Widok
Mamusie i dzieciaczki lipiec-sierpień 2011 *44*
NASZE MAMUSIE I MALUSZKI:
01. francess / 12.06 - PIOTR , 4030g , 58cm , SN
02. lisiusowa / 17.06 - JAŚ , 2490g , 53cm , CC
03. binka / 19.06 - DAWID , 3260g , 52 cm , SN
04. carmelasoprano / 20.06 - SARA , 2780g , 49cm , SN
05. arisa6 / 26.06 - JAŚ , 3400g , 56cm , SN
06. Marta / 27.06 - CÓRKA , 4250g , 54cm , CC
07. Carool / 30.06 - SYN , 3000g , 54cm , SN
08. mona_g / 01.07 - KUBUŚ , 3600g , 56cm , SN
09. kulka_07 / 02.07 - ANIELKA , 2700g , 53cm , SN
10. młodamamuśka / 05.07 - BARTOSZ
11. zlota/ 06.07- ANTOSIA, 4560g, 61 cm, SN
12. hania_m / 07.07 - MATEUSZ , 3090g , 51cm
13. monika:-) / 09.07 - AMELIA , 3160g , 54cm , SN
14. annamaria836 / 10.07 - MARYSIA , 3300g , 56cm , SN
15. kaska2308 / 10.07 - ŚP. SZYMON , 3150g , 54cm , SN
16. aguseek / 11.07 - ADAM , 3410g , 54cm , SN
17. dzdżi / 14.07 - ZUZANNA , 3310g , 54cm , SN
18. Nikita987 / 15.07 - NATALIA , 3100g , 51cm , CC
19. kasiorek555 / 16.07 - DAMIAN , 2900g , 53cm , CC
20. ciezarowska / 17.07 - ALICJA , 3610g , 59cm , SN
21. iiikkkaaa / 18.07 - NINA , 2480g , 51cm , SN
22. Kate / 19.07 - JAŚ
23. aniolqq / 20.07 - PAULINA , 3830g , 57cm , SN
24. donniczka / 21.07 - IGA , 3160g , 53cm , CC
25. 2Kasia0606 / 23.07 - KRZYŚ , 2620g , 52cm , CC
26. bruxa / 24.07 - JAŚ , 3480g , 56cm , CC
27. 1Matylda / 25.07 - Wojtek , 3690g , 59cm , SN
28. agusp / 27.07 - MIKOŁAJ , 3030g , 58cm , SN
29. wercia83 / 27.07 - MICHAŁ , 3540g , 51cm , SN
30. mata82 / 29.07 - ANTONINA , 3840g , 55cm , SN
31. magda84 / 31.07 - NATANIEL , 3640g , 56cm , SN
32. Muszczek / 03.08 - KRZYŚ , 4270g , 61cm , SN
33. weronikaxx / 03.08 - LENKA , 3340g , 55cm , SN
34. Dominika05 / 07.08 - ALEKSANDER , 4200g , 61cm , SN
35. milka0928 / 08.08 - KLAUDYNKA , 2860g , 55cm , SN
36. Tesula / 09.08 - JULIA , 4000g , 57cm , CC
37. Kejt / 09.08 - LENA , 4130g , 58cm , SN
38. a_guniek / 10.08 - MARCEL
39. gosia_dim_ / 11.08 - WIKTOR , 3515g , 58cm , SN
40. Mimi / 11.08 - POLA , 4150g , 55cm , SN
41. umchi1 / 13.08 - DOMINIK , 4060g , 59cm , SN
42. MissMarple / 20.08 - HELENKA , 3280g , 56cm , SN
43. irmus / 22.08 - MAKSYMILIAN , 4400g , 59cm , CC
44. Margola13 / 23.08 - GABRYSIA , 3490g , 56cm , CC
45. kwiatek_3081 / 25.08 - NATALKA , 3010g , 55cm , SN
46. Lipuszka / 25.08 - JULIA , 2765g , 51cm , SN
47. MamaFilipa / 28.08 - OLA , 3540g , 55cm , SN
48. mor-ela / 29 .08 - NATANIEL , 3480g , 56cm , SN.
49. MARKOWA / 30.08 - ZUZIA , 3400g , 54cm , SN
50. Ather / 31.08 - MARCEL , 3700g , 60cm , SN
51. Maua_mama / 7.09 - BORYS , 3550g , 57cm , SN
Mama nadzieję, że otworzyłam wątek poprawnie:)
Życzę Wam miłego pisania.
A jak tam było na spotkaniu? W takich chwilach żałuję, że mieszkam tak daleko.
01. francess / 12.06 - PIOTR , 4030g , 58cm , SN
02. lisiusowa / 17.06 - JAŚ , 2490g , 53cm , CC
03. binka / 19.06 - DAWID , 3260g , 52 cm , SN
04. carmelasoprano / 20.06 - SARA , 2780g , 49cm , SN
05. arisa6 / 26.06 - JAŚ , 3400g , 56cm , SN
06. Marta / 27.06 - CÓRKA , 4250g , 54cm , CC
07. Carool / 30.06 - SYN , 3000g , 54cm , SN
08. mona_g / 01.07 - KUBUŚ , 3600g , 56cm , SN
09. kulka_07 / 02.07 - ANIELKA , 2700g , 53cm , SN
10. młodamamuśka / 05.07 - BARTOSZ
11. zlota/ 06.07- ANTOSIA, 4560g, 61 cm, SN
12. hania_m / 07.07 - MATEUSZ , 3090g , 51cm
13. monika:-) / 09.07 - AMELIA , 3160g , 54cm , SN
14. annamaria836 / 10.07 - MARYSIA , 3300g , 56cm , SN
15. kaska2308 / 10.07 - ŚP. SZYMON , 3150g , 54cm , SN
16. aguseek / 11.07 - ADAM , 3410g , 54cm , SN
17. dzdżi / 14.07 - ZUZANNA , 3310g , 54cm , SN
18. Nikita987 / 15.07 - NATALIA , 3100g , 51cm , CC
19. kasiorek555 / 16.07 - DAMIAN , 2900g , 53cm , CC
20. ciezarowska / 17.07 - ALICJA , 3610g , 59cm , SN
21. iiikkkaaa / 18.07 - NINA , 2480g , 51cm , SN
22. Kate / 19.07 - JAŚ
23. aniolqq / 20.07 - PAULINA , 3830g , 57cm , SN
24. donniczka / 21.07 - IGA , 3160g , 53cm , CC
25. 2Kasia0606 / 23.07 - KRZYŚ , 2620g , 52cm , CC
26. bruxa / 24.07 - JAŚ , 3480g , 56cm , CC
27. 1Matylda / 25.07 - Wojtek , 3690g , 59cm , SN
28. agusp / 27.07 - MIKOŁAJ , 3030g , 58cm , SN
29. wercia83 / 27.07 - MICHAŁ , 3540g , 51cm , SN
30. mata82 / 29.07 - ANTONINA , 3840g , 55cm , SN
31. magda84 / 31.07 - NATANIEL , 3640g , 56cm , SN
32. Muszczek / 03.08 - KRZYŚ , 4270g , 61cm , SN
33. weronikaxx / 03.08 - LENKA , 3340g , 55cm , SN
34. Dominika05 / 07.08 - ALEKSANDER , 4200g , 61cm , SN
35. milka0928 / 08.08 - KLAUDYNKA , 2860g , 55cm , SN
36. Tesula / 09.08 - JULIA , 4000g , 57cm , CC
37. Kejt / 09.08 - LENA , 4130g , 58cm , SN
38. a_guniek / 10.08 - MARCEL
39. gosia_dim_ / 11.08 - WIKTOR , 3515g , 58cm , SN
40. Mimi / 11.08 - POLA , 4150g , 55cm , SN
41. umchi1 / 13.08 - DOMINIK , 4060g , 59cm , SN
42. MissMarple / 20.08 - HELENKA , 3280g , 56cm , SN
43. irmus / 22.08 - MAKSYMILIAN , 4400g , 59cm , CC
44. Margola13 / 23.08 - GABRYSIA , 3490g , 56cm , CC
45. kwiatek_3081 / 25.08 - NATALKA , 3010g , 55cm , SN
46. Lipuszka / 25.08 - JULIA , 2765g , 51cm , SN
47. MamaFilipa / 28.08 - OLA , 3540g , 55cm , SN
48. mor-ela / 29 .08 - NATANIEL , 3480g , 56cm , SN.
49. MARKOWA / 30.08 - ZUZIA , 3400g , 54cm , SN
50. Ather / 31.08 - MARCEL , 3700g , 60cm , SN
51. Maua_mama / 7.09 - BORYS , 3550g , 57cm , SN
Mama nadzieję, że otworzyłam wątek poprawnie:)
Życzę Wam miłego pisania.
A jak tam było na spotkaniu? W takich chwilach żałuję, że mieszkam tak daleko.
1Matylda ale ja założyłam nowy watek http://forum.trojmiasto.pl/?act=show_topic&topic=401684&c=1&k=160
http://forum.trojmiasto.pl/Mamusie-i-dzieciaczki-lipiec-sierpien-2011-43-t396941,1,130.html link do poprzedniego
jedzmy już tym to Matylda będzie na liście.
jedzmy już tym to Matylda będzie na liście.
Witam po bardzo dlugiej nieobecnosci.
Dokladnie mowiac to podczytuje Was od czasu do czasu ale na pisanie jakos nie moglam sie zebrac - przepraszam.
Dzis jednak mamy wyjadkowy dzien ROCZEK KLUDYNKI - dokladnie rok temu o 14.50 zostalam szczesliwa mama :)
Fajnie, zescie sie w koncu spotkaly, mam nadzieje ze pogoda dopisala (choc troche). Chetnie dolaczymy do kolejnego spotkania :)
Spoznione zyczenia dla wszystkich roczniakow :)
A oto moja solenizantka - mam nadzieje, ze sie mi udalo wkleic
Dokladnie mowiac to podczytuje Was od czasu do czasu ale na pisanie jakos nie moglam sie zebrac - przepraszam.
Dzis jednak mamy wyjadkowy dzien ROCZEK KLUDYNKI - dokladnie rok temu o 14.50 zostalam szczesliwa mama :)
Fajnie, zescie sie w koncu spotkaly, mam nadzieje ze pogoda dopisala (choc troche). Chetnie dolaczymy do kolejnego spotkania :)
Spoznione zyczenia dla wszystkich roczniakow :)
A oto moja solenizantka - mam nadzieje, ze sie mi udalo wkleic
Dziekuje za zyczenia :)
Co do wloskow to sa plusy i- ladnie wyglada :)
Ale niestety i minusy - konieczne codzienne ich mycie, rozczesywanie i robienie kitolkow jak duzo ciekawych rzeczy do okola a i czasem jakies guziczki na plecach do zapiecia :/
Ciekawe jak tam spotkanie ...? Moze jakies fotki wkleicie!
Co do wloskow to sa plusy i- ladnie wyglada :)
Ale niestety i minusy - konieczne codzienne ich mycie, rozczesywanie i robienie kitolkow jak duzo ciekawych rzeczy do okola a i czasem jakies guziczki na plecach do zapiecia :/
Ciekawe jak tam spotkanie ...? Moze jakies fotki wkleicie!
milka0928 - tak się zapatrzyłam w Klaudynke, że aż musiałam zgapić przykład suwaczka (moje mi sie za bardzo nie podobały ).
Faktycznie Klaudynka ma długie włoski, normalnie mimo tego minusa, o którym piszesz, ja chciałabym żeby Alka juz miała takie do pięknych kucyków. Jak na razie jak jej zrobię kuca, to stoi on jak u Pipi.
Moi goście cały dzień zwiedzają Gda. Ja zostałam w domu, bo małej zęby idą i nijak z nią podróżować.
Dziewczyn spotkanie na pewno się udało, czuje po kościach, że będziemy mega żałowały, że nam się nie udało dołączyć :(
My z moim m. przechodzimy mały kryzys (milczeniebez kłótni ). Alka nic nie je od x czasu, tylko mleko i jogurty - słodkie. Obiadów zero!!! Kupy ma jakieś takie wiecznie ciemne, a mój m. twierdzi że jestem przewrażliwiona na jej punkcie i byc może ona tylko tyle potrzebuje jedzenia ;/ Idą jej zeby ok, ale ile? 2 m-ce? Ost. sasiadka do mnie, że Alka zmizerniała ( dobiła mnie). Nie wiem co robić, jak jej gotować żeby jadła ? Z łyżeczki się nie da karmić, a do ręki weźmie, skosztuje i wyrzuci na podłogę.
Chyba mam depresję, albo kryzys wieku średniego :( Całymi dniami z Alą, mąż jak wróci z pracy to zje obiad i przed kompa. Nawet jej nie przewinie, nie pomoze nakarmić, nie wyjdzie z nią na spacer. Jedyne co przy niej robi, to wieczorem kapie. wszystko na mojej glowie ( pranie, prasowanie, sprzatanie, gotowanie, Alicja, zakupy etc. ) idzie sie załamać. Mała ma ponad rok, a mój m. byl z nia na spacerze może z dwa razy i to zawsze ze mną.
Przepraszam musiałam się wypisać,bo na płacz juz za późno, a nikomu z bliskiego otoczenia nie chcę tego gadac, bo zaraz temat plotek sie utowrzy ;/ Odechciało mi się nawet dbać o siebie. Za dwa tyg. wesele kuzynki, a ja najchętniej poszłabym w dresie ;/ albo spać.
W pon. chciałam pospac sobie do 9 mimo, że Alcia obudzila się o 7.30, to nie dał. Afere kręcił że dziecko się kręci po domu, a on musi iść na zakupy do sniadania ;/ Ja Cię pierd... ę !! Jakbysmy mieli z głodu paść ;/
Faktycznie Klaudynka ma długie włoski, normalnie mimo tego minusa, o którym piszesz, ja chciałabym żeby Alka juz miała takie do pięknych kucyków. Jak na razie jak jej zrobię kuca, to stoi on jak u Pipi.
Moi goście cały dzień zwiedzają Gda. Ja zostałam w domu, bo małej zęby idą i nijak z nią podróżować.
Dziewczyn spotkanie na pewno się udało, czuje po kościach, że będziemy mega żałowały, że nam się nie udało dołączyć :(
My z moim m. przechodzimy mały kryzys (milczeniebez kłótni ). Alka nic nie je od x czasu, tylko mleko i jogurty - słodkie. Obiadów zero!!! Kupy ma jakieś takie wiecznie ciemne, a mój m. twierdzi że jestem przewrażliwiona na jej punkcie i byc może ona tylko tyle potrzebuje jedzenia ;/ Idą jej zeby ok, ale ile? 2 m-ce? Ost. sasiadka do mnie, że Alka zmizerniała ( dobiła mnie). Nie wiem co robić, jak jej gotować żeby jadła ? Z łyżeczki się nie da karmić, a do ręki weźmie, skosztuje i wyrzuci na podłogę.
Chyba mam depresję, albo kryzys wieku średniego :( Całymi dniami z Alą, mąż jak wróci z pracy to zje obiad i przed kompa. Nawet jej nie przewinie, nie pomoze nakarmić, nie wyjdzie z nią na spacer. Jedyne co przy niej robi, to wieczorem kapie. wszystko na mojej glowie ( pranie, prasowanie, sprzatanie, gotowanie, Alicja, zakupy etc. ) idzie sie załamać. Mała ma ponad rok, a mój m. byl z nia na spacerze może z dwa razy i to zawsze ze mną.
Przepraszam musiałam się wypisać,bo na płacz juz za późno, a nikomu z bliskiego otoczenia nie chcę tego gadac, bo zaraz temat plotek sie utowrzy ;/ Odechciało mi się nawet dbać o siebie. Za dwa tyg. wesele kuzynki, a ja najchętniej poszłabym w dresie ;/ albo spać.
W pon. chciałam pospac sobie do 9 mimo, że Alcia obudzila się o 7.30, to nie dał. Afere kręcił że dziecko się kręci po domu, a on musi iść na zakupy do sniadania ;/ Ja Cię pierd... ę !! Jakbysmy mieli z głodu paść ;/
Witam się w wątku i chwalę, że rozmowa się odbyła; wprawdzie ponad 3 godziny później, ale wyglądała sensownie - teraz czekam na wyznaczenie terminu rozmowy rekrutacyjnej w firmie. Żałuję, że nie mogłam się pojawić na spacerze, ale myślę że to nie ostatnia okazja. Jutro jadę po zakupy, bo w sobotę czeka nas impreza roczkowa - o losie, będą dzikie tłumy a to sama rodzina ;/
ciezarowska faceci są "genialni", momentami włos się jeży. Przykładów jest na pęczki, więc pozwolę sobie nie przytaczać ;P Mnie osobiście najbardziej rozwala, jak facet wyjdzie z kolegami a potem nie wstanie do dziecka bo odsypia a na drugi dzień łazi jak zombie ale cóż to, on ma prawo a kobieta nie.
ciezarowska faceci są "genialni", momentami włos się jeży. Przykładów jest na pęczki, więc pozwolę sobie nie przytaczać ;P Mnie osobiście najbardziej rozwala, jak facet wyjdzie z kolegami a potem nie wstanie do dziecka bo odsypia a na drugi dzień łazi jak zombie ale cóż to, on ma prawo a kobieta nie.
Wszystkiego dobrego dla Klaudynki :)
Gosia, a w jakiej branży startujesz?
Co do facetów to niestety trzeba wychować i już nauczyłam się, że po kolei (to ważne, nie wolno mówić o wszystkim na raz ;)) trzeba mówić co ma zrobić.
Mój jak pójdzie na imprezę to rano on się zajmuje młodym a ja śpie :)
Oboje chodzimy na imprezy, ale to on lepiej znosi ich skutki ;) Generalnie w weekendy ja śpię a on nadrabia czas z Borysem. Nie ma go od poniedziałku do piątku, ale jak wraca to ja wszystko pokazuje paluszkiem co i jak i musi być zrobione. Oczywiście to wszystko było kwestią wypracowania pewnych komunikatów, których on nie może olewać bo wie że będzie srogo i skończy się na kwiatach i nowych butach ;))
Ej dziewczyny, co wy tam dalej siedzicie??? ;)
Gosia, a w jakiej branży startujesz?
Co do facetów to niestety trzeba wychować i już nauczyłam się, że po kolei (to ważne, nie wolno mówić o wszystkim na raz ;)) trzeba mówić co ma zrobić.
Mój jak pójdzie na imprezę to rano on się zajmuje młodym a ja śpie :)
Oboje chodzimy na imprezy, ale to on lepiej znosi ich skutki ;) Generalnie w weekendy ja śpię a on nadrabia czas z Borysem. Nie ma go od poniedziałku do piątku, ale jak wraca to ja wszystko pokazuje paluszkiem co i jak i musi być zrobione. Oczywiście to wszystko było kwestią wypracowania pewnych komunikatów, których on nie może olewać bo wie że będzie srogo i skończy się na kwiatach i nowych butach ;))
Ej dziewczyny, co wy tam dalej siedzicie??? ;)
co do facetów, to nie wiem, co powiedzieć.
mój mąż mi bardzo pomoga. niemal co dzień po pracy idzie z młodą na dwór, to pograć w piłę, to na plac zabaw. jak była mniejsza to chodził na spacery. beze mnie. to on codziennie kąpie młodą, smaruje, masuje, opowiada baję, daje mleko, tuli i kładzie spać i siedzi z nią w pokoju aż zaśnie. w nocy wypracowaliśmy system dyżurów. wymianka co 2 noce. gdy dzieje się coś złego, wraca z pracy. chodzi z nami do lekarzy, na szczepienia. bywa, że na wizyty jedzie beze mnie.
a i tak często mam pretensje do niego... więc jak czytam, jak czasem coś napiszecie, to sobie myślę, ze jestem wredną zołzą... bo tak naprawdę to nigdy mnie nie zawiódł. eh. idę mu to powiedzieć :)
mój mąż mi bardzo pomoga. niemal co dzień po pracy idzie z młodą na dwór, to pograć w piłę, to na plac zabaw. jak była mniejsza to chodził na spacery. beze mnie. to on codziennie kąpie młodą, smaruje, masuje, opowiada baję, daje mleko, tuli i kładzie spać i siedzi z nią w pokoju aż zaśnie. w nocy wypracowaliśmy system dyżurów. wymianka co 2 noce. gdy dzieje się coś złego, wraca z pracy. chodzi z nami do lekarzy, na szczepienia. bywa, że na wizyty jedzie beze mnie.
a i tak często mam pretensje do niego... więc jak czytam, jak czasem coś napiszecie, to sobie myślę, ze jestem wredną zołzą... bo tak naprawdę to nigdy mnie nie zawiódł. eh. idę mu to powiedzieć :)
kulka07 też niestety mojemu mężowi sie obrywa a rowniez duzo pomaga przy małej. No ale pewnie przez to zmęczenie potrafię sie na niego złościć za nic... przynajmniej mój mąż mnie tak usprawiedliwia ;) Ciekawe jak długo jeszcze ;)
My jeszcze byłysmy na spacerku od 17. -19.15 z kolegą Julci. I błędem było zabranie maluchów na koniec spaceru na plac zabaw całą droge do domu było marudzenie...
Spokojnej nocki.
My jeszcze byłysmy na spacerku od 17. -19.15 z kolegą Julci. I błędem było zabranie maluchów na koniec spaceru na plac zabaw całą droge do domu było marudzenie...
Spokojnej nocki.
ciezarowska widze, ze nie tylko suwaczki mamy identyczne mezow niestety tez :(
Moj ma wakacje wraz z zakonczeniem roku szkolnego i myslalam, ze mnie troche odciazy. Ale jak rano poszedl po mala (czasem obuzeny jak ona smie budzic sie ok 8 rano, przeciesz on wstaje ok 9 zalamka). Nastepnie wyjezdzal na silownie, basen i takie tam i wracal jak mala spala ok 13-14. Potem to roznie czasem znowoz wybywal albo juz lezal na kanapie z pilotem az do kapieli malej. A od tyg wyjechal na oboz z podopiecznymi wiec wszystko sama. Mamy do niego dojechac jutro do Wdzydz. Musze wziasc sie za pakowanie aje jakos brak weny :/
gosia_dim_- wiem cos na temat tego wychodzenia na pifko rece opadaja :)
Maua_mama - czy moge Ci podrzucic mojego na wychowanie. Wg mnie moj jet juz niereformowalny :(
kulka07 uwazaj z tym chwaleniem. Mojego jak juz za cos pochwale (rzedko sie zdarza) to od razu jest zlewka i znowu opadaja mi rece.
Fajnie, ze spotkanie w koncu doszlo do skutku i sie udalo :) Nas niestety w poniedzialek nie ma
Moj ma wakacje wraz z zakonczeniem roku szkolnego i myslalam, ze mnie troche odciazy. Ale jak rano poszedl po mala (czasem obuzeny jak ona smie budzic sie ok 8 rano, przeciesz on wstaje ok 9 zalamka). Nastepnie wyjezdzal na silownie, basen i takie tam i wracal jak mala spala ok 13-14. Potem to roznie czasem znowoz wybywal albo juz lezal na kanapie z pilotem az do kapieli malej. A od tyg wyjechal na oboz z podopiecznymi wiec wszystko sama. Mamy do niego dojechac jutro do Wdzydz. Musze wziasc sie za pakowanie aje jakos brak weny :/
gosia_dim_- wiem cos na temat tego wychodzenia na pifko rece opadaja :)
Maua_mama - czy moge Ci podrzucic mojego na wychowanie. Wg mnie moj jet juz niereformowalny :(
kulka07 uwazaj z tym chwaleniem. Mojego jak juz za cos pochwale (rzedko sie zdarza) to od razu jest zlewka i znowu opadaja mi rece.
Fajnie, ze spotkanie w koncu doszlo do skutku i sie udalo :) Nas niestety w poniedzialek nie ma
Sto lat dla Klaudynki:) fajne ma wloski:) ech zawsze chcialam miec dziewczynke a tu taki rozrabiaka:)
maua_mama to i ja podzuce meza na wychowanie.
