Widok
Mamusie i dzieciaczki lipiec-sierpień 2011 *41*
poprzedni wątek:
http://forum.trojmiasto.pl/Mamusie-i-dzieciaczki-lipiec-sierpien-2011-41-t381171,1,16.html
NASZE MAMUSIE I MALUSZKI:
01. francess / 12.06 - PIOTR , 4030g , 58cm , SN
02. lisiusowa / 17.06 - JAŚ , 2490g , 53cm , CC
03. binka / 19.06 - DAWID , 3260g , 52 cm , SN
04. carmelasoprano / 20.06 - SARA , 2780g , 49cm , SN
05. arisa6 / 26.06 - JAŚ , 3400g , 56cm , SN
06. Marta / 27.06 - CÓRKA , 4250g , 54cm , CC
07. Carool / 30.06 - SYN , 3000g , 54cm , SN
08. mona_g / 01.07 - KUBUŚ , 3600g , 56cm , SN
09. kulka_07 / 02.07 - ANIELKA , 2700g , 53cm , SN
10. młodamamuśka / 05.07 - BARTOSZ
11. zlota/ 06.07- ANTOSIA, 4560g, 61 cm, SN
12. hania_m / 07.07 - MATEUSZ , 3090g , 51cm
13. monika:-) / 09.07 - AMELIA , 3160g , 54cm , SN
14. annamaria836 / 10.07 - MARYSIA , 3300g , 56cm , SN
15. kaska2308 / 10.07 - ŚP. SZYMON , 3150g , 54cm , SN
16. aguseek / 11.07 - ADAM , 3410g , 54cm , SN
17. dzdżi / 14.07 - ZUZANNA , 3310g , 54cm , SN
18. Nikita987 / 15.07 - NATALIA , 3100g , 51cm , CC
19. kasiorek555 / 16.07 - DAMIAN , 2900g , 53cm , CC
20. ciezarowska / 17.07 - ALICJA , 3610g , 59cm , SN
21. iiikkkaaa / 18.07 - NINA , 2480g , 51cm , SN
22. Kate / 19.07 - JAŚ
23. aniolqq / 20.07 - PAULINA , 3830g , 57cm , SN
24. donniczka / 21.07 - IGA , 3160g , 53cm , CC
25. 2Kasia0606 / 23.07 - KRZYŚ , 2620g , 52cm , CC
26. bruxa / 24.07 - JAŚ , 3480g , 56cm , CC
27. agusp / 27.07 - MIKOŁAJ , 3030g , 58cm , SN
28. wercia83 / 27.07 - MICHAŁ , 3540g , 51cm , SN
29. mata82 / 29.07 - ANTONINA , 3840g , 55cm , SN
30. magda84 / 31.07 - NATANIEL , 3640g , 56cm , SN
31. Muszczek / 03.08 - KRZYŚ , 4270g , 61cm , SN
32. weronikaxx / 03.08 - LENKA , 3340g , 55cm , SN
33. Dominika05 / 07.08 - ALEKSANDER , 4200g , 61cm , SN
34. milka0928 / 08.08 - KLAUDYNKA , 2860g , 55cm , SN
35. Tesula / 09.08 - JULIA , 4000g , 57cm , CC
36. Kejt / 09.08 - LENA , 4130g , 58cm , SN
37. a_guniek / 10.08 - MARCEL
38. gosia_dim_ / 11.08 - WIKTOR , 3515g , 58cm , SN
39. Mimi / 11.08 - POLA , 4150g , 55cm , SN
40. umchi1 / 13.08 - DOMINIK , 4060g , 59cm , SN
41. MissMarple / 20.08 - HELENKA , 3280g , 56cm , SN
42. irmus / 22.08 - MAKSYMILIAN , 4400g , 59cm , CC
43. Margola13 / 23.08 - GABRYSIA , 3490g , 56cm , CC
44. kwiatek_3081 / 25.08 - NATALKA , 3010g , 55cm , SN
45. Lipuszka / 25.08 - JULIA , 2765g , 51cm , SN
46. MamaFilipa / 28.08 - OLA , 3540g , 55cm , SN
47. mor-ela / 29 .08 - NATANIEL , 3480g , 56cm , SN.
48. MARKOWA / 30.08 - ZUZIA , 3400g , 54cm , SN
49. Ather / 31.08 - MARCEL , 3700g , 60cm , SN
50. Maua_mama / 7.09 - BORYS , 3550g , 57cm , SN
http://forum.trojmiasto.pl/Mamusie-i-dzieciaczki-lipiec-sierpien-2011-41-t381171,1,16.html
NASZE MAMUSIE I MALUSZKI:
01. francess / 12.06 - PIOTR , 4030g , 58cm , SN
02. lisiusowa / 17.06 - JAŚ , 2490g , 53cm , CC
03. binka / 19.06 - DAWID , 3260g , 52 cm , SN
04. carmelasoprano / 20.06 - SARA , 2780g , 49cm , SN
05. arisa6 / 26.06 - JAŚ , 3400g , 56cm , SN
06. Marta / 27.06 - CÓRKA , 4250g , 54cm , CC
07. Carool / 30.06 - SYN , 3000g , 54cm , SN
08. mona_g / 01.07 - KUBUŚ , 3600g , 56cm , SN
09. kulka_07 / 02.07 - ANIELKA , 2700g , 53cm , SN
10. młodamamuśka / 05.07 - BARTOSZ
11. zlota/ 06.07- ANTOSIA, 4560g, 61 cm, SN
12. hania_m / 07.07 - MATEUSZ , 3090g , 51cm
13. monika:-) / 09.07 - AMELIA , 3160g , 54cm , SN
14. annamaria836 / 10.07 - MARYSIA , 3300g , 56cm , SN
15. kaska2308 / 10.07 - ŚP. SZYMON , 3150g , 54cm , SN
16. aguseek / 11.07 - ADAM , 3410g , 54cm , SN
17. dzdżi / 14.07 - ZUZANNA , 3310g , 54cm , SN
18. Nikita987 / 15.07 - NATALIA , 3100g , 51cm , CC
19. kasiorek555 / 16.07 - DAMIAN , 2900g , 53cm , CC
20. ciezarowska / 17.07 - ALICJA , 3610g , 59cm , SN
21. iiikkkaaa / 18.07 - NINA , 2480g , 51cm , SN
22. Kate / 19.07 - JAŚ
23. aniolqq / 20.07 - PAULINA , 3830g , 57cm , SN
24. donniczka / 21.07 - IGA , 3160g , 53cm , CC
25. 2Kasia0606 / 23.07 - KRZYŚ , 2620g , 52cm , CC
26. bruxa / 24.07 - JAŚ , 3480g , 56cm , CC
27. agusp / 27.07 - MIKOŁAJ , 3030g , 58cm , SN
28. wercia83 / 27.07 - MICHAŁ , 3540g , 51cm , SN
29. mata82 / 29.07 - ANTONINA , 3840g , 55cm , SN
30. magda84 / 31.07 - NATANIEL , 3640g , 56cm , SN
31. Muszczek / 03.08 - KRZYŚ , 4270g , 61cm , SN
32. weronikaxx / 03.08 - LENKA , 3340g , 55cm , SN
33. Dominika05 / 07.08 - ALEKSANDER , 4200g , 61cm , SN
34. milka0928 / 08.08 - KLAUDYNKA , 2860g , 55cm , SN
35. Tesula / 09.08 - JULIA , 4000g , 57cm , CC
36. Kejt / 09.08 - LENA , 4130g , 58cm , SN
37. a_guniek / 10.08 - MARCEL
38. gosia_dim_ / 11.08 - WIKTOR , 3515g , 58cm , SN
39. Mimi / 11.08 - POLA , 4150g , 55cm , SN
40. umchi1 / 13.08 - DOMINIK , 4060g , 59cm , SN
41. MissMarple / 20.08 - HELENKA , 3280g , 56cm , SN
42. irmus / 22.08 - MAKSYMILIAN , 4400g , 59cm , CC
43. Margola13 / 23.08 - GABRYSIA , 3490g , 56cm , CC
44. kwiatek_3081 / 25.08 - NATALKA , 3010g , 55cm , SN
45. Lipuszka / 25.08 - JULIA , 2765g , 51cm , SN
46. MamaFilipa / 28.08 - OLA , 3540g , 55cm , SN
47. mor-ela / 29 .08 - NATANIEL , 3480g , 56cm , SN.
48. MARKOWA / 30.08 - ZUZIA , 3400g , 54cm , SN
49. Ather / 31.08 - MARCEL , 3700g , 60cm , SN
50. Maua_mama / 7.09 - BORYS , 3550g , 57cm , SN
melduję się i ja :)
Krzysiul szalony! :D fajna zabawa :)))
Muszczek jak sobie poradziłaś z piersiami, jak Ci się Krzysiul odstawił??? Ja piję szałwię, ale i tak ciężko :(
Jeśli któraś używa pieluch z Biedronki to teraz są w promocji większe paczki :)
U nas marudzenie okrutne i ja już nie wiem dlaczego :( Na razie zęby są dwa i nie wiem, czy jakieś następne będą... Ostatnio nawet kąpanie jest problemem :( I jak piszecie ile Wasze dzieci śpią, to ja już naprawdę załamuję ręce... no ale nic nie poradzę na mojego mało śpiącego - wiecznie żywego szkraba :)
Moje dziecko wypiło dzisiaj ok. 200 ml mleka z kubka Lovi 360 - po prostu duszkiem - tak mu smakowało... trochę mi smutno, że moje piersi są już mało ważne... no ale taka kolej rzeczy i może i lepiej, że sam z siebie zadecydował o odstawieniu się...
Krzysiul szalony! :D fajna zabawa :)))
Muszczek jak sobie poradziłaś z piersiami, jak Ci się Krzysiul odstawił??? Ja piję szałwię, ale i tak ciężko :(
Jeśli któraś używa pieluch z Biedronki to teraz są w promocji większe paczki :)
U nas marudzenie okrutne i ja już nie wiem dlaczego :( Na razie zęby są dwa i nie wiem, czy jakieś następne będą... Ostatnio nawet kąpanie jest problemem :( I jak piszecie ile Wasze dzieci śpią, to ja już naprawdę załamuję ręce... no ale nic nie poradzę na mojego mało śpiącego - wiecznie żywego szkraba :)
Moje dziecko wypiło dzisiaj ok. 200 ml mleka z kubka Lovi 360 - po prostu duszkiem - tak mu smakowało... trochę mi smutno, że moje piersi są już mało ważne... no ale taka kolej rzeczy i może i lepiej, że sam z siebie zadecydował o odstawieniu się...
morela, ja go odstawiłam między innymi dlatego, że on już prawie nic nie pił - 2 minuty i koniec jedzenia, więc i tak dawałam mu inne rzeczy, a pokarmu miałam coraz mniej. Ale ja w ogóle nigdy nie miałam pokarmu tyle, żeby mieć jakiś problem - tzn. nawet jak nagle zaczął przesypiać noce to jakoś w miarę dobrze było i samo się regulowało szybko.
Moja też sama się odstwiła od piersi i nic mnie nie bolało mleko jakoś tak samo zanikło:)
Moje dziewcze właśnie wpierdzieliło ogromną truskawę samo sobie ściągnęło ze stołu to już mi szkoda było jej zabrac ale wszystko czerwone:) ciekawe jak te plamy zejdą z ciuszków:) teraz czekamy na reakcję mam nadzieje że rano nie będzie wysypki:)
Moje dziewcze właśnie wpierdzieliło ogromną truskawę samo sobie ściągnęło ze stołu to już mi szkoda było jej zabrac ale wszystko czerwone:) ciekawe jak te plamy zejdą z ciuszków:) teraz czekamy na reakcję mam nadzieje że rano nie będzie wysypki:)
no mi się do tej pory też regulowała ilość, ale teraz tak nagle się odstawił, że znowu mi się baniaki bolesne zrobiły... ja to na początku miałam taki nawał, że robiłam okłady ze zmrożonej pieluchy - jej... nigdy więcej! hehe
u nas po truskawkach nic nie było :) baaaardzo się cieszę, bo ja truskawkowy żarłok, więc mam nadzieję, że razem z synem będziemy pożerać te dobra natury ;)
teraz jestem na etapie testowania jogurtu bałkańskiego :) smakuje bardzo :)
u nas po truskawkach nic nie było :) baaaardzo się cieszę, bo ja truskawkowy żarłok, więc mam nadzieję, że razem z synem będziemy pożerać te dobra natury ;)
teraz jestem na etapie testowania jogurtu bałkańskiego :) smakuje bardzo :)
Ja tylko na chwilkę z takim info - jak któraś ma gdzieś w okolicy Zatokę, która się jeszcze nie zamknęła (nastąpi to w najbliższym czasie) to polecam sie tam wybrac na zakupy - wyprzedają towar w super cenach - ja dzis kupiłam Julce słoiczki obiadki Gerber po 2,55 za szt
poza tym np. kawa Nescafe zlota 100g za 8 zł
kukurydza bonduelle 2 zł
majonez Winiary 2-3 zł zależy od wielkości słoiczka
poza tym np. kawa Nescafe zlota 100g za 8 zł
kukurydza bonduelle 2 zł
majonez Winiary 2-3 zł zależy od wielkości słoiczka
Muszczek, ale Krzysio jest śliczny chłopak !!
I też mnie interesuje gdzie kupiliście ten wspaniały zestaw z piłeczkami ??
Ja też chyba będę musiała odstawić Helenkę. Pierś już w ogóle przestała ją interesować, przyssie się na minutę, a potem już łobuziara tylko gryzie i zaciekawiona patrzy na moją reakcję, a jak krzyknę z bólu, to tak te oczy wytrzeszcza i robi minę niewiniątka ;)
Morela, nie przejmuj się, Hela też nie śpi. W dzień to tylko rano, a potem to już loteria. Dziś na przykład darła się mamie pół godziny w wózku zanim usnęła. Ludzie aż z okien wyglądali. Nie wiem czemu ona tak ma, fizycznie jest padnięta, ale nie chce zasnąć i już, jakby się bała, że coś jej umknie. Gratuluję nosidełka :)
Ja tam truskawek nie daję. Boję się alergii. Ale kupiłam dziś mrożone maliny w Lidlu i spróbuję, na wzór Tesuli, dać Małej, może jej posmakują.
Maua, rudzielcu, pokaż się :) No i daj namiary wreszcie na tego bloga, ileż można czekać !!
I też mnie interesuje gdzie kupiliście ten wspaniały zestaw z piłeczkami ??
Ja też chyba będę musiała odstawić Helenkę. Pierś już w ogóle przestała ją interesować, przyssie się na minutę, a potem już łobuziara tylko gryzie i zaciekawiona patrzy na moją reakcję, a jak krzyknę z bólu, to tak te oczy wytrzeszcza i robi minę niewiniątka ;)
Morela, nie przejmuj się, Hela też nie śpi. W dzień to tylko rano, a potem to już loteria. Dziś na przykład darła się mamie pół godziny w wózku zanim usnęła. Ludzie aż z okien wyglądali. Nie wiem czemu ona tak ma, fizycznie jest padnięta, ale nie chce zasnąć i już, jakby się bała, że coś jej umknie. Gratuluję nosidełka :)
Ja tam truskawek nie daję. Boję się alergii. Ale kupiłam dziś mrożone maliny w Lidlu i spróbuję, na wzór Tesuli, dać Małej, może jej posmakują.
Maua, rudzielcu, pokaż się :) No i daj namiary wreszcie na tego bloga, ileż można czekać !!
Ah Markowa - nie można się napatrzeć na tą Twoją Zuzię :)
Eh MissMarple - dogadały by się nasze dzieciaki - tak się boją, że coś im umknie, że spać nie chcą heh... szkoda życia na sen :D Ja tam niby też się trochę boję tych alergii, ale próbuję po troszku i obserwuję :)
Maua_mama - pokaż swoje rude pukle :P chyba blog Cię pochłonął, że się nam tu jeszcze nie zameldowałaś :P
Tesula - dzięki za cynk z promocjami. Jeśli, któraś z Was się na coś natrafi, to dawajcie znać :) Bo jak jest okazja to może się skorzysta :)
Z dniem dzisiejszym (zawsze rozwalał mnie ten zwrot) definitywnie kończę z karmieniem piersią... I tak trudno się rozstać...
Eh MissMarple - dogadały by się nasze dzieciaki - tak się boją, że coś im umknie, że spać nie chcą heh... szkoda życia na sen :D Ja tam niby też się trochę boję tych alergii, ale próbuję po troszku i obserwuję :)
Maua_mama - pokaż swoje rude pukle :P chyba blog Cię pochłonął, że się nam tu jeszcze nie zameldowałaś :P
Tesula - dzięki za cynk z promocjami. Jeśli, któraś z Was się na coś natrafi, to dawajcie znać :) Bo jak jest okazja to może się skorzysta :)
Z dniem dzisiejszym (zawsze rozwalał mnie ten zwrot) definitywnie kończę z karmieniem piersią... I tak trudno się rozstać...
MissMarple, dziękuję :)
Basenik kupiliśmy wcześniej, najpierw chciałam po prostu na balkon do wody, a potem dokupiłam piłki, bo stwierdziliśmy, że może być fajna zabawa :) Piłki były akurat w Netto (ja kupowałam na Morenie), 35zł za 100szt, w baseniku na filmie jest 200szt. Fajne piłki, taki miękki plastik, nie mają ostrego brzegu, łatwo się wgniatają, ale od razu wracają do poprzedniego kształtu.
Truskawki też Krzysiul wsuwa, nic mu nie jest. Tamta koszmarna reakcja to też chyba jednak nie na jajka, bo potem dostał omlet i było zupełnie ok. Tak że do dziś nie wiadomo, co to było.
Markowa, jaka super fota!!
U mnie już Zatokę zamknęli niestety :( A miałam pod samym nosem...
Basenik kupiliśmy wcześniej, najpierw chciałam po prostu na balkon do wody, a potem dokupiłam piłki, bo stwierdziliśmy, że może być fajna zabawa :) Piłki były akurat w Netto (ja kupowałam na Morenie), 35zł za 100szt, w baseniku na filmie jest 200szt. Fajne piłki, taki miękki plastik, nie mają ostrego brzegu, łatwo się wgniatają, ale od razu wracają do poprzedniego kształtu.
Truskawki też Krzysiul wsuwa, nic mu nie jest. Tamta koszmarna reakcja to też chyba jednak nie na jajka, bo potem dostał omlet i było zupełnie ok. Tak że do dziś nie wiadomo, co to było.
Markowa, jaka super fota!!
U mnie już Zatokę zamknęli niestety :( A miałam pod samym nosem...
u mnie zatokę zamienili w biedronkę - totalna porażka.
u nas też arbuz robi furorę (wiekszą niż truskawki, truskawki tak bez szału). arbuza mała odgryza sobie sama, a następnego dnia oddaje cale kawałki... w ogóle z jedzenia, to moje dziecko najlepiej lubi pierogi z mięsem mojej mamy. zabiłaby za każdego nastepnego;)
u nas też arbuz robi furorę (wiekszą niż truskawki, truskawki tak bez szału). arbuza mała odgryza sobie sama, a następnego dnia oddaje cale kawałki... w ogóle z jedzenia, to moje dziecko najlepiej lubi pierogi z mięsem mojej mamy. zabiłaby za każdego nastepnego;)
Maua_mama jak tam kolor włosów? Jak się czujesz w nowym kolorze?
Ja ostatnio natomiast przyciemniłam włosy i początkowo fajnie wyglądały ale szybko się sprały i już mi się nie podoba i tęsknię za blondem :(
Markowa super zdjęcie :)
A mnie Adaś doprowadza do szału z drapaniem się bo buzi, jak jest zmęczony to się drapie i mimo że ma obcinane paznokcie często to zawsze znajdzie jakiś kant którym się zadrapuje i ma już całą buźkę poharataną:(((wrrrr...
Ja ostatnio natomiast przyciemniłam włosy i początkowo fajnie wyglądały ale szybko się sprały i już mi się nie podoba i tęsknię za blondem :(
Markowa super zdjęcie :)
A mnie Adaś doprowadza do szału z drapaniem się bo buzi, jak jest zmęczony to się drapie i mimo że ma obcinane paznokcie często to zawsze znajdzie jakiś kant którym się zadrapuje i ma już całą buźkę poharataną:(((wrrrr...
nie sądziłam, że tak kiepsko zniosę odstawienie się Natana od piersi ;( siedzę i ryczę - trochę hormony, trochę uświadamiam sobie fakt, że jedyna rzecz, która była tylko między nami, skończyła się...
ponadto wylewam 18 butelek mojego zamrożonego mleka, bo termin już minął... jesuuuu - jakie to wszystko smutne :(
ponadto wylewam 18 butelek mojego zamrożonego mleka, bo termin już minął... jesuuuu - jakie to wszystko smutne :(
witam sie w ten deszczowy ponury dzien;/
wszystkiego najlepszego dla wszystkich dzieciaczków w dniu dziecka:)
kurde wszedzie jakies festyny, a tu taka pogoda psia;/
ja dzisiaj jak zobii od 5.30 chodze bo koszmarna noc miałysmy, Zuzka co jej smok wypadl to jeczała albo plakała, druga noc z rzedu;/ mysle ze to ten drugi zębol się pcha.
wszystkiego najlepszego dla wszystkich dzieciaczków w dniu dziecka:)
kurde wszedzie jakies festyny, a tu taka pogoda psia;/
ja dzisiaj jak zobii od 5.30 chodze bo koszmarna noc miałysmy, Zuzka co jej smok wypadl to jeczała albo plakała, druga noc z rzedu;/ mysle ze to ten drugi zębol się pcha.
No dobra, doczytałam ;)
Zuza, jak zwykle cudnie :)
Kolor na mej głowie po ściągnięciu czarnego i nałożeniu lekkiego jasnego brązu wyszedł rudawy z jasnymi końcami. Na razie się przyzwyczajam i jak już będę miała jakąś sensowną fotkę to wrzucę ;)
Muszczek, może na Krzysia trzeba innej marchewki na kiju? ;) U nas to był zdecydowanie pilot.
Po Waszym filmiku ze szczęśliwym Krzysiem, wysłałam dziś mojego P. po piłeczki do kojca :)
U nas od wczoraj hardcore... Musiałam zabrać Borysowi jego smoczek i dać już inny dla dzieci z zębami ;/ Trochę mogłam to zrobić wcześniej i bije się w pierś. Wieczorem 1,5h usypiania i konsekwentne wkładanie nowego smoczka. Mój P. chodził i już chciał dać stary smoczek. Nie dałam się i w końcu Borys skapitulował i zasnął z nowym smoczkiem. Obudził się o 12 i od nowa... Dostał butle i padł. Sądzę, że winny też jest zapach kauczuku więc dziś muszę jechać w poszukiwaniu smoczka idealnego ;/ Młody jest trochę podirytowany, "chodzi" ciumka i szuka dyda. ech ciężko być konsekwentnym rodzicem.
Morela, jak dziś samopoczucie? lepiej?
Wszystkiego kolorowego dla Maluchów :)
Zuza, jak zwykle cudnie :)
Kolor na mej głowie po ściągnięciu czarnego i nałożeniu lekkiego jasnego brązu wyszedł rudawy z jasnymi końcami. Na razie się przyzwyczajam i jak już będę miała jakąś sensowną fotkę to wrzucę ;)
Muszczek, może na Krzysia trzeba innej marchewki na kiju? ;) U nas to był zdecydowanie pilot.
Po Waszym filmiku ze szczęśliwym Krzysiem, wysłałam dziś mojego P. po piłeczki do kojca :)
U nas od wczoraj hardcore... Musiałam zabrać Borysowi jego smoczek i dać już inny dla dzieci z zębami ;/ Trochę mogłam to zrobić wcześniej i bije się w pierś. Wieczorem 1,5h usypiania i konsekwentne wkładanie nowego smoczka. Mój P. chodził i już chciał dać stary smoczek. Nie dałam się i w końcu Borys skapitulował i zasnął z nowym smoczkiem. Obudził się o 12 i od nowa... Dostał butle i padł. Sądzę, że winny też jest zapach kauczuku więc dziś muszę jechać w poszukiwaniu smoczka idealnego ;/ Młody jest trochę podirytowany, "chodzi" ciumka i szuka dyda. ech ciężko być konsekwentnym rodzicem.
Morela, jak dziś samopoczucie? lepiej?
Wszystkiego kolorowego dla Maluchów :)
Maua_Mama, no nie wiem, Krzysiul najbardziej się rzuca na jedzenie, ale i to nie jest wystarczającą motywacją. Piloty, telefony i inne gadżety interesują go na trzy minuty, jeśli ma je w zasięgu ręki. Jeśli nie, rozgląda się za czymś innym - ostatnio zadowala się śmieciami na dywanie :p
Ale już przynajmniej zaczął ładnie siadać, co prawda tylko w łóżeczku na razie, ale nie podciąga się za szczebelki, tylko normalnie siada - wczoraj pięć czy sześć razy, więc uznałam, że to już nie szczęście, tylko umiejętność. Nie wiem, czemu na glebie nie potrafi tego powtórzyć, tylko jęczy jak chce wstać :p
Ale już przynajmniej zaczął ładnie siadać, co prawda tylko w łóżeczku na razie, ale nie podciąga się za szczebelki, tylko normalnie siada - wczoraj pięć czy sześć razy, więc uznałam, że to już nie szczęście, tylko umiejętność. Nie wiem, czemu na glebie nie potrafi tego powtórzyć, tylko jęczy jak chce wstać :p
Dziewczyny wszystkiego najlepszego dla maluszków :)
mor-ela współczuję :( ja się tego też bałam jak mały przyjmie odstawienie od piersi ale on sobie bez problemu ją zamienił na butle;) Ja osobiście cieszyłam się z wolności :) Z czasem przyzwyczaisz się do nowej sytuacji, będzie dobrze!!! Mam nadzieję że dzisiaj lepsze masz samopoczucie, dużo siły i wytrwałości kochana!
mor-ela współczuję :( ja się tego też bałam jak mały przyjmie odstawienie od piersi ale on sobie bez problemu ją zamienił na butle;) Ja osobiście cieszyłam się z wolności :) Z czasem przyzwyczaisz się do nowej sytuacji, będzie dobrze!!! Mam nadzieję że dzisiaj lepsze masz samopoczucie, dużo siły i wytrwałości kochana!
cześć :)
Najlepsze życzenia dla dzieciaczków :)
Krzyś ostatnio wstaję przy meblach i przy czym popadnie więc nie można go z oczu spuścić. Raczkowanie już mu nie wystarcza i chcę być wyżej a ja wykończona pilnowaniem jego ;)
kulka my też mamy ten smoczek ale egzaminu nie zdaję, lepiej się sprawdził gryzak dziąsełko tej firmy.
Najlepsze życzenia dla dzieciaczków :)
Krzyś ostatnio wstaję przy meblach i przy czym popadnie więc nie można go z oczu spuścić. Raczkowanie już mu nie wystarcza i chcę być wyżej a ja wykończona pilnowaniem jego ;)
kulka my też mamy ten smoczek ale egzaminu nie zdaję, lepiej się sprawdził gryzak dziąsełko tej firmy.
u nas na szczęście kazdy smoczek jest dobry. najpierw mieliśmy avent, potem się zgubiły i na gwałt było trzeba nowy kupić, a w aptece tylko canpol i zasmakował, ostatnio kupiłam tt, bo były ładne (nawet fakt, że są kauczukowe, a nie silikonowe nie zrobił różnicy). w ostateczności może być nawet silikonowy smoczko-gryzak, chociaż ledwo sie w buzi miesci;) za trzy tygodnie roczek i zakopujemy smoczka w ogródku. aż się boję, co to będzie!
dziś wieczorem idziemy do zoo na wieczór marzen, szkoda, że pogoda taka marna (ale noc marzeń tylko raz w roku).
poza tym moje dziec, jak się zapomni, to idzie samo. taaaka jestem dumna;)
dziś wieczorem idziemy do zoo na wieczór marzen, szkoda, że pogoda taka marna (ale noc marzeń tylko raz w roku).
poza tym moje dziec, jak się zapomni, to idzie samo. taaaka jestem dumna;)
Filmik z dzisiejszego wypadu na plac zabaw, zawsze napadna Sareke dzieciaki, dziś z tekstem: będę twoim starszym bratem :p
Starszaki są spoko :)
http://www.youtube.com/watch?v=Ju1kh...ature=youtu.be
Starszaki są spoko :)
http://www.youtube.com/watch?v=Ju1kh...ature=youtu.be
Hej!
Duuuużo radości i wspaniałych prezentów dla naszych pociech w dniu dzisiejszym!
Ja z okazji Dnia Dziecka robię przemeblowanie w pokoju, bo Młoda ciśnie mi się wokół stołu i za fotelami do kaloryfera i wali w niego zabawkami, albo odrywa (kurczę, na koncu języka mam jak to się nazywa!) te wykończenia przy ścianie od podłogi szwedzkiej...
Więc poprzestawiam tak, żeby nigdzie nie wlazła :)
Moje dziecko z okazji Dnia Dziecka jest na cały dzień u Babci!!! :) hehe
zawiozlam ją już o 10 i odbiorę o 18... no cóż. Dzisiaj na pewno będzie miala u babci więcej atrakcji niż w domu.
Wyprawiam teściowi urodziny i mam masę roboty w kuchni i sprzątanie... eh... a więc zmykam :)
Bawcie się dobrze, jeśli wybieracie się gdzieś z maluchami!
Duuuużo radości i wspaniałych prezentów dla naszych pociech w dniu dzisiejszym!
Ja z okazji Dnia Dziecka robię przemeblowanie w pokoju, bo Młoda ciśnie mi się wokół stołu i za fotelami do kaloryfera i wali w niego zabawkami, albo odrywa (kurczę, na koncu języka mam jak to się nazywa!) te wykończenia przy ścianie od podłogi szwedzkiej...
Więc poprzestawiam tak, żeby nigdzie nie wlazła :)
Moje dziecko z okazji Dnia Dziecka jest na cały dzień u Babci!!! :) hehe
zawiozlam ją już o 10 i odbiorę o 18... no cóż. Dzisiaj na pewno będzie miala u babci więcej atrakcji niż w domu.
Wyprawiam teściowi urodziny i mam masę roboty w kuchni i sprzątanie... eh... a więc zmykam :)
Bawcie się dobrze, jeśli wybieracie się gdzieś z maluchami!
Dzięki dziołchy za słowa otuchy! Dziś już mi lepiej, ale jeszcze muszę się przyzwyczaić do tej "wolności" ;)
Wszystkim dzieciakom - i tym najmniejszym i tym większym - najlepszego! dużo radości :)))) Mamuśkom też - w końcu każda z nas jest dzieckiem ;)
Natek dostał do polizania cytrynę - w ogóle się nie skwasił ;) tylko oblizywał się i chciał jeszcze :D
Wszystkim dzieciakom - i tym najmniejszym i tym większym - najlepszego! dużo radości :)))) Mamuśkom też - w końcu każda z nas jest dzieckiem ;)
Natek dostał do polizania cytrynę - w ogóle się nie skwasił ;) tylko oblizywał się i chciał jeszcze :D
My mamy 100 sztuk, ale to za mało.. pewnie tak 200-300 było by akurat :) ale nie zamierzam kupować więcej jednak chyba to jest fajne jak dziecko się nie porusza samo bo u nas mały wyciąga te piłki rozrzuca nosi przenosi i te piłki lataja po całym domu a sprzatanie tego .... jest irytujace :) bo co posprztam to... :) schowałam i oddam jak nauczy się sprzatać !! hihihi
Najlepszego!!
Najlepszego!!
My mamy 200 na mały basenik i jest w sam raz. To prawda, że jak dziecko się nie porusza to większa atrakcja ;) Chociaż moim zdaniem sprząta się łatwo i szybko i właśnie można dziecko też zaangażować, Krzysiul już próbuje wkładać do pudełka zabawki i dla niego sprzątanie to element zabawy. Niech się uczy :)
kupiłam dziś kolejne kilka smoczków i d*pa blada.... Ale pojawiło się światełko w tunelu. Szkoda tylko że tak dalekie w Stanach ;/
W Polsce nigdzie nie ma tych smoczków 6-18. Są tylko w Stanach i jest jeden koleś na allegro, który je ma. ech dobrze, że mam Was i moge Wam napisać o moich smoczkowych rozterkach bo moje bezdzietne koleżanki raczej mnie nie zrozumieją ;)
W Polsce nigdzie nie ma tych smoczków 6-18. Są tylko w Stanach i jest jeden koleś na allegro, który je ma. ech dobrze, że mam Was i moge Wam napisać o moich smoczkowych rozterkach bo moje bezdzietne koleżanki raczej mnie nie zrozumieją ;)
Maua_mama współczuje:(
U nas na szczęście mała sama odrzuca smoczek i tylko w wyjątkowych sytuacja ma go w buzi... Tak to zasypia po prostu ze zmęczenia.
Oduczyłam się lulać moje dziecko... ona sama odpada i zasypia w takiej pozycji jaka akurat ja zastanie, ale przeważnie wyłapuje moment i odkładam do łóżeczka więc tam śpi.
Jutro weselicho ide w tany
U nas na szczęście mała sama odrzuca smoczek i tylko w wyjątkowych sytuacja ma go w buzi... Tak to zasypia po prostu ze zmęczenia.
Oduczyłam się lulać moje dziecko... ona sama odpada i zasypia w takiej pozycji jaka akurat ja zastanie, ale przeważnie wyłapuje moment i odkładam do łóżeczka więc tam śpi.
Jutro weselicho ide w tany
Markowa, tylko wróć ;)
Muszczek http://www.babymama.pl/smoko-przytulaki-wubbanub-p1151.html
Problem w tym, że moje gadżetowe serce zawsze chce jak najlepiej itd a potem tak to się kończy ;/ No ale nic, dziecko będzie miało smoczek z Ameryki ;)
Muszczek http://www.babymama.pl/smoko-przytulaki-wubbanub-p1151.html
Problem w tym, że moje gadżetowe serce zawsze chce jak najlepiej itd a potem tak to się kończy ;/ No ale nic, dziecko będzie miało smoczek z Ameryki ;)
dadżi po ile są w netto? nie mogę znaleźć ich na stronie sklepu,bo na allegro ok 70 zł za 200 sztuk - z przesyłką i zastanawiam się czy warto mi czekać na nie?! dziewczyny,moje dziecię je tylko raz mleko rano, słyszałyście coś o tych smakowych mlekach nestle? widziałam wczoraj w rossmanie mleko waniliowe i z miodem po pierwszym roku i zastanawiam się czy nie spróbować jej podawać jako napój bo w sumie to dobry nawyk..
co to za pogoda pytam do cholery!?teściowa ukradła mi męża bo wymyśliła sobie malowanie,siedzimy w domu w grubych skarpetach,moje biedne rolki się kurzą,a nogi nie pamiętają jak utrzymuje się równowagę ..no nic tylko deprecha ;/
co to za pogoda pytam do cholery!?teściowa ukradła mi męża bo wymyśliła sobie malowanie,siedzimy w domu w grubych skarpetach,moje biedne rolki się kurzą,a nogi nie pamiętają jak utrzymuje się równowagę ..no nic tylko deprecha ;/
iiiikkkaaa, w Netto 35zł/100szt, ja kupowałam. Sprawdzałam wcześniej na Allegro i wyszło że lepiej od razu kupić :) Tylko na przykład u mnie w Netto już ich prawie nie ma. Sąsiadka mnie zobaczyła jak wracałam i też od razu poleciała ;)
My wczoraj byliśmy normalnie 1,5h na spacerze, pojechaliśmy na Myśliwską oglądać koparki :)
My wczoraj byliśmy normalnie 1,5h na spacerze, pojechaliśmy na Myśliwską oglądać koparki :)
aguseek, dziś tylko zabieg z keratyny bo ostatnio już nie wytrzymałam ;)
Spotkaliśmy dziś iiikkkee z Niną :)) Oczywiście bardziej poznałam po Małej ;))
w loopy's jest jeden mały sektor dla najmłodszych. Trochę starsze dzieci (a właściwie ich rodzice) nie kumają, że to nie miejsce dla nich, ale i tak jest nieźle :)
oraz włosy :)

Uploaded with ImageShack.us
Spotkaliśmy dziś iiikkkee z Niną :)) Oczywiście bardziej poznałam po Małej ;))
w loopy's jest jeden mały sektor dla najmłodszych. Trochę starsze dzieci (a właściwie ich rodzice) nie kumają, że to nie miejsce dla nich, ale i tak jest nieźle :)
oraz włosy :)

Uploaded with ImageShack.us
Maua Ty chyba rudego nie widziałaś :P
Oraz - kurna, jaka Ty ładna jesteś, patrzeć na Ciebie z zawiści nie mogę :)
Ja wracam do blondu jak tylko znowu zrobi mi się odrost, szkoda mi farbować włosów co mc, a odrost mnie dobija...
Co do rzęs marzą mi się potwornie, ale się bojam, bo moje słabiutkie som...
My już po rotawirusie, przeszedł jak tajfun, ja żyję dobrze, Jasiek średnio ale też jest o niebo lepiej. Ale byłam ciężko przerażona jak wymiotował.
Oraz - kurna, jaka Ty ładna jesteś, patrzeć na Ciebie z zawiści nie mogę :)
Ja wracam do blondu jak tylko znowu zrobi mi się odrost, szkoda mi farbować włosów co mc, a odrost mnie dobija...
Co do rzęs marzą mi się potwornie, ale się bojam, bo moje słabiutkie som...
My już po rotawirusie, przeszedł jak tajfun, ja żyję dobrze, Jasiek średnio ale też jest o niebo lepiej. Ale byłam ciężko przerażona jak wymiotował.
Ha! ja wybawiona bardziej niż młoda :P powybijałam wszystkie bory na automatach ;} po jakimś czasie zaczęła marudzić i była zrywka spać do auta ;] ja też muszę przyznać że po dziecku poznałam matkę ;) bo przecież miała być ruda :P a włosy na żywo prezentują się świetnie,brązem bym je nazwała z minimalnym połyskiem rudego , miałam podobne na ślubie :)
Dziewczyny, ja znów proszę o głosik:
http://www.bobovita.pl/platki/#/konkurs/praca/a2760
Można wygrać puzzle z takim zdjęciem :)
http://www.bobovita.pl/platki/#/konkurs/praca/a2760
Można wygrać puzzle z takim zdjęciem :)
Muszczek - głos oddany :)
No dziewczyny jedziecie po bandzie z tymi adoracjami :DDDD
Weronikaxx - najlepszego dla Lenki :)
U nas bezsmoczkowo i bezproblemowo w związku z tym... no są inne problemy, bo smoczek by się przydał czasem, ale po wielu tygodniach prób daliśmy sobie spokój ;) Dlatego u nas nie ma problemu z odstawieniem od smoka i butli hehe
U nas koszmarna noc - wzięłam młodego do łóżka, bo już nie miałam siły siedzieć i trzymać za rączkę.. nie wiem - może to zęby... u nas dentinox tak średnio działa, a nie chcę dawać przeciwbólowych skoro młody nie gorączkuje... nie cierpię ząbkowania :/ Kolejny dzień jestem zombie, no i od prawie miesiąca nie przespałam więcej niż 5 h i to nie ciągiem... grr... uroki macierzyństwa heh
No dziewczyny jedziecie po bandzie z tymi adoracjami :DDDD
Weronikaxx - najlepszego dla Lenki :)
U nas bezsmoczkowo i bezproblemowo w związku z tym... no są inne problemy, bo smoczek by się przydał czasem, ale po wielu tygodniach prób daliśmy sobie spokój ;) Dlatego u nas nie ma problemu z odstawieniem od smoka i butli hehe
U nas koszmarna noc - wzięłam młodego do łóżka, bo już nie miałam siły siedzieć i trzymać za rączkę.. nie wiem - może to zęby... u nas dentinox tak średnio działa, a nie chcę dawać przeciwbólowych skoro młody nie gorączkuje... nie cierpię ząbkowania :/ Kolejny dzień jestem zombie, no i od prawie miesiąca nie przespałam więcej niż 5 h i to nie ciągiem... grr... uroki macierzyństwa heh
Morela, jak to dobrze, że ja Ciebie tu mam. Normalnie jak czytam o Natku to widzę Helę... Drugą noc z rzędu musiałam ją wziąć do siebie do łóżka i dostawić do piersi (tylko to ją uspokaja ostatnio). Spałam więc wygięta w chiński paragraf. Hela i tak się standardowo o 5 obudziła i hulaj dusza !! Ja nie wiem jak mam sprawić, żeby ona pokochała spanie miłością żarliwą, jak ja kocham. Też myślę, że to jednak zęby, widzę, że ma czerwone dolne dziąsełko w miejscu kiełka. U nas też maść nie pomaga i Ibufen też nie pomaga.
Kupiłam Heli w Netto te piłeczki, lata za nimi po całym domu, może trochę z niej energia zejdzie :) Muszczek dzięki z inspirację :) A dokładniej to Krzysio mnie zainspirował swoim radosnym wierzganiem wśród piłek ;)
Maua, potwierdzam, kolor bardzo ładny, taki naturalny się wydaje.
No, żeście przygrzały tymi komplementami :) Wg mnie każda kobieta jest piękna, tylko nie każda o tym wie. No to teraz sama przygrzałam :)
Kupiłam Heli w Netto te piłeczki, lata za nimi po całym domu, może trochę z niej energia zejdzie :) Muszczek dzięki z inspirację :) A dokładniej to Krzysio mnie zainspirował swoim radosnym wierzganiem wśród piłek ;)
Maua, potwierdzam, kolor bardzo ładny, taki naturalny się wydaje.
No, żeście przygrzały tymi komplementami :) Wg mnie każda kobieta jest piękna, tylko nie każda o tym wie. No to teraz sama przygrzałam :)
MissMarple - to wspólnie możemy powiedzieć, że dobrze, że nie tylko ja tak mam ze swoim dzieckiem hehehe
ale ja już dawno przestałam uspokajać piersią w nocy, żeby mi się dziecię nie przyzwyczaiło do takich atrakcji ;) no a spanie z dzieckiem to dla mnie nie spanie - tylko podziwiam np. Tesulę, która potrafi na siedząco z Julką spać :D
Bosz - co za pogoda - znowu piździ i zostaję w domu, bo łeb urywa :/
Dziewczyny - czy orientujecie się może, kiedy kończy się etap memłania wszystkiego co wpadnie w ręce? moje dziecko pożera wszystko i liże wszystko - stołki, krzesła, kanapę, podłogę, moje włosy, swoje ubranie, napotkanie śmieci... jesuuuuu- ileż można poznawać świat w ten sposób :D
i jeszcze pytanie - gdzie w Gdańsku jest Netto?
ale ja już dawno przestałam uspokajać piersią w nocy, żeby mi się dziecię nie przyzwyczaiło do takich atrakcji ;) no a spanie z dzieckiem to dla mnie nie spanie - tylko podziwiam np. Tesulę, która potrafi na siedząco z Julką spać :D
Bosz - co za pogoda - znowu piździ i zostaję w domu, bo łeb urywa :/
Dziewczyny - czy orientujecie się może, kiedy kończy się etap memłania wszystkiego co wpadnie w ręce? moje dziecko pożera wszystko i liże wszystko - stołki, krzesła, kanapę, podłogę, moje włosy, swoje ubranie, napotkanie śmieci... jesuuuuu- ileż można poznawać świat w ten sposób :D
i jeszcze pytanie - gdzie w Gdańsku jest Netto?
Mua kolor super ja też może kiedyś zmienie z tych ciemnych...
Dla Krzysia sto lat:) dziś 10 miesięcy:)
Morela Lenka dziękuje=) ach i u nas na ząbki super działa ibufen tylko, że przecież nie mogę go dawać codziennie na noc...
U nas ostatnio problemy z zasypianiem musze przy niej siedzieć przytrzymywać a wczoraj nie wytrzymałam i ją zostawiłam samą ryczała 15 miunt i zasnęła. Teściowa nie mogła znieść płaczu i chciała do niej wejść ale twardo zabroniłam byłam taka wkurzona, że za chwilę obaliłam pół butelki wina;) ale za to spała do 8.20 z przerwa o 5 na mleko:) niebawem szykujemy się do żłobka czy któraś z Was się orientuje jak wygląda usypianie?
