadzam ją na nocnik i bywa, że aż do 16stej ma suchego pampersa :) I wcale nie siedzi na nim długo. Już chyba czuje, że jak siedzi na nocniku, to powinna coś tam w nim zostawić i może iśc się dalej bawić.
Jejciu.. pogoda tak fajna, że aż by się chciało iść z dzieckiem na spacerek tak sobie potuptać trochę, bo szkoda w wózku siedzieć... My i tak mamy fajnie, bo latem takie piesze wycieczki będą już możłiwe dla naszych maluszków, a takie zimowe dzieciaczki roczniaczki w kombinezonach to raczej ciężko biegać...
A propos... macie jakieś plany na wakacje? w sensie: czy planujecie jakiś wyjazd z dzieciaczkami? Jeśli tak to gdzie? My się właśnie zastanawiamy jak spędzić urlop w tym roku...
ja teraz też tu rzadziej zaglądam,bo czasu troszkę mniej. W poniedziałek poszłam do nowej pracy,więc w domu spora rewolucja (pracuję w sekretariacie w przedszkolu,więc Przemek jeździ ze mną i przyzwyczaja się do bycia przedszkolakiem...ale na razie trochę ciężko mu idzie i czasem słyszę jak na drugim końcu korytarza płacze;chociaż na razie jeździmy oboje tylko na 3h, w kwietniu będziemy 4,a potem zobaczymy,czy się zdecyduję na cały etat,może wystarczy 6h) a Tusio zostaje w domu z moją mamą, na razie dobrze sobie radzi, o co się bardzo martwiłam,ale minął mu już chyba ten najgorszy lęk separacyjny i jest ok. Zresztą póki co bawi się z nią przez 2h i potem kolejne dwie śpi,więc nawet za dobrze chyba nie kuma,że nas nie ma :-) trochę mi szkoda,że nie jestem cały czas z nim (bo jednak starszemu mogłam poświęcić więcej czasu),no ale cóż; trochę oderwania się od domowej atmosfery chyba mi się też przyda (przynajmniej tak siebie przekonuję) zobaczymy oby się jakoś to wszystko układało i za dużo nie chorowali,to będzie dobrze :-)
ogromne brawa dla Julci,
kończę bo już wojtek wstał :-)
trzymajcie się bo jutro wichura :-)
ogromne brawa dla Julci,
kończę bo już wojtek wstał :-)
trzymajcie się bo jutro wichura :-)
A dziś pogoda już kiepska :(
petra fajnie że Przemka masz blisko siebie i może się przyzwyczajać do przedszkola :) A Wojtuś z babcią na pewno świetnie sobie radzi :)
agag tak to jest z maluchami że z dnia na dzień uczą się nowych rzeczy, raz szybciej, raz wolniej. Moja mała np nadal nie raczkuje ani nie pełza (tzn przejdzie na czworaka 2-3 kroki i rozjeżdża się jak mała żabka i tak leży i piszczy żeby ją zabrać), ale za to za ręce biega jek szalona więc pewnie etap raczkowania ominiemy :)
Moje dziecko sie popsuło i wstaje teraz o 6.00!! A ja narzekałam jak o 7.00 sie budziła to teraz mam :( Do tego niespokojnie śpi więc pewnie kolejne zęby się pchają.
My na razie konkretnych planów na wakacje nie mamy. Mąż pewnie będzie dużo pracował, bo latem ma dużo zleceń, ja mam obronę prawdopodobnie w lipcu więc pewnie dopiero w sierpniu gdzieś pojedziemy. Z takich krótkich 3-dniowych wypadów to na pewno do mojego brata za Grudziądz i do pradziadków Mai do Łomży. Mąż chciałby na tydzień na mazury jechać ale czy to wypali to nie wiem.
petra fajnie że Przemka masz blisko siebie i może się przyzwyczajać do przedszkola :) A Wojtuś z babcią na pewno świetnie sobie radzi :)
agag tak to jest z maluchami że z dnia na dzień uczą się nowych rzeczy, raz szybciej, raz wolniej. Moja mała np nadal nie raczkuje ani nie pełza (tzn przejdzie na czworaka 2-3 kroki i rozjeżdża się jak mała żabka i tak leży i piszczy żeby ją zabrać), ale za to za ręce biega jek szalona więc pewnie etap raczkowania ominiemy :)
Moje dziecko sie popsuło i wstaje teraz o 6.00!! A ja narzekałam jak o 7.00 sie budziła to teraz mam :( Do tego niespokojnie śpi więc pewnie kolejne zęby się pchają.
My na razie konkretnych planów na wakacje nie mamy. Mąż pewnie będzie dużo pracował, bo latem ma dużo zleceń, ja mam obronę prawdopodobnie w lipcu więc pewnie dopiero w sierpniu gdzieś pojedziemy. Z takich krótkich 3-dniowych wypadów to na pewno do mojego brata za Grudziądz i do pradziadków Mai do Łomży. Mąż chciałby na tydzień na mazury jechać ale czy to wypali to nie wiem.
hehe dziękujemy :)
Ona jakaś taka strasznie duża to nie jest...
W tym tygodniu robiłam porządki w szafie małej, to włąściwie tylko dla zasady chowałam ciuszki 0-6... ;) Ale wiadomo jak to jest z rozmiarówkami. Najszybciej wyrasta z pajacyków, ale bodziaki z krótkim to służą nam cały czas te same. W bluzeczkach i bodziakach z długim, to wolę, żeby były rękawki przykrótkie niż żeby na brzuszku i klatce wisiały jak wielkie worki. Zresztą jak za długie rękawki to ona je próbuje ssać...
A włosy to był okres, że były słabiutkie i jaśniutkie... A teraz znowu sie wzmocniły i pociemniały Czasem śmiesznie jej kogut starczy na samym środku :)
A teraz bawi się magnesami na lodówce i dziecka nie ma :)
Ona jakaś taka strasznie duża to nie jest...
W tym tygodniu robiłam porządki w szafie małej, to włąściwie tylko dla zasady chowałam ciuszki 0-6... ;) Ale wiadomo jak to jest z rozmiarówkami. Najszybciej wyrasta z pajacyków, ale bodziaki z krótkim to służą nam cały czas te same. W bluzeczkach i bodziakach z długim, to wolę, żeby były rękawki przykrótkie niż żeby na brzuszku i klatce wisiały jak wielkie worki. Zresztą jak za długie rękawki to ona je próbuje ssać...
A włosy to był okres, że były słabiutkie i jaśniutkie... A teraz znowu sie wzmocniły i pociemniały Czasem śmiesznie jej kogut starczy na samym środku :)
A teraz bawi się magnesami na lodówce i dziecka nie ma :)
super te wasze pociechy :)
Zuzia tez rośnie i wazy teraz dokładnie 10,760
niestety wczoraj nam sie rozchorowała zapalenie gardła i musi brać antybiotyk. gorączka dziś była kolosalna 39,8 masakra mała po prostu rozlewała sie w rekach:( a na domiar złego nie chce jeść i pic...
picie w nia wmuszam a jak jedzenie spróbowałam to zwymiotowała...
teraz zasnęła ciekawe na jak długo.
Zuzia tez rośnie i wazy teraz dokładnie 10,760
niestety wczoraj nam sie rozchorowała zapalenie gardła i musi brać antybiotyk. gorączka dziś była kolosalna 39,8 masakra mała po prostu rozlewała sie w rekach:( a na domiar złego nie chce jeść i pic...
picie w nia wmuszam a jak jedzenie spróbowałam to zwymiotowała...
teraz zasnęła ciekawe na jak długo.
Bidulek z tego Zuziaczka :( Niech szybko wraca do zdrówka :)
A u nas lamblie znów ataken. Jestem padnięta. Wstrzymałam się z kuracją dopóki my nie załatwimy leków dla nas żeby tępić je razem. Powinien przepisać je parazytolog, ale wolał zwalić to na innych. Niestety w ośrodku mam lekarza idiotę, który Ketonal i mocniejsze leki wypisuje bez problemu, a głupiego Metronidazolu nie chciał mi przepisać. Dał mi skierowanie na badanie kału doskonale wiedząc, że wynik może być ujemny mimo nosicielstwa. Oczywiście wyniki ujemne, a brzuch mi rozsadza każdego wieczoru. Pójdziemy jak zwykle prywatnie i może ktoś nam wreszcie wypisze leki. A już było kilka normalnych dni. Aż pomyślałam, że może Kubusiowi jednak nic nie jest. Koniec pisania, trzeba dzwonić do lekarza, a nie bąki zbijać.
Dużo zdrówka dla wszystkich!
A u nas lamblie znów ataken. Jestem padnięta. Wstrzymałam się z kuracją dopóki my nie załatwimy leków dla nas żeby tępić je razem. Powinien przepisać je parazytolog, ale wolał zwalić to na innych. Niestety w ośrodku mam lekarza idiotę, który Ketonal i mocniejsze leki wypisuje bez problemu, a głupiego Metronidazolu nie chciał mi przepisać. Dał mi skierowanie na badanie kału doskonale wiedząc, że wynik może być ujemny mimo nosicielstwa. Oczywiście wyniki ujemne, a brzuch mi rozsadza każdego wieczoru. Pójdziemy jak zwykle prywatnie i może ktoś nam wreszcie wypisze leki. A już było kilka normalnych dni. Aż pomyślałam, że może Kubusiowi jednak nic nie jest. Koniec pisania, trzeba dzwonić do lekarza, a nie bąki zbijać.
Dużo zdrówka dla wszystkich!
A to moja roczna kobieta. Ma w tej chwili prawie 7 kg, przechodzi powoli w ubranka 74. Mamy 3 zęby i co prawda nie raczkuje jeszcze, ale pełzakowaniem zajdzie wszędzie i to w bardzo szybkim tempie.

Uploaded with ImageShack.us
Przy okazji składamy z Dominiką wszystkim "majowym" najserdeczniejsze życzenia NIE TYLKO w dniu urodzin.

Uploaded with ImageShack.us
Przy okazji składamy z Dominiką wszystkim "majowym" najserdeczniejsze życzenia NIE TYLKO w dniu urodzin.
Ayu ale czarodziejski uśmiech ma to Twoja kruszynka! Buziaczki dla roczniaczka!
U nas przełom rozwojowy :)
Miała 9,5 miesiąca i jeszcze nie siadała, tak teraz ma 10,5 i już pomyka przy pchaczu :)
Do tego jej ulubiona zabawa to kiedy ja leżę na podłodze, a ona wstaje opierając się o mój brzuch, podnosi ręce i stoi na 2 nóżkach bez oparcia :) Do tego szyja robi jej się sztywna i oczy krażą dookoła czekając w którą stronę upadnie :P
U nas przełom rozwojowy :)
Miała 9,5 miesiąca i jeszcze nie siadała, tak teraz ma 10,5 i już pomyka przy pchaczu :)
Do tego jej ulubiona zabawa to kiedy ja leżę na podłodze, a ona wstaje opierając się o mój brzuch, podnosi ręce i stoi na 2 nóżkach bez oparcia :) Do tego szyja robi jej się sztywna i oczy krażą dookoła czekając w którą stronę upadnie :P
:) super ... moja pchacza nie trawi :( boji sie z nim chodzic .
uwielbia za to jak ktos z nia za raczke chodzi :) ...