Apropo meza. Na poczatku u nas bylo ok sporo pomagal pozniej zaczely sie wypady raz w tygodniu na mecz kosza:/ ale ok:) doszly do tego wszytskie noce moje czyli ja wstaje(zawsze) moj maz spi a przynajmniej niezle udaje. Teraz sie przeprowadzamy wiec tez ciagle go nie ma bo on zawsze znajdzie sobie robote na mieszkaniu. Szczerze powiedziawszy to jestem z Dawidem zawsze i wszedzie. Nawet jesli on dzie na spacer to ja tez jestem. Juz jestem wykonczona zapuscilam sie przytylam. Nie mam ochoty nic zrobic ze soba jakis koszmar:/ Czuje sie jak stara baba w starym małzenstwie. Moj maz kompletnie nie wie np co dziecku do jedzenia zrobic pyta czasami o tak glupie rzeczy ze zastanawiam sie czy posiada jakikolwiek instynkt rodzica. We mnie juz powoli sie gotuje nie mam chwili dla siebie. Chcialabym przez godzine dziennie pobyc w samotnosci lub wyjsc gdzies z kims sobie ale nie moge bo mojego meza ciagle nie ma w domu. Myslalam ze go wychowalam ok ale nie wiem juz czy jemu zalezy na synu:/ Ja wam tez sie pouzalam sorry
Co do spotkania. Zazdroszcze. Dla mie jakiekolwiek spotkanie graniczy z cudem poniewaz Dawid po pierwsze nie nawidzi jazdy samochodem po drugie nie potrafi spac w wozku i w chalasie:/
maua_mama to i ja podzuce meza na wychowanie.
Apropo meza. Na poczatku u nas bylo ok sporo pomagal pozniej zaczely sie wypady raz w tygodniu na mecz kosza:/ ale ok:) doszly do tego wszytskie noce moje czyli ja wstaje(zawsze) moj maz spi a przynajmniej niezle udaje. Teraz sie przeprowadzamy wiec tez ciagle go nie ma bo on zawsze znajdzie sobie robote na mieszkaniu. Szczerze powiedziawszy to jestem z Dawidem zawsze i wszedzie. Nawet jesli on dzie na spacer to ja tez jestem. Juz jestem wykonczona zapuscilam sie przytylam. Nie mam ochoty nic zrobic ze soba jakis koszmar:/ Czuje sie jak stara baba w starym małzenstwie. Moj maz kompletnie nie wie np co dziecku do jedzenia zrobic pyta czasami o tak glupie rzeczy ze zastanawiam sie czy posiada jakikolwiek instynkt rodzica. We mnie juz powoli sie gotuje nie mam chwili dla siebie. Chcialabym przez godzine dziennie pobyc w samotnosci lub wyjsc gdzies z kims sobie ale nie moge bo mojego meza ciagle nie ma w domu. Myslalam ze go wychowalam ok ale nie wiem juz czy jemu zalezy na synu:/ Ja wam tez sie pouzalam sorry
Co do spotkania. Zazdroszcze. Dla mie jakiekolwiek spotkanie graniczy z cudem poniewaz Dawid po pierwsze nie nawidzi jazdy samochodem po drugie nie potrafi spac w wozku i w chalasie:/
Dziewczyny super że spotkanie sie udało
Co męża to moj to anioł, wstaje w nocy do dziecka, bo ja w ciazy i mam wypoczywać, jak wraca z pracy, przewija, kapie małego, karmi,bawi sie. W weekendy całe odpoczywam :-) nic nie muszę mówić on już od początku mi zawsze pomagał. Kochany jest, dobrze że nie widzi co piszę bo z dumy by urósł;-)
A moje dziecko się cofnefo w rozwijaniu się , niedawno chwaliłam się że zaczyna chodzic a on ostatnio zupełnie stracił na to ochotę i ani za rękę ani sam nie chce chodzić, najchętniej by na rękach byl albo raczkowal, masakra. .. zakazałam calej rodzinie brać go na ręce tylko maja z nim chodzenie ćwiczyć ..
Gosia_dim mam nadzieję ze po porodzie wszelkie relacje wroca do normy z moim synem.
Maua_mama masz zarąb...ta figurę szczerze zazdroszczę :-)
Co męża to moj to anioł, wstaje w nocy do dziecka, bo ja w ciazy i mam wypoczywać, jak wraca z pracy, przewija, kapie małego, karmi,bawi sie. W weekendy całe odpoczywam :-) nic nie muszę mówić on już od początku mi zawsze pomagał. Kochany jest, dobrze że nie widzi co piszę bo z dumy by urósł;-)
A moje dziecko się cofnefo w rozwijaniu się , niedawno chwaliłam się że zaczyna chodzic a on ostatnio zupełnie stracił na to ochotę i ani za rękę ani sam nie chce chodzić, najchętniej by na rękach byl albo raczkowal, masakra. .. zakazałam calej rodzinie brać go na ręce tylko maja z nim chodzenie ćwiczyć ..
Gosia_dim mam nadzieję ze po porodzie wszelkie relacje wroca do normy z moim synem.
Maua_mama masz zarąb...ta figurę szczerze zazdroszczę :-)
co do mężów, to ja dziś w nocy pierwszy raz od dawna wstałam do młodej,dwie godz ją usypiałam i całe poczucie winy że tego nie robię mi minęło :P winy odkupione choć dzień na redbullu, michał pomaga,co wieczór ją kąpie karmi,wstaje do niej od 4 mc jej życia nocami,a do pracy wstaje o 5,na spacery raczej nie wychodzi ale zdarzało się każdy weekend spędzamy rodzinnie ale dla mnie to wciąż mało i profilaktycznie zrobiłam aferę dwa dni temu trochę naciągając iż czuję się jak ofiara :P no i widzę postępy,zobaczymy na jak długo ;]
żałuję że nie byłam na spotkaniu,ale tak jak pisałam kulce jakieś zatrucie dopadło moją sis kierunek szpital,aż mnie ciary przechodziły jak tam byłam a przede mną misja "porodówka od drugiej strony".. nie wiem jak ja dam radę pomóc jej dać radę ;)
żałuję że nie byłam na spotkaniu,ale tak jak pisałam kulce jakieś zatrucie dopadło moją sis kierunek szpital,aż mnie ciary przechodziły jak tam byłam a przede mną misja "porodówka od drugiej strony".. nie wiem jak ja dam radę pomóc jej dać radę ;)
Ja podobnie jak Binka, czy milka jestem zlamana zachowaniem meza ;/ Nie chce mi sie juz nic przy sobie robic, na nic nie mam ochoty. Podobnie , zastanawiam sie czy w ogole on cieszy sie z corki. Czasami jak poprosze go o pomoc , to pyta co i jak i gdzie robic/ jest. Załamka ;(
Jego tekst :" mowilem Ci ze nie bede dobrym ojcem" ku...a!! nie rozumiem tego, a dziecko chcial miec i namawia na drugie.
Ciesze sie ze udalo sie spotkanie. Wszystkie takie "rozpromieniowane ":)
Jego tekst :" mowilem Ci ze nie bede dobrym ojcem" ku...a!! nie rozumiem tego, a dziecko chcial miec i namawia na drugie.
Ciesze sie ze udalo sie spotkanie. Wszystkie takie "rozpromieniowane ":)
Agussek nie przejmuj sie tym "cofnieciem" bo moja ma tak samo... jednego dnia chodzi ladnie a nastepnego kaze sie prowadzac za reke, po prostu przychodzi lapie mnie za reke i juz na starcie jest marudzenie, zebym przypadkiem sie nie rozmyslila... i tak przez caly dzien... dzisiaj na szczescie od rana sama chodzi, wiec nie bedzie marudzenia. Ja widze roznice z tygodnia na tydzien, jak ona chodzi ale czuć jeszcze, że musi potrenować.
zaległe życzenia urodzinowe dla Klaudynki :))
Tesula wszystkiego najlepszego dla Julci :)
dziewczyny super, że spotkanko się udało :)
a ja się muszę wyżalić, że wczoraj na spacerze z nianią Krzyś zgubił swojego ukochanego misia:(
Chodzi o tego białego misia z karuzeli jak w linku http://www.tomi.pl/szczegoly/9513/fisher_price_karuzela_precious_planet_2w1_n8849_0m_warszawa
Niestety pomimo wczorajszego przeszukiwania okolicy przez męża i mnie miś nie został odnaleziony. Jak się Krzyś nie przekona do innej przytulanki to przyjdzie mi kupić karuzelę:/
Tesula wszystkiego najlepszego dla Julci :)
dziewczyny super, że spotkanko się udało :)
a ja się muszę wyżalić, że wczoraj na spacerze z nianią Krzyś zgubił swojego ukochanego misia:(
Chodzi o tego białego misia z karuzeli jak w linku http://www.tomi.pl/szczegoly/9513/fisher_price_karuzela_precious_planet_2w1_n8849_0m_warszawa
Niestety pomimo wczorajszego przeszukiwania okolicy przez męża i mnie miś nie został odnaleziony. Jak się Krzyś nie przekona do innej przytulanki to przyjdzie mi kupić karuzelę:/
Dziewczyny /Ciezarowska, Binka i inne/ wydaje mi się, że same niepotrzebnie się dołujecie. Spróbuj spojrzeć na siebie i swoje życie bardziej optymistycznie uwypuklająciec przede wszystkim to co dobre. Nie znamy się, ale z tego co piszecie wnioskuję, że jesteście fajnymi kobietkami, kochającymi mamusiami ślicznych i zdrowych dzieci więc przestańcie użalać się nad sobą i weźcie się w garść. Odpuście sobie trochę bo nie wszystko wkoło jest idealne i jestem pewna, że każda z nas miewała chwilę załamki z różnych przyziemnych powodów /nieradzenia sobie z dzieckiem, z mężem czy z samym sobą/. Nie dołujcie się tylko wręcz przeciwnie. Rano jak wstajecie, spójrzcie w lustro i pomyślcie jaki fajny dzisiaj będziecie miały dzień i nauczcie się cieszyć drobnostkami. Zróbcie coś dla siebie coś co sprawia Wam przyjemność. Pobiegajcie po sklepach, zapiszcie się na Zumbę, oddajcie się w ręce kosmetyczki czy przyjaciółki, która zrobi Wam masarz twarzy i nałoży maseczkę. A facet no cóż to tylko facet!!! Nie tłumaczę go i nie usprawiedliwiam, ale pamiętajcie, że do niego trzeba zawsze mówić tylko DUŻYMI LITERAMI, bo inaczej nie zrozumie o co nam tak naprawdę chodzi albo straci wątek. Nigdy nie krzyczcie tylko operujcie prostymi słowami. I nie czekaciej na to, że sam domyśli się o co chodzi. Żeby wychować szczęśliwe dziecko same musimy być szczęśliwe, a przecież optymistą żyje się łatwiej. Facetom jest wygodnie jak mają zaradne i samowystarczalne żony. Może zacznijcie zmieniać mężów drobnymi kroczkami. Czasami udawajcie, że nie radzicie sobie z jakąś drobnostką i pozwólcie mu, aby się wykazał. Podzielcie obowiązki, aby każdy z Was znalazł czas na swoje przyjemności i nie bójcie się zostawić faceta z dzieckiem. Na początku niech to będzie 30 minut i stopniowo ten czas wydłużaciej. Nie dajcie sobie wejść na głowę i szanujcie się, bo jeżeli sama tego nie robicie to nie ma co oczekiwać, że Wasi mążowie będą mieli inne nastawienie. Pomyślicie pewnie, że się wymądrzam, ale piszę to wszystko ponieważ sama kiedyś miałam podobne odczucia. Parę rzeczy zmieniłam w swoim postępowaniu i jest o niebo lepiej. Dziecko szybko urośnie i kiedy to nastąpi może się okazać, że zamiast małżeństwa mieszka ze sobą dwoje zupełnie obcych ludzi. Dlatego warto rozmawiać, ustalić zasady czy harmonogram kto/kiedy i jak długo opiekuje się małą, a kto ma w tym czasie ma wolne. Tłumaczenie, że się mówiło, że będzie się złym ojcem jest po prostu zwykłą, tanią wymówką, ponieważ ojcostwa w większości przypadków trzeba się nauczyć i nasza w tym rola, aby ta nauka była dla naszych facetów przyjemnością a nie zwykłą koniecznością. Koleżanki zacznijcie myśleć przede wszystkim o sobie i nauczcie się być egoistkami. Jestem pewna, że wyjdzie to na dobre nie tylko Wam ale także Waszym związkom. Wybaczcie moją szczerość. Mam nadzieję, że Was nie uraziłam. Gdybym mieszkała blisko to zaprosiłabym Was na babskie pogaduchy. Jesteście super babki i nigdy nikomu nie daciej sobie wmówić, że jest inaczej!!!
Spóźnione ale serdeczne dla Klaudynki - ale ma długie włosy - szok! :)
No i dla Julci najlepszego! trzymajcie się dziewczyny!
moje dziecię dziś mega kiepsko spało i ja od 3:00 nie śpię :D ale spoko - już się przyzwyczaiłam do braku snu ;)
u nas nie ma przytulanek... nie to, że nie proponowałam... Natek nie chce - tak samo jak nie chciał butelki, czy smoczka, tak samo przytulanki - też nie kuma co z tym ma robić, oprócz tego, że żuje maskotki i wyrzuca je z łóżeczka :P ale wiem, jak dzieci się przywiązują to różnych drobiazgów - mojej kumpeli córeczka bez swojego kocyko-misia nie zaśnie, a jak to ma w rączku to po minucie śpi :) szczęściara!
No i dla Julci najlepszego! trzymajcie się dziewczyny!
moje dziecię dziś mega kiepsko spało i ja od 3:00 nie śpię :D ale spoko - już się przyzwyczaiłam do braku snu ;)
u nas nie ma przytulanek... nie to, że nie proponowałam... Natek nie chce - tak samo jak nie chciał butelki, czy smoczka, tak samo przytulanki - też nie kuma co z tym ma robić, oprócz tego, że żuje maskotki i wyrzuca je z łóżeczka :P ale wiem, jak dzieci się przywiązują to różnych drobiazgów - mojej kumpeli córeczka bez swojego kocyko-misia nie zaśnie, a jak to ma w rączku to po minucie śpi :) szczęściara!
Widzę, że temat mężów wypłynął to forum się ożywiło ;) Ja nie mam na co narzekać, Mąż wstaje w nocy nawet częściej niż ja, po pracy zajmuje się Krzysiem, jak mu powiem co ma zrobić to nie ma problemu. Ale ja mam bardzo odpowiedzialnego faceta :) Tylko muszę mówić.
mor-ela, Krzysiul też nie zaśnie bez przytulanki :)
mor-ela, Krzysiul też nie zaśnie bez przytulanki :)
Matylda super to wszystko ujęłaś :)
U mnie mąż bez problemów zostaję z małym jak ja wychodzę na spotkanie z koleżanką lub do kosmetyczki czy fryzjera, nad ranem karmi małego i do niego w nocy wstaję, więc nie mam co narzekać ;)
Jeśli chodzi o tego misia to Krzyś go w rączkach obracał, bawił się metką i zasypiał. Wczoraj po długich bojach zasnął przed północą, zobaczymy jak będzie dziś.
U mnie mąż bez problemów zostaję z małym jak ja wychodzę na spotkanie z koleżanką lub do kosmetyczki czy fryzjera, nad ranem karmi małego i do niego w nocy wstaję, więc nie mam co narzekać ;)
Jeśli chodzi o tego misia to Krzyś go w rączkach obracał, bawił się metką i zasypiał. Wczoraj po długich bojach zasnął przed północą, zobaczymy jak będzie dziś.
Maua_mama dzieki za zyczenia:)
noi monika Tobie tez wszytskiego najlepszego:) widze ze postanowilysmy tego samego dnia sie urodzic:) Ja niespodzianke zrobilam o 12:30 swoim rodzicom:)
Matylda moze i masz racje. Tylko chodzi o to wlasnie ze tak: w nocy to ja zawsze wstaje wiec na dzien dobry ranek jest okropny bo jestem niewyspana. Zawsze to ja karmie Co prawda maz malego kapie. Ja raczej nigdzie nie wychodze siedze calymi dniami sama jak palec (sama i nie sama bo mieszkamy z rodzicami) Za kilka dni sie wyprowadzamy moze wtedy nasze zycie sie zmieni kiedys bylam optymistka lubilam swoje zycie a teraz zrobilam sie stara baba. Moj maz juz nie mowi zadnych komplementow nawet nie mowi zze mnie kocha nic. Przestalismy rozmawiac o nas on nie chce wiedziec co robilam jak sie czuje. zawsze byl wspanialy ale od jakiegos czasu wszytsko sie zmienilo. Ja zaczelam zajadac smutki. Moze to mieszkanie tutaj nas doluje i moze wyprowadzka nam wkoncu pomoze.
noi monika Tobie tez wszytskiego najlepszego:) widze ze postanowilysmy tego samego dnia sie urodzic:) Ja niespodzianke zrobilam o 12:30 swoim rodzicom:)
Matylda moze i masz racje. Tylko chodzi o to wlasnie ze tak: w nocy to ja zawsze wstaje wiec na dzien dobry ranek jest okropny bo jestem niewyspana. Zawsze to ja karmie Co prawda maz malego kapie. Ja raczej nigdzie nie wychodze siedze calymi dniami sama jak palec (sama i nie sama bo mieszkamy z rodzicami) Za kilka dni sie wyprowadzamy moze wtedy nasze zycie sie zmieni kiedys bylam optymistka lubilam swoje zycie a teraz zrobilam sie stara baba. Moj maz juz nie mowi zadnych komplementow nawet nie mowi zze mnie kocha nic. Przestalismy rozmawiac o nas on nie chce wiedziec co robilam jak sie czuje. zawsze byl wspanialy ale od jakiegos czasu wszytsko sie zmienilo. Ja zaczelam zajadac smutki. Moze to mieszkanie tutaj nas doluje i moze wyprowadzka nam wkoncu pomoze.
Binka wyprowadzka to wspaniały moment aby zacząć od nowa. Porozmawiaj o tym z mężem i przedstaw mu swoje oczekiwania i ......... może zabrzmi to dziwnie ale zadbaj o siebie. Idz do fryzjera, kup jakąś fajną bieliznę - tak żebyś dobrze się poczuła i żeby wzrosło Twoja samoocena. Musisz przyciągnąć czymś do siebie męża bo odnoszę wrażenie, że chyba zaczęliście się w domu mijać a to już może być początek końca. Pewnie całkowicie skupiłaś się na dziecku i zapomniałaś o sobie /o mężu już nie wspomnę/. To wszystko nie jest takie trudne jak może się wydawać. Będziecie mieszkać sami, więc nawet nie zdajecie sobie teraz sprawy jak wszystko się zmieni i siłą rzeczy Twój mąż będzie musiał się bardziej zaangażować bo już nie będziesz miała przy sobie rodziców czy brata/siostrę którzy go wyręczą. W rozmowie z mężem może powiedz mu o swoich obawach i że zależy Ci bardzo żeby było jak dawniej. Zorganizuj dobry do rozmów klimat może jakaś kolacja przy świecach /oczywiście bez dziecka/ - może być przy zamówionej pizzy na podłodze. Nie ważne gdzie, ważne jak. Zrób pierwszy krok i staraj się nie doprowadzić do kłótni. Nie lubię stwierdzenia "świadoma manipulacja", ale czasami dla dobra małżeństwa tak właśnie trzeba. Lepiej sercem niż groźbą. Stare powiedzenie brzmi: "Mężczyzna jest głową a kobieta szyją, która tą głową kręci". Pewnie feministki mnie zlinczują!!!
Gratki dla Krzysia :D Ach... pamietam co to za rodość była jak Alka pierwsze kroki postawiła 1 lipca :)
dobra upewniłyście mnie w tym przekonaniu - na boso!! Wczoraj teściowa dala mi wykład, że powinnam kapciuszki zakładać małej a nie na boso lub w skarpetach biega. A ja z dziada pradziada, pamiętam że wszyscy u nas w rodzinie wychowani byli na boso. Ot... czuje się pewniej, że jej nie krzywdzę i będzie dalej biegać na boso :) buźka za podtrzymanie na duchu dla każdej z Was :*
Dziewczyny, muszę się przyznać Wam do czegoś :( Nie krzyczcie tylko, bo Alkę obudzicie :p
Wczoraj jak goście od nas pojechali, to przeczytałam na głos mojemu m. wasze wpisy dot. ich samych - m.
Siedział przy swoim laptoku i reakcja była milcząca myślówka. Dzis rano wstal do Alki, podgrzał mleko, poszliśmy razem na zakupy. Czyżby światełko w tunelu??
dobra upewniłyście mnie w tym przekonaniu - na boso!! Wczoraj teściowa dala mi wykład, że powinnam kapciuszki zakładać małej a nie na boso lub w skarpetach biega. A ja z dziada pradziada, pamiętam że wszyscy u nas w rodzinie wychowani byli na boso. Ot... czuje się pewniej, że jej nie krzywdzę i będzie dalej biegać na boso :) buźka za podtrzymanie na duchu dla każdej z Was :*
Dziewczyny, muszę się przyznać Wam do czegoś :( Nie krzyczcie tylko, bo Alkę obudzicie :p
Wczoraj jak goście od nas pojechali, to przeczytałam na głos mojemu m. wasze wpisy dot. ich samych - m.
Siedział przy swoim laptoku i reakcja była milcząca myślówka. Dzis rano wstal do Alki, podgrzał mleko, poszliśmy razem na zakupy. Czyżby światełko w tunelu??
Juz sama nie wiem co myslec o tym chodzeniu, bo mam wrazenie ze on sie boi nawet jak stoje na przeciwko i go zlapie (no ale on mnie ostatnio malo kocha wiec moze woli aby ktos inny go lapal ;-) ) zastanawiam sie czego on sie moze bać.... maly ma prawie 13 miesięcy i nadal slabo chodzi...m:-
Co do problemow małżeńskich to jak u nas cos nie ciekawie jest to wieczorami wylaczamy wszystko, tv, kom...siadamy i rozmawiamy ale nie na zasadzie "bo ty taki, to twoja wina ..." rozmawiamy na temat oczekiwan drugiej osoby..." czego ty ode mnie oczekujesz, czym ja ciebie zranilam albo co zrobilam ze jest jak jest" o wiele lepiej tak niz obwinianie siebie na wzajem..... takze to co ja moge poradzic to przede wszyztkim ROZMAWIAĆ,ROZMAWIAĆ I JESZCZE RAZ ROZMAWIAĆ bo jak bedziecie to w sobie trzymac to tylko sie nawarstwia wszystko i kiedys wybuchnie.....
Mnie mama uczyla ze nawet jak mi sie nie chce to zawsze mam dbac o siebie bo czy nam sie wydaje czy nie to mezowie zawsze patrza na swoje żony;-)
Ja jeszcze na zachętę zawsze staram sie byc mila dla meza, nawet jak mnie wkurza to milym slowem dobrze rozladowuje sie napiecie:-D
Sorki za bledy pisze z kom....
Co do problemow małżeńskich to jak u nas cos nie ciekawie jest to wieczorami wylaczamy wszystko, tv, kom...siadamy i rozmawiamy ale nie na zasadzie "bo ty taki, to twoja wina ..." rozmawiamy na temat oczekiwan drugiej osoby..." czego ty ode mnie oczekujesz, czym ja ciebie zranilam albo co zrobilam ze jest jak jest" o wiele lepiej tak niz obwinianie siebie na wzajem..... takze to co ja moge poradzic to przede wszyztkim ROZMAWIAĆ,ROZMAWIAĆ I JESZCZE RAZ ROZMAWIAĆ bo jak bedziecie to w sobie trzymac to tylko sie nawarstwia wszystko i kiedys wybuchnie.....
Mnie mama uczyla ze nawet jak mi sie nie chce to zawsze mam dbac o siebie bo czy nam sie wydaje czy nie to mezowie zawsze patrza na swoje żony;-)
Ja jeszcze na zachętę zawsze staram sie byc mila dla meza, nawet jak mnie wkurza to milym slowem dobrze rozladowuje sie napiecie:-D
Sorki za bledy pisze z kom....