Chciałam się też wybrać do loopys ale może jutro jak będzie troszkę mniej ludzi kiedy to szał Dnia Dziecka dobiegnie końca..
Dla Krzysia sto lat:) dziś 10 miesięcy:)
Morela Lenka dziękuje=) ach i u nas na ząbki super działa ibufen tylko, że przecież nie mogę go dawać codziennie na noc...
U nas ostatnio problemy z zasypianiem musze przy niej siedzieć przytrzymywać a wczoraj nie wytrzymałam i ją zostawiłam samą ryczała 15 miunt i zasnęła. Teściowa nie mogła znieść płaczu i chciała do niej wejść ale twardo zabroniłam byłam taka wkurzona, że za chwilę obaliłam pół butelki wina;) ale za to spała do 8.20 z przerwa o 5 na mleko:) niebawem szykujemy się do żłobka czy któraś z Was się orientuje jak wygląda usypianie?
Chciałam się też wybrać do loopys ale może jutro jak będzie troszkę mniej ludzi kiedy to szał Dnia Dziecka dobiegnie końca..
Sto lat dla Lenki! :)
kiedyś właśnie myślałam o loopys ale wydawało mi się ze dla takich maluchów nie ma tam atrakcji a tu proszę myliłam się :)
u mnie smok generalnie służy jako zatykacz żeby nie brał wszystkiego do buzi bo jak nie ma smoka w dziobie to wszystkiego musi posmakować :/
U mnie problem stanowi łóżeczko, Marcepan tak lubi spać ze mną że jak tylko odkładam go do łóżeczka to ryk jakbym go obdzierała ze skóry, Netto jest na morenie koło stacji BP oraz na ujeścisku przy ul. Warszawskiej.
kiedyś właśnie myślałam o loopys ale wydawało mi się ze dla takich maluchów nie ma tam atrakcji a tu proszę myliłam się :)
u mnie smok generalnie służy jako zatykacz żeby nie brał wszystkiego do buzi bo jak nie ma smoka w dziobie to wszystkiego musi posmakować :/
U mnie problem stanowi łóżeczko, Marcepan tak lubi spać ze mną że jak tylko odkładam go do łóżeczka to ryk jakbym go obdzierała ze skóry, Netto jest na morenie koło stacji BP oraz na ujeścisku przy ul. Warszawskiej.
Netto na Morenie jest, ale piłek tam już chyba nie ma - w zeszłym tygodniu widziałam dwa ostatnie opakowania.
weronika, dziękujemy, dla Lenki też 100 lat :)
My do loopy's lecimy we wtorek, właśnie też czekam aż minie szał z okazji Dnia Dziecka :) Nie mogę się doczekać :D
Krzysiul też wszystko zjada, to podobno może trwać długo, ale ja się nie przejmuję. Nawet jak zje jakiegoś śmiecia z dywanu, to przecież nie umrze. Tylko do piaskownicy nie chodzimy ;)
weronika, dziękujemy, dla Lenki też 100 lat :)
My do loopy's lecimy we wtorek, właśnie też czekam aż minie szał z okazji Dnia Dziecka :) Nie mogę się doczekać :D
Krzysiul też wszystko zjada, to podobno może trwać długo, ale ja się nie przejmuję. Nawet jak zje jakiegoś śmiecia z dywanu, to przecież nie umrze. Tylko do piaskownicy nie chodzimy ;)
a fakt - Krzyś dziś też 10 :D to i dla niego najlepszego :)
no ja też się specjalnie nie przejmuję tym pożeraniem wszystkiego (przynajmniej mamy małą froterkę i odkurzacz w jednym :P) tylko mnie ciekawi, jak długo jeszcze :P
Weronikaxx - ja wieczorem też mam przeboje z zasypianiem, ale już jest lepiej, bo młody trochę się przyzwyczaił, że na chwilę wychodzę ale za jakiś czas zaglądam - i tak kilka razy pod rząd... on w tym czasie harcuje w łóżeczku i jak już jest na maksa wykończony, czyli gdzieś po pół godziny, to wtedy już zostaję z nim, trzymam za rączki, nucę i po 5 minutach zasypia, ale to od dwóch dni :P (no i oczywiście jest trochę płaczu, ale mniej niż kilka dni temu)... no i w dzień trochę się poprawiło spanie, ale to chyba ze względu na to, że on już tak szaleje, że po prostu nie wyrabia i po krzykach się poddaje :D
czyli Lenka do żłobka, a Ty? idziesz do pracy?
ja się kiedyś pytałam o usypianie w żłobku i tutaj dziewczyny napisały, że panie usypiają różnie i ja też słyszałam, że to zależy od żłobka - w niektórych są stałe godziny spania, w innych - dzieci są odkładane, wtedy kiedy są zmęczone, a usypiane są wg wskazań rodziców lub na rękach - ponoć...
Natek w końcu przekonał się do raczkowania bardziej niż czołgania - bo wolał do tej pory czołgać się, mimo, że zdarzało się raczkować już dużo wcześniej - cieszy mnie to bardzo, bo już nie gniecie tak mocno brzucha to i ulewa zdecydowanie rzadziej - w końcu! i ostatnio próbuje wstawać przy ścianie! no bo krzesła, stoły to już nuda prawda...
no ja też się specjalnie nie przejmuję tym pożeraniem wszystkiego (przynajmniej mamy małą froterkę i odkurzacz w jednym :P) tylko mnie ciekawi, jak długo jeszcze :P
Weronikaxx - ja wieczorem też mam przeboje z zasypianiem, ale już jest lepiej, bo młody trochę się przyzwyczaił, że na chwilę wychodzę ale za jakiś czas zaglądam - i tak kilka razy pod rząd... on w tym czasie harcuje w łóżeczku i jak już jest na maksa wykończony, czyli gdzieś po pół godziny, to wtedy już zostaję z nim, trzymam za rączki, nucę i po 5 minutach zasypia, ale to od dwóch dni :P (no i oczywiście jest trochę płaczu, ale mniej niż kilka dni temu)... no i w dzień trochę się poprawiło spanie, ale to chyba ze względu na to, że on już tak szaleje, że po prostu nie wyrabia i po krzykach się poddaje :D
czyli Lenka do żłobka, a Ty? idziesz do pracy?
ja się kiedyś pytałam o usypianie w żłobku i tutaj dziewczyny napisały, że panie usypiają różnie i ja też słyszałam, że to zależy od żłobka - w niektórych są stałe godziny spania, w innych - dzieci są odkładane, wtedy kiedy są zmęczone, a usypiane są wg wskazań rodziców lub na rękach - ponoć...
Natek w końcu przekonał się do raczkowania bardziej niż czołgania - bo wolał do tej pory czołgać się, mimo, że zdarzało się raczkować już dużo wcześniej - cieszy mnie to bardzo, bo już nie gniecie tak mocno brzucha to i ulewa zdecydowanie rzadziej - w końcu! i ostatnio próbuje wstawać przy ścianie! no bo krzesła, stoły to już nuda prawda...
Ja z kolei jak wyjdę i zostawię ją w łóżeczku z nadzieją, że się zmęczy i uśnie to sobie mogę poczekać. Ona potrafi do 2 h wariować w łóżku, na koniec zaczyna się drzeć i nie ma mowy o spokoju. Do piersi się już nie przyzwyczai, tego jestem pewna, odkąd ją tydzień od smoczka i piersi zarazem oduczałam... Pierś po prostu ją uspokaja, mogłabym ją oczywiście w zamian za to nosić i tulić (ostatnio podoba jej się w pozycji na samolocik) , ale ostatnio mi kręgosłup siada i wolę ją wziąć do łóżka, zwłaszcza, że W. wyjechał i w łóżku wolna przestrzeń.
Powiedz Morela, jak Ty go zostawiasz w tym łóżeczku i potem raz po raz wchodzisz sprawdzić co u niego, to go z powrotem kładziesz plackiem, bo pewnie stoi w łóżku, czy tylko wchodzisz pokazujesz się i wychodzisz ??
No właśnie Weronika, mąż Cię jednak do pracy wygania, że dajesz Lenkę do żłobka ??
Co do lizania wszystkiego, to wczoraj jestem świadkiem takiej oto sytuacji. Helenka stoi przy balkonowym oknie, język do szyby i robi przysiady, góra dół, góra dół, tym samym mycie okien mogę sobie podarować :)
Najlepszego dla Krzysia i Lenki :)
Powiedz Morela, jak Ty go zostawiasz w tym łóżeczku i potem raz po raz wchodzisz sprawdzić co u niego, to go z powrotem kładziesz plackiem, bo pewnie stoi w łóżku, czy tylko wchodzisz pokazujesz się i wychodzisz ??
No właśnie Weronika, mąż Cię jednak do pracy wygania, że dajesz Lenkę do żłobka ??
Co do lizania wszystkiego, to wczoraj jestem świadkiem takiej oto sytuacji. Helenka stoi przy balkonowym oknie, język do szyby i robi przysiady, góra dół, góra dół, tym samym mycie okien mogę sobie podarować :)
Najlepszego dla Krzysia i Lenki :)
MissMarple - oczywiście kładę za każdym razem, jak przychodzę i generalnie czekam, czy się podda Morfeuszowi i trzymam za rączki kładąc go na boczku - jak widzę, że ma jeszcze dużo siły to sobie odpuszczam i wychodzę... i ostatnio robię to tak często aż w końcu nie ma już sił się wyrywać i odpływa... ale to trwa min. pół godziny, czasem dłużej i podejść jest kilka/kilkanaście...
a z tym oknem to dobre :D
Ja w związku z tym, że Natan nigdy nie chorował oprócz poporodowych przygód, to jestem zaopatrzona "tak na wszelki wypadek" tylko w czopki przeciwbólowe (Paracetamol), ale jakoś tak nieufnie na nie spoglądam i chyba jakieś coś przeciwbólowego w syropie na te bóle zębów się przyda... co polecacie?
a z tym oknem to dobre :D
Ja w związku z tym, że Natan nigdy nie chorował oprócz poporodowych przygód, to jestem zaopatrzona "tak na wszelki wypadek" tylko w czopki przeciwbólowe (Paracetamol), ale jakoś tak nieufnie na nie spoglądam i chyba jakieś coś przeciwbólowego w syropie na te bóle zębów się przyda... co polecacie?
No muszę iśc do roboty bo kasy ciągle za mało a wydatki coraz większe.. zaczęłam rozsyłac Cv i zobaczymy myslę ze jeszcze pewnie z miesiąc minie zanim coś znajdę:) ja mam gorszy problem moje dziecko jest mega wrażliwe na wszystkich obcych ryczy kto zajrzy do wózka płacze na psy płacze, dziś byliśmy na festynie dla dzieci na osiedlu to 10 minut nie wytrzymała tak sie zanosiła płaczem w wózku że myślałam że się udusi.. jak ona sobie poradzi w żłobku jak tak boi się dzieci...:(
Weronika - Lenka jest w takim wieku, że może się bać obcych i jest to całkowicie zrozumiałe. To są te miesiące gdzie najlepiej tylko znajome twarze, żeby były wokół (przechodziłam przez to z chrześniaczką). Ale to też kwestia jakiegoś tam przyzwyczajenia do nowego. Z Maksem raczej się dogaduje ;-), więc i z innymi dziećmi też się uda. Natan boi się psów, jak mu nagle zaczną w twarz szczekać, a tak to spoko. A do innych dzieci - jak naruszą jego przestrzeń i wejdą nogami w głowę to też się niepokoi ;-) może kiedyś przyjdę z młodym do Was to będziemy szkolić oboje? :D no i tak myślę, że też pewien nadmiar bodźców dla takiego malucha jest stresujący.
pierwsze dni w każdym nowym miejscu są stresujące - czy jest to żłobek, szkoła, praca :D a do jakiego żłobka chcesz posyłać? no i życzę powodzenia w szukaniu satysfakcjonującej pracy :)
No i kolejne moje do Was pytanie - czy Wasze dzieci zgłaszają Wam potrzebę jedzenia? czy raczej to od Was wychodzi inicjatywa? U mnie to tak jest, że po prostu ja o w miarę stałych porach podaję jedzonko i już. Generalnie jak karmię to młody je chętnie i czasem potem stęka, że jeszcze, ale sam z siebie nie zgłasza głodu chyba...
pierwsze dni w każdym nowym miejscu są stresujące - czy jest to żłobek, szkoła, praca :D a do jakiego żłobka chcesz posyłać? no i życzę powodzenia w szukaniu satysfakcjonującej pracy :)
No i kolejne moje do Was pytanie - czy Wasze dzieci zgłaszają Wam potrzebę jedzenia? czy raczej to od Was wychodzi inicjatywa? U mnie to tak jest, że po prostu ja o w miarę stałych porach podaję jedzonko i już. Generalnie jak karmię to młody je chętnie i czasem potem stęka, że jeszcze, ale sam z siebie nie zgłasza głodu chyba...
OMG, co za dzień... Jasiek wstał z wielkim rykiem, potem przewrócił się i nabił mega guza, sinofioletowego, na czole, zaraz potem upadł przy stole i zahaczył o niego brodą, wskutek czego przegryzł sobie wargę zębami i krew sie lała, a za moment przywalił o ścianę uchem (!) i też ma purpurowe... Opieka społeczna by mi chyba dziecko zabrała jakby go ktoś dzisiaj zobaczył... :(
A mój ojciec jeszcze na mnie nawrzeszczał, że się nim nie zajmuję bo jakbym się zajmowała to by się nie przewracał i sklął, że jestem wyrodną matką. A ja nawet nie wiem kiedy i jak on to zrobił, bo byłam ciągle przy nim...
Ale przedtem, kiedy Jaś jeszcze spał to w leniwy niedzielny poranek siedziałam sobie na fb oglądając Wasze foty (bo z racji częstotliwości wrzucania zazwyczaj oglądam tylko Mauą Mamę ;) i stwierdziłam, że wszystkie ładne jesteśmy! (a to nie lada wyczyn, bo sporo nas :)
Aczkolwiek w moim rankingu Maua wygrywa, bo chociaż do swojego wyglądu nic nie mam to zawsze chciałam być takim filigranowym delikatnym elfem (czy może raczej chochlikiem :P) A wyszło jak wyszło ;)
A mój ojciec jeszcze na mnie nawrzeszczał, że się nim nie zajmuję bo jakbym się zajmowała to by się nie przewracał i sklął, że jestem wyrodną matką. A ja nawet nie wiem kiedy i jak on to zrobił, bo byłam ciągle przy nim...
Ale przedtem, kiedy Jaś jeszcze spał to w leniwy niedzielny poranek siedziałam sobie na fb oglądając Wasze foty (bo z racji częstotliwości wrzucania zazwyczaj oglądam tylko Mauą Mamę ;) i stwierdziłam, że wszystkie ładne jesteśmy! (a to nie lada wyczyn, bo sporo nas :)
Aczkolwiek w moim rankingu Maua wygrywa, bo chociaż do swojego wyglądu nic nie mam to zawsze chciałam być takim filigranowym delikatnym elfem (czy może raczej chochlikiem :P) A wyszło jak wyszło ;)
Witam sie po weselnie...
Wiem już na pewno, że moje dziecko nawet jak jest mega zmęczone to nie zaśnie w hałasie. w końcu spaliśmy mała w pokoju nad salą i biegaliśmy do niej co 2 piosenkę by sprawdzić czy żyje:) A my z M mieliśmy okazje potańcować.
Czy ta wiosna kiedyś minie czy to już jesien bo jak tak dalej bedzie to Zu nie wyjdzie z kataru nigdy. Masakra jakaś.
Nikita, no właśnie tylko po wspólnych znajomych domyśliłam się kto mnie może zaprosić:)
Co do jedzenie to moja jak jest głodna to staje się marudna... bo przyznam się że nie specjalnie pilnuje godzin. W weekendy staram się podawać jedzenie jak w żłobku z pominięciem 2 śniadania, bo potem mi nie zjada obiadu.
netto jest też na ujeścisku a bardziej koło Lidla i stacji 123 Statoila.
Maua_mama ech nie będe pisała żeś ładne włosy bo nie i już... sama wiesz:)
Wiem już na pewno, że moje dziecko nawet jak jest mega zmęczone to nie zaśnie w hałasie. w końcu spaliśmy mała w pokoju nad salą i biegaliśmy do niej co 2 piosenkę by sprawdzić czy żyje:) A my z M mieliśmy okazje potańcować.
Czy ta wiosna kiedyś minie czy to już jesien bo jak tak dalej bedzie to Zu nie wyjdzie z kataru nigdy. Masakra jakaś.
Nikita, no właśnie tylko po wspólnych znajomych domyśliłam się kto mnie może zaprosić:)
Co do jedzenie to moja jak jest głodna to staje się marudna... bo przyznam się że nie specjalnie pilnuje godzin. W weekendy staram się podawać jedzenie jak w żłobku z pominięciem 2 śniadania, bo potem mi nie zjada obiadu.
netto jest też na ujeścisku a bardziej koło Lidla i stacji 123 Statoila.
Maua_mama ech nie będe pisała żeś ładne włosy bo nie i już... sama wiesz:)
U nas z hałasem to różnie - do zasypiania niewskazany, ale jak już śpi, to raczej mu nie przeszkadza tylko bez przesady ;) jak nagle coś huknie to się budzi... ale wiecie - ja też nie przepadam za halasami jak śpię, więc się nie dziwię.
Bruxa - u nas też siniaki na głowie, no ale nie wsadzę młodego w kask :P a tatą się nie przejmuj ;)
MissMarple - właśnie mija 40 minut mojego "usypiania" - no czasem to trwa długo, wieki całe zanim uśnie, choć już ma całe oczy podrapane, zaaplikowałam mu czopek, ale oczywiście nic nie skutkuje :P idę i sprawdzę, co mały potwór wyczynia :P
Bruxa - u nas też siniaki na głowie, no ale nie wsadzę młodego w kask :P a tatą się nie przejmuj ;)
MissMarple - właśnie mija 40 minut mojego "usypiania" - no czasem to trwa długo, wieki całe zanim uśnie, choć już ma całe oczy podrapane, zaaplikowałam mu czopek, ale oczywiście nic nie skutkuje :P idę i sprawdzę, co mały potwór wyczynia :P
Moj maluch tez za mna biega i woła mama am albo pokazuje palcem na picie lub tam gdzie jest chleb i cmoka:) Ale ja karmie go o stałych porach i on juz do nich przyzwyczajony ale jesli mam poslizg 15 minut to sie domaga :)
Co do syropu na goraczke i bole to polecam nurofen po 3 miesiacu:) Juz nie raz malemu podawalam Jak mial grype zoladkowa i 40 stopni goraczki to podalam mu i po ok 30 mionutach temperatura byla ok:) Jesli chopdzi o zabkowanie to tez podawalismy nurofen w nocy jak maly plakal z bolu to mu podalismy 15 minut i spal dalej:)
Co do syropu na goraczke i bole to polecam nurofen po 3 miesiacu:) Juz nie raz malemu podawalam Jak mial grype zoladkowa i 40 stopni goraczki to podalam mu i po ok 30 mionutach temperatura byla ok:) Jesli chopdzi o zabkowanie to tez podawalismy nurofen w nocy jak maly plakal z bolu to mu podalismy 15 minut i spal dalej:)
U mnie z kręgosłupem problemy od dziecka więc już się przyzwyczaiłam do bólu. Mam obsuwające się kręgi i pewnie to się kiedyś będzie musiało skończyć się skończyć śrubami...
bruxa, nic się nie przejmuj! zapytaj ojca czy ty obyłaś się bez zadrapania? ;) Pamiętaj, najważniejsze to przeżyć!!
morela, przy bolesnym ząbkowaniu nie musi być gorączkowo. Jak Maluchowi bardzo źle to czasem lepiej dać jednak czopek albo syrop. U nas Nurofen się nie sprawdził bardziej paracetamol. Syropu nie próbowaliśmy, łatwiej nam dać czopka.
Z jedzeniem to też miałam Was pytać o to. Borys nie daje znać o głodzie. Kilka razy wzięłam go na przetrzymanie i nic. Spokój i cisza. Karmię raczej w stałych odstępach czasowych.
Dziś za to Borys pierwszy raz zechciał jeść to co tata. P. jadł śniadanie w łóżku i Borys do niego podpełzał i otwierał buzie po swoje ;))
dziękuję za komplementy włosowe ;))
bruxa, nic się nie przejmuj! zapytaj ojca czy ty obyłaś się bez zadrapania? ;) Pamiętaj, najważniejsze to przeżyć!!
morela, przy bolesnym ząbkowaniu nie musi być gorączkowo. Jak Maluchowi bardzo źle to czasem lepiej dać jednak czopek albo syrop. U nas Nurofen się nie sprawdził bardziej paracetamol. Syropu nie próbowaliśmy, łatwiej nam dać czopka.
Z jedzeniem to też miałam Was pytać o to. Borys nie daje znać o głodzie. Kilka razy wzięłam go na przetrzymanie i nic. Spokój i cisza. Karmię raczej w stałych odstępach czasowych.
Dziś za to Borys pierwszy raz zechciał jeść to co tata. P. jadł śniadanie w łóżku i Borys do niego podpełzał i otwierał buzie po swoje ;))
dziękuję za komplementy włosowe ;))
Hej
a my byliśmy na komunii dzisiaj i Julka była wynoszona i wyściskana przez całą masę ciotek i wujków i powiem Wam, że cieszę się, że od maleńkości z nią do ludzi chodziłam (klub kangura, duze spotkania rodzinne itp.) bo teraz nie mam problemu, że się kogoś boi czy płacze na widok nowej osoby - mega towarzyska jest i do wszystkich się cieszy i gada...
Julka je wtedy kiedy jej dam, nie upomina się, ale można po niej poznać, że glodna. Ostatnio wcina wszystko jak leci - przestała marudzić i machać łapkami nawet przy obiedzie
Netto jest też w Rumi nap. Castoramy.
Julka dostała chyba jakieś uczulenie - ma czerwone wszystko pod pieluszką, wyszło nagle - wczoraj jak ją rozbierałam na basen było OK, a wieczorem już miała wysypkę. Myślicie że to może być od kremu JJ bo na codzień używamy Sudocremu a po basenie użyłam JJ bo nie chciało mi się duzego opakowania taszczyć a tego miałam próbkę.
Nie dokucza jej to bo nie marudzi nawet podczas zmiany pieluchy więc mam nadzieję, że to nic groźnego jak nie zejdzie to we wtorek pójdziemy do lekarza
idę spać, za 5 godzin trzeba wstać do pracy...:/
a my byliśmy na komunii dzisiaj i Julka była wynoszona i wyściskana przez całą masę ciotek i wujków i powiem Wam, że cieszę się, że od maleńkości z nią do ludzi chodziłam (klub kangura, duze spotkania rodzinne itp.) bo teraz nie mam problemu, że się kogoś boi czy płacze na widok nowej osoby - mega towarzyska jest i do wszystkich się cieszy i gada...
Julka je wtedy kiedy jej dam, nie upomina się, ale można po niej poznać, że glodna. Ostatnio wcina wszystko jak leci - przestała marudzić i machać łapkami nawet przy obiedzie
Netto jest też w Rumi nap. Castoramy.
Julka dostała chyba jakieś uczulenie - ma czerwone wszystko pod pieluszką, wyszło nagle - wczoraj jak ją rozbierałam na basen było OK, a wieczorem już miała wysypkę. Myślicie że to może być od kremu JJ bo na codzień używamy Sudocremu a po basenie użyłam JJ bo nie chciało mi się duzego opakowania taszczyć a tego miałam próbkę.
Nie dokucza jej to bo nie marudzi nawet podczas zmiany pieluchy więc mam nadzieję, że to nic groźnego jak nie zejdzie to we wtorek pójdziemy do lekarza
idę spać, za 5 godzin trzeba wstać do pracy...:/
Doczytałam Wasze niedzielne posty,witamy nową na fb ;)
moje dziecko budzi się w nocy z krzykiem,takim panicznym,płaczącym,wrzeszczącym krzykiem..nie można jej uspokoić,daję jej mleko to trzy łyki i koniec..nie wiem czy coś sobie tam przeżywa we śnie czy co..bo zęby to raczej jeszcze bo nic nie widać.. ;/
Nina nie upomina się o jedzenie,ona z założenia nie jest głodna,choć wczoraj byliśmy na niedzielnym obiedzie u mojej mamy i domagała się kalafiora,no ale wiadomo wszyscy jedli to coś też dziobnąć chciała.. a tak to gdybym nie karmiła jej cały dzień to dla niej spoko...;/ Dziewczyny widziały i wciąż to powtarzam,że jak na taką co nie je wygląda super,jest klasycznym przypadkiem wychowanym na słoikach ;]
skusiłam się wczoraj wypróbowanie naszego roweru przejechałam tylko 6km a dziś siedzieć nie mogę WSTYD :P
jakieś słońce uderza mi przez okno może jest nadzieja na ładny dzień?! :)
moje dziecko budzi się w nocy z krzykiem,takim panicznym,płaczącym,wrzeszczącym krzykiem..nie można jej uspokoić,daję jej mleko to trzy łyki i koniec..nie wiem czy coś sobie tam przeżywa we śnie czy co..bo zęby to raczej jeszcze bo nic nie widać.. ;/
Nina nie upomina się o jedzenie,ona z założenia nie jest głodna,choć wczoraj byliśmy na niedzielnym obiedzie u mojej mamy i domagała się kalafiora,no ale wiadomo wszyscy jedli to coś też dziobnąć chciała.. a tak to gdybym nie karmiła jej cały dzień to dla niej spoko...;/ Dziewczyny widziały i wciąż to powtarzam,że jak na taką co nie je wygląda super,jest klasycznym przypadkiem wychowanym na słoikach ;]
skusiłam się wczoraj wypróbowanie naszego roweru przejechałam tylko 6km a dziś siedzieć nie mogę WSTYD :P
jakieś słońce uderza mi przez okno może jest nadzieja na ładny dzień?! :)
Tesula, kosmetyki JJ bardzo często uczulają, więc jak najbardziej może być od tego.
My też zabieraliśmy Krzysiula wszędzie od urodzenia i nic się obcych nie boi. Żeby pójść do kogoś na ręce musi się chwilkę oswoić, ale generalnie żadnych tego typu problemów nie mamy :)
Ja muszę sobie kupić rower, bo mi w zeszłym roku ukradli z piwnicy...
My też zabieraliśmy Krzysiula wszędzie od urodzenia i nic się obcych nie boi. Żeby pójść do kogoś na ręce musi się chwilkę oswoić, ale generalnie żadnych tego typu problemów nie mamy :)
Ja muszę sobie kupić rower, bo mi w zeszłym roku ukradli z piwnicy...
Witam dziewczyny!
Markowa śliczne z Was dziewczynki - aż miło popatrzeć. Śmiało możecie wziąć udział w konkursie dla matki i córki.
U nas z jedzeniem nadal porażka. Od 1,5 tygodnia Wojtek je i pije znikome ilości. Nawet na spaniu już go nie potrafię dokarmić mlekiem. Przestał ssać smoka i wszystko wypluwa. Jakiś czas temu cieszyłam się że kupiłam kubek niekapek z Taperware i że chetnie z niego pije. To też się zmieniło i już na sam jego widok kręci głową i zaciska usta. Poza tym jest marudny i budzi się w nocy po kilka razy. Pisałam już zapytanie do lekarzy na http://www.dziecko24.pl i otrzymałam odpowiedź, że może to zęby. W środę zauważyłam dwie górne czwórki. Tak więc moje dziecko w wieku 10 mc ma 10 zębów i znerwicowaną, niewyspaną i przerażoną z powodu niejedzenia matkę. Jak czytam, że Wasze dzieci wszystko jedzą i same dopominają się o jedzenie to aż mnie skręca w środku z bezsilności.
Markowa śliczne z Was dziewczynki - aż miło popatrzeć. Śmiało możecie wziąć udział w konkursie dla matki i córki.
U nas z jedzeniem nadal porażka. Od 1,5 tygodnia Wojtek je i pije znikome ilości. Nawet na spaniu już go nie potrafię dokarmić mlekiem. Przestał ssać smoka i wszystko wypluwa. Jakiś czas temu cieszyłam się że kupiłam kubek niekapek z Taperware i że chetnie z niego pije. To też się zmieniło i już na sam jego widok kręci głową i zaciska usta. Poza tym jest marudny i budzi się w nocy po kilka razy. Pisałam już zapytanie do lekarzy na http://www.dziecko24.pl i otrzymałam odpowiedź, że może to zęby. W środę zauważyłam dwie górne czwórki. Tak więc moje dziecko w wieku 10 mc ma 10 zębów i znerwicowaną, niewyspaną i przerażoną z powodu niejedzenia matkę. Jak czytam, że Wasze dzieci wszystko jedzą i same dopominają się o jedzenie to aż mnie skręca w środku z bezsilności.
Tesula, tak jak pisze Mauszczek. JJ strasznie uczulają. Borys z tych co nic go nie rusza i raz użyliśmy płynu do kąpieli JJ i na drugi dzień mial skorupę a nie skórę...
iikkkaa, może sobie coś tam mieli z dnia i tak jakoś reaguje ;/ Na pewno minie, jak wszystko u naszych dzieci ;)
Borys też jest cyganiskim dziekciem, ale chyba zabieranie do ludzi od początku nie zawsze ma wpływ. Nam dzieci, które były u ludzi o d początku a i tak są lękliwe i nie lubą obcych.
Tak czytam o tym dowodzie dla dziecka i dotarło do mnie, że może warto zrobić Młodemu paszport bo chcemy gdzieś we wrześniu jechać. Totalnie nie dotarło do mnie, że on też potrzebuje ;)
iikkkaa, może sobie coś tam mieli z dnia i tak jakoś reaguje ;/ Na pewno minie, jak wszystko u naszych dzieci ;)
Borys też jest cyganiskim dziekciem, ale chyba zabieranie do ludzi od początku nie zawsze ma wpływ. Nam dzieci, które były u ludzi o d początku a i tak są lękliwe i nie lubą obcych.
Tak czytam o tym dowodzie dla dziecka i dotarło do mnie, że może warto zrobić Młodemu paszport bo chcemy gdzieś we wrześniu jechać. Totalnie nie dotarło do mnie, że on też potrzebuje ;)
No właśnie tak jak mówi Mua chciałam napisać że ja ją zabierałam od początku do dużej ilości ludzi i przecież mieliśmy dużego labradora zdechł 2 miesiące temu i i tak boi się wszystkich zwierząt i blisko zbliżających się twarzy.. tych co widzi codziennie to nie ale wystarczyło że wyjechaliśmy na majówkę na 5 dni i jak wróciliśmy rozpłakała się na teściową z którą mieszkamy i z Lenką jest non stop... także ten typ chyba tak ma..:) za to dziecko którym się opiekuję uśmiecha się do wszystkich niczego i nikogo się nie boi:)
Markowa super fotka naprawdę ślicznie!!
Moja je dużo najgorzej obiadki ale słoiczek zazwyczaj wciągnie a wszystkie mam samo robne;) do tego 3 razy dziennie mleko i raz kaszka+ owocek (np jabłko z cynamonem, albo gruszka + banan) słoiczków już raczej nie używam kilka stoi w razie czego na wyjzad jakis aaa i wprowadziłam obiadki z kaszą jęczmienna:) są trochę luźniejsze kupki pewnie od błonnika ale to zdrowe wkońcu chociaż ja sama kaszy nie rusze (fuj) :)
Markowa super fotka naprawdę ślicznie!!
Moja je dużo najgorzej obiadki ale słoiczek zazwyczaj wciągnie a wszystkie mam samo robne;) do tego 3 razy dziennie mleko i raz kaszka+ owocek (np jabłko z cynamonem, albo gruszka + banan) słoiczków już raczej nie używam kilka stoi w razie czego na wyjzad jakis aaa i wprowadziłam obiadki z kaszą jęczmienna:) są trochę luźniejsze kupki pewnie od błonnika ale to zdrowe wkońcu chociaż ja sama kaszy nie rusze (fuj) :)
my mamy płyn do kapieli JJ i smarowidło-u nas nie było zadnych uczuleń, smarowidła uzywamy w sumie juz od wielkiego dzwona :)
jedzenie mojej tez daje raczej na godziny, albo jak mi sie przypomni ;) ona raczej sie nie upomina no chyba ze my cos jemy to ona oczywiscie tez musi :)
Dziewczyny jak u Was wyglada sprawa z nocnikiem?
jak uczyłyscie dziecko?
jedzenie mojej tez daje raczej na godziny, albo jak mi sie przypomni ;) ona raczej sie nie upomina no chyba ze my cos jemy to ona oczywiscie tez musi :)
Dziewczyny jak u Was wyglada sprawa z nocnikiem?
jak uczyłyscie dziecko?
u nas nocnik bez problemu. Jak tylko zaczął sztywno siedzieć to posadziłam na nocnik. Od razu były celne strzały i tak zostało do dziś. Sadzam mniej więcej co godzinę, przed/po spaniu, przed kąpielą. Nie pamiętam kiedy była kupa w pieluchę, siku oczywiście jest, ale nie spodziewałam się czegoś innego. Dużo jeszcze czasu upłynie zanim zacznie kontrolować pęcherz. Bardziej chodzi o nawyk. Zawsze jest brawo i radość. Borys zanim jeszcze dobrze wstanie, odwraca się i sprawdza co wyszło ;))
Wstyd się przyznać, ale ja jeszcze nocnika nawet nie zakupiłam. Ale myślę nad tym intensywnie :)
Ja Jaśka karmiłam wg swojego dziennego planu i zazwyczaj nie czekałam aż się zacznie dopominać. Wszystko się zmieniło po tym rotawirusie, bo teraz wciskam w niego każdy kęs i łyk:/ Więc aktualnie czekam tak 4 godziny i jak zaczyna marudzić to dostaje bo wtedy jest szansa, że zje.
Przyjaciółka od trojaczków do mnie dziś pisała i po usg u Preissa okazało się, że będą jednak bliźniaki jednojajowe. Chyba ten 3 pęcherzyk się nie utrzymał, ale nie chciała o tym gadać. W każdym razie jeśli nadal macie ochotę się czegoś pozbyć to mam taką propozycję (nie wiem, czy nie zbyt bezczelną, ale ani ja ani koleżanka nie jesteśmy zmotoryzowane) - czy mogłybyście te rzeczy zabrać na to spotkanie (które nie pamiętam nawet kiedy ma być, ale nvm) i podrzucić do auta którejś z gdańskich dziewczyn? :) Zobowiązuję się wtedy jak najszybciej je odebrać, żeby nie zagracić tej jednej mieszkania/piwnicy/klatki ;)
Ja Jaśka karmiłam wg swojego dziennego planu i zazwyczaj nie czekałam aż się zacznie dopominać. Wszystko się zmieniło po tym rotawirusie, bo teraz wciskam w niego każdy kęs i łyk:/ Więc aktualnie czekam tak 4 godziny i jak zaczyna marudzić to dostaje bo wtedy jest szansa, że zje.
Przyjaciółka od trojaczków do mnie dziś pisała i po usg u Preissa okazało się, że będą jednak bliźniaki jednojajowe. Chyba ten 3 pęcherzyk się nie utrzymał, ale nie chciała o tym gadać. W każdym razie jeśli nadal macie ochotę się czegoś pozbyć to mam taką propozycję (nie wiem, czy nie zbyt bezczelną, ale ani ja ani koleżanka nie jesteśmy zmotoryzowane) - czy mogłybyście te rzeczy zabrać na to spotkanie (które nie pamiętam nawet kiedy ma być, ale nvm) i podrzucić do auta którejś z gdańskich dziewczyn? :) Zobowiązuję się wtedy jak najszybciej je odebrać, żeby nie zagracić tej jednej mieszkania/piwnicy/klatki ;)
ja mogę się wciąż dorzucić, dużo nie mam, bo jak pisałam, już poodowałam znaczną część. niestety, jeśli spotkanie jest 22-06 to nas nie ma (wakacje!). zresztą, laski tego dnia jest mecz :) rzeczy mogę podrzucić, którejś chętnej, tylko djacie znać, która zbiera :)
jakby spotkanie było 15-06 to ja chętnie bym wpadła
jakby spotkanie było 15-06 to ja chętnie bym wpadła
Mua mua soczewica i kus kus:) mmm muszę sprbować rozumiem ze to ma byc w zupce /daniu z miechem i warzywami? bo szczerze przyznam ze ja takich kasz i soczewic w zyciu nie jadłam:) hehe
co do nocnika my mamy juz z 2 miechy siku robi za kazdym razem a kupke jak odpilnujemy tez zrobi ale nie sprawdza zawartosci jak Borys:) ogólnie to lubi nocnik.. ale nasza Pani rehabilitantka mówiła ze jak dziecko nie chce siadać na nocnik to nie zmuszac bo jeszcze jest kupaaa czasu zanim zaczną kumać o co chodzi:) podbno sadzanie dziecka na nocnik jak sie wyrywa moze spowodowac zaparcia bo dziecko bedzie zaciskało brzuszek=) ale nie wiem jak sie to ma w praktyce=)
co do nocnika my mamy juz z 2 miechy siku robi za kazdym razem a kupke jak odpilnujemy tez zrobi ale nie sprawdza zawartosci jak Borys:) ogólnie to lubi nocnik.. ale nasza Pani rehabilitantka mówiła ze jak dziecko nie chce siadać na nocnik to nie zmuszac bo jeszcze jest kupaaa czasu zanim zaczną kumać o co chodzi:) podbno sadzanie dziecka na nocnik jak sie wyrywa moze spowodowac zaparcia bo dziecko bedzie zaciskało brzuszek=) ale nie wiem jak sie to ma w praktyce=)
No dobra, doczytalam wszystkie posty :) Jestem na bieżąco :)
Bruxa, ja też nocnika nie kupiłam jeszcze. Ja to troszkę nie przekonana do takiego szybkiego sadzania na nocnik. Wydaje mi się, że dziecko powinno chociażby rozumieć, że coś w pieluchę polecialo albo że idzie kupa i np. pokazać w tym momencie na pieluchę... czy coś w tym stylu, wtedy mogę zaczynać nocnikowanie. A jak mam Amelkę sadzać na nocnik, a ona nie potrafi spokojnie usiedzieć i będzie mi z niego zwiewać, albo ryczeć, to nawet nie próbuję ;)
Myślę, że spokojnie do połtora roku jedziemy z pieluchami ;p
Dziewczyny, czy któraś daje dziecku na śniadanie płatki (kukurydziane np.) z mlekiem?
Bruxa, ja też nocnika nie kupiłam jeszcze. Ja to troszkę nie przekonana do takiego szybkiego sadzania na nocnik. Wydaje mi się, że dziecko powinno chociażby rozumieć, że coś w pieluchę polecialo albo że idzie kupa i np. pokazać w tym momencie na pieluchę... czy coś w tym stylu, wtedy mogę zaczynać nocnikowanie. A jak mam Amelkę sadzać na nocnik, a ona nie potrafi spokojnie usiedzieć i będzie mi z niego zwiewać, albo ryczeć, to nawet nie próbuję ;)
Myślę, że spokojnie do połtora roku jedziemy z pieluchami ;p
Dziewczyny, czy któraś daje dziecku na śniadanie płatki (kukurydziane np.) z mlekiem?
Ja też nie mam nocnika jeszcze i jakoś mi się nie spieszy.
Nad płatkami ostatnio myślałam, bo już nuda z tymi kaszkami ciągle, na razie jedyne urozmaicenie to kanapka, bo jajecznicy drugi raz nie próbowałam - choć tamta reakcja nie wiem, czy na jajko na pewno, bo potem jeszcze dostał kawałek omleta i nic zupełnie, nawet lekko czerwonej skóry nie miał.
Nad płatkami ostatnio myślałam, bo już nuda z tymi kaszkami ciągle, na razie jedyne urozmaicenie to kanapka, bo jajecznicy drugi raz nie próbowałam - choć tamta reakcja nie wiem, czy na jajko na pewno, bo potem jeszcze dostał kawałek omleta i nic zupełnie, nawet lekko czerwonej skóry nie miał.
moja córa chetnie siada na nocnik wiec z tym mam luz ;) jak długo trzymacie na nim dzieciaki? zabawiacie je wtedy czy jak? moja po dłuzszej chwili sie nudzi ;) i wtedy złazi... i jak nic nie ma to nie ma..nie sadzam jeszcez raz...
moja po jajecznicy tez swirowała ale za rada bardzo madrej kolezanki zaczełam jeszcze raz od jajka gotowanego, bo nasza jajecznica była na masle i w koncu nie wiedziałm czy zeswirowała po masle czy jajku ;)
na razie dałam pół gotowanego jajka pare dni temu-na razie Natka zyje :)
moja po jajecznicy tez swirowała ale za rada bardzo madrej kolezanki zaczełam jeszcze raz od jajka gotowanego, bo nasza jajecznica była na masle i w koncu nie wiedziałm czy zeswirowała po masle czy jajku ;)
na razie dałam pół gotowanego jajka pare dni temu-na razie Natka zyje :)
u nas wszelkie rodzaje kasz - gryczana (niepalona), jaglana, kuskus, mazurska, albo ziemniaki, albo kluski, albo soczewica - wszystko pycha mniam mniam ;)
z resztą polecam takie danie na szybko - czerwona soczewica ugotowana do miękkości z lekko podduszonym jabłkiem i majerankiem - naprawdę pycha :)
też się zastanawiałam nad jakimiś płatkami tylko że wiecie - młody ma tylko te dwa zęby z przodu i jakoś tak nie wiem, czy sobie poradzi - choć teoretycznie kanapkę w kawałkach je... no ale owszem myślałam nad musli... raz ugotowałam płatki ryżowe na wodzie i wrzuciłam do MM dla niego a sobie zwykłe mleko i tak sobie razem jedliśmy śniadanko :D ja myślę, że można próbować podawać, bo przecież takie płatki są pycha :) tylko mojemu to musiałabym trochę rozmoczyć ;)
ja do JJ nie mam zaufania i nie stosuję... ale reakcja może też była na basen?
w związku z tym, że młody na razie źle zareagował na nocnik to sobie odpuściliśmy :) ja wiem, kiedy robi kupkę i czasem kiedy robi siku, ale jak mu nieprzyjemnie na tym nocniku to oczywiście nie zmuszam :) spróbuję może koło roczku, a jak nie będzie chciał ze strachu przed nocnikiem, to poczekamy do przyszłego lata :)
z resztą polecam takie danie na szybko - czerwona soczewica ugotowana do miękkości z lekko podduszonym jabłkiem i majerankiem - naprawdę pycha :)
też się zastanawiałam nad jakimiś płatkami tylko że wiecie - młody ma tylko te dwa zęby z przodu i jakoś tak nie wiem, czy sobie poradzi - choć teoretycznie kanapkę w kawałkach je... no ale owszem myślałam nad musli... raz ugotowałam płatki ryżowe na wodzie i wrzuciłam do MM dla niego a sobie zwykłe mleko i tak sobie razem jedliśmy śniadanko :D ja myślę, że można próbować podawać, bo przecież takie płatki są pycha :) tylko mojemu to musiałabym trochę rozmoczyć ;)
ja do JJ nie mam zaufania i nie stosuję... ale reakcja może też była na basen?
w związku z tym, że młody na razie źle zareagował na nocnik to sobie odpuściliśmy :) ja wiem, kiedy robi kupkę i czasem kiedy robi siku, ale jak mu nieprzyjemnie na tym nocniku to oczywiście nie zmuszam :) spróbuję może koło roczku, a jak nie będzie chciał ze strachu przed nocnikiem, to poczekamy do przyszłego lata :)
Nikita, u nas albo jest siku od razu albo wiadomo, że nic z tego i podaje ręce do wstania. Jak nie podaje tzn że idzie kupa. Przy nocniku ma dyżurną zakrętkę od słoika. Staram się go nie zabawiać żeby skupił się na tym co trzeba ;) Rano po obudzeniu sikamy razem i Borys ma z tego radochę ;) A i nocnikujemy tylko w łazience.