Dziewczyny byliscie moze z pociechami nad morzem ??? Moja jest glupia za woda ... juz myslalam ze bedzie chciala wejsc do wody za falami:) teraz tak se mysle co to bedzie w wakacje ... bedzie cala sina fioletowa a z wody nie bedzie chciala wyjsc
uwielbia za to jak ktos z nia za raczke chodzi :) ...
Dziewczyny byliscie moze z pociechami nad morzem ??? Moja jest glupia za woda ... juz myslalam ze bedzie chciala wejsc do wody za falami:) teraz tak se mysle co to bedzie w wakacje ... bedzie cala sina fioletowa a z wody nie bedzie chciala wyjsc
Wszystkiego najlepszego dla Dominisi !!!!
Super że Julka już sama próbuje chodzić :) Maja zaczęła w końcu raczkować ale i tak raczkuje tylko po to żeby dojść do mnie czy męża, wdrapać się po nas, stanąć na nogi i łapie wtedy nas za ręce żebyśmy dali jej palce do trzymania bo chce chodzić na nóżkach :)
My nie byliśmy z Majką nad morzem ale na pewno wybierzemy się na spacer. A latem to rzadko jeździmy nad morze bo za dużo ludzi a leżeć na plaży nie lubimy, co najwyżej jechaliśmy wieczorem na spacer.
Wczoraj byliśmy u pediatry bo Maja ma straszną ciemieniuchę dalej i dostaliśmy próbkę jakiegoś mleczka do sparowania - zobaczymy czy podziała.
I w końcu zważyliśmy naszą kruszynkę: waży 9,5 kg :)
Ile ważą Wasze maluchy? I na jaki rozmiar noszą ciuszki?
Maja nosi na 80 cm.
Super że Julka już sama próbuje chodzić :) Maja zaczęła w końcu raczkować ale i tak raczkuje tylko po to żeby dojść do mnie czy męża, wdrapać się po nas, stanąć na nogi i łapie wtedy nas za ręce żebyśmy dali jej palce do trzymania bo chce chodzić na nóżkach :)
My nie byliśmy z Majką nad morzem ale na pewno wybierzemy się na spacer. A latem to rzadko jeździmy nad morze bo za dużo ludzi a leżeć na plaży nie lubimy, co najwyżej jechaliśmy wieczorem na spacer.
Wczoraj byliśmy u pediatry bo Maja ma straszną ciemieniuchę dalej i dostaliśmy próbkę jakiegoś mleczka do sparowania - zobaczymy czy podziała.
I w końcu zważyliśmy naszą kruszynkę: waży 9,5 kg :)
Ile ważą Wasze maluchy? I na jaki rozmiar noszą ciuszki?
Maja nosi na 80 cm.
hej dziewczyny,
przede wszystkim wszystkiego najlepszego dl a kolejnego roczniaka!!!!!!!!!
Filip nosi ubranka na 80. jeszcze nie chodzi, ale stoi pewnie, raczkuje a ostatnio z krzesła zrobił sobie pchacza i "przeszedł" przez kuchnie. Nie iwem ile waży, ale chyba sie z nim przejde do pediatry.
Filip w nocy jeszcze budzi sie na jedno karmienie, ale naszczescie odrazu zasypia. Chciałam dzisiaj go oszkac w nocy woda (bo tak kiedys robiłam), ale budził sie co 20 minut.
ja chyba lada dzien wracam do pracy, strasznie mi ciezko jest zostawic Filipa ale bede musiała.
Na plaży już dawno nie bylismy i chyba teraz w weekend wyciągne męża.
przede wszystkim wszystkiego najlepszego dl a kolejnego roczniaka!!!!!!!!!
Filip nosi ubranka na 80. jeszcze nie chodzi, ale stoi pewnie, raczkuje a ostatnio z krzesła zrobił sobie pchacza i "przeszedł" przez kuchnie. Nie iwem ile waży, ale chyba sie z nim przejde do pediatry.
Filip w nocy jeszcze budzi sie na jedno karmienie, ale naszczescie odrazu zasypia. Chciałam dzisiaj go oszkac w nocy woda (bo tak kiedys robiłam), ale budził sie co 20 minut.
ja chyba lada dzien wracam do pracy, strasznie mi ciezko jest zostawic Filipa ale bede musiała.
Na plaży już dawno nie bylismy i chyba teraz w weekend wyciągne męża.
Aya,
duzy buziak dla Dominisi, ze taka dzielna.
Wagowo jestesmy bgardzo zlizone, Majka nie ma jeszcze 7 kg, ciuszki 68 mysle ze jakies z 1,5-2 m-ce ponisimy wiec jeszcze 74 to dla ns przyszlosc choc kupilam jej kilka rzeczy na lato na 74 ale wyglada w tyjak klaun:)
Natalia, twoja mala to istny piorun tak bedzie z tymi postepami:) brawo dla dziewczyni za odwage.
Pogoda sie w koncu jakas zrobila to pewnie wszyscy na spacerkach stad taki maly ruch w watku.
MY jestesmy prawie codziennie nad morzem na specerze ale nigdy Majki z wozka nad wode nie bralam, a dzis mamy przelom, pierwszy dzien w spacerowce, wzrazaenia dlugo nie mogla zasnac mimo ze to byla jej godzina:) probowalismy poltora tyg temu ale ewidentnie jej sie nie podobalo, ale wtedy bylo zimno i wialo, wiec postanowilismy dzis ze jak pogoda dopisala to przesiedlismy sie, jakos tak od razu dziecko mi wtdoroslalo:)
Wlasnie, jak tam dziecieczki co byly chore? juz w porzadku?
Buziaki!
duzy buziak dla Dominisi, ze taka dzielna.
Wagowo jestesmy bgardzo zlizone, Majka nie ma jeszcze 7 kg, ciuszki 68 mysle ze jakies z 1,5-2 m-ce ponisimy wiec jeszcze 74 to dla ns przyszlosc choc kupilam jej kilka rzeczy na lato na 74 ale wyglada w tyjak klaun:)
Natalia, twoja mala to istny piorun tak bedzie z tymi postepami:) brawo dla dziewczyni za odwage.
Pogoda sie w koncu jakas zrobila to pewnie wszyscy na spacerkach stad taki maly ruch w watku.
MY jestesmy prawie codziennie nad morzem na specerze ale nigdy Majki z wozka nad wode nie bralam, a dzis mamy przelom, pierwszy dzien w spacerowce, wzrazaenia dlugo nie mogla zasnac mimo ze to byla jej godzina:) probowalismy poltora tyg temu ale ewidentnie jej sie nie podobalo, ale wtedy bylo zimno i wialo, wiec postanowilismy dzis ze jak pogoda dopisala to przesiedlismy sie, jakos tak od razu dziecko mi wtdoroslalo:)
Wlasnie, jak tam dziecieczki co byly chore? juz w porzadku?
Buziaki!
bardzo milo mi przeczytac bylo wkoncu wpis od ayi ;) naprawde ;)
moze przeoczylam cos wczesniej, ale barrdzo dlugo nie widzialam Twoich wpisow i troche mnie to martwilo a nie wiedzialam jak pytac o Was. teraz cale szczescie widze, ze jest u Was super.
TAK WIEC, SPOZNIONE, ALE SZCZERE NAJLEPSZE ZYCZENIA URODZINOWE SKLADAM MALUTKIEJ :*
jesli o nas chodzi, to od ostatniego wpisu cos trafilo nasza maala i zaczela momentalnie siadac i zasuwac jak szalona. meczyla sie na rekach, bo o kojcu nie bylo mowy zeby w nim siedziala, kupilismy chodzik i poprostu tak w nim slodko wyglada i smiga, ze z rana jak ja w nim widze, to pekam z podziwu ;)
ubranka nosic juz musi na 86, bo te o rozmiar mniejsze ciasne sie juz robia ;)
wagowo wyglada 9,6.
a z chorobskami caly czas walczymy. ciagle ma kaszel i znowu zaczyna harczec. tak boje sie tego kwietnia, bo kolejny to m-c, a jak narazie tak jak pisalam wczesniej kazdego m-ca bylysmy w szpitalu.
my sobie tez spacerujemy nad morze, ale ryzykowac z kapiela latem nie bede. mnie ono odrzuca na samą mysl.
wszystkiego najlepszego jeszcze raz zycze malutkiej i dobrej nocy wszystkim przyszlym solenizantom ( Majce równiez ;)
moze przeoczylam cos wczesniej, ale barrdzo dlugo nie widzialam Twoich wpisow i troche mnie to martwilo a nie wiedzialam jak pytac o Was. teraz cale szczescie widze, ze jest u Was super.
TAK WIEC, SPOZNIONE, ALE SZCZERE NAJLEPSZE ZYCZENIA URODZINOWE SKLADAM MALUTKIEJ :*
jesli o nas chodzi, to od ostatniego wpisu cos trafilo nasza maala i zaczela momentalnie siadac i zasuwac jak szalona. meczyla sie na rekach, bo o kojcu nie bylo mowy zeby w nim siedziala, kupilismy chodzik i poprostu tak w nim slodko wyglada i smiga, ze z rana jak ja w nim widze, to pekam z podziwu ;)
ubranka nosic juz musi na 86, bo te o rozmiar mniejsze ciasne sie juz robia ;)
wagowo wyglada 9,6.
a z chorobskami caly czas walczymy. ciagle ma kaszel i znowu zaczyna harczec. tak boje sie tego kwietnia, bo kolejny to m-c, a jak narazie tak jak pisalam wczesniej kazdego m-ca bylysmy w szpitalu.
my sobie tez spacerujemy nad morze, ale ryzykowac z kapiela latem nie bede. mnie ono odrzuca na samą mysl.
wszystkiego najlepszego jeszcze raz zycze malutkiej i dobrej nocy wszystkim przyszlym solenizantom ( Majce równiez ;)
Hej dziewczyny:)
Co do wagi to Nastka półtorej miesiąca temu ważyła 9,6kg a teraz to nie wiem ale jest z niej mały klopsik:)
Ubranka mamy na 80cm czasem na 86.
Póki co od urodzenia ODPUKAĆ Nastka jest zdrowa, nigdy antybiotyku nawet nie potrzebowała więc jestem z tego faktu szczęśliwa:)
Bo przecież zdrowie jest najważniejsze. Życzę wszystkim maluchą zdrówka!
Od ostatniego mojego wpisu nic się u nas nie zmieniło jeśli chodzi o postępy w rozwoju.
Od dawna już sama siada i wstaje na nóżki przy meblach i przy czym tylko się da:)
Mam tylko problem z zasypianiem bo muszę małą lulać na rękach bo inaczej nie zaśnie, a już taka lekka nie jest:)
Ma ktoś jakieś sposoby żeby nauczyć malucha zasypiania bez bujania na rękach?:)
Co do wagi to Nastka półtorej miesiąca temu ważyła 9,6kg a teraz to nie wiem ale jest z niej mały klopsik:)
Ubranka mamy na 80cm czasem na 86.
Póki co od urodzenia ODPUKAĆ Nastka jest zdrowa, nigdy antybiotyku nawet nie potrzebowała więc jestem z tego faktu szczęśliwa:)
Bo przecież zdrowie jest najważniejsze. Życzę wszystkim maluchą zdrówka!