Jeszcze zapomnialam o kapciach napisac..u nas tylko na boso jak chlodniej skarpetki i tyle :-) ja sama tylko na boso chodze i mysle ze dla niego to dobre tez jest :-)
Aha przypomnialo mi sie, kulka pytalas co z alergia u nas....Adas juz ladnie podleczony na ciele ma moze 3 ranki male i konczymy je leczyc, obecnie wprowadzamy od poczatku jajko tzn zoltko, gluten w kaszy mannej . Owoce i warzywa daje przerozne i nic sie nie dzieje. Wizyta u Malaczynskiej 10 wrzesnia pewnie pojdzie sam mąż bo ja podobno juz bede rodzić :-) wg mojej gin. Takze jest o wiele lepiej moze z tego swinstwa wyrasta a moze co innego mu rzeczywiscie szkodzi :-(
Aha przypomnialo mi sie, kulka pytalas co z alergia u nas....Adas juz ladnie podleczony na ciele ma moze 3 ranki male i konczymy je leczyc, obecnie wprowadzamy od poczatku jajko tzn zoltko, gluten w kaszy mannej . Owoce i warzywa daje przerozne i nic sie nie dzieje. Wizyta u Malaczynskiej 10 wrzesnia pewnie pojdzie sam mąż bo ja podobno juz bede rodzić :-) wg mojej gin. Takze jest o wiele lepiej moze z tego swinstwa wyrasta a moze co innego mu rzeczywiscie szkodzi :-(
to ja Wam opowiem o parce, która była z nami ostatnio nad jeziorem. Ich mały był miesiąc starszy od Borysa. Dziecko raczkowało siedząc boczkiem na jednej nodze. Przez to chodziło bardzo krzywo i głupia zapytałam czy chodzą z tym na rehabilitacje (w końcu matka dziecka po ginekologii, wykształcona itp) a ona na mnie dziwnie patrzy i mówi, że przecież jej dziecko jest normalne i z tego wyrośnie...ok...na kolacje dawała mu zupe i to chodząc za nim po całej posesji. Przywieźliśmy krzesełko do karmienia i mówię jej, że może korzystać.A ona, że jej mały w tym nie usiedzi. Jak dawałam Borysowi kaszkę manną to patrzyla na mnie jak na dziwadło i powiedziała, że woli dać na noc coś bardziej treściwego!!! Następnego dnia, jak po raz 3456 zostawila mi swoje dziecko (bez pytania czy mam na to ochotę) pod opieką to wsadziłam go do krzesełka i dałam jego flipsy. i co? dziecko siedziało w krzesełku pół godziny memlając flipsy. Laska stwierdziła, że może faktycznie trzeba kupić krzesełko!!!!!!!!!! :D
Maluchy siedziały na podłodze i bawiły się zabawkami Borysa - ona swojemu nie przywiozła nic! i nagle patrzę, że na dywanie są kupy! myślałam, że to pies, ale okazało się że ich mały jakimś cudem rozdarł sobie pampersa i o****ł zabawki Borysa....zdarza się. Wyszłam na taras żeby dać jej czas na sprzątnięcie tego. Wracam a ta coś robi w kuchni i ani myśli sprzątnąć kup z dywanu i zabawek. Zabrałam się za to i wtedy przyszła "pomóc". zabawek nie tknęła. TO co dało sie uratować to się dało, ale ulubione grające jabłuszko poszło w kosz...Nawet nie powiedziała słowa przepraszam, totalnie nic. Takich akcji było jeszcze kilka ale szkoda słów.
Najlepszy był ojciec dziecka! chodził i chwalil się jakto on nic nie robi przy dziecku i że faceci opiekujący się dziećmi to c****... Spojrzałam stopująco na mojego P. który akurat karmił Borysa. Potem wziął mojego na bok i go sztorcuje, że za dużo siedzi z dzieciakiem i jego stara teraz mu głowę suszy i że jak może być takim frajerem. Mój P. nie należy to spokojnych ludzi... Nie wiele brakowało a dostałby w łeb. Na szczęście mąż mojej przyjaciółki go zabrał... z nim było jeszcze też kilka akcji, ale tez szkoda gadać. Dzieciak fajny i ma chyba dużego samowychowującego się farta...
Także dziewczyny! są gorsi ;)))))
Maluchy siedziały na podłodze i bawiły się zabawkami Borysa - ona swojemu nie przywiozła nic! i nagle patrzę, że na dywanie są kupy! myślałam, że to pies, ale okazało się że ich mały jakimś cudem rozdarł sobie pampersa i o****ł zabawki Borysa....zdarza się. Wyszłam na taras żeby dać jej czas na sprzątnięcie tego. Wracam a ta coś robi w kuchni i ani myśli sprzątnąć kup z dywanu i zabawek. Zabrałam się za to i wtedy przyszła "pomóc". zabawek nie tknęła. TO co dało sie uratować to się dało, ale ulubione grające jabłuszko poszło w kosz...Nawet nie powiedziała słowa przepraszam, totalnie nic. Takich akcji było jeszcze kilka ale szkoda słów.
Najlepszy był ojciec dziecka! chodził i chwalil się jakto on nic nie robi przy dziecku i że faceci opiekujący się dziećmi to c****... Spojrzałam stopująco na mojego P. który akurat karmił Borysa. Potem wziął mojego na bok i go sztorcuje, że za dużo siedzi z dzieciakiem i jego stara teraz mu głowę suszy i że jak może być takim frajerem. Mój P. nie należy to spokojnych ludzi... Nie wiele brakowało a dostałby w łeb. Na szczęście mąż mojej przyjaciółki go zabrał... z nim było jeszcze też kilka akcji, ale tez szkoda gadać. Dzieciak fajny i ma chyba dużego samowychowującego się farta...
Także dziewczyny! są gorsi ;)))))
Maua_mama jest pełno takich osób, którym nie przeszkadza czy dziecko bedzie miało proste czy krzywe nogi itp. Szkoda czasu na takich ludzi.
U nas mała biega po domu boso ew. jak zimniej w skarpetkach z abs. Z tego co widzę podobnie u wiekszości z Was.
U nas dzisiaj akcja "smoczek". Nie ma i nie bedzie.
Dzien pierwszy... pt: "kto wygra w tej batalii??
U nas mała biega po domu boso ew. jak zimniej w skarpetkach z abs. Z tego co widzę podobnie u wiekszości z Was.
U nas dzisiaj akcja "smoczek". Nie ma i nie bedzie.
Dzien pierwszy... pt: "kto wygra w tej batalii??
Aguseek - super, że Adaś wyszedł na prostą :) i oby już nic go nie uczulało! i żadnych tam problemów skórnych :) a Tobie wielu sił, co by poród gładkim był ;)
Maua_mama - historia przednia :/ ja w takich przypadkach albo kąsam albo wychodzę z założenia, że z debilami się nie dyskutuje, bo nie warto :/ szkoda tylko dzieciaka - oby instynkt go uratował ;)
Maua_mama - historia przednia :/ ja w takich przypadkach albo kąsam albo wychodzę z założenia, że z debilami się nie dyskutuje, bo nie warto :/ szkoda tylko dzieciaka - oby instynkt go uratował ;)
ja też znam takich tatusiów :) jeden np jest maniakiem audi 4 i jest afera kiedy jego żona prosi błaga by zmienili auto bo młody już ma podkurczone nóżki siedząc z tyłu (3lata) a pokonują dystanse norwegia-polska :)..na prośby swojej żony "przytul mnie" odpowiada coś typu :życie to nie bajka nie będę wiecznie głaskał cię po główce.. a jak poprosiła o wizytę w poradni małżeńskiej padł tekst- ty masz kłopoty ze sobą,sama idź się leczyć.. inny czyt. mój szwagier może ojcem jest dobrym ( w sensie spędzania czasu)ale w****** bez mojej sis się nie może jak ona gdzieś wychodzi to nawet córkę nakręca by do mamy dzwoniła kiedy będzie i to ona przynosi pieniądze do domu,on teraz aktualnie pracuje ale tylko dzięki mojemu m wcześniej słyszał od własnego dziecka takie teksty:
-tatusiu kupisz mi to?
-tata nie ma pieniędzy..
-spoko mama mi kupi! (autor Julia 5 lat) ..
na facetów można narzekać i narzekać..żaden nie jest idealny ;]
-tatusiu kupisz mi to?
-tata nie ma pieniędzy..
-spoko mama mi kupi! (autor Julia 5 lat) ..
na facetów można narzekać i narzekać..żaden nie jest idealny ;]
Maua_mama historia niezla i podtrzymuje na duchu ze naprawde jestesmy dobrymi matkami.
U nas Dawid chodzil w skarpetkach ale po waszych komentarzach ze latem jak jest cieplo na bosaka to zaczelam Dawida przy upalach tez na boso puszczac:) Ale kapcie stanowcze NIE
Matylda masz bardzo duzo racji. Mysle a przynajmniej mam nadzieje ze wyprowadzka da nam szanse zaczac od nowa. Bo szczerze powiedziawszy moj maz zaczal sie zmieniac odkad zaczelismy tu mieszkac i rozumiem go doskonale bo i ja zrobilam sie bardziej nerwowa. Co do rozmowy to ja jestem typem gaduły zawsze chce porozmawiac i powiedziec co czuje. Od meza raczej to probuje wyciagnac bo on nie lubi mowic o tym co ma w glowie. Co do klucenia sie to ja raczej nie toleruje rozwiazywania spraw przez klutnie wiec z tym nie bedzie problemu. Co do dbania o siebie to owszem chodze do fryzjera czasem cos sobie kupie ale nie moge sie zabrac za to zeby schudnac:/ mam ogromne problemy poniewaz mam niedoczynnosc tarczycy i co za tym idzie problemy z waga i chudnieciem. Mam nadzieje ze nasze wlasne M da mi kopa do tego zeby zaczac dzialac i wygladac tak samo ladnie jak w dniu slubu:) Dzieki za wsparcie:*
U nas Dawid chodzil w skarpetkach ale po waszych komentarzach ze latem jak jest cieplo na bosaka to zaczelam Dawida przy upalach tez na boso puszczac:) Ale kapcie stanowcze NIE
Matylda masz bardzo duzo racji. Mysle a przynajmniej mam nadzieje ze wyprowadzka da nam szanse zaczac od nowa. Bo szczerze powiedziawszy moj maz zaczal sie zmieniac odkad zaczelismy tu mieszkac i rozumiem go doskonale bo i ja zrobilam sie bardziej nerwowa. Co do rozmowy to ja jestem typem gaduły zawsze chce porozmawiac i powiedziec co czuje. Od meza raczej to probuje wyciagnac bo on nie lubi mowic o tym co ma w glowie. Co do klucenia sie to ja raczej nie toleruje rozwiazywania spraw przez klutnie wiec z tym nie bedzie problemu. Co do dbania o siebie to owszem chodze do fryzjera czasem cos sobie kupie ale nie moge sie zabrac za to zeby schudnac:/ mam ogromne problemy poniewaz mam niedoczynnosc tarczycy i co za tym idzie problemy z waga i chudnieciem. Mam nadzieje ze nasze wlasne M da mi kopa do tego zeby zaczac dzialac i wygladac tak samo ladnie jak w dniu slubu:) Dzieki za wsparcie:*
wow... to żeście mnie teraz podbudowały :D Okazuje się, że w porównaniu do tego kolesia z domku, mój m. to anioł, tylko czasem skrzydła muszę mu podciąć, co by równiej latał.
Wszystko wszystkim , ale kurde żeby nie posprzątać po własnym dziecku, które nabałaganiło utrudniając zycie domownikom? O nie!! pierwsza zasada: jesteśmy razem w domku, na wycieczce-nie utrudniajmy wzajemnie sobie pobytu i odpoczynku ;/ Co za pusta dziewczyna :(
Wszystko wszystkim , ale kurde żeby nie posprzątać po własnym dziecku, które nabałaganiło utrudniając zycie domownikom? O nie!! pierwsza zasada: jesteśmy razem w domku, na wycieczce-nie utrudniajmy wzajemnie sobie pobytu i odpoczynku ;/ Co za pusta dziewczyna :(
Dziewczyny, widziałybyście minę mojej przyjaciółki jak do niej podeszłam i syczącym głosem powiedziałam "jej dziecko o*****o Borysa jabłuszko!". Sama potem śmiałam się z siebie. A jabłuszka mi mega szkoda bo od Bożego narodzenia nim się bawił - zwłaszcza w aucie...
A i zapomniałam dodać, że w nocy poszli ze wszystkimi kąpać się w jeziorze. Stwierdzili, że mój P. się nim zajmie... P. nieświadomy sprawowania opieki spał dwa piętra niżej...To samo zrobili przy dziennej drzemce. Do jeziora było przynajmniej 3min drogi, a ich dziecko spało na zwykłym materacu pomiędzy łóżkami zamknięte w pokoju. Szczyt odpowiedzialności.
A i zapomniałam dodać, że w nocy poszli ze wszystkimi kąpać się w jeziorze. Stwierdzili, że mój P. się nim zajmie... P. nieświadomy sprawowania opieki spał dwa piętra niżej...To samo zrobili przy dziennej drzemce. Do jeziora było przynajmniej 3min drogi, a ich dziecko spało na zwykłym materacu pomiędzy łóżkami zamknięte w pokoju. Szczyt odpowiedzialności.
Mama_mama nie wytrzymałabym. co za durni ludzie.
moja kuzynka (nie otrzymujemy kontaktu obecnie) rzekła, ze mój mąż to c****, bo zajmuje się dzieckiem i że ona nie lubi takich tatusiów co udają mamusie :] jej mąż nic nie robi i "tak własnie powinien się zachowywać prawdziwy mężczyzna" :) a później, jak dziecko miała ok. roku to myślała o rozwodzie, bo nie mogła wyjść z domu bez dziecka.
moja kuzynka (nie otrzymujemy kontaktu obecnie) rzekła, ze mój mąż to c****, bo zajmuje się dzieckiem i że ona nie lubi takich tatusiów co udają mamusie :] jej mąż nic nie robi i "tak własnie powinien się zachowywać prawdziwy mężczyzna" :) a później, jak dziecko miała ok. roku to myślała o rozwodzie, bo nie mogła wyjść z domu bez dziecka.
Co za pogoda ;/;/ Chcielismy iśc do Parku Oliwskiego, a tu deszcz na zmianę ze słońcem. Czy któraś z Was ma kurek od tej dziurawej pogody?
Moja Alka pokonała dziś sama siebie, pod moim patentem: sadzam ją w krzesełko do karmienia, ustawiając na youtube w tv "kaczuszki mini mini", albo "woggi boggi mini mini" i etc. , a ta oglądając kołysze się w krzesełku i otwiera usteczka :D hurra !!! W kuchni visa vi kuchenki było jej za nudno ;p
Moja Alka pokonała dziś sama siebie, pod moim patentem: sadzam ją w krzesełko do karmienia, ustawiając na youtube w tv "kaczuszki mini mini", albo "woggi boggi mini mini" i etc. , a ta oglądając kołysze się w krzesełku i otwiera usteczka :D hurra !!! W kuchni visa vi kuchenki było jej za nudno ;p
Dziękuję wszystkim za życzenia w imieniu Julci:)
co do mężów... to ja o moim nie mogę złego słowa powiedzieć (właśnie poszedł przebrać Julce kupę - dziś już 3 raz...) i to raczej ja uciekam od opieki nad małą i on ode mnie usłyszał nie raz tekst "mówiłam, że będę złą matką" albo " to Ty chciałeś to dziecko"...
Gdyby go zobaczyli ci wspominani wcześniej "ojcowie" to uznali by go za mega c****...:
rano karmi Julkę, ubiera, zawozi do żłobka (o 6 jak oni wstają to ja już jestem w pracy), po pracy odbiera, znów karmi, idzie na spacer, wieczorem kąpie, ja tylko ubieram do snu, czasem karmię na kolację no i trochę się pobawię wieczorem
aguuseek - Julka wogóle nie chodzi, wstała kilka razy, a teraz nawet nie próbuje... za to prostuje kolana wypinając tyłek stojac na czterech....
A co do stwierdzenia jednej z Was "czy znasz człowieka, który nie zaczął chodzić" - to ja niestety znam, a lekarze mówili, że "przyjdzie czas - zacznie chodzić"
co do mężów... to ja o moim nie mogę złego słowa powiedzieć (właśnie poszedł przebrać Julce kupę - dziś już 3 raz...) i to raczej ja uciekam od opieki nad małą i on ode mnie usłyszał nie raz tekst "mówiłam, że będę złą matką" albo " to Ty chciałeś to dziecko"...
Gdyby go zobaczyli ci wspominani wcześniej "ojcowie" to uznali by go za mega c****...:
rano karmi Julkę, ubiera, zawozi do żłobka (o 6 jak oni wstają to ja już jestem w pracy), po pracy odbiera, znów karmi, idzie na spacer, wieczorem kąpie, ja tylko ubieram do snu, czasem karmię na kolację no i trochę się pobawię wieczorem
aguuseek - Julka wogóle nie chodzi, wstała kilka razy, a teraz nawet nie próbuje... za to prostuje kolana wypinając tyłek stojac na czterech....
A co do stwierdzenia jednej z Was "czy znasz człowieka, który nie zaczął chodzić" - to ja niestety znam, a lekarze mówili, że "przyjdzie czas - zacznie chodzić"
tesula, idąc tym tokiem rozumowania to każdemu można wmówić lub podejrzewać jakąś chorobę. Wszędzie są ekstrema, ale są to ułamki procentów. Dziecko może nie mieć ochoty chodzić nawet do 18 miesiąca i nie jest to powód do zmartwień. Znam takie dzieciaki i są zdrowe. Adaś Aguseek, chodzi, tylko ma przerwę i nie ma co się niepokoić :)
To normalne, że dziecko robi sobie przerwę od jakiejs czynności mowienia czy chodzenia bo moze sie zainteresowac czyms innym.
Moje dziecko na kazdym etapie czy obrotu z plecow na brzuch czy przy czworakowaniu miało krotka przerwe, tak samo teraz w chodzeniu. To sa takie dni kiedy bezpieczniej czuje sie chodzac przy meblach, albo trzymajac mnie za reke i sa dni kiedy pieknie sama chodzi bez niczyjej pomocy. Jeśli dziecko zrobiło samodzielnie pierwsze kroki to znaczy, ze potrafi a ze nie robi tego non stop to widocznie musi przeanalizowac pare rzeczy.
Moje dziecko na kazdym etapie czy obrotu z plecow na brzuch czy przy czworakowaniu miało krotka przerwe, tak samo teraz w chodzeniu. To sa takie dni kiedy bezpieczniej czuje sie chodzac przy meblach, albo trzymajac mnie za reke i sa dni kiedy pieknie sama chodzi bez niczyjej pomocy. Jeśli dziecko zrobiło samodzielnie pierwsze kroki to znaczy, ze potrafi a ze nie robi tego non stop to widocznie musi przeanalizowac pare rzeczy.
#@%$#^%$&*^%* !!!
mamy boskich sąsiaddów, którzy mają w d*pie, że remonty tylko do godz. 20:00. wiertarka udarowa chodzi nieprzerwanie od 30min (właściwie od 15:45, kiedy to obudzili Anielę z drzemki). Aniela nieprzerwanie wyje w niebogłosy. a nie, przepraszam. wiertarka ma przerwy. wtedy zastępuje ją walenie młotem.
mamy boskich sąsiaddów, którzy mają w d*pie, że remonty tylko do godz. 20:00. wiertarka udarowa chodzi nieprzerwanie od 30min (właściwie od 15:45, kiedy to obudzili Anielę z drzemki). Aniela nieprzerwanie wyje w niebogłosy. a nie, przepraszam. wiertarka ma przerwy. wtedy zastępuje ją walenie młotem.
Wiecie co chyba macie racje bo widzę że on się stara że próbuje tylko coś go powstrzymuje a ja znowu głupia matka chciałabym coś przyśpieszyć zupełnie bez sensu :/ Muszę się puknąć w głowę i dać mojemu dziecku spokój, bo tak jak mówi Maua_mama on chodzi tylko robi sobie przerwy :) Ja zaczęłam się przejmować niedawno tą kwestią bo dookoła słyszę " a czy on już chodzi z pokoju do pokoju bo nasze już tak", "czy robi w nocnik?" , "a on jeszcze ze smoczkiem jest" kurde każdy by się zastanawiał nad swoim dzieckiem słysząc od rodziny i znajomych ciągle takie teksty.... a u mnie to działa tak że to ja siebie obwiniam ze on czegoś jeszcze nie robi albo robi jeszcze bo przez kolejną ciążę nie mogę się skupić tylko na takich pierdołach i latać za nim i go uczyć chodzić bo fizycznie już mi ciężko :( a co ja mam zrobić skoro on z nocnika mi ciągle ucieka.... Druga sprawa że u nas bardzo szpitale popsuły kwestie rozwoju bo on ciągle musiał być w łóżeczku bo jak go na podłodze stawiałam to na mnie pielęgniarki krzyczały :/ i on biedny 2 tygodnie w łóżeczku jak w klatce, za to jak wróciliśmy do domu to tak jak kiedyś wam pisałam mały się bał wszystkiego, każdego dzwonka do drzwi, zasypiania nie mówiąc już o byciu samemu w pokoju....
To się wyżaliłam kolejny raz sorki dziewczyny i dzięki że temperujecie moje głupie myśli :*** Najważniejsze że mały jest w domu i że zdrowieje....!!!!!!!!
To się wyżaliłam kolejny raz sorki dziewczyny i dzięki że temperujecie moje głupie myśli :*** Najważniejsze że mały jest w domu i że zdrowieje....!!!!!!!!
Agussek moja córcia mimo, że ma za soba pierwsze kroczki to też sobie robi przerwy jeden dzien a nastepnego dnia jest jeszcze pewniejsza w tym tuptaniu. Jak ma dzien na chodzenie za reke no to co zrobic... Nic na sile bo tylko mozna dziecku popsuc jakis wewnetrzny plan. Moze Adas wlasnie cos kombinuje i za chwilke Cie zaskoczy sam. Podobno, zeby zrobic krok do przodu dziecko musi zburzyc to co dotychczas wypracowalo. Poszukac nowych rozwiazan. Dzieci najczesciej robia swoje pierwsze kroczki w 14 miesiacu zycia. Bedzie gotowy to pojdzie :) Czas szybko leci.
aguseek, ale to nie Ty masz go uczyć chodzić! :D on sam się nauczy :))
Przecież Adaś jest normalnie rozwijającym się dzieckiem!
A co do gadek typu "czy już" to tak było wcześniej - "czy już siedzi" "czy już raczkuje" i będzie zawsze - "czy już umie czytać, bo X już jego wieku czytał encyklopedie" "czy już uczy się do matury bo moja córka już nie musi" bla bla bla, czas przywyknąć bo jesteśmy na początku tej drogi ;)
Przecież Adaś jest normalnie rozwijającym się dzieckiem!
A co do gadek typu "czy już" to tak było wcześniej - "czy już siedzi" "czy już raczkuje" i będzie zawsze - "czy już umie czytać, bo X już jego wieku czytał encyklopedie" "czy już uczy się do matury bo moja córka już nie musi" bla bla bla, czas przywyknąć bo jesteśmy na początku tej drogi ;)
wczoraj Anielcia wstała, rozejrzała się, spojrzała się na mnie i rzekła: tata gdzie ? ja (zdzwiona): tata jest w pracy. na co Aniela kiwneła głową na tak i powiedziała: tak. chyba przechodzimy w dialogi :P
a poza tym to mam doła. nie śpimy od 2 tyg i jest coraz gorzej. kazali nam rozszerzać diete na maksa, a ja się boję że to to. ma gazy, potrafi płakać od 23:00 do 4:00. od kilku nocy śpię po 2, maks 3 godz. jestem zrozpaczona, ciągle chce mi się płakać z tego zmęczenia. w dzień nie odsypia. wczoraj spała w sumie 1,5 godz w 2 drzemkach. do tego przyjechali wczoraj moi rodzice i mój tata (!) powiedział, ze Aniela zmizerniała, jest szczuplejsza, czy ona nie jest na coś chora.. no to mnie podłamało.
czuję się jak histeryczka, ale wracają najgorsze koszmary nocne, a podobno nie ma alergii pokarmowej. więc co jej jest ?
a poza tym to mam doła. nie śpimy od 2 tyg i jest coraz gorzej. kazali nam rozszerzać diete na maksa, a ja się boję że to to. ma gazy, potrafi płakać od 23:00 do 4:00. od kilku nocy śpię po 2, maks 3 godz. jestem zrozpaczona, ciągle chce mi się płakać z tego zmęczenia. w dzień nie odsypia. wczoraj spała w sumie 1,5 godz w 2 drzemkach. do tego przyjechali wczoraj moi rodzice i mój tata (!) powiedział, ze Aniela zmizerniała, jest szczuplejsza, czy ona nie jest na coś chora.. no to mnie podłamało.
czuję się jak histeryczka, ale wracają najgorsze koszmary nocne, a podobno nie ma alergii pokarmowej. więc co jej jest ?