Płatki owsiane próbowałam, ugotowałam mu ostatnio na kolację i mu nie smakowały, musiałam zjeść sama. W sumie dziwne, bo on raczej wszystkożerny, a mi się to dobre wydawało.
Kasz za bardzo nie jemy, ale Krzysiulowi daję. Na razie jadł z gryczaną i jaglaną, dzisiaj z kus kusem zrobię obiadki :)
A tę soczewicę to spróbuję, bo sama nigdy nie jadłam - mój Mąż jest bardzo sceptycznie nastawiony do takich smaków ;)
Kasz za bardzo nie jemy, ale Krzysiulowi daję. Na razie jadł z gryczaną i jaglaną, dzisiaj z kus kusem zrobię obiadki :)
A tę soczewicę to spróbuję, bo sama nigdy nie jadłam - mój Mąż jest bardzo sceptycznie nastawiony do takich smaków ;)
my nie nocnikujemy:( a szkoda. Dawid jak go sadzam to ucieka i nie chce. Bede probowac ale nie sadze ze to przyniesie porzadany efekt.
Co do kasz to wstyd sie przyznac ale moje dziecko praktycznie nie jada kasz i to z mojej winy. Robie mu albo zupki albo obiadki ale z ziemniakiem zawsze. W sumie nie wiem dlaczego nie daje kaszy.
Dziewczyny jak wy robicie przykladowy obiadek z kasza albo z ta soczewica?? Bo ja w zyciu soczewicy nie jadlam.
Co do kasz to wstyd sie przyznac ale moje dziecko praktycznie nie jada kasz i to z mojej winy. Robie mu albo zupki albo obiadki ale z ziemniakiem zawsze. W sumie nie wiem dlaczego nie daje kaszy.
Dziewczyny jak wy robicie przykladowy obiadek z kasza albo z ta soczewica?? Bo ja w zyciu soczewicy nie jadlam.
z soczewicą tak samo jak kasza, ryżem czy ziemniakiem. Ugotowaną dodaje do jedzenia. Ja daję czerwoną bo mi jakoś bardziej smakuje, pewnie białą też dostanie. soczewica i kasze są mega zdrowe :)
Muszczek a dawałaś tę owsiankę z owocem? Nie próbowałam dawać samych na wodzie i od razu dałam ze słoiczkiem owoców.
Leciałam dziś na pocztę po jakąś paczkę...a tu bobovita - poradnik żywieniowy, mała kaszka po 9m i duży obiadek, ale z kurczakiem wiec d*pka. Tak czy siak leciałam bezsensu, mogłam mojego P. wysłać bo pocztę mam mało przyjazną dzieciom.
Czy Wasze dzieci zgrzytają zębami? Borys doprowadza mnie tym do białej gorączki ;/
i pytanie nr 2. Ile zajęło Waszym raczkującym dzieciom przejście z etapu pełzania do raczkowania?
Muszczek a dawałaś tę owsiankę z owocem? Nie próbowałam dawać samych na wodzie i od razu dałam ze słoiczkiem owoców.
Leciałam dziś na pocztę po jakąś paczkę...a tu bobovita - poradnik żywieniowy, mała kaszka po 9m i duży obiadek, ale z kurczakiem wiec d*pka. Tak czy siak leciałam bezsensu, mogłam mojego P. wysłać bo pocztę mam mało przyjazną dzieciom.
Czy Wasze dzieci zgrzytają zębami? Borys doprowadza mnie tym do białej gorączki ;/
i pytanie nr 2. Ile zajęło Waszym raczkującym dzieciom przejście z etapu pełzania do raczkowania?
My też nie nocnikujemy.. mały sie wydurnia, albo się wygłupia..
Mój zgrzytał zębami jak tylko otworzył oczy ... ale przeszło mu na całe szczęscie może to taki etap:)
A co do pełzania to pełzał do 10mc byłam pewna, że nie będzie już raczkować ale zrobił mi niespodziankę :)
A tą owsiankę myślicie, że można dać z jogurtem naturalnym i owocami?
Dziewczyny kiedy planujecie robić akcję pod tytułem odstawiamy smoczek..chciałam po roczku, każdy mi tak radzi ale jakoś tego nie widzę...
Mój zgrzytał zębami jak tylko otworzył oczy ... ale przeszło mu na całe szczęscie może to taki etap:)
A co do pełzania to pełzał do 10mc byłam pewna, że nie będzie już raczkować ale zrobił mi niespodziankę :)
A tą owsiankę myślicie, że można dać z jogurtem naturalnym i owocami?
Dziewczyny kiedy planujecie robić akcję pod tytułem odstawiamy smoczek..chciałam po roczku, każdy mi tak radzi ale jakoś tego nie widzę...
Caroool, jak najbardziej. Jak robisz owsiankę na wodze to wychodzi prawie kleik więc fajnie dać z czymś rzadkim - jogurt albo owocki słoik lub np starte jabłko.
W akcie desperacji smoka zamówiłam z za oceanu więc o odstawieniu na razie nie ma mowy. Chyba tak jak Muszczek, odstawimy dopiero jak Borys będzie coś kumał. U nas też głownie zasypianie albo w aucie więc sprawa ortodontyczna nie spędza mi snu z powiek ;)
W akcie desperacji smoka zamówiłam z za oceanu więc o odstawieniu na razie nie ma mowy. Chyba tak jak Muszczek, odstawimy dopiero jak Borys będzie coś kumał. U nas też głownie zasypianie albo w aucie więc sprawa ortodontyczna nie spędza mi snu z powiek ;)
kulka, Aniela to już inna liga rozwojowa ;)
Caroool, takie http://www.kupiec-http://www.eserwerownia.com albo błyskawiczne
Oraz Borys zrobił pierwsze świadome papa :D co za duma ;)
Caroool, takie http://www.kupiec-http://www.eserwerownia.com albo błyskawiczne
Oraz Borys zrobił pierwsze świadome papa :D co za duma ;)
Dziewczyny czy wy już zaczynacie jakieś przygotowania do roczku? My mamy 11 lipca i już kompletuję menu i ozdoby :) dzisiaj zamawiam zaproszenia z allegro i w połowie czerwca muszę wysłać :)
23 czerwca mamy sesję Adasia, to nasz prezent na roczek, ciekawe jak wyjdzie sesja :)
Co do nocnika to zakupiłam go w zeszłym tygodniu ale jeszcze nie zabrałam się do sadzania małego :( Mam mocne postanowienie w środę bo jutro od rana jesteśmy u mojej mamy.
A nad smokiem nie mam ciśnienia, mały go je do spania i wydaje mi się że jeszcze za mały na odstawianie.
23 czerwca mamy sesję Adasia, to nasz prezent na roczek, ciekawe jak wyjdzie sesja :)
Co do nocnika to zakupiłam go w zeszłym tygodniu ale jeszcze nie zabrałam się do sadzania małego :( Mam mocne postanowienie w środę bo jutro od rana jesteśmy u mojej mamy.
A nad smokiem nie mam ciśnienia, mały go je do spania i wydaje mi się że jeszcze za mały na odstawianie.
Jeszcze a propos smoka - Krzysiul sam go wypluwa albo się nim bawi po prostu jak nie zasypia. Jak mu dam smoka w wózku pod koniec spaceru, bo już jęczy, to 5 minut podziamdzia, uspokoi się i wyciąga sobie :p
Tę owsiankę Bobovity też Krzysiul wcina cały czas, ale normalnej jakoś nie chce.
Ja tam nie zamierzam robić mega imprezy - zrobię ciasta, zaproszę rodzinę i tyle. Nie będę wysyłała zaproszeń ani kupowała ozdób, zwłaszcza że oprócz mojego w rodzinie nie ma w ogóle małych dzieci, najmłodsze (moja siostra i mój kuzyn) mają 12 lat. Tylko chrzestny ma jednego synka, ale nie będę dla niego stroić chałupy :p W ogóle beznadziejnie, środek wakacji, zgrać wszystkich graniczy z cudem. Moja siostra (chrzestna Krzysia) jedzie na miesiąc na praktyki na Ukrainę i nijak nie da rady być.
Tę owsiankę Bobovity też Krzysiul wcina cały czas, ale normalnej jakoś nie chce.
Ja tam nie zamierzam robić mega imprezy - zrobię ciasta, zaproszę rodzinę i tyle. Nie będę wysyłała zaproszeń ani kupowała ozdób, zwłaszcza że oprócz mojego w rodzinie nie ma w ogóle małych dzieci, najmłodsze (moja siostra i mój kuzyn) mają 12 lat. Tylko chrzestny ma jednego synka, ale nie będę dla niego stroić chałupy :p W ogóle beznadziejnie, środek wakacji, zgrać wszystkich graniczy z cudem. Moja siostra (chrzestna Krzysia) jedzie na miesiąc na praktyki na Ukrainę i nijak nie da rady być.
my mamy nocnik od soboty http://olmik.pl/pl/p/Nocnik-RELAX-OK-Baby/2880 zielony i młoda z niego ucieka aż sie za nią kurzy... hihihihi
Lipuszka w tym linku do nocnika znalazłam taką niespodziankę - sukienka do porodu - http://olmik.pl/pl/p/Sukienka-do-porodu-MARZE-O-COFFEE-Pretty-Pushers/5064 - jedyne 165 zł :D omg - czego to nie wymyślą :D
Maua_mama - u nas czołganie trochę trwało, kwiecień/maj zaczęło się raczkowanie, ale to było tylko tak przez chwilę, wolał się czołgać, ale od kilku dni woli jednak na kolankach przemieszczać się od jednego miejsca do stania do drugiego... prędzej zaś było wstawanie niż raczkowanie... hmm... i tak uważam, że to wszystko to indywidualna sprawa - każde dziecko jest inne i inaczej to może trwać
Ja wielkiej imprezy roczkowej też raczej robić nie będę, choć na pewno będzie zacnie :)
Kulka07 - Aniela to już wyższy level :D powodzenia w ukierunkowaniu :P
Maua_mama - u nas czołganie trochę trwało, kwiecień/maj zaczęło się raczkowanie, ale to było tylko tak przez chwilę, wolał się czołgać, ale od kilku dni woli jednak na kolankach przemieszczać się od jednego miejsca do stania do drugiego... prędzej zaś było wstawanie niż raczkowanie... hmm... i tak uważam, że to wszystko to indywidualna sprawa - każde dziecko jest inne i inaczej to może trwać
Ja wielkiej imprezy roczkowej też raczej robić nie będę, choć na pewno będzie zacnie :)
Kulka07 - Aniela to już wyższy level :D powodzenia w ukierunkowaniu :P
A my byliśmy dziś z moim M i Lulką w Loopys 1,5 h śmigałam z nią po wszystkich zjeżdżalniach sama wchodziła po szczebelkach w górę i na trampolinę dla niej chyba najmniej atrakcyjne były kulki także dobrze, że nie zakupiłam ich do domku w każdym razie przeszłam z nią prawie wszystkie piętra i sama wróciłam spocona i głodna. Lenka miała gigantyczne wypieki i była bardzo szczęśliwa, faktycznie dużo dzieci nie było więc nie miała się kogo bac uff dała sobie radę:)
A z tą soczewicą to też spróbuję:)
Co do roczku jak już pisałam wcześniej robimy na działce więc będzie grill i kilka balonów;)
A z tą soczewicą to też spróbuję:)
Co do roczku jak już pisałam wcześniej robimy na działce więc będzie grill i kilka balonów;)
My też robimy roczek i każde nastepne urodzinki. Już sobie powili myslę o tym, co zrobic, choć nie będzie "dużo" gości. 12 dorosłych i razem z Amelką 6 dzieci od roczku do 8 lat.
A więc dla dzieciaków cos musze wymyśleć, ale jeszcze nie wiem co. Napewno nic nadzwyczajnego. A co do menu, to na razie wiem na pewno że zrobię JEJ tort Hello Kitty :)
Balonów i zaproszeń nie będzie ;p
Dokładnie miesiąc po urodzinach Amelki mam ja z moim mężęm (wyprawiamy razem, bo jest tylko 3 dni różnicy) :)
A więc dla dzieciaków cos musze wymyśleć, ale jeszcze nie wiem co. Napewno nic nadzwyczajnego. A co do menu, to na razie wiem na pewno że zrobię JEJ tort Hello Kitty :)
Balonów i zaproszeń nie będzie ;p
Dokładnie miesiąc po urodzinach Amelki mam ja z moim mężęm (wyprawiamy razem, bo jest tylko 3 dni różnicy) :)
Ja tylko tak na szybko
Maua_mama - paszportu takim dzieciom sie nie robi - są wpisywane do paszportu jednego z rodziców. A dowód jest ważny tylko rok więc nie warto
a tak w ogole to jest kijowo, nie mam na nic czasu i jeszcze małż wszystko co trzeba w domu zrobić na mnie zwala...
Jak się nie będę dlugo odzywała to mnie w szpitalu szukajcie bo prędzej czy później zaśnięcie za kierownicą murowane...
Maua_mama - paszportu takim dzieciom sie nie robi - są wpisywane do paszportu jednego z rodziców. A dowód jest ważny tylko rok więc nie warto
a tak w ogole to jest kijowo, nie mam na nic czasu i jeszcze małż wszystko co trzeba w domu zrobić na mnie zwala...
Jak się nie będę dlugo odzywała to mnie w szpitalu szukajcie bo prędzej czy później zaśnięcie za kierownicą murowane...
Witam po kolejnej wrzaskliwej nocy.. ;/
wczoraj byłyśmy u teściowej w sobotę miała resztki malowania i dopiero co posprzątała, jak dałam małej banana do ręki to latała za nią jakby miała jej spalić wszystko co tknie, jak dałam jej ciastko to wzięła ją na kolana i powiedziała :wiesz Ninka jak ty masz zostawać u babci to musimy jakiś system wymyślić i "kazała" jej jeść u niej na kolanach..co zaowocowało tym że młoda po chwili już się wyginała a nie jadła..Ona ma spaczenie to swoją drogą ale wczoraj już przeginała,wujek dał Ninie kostkę czekolady,a ja na to że spoko,niech spróbuje to mi walnęła zdaniem że takie dziecko nie powinno nawet poznawać słodkiego smaku..WTF?!
Skoro moje dziecko ma u niej w domu siedzieć jak na smyczy bo pobrudzi,nakruszy,nabałagani to mój pomysł powrotu do pracy się przeciągnie jeszcze o pół roku by dać ją do pobliskich maluchów :) nie miałam kiedy oznajmić o tym mojemu M bo wczoraj dzielnie usypiał małą a ja znów sobie jeździłam na rowerze,jak wróciłam to już spał.. ale co się odwlecze... ;]
wczoraj byłyśmy u teściowej w sobotę miała resztki malowania i dopiero co posprzątała, jak dałam małej banana do ręki to latała za nią jakby miała jej spalić wszystko co tknie, jak dałam jej ciastko to wzięła ją na kolana i powiedziała :wiesz Ninka jak ty masz zostawać u babci to musimy jakiś system wymyślić i "kazała" jej jeść u niej na kolanach..co zaowocowało tym że młoda po chwili już się wyginała a nie jadła..Ona ma spaczenie to swoją drogą ale wczoraj już przeginała,wujek dał Ninie kostkę czekolady,a ja na to że spoko,niech spróbuje to mi walnęła zdaniem że takie dziecko nie powinno nawet poznawać słodkiego smaku..WTF?!
Skoro moje dziecko ma u niej w domu siedzieć jak na smyczy bo pobrudzi,nakruszy,nabałagani to mój pomysł powrotu do pracy się przeciągnie jeszcze o pół roku by dać ją do pobliskich maluchów :) nie miałam kiedy oznajmić o tym mojemu M bo wczoraj dzielnie usypiał małą a ja znów sobie jeździłam na rowerze,jak wróciłam to już spał.. ale co się odwlecze... ;]
my tez nie robimy nic wielkiego:) impreza na roczek w domu sami dorosli moze kilka balonow:) U nas imprezka bedzie za 2 tygodnie:) wiec zbliza sie wielkimi krokami:)
News: maly jest niby uczulony na mleko krowie i jestesmy na mleku pepti. Wczoraj dałam mu jogurt naturalny, sos zageściłam smietana troche, zrobilam mu takze jajecznice z bialkiem i na kolacje zrobilam mu ryz na krowim mleku z truskawkami iiii w sumie nic sie nie dzieje. Co prawda ma lekko przesuszaona skore od jakiegos czasu i na buzi tez ma czerwone krostki ale po tym co zjadl wczoraj nie wyglada inaczej. Czyli wyrosl czy nie byl uczulony>?
News: maly jest niby uczulony na mleko krowie i jestesmy na mleku pepti. Wczoraj dałam mu jogurt naturalny, sos zageściłam smietana troche, zrobilam mu takze jajecznice z bialkiem i na kolacje zrobilam mu ryz na krowim mleku z truskawkami iiii w sumie nic sie nie dzieje. Co prawda ma lekko przesuszaona skore od jakiegos czasu i na buzi tez ma czerwone krostki ale po tym co zjadl wczoraj nie wyglada inaczej. Czyli wyrosl czy nie byl uczulony>?
u nas roczek u teściów - party w ogrodzie, jak pogoda dopiszę :)
jeśli chodzi o smoczek to u nas głównie do zasypiania więc nie będziemy jeszcze kombinować z jego odstawieniem. Jak Krzyś śpi to próbuję wyciągnąć smoczka.
binka, Krzyś też uczulony na białko mleka krowiego ale chciałabym już mu podać jogurt naturalny na próbę, tylko boję się strasznie reakcji, no ale może nie będzie tak źle i już z alergii wyrósł? :)
u nas aby zachęcić Krzysia do pełzania a potem do raczkowania to sprawdziła się zabawka "bączek", jak ją usłyszał to pędził jak szalony ;)
jeśli chodzi o smoczek to u nas głównie do zasypiania więc nie będziemy jeszcze kombinować z jego odstawieniem. Jak Krzyś śpi to próbuję wyciągnąć smoczka.
binka, Krzyś też uczulony na białko mleka krowiego ale chciałabym już mu podać jogurt naturalny na próbę, tylko boję się strasznie reakcji, no ale może nie będzie tak źle i już z alergii wyrósł? :)
u nas aby zachęcić Krzysia do pełzania a potem do raczkowania to sprawdziła się zabawka "bączek", jak ją usłyszał to pędził jak szalony ;)
Carool, dziękuję, że pytasz. rozszerzyliśmy dietę o gluten i o owoce. radość wielka! :) próbowałam jej dać żółtko, ale po polizaniu stwierdziła, ze to najbardziej wstrętne jedzenie :)
niestety po gerberze, bobovicie i moim gotowaniu - alergia. więc to jednak kwestia syfu w jedzeniu, a nie samych produktów. bo te same produkty hippa (ekologiczne) wcina i nic jej nie jest.
jeszcze mnóstwo produktów alergizujących, ale jest bosko :) za to mamy problem z nauką gryzienia. chleb zje, flipsy zje, banana w kawałku zje, nawet jabłko sobie odgryza i zjada. ale jeśli obiad jest gęstszy i wymaga gryzienia to pluje, ma odruch wymiotny. więc nie mogę za bardzo wprowadzać kasz. ale spoko, nauczymy się. wcześniej nie było, jak trenować :)
roczek bez szaleństwa. osobno dla rodziny i osobno dla ziomali Anielci. będzie tort na pepti, bez jaj i chyba nawet bezglutenowy :P
niestety po gerberze, bobovicie i moim gotowaniu - alergia. więc to jednak kwestia syfu w jedzeniu, a nie samych produktów. bo te same produkty hippa (ekologiczne) wcina i nic jej nie jest.
jeszcze mnóstwo produktów alergizujących, ale jest bosko :) za to mamy problem z nauką gryzienia. chleb zje, flipsy zje, banana w kawałku zje, nawet jabłko sobie odgryza i zjada. ale jeśli obiad jest gęstszy i wymaga gryzienia to pluje, ma odruch wymiotny. więc nie mogę za bardzo wprowadzać kasz. ale spoko, nauczymy się. wcześniej nie było, jak trenować :)
roczek bez szaleństwa. osobno dla rodziny i osobno dla ziomali Anielci. będzie tort na pepti, bez jaj i chyba nawet bezglutenowy :P
Witam po dłuższej przerwie.Ostatnio nie miałam czasu pisać bo przy trójce dzieci jest sporo obowiązków.
Marysia wcina już wszystkie owoce i warzywa bez żadnych uczuleń.Apetyt ma zawsze i na wszystko.
Raczkowanie już jej nie wystarcza tak więc wstaje już wszędzie i przy wszystkim,a ostatnio zaczęła nawet stawać na kilka sekund bez trzymania.
Śpi w dzień od 12 do 15 i potem dopiero na noc od 20 do 7 rano.
Zęby mamy narazie 2 (dolne jedynki) i już w drodze są 2 górne jedynki.Przez to ząbkowanie Marysia złapała katar,ale narazie nie jest źle.Mamy nadzieję,że nic gorszego się z tego nie rozwinie.
Marysia rośnie jak na drożdżach,nosi ubranka 80/86 i waży ponad 9kg.
Marysia wcina już wszystkie owoce i warzywa bez żadnych uczuleń.Apetyt ma zawsze i na wszystko.
Raczkowanie już jej nie wystarcza tak więc wstaje już wszędzie i przy wszystkim,a ostatnio zaczęła nawet stawać na kilka sekund bez trzymania.
Śpi w dzień od 12 do 15 i potem dopiero na noc od 20 do 7 rano.
Zęby mamy narazie 2 (dolne jedynki) i już w drodze są 2 górne jedynki.Przez to ząbkowanie Marysia złapała katar,ale narazie nie jest źle.Mamy nadzieję,że nic gorszego się z tego nie rozwinie.
Marysia rośnie jak na drożdżach,nosi ubranka 80/86 i waży ponad 9kg.
Uf, dałam radę zajrzeć do naszego wątku... Zaraz biorę małego na spacer za rączkę, bo z wózkiem przy chorych korzonkach nie dam rady, a w moim genialnym bloku trzeba od windy zejść pół piętra po schodach. Trzymajcie kciuki za to, żeby Witek nie postanowił raczkować po podwórku ;-)
Jeśli chodzi o roczek, to najchętniej zrobiłabym w lokalu mówiąc że impreza trwa w godzinach 14-17, ale znając tych ludzi wiem że się pospóźniają i kupa kasy pójdzie w błoto. Roczek Hani trwał pół dnia, bo goście byli mało zdyscyplinowani a było to kilkanaście osób. Plan jest taki: obiadu tym razem nie będę robić, tylko kupię ciasta i tort (bo nie umiem piec tortu a teściowa robi obrzydliwy ;P), zrobię ewentualnie dwie sałatki i finisz, żadnych cukierków, owoców, pierdółek, bo to pretekst że skoro jeszcze stoi jedzenie to siedzimy do oporu. Przepraszam za marudzenie ale taką mam rodzinkę. Najpierw lokalni się deklarują że pomogą, a potem mają w to wbite więc ja też nie będę stawać na głowie :/ Pewnie zrobimy oprócz tego imprezę w żłobku, bo Hania miała niedawno swoje 3 urodzinki, a ona jest bardzo sprawiedliwa i dla brata też będzie chciała.
Pozdrawiam wszystkie mamusie i maluszki. I jeszcze raz przypominam, jakby któraś z Was zbierała ciuszki dla koleżanki Bruxy to zapraszam na Siedlce, spakuję w karton czy siaty a trochę tego jest - proszę o info na kiedy przygotować paczkę. Na wszelki wypadek wolę przekazać komuś kto na 100% będzie na spotkaniu a ja nie wiem czy dam radę dotrzeć, bo 22-go moi rodzice wracają z podróży oczywiście nie wiadomo o której godzinie wylądują i pewnie trzeba ich będzie odebrać, przewieźć, przenocować itd. a w dniu meczowym to mogą dziać się cuda ;-)
Jeśli chodzi o roczek, to najchętniej zrobiłabym w lokalu mówiąc że impreza trwa w godzinach 14-17, ale znając tych ludzi wiem że się pospóźniają i kupa kasy pójdzie w błoto. Roczek Hani trwał pół dnia, bo goście byli mało zdyscyplinowani a było to kilkanaście osób. Plan jest taki: obiadu tym razem nie będę robić, tylko kupię ciasta i tort (bo nie umiem piec tortu a teściowa robi obrzydliwy ;P), zrobię ewentualnie dwie sałatki i finisz, żadnych cukierków, owoców, pierdółek, bo to pretekst że skoro jeszcze stoi jedzenie to siedzimy do oporu. Przepraszam za marudzenie ale taką mam rodzinkę. Najpierw lokalni się deklarują że pomogą, a potem mają w to wbite więc ja też nie będę stawać na głowie :/ Pewnie zrobimy oprócz tego imprezę w żłobku, bo Hania miała niedawno swoje 3 urodzinki, a ona jest bardzo sprawiedliwa i dla brata też będzie chciała.
Pozdrawiam wszystkie mamusie i maluszki. I jeszcze raz przypominam, jakby któraś z Was zbierała ciuszki dla koleżanki Bruxy to zapraszam na Siedlce, spakuję w karton czy siaty a trochę tego jest - proszę o info na kiedy przygotować paczkę. Na wszelki wypadek wolę przekazać komuś kto na 100% będzie na spotkaniu a ja nie wiem czy dam radę dotrzeć, bo 22-go moi rodzice wracają z podróży oczywiście nie wiadomo o której godzinie wylądują i pewnie trzeba ich będzie odebrać, przewieźć, przenocować itd. a w dniu meczowym to mogą dziać się cuda ;-)
Witam i ja. Właśnie wracam z zaświatów. Prawie już mam ułożone wszystko po przeprowadzce jeszcze tylko dużo sprzątania mnie czeka. Ale padam na pysk bo to już 4 dzień i końca nie widać.
U nas z nowości Maks zaczął sam chodzić robi pare kroczków i siada ale to już postęp jest bo wcześniej tylko przy meblach chodził. No i chyba mu powoli wychodzą górne ząbki bo znowu zaczął pchać wszystko do buzi i strasznie marudny jest przy jedzeniu i ma milion pobudek w nocy. Cały weekend Maks spędził z ciociami jak nas wieczorem widział to aż się na nas rzucał taki był stęskniony.
Bruksa ja nadal z chęcią oddam wanienkę trochę ubranek rożki i obijaki na łóżeczko napisz mi na priv gdzie mieszkasz to może uda nam się do piątku podwieźć lub po 17 czerwca mój mąż ci przywiezie bo wraca wtedy do pracy bo teraz mamy urlop.
W piątek wyjeżdżamy na zasłużony odpoczynek na mazury.
U nas z nowości Maks zaczął sam chodzić robi pare kroczków i siada ale to już postęp jest bo wcześniej tylko przy meblach chodził. No i chyba mu powoli wychodzą górne ząbki bo znowu zaczął pchać wszystko do buzi i strasznie marudny jest przy jedzeniu i ma milion pobudek w nocy. Cały weekend Maks spędził z ciociami jak nas wieczorem widział to aż się na nas rzucał taki był stęskniony.
Bruksa ja nadal z chęcią oddam wanienkę trochę ubranek rożki i obijaki na łóżeczko napisz mi na priv gdzie mieszkasz to może uda nam się do piątku podwieźć lub po 17 czerwca mój mąż ci przywiezie bo wraca wtedy do pracy bo teraz mamy urlop.
W piątek wyjeżdżamy na zasłużony odpoczynek na mazury.
Witam się i ja. umęczona jak ja pierdziu... to był chyba najgorszy dzień w moim życiu poza porodem bo ten to niekwestionowany zwycięzca...
Mała od dwóch dni zakatarzona. Myslałamże to kolejna choroba a dziś od rana marudna. na festynie żłobkowym olała wszystkich wtuliła się i spała na mnie... potem wydawalo mi że jakaś cieplejsza jest więc sprawdzam a tu 37,2 niby nic ale czerwona lampka mi się zapaliła. No i zaczęlo sie... zalew śliną wszystkiego co akurat było poniżej buzi. Gryzła mi szyje, bluzke swoje rączki dosłownie wszystko. No to pewnie te jedynki górne idą bo ma lewą pękniętą. masakra jakaś a jeszcze 17 zostanie. Mój dzielny mąż ja właśnie usypia bo ja na twarz padam przy małej marudzie.
Pozdrawiam serdecznie.
Mała od dwóch dni zakatarzona. Myslałamże to kolejna choroba a dziś od rana marudna. na festynie żłobkowym olała wszystkich wtuliła się i spała na mnie... potem wydawalo mi że jakaś cieplejsza jest więc sprawdzam a tu 37,2 niby nic ale czerwona lampka mi się zapaliła. No i zaczęlo sie... zalew śliną wszystkiego co akurat było poniżej buzi. Gryzła mi szyje, bluzke swoje rączki dosłownie wszystko. No to pewnie te jedynki górne idą bo ma lewą pękniętą. masakra jakaś a jeszcze 17 zostanie. Mój dzielny mąż ja właśnie usypia bo ja na twarz padam przy małej marudzie.
Pozdrawiam serdecznie.
Oj Markowa współczuję, moja też ostatnia szaleje wczoraj w nocy nie spała 2 h najpierw zrobiła o północy wielką kupę i się tak rozbudziła że ani mleko ani siedzenie przy niej nic nie dało.. powiem szczerze, że po takim czasie już zapomniałam co to są nie przespane noce a od czwartku ciągle budzi się w nocy i ryczy usypianie ostatnio trwa nawet 1,5 h gdzie zawsze kończyło się w 2 minutach powiedziałam mojemu M że jak kiedyś wspomnę o drugim dziecku to ma mi przypomniec te dni..:) coś mi ostatnio brak cierpliwości..:) a te zęby to u nas to samo ślina i gryzienie wszystkiego łącznie z moimi piszczelami i szyją.. ale przecież nie mogę codziennie dawac Nurofenu... jakoś trzeba przetrwac Lenka ma narazie dolne jedynki i górną jedną dwójkę także jakoś tak dziwnie jak wyrośnie druga to będzie wampirkiem:) jedynek górnych w ogóle nie widac:)
A ze śmiesznych przypadków kupiłam Lence spacerówke Graco i teraz jej nie widzę i jechała dziś ze smoczkiem w buźce i przejechałyśmy przez pasy patrze nie ma smoka odwracam się a tam samochód trach i przejechał po smoku:) a to był nasz jedyny bo rzadko używamy i musiałam jechac do Mama i Ja po nowego Nuka bo by nie miała jak zasnąc;))))
Markowa trzymaj się:)
A ze śmiesznych przypadków kupiłam Lence spacerówke Graco i teraz jej nie widzę i jechała dziś ze smoczkiem w buźce i przejechałyśmy przez pasy patrze nie ma smoka odwracam się a tam samochód trach i przejechał po smoku:) a to był nasz jedyny bo rzadko używamy i musiałam jechac do Mama i Ja po nowego Nuka bo by nie miała jak zasnąc;))))
Markowa trzymaj się:)
Hehe, Markowa, u mnie dzień porodu też wygrywa w rangingu pt. "najczarniejsze dni mojej egzystencji".
Tesula, zagoń chłopa do roboty, bo się wykończysz dziewczyno !!
Irmus, wytrwałości na tę końcówkę przeprowadzki !!
Moja Piskla też gdzieś tak od czwartku nie daje mi w nocy spać. Chodzę do pracy jak zombie. Piję hektolitry kawy, mate, mam mroczki przed oczami, no ciężko jest. Chyba ten kieł skubany taki bolesny, bo Hela jak się obudzi, to nijak nie da się utulić. Do tej pory przynajmniej w nocy ładnie spała, a teraz..
Będziecie mecze oglądać dziewczyny, jara Was to euro w ogóle, czy nastawiacie się na 3 tygodnie bez facetów ??
Kulka, strasznie się cieszę, że Aniela poznaje nowe smaki, super !!
Kiedy się w końcu spotykamy i gdzie ??
ORAZ Maua Mamo kiedy pokażesz nam bloga :) Nie dam Ci spokoju.
Tesula, zagoń chłopa do roboty, bo się wykończysz dziewczyno !!
Irmus, wytrwałości na tę końcówkę przeprowadzki !!
Moja Piskla też gdzieś tak od czwartku nie daje mi w nocy spać. Chodzę do pracy jak zombie. Piję hektolitry kawy, mate, mam mroczki przed oczami, no ciężko jest. Chyba ten kieł skubany taki bolesny, bo Hela jak się obudzi, to nijak nie da się utulić. Do tej pory przynajmniej w nocy ładnie spała, a teraz..
Będziecie mecze oglądać dziewczyny, jara Was to euro w ogóle, czy nastawiacie się na 3 tygodnie bez facetów ??
Kulka, strasznie się cieszę, że Aniela poznaje nowe smaki, super !!
Kiedy się w końcu spotykamy i gdzie ??
ORAZ Maua Mamo kiedy pokażesz nam bloga :) Nie dam Ci spokoju.
U nas też przez te zęby młody baaaardzo niespokojny :( No nic to - jakoś przez to razem musimy przejść... nieprzespane noce są od miesiąca i już mi wszystko jedno...
a ja zaczęłam znów troszkę karmić piersią - dwa dni z rzędu dostał raz dziennie pierś i coś tam zjadł, a raczej popił... cieszę się :) bardzo mi tego brakowało! i dalej leci, czyli jeszcze coś tam się produkuje... no zobaczymy co z tego będzie...
odwiedziłam dziś kumpelę co ma już drugą córeczkę 3,5 miesięczną - jeju jakie to słodkie patrzeć na takiego maluszka! niby tak niedawno a tak dawno - bo tak to się wszystko szybko zmienia! niemowlęctwo jednak szybko mija!
dziś się dowiedziałam, że moja dawna znajoma zajmuję się fizjoterapią dzieci :) podrzucam linka do strony: http://www.magdalenasanocka.vot.pl/
a ja zaczęłam znów troszkę karmić piersią - dwa dni z rzędu dostał raz dziennie pierś i coś tam zjadł, a raczej popił... cieszę się :) bardzo mi tego brakowało! i dalej leci, czyli jeszcze coś tam się produkuje... no zobaczymy co z tego będzie...
odwiedziłam dziś kumpelę co ma już drugą córeczkę 3,5 miesięczną - jeju jakie to słodkie patrzeć na takiego maluszka! niby tak niedawno a tak dawno - bo tak to się wszystko szybko zmienia! niemowlęctwo jednak szybko mija!
dziś się dowiedziałam, że moja dawna znajoma zajmuję się fizjoterapią dzieci :) podrzucam linka do strony: http://www.magdalenasanocka.vot.pl/
No ja idę na mecz Hiszpania Włochy. Może uda się sprzedać młodą na jakiś mecz z Polską to skoczymy do strefuy Kibica popiwkować. Ja tam nie mogę się doczekać tych emocji ale nie nastawiam się na wiele.
Co do spotkania to wstępniaka mamy ustalonego na 22 czerwca na te wieczorne. A na inne to czekamy na pogode ale pewnie nie uda się i tak zgrać w jednym czasie bo to roczek bo to ślub itp.
Maua_mama puść linka do bloga:)
Co do spotkania to wstępniaka mamy ustalonego na 22 czerwca na te wieczorne. A na inne to czekamy na pogode ale pewnie nie uda się i tak zgrać w jednym czasie bo to roczek bo to ślub itp.
Maua_mama puść linka do bloga:)
U nas wczoraj koszmarny dzień i dwie koszmarne noce, więc się przyłączam do niewyspanych i poirytowanych ;) Tyle że my jeszcze za bardzo przsespanych nocy nie mieliśmy, więc się nie przyzwyczaiłam.
Haha, mój Mąż ma Euro tak samo w nosie jak ja, nawet nie wiemy, kiedy są mecze ani z kim, tak że życzę powodzenia tym co oglądają ;)
Haha, mój Mąż ma Euro tak samo w nosie jak ja, nawet nie wiemy, kiedy są mecze ani z kim, tak że życzę powodzenia tym co oglądają ;)
Też dzisiaj słyszałam w ddtvn że do 26 czerwca każde dziecko musi mieć swój paszport już nie działa opcja wpisania dziecka do paszportu rodziców od tego terminu. Zastanawiam się tylko jaką cholerę oni zawsze takie zmiany robią przed wakacjami???? Nie można tego w okresie zimowym zrobić aby każdy na spokojnie mógł sprawę załatwić?
bruxa a jakie było pytanie o alergologa bo nie doczytałam :( ja mam wizytę 28 czerwca u ordynator szpitala na Polankach z oddziału alergologii podobno najlepsza. A jak będzie napiszę po wizycie.
U nas u małego ciałko po kuracji maściami wygląda super za to po chorobie ostatniej przyplątała się mu jakaś opryszczka wirusowa i ma mnóstwo pryszczy na buźce tylko :( lekarka dała leki ale póki co nie widzę różnicy :(((((((((( zawsze kurna coś....
bruxa a jakie było pytanie o alergologa bo nie doczytałam :( ja mam wizytę 28 czerwca u ordynator szpitala na Polankach z oddziału alergologii podobno najlepsza. A jak będzie napiszę po wizycie.
U nas u małego ciałko po kuracji maściami wygląda super za to po chorobie ostatniej przyplątała się mu jakaś opryszczka wirusowa i ma mnóstwo pryszczy na buźce tylko :( lekarka dała leki ale póki co nie widzę różnicy :(((((((((( zawsze kurna coś....
No właśnie, do mnie dzwoniła teściowa z sensacją, że każde dziecko musi mieć do 26 dowód lub paszport... I nie wiedziałam o co kaman dlatego rzuciłam tu hasło :)
Aguseek pytałam właśnie czy możecie polecic jakiegoś alergologa... U nas się po maściach sprawa unormowała na jakiś czas i zarzuciłam temat, ale teraz znowu masakra i to nawet nie jestem w stanie stwierdzić po czym. Jak się nazywa ta babka na polankach? Długo czekaliście?
I czy ktoś wie ile jest ważne skierowanie od rodzinnego do specjalisty?
Aguseek pytałam właśnie czy możecie polecic jakiegoś alergologa... U nas się po maściach sprawa unormowała na jakiś czas i zarzuciłam temat, ale teraz znowu masakra i to nawet nie jestem w stanie stwierdzić po czym. Jak się nazywa ta babka na polankach? Długo czekaliście?
I czy ktoś wie ile jest ważne skierowanie od rodzinnego do specjalisty?
Hej :)
My nie wyrabiamy żadnego paszportu bo narazie się nigdzie dalej nie wybieramy.
Za tydzień w niedzielę wybieramy się do Malborka do dinozaurów - była któraś z was tam? Ponoć jest tam lepszy park niż w Łebie? OBy tylko pogoda dopisała, bo narazie jest z d...:(
Wczoraj i dziś - alleluja - dwie w całości przespane noce, zero jakichkolwiek pobudek od 20 do 8 rano! Oby tak dalej!!!
Może jakiś ząb Melce się wybił, ale nic nie zauważyłam...
My nie wyrabiamy żadnego paszportu bo narazie się nigdzie dalej nie wybieramy.
Za tydzień w niedzielę wybieramy się do Malborka do dinozaurów - była któraś z was tam? Ponoć jest tam lepszy park niż w Łebie? OBy tylko pogoda dopisała, bo narazie jest z d...:(
Wczoraj i dziś - alleluja - dwie w całości przespane noce, zero jakichkolwiek pobudek od 20 do 8 rano! Oby tak dalej!!!
Może jakiś ząb Melce się wybił, ale nic nie zauważyłam...
Bruxa, kulka też do niej jest zapisana. No niestety kolejki są masakryczne :( Ja się zapisywałam w lutym i dopiero mi na 28 czerwca wyznaczyli na wizytę prywatną!!!!! Wiem że pediatra może wypisać skierowanie do szpitala na obserwacje na 3 dni może spróbuj jeśli za długo dla ciebie z terminami. Ona nazywa się Małaczyńska podobno rewelacyjnie potrafi zdiagnozować.
Bruxa, a zanim się dostaniesz do Małaczyńskiej (od marca wciąż nie mamy wyznaczonego terminu wizyty, koszmar!), ja wciąż niezmiennie polecam dra Marka :) to jest specjalista chorób wew i specjalizuje się w alergii. BARDZO nam pomógł, wyciągnął Anielcię z najgłębszych dołków.
a kuskus to już chyba laski pisały: stosujesz tak, jak ryż. jako dodatek do obiadków. czyli np: królik, szpinak, ziemniak, kuskus. albo indyk+marchew+cukinia+kuskus. itd :) jeszcze tak nie robiłam bo młoda pluje takimi drobinkami,ale mam w planach :)
a kuskus to już chyba laski pisały: stosujesz tak, jak ryż. jako dodatek do obiadków. czyli np: królik, szpinak, ziemniak, kuskus. albo indyk+marchew+cukinia+kuskus. itd :) jeszcze tak nie robiłam bo młoda pluje takimi drobinkami,ale mam w planach :)
Czy wasze dzieci coś mówią poza mama, tata, baba, dada, papa itp?
U nas od jakiegoś czasu Amelka mówi: TO, DAJ i TAM, czasem GDZIE wyjdzie ( bardziej DZIE).
Normalnie mnie rozbraja gdy coś jem a ona to widzi, zaraz szoruje do mnie i mówi DAJ!! i pokazuje paluszkiem na to ;D
Jak pytam np. "Gdzie był piesek?" ona śmiga do okna, pokazuje palcem i mówi "TAM" :)
U nas od jakiegoś czasu Amelka mówi: TO, DAJ i TAM, czasem GDZIE wyjdzie ( bardziej DZIE).
Normalnie mnie rozbraja gdy coś jem a ona to widzi, zaraz szoruje do mnie i mówi DAJ!! i pokazuje paluszkiem na to ;D
Jak pytam np. "Gdzie był piesek?" ona śmiga do okna, pokazuje palcem i mówi "TAM" :)
Kasia0606 no to gratki mowilam ze sprobowac nie zaszkodzi a zawsze to dodatkowy posilek:)
U nas wczoraj w nocy dawid jeczal, w dzien malo spal wiec ciagle sie przewracal o wzytsko dzis noc ok ale o godz 4.45 pobudka i koniec spania noi marudzenie czyli idzie zab!! prawdopodobnie z tego co widzialam to dolna dwojka. Dawid oprocz mama,tata,baba,papa mowi tez dzidzi-dziadzia, koko,macha palcem i mowi nene jesli cos sie gotuje w garnku albo ktos prasuje to pokazyje palcem i robi ciii ciii czyli ze gorace, na odkurzacz pokazuje i robi brum brum, i pokazuje palcem na banki i robi pfffff.
U nas wczoraj w nocy dawid jeczal, w dzien malo spal wiec ciagle sie przewracal o wzytsko dzis noc ok ale o godz 4.45 pobudka i koniec spania noi marudzenie czyli idzie zab!! prawdopodobnie z tego co widzialam to dolna dwojka. Dawid oprocz mama,tata,baba,papa mowi tez dzidzi-dziadzia, koko,macha palcem i mowi nene jesli cos sie gotuje w garnku albo ktos prasuje to pokazyje palcem i robi ciii ciii czyli ze gorace, na odkurzacz pokazuje i robi brum brum, i pokazuje palcem na banki i robi pfffff.
binka dziś robię podejście numer dwa :) Jak wczoraj dałam pierwszą łyżeczkę to skrzywił się strasznie ale potem jadł z apetytem :)
Krzyś ostatnio zasypia dopiero ok.22.00-23.00 więc masakra.
a tak na marginesie to zapraszam na wirtualną kawkę, ciasto, szampana itd. z okazji moich urodzin i rocznicy ślubu :)))
Krzyś ostatnio zasypia dopiero ok.22.00-23.00 więc masakra.
a tak na marginesie to zapraszam na wirtualną kawkę, ciasto, szampana itd. z okazji moich urodzin i rocznicy ślubu :)))
wow, ale rozgadane wasze dzieciaki!