Od ostatniego mojego wpisu nic się u nas nie zmieniło jeśli chodzi o postępy w rozwoju.
Od dawna już sama siada i wstaje na nóżki przy meblach i przy czym tylko się da:)
Mam tylko problem z zasypianiem bo muszę małą lulać na rękach bo inaczej nie zaśnie, a już taka lekka nie jest:)
Ma ktoś jakieś sposoby żeby nauczyć malucha zasypiania bez bujania na rękach?:)
Aya, troszkę mi łzy poleciały, pamietam Miśkę taka malutką w inkubatorku i Ciebie choć nie wiedziałam że to Ty :)
100 LAT w szczęściu dla małej i dla Was wytrwałości :)
Marysi troszke asymetria wróciłai ciągnie główkę do ramionka znowu ale słyszałam że tak się zdarza przy nauce chodzenia więc ćwiczymy ile wlezie :)
Dziewczyny, równo za tydzień mamy roczek. Strach normalnie :)
100 LAT w szczęściu dla małej i dla Was wytrwałości :)
Marysi troszke asymetria wróciłai ciągnie główkę do ramionka znowu ale słyszałam że tak się zdarza przy nauce chodzenia więc ćwiczymy ile wlezie :)
Dziewczyny, równo za tydzień mamy roczek. Strach normalnie :)
u nas w sumie już ok
Zuzia miała uczulenie na antybiotyk (biegunka i wysypka) dopiero od 3 dni jest w porządku.
Wczoraj rano przebiła sie nam górna prawa jedynka.
Składamy wszystkim życzenia solenizantom...
wybaczcie ze są spóźnione ale brak mi czasu by tu zaglądać wieczorem jak mam chwilkę to staram sie zrelaksować co całym dniu.
ogólnie Zuzia to łobuziak jakich mało...
Zuzia miała uczulenie na antybiotyk (biegunka i wysypka) dopiero od 3 dni jest w porządku.
Wczoraj rano przebiła sie nam górna prawa jedynka.
Składamy wszystkim życzenia solenizantom...
wybaczcie ze są spóźnione ale brak mi czasu by tu zaglądać wieczorem jak mam chwilkę to staram sie zrelaksować co całym dniu.
ogólnie Zuzia to łobuziak jakich mało...
U nas Majka od pt chora, takie spore zapalenie gardla, katar, kaszel. Teraz jest juz lepiej, ale jedyny piekny dzien pogody przesiedzielismy w domu, adzis znow juz pada. Nie wiem czy to jakis przypadek ale w czwartek mloda byla w spacerowce, poszlam z nia nad morze, byla opatulona i cieplutka a pt o 5 rano juz wiedzialam ze chora, kurcze ale ona juz troche stara na gondole jest, choc widac ze mimo wszytsko jej tam jeszcze dobrze.
Wracam od 4 maja do pracy, myslam ze koncowka marca bedzie juz iscie wiosnenna (tak jak na poludniu) ze sie tym kwietniem naladuje do pracy i pozytywnego myslenia, a tutaj jak pokarze sie w koncu slonce to wieje niemilosiernie. Jakos we wczesniejszych latach albo ta pogoda nie byla tak kaprysna albo ja na to uwagi nie zwaracalam:)
Bylismy w pt u lekarza, Majka ledo do 7 kg dobija, choc caly czas nie moze, jest niestety nawet wiekiem korygowanym ponizej 3-go centyla, ale ma juz 70 cm, przynajmniej tak wyszlo (ciuszki na 68 jeszcze sa dla nas ok, wiec pewnie takby bylo, bo 74 jeszcze naprawde za duze), ale za cholere nie moge jej utuczyc, ona ze wzgledu na chore jelista ma diete lekkostrawna i niskokaloryczna w miare, do tego jej uczulenie na mleko, laktoze, marchew, zmieniaki, jakblko, banana, kurcze wszytko czym moznaby ja podtuczyc, ostnio dostala hydroksyzyne bo juz wogole w nocy nie spala, dzien zreszta tez, spala swietnie ale obudzila sie z glowa dwa razy wieksza, jakby z dwa kg w nocy przytyla, oczy chinki, naszczescie nie spochlo jej gardlo, krtan i ododychala normalnie, dostala takiego mega uczulenia, ze zadko sie spotyka, taki maly wrazliwiec.
Jak to uwas jest z niekapkami, sprawdzily sie jakies, u ans raczej jako zabawka sluza, pytam raczej mamy dzieci butelkowych, przyzywczajonych do smoka z butli, podobno te cyckowe dzieci latwiej na niekapki sie przestawiaja. Z racji tego ze majka musi bardzo duzo pic, znow te jelita, daje jej z butli bo wiem ze wtedy wypija z niekapkow, roznych to tylko kropelki i sie cieszy ze mokre i wypluwa, od taka zabawa.
Wracam od 4 maja do pracy, myslam ze koncowka marca bedzie juz iscie wiosnenna (tak jak na poludniu) ze sie tym kwietniem naladuje do pracy i pozytywnego myslenia, a tutaj jak pokarze sie w koncu slonce to wieje niemilosiernie. Jakos we wczesniejszych latach albo ta pogoda nie byla tak kaprysna albo ja na to uwagi nie zwaracalam:)
Bylismy w pt u lekarza, Majka ledo do 7 kg dobija, choc caly czas nie moze, jest niestety nawet wiekiem korygowanym ponizej 3-go centyla, ale ma juz 70 cm, przynajmniej tak wyszlo (ciuszki na 68 jeszcze sa dla nas ok, wiec pewnie takby bylo, bo 74 jeszcze naprawde za duze), ale za cholere nie moge jej utuczyc, ona ze wzgledu na chore jelista ma diete lekkostrawna i niskokaloryczna w miare, do tego jej uczulenie na mleko, laktoze, marchew, zmieniaki, jakblko, banana, kurcze wszytko czym moznaby ja podtuczyc, ostnio dostala hydroksyzyne bo juz wogole w nocy nie spala, dzien zreszta tez, spala swietnie ale obudzila sie z glowa dwa razy wieksza, jakby z dwa kg w nocy przytyla, oczy chinki, naszczescie nie spochlo jej gardlo, krtan i ododychala normalnie, dostala takiego mega uczulenia, ze zadko sie spotyka, taki maly wrazliwiec.
Jak to uwas jest z niekapkami, sprawdzily sie jakies, u ans raczej jako zabawka sluza, pytam raczej mamy dzieci butelkowych, przyzywczajonych do smoka z butli, podobno te cyckowe dzieci latwiej na niekapki sie przestawiaja. Z racji tego ze majka musi bardzo duzo pic, znow te jelita, daje jej z butli bo wiem ze wtedy wypija z niekapkow, roznych to tylko kropelki i sie cieszy ze mokre i wypluwa, od taka zabawa.
nie, nie wróciłam do pracz raczej na jesień dopiero....
Mama no teraz zaczyna rehabilitacje. Powiem wam tak niby jest lepiej ale podnieść jej nie może zgina ja tylko w łokciu i w nadgarstku. no ciężko jest. miejmy nadzieje ze po rehabilitacji będzie trochę lepiej.
co prawda już robi sobie jedzenie i ubiera sie sama ale z myciem jeszcze jest ciężko.
Mama no teraz zaczyna rehabilitacje. Powiem wam tak niby jest lepiej ale podnieść jej nie może zgina ja tylko w łokciu i w nadgarstku. no ciężko jest. miejmy nadzieje ze po rehabilitacji będzie trochę lepiej.
co prawda już robi sobie jedzenie i ubiera sie sama ale z myciem jeszcze jest ciężko.
U nas tez zdrowko oki:) oby tak dalej
wcxzoraj spcerowalismy 2h po Gdyni troche zawiewalo ale fajna pogoda czasem bylo zacisze to jak slonce grzalo to bylo bardzooooo cieploooo
Mleczko pije 2 lub 3 razy po 260 ml
Z niekapka czasem pije ale fakt fajna zabawka ja mam tego z MAM i ma fajna koncowke i mu sie podoba ja gryzc,ale jak ja przytrzymuje to ladnie pije :)
wcxzoraj spcerowalismy 2h po Gdyni troche zawiewalo ale fajna pogoda czasem bylo zacisze to jak slonce grzalo to bylo bardzooooo cieploooo
Mleczko pije 2 lub 3 razy po 260 ml
Z niekapka czasem pije ale fakt fajna zabawka ja mam tego z MAM i ma fajna koncowke i mu sie podoba ja gryzc,ale jak ja przytrzymuje to ladnie pije :)
My ten weekend też cały na dworzu spędziliśmy.
Maja z niekapka nie chce pić, więc pije tylko z butli.
Co do mleka to od jakiegoś czasu niemalże do każdego łyka trzeba ja namawiać i tak: rano zjada max 90ml mleka z kaszką (samego mleka nie chce), na noc zjada od 150 do 180 ml mleka (ale oczywiście z przerwami na odpychanie butli, więc trzeba ją zagadywać żeby tyle wypiła) i w nocy je raz 150ml.
Ostatnio w ogóle zrobił się z niej niejadek - na 2 sniadanie zjada mały słoiczek owoców (a czasem tylko pół) i nic więcej nie chce; obiadki sama jej gotuję i zazwyczaj zjadała z wielki apetytem a teraz trzeba ją namawiać i kombinować żeby trochę zjadła, na podwieczorek zjada jogurt czy serek Danio - i to jest jedyny posiłek który zjada ładnie. Oczywiście jak mało zje to staram się jej podrzucić np jakąś kanapkę żeby chociaż trochę zjadła bo czasem nawet przez 5h nie chce jeść a zazwyczaj jadała co ok 3h.
Maja z niekapka nie chce pić, więc pije tylko z butli.
Co do mleka to od jakiegoś czasu niemalże do każdego łyka trzeba ja namawiać i tak: rano zjada max 90ml mleka z kaszką (samego mleka nie chce), na noc zjada od 150 do 180 ml mleka (ale oczywiście z przerwami na odpychanie butli, więc trzeba ją zagadywać żeby tyle wypiła) i w nocy je raz 150ml.
Ostatnio w ogóle zrobił się z niej niejadek - na 2 sniadanie zjada mały słoiczek owoców (a czasem tylko pół) i nic więcej nie chce; obiadki sama jej gotuję i zazwyczaj zjadała z wielki apetytem a teraz trzeba ją namawiać i kombinować żeby trochę zjadła, na podwieczorek zjada jogurt czy serek Danio - i to jest jedyny posiłek który zjada ładnie. Oczywiście jak mało zje to staram się jej podrzucić np jakąś kanapkę żeby chociaż trochę zjadła bo czasem nawet przez 5h nie chce jeść a zazwyczaj jadała co ok 3h.
U nas tez ciezko ostatnie czasy z mleczkiem .... mala tylko pije rano 220ml czasem zostawi wieczorem nie ma mowy by jej wcisnac mleko ... albo przez sen , jedynie kaszke na mleku je ... ale i to pewnie niedlugo jej zbrzydnie .