Dzień Dobry!
Wszystkiego najlepszego dla kolejnych solenizantów :) rosna mam dzieciaki ze hoho :)
Kulka moja córka juz od jakiegos czasu prowadzi z nami takie dialogi :) słodkie to jest :)
i wez sie nie podłamuj tzn. rozumiem ze jestes zmeczona itp. kazdy by był jakby tylko tyle sypiał, ale ja nie wiem czemu Twoj tata powiedział ze mizernie wyglada-ja ją widziałam przeciez pare dni temu pierwszy raz w zyciu i wygladała jak normalne zdrowe dziecko! nie daj se nic wkrecic!
a jesli myslisz ze to gazy to kiedys były jakies kropelki na to...moze watro sprobowac...
Maua_mama ja kiedys chciałam sie bawic z instagramem ale zrezygnowalam ;) to nie dla mnie ;)
Wszystkiego najlepszego dla kolejnych solenizantów :) rosna mam dzieciaki ze hoho :)
Kulka moja córka juz od jakiegos czasu prowadzi z nami takie dialogi :) słodkie to jest :)
i wez sie nie podłamuj tzn. rozumiem ze jestes zmeczona itp. kazdy by był jakby tylko tyle sypiał, ale ja nie wiem czemu Twoj tata powiedział ze mizernie wyglada-ja ją widziałam przeciez pare dni temu pierwszy raz w zyciu i wygladała jak normalne zdrowe dziecko! nie daj se nic wkrecic!
a jesli myslisz ze to gazy to kiedys były jakies kropelki na to...moze watro sprobowac...
Maua_mama ja kiedys chciałam sie bawic z instagramem ale zrezygnowalam ;) to nie dla mnie ;)
ale napisałam... kolki przecież to wynik gazów ;P
kulka - niektóre dzieci bardzo długo kolkują... bardzo długo! sprawdzaj jej brzuszek; Infacol jest o tyle bezpieczny, że jest od razu wydalany :) ja stosowałam prawie 3 m-ce i była poprawa znaczna :) może to to, a jak nie to - no to będziemy myśleć dalej ;) ale nic sobie nie wkręcaj, tylko na spokojnie badaj i pytaj lekarzy :)
kulka - niektóre dzieci bardzo długo kolkują... bardzo długo! sprawdzaj jej brzuszek; Infacol jest o tyle bezpieczny, że jest od razu wydalany :) ja stosowałam prawie 3 m-ce i była poprawa znaczna :) może to to, a jak nie to - no to będziemy myśleć dalej ;) ale nic sobie nie wkręcaj, tylko na spokojnie badaj i pytaj lekarzy :)
d*pa jestem a nie dzielna. Nikita od czasu spotkania Aniela wygląda gorzej, tyle to nawet ja widzę :) Natalka jest super :)
nie dostrzegamy ząbkowania. tzn w sobotę wyrżnęła się czwórka, niecała, ale na próbę dawaliśmy przeciwbólowe i NIC. a jak ząbkowała to przeciwbólowe jej pomagały. teraz ją porzuciłam w łóżeczku, bo dostaję szału od prób usypiania jej. niech się tam wyskacze.
gazy są tylko w nocy. tak wygląda kolka?
nie dostrzegamy ząbkowania. tzn w sobotę wyrżnęła się czwórka, niecała, ale na próbę dawaliśmy przeciwbólowe i NIC. a jak ząbkowała to przeciwbólowe jej pomagały. teraz ją porzuciłam w łóżeczku, bo dostaję szału od prób usypiania jej. niech się tam wyskacze.
gazy są tylko w nocy. tak wygląda kolka?
mogą być kolki może być jakaś nietolerancja pokarmowa... my sobie teraz tak trochę gdybamy... może być jakiś skok rozwojowy i permanentna ochota na rozrabianie ;) słyszałam, że są takie dzieciaki, które śpią super mało w pewnym wieku, bo wszystko je interesuje...
ale kolka to się tak objawia, że dzień w dzień o tej samej godzinie zaczynają się płacze i problemy z gazami i napięcie brzuszka i wyginanie się...
ale kolka to się tak objawia, że dzień w dzień o tej samej godzinie zaczynają się płacze i problemy z gazami i napięcie brzuszka i wyginanie się...
Ty d*pa,zbieraj cycki do góry! Nikt nie mówił że będzie łatwo a akurat Ty jesteś cholernym przykładem że można znieść bardzo wiele! w poniedziałek mam nadzieję zobaczyć to Twoje wrzeszczące cudo :)
motywacja!
http://bebzol.com/pl/Niesamowity-motywator---musisz-to-obejrzec.82458.html
motywacja!
http://bebzol.com/pl/Niesamowity-motywator---musisz-to-obejrzec.82458.html
kulka a moze plantex herbatki z kopru plus masowanie brzuszka przed snem. Albo np espumisan. mysle ze w aptece wybiora dla was najlepsza opcje. My kiedys Dawidowi podawalismy bobotic.
U nas Dawid tez wchodzi w dialogi teraz nauczyl sie mowic co to? i nie ma wiec chodzi wszedzie i pyta co to co to co to oszalec idzie hehe:P albo mowi ze ciagle czegos "nie ma" Ostatnio mowi do mnie "mamo mniam nie ma" Jeszcze przy mowieniu nie ma oczywiscie jest gest:)
U nas Dawid tez wchodzi w dialogi teraz nauczyl sie mowic co to? i nie ma wiec chodzi wszedzie i pyta co to co to co to oszalec idzie hehe:P albo mowi ze ciagle czegos "nie ma" Ostatnio mowi do mnie "mamo mniam nie ma" Jeszcze przy mowieniu nie ma oczywiscie jest gest:)
Kulka ja obstawiam raczej ząbkowanie. Wojtuś też ma teraz ciężkie noce. Budzi się kilkanaście razy. Wcześniej nie miałam takich problemów i rozważałam różne opcje: może głodny, może przekarmiony. Jak się wybudza z płaczem albo zaczyna się nagle wiercić to jeszcze na śpiocha podaję mu z niekapka wodę, a jak wypluwa to wkładam smoczek. Nic do niego w nocy nie mówię, aby się bardziej nie robudził, tylko pogłaszczę po główce - plecach albo zmienię pozycję. Dzisiaj byłam na szczepieniu II dawką przeciw pneumokokom i pediatra powiedziała, że jest zdrowy a przy ząbkach dzieci różnie reagują. Jeżeli chodzi o problemy żołądkowe to możesz wykonać próby wątrobowe. Jeżeli są przekroczone to często dziecko ma problemy ze spokojnym snem. Co do wit. D to pediatra kazała mi podawać tylko Multisalnostol, ponieważ ten syrop zawiera wit. D i wapno.
Wojtuś niestety mało mówi językiem. Mruczy coś po swojemu głośniej lub ciszej, woła mama jak mu źle. Za to mowa ciała jest rozwinięta ponad przeciętną /stwierdzenie pediatry/: pokazuje palcem, oczami i biega do celu i przez cel, że trudno go dogonić. Z karmieniem też pod górkę ale wagę ma jak na to co je całkiem nie złą 10.530 i wys.79cm.
mamy esputicon. farmaceutka rzekła, ze przy rozszerzadniu diety (co czynimy na maksa) może być kolka stricte pokarmowa. we'll see w nocy :)
"a co to jest?" Aniela mówi jednym ciągiem od ok. mca. wskazuje palcem i wrzeszczy: acotoJEST?!
muszę się jeszcze wyżalić. nie lubię, gdy ktoś oskarżycielsko mówi ze znajomych: "ale ona wygląda na okaz zdrowia!" i patrzy na nas, jakbyśmy sobie wszystko wymyślili. wczoraj mój M. pękł. rzekł: "a wiecie ile wydaliśmy pieniędzy, zeby tak wyglądała?" :P znajomi byli u nas po raz pierwszy, po raz pierwszy widzieli młodą. spoko, młoda wygląda na zdrową, jest teraz zdrowa, ale to się samo nie zrobiło. no a salwę śmiechu wywołali, gdy stwierdzili, ze Aniela jest bardzo duża, jest za wielka na swój wiek :) mój mały kochany olbrzym :)
"a co to jest?" Aniela mówi jednym ciągiem od ok. mca. wskazuje palcem i wrzeszczy: acotoJEST?!
muszę się jeszcze wyżalić. nie lubię, gdy ktoś oskarżycielsko mówi ze znajomych: "ale ona wygląda na okaz zdrowia!" i patrzy na nas, jakbyśmy sobie wszystko wymyślili. wczoraj mój M. pękł. rzekł: "a wiecie ile wydaliśmy pieniędzy, zeby tak wyglądała?" :P znajomi byli u nas po raz pierwszy, po raz pierwszy widzieli młodą. spoko, młoda wygląda na zdrową, jest teraz zdrowa, ale to się samo nie zrobiło. no a salwę śmiechu wywołali, gdy stwierdzili, ze Aniela jest bardzo duża, jest za wielka na swój wiek :) mój mały kochany olbrzym :)
Kulka koleżanka ma synka co ma 13 miesięcy i jego menu ze względu na alergie, nietolerancje i dziwne rzeczy jest mega uboga.
Generalnie jego główny pożywieniem jest mleko, plus trochę deserka, obiadka, i flipsy kukurydziane ( a i tak obiadki to słoiczki do 6 mc, bo ryżu też nie może :( )
U niej właśnie alergia przejawia się rozstrojem brzuszka i kolkami w nocy. Po każdym posiłku podaje espumisan i jeszcze daje Dicoflor. A wieczorami masuje brzuszek jak są problemu.
Może powinnaś jednak trochę zwolnić z rozszerzaniem diety, jeżeli mała aż tak źle to znosi.
Nam doktor Wołowska ostatnio powiedziała, że jak jest uczulenie to mam nie dawać danego produkty, lub tylko w takim stopniu w jakim mały to toleruje. NP. nie dawać jajka, jajecznicy, czy w zupce, tylko dawać tyle co jest w bułce, lub dodane do np. 0,5kg mięsa na pulpety.
Generalnie jego główny pożywieniem jest mleko, plus trochę deserka, obiadka, i flipsy kukurydziane ( a i tak obiadki to słoiczki do 6 mc, bo ryżu też nie może :( )
U niej właśnie alergia przejawia się rozstrojem brzuszka i kolkami w nocy. Po każdym posiłku podaje espumisan i jeszcze daje Dicoflor. A wieczorami masuje brzuszek jak są problemu.
Może powinnaś jednak trochę zwolnić z rozszerzaniem diety, jeżeli mała aż tak źle to znosi.
Nam doktor Wołowska ostatnio powiedziała, że jak jest uczulenie to mam nie dawać danego produkty, lub tylko w takim stopniu w jakim mały to toleruje. NP. nie dawać jajka, jajecznicy, czy w zupce, tylko dawać tyle co jest w bułce, lub dodane do np. 0,5kg mięsa na pulpety.
Witam sie po długim czasie ;-) tzn. po wielu postach.
Maua_mama szukam pracy w IT, najchętniej w dziale dokumentacji, ewentualnie jako tester.
milka, mój na szczęście nie piwkuje ale jest szwendaczem. Wczoraj miał pecha, bo po 3 pobudkach młodego wkurzyłam się i ściągnęłam go do domu. Oczywiście jak dotarł to mały już zdążył zasnąć :/
Maua_mama szukam pracy w IT, najchętniej w dziale dokumentacji, ewentualnie jako tester.
milka, mój na szczęście nie piwkuje ale jest szwendaczem. Wczoraj miał pecha, bo po 3 pobudkach młodego wkurzyłam się i ściągnęłam go do domu. Oczywiście jak dotarł to mały już zdążył zasnąć :/
kulka ale ja miałam to samo jak mówili mi że mała jak na taką co nie je wygląda bardzo dobrze, jak bym nie wiadomo po co biegała za nią z jedzeniem... Aniela jest drobną kobietką,urokiem i rozgarnięciem nadrabia każdy gram! oby lek pomógł na tyle by się nie męczyła.. my na te pierwsze kolki pokarmowe używaliśmy sab simplex, podobno jest silny w porównaniu do tych polskich wersji ale nie znam się na lekach nie wiem do kiedy można go podawać i czy tu by się sprawdził.
Muszczek bo im dalej tym trudniej. Widze różnicę, że coraz bardziej smoczek jest jej potrzebny do spania. Pierwszy raz probowalam ja odsmoczkowac jak miala cos. ok 7 miesiecy i wtedy byla bez smoczka 2 dni ale mnie jako matce zal jej sie zrobilo, ze zaczela ciamkac rog koldry... no i jej tego smoczka dalam. Za miesiac podjelam probe to byl taki bunt, ze dalam spokoj. Teraz po prostu zaluje, ze wtedy nie zakonczylam batalii o smoczek. Julcia ma smoczek tylko do spania.
moje dziecko ma żywą ranę zamiast pupy. dr Małaczyńska jest na urlopie i nie raczy nawet odpisywac na smsy. Aniela wyła z bólu 2 godziny, ja ryczę do tej pory. wracamy na słoiki Hippa, kończymy rozszerzanie diety. a Małaczyńska z tym, że przerwóciła nasz świat do góry nogami, wzieła od nas tyle kasy, a teraz ma nas w d*pie, niech się wali!!!!!!!!!!!!!!
w związku z tymi akcjami mam na sprzedaż karton Dada, rozm. 4. te, co ostatnio były po 49,99. za tyle bym chciała sprzedać, zeby nie być za dużo stratną - mam też otwarty karton to go już nie mam jak sprzedać. tylko one są bez kartonu, w samych workach, bo tak łatwiej mi się przechowuje. czy któraś mnie uratuje i odkupi ?
Lipuszka byłam przy was myślami z tym brakimj smoka. u nas tylko jest jedna zaleta: jak Aniela wstaje to sama wyjmuje smoka z buzi i mi oddaje. smok tylko do spania. i do 2 godz wycia z bólu, gdy z pupy krwawi...
w związku z tymi akcjami mam na sprzedaż karton Dada, rozm. 4. te, co ostatnio były po 49,99. za tyle bym chciała sprzedać, zeby nie być za dużo stratną - mam też otwarty karton to go już nie mam jak sprzedać. tylko one są bez kartonu, w samych workach, bo tak łatwiej mi się przechowuje. czy któraś mnie uratuje i odkupi ?
Lipuszka byłam przy was myślami z tym brakimj smoka. u nas tylko jest jedna zaleta: jak Aniela wstaje to sama wyjmuje smoka z buzi i mi oddaje. smok tylko do spania. i do 2 godz wycia z bólu, gdy z pupy krwawi...
kulka- rumianek goi ranę !! Zrób wywar i przemywaj wacikami, obsupuj mąką ziemniaczana i puszczaj małą bez pampka po domu. Bedzie troche sprzatania jak się zsiusia, ale miej blisko nocnik. Rana goi się najlepiej jak jest obsuszana przez powietrze. Za każdym jej zsiusianiem, przemyj woda (przegotowaną) pupe,pozniej nasaczonym wacikiem- rumiankiem, i obsup maka ziemniaczana i niech tak chodzi chociaz przez dwa dni - podgasi rane
irmus są twoje :) w poniedziałek przekażę, chyba, że w poniedz będzie grany lekarz to we wtorek. w Brzeźnie będe mieszkać 3 tyg to nie raz się zobaczymy :)
ciezarowska - dziękuję za rady. my walczymy od 2 tyg, mamy już mega maści przeciwbakteryjne i przeciwgrzybiczne, sterydy etc. rumianek i mąka ziemniaczana niestety nei dają rady. młoda biega bez pampka.
ciezarowska - dziękuję za rady. my walczymy od 2 tyg, mamy już mega maści przeciwbakteryjne i przeciwgrzybiczne, sterydy etc. rumianek i mąka ziemniaczana niestety nei dają rady. młoda biega bez pampka.
Wiem, że siadle mleko jest jeszcze dobre, bo stan zapalny wyciąga, ale skoro macie już maści na antybiotyku , to oznacza , że już malutką smarujecie ostatecznym lekiem, który musi pomóc.
Współczuję, bo wiem że to nic milego. Siostrzenica miała taki stan zapalny- odparzenia, że szok. Wytrwałości życzę, będzie dobrze.
Współczuję, bo wiem że to nic milego. Siostrzenica miała taki stan zapalny- odparzenia, że szok. Wytrwałości życzę, będzie dobrze.
Matko, kulka, straszne co piszesz :( Współczuję bardzo i mam nadzieję, że niedługo będzie dobrze :( Szczerze mówiąc dziwne, że tak na hurra kazała Wam rozszerzać dietę, przecież nawet jeśli to nie alergia, to nieprzyzwyczajony do wielu rzeczy układ pokarmowy jeszcze sobie nie ze wszystkim radzi - a tu wszystko na raz? Krzysiul miał straszne problemy z kupami jak zaczął dostawać słoiczki (6 miesięcy), potem się powoli unormowało, a teraz jak więcej zwykłych rzeczy je to ostatnio znów się całymi tygodniami męczył, mimo że dawałam mu brokuły i śliwki i inne takie. Tak że dziwna trochę ta lekarka.
Lipuszka, a nie będzie Twoim zdaniem łatwiej, jak dziecko będzie kumać, że smoka nie ma i tyle? Krzysiul też używa tylko do spania i ja zamierzam mu zostawić co najmniej pół roku jeszcze, póki nie będzie w stanie zrozumieć trochę. A takie małe jeszcze Ci zacznie ssać palca zamiast smoka i dopiero będzie problem. Oczywiście jak tam chcesz, ale nie spotkałam się chyba jeszcze z tak wczesnym odsmoczkowaniem :)
Lipuszka, a nie będzie Twoim zdaniem łatwiej, jak dziecko będzie kumać, że smoka nie ma i tyle? Krzysiul też używa tylko do spania i ja zamierzam mu zostawić co najmniej pół roku jeszcze, póki nie będzie w stanie zrozumieć trochę. A takie małe jeszcze Ci zacznie ssać palca zamiast smoka i dopiero będzie problem. Oczywiście jak tam chcesz, ale nie spotkałam się chyba jeszcze z tak wczesnym odsmoczkowaniem :)
Ja spotkałam się z tak wczesnym odsmoczkowaniem, ale np. smoczek to nic, weź tu oducz dziecko ssać palca ;/ To jest moja udręka. Ala ssie go bardzo mało, najczęściej do snu. smoka nie chce widzieć, ale oduczyć na razie nie ma szans ;/ Tym faktem jestem załamana. Śmiem napisać nawet, że się tego wstydzę. :( Ale jak to profesorka mi odpisała na maila z Centrum Zdrowia Dziecka z W-wy , nic na to ni e pomoże, człowiek jest z ssakiem i do lat 3 ma prawo ssać :(
lipuszka - tylko tymi probami, żebys nie zszarpala nerwów dziecka ;/
lipuszka - tylko tymi probami, żebys nie zszarpala nerwów dziecka ;/
Muszczek, ja się naczytałam, że do roku należy dziecku odstawić i smoka i butlę. ale nam się to nie udaje.że jak się nie odstawi to wady zgryzu, wady wymowy, seplenienie etc. można się poczuć jeszcze gorszą mamą, hehe :)
Aniela już wie, co to akcja-reakcja. wie, ze jak coś zje, to zrobi taką kupę, że będzie cierpieć. więc.. od 16:00 nic nie zjadła i tak poszła spać.
a co do tego czy dziwna/niedziwna lekarka. cóż, to w woj. pomorskim jest guru. czekaliśmy pół roku na prv wizytę. i tak to teraz wygląda...my jej zaufaliśmy z biegu, bo każdy nam ją polecał - każdy czyli lekarze-specjaliści, pod opieką których była Aniela. i mogę to zaufanie sobie wsadzić. Aniela ma pieluszkowe zapalenie skóry i wszystko dzięki mnie.
Aniela już wie, co to akcja-reakcja. wie, ze jak coś zje, to zrobi taką kupę, że będzie cierpieć. więc.. od 16:00 nic nie zjadła i tak poszła spać.
a co do tego czy dziwna/niedziwna lekarka. cóż, to w woj. pomorskim jest guru. czekaliśmy pół roku na prv wizytę. i tak to teraz wygląda...my jej zaufaliśmy z biegu, bo każdy nam ją polecał - każdy czyli lekarze-specjaliści, pod opieką których była Aniela. i mogę to zaufanie sobie wsadzić. Aniela ma pieluszkowe zapalenie skóry i wszystko dzięki mnie.
kulka, z tymi smoczkami to co lekarz to inna opinia (jak ze wszystkim prawie), a i tak większość jest zgodna, że lepiej ssać smoczek niż palec :) My mamy tylko smoka do spania, po zaśnięciu wypluwa, butli nigdy na oczy nie widział, więc się zupełnie nie przejmuję. A nawet jakby było inaczej, to moim zdaniem za wcześnie, roczne dziecko raczej nie skuma, że "smoka już nigdy nie będzie, bo nagle smok jest be". I nawet jak Aniela kuma akcję i reakcję (Krzysiul takich odległych spraw raczej nie kojarzy), to gdzie tu akcja i gdzie reakcja? :)
No ale to tak tylko sobie piszę bo mi się pracować nie chce :p
No ale to tak tylko sobie piszę bo mi się pracować nie chce :p
Popieram dziewczyny- To nie jest Twoja wina !!!
Że niby dlaczego miałaby byc? Bo poszerzyłaś dietę, bo dr poleciła? Bo dajesz Amelce poznać nowy lepszy smak? Nie chcę w ogóle czegoś takiego słyszeć. I pamiętaj Kulka07- wyrodna matką jestem ja ;p
Nie potrafie oduczyć małej ssania kciuka :(:(:(:(:(:(:(
Spotkanie w pon. na Zaspie dla mnie wypas!! Kto chętny?
Że niby dlaczego miałaby byc? Bo poszerzyłaś dietę, bo dr poleciła? Bo dajesz Amelce poznać nowy lepszy smak? Nie chcę w ogóle czegoś takiego słyszeć. I pamiętaj Kulka07- wyrodna matką jestem ja ;p
Nie potrafie oduczyć małej ssania kciuka :(:(:(:(:(:(:(
Spotkanie w pon. na Zaspie dla mnie wypas!! Kto chętny?
Dziewczyny 18-go jedziemy z m. na wesele do Elbląga. Na sama myśl, że Alka zostanie z teściową mnie telepoczę. Kochana babcia, ale tak rozpieszcza, że znowu będę musiała przez tydz. prostować własne dziecko :(
P.s.Marginesem pisząc - nie potrzebuje któraś z Was auta? Nam jest nasze nie potrzebne. Od kiedy siedzę w domu, nasze priv auto jest tylko na dalsze wyjazdy.
P.s.Marginesem pisząc - nie potrzebuje któraś z Was auta? Nam jest nasze nie potrzebne. Od kiedy siedzę w domu, nasze priv auto jest tylko na dalsze wyjazdy.
kulka ale na czym u was polegało mega rozszerzanie diety? Jak to wyglądało? A na pupę to ja polecam przemywać tylko czystą wodą żadnych kosmetyków ani chusteczek do pupy i dużo i często kartoflanką posypywać.
U nas dr Wołowska również kazała rozszerzać dietę bo mały nie ma alergii pokarmowej ale stopniowo:
- przez 2- 3 tyg wprowadzać samo żółtko zaczynając od 1 raz w tyg potem 2 i co 2 dzień.
- potem kaszę manną na podobnej zasadzie. Potem dopiero pieczywo i ciastka na bazie mąki pszennej.
-Bebilon Pepti dopiero po powyższych rozszerzeniach około września ale nie zaczynamy od zwykłego mleka tylko od masła potem jogurtów a mleko na końcu będziemy zmieniać.
Także rozszerzamy o te alergeny bardzo powoli nie wszystko na raz i póki co nie dzieje się z małym nic złego....tfu tfu odpukać w niemalowane!!!!
Może zbyt gwałtownie została u was dieta wprowadzona i maleństwo się męczy :( Nie wiem kochana co jeszcze ci polecić. Może spróbujcie do tej Wołońskiej ale ona dopiero około 20 sierpnia wraca z urlopu:(
U nas dr Wołowska również kazała rozszerzać dietę bo mały nie ma alergii pokarmowej ale stopniowo:
- przez 2- 3 tyg wprowadzać samo żółtko zaczynając od 1 raz w tyg potem 2 i co 2 dzień.