Anieli ulubione słowo to: abu! oznacza "daj!". wcześniej ulubione słowo to było "zdziś" :) ona gada tylko po chińsku. tata, dada, dziadzia i baba z polskich słów jedynie
laski, które rozszerzają alergikiom dietę o nabiał: czy dzieciaki też miały nietolerancję laktozy czy tylko alergię?
Anieli ulubione słowo to: abu! oznacza "daj!". wcześniej ulubione słowo to było "zdziś" :) ona gada tylko po chińsku. tata, dada, dziadzia i baba z polskich słów jedynie
laski, które rozszerzają alergikiom dietę o nabiał: czy dzieciaki też miały nietolerancję laktozy czy tylko alergię?
Wszystkiego dobrego Kasia :)
Mój też mówi zdziś ;) jeszcze jest eda, daj, ale to nic raczej nie znaczy. Ze znaczących to ej jak nikt na niego nie patrzy i tata oczywiście.
Wczorajszy dialog z moim synem był dla mnie znakiem jego rozumności:
Ja: Borys, kto jest największym dzieckiem na świecie?
Borys: tata
Jak Wy to robicie z niespaniem w nocy?????!! Jestem dziś kompletnie bezsensu, a P. dopiero jutro wraca więc szykuje się kolejna radosna noc z katarem ;/
Mój też mówi zdziś ;) jeszcze jest eda, daj, ale to nic raczej nie znaczy. Ze znaczących to ej jak nikt na niego nie patrzy i tata oczywiście.
Wczorajszy dialog z moim synem był dla mnie znakiem jego rozumności:
Ja: Borys, kto jest największym dzieckiem na świecie?
Borys: tata
Jak Wy to robicie z niespaniem w nocy?????!! Jestem dziś kompletnie bezsensu, a P. dopiero jutro wraca więc szykuje się kolejna radosna noc z katarem ;/
kulka07 u nas po prostu byla stwierdzona alergia niby na mleko krowie ale po przejsciu na pepti problemy ze skora nadal byly i to straszne. Wiec ogolnie stwierdzona szeroko pojeta alergie na wszystko. Teraz od 3 miesiecy jest ok co prawda ma gdzie niegdzie szorstka skore albo kropki ale nie zauwazylam zeby sie nasilaly po konkretnych posilkach.
Koniec kolejnego ciężkiego dnia:/ mam nadzieje, że ten ślinotok się kiedyś skończy.
Za to z nowości moja córcia zaczęła startować... podnosi się na czworaka i odpycha do przodu.więc lada chwila będe miała podobniejak wy małego wariata w domu. Popis dała u teściów bo tam dywany iłatwiej o brak poślizgu u nas same panele więc nie może sie odpychać.
Za to z nowości moja córcia zaczęła startować... podnosi się na czworaka i odpycha do przodu.więc lada chwila będe miała podobniejak wy małego wariata w domu. Popis dała u teściów bo tam dywany iłatwiej o brak poślizgu u nas same panele więc nie może sie odpychać.
Kasia - najlepsze! dużo radości i szczęścia i miłości :)
Markowa - brawo dla Zuzi! teraz będzie wesoło ;) u nas położenie dywanu też przyspieszyło proces przemieszczania się :D
Maua_mama - do braku snu też się można przyzwyczaić ;) Ale oczywiście lepiej się porządnie wyspać :D Tak za 2 lata... może :D
U nas biadolenia ciąg dalszy - wyłazi górna dwójka o_O - jedną już widać, a druga chyba też zaraz będzie próbować wyłazić, więc śmiejemy się, że będzie tak na zakładkę - jedynki na dole i dwójki u góry hehe
A do ślinotoku już się przyzwyczaiłam :( Od 3 m-ca mój syn łazi non stop w śliniakach, które tylko zmieniam ciągle... broda czerwona :( I nie mogę się doczekać kiedy w końcu wyjdą te zęby i będzie można go "normalnie" ubrać...
Dopiero dziś było "tata" (zazwyczaj tata to gaga), a tak to "mama", "baba", czasem "papa" i chińszczyzna ;)
Markowa - brawo dla Zuzi! teraz będzie wesoło ;) u nas położenie dywanu też przyspieszyło proces przemieszczania się :D
Maua_mama - do braku snu też się można przyzwyczaić ;) Ale oczywiście lepiej się porządnie wyspać :D Tak za 2 lata... może :D
U nas biadolenia ciąg dalszy - wyłazi górna dwójka o_O - jedną już widać, a druga chyba też zaraz będzie próbować wyłazić, więc śmiejemy się, że będzie tak na zakładkę - jedynki na dole i dwójki u góry hehe
A do ślinotoku już się przyzwyczaiłam :( Od 3 m-ca mój syn łazi non stop w śliniakach, które tylko zmieniam ciągle... broda czerwona :( I nie mogę się doczekać kiedy w końcu wyjdą te zęby i będzie można go "normalnie" ubrać...
Dopiero dziś było "tata" (zazwyczaj tata to gaga), a tak to "mama", "baba", czasem "papa" i chińszczyzna ;)
camelasoprano, od kilku lat kupujemy tylko miody Eko Barć.
w Trójmieście to tylko na Targach Ziemi w Kolibkach widziałam, a tak to w Wawie kupowaliśmy. można u nich bezpośrednio zamówić.
http://ekobarc1954.home.pl/oferta/oferta.html
w Trójmieście to tylko na Targach Ziemi w Kolibkach widziałam, a tak to w Wawie kupowaliśmy. można u nich bezpośrednio zamówić.
http://ekobarc1954.home.pl/oferta/oferta.html
Wszystkiego naj dla Borysa :)
Ja robię huczny roczek z motywem Kubusia Puchatka będą balony girlanda no i tort moja mama podjęła się zrobienia tortu z wizerunkiem tygryska więc będzie ciekawie ;) ja zapraszam moją rodzinę, rodzinę mojego eks i chrzestnych czyli w sumie jakieś 25 osób ;)
Mua u nas też cieknący nos dopiero co wyzdrowiał mi Marcepan a tu leje się z nochala :(
Ja robię huczny roczek z motywem Kubusia Puchatka będą balony girlanda no i tort moja mama podjęła się zrobienia tortu z wizerunkiem tygryska więc będzie ciekawie ;) ja zapraszam moją rodzinę, rodzinę mojego eks i chrzestnych czyli w sumie jakieś 25 osób ;)
Mua u nas też cieknący nos dopiero co wyzdrowiał mi Marcepan a tu leje się z nochala :(
czesc dziewczyny
bardzo długo mnie nie było,ale ...zyje:)
Duzo pracuję a jak nie parcuje to moj maz jest ciagle w parcy, do tego ogarnac dom przy moim małym wariacie tez nie jest łatwo- przez to wszystko brakuje mi czasu na pisanie z Wami,ale to nie znaczy,ze o Was zapomniałam- wrecz przeciwnie czesto o Was mysle i sciskam wszystkie:)
Olek ma nadal 2 zeby- trzeci w drodze- tez ciezko to przechodzimy. Smiga juz przy pchaczu, mówi mama i baba, pokazuje jaki ejst duzy, jakie ma kłopoty, daje czesc, robi papa- wielu rzeczy uczy go niania, z której jestem bardzo zadowolona. Jednak czasem jesteśmy przy num bardzo zmeczeni, bo jest bardzo żywy i absorbujący a po nie przespanej nocy bywa ciężko- same wiecie. My idziemy do pracy a on odsypia.
Mam duze zaległosci w czytaniu,ale postaram sie nadrobic- niedługo wakacje,wiec bede miała wiecej czasu na pisanie z Wami. Tymczasem pozdrawiam mamusie i dzieciaczki:)
bardzo długo mnie nie było,ale ...zyje:)
Duzo pracuję a jak nie parcuje to moj maz jest ciagle w parcy, do tego ogarnac dom przy moim małym wariacie tez nie jest łatwo- przez to wszystko brakuje mi czasu na pisanie z Wami,ale to nie znaczy,ze o Was zapomniałam- wrecz przeciwnie czesto o Was mysle i sciskam wszystkie:)
Olek ma nadal 2 zeby- trzeci w drodze- tez ciezko to przechodzimy. Smiga juz przy pchaczu, mówi mama i baba, pokazuje jaki ejst duzy, jakie ma kłopoty, daje czesc, robi papa- wielu rzeczy uczy go niania, z której jestem bardzo zadowolona. Jednak czasem jesteśmy przy num bardzo zmeczeni, bo jest bardzo żywy i absorbujący a po nie przespanej nocy bywa ciężko- same wiecie. My idziemy do pracy a on odsypia.
Mam duze zaległosci w czytaniu,ale postaram sie nadrobic- niedługo wakacje,wiec bede miała wiecej czasu na pisanie z Wami. Tymczasem pozdrawiam mamusie i dzieciaczki:)
Wszystkiego najlepszego dla Boryska :)
iiikkkaaa gratuluję! Moja mówi mama jak się żali :) jak ją zostawię za barierką i idę do drugiego pokoju np :)
zdrówka dla chorusków!
Ja jakoś nie mam natchnienia do pisania... :( poza tym porządkuję nasze rzeczy bo zbliża się wynajem pokoi i się znosimy na dól ze wszystkim, a co roku przy takim przenoszeniu masa ciuchów się zbiera nie używana, a jeszcze calkiem super są... i nie mam pomyslu gdzie je opchnąć... :( i tak myslę i myslę... i nie mogę wymysleć bo chować tego nie ma gdzie.......
iiikkkaaa gratuluję! Moja mówi mama jak się żali :) jak ją zostawię za barierką i idę do drugiego pokoju np :)
zdrówka dla chorusków!
Ja jakoś nie mam natchnienia do pisania... :( poza tym porządkuję nasze rzeczy bo zbliża się wynajem pokoi i się znosimy na dól ze wszystkim, a co roku przy takim przenoszeniu masa ciuchów się zbiera nie używana, a jeszcze calkiem super są... i nie mam pomyslu gdzie je opchnąć... :( i tak myslę i myslę... i nie mogę wymysleć bo chować tego nie ma gdzie.......
Dzięki dziewczyny za życzenia :))
U nas z tym wprowadzaniem jogurtu to nie wiem czy tak super do końca jest...W środę Krzyś dostał kolejną porcję i zrobił się marudny strasznie, wiercił się, o północy była kupka i w końcu padł ok. pierwszej w nocy. Wczoraj już mu nie podawałam. No ale może to zbieg okoliczności? Dziś odbieram wyniki a w poniedziałek do pediatry więc zobaczymy.
U nas z tym wprowadzaniem jogurtu to nie wiem czy tak super do końca jest...W środę Krzyś dostał kolejną porcję i zrobił się marudny strasznie, wiercił się, o północy była kupka i w końcu padł ok. pierwszej w nocy. Wczoraj już mu nie podawałam. No ale może to zbieg okoliczności? Dziś odbieram wyniki a w poniedziałek do pediatry więc zobaczymy.
Witam i ja. Właśnie siedzimy sobie na urlopie na mazurach.
Oczywiście jak zawsze dałam się wkopać bo mój ojciec zabrał męża na 3 dni na ryby a ja zostałam sama z dziećmi bo moja mama pracuje.
Maks niestety na razie nie zalicza wyjazdu do udanych ma spuchnięte górne dziąsła nie chce jeść i pić praktycznie ciągle jęczy i mało śpi i do tego jeszcze katar przyszedł. Tak więc i ja nie odpoczywam. Mam nadzieję że w poniedziałek i wtorek jak moi rodzice będą mieli wolne to ja sobie wtedy odpocznę i wybędę z domu na pare godzin. A w sobotę idziemy na wesele więc chciała bym pójść wypoczęta bo inaczej zasnę na stole :)
Maksiu już coraz częściej się puszcza i stawia sam kroczki więc nowych guzów wysyp.
Oczywiście jak zawsze dałam się wkopać bo mój ojciec zabrał męża na 3 dni na ryby a ja zostałam sama z dziećmi bo moja mama pracuje.
Maks niestety na razie nie zalicza wyjazdu do udanych ma spuchnięte górne dziąsła nie chce jeść i pić praktycznie ciągle jęczy i mało śpi i do tego jeszcze katar przyszedł. Tak więc i ja nie odpoczywam. Mam nadzieję że w poniedziałek i wtorek jak moi rodzice będą mieli wolne to ja sobie wtedy odpocznę i wybędę z domu na pare godzin. A w sobotę idziemy na wesele więc chciała bym pójść wypoczęta bo inaczej zasnę na stole :)
Maksiu już coraz częściej się puszcza i stawia sam kroczki więc nowych guzów wysyp.
Buziaki dla Julki i Amelki.
My dziś powyjazdowo. Mała już lepiej te ząbkowanie ale ślia po pas i jjuż nie gorączkuje. Za to polyla teraz wszędzie gdzie się da. I doceniłam chwile gdzie dziecko grzecznie bawiło się w jednym miejscu.
Teraz zrobiła porządki pierwszy raz od 3 tygodni razem z M zebraliśmy się i okazuje się, że w dwie h moża wypucować mieszkanko.
Jutro śmigam na mecz więc jupi. pierwszy raz wyjdę z M sama bez dziecka...
My dziś powyjazdowo. Mała już lepiej te ząbkowanie ale ślia po pas i jjuż nie gorączkuje. Za to polyla teraz wszędzie gdzie się da. I doceniłam chwile gdzie dziecko grzecznie bawiło się w jednym miejscu.
Teraz zrobiła porządki pierwszy raz od 3 tygodni razem z M zebraliśmy się i okazuje się, że w dwie h moża wypucować mieszkanko.
Jutro śmigam na mecz więc jupi. pierwszy raz wyjdę z M sama bez dziecka...
o właśnie, tesula, co sie Wam nie podobało?
my też byliśmy i Aniela szalała jak dzika. my spociliśmy się, jak na treningu silowym, a speedy gonzales ryczał, gdy wychodziliśmy. w środe jedziemy znowu się pocić :) tylko kolejki się bała. zarówno z zewnątrz, jak i jadąc nią. za głośna.
Aniela waży 9 kg, woooooo :) no i kupiliśmy jej kolejne buty, sandałki tym razem. niestety rozm. 19 jest tak trudno dostępny (a i tak za duży, ale rozm. 18 z wysokim zapiętkiem nie ma wcale), że wybór żaden. no i mamy z odkrytymi palcami i się boję :)
my też byliśmy i Aniela szalała jak dzika. my spociliśmy się, jak na treningu silowym, a speedy gonzales ryczał, gdy wychodziliśmy. w środe jedziemy znowu się pocić :) tylko kolejki się bała. zarówno z zewnątrz, jak i jadąc nią. za głośna.
Aniela waży 9 kg, woooooo :) no i kupiliśmy jej kolejne buty, sandałki tym razem. niestety rozm. 19 jest tak trudno dostępny (a i tak za duży, ale rozm. 18 z wysokim zapiętkiem nie ma wcale), że wybór żaden. no i mamy z odkrytymi palcami i się boję :)
Julce nie podobała się ani zjeżdżalnia (ta malutka w strefie 0-3 - zjechała raz ze mną) ani basen z kulkami. Na atrakcje dla starszych dzieci nie wchodziliśmy wcale, bo małż za wielki a ja nie lubię takich "torów przeszkód" i z resztą bałabym się z nią tam wleźć, ona na nogach nie stoi jeszcze nawet, ani na czworaka jedynie pełza
Kulka07 to normalnie z niej grubaska;) - Julka obecnie nosi rozmiar 86 i waży 10,5 (schudła po chorobie)
Kulka07 to normalnie z niej grubaska;) - Julka obecnie nosi rozmiar 86 i waży 10,5 (schudła po chorobie)
No my jeszcze też mniejsze rozmiary :)
Jak dlugi rekaw trzeba zalożyć, to 68 nosimy, bo na zime mialam takie pokupowane i jeszcze pasują, a krótkie juz wszystko pokupowalam na 74-80 i zakladamy teraz juz te z krótkim. Trochę luźne w kroku, ale ok. Ostatnio Amelce ubralam spodenki które ona dostalana chrzciny, takie z wywijanymi nogawkami. Nosila je jak miala 3-4 miesiące, i teraz też jej pasują tyle że zrobily się z nich rybaczki :) hehe
W ogole wydaje mi sie ze ona chudnie, albo jakoś się wyciąga nieźle, bo robi mi się jakaś duga :)
Jak dlugi rekaw trzeba zalożyć, to 68 nosimy, bo na zime mialam takie pokupowane i jeszcze pasują, a krótkie juz wszystko pokupowalam na 74-80 i zakladamy teraz juz te z krótkim. Trochę luźne w kroku, ale ok. Ostatnio Amelce ubralam spodenki które ona dostalana chrzciny, takie z wywijanymi nogawkami. Nosila je jak miala 3-4 miesiące, i teraz też jej pasują tyle że zrobily się z nich rybaczki :) hehe
W ogole wydaje mi sie ze ona chudnie, albo jakoś się wyciąga nieźle, bo robi mi się jakaś duga :)
Markowa, polecam dr Madalińską, fachowo i bezstresowo. Dla mnie dentysta to zawsze była największa kara, a tu po prostu chodzę i jest OK. Ceny ma podobno wysokie, ale stale się kształci, jest rewelacyjna i w środowisku ma bardzo dobra opinię - przyjmuje w Gdańsku w budynku Bramy Brętowskiej Inpro, mogę podesłać namiary.
Jeśli chodzi o "wymiary" Witka, to waży 9700, na stojąco mierzy około 77cm, a ubranka nosi 80-86 ale ma też kilka rozciągniętych body 74 tylko rękawy są przykrótkie ;-)
Jeśli chodzi o "wymiary" Witka, to waży 9700, na stojąco mierzy około 77cm, a ubranka nosi 80-86 ale ma też kilka rozciągniętych body 74 tylko rękawy są przykrótkie ;-)
Markowa,ja mam prywatnego dentystę w pobliżu Ciebie, jest świetnym fachowcem a do tego każdą panikare wyleczy , skoro mi dał radę to naprawdę jest zdolny :) wszystkie ząbki mi zrobił. chodziłam do niego z uśmiechem na twarzy,a wychodziłam z naprawionymi zębami,znieczulona i z bólem brzucha od śmiechu :) jak chcesz podeślę namiar ;]
Niki nosi zależnie od firmy ;] z zary mamy na 80 i wszystkie wiszą,c&a 74 już za małe a reserved 80 są w sumie są dobre :)
Niki nosi zależnie od firmy ;] z zary mamy na 80 i wszystkie wiszą,c&a 74 już za małe a reserved 80 są w sumie są dobre :)
Ja chyba też kiedyś skorzystam z tych namiarów, bo na razie teściowa mi zęby leczy (!!!), ale to w Tucholi, i trochę kłopot :p Aktualnie mam wszystkie wyleczone - pierwszy raz od wielu lat chyba - ale pewnie się jeszcze przyda :)
Krzyś nosi bardzo różnie, body 74-80, bluzy podobnie, chociaż 86 też czasem, za to spodenki 80-86. Nieługo chcę go zważyć, bo chciałabym nowy fotelik już, a po drugie wieki go nie ważyliśmy.
Maua_Mama, coś przeoczyłam czy nadal nie dałaś linka do bloga?
Krzyś nosi bardzo różnie, body 74-80, bluzy podobnie, chociaż 86 też czasem, za to spodenki 80-86. Nieługo chcę go zważyć, bo chciałabym nowy fotelik już, a po drugie wieki go nie ważyliśmy.
Maua_Mama, coś przeoczyłam czy nadal nie dałaś linka do bloga?
Markowa ja polecam tego dentyste http://www.stom-k.com/
polecam z czystym sumieniem...ja mega panikara jestem i strasznie sie boje dentysty... a ten daje sobie spokojnie ze mna rade ;) i tez jest blisko Ciebie :)
my nosimy ubranka z przedziału 68 do 80 ;) zalezy co ;)
Dziewczyny podpowiedzcie mi co dajecie swoim szkrabom do jedzenia samemu? jakie snaidania, obiady zjadaja sami?
polecam z czystym sumieniem...ja mega panikara jestem i strasznie sie boje dentysty... a ten daje sobie spokojnie ze mna rade ;) i tez jest blisko Ciebie :)
my nosimy ubranka z przedziału 68 do 80 ;) zalezy co ;)
Dziewczyny podpowiedzcie mi co dajecie swoim szkrabom do jedzenia samemu? jakie snaidania, obiady zjadaja sami?
U nas 80, choć niektóre lekko wiszą bo Borys chudawy ;)
Ostatnio koleżanka przywiozła w prezencie ze Stanów bodziaki dla amerykańskich dzieci. Na zdjęciu dla porównania bodziaki rozmiar 80 :)

Uploaded with ImageShack.us
Markowa, ja też wczoraj siedziałam w necie szukając dobrego stomatologa ;)
Borys ostatnio jakiś chyba miał skok wzrostowy bo głowa zaczęła wystawać z fotelika, więc czeka nas wycieczka do Mama i ja
Ostatnio koleżanka przywiozła w prezencie ze Stanów bodziaki dla amerykańskich dzieci. Na zdjęciu dla porównania bodziaki rozmiar 80 :)

Uploaded with ImageShack.us
Markowa, ja też wczoraj siedziałam w necie szukając dobrego stomatologa ;)
Borys ostatnio jakiś chyba miał skok wzrostowy bo głowa zaczęła wystawać z fotelika, więc czeka nas wycieczka do Mama i ja
My byliśmy wczoraj u pediatry. Krzyś waży 10,3kg, ubranka nosi 80-86cm zależy z jakiej firmy. Pediatra niestety nie mogła zbadać Krzysia dokładnie bo wpadł w histerię jak go dotknęła, już się boję co to będzie na szczepieniu...
Mamy podawać jogurt naturalny i jajecznicę z całego jajka zrobić. Tylko u nas Krzyś za bardzo za jajecznicą nie przepada woli żółtko na twardo.
A jak wy robicie jajecznice? Na jakimś "tłuszczu" i z ilu jajek?
Mamy podawać jogurt naturalny i jajecznicę z całego jajka zrobić. Tylko u nas Krzyś za bardzo za jajecznicą nie przepada woli żółtko na twardo.
A jak wy robicie jajecznice? Na jakimś "tłuszczu" i z ilu jajek?
Kasia, ja robię na maśle lurpak niebieskim - jest tylko lekko solone. Dwa jajka, ale zaczynaliśmy od jednego. Teraz to pewnie i trzecie by pochłonął, ale nie chcę przeginać. Zawsze robię najpierw sadzone, żeby białko się dobrze ścięło i dopiero wtedy mieszam. Żółtko wtedy jest bardziej soczyste i smaczniejsze :)
Dziewczyny, od trzech dni mam masakre. Mała wisi mi na rękach cały czas. Wiem, że to taki skok. Ale chyba muszę zacząć ja wychowywać. Mała jak nie jest na rękach to drze sie na całą dzielnicę. Lipuszka może słyszałaś:) Serce mi pęka a ona jednocześnie ryczy i bawi się zabawkami. Chyba muszę być konsekwentna bo nie jestem w stanie ubrać się rano ani nic zrobić. Wyczytałam, że najlepiej byc przy małej i przytulić dopiero jak się uspokoi. Ale to takie ciężkie:(
Markowa, tylko nie wiem czy Zuzka skuma to wychowywanie ;))
Borys miał teraz taki okres, że musiałam być najdalej metr od niego, a jak zaczął pełzać to do mojej nogi "dobiega" w 3 sekundy i oczywiście jęczy żeby go wziąć. Dużo go zawsze nosiłam więc ok choć rozumiem, że jak wybiegasz do roboty to masz mało czasu i chęci ;/ wyrośnie! ;))
Borys miał teraz taki okres, że musiałam być najdalej metr od niego, a jak zaczął pełzać to do mojej nogi "dobiega" w 3 sekundy i oczywiście jęczy żeby go wziąć. Dużo go zawsze nosiłam więc ok choć rozumiem, że jak wybiegasz do roboty to masz mało czasu i chęci ;/ wyrośnie! ;))
Markowa u nas to wygląda tak, że jak wychodzę do pracy to Krzyś siedzi już z nianią na macie i bawi się zabawkami a do mnie już papapa macha rączkami i zadowolony, jak wracam z pracy to jak mnie zobaczy to zabawki w kąt i szybko do mnie na ręce i tak go noszę i noszę :)) żeby nadrobić zaległości ;) Takie noszenie mojego 10kg klopsika już mi się na kręgosłupie odbija ale nie potrafię inaczej. Mam nadzieję,że z czasem wyrośnie, jak napisała Maua_mama :)
Markowa nie słyszę Zuzi, bo Jula ja zaglusza. Od ponad tygodnia budzi się w nocy z przeraźliwym płaczem , tylko na ręce i od razu spokój. Nie mogę jej nawet do nas do łóżka położyć mimo, ze jestem nos w nos przy niej. Siada i kładzie się na mnie i zasypia. I tak w kółko. W dzień jest lepiej ale od czasu do czasu się przychodzi przytulić. Musimy to przejść... dam znać jak będzie lepiej. Aaaaa w nocy nie je, nie płacze ona po prostu musi się poprzytulac.
samodzielne jedzenie: paluszki, fllipsy, kanapki z owocami pokrojone w kosteczkę, gotowane warzywa wszelakie: marchewa, brokuł, kalafior, ziemniaki, cukinia, kawałek banana, jabłuszka, gruszki, suchy chleb, wczoraj ogórek małosolny.
ona mnie zaskakuje. potrafi zjeść ogóka małosolnego i paluszka - normalnie w kawałku jej dajemy, ona sobie gryzie i zjada, ale obiadem z kaszą pluje, dławi się i nie chce jeść. co robić ?
u nas "jajecznica" to 1 żółtko na oliwie z oliwek i Aniela jedynie liźnie i odmawia jedzenia.
Markowa, a może to ząbkowanie? wspominałaś, ze masz masakrę z tego powodu. Aniela chyba też ząbkuje. wyje, nie śpi w nocy, ma stan podgorączkowy, nie chce jeść (chce tylko pić mleko). jak nie śpi to non stop chce się przytulać. teraz spała godzinę, ale mi na rękach. no chyba, że to ten cholerny ogórek małosolny. ale ani wysypki, ani biegunki ani nic po nim nie miała. jestem zagubiona, niewyspana i zaraz się shaftam ze zmęczenia. wypiłam 2 kawy i red bulla. help :|
ona mnie zaskakuje. potrafi zjeść ogóka małosolnego i paluszka - normalnie w kawałku jej dajemy, ona sobie gryzie i zjada, ale obiadem z kaszą pluje, dławi się i nie chce jeść. co robić ?
u nas "jajecznica" to 1 żółtko na oliwie z oliwek i Aniela jedynie liźnie i odmawia jedzenia.
Markowa, a może to ząbkowanie? wspominałaś, ze masz masakrę z tego powodu. Aniela chyba też ząbkuje. wyje, nie śpi w nocy, ma stan podgorączkowy, nie chce jeść (chce tylko pić mleko). jak nie śpi to non stop chce się przytulać. teraz spała godzinę, ale mi na rękach. no chyba, że to ten cholerny ogórek małosolny. ale ani wysypki, ani biegunki ani nic po nim nie miała. jestem zagubiona, niewyspana i zaraz się shaftam ze zmęczenia. wypiłam 2 kawy i red bulla. help :|
Dziewczyny które zapraszały prywatnie rehabilitanta - macie jeszcze jakiś namiar? Bo ja się ciągle stresuję, Krzysiul ładnie zaczął siadać sam, ale nadal nie raczkuje ani się za bardzo nie zanosi, żeby raczkował, nie stoi ani chwili trzymany w pionie - w ogóle nie opiera się na stópkach - niby coś tam się próbuje podnosić, ale dochodzi tylko do kolanek i w tym tempie to jeszcze chyba trochę potrwa :/ i jednak wolałabym, żeby ktoś spojrzał czy wszystko jest ok. Czy może panikuję niepotrzebnie?
Tak, z leżenia na brzuszku, staje na czterech i cofa się do siedzenia. Ze dwa tygodnie temu zaczął siadać w łóżeczku a od zeszłego tygodnia już normalnie siada gdzie chce i kiedy chce, obraca się na pupie tam gdzie chce i trochę się próbuje na rękach podciągać, ale to baaaardzo słabiutko mu idzie - najwyżej na kolanka, tak jak pisałam. Nie przyjmuje pozycji czworaczej w żadnym innym celu niż przejściowo do siadania, nie staje przytrzymany ani przy szczebelkach ani w ogóle. Jak próbuję go podnieść do pionu to podkurcza nóżki do siedzenia.
Muszczek z tego co mowiła rehabilitantka nasza to absolutnie nie zmuszac dziecka do stawania jezeli nie jest gotowe to moze wywołac tylko wady postawy a raczkowanie jest wlasnie po to zeby przygotowac ciałko to wstawania chociaż są dzieci które w ogóle nie raczkują ale to podobno nie dobrze jak dziecko pomija ten etap daje Ci do niej namiar jest super moje naprawde podciagneła Ela Mocek 502530629 dzwon raczej po 21 i to wiele razy bo nie jest sie łatwo dodzwonic i nagraj sie na sekretarce powinna oddzwonic;)
A takie pytanie jeszcze jedno mam gdyż mojej siostry córka stoi ten sam wiek co Lena ale cały czas na palcach i właśnie umówiła się już na wizytę do Eli bo ona prowadzi mała od urodzenia ( niska waga urodzeniowa , wzmożone napięcie mięsniowe) czy Wasze dzieci stoją na całych stopach czy na palcach??
Mama Mua ja tez siedzę z nianią i oglądam mecz tylko do tego mam winkooo:):) Polsce nawet dobrze idzie!!!:)
A takie pytanie jeszcze jedno mam gdyż mojej siostry córka stoi ten sam wiek co Lena ale cały czas na palcach i właśnie umówiła się już na wizytę do Eli bo ona prowadzi mała od urodzenia ( niska waga urodzeniowa , wzmożone napięcie mięsniowe) czy Wasze dzieci stoją na całych stopach czy na palcach??
Mama Mua ja tez siedzę z nianią i oglądam mecz tylko do tego mam winkooo:):) Polsce nawet dobrze idzie!!!:)
Muszczek
ja też czytałam, że samodzielne siadanie to wyższa szkoła jazdy i większość dzieci dopiero jak opanuje raczkowanie to się uczy samodzielnie siadać. Julka nie staje, nie siada, nie raczkuje a jedynie pełza - byłyśmy u neuro i miałyśmy USG główki - wszystko u niej OK więc pewnie i Krzysiu w swoim tempie i swojej kolejności opanuje umiejętności...
ja też czytałam, że samodzielne siadanie to wyższa szkoła jazdy i większość dzieci dopiero jak opanuje raczkowanie to się uczy samodzielnie siadać. Julka nie staje, nie siada, nie raczkuje a jedynie pełza - byłyśmy u neuro i miałyśmy USG główki - wszystko u niej OK więc pewnie i Krzysiu w swoim tempie i swojej kolejności opanuje umiejętności...
Nina stoi na stópkach jak się zapomni to nawet dłuższą chwile stoi i siada,ale kroczka nie zrobi jeszcze się boi..
dziewczyny łapię na zdjęciach jakiś defekt oka u młodej albo mi się wydaje bo pediatra wcześniej mówiła że to nie zez tylko uroda i jak się skupia to oba oczka ma skierowane do środka ale chciałabym jednak sprawdzić to u okulisty.. jak już tu tak wymiennie z namiarami to może macie i jakiegoś prywatnego okulistę?
dziewczyny łapię na zdjęciach jakiś defekt oka u młodej albo mi się wydaje bo pediatra wcześniej mówiła że to nie zez tylko uroda i jak się skupia to oba oczka ma skierowane do środka ale chciałabym jednak sprawdzić to u okulisty.. jak już tu tak wymiennie z namiarami to może macie i jakiegoś prywatnego okulistę?
Dzięki dziewczyny za pocieszenie :)
weronika, oczywiście wiem że nie wolno stawiać dziecka i nie robię tego w ramach ćwiczeń - po prostu ostatnio parę razy spróbowałam go podnieść trzymając pod paszkami, tylko po to żeby sprawdzić, czy się oprze na nóżkach. Ale on w ogóle ich raczej nie prostuje, nie mówiąc o przenoszeniu ciężaru ciała. W każdym razie już to wiem i na pewno nie będę mu serwować codziennej porcji stania na siłę ;)
weronika, oczywiście wiem że nie wolno stawiać dziecka i nie robię tego w ramach ćwiczeń - po prostu ostatnio parę razy spróbowałam go podnieść trzymając pod paszkami, tylko po to żeby sprawdzić, czy się oprze na nóżkach. Ale on w ogóle ich raczej nie prostuje, nie mówiąc o przenoszeniu ciężaru ciała. W każdym razie już to wiem i na pewno nie będę mu serwować codziennej porcji stania na siłę ;)
dziewczyny jak wam zazdroszczę tego jedzenia :( u mnie mimo że mam synka który cokolwiek mu się podstawi do buzi to ma te problemy skórne:( Już nie wiem co mam robić, ostatnio dostał krosty na buzi jak pryszcze (wygląda jakby dorastał :( ), pediatra uważa że to nie od jedzenia ale żadne lekarstwo nie pomaga :( jestem załamana ....waży 9,5 kg i nadal je jak maluszek aż płakać się chce i nie wiem jak mu pomóc ...;(boję się cokolwiek mu dawać do jedzenia....
Muszczek mam nadzieję że wszystko ok z synkiem, wydaje mi się że on potrzebuje troszeczkę więcej czasu i tyle :) ale wiadomo warto sprawdzić :)
Muszczek mam nadzieję że wszystko ok z synkiem, wydaje mi się że on potrzebuje troszeczkę więcej czasu i tyle :) ale wiadomo warto sprawdzić :)
http://www.okulista.gda.pl dr Żywicka :)
Ja też mojego zeza wyczaiłam dopiero po zdjęciach. Babeczka bardzo fajna, ale trochę terminy są długie. Musisz powiedzieć żeby do Ciebie zadzwonili jakby coś się zwolniło.
Borys stoi na całych stopach i u niego bardziej chęci nie idą z umiejętnościami. On to trochę taki kamikaze boski wiatr ;)
Ja też mojego zeza wyczaiłam dopiero po zdjęciach. Babeczka bardzo fajna, ale trochę terminy są długie. Musisz powiedzieć żeby do Ciebie zadzwonili jakby coś się zwolniło.
Borys stoi na całych stopach i u niego bardziej chęci nie idą z umiejętnościami. On to trochę taki kamikaze boski wiatr ;)
byłam tam..nie zrobiła na moim M dobrego wrażenia bo to on wszedł z młodą do gabinetu na pierwsze badania te po szpitalne stwierdził że zbadała młodą jak laryngolog który orzekł że młoda nie ma wiotkości krtani tylko przykładając ucho do jej ust.. ;/ nie wiem jak nie znajdę nikogo to dam jej jeszcze jedną szansę :P ;]
Muszczek - to normalne, że jak weźmiesz dziecko pod paszki to nie będzie chciało stać w tym wieku. Moja pediatra w ten sposób badała jakiś tam odruch - sprawdzała, czy młody tak będzie jakby przykucał. A! My właśnie po badaniach. Młody waży 9780 g i ma 75 cm więc mały nie jest, ale doktor uprzedziła nas, że może teraz dużo zwolnić w przyroście.
Nati nie robił chyba niczego po kolei. Najpierw zaczął pełzać, potem stawać, potem czołgać się, potem siadać, potem chodzić przy mebelkach, no i na dobre raczkować na samym końcu :P Ale jak stoi to na całych nóżkach, choć początkowo tak boczkiem je stawiał, a teraz jak chodzi przy meblach to czasem jedną nogę ciągnie, ale na razie się tym nie przejmuję. Wzrokiem też nie - poczekam do roczku.
Nati nie robił chyba niczego po kolei. Najpierw zaczął pełzać, potem stawać, potem czołgać się, potem siadać, potem chodzić przy mebelkach, no i na dobre raczkować na samym końcu :P Ale jak stoi to na całych nóżkach, choć początkowo tak boczkiem je stawiał, a teraz jak chodzi przy meblach to czasem jedną nogę ciągnie, ale na razie się tym nie przejmuję. Wzrokiem też nie - poczekam do roczku.
Jasiek z tych szybszych w rozwoju ruchowym, ale moja babcia, która wychowała 4 własnych dzieci i z 10 obcych zawsze mówiła, że jak dziecko będzie gotowe to usiądzie, wstanie, itp. Więc ja osobiście bym się nie martwiła, chociaż tak jak dziewczyny mówiły, zawsze można sprawdzić dla własnego spokoju.
Aguseek, Jasiek też AZSowiec i mamy problemy z rozszerzaniem diety, ale pomalutku się staramy, np. tydzień temu dostał 1 truskawkę - nic nie było, w tym tyg. - 2 itd. Musisz zaleczyć i próbować, żebyś wiedziała po czym dostaje... Chociaż na pewno o tym wiesz :) A po tym co pisałyście o owsiance machnęłam Jaśkowi owsiankę z bananem i myślę, że na długo zagości w naszym menu, bo baaardzo mu zasmakowało. Więc polecam owsiankę i mięsko np szyneczkę z indyka bez sztuczności... Pieczywo raczej nie powinno małego uczulić, więc to już jakiś inny posiłek niż mleko, mleko, mleko, kaszka :)
Do tej pani Dr na Polankach próbuję się wcisnąć po tzw. znajomości, może się uda...
A wczoraj miałam wolne i poszaleliśmy na placu zabaw :) Potem Jasiek dostał trochę zupy kalafiorowej i w ciągu godziny machnął 3 kupy ;)
Aguseek, Jasiek też AZSowiec i mamy problemy z rozszerzaniem diety, ale pomalutku się staramy, np. tydzień temu dostał 1 truskawkę - nic nie było, w tym tyg. - 2 itd. Musisz zaleczyć i próbować, żebyś wiedziała po czym dostaje... Chociaż na pewno o tym wiesz :) A po tym co pisałyście o owsiance machnęłam Jaśkowi owsiankę z bananem i myślę, że na długo zagości w naszym menu, bo baaardzo mu zasmakowało. Więc polecam owsiankę i mięsko np szyneczkę z indyka bez sztuczności... Pieczywo raczej nie powinno małego uczulić, więc to już jakiś inny posiłek niż mleko, mleko, mleko, kaszka :)
Do tej pani Dr na Polankach próbuję się wcisnąć po tzw. znajomości, może się uda...
A wczoraj miałam wolne i poszaleliśmy na placu zabaw :) Potem Jasiek dostał trochę zupy kalafiorowej i w ciągu godziny machnął 3 kupy ;)
U nas Dawid stawia cale stopki od samego poczatku ale u nas to jest zupełnie inna bajka bo mały juz sam zasuwa nawet biega:) A jak idziemy na plac to robi furorę ze taki mały i tak ładnie juz chodzi:)
U nas tez bylo alergicznie a teraz nic nie wiem co sie stało ale chyba przeszło mu wszystko. Niby uczulony na mleko krowie ale jak mu zrobiłam budyn na krowim to nic mu nie bylo po jogurtah tez nic wiec chyba wyrosl z tego i czas do alergologa sprobowac mleko zmienic z pepti na normalne.
U nas tez bylo alergicznie a teraz nic nie wiem co sie stało ale chyba przeszło mu wszystko. Niby uczulony na mleko krowie ale jak mu zrobiłam budyn na krowim to nic mu nie bylo po jogurtah tez nic wiec chyba wyrosl z tego i czas do alergologa sprobowac mleko zmienic z pepti na normalne.
Dziewczyny, jeżeli Wasze dzieci są markotne, ciągle chcą być na rękach i budzą się w nocy bez wiekszego powodu to jestem pewna, że wychodzą im kolejne ząbki.
U nas tak właśnie było. Wojtuś jest z natury spokojnym dzieckiem i jedyny problem jaki z nim miałam, to brak apetytu i odstawienie piersi i butelki w 4 mż. Karmienie było prawdziwą traumą, jednak mimo tego przesypiał całe noce i pomału przybierał na wadze. Miesiąc temy zaczął się budzić w nocy, płakać przez sen, siadać na śpiąco na łóżku, rzucać się na szczebelki, targać włosy, drapać i szczypać się po buzi itp. Wszystko to wyglądało dość brutalnie. Minęły 2 tygodnie i moje dziecko z dnia na dzień całkowicie odmówiło jedzenia i picia. Byłam przerażona bo w sobotę zjadł tylko 140 ml mleka z kleikiem /i to na śpiąco/ oraz małą zupkę. W niedziele było tylko troszkę lepiej, a w poniedziałek zaobserwowałam przebite dwie górne czwórki. Od wtorku apetyt poprawił się z dnia na dzień i chociaż nie mogę powiedzieć, że Wojtuś zjada jekieś mega duże porcje to cieszę się, że otwiera buzie jak daję mu kaszkę i owoce, których wcześniej pod żadną postacią nie przyjmował. Jedynie z piciem nadal jest kiepsko, chociaż przez chwilę było lepiej. Na dzień dzisiejszy moje dziecko nie chce ciągnąć z kupka niekapka i wypija tylko to co podaję mu strzykawką do lekarstw. Podejrzewam, że jest to spowodowane bólem dziąseł. Noce też mamy znowu spokojne i w tym względzie wszystko wróciło do normy. Również martwiłam się czy czasem zachowanie Wojtusia nie wynika z mojego zbyt dużego matkowania mu i czy go za bardzo nie "rozdziadowałam", że stale chciał być tylko na rękach. Jednak jak ząbki się przebiły Wojtuś również zaczął być bardziej samodzielny i nawet od tygodnia sam potrafi teraz zasnąć w łóżeczku. Daję mu do przytulenia na poduszkę pluszowego misia i pokazuję, że misiu idzie spać. Moje dziecko robi dokładnie to samo. Puszczam w tle muzykę - szum morza z odgłosami ptaków i to działa tak odprężająco, że w po kilku minutach moje dziecko śpi. Piszę to wszystko aby Was troszkę pocieszyć, bo jak przypomnę sobie moje przeżycia to muszę się przyznać, że byłam już na skraju załamania nerwowego. Pozdrawiam Was mocno!!!
U nas tak właśnie było. Wojtuś jest z natury spokojnym dzieckiem i jedyny problem jaki z nim miałam, to brak apetytu i odstawienie piersi i butelki w 4 mż. Karmienie było prawdziwą traumą, jednak mimo tego przesypiał całe noce i pomału przybierał na wadze. Miesiąc temy zaczął się budzić w nocy, płakać przez sen, siadać na śpiąco na łóżku, rzucać się na szczebelki, targać włosy, drapać i szczypać się po buzi itp. Wszystko to wyglądało dość brutalnie. Minęły 2 tygodnie i moje dziecko z dnia na dzień całkowicie odmówiło jedzenia i picia. Byłam przerażona bo w sobotę zjadł tylko 140 ml mleka z kleikiem /i to na śpiąco/ oraz małą zupkę. W niedziele było tylko troszkę lepiej, a w poniedziałek zaobserwowałam przebite dwie górne czwórki. Od wtorku apetyt poprawił się z dnia na dzień i chociaż nie mogę powiedzieć, że Wojtuś zjada jekieś mega duże porcje to cieszę się, że otwiera buzie jak daję mu kaszkę i owoce, których wcześniej pod żadną postacią nie przyjmował. Jedynie z piciem nadal jest kiepsko, chociaż przez chwilę było lepiej. Na dzień dzisiejszy moje dziecko nie chce ciągnąć z kupka niekapka i wypija tylko to co podaję mu strzykawką do lekarstw. Podejrzewam, że jest to spowodowane bólem dziąseł. Noce też mamy znowu spokojne i w tym względzie wszystko wróciło do normy. Również martwiłam się czy czasem zachowanie Wojtusia nie wynika z mojego zbyt dużego matkowania mu i czy go za bardzo nie "rozdziadowałam", że stale chciał być tylko na rękach. Jednak jak ząbki się przebiły Wojtuś również zaczął być bardziej samodzielny i nawet od tygodnia sam potrafi teraz zasnąć w łóżeczku. Daję mu do przytulenia na poduszkę pluszowego misia i pokazuję, że misiu idzie spać. Moje dziecko robi dokładnie to samo. Puszczam w tle muzykę - szum morza z odgłosami ptaków i to działa tak odprężająco, że w po kilku minutach moje dziecko śpi. Piszę to wszystko aby Was troszkę pocieszyć, bo jak przypomnę sobie moje przeżycia to muszę się przyznać, że byłam już na skraju załamania nerwowego. Pozdrawiam Was mocno!!!