Co do niekapkow to mala sie tylko nimi bawi ... woli pic z butelki .
u nas weekend caly na dworzu pogoda dopisala i prawie caly czas na placu zabaw :) Julka uwielbia wszelkiego typu bujaczki zjezdzalini sie boji :)
Co do niekapkow to mala sie tylko nimi bawi ... woli pic z butelki .
u nas weekend caly na dworzu pogoda dopisala i prawie caly czas na placu zabaw :) Julka uwielbia wszelkiego typu bujaczki zjezdzalini sie boji :)
Witam majowe mamy :) Jestem mama Kuby
Kuba chodzi juz sam i jest go wszedzie pelno. Teraz dopiero trzeba uwazac na guzy...
Niedlugo bedzie roczek. Macie jakies plany - pomysly na impreze urodzinowa? Moze wiecie gdzie mozna w Gdansku zamowic tort wg wlasnego projektu?
Kuba chodzi juz sam i jest go wszedzie pelno. Teraz dopiero trzeba uwazac na guzy...
Niedlugo bedzie roczek. Macie jakies plany - pomysly na impreze urodzinowa? Moze wiecie gdzie mozna w Gdansku zamowic tort wg wlasnego projektu?
-------------------------- :)--------------------------
U nas kubkowy przelom:)
dalam modej dzis LOVI 360, schowany od jakiegos czasu w szafce i wypila w 10 min caly kubek, zajarana byla ze szok:) a nie ma jak to sie na dziecko na forum poskarzyc od razu na ambicje jej wjechalam.
U nas wczoraj mega uczulenie, dalam młodej obiadek w ktorej było 12% marchewki (wiem ze miala uczulenie ale proobowalismy w lipcu) i dostała, plamisk do dzic jejej ziany atopowe na nozkach i raczkach od razu sie wzmocnily i pokazalay nowe, no i od 12stej nie zjadla nic juz potem, brzucho wzdete i tyle. No a myslelam ze juz moze jakos wyrasta. Dzis oczywiscie jadla jak kot naplakal, ale mysle ze jutro bedzie juz lepiej. A dzis ni z tego nie z owego bez wielkiego trabiebia w telewizji o wiosnie byla piekna pogoda, przynajmniej w Gdyni, bnylismy sobie na dlugim spacerku na bulwarze, no a jutro ma byc juz deszcze, zawsze jak zaplanuje mega pranie:):)
Petra, mam nadzieje ze z mlodym juz lepiej!
dalam modej dzis LOVI 360, schowany od jakiegos czasu w szafce i wypila w 10 min caly kubek, zajarana byla ze szok:) a nie ma jak to sie na dziecko na forum poskarzyc od razu na ambicje jej wjechalam.
U nas wczoraj mega uczulenie, dalam młodej obiadek w ktorej było 12% marchewki (wiem ze miala uczulenie ale proobowalismy w lipcu) i dostała, plamisk do dzic jejej ziany atopowe na nozkach i raczkach od razu sie wzmocnily i pokazalay nowe, no i od 12stej nie zjadla nic juz potem, brzucho wzdete i tyle. No a myslelam ze juz moze jakos wyrasta. Dzis oczywiscie jadla jak kot naplakal, ale mysle ze jutro bedzie juz lepiej. A dzis ni z tego nie z owego bez wielkiego trabiebia w telewizji o wiosnie byla piekna pogoda, przynajmniej w Gdyni, bnylismy sobie na dlugim spacerku na bulwarze, no a jutro ma byc juz deszcze, zawsze jak zaplanuje mega pranie:):)
Petra, mam nadzieje ze z mlodym juz lepiej!
sauterelle- kiedyś tu na forum widziałam fotki dziewczyny,która robi torty na zamówienie,cudne,musiałabyś wrzucić w wyszukiwarkę; u nas roczek będzie tylko rodzinny połączony ze Świętami,więc jakiejś imprezki większej nie planujemy
wojtek we wtorek dostał gorączki i biegunki,a w środę pojawił się śluz i pasma krwi,więc lekarka wysłała nas na Polanki.Okazało się,że ma bardzo mało płytek krwi (20tys,a norma zaczyna się od 130tys),więc nas przyjęli na oddział i kombinowali od czego to.Wyszedł rotawirus(dopiero następnego dnia),a że płytki spadły do 13tys to podawali mu przez 3 dni specjalne przeciwciała. Całe szczęście płytki ładnie zaczęły wzrastać,biegunka szybko przeszła i w zasadzie mały cały czas był w świetnej kondycji i mu się bardzo podobało w szpitalu (chociaż później lekarka powiedziała mi,że w zasadzie to został przyjęty "w stanie zagrożenia życia"),także ja wylałam morze łez a on się w sumie nieźle bawił (no oprócz pobierań krwi i wkłuć,bo były dramatyczne).Niestety lekarze obawiają się,bo taka ostra małopłytkowość może się przerodzić w przewlekłą,a wtedy trzeba niestety bardzo uważać (bo odporność kiepska i duże zagrożenie krwotokami). Ale tego nie jesteśmy w stanie przewidzieć,oby u nas więcej się już nie przytrafiło.
w każdym razie póki co moja przygoda z pracą została wstrzymana do odwołania (przemek też na razie nie może chodzić do przedszkola,żeby nie znosił choróbsk), w pon mamy wizytę u hematologa,zobaczymy jakie będą wyniki
trzymajcie kciuki za Tusia
aha,no on potwierdza teorię,że piersiowe dzieciaki lepiej piją z kubeczków (on w ogóle nie umie ssać z butelki,nawet te niekapki z silikonami mu nie wchodzą,tylko taki zwykły kubeczek TT z dzióbkiem ale bez silikonów,taki "kapek")
wojtek we wtorek dostał gorączki i biegunki,a w środę pojawił się śluz i pasma krwi,więc lekarka wysłała nas na Polanki.Okazało się,że ma bardzo mało płytek krwi (20tys,a norma zaczyna się od 130tys),więc nas przyjęli na oddział i kombinowali od czego to.Wyszedł rotawirus(dopiero następnego dnia),a że płytki spadły do 13tys to podawali mu przez 3 dni specjalne przeciwciała. Całe szczęście płytki ładnie zaczęły wzrastać,biegunka szybko przeszła i w zasadzie mały cały czas był w świetnej kondycji i mu się bardzo podobało w szpitalu (chociaż później lekarka powiedziała mi,że w zasadzie to został przyjęty "w stanie zagrożenia życia"),także ja wylałam morze łez a on się w sumie nieźle bawił (no oprócz pobierań krwi i wkłuć,bo były dramatyczne).Niestety lekarze obawiają się,bo taka ostra małopłytkowość może się przerodzić w przewlekłą,a wtedy trzeba niestety bardzo uważać (bo odporność kiepska i duże zagrożenie krwotokami). Ale tego nie jesteśmy w stanie przewidzieć,oby u nas więcej się już nie przytrafiło.
w każdym razie póki co moja przygoda z pracą została wstrzymana do odwołania (przemek też na razie nie może chodzić do przedszkola,żeby nie znosił choróbsk), w pon mamy wizytę u hematologa,zobaczymy jakie będą wyniki
trzymajcie kciuki za Tusia
aha,no on potwierdza teorię,że piersiowe dzieciaki lepiej piją z kubeczków (on w ogóle nie umie ssać z butelki,nawet te niekapki z silikonami mu nie wchodzą,tylko taki zwykły kubeczek TT z dzióbkiem ale bez silikonów,taki "kapek")
czesc dziewczyny jakos zaniedbalam wątek,
WSZYSTKIEGO NAJLEPSZEGO DLA WSZYSTKICH ROCZNIAKÓW !!!
u mnie po staremu, choc młody dostał sie (o dziwo) do przedszkola, bylam dzis podpisac umowe,ale czy pojdzie to nie wiem bo wychodzi ok 300zl, a ja nie ide przeciez do pracy, malej nie mam gdzie poslac, nawet prywatnego żłobka nie mam blisko,
maluchy rozrabiaja az sie kurzy , Gosia upodobala sobie chodzenie do tylu,
no dopiero sie uczy wiec jest kupa smiechu.
WSZYSTKIEGO NAJLEPSZEGO DLA WSZYSTKICH ROCZNIAKÓW !!!
u mnie po staremu, choc młody dostał sie (o dziwo) do przedszkola, bylam dzis podpisac umowe,ale czy pojdzie to nie wiem bo wychodzi ok 300zl, a ja nie ide przeciez do pracy, malej nie mam gdzie poslac, nawet prywatnego żłobka nie mam blisko,
maluchy rozrabiaja az sie kurzy , Gosia upodobala sobie chodzenie do tylu,
no dopiero sie uczy wiec jest kupa smiechu.
WSZYSTKIEGO NAJLEPSZEGO DLA NASZYCH KOCHANYCH ROCZNIACZKÓW!!! :D
Strasznie dziękujemy z Kubusiem za piękne życzonka! :D
Nie odzywałam się, bo nie miałam ani chwili na kompa. Z Kubą było lepiej więc staraliśmy się nadrobić zaległości. Sprzątaliśmy cały dom, a mąż pomalował salon. Tydzień przed urodzinkami byłam załamana, że jeszcze tylu rzeczy nie zrobiłam, ale jakimś cudem się udało. No i Kubuś miał piękny tort, który dla niego zrobiłam :) Bezmleczny i bezglutenowy żeby mógł go jeść :) Tak mu smakował, że zjadł cały kawałek i ledwo nadążałam z karmieniem :D Wkleję później fotkę, bo torcik wyszedł bardzo fajny i to piętrowy :)
Rodzina ze strony męża się nie zjawiła, więc uroczystość była na luzie, bo musieliśmy obsłużyć tylko 10 osób, a nie 20.
Widziałam, że poruszyłyście temat niekapków - Kuba woli pić z normalnego kubeczka.
A jeśli chodzi o zdrówko to wyrzyna się nam siódmy ząbek, ale bez specjalnych przeżyć. Dopadło nas jakieś dziwne przeziębienie, które polega na gęstym katarze i rano Kubusia ciągnęło na wymioty, ale po chrupku mu przeszło. Jutro zrobię mu syropek na cebulce. Tylko wieczorem zauważyłam coś dziwnego u niego w pachwinie i jestem pewna, że wcześniej tego nie było. W prawej pachwinie ma jakby dwie dodatkowe fałdki. Jakby tam jakieś zgrubienie było. Nie wiem czy tam są jakieś węzły chłonne, które mogły spuchnąć czy to jakaś przepuklina :/
Odmeldowuję się na dziś :)
Strasznie dziękujemy z Kubusiem za piękne życzonka! :D
Nie odzywałam się, bo nie miałam ani chwili na kompa. Z Kubą było lepiej więc staraliśmy się nadrobić zaległości. Sprzątaliśmy cały dom, a mąż pomalował salon. Tydzień przed urodzinkami byłam załamana, że jeszcze tylu rzeczy nie zrobiłam, ale jakimś cudem się udało. No i Kubuś miał piękny tort, który dla niego zrobiłam :) Bezmleczny i bezglutenowy żeby mógł go jeść :) Tak mu smakował, że zjadł cały kawałek i ledwo nadążałam z karmieniem :D Wkleję później fotkę, bo torcik wyszedł bardzo fajny i to piętrowy :)
Rodzina ze strony męża się nie zjawiła, więc uroczystość była na luzie, bo musieliśmy obsłużyć tylko 10 osób, a nie 20.
Widziałam, że poruszyłyście temat niekapków - Kuba woli pić z normalnego kubeczka.