- potem kaszę manną na podobnej zasadzie. Potem dopiero pieczywo i ciastka na bazie mąki pszennej.
-Bebilon Pepti dopiero po powyższych rozszerzeniach około września ale nie zaczynamy od zwykłego mleka tylko od masła potem jogurtów a mleko na końcu będziemy zmieniać.
Także rozszerzamy o te alergeny bardzo powoli nie wszystko na raz i póki co nie dzieje się z małym nic złego....tfu tfu odpukać w niemalowane!!!!
Może zbyt gwałtownie została u was dieta wprowadzona i maleństwo się męczy :( Nie wiem kochana co jeszcze ci polecić. Może spróbujcie do tej Wołońskiej ale ona dopiero około 20 sierpnia wraca z urlopu:(
oj kulka kulka, jaka Twoja wina?! robiłaś co kazał lekarz. Biedna pupa i brzuch Anieli :(( Daj znać czy specyfiki pomagają i oby dziś w nocy było lepiej!
Z tym odsmoczkowaniem jesy trochę tak, że jak się nie zrobi tego ok. 6 miesiąca (w tym czasie szybko zapomina i łatwiej pozbywa się nawyków) to potem lepiej poczekać do momentu aż dziecko będzie coś kumało. Tak jak piszą dziewczyny, żebyś Lipuszka nie miała zaraz jazdy z palcem.
Borys ma smoka do zasypiania i czasem potrzebuje go w miejscach publicznych - jak jest za dużo bodźców. Widzę, że jest mu nadal potrzebny do wyciszenia i jest za wcześnie do odsmoczkowania.
Dziś mam mega kryzys macierzyństwa ;/ zrugałam własne dziecko z wlasnej głupoty i bezsilności. Dół.... Włączyłam sobie film dokumentalny Bobasy http://www.filmweb.pl/film/Bobasy-2010-431771 polecam. Mam trochę przemyśleń po tym filmie...
Z tym odsmoczkowaniem jesy trochę tak, że jak się nie zrobi tego ok. 6 miesiąca (w tym czasie szybko zapomina i łatwiej pozbywa się nawyków) to potem lepiej poczekać do momentu aż dziecko będzie coś kumało. Tak jak piszą dziewczyny, żebyś Lipuszka nie miała zaraz jazdy z palcem.
Borys ma smoka do zasypiania i czasem potrzebuje go w miejscach publicznych - jak jest za dużo bodźców. Widzę, że jest mu nadal potrzebny do wyciszenia i jest za wcześnie do odsmoczkowania.
Dziś mam mega kryzys macierzyństwa ;/ zrugałam własne dziecko z wlasnej głupoty i bezsilności. Dół.... Włączyłam sobie film dokumentalny Bobasy http://www.filmweb.pl/film/Bobasy-2010-431771 polecam. Mam trochę przemyśleń po tym filmie...
Kulka07 mam nadzieję, że mała zasnęła i macie chwilę odpoczynku. Oby więcej niż chwilę. Nam dziś też nerwy siadały, jak jedno dziecko dokazywało gorzej od drugiego, a ja szykowałam potrawy na jutrzejszą imprezę. Dzień był długi i męczący, jutro nie będzie lepiej ;P
Aguseek nas nikt nie prowadził za rękę jeśli chodzi o rozszerzanie diety, a wizyta u alergologa na NFZ miała być na wrzesień a jest na listopad ;P więc wprowadzam nowości bezpośrednio albo jako składniki słoiczków. Najpierw był test, czy mały nie jest bezglutenowcem. Pieczywo, makarony i żółtko są OK, ale dziś mały dostał chleb z masłem i szybko była kupa - jeden wielki glut śluzu... Moja mama nie mogła w to uwierzyć. Ciekawe co na to jutro powie druga babcia, która nas opiernicza za karmienie Witka słoiczkowym jedzeniem, a my uparcie nie dajemy się namówić na podanie mu kapuśniaku jej autorstwa (z polepszaczem smaku i mięsem z promocji ;P).
Aguseek nas nikt nie prowadził za rękę jeśli chodzi o rozszerzanie diety, a wizyta u alergologa na NFZ miała być na wrzesień a jest na listopad ;P więc wprowadzam nowości bezpośrednio albo jako składniki słoiczków. Najpierw był test, czy mały nie jest bezglutenowcem. Pieczywo, makarony i żółtko są OK, ale dziś mały dostał chleb z masłem i szybko była kupa - jeden wielki glut śluzu... Moja mama nie mogła w to uwierzyć. Ciekawe co na to jutro powie druga babcia, która nas opiernicza za karmienie Witka słoiczkowym jedzeniem, a my uparcie nie dajemy się namówić na podanie mu kapuśniaku jej autorstwa (z polepszaczem smaku i mięsem z promocji ;P).
w skrócie noc mega z d*py.
aguseek: dr Małaczyńska rzekła, ze Aniela ma jeść WSZYSTKO, żebym jej gotowała w ramach przyzwyczajania do syfu ze sklepu. no to jej ugotowałam.. wciąż nie odpowiada na smsy, mimo że pisaliśmy, ze dziecko ma żywą ranę na pupie itd. jestem wściekła, zdołowana i zawiedziona. ale może być też tak, że nie dość, że rozszerzamy dietę, to i zmieniliśmy pampki na Dady (alergia kontaktowa). Anieli krew zaczęła się sączyć po poobiedniej kupie, ale i w Dadzie. więc zerujemy Anielę. wracamy do pampers baby active, do słoików i zatrzymujemy się na dawce Enfamilu 0 lac 30 ml na dobę. jedziemy do dra Marka skonfronotwać zalecenia Małaczyńskiej.
aguseek: dr Małaczyńska rzekła, ze Aniela ma jeść WSZYSTKO, żebym jej gotowała w ramach przyzwyczajania do syfu ze sklepu. no to jej ugotowałam.. wciąż nie odpowiada na smsy, mimo że pisaliśmy, ze dziecko ma żywą ranę na pupie itd. jestem wściekła, zdołowana i zawiedziona. ale może być też tak, że nie dość, że rozszerzamy dietę, to i zmieniliśmy pampki na Dady (alergia kontaktowa). Anieli krew zaczęła się sączyć po poobiedniej kupie, ale i w Dadzie. więc zerujemy Anielę. wracamy do pampers baby active, do słoików i zatrzymujemy się na dawce Enfamilu 0 lac 30 ml na dobę. jedziemy do dra Marka skonfronotwać zalecenia Małaczyńskiej.
kulka wspolczuje. Nie obwiniaj sie bo to nic nie da. Zaufalas lekarce i myslalas ze bedzie ok ale niestety nie zawsze tak sie dzieje jak bysmy tego chcieli.
Ciezarowska ja tez uwielbiam siatke:) Bylam wierna fanka brazyli od ok 10 lat ale teraz widze ze zadzieraja nos wyzej niz czubek glowy:/
Co do ssania palca
Ciezarowska u nas ten sam problem Dawid ssie kciuka co prawda tylko do spania ale jak zacznie juz cos kumac to poprostu bede szukala preparatu ktory sprawi ze przestanie lubic ciumkanie palucha.
Ciezarowska ja tez uwielbiam siatke:) Bylam wierna fanka brazyli od ok 10 lat ale teraz widze ze zadzieraja nos wyzej niz czubek glowy:/
Co do ssania palca
Ciezarowska u nas ten sam problem Dawid ssie kciuka co prawda tylko do spania ale jak zacznie juz cos kumac to poprostu bede szukala preparatu ktory sprawi ze przestanie lubic ciumkanie palucha.
kulka07 ja polecam dr Bożenę Kapiszkę. Mozliwe, ze te chusteczki Dada też zrobiły swoje. Polecam pampersy premium care na taka biedna pupcię. No i zdecydowanie chyba za duzo dla Anielkowego brzuszka. Moje dziecko alergikiem nie jest ale zawsze jak cos wprowadzam nowego do diety to dostaje troszke na poczatek i tylko jedną rzecz. I obserwuje do kolejnej kupki czy wszystko ok. Dziwne te zalecenia dostałyście.
kulka ja bym chyba aż tak szybko zaleceń i samej Małaczyńskiej nie przekreślała. Na taki stan rzeczy mogło się wiele złożyć. Zaczęłabym od powrotu do Pampersów i nie wracałabym do słoików tylko sama bym gotowała ale delikatne rzeczy aż pupa się wygoi.... Może też jakieś leki podrażniają jej kupy i stąd te ranki.
Ciekawe co dr Marek wam powie, dla mnie on dużo mówi ale mało konkretów mam nadzieję że wam pomoże.....
Trzymam kciuki za szybkie wygojenie i jeszcze raz polecam odstawienie kosmetyków wszelakich do pupy.
Zgadzam się z Lipuszką dr Kapiszka jest też super bardzo się przejęła stanem Adasia w szpitalu i robiła wszystko co w jej mocy aby mu pomóc, niestety się nie udało ale kobieta bardzo się starała.
I nadal też uważam że może za szybkie tempo było i różnorodności dla brzuszka Anielki:(
Powodzenia kochana i koniecznie daj znać co lekarz powiedział.
Ciekawe co dr Marek wam powie, dla mnie on dużo mówi ale mało konkretów mam nadzieję że wam pomoże.....
Trzymam kciuki za szybkie wygojenie i jeszcze raz polecam odstawienie kosmetyków wszelakich do pupy.
Zgadzam się z Lipuszką dr Kapiszka jest też super bardzo się przejęła stanem Adasia w szpitalu i robiła wszystko co w jej mocy aby mu pomóc, niestety się nie udało ale kobieta bardzo się starała.
I nadal też uważam że może za szybkie tempo było i różnorodności dla brzuszka Anielki:(
Powodzenia kochana i koniecznie daj znać co lekarz powiedział.
Muszczek, gdzie takie tanie buty ?
dziewczyny, to nie jest tak, że na hurra Aniela dostała teraz pierdylion rzeczy. niestety od mojego gotowania ma to, co ma. Aniela nie miała alergii na konkretny produkt: miała wstrząs anaflilaktyczny po marchewce BeabyDream, a marchewkę Hippa je bez problemów. ona ma alergię na syf z żarcia. wszelkei słoiki Bobovity np to u nas alergia. Małaczyńska przede wszystkim wprowadziła jaja i białko krowie. to tyle z tych nowości. plus moje gotowanie. z glutenem u nas nie ma problemu od jakiegoś czasu, więc to nie tak, jak u Was aguseek, ze powinna go tylko trochę. NIE będe jej gotowac - tu akurat mamy już tyle jazd za sobą, ze mnie nie przekonacie :)
chusteczek do pupy nie używamy od 2 tyg wcale. wcześniej używaliśmy sporadycznie.
nie będziemy szukac dla Anieli kolejnego lekarza. dr Marek i dr Małaczyńska to dwoje specjalistów. ona się dzis odezwała i przepisała mnóstwo leków dla młodej. on powiedział, że to absurdalne... najprawdopodniej Aniela potrzebuje pomocy ambolatoryjnej. ja już nie pisze nic więcej. jak ktoś będzie zainteresowany to może pytac na prv :)
dziewczyny, to nie jest tak, że na hurra Aniela dostała teraz pierdylion rzeczy. niestety od mojego gotowania ma to, co ma. Aniela nie miała alergii na konkretny produkt: miała wstrząs anaflilaktyczny po marchewce BeabyDream, a marchewkę Hippa je bez problemów. ona ma alergię na syf z żarcia. wszelkei słoiki Bobovity np to u nas alergia. Małaczyńska przede wszystkim wprowadziła jaja i białko krowie. to tyle z tych nowości. plus moje gotowanie. z glutenem u nas nie ma problemu od jakiegoś czasu, więc to nie tak, jak u Was aguseek, ze powinna go tylko trochę. NIE będe jej gotowac - tu akurat mamy już tyle jazd za sobą, ze mnie nie przekonacie :)
chusteczek do pupy nie używamy od 2 tyg wcale. wcześniej używaliśmy sporadycznie.
nie będziemy szukac dla Anieli kolejnego lekarza. dr Marek i dr Małaczyńska to dwoje specjalistów. ona się dzis odezwała i przepisała mnóstwo leków dla młodej. on powiedział, że to absurdalne... najprawdopodniej Aniela potrzebuje pomocy ambolatoryjnej. ja już nie pisze nic więcej. jak ktoś będzie zainteresowany to może pytac na prv :)
kulka, w CCC :) Jedne były za 40zł, a drugie za 50, ale przecenione na 30 + jeszcze założyli mi jakąś kartę na miejscu i od razu na te przecenione dostałam kolejne 20% zniżki i wyszło razem 63 :) Tylko z tych przecenionych mniejszych niż 20 chyba nie widziałam. My i tak kupiliśmy 21, fajnie, że zdążyła mu już tak stópka urosnąć, bo wybór o wiele większy niż 18 czy 19.
u nas też było odpieluszkowe zapalenie skóry. mega rana. pomogła gencjana i rezygnacja z pieluchy, póki się nie zagoiło. pieluchę zakładaliśmy tylko na noc, a tak latała z golym tyłkiem (na szczęście jesteśmy na działce, a ubrań mam duuuuużo).
ze smoczkiem to jestem zdania, że roczne dziecko można już spojnie odstawić. póki nie miałam własnego dziecka, to uważałam, że chodzące dziecko ze smoczkiem to mega obciach dla rodziców. a teraz moja córka ma 13 miesięcy i ciągle ma smoczek (do spania i jak burczy). z mojego lenistwa. chcę się w nocy wysypiać i nie chcę walczyć z zasypianiem. nie widzę, żeby Kosia miała tendencję wkładać do buzi palec czy cokolwiek innego, ale i tak ze smoczkiem nam wygodniej. mi szczególnie.
co to za buty takie tanie? u nas clarks'y kupione na początku maja wyglądają już, jakby Konstancja z rok w nich chodziła. rzepy zupełnie nie trzymają, mam wrażenie, że robią się ciasne. najgorsze, że te buty to jej zakładam tylko jak pogoda jest brzydka, bo tak to na boso biega (na spacery zakładam skarpety, chociaż jej szyszki i takie tam nie przeszkadzają). na powrót do miasta muszę kupić nowe buty i już się denerwuję;)
ze smoczkiem to jestem zdania, że roczne dziecko można już spojnie odstawić. póki nie miałam własnego dziecka, to uważałam, że chodzące dziecko ze smoczkiem to mega obciach dla rodziców. a teraz moja córka ma 13 miesięcy i ciągle ma smoczek (do spania i jak burczy). z mojego lenistwa. chcę się w nocy wysypiać i nie chcę walczyć z zasypianiem. nie widzę, żeby Kosia miała tendencję wkładać do buzi palec czy cokolwiek innego, ale i tak ze smoczkiem nam wygodniej. mi szczególnie.
co to za buty takie tanie? u nas clarks'y kupione na początku maja wyglądają już, jakby Konstancja z rok w nich chodziła. rzepy zupełnie nie trzymają, mam wrażenie, że robią się ciasne. najgorsze, że te buty to jej zakładam tylko jak pogoda jest brzydka, bo tak to na boso biega (na spacery zakładam skarpety, chociaż jej szyszki i takie tam nie przeszkadzają). na powrót do miasta muszę kupić nowe buty i już się denerwuję;)
Witam, po przerwie. Nadrabiam i odpisuje w kolejności od najstarszego:
mor-ela- moja mała zgrzyta i to strasznie ale nic z robakami nie ma to wspólnego. Raczej ze swędzącymi dziąsłami.
Zaległym jubilatom STO LAT!!!
Co do jedzenia to mała już nie za bardzo chce jeść słoiki ale tylko odrzuca te słodkie. Jagorty i twarożki. Woli zamiast tego kanapki i parówki. Jakiś konkret. No i jeden albo półtorej posiłku mlecznego na noc butla i w nocy czasem też.
Co do przytulanek to Zu odkąd dostała Mikiego to nie rozstaje się z nim. I tylko gdy dostanie go w swoje łapki to go przytula. A dziś nauczyła się dawać buziaki.
Z łóżka schodzi awaryjnie przodem czyli głową w dół.
Na męża nie narzekam bo podgląda;) a poza tym wstaje do małej i jest dużo lepszym ojcem niż ja mamą-takie ostatnio mam wrażenie. Po tygodniu razem miałam chwile, że chciałam wyć do księżyca. nie dawałam rady. Zu jest wampirem energetycznym. Non stop się rusza nawet jak siedzi to podryguje. A ja czasami ze łzami w oczach błagam M, żeby ją ode mnie zabrał. A tu jeszcze tydzień... Nie wiem jak dam rade. Pocieszam się myślą, że moi rodzice przylatują we wtorek.
Lipuszka- pracujesz w poniedziałek? Bo jak nie to może się spotkamy?
mor-ela- moja mała zgrzyta i to strasznie ale nic z robakami nie ma to wspólnego. Raczej ze swędzącymi dziąsłami.
Zaległym jubilatom STO LAT!!!
Co do jedzenia to mała już nie za bardzo chce jeść słoiki ale tylko odrzuca te słodkie. Jagorty i twarożki. Woli zamiast tego kanapki i parówki. Jakiś konkret. No i jeden albo półtorej posiłku mlecznego na noc butla i w nocy czasem też.
Co do przytulanek to Zu odkąd dostała Mikiego to nie rozstaje się z nim. I tylko gdy dostanie go w swoje łapki to go przytula. A dziś nauczyła się dawać buziaki.
Z łóżka schodzi awaryjnie przodem czyli głową w dół.
Na męża nie narzekam bo podgląda;) a poza tym wstaje do małej i jest dużo lepszym ojcem niż ja mamą-takie ostatnio mam wrażenie. Po tygodniu razem miałam chwile, że chciałam wyć do księżyca. nie dawałam rady. Zu jest wampirem energetycznym. Non stop się rusza nawet jak siedzi to podryguje. A ja czasami ze łzami w oczach błagam M, żeby ją ode mnie zabrał. A tu jeszcze tydzień... Nie wiem jak dam rade. Pocieszam się myślą, że moi rodzice przylatują we wtorek.
Lipuszka- pracujesz w poniedziałek? Bo jak nie to może się spotkamy?
Ciezarowska, podczytuje:) Ale nie pisze, bo u nas nic nowego:( Dzieki Tobie mam wizyte u neuro 3.09., pozniej w OWI 19.09. Mały nadal tylko pełza, nie siedzi, bo nadal się chwieje, o raczkowaniu nie wspomnę. Wściekła jestem, bo w OWI nie dostajemy żadnego zestawu ćwiczeń, żebym mogła z nim ćwiczyć w domu! Na szczęście na środę umówiłam Panią Mirellę, którą polecała Miss. A od 17.09. zaczynamy rehab na Polankach.
Poza tym wycofaliśmy małego ze żłobka, odbieranie telefonów z informacją, że dziecko zrobiło 4 kupy, że inne dzieci po nim łażą i odbieranie go ze żłobka z o****nym bodziakiem po pachy...odechciało mi się. Póki co, to pilnuje go moja siostra, ale tylko do 3.09. Szukam niani, ale mnie chyba na to nie stać! Chyba sama rzucę pracę i będę pilnować czyjeś dziecko, bo ja sama tyle nie zarabiam, ile wołają te wszystkie kobiety! Nie wiem co robić, chyba znowu będzie żłobek, ale już taki dla samych maluchów.
Mam mega kryzys, naprawdę. Czuję, że nie jestem dobrą matką, nie potrafię się zorganizować, nie mam żłobka, niani, sama muszę chodzić do pracy, to jakiś koszmar!
Buziaki dla Was i dzieciaczków:***
Poza tym wycofaliśmy małego ze żłobka, odbieranie telefonów z informacją, że dziecko zrobiło 4 kupy, że inne dzieci po nim łażą i odbieranie go ze żłobka z o****nym bodziakiem po pachy...odechciało mi się. Póki co, to pilnuje go moja siostra, ale tylko do 3.09. Szukam niani, ale mnie chyba na to nie stać! Chyba sama rzucę pracę i będę pilnować czyjeś dziecko, bo ja sama tyle nie zarabiam, ile wołają te wszystkie kobiety! Nie wiem co robić, chyba znowu będzie żłobek, ale już taki dla samych maluchów.
Mam mega kryzys, naprawdę. Czuję, że nie jestem dobrą matką, nie potrafię się zorganizować, nie mam żłobka, niani, sama muszę chodzić do pracy, to jakiś koszmar!
Buziaki dla Was i dzieciaczków:***
Witam kobitki. Roczkowa impreza za nami! Nie chcę się rozpisywać, ogólnie było OK, ale z tak pokręconymi "osobowościami" jakie są w naszej rodzinie impreza po prostu nie mogła być normalna ;P
Witek pięknie się zachowywał, pozował do zdjęć, a potem biedny nie mógł spać w nocy, nawet mówił przez sen.
Postaram się wrzucić pamiątkowe foto, a póki co będę się relaksować, bo mąż z dzieciakami pojechał do babci :D
Witek pięknie się zachowywał, pozował do zdjęć, a potem biedny nie mógł spać w nocy, nawet mówił przez sen.
Postaram się wrzucić pamiątkowe foto, a póki co będę się relaksować, bo mąż z dzieciakami pojechał do babci :D
oo fotka małej Gosi :))
Muszczek byliśmy w CCC. zdecydowanie nie jest to sklep dla dzieci z wysokim podbiciem. znaleźliśmy 1 parę, w którą wcisnęliśmy stopy Anieli. wcisnęlismy to naprawdę dobre słowo :P wydaliśmy za to 23 pln i mam nawet wyrzuty sumienia, że tak mało (tak wiem, jestem świrem).
laski pisałyście o budyniach na mm. jakiej firmy budynie? jak je przygotowujecie?
Muszczek byliśmy w CCC. zdecydowanie nie jest to sklep dla dzieci z wysokim podbiciem. znaleźliśmy 1 parę, w którą wcisnęliśmy stopy Anieli. wcisnęlismy to naprawdę dobre słowo :P wydaliśmy za to 23 pln i mam nawet wyrzuty sumienia, że tak mało (tak wiem, jestem świrem).
laski pisałyście o budyniach na mm. jakiej firmy budynie? jak je przygotowujecie?
Hej
Kulka - współczuję, mam nadzieję, że szybko uporacie się z tym paskudztwem, które męczy Anielkę
Gosia_dim - najlepsze życzenia dla synka
Hania_m - to jakiś beznadziejny żłobek był!!! Tu gdzie chodzi Julka nikt nie ma problemu z tym, że zrobiła 4 kupy, ma zapasowe ubranka i jak się wyfajda to panie przebierają i oddają brudne do prania, jak miała odparzoną pupę przy ząbkowaniu, to smarowały dostarczoną przez nas maścią, no i takie maluszki są oddzielone od starszaków i nikt po nich nie chodzi, a jak teraz jest nowy chłopczyk to prawie cały dzień jest noszony przez jedna z pań na rękach... Nigdy nie odebrałam Julki spłakanej czy o****nej!!!
my już po drugiej imprezie roczkowej, Julka była w 7 niebie - żłobek w domu - 3 koleżanki w podobnym wieku + 3 letni chłopczyk + 7 - latek, który się nimi opiekował a rodzice mieli spokój:)
Nie wiem kim będzie bo na pierwszej imprezie (rodzinnej) spała i nie było kiedy zorganizować wyborów, a wczoraj nie mieliśmy różańca;)
U nas smoczek to najlepszy przyjaciel Julki:) nie zamierzam jej go zabierać, jak będzie gotowa to sama przestanie go ssać - mój małż ssał do 4 lat a ma piękne równe zęby (których mu zazdroszczę) a ja nie ssałam a mam mega krzywy zgryz:/ a butli ze smokiem już nie używamy
Julka ma bunt na jedzenie... zwłaszcza to dzieciowe, ale ogólnie je mało... zeszliśmy do 3 posiłków na dobę ... dziś np. kaszka, brzoskwinia, dwa kotleciki na obiad i trochę jog. nat. z jagodami na deser (ziemniaczki i marchewkę wywalała na podłogę) i kaszka na kolację
Jeszcze dwa tygodnie w pracy i urlop!!!