Muszczek owszem Julcia stoi i chodzi bokiem , pod paszki na calych stopach. W pionie sama też stoi ale ale ona zaczela czworakować w wieku 7 miesiecy, chodzic bokiem 7,5 miesiaca, siadac samodzielnie 8 miesiecy, wiec troche treningu ma za soba. Normalne jest to, ze dziecko zaczynajac chodzic bokiem chodzi na paluszkach dopiero z czasem, jak nogi naucza sie rozkladac napiecie to chodzi na calych stopach. I u nas tez tak bylo, stopy caly czas sie ksztaltuja dlatego tak wazne jest chodzenie bokiem przy meblach.
To, że Krzysiu podkurcza nozki do siadania to normalne po prostu nie wie co ma zrobic z nozkami, jak zacznie wstwac przy meblach to szybko zalapie o co chodzi a ty nie bedziesz maila spokoju. uwierz mi moje dziecko 90% czasu w czuwaniu spedza chodzac, zabawkina dywanie ja nie intersuja...
Mimo, ze moje dziecko ma za soba pierwsze kroczki to na chwile obecna juz nie powtorzyla. Cwiczy kucanie podobno jest to wstep do chodzenia. Cwiczy intensywnie gora, dol, gora dol mam wrazenie, ze ja to w ogole nie meczy. Także drogie mamy sa etapy, ktorych nie da sie ominac a kazde dziecko w swoim czasie je pokonuje. Podobno do roku dziecku powinno w jakis spsosob sie przemieszczac. Pelzajac , raczkujac czy chodzac.
To, że Krzysiu podkurcza nozki do siadania to normalne po prostu nie wie co ma zrobic z nozkami, jak zacznie wstwac przy meblach to szybko zalapie o co chodzi a ty nie bedziesz maila spokoju. uwierz mi moje dziecko 90% czasu w czuwaniu spedza chodzac, zabawkina dywanie ja nie intersuja...
Mimo, ze moje dziecko ma za soba pierwsze kroczki to na chwile obecna juz nie powtorzyla. Cwiczy kucanie podobno jest to wstep do chodzenia. Cwiczy intensywnie gora, dol, gora dol mam wrazenie, ze ja to w ogole nie meczy. Także drogie mamy sa etapy, ktorych nie da sie ominac a kazde dziecko w swoim czasie je pokonuje. Podobno do roku dziecku powinno w jakis spsosob sie przemieszczac. Pelzajac , raczkujac czy chodzac.
mor-ela dziecko w tym wieku moze stac i chodzic na calych stopach (moja tak ma) ale musi troche pochodzic przy meblach bokiem, potrenowac, czuc sie pewnie. U nas chyba tak dopiero od niecalych 3 tygodni chodzi na calych stopach. To jest kwestia treningu, najgorsze co mozna zrobic to wsadzic dziecko na etapie chodzenia bokiem w chodzik...
Lipuszka, Hela jest na etapie kicania. I też mam wrażenie, że mogła by ty przysiady robić w kółko, w ogóle nie jest zmęczona !!
Markowa, ja chodziłam do dr Zarańskiego z Perfect Smile na Suchaninie. Byłam bardzo zadowolona.
Muszczek, u nas z napięciem mięśniowym u Helenki walczyła pani Mirella Kozakiewicz (501893187). Kobieta anioł. Terapeuta z powołania. Polecam z czystym sumieniem. Do niej jest troszkę bliżej, bo ona jest z Sopotu.
Lipuszka, Markowa, moje dziecko, kolejne z Ujeściska wtóruje Waszym, jak tylko wrócę do domu to wyje wniebogłosy, żeby wziąć ją na ręce. Zastanawiam się czy to przeczekać, czy "wychowywać" jak to Markowa napisała :)
Matki Kibicki, jak tam ?? Zadowolone z wyniku ?? Ale Błaszczyk lutnął pięknie !! Kocham go !!
Markowa, ja chodziłam do dr Zarańskiego z Perfect Smile na Suchaninie. Byłam bardzo zadowolona.
Muszczek, u nas z napięciem mięśniowym u Helenki walczyła pani Mirella Kozakiewicz (501893187). Kobieta anioł. Terapeuta z powołania. Polecam z czystym sumieniem. Do niej jest troszkę bliżej, bo ona jest z Sopotu.
Lipuszka, Markowa, moje dziecko, kolejne z Ujeściska wtóruje Waszym, jak tylko wrócę do domu to wyje wniebogłosy, żeby wziąć ją na ręce. Zastanawiam się czy to przeczekać, czy "wychowywać" jak to Markowa napisała :)
Matki Kibicki, jak tam ?? Zadowolone z wyniku ?? Ale Błaszczyk lutnął pięknie !! Kocham go !!
No i dziewczyny, ile drzemek mają wasze maluchy ?? Markowa, Morela, wy coś pisałyście z tego co pamiętam, że chcecie dzieci przestawiać na tylko jedną drzemkę, udało się, ile śpią ?? Helenka kompletnie nie chce mi już spać i nie wiem co robić, jak to wszystko rozplanować, bo przecież spać musi, prawda ?? Poza tym jak nie śpi to jest nie dożycia, drze się jak stare prześcieradło, nic jej nie pasuje, tylko na ręce i na ręce, a potem to już i na rękach źle.
Matylda, u większości z nas już po 4-8 ząbków, także jesteśmy w temacie :)
Nikita - tak, chodzimy prawie codziennie, dzisiaj też byliśmy. Tylko my tak na pół godziny, wcześniej spacerujemy.
Dzięki dziewczyny za telefony. A ta E. Mocek nie jest z Gdańska? A ile się mniej więcej czeka na pierwszą wizytę (u jednej i u drugiej)?
Nikita - tak, chodzimy prawie codziennie, dzisiaj też byliśmy. Tylko my tak na pół godziny, wcześniej spacerujemy.
Dzięki dziewczyny za telefony. A ta E. Mocek nie jest z Gdańska? A ile się mniej więcej czeka na pierwszą wizytę (u jednej i u drugiej)?
MissMarple - u nas nie udało się przestawić na jedną drzemkę i jest tak, że młody przyśnie sobie na spacerze w wózku na 40 min przed południem i potem po obiedzie śpi różnie :P (po południu śpi raczej z którymś z nas... chyba, że uda się go odlożyć...) A wieczorem śpi od ok. 20:30 do ...? różnie - 5:00 - 6:00 się budzi a potem ew. z nami dosypia do tej 7:30 jak dobrze pójdzie - wariant optymistyczny. Może spróbuj Heli ograniczyć bodźce tak do godziny przed snem w dzień? Wiem, że to łatwo powiedzieć, bo dziecko przecie ciekawe świata :D
z tym snem to u nas tak sinusoidalnie ;)
spać w dzień powinna tak do 2 roku życia - choć jedna drzemka w ciągu dnia - może spróbuj ją "wyszkolić" i przyzwyczajać do snu zachowując rutynę i nawyk?
z tym snem to u nas tak sinusoidalnie ;)
spać w dzień powinna tak do 2 roku życia - choć jedna drzemka w ciągu dnia - może spróbuj ją "wyszkolić" i przyzwyczajać do snu zachowując rutynę i nawyk?
Muszczek Ela do mnie na Zaspe przyjezdzała cały czas ani razu u niej nie byłam (chyba ma gabinet w Gdyni ) do koleżanki na brzeźno też, także i do Ciebie by pewnie dojechała..
Moja ma aktualnie jedna drzemkę od około 11- 13 potem chodzi spac o 19.15 bo pada już na cyce i budzi się przy dobrych wiatrach i jak nie musze jej budzic jak ide do pracy to do 8.30/8.50 z przerwa koło 6 rano na mleko:)
Moje dziecko drze się przy jedzeniu obiadu zupełnie nie kumam dlaczego wczesniej ładnie jadała..:)
Teraz ide mała kąpac bo przerwa w meczu:) i tak codziennie mecz super wczorajszy ale wstyd za te bojki przed meczem.. a Feee...
Moja ma aktualnie jedna drzemkę od około 11- 13 potem chodzi spac o 19.15 bo pada już na cyce i budzi się przy dobrych wiatrach i jak nie musze jej budzic jak ide do pracy to do 8.30/8.50 z przerwa koło 6 rano na mleko:)
Moje dziecko drze się przy jedzeniu obiadu zupełnie nie kumam dlaczego wczesniej ładnie jadała..:)
Teraz ide mała kąpac bo przerwa w meczu:) i tak codziennie mecz super wczorajszy ale wstyd za te bojki przed meczem.. a Feee...
Lipuszka, 2,5 godziny to drzemka do pozazdroszczenia, naprawdę. Dzisiaj Krzysiul spał 1,5h (w trzech drzemkach), przedwczoraj godzinę. Wczoraj prawie 3h, ale z ciągłymi pobudkami i w tym 2h w chuście, bo w ogóle miał cały dzień 37,4 i był nie do życia. Tak że dziękuj Bogu za tę drzemkę :) Ostatnio w ogóle śpi po pół godziny, budzi się zmęczony, spać dalej nie chce, a ja przez te pół godziny to nawet usiąść nie zdążę. A wstaje przed 6.
MissMarple... mała dziś ryczała pół h na spacerze ale była twarda. Ani jedna łezka jej nie poleciała. Dopiero jak zobaczyła dzieci to uśmiech od ucha do ucha. Bez sensu.
No i przestawiliśmy na jedną drzemkę i budzi się rano koło 7 i śpi przed 12 potrafi koło 2 h. potem szaleje do 19 kąpiel kacha i spi do 3-4 mleko i do rana wytrzymuje.
No i przestawiliśmy na jedną drzemkę i budzi się rano koło 7 i śpi przed 12 potrafi koło 2 h. potem szaleje do 19 kąpiel kacha i spi do 3-4 mleko i do rana wytrzymuje.
Jej! - sen od 19:00 do 8:00 albo od 20:00 do 9:00 - wow... u nas to raczej awykonalne :P tak jak pisałam - u nas od 20:30 lub później do 5:00-6:00 a potem próba usypiania w naszym łóżku...
Ja chciałam zrobić tez jedną dłuższą drzemkę młodemu, ale on oczywiście nie śpi dłużej niż 40 minut, więc dlatego staramy się robić dwie... zawsze idzie spać z płaczem :P (no chyba, że w wózku uda mu się zasnąć)
Ja chciałam zrobić tez jedną dłuższą drzemkę młodemu, ale on oczywiście nie śpi dłużej niż 40 minut, więc dlatego staramy się robić dwie... zawsze idzie spać z płaczem :P (no chyba, że w wózku uda mu się zasnąć)
To moja jakimś śpiochem jest :)
Ja przestawiłam na jedną drzemkę w ciągu dnia. Chyba z tydzień walczyłam. Jak budziła się o 7-8 to nie kładłam spać szybciej jak o 11 w dzień. Ale bylo marudzenia i płaczu...ciężko mi było, ale po takim tygodniu, jej organizm się pzrestawił jakoś sam. I już od 3 miesięcy dobrze śpi od 11 w dzień do 14-15 (serio!!!) a potem do spania idzie o 20. I śpi całą noc. Czasem jedna pobudka na mleko i do rana 7-8.
Myślę, że jak jej organizm się przestawil na tą jedną drzemkę to spi dlużej.
Ja przestawiłam na jedną drzemkę w ciągu dnia. Chyba z tydzień walczyłam. Jak budziła się o 7-8 to nie kładłam spać szybciej jak o 11 w dzień. Ale bylo marudzenia i płaczu...ciężko mi było, ale po takim tygodniu, jej organizm się pzrestawił jakoś sam. I już od 3 miesięcy dobrze śpi od 11 w dzień do 14-15 (serio!!!) a potem do spania idzie o 20. I śpi całą noc. Czasem jedna pobudka na mleko i do rana 7-8.
Myślę, że jak jej organizm się przestawil na tą jedną drzemkę to spi dlużej.
No jakby moje dziecko spało po 2 godziny to też bym nie ingerowała w drzemki :)
Chciałabym ją "wyszkolić", ale ona kluczowe pół dnia jest z teściową i wiadomo, babcia miękkie serce ma i prędzej cały dzień będzie nosić niż nauczy zasypiać jak się Mała buntuje. Moja Kropka budzi się od kilku dni o 04:15 !!! później przy piersi ze mną w łóżku ewentualnie zaśnie (coraz rzadziej) no a później to już jedna wielka loteria. Jestem zmartwiona, nie wiem jak się do tego zabrać, wiem, że musi spać w dzień, gdzieś czytałam, że nawet do 4 roku życia powinny dzieci spać w dzień.
Nie ma się czego wstydzić !! Media robią jakąś chorą atmosferę, a przecież było całkiem kulturalnie, na 200 000 kibiców 100 idiotów to nie taka duża liczba :)
Chciałabym ją "wyszkolić", ale ona kluczowe pół dnia jest z teściową i wiadomo, babcia miękkie serce ma i prędzej cały dzień będzie nosić niż nauczy zasypiać jak się Mała buntuje. Moja Kropka budzi się od kilku dni o 04:15 !!! później przy piersi ze mną w łóżku ewentualnie zaśnie (coraz rzadziej) no a później to już jedna wielka loteria. Jestem zmartwiona, nie wiem jak się do tego zabrać, wiem, że musi spać w dzień, gdzieś czytałam, że nawet do 4 roku życia powinny dzieci spać w dzień.
Nie ma się czego wstydzić !! Media robią jakąś chorą atmosferę, a przecież było całkiem kulturalnie, na 200 000 kibiców 100 idiotów to nie taka duża liczba :)
Mi jest przykro, że mamy debili w kraju.
Od tygodnia jest wujek mojego męża. Czysty Angol. Niby rodzina, ale po Polsku ani w ząb. Przyjechał na mecze wraz z kolegą. I tak sobie rozmawiamy, że po pierwsze oni mają wizję polaków jako tułających się w biedzie, smutny, szary i rozgoryczony kraj. Po drugie widzieli reportaż w BBC i bali się przyjechać. A sytuacja w Warszawie wcale nie poprawiła naszego wizerunku. Więc cieszę się, że mamy odwagę jako gospodarze przyznać, że jest nam przykro za naszych obywateli. Na szczęście Gdańsk pokazał się z lepszej strony. Pogoda dopisała i jutro wyjadą zadowoleni. Pomijam fakt, że uważają Polaków za tych co zabierają pracę ich rodakom za granicą choć z drugiej strony uważają, że jesteśmy bardzo pracowici.
Mi osobiście jako kibica jest wstyd, dobrze że chociaż "Smoleńsk" nie wypłynął. Bo szczerze to za granicą nie mają pojęcia o co kaman z tym całym Smoleńskiem oprócz tego że zginął nasz Prezydent.
Od tygodnia jest wujek mojego męża. Czysty Angol. Niby rodzina, ale po Polsku ani w ząb. Przyjechał na mecze wraz z kolegą. I tak sobie rozmawiamy, że po pierwsze oni mają wizję polaków jako tułających się w biedzie, smutny, szary i rozgoryczony kraj. Po drugie widzieli reportaż w BBC i bali się przyjechać. A sytuacja w Warszawie wcale nie poprawiła naszego wizerunku. Więc cieszę się, że mamy odwagę jako gospodarze przyznać, że jest nam przykro za naszych obywateli. Na szczęście Gdańsk pokazał się z lepszej strony. Pogoda dopisała i jutro wyjadą zadowoleni. Pomijam fakt, że uważają Polaków za tych co zabierają pracę ich rodakom za granicą choć z drugiej strony uważają, że jesteśmy bardzo pracowici.
Mi osobiście jako kibica jest wstyd, dobrze że chociaż "Smoleńsk" nie wypłynął. Bo szczerze to za granicą nie mają pojęcia o co kaman z tym całym Smoleńskiem oprócz tego że zginął nasz Prezydent.
U nas pobudka przewaznie o 6-7 , drzemka pierwsza o 9 do 10.10.30 pozniej drzemka druga od 13,13.30 dp 14.30,15 roznie zalezy jaki dzien ale drzeki zawsze o stałych porach. Spac idzie ok 20.15i noc przespana
Jako kibic uwazam ze takie osoby powinni miec wstep wzbroniony na wszytskie mecze do konca zycia. Niech placa za bledy mlodosci. A takie wypadki zdarzaja sie wszedzie w kazdym kraju.
Jako kibic uwazam ze takie osoby powinni miec wstep wzbroniony na wszytskie mecze do konca zycia. Niech placa za bledy mlodosci. A takie wypadki zdarzaja sie wszedzie w kazdym kraju.
Dziewczyny to faktycznie u nas jest dobrze jesli chodzi o drzemki. Wczoraj bylam z mala dluzej na spacerze i zlapala tak jak jeszcze z tydzien temu druga drzemke no i spala cala noc... czyli sprawa sie wyjasnila dlaczego budzila sie ostatnio w nocy... byla przemeczona. Padala szybko bo nawet i o 18.30. Dzisiaj spala 20.30-5.15, zjadla 180ml MM i obudzila sie o 6.20. Teraz od 9.50 poszla spac, wiec wraca stary rytm.
Muszczek Julcia na chwile przed czworakowaniem spala 2 razy po 30 minut bo nie bardzo miala czym sie zmeczyc. Jak zaczela czworakowac to chyba z tydzien miala taki rytm 2 godziny spania 2 godziny czuwania i tak na zmiane przez caly dzien, taka byla wymeczona... Ona teraz ciagiem sporo spi bo i duzo sie rusza to musi odpoczac.
Markowa- moje zęby również są w opłakanym stanie byłam już na 3 wizytach i czeka mnie jeszcze jedna, po raz pierwszy miałam leczenie kanałowe i szczerze powiem że dramat jak dla mnie :(
my dzisiaj byliśmy u lekarza i mamy 1 600 g
jak tak czytam co piszecie o tych ubrankach to jestem przerażona my zaraz wyrośniemy z 86 :/ a Wy jeszcze 74 nosicie, ja mam jakiegoś giganta w domu!!
my dzisiaj byliśmy u lekarza i mamy 1 600 g
jak tak czytam co piszecie o tych ubrankach to jestem przerażona my zaraz wyrośniemy z 86 :/ a Wy jeszcze 74 nosicie, ja mam jakiegoś giganta w domu!!
z serii zabiłabym dziecko: Aniela spadła wczoraj ze schodów. przekoziołkowała pół piętra, odbijając się kilkakrotnie główką o kant schodów. myślałam, że co najmniej połamała kręgosłup. skończyło się na płaczu 30 sek i kilku guzach - które dziś już są niewidoczne. za to ja mam mega nauczkę. nie jestem pewna, czy ktoś potrafi sobie wyobrazić ten stres, jaki mi wczoraj towarzyszył. trzęsłam się cała i ryczałam przez kilka godzin. oczywiście w tym czasie Aniela śmiała się w głos i szalała jak dzika.
kolejna refleksja: bardzo trudno jest uszkodzić dziecko. bardzo. wysoki próg w porównaniu do tych schodów to pikuś.
a jakby któraś była ciekawa, jak to się stało. zywczajnie. otworzyłam drzwi wejściowe (szłyśmy na dwór), Anielka wybiegła z meiszkania. zatrzymała się, spojrzała na mnie. ja pełna ufności, ze poczeka powiedziałam, jak zawsze: poczekaj na mamusię, spojrzałam na nią i w tym momencie zobaczyłam jak wbiega na schody i szybuje w powietrzu. kilka sekund. nie trzymałam jej za rękę. moja wina. najzwyczajniej w świecie zachowałam się jak tępy babsztyl. a przecież wiem, jak jest szybka. ciągle chce mi się ryczeć. wczoraj jak zamykałam oczy za każdym razem widziałam, jak ona spada, jak jej głowka się odbija, jak obija się pleckami i jak siada z rozpędu na ostatnim schodku i płacze.
jestem mega nieodpowiedzialna.
kolejna refleksja: bardzo trudno jest uszkodzić dziecko. bardzo. wysoki próg w porównaniu do tych schodów to pikuś.
a jakby któraś była ciekawa, jak to się stało. zywczajnie. otworzyłam drzwi wejściowe (szłyśmy na dwór), Anielka wybiegła z meiszkania. zatrzymała się, spojrzała na mnie. ja pełna ufności, ze poczeka powiedziałam, jak zawsze: poczekaj na mamusię, spojrzałam na nią i w tym momencie zobaczyłam jak wbiega na schody i szybuje w powietrzu. kilka sekund. nie trzymałam jej za rękę. moja wina. najzwyczajniej w świecie zachowałam się jak tępy babsztyl. a przecież wiem, jak jest szybka. ciągle chce mi się ryczeć. wczoraj jak zamykałam oczy za każdym razem widziałam, jak ona spada, jak jej głowka się odbija, jak obija się pleckami i jak siada z rozpędu na ostatnim schodku i płacze.
jestem mega nieodpowiedzialna.
o jaaaaaaaaaaa.kamikadze!!!!!!
cholernie współczuję stresu,każda z nas wie że wystarczy sekunda nieuwagi,niestety nie da się przewidzieć kiedy ona wybije ;/
masz cholernie dzielną córkę która ma najlepszą mamę na świecie! mała się nie mazgai to mama też !nos do góry,całe szczęście nic się nie stało!
cholernie współczuję stresu,każda z nas wie że wystarczy sekunda nieuwagi,niestety nie da się przewidzieć kiedy ona wybije ;/
masz cholernie dzielną córkę która ma najlepszą mamę na świecie! mała się nie mazgai to mama też !nos do góry,całe szczęście nic się nie stało!
ostatnio u nas miała też miejsce akcja,brak wyobraźni.. mąż naprawiał futrynę od drzwi małej,wydłubywał piankę nożem,który po dłuższej chwili zostawił w POKOJU MŁODEJ!! na wysokości którą pokonała i zrzuciła nóż..nie nożyk NÓŻ KUCHENNY! spadł gdzieś obok,nic jej się nie stało ale ja w życiu takimi epitetami na męża nie rzucałam!..wyobraźni i przewidywalności brakuje każdemu,tak jak piszą dziewczyny nie da się być przy dziecku ciągle i wiecznie przewidywać każdy krok!
"w dzieciństwie najważniejsze to przeżyć" --teoria naszej "rudej" trafna w 120% ;)
"w dzieciństwie najważniejsze to przeżyć" --teoria naszej "rudej" trafna w 120% ;)
Kulka- MASAKRA. Na samą myśl płaczę. Dla Ciebie wielki wirtualny uścisk. Najważniejsze, że nic się nie stało.
Moje dziecko zaczyna odkrywać nowe pomieszczenia. Raczkowoanie w typowym tego słowa znaczeniu to nie jest, ale nie ważne jak byle do przodu. Że mamy dużo śliskich powierzchni to ogólenie bardziej sie posuwa.
No i chorobo witaj. Znów katar i kaszel. Czyli dwa tygodnie była w żłobku czas się rozchorować. Moje siły powoli się kończą. I jak tak dalej pójdzie to wypruje żyły a oddam niani.
Moje dziecko zaczyna odkrywać nowe pomieszczenia. Raczkowoanie w typowym tego słowa znaczeniu to nie jest, ale nie ważne jak byle do przodu. Że mamy dużo śliskich powierzchni to ogólenie bardziej sie posuwa.
No i chorobo witaj. Znów katar i kaszel. Czyli dwa tygodnie była w żłobku czas się rozchorować. Moje siły powoli się kończą. I jak tak dalej pójdzie to wypruje żyły a oddam niani.
O szit fak, Aniela to prawdziwy Boski Wiatr ;) Dobrze, że cała i niepołamana!
Ja się ciągle boje co będzie jak Borys zacznie chodzić... On już robi głupie rzeczy bo niczego się nie boi. Nie ma kompletnie instynktu samozachowawczego ;/
Na kursie pierwszej pomocy dzieciom, ratownik powiedział, że kości dziecka są jak młoda gałązka - bardzo giętka i ciężka do złamania.
iiikkkaaa, mój domowy geniusz, mój P., ostatnio zmieniał baterie w zabawkach Borysa i dzień później znalazłam paluszek w kuchni pod szafką...Tego samego dnia (po wielu prośbach i groźbach) znów nie schował ładowarki od lapka i kabel leżał na ziemi i Borys zaatakował końcówkę swoim jęzorem. Szybko sprawdziłam ile mam do setki...
Gdybym nie był mniejsza to P. dostałby w czape ;/
Z nowości Borys zaczął cmokać :) A no i papa robi wszystkim i wszystkiemu, zwłaszcza łyżce podczas karmienia ;)
Ja się ciągle boje co będzie jak Borys zacznie chodzić... On już robi głupie rzeczy bo niczego się nie boi. Nie ma kompletnie instynktu samozachowawczego ;/
Na kursie pierwszej pomocy dzieciom, ratownik powiedział, że kości dziecka są jak młoda gałązka - bardzo giętka i ciężka do złamania.
iiikkkaaa, mój domowy geniusz, mój P., ostatnio zmieniał baterie w zabawkach Borysa i dzień później znalazłam paluszek w kuchni pod szafką...Tego samego dnia (po wielu prośbach i groźbach) znów nie schował ładowarki od lapka i kabel leżał na ziemi i Borys zaatakował końcówkę swoim jęzorem. Szybko sprawdziłam ile mam do setki...
Gdybym nie był mniejsza to P. dostałby w czape ;/
Z nowości Borys zaczął cmokać :) A no i papa robi wszystkim i wszystkiemu, zwłaszcza łyżce podczas karmienia ;)
kulka współczuje. ja mialam kilka dni temu podobna sytuacje ale zdarzylam zareagowac:) wyszlam z domu razem z Dawidem on stał przy wozku kolo windy a ja zapomnialam kluczy wiec stwierdzilam ze sa na szafce wiec zajmie mi to zaledwie 2 sec. wychodze patrze a Dawid przy schodach. Do setki rozpedzilam sie w sec. i zdarzylam go zlapac. Wiec jak widac nie takie łatwe jest przypilnowanie małych ruchliwych bobasów:)
Apropo roczku my wyprawiamy w niedziele bo we wtorek wypada 19 wiec troche słabo:) Czas zleciał.
Apropo roczku my wyprawiamy w niedziele bo we wtorek wypada 19 wiec troche słabo:) Czas zleciał.
U nas z poleceń Julcia rozumie daj, zrob papa, nie wolno. To nie wolno nie jest naduzywane ale konsekwetne jesli chodzi o kosz w jej pokoju. Owszem jak jest w jego poblizu to sie odwraca i patrzy na mnie co zrobie :) i wtedy sa z jej strony usmiechy, czarowanie ale konsekwetnie powtarzam "nie wolno" ;)
Muszczek, to prawda, nie mogę trzymać dziecka za rączkę 24/7 (i tego nie robię). jednak czym innym jest nadopiekuńczość, a czym innym przewidywanie. powinnam była trzymać ją za rękę przy tak bliskiej odległości do schodów. po prostu. zwłaszcza, że moje dziecię to naprawdę kamikadze.
Aniela rozumie wszystko/sporą większość. ale to nie znaczy, że się stosuje do poleceń.
Aniela rozumie wszystko/sporą większość. ale to nie znaczy, że się stosuje do poleceń.
Kulka, ściskam i podziwiam! Jestes cudowna mama i nigdy nie masz prawa w to watpic! Plakalam, jak czytakam Twoj post. Ale tak jak pisza dziewczyny- nie jestesmy w stanie wszystkiego przewidziec i na wszystko reagowac.
Młody nadal pełza i to coraz szybciej. Po kolejnej rehabilitacji nabylismy wczoraj pianke plywacka, ktora super spina miesnie, ale jakos na razie nie za bardzo mu sie podoba, zaczelismy od 20 minut, jak tylko go w nia wcisnelam, od razu stanal na czworaka, tylko ze raczki mial wysoko oparte na lokciach, ale bylam w szoku!
Kto juz wymienil fotelik na wiekszy? A na jaki? Czy ktoras z Was ma Maxi Cosi Mobi ( montowany tylem do kierunku jazdy)? Jesli tak- jak oceniacie?
Młody nadal pełza i to coraz szybciej. Po kolejnej rehabilitacji nabylismy wczoraj pianke plywacka, ktora super spina miesnie, ale jakos na razie nie za bardzo mu sie podoba, zaczelismy od 20 minut, jak tylko go w nia wcisnelam, od razu stanal na czworaka, tylko ze raczki mial wysoko oparte na lokciach, ale bylam w szoku!
Kto juz wymienil fotelik na wiekszy? A na jaki? Czy ktoras z Was ma Maxi Cosi Mobi ( montowany tylem do kierunku jazdy)? Jesli tak- jak oceniacie?
Aaaa i u nas młody nic nie mowi:(
nie robi brawo ( i tu musze mu wymyslec jakies zabawki co maja rzepy! Jakies pomysly? Na razie wymyslilam, ze doszyje rzepy do jakichs innych zabawek, obszyje po prostu kilka klocków albo piłeczki, bo tym sie bawi najchetniej). Ale umie pokazac jaki jest duzy, daje czesc i przybija 5.
Nie robi tez papa. `Gdzie jest nos` pokazuje tylko u cioci :) I niestety nie rozumie "nie wolno", a przynajmniej udaje, ze nie rozumie, bo ile razu potrafie to powtorzyc to nawet nie zlicze, a on mnie po prostu zwyczajnie olewa! Czasem podejde do niego blisko, pokiwam mu palcem i bardzo stanowczym tonem powiem, ze nie wolno, to robi podkowę i zaczyna wyc w niebogłosy! No widok prześmieszny:-)
nie robi brawo ( i tu musze mu wymyslec jakies zabawki co maja rzepy! Jakies pomysly? Na razie wymyslilam, ze doszyje rzepy do jakichs innych zabawek, obszyje po prostu kilka klocków albo piłeczki, bo tym sie bawi najchetniej). Ale umie pokazac jaki jest duzy, daje czesc i przybija 5.
Nie robi tez papa. `Gdzie jest nos` pokazuje tylko u cioci :) I niestety nie rozumie "nie wolno", a przynajmniej udaje, ze nie rozumie, bo ile razu potrafie to powtorzyc to nawet nie zlicze, a on mnie po prostu zwyczajnie olewa! Czasem podejde do niego blisko, pokiwam mu palcem i bardzo stanowczym tonem powiem, ze nie wolno, to robi podkowę i zaczyna wyc w niebogłosy! No widok prześmieszny:-)
hania_m sporo już młody potrafi! szybko widoczne rezulataty po rehabilitacji!
co do maxi cosi mobi - też chciałam. nawet przymierzałam do auta. tylko, że ten fotelik nie ma żadnych gwiazdek. pan w mama i ja mi powiedział, że nie będzie miał nigdy , bo brakuje mu kilku elementów, żeby w ogóle startowac w testach bezpieczeństwa, jak np brak zagłowka wew. także nie polecam. za to z tych tańszych do jazdy tyłem (i przodem) jest też maxi cosi opal. tylko, że ten ma wadę taką, ze bezpośrednio styka się z oparciem tylnej kanapy, nie zostawiając dziecku dużo miejsca na nogi. ale jest mały, ma 3 gwiazdki (tylko be safe ma 4) i mieści się w nasyzm aucie. poprosilismy o ściągnięcie na lipiec concord ultimax. bedziemy wybierać między nim a opalem (chyba, ze do lipca kupimy większe auto uehehe). jak chcesz, możemy się razem umówić w Mama i ja i poprzymierzać sobie :)
Aniela wazy 9 kg, wzrostowo starczy jej ten nasz fotelik jeszcze z kilka mcy pewnie, ale już oglądamy i wybieramy.
jestem mega przybita tym, co się wczoraj stało. naprawdę czuję się najgorszą matką świata.
co do maxi cosi mobi - też chciałam. nawet przymierzałam do auta. tylko, że ten fotelik nie ma żadnych gwiazdek. pan w mama i ja mi powiedział, że nie będzie miał nigdy , bo brakuje mu kilku elementów, żeby w ogóle startowac w testach bezpieczeństwa, jak np brak zagłowka wew. także nie polecam. za to z tych tańszych do jazdy tyłem (i przodem) jest też maxi cosi opal. tylko, że ten ma wadę taką, ze bezpośrednio styka się z oparciem tylnej kanapy, nie zostawiając dziecku dużo miejsca na nogi. ale jest mały, ma 3 gwiazdki (tylko be safe ma 4) i mieści się w nasyzm aucie. poprosilismy o ściągnięcie na lipiec concord ultimax. bedziemy wybierać między nim a opalem (chyba, ze do lipca kupimy większe auto uehehe). jak chcesz, możemy się razem umówić w Mama i ja i poprzymierzać sobie :)
Aniela wazy 9 kg, wzrostowo starczy jej ten nasz fotelik jeszcze z kilka mcy pewnie, ale już oglądamy i wybieramy.
jestem mega przybita tym, co się wczoraj stało. naprawdę czuję się najgorszą matką świata.
kulka07 dobrze że wszystko z małą OK. Przy małym dziecku oczy naokoło głowy to mało powiedziane... jak Hania miała około roczku i już chodziła, byliśmy u znajomych. Dużo osób, większość dorosłych, kilkoro dzieci. Wiadomo było, że trzeba wszystko odsuwać od krawędzi, żeby mała nie zdjęła, nie oblała się itd. Pewnego razu patrzę, co moje dziecko trzyma w rączce - ogromny nóż, na szczęście złapała za trzonek a nie ostrze... ktoś z dorosłych tak położył :/
hania_m czemu zabawki akurat z rzepami? My mamy wiszące zabawki do fotelika/bujaczka na tasiemce zapinanej rzepem. Poza tym kojarzą mi się piłeczki z rzepem którymi rzucało się do celu, jak rzutkami ;-)
hania_m czemu zabawki akurat z rzepami? My mamy wiszące zabawki do fotelika/bujaczka na tasiemce zapinanej rzepem. Poza tym kojarzą mi się piłeczki z rzepem którymi rzucało się do celu, jak rzutkami ;-)
Cześć dziewczyny!!
W końcu mam działający laptop !! Przeczytałam wasze wpisy doszłam do wniosku, że wystarczy chwila nieobecności, a wokół dzieję się tyle i mamy tu na mysli nasze pociechy.
Moja Alka nosi ubranka rozm. 80-86. Mówi: mama, tata, dada (jak idzie na dwór),papa (i macha rączką do drugiej osoby), wchodzi na wszystko (dosłownie) i schodzi raczkiem. Pokazuje jaka jest duża (ręce do góry) i gdzie jest oczko i nosek. Chodzi sama przy meblach lub trzymana jest za rączki, śmiga na czworaka. Zęby tylko dwa( na dole). Chyba tyle :) Sama jeszcze nie chodzi i się chyba nie zapowiada, żeby zaczeła, bo jest strasznie ostrożna. Jak widzę, że wchodzi na łóżko, a z niego na komode to cala drżę. Nie słucha jak sie do niej mówi : nie wolno!! Broi, ale w ramach jeszcze mojej akceptacji. Ostatnio ziemia z doniczki od kwiatka byla na podłodze. Garnki z szafki z wielkim hukiem rozsypane po calej kuchnii, Ciuszki wyrzucone na pokój.
Ech... i jeszcze tego jest troche, ale już nie będę zanudzać.
Cieszę sie, że jeszcze tu jesteście i mam do kogo sie odezwać :)
Pozdrawiam !!
W końcu mam działający laptop !! Przeczytałam wasze wpisy doszłam do wniosku, że wystarczy chwila nieobecności, a wokół dzieję się tyle i mamy tu na mysli nasze pociechy.
Moja Alka nosi ubranka rozm. 80-86. Mówi: mama, tata, dada (jak idzie na dwór),papa (i macha rączką do drugiej osoby), wchodzi na wszystko (dosłownie) i schodzi raczkiem. Pokazuje jaka jest duża (ręce do góry) i gdzie jest oczko i nosek. Chodzi sama przy meblach lub trzymana jest za rączki, śmiga na czworaka. Zęby tylko dwa( na dole). Chyba tyle :) Sama jeszcze nie chodzi i się chyba nie zapowiada, żeby zaczeła, bo jest strasznie ostrożna. Jak widzę, że wchodzi na łóżko, a z niego na komode to cala drżę. Nie słucha jak sie do niej mówi : nie wolno!! Broi, ale w ramach jeszcze mojej akceptacji. Ostatnio ziemia z doniczki od kwiatka byla na podłodze. Garnki z szafki z wielkim hukiem rozsypane po calej kuchnii, Ciuszki wyrzucone na pokój.
Ech... i jeszcze tego jest troche, ale już nie będę zanudzać.
Cieszę sie, że jeszcze tu jesteście i mam do kogo sie odezwać :)
Pozdrawiam !!
Kulka, współczuję... ale nie obwiniaj się, różne wypadki mogą się zdarzyć w różnych nawet najzwyklejszych sytuacjach. U nas już kilka "wypadków" z mojej winy. Np. ostatnio Amelia zrzuciła na siebie stół od ratanowego kompletu, a blatem jest szkło. Nie byloby tak źle gdyby nie fakt, że to się stalo na dworzu na betonie. Mała upadła, szklany blat prosto na nia, a tam gdzie ona oparla się rączką szklo się wykruszylo. Dobrze, że nie obszorowala sobie rączki szklem!!
A też zawsze grzecznie stala przy tym stoliku, chodzila sobie przy nim, nie pomyślalabym, że ona by go potrafila przewrócić!
I wiele więcej jest takich sytuacji, po których sobie wyrzucalam, że ze mnie zla matka... ale dziecko napotka jeszcze dużo niebezpieczeństw na swojej drodze...
Glowa do góry, najważniejsze, że Anieli nic się nie stało poważnego, a na następny raz więcej ostrożności (ale to już na pewno będziesz miala po takiej akcji!).
A też zawsze grzecznie stala przy tym stoliku, chodzila sobie przy nim, nie pomyślalabym, że ona by go potrafila przewrócić!
I wiele więcej jest takich sytuacji, po których sobie wyrzucalam, że ze mnie zla matka... ale dziecko napotka jeszcze dużo niebezpieczeństw na swojej drodze...
Glowa do góry, najważniejsze, że Anieli nic się nie stało poważnego, a na następny raz więcej ostrożności (ale to już na pewno będziesz miala po takiej akcji!).
i wiecie co, teraz to się dopiero nasłucham historii, co się przytrafiło innym dzieciom ;) z tych z większych hardcorów: wypadnięcie przez okno w wieku 9 mż z wys. I piętra - złamany obojczyk. upadek na główkę w wieku ok. roku w wielką betonową dziurę z wysokości parteru do piwnicy- zero śladów, nawet zadrapania.to ostatnie to mój siostrzeniec.
ciezarowska ja mam ten sam problem mały od samego poczatku nie tolerował smoka ale palec jak najbardziej. nie robi tego ciagle ale np do spania i czasem w ciagu dnia sie zdarzy ze włoży i ciomka. Nie wiem jak go odłuczyć bede chyba czyms niedobrym smarowała ale jak zacznie rozumieć
kulka lol to naprawde hardcore te wypadki.
kulka lol to naprawde hardcore te wypadki.
Kulka, te rzepy to głownie po to, żeby składał rączki, bo rehabilitantka twierdzi, ze nie bije brawo, bo ciezko mu trafic raczka w raczke. Ale ja tak niestety nie mysle- bo ladnie lapie zabawki ( juz nie namierza, tylko wyciaga reke i chwyta), a swoimi raczkami i wszystkich innych uwielbia sie bawi, lapie jedna raczke w druga i cos tam kombinuje, ale nie uderza jedna o druga. I mam wykombinowac zabawki, ma zlaczac na rzepy. Nie wiem jak to zrobic.
Z tymi fotelikami to dobra sprawa, ze mozna sobie tak w sklepie poprzymierzac:) Jak bede sie wybierala do Mama i Ja, to dam znac, mozemy sie tam spotkac:) Mlody wazuy ponad 9 kg na oko, glowa juz prawie jest na styku, wiec zaczynam sie rozgladac wstepnie. Na razie jeszcze nie siedzi, wiec chcialabym taki fotelik, ktory ma opcje pollezenia ( jesli do czasu zakupu nie usiadzie- nie chce przeciazac kregoslupa). Poza tym znajomy mnie nastraszyl, ze w naszym przypadku lepiej kupic fotelik tylem do kierunku jazdy, " w razie czego". Nie wiem na co sie zdecydowac :(
Z tymi fotelikami to dobra sprawa, ze mozna sobie tak w sklepie poprzymierzac:) Jak bede sie wybierala do Mama i Ja, to dam znac, mozemy sie tam spotkac:) Mlody wazuy ponad 9 kg na oko, glowa juz prawie jest na styku, wiec zaczynam sie rozgladac wstepnie. Na razie jeszcze nie siedzi, wiec chcialabym taki fotelik, ktory ma opcje pollezenia ( jesli do czasu zakupu nie usiadzie- nie chce przeciazac kregoslupa). Poza tym znajomy mnie nastraszyl, ze w naszym przypadku lepiej kupic fotelik tylem do kierunku jazdy, " w razie czego". Nie wiem na co sie zdecydowac :(
fotelik do jazdy tyłem jest bezpieczniejszy od tego do jazdy przodem. kolega ma rację. w razie wypadku w foteliku do jazdy tyłem nie uszkodzisz dziecku kręgosłupa. ale wątpie, zeby kolega miał na myśli Twojego synka w jakiś szczególny sposób :)
dziewczęta dużo razy pisały: http://www.fotelik.info polecam :)
pojutrze wyjeżdzamy na 2 tyg, juuuhuuuuuu! :)
dziewczęta dużo razy pisały: http://www.fotelik.info polecam :)
pojutrze wyjeżdzamy na 2 tyg, juuuhuuuuuu! :)
Hej dziewczyny,
generalnie wypadłam z wątku, ale raz na jakiś wypada się zameldować...Żyjemy i mamy się super:)
Co do fotelików mały od miesiąca jeździ w Romerze, przodem do kierunku jazdy, fotelik świetny, mały zachwycony. Kolejna rzecz, którą kupiłam z netu, nie widząc i nie przymierzając wcześniej (lenistwo górą:)). Ja tam uważam, że wszystko z umiarem, osobiście wolę się skupić na innych rzeczach a nie gwiazdkach i testach, moje dziecko nie musi mieć najbezpieczniejszego fotelika na świecie bo jak widać może się zabić nawet w domu...U nas na szczęście bez wypadków, bez guzów, bez siniaków, pewnie nadrobi kiedy zacznie chodzić. Ogólnie oczy dookoła głowy i problem nawet z wypiciem kawy - a tak poza tym bardzo fajnie się nosi 11 kg w 7 miesiącu ciąży:D
Pozdrawiamy bo nie wiem kiedy znowu zajrzymy:P
generalnie wypadłam z wątku, ale raz na jakiś wypada się zameldować...Żyjemy i mamy się super:)
Co do fotelików mały od miesiąca jeździ w Romerze, przodem do kierunku jazdy, fotelik świetny, mały zachwycony. Kolejna rzecz, którą kupiłam z netu, nie widząc i nie przymierzając wcześniej (lenistwo górą:)). Ja tam uważam, że wszystko z umiarem, osobiście wolę się skupić na innych rzeczach a nie gwiazdkach i testach, moje dziecko nie musi mieć najbezpieczniejszego fotelika na świecie bo jak widać może się zabić nawet w domu...U nas na szczęście bez wypadków, bez guzów, bez siniaków, pewnie nadrobi kiedy zacznie chodzić. Ogólnie oczy dookoła głowy i problem nawet z wypiciem kawy - a tak poza tym bardzo fajnie się nosi 11 kg w 7 miesiącu ciąży:D
Pozdrawiamy bo nie wiem kiedy znowu zajrzymy:P
Dzięki dziewczyny za informacje zwrotne co do drzemek Waszych maluchów. Dziś Helenka zrobiła Mamie niespodziewany prezent i spała do 7.00 !! Od 19.00. 12 godzin !! Pierwszy raz od urodzenia :) Dziś z porannej drzemki za to zrezygnowała, ale po południu spała 2,5 h.