A jeśli chodzi o zdrówko to wyrzyna się nam siódmy ząbek, ale bez specjalnych przeżyć. Dopadło nas jakieś dziwne przeziębienie, które polega na gęstym katarze i rano Kubusia ciągnęło na wymioty, ale po chrupku mu przeszło. Jutro zrobię mu syropek na cebulce. Tylko wieczorem zauważyłam coś dziwnego u niego w pachwinie i jestem pewna, że wcześniej tego nie było. W prawej pachwinie ma jakby dwie dodatkowe fałdki. Jakby tam jakieś zgrubienie było. Nie wiem czy tam są jakieś węzły chłonne, które mogły spuchnąć czy to jakaś przepuklina :/
Odmeldowuję się na dziś :)
A CO DO NIEKAPKOW, to my mamy 2 jeden po starszym jeszcze sie ostal - to campol banieczka z miekkim silikonowym ustnikiem - gosia sobie z nim radzi i bardzo lubi ale to kubek brata i nie wolno dotykac :) pozatym wpycha palec do srodka wiec jej takiego nie kupowalam bo zaraz by zniszczyla ten ustnik jak braciszek :)
kupilam jej lovi taki z zoltym miekkim "gumowym" ustnikiem, niby wszystko fajnie bo zawor latwy w czyszczeniu ale ma jeden mankament, mala nauczyla sie tak trzasc ze zawor spada i "podlewa" dywan(a ile frajdy jejto sprawia), po mocniejszym upadku tez wyskakuje :(
teraz na urodziny dostanie od chrzestnej kubek 360 nie sa moze idealne, ale widze ze umie juz z niego troche wypic(kuzynka ma), musze miec cala zastawe niekapiaca(starszy teraz bidon glownie uzywa) bo mala chodzi i wszystko sciaga, a gabrys nie zawsze wysoko kladzie swoje picie.wiec to tak dla dwojki bedzie.zanim sie Gosia pozadnie nauczy zniego pic.
szukam teraz sortera domek chicco bardzo mi sie spodobał, dlugo moze posłużyć o taki http://www.google.pl/imgres?imgurl=http://ifotos.pl/img/Zdjecie17_qpsxpx.jpg&imgrefurl=http://zarchiwum.pl/sorter_domek_chicco_jak_nowy-i1373232263.html&usg=__7w5WRhapgmMSdRGZLti_rBgk59k=&h=480&w=640&sz=130&hl=pl&start=0&zoom=1&tbnid=O8HSCn-CaIX_zM:&tbnh=134&tbnw=159&ei=XkOlTZXxL4ShOrfs3PoJ&prev=/images?q=sorter+domek+chicco&um=1&hl=pl&client=firefox-a&sa=N&rls=org.mozilla:pl:official&biw=1024&bih=554&tbm=isch0,53&um=1&itbs=1&iact=rc&dur=384&oei=PEOlTd-eNYKt8AOlvZWkAg&page=1&ndsp=15&ved=1t:429,r:6,s:0&tx=49&ty=102&biw=1024&bih=554
kupilam jej lovi taki z zoltym miekkim "gumowym" ustnikiem, niby wszystko fajnie bo zawor latwy w czyszczeniu ale ma jeden mankament, mala nauczyla sie tak trzasc ze zawor spada i "podlewa" dywan(a ile frajdy jejto sprawia), po mocniejszym upadku tez wyskakuje :(
teraz na urodziny dostanie od chrzestnej kubek 360 nie sa moze idealne, ale widze ze umie juz z niego troche wypic(kuzynka ma), musze miec cala zastawe niekapiaca(starszy teraz bidon glownie uzywa) bo mala chodzi i wszystko sciaga, a gabrys nie zawsze wysoko kladzie swoje picie.wiec to tak dla dwojki bedzie.zanim sie Gosia pozadnie nauczy zniego pic.
szukam teraz sortera domek chicco bardzo mi sie spodobał, dlugo moze posłużyć o taki http://www.google.pl/imgres?imgurl=http://ifotos.pl/img/Zdjecie17_qpsxpx.jpg&imgrefurl=http://zarchiwum.pl/sorter_domek_chicco_jak_nowy-i1373232263.html&usg=__7w5WRhapgmMSdRGZLti_rBgk59k=&h=480&w=640&sz=130&hl=pl&start=0&zoom=1&tbnid=O8HSCn-CaIX_zM:&tbnh=134&tbnw=159&ei=XkOlTZXxL4ShOrfs3PoJ&prev=/images?q=sorter+domek+chicco&um=1&hl=pl&client=firefox-a&sa=N&rls=org.mozilla:pl:official&biw=1024&bih=554&tbm=isch0,53&um=1&itbs=1&iact=rc&dur=384&oei=PEOlTd-eNYKt8AOlvZWkAg&page=1&ndsp=15&ved=1t:429,r:6,s:0&tx=49&ty=102&biw=1024&bih=554
ja teraz też będę tu częściej zaglądała,bo ostatecznie pójście do pracy przełożyłam na jesień.Wojtek ma nadal kiepskie wyniki krwi (płytki krwi wróciły mu do normy,za to bardzo spadły neutrocyty,które są odpowiedzialne za odporność),więc nie chciałam,żeby Przemek chodził do przedszkola i znosił nam choróbska do domu,musimy unikać infekcji. jak do września mały jakoś się wyrówna z wynikami,to zrobimy drugie podejście z przedszkolem i moją pracą (o ile jeszcze będzie dla mnie tam miejsce:-)
a napiszcie w jakich bucikach chodzą wasze maluchy,czy w domu też czy tylko na dworze? mój jeszcze sam nie chodzi (na dworze nie wyciągam go z wózka,więc nawet nie ma "prawdziwych"butów,tylko takie niemowlęce), w domu albo w skarpetach albo w tych niemowlęcych takich nieusztywnianych;no ale zaraz zrobi się ciepło,więc coś mu muszę kupić.Kurcze starszemu na początku kupowałam ecco i były super (leciutkie i fajne miękkie,dobrze mu się je nosiło),ale teraz chyba już mnie nie będzie stać,więc muszę znaleźć jakieś tańsze,polecicie coś? zastanawiam się,czy mu nie kupić na początek takich materiałowych a nie skórzanych (w końcu po kałużach latać póki co nie będzie :) napiszcie co się u was sprawdziło (albo nie sprawdziło)
a napiszcie w jakich bucikach chodzą wasze maluchy,czy w domu też czy tylko na dworze? mój jeszcze sam nie chodzi (na dworze nie wyciągam go z wózka,więc nawet nie ma "prawdziwych"butów,tylko takie niemowlęce), w domu albo w skarpetach albo w tych niemowlęcych takich nieusztywnianych;no ale zaraz zrobi się ciepło,więc coś mu muszę kupić.Kurcze starszemu na początku kupowałam ecco i były super (leciutkie i fajne miękkie,dobrze mu się je nosiło),ale teraz chyba już mnie nie będzie stać,więc muszę znaleźć jakieś tańsze,polecicie coś? zastanawiam się,czy mu nie kupić na początek takich materiałowych a nie skórzanych (w końcu po kałużach latać póki co nie będzie :) napiszcie co się u was sprawdziło (albo nie sprawdziło)
petra zdrówka dla Wojtusia!!!
Maja po domu chodzi w skarpetkach, a na dwórk kupiłam jej takie półbutki zwykłe w CCC za 25zł, bo też jeszcze nie chodzi więc szkoda mi było kasy na droższe buty. Z wózka wyjęłam ją tylko 2 razy żeby sobie pochodziła za ręce jak siedzieliśmy cały dzień z nią na dworze jak było ładnie. Jak zacznie chodzić zastanawiałam się nad kupnem bucików Befado http://sklep.befado.pl/index.php?c=produkty&id_pgr=1978&id_fi=1 mają dobre opinie i nie są drogie lub nad paputkami - ale te na mokrą pogodę się raczej nie nadają http://www.paputki.com.pl/ - moim zdaniem bardzo fajne i miękkie
Maja po domu chodzi w skarpetkach, a na dwórk kupiłam jej takie półbutki zwykłe w CCC za 25zł, bo też jeszcze nie chodzi więc szkoda mi było kasy na droższe buty. Z wózka wyjęłam ją tylko 2 razy żeby sobie pochodziła za ręce jak siedzieliśmy cały dzień z nią na dworze jak było ładnie. Jak zacznie chodzić zastanawiałam się nad kupnem bucików Befado http://sklep.befado.pl/index.php?c=produkty&id_pgr=1978&id_fi=1 mają dobre opinie i nie są drogie lub nad paputkami - ale te na mokrą pogodę się raczej nie nadają http://www.paputki.com.pl/ - moim zdaniem bardzo fajne i miękkie
3go dnia wysypka na torsie juz w zasadzie prawie zniknęła, a sporo jej było na kończynach... 4go dnia od pojawienia sie wysypki już prawie nic nie było widać... Ale wyglądało to okropnie jak widzicie... Na początku pojedyncze kropki których stale przybywało i się powiększały tak aż zlały się w plamy, żeby potem rozjaśnieć i zniknać
Karolinka widziałam że wystawiłaś leżaczek... Zastanów się...
Moja koleżanka też sprzedała, jak mała zaczęła wstawać, bo niby juz nei chciała w nim siedzieć ani leżeć... A ostatnio była u mnie, ma teraz rok i 2 mce i leżaczek okazał najlepszą zabawką, bo sama mogła do niego siadać i schodzić... bawiła się rewelacyjnie az w końcu im go pożyczyłam na jakiś czas, bo teraz Emila ma okres wstawania i leżaczek jest mniej atrakcyjny...
Moja koleżanka też sprzedała, jak mała zaczęła wstawać, bo niby juz nei chciała w nim siedzieć ani leżeć... A ostatnio była u mnie, ma teraz rok i 2 mce i leżaczek okazał najlepszą zabawką, bo sama mogła do niego siadać i schodzić... bawiła się rewelacyjnie az w końcu im go pożyczyłam na jakiś czas, bo teraz Emila ma okres wstawania i leżaczek jest mniej atrakcyjny...
no no neissi czekamy na rocznego Kubusia z tortem :-) i pozostałe jednolatki :-) Z tym zgrubieniem w pachwinie to najlepiej się przejść do lekarza, u mnie żaden nie miał nic takiego, więc nie podpowiem.
o bucikach materiałowych to właśnie myślałam o Befado,ale nie przyglądałam im się dokładnie (kupowałam ostatnio dla Przemka ich buty,ale takie trzewiki skórzane,no to wykonanie rewelacja,w środku ani jednego szwa,wkładka super wyprofilowana,no ale cenka też niezła-100zł; a nie miałam wtedy czasu się przyjrzeć tym bucikom dla maluszków,mam nadzieję,że też są wygodne)
dużo zdrówka dla Filipka i Gosi; u nas właśnie idzie czwarta jedynka,nocki koszmarne.no i w końcu zaczął stawiać pierwsze kroki trzymając się łóżka albo stołu,bo do tej pory tylko wstawał, a jak chciał się przemieścić to musiał usiąść,przeraczkować np.pół metra i znowu wstać. Tak obserwuję,że Tusiek każdą nową umiejętność musi dokładnie przećwiczyć,przemyśleć i dopiero jak mu się znudzi, to przechodzi do kolejnego etapu.
o bucikach materiałowych to właśnie myślałam o Befado,ale nie przyglądałam im się dokładnie (kupowałam ostatnio dla Przemka ich buty,ale takie trzewiki skórzane,no to wykonanie rewelacja,w środku ani jednego szwa,wkładka super wyprofilowana,no ale cenka też niezła-100zł; a nie miałam wtedy czasu się przyjrzeć tym bucikom dla maluszków,mam nadzieję,że też są wygodne)
dużo zdrówka dla Filipka i Gosi; u nas właśnie idzie czwarta jedynka,nocki koszmarne.no i w końcu zaczął stawiać pierwsze kroki trzymając się łóżka albo stołu,bo do tej pory tylko wstawał, a jak chciał się przemieścić to musiał usiąść,przeraczkować np.pół metra i znowu wstać. Tak obserwuję,że Tusiek każdą nową umiejętność musi dokładnie przećwiczyć,przemyśleć i dopiero jak mu się znudzi, to przechodzi do kolejnego etapu.