Kulka - współczuję, mam nadzieję, że szybko uporacie się z tym paskudztwem, które męczy Anielkę
Gosia_dim - najlepsze życzenia dla synka
Hania_m - to jakiś beznadziejny żłobek był!!! Tu gdzie chodzi Julka nikt nie ma problemu z tym, że zrobiła 4 kupy, ma zapasowe ubranka i jak się wyfajda to panie przebierają i oddają brudne do prania, jak miała odparzoną pupę przy ząbkowaniu, to smarowały dostarczoną przez nas maścią, no i takie maluszki są oddzielone od starszaków i nikt po nich nie chodzi, a jak teraz jest nowy chłopczyk to prawie cały dzień jest noszony przez jedna z pań na rękach... Nigdy nie odebrałam Julki spłakanej czy o****nej!!!
my już po drugiej imprezie roczkowej, Julka była w 7 niebie - żłobek w domu - 3 koleżanki w podobnym wieku + 3 letni chłopczyk + 7 - latek, który się nimi opiekował a rodzice mieli spokój:)
Nie wiem kim będzie bo na pierwszej imprezie (rodzinnej) spała i nie było kiedy zorganizować wyborów, a wczoraj nie mieliśmy różańca;)
U nas smoczek to najlepszy przyjaciel Julki:) nie zamierzam jej go zabierać, jak będzie gotowa to sama przestanie go ssać - mój małż ssał do 4 lat a ma piękne równe zęby (których mu zazdroszczę) a ja nie ssałam a mam mega krzywy zgryz:/ a butli ze smokiem już nie używamy
Julka ma bunt na jedzenie... zwłaszcza to dzieciowe, ale ogólnie je mało... zeszliśmy do 3 posiłków na dobę ... dziś np. kaszka, brzoskwinia, dwa kotleciki na obiad i trochę jog. nat. z jagodami na deser (ziemniaczki i marchewkę wywalała na podłogę) i kaszka na kolację
Jeszcze dwa tygodnie w pracy i urlop!!!
Cześć czołem. Nie odzywałam się, bo jestem mega wściekła !! Moja "zarąb.."szwagierka,( totalny przypadek typowej ciemnej blondynki) naskoczyla na mnie w temacie, o którym za grosz nie ma pojęcia. Z kuzynką rozm. o przedszkolach, bo ona w jednym pracuje w W-wie i moja szwagierka była przy tej rozmowie. Oburzona naskoczyła na mnie, że jak ja mogę chcieć puścić Alkę do prywatnego przedszkola, gdzie ja powiedzialam , że na pewno jakieś choc jedno prywatne bedziemy brac z m. pod wzgląd.
Aferę taką rozkręciła, gdzie ona nie ma pojecia o zyciu rodzinnym, dzieci nie ma, chlopaki ja rzucali bo nie wytrzymywali z jej blondynowskim charakterem, ma alergie na sprzatanie i zmywanie i w ogole, nie wie jak sie z dziecmi bawic, jak nimi zajmowac, a tu... łłłłoooo... ludzie... rzadnego dosawidczenia a taka afera ;/ o zgrozo
Aferę taką rozkręciła, gdzie ona nie ma pojecia o zyciu rodzinnym, dzieci nie ma, chlopaki ja rzucali bo nie wytrzymywali z jej blondynowskim charakterem, ma alergie na sprzatanie i zmywanie i w ogole, nie wie jak sie z dziecmi bawic, jak nimi zajmowac, a tu... łłłłoooo... ludzie... rzadnego dosawidczenia a taka afera ;/ o zgrozo
kulka całym sercem jestem z wami :*** napisałam na prv.
haniu no nie dziwię się że wypisałaś małego ze żłobka, w takim wypadku bym dokładnie tam samo zrobiła i jeszcze bym nieźle ich opierniczyła :/
Mam też nadzieję że Polanki lepiej poprowadzą ćwiczenia i kolejny etap będzie osiągnięty.
To ile te nianie sobie teraz liczą????
gosia_dim super fotka :))))
U nas Adaś sobie ze mnie zakpił bo od piątku chodzi sam po całym domu ;)Jestem mega szczęśliwa i dumna :)
haniu no nie dziwię się że wypisałaś małego ze żłobka, w takim wypadku bym dokładnie tam samo zrobiła i jeszcze bym nieźle ich opierniczyła :/
Mam też nadzieję że Polanki lepiej poprowadzą ćwiczenia i kolejny etap będzie osiągnięty.
To ile te nianie sobie teraz liczą????
gosia_dim super fotka :))))
U nas Adaś sobie ze mnie zakpił bo od piątku chodzi sam po całym domu ;)Jestem mega szczęśliwa i dumna :)
kulka ja tez trzymam kciuki za twoja pieknosc:)
gosia_dim slodziak ten twoj maly babel. Wszystkiego najlepszego!
hania_m przestan myslec ze jestes zla matka bo przyjade do Cebie i wybije Tobie to z glowy. To cos z tym zlobkiem jest nie tak. A tak wogole to gdzie ten zlobek jest?
Jezu dziewczyny jutro albo najpozniej pojutrze wyprowadzamy sie z m i Dawidem na wlasne mieszkanie jestem taka zestresowana. Boje sie ze Dawid nie bedzie potrafil zaakceptowac zupelnie nowe srodowiska. Ciesze sie ale tez martwie.
P.s ktoras mieszka z was na Osowie?
gosia_dim slodziak ten twoj maly babel. Wszystkiego najlepszego!
hania_m przestan myslec ze jestes zla matka bo przyjade do Cebie i wybije Tobie to z glowy. To cos z tym zlobkiem jest nie tak. A tak wogole to gdzie ten zlobek jest?
Jezu dziewczyny jutro albo najpozniej pojutrze wyprowadzamy sie z m i Dawidem na wlasne mieszkanie jestem taka zestresowana. Boje sie ze Dawid nie bedzie potrafil zaakceptowac zupelnie nowe srodowiska. Ciesze sie ale tez martwie.
P.s ktoras mieszka z was na Osowie?
witam wieczorową porą, niedziele spędziliśmy na basenie.. wylądowaliśmy w łapinie w hotelu venus,bo znajomi polecili nam tamten basen,faktycznie wyprawa godna tych ok 18 km ;] mała pluskała się z tatą, na początku mało ufała tak wielkiej wannie ale brodzik dla dzieci ją przekonał, na pewno będziemy jeździć częściej :)
mojego gluta z nosa ciąg dalszy ;/
gratulacje dla Adasia!
gosia_dim młody jest czadowy!
a co do żłobków tych prywatnych i nie.. jaka jest różnica w cenie?
bo wiem że prywatne np u nas to koszt 600 zł czesnego i 11zł stawki żywieniowej dziennie do tego żłobek/przedszkole (bo grupa 1-2) tylko do godz 16, zrezygnowałam bo to dwa lata w tej samej grupie i w sumie dalej już się nie orientowałam..
mojego gluta z nosa ciąg dalszy ;/
gratulacje dla Adasia!
gosia_dim młody jest czadowy!
a co do żłobków tych prywatnych i nie.. jaka jest różnica w cenie?
bo wiem że prywatne np u nas to koszt 600 zł czesnego i 11zł stawki żywieniowej dziennie do tego żłobek/przedszkole (bo grupa 1-2) tylko do godz 16, zrezygnowałam bo to dwa lata w tej samej grupie i w sumie dalej już się nie orientowałam..
Dziękujemy :) Witek na tej fotce jest czysty, jeszcze... Nie chcecie wiedzieć co było potem, ale tatuś nie pozwolił założyć jubilatowi śliniaka.
ciezarowska takich specjalistów to ja znam aż zbyt wielu. Mi się dostało od rodziców narzeczonej mojego szwagra, że śmiałam wrócić do pracy a dziecko dać do żłobka. Bo matka powinna do 3-4 lat siedzieć w domu.
iiikkkaaa koleżanka w państwowym w Gdańsku płaciła około 450zł z wszystkim, my za prywatny w Oliwie 850zł abonamentu + 8zł dziennie za wyżywienie, razem około 1000-1100zł. Przy Witku jest inaczej, bo on ma swoje jedzenie i nie chodzi przez cały tydzień.
ciezarowska takich specjalistów to ja znam aż zbyt wielu. Mi się dostało od rodziców narzeczonej mojego szwagra, że śmiałam wrócić do pracy a dziecko dać do żłobka. Bo matka powinna do 3-4 lat siedzieć w domu.
iiikkkaaa koleżanka w państwowym w Gdańsku płaciła około 450zł z wszystkim, my za prywatny w Oliwie 850zł abonamentu + 8zł dziennie za wyżywienie, razem około 1000-1100zł. Przy Witku jest inaczej, bo on ma swoje jedzenie i nie chodzi przez cały tydzień.
Witam!
Od 3 dni moje dziecko zaczelo budzic sie w nocy... i obstawiam, ze przez to ze z chodzenia przeszla do biegania... za duzo emocji na raz... No i wymyslila sobie nowa zabawe bieganie z kocem na glowie jak jej koc zabieramy to dywanik na glowe... I biegnie na oslep... Ona w ogole non stop zaklada cos na glowe albo za glowe (zabawki, ubranka co sie trafi).
No i kolejna zabawa rozklada sie na brzuchu i odpycha sie nogami do tylu az sie zatrzyma na scianie lub drzwiach. Tylko na panelach i kaflach :D No i jak widzi, ze sie smiejemy to robi tak znowu za chwile.
Fajny dzien sie dzsiaj zapowiada.
Od 3 dni moje dziecko zaczelo budzic sie w nocy... i obstawiam, ze przez to ze z chodzenia przeszla do biegania... za duzo emocji na raz... No i wymyslila sobie nowa zabawe bieganie z kocem na glowie jak jej koc zabieramy to dywanik na glowe... I biegnie na oslep... Ona w ogole non stop zaklada cos na glowe albo za glowe (zabawki, ubranka co sie trafi).
No i kolejna zabawa rozklada sie na brzuchu i odpycha sie nogami do tylu az sie zatrzyma na scianie lub drzwiach. Tylko na panelach i kaflach :D No i jak widzi, ze sie smiejemy to robi tak znowu za chwile.
Fajny dzien sie dzsiaj zapowiada.
Gosiu_dim słodkiego masz syneczka! Gratulacje dla Małego i szczęśliwych rodziców.
Kulka mam nadzieję, że Amelka już jest w lepszej formie. Jak Wojtuś miał kiedyś bardzo mocno odparzoną pupkę to lekarka zapisała nam klika maści ale tak naprawdę wyleczyłam to przez 2 dni grubą warstwą Sudocremu. Teraz przy każdym przewinięciu profilaktycznie smaruję i jest ok.
Tesula od kiedy Julka buntuje się z jedzeniem i pytanie z innej beczki: czy w żłobku dzieci chodzą w skarpetkach czy muszą mieć obuwie zmienne jak w przedszkolu?
Markowa wrzuć proszę fotę wyższych pomykałek ECCO.
Aguseek gratulacje tylko patrzeć jak Adaś będzie biegać, że trudno będzie Ci za nim nadążyć.
Hania_m - nie mieści mi się głowie, co za personel pracuje w tym żłobku. Może powinnaś to zgłosić do organu prowadzącego, bo przy takim podejściu opiekunek to jeszcze stanie się jakiemuś dziecku krzywda.
Binka trzymam kciuki i pamiętaj, że Twoje emocje udzielą się Dawidowi. Głowa do góry dziewczyno!!! Pokaż Małemu mieszkanko, wytycz mu jego przestrzeń gdzie będzie łóżeczko i zabawki. Pamiętaj, żeby Twój głos był pełen radości i szczęścia, a zobaczysz że Dawid szybko się oswoi.
Lipiuszka Wojtuś też tylko cały czas by biegał. Do tego lubi podnosić ciężary i jak mu nie pozwalam to się denerwuje. Ulubioną zabawką jest teraz krzesło z Ikei. Podbiega do niego, dźwiga i próbuje biec z nim dalej. Włos na głowie mi się jeży jak to widzę.
Dziewczyny życzę nam wszystkim fajnego tygodnia!!!
Kulka mam nadzieję, że Amelka już jest w lepszej formie. Jak Wojtuś miał kiedyś bardzo mocno odparzoną pupkę to lekarka zapisała nam klika maści ale tak naprawdę wyleczyłam to przez 2 dni grubą warstwą Sudocremu. Teraz przy każdym przewinięciu profilaktycznie smaruję i jest ok.
Tesula od kiedy Julka buntuje się z jedzeniem i pytanie z innej beczki: czy w żłobku dzieci chodzą w skarpetkach czy muszą mieć obuwie zmienne jak w przedszkolu?
Markowa wrzuć proszę fotę wyższych pomykałek ECCO.
Aguseek gratulacje tylko patrzeć jak Adaś będzie biegać, że trudno będzie Ci za nim nadążyć.
Hania_m - nie mieści mi się głowie, co za personel pracuje w tym żłobku. Może powinnaś to zgłosić do organu prowadzącego, bo przy takim podejściu opiekunek to jeszcze stanie się jakiemuś dziecku krzywda.
Binka trzymam kciuki i pamiętaj, że Twoje emocje udzielą się Dawidowi. Głowa do góry dziewczyno!!! Pokaż Małemu mieszkanko, wytycz mu jego przestrzeń gdzie będzie łóżeczko i zabawki. Pamiętaj, żeby Twój głos był pełen radości i szczęścia, a zobaczysz że Dawid szybko się oswoi.
Lipiuszka Wojtuś też tylko cały czas by biegał. Do tego lubi podnosić ciężary i jak mu nie pozwalam to się denerwuje. Ulubioną zabawką jest teraz krzesło z Ikei. Podbiega do niego, dźwiga i próbuje biec z nim dalej. Włos na głowie mi się jeży jak to widzę.
Dziewczyny życzę nam wszystkim fajnego tygodnia!!!
dziewczyny, moja córka ma na imię ANIELA :)
i ma nadwrażliwość na lanolinę,więc sudocremy, bepantheny i inne odpadają. poza tym u nas to efekt silnej alergii, nie zwykłego odparzenia, dlatego leczenie nie odbywa się tylko masciami. ale bardzo ppolecam silnie natłuszczającą maść robioną przez panią farmaceutkę: wazelina, parafina, balsam peruwiański.
Aguseek, Lipuszka brawa dla biegaczy :)
hania_m napisz proszę co to za złobek, żeby już żadna z nas nie posłała tam malucha.
i ma nadwrażliwość na lanolinę,więc sudocremy, bepantheny i inne odpadają. poza tym u nas to efekt silnej alergii, nie zwykłego odparzenia, dlatego leczenie nie odbywa się tylko masciami. ale bardzo ppolecam silnie natłuszczającą maść robioną przez panią farmaceutkę: wazelina, parafina, balsam peruwiański.
Aguseek, Lipuszka brawa dla biegaczy :)
hania_m napisz proszę co to za złobek, żeby już żadna z nas nie posłała tam malucha.
Dziewczyny, nie chcę oficjalnie pisac na forum nazwy żłobka. Jakby któaś byla zainteresowana, to wyślę na priv.
Proszę Was o pomoc w znalezieniu żłobka. Znacie może jakieś godne polecenia? Może ktoś ze znajomych którys chwalił? Wiem, że gosia_dim ma dobry żłobek, ale dla mnie to jednak trochę za drogo. Zastanawiam się nad Calineczką na Osowej, ale w okresie zimowym nie mam szans, żeby zdarzyc z pracy do 17.00 odebrac malego.
Co do tych niań, któraś pytała o zarobki- kilka Pań zawołało 10 zl/ h, a ja potrzebuje kogoś na 10 godzin dziennie z hakiem, wiec sobie policzcie:) no nie ma zmiłuj, wychodzi 2,000 zl!!!! Najniższą kwotę jaką usłyszałam to było 1100- 1200, a tak to koło 1500 zl.
Proszę Was o pomoc w znalezieniu żłobka. Znacie może jakieś godne polecenia? Może ktoś ze znajomych którys chwalił? Wiem, że gosia_dim ma dobry żłobek, ale dla mnie to jednak trochę za drogo. Zastanawiam się nad Calineczką na Osowej, ale w okresie zimowym nie mam szans, żeby zdarzyc z pracy do 17.00 odebrac malego.
Co do tych niań, któraś pytała o zarobki- kilka Pań zawołało 10 zl/ h, a ja potrzebuje kogoś na 10 godzin dziennie z hakiem, wiec sobie policzcie:) no nie ma zmiłuj, wychodzi 2,000 zl!!!! Najniższą kwotę jaką usłyszałam to było 1100- 1200, a tak to koło 1500 zl.
Jesli mogę się wtrącić - to faktycznie niania w Gdańsku kosztuje ok 1500zł. Ale mozna znaleźć ciut taniej - ja płace 1200zł. A czy mogłabys napisać chociaz czy ten trefny żłobek to państwowy albo napisz tylko samą dzielnicę, please. Mój synek(który jutro skończy roczek) jest na liście oczekujących w państwowym żłobku i nie chciałabym mega wtopy..
A czy Wasze dzieci - te chodzące do żłobka bardzo chorują? Bo tego sie najbardziej obawiam przy zmianie niani na żłobek...
A czy Wasze dzieci - te chodzące do żłobka bardzo chorują? Bo tego sie najbardziej obawiam przy zmianie niani na żłobek...
Dziekuje bardzo. Bartek jest 23 na liście oczekujących na złobek państwowy na Malczewskiego. Zapisałam sie tam jak byłam w 5 tygodniu ciąży(!) i może za kilka miesięcy go dostanę... Prywatny w moje okolicy jest wsumie tylko jeden - Motylek, ale kosztuje ok 900zł więc wolałam te 3 stówy dorzucić na nianię. A przy państwowym to juz jest duża róznica w kasie.
gosia_dim spóźnione życzenia urodzinowe dla Wiktora- przystojniak z niego :)
kulka mocno trzymam kciuki za Anielkę!
hania_m współczuję sprawy ze żłobkiem.
Mam nadzieję,że rehabilitacja przyniesie spodziewane efekty. Trzymajcie się! Co do pensji niani to tak jak tessa pisała w granicach 1100-1500zł miesięcznie. Ja najpierw szukałam przez portal niania.pl i stawki były różne, najlepiej ustalić stałe wynagrodzenie a nie na godz.
My już też zakupiliśmy pierwsze buty, zdecydowaliśmy się na ecco. Poza tym Krzysia nadal męczą zęby, coś te kolejne nie mogą się przebić.
kulka mocno trzymam kciuki za Anielkę!
hania_m współczuję sprawy ze żłobkiem.
Mam nadzieję,że rehabilitacja przyniesie spodziewane efekty. Trzymajcie się! Co do pensji niani to tak jak tessa pisała w granicach 1100-1500zł miesięcznie. Ja najpierw szukałam przez portal niania.pl i stawki były różne, najlepiej ustalić stałe wynagrodzenie a nie na godz.
My już też zakupiliśmy pierwsze buty, zdecydowaliśmy się na ecco. Poza tym Krzysia nadal męczą zęby, coś te kolejne nie mogą się przebić.
Sąsiadka mocno odradzała, codziennie odbierała dziecko zapłakane. Dziecko jeszcze nie umiało wtedy mówić, ale wyraźnie chciało jak najszybciej stamtąd wyjść. Choroby to standard, więc nie daję im tego na minus. Osobiście nie byłam w Motylku, więc to tylko luźna opinia. Na pewno ma znaczenie osobowość dziecka, ale w naszym żłobku też są dzieciaczki mocno "mamusiowe" a radzą sobie dobrze. Na pewno plusem Motylka jest osłonięty żywopłotem plac zabaw, ale nigdy nie widziałam, żeby dzieci się tam bawiły. W publicznym na Malczewskiego często widuję, jak panie pilnują na dworze maluchów.
W naszym żłobku różnie się zdarza, są dzieci które gorzej znoszą rozłąkę, ale jak się je odbiera to nie lecą z płaczem do rodzica tylko są stęsknione i biegną z uśmiechem przytulić mamę czy tatę, a to różnica.
W naszym żłobku różnie się zdarza, są dzieci które gorzej znoszą rozłąkę, ale jak się je odbiera to nie lecą z płaczem do rodzica tylko są stęsknione i biegną z uśmiechem przytulić mamę czy tatę, a to różnica.
W tym że dzieci nie wychodzą na dwór musi cos być, bo jestes drugą osobą, która mi o tym mówi. A mówisz, że choroby to standard? A jak często Twoje dziecko choruje? Bartek od urodzenia raz jeden miał zapalenie oskrzeli a tak to jest zupełnie zdrowy i wolałabym żeby się to jakos drastycznie nie zmieniło... a z drugiej strony kiedys i tak pójdzie do przedszkola więc i tak odchoruje swoje...
U nas o żłobku nie było mowy, dlatego siedzę w domu, a jak wszystko się pomyślnie ułoży to i może pomyslimy o drugim dziecku.
W sprawie m. zmieniło się wszystko o 180 stopni, po tym jak mu przeczytałam m.in wasze wpisy :) Przemyslał. Zobaczymy na jak długo taka pozytywna zmiana.
Binka - wszystko będzie dobrze. Na początku dziko w nowym miesjcu, ale później się ustabilizuje. Każdy się do nowego musi przyzwyczaić, dziecko też.
W sprawie m. zmieniło się wszystko o 180 stopni, po tym jak mu przeczytałam m.in wasze wpisy :) Przemyslał. Zobaczymy na jak długo taka pozytywna zmiana.
Binka - wszystko będzie dobrze. Na początku dziko w nowym miesjcu, ale później się ustabilizuje. Każdy się do nowego musi przyzwyczaić, dziecko też.
Jutro juz wyprowadzka:) i pierwsza wspolna noc tylko we trojke:) nie moge sie doczekac ale rowniez obawy sa:).
Ciezarowska Dawid juz od 2 dni jest nie swoj bo widzi jak zabieramy rzeczy wszystkie. Mam nadzieje ze to przejsciowe. I sie troche uspokoi bo moi rodzice strasznie go rozpiescili.
dzis bylam z Dawidem u endokrynologa wyniki nie za dobre wiec maly do ok 3 roku zycia na tabletkach bedzie dzien w dzien 30 min na czczo masakra. Koszmar. Jest mi smutno ale licze na to ze uda mu sie wyzdrowiec.
Ciezarowska Dawid juz od 2 dni jest nie swoj bo widzi jak zabieramy rzeczy wszystkie. Mam nadzieje ze to przejsciowe. I sie troche uspokoi bo moi rodzice strasznie go rozpiescili.
dzis bylam z Dawidem u endokrynologa wyniki nie za dobre wiec maly do ok 3 roku zycia na tabletkach bedzie dzien w dzien 30 min na czczo masakra. Koszmar. Jest mi smutno ale licze na to ze uda mu sie wyzdrowiec.