Jak ja nie mogę uwierzyć, że to tuż tuż pierwsze urodziny naszych Maleństw !! To nie do pomyślenia jak czas frunie !! Do dziś jak pomyślę o dniu porodu to chce mi się płakać, wszystko jeszcze jakieś takie świeże we mnie jest. Myślałam, że szybciej zapomnę.
Agusp, dobrze, że się odezwałaś i dobrze, że u Was dobrze :) Jeeej, już 7 miesiąc ???
Jutro wieczorem chcemy sprzedać Helę do teściów i iść do znajomych na mecz i w razie awansu naszych ostro zabalować. Nie wiem czy bardziej się cieszę czy martwię, bo Hela potrafi, oj potrafi i w nocy dać popalić. Pewnie cały czas będę o ty myśleć. No chyba, że nasi awansują ;)
Helenka umie zrobic "papa" i pokazuje jaka duża urośnie i brawo bije i umie dać buzi co jest absolutnym hitem. Nie cmoka, ale tak słodko nadstawia dziubek i "całuje" :) I pokazuje gdzie "kokoszka ważyła jajoszka" :) i uwielbia Arkę Noego, buja się jak tylko usłyszy pierwsze takty. I wstaje już sama na nogi, nie trzymając się niczego, i takie przysiady sobie robi.
Z cyklu "Mądre mamy", Hela właśnie zjadła pół książki...
Jak ja nie mogę uwierzyć, że to tuż tuż pierwsze urodziny naszych Maleństw !! To nie do pomyślenia jak czas frunie !! Do dziś jak pomyślę o dniu porodu to chce mi się płakać, wszystko jeszcze jakieś takie świeże we mnie jest. Myślałam, że szybciej zapomnę.
Agusp, dobrze, że się odezwałaś i dobrze, że u Was dobrze :) Jeeej, już 7 miesiąc ???
Jutro wieczorem chcemy sprzedać Helę do teściów i iść do znajomych na mecz i w razie awansu naszych ostro zabalować. Nie wiem czy bardziej się cieszę czy martwię, bo Hela potrafi, oj potrafi i w nocy dać popalić. Pewnie cały czas będę o ty myśleć. No chyba, że nasi awansują ;)
Helenka umie zrobic "papa" i pokazuje jaka duża urośnie i brawo bije i umie dać buzi co jest absolutnym hitem. Nie cmoka, ale tak słodko nadstawia dziubek i "całuje" :) I pokazuje gdzie "kokoszka ważyła jajoszka" :) i uwielbia Arkę Noego, buja się jak tylko usłyszy pierwsze takty. I wstaje już sama na nogi, nie trzymając się niczego, i takie przysiady sobie robi.
Z cyklu "Mądre mamy", Hela właśnie zjadła pół książki...
Niespodzianek ciąg dalszy, Helenka zasnęła sama, słownie: SAMA w swoim łóżeczku w 5 minut po moim wyjściu z jej pokoju.
A ja mam czas tylko dla siebie, siedzę w łóżku w piżamie i chyba spędzę czas z jakimś kostiumowym serialem BBC, uwielbiam !! Mąż ogląda mecz, a ja o dziwo nie mam na to ochoty. Zbieram siły na jutro :)
A ja mam czas tylko dla siebie, siedzę w łóżku w piżamie i chyba spędzę czas z jakimś kostiumowym serialem BBC, uwielbiam !! Mąż ogląda mecz, a ja o dziwo nie mam na to ochoty. Zbieram siły na jutro :)
Niki jeździ w Romerze już od maja, jestem zadowolona,rozkłada się do pozycji "leżącej" ale tak jak do poprzedniego zakupiliśmy bazę dla stabilności, młoda zadowolona choć pierwsze 5 minut było ciężkim rykiem ;] Gnida standardowo się nie słucha,ale za to robi papa na potęgę sama wchodzi na łóżko i cudem schodzi też sama ale tylko jak ktoś jest w pokoju,jak nikogo nie ma to krzyczy-choć do tego nie mam zaufania,zdarzyło się zaledwie dwa razy że mnie na sekundę nie było..umie zrobić halo halo i słodko dzieli się wszystkim co dumnie je sama :) generalnie jest czadowa i gada chińszczyzną jak nakręcona, jak ktoś do mnie dzwoni to 80% nie słyszy gdy ona jest w pobliżu ;] ale co jest najcudowniejsze .. biegnie do mamy,wyciąga rączki gdy już znudzi jej się towarzystwo kogoś innego i jest moją małą przytulanką,choć tylko jak jesteśmy same bo tak to każdy inny też jest ciekawy ;]
Wy to macie problemy teraz z tymi fotelikami my jakoś od wielkiej nocy jeździmy w foteliku więc jakiś czas, zakupiliśmy dwa maxi cosi priori i jeden chicco key. Osobiście jestem bardziej zadowolona z mc jest lżejszy przez co wygodniejszy w użytkowaniu.
Co do wypadków to ostatnio Marcel uderzył się o parapet pod okiem i chodził z śliwą przez 3 dni ;) nauczył się wychodzić na taras i teraz muszę pilnować żeby mi tam nie wychodził :/
Co do wypadków to ostatnio Marcel uderzył się o parapet pod okiem i chodził z śliwą przez 3 dni ;) nauczył się wychodzić na taras i teraz muszę pilnować żeby mi tam nie wychodził :/
Boniu jak te nasze dzieciaki szybko rosną :D
Jakie duże postępy robią z dnia na dzień !! I pomyśleć, że jeszcze niedawno leżały nam przy cycku- hehe.. Właśnie zdałam sobie sprawę, że jakbyśmy się skrzyknęły z naszymi skarbami w jedno docelowe miejsce, to towarzyszyłby temu niezły gwar, jak w jakiejś paradzie. Łłooo... ludzie ile nas by było ;p
Gratki dla Julci !!!
Jakie duże postępy robią z dnia na dzień !! I pomyśleć, że jeszcze niedawno leżały nam przy cycku- hehe.. Właśnie zdałam sobie sprawę, że jakbyśmy się skrzyknęły z naszymi skarbami w jedno docelowe miejsce, to towarzyszyłby temu niezły gwar, jak w jakiejś paradzie. Łłooo... ludzie ile nas by było ;p
Gratki dla Julci !!!
No i po imprezie:) Dawid śpi wyczerpany goście poszli.
Mieliśmy śliczny tort w kształcie samochodu może dodam zdjecia ale nie mam bladego pojęcia jak to sie robi;:P Dawid miał swoj mini torcik wiec rekoma jadł go i był szczesliwy dopoki nie zaczał sie dławić polewa- taka masa która trzymała tort.Masakra:/
W prezencie dostał huśtawke do 25kg z zabezbieczeniami,basen wysoki z kulkami,samochod,ksiazki,kase,kierownice. I to chyba tyle.
Mieliśmy śliczny tort w kształcie samochodu może dodam zdjecia ale nie mam bladego pojęcia jak to sie robi;:P Dawid miał swoj mini torcik wiec rekoma jadł go i był szczesliwy dopoki nie zaczał sie dławić polewa- taka masa która trzymała tort.Masakra:/
W prezencie dostał huśtawke do 25kg z zabezbieczeniami,basen wysoki z kulkami,samochod,ksiazki,kase,kierownice. I to chyba tyle.
W Gdyni jest jeszcze Akpol, Maja i Ja, Mapu.
Bobowózki średnio duży, jak dla mnie obsługa do kitu, jeśli sama nie wiesz czego chcesz, to w sklepie niczego się nie dowiesz, doradzaja jakby pierwszy dzień były w pracy. Jesli chcesz jakis konkretny wózek zobaczyc w Bobo, a akurat go nie ma, to możesz zamówieć i tylko pooglądać bez żadnych kosztów.
Bobowózki średnio duży, jak dla mnie obsługa do kitu, jeśli sama nie wiesz czego chcesz, to w sklepie niczego się nie dowiesz, doradzaja jakby pierwszy dzień były w pracy. Jesli chcesz jakis konkretny wózek zobaczyc w Bobo, a akurat go nie ma, to możesz zamówieć i tylko pooglądać bez żadnych kosztów.
:* sto lat dla Dawidka !!!
wczoraj pożyczyłam od kuzynki wózek parasolkę i mamy już pierwszą jazdę za sobą. O niebo lepszy od spacerówki z normalnego zestawu 3 w 1 !!! Chyba się zdecydujemy taki właśnie wózek gdzieś zakupić. Nazywa się PegPerego Pliko P3.
Po meczu emocje opadły. Ale tak jak zawsze, zaskoczenia nie było i od lat tekst "polacy nic sie nie stało" się przydał :(
Dziewczyny mam takie pytanko: Jak zostawiacie swoje pociechy babciom pod opieką na więcej niż jeden dzień i noc, to po powrocie nie macie wrażenia, że dziecko jest jakby inne? "rozprogramowane"? Moja Ala została na jeden cały weekend z teściową i nie wiem, czy jestem przewrażliwiona na jakimś punkcie o czym nie zdaje sobie sprawy, ale prze cały tydzień miałam wrażenie, że uczę sie jej nanowo :( zaczęła krzyczeć, kaprysić,nie jadła obiadów. W ogóle tylko jogurt i deserek i na/w noc/y mleko. Dopiero od wczoraj zauważyłam, że wróciła na swoje stare nawyki :(
Mam zagadkę normalnie.
wczoraj pożyczyłam od kuzynki wózek parasolkę i mamy już pierwszą jazdę za sobą. O niebo lepszy od spacerówki z normalnego zestawu 3 w 1 !!! Chyba się zdecydujemy taki właśnie wózek gdzieś zakupić. Nazywa się PegPerego Pliko P3.
Po meczu emocje opadły. Ale tak jak zawsze, zaskoczenia nie było i od lat tekst "polacy nic sie nie stało" się przydał :(
Dziewczyny mam takie pytanko: Jak zostawiacie swoje pociechy babciom pod opieką na więcej niż jeden dzień i noc, to po powrocie nie macie wrażenia, że dziecko jest jakby inne? "rozprogramowane"? Moja Ala została na jeden cały weekend z teściową i nie wiem, czy jestem przewrażliwiona na jakimś punkcie o czym nie zdaje sobie sprawy, ale prze cały tydzień miałam wrażenie, że uczę sie jej nanowo :( zaczęła krzyczeć, kaprysić,nie jadła obiadów. W ogóle tylko jogurt i deserek i na/w noc/y mleko. Dopiero od wczoraj zauważyłam, że wróciła na swoje stare nawyki :(
Mam zagadkę normalnie.
Witam po weekendowo :)
Borys w sobotę sam usiadł i mocno tym się zdziwił. Tym samym wiem, że mam już przechlapane... ;)
Gratki dla Julki.
Na początku jak dawałam Borysa do teściowej to wracał rozbity. Teraz jak tam jedzie to ma prawie identyczny rytm dnia, tak ustaliłam z teściową i zdaje to egzamin. Ma tam swoje rzeczy do których jest przyzwyczajony - taka sama wanna, ochraniacz na łóżeczko, nocnik itp.
Wraca trochę rozkapryszony, ale to dlatego, że babcia rozpieszcza. Kwestia pół dnia i jest wyprostowany ;)
Wczoraj go oddaliśmy, a dziś wyspana zaraz wsiadam na szmatę odgruzować dom ;)
Borys w sobotę sam usiadł i mocno tym się zdziwił. Tym samym wiem, że mam już przechlapane... ;)
Gratki dla Julki.
Na początku jak dawałam Borysa do teściowej to wracał rozbity. Teraz jak tam jedzie to ma prawie identyczny rytm dnia, tak ustaliłam z teściową i zdaje to egzamin. Ma tam swoje rzeczy do których jest przyzwyczajony - taka sama wanna, ochraniacz na łóżeczko, nocnik itp.
Wraca trochę rozkapryszony, ale to dlatego, że babcia rozpieszcza. Kwestia pół dnia i jest wyprostowany ;)
Wczoraj go oddaliśmy, a dziś wyspana zaraz wsiadam na szmatę odgruzować dom ;)
Maua_mama - u nas teściowa pilnowała w naszym domu, także Alka miała swoje terytorium, zabawki itp. w małym palcu. Nawet na kartce teściowej rozpisałam jak wygląda wg. godzin przykładowy dzień Alki, żeby była spokojniejsza.
Chyba już wiem, w czym tkwi problem, dlaczego miałam tydzień marudzenia itd.
Teściowa siedziała z Alą u nas w domu (to nie pierwszy raz sam na sam z Alą, ale pierwszy, że aż dwa dni) , ale... co chwilę przyjeżdżał teściu, który uwielbia nosić ja na rękach i szwagierka, która ma tak głośny głos, że już nie raz Ala przy niej zapłakała przestraszając się. I chyba... spotkanie tych trzech osób na jednym miejscu, gdzie na horyzoncie nas nie było (rodziców), sprawiło, że Alka czuła się jak małpka w zoo... Boniu nie wierzę w to co piszę, ale co zrobić jak muszę rozwiązać ten problem, żebym mogła w sierpniu znowu teściową poprosić, aby zaopiekowała się przez weekend malutką (kolejne wesele).
A cos w tym jest muszę przyznać...
Dziękuje dziewczyny jeszcze raz !!!!
Tylko teraz jak wyprostować, to w realu- jak delikatnie zakomunikować teściowej... ech...
Chyba już wiem, w czym tkwi problem, dlaczego miałam tydzień marudzenia itd.
Teściowa siedziała z Alą u nas w domu (to nie pierwszy raz sam na sam z Alą, ale pierwszy, że aż dwa dni) , ale... co chwilę przyjeżdżał teściu, który uwielbia nosić ja na rękach i szwagierka, która ma tak głośny głos, że już nie raz Ala przy niej zapłakała przestraszając się. I chyba... spotkanie tych trzech osób na jednym miejscu, gdzie na horyzoncie nas nie było (rodziców), sprawiło, że Alka czuła się jak małpka w zoo... Boniu nie wierzę w to co piszę, ale co zrobić jak muszę rozwiązać ten problem, żebym mogła w sierpniu znowu teściową poprosić, aby zaopiekowała się przez weekend malutką (kolejne wesele).
A cos w tym jest muszę przyznać...
Dziękuje dziewczyny jeszcze raz !!!!
Tylko teraz jak wyprostować, to w realu- jak delikatnie zakomunikować teściowej... ech...
cizarowska u nas po 10 dniach u babci teraz będziemy prostować nie wiem ile mimo że my tam też byliśmy tylko w weekend na wesele poszliśmy to moja córka jest teraz mocno płaczliwa bo ja jej na wszystko nie pozwalam jak babcia ile ja się na własną mamę nakrzyczałam że mi dziecko rozpuści i tak się stało na szczęście już jestem w domu i teraz wracamy do normalności.
tesula gratulacje dla Julki, maua_mama gratulacje dla Borysa
jak tam nasze piątkowe spotkanie? bo ostatnio długo mnie nie było i nie wiem czy coś ustalone bo dopiero będę nadrabiać czytanie o ile mi maluchy pozwolą bo od rana tylko marudzenie jeszcze jest
Z nowości wyszła jedna górna 2 i to jest nasz 3 ząbek ale to niestety nie koniec bo dziąsło na drugiej górnej 2 też jest mocno spuchnięta no i mały coraz więcej się puszcza na szczęście więcej niż 3-4 kroczki sam nie robi bardziej jeszcze na czworaka lata bo mu tak szybciej :)
tesula gratulacje dla Julki, maua_mama gratulacje dla Borysa
jak tam nasze piątkowe spotkanie? bo ostatnio długo mnie nie było i nie wiem czy coś ustalone bo dopiero będę nadrabiać czytanie o ile mi maluchy pozwolą bo od rana tylko marudzenie jeszcze jest
Z nowości wyszła jedna górna 2 i to jest nasz 3 ząbek ale to niestety nie koniec bo dziąsło na drugiej górnej 2 też jest mocno spuchnięta no i mały coraz więcej się puszcza na szczęście więcej niż 3-4 kroczki sam nie robi bardziej jeszcze na czworaka lata bo mu tak szybciej :)
Nikita ta spacerówka jest na pewno lżejsza niż nasza spacerówka z kompletu 3w1 . Dałoby rade rozłożyć ja trzymając dziecko na rękach, ale nie za jednym podejściem. Trzeba ją najpierw rozłożyć, a później naprężyć specjalną blokadę, żeby wózek czasami się nie złożył. Takie zabezpieczenie i wtedy jest sztywny.Na pewno rozkładając go jedną ręką to się człowiek na wygina, ale... z czasem wprawa wejdzie sama. Rozmiarami jest taki sam jak te spacerówki co niektórzy mają (dzis porównywałam go na podwórku z wózkami innych dzieci). Jedyne co, to jeszcze nie wyczaiłam jak się rozkłada siedzisko, żeby Ala mogła leżeć.
Patrzałam dziś na ceny nowych takich wózków, to idzie zwariować , ale używane chodzą już po 300 zł. :)
Dzisiaj miałyśmy pierwszą jazdę po chodnikach miejskich i po sklepach i jestem meeeeega zadowolona. :D
Patrzałam dziś na ceny nowych takich wózków, to idzie zwariować , ale używane chodzą już po 300 zł. :)
Dzisiaj miałyśmy pierwszą jazdę po chodnikach miejskich i po sklepach i jestem meeeeega zadowolona. :D
my bodziak z krótkim albo krótki rampers, jak zwykle boso i czapa tylko przy wietrze.
Ale dostałam dziś nerwa. Cały week& mówiłam mojemu P. żeby obniżył całkiem łóżeczko Borysa bo teraz jest na 3/4 i w sobotę zaczął sam siadać. Oczywiście tego nie zrobił i dziś kładę Młodego spać a ten usiadł i na proste nogi. Szlag mnie trafił i zadzwoniłam do mojej złotej rączki serdecznie go z***ać :) Musiałam siedzieć przy nim i czekać aż zaśnie...Już miałam pomysł żeby zrobić to własnymi rękoma, ale pewnie gdybym się zabrała za to pancerne łóżeczko to mało by mogło z niego zostać.
P. jak zwykle wraca czwartek/piątek i jutro wieczorem może kolega wpadnie to zrobić. ech...
Ale dostałam dziś nerwa. Cały week& mówiłam mojemu P. żeby obniżył całkiem łóżeczko Borysa bo teraz jest na 3/4 i w sobotę zaczął sam siadać. Oczywiście tego nie zrobił i dziś kładę Młodego spać a ten usiadł i na proste nogi. Szlag mnie trafił i zadzwoniłam do mojej złotej rączki serdecznie go z***ać :) Musiałam siedzieć przy nim i czekać aż zaśnie...Już miałam pomysł żeby zrobić to własnymi rękoma, ale pewnie gdybym się zabrała za to pancerne łóżeczko to mało by mogło z niego zostać.
P. jak zwykle wraca czwartek/piątek i jutro wieczorem może kolega wpadnie to zrobić. ech...
body krotki rekaw i krotkie spodenki i czapke cały czas sciagał więc jezdził bez:)
gosia_dim bierz się w garść i wracaj szybko do zdrówka bo co chwila jakieś cholerstwo się do Ciebie doczepia!
Czy któraś z Was jezdzi maclarenem?
Czy hamulec też Wam ciężko chodzi?
Mauma_mama nie stresuj się może Borys narazie robił ternig i ze wstawaniem poczeka na tatę :) moj raz wstał a potem długo nie :) a teraz problem, żeby go położyc:)
Skąd zamawiacie torty?
Czy może same robicie??:)
gosia_dim bierz się w garść i wracaj szybko do zdrówka bo co chwila jakieś cholerstwo się do Ciebie doczepia!
Czy któraś z Was jezdzi maclarenem?
Czy hamulec też Wam ciężko chodzi?
Mauma_mama nie stresuj się może Borys narazie robił ternig i ze wstawaniem poczeka na tatę :) moj raz wstał a potem długo nie :) a teraz problem, żeby go położyc:)
Skąd zamawiacie torty?
Czy może same robicie??:)
a jeszcze jedno pytanie , wiecie gdzie można dostać takie małe majteczki dla naszych szkrabów? ostatnio byłam w c&a i babka mi powiedziała że nie mają takich małych,młoda wyrosła z pampersów 4+ ale nie dorosła do 5 i trochę ten pampers jej wisi..może takie majteczki były by rozwiązaniem zamiast bodziaka!?
binka 100 lat dla Dawidka :)
iiikkkaaa jeżeli chodzi o majteczki to ja córce kupowałam w akpolu ale ostatnio jak byłam i szukałam dla Maksa to już takich małych też nie mogłam znaleźć ale to było w akpolu w Gdyni może w Gdańsku są.
Bardzo szybko twoja mała wyrosła z tych pampersów.
Ja się też dopisuję do listy piątek jak najbardziej aktualny mam ochotę się rozerwać :)
Maua_mama
irmus
iiikkkaaa jeżeli chodzi o majteczki to ja córce kupowałam w akpolu ale ostatnio jak byłam i szukałam dla Maksa to już takich małych też nie mogłam znaleźć ale to było w akpolu w Gdyni może w Gdańsku są.
Bardzo szybko twoja mała wyrosła z tych pampersów.
Ja się też dopisuję do listy piątek jak najbardziej aktualny mam ochotę się rozerwać :)
Maua_mama
irmus
czesc dziewczyny
mam ogromną prosbę
dajcie m proszę jak najszybciej numery teleonu lub jakioes namiary na Waszych lekarzy alergologóws, bo moj znowu ma znowu silne alergie- cale plecy wysypane, noce nieprzespane itd. Bardzo mało rzeczy je- do tej pory nieudało mi sie wielu rzeczy wprowadzic a moja dr leczy nas mascia nawilzajaca - cholesterolowa, ktora pomaga,ale bardzo słabo. Poza ty terminy do niej to ok 7 tygodni wiec masakra
Chcaiłąbym wiec pojsc gdzies szybko- prywatnie- bo mam juz tego dosyc,jestem wykonczona ta wieczna walka z alergia- nie wiadomo na co bo badan oczywiscie nie kazała jeszcze robic a na mleko pepti znizki tez nie mamy- do bani to wszystko
Mamy "alergoków" jeszcze raz proszę- nie ukrywam ze to pilne
pozdrowienia dla wszystkich mam- juz niedługo mam wakacje i znowu bede aktywna:)
mam ogromną prosbę
dajcie m proszę jak najszybciej numery teleonu lub jakioes namiary na Waszych lekarzy alergologóws, bo moj znowu ma znowu silne alergie- cale plecy wysypane, noce nieprzespane itd. Bardzo mało rzeczy je- do tej pory nieudało mi sie wielu rzeczy wprowadzic a moja dr leczy nas mascia nawilzajaca - cholesterolowa, ktora pomaga,ale bardzo słabo. Poza ty terminy do niej to ok 7 tygodni wiec masakra
Chcaiłąbym wiec pojsc gdzies szybko- prywatnie- bo mam juz tego dosyc,jestem wykonczona ta wieczna walka z alergia- nie wiadomo na co bo badan oczywiscie nie kazała jeszcze robic a na mleko pepti znizki tez nie mamy- do bani to wszystko
Mamy "alergoków" jeszcze raz proszę- nie ukrywam ze to pilne
pozdrowienia dla wszystkich mam- juz niedługo mam wakacje i znowu bede aktywna:)
Ja miałam taką chustę - już związaną http://www.babymama.pl/nosidlo-caboo-close-bezowe-p1406.html byłam bardzo zadowolona.
teraz nosidło http://www.babytula.pl/products/leluja-limitowane-nosidelko-ergonomiczne-tula-dla-eko-mama
teraz nosidło http://www.babytula.pl/products/leluja-limitowane-nosidelko-ergonomiczne-tula-dla-eko-mama
dominika poszukam i zaraz wkleję namiary na doktorów Marków, młodszy jeździ na wizyty domowe i z tego co wiem zajmuje się Anielą kulki07. Starszy wyciągał synka przyjaciółki z alergii, ale chyba już nie jeździ na domowe i przyjmuje we wrzeszczu ale nie jestem pewna na 100%. Ja byłam z Witkiem tylko na NFZ w UCK a tam terminy są długie.
Dzięki dziewczyny za miłe słowa. U nas niestety oprócz mojej anginy wczoraj Wiktor się rozchorował, ma chore gardło, katar, uszy zaczerwienione, więc leki na to wszystko dostał ale nie antybiotyki bo już je niedawno brał. Do tego idą mu ząbki. Drzemki i sen w nocy to loteria. Cały dzień to wpuszczanie kropelek, syropki, psikadła - a kiedy ja mam się kurować?!
Dzięki dziewczyny za miłe słowa. U nas niestety oprócz mojej anginy wczoraj Wiktor się rozchorował, ma chore gardło, katar, uszy zaczerwienione, więc leki na to wszystko dostał ale nie antybiotyki bo już je niedawno brał. Do tego idą mu ząbki. Drzemki i sen w nocy to loteria. Cały dzień to wpuszczanie kropelek, syropki, psikadła - a kiedy ja mam się kurować?!
Sto lat dla Dawidka! ten czas na prawdę szybko leci :(
muszę się pochwalić bo nie wytrzymam: dziś Marcepan stał sam tak po prostu trzymał zabawkę w rączce i nie trzymał się niczego :) ale niestety ma pleśniawki :( moja mama dzisiaj wypatrzyła i biegiem do lekarza nystatyna i smarowanie buzi.
Co do spotkania to chyba mnie coś ominęło nie bardzo wiem co i jak i gdzie...
muszę się pochwalić bo nie wytrzymam: dziś Marcepan stał sam tak po prostu trzymał zabawkę w rączce i nie trzymał się niczego :) ale niestety ma pleśniawki :( moja mama dzisiaj wypatrzyła i biegiem do lekarza nystatyna i smarowanie buzi.
Co do spotkania to chyba mnie coś ominęło nie bardzo wiem co i jak i gdzie...
sto lat dla Dawidka, rzeczywiście czas szybko leci :)
Caroool ja jeżdzę maclarenem techno xt i nie mam problemu z hamulcem.Póki co wózek się dobrze sprawuje.
dominika wiem co czujesz u nas też masakra mały jest cały w plamach atopowych :( Za tydzień mam wizytę u Małaczyńskiej podobno najlepsza ale zapisywałam się na prywatną wizytę w lutym więc masakra z terminami jest :/ Jeśli ona nam nic nie wymyśli to biorę skierowanie na oddział do szpitala bo już nie wiem jak mam dziecku pomóc :(
Wiem że kulka była u dr Marka (ale u ojca bo ma jeszcze syna) i była zadowolona, ja też u niego byłam ale nam nie pomógł :( Innych alergologów u których byłam to nie polecam bo nic nie byli warci :/
co do piątku, to ja jednak nie wiem czy będę bo mój mąż chce na mecz iść :/ więc ja będę musiała z dzieckiem zostać:( Chyba że zmieni zdanie to chętnie wpadnę. A gdzie planujecie się spotkać?
z nowości Adaś sam już stoi i nauczył się schodzić tyłem z naszego łóżka jupppi :) Chodzi nadal sam przy meblach i jeszcze boi się sam chodzić ale jak będzie gotowy to pójdzie nie mam ciśnienia że na roczek nie będzie chodził :)
Caroool ja jeżdzę maclarenem techno xt i nie mam problemu z hamulcem.Póki co wózek się dobrze sprawuje.
dominika wiem co czujesz u nas też masakra mały jest cały w plamach atopowych :( Za tydzień mam wizytę u Małaczyńskiej podobno najlepsza ale zapisywałam się na prywatną wizytę w lutym więc masakra z terminami jest :/ Jeśli ona nam nic nie wymyśli to biorę skierowanie na oddział do szpitala bo już nie wiem jak mam dziecku pomóc :(
Wiem że kulka była u dr Marka (ale u ojca bo ma jeszcze syna) i była zadowolona, ja też u niego byłam ale nam nie pomógł :( Innych alergologów u których byłam to nie polecam bo nic nie byli warci :/
co do piątku, to ja jednak nie wiem czy będę bo mój mąż chce na mecz iść :/ więc ja będę musiała z dzieckiem zostać:( Chyba że zmieni zdanie to chętnie wpadnę. A gdzie planujecie się spotkać?
z nowości Adaś sam już stoi i nauczył się schodzić tyłem z naszego łóżka jupppi :) Chodzi nadal sam przy meblach i jeszcze boi się sam chodzić ale jak będzie gotowy to pójdzie nie mam ciśnienia że na roczek nie będzie chodził :)
Dziewczyny dziękuje za wszystkie namiary i odzew w sprawie alergii.Zarejestrowałam się dzisiaj do dr Małaczyńskiej i tak jak agusek pisałam z terminami masakra- prywatna wizyta ma być na przełomie października/listopada- jutro zadzwonię na polanki , bo może okazać sie,z e tam mnie szybciej przyjmą a w miedzy czasie pójdziemy do dr Marka- który to ojciec a który syn?Jeden z nich ma w opisie alergie pokarmowe, chyba ten A. Marek.
w przyspieszonym tempie...
Sto Lat dla Dawidka!
Brawo dla postępów dzieciaczków :)
u nas ząbkowanie i ząbkowanie :( nie lubię zdecydowanie! dwójki górne się wykluły, teraz idą jedynki obie na raz i jest mały koszmarek, ale mój kumpel sprzedał mi patent na smarowanie dziąseł Dentinoxem - trzeba wycisnąć na szczoteczkę, jakąkolwiek się tam stosuje, i dać dziecku tak, jakby do pożucia. Ta szczoteczka troszkę te dziąsła pokłuje, dzięki czemu Dentinox nie zostanie od razu zlizany i dostanie się troszkę lepiej i bardziej. Ja stosuję na szczoteczkę gumową, bo innej nie mamy, i wydaje mi się, że rzeczywiście lepiej się wchłania :)
Sto Lat dla Dawidka!
Brawo dla postępów dzieciaczków :)
u nas ząbkowanie i ząbkowanie :( nie lubię zdecydowanie! dwójki górne się wykluły, teraz idą jedynki obie na raz i jest mały koszmarek, ale mój kumpel sprzedał mi patent na smarowanie dziąseł Dentinoxem - trzeba wycisnąć na szczoteczkę, jakąkolwiek się tam stosuje, i dać dziecku tak, jakby do pożucia. Ta szczoteczka troszkę te dziąsła pokłuje, dzięki czemu Dentinox nie zostanie od razu zlizany i dostanie się troszkę lepiej i bardziej. Ja stosuję na szczoteczkę gumową, bo innej nie mamy, i wydaje mi się, że rzeczywiście lepiej się wchłania :)
U nas z nowości rozwojowych (no nie aż takich nowości,ale jakoś się nie chwaliłam szybciej), Amelka stoi sama, jak oderwie się od jakiegoś mebla, sama z czworaków na środku pokoju podniesie się do stania, kucnie sobie, podniesie zabawkę, wstanie z powrotem i to wszystko na dwóch nogach utrzymując równowagę. No i w końcu jak stoi to idzie 5 kroczków max i schodzi do raczkowania. Najlepsze, że potrafi tak przejść parę kroków na łóżku naszym, albo na trampolinie(!) gdzie przecież jest niestabilnie :)
No i od kilku dni tez schodzi z łóżka i foteli tyłem.
Wchodzi po schodach sama ale tylko do góry :p
I zrobiła się strasznym łakomczuchem. Potrafi zjeść cały swój posiłek, wypić sporo herbatki i jeszcze otwierać dzióbek na wszystko co widzi...
A w sklepie jak jedzie w zakupowym wózku to widzi samo jedzenie i ciągle woła DAJ, DAJ, DAJ... a już w ogóle na banany!! :D
No i od kilku dni tez schodzi z łóżka i foteli tyłem.
Wchodzi po schodach sama ale tylko do góry :p
I zrobiła się strasznym łakomczuchem. Potrafi zjeść cały swój posiłek, wypić sporo herbatki i jeszcze otwierać dzióbek na wszystko co widzi...
A w sklepie jak jedzie w zakupowym wózku to widzi samo jedzenie i ciągle woła DAJ, DAJ, DAJ... a już w ogóle na banany!! :D
Spóźnione 1oo lat dla Dawidka i 1oo lat dla Sarenki!
Zazdraszczam postępów dzieciaczków i jednocześnie gratuluję! U nas na razie postępów nie widać, pełzanie od ponad miesiąca, podciąganie nóżek pod brzucho, ale ręce nadal słabe:( W piance nienawidzi leżeć, więc wytrzymuje tylko 15 minut i muszę go wyciągać, a jak się próbuje bawić, to płacze, jęczy, że mu niewygodnie, gorąco i jak go rozbieram to jest cały mokry. Mam nadzieję, że te męki przyniosą efekt.
Dziewczyny- czy planujecie jakieś drobne prezenty na Dzień Ojca? Mój mąż niestety na Dzień Matki się nie popisał i nie zadbał nawet o kwiatka, ba! o kwiatka!, życzeń mi nawet nie złożył w imieniu synka z okazji pierwszego Dnia Matki! Także w sumie nie zasłużył na prezent, ale gdybym jednak miała coś kupić to nie mam pomysłu.
Zazdraszczam postępów dzieciaczków i jednocześnie gratuluję! U nas na razie postępów nie widać, pełzanie od ponad miesiąca, podciąganie nóżek pod brzucho, ale ręce nadal słabe:( W piance nienawidzi leżeć, więc wytrzymuje tylko 15 minut i muszę go wyciągać, a jak się próbuje bawić, to płacze, jęczy, że mu niewygodnie, gorąco i jak go rozbieram to jest cały mokry. Mam nadzieję, że te męki przyniosą efekt.
Dziewczyny- czy planujecie jakieś drobne prezenty na Dzień Ojca? Mój mąż niestety na Dzień Matki się nie popisał i nie zadbał nawet o kwiatka, ba! o kwiatka!, życzeń mi nawet nie złożył w imieniu synka z okazji pierwszego Dnia Matki! Także w sumie nie zasłużył na prezent, ale gdybym jednak miała coś kupić to nie mam pomysłu.
Właśnie zważyliśmy Krzysiula, po 4 miesiącach przerwy ;) Waży 9960, więc wreszcie jakiś konkret :) I ma 75cm.
Ja nie planuję nic specjalnego na Dzień Ojca - moim zdaniem dzieci powinny pamiętać o tym dniu (oczywiście jak już będą w stanie), a nie my nawzajem dla siebie, byleby tylko coś dostać. Ja też od Męża nic nie dostałam, tylko tort kupiliśmy razem na zakupach, i nie było mi z tego powodu ani trochę przykro.
Hania, u nas też postępny marne, Twoje dziecko przynajmniej się przemieszcza, moje tylko obraca się na tyłku wokół własnej osi :p
Ja nie planuję nic specjalnego na Dzień Ojca - moim zdaniem dzieci powinny pamiętać o tym dniu (oczywiście jak już będą w stanie), a nie my nawzajem dla siebie, byleby tylko coś dostać. Ja też od Męża nic nie dostałam, tylko tort kupiliśmy razem na zakupach, i nie było mi z tego powodu ani trochę przykro.
Hania, u nas też postępny marne, Twoje dziecko przynajmniej się przemieszcza, moje tylko obraca się na tyłku wokół własnej osi :p
Dziewczyny co ze spotkaniem?! tyle się deklarowało na wieczorne wyjscie a teraz trzy na liscie??? ej no!
Borys zaczął mówić "siusiu". Śmiesznie my to wychodzi i zawsze jak wchodzimy do łazienki na nocnik więc kuma co mówi. A tak to od rana wstaje siada wstaje siada. Siada oczywiście rzucając się więc musze za nim stać cały czas. Totalny brak instynktu samozachowawczego...
Borys zaczął mówić "siusiu". Śmiesznie my to wychodzi i zawsze jak wchodzimy do łazienki na nocnik więc kuma co mówi. A tak to od rana wstaje siada wstaje siada. Siada oczywiście rzucając się więc musze za nim stać cały czas. Totalny brak instynktu samozachowawczego...
i oczywiście obcieło :/
http://a6.sphotos.ak.fbcdn.net/hphotos-ak-ash4/s720x720/208876_382829788440679_1653701087_n.jpg
http://a6.sphotos.ak.fbcdn.net/hphotos-ak-ash4/s720x720/208876_382829788440679_1653701087_n.jpg
My również nic nie planujemy na Dzień Ojca. Podobnie jak wy - ja nie dostałam ani upominku, ani nie było mi dane wysłuchać życzeń. Dziś mamy kolejną rocznice ślubu i podobnie jak w Dzień Matki, nie spodziewam się jakichkolwiek miłych niespodzianek ze strony męża.
Jeżeli chodzi o spotkanie, o którym wspominacie - ja nie zabieram głosu w tym temacie, bo temat był poruszony zanim na nowo pojawiłam się na forum, więc głupio mi się na nie wpychać :) Zresztą nawet nie wiem jak wyglądacie, więc idąc i tak nie wiedziałabym do kogo podejść ;p
Czy wasze serducha chodząco - czworakujące też mają tendencję ciągłego zaglądania do muszli klozetowej i robienia capu- capu ? :D
Jeżeli chodzi o spotkanie, o którym wspominacie - ja nie zabieram głosu w tym temacie, bo temat był poruszony zanim na nowo pojawiłam się na forum, więc głupio mi się na nie wpychać :) Zresztą nawet nie wiem jak wyglądacie, więc idąc i tak nie wiedziałabym do kogo podejść ;p
Czy wasze serducha chodząco - czworakujące też mają tendencję ciągłego zaglądania do muszli klozetowej i robienia capu- capu ? :D
Najlepsze życzenia urodzinowe dla Sary :)))
Maua_mama zamawiałaś może coś z limango?, chodzi mi przede wszystkim o ubrania dla dzieci lullaby,tak się zastanawiam jak u nich z rozmiarówką czy zaniżona, zawyżona czy ok.
Dziewczyny, które mają spacerówki Maclaren, czy jesteście z nich zadowolone, czy macie pałąk oryginalny czy uniwersalny i gdzie kupowałyście?
Maua_mama zamawiałaś może coś z limango?, chodzi mi przede wszystkim o ubrania dla dzieci lullaby,tak się zastanawiam jak u nich z rozmiarówką czy zaniżona, zawyżona czy ok.
Dziewczyny, które mają spacerówki Maclaren, czy jesteście z nich zadowolone, czy macie pałąk oryginalny czy uniwersalny i gdzie kupowałyście?
Dziewczyny, ale mi się włosy najeżyły :) Weszłam z czystej ciekawości na forum przyszłych mam czerwcowo-lipcowych i normalnie poczytałam parę wypowiedzi i dreszcze mnie przeszły. Przypomniało mi sie jak to my w zeszłym roku pisałysmy o torbach spakowanych, o szkołach rodzenia. Jak doradzałyśmy sobie w tym i owym. Ufff... nasze pociechy mają już za chwile rok!!!! Aaaaaaaaaa..... :D
Sto lat Sara:)
Gratuluje postepów u maluchów u nas rozwój pierwsza klasA:) Mały dość sporo potrafi. Jest bardzo samdzielny ale mysle ze to kwestia tego ze juz chodzi i wszedzie wejdzie wszytsko wezmie:)
Maua_mama wiem ze mialysmy byc cierpliwe i czekac grzecznie na twoj blog ale ktoregos razu pisalas o macie do fotelika zeby dziecko sie nie pociło:) produkt mial byc na twojej stronie ale juz sa upalne dni i zastanawiam sie jaka to mata bo my nie mamy klimatyzacji wiec przejevchanie 10 km wiaze sie z mnostwem potu u Dawida:/
Gratuluje postepów u maluchów u nas rozwój pierwsza klasA:) Mały dość sporo potrafi. Jest bardzo samdzielny ale mysle ze to kwestia tego ze juz chodzi i wszedzie wejdzie wszytsko wezmie:)
Maua_mama wiem ze mialysmy byc cierpliwe i czekac grzecznie na twoj blog ale ktoregos razu pisalas o macie do fotelika zeby dziecko sie nie pociło:) produkt mial byc na twojej stronie ale juz sa upalne dni i zastanawiam sie jaka to mata bo my nie mamy klimatyzacji wiec przejevchanie 10 km wiaze sie z mnostwem potu u Dawida:/
a i pałąk mamy taki:
http://www.ceneo.pl/14778694?se=caoI2QXHVGmIW0bDDQEUMj_H4ZjbMHZt&gclid=CNmL0bLf3LACFQRJ3wod93BMUg
tylko na nim nie jest napisane, że to maclaren więc nie wiem czy to orginalny czy uniwersalny..
http://www.ceneo.pl/14778694?se=caoI2QXHVGmIW0bDDQEUMj_H4ZjbMHZt&gclid=CNmL0bLf3LACFQRJ3wod93BMUg
tylko na nim nie jest napisane, że to maclaren więc nie wiem czy to orginalny czy uniwersalny..
Sto lat dla Sary:) Prawie nic się nie zmieniła;)
W dzien Ojca pewnie spędzimy czas na wspólnej wycieczce. W dzień Matki tatko zabrał nas do Loopys.
Ciezarowska ja tez zagladałam tam na forum i jestem wdzięczna że już ie muszę przez to przechodzić. A co do wyjścia to miałyśmy się spotkac na wieczorne plotkowanie w jakimś klubie w Sopocie my tez się nie znamy ale czas się poznać. Dostałam wychodnę więc trzeba korzystać. Zapraszamy serdecznie.
W dzien Ojca pewnie spędzimy czas na wspólnej wycieczce. W dzień Matki tatko zabrał nas do Loopys.
Ciezarowska ja tez zagladałam tam na forum i jestem wdzięczna że już ie muszę przez to przechodzić. A co do wyjścia to miałyśmy się spotkac na wieczorne plotkowanie w jakimś klubie w Sopocie my tez się nie znamy ale czas się poznać. Dostałam wychodnę więc trzeba korzystać. Zapraszamy serdecznie.
hej
wszystkiego najsłodszego dla Sary:)
Ciezka noc za nami...mały ma tak plecy wysypane (alergia),ze nie mógł spac,bo strasznie go to swędziało. Byłam dziaiaj u alergologa i dostanei masc ze sterydami Lo....cos tam - nie pamiętam nazwy, ale z tych słabszych, bo 0,1 % ; mam ja wymieszac z maścią cholesterolowa i smarować zmainy. Czy któraś z Was stosowała ja? Pytam, chciaz nie napisałam pełnej nazwy,ale recepte mam w aptece i nie zapamiętałam jej. Zastanawiam sie czy jak leczyłyście swoje maluchy to czy po zastosowaniu jakiekolowiek maści ze sterydami przeszło wszystko ładnie i na dłużej? czy znowu na chwilkę tylko?
Z tym wyjściem w piątek to napiszcie jeszcze raz proszę gdzie dokładnie i o której , spotkanie przy piwku tak?Czy herbatka kulturalnie:) Nie wiem czy zdążę, bo w pt akurat długo pracuje,ale moze spontanicznie bym sie tez wybrała:)
agusek jeszcze sie nie dodzwoniłam na polanki,ale dam znac
wszystkiego najsłodszego dla Sary:)
Ciezka noc za nami...mały ma tak plecy wysypane (alergia),ze nie mógł spac,bo strasznie go to swędziało. Byłam dziaiaj u alergologa i dostanei masc ze sterydami Lo....cos tam - nie pamiętam nazwy, ale z tych słabszych, bo 0,1 % ; mam ja wymieszac z maścią cholesterolowa i smarować zmainy. Czy któraś z Was stosowała ja? Pytam, chciaz nie napisałam pełnej nazwy,ale recepte mam w aptece i nie zapamiętałam jej. Zastanawiam sie czy jak leczyłyście swoje maluchy to czy po zastosowaniu jakiekolowiek maści ze sterydami przeszło wszystko ładnie i na dłużej? czy znowu na chwilkę tylko?