Dziewczyny,
ale mnie zmobilizowałyście.
Od naszego roczku minął juz praktycznie m-c, a ja zdjecia nie zgrane mialam, wiec sie wziełam, a zaraz podaje link do obejrzenia.
U nas w miare ok, caly czas borykami sie z brakiem kupy, bardzo malym apetytem, alergia na kazdy nowy pokarm, ale pwiem wam ze to juz dla ns codziennosc wiec nawet nie traktuje tego jako czegos nadzwyczajnego.
W sobote jedziemy do moich rodzicow juz na swieta, na cale 10 dni, strasznie sie boje bo jedziemy pociagiem i nie wie jak to zniesiemy, 4h w pociagu, mam nadzieje ze mlooda usnie, strasznie sie bilam z myslami czy jechac ale od maja wracam do pracy, na zime pociagiem sie nie wybiore i padlo ze albo teraz albo za rok, wiec jede. mam nadzieje ze bedzie fajnie, pogode w koncu zapowiadaja wiec mam nadzieje ze naladuje akumulatory do pracy za biurkiem.
ściskamy wszystkie maluchy i choraczkom zyczymy powrotu do zdrowia,
https://picasaweb.google.com/112637616728151074015/MamJuzRoczek?authkey=Gv1sRgCNfc0q7i4Z-IsQE#
ale mnie zmobilizowałyście.
Od naszego roczku minął juz praktycznie m-c, a ja zdjecia nie zgrane mialam, wiec sie wziełam, a zaraz podaje link do obejrzenia.
U nas w miare ok, caly czas borykami sie z brakiem kupy, bardzo malym apetytem, alergia na kazdy nowy pokarm, ale pwiem wam ze to juz dla ns codziennosc wiec nawet nie traktuje tego jako czegos nadzwyczajnego.
W sobote jedziemy do moich rodzicow juz na swieta, na cale 10 dni, strasznie sie boje bo jedziemy pociagiem i nie wie jak to zniesiemy, 4h w pociagu, mam nadzieje ze mlooda usnie, strasznie sie bilam z myslami czy jechac ale od maja wracam do pracy, na zime pociagiem sie nie wybiore i padlo ze albo teraz albo za rok, wiec jede. mam nadzieje ze bedzie fajnie, pogode w koncu zapowiadaja wiec mam nadzieje ze naladuje akumulatory do pracy za biurkiem.
ściskamy wszystkie maluchy i choraczkom zyczymy powrotu do zdrowia,
https://picasaweb.google.com/112637616728151074015/MamJuzRoczek?authkey=Gv1sRgCNfc0q7i4Z-IsQE#
Fotka będzie jutro, bo dziś zrobiłam dzień kuchenny i pichciłam na zapas :)
Kilka dni temu mierzyłam na Kubie butki Befado, bo trafiłam na nie w sklepie i wpadły mi w oko. Niestety jeden rozmiar był za duży, a rozmiar mniejsze były już za małe :/ Jednak cenę miały bardzo przystępną, dobrze się je wkładało i Kuba nie protestował jak opętany, co robi jak tylko zobaczy buta na nodze, więc zamierzam spróbować ponownie przy kolejnej wizycie w tym sklepie. Siostra kupiła mi dla Kuby w Anglii buty Clarksa za całe 60zł, ale był w złym humorze jak chciałam mu je zmierzyć i nic z tego nie wyszło oprócz histerii. Jutro spróbujemy ponownie :) Jakby któraś z Was była zainteresowana to mam na sprzedaż butki kupione w Bartku. Takie do chodzenia po domku. Niestety Kuba ani razu ich nie założył, bo nie było okazji i szybko urosła mu noga. Nosi już prawie 20. Te butki to Daniel skórzane rozmiar 18 kolor oliwkowy.
A propos wysypki, Kubie wyszła na brzuszku taka drobniuteńka kaszka. Nie jest czerwona ani nic z tych rzeczy. Po prostu taka rozsiana kaszka. Może to reakcja na jakieś pryskane banany czy coś. Jak myślicie?
Kilka dni temu mierzyłam na Kubie butki Befado, bo trafiłam na nie w sklepie i wpadły mi w oko. Niestety jeden rozmiar był za duży, a rozmiar mniejsze były już za małe :/ Jednak cenę miały bardzo przystępną, dobrze się je wkładało i Kuba nie protestował jak opętany, co robi jak tylko zobaczy buta na nodze, więc zamierzam spróbować ponownie przy kolejnej wizycie w tym sklepie. Siostra kupiła mi dla Kuby w Anglii buty Clarksa za całe 60zł, ale był w złym humorze jak chciałam mu je zmierzyć i nic z tego nie wyszło oprócz histerii. Jutro spróbujemy ponownie :) Jakby któraś z Was była zainteresowana to mam na sprzedaż butki kupione w Bartku. Takie do chodzenia po domku. Niestety Kuba ani razu ich nie założył, bo nie było okazji i szybko urosła mu noga. Nosi już prawie 20. Te butki to Daniel skórzane rozmiar 18 kolor oliwkowy.
A propos wysypki, Kubie wyszła na brzuszku taka drobniuteńka kaszka. Nie jest czerwona ani nic z tych rzeczy. Po prostu taka rozsiana kaszka. Może to reakcja na jakieś pryskane banany czy coś. Jak myślicie?
A oto nasz roczkowy Kubuś :)
http://picasaweb.google.com/lh/photo/GnPJ119WTNJf9Mhz-0XRNdHXu6lwi1W701yhhl_rqEQ?feat=directlink
I jego tort. Napoczęty, bo jubilat chciał go zjeść natychmiast :)
http://picasaweb.google.com/lh/photo/GzwMklOKYz12p-jzOJfmXtHXu6lwi1W701yhhl_rqEQ?feat=directlink
Proszku ani niczego innego nie zmienialiśmy, więc podejrzewam jakieś pryskane owoce.
Zapomniałam Wam powiedzieć, że Kuba już od dawna ma swojego pierwszego świerszczyka, którego czyta na nocniku ;) Ma opakowanie po rajstopkach Wola, na którym jest taka śliczna dziewczynka i lubi do niej nawijać i dawać buziaczki :D
A wczoraj przyszedł do łazienki, wsadził do pralki bodziaka i wywijał nim w bębnie tak, jak robi to pralka. Potem pokazywał, że światełko się nie świeci, a przecież powinno i tak uparcie mieszał przy programatorze, że go odkliknął i przestawił. Jak widać, strach przed pralką minął bezpowrotnie i teraz to ona powinna się bać ;)
http://picasaweb.google.com/lh/photo/GnPJ119WTNJf9Mhz-0XRNdHXu6lwi1W701yhhl_rqEQ?feat=directlink
I jego tort. Napoczęty, bo jubilat chciał go zjeść natychmiast :)
http://picasaweb.google.com/lh/photo/GzwMklOKYz12p-jzOJfmXtHXu6lwi1W701yhhl_rqEQ?feat=directlink
Proszku ani niczego innego nie zmienialiśmy, więc podejrzewam jakieś pryskane owoce.
Zapomniałam Wam powiedzieć, że Kuba już od dawna ma swojego pierwszego świerszczyka, którego czyta na nocniku ;) Ma opakowanie po rajstopkach Wola, na którym jest taka śliczna dziewczynka i lubi do niej nawijać i dawać buziaczki :D
A wczoraj przyszedł do łazienki, wsadził do pralki bodziaka i wywijał nim w bębnie tak, jak robi to pralka. Potem pokazywał, że światełko się nie świeci, a przecież powinno i tak uparcie mieszał przy programatorze, że go odkliknął i przestawił. Jak widać, strach przed pralką minął bezpowrotnie i teraz to ona powinna się bać ;)
Biedna Majeczka :(
Kuba miał tort na biszkopcie na skrobii kukurydzianej. Do tego zrobiłam masę bananowo-truskawkową. Z bananów zrobiłam mus poprzez duszenie aż zmiękną, a truskawki podgotowałam z odrobinką wody i zmiksowałam. Masa miała być sztywna, więc na 1 część truskawek powinny być 2 części bananów, ale mikser mi przy tym wysiadał, więc było na tyle, na ile się dało. Do podlania biszkoptu użyłam herbaty miętowej, a masę do przełożenia usztywniłam dodając połowę żelatyny (na 1 litr rozrobiona w 150ml wody) żeby nie było za sztywne. Bananów poszło chyba 12 i dwa opakowania truskawek mrożonych Hortex. Żeby uzyskać fioletowy kolor zewnętrznej masy zrobiłam ją z bananów z odrobinką truskawek i kilkoma łyżeczkami własnej roboty konfitury jagodowej (z własnych zbiorów :) ). Na wierzch obu pięter wylałam galaretkę truskawkową, do której wsypałam cukrowe konfetti dr Oetkera. Napis zrobiłam cukrowym pisakiem dr Oetker. Mógłby być żółty to byłoby go lepiej widać :) Świeczkę kupiłam gotową. Koszt około 8zł :)
Kuba miał tort na biszkopcie na skrobii kukurydzianej. Do tego zrobiłam masę bananowo-truskawkową. Z bananów zrobiłam mus poprzez duszenie aż zmiękną, a truskawki podgotowałam z odrobinką wody i zmiksowałam. Masa miała być sztywna, więc na 1 część truskawek powinny być 2 części bananów, ale mikser mi przy tym wysiadał, więc było na tyle, na ile się dało. Do podlania biszkoptu użyłam herbaty miętowej, a masę do przełożenia usztywniłam dodając połowę żelatyny (na 1 litr rozrobiona w 150ml wody) żeby nie było za sztywne. Bananów poszło chyba 12 i dwa opakowania truskawek mrożonych Hortex. Żeby uzyskać fioletowy kolor zewnętrznej masy zrobiłam ją z bananów z odrobinką truskawek i kilkoma łyżeczkami własnej roboty konfitury jagodowej (z własnych zbiorów :) ). Na wierzch obu pięter wylałam galaretkę truskawkową, do której wsypałam cukrowe konfetti dr Oetkera. Napis zrobiłam cukrowym pisakiem dr Oetker. Mógłby być żółty to byłoby go lepiej widać :) Świeczkę kupiłam gotową. Koszt około 8zł :)
hejka:)
Buziaki dla roczniaków:)
Za miesiąc u nas studnie rok... boże kiedy to zleciało...