Moje dziecko jeszcze spi:) szok zawsze pobudka byla ok 6 - 6.30 a teraz spi chyba cos czuje ze przestawia sie na jedna drzemke:D No cuz nie bedzie spal 2 razy w ciagu dnia w nieskonczonosc.
mor-ela jak Dawid mial miesiac to ja bylam zaniepokojona swistami na plucach, ulewaniem bardzo czestym i wogole byl bardzo blady wiec lekarz zalecil zrobienie badan (morfologi) wyszlo ze ma spora anemie i skierowal nas do szpitala na polanki tam sie okazalo ze ma rota i zapalenie gornych drog oddechowych dali nam witaminy zeby morfo sie poprawila ale po miesiacu dalej morfo bardzo slabe i anemia wiec skierowali nas jak mial 3 miesiace do Akademi Medycznej tam po kilku dniach dociekania wkoncu wyszlo ze ma za malo hormonu bo wczesniej bylo robione i bylo ok. Wiec ok 3 miesiaca dopiero mu zabraklo
mor-ela jak Dawid mial miesiac to ja bylam zaniepokojona swistami na plucach, ulewaniem bardzo czestym i wogole byl bardzo blady wiec lekarz zalecil zrobienie badan (morfologi) wyszlo ze ma spora anemie i skierowal nas do szpitala na polanki tam sie okazalo ze ma rota i zapalenie gornych drog oddechowych dali nam witaminy zeby morfo sie poprawila ale po miesiacu dalej morfo bardzo slabe i anemia wiec skierowali nas jak mial 3 miesiace do Akademi Medycznej tam po kilku dniach dociekania wkoncu wyszlo ze ma za malo hormonu bo wczesniej bylo robione i bylo ok. Wiec ok 3 miesiaca dopiero mu zabraklo
Mój też dzisiaj dłużej bo do 7:15 ostatnio to o 5:30 miałam pobudki to sobie pospałam. Ale chyba źle leżałam bo dzisiaj szyją ruszać nie mogę głowy przekręcić nie daję rady (mam taką przypadłość przynajmniej raz w miesiącu lekarz mówił że w taki sposób mi stres wychodzi). Tabletki trochę pomogły ale nie ma dzisiaj mowy o jakimkolwiek spacerze niestety.
gratuluję mor-ela biegająca dzidzia to biegająca mama :)
gratuluję mor-ela biegająca dzidzia to biegająca mama :)
mor-ela gratki :)
chyba cos w powietrzu dzisiaj, bo moja tez do 8 pospała:)
moje dziecko ostatnio chodzi z wiecznie sterczącymi wskazującymi paluchami i na wszytsko pokazuje paluchem. zaczęło się od robienia oj oj, teraz wystarczy że np. powiem głosno np. "oj zapomniajam kupić czegos tam" a Zuza juz macha palcem:D poza tym nauczyła się robić halo halo telefonem. pokazuje tez ciiiiii paluszkiem choć nie dokladnie trafia w usta:P
spóznonone dla solenizantow!
fajnie że udało wam się spotkac:) pod tym wzgledem załuje ze sie z Chełmu wyprowadzilam, tez mogłabym się z wami spotkac.
chyba cos w powietrzu dzisiaj, bo moja tez do 8 pospała:)
moje dziecko ostatnio chodzi z wiecznie sterczącymi wskazującymi paluchami i na wszytsko pokazuje paluchem. zaczęło się od robienia oj oj, teraz wystarczy że np. powiem głosno np. "oj zapomniajam kupić czegos tam" a Zuza juz macha palcem:D poza tym nauczyła się robić halo halo telefonem. pokazuje tez ciiiiii paluszkiem choć nie dokladnie trafia w usta:P
spóznonone dla solenizantow!
fajnie że udało wam się spotkac:) pod tym wzgledem załuje ze sie z Chełmu wyprowadzilam, tez mogłabym się z wami spotkac.
moja chyba nie wdycha tego samego powietrza co Wasze maluchy bo wstała o 5 40 ..
jestem dziś tak nie ogarnięta.. jest po 12 a ja aż wzięłam prysznic! no dramat! to nie jest najlepszy dzień mamy i "gospodyni"
zamówiłam Ninie ciuchy z C&A z ich stronki bo pani w sklepie powiedziała że nigdy nie będą mieć tego samego towaru.. i właśnie dostałam maila że idą :) od jutra w mojej kuchni po 1,5 roku błyszczenia kosztownej żarówki mąż weźmie się za wyczarowanie w jej miejsce sufitu.. więc mamy "remont"..trzymajcie kciuki bym nie zwariowała ;)
jestem dziś tak nie ogarnięta.. jest po 12 a ja aż wzięłam prysznic! no dramat! to nie jest najlepszy dzień mamy i "gospodyni"
zamówiłam Ninie ciuchy z C&A z ich stronki bo pani w sklepie powiedziała że nigdy nie będą mieć tego samego towaru.. i właśnie dostałam maila że idą :) od jutra w mojej kuchni po 1,5 roku błyszczenia kosztownej żarówki mąż weźmie się za wyczarowanie w jej miejsce sufitu.. więc mamy "remont"..trzymajcie kciuki bym nie zwariowała ;)
haha - oj oj :D - uwielbiam jak maluchy zaczynają powtarzać i pokazywać coś po rodzicach :D moja chrześniaczka, jak już była bardziej gadająca, to po mamie powtarzała "matko jedyna", a po babci "choroba jasna" :P
Nati pokazuje "nie ma", "halo halo" i ostatnio pokazuje w przestrzeń paluchem tak, jakby wskazywał "tam" ;)
po powtarzaniu słów przez dzieci, wiemy sami, jakich używamy najczęściej :P
iiikkkaaa - żarówka dobra rzecz, a sufit jeszcze lepsza, więc... cierpliwości :DDDDD
binka - dzięki za info o tych hormonach, mam nadzieję, że Dawid będzie za niedługo zdrów :)
Nati pokazuje "nie ma", "halo halo" i ostatnio pokazuje w przestrzeń paluchem tak, jakby wskazywał "tam" ;)
po powtarzaniu słów przez dzieci, wiemy sami, jakich używamy najczęściej :P
iiikkkaaa - żarówka dobra rzecz, a sufit jeszcze lepsza, więc... cierpliwości :DDDDD
binka - dzięki za info o tych hormonach, mam nadzieję, że Dawid będzie za niedługo zdrów :)
hehe moje dziecko też inne powietrze wdycha, bo spała do 6:30 :)
fajne te Wasze gaduły i biegacze :)
moje ulubione to jak wołam do anieli z łazienki: oddaj szczoteczkę do zębów! a Aniela: co mówisz??
i nr 2: zdjęła soksy na spacerze i była bosa. mówię do niej: nie jest ci zimno tak na gołe syraski? a aniela: nie. ciepło mi.
kocham te pojedyncze strzały :)
fajne te Wasze gaduły i biegacze :)
moje ulubione to jak wołam do anieli z łazienki: oddaj szczoteczkę do zębów! a Aniela: co mówisz??
i nr 2: zdjęła soksy na spacerze i była bosa. mówię do niej: nie jest ci zimno tak na gołe syraski? a aniela: nie. ciepło mi.
kocham te pojedyncze strzały :)
Witam sie po dl weekendzie na kaszubach. Niestety pogoda zupelnie niedopisala, ciagle zimno i slonce co chwila znikalo :(
Na szczescia mala jakos szczegolnie nie odczola zmiany. Spala jak co dzien czasem tylko troszke pozniej ja kladlam. Moj P jest na obozie z podopiecznymi i moja coreczka niemogla opedzic sie od dzieciakow a one uznaly ja za swoja klubowa maskotke :)
Niestety ja bolesnie spedzilam czas :( W piatek cos mi strzelilo w kregoslupie i jak pchalam wozek to ciagnelo od piety po lokiec. Wczoraj po powrocie zaaplikowalam sobie ketonal aby mala moc wykapac ale niewiele pomogl. Od dis dostaje domiesniowe zastrzyki x2 - auuu.... abym mogla sie jakos poruszac :/
Co do por snu pochwale sie Was z duma - wieczorem idzie spac cos po 20 i spi ... czasem 12 godz. Nieraz ok 6 zacznie sie krecic to zrobie troszke mleczka+zmiana pieluszki i potrafi spac do 9.30 a po przebudzeniu jeszcze z godz gaworzyc ze swoimi maskotkami.
Po poludniu idzie spac po 13 i potrafi spac 3 godz :) Takie mam cudowne dziecko - niezle co?
Gratulacje dla kolejnych chodziarzy. Moja zaczela na poczatku 11 mies i jest super jak sama smiga a ja moge w koncu cos sama porobic.
Tylko z mowa jest na razie chinska - choc obawiam sie , ze jak zacznie to mnie zagada. Bo ciagle cos tam po swojemu paple w kolko.
Na szczescia mala jakos szczegolnie nie odczola zmiany. Spala jak co dzien czasem tylko troszke pozniej ja kladlam. Moj P jest na obozie z podopiecznymi i moja coreczka niemogla opedzic sie od dzieciakow a one uznaly ja za swoja klubowa maskotke :)
Niestety ja bolesnie spedzilam czas :( W piatek cos mi strzelilo w kregoslupie i jak pchalam wozek to ciagnelo od piety po lokiec. Wczoraj po powrocie zaaplikowalam sobie ketonal aby mala moc wykapac ale niewiele pomogl. Od dis dostaje domiesniowe zastrzyki x2 - auuu.... abym mogla sie jakos poruszac :/
Co do por snu pochwale sie Was z duma - wieczorem idzie spac cos po 20 i spi ... czasem 12 godz. Nieraz ok 6 zacznie sie krecic to zrobie troszke mleczka+zmiana pieluszki i potrafi spac do 9.30 a po przebudzeniu jeszcze z godz gaworzyc ze swoimi maskotkami.
Po poludniu idzie spac po 13 i potrafi spac 3 godz :) Takie mam cudowne dziecko - niezle co?
Gratulacje dla kolejnych chodziarzy. Moja zaczela na poczatku 11 mies i jest super jak sama smiga a ja moge w koncu cos sama porobic.
Tylko z mowa jest na razie chinska - choc obawiam sie , ze jak zacznie to mnie zagada. Bo ciagle cos tam po swojemu paple w kolko.
Angi, wyobraź sobie, że Aniela ma alergię na biłako krowie... drogie badania rzekły, że nie, a tu taki psikus :]
aniela, gdy nie cierpi, spi ciągiem ok. 11 godz. czasem wyciągnie do 12h. dzis np wstawaliśmy do niej co 30 min. mimo nacpania jej lekami. matka dało jajko, na które wg tych samych drogich badań nie ma alergii. 3 gryzy białka nas załatwiły.
aniela, gdy nie cierpi, spi ciągiem ok. 11 godz. czasem wyciągnie do 12h. dzis np wstawaliśmy do niej co 30 min. mimo nacpania jej lekami. matka dało jajko, na które wg tych samych drogich badań nie ma alergii. 3 gryzy białka nas załatwiły.
witam sie z rana:) my dzis pierwsza noc w nowym mieszkaniu. Ja gorzej to przezylam niz nasze dziecko. Dawid poszedl spac jak zwykle po 20 i obudzil sie o 7 wiec pospal ladnie. Bylam przerazona bo pierwszy raz spal sam w pokoju i to nowe otoczenie ale on calkiem dobrze sie tu zaklimatyzowal nie to co ja. Ja czuje sie obco i nie moge znalezc sobie miejsca. Mam nadzieje ze to minie. Teraz czas na wychowywanie syna bo moi rodzice bardzo go rozpiescili i on ciagle tylko na rece i na rece nic nie mozna zrobic przy nim. Nie potrafi sie sam pobawic bo potrzebuje 100% uwagi. Teraz czas najwyzszy to zmienic.
binka, u nas od niedawna to samo - Krzysiul się całkiem ładnie sam bawił, a ostatnio nawet do łazienki nie mogę wyjść, nie mówiąc o zrobieniu obiadu. Jak siedzę przy kompie i pracuję to też zamiast się obok bawić wspina się i jęczy. Mam nadzieję, że to chwilowe. W każdym razie życzę powodzenia :)
My dziś po południu jedziemy do teściów do piątku, mam nadzieję, że nie będzie lało przez następne dni :/
My dziś po południu jedziemy do teściów do piątku, mam nadzieję, że nie będzie lało przez następne dni :/
aguseek - nie chciałam zapeszać, a teraz mam już na 100% potwierdzoną, bo robiłam Betę...
23 pierwsze USG...
udało nam się za pierwszą próbą:D
a do pracy niestety muszę jutro iść bo nie ma kto za mnie w trasę jechać, chociaż szef próbował nawet kolegę z urlopu ściągnąć ale on nie mógł, na szczęście w połowie dnia ma mnie zastąpić inny kolega, także tylko na kilka godzin, a pt dostałam wolny od szefa bez zwolnienia i urlopu...
co można brać na ból gardła??? W aptece dostałam jakiś psikacz ale on nie pomaga:( płuczę też gardło wodą z solą...
Najgorszy jest ten ból przy przełykaniu ... masakra jakaś... jak przełykam tabletki to ryczę z bólu
23 pierwsze USG...
udało nam się za pierwszą próbą:D
a do pracy niestety muszę jutro iść bo nie ma kto za mnie w trasę jechać, chociaż szef próbował nawet kolegę z urlopu ściągnąć ale on nie mógł, na szczęście w połowie dnia ma mnie zastąpić inny kolega, także tylko na kilka godzin, a pt dostałam wolny od szefa bez zwolnienia i urlopu...
co można brać na ból gardła??? W aptece dostałam jakiś psikacz ale on nie pomaga:( płuczę też gardło wodą z solą...
Najgorszy jest ten ból przy przełykaniu ... masakra jakaś... jak przełykam tabletki to ryczę z bólu
Tesula gratuluję :) Będzie fajny odstęp w wieku dzieciaczków.
Ja w obu ciążach chorowałam, zwykle lekarze dawali ziołowe leki typu Tymianek i podbiał, Gardlox itd. Ukojenie daje popijanie siemienia lnianego - trochę to glutowate, ale popijane małymi łyczkami co kwadrans daje efekty. Możesz płukać wodą utlenioną (łyżeczkę na pół szklanki ciepłej wody) albo roztworem nadmanganianu potasu (jeden mały kryształek na szklankę ciepłej wody, kolor ma być lekko różowy). Niestety, na anginę najlepszy antybiotyk, żeby nie rozbujać za mocno choroby. Przerabiałam anginę w czerwcu, gorączka dochodziła prawie do 40 stopni - nic przyjemnego... więc leć do lekarza najszybciej jak się da.
Ja w obu ciążach chorowałam, zwykle lekarze dawali ziołowe leki typu Tymianek i podbiał, Gardlox itd. Ukojenie daje popijanie siemienia lnianego - trochę to glutowate, ale popijane małymi łyczkami co kwadrans daje efekty. Możesz płukać wodą utlenioną (łyżeczkę na pół szklanki ciepłej wody) albo roztworem nadmanganianu potasu (jeden mały kryształek na szklankę ciepłej wody, kolor ma być lekko różowy). Niestety, na anginę najlepszy antybiotyk, żeby nie rozbujać za mocno choroby. Przerabiałam anginę w czerwcu, gorączka dochodziła prawie do 40 stopni - nic przyjemnego... więc leć do lekarza najszybciej jak się da.
Tesula GRATULACJE :)
Byłam z Janem na szczepieniu we wtorek - waży 9.900 i ma 78 cm, pani pielęgniarka stwierdziła, że szczypior ;)
Ponadto pani dr znalazła w paszczęce mojego syna wyklute górne czwórki, więc teraz już wiem, czmu ostatnio nie śpimy w nocy ;)
A poza tym Jasiek ostatnio odczuwa chyba brak ojca - na spacerze na każdego napotkanego wysokiego faceta woła "tata". No i co chwilę się tuli z rozpędu...
Wczoraj skaczę po kanałach przed tv a tam House - Jasiek przyjrzał się z przekrzywioną głową i z okrzykiem "dziadzia!" poleciał dać mu buzi ;)
Ostatnio też wysyła wszystkim buźki i pokazuje jakie coś jest dobre, ale tylko jak mu naprawdę smakuje ;)
Byłam z Janem na szczepieniu we wtorek - waży 9.900 i ma 78 cm, pani pielęgniarka stwierdziła, że szczypior ;)
Ponadto pani dr znalazła w paszczęce mojego syna wyklute górne czwórki, więc teraz już wiem, czmu ostatnio nie śpimy w nocy ;)
A poza tym Jasiek ostatnio odczuwa chyba brak ojca - na spacerze na każdego napotkanego wysokiego faceta woła "tata". No i co chwilę się tuli z rozpędu...
Wczoraj skaczę po kanałach przed tv a tam House - Jasiek przyjrzał się z przekrzywioną głową i z okrzykiem "dziadzia!" poleciał dać mu buzi ;)
Ostatnio też wysyła wszystkim buźki i pokazuje jakie coś jest dobre, ale tylko jak mu naprawdę smakuje ;)
Tesula, gratulacje!!!!
Bruxa, rozpłakałam się jak przeczytałam o tuleniu do obcych facetów:((( Ale mój tez tak ma, zaczepia wszystkich facetów: wzrokiem, uśmiechem, chińszczyżną :)
Wczoraj miała u nas byc Pani Mirella. No nie przyjechała i oddzwoniła dopiero po 2 godzinach. Przełożyłam ją na piątek, bo Młody jiuż był taki zmęczony, że nie byłam w stanie już dłużej go przetrzymać.
A u mnie kryzys małżeński. I to na ostro.
No nic, wracam do pracy.
Bruxa, rozpłakałam się jak przeczytałam o tuleniu do obcych facetów:((( Ale mój tez tak ma, zaczepia wszystkich facetów: wzrokiem, uśmiechem, chińszczyżną :)
Wczoraj miała u nas byc Pani Mirella. No nie przyjechała i oddzwoniła dopiero po 2 godzinach. Przełożyłam ją na piątek, bo Młody jiuż był taki zmęczony, że nie byłam w stanie już dłużej go przetrzymać.
A u mnie kryzys małżeński. I to na ostro.
No nic, wracam do pracy.
Jakoś sobie radzę, dzięki...
Tata jest poniżej wszelkiej krytyki niestety, ostatnio widział Jasia 2 tygodnie temu jak przyjechał po rzeczy (pisałam już o tym?) i nawet się z dzieckiem nie pobawił tylko wszedł, wziął na ręce, odłożył, spakował się i wyszedł. Cała operacja zajęła mu jakieś 5 minut.
A potem ja dostałam smsa z tekstem, że żałuje dnia, w którym mnie poznał, bo nastawiłam Jasia przeciwko niemu. Chory człowiek.
Wczoraj dał z siebie maksimum bo się zapytał co u Jasia. Również smsem.
Podobno jego matka już wyrzuciła go z domu. On nadal nie pracuje.
Co więcej moja teściowa, o której zapewne pamiętacie co pisałam i jakie miałam z nią jazdy - teraz od miesiąca nie widziała wnuka i zero zainteresowania. Jego siostra - to samo.
Od znajomych natomiast słyszę jak teściowa opowiada wszystkim, że jej utrudniam kontakty z wnukiem. Brak słów ogólnie.
Tata jest poniżej wszelkiej krytyki niestety, ostatnio widział Jasia 2 tygodnie temu jak przyjechał po rzeczy (pisałam już o tym?) i nawet się z dzieckiem nie pobawił tylko wszedł, wziął na ręce, odłożył, spakował się i wyszedł. Cała operacja zajęła mu jakieś 5 minut.
A potem ja dostałam smsa z tekstem, że żałuje dnia, w którym mnie poznał, bo nastawiłam Jasia przeciwko niemu. Chory człowiek.
Wczoraj dał z siebie maksimum bo się zapytał co u Jasia. Również smsem.
Podobno jego matka już wyrzuciła go z domu. On nadal nie pracuje.
Co więcej moja teściowa, o której zapewne pamiętacie co pisałam i jakie miałam z nią jazdy - teraz od miesiąca nie widziała wnuka i zero zainteresowania. Jego siostra - to samo.
Od znajomych natomiast słyszę jak teściowa opowiada wszystkim, że jej utrudniam kontakty z wnukiem. Brak słów ogólnie.
tesula - gratulacje!!!!!!!!!!! :D :D
A ja już po kwalifikacji w swissie, mogę jechać do nich w każdej chwili, rodzić też mogę w każdej chwili, mała waży już 3200 także czas najwyższy:) Wspomnienia odżyły, mój M (duży i mały) byli wczoraj ze mną na ktg, opowiadaliśmy młodemu, że tu przyszedł na świat, zwiedził gabinet no i tam u nich standardowo...jak nie szpital - tak miło, że najchętniej już bym została.
Tesula zdrowia i spokojnych 9 miesięcy!!! (w sumie już 8) Ale fajnie:)
A ja już po kwalifikacji w swissie, mogę jechać do nich w każdej chwili, rodzić też mogę w każdej chwili, mała waży już 3200 także czas najwyższy:) Wspomnienia odżyły, mój M (duży i mały) byli wczoraj ze mną na ktg, opowiadaliśmy młodemu, że tu przyszedł na świat, zwiedził gabinet no i tam u nich standardowo...jak nie szpital - tak miło, że najchętniej już bym została.
Tesula zdrowia i spokojnych 9 miesięcy!!! (w sumie już 8) Ale fajnie:)
agusp - trzymam za Was kciuki, żeby było szybko, dobrze i w miarę możliwości bez bólu. Powodzenia Dziewczyno!!!
tesula - serdecznie Ci gratuluję. Fajny okres przed Wami. Dbaj o siebie i maleństwo, a 8 miesięcy szybko minie. Zawsze druga ciąża wydaje się krótsza i już się tak człowiek nad sobą nie rozczula.
bruxa - Twój Jasiu to kiedy się urodził? Jesteście już po roczku? Facetem się za bardzo nie przejmuj tylko żyj dalej i bądź szczęśliwa. Jeszcze nie raz będziesz w takiej sytuacji, że serce stanie Ci w gardle, ale czas leczy rany a Mały nauczy się, że tata nie mieszka z Wami i będzie to dla niego czymś naturalnym. Tak więc głowa do góry!
tesula - serdecznie Ci gratuluję. Fajny okres przed Wami. Dbaj o siebie i maleństwo, a 8 miesięcy szybko minie. Zawsze druga ciąża wydaje się krótsza i już się tak człowiek nad sobą nie rozczula.
bruxa - Twój Jasiu to kiedy się urodził? Jesteście już po roczku? Facetem się za bardzo nie przejmuj tylko żyj dalej i bądź szczęśliwa. Jeszcze nie raz będziesz w takiej sytuacji, że serce stanie Ci w gardle, ale czas leczy rany a Mały nauczy się, że tata nie mieszka z Wami i będzie to dla niego czymś naturalnym. Tak więc głowa do góry!
Bruxa czyli widać, czego można się było dalej spodziewać... Może lepiej że sprawy wyjaśniły się teraz, a nie za rok czy dwa. Mam taki przypadek w rodzinie i powiem szczerze, że wszystkim wyszło na dobre rozstanie rodziców. Kiedyś głoszono hasło, że "dla dobra dziecka rodzice powinni jednak się dogadać, nie rozchodzić się", ale to nieprawda, bo na siłę się nie dogadacie, zwłaszcza jak facet jest nieodpowiedzialny i własna rodzina go nie chce.
Bruxa trzymam kciuki za to by wyłączyć emocje na myśl o tym "panu" to Jaś daje Ci uśmiech i jest największym szczęściem i z tą myślą trzeba się budzić i kłaść spać każdego dnia! jestem pełna szacunku że doskonale sobie radzisz i miałaś tyle odwagi by sama sprostać trudnością! i tak jak dziewczyny jestem zdaniem że lepiej wcześniej niż później, moja sis jest z takim gamoniem.. jej córka ma 6 lat i gdyby w końcu zdobyła się na odwagę jak zamierzała i zostawiła mojego szwagra,każdy chętnie by jej pomógł,wsparł i było by jej łatwiej.a tak każdemu przez lata ciśnienie wzrastało bo spłacało się za nich kredyty,przedszkole,rachunki, czynsze a d*pek siedział na piździe i nie pracował..dziś ma pracę dzięki mojemu M bo mu trułam że tak szkoda mi mojej sis bo kolejna ciąża i już klapa..na długo znów ją sobie przywiązał..;/
tesula gratuluję!!!
Maua_mama udanego urlopu:)
hania_m daj znać jak Mateuszek po rehabilitacji u p. Mirelli. Ja z Krzysiem 21 sierpnia jadę do OWI na kontrolę, zobaczymy co będzie dalej.
Dziewczyny ja od wtorku mam urlop więc jakby któraś była chętna na spacer do południa z dziećmi to dajcie znać. :))
Maua_mama udanego urlopu:)
hania_m daj znać jak Mateuszek po rehabilitacji u p. Mirelli. Ja z Krzysiem 21 sierpnia jadę do OWI na kontrolę, zobaczymy co będzie dalej.
Dziewczyny ja od wtorku mam urlop więc jakby któraś była chętna na spacer do południa z dziećmi to dajcie znać. :))
Ch....jowo
byłam u lekarki - zmiana antybiotyku, jak nie pomoże przez weekend to w pon do laryngologa
Zaatakowane mam już cale gardło, 4 dzień nic praktycznie nie jem, łeb mnie napier... , kręci mi się w głowie i nie udaje mi się zbić gorączki poniżej 37,5 (i tak po 2 h wraca do 39...)
boję sie że w środę nie będzie bijącego serduszka... (takie mam przeczucie)
byłam u lekarki - zmiana antybiotyku, jak nie pomoże przez weekend to w pon do laryngologa
Zaatakowane mam już cale gardło, 4 dzień nic praktycznie nie jem, łeb mnie napier... , kręci mi się w głowie i nie udaje mi się zbić gorączki poniżej 37,5 (i tak po 2 h wraca do 39...)
boję sie że w środę nie będzie bijącego serduszka... (takie mam przeczucie)
Tesula, nie stresuj sie, tylko kladz sie do lozka i sie kuruj!
Kasia, nam dziś odwołali rehab w OWI, a pani Mirella drugi raz odwolala przyjazd i mamy sie kontaktowac dopiero w kolejny weekend, takze nie jestem zadowolona, bo chcialam juz cos cwiczyc, a w OWI zadnych cwiczen nie daja i szlag mnie trafia, bo czuje, ze trace czas!