Z tym wyjściem w piątek to napiszcie jeszcze raz proszę gdzie dokładnie i o której , spotkanie przy piwku tak?Czy herbatka kulturalnie:) Nie wiem czy zdążę, bo w pt akurat długo pracuje,ale moze spontanicznie bym sie tez wybrała:)
agusek jeszcze sie nie dodzwoniłam na polanki,ale dam znac
sto lat dla kolejnej solenizantki :)
ciezarowka, heheh śmiać mi się chciało co napisałaś bo u mnie poród znowu przede mną żywy jakby to było rok temu ;) ja dzisiaj 28 tydzień zaczęłam szok co :)
co do Dnia Ojca, to mój mąż kompletnie o nim zapomniał ale chcę mu głupio zrobić i przygotowałam dla niego fotoalbum " Mój pierwszy rok z tatą"...wiem że będzie mu głupio bo już parę razy mnie za Dzień Matki przepraszał ale ja wredna i tak jestem ;)
Kasia ja mam Maclaren techno xt, używamy go od kwietnia.Mam pałąk uniwersalny i nie polecam go, kupiłam go za 90 zł w sklepie i już się bardzo zużył, dodatkowo on jest trochę szerszy niż sam wózek i rozciąga ramę :/ Ale mały mój uwielbia go trzymać rączkami, ale teraz bym wolała kupić oryginalny :)
Jeśli chodzi o sam wózek to jestem bardzo z niego zadowolona, największy minus torba na zakupy bo jak maluch leży na płasko to nie ma dostępu do niej. W razie konkretnych pytań pisz :)aha kupowałam go w Bobowózkach najtaniej wychodziło :)
Caroool a jak ty masz model i co z hamulcem się dzieje? ja mam hamulec nogą zaczepiany na koła i nie wiem co może się w tej konstrukcji dziać?
ciezarowka, heheh śmiać mi się chciało co napisałaś bo u mnie poród znowu przede mną żywy jakby to było rok temu ;) ja dzisiaj 28 tydzień zaczęłam szok co :)
co do Dnia Ojca, to mój mąż kompletnie o nim zapomniał ale chcę mu głupio zrobić i przygotowałam dla niego fotoalbum " Mój pierwszy rok z tatą"...wiem że będzie mu głupio bo już parę razy mnie za Dzień Matki przepraszał ale ja wredna i tak jestem ;)
Kasia ja mam Maclaren techno xt, używamy go od kwietnia.Mam pałąk uniwersalny i nie polecam go, kupiłam go za 90 zł w sklepie i już się bardzo zużył, dodatkowo on jest trochę szerszy niż sam wózek i rozciąga ramę :/ Ale mały mój uwielbia go trzymać rączkami, ale teraz bym wolała kupić oryginalny :)
Jeśli chodzi o sam wózek to jestem bardzo z niego zadowolona, największy minus torba na zakupy bo jak maluch leży na płasko to nie ma dostępu do niej. W razie konkretnych pytań pisz :)aha kupowałam go w Bobowózkach najtaniej wychodziło :)
Caroool a jak ty masz model i co z hamulcem się dzieje? ja mam hamulec nogą zaczepiany na koła i nie wiem co może się w tej konstrukcji dziać?
aha zapomniałam jeszcze napisać dominiece:) ja nie znam tej maści więc nie mogę się wypowiedzieć :
ale u nas używaliśmy:
1. maść robiona z hydrokortizolem (super była na początku jak zmiany były małe ale nigdy nie wyleczyła do końca).
2.triderm -nic nie działała
3. na E... ale nie pamiętam nazwy maść miała być na noc i to był koszmar bo strasznie go skóra w nocy paliła i się rzucał po całym łóżeczku :(
4. elosone- nic nie pomagała
5. pimafucort - nic nie pomagała
6. fucidin- na twarz nic nie pomagała
7.vratizolin na twarz nic nie pomagała
8. cutivate sterydowa super pomaga
9. hascofungin przeciwgrzybiczna super na rozdrapania
10. bactroban z antybiotykiem super pomagała
Najlepiej zadziałała kuracja 8,9,10 razem i mały miał wszystko wyleczone ale po odstawieniu tych maści po paru dniach powtórka z rozrywki i teraz jest masakra ;(
Dodatkowo lekarstwa dla alergików : Ketotifen (bardzo senny był mały a nic nie pomagał), Atarax nic nie daje i obecnie Zyrtek ale dopiero tydzień mały bierze wiec za wczesnie by coś pisać ale nic szczególnego w poprawie nie widzę :(
Jestem tak załamana i zdesperowana że aż mi się nie chce pisać bo łzy same lecą, mały wygląda jakbym się nad nim znęcała :((((
ale u nas używaliśmy:
1. maść robiona z hydrokortizolem (super była na początku jak zmiany były małe ale nigdy nie wyleczyła do końca).
2.triderm -nic nie działała
3. na E... ale nie pamiętam nazwy maść miała być na noc i to był koszmar bo strasznie go skóra w nocy paliła i się rzucał po całym łóżeczku :(
4. elosone- nic nie pomagała
5. pimafucort - nic nie pomagała
6. fucidin- na twarz nic nie pomagała
7.vratizolin na twarz nic nie pomagała
8. cutivate sterydowa super pomaga
9. hascofungin przeciwgrzybiczna super na rozdrapania
10. bactroban z antybiotykiem super pomagała
Najlepiej zadziałała kuracja 8,9,10 razem i mały miał wszystko wyleczone ale po odstawieniu tych maści po paru dniach powtórka z rozrywki i teraz jest masakra ;(
Dodatkowo lekarstwa dla alergików : Ketotifen (bardzo senny był mały a nic nie pomagał), Atarax nic nie daje i obecnie Zyrtek ale dopiero tydzień mały bierze wiec za wczesnie by coś pisać ale nic szczególnego w poprawie nie widzę :(
Jestem tak załamana i zdesperowana że aż mi się nie chce pisać bo łzy same lecą, mały wygląda jakbym się nad nim znęcała :((((
Z miłą chęcią spotkałabym się z Wami na drinku, albo kulturalnej herbatce, ale w ten pt i weekend mam gości- mąż ma urodziny.
Może jakby Wam nie wypaliło teraz to piszę się na inny termin ;)
Ja mam deichmana w leklercu na Przymorzu, a kto co potrzebuje?
Myslę sobie, że ten foto album to musi być czadowy pomysł. Nawet naszla mnie myśl przygotowania dla męża powerpoincie prezentacji, ale kurcze czasu brak.
Wiecie co pierwszy raz w rocznice ślubu dostałam kwiaty od męża !!!!! Zdziwko mnie chapneło :O Scenka opadła.
Aguseek - podziwiam Cię, bo mimo że bardzo chcę/my drugie dziecko to ja jestem wystraszona faktem, że mam znowu z brzuchem chodzić... Sam poród to była bajka w porównaniu co do niektórych z Was, ale sam ciężar spuchniętych nóg, swedzenia brzucha, nie przespanych nocy... Ach...
Może jakby Wam nie wypaliło teraz to piszę się na inny termin ;)
Ja mam deichmana w leklercu na Przymorzu, a kto co potrzebuje?
Myslę sobie, że ten foto album to musi być czadowy pomysł. Nawet naszla mnie myśl przygotowania dla męża powerpoincie prezentacji, ale kurcze czasu brak.
Wiecie co pierwszy raz w rocznice ślubu dostałam kwiaty od męża !!!!! Zdziwko mnie chapneło :O Scenka opadła.
Aguseek - podziwiam Cię, bo mimo że bardzo chcę/my drugie dziecko to ja jestem wystraszona faktem, że mam znowu z brzuchem chodzić... Sam poród to była bajka w porównaniu co do niektórych z Was, ale sam ciężar spuchniętych nóg, swedzenia brzucha, nie przespanych nocy... Ach...
dzięki dziewczyny za wsparcie, no cóż ja też nie planowałam tej ciąży ale się stało, człowiek studia kończy a najprostszą sprawę zawala z antykoncepcji heheh :) teraz jednak najważniejsze aby mała zdrowa się urodziła i nic złego się nie działo :) Potem będę was dopingować w kolejnych ciążach bo ja już więcej nie chce być ;)
caroool ja mam mniejszy brzuch w tej ciąży i mniej przytyłam jak na obecny stan bo 8 kg a z Adasiem miałam znacznie więcej, no ale zobaczymy wynik pod koniec ciąży hehe :)
caroool ja mam mniejszy brzuch w tej ciąży i mniej przytyłam jak na obecny stan bo 8 kg a z Adasiem miałam znacznie więcej, no ale zobaczymy wynik pod koniec ciąży hehe :)
dominika byłam dzisiaj na Polankach dowiedzieć się jak to wygląda na takim oddziale, dostałam tam numer tel i też rano będę dzwonić podobno po 7 można zacząć próbować. Jedynie mi powiedzieli że tamie maluszki są na oddziale alergologii i pediatrii w głównym budynku i że przychodzi się na 3 dni oni pobierają badania i wysyłają je do Niemiec ale to jest przyjęcie dziecka na obserwacji nie wiem jak jest w przypadku jak tam leczą te problemy naszych dzieci, mam nadzieję że się dowiem jutro.
Dowiedziałam się jeszcze że bardzo dobra i ma zdecydowanie krótsze terminy jest dr Ewa Wołowska ona jest Ordynatorem Interny na Polankach ale specjalizuje się w alergologii, ona nawet w domu przyjmuje z dnia na dzień. Myślę że spokojnie do niej spróbuj bo do Małaczyńskiej gorzej się dostać. Ja poczekam do 28 czerwca bo idę do Małaczyńskiej ale jeśli ona nic nie pomoże to pójdę do tej drugiej ordynator. Ta Wołowska podobno też wystawia skierowanie na oddział i szybciej można się dostać.
Dowiedziałam się jeszcze że bardzo dobra i ma zdecydowanie krótsze terminy jest dr Ewa Wołowska ona jest Ordynatorem Interny na Polankach ale specjalizuje się w alergologii, ona nawet w domu przyjmuje z dnia na dzień. Myślę że spokojnie do niej spróbuj bo do Małaczyńskiej gorzej się dostać. Ja poczekam do 28 czerwca bo idę do Małaczyńskiej ale jeśli ona nic nie pomoże to pójdę do tej drugiej ordynator. Ta Wołowska podobno też wystawia skierowanie na oddział i szybciej można się dostać.
Ech, a u nas epidemia, choruję ja, Witek i od dziś Hania... co do alergii, mamy chyba znów uczulenie na lekarstwo, pytanie tylko - które...
I mamy się czym pochwalić, wczoraj mały opanował do końca schodzenie z łóżka, kilka razy udało mu się też wejść, a bardzo dobre chodzenie samemu ma od dziś w małym paluszku.
I mamy się czym pochwalić, wczoraj mały opanował do końca schodzenie z łóżka, kilka razy udało mu się też wejść, a bardzo dobre chodzenie samemu ma od dziś w małym paluszku.
DZIEWCZYNY NIEMIECKIE KULKI CEBULOWE DZIAŁAJĄ CUDA!!!!!
młoda budziła się nam w nocy co dwie godziny, nie mogła oddychać,wyła kiedy ściągałam jej katar,od 4 rano nie spała wcale,picie z butelki,smoczek..graniczyły z cudem,dałam jej już 3 razy po 10 kulek i moje dziecko oddycha normalnie, jest uśmiechnięta i słodko się bawi,co za wynalazek! skubana nauczyła się je wypluwać więc podawanie jej ich to wyższa szkoła jazdy ale są skuteczne.
Co do piątku, niestety ja wypadam..;/ mam gości, na następny termin zjawię się choćby z glutem w nosie i jeżem w gardle ;)
młoda budziła się nam w nocy co dwie godziny, nie mogła oddychać,wyła kiedy ściągałam jej katar,od 4 rano nie spała wcale,picie z butelki,smoczek..graniczyły z cudem,dałam jej już 3 razy po 10 kulek i moje dziecko oddycha normalnie, jest uśmiechnięta i słodko się bawi,co za wynalazek! skubana nauczyła się je wypluwać więc podawanie jej ich to wyższa szkoła jazdy ale są skuteczne.
Co do piątku, niestety ja wypadam..;/ mam gości, na następny termin zjawię się choćby z glutem w nosie i jeżem w gardle ;)
Agussek trzymajcie się dzielnie. Dużo zdrówka dla Adasia !!!!
Dziś rano jak tylko otworzyłam oczy, przeszła mnie myśl udania się z mała na przekucie uszu. Jest godz. 10, mała zasnęła, a ja szufladkuję strony i fora, gdzie można taki zabieg wykonać :)
Wczoraj była u mnie koleżanka, która przynajmniej raz w miesiącu chodzi ze swoją mała do lekarza, a później lata wykonywać szereg badań. A to laryngolog, okulista, wczoraj psychiatra (psycholog), logopeda.Nawet ostatnio była u rehabilitantki, a zwrócę tylko uwage, że jej mała jest zdrowa. Jest tylko szczupłym dzieckiem i bardzo pobudliwym. Zastanawiam się, czy to jest normalne? Czy może moim obowiązkiem jest również przeprowadzić szereg konsultacji ze specjalistami? Mimo, że w branży medycznej siedzę już X lat, to jakoś do tej pory wychodziłam z założenia, że lekarze są od rozwiązania naszego problemu zdrowotnego itp. a tu takie zaskoczenie. hym... jak sądzicie ?
Dziś rano jak tylko otworzyłam oczy, przeszła mnie myśl udania się z mała na przekucie uszu. Jest godz. 10, mała zasnęła, a ja szufladkuję strony i fora, gdzie można taki zabieg wykonać :)
Wczoraj była u mnie koleżanka, która przynajmniej raz w miesiącu chodzi ze swoją mała do lekarza, a później lata wykonywać szereg badań. A to laryngolog, okulista, wczoraj psychiatra (psycholog), logopeda.Nawet ostatnio była u rehabilitantki, a zwrócę tylko uwage, że jej mała jest zdrowa. Jest tylko szczupłym dzieckiem i bardzo pobudliwym. Zastanawiam się, czy to jest normalne? Czy może moim obowiązkiem jest również przeprowadzić szereg konsultacji ze specjalistami? Mimo, że w branży medycznej siedzę już X lat, to jakoś do tej pory wychodziłam z założenia, że lekarze są od rozwiązania naszego problemu zdrowotnego itp. a tu takie zaskoczenie. hym... jak sądzicie ?
aguseek trzymam kciuki, może teraz mały ma nasilenie AZS? U nas tak było, falami, a jak było źle to skóra naprawdę paskudnie wyglądała. Dermatolog mówi że to norma. Może coś pyli, jakieś drzewo czy trawy? U nas na szczęście nie jest źle, krosty zaczęły schodzić, ale alergia polekowa to kolejna zmora bo nie dość że nie wiadomo który lek zawinił to i tak odstawić nie można bo wszystkie potrzebne...
Co mogę podpowiedzieć mamom alergików, bo sama niedawno wyczytałam - jeśli macie w nocy otwarte okna, należy je zamknąć w godzinach mniej więcej 2-4, bo wtedy jest najwięcej pyłków w powietrzu. Spacery najlepiej po deszczu (o ile jest deszczowa pogoda).
Co mogę podpowiedzieć mamom alergików, bo sama niedawno wyczytałam - jeśli macie w nocy otwarte okna, należy je zamknąć w godzinach mniej więcej 2-4, bo wtedy jest najwięcej pyłków w powietrzu. Spacery najlepiej po deszczu (o ile jest deszczowa pogoda).
Aguseek, trzymajcie się...
Dominika, podejrzewam, że ta maść to Locoid - my stosowaliśmy i pomogła, wygoiło się ładnie na jakieś 2 miechy, ale tylko do momentu kiedy dostał jakiś mocniejszy alergen i wtedy rozbujało się od nowa.
My dzisiaj byliśmy na wizycie na Polankach - u dr Kapiszki. Stwierdziła, że AZS u Jaśka to nie jest alergia pokarmowa tylko na trawy! I że to widać na pierwszy rzut oka na jego spojówki... Co więcej, tak przy okazji Pani Dr powiedziała, że na jej oko ja też mam alergię na trway ;) Nigdy nie podejrzewałam :) Dostaliśmy jakieś leki i krople do oczu, mamy odstawić marchewkę całkowicie na czas pylenia traw i stopniowo odstawiać Pepti, bo "nie ma powodu żeby go faszerować chemią". Więc gdyby któraś z Was chciała kupić 2 puszki Pepti to chętnie się pozbędę :)
Na spotkanie chętnie bym poszła, bo jestem w marnym stanie, ale jak już pisałam, mieszkam w samym środku d**y i nie mam jak wrócić do domu a na taryfę mnie niestety nie stać. Ale dajcie znać, może się wyrwę chociaż na moment.
Co do dnia ojca, to ojciec mojego dziecka i mój - jeszcze - mąż wyprowadził się od nas w zeszłą sobotę i od tamtej pory zero kontaktu i zainteresowania dzieckiem. Więc myślę, że poczekamy z tym świętowaniem aż znajdziemy kogoś godnego tej roli i nazwy...
Muszczek, co u mojego ulubieńca? Bo albo nieuważnie podczytuję, albo dawno nie pisałaś o Krzysiu :)
Dominika, podejrzewam, że ta maść to Locoid - my stosowaliśmy i pomogła, wygoiło się ładnie na jakieś 2 miechy, ale tylko do momentu kiedy dostał jakiś mocniejszy alergen i wtedy rozbujało się od nowa.
My dzisiaj byliśmy na wizycie na Polankach - u dr Kapiszki. Stwierdziła, że AZS u Jaśka to nie jest alergia pokarmowa tylko na trawy! I że to widać na pierwszy rzut oka na jego spojówki... Co więcej, tak przy okazji Pani Dr powiedziała, że na jej oko ja też mam alergię na trway ;) Nigdy nie podejrzewałam :) Dostaliśmy jakieś leki i krople do oczu, mamy odstawić marchewkę całkowicie na czas pylenia traw i stopniowo odstawiać Pepti, bo "nie ma powodu żeby go faszerować chemią". Więc gdyby któraś z Was chciała kupić 2 puszki Pepti to chętnie się pozbędę :)
Na spotkanie chętnie bym poszła, bo jestem w marnym stanie, ale jak już pisałam, mieszkam w samym środku d**y i nie mam jak wrócić do domu a na taryfę mnie niestety nie stać. Ale dajcie znać, może się wyrwę chociaż na moment.
Co do dnia ojca, to ojciec mojego dziecka i mój - jeszcze - mąż wyprowadził się od nas w zeszłą sobotę i od tamtej pory zero kontaktu i zainteresowania dzieckiem. Więc myślę, że poczekamy z tym świętowaniem aż znajdziemy kogoś godnego tej roli i nazwy...
Muszczek, co u mojego ulubieńca? Bo albo nieuważnie podczytuję, albo dawno nie pisałaś o Krzysiu :)
Agussek, trzymamy kciuki ! Odewij sie, jak bedziesz mogla.
Bruxa, Ty tez sie trzymaj! Jesteś super babka i razem z synkiem sobie poradzicie świetnie!
My tez jestesmy nadal na pepti i zastanawiam sie czy nie zaczac odstawiac, tylko jak? U nas dawno nie bylo plam atopowych, a wg mojej pediatry ma AZS ( chociaz juz dawno u niej nie bylismy). Maly je truskawki, poziomki, od 3 tygodni dostaje lyzeczke kaszy manny do mleka albo kaszy i nie ma zadnych krostek czy plam! Czy to mozliwe, ze wyrosl z alergii? Jak najlatwiej to sprawdzic? Troche boje sie dac mu chocby lyzeczke jogurtu naturalnego :(
My dzis bylismy na rehab i u neurologa. Niestety mlody znowu wyl w nieboglosy i u neurologa nawet nie dal sie zbadac. Musielismy sie zapisac na ponowna wizyte za 3 mce ( niestety termin dopiero na polowe listopada!) i do drugiego neurologa ( wizyta w połowie wrzesnia!)
Czy wiecie moze na czym polega i gdzie mozna zrobic badanie na enzymy mięśniowe? Dziś neurolog o tym wspomniała, ale skierowania żadnego nie dostałam.
Bruxa, Ty tez sie trzymaj! Jesteś super babka i razem z synkiem sobie poradzicie świetnie!
My tez jestesmy nadal na pepti i zastanawiam sie czy nie zaczac odstawiac, tylko jak? U nas dawno nie bylo plam atopowych, a wg mojej pediatry ma AZS ( chociaz juz dawno u niej nie bylismy). Maly je truskawki, poziomki, od 3 tygodni dostaje lyzeczke kaszy manny do mleka albo kaszy i nie ma zadnych krostek czy plam! Czy to mozliwe, ze wyrosl z alergii? Jak najlatwiej to sprawdzic? Troche boje sie dac mu chocby lyzeczke jogurtu naturalnego :(
My dzis bylismy na rehab i u neurologa. Niestety mlody znowu wyl w nieboglosy i u neurologa nawet nie dal sie zbadac. Musielismy sie zapisac na ponowna wizyte za 3 mce ( niestety termin dopiero na polowe listopada!) i do drugiego neurologa ( wizyta w połowie wrzesnia!)
Czy wiecie moze na czym polega i gdzie mozna zrobic badanie na enzymy mięśniowe? Dziś neurolog o tym wspomniała, ale skierowania żadnego nie dostałam.
Aguseek trzymajcie się!
Bruxa Ty też się trzymaj. A mieszkasz teraz sama czy z rodzicami?
Dziękujemy za zainteresowanie :) Coś tam pisałam, ale niewiele, bo Krzysiul leń nie chce się ruszać i w sumie niewiele ciekawego u nas. Oprócz tego że co jakiś czas ktoś mnie straszy, czy wszystko z nim w porządku. No ale staram się nie panikować :)
Bruxa Ty też się trzymaj. A mieszkasz teraz sama czy z rodzicami?
Dziękujemy za zainteresowanie :) Coś tam pisałam, ale niewiele, bo Krzysiul leń nie chce się ruszać i w sumie niewiele ciekawego u nas. Oprócz tego że co jakiś czas ktoś mnie straszy, czy wszystko z nim w porządku. No ale staram się nie panikować :)
hania_m - enzymy mięśniowe z tego co się orientuję to inaczej zapalenie komórek mięśniowych. Badanie opiera się na kinezie kreatyninowej we krwi i leczy się to lekami. Podejżewam, że lekarz nie dala skierowania, bo sa to jej wstępne przypuszczenia na obserwacji jakiegoś słabszego mięśnia, który niekoniecznie musi byc od razu wywołany enzymem mięśniowym.
Aguseek, Bruxa - trzymajcie się dzielnie!!
Ja też bym chciała pepti odstawić, ale nie wiem jak. Tylko że ja już kombinowałam z podawaniem normalnych mlecznych produktów. Np. Jogurtu trochę dałam, pianki z ciastka, koktajlu truskawkowego na maślance...hmm... na razie nic poza trzema pryszczami nie wywaliło... chyba stopniowo będę jej podawać różne tego typu rzeczy.
A powiedzcie, jakie POSIŁKI BEZMLECZNE podajecie swoim maluchom poza jajecznicą i kanapkami? Tak np. na śniadanie i kolację? I ile razy dajecie mleczne posiłki?
Ja też bym chciała pepti odstawić, ale nie wiem jak. Tylko że ja już kombinowałam z podawaniem normalnych mlecznych produktów. Np. Jogurtu trochę dałam, pianki z ciastka, koktajlu truskawkowego na maślance...hmm... na razie nic poza trzema pryszczami nie wywaliło... chyba stopniowo będę jej podawać różne tego typu rzeczy.
A powiedzcie, jakie POSIŁKI BEZMLECZNE podajecie swoim maluchom poza jajecznicą i kanapkami? Tak np. na śniadanie i kolację? I ile razy dajecie mleczne posiłki?
Dzięki za wsparcie...
Wątpię, czy terapeuta wytłumaczy skutecznie mojemu mężowi, że MUSI pracować i zarabiać na rodzinę. On konsekwentnie tego odmawia i ja już straciłam cierpliwość. Mieszkamy z rodzicami, którzy też już ledwo wytrzymywali tę sytuację i w końcu powiedziałam mu, że jak nie znajdzie pracy do końca lipca to ma się wynosić. Więc się wyniósł już teraz, co moim zdaniem świetnie pokazuje,że nie zamierza pracować. Skończy jak swój ojciec, który teraz umiera na raka a własne dzieci nie chcą go odwiedzić...
Planuję złożyć wniosek o separację na razie, ale w naszym zaje***tym państwie to kosztuje 600 PLN, więc musze uzbierać...
Hania, najlepiej jakby go obejrzał alergolog... Jaśkowi teraz będę dawała już wszystko poza tym, co mówiła. Truskawki i poziomki też na niego nie działają, zjada i jest OK.
A przechodzić kazała mi tak jak z 1 na 2 - do Pepti mam dosypywać 1-2 miarki Nan HA albo Bebilonu Komfort i potem coraz więcej. I powiedziała, żeby się nie przejmować w jasia przypadku że np. wysypie go mocniej, bo to jest związane z mocniejszym pyleniem, a nie z mlekiem... No zobaczymy. Aha, i kąpiel w Emolium plus balsam 3x dziennie... Sczerze to wcześniej próbowałam Oilatum, ale było po nim gorzej i Emolium już nie kupowałam, bo nie miałam kasy... No cóż, teraz się sprężę. Najwyżej rodzina w prezencie kupi :)
Muszczek, a Krzyś ma kontakt z innymi dziećmi, ciut starszymi? Jaśkowi wystarczył 1 dzień z kuzynem który ma 1,5 roku i zaczął wstawać. Po kolejnym zaczął włazić na schody i przystopowałam z tymi kontaktami ;)
Wątpię, czy terapeuta wytłumaczy skutecznie mojemu mężowi, że MUSI pracować i zarabiać na rodzinę. On konsekwentnie tego odmawia i ja już straciłam cierpliwość. Mieszkamy z rodzicami, którzy też już ledwo wytrzymywali tę sytuację i w końcu powiedziałam mu, że jak nie znajdzie pracy do końca lipca to ma się wynosić. Więc się wyniósł już teraz, co moim zdaniem świetnie pokazuje,że nie zamierza pracować. Skończy jak swój ojciec, który teraz umiera na raka a własne dzieci nie chcą go odwiedzić...
Planuję złożyć wniosek o separację na razie, ale w naszym zaje***tym państwie to kosztuje 600 PLN, więc musze uzbierać...
Hania, najlepiej jakby go obejrzał alergolog... Jaśkowi teraz będę dawała już wszystko poza tym, co mówiła. Truskawki i poziomki też na niego nie działają, zjada i jest OK.
A przechodzić kazała mi tak jak z 1 na 2 - do Pepti mam dosypywać 1-2 miarki Nan HA albo Bebilonu Komfort i potem coraz więcej. I powiedziała, żeby się nie przejmować w jasia przypadku że np. wysypie go mocniej, bo to jest związane z mocniejszym pyleniem, a nie z mlekiem... No zobaczymy. Aha, i kąpiel w Emolium plus balsam 3x dziennie... Sczerze to wcześniej próbowałam Oilatum, ale było po nim gorzej i Emolium już nie kupowałam, bo nie miałam kasy... No cóż, teraz się sprężę. Najwyżej rodzina w prezencie kupi :)
Muszczek, a Krzyś ma kontakt z innymi dziećmi, ciut starszymi? Jaśkowi wystarczył 1 dzień z kuzynem który ma 1,5 roku i zaczął wstawać. Po kolejnym zaczął włazić na schody i przystopowałam z tymi kontaktami ;)
no własnie mialam pytac co wogole dajecie wsoim maluchom na sniadanie i kolacje?? bo ja nie mam bladego pojecia co dawac:/
u nas ciagle to samo czyli, kanapka: z szynka, twarozkiem, dzemem jablkowym(samorobionym), jajecznica, parowka, galareta drobiowa, ryz z truskawkami i to by bylo na tyle co jeszcze mozna robic takim maluchom? Jakies pomysly bo mi ich brak:/
Bruxa trzymaj sie dzielnie.!!
co do alergi to u nas niby na mleko krowie ale kilka razy dałam mleko krowie i nic, jogurt naturalny i nic. Fakt ze np na buzi ma troche krostek czerwonych i lekko różowe poliki ale ma to ciagle. Musze chyba pojsc do alergologa i sprobowac odstawic tez pepti.
u nas ciagle to samo czyli, kanapka: z szynka, twarozkiem, dzemem jablkowym(samorobionym), jajecznica, parowka, galareta drobiowa, ryz z truskawkami i to by bylo na tyle co jeszcze mozna robic takim maluchom? Jakies pomysly bo mi ich brak:/
Bruxa trzymaj sie dzielnie.!!
co do alergi to u nas niby na mleko krowie ale kilka razy dałam mleko krowie i nic, jogurt naturalny i nic. Fakt ze np na buzi ma troche krostek czerwonych i lekko różowe poliki ale ma to ciagle. Musze chyba pojsc do alergologa i sprobowac odstawic tez pepti.
ja od tygodnia podaję Krzysiowi jogurt naturalny i jest ok, trochę krostek na policzku się pojawiło ale już znikają. Pediatra nic jeszcze nie mówiła o zmianie nutramigenu na inne mleko więc czekamy. Jajecznica mu nie smakowała więc w ten weekend może spróbuję z omletem.
jeśli chodzi o spotkanie to ja niestety nie dam rady w ten piątek :(
jeśli chodzi o spotkanie to ja niestety nie dam rady w ten piątek :(
Krzysiul ma dwa posiłki mleczne, rano duża kaszka i wieczorem duża kaszka. Z nie-mlecznych czasem dostanie kawałek omleta, placki jakieś jak robię (z jabłkami, bananami, biszkoptowe), jajecznicy drugi raz nie próbowałam na razie, parówek też jeszcze nie dostał. Na spacerze zawsze wcina suchą bułkę ;) Dzięki temu przynajmniej daje radę usiedzieć w wózku. Owsianka mu nie przypadła do gustu, za to kaszę jaglaną na słodko z owocami chętnie wsuwał. Ale dolałam tam trochę mleka zwykłego żeby nie było takie suche, więc nie wiem, czy się liczy jako bezmleczny posiłek :)
Konktakt z dziećmi Krzysiul ma sporadyczny - tyle co na placu zabaw plus średnio raz na dwa-trzy tygodnie u znajomych - i to krótko, więc raczej mało żeby mu to pomogło. U mnie w rodzinie/wśród najbliższych znajomych niestety takich małych dzieci jeszcze nie ma, jesteśmy pionierami :p
Konktakt z dziećmi Krzysiul ma sporadyczny - tyle co na placu zabaw plus średnio raz na dwa-trzy tygodnie u znajomych - i to krótko, więc raczej mało żeby mu to pomogło. U mnie w rodzinie/wśród najbliższych znajomych niestety takich małych dzieci jeszcze nie ma, jesteśmy pionierami :p
Dziewczyny tu jest bardzo dużo przepisów http://www.osesek.pl/ksiazka-kucharska-dziecka/dania-bezmiesne.html
Bruksa... współczuję, jesteś mega dzielna, ja nie odważyłabym się na separacje, czy rozwód.
No ale gdyby mój mąż miał takie podejście, że w ogóle by się za pracą nie kierował, to kto wie... tyle tylko że on bardzo się stara żebyśmy mieli wszystko co potrzeba.
Jak długo jesteście małżeństwem? Od dawna Twój mąż nie ma pracy?
U mojej kuzynki byla podobna sytuacja, jej mąż najchetniej siedzialby w domu i gapil się w tv albo kompa, gral w glupawe gry...
Ona mu powiedziala, że w takim razie ona idzie do pracy, a on zostaje z dziećmi w domu. Tylko że mieli dwójkę dzieci. Jedno 3 lata, a drugie rok.
Dwa dni wytrzymal z dzieciakami w domu, chalupa byla nieposprzatana i w ogole syf... stwierdzil, że woli iść do pracy. No i znalazl jakąś dość szybko :)
No ale gdyby mój mąż miał takie podejście, że w ogóle by się za pracą nie kierował, to kto wie... tyle tylko że on bardzo się stara żebyśmy mieli wszystko co potrzeba.
Jak długo jesteście małżeństwem? Od dawna Twój mąż nie ma pracy?
U mojej kuzynki byla podobna sytuacja, jej mąż najchetniej siedzialby w domu i gapil się w tv albo kompa, gral w glupawe gry...
Ona mu powiedziala, że w takim razie ona idzie do pracy, a on zostaje z dziećmi w domu. Tylko że mieli dwójkę dzieci. Jedno 3 lata, a drugie rok.
Dwa dni wytrzymal z dzieciakami w domu, chalupa byla nieposprzatana i w ogole syf... stwierdzil, że woli iść do pracy. No i znalazl jakąś dość szybko :)
U nas od wczoraj Antybiotyk... płakać mi się chce.
Maua_mama to przekładamy bo bez sensu tak.
W takim razie kto chętny na wyjście na za tydzień w sobotę? W razie co mogę kogoś przenocować a i wracać po pijaku będzie raźniej:)
Bruxa- trzymaj się.
Adasiowi też dużo zdrówka.
Co do szkarlatyny to ja przechodziłam i nic strasznego 3 dni gorączka i wysypka.;)
Maua_mama to przekładamy bo bez sensu tak.
W takim razie kto chętny na wyjście na za tydzień w sobotę? W razie co mogę kogoś przenocować a i wracać po pijaku będzie raźniej:)
Bruxa- trzymaj się.
Adasiowi też dużo zdrówka.
Co do szkarlatyny to ja przechodziłam i nic strasznego 3 dni gorączka i wysypka.;)
no dobra, to następna sobota!
Co do szkarlatyny, to ja baaardzo cięzko przechodziłam. 2 tyg w łóżku po ciemku wysypana DOSŁOWNIE WSZĘDZIE. Potem dostałam zatrucia po antybiotykowego i to już była jazda bez trzymanki. Wszystko mnie swędziało pod skórą i chodziłam po boazerii w przedpokoju. Drapanie nie pomagało bo to było coś we krwi. Potem odtruwanie i dzięki temu nie mam trzech zębów stałych, bo miałam jeszcze mleczaki i nie zawiązały się stałe...
Co do szkarlatyny, to ja baaardzo cięzko przechodziłam. 2 tyg w łóżku po ciemku wysypana DOSŁOWNIE WSZĘDZIE. Potem dostałam zatrucia po antybiotykowego i to już była jazda bez trzymanki. Wszystko mnie swędziało pod skórą i chodziłam po boazerii w przedpokoju. Drapanie nie pomagało bo to było coś we krwi. Potem odtruwanie i dzięki temu nie mam trzech zębów stałych, bo miałam jeszcze mleczaki i nie zawiązały się stałe...
U nas Jula nie chce jeść kaszek... staram się żeby chociaż ze 150-180 ml kaszki zjadla. Podaje jej lyzeczka. Zastanawiam sie czy to nie wynika z tego, że przyszedl taki moment, że dziecko ma mniejszy apetyt bo woli badać otoczenie? Na szczescie mleko pije...
Muszczek Jula też na spacerach je bułkę lub ciasteczko. Długo w wózku nie wytrzymuje :D
Muszczek Jula też na spacerach je bułkę lub ciasteczko. Długo w wózku nie wytrzymuje :D
ja mam szwagra który 8mc nie pracował moi rodzice spłacali jego kredyt,opłacali mieszanie i przedszkole bo moja sis wysiadała psychicznie i fizycznie .. na dzień dzisiejszy przynosi 1500 zł wypłaty i jest z siebie dumny, robi awanturę jak na obiad są naleśniki ze szpinakiem a nie kopiec ziemniaków i mięso! przypominam że siostra ma 6 letnią córkę i jest w 30 tyg ciąży.. masakra ;/ lepiej być samej niż z takimi facetami!
trzymam kciuki za Ciebie bruxa!
ja się piszę na sobotę!
trzymam kciuki za Ciebie bruxa!
ja się piszę na sobotę!
Aguseek, Markowa - zdrówka dla dzieciaczków!!!
Bruxa - 3maj się dzielna dziołcha jesteś, może się facet jeszcze opamięta i dotrze do niego, że żeby mieć za co żyć trzeba pracować...
U nas sytuacja jest odwrotna, bo to mąż na mnie narzeka, że ja za dużo czasu w pracy spędzam...
Ja w następny weekend też odpadam - 1 lipca w końcu robimy chrzciny i to wiocha w kościele ziewać by było... no i gości mam
Co do jedzenia to Julka nadal głównie na słoiczkowym:
- rano i wieczorem kaszka (rano ryżowa, wieczorem manna),
- w żłobku dostaje słoiczek jogurciku i duży słoiczek obiadku,
- po powrocie do domu albo trochę świeżych owoców albo jakieś owocki ze słoiczka - zależy czy jest coś świeżego w lodówce,
- jako przekąski ma chrupki ryżowe albo wafelki od lodów
- na kolację po kaszce czasem zje trochę kanapki z szyneczką
nie gotuję, nie cuduję, nie wymyślam bo nie mam na to czasu... sama przez tydzień na obiady jadłam truskawki z makaronem (bo to na szybko można zrobić)
W weekend daję jogurt taki normalny, owocowy bo zawsze to trochę taniej, ale do żłobka byłby problem taki dawać. Na szczęście alergie omijają nas dalekim łukiem...
Z nowości - zaczęłam łykać kwas foliowy;)
Bruxa - 3maj się dzielna dziołcha jesteś, może się facet jeszcze opamięta i dotrze do niego, że żeby mieć za co żyć trzeba pracować...
U nas sytuacja jest odwrotna, bo to mąż na mnie narzeka, że ja za dużo czasu w pracy spędzam...
Ja w następny weekend też odpadam - 1 lipca w końcu robimy chrzciny i to wiocha w kościele ziewać by było... no i gości mam
Co do jedzenia to Julka nadal głównie na słoiczkowym:
- rano i wieczorem kaszka (rano ryżowa, wieczorem manna),
- w żłobku dostaje słoiczek jogurciku i duży słoiczek obiadku,
- po powrocie do domu albo trochę świeżych owoców albo jakieś owocki ze słoiczka - zależy czy jest coś świeżego w lodówce,
- jako przekąski ma chrupki ryżowe albo wafelki od lodów
- na kolację po kaszce czasem zje trochę kanapki z szyneczką
nie gotuję, nie cuduję, nie wymyślam bo nie mam na to czasu... sama przez tydzień na obiady jadłam truskawki z makaronem (bo to na szybko można zrobić)
W weekend daję jogurt taki normalny, owocowy bo zawsze to trochę taniej, ale do żłobka byłby problem taki dawać. Na szczęście alergie omijają nas dalekim łukiem...
Z nowości - zaczęłam łykać kwas foliowy;)
Ja też już myślałam i już zzieleniałam z zazdrości ;)
Ja łykam już od trzech miesięcy, tyle że w tym cyklu jeszcze się w ostatniej chwili wstrzymaliśmy, bo nagle mnie zaczął ząb koszmarnie boleć i się okazało, że znowu do kanałowego leczenia mam :/ A miesiąc temu wszystkie już były niby zdrowe! Ale w poniedziałek mi facet skończy i już mam nadzieję koniec odwlekania :)
Ja łykam już od trzech miesięcy, tyle że w tym cyklu jeszcze się w ostatniej chwili wstrzymaliśmy, bo nagle mnie zaczął ząb koszmarnie boleć i się okazało, że znowu do kanałowego leczenia mam :/ A miesiąc temu wszystkie już były niby zdrowe! Ale w poniedziałek mi facet skończy i już mam nadzieję koniec odwlekania :)
O mamo, Maua, przeczytałam Twój post w jakimś innym wątku na temat bycia mamą i normalnie prawie się popłakałam. Tak wzruszająco napisałaś. No a inna sprawa to to, że odkąd urodziłam Helenkę, każdy temat poruszający choć w minimalnym stopniu czułą nutę miłości macierzyńskiej mimowolnie wyciska mi z oczu łzy. Czasami wystarczy, że zobaczę gdzieś kobietę tulącą swoje dziecko, albo dzisiaj, gdzieś usłyszałam o adoptowanym dwumiesięcznym dziecku, które już miało chorobę sierocą i łzy od razu. Nie wiem co ze mną nie tak.
Co do imprezy to ja zgłaszam szczerą chęć udziału. Czy w piątek czy w sobotę.
Bruxa, może Twój mąż potrzebuje jeszcze czasu, żeby to wszystko sobie poukładać. Niektórym zajmuje to naprawdę sporo. Oby się opamiętał i zrozumiał, że ma coś, o co naprawdę warto walczyć !!
Co do imprezy to ja zgłaszam szczerą chęć udziału. Czy w piątek czy w sobotę.
Bruxa, może Twój mąż potrzebuje jeszcze czasu, żeby to wszystko sobie poukładać. Niektórym zajmuje to naprawdę sporo. Oby się opamiętał i zrozumiał, że ma coś, o co naprawdę warto walczyć !!
też zrobiłam się ryczkiem :) szczególnie na reklamach p&g i oreo -na dzień ojca..
moja godzina starań a przynajmniej umowna godzina starań wybija za pół roku.. a ja sama już nie wiem :P
znowu boję się porodu,cholera to tak boli..tycia,walki z tym co zostanie po..o dziwo nie boję się opieki nad dwójką .. :) ale nie wiem..Nina daje mi tyle szczęścia że nie wiem czy do jego pełni potrzebuję jeszcze jednego :P no i u nas to trzeba kombinować żeby była jeszcze na to kasa na zwolnieniu i macierzyńskim..gdyby było to by było a taka decyzja w naszej sytuacji chyba jeszcze się odwlecze :P
moja godzina starań a przynajmniej umowna godzina starań wybija za pół roku.. a ja sama już nie wiem :P
znowu boję się porodu,cholera to tak boli..tycia,walki z tym co zostanie po..o dziwo nie boję się opieki nad dwójką .. :) ale nie wiem..Nina daje mi tyle szczęścia że nie wiem czy do jego pełni potrzebuję jeszcze jednego :P no i u nas to trzeba kombinować żeby była jeszcze na to kasa na zwolnieniu i macierzyńskim..gdyby było to by było a taka decyzja w naszej sytuacji chyba jeszcze się odwlecze :P
Nooooo to owocnych starań! Tesula, bardzo dobry krok - wykorzystaj to póki pracujesz w firmie, w której masz takie udogodnienia i poród w swissie za free:)) Ja tym razem jestem wyluzowana, nie boję się tego wszystkiego kompletnie, wiem jak to wygląda, wiem na co liczyć, jedyne co czuję na myśl o porodzie to to, że nie mogę się doczekać tego malucha. I jeszcze łapię się na tym, że nie mogę się doczekać pierwszego jedzenia w szpitalu bo po tym wysiłku to było najlepsze jedzenie na świecie haha
U mnie to wręcz przeciwnie...tak jak w ciąży ryczałam z byle powodu, tak odkąd młody jest na świecie jestem twarda jak nigdy...mało co mnie wzrusza i porusza:P A te reklamy p&g to mnie wręcz irytują:P
Zdrowia dla chorujących, aguseek - Ty się trzymaj dzielnie, jeszcze taki niepotrzebny stres w ciąży, współczuję...:( Wychodzi na to, że chyba moje dziecko jest tutaj jedynym, które do tej pory nie miało jeszcze nawet kataru...? Skąd on się urwał:)
U mnie to wręcz przeciwnie...tak jak w ciąży ryczałam z byle powodu, tak odkąd młody jest na świecie jestem twarda jak nigdy...mało co mnie wzrusza i porusza:P A te reklamy p&g to mnie wręcz irytują:P
Zdrowia dla chorujących, aguseek - Ty się trzymaj dzielnie, jeszcze taki niepotrzebny stres w ciąży, współczuję...:( Wychodzi na to, że chyba moje dziecko jest tutaj jedynym, które do tej pory nie miało jeszcze nawet kataru...? Skąd on się urwał:)
Agusp - nie jedynym :) Alka też odpukać na zdrowie nie narzeka. Pfu pfu...