Oskar nie podchodzi do pralki bo zawsze zamykam drzwi od łazienki. Mamy dużo płynów na podłodze i wolę by go nic nie kusiło:) I bez tego rozrabia na całego. Czasami mam ochotę wsadzić go do pierwszego lepszego pociągu i krzyknąć "adios" ale po chwili wszystko mija. Jak się przytuli do nogi i powie tym słodkim głosikiem "mama" to wymiękam :)
U nas też trochę chorobowo, od poniedziałku Oski na antybiotyku bo miał zapalenie gardła i krtani, a od wczoraj jest gorączka:(
Zdrówka dla wszystkich chorujących :*
Buziaki dla roczniaków:)
Za miesiąc u nas studnie rok... boże kiedy to zleciało...
Oskar nie podchodzi do pralki bo zawsze zamykam drzwi od łazienki. Mamy dużo płynów na podłodze i wolę by go nic nie kusiło:) I bez tego rozrabia na całego. Czasami mam ochotę wsadzić go do pierwszego lepszego pociągu i krzyknąć "adios" ale po chwili wszystko mija. Jak się przytuli do nogi i powie tym słodkim głosikiem "mama" to wymiękam :)
U nas też trochę chorobowo, od poniedziałku Oski na antybiotyku bo miał zapalenie gardła i krtani, a od wczoraj jest gorączka:(
Zdrówka dla wszystkich chorujących :*
Widzę, że wszyscy korzystają z pięknej pogody :D
Po kolejnym łzawym powrocie ze spacerku z dziadkiem - Kuba nudzi się w spacerówce, a dziadek nie chce przyjąć tego do wiadomości - postanowiłam, że potrzebujemy zabawki, która umożliwi spacerowanie z dziadkiem na trzeźwo. Do tej pory mogłam wysyłać ich razem tylko w porze drzemki.
Pojechaliśmy dziś do sklepu i Kubuś wybrał sobie rowerek- nosorożca :) W sklepie siedział w nim jak zaczarowany i nawet pojeździliśmy nim na próbę. Jutro będzie wielkie wyjście :D
Ma takiego, tylko nosorożca.
http://swiatpociech.pl/produkt-rowerek-hr240c-z-blokada-pedalow-euro-baby,1009
Ja jestem zachwycona, bo rączka jest regulowana i mogę kierować bez pochylania się do kierownicy. Świetna sprawa, tym bardziej, że Kuba ma już taki pojazd-autko po domu i uwielbia jak go w nim wożę, tylko dziś postanowił, że mam kierować nie dotykając kierownicy. Jak tylko zbliżałam się do niej, dostawałam po łapach. I jak tu kierować w takich warunkach? :)
Zdam relacje jak się to cudo sprawuje.
Chciałam też się pochwalić, że udało się nam wreszcie dopasować butki i zakupiliśmy Befado r.20. Kuba musiał chyba na to czekać, bo dziś po raz pierwszy po kąpieli przeszedł (a raczej śmignął) od wanny do parapetu. I to dwa razy! :D Jak zauważył czego dokonał, chciał to powtórzyć, ale świadomie to już mu to tak dobrze nie wychodziło. Oczywiście się wzruszyłam, a zaraz potem dotarło do mnie co to będzie jak to małe szaleństwo będzie biegać :D
Acha i z zakupów mamy jeszcze dwa.
Kupiłam Lovi 360st. i ujarałam się jak głupia, że ktoś wpadł na takie genialne rozwiązanie. No i to na tyle, bo Kuba woli normalny kubek :/
Mam też najnowszy smoczek MAM dla dzieci z ząbkami i jesteśmy zachwyceni oboje. Jest cieniutki i łatwiej będzie nam odzwyczaić się od smoka, bo nie utyka w buzi na całą noc. Smoka używamy tylko do spania, ale wiadomo, że chciałabym jak najszybciej z tego zrezygnować i możliwie bezboleśnie. Gorąco polecam, bo u nas się sprawdza :)
Jak będę miała więcej czasu to napiszę Wam jakie posiadamy hity i kity zabawkowe żebyście wiedziały co warto, a czego nie kupować. Proponuję też żebyście Wy też pisały co Wasze Maluchy dostały na urodzinki i co się sprawdziło, a co nie.
Kolorowych snów dla Dzieciaczków i Mam :)
Po kolejnym łzawym powrocie ze spacerku z dziadkiem - Kuba nudzi się w spacerówce, a dziadek nie chce przyjąć tego do wiadomości - postanowiłam, że potrzebujemy zabawki, która umożliwi spacerowanie z dziadkiem na trzeźwo. Do tej pory mogłam wysyłać ich razem tylko w porze drzemki.
Pojechaliśmy dziś do sklepu i Kubuś wybrał sobie rowerek- nosorożca :) W sklepie siedział w nim jak zaczarowany i nawet pojeździliśmy nim na próbę. Jutro będzie wielkie wyjście :D
Ma takiego, tylko nosorożca.
http://swiatpociech.pl/produkt-rowerek-hr240c-z-blokada-pedalow-euro-baby,1009
Ja jestem zachwycona, bo rączka jest regulowana i mogę kierować bez pochylania się do kierownicy. Świetna sprawa, tym bardziej, że Kuba ma już taki pojazd-autko po domu i uwielbia jak go w nim wożę, tylko dziś postanowił, że mam kierować nie dotykając kierownicy. Jak tylko zbliżałam się do niej, dostawałam po łapach. I jak tu kierować w takich warunkach? :)
Zdam relacje jak się to cudo sprawuje.
Chciałam też się pochwalić, że udało się nam wreszcie dopasować butki i zakupiliśmy Befado r.20. Kuba musiał chyba na to czekać, bo dziś po raz pierwszy po kąpieli przeszedł (a raczej śmignął) od wanny do parapetu. I to dwa razy! :D Jak zauważył czego dokonał, chciał to powtórzyć, ale świadomie to już mu to tak dobrze nie wychodziło. Oczywiście się wzruszyłam, a zaraz potem dotarło do mnie co to będzie jak to małe szaleństwo będzie biegać :D
Acha i z zakupów mamy jeszcze dwa.
Kupiłam Lovi 360st. i ujarałam się jak głupia, że ktoś wpadł na takie genialne rozwiązanie. No i to na tyle, bo Kuba woli normalny kubek :/
Mam też najnowszy smoczek MAM dla dzieci z ząbkami i jesteśmy zachwyceni oboje. Jest cieniutki i łatwiej będzie nam odzwyczaić się od smoka, bo nie utyka w buzi na całą noc. Smoka używamy tylko do spania, ale wiadomo, że chciałabym jak najszybciej z tego zrezygnować i możliwie bezboleśnie. Gorąco polecam, bo u nas się sprawdza :)
Jak będę miała więcej czasu to napiszę Wam jakie posiadamy hity i kity zabawkowe żebyście wiedziały co warto, a czego nie kupować. Proponuję też żebyście Wy też pisały co Wasze Maluchy dostały na urodzinki i co się sprawdziło, a co nie.
Kolorowych snów dla Dzieciaczków i Mam :)
Fajnie, że zakupy udane :)
Ja też chcę spróbować tek kubek 360 bo mała nie chce nic pić... tylko jak juz to ze słomki albo prosto z kupka i za każdym razem całą mokra... tyle co ona pije dziennie to z pewnością nie więcej niż 100 ml i to połowa na ubraniu...
A co do butów, to tez robiliśmy polowanie w ten weekend ... Ale ponieważ mała jeszcze nie chodzi - w sensie tyle co kilka kroczków za rękę, to chciałam tylko jakieś najzwyklejsze buciki do wózka, a porządne byty kupię jej gdzieś za miesiąc. No i mierzyliśmy chyba ze 20 par i wszystkie za niskie w podbiciu... szok...
Napiszcie dziewczyny gdzie w gd najszybciej kupie buty do chodzenia: gdzie najwiekszy wybór i przystepne ceny
Ja też chcę spróbować tek kubek 360 bo mała nie chce nic pić... tylko jak juz to ze słomki albo prosto z kupka i za każdym razem całą mokra... tyle co ona pije dziennie to z pewnością nie więcej niż 100 ml i to połowa na ubraniu...
A co do butów, to tez robiliśmy polowanie w ten weekend ... Ale ponieważ mała jeszcze nie chodzi - w sensie tyle co kilka kroczków za rękę, to chciałam tylko jakieś najzwyklejsze buciki do wózka, a porządne byty kupię jej gdzieś za miesiąc. No i mierzyliśmy chyba ze 20 par i wszystkie za niskie w podbiciu... szok...
Napiszcie dziewczyny gdzie w gd najszybciej kupie buty do chodzenia: gdzie najwiekszy wybór i przystepne ceny
u nas Wojtek też dorobił się pierwszych butów, wzięłam mu póki co Befado (r.19), nie ściąga ich,nic go nie obcierają,więc polecam mamy chyba coś w tym stylu,tylko inne kolory http://sklep.befado.pl/index.php?c=produkt&id_pro=4151
Tusiek dziś po raz pierwszy latał po placu zabaw,oczywiście na czworakach,podobało mu się bardzo, tylko zjada piasek,i wielce oburzony,że mu nie pozwalam.kurcze starszy tak nie miał, a młody istny "odkurzacz"- parę dni temu dorwał się do worka z psią suchą karmą :-) a jaka rozpacz jak mu tę psia kulke z buzi zabralam eh wariat
Tusiek dziś po raz pierwszy latał po placu zabaw,oczywiście na czworakach,podobało mu się bardzo, tylko zjada piasek,i wielce oburzony,że mu nie pozwalam.kurcze starszy tak nie miał, a młody istny "odkurzacz"- parę dni temu dorwał się do worka z psią suchą karmą :-) a jaka rozpacz jak mu tę psia kulke z buzi zabralam eh wariat
już znalazłam
http://www.befado.pl/gdzie-kupic
http://www.befado.pl/gdzie-kupic
gdzie można kupić fajny torcik urodzinowy? Byłam dziś w sowie 55zł za kg więc cena może być ale mają mały wybór... na maj przynajmiej, sprzedawca mi powiedział że w maju to komunie są i urodzinowe torty tylko wybrane można i z tego co on mi pokazywał żaden mi się nie podobał.
W dekerze natomist 70zł/kg troszkę dużo.. ale super wybór i torty naprawdę extra.
http://www.tdeker.pl/data/Katalog tortow dzieciecych.pdf
Zastanawiam się jednak żeby zobaczyć w jakiś małych cukierniach może byłoby taniej a tort równie smaczny i fajnie zrobiony.. ktoś może wie gdzie robią fane torty dla dzieci?
W dekerze natomist 70zł/kg troszkę dużo.. ale super wybór i torty naprawdę extra.
http://www.tdeker.pl/data/Katalog tortow dzieciecych.pdf
Zastanawiam się jednak żeby zobaczyć w jakiś małych cukierniach może byłoby taniej a tort równie smaczny i fajnie zrobiony.. ktoś może wie gdzie robią fane torty dla dzieci?
my buciki kupowaliśmy na chełmie na cieszyńskiego (spory wybór i bardzo miła obsługa), tort zamówiłam też na chełmie w cukierni czernis,po świętach napiszę,czy smaczny był,bo nigdy tam nie kupowałam,ale słyszałam,że mają dobre (tylko ja nie brałam takiego typowo dziecinnego-chociaż mają bardzo ładne wzory- tylko taki normalny z napisem i dekoracją dziecięcą) a sowa to widzę,że normalnie szaleje, żeby nie można było na maj tortu zamówić,bo komunie mają! żałosne,ja też chciałam u nich zamówić,ale tydzień przed,to im już oczywiście za późno i mogłam zamówić tylko taki standardowy bez dekoracji.
Petra a gdzie na cieszyńskiego ten sklep z bucikami? Byłam dziś na centrum handlowym na ciesz i tam jest jeden sklep dziecięcy ale bucików nie mają...
A czernis to jest ta cukiernia koło biedronki na chełmie? Też tam dziś byłam:) ale ten tort co mi się podobał (biedronka) był za 65zł/kg i mniejszego jak 2,5kg nie robią więc strasznie drogo by wyszło:(
A czernis to jest ta cukiernia koło biedronki na chełmie? Też tam dziś byłam:) ale ten tort co mi się podobał (biedronka) był za 65zł/kg i mniejszego jak 2,5kg nie robią więc strasznie drogo by wyszło:(
madzia właśnie tam w tym starym centrum,to jest sklep obuwniczy a nie dziecięcy, na samej górze (tak jakby na szczycie budynku od strony kościoła),jest duży baner Befado
a co do tortów,to ja też potrzebowałam taki ok.1,5kg,dlatego nie brałam tego dużego dziecinnego,tylko zwykły o smaku straciatella (1,4-1,8kg) zrobią z napisem i tylko figurkę lewka zamówiłam dodatkowo (cukiernia to o której mówisz:-) całość ma wyjść ok.75zł. Zrobię fotkę jak im wyszło ( ja się późno obudziłam z tym tortem,więc już nie miałam czasu na szukanie czegoś lepszego; ale tu na forum właśnie dziewczyna o nicku fajnetorty się czasem reklamuje, nie wiem,jak cenowo wychodzi,ale fotki były bajeczne :-)
a co do tortów,to ja też potrzebowałam taki ok.1,5kg,dlatego nie brałam tego dużego dziecinnego,tylko zwykły o smaku straciatella (1,4-1,8kg) zrobią z napisem i tylko figurkę lewka zamówiłam dodatkowo (cukiernia to o której mówisz:-) całość ma wyjść ok.75zł. Zrobię fotkę jak im wyszło ( ja się późno obudziłam z tym tortem,więc już nie miałam czasu na szukanie czegoś lepszego; ale tu na forum właśnie dziewczyna o nicku fajnetorty się czasem reklamuje, nie wiem,jak cenowo wychodzi,ale fotki były bajeczne :-)
Aaaa to już wiem gdzie ten sklep:)
a ja chyba wybiorę taki torcik:
http://www.tdeker.pl/products/index/showprod/id/121
a ja chyba wybiorę taki torcik:
http://www.tdeker.pl/products/index/showprod/id/121
Witam dziewczyny :)
W sprawie tortów proszę o kontakt mailowy fajnetorty@wp.pl
Widzę, że przeglądacie galerię :) - pokażę mój najnowszy torcik przygotowany na pożegnanie niani - coś mi się wydaje, że to była jedna z tych kochanych niań, z którą ciężko się rozstać.
W sprawie tortów proszę o kontakt mailowy fajnetorty@wp.pl
Widzę, że przeglądacie galerię :) - pokażę mój najnowszy torcik przygotowany na pożegnanie niani - coś mi się wydaje, że to była jedna z tych kochanych niań, z którą ciężko się rozstać.
zapraszam do mojej galerii z tortami:
Dla małej na roczek, to może bym i zrobiła sama... ale będzie pewnie ok 20 osób i będę musiała też inne rzeczy porobić i boję się że się nie wyrobię... Zobaczę jeszcze... Widziałam gdzieś takie dość inspirujące zdjęcie pewnego torcika owocowego, bardzo łatwego w wykonaniu i bardzo efektownego uważam do samodzielnego wykonania
http://mycuisine.blox.pl/2007/07/Tort-MOTYL.html
Tak naprawdę wydaje mi się, że takie małe dziecko i tak niewiele sobie robi z tortu, raczej goście.. Jeszcze będzie czas na odjechane torty jak już będą chodzić do przedszkola czy szkoły...
Ale na wieczór panieński to chyba jednak zamówię, choćby dlatego, że muszę go przetransportować do Starogardu, a ten z masą cukrową tak jakoś lepiej się chyba będzie trzymał kupy :)
http://mycuisine.blox.pl/2007/07/Tort-MOTYL.html
Tak naprawdę wydaje mi się, że takie małe dziecko i tak niewiele sobie robi z tortu, raczej goście.. Jeszcze będzie czas na odjechane torty jak już będą chodzić do przedszkola czy szkoły...
Ale na wieczór panieński to chyba jednak zamówię, choćby dlatego, że muszę go przetransportować do Starogardu, a ten z masą cukrową tak jakoś lepiej się chyba będzie trzymał kupy :)
Zresztą takich prostych motyli to w googlach całe mnóstwo..
http://www.google.pl/search?um=1&hl=pl&biw=1280&bih=620&site=search&tbm=isch&sa=1&q=tort+motyl&aq=f&aqi=g4&aql=&oq=
http://www.google.pl/search?um=1&hl=pl&biw=1280&bih=620&site=search&tbm=isch&sa=1&q=tort+motyl&aq=f&aqi=g4&aql=&oq=
Ja zamawiam tort w cukierni na Szarej (chyba :P) "Konik" - czy jakoś tak, ale to będzie zwykły tort tyle że z napisem. Ciasta tam mają bardzo dobre więc pewnie i torty są smaczne. Szkoda mi kasy na drogi tort a sama nie umiem robić ładnych.
U nas też będzie ok 20 osób i planujemy (o ile pogoda na to pozwoli) zrobić grilla na podwórku :) Ja będę miała dużo mniej roboty, goście z mojej strony będą się czuć bardziej komfortowo bo inaczej będę musiała zrobić imprezę u teściów, a dzieci będą mogły się bawić na zjeżdżalni czy karuzeli i nie będziemy się wszyscy cisnąć w domu. Mam tylko właśnie nadzieję że pogoda będzie przynajmniej taka jak teraz :)
U nas też będzie ok 20 osób i planujemy (o ile pogoda na to pozwoli) zrobić grilla na podwórku :) Ja będę miała dużo mniej roboty, goście z mojej strony będą się czuć bardziej komfortowo bo inaczej będę musiała zrobić imprezę u teściów, a dzieci będą mogły się bawić na zjeżdżalni czy karuzeli i nie będziemy się wszyscy cisnąć w domu. Mam tylko właśnie nadzieję że pogoda będzie przynajmniej taka jak teraz :)
My też składamy gorące życzenia WSZYSTKIM majowym smykom i tym ciut starszym i tym ciut młodszym
A majowe mamusie serdecznie-poświątecznie pozdrawiamy :)
http://img683.imageshack.us/content_round.php?page=done&l=img683/2301/img2211dx.jpg&via=mupload
A majowe mamusie serdecznie-poświątecznie pozdrawiamy :)
http://img683.imageshack.us/content_round.php?page=done&l=img683/2301/img2211dx.jpg&via=mupload
Sto latek dla Adasia i Wojtusia . :)
Dziewczyny super pogoda na dworze ze az brak czasu na zagladanie tu ...
widze ze i wy korzystacie z pogody ... Jak Wasze maluszki mogode znosza? coraz fajniej cieplej ... Moja mala uwielbia raczkowac po trawie a potem cala zielona :) Czekamy na prezent roczkowy piaskownice bo te z placow zabaw ze ciekawie nie wygladaja tym bardziej ze mala z mila checia by tylko jadla ten piasek .
Swieta i po swietach ... moze jedziecko przebywalo do tej pory z grzecznymi dziecmi tzn nie piskliwymi ... na swieta przyjechal o pol roku starszy kuzynek a Jula wszystko za nim papuguje ... oszalec mozna co gorsza wrzesczy ile wlezie a byla taka pogodna spokojna dziewczynka za duzo sie naogladala kuzynka wrzask, histerie , psocenie i tak mozna wymieniac i wymieniac ... Niewiem czy minie jej to czy jak?
Ja chce swoje dziecko !!!!
Dziewczyny super pogoda na dworze ze az brak czasu na zagladanie tu ...
widze ze i wy korzystacie z pogody ... Jak Wasze maluszki mogode znosza? coraz fajniej cieplej ... Moja mala uwielbia raczkowac po trawie a potem cala zielona :) Czekamy na prezent roczkowy piaskownice bo te z placow zabaw ze ciekawie nie wygladaja tym bardziej ze mala z mila checia by tylko jadla ten piasek .
Swieta i po swietach ... moze jedziecko przebywalo do tej pory z grzecznymi dziecmi tzn nie piskliwymi ... na swieta przyjechal o pol roku starszy kuzynek a Jula wszystko za nim papuguje ... oszalec mozna co gorsza wrzesczy ile wlezie a byla taka pogodna spokojna dziewczynka za duzo sie naogladala kuzynka wrzask, histerie , psocenie i tak mozna wymieniac i wymieniac ... Niewiem czy minie jej to czy jak?
Ja chce swoje dziecko !!!!
Witamy
Wszystkie Mamy zapraszamy wraz ze swoimi pociechami na skorzystanie z sesji w plenerze za 99 zł. W przypadku jeśli zachęcicie Panie do sesji kolejną osobę z dzieckiem każda sesja kosztować będzie 70 zł (dwie sesje razem 140 zł).
Zapraszamy: http://www.2style.pl/index.php
Przykładowe zdjęcia: http://2style.pl/galeria_foto/prywatne/fotografia_ciaza_rodzinne/rodzinne_dzieci/index.html
Istnieje możliwość wykonania zdjęć w studio fotograficznym jednak z racji przepięknej wiosny zdecydowanie zachęcamy do wykonania zdjęć w plenerze.
Szczegółów dotyczących sesji udzielamy e-mailowo: biuro@2style.pl
Wszystkie Mamy zapraszamy wraz ze swoimi pociechami na skorzystanie z sesji w plenerze za 99 zł. W przypadku jeśli zachęcicie Panie do sesji kolejną osobę z dzieckiem każda sesja kosztować będzie 70 zł (dwie sesje razem 140 zł).
Zapraszamy: http://www.2style.pl/index.php
Przykładowe zdjęcia: http://2style.pl/galeria_foto/prywatne/fotografia_ciaza_rodzinne/rodzinne_dzieci/index.html
Istnieje możliwość wykonania zdjęć w studio fotograficznym jednak z racji przepięknej wiosny zdecydowanie zachęcamy do wykonania zdjęć w plenerze.
Szczegółów dotyczących sesji udzielamy e-mailowo: biuro@2style.pl
hej, nooo Wojtek też uwielbia jeść piasek (jak wszystko inne co mu wpadnie w łapki)
zapraszam do nowego wątku
http://forum.trojmiasto.pl/MAJOWE-MAMY-Z-MALUSZKAMI-2010-CZ-18-47-t233980,1,160.html
zapraszam do nowego wątku
http://forum.trojmiasto.pl/MAJOWE-MAMY-Z-MALUSZKAMI-2010-CZ-18-47-t233980,1,160.html