Wczoraj tak jak pisałam, z pełną mobilizacją poszłam z Alą do kosmetyczki i przekułam jej uszka !!!! Babeczka Anioł !!!! Ala nawet nie zapłakała. w momencie wstrzelenia pierwszego kolczyka, podniosła rączkę i spojrzała na mnie zawieszona, nie wiedząc co się dzieje. Kosmetyczka od razu ciach druga dziurkę wstrzeliła i złapała mnie za rękę prosząc żebym nie mdlała. Było mi tak gorąco, a Alunia jak gdyby nigdy nic skrzywiła buźkę i przytuliła się do mnie. Ot koniec. Prawda jest taka, że kosmetyczka miała anielskie podejście do nas.
Ja wiem, że każda mama wychwala swoje dziecko, ale jestem dumna z mojej córki. Była zawsze śliczna, a teraz z tymi białymi cekinkami w uszach.... ok... kończę..
Co do płaczu. Pamiętam, jak w szpitalu zabrali mi Alcię na całą noc, nie mówiąc o co kaman. Stałam przy biurku Pań pielęgniarek dyżurujących i widząc jak odjeżdżają z moją córką, płakałam... tam we mnie coś pękło, od tamtej pory.. nawet teraz pisząc chce mi się płakać. Stałam się wrażliwsza.
Wczoraj tak jak pisałam, z pełną mobilizacją poszłam z Alą do kosmetyczki i przekułam jej uszka !!!! Babeczka Anioł !!!! Ala nawet nie zapłakała. w momencie wstrzelenia pierwszego kolczyka, podniosła rączkę i spojrzała na mnie zawieszona, nie wiedząc co się dzieje. Kosmetyczka od razu ciach druga dziurkę wstrzeliła i złapała mnie za rękę prosząc żebym nie mdlała. Było mi tak gorąco, a Alunia jak gdyby nigdy nic skrzywiła buźkę i przytuliła się do mnie. Ot koniec. Prawda jest taka, że kosmetyczka miała anielskie podejście do nas.
Ja wiem, że każda mama wychwala swoje dziecko, ale jestem dumna z mojej córki. Była zawsze śliczna, a teraz z tymi białymi cekinkami w uszach.... ok... kończę..
Co do płaczu. Pamiętam, jak w szpitalu zabrali mi Alcię na całą noc, nie mówiąc o co kaman. Stałam przy biurku Pań pielęgniarek dyżurujących i widząc jak odjeżdżają z moją córką, płakałam... tam we mnie coś pękło, od tamtej pory.. nawet teraz pisząc chce mi się płakać. Stałam się wrażliwsza.
Dzięki dziewczyny za wsparcie jesteście kochane! Jestem na chwilę w domu aby się wykąpać i przespać. Moja mama jest z Adasiem.
Ogólnie koszmar Adaś to jedna wielka rana sącząca się krwią i ropą:( Lekarze wykluczyli do tej pory alergię pokarmową i AZS ale nie wiedzą co to :( Wiadomo że skóra czymś zakażona, świerz, gronkowiec albo jakiś wirus ale sami nie wiedzą :( Ku.... nie wiem skąd takie bakterie człowiek wszystko robi żeby dziecko miało czysto, wyparzone, wyprasowane...ryczę cały czas bo nie wiem też jak mu pomóc, bardzo go swędzi i płacze jako go dotykają :(
Pobrali mu jakieś badania które lecą do Niemiec ale wynik za 2-3 tygodnie :/ Jeszcze jakieś wymazy z tych ran i posiew ale też czekam na wyniki.
Jak dam radę to za jakiś czas się odezwę, pewnie trochę tam posiedzimy ale oby tylko go wyleczyli .... Trzymajcie kciuki do następnego....
Ogólnie koszmar Adaś to jedna wielka rana sącząca się krwią i ropą:( Lekarze wykluczyli do tej pory alergię pokarmową i AZS ale nie wiedzą co to :( Wiadomo że skóra czymś zakażona, świerz, gronkowiec albo jakiś wirus ale sami nie wiedzą :( Ku.... nie wiem skąd takie bakterie człowiek wszystko robi żeby dziecko miało czysto, wyparzone, wyprasowane...ryczę cały czas bo nie wiem też jak mu pomóc, bardzo go swędzi i płacze jako go dotykają :(
Pobrali mu jakieś badania które lecą do Niemiec ale wynik za 2-3 tygodnie :/ Jeszcze jakieś wymazy z tych ran i posiew ale też czekam na wyniki.
Jak dam radę to za jakiś czas się odezwę, pewnie trochę tam posiedzimy ale oby tylko go wyleczyli .... Trzymajcie kciuki do następnego....
Ja miałam zarejestrować autko ale nie mogę znaleźć karty pojazdu, najgorsze że jak zwykle odłożyłam w "bezpieczne miejsce" :( Nie pamietam czy pisalam ale po 4 latach wróciłam do jazdy samochodem. Auto to prezent od mojego męża taki z kilkudniowym poślizgiem na Dzień Matki:)
Dzisiaj zauważyłam, że Jula ma zaczerwienione dziąsła w okolicy lewej 2 i 3.
Cieszę się strasznie na ten weekend bo mąż zaczyna urlop tacierzyński a ja do pracy idę dopiero w połowie lipca ;)
Dzisiaj zauważyłam, że Jula ma zaczerwienione dziąsła w okolicy lewej 2 i 3.
Cieszę się strasznie na ten weekend bo mąż zaczyna urlop tacierzyński a ja do pracy idę dopiero w połowie lipca ;)
guseek mam nadzieję, że z Adasiem lepiej i że lekarze szybko postawią diagnozę i dobrze dobiorą leki. Trzymam za Was kciuki!!!
iikkkaaa to ty chyba pisałaś o rewelacyjnych niemieckich kulkach cebulowych na katar. Szukałam info w necie i znalazłam lek homeopatyczny pod nazwą Allum Cepa9. Czy o tym leku mówiłaś?
My znowu walczymy z choróbskiem. Za każdym razem przed pojawieniem się kolejnych zębów Wojtuś łapie infekcje. Tym razem to oskrzela i mamy zastrzyki. A zaczęło się tak niewinnie! Do tego nasilony odruch wymiotny przy kaszlaniu i jest ogólnie z karmieniem porażka. Wczoraj wieczorem próbowała dać mu przed snem Simlaca i wszystko zwrócił. W nocy spał do rana i wcale nie budził się z głodu. Jak to możliwe że tak mało je i nie jest głodny? Czy któraś z Was ma podobny problem? Jak czytam schematy żywieniowe to wpadam w panikę. Moje dzieco nie pije mleka i nie potrafi naraz zjeść więcej niż 140 ml bez względu na to czy jest to kaszka czy zupa.
iikkkaaa to ty chyba pisałaś o rewelacyjnych niemieckich kulkach cebulowych na katar. Szukałam info w necie i znalazłam lek homeopatyczny pod nazwą Allum Cepa9. Czy o tym leku mówiłaś?
My znowu walczymy z choróbskiem. Za każdym razem przed pojawieniem się kolejnych zębów Wojtuś łapie infekcje. Tym razem to oskrzela i mamy zastrzyki. A zaczęło się tak niewinnie! Do tego nasilony odruch wymiotny przy kaszlaniu i jest ogólnie z karmieniem porażka. Wczoraj wieczorem próbowała dać mu przed snem Simlaca i wszystko zwrócił. W nocy spał do rana i wcale nie budził się z głodu. Jak to możliwe że tak mało je i nie jest głodny? Czy któraś z Was ma podobny problem? Jak czytam schematy żywieniowe to wpadam w panikę. Moje dzieco nie pije mleka i nie potrafi naraz zjeść więcej niż 140 ml bez względu na to czy jest to kaszka czy zupa.
Carool my jeszcze nie obchodzilismy roczku Alki, tylko to byly dziny mojego mężulka ;p hehe...
Ale chyba będę zamawiać tort na roczek Alki w Sowie. Mam tą cukiernię najbardziej sprawdzoną :)
Od chrzestnego Alcia już dostała prazent, bo wujaszek nie jest tu w Pl, więc przy ostatniej wizycie sprezentował jej przede wszystkim samochodzik z fisher price,ale dorzucił także jako gratisik do prezentu domek w kształcie buta dla małych lalek i zabawna zabawkę żelazko :) Czasami żałuję, że za panny nie zdecydowałam się wyjechałam za granicę... Prezenty dla naszych teraz chrzesniaków przyszłyby dla nas z mniejszym bólem finansowym :(
Ale chyba będę zamawiać tort na roczek Alki w Sowie. Mam tą cukiernię najbardziej sprawdzoną :)
Od chrzestnego Alcia już dostała prazent, bo wujaszek nie jest tu w Pl, więc przy ostatniej wizycie sprezentował jej przede wszystkim samochodzik z fisher price,ale dorzucił także jako gratisik do prezentu domek w kształcie buta dla małych lalek i zabawna zabawkę żelazko :) Czasami żałuję, że za panny nie zdecydowałam się wyjechałam za granicę... Prezenty dla naszych teraz chrzesniaków przyszłyby dla nas z mniejszym bólem finansowym :(
hahaha no to pomieszałam :) no to meżu może niech się pochwali haha..:D
Matylda spisujesz sobie na kartke za kazdym razem co zje? moze Ci sie tylko wydaje ze tak malo je, a ty niepotrzebnie sie denerwujesz.. moj nie je wedlug schematow zywienia i ma sie dobrze :)
Czy jakis lekarz dał Ci jakieś sygnały do niepokoju? Czy sama się tak nakręcasz z tym jedzeniem..?
Matylda spisujesz sobie na kartke za kazdym razem co zje? moze Ci sie tylko wydaje ze tak malo je, a ty niepotrzebnie sie denerwujesz.. moj nie je wedlug schematow zywienia i ma sie dobrze :)
Czy jakis lekarz dał Ci jakieś sygnały do niepokoju? Czy sama się tak nakręcasz z tym jedzeniem..?
Aguseek, daj znać, co z małym, mam nadzieję, że jest poprawa...
W piątek wieczorem mój mąż wyraził chęć widzenia z dzieckiem i Jasiek był u niego w sobotę kilka godzin w naszym starym mieszkaniu. Mąż zachowuje się jakby był ciężko obrażony za niewyobrażalne krzywdy jakich ode mnie doznał... No cóż. W każdym razie Jasiek przeżył.
W piątek wieczorem mój mąż wyraził chęć widzenia z dzieckiem i Jasiek był u niego w sobotę kilka godzin w naszym starym mieszkaniu. Mąż zachowuje się jakby był ciężko obrażony za niewyobrażalne krzywdy jakich ode mnie doznał... No cóż. W każdym razie Jasiek przeżył.
Caroool być może panikuję, sama oceń - wczoraj Mały zjadł
120 ml kaszki
190 zupki
130 ml sałatkę z owoców egzotycznych + 2 łyżeczki Simlacu
90 ml Silmlacu na noc
Do tego nie chce pić. Wodę podaję teraz strzykawką do lekarstw, albo pije normalnie parę łyków ze szklanki. W nocy jak się wybudza to podaję z niekapka ale zrobi trzy łyki i odpycha. Próbowałam podać na śpiocha mleko to wogóle od razu je wypluwa. Mam nadzieję, że ten odruch wymiotny mu minie bo wystarczy że podam pół łyżeczki za dużo i wówczas jest w stanie wszystko zwrócić, a przecież to są małe porcje. Lekarze mówią że to przez ząbkowanie i wykluczają refluks itp. ale podkreślają że mam go nawadniać. Tylko jak to robić na siłę, jeżeli on nie czuje pragnienia.
Urodził się 25 lipca mając 3690 a teraz ma niecałe 10kg.
120 ml kaszki
190 zupki
130 ml sałatkę z owoców egzotycznych + 2 łyżeczki Simlacu
90 ml Silmlacu na noc
Do tego nie chce pić. Wodę podaję teraz strzykawką do lekarstw, albo pije normalnie parę łyków ze szklanki. W nocy jak się wybudza to podaję z niekapka ale zrobi trzy łyki i odpycha. Próbowałam podać na śpiocha mleko to wogóle od razu je wypluwa. Mam nadzieję, że ten odruch wymiotny mu minie bo wystarczy że podam pół łyżeczki za dużo i wówczas jest w stanie wszystko zwrócić, a przecież to są małe porcje. Lekarze mówią że to przez ząbkowanie i wykluczają refluks itp. ale podkreślają że mam go nawadniać. Tylko jak to robić na siłę, jeżeli on nie czuje pragnienia.
Urodził się 25 lipca mając 3690 a teraz ma niecałe 10kg.
Carool nic nie pokręciłaś, tylko ja nie dopisalam o kogo urodziny chodziło. A mąż się może pochwalić nową ładowarką do wiertarko-wkrętarki ;p hehe... i dwoma sadzonkami wierzb ( niepłaczących) :)
Nio...
Matylada ja uważam, ze nie powinnaś się zamartwiać na zapas ilością spożywanego jedzenia synka. Moja Ala jest w niskiej linii siatki centylowej, a je za 6-ciu. Czasami patrze na nią i się zastanawiam, dlaczego jest postury drobnej kobitki , a nie jak my z mężem herosi z krwi i kości w rozmiarze 38ja/ XL łon :) Odpowiedź jest jedna: Ala je tyle ile chce. Jak jej nie dałam raz obiadu na czas, to później buźke otwierała i wędrowała za łyżeczka, a w misce dno wyskrobane, a jak jej daje co chwila coś , to później do obiadu, bądź mleka nosem wodzi na lewo i prawo.
Jeżeli jednak sprawia Ci to tylko zmartwienie, to idź do lekarza, niech oceni, czy powinnaś czymś innym wzbogacić jadłospis :)
U mnie nie wystepuje cos takiego jak tabela żywieniowa. Też do tej pory nie była super jedzącym dzieckiem, ale teraz dostaje to jablko do reki to parowke bulke, flipsa, herbatnika, ogorka itp. i siama. Siama sama.
Nio...
Matylada ja uważam, ze nie powinnaś się zamartwiać na zapas ilością spożywanego jedzenia synka. Moja Ala jest w niskiej linii siatki centylowej, a je za 6-ciu. Czasami patrze na nią i się zastanawiam, dlaczego jest postury drobnej kobitki , a nie jak my z mężem herosi z krwi i kości w rozmiarze 38ja/ XL łon :) Odpowiedź jest jedna: Ala je tyle ile chce. Jak jej nie dałam raz obiadu na czas, to później buźke otwierała i wędrowała za łyżeczka, a w misce dno wyskrobane, a jak jej daje co chwila coś , to później do obiadu, bądź mleka nosem wodzi na lewo i prawo.
Jeżeli jednak sprawia Ci to tylko zmartwienie, to idź do lekarza, niech oceni, czy powinnaś czymś innym wzbogacić jadłospis :)
U mnie nie wystepuje cos takiego jak tabela żywieniowa. Też do tej pory nie była super jedzącym dzieckiem, ale teraz dostaje to jablko do reki to parowke bulke, flipsa, herbatnika, ogorka itp. i siama. Siama sama.
Matylda, Krzyś zjada 150ml mleka z kaszką rano, potem zupka, potem obiadek ( zupka 125g, obiadek 190g lub odwrotnie, nie zawsze zjada tą większą porcję do końca), owoce 125g, jogurt i przed snem 150ml mleka z kaszką.Jako przekąski flipsy, wafelki ryżowe,biszkopty. Wodę uwielbia pić :) Obecnie waży 10,3kg.
Witajcie,
Po 4 dobach nadal nie wiadomo co z Adasiem leczenie nie przynosi rezultatów, mały bardzo cierpi a najgorsze że jest coraz gorzej z nim :( W środę przenoszą nas do Akademii Medycznej, tam mają robić mu biopsję i diagnozować go i leczyć :( Koszmar przeżywamy bo nikt nie potrafi pomóc mojemu dziecku :(((((
Proszę wierzące dziewczyny pomódlcie się za Adasia a pozostałe proszę o kciuki ....
Po 4 dobach nadal nie wiadomo co z Adasiem leczenie nie przynosi rezultatów, mały bardzo cierpi a najgorsze że jest coraz gorzej z nim :( W środę przenoszą nas do Akademii Medycznej, tam mają robić mu biopsję i diagnozować go i leczyć :( Koszmar przeżywamy bo nikt nie potrafi pomóc mojemu dziecku :(((((
Proszę wierzące dziewczyny pomódlcie się za Adasia a pozostałe proszę o kciuki ....
agusseek wierze ze w akademi bedzie juz lepiej:) my tez od szpitala do szpitala i dopiero w akademi wszystko wyszlo na jaw. trzymaj sie i badz dzielna. Wiem ze łatwo mowic bo sama ryczalam jak bobr jak musielismy jechac do szpitala. Ale pamietaj ze to dla jego dobra music byc silna. On bardzo cie teraz potrzebuje tym bardziej ze biopsja to raczej nie bedzie przyjemny zabieg.
Aguseek, trzymam mocno kciuki i serduchem jesteśmy z Adasiem! :(
U nas też trochę kiepsko. W sobotę poszliśmy na imprezę, a o 5 rano teściowa już dzwoniła, że nie wie co zrobić z Borysem bo ma gorączkę 39,5 i czopki nie działają... Cały dzień miał 39,5 - 40. Dziąsła opuchnięte jak cholera więc byłam pewna, że zęby... Leżał, spał na nas cały dzień. Po czopkach spadało na pól godziny o 5 stopni i znów to samo. Wieczorem już czopki nie pomagały i zrobiliśmy chłodną kąpiel bo lekko odlatywał. Nic nie pomogło i pojechaliśmy szybko na pogotowie. Byliśmy na telefonie z pediatrą i już sama stwierdziła, że na zęby to stanowczo za wysoko. Na pogotowiu babeczka też stwierdziła, że na zęby za wysoko. Jedno ucho bardziej zawalone i trochę gardło więc dała antybiotyk. Nie mogła stwierdzić co to. Bo ucho i gardło może być od zębów, ale też podejrzewa trzydniówkę bo teraz szaleje po mieście ;/ więc pewnie się u nas nałożyło. Czekamy na wysypkę, jak będzie to odstawiam antybiotyk. W nocy dziś powtórka, jak zobaczyłam 40,3 na termometrze to serce mi stanęło. Rozebraliśmy go a on cały czerwony i dostał drgawek. Zrobiliśmy kąpiel i pomogło. Inaczej wołałbym karetkę. Dziś też cały dzień spał na mnie, ale już temperatura waha się między 38-39 więc niżej. Mam nadzieje, że dziś w nocy obędzie się bez cyrków.
Spokojnej nocy Dziewczyny!
U nas też trochę kiepsko. W sobotę poszliśmy na imprezę, a o 5 rano teściowa już dzwoniła, że nie wie co zrobić z Borysem bo ma gorączkę 39,5 i czopki nie działają... Cały dzień miał 39,5 - 40. Dziąsła opuchnięte jak cholera więc byłam pewna, że zęby... Leżał, spał na nas cały dzień. Po czopkach spadało na pól godziny o 5 stopni i znów to samo. Wieczorem już czopki nie pomagały i zrobiliśmy chłodną kąpiel bo lekko odlatywał. Nic nie pomogło i pojechaliśmy szybko na pogotowie. Byliśmy na telefonie z pediatrą i już sama stwierdziła, że na zęby to stanowczo za wysoko. Na pogotowiu babeczka też stwierdziła, że na zęby za wysoko. Jedno ucho bardziej zawalone i trochę gardło więc dała antybiotyk. Nie mogła stwierdzić co to. Bo ucho i gardło może być od zębów, ale też podejrzewa trzydniówkę bo teraz szaleje po mieście ;/ więc pewnie się u nas nałożyło. Czekamy na wysypkę, jak będzie to odstawiam antybiotyk. W nocy dziś powtórka, jak zobaczyłam 40,3 na termometrze to serce mi stanęło. Rozebraliśmy go a on cały czerwony i dostał drgawek. Zrobiliśmy kąpiel i pomogło. Inaczej wołałbym karetkę. Dziś też cały dzień spał na mnie, ale już temperatura waha się między 38-39 więc niżej. Mam nadzieje, że dziś w nocy obędzie się bez cyrków.
Spokojnej nocy Dziewczyny!
Aguseek myślę o Was, trzymam kciuki.
Maua_mama u nas też co rusz jest gorączka, albo przeziębieniowa albo przy zębach. Jak dobiła do 39.9 i mały się kleił i leżał na nas to też miałam nerwy :/
U nas nadal chorobowo, ledwo ja i Witek się wyciągnęliśmy, to mąż i córka znowu chorzy. Nie wiem o co chodzi, niby już koniec czerwca, a tu przeziębienie, gorączka, albo dla odmiany biegunka.
Maua_mama u nas też co rusz jest gorączka, albo przeziębieniowa albo przy zębach. Jak dobiła do 39.9 i mały się kleił i leżał na nas to też miałam nerwy :/
U nas nadal chorobowo, ledwo ja i Witek się wyciągnęliśmy, to mąż i córka znowu chorzy. Nie wiem o co chodzi, niby już koniec czerwca, a tu przeziębienie, gorączka, albo dla odmiany biegunka.
Dziewczyny Kochane trzymajcie się !!
Aguseek, bądź dzielna i wierz, że wszystko będzie dobrze !!
Helę wysypało. Całe plecki ma w takich różowych krostkach. Czy to może być 3-dniówka ?? Mała nie ma gorączki, zachowuje się normalnie.. Byłam dziś u lekarza, ale skupiłam się na tym, że to pewnie objawy alergii i lekarka zresztą też powiedziała, że to może być po białku, bo w sobotę Hela pierwszy raz jadła jajecznicę. Ale teraz tak myślę, że może to ta bezobjawowa, trzydniówka ? Ikka, ile tego wapna dawałaś Młodej ??
Całuski dla Boryska, dla Adasia, dla Witka i Hani !!
Aguseek, bądź dzielna i wierz, że wszystko będzie dobrze !!
Helę wysypało. Całe plecki ma w takich różowych krostkach. Czy to może być 3-dniówka ?? Mała nie ma gorączki, zachowuje się normalnie.. Byłam dziś u lekarza, ale skupiłam się na tym, że to pewnie objawy alergii i lekarka zresztą też powiedziała, że to może być po białku, bo w sobotę Hela pierwszy raz jadła jajecznicę. Ale teraz tak myślę, że może to ta bezobjawowa, trzydniówka ? Ikka, ile tego wapna dawałaś Młodej ??
Całuski dla Boryska, dla Adasia, dla Witka i Hani !!
Maua_mama ja tez podziwiam glowy na karku jakbym zobaczyła 40,3 stopni to nie wiem czy bym postapila tak jak ty. Prawdopodobnie podalabym czopek i jechala odrazu na pogotowie. Ale w sumie dobrze jest poczekac bo czesto nie jest to konieczne. Ja plakalam jak maly mial 39,7 ale fakt ze tez wymiotowal. Zdrowka oby bylo lepiej.
Co do pogody to fakt ze czerwiec raczej jest mało chorowity a tu prosze ta pogoda chyba roznosi zarazki. Ciagle sie zmienia jak nie pada to slonce i goraco za chwile wiatr i pada. Nie dziwie sie ze male szkraby sa chore.
Co do pogody to fakt ze czerwiec raczej jest mało chorowity a tu prosze ta pogoda chyba roznosi zarazki. Ciagle sie zmienia jak nie pada to slonce i goraco za chwile wiatr i pada. Nie dziwie sie ze male szkraby sa chore.
Jeju dziewczyny nawet nie chce sobie wyobrażac co przechodzicie :( Julcia jadła pierwszy raz jajecznice wczoraj i jest ok ale obserwuje po Waszych doswiadczeniach. Wczoraj tez byla marudna i niespokojna miala 37,3 na wieczór i dałam jej czopek bo zaczełą się mocno slinic i gryżć. Nie wiem czy to zeby bo nie da sobie zobaczyć:( No i ta szalejaca trzydniowka dodatkowo sprawia, że jestem czujna. Dwójka maluszkow naszych znajomych też ma wysoka temperaturę ale taką powyżej 38,5 :(
ZDROWKA, ZDROWKA dla naszych maluszkow!!!!!!
ZDROWKA, ZDROWKA dla naszych maluszkow!!!!!!
Ciężarowska - zależy jaki masz budżet :)
Możesz się szarpnąć na jakiś jeździk, rowerek, albo auto...
http://www.smyk.com/little-tikes-straz-pozarna-pojazd-do-jezdzenia,p1044673571,zabawki-gry-dla-dzieci-p
http://www.smyk.com/disney-auta-rowerek-trzykolowy,p1045648679,zabawki-gry-dla-dzieci-p
Dla mojej Amelki marzyłby mi się stolik z dwoma krzesełkami z ikei, i jak mój brat (chrzestny) zapyta co mógłby kupić na roczek, to mu taki pomysł podpowiem. Raz, że to fajnych dziecięcych rozmiarów jest, a dwa, że na dość długo starcza :)
Poza tym fajne są zabawki drewniane - piramidka bajo, klocki z większymi elementami, szczeniaczek uczniaczek, jeśli dziecko nie ma, czy garnuszek na klocuszek itp.
Może jakiś album pamiątkowy na zdjęcia i zapiski, który musza prowadzić rodzice, ale fajna sprawa :)
http://www.smyk.com/eichhorn-klocki-drewniane-edukacyjne-50-elementow,p1044846007,zabawki-gry-dla-dzieci-p
http://www.kumiko.pl/ksiegarnia/album-malego-dziecka-29552.html
No chyba że zapytać rodziców co potrzebują (ale ryzykujemy że poproszą o coś co wykracza ponad dostępny budżet) albo samemu dać kasę :)
Możesz się szarpnąć na jakiś jeździk, rowerek, albo auto...
http://www.smyk.com/little-tikes-straz-pozarna-pojazd-do-jezdzenia,p1044673571,zabawki-gry-dla-dzieci-p
http://www.smyk.com/disney-auta-rowerek-trzykolowy,p1045648679,zabawki-gry-dla-dzieci-p
Dla mojej Amelki marzyłby mi się stolik z dwoma krzesełkami z ikei, i jak mój brat (chrzestny) zapyta co mógłby kupić na roczek, to mu taki pomysł podpowiem. Raz, że to fajnych dziecięcych rozmiarów jest, a dwa, że na dość długo starcza :)
Poza tym fajne są zabawki drewniane - piramidka bajo, klocki z większymi elementami, szczeniaczek uczniaczek, jeśli dziecko nie ma, czy garnuszek na klocuszek itp.
Może jakiś album pamiątkowy na zdjęcia i zapiski, który musza prowadzić rodzice, ale fajna sprawa :)
http://www.smyk.com/eichhorn-klocki-drewniane-edukacyjne-50-elementow,p1044846007,zabawki-gry-dla-dzieci-p
http://www.kumiko.pl/ksiegarnia/album-malego-dziecka-29552.html
No chyba że zapytać rodziców co potrzebują (ale ryzykujemy że poproszą o coś co wykracza ponad dostępny budżet) albo samemu dać kasę :)
Sara dostała od nas na urodziny własnie auto Littke Tikes:
http://a5.sphotos.ak.fbcdn.net/hphotos-ak-snc6/282758_385267811530210_1453473803_n.jpg
Siedzie w nim pół dnia, wchodzi, wychodzi, zamyka drzwi, wkłada/wywala misiaki :) Fajna zabawa ic hwila spokoju dla nas :D
http://a5.sphotos.ak.fbcdn.net/hphotos-ak-snc6/282758_385267811530210_1453473803_n.jpg
Siedzie w nim pół dnia, wchodzi, wychodzi, zamyka drzwi, wkłada/wywala misiaki :) Fajna zabawa ic hwila spokoju dla nas :D
ciężarowska,to może taki jeździk:
http://allegro.pl/little-tikes-wozek-samochod-mobile-2-kolory-auto-i2423671702.html
http://allegro.pl/little-tikes-wozek-samochod-mobile-2-kolory-auto-i2423671702.html
Jesteście kochane. Dziękuję jeszcze raz za linki. Przejrzałam już allegro wzdłuż i w szerz, ale jak widać nie dokładnie. Zastanawiam się cały czas nad tymi jeździkami i kupiłabym bez żadnego ale, ale... nasza Alcia dostała jeździk od mojego brata, czyli ojca mojego chrześniaka :( i teraz mam się odwdzięczyć jeździkiem? hym... Przegadac musze ten temat z mężem, bo pomysl i te zabawki bardzo mi się podobają.
Alka, podobnie jak Sara ( Carmelasoprano), większość dnia spędza na tym autko, a tak przy okazji - Sara jest PRZE ŚLI CZNA !!!!!
Pozdrawiam.
Alka, podobnie jak Sara ( Carmelasoprano), większość dnia spędza na tym autko, a tak przy okazji - Sara jest PRZE ŚLI CZNA !!!!!
Pozdrawiam.
Znalazłam coś takiego i chyba sie na to zdecyduję :) Najwyżej będzie miał to na później ;p
http://allegro.pl/super-rowerki-coby-z-podnozkiem-zielone-wyprzedaz-i2436610381.html
http://allegro.pl/super-rowerki-coby-z-podnozkiem-zielone-wyprzedaz-i2436610381.html
Dzięki Dziewczyny za dobre słowo!
Dziś wieczorem wyszła wysypka więc jednak 3dniówka! Odstawiłam antybiotyk bo już miał taką biegunkę, że na biedaka patrzeć nie mogłam. Bolący tyłek plus czopki ;/ Mega źle znosił ten antybiotyk. Któraś z Was dawała Ceclor? Jak Maluchy to znosiły?
Zdrówka dla Zuzy! Strasznie długo już ten antybiotyk? nic nie pomaga?
Gosia_dim prawdziwy szpital polowy! bidule ;/
Ciekawe co z bidnym Adasiem... Taki maluch w szpitalu to jakiś koszmar :(
Muszczek, czyli to musiało być jakieś inne usrojstwo ;/
Aha, jeszcze coś Wam podpowiem! Jakby (ftu ftu) zdarzyła się u Was tak wysoka gorączka jak u Borysa to nie wkładajcie dzieci do zimnej wody! Może to wywołać szok termiczny. Znam niestety taki przypadek i prawie skończyło się na zapaści.
Trzeba wkładać do letniej, troszkę chłodniejszej nić zwykła kąpiel. Jak już się dziecko oswoi i położy w wodzie to delikatnie dolewać kubki z zimną wodą. Ja wlewałam na około Borysa. Głownie przy głowie. Jak już woda jest zimna to dopiero wtedy można polewać ciało i głowię.
Dziś wieczorem wyszła wysypka więc jednak 3dniówka! Odstawiłam antybiotyk bo już miał taką biegunkę, że na biedaka patrzeć nie mogłam. Bolący tyłek plus czopki ;/ Mega źle znosił ten antybiotyk. Któraś z Was dawała Ceclor? Jak Maluchy to znosiły?
Zdrówka dla Zuzy! Strasznie długo już ten antybiotyk? nic nie pomaga?
Gosia_dim prawdziwy szpital polowy! bidule ;/
Ciekawe co z bidnym Adasiem... Taki maluch w szpitalu to jakiś koszmar :(
Muszczek, czyli to musiało być jakieś inne usrojstwo ;/
Aha, jeszcze coś Wam podpowiem! Jakby (ftu ftu) zdarzyła się u Was tak wysoka gorączka jak u Borysa to nie wkładajcie dzieci do zimnej wody! Może to wywołać szok termiczny. Znam niestety taki przypadek i prawie skończyło się na zapaści.
Trzeba wkładać do letniej, troszkę chłodniejszej nić zwykła kąpiel. Jak już się dziecko oswoi i położy w wodzie to delikatnie dolewać kubki z zimną wodą. Ja wlewałam na około Borysa. Głownie przy głowie. Jak już woda jest zimna to dopiero wtedy można polewać ciało i głowię.
Maua_mama mielismy antybiotyk augmentin po nim tak jak piszesz mega odparzenia i biegunka non stop więc ped nam zmieniła po 3 dniach i na nowo 5 dni podawania. Wczoraj skończyło się mega wymiotami po kolacji. Mała nie mogła zasnąć a jak zasnęła to nagle zaczęła wymiotować. Na szczęście przez noc już było ok. Masakra jakaś. Dwa tygodnie z życia wzięta i to bez gorączki.
Iiikkkaaa gratulacje:)
My mamy taki rowerek 3 kołowy który można położyć na płoze i jest bujaczek. Mała ujeżdża swojego rumaka non stop. Dziewczyny z FB widziały zdjęcie.
http://allegro.pl/baby-tipony-jezdzik-chodzik-rowerek-konik-4w1-i2441857580.html
Zdrówka dla chorusków.
Przez tą beznadziejną pogode nasze dzieci nie mają szans wyzdrowieć.
Iiikkkaaa gratulacje:)
My mamy taki rowerek 3 kołowy który można położyć na płoze i jest bujaczek. Mała ujeżdża swojego rumaka non stop. Dziewczyny z FB widziały zdjęcie.
http://allegro.pl/baby-tipony-jezdzik-chodzik-rowerek-konik-4w1-i2441857580.html
Zdrówka dla chorusków.
Przez tą beznadziejną pogode nasze dzieci nie mają szans wyzdrowieć.
Gratulacje dla Niny!
Borys obudził się o 9 i cały się zalał... biegunka na 102. Wczoraj dawałam mu jeszcze hipp ORS 200 i mam wrażenie, że to tym już robi ;/
Co ja mam mu dawać teraz do jedzenia? Normalne jedzenie czy lepiej coś na jogurcie naturalnym? Pewnie jest mega wyjałowiony więc może żywe kultury bakterii? Dawać mu cały czas ORS 200? Na etykiecie jest napisane żeby tylko to podawać podczas biegunki. Czyli nie karmić?
Daje mu dwa razy dziennie lacidoBaby.
Na wysypkę właśnie daje fenistil i sanosvit. Została mu jeszcze tylko na głowie ;/
Borys obudził się o 9 i cały się zalał... biegunka na 102. Wczoraj dawałam mu jeszcze hipp ORS 200 i mam wrażenie, że to tym już robi ;/
Co ja mam mu dawać teraz do jedzenia? Normalne jedzenie czy lepiej coś na jogurcie naturalnym? Pewnie jest mega wyjałowiony więc może żywe kultury bakterii? Dawać mu cały czas ORS 200? Na etykiecie jest napisane żeby tylko to podawać podczas biegunki. Czyli nie karmić?
Daje mu dwa razy dziennie lacidoBaby.
Na wysypkę właśnie daje fenistil i sanosvit. Została mu jeszcze tylko na głowie ;/
dzięki za gratki ! ale przybijam piątkę tym biegunkowym, młoda chyba z wrażenia chodzenia mi się rozchorowała ;/ dzwoniłam do pediatry, jeść może kasze pod każdą postacią, ryż i wszystko zapierające,po każdej kupie płyn ten z rybką od 5-10 ml na kilogram, fenistil, wapno, kulki cebulowe, dicoflor i enterol, ku***, ku***, ku***!
Przy biegunkach polecam specjalną kaszę przy takich schorzeniach z Humany. Dostępna jest tylko w aptece i kosztuje ok. 30 złotych. Zawiera probiotyki i ma smak bananowy jak zwykła kaszka mleczno- ryżowa. Ponadto można podać płatki ryżowe na wodzie wymieszane z gotowaną marchewką, kleik ryżowy na wodzie itp. Pewnie Was zaskoczę, ale moja pediatra kazała mi podawać w ciągu dnia kilka łyżeczek ODGAZOWANEJ COCA COLI i to naprawdę pomaga i oczyszcza organizm z biegunkowych bakterii. Oczywiście wskazany jest również dodatkowy probiotyk np. Dicoflor. Piszę dodatkowy ponieważ Humana na biegunki również taki probiotyk zawiera.
na biegunki hmmm orsalit, priobiotyk, nam lekarka nie kazała zadnych owocow podawac. Ale na biegunki pomaga czarna pozeczka ewentualnie ja malemu dalam pol kostki gorzkiej czekolady.
Maua_mama musisz wybierac cos co nie przeleci przez niego jak woda czyli kaszki kaszki i jescze raz kaszki. czyli cos co zapcha zoladek.
Maua_mama musisz wybierac cos co nie przeleci przez niego jak woda czyli kaszki kaszki i jescze raz kaszki. czyli cos co zapcha zoladek.
dziewczyny poradzcie mi cos bo wiem ze niektore z was czytaly kasiazki typu jezyk niemowlat itp.
Dawid czesto sie złości. np. nie nawidzi sie przebierac ubierac rozbierac wiec histeria kladzie sie na ziemie i placze. jak wychodzimy chce isc na dwor ale nie chce sie ubrac i kladzie sie i placze. jak mu zabronie cos robic to siada na pupie i płacze wiec moze pytanie. Czy zostawiac go placzacego czy odwracac jego uwage zeby przesal?
ja np wychodzac jak nie chce sie ubrac a kladzie sie nie podloge i placze to go zostawiam mowie ze mamusia wychodzi i wtedy np ide do innego pokoju on wtedy wstaje i sie troche uspokaja. Czy to dobra metoda czy raczej nie powinnam zostawiac go placzacego?
Boje sie ze kiedys pojdziemy do sklepu i jak bedzie starszy bedzie chciala jakas zabawke ja mu odmowie a on zacznie mi klasc sie na srodku sklepu i plakac.
jak zrobic aby nie wyroslo z niego agresywne dziecko?
Dawid czesto sie złości. np. nie nawidzi sie przebierac ubierac rozbierac wiec histeria kladzie sie na ziemie i placze. jak wychodzimy chce isc na dwor ale nie chce sie ubrac i kladzie sie i placze. jak mu zabronie cos robic to siada na pupie i płacze wiec moze pytanie. Czy zostawiac go placzacego czy odwracac jego uwage zeby przesal?
ja np wychodzac jak nie chce sie ubrac a kladzie sie nie podloge i placze to go zostawiam mowie ze mamusia wychodzi i wtedy np ide do innego pokoju on wtedy wstaje i sie troche uspokaja. Czy to dobra metoda czy raczej nie powinnam zostawiac go placzacego?
Boje sie ze kiedys pojdziemy do sklepu i jak bedzie starszy bedzie chciala jakas zabawke ja mu odmowie a on zacznie mi klasc sie na srodku sklepu i plakac.
jak zrobic aby nie wyroslo z niego agresywne dziecko?
dzięki Wam! Daje mu na razie marchewianke i chleb.
binka, zostaw i pokaż,że nie robi to na Tobie wrażenia. Nie wychodz i nie mów, że mamusia wychodzi. Bo zacznie się bać, że go zostawisz. Dzieci tak rozumują... usiądź albo stój gdzieś na widoku, odwróć wzrok i nie reaguj. Poczekaj aż przestanie. W końcu skuma, że nie tędy droga. Tylko wiesz, to może być za 45 razem ;/ I nie myśl, że wyrośnie na agresywne dziecko! Chłopak ma charakter i próbuje sobie przesunąć granice ;)
binka, zostaw i pokaż,że nie robi to na Tobie wrażenia. Nie wychodz i nie mów, że mamusia wychodzi. Bo zacznie się bać, że go zostawisz. Dzieci tak rozumują... usiądź albo stój gdzieś na widoku, odwróć wzrok i nie reaguj. Poczekaj aż przestanie. W końcu skuma, że nie tędy droga. Tylko wiesz, to może być za 45 razem ;/ I nie myśl, że wyrośnie na agresywne dziecko! Chłopak ma charakter i próbuje sobie przesunąć granice ;)
Binka moja podobnie reaguje jak jej czegos zabraniam po prostu zaczyna plakac niedawno byla zlosc teraz jest placz. Mysle, ze bierze sie to z frustracji dziecka z jego potrzeby niezaleznosci. Ja poprostu ja przytulam, jak za mocno sie rozkreci i idziemy w innym kierunku. Wczesniej tak nie robila, mysle ze coraz wiecej rozumie i stad ta zlosc...
Binka, mój starszy synek swego czasu jak będąc z nim wózkiem na targu odmówiłam kupna zabawki, wyślizgnął się z niego wprost na czarną ziemię, zaczął w niebogłosy się wydzierać i na koniec zrobił rękami i nogami orła - takiego jakiego robi się na śniegu. Pamiętam to zdarzenie jakby miało miejsce wczoraj. Do tego ubrany był w białe spodenki na szelkach. Oniemiałam wówczas ponieważ do tej pory nie robił mi takich scen. Wszystkie oczy przechodniów zwrócone były na nas a ja niewiele wówczas myśląc, ominęłam go wózkiem i pojechałam dalej. Przeszłam tak z kilka metrów po czym Szymek wstał jakby nigdy nic i pobiegł za mną, usiadł do wózka szlochając z rozpaczy i żalu, że nie dostał zabawki. Od tamtej pory mialam spokój i podobna sytuacja już się nie powtórzyła. Szymek miał wtedy 1,5 roku. Później zanim wchodziłam z nim do jakiegoś sklepu z zabawkami zawsze najpierw mówiłam mu, że idziemy tylko pooglądać. Czasami spędzałam w takim sklepie kilka dobrych minut. Mały patrzył spokojnie, czasami pozwoliłam mu zabawkę wziąć do ręki, ale niegdy już nie wymuszał na mnie kupna. Myślę, że taki brak zainteresowania rodzica w momentach kryzysowych czyli napadu złości itp. jest najlepszą metodą, ponieważ dziecko zachowuje się tak tylko po to aby skupić na sobie naszą uwagę i jeżeli raz się ustąpi to takie zachowanie się utrwala.
Binka moja tez jest taka awanturnica i juz zaliczyła awanture na placu zabaw ;) da sie przezyc, ale ja to w sumie zlewam, nie patrze sie na nia, wychodze do drugiego pokoju co najwyzej mowie ze ma sie uspokoic i pytam o co jej chodzi i ze jak sie uspokoi to ma przyjsc i tyle, czasem jak długo wyje to przechodze obok i udaje ze jej nie widze... tylko u nas to tez zalezy bo nie raz płacze a nie raz poprostu sie drze i ani jedna łza jej nie leci...-powyje powyje i przyłazi i sie tuli...czekam w sumie jak jej to minie... i tak sobie czekam ;)
wiadomo w domu całkowicie to zlewam ale w miejscach publicznych tak dokonca nie da sie tego niestety zlac...alevstaram sie ;)
Maua_mama dziewczyny napisały juz chyba wszystko o biegunce takze nic juz nie dodam!
Gratulacje dla Niny!!! zuch dziewczyna zaraz pojdzie sama w swiat! :)
wiadomo w domu całkowicie to zlewam ale w miejscach publicznych tak dokonca nie da sie tego niestety zlac...alevstaram sie ;)
Maua_mama dziewczyny napisały juz chyba wszystko o biegunce takze nic juz nie dodam!
Gratulacje dla Niny!!! zuch dziewczyna zaraz pojdzie sama w swiat! :)
dzieki dziewczyny za rady:) Do tej pory stosowalam metode klade go na ziemi bo sam tego chce i wychodze zwykle placz trwa ok 2 min jak wstaje i przychodzi do mnie. Tylko zastanawialo mnie czy to nie bedzie u niego wzbudzac braku bezpieczenstwa i przez to nie bedzie robil sie jeszcze bardziej nerwowy. Ale skoro po waszych doswiadczeniach takie metody przeszly to i ja sie bede jej trzymac.
Jeszcze jedno pytanie czy wasze dzieci jak sie obudza to odrazu placza? Nie wiem o co chodzi dawidowi ale on juz tak robi od kilku miesiecy po kazdym obudzeniu sie odrazu placze. czy on sie boi? Czy mozna jakos to zmienic?
Jeszcze jedno pytanie czy wasze dzieci jak sie obudza to odrazu placza? Nie wiem o co chodzi dawidowi ale on juz tak robi od kilku miesiecy po kazdym obudzeniu sie odrazu placze. czy on sie boi? Czy mozna jakos to zmienic?
U nas bywa z płaczem po przebudzeniu różnie. Po nocy nie płacze ale później po krótszych drzemkach - zwykle kiedy jest niedospany to niestety budzi się z płaczem. Próbowałam już różnych metod ale jedynie co pomaga w tej sytuacji to zająć czymś dziecko i odwrócić jego uwagę. Czasami trwa to chwilę a czasami jest dzień, że nic go nie interesuje i najlepiej jakbym go cały czas miała na rękach. Noszenia staram się jednak za wszelką cenę unikać.