Maua_mama, udanego urlopu! Duzo słońca i zimnych drinów!
Kasia, nam dziś odwołali rehab w OWI, a pani Mirella drugi raz odwolala przyjazd i mamy sie kontaktowac dopiero w kolejny weekend, takze nie jestem zadowolona, bo chcialam juz cos cwiczyc, a w OWI zadnych cwiczen nie daja i szlag mnie trafia, bo czuje, ze trace czas!
Maua_mama, udanego urlopu! Duzo słońca i zimnych drinów!
hania_m, moja koleżanka polecała mi centrum terapii "Wyspa" na Zaspie http://www.fizjoterapiadzieci.pl/index.php?show=4, chodziła tam ze swoim synkiem i była bardzo zadowolona z efektów. Niestety to prywatnie więc nie wiem jaki teraz koszt takiej wizyty. Może tam spróbujcie. Trzymam mocno kciuki i myślami jestem z Wami :))
Kasia ja też w Brzeźnie mogę a raczej w czarnym dworze bo tam bym z autobusu wysiadała ale stamtąd na molo już rzut beretem.
Ja dzisiaj i jutro z rana mam mega przygotowania jutro wyprawiamy roczek Maksa. Może i dużo nas nie będzie ale chciałam chociaż troszkę zrobić różności bo i dzieci będą, więc wracam do kuchni.
tesula trzymaj się i żadnych czarnych myśli
Ja dzisiaj i jutro z rana mam mega przygotowania jutro wyprawiamy roczek Maksa. Może i dużo nas nie będzie ale chciałam chociaż troszkę zrobić różności bo i dzieci będą, więc wracam do kuchni.
tesula trzymaj się i żadnych czarnych myśli
Witam, kończę już powoli swój urlop i nadrabiam zaległości. Nic nie odpoczęłam i okazu7je się, że moje dziecko trsuje tylko mnie. Ale za dwa dni oddaje małą na 4 dni. Pojedzie z moimi rodzicami nad jezioro. W końcu odpocznę.
Tesula- wieeeeelkie gratulacje. I choć nie planuje już dzieci to zazderoszcze. Kuruj się będzie wszystko dobrze.
Bruxa- jesteś najdzielniejszą babką na świecie. A za rok będziesz się tylko uśmiechać na myśl o trudnych chwilach.
Hania_m- tobie również wytrwałości. Po trudniejszych chwilach będą tę piękniejsze. Jeśli możemy Ci jakoś pomóc daj znać.
Lipuszka- przepraszam że nie znalazłam więcej czasu ale moi rodzice nie wypuszczają małej z rąk. Tak to jest jak widują ją dwa razy w roku.
Za tydzień w niedziele robimy roczek, tort już zamówiony:) Balony i dekoracje dzisija przyszły. To nic, że dzieci nie będzie, ja mam frajdę z tych wszystkich gadżetów.
Tesula- wieeeeelkie gratulacje. I choć nie planuje już dzieci to zazderoszcze. Kuruj się będzie wszystko dobrze.
Bruxa- jesteś najdzielniejszą babką na świecie. A za rok będziesz się tylko uśmiechać na myśl o trudnych chwilach.
Hania_m- tobie również wytrwałości. Po trudniejszych chwilach będą tę piękniejsze. Jeśli możemy Ci jakoś pomóc daj znać.
Lipuszka- przepraszam że nie znalazłam więcej czasu ale moi rodzice nie wypuszczają małej z rąk. Tak to jest jak widują ją dwa razy w roku.
Za tydzień w niedziele robimy roczek, tort już zamówiony:) Balony i dekoracje dzisija przyszły. To nic, że dzieci nie będzie, ja mam frajdę z tych wszystkich gadżetów.
łoooo jaki elegant ! Super!
a u nas koszmar remontu wciąż trwa, wszystko prawie zrobione zostały porządki,a mąż dziś popłynął na dorsza ;/ od miesięcy ma zarezerwowane terminy i żeby zrobić jak najwięcej sprzątaliśmy do 2 w nocy, co i tak nie wystarczyło, więc jak wróci powtórka z rozrywki ;/
byliśmy wczoraj z młodą znowu na basenie, dostała wielkie koło i była zajarana jak dzwonek :D piękna dziś pogoda, trzeba uciekać z tego brudnego mieszkania :P
miłego!
a u nas koszmar remontu wciąż trwa, wszystko prawie zrobione zostały porządki,a mąż dziś popłynął na dorsza ;/ od miesięcy ma zarezerwowane terminy i żeby zrobić jak najwięcej sprzątaliśmy do 2 w nocy, co i tak nie wystarczyło, więc jak wróci powtórka z rozrywki ;/
byliśmy wczoraj z młodą znowu na basenie, dostała wielkie koło i była zajarana jak dzwonek :D piękna dziś pogoda, trzeba uciekać z tego brudnego mieszkania :P
miłego!
kulka http://www.hotelvenus.pl/index.php?option=com_content&view=article&id=19&Itemid=62 tu chodzimy, mam fote młodej na fb tylko czemu ja Ciebie nie mam na fb?! :P
wg mnie czysto :) nie rzuca od zapachu chloru na kolana jak na chełmie, ale jaka woda to już byś musiała się dowiedzieć chociaż telefonicznie,bo w sumie nie zwróciłam na to uwagi. . ludzi mało, teraz byliśmy drugi raz i na 2 basenach i brodziku dla dzieci znów max 10 osób było :) od nas to w sumie wychodzi ok 20km,ale warto :)
wg mnie czysto :) nie rzuca od zapachu chloru na kolana jak na chełmie, ale jaka woda to już byś musiała się dowiedzieć chociaż telefonicznie,bo w sumie nie zwróciłam na to uwagi. . ludzi mało, teraz byliśmy drugi raz i na 2 basenach i brodziku dla dzieci znów max 10 osób było :) od nas to w sumie wychodzi ok 20km,ale warto :)
irmus - gratulacje dla Maksa. Chłopczyk super/fajny i widać że chyba nie masz problemów z karmieniem.
Dziewczyny szukam na 6 dni pokoju z łazienką i dostępem do kuchni w Sopocie lub okolicy -blisko plaży dla 4 osób. Jeżeli coś dzisiaj znajdę to w nocy jedziemy. Jeżeli nie to wylądujemy w Wiśle. Od wczoraj dzwonię, szukam i wszystko pozajmowane. Może mi coś podpowiecie...
Dziewczyny szukam na 6 dni pokoju z łazienką i dostępem do kuchni w Sopocie lub okolicy -blisko plaży dla 4 osób. Jeżeli coś dzisiaj znajdę to w nocy jedziemy. Jeżeli nie to wylądujemy w Wiśle. Od wczoraj dzwonię, szukam i wszystko pozajmowane. Może mi coś podpowiecie...
Jejku, dziewczyny, właśnie przeczytałam posty od mojego ostatniego i aż się wzruszyłam... dzięki ogromne :)
Kulka, zarzucajcie terminem i mam nadzieję, że nic straconego i się jeszcze spotkamy!
Tesula, trzymam kciuki.
Maua - szalej na urlopie, zazdraszczam :)
Byłam w sobotę na imprezie integracyjnej w pracy w Kolibkach, było meeega :) Aż mi się humor na życie poprawił :)
A jakbyście organizowały jakąś imprezę to mogę szczerze polecić gitarowy zespół - DuoAcoustic - grają swoje wersje rockowych przebojów, rewelacyjni...
Kulka, zarzucajcie terminem i mam nadzieję, że nic straconego i się jeszcze spotkamy!
Tesula, trzymam kciuki.
Maua - szalej na urlopie, zazdraszczam :)
Byłam w sobotę na imprezie integracyjnej w pracy w Kolibkach, było meeega :) Aż mi się humor na życie poprawił :)
A jakbyście organizowały jakąś imprezę to mogę szczerze polecić gitarowy zespół - DuoAcoustic - grają swoje wersje rockowych przebojów, rewelacyjni...
Cześć Dziewczyny, pragnę donieść że Kuba też już chodzi :D
Byliśmy go odebrać od mojej mamy po dwóch tygodniach, masakra. Jak nas zobaczył, to miał normalnie łezki w oczach, i oczywiście poszedł sam do taty na rączki, o mamie przez półgodziny nie chciał nawet słyszeć. Wieczorem był jeszcze taki nieswój, ale następnego dnia pełnia radości, że rodzice o nim nie zapomnieli.
Fajnie mieć 2-3 dni wolnego, ale tak dłuże to już mi było źle bez mojego dziecka.
Tym co na urlopach życzymy udanego wypoczynku, my w sobotę zaliczyliśmy kąpiel w morzu. Kubuś uradowany :D
Byliśmy go odebrać od mojej mamy po dwóch tygodniach, masakra. Jak nas zobaczył, to miał normalnie łezki w oczach, i oczywiście poszedł sam do taty na rączki, o mamie przez półgodziny nie chciał nawet słyszeć. Wieczorem był jeszcze taki nieswój, ale następnego dnia pełnia radości, że rodzice o nim nie zapomnieli.
Fajnie mieć 2-3 dni wolnego, ale tak dłuże to już mi było źle bez mojego dziecka.
Tym co na urlopach życzymy udanego wypoczynku, my w sobotę zaliczyliśmy kąpiel w morzu. Kubuś uradowany :D
tesula jak się czujesz? szybkiego powrotu do zdrowia!
mona_g - życzę małej ilości siniaków dla Kubusia :D
jeden dzień fajna pogoda, a na drugi dzień - znowuż leje... uroki mieszkania nad morzem... :(
Natek chodzi w takim tempie, że nie nadążam go złapać, jak się gdzieś rozbija :P ale jest mega szczęśliwy :) taki zajarany, że nic tylko znów stać się dzieckiem i cieszyć tymi życiowymi "drobiazgami" :))))
mona_g - życzę małej ilości siniaków dla Kubusia :D
jeden dzień fajna pogoda, a na drugi dzień - znowuż leje... uroki mieszkania nad morzem... :(
Natek chodzi w takim tempie, że nie nadążam go złapać, jak się gdzieś rozbija :P ale jest mega szczęśliwy :) taki zajarany, że nic tylko znów stać się dzieckiem i cieszyć tymi życiowymi "drobiazgami" :))))
Irmuś słodki Maksiu :)
sto lat dla Helenki!!!
Markowa no szkoda, szkoda, ze dzieciaki sie soba nie nacieszyły ale miejmy nadzieje, że jak się znowu spotkamy to nadrobimy zaleglosci. Daj znać.
Ja od rana jestem zmęczona ale dostałam mega kopa na sprzatanie. Zrobiłam już obiad, wiec mam chwilę spokoju. No i mała od 20 minut śpi.
Miłego dzionka!
sto lat dla Helenki!!!
Markowa no szkoda, szkoda, ze dzieciaki sie soba nie nacieszyły ale miejmy nadzieje, że jak się znowu spotkamy to nadrobimy zaleglosci. Daj znać.
Ja od rana jestem zmęczona ale dostałam mega kopa na sprzatanie. Zrobiłam już obiad, wiec mam chwilę spokoju. No i mała od 20 minut śpi.
Miłego dzionka!
Gosia no to trzymam mocno kciuki. Napisz, jak było.
Tesula wychorujesz się na początku i będziesz mieć z głowy ten temat. Trzymaj się.
Dzisiaj na spacerze moje dziecko z kolega zaczęło się bawić w ganianego. Patrzylysmy oslupiale, na nasze dzieci. Zabawa nie trwała długo ale z pewnością była zainicjowana przez dzieci. Julka nawet się śmiała. Dzieci codziennie razem spędzają spacery, więc pewnie to też miało znaczenie.
Markowa szkoda, że Zuzi nie było... Dzisiaj już pewnie Cię nie będzie ;)
Miłej nocki! Ja niestety w pracy a mała podobno tylko 30 ml mleka wypiła... ale jej górna lewa dwójka wychodzi, powinna wyjść lada dzień...
Tesula wychorujesz się na początku i będziesz mieć z głowy ten temat. Trzymaj się.
Dzisiaj na spacerze moje dziecko z kolega zaczęło się bawić w ganianego. Patrzylysmy oslupiale, na nasze dzieci. Zabawa nie trwała długo ale z pewnością była zainicjowana przez dzieci. Julka nawet się śmiała. Dzieci codziennie razem spędzają spacery, więc pewnie to też miało znaczenie.
Markowa szkoda, że Zuzi nie było... Dzisiaj już pewnie Cię nie będzie ;)
Miłej nocki! Ja niestety w pracy a mała podobno tylko 30 ml mleka wypiła... ale jej górna lewa dwójka wychodzi, powinna wyjść lada dzień...
tesula - dobrze, że już lepiej, choć na samą myśl o antybiotyku - duomox, rovamycyna, augmentin - mną trzęsie... bo ja uczuleniowiec i u mnie źle się kończy podanie antybiotyku... ale cieszę się, że jest lepiej - na gulę polecam jednak płukać gardło, choćby dentoseptem, szałwią z solą, i pić troszkę naparu z imbiru - dobrze się potem odkrztusza i na mdłości imbir też dobry ;)
gosia_dim - trzymam kciuki za rozmowę!
moje dziecko usnęło dziś po raz pierwszy od n miesięcy bez płaczu, ale po 20 minutach przewracania się po łóżkach... naprawdę nie wiem, co mam robić, żeby nie płakał kładziony do łóżeczka i żeby zasypiał szybciej niż pół godziny, dlatego cieszę się, że choć raz się udało... w nocy śpi 10h, w dzień średnio 1 h 20 min, ale żeby spał w dzień trzeba poświęcić do 2 h na usypianie, a wieczorem do 1 h... trauma trwa nadal... ciągle jednak wierzę, że to się odmieni...
gosia_dim - trzymam kciuki za rozmowę!
moje dziecko usnęło dziś po raz pierwszy od n miesięcy bez płaczu, ale po 20 minutach przewracania się po łóżkach... naprawdę nie wiem, co mam robić, żeby nie płakał kładziony do łóżeczka i żeby zasypiał szybciej niż pół godziny, dlatego cieszę się, że choć raz się udało... w nocy śpi 10h, w dzień średnio 1 h 20 min, ale żeby spał w dzień trzeba poświęcić do 2 h na usypianie, a wieczorem do 1 h... trauma trwa nadal... ciągle jednak wierzę, że to się odmieni...
mor-ela odmieni się - tylko cyt. "trzeba dużo wiary i cierpliwośc". Te słowa usłyszałam wczoraj od kolejnego specjlisty. Wojtuś jak już wcześniej pisałam też od dobrych 2 miesięcy ma problem ze snem. Zasypia sam ok. 20.00 i to w miarę szybko ale już od 1.00 co kilkanaście minut wybudza się z płaczem, postękuje, na śpiąco siada na łóżku i nie wiem jak to zmienić. Od urodzenia nie miał takich stanów i zawsze spał do rana. Nawet na jedzenie się nie wybudzał- co też było wówczas problemem, bo nie przybierał na wadze tak jak inne dzieci. Szukałam winy w ząbkowaniu bo oczekujemy już na ostatnie mleczaki ale wczoraj pani doktor powiedziała, że dziecko ma cyt. "zasuszone" nerki i w nocy wypija po łyczku ok 160 ml wody. W dzień prawie wogóle nie pije i nie potrafię w niego nic na siłę wmusić. Wcześniej słyszałam, że widocznie to co wypija mu wystarcza a teraz, że mam go nawadniać. Tylko jak ja mam to zrobić kiedy mam małego Tadka -Niejadka? Szukałam już różnych sposobów i problem w tym, że moje dziecko potrafi pić i ze szklanki i ze słomki tylko NIE CHCE!!!
Witam sie i ja.
Sprzedaje dziś dziecko do niedzieli i na samą myśl, że wrócę z pracy i jej nie będzie płakać mi się chce... Ale kiedyś odciąć pępowinę trzeba. Już wczoraj babcia to numer jeden u nas w domu i na ręce to tylko do babci.:( Z drugiej strony przeraża mnie fakt, że nauczyli jej noszenia na rękach i w domu będzie tresura. Rodzice zostają do 4 września na moje urodziny wylatują.
Oby do niedzieli. I pytanko do mam po urodzinowych- co robiłyście do jedzenia bo szukam pomysłów na obiad i przystawki.
Sprzedaje dziś dziecko do niedzieli i na samą myśl, że wrócę z pracy i jej nie będzie płakać mi się chce... Ale kiedyś odciąć pępowinę trzeba. Już wczoraj babcia to numer jeden u nas w domu i na ręce to tylko do babci.:( Z drugiej strony przeraża mnie fakt, że nauczyli jej noszenia na rękach i w domu będzie tresura. Rodzice zostają do 4 września na moje urodziny wylatują.
Oby do niedzieli. I pytanko do mam po urodzinowych- co robiłyście do jedzenia bo szukam pomysłów na obiad i przystawki.
dużo cierpliwości... taaa... jak ktoś ma takie dziecko, jak moje, które od urodzenia płacze do snu to na pewno cierpliwość się przydaje... no właśnie my też mamy kolejne noce nieprzespane, ale myślę, że to jednak zęby, bo młody znowu ślini się na potęgę i wszystko pcha do buzi... Matylda - Twój Wojtuś to zaraz całą szczękę będzie miał, mój Nati na razie ma 6 zębów ;) więc jeszcze postęka ;)
a z tym piciem - to może spróbuj jednak jakiś soczek rozwodniony podać? ja wiem, że to słodkie, ale w ten sposób dzieci czasem przekonują się do picia... choć z drugiej strony - jakby mu się chciało pić, to raczej by pił... nie wiem :( zasuszone nerki... hmmm... wystarczy zrobić zwykłe badanie moczu i będzie wiadomo, czy wszystko oki, ale to lepiej podpytać specjalisty...
a z tym piciem - to może spróbuj jednak jakiś soczek rozwodniony podać? ja wiem, że to słodkie, ale w ten sposób dzieci czasem przekonują się do picia... choć z drugiej strony - jakby mu się chciało pić, to raczej by pił... nie wiem :( zasuszone nerki... hmmm... wystarczy zrobić zwykłe badanie moczu i będzie wiadomo, czy wszystko oki, ale to lepiej podpytać specjalisty...
Markowa, ja robiłam tylko ciasta :)
Dla mnie nie nadszedł jeszcze czas odcinania pępowiny, nie oddałabym Krzysiula nawet na jeden dzień :p
Ostatnio nasze kochane dziecko zaczęło wreszcie lepiej spać :) Budzi się głównie nad ranem, raczej 1-2 razy, a nie 6, no i wczoraj i dziś spał prawie do 7!!! Dajemy mu wieczorem kaszkę i dajemy się jeszcze pobawić, bo po jedzeniu się na chwilę ożywia. Co prawda i tak o 19.30 już śpi, no i od dłuższego czasu go tak kładliśmy, a dopiero teraz jest efekt, no ale ważne że zaczynamy spać jak ludzie :D W dzień śpi tak samo, 2-2,5h.
Tak że mor-ela, dla Ciebie też jest nadzieja! Chociaż u Was cięższy przypadek, bo Krzysiul ładnie zasypia, tylko szybko się budzi.
Kupujemy bieżnię, będę biegać :D
Dla mnie nie nadszedł jeszcze czas odcinania pępowiny, nie oddałabym Krzysiula nawet na jeden dzień :p
Ostatnio nasze kochane dziecko zaczęło wreszcie lepiej spać :) Budzi się głównie nad ranem, raczej 1-2 razy, a nie 6, no i wczoraj i dziś spał prawie do 7!!! Dajemy mu wieczorem kaszkę i dajemy się jeszcze pobawić, bo po jedzeniu się na chwilę ożywia. Co prawda i tak o 19.30 już śpi, no i od dłuższego czasu go tak kładliśmy, a dopiero teraz jest efekt, no ale ważne że zaczynamy spać jak ludzie :D W dzień śpi tak samo, 2-2,5h.
Tak że mor-ela, dla Ciebie też jest nadzieja! Chociaż u Was cięższy przypadek, bo Krzysiul ładnie zasypia, tylko szybko się budzi.
Kupujemy bieżnię, będę biegać :D
Ja żeby przekonać Julcie do picia to dawałam jej słodkie soczki lub herbatkę i przekonała się. Teraz wcale duzo nie pije myslę, że do 250ml na cały dzień ale jest to normą wg. przeliczników. Teraz sama wie kiedy chce pic stawiam kubek na stoliku w jej pokoju i ma ochote to pije czasem jej przypomne o piciu ale gneralnie czasemi jak sie dorwie do picia to poł kubeczka opróżni :) Obecnie pije podobnie wode jak i soki.
No i mamy ząbka!!!!!!!!!!!! Wczoraj jeszcze dziura w dziąsle a dzisiaj juz tyci tyci biały rożek zeba :D Hahahah no i śmiało mozna powiedziec 3 zeby na krzyż :D teraz w kolejce dolna lewa dwójka.
No i mamy ząbka!!!!!!!!!!!! Wczoraj jeszcze dziura w dziąsle a dzisiaj juz tyci tyci biały rożek zeba :D Hahahah no i śmiało mozna powiedziec 3 zeby na krzyż :D teraz w kolejce dolna lewa dwójka.
naj dla Maksa!!
Markowa? chyba Ty pytałas o menu na obiad roczkowy? my zrobiliśmy "obiad włoski": zupe pomidorową i lasagne (wszystko home made). ten sam skład rodziny spotyka sie na inne uroczystości. robimy jeszcze: krewetki tygrysie w panierce z frytkownicy, kurczak z anansem i wiórkami kokosowymi, piers kurczaka w panierce z płatków kukurydzianych. to nasze dania pewniaki, czyli takie, jakie je cała rodzina włącznie z grymasnym 6latkiem. nie wiem, czy nie za późn odpowiadam, przepraszam.
Markowa? chyba Ty pytałas o menu na obiad roczkowy? my zrobiliśmy "obiad włoski": zupe pomidorową i lasagne (wszystko home made). ten sam skład rodziny spotyka sie na inne uroczystości. robimy jeszcze: krewetki tygrysie w panierce z frytkownicy, kurczak z anansem i wiórkami kokosowymi, piers kurczaka w panierce z płatków kukurydzianych. to nasze dania pewniaki, czyli takie, jakie je cała rodzina włącznie z grymasnym 6latkiem. nie wiem, czy nie za późn odpowiadam, przepraszam.
Kulka07
widzę, że u Ciebie bym się najadła;) bo to takie moje smaki poza tymi krewetkami - robactwa nie tykam:/
Markowa
ja robię jeszcze skrzydełka marynowane i pieczone w miodzie i pieprzu (najlepiej kajeńskim) - zawsze znikają, była też karkówka w sosie musztardowym, często robię też kotleciki z piersi kurczaka w różnych panierkach (np. z kokosem, z orzechami, z sezamem) no i oczywiście jaja z majonezem (tyle, że majonez wymieszany z drobniutko startym serem i pokrojoną wędlinką i posypany bazylią)
Dziś na 18 do lekarza... nerwuję się...
widzę, że u Ciebie bym się najadła;) bo to takie moje smaki poza tymi krewetkami - robactwa nie tykam:/
Markowa
ja robię jeszcze skrzydełka marynowane i pieczone w miodzie i pieprzu (najlepiej kajeńskim) - zawsze znikają, była też karkówka w sosie musztardowym, często robię też kotleciki z piersi kurczaka w różnych panierkach (np. z kokosem, z orzechami, z sezamem) no i oczywiście jaja z majonezem (tyle, że majonez wymieszany z drobniutko startym serem i pokrojoną wędlinką i posypany bazylią)
Dziś na 18 do lekarza... nerwuję się...
witam się o poranku i od razu się żalę... mam ostatnio mega giga problem z ubieraniem, przewijaniem, kąpaniem Natana - są płacze i złości potworne! nie wiem, co się dzieje :( i dokucza mi też wyrywając mi włosy, klepiąc gdzie popadnie, choć wie, że mu nie wolno :(
no a jak zasypia to wierci się niemożebnie i kopie nogami (czasem śmiesznie to wygląda, bo leży i kopie tak do góry) i uspokoić jest go super ciężko; no i hebluje poręcz od łóżka ;) więc podejrzewam, że swędzą go dziąsła, ale cała ta reszta nie wiem, czego może być wynikiem? jak słyszę opowieści, że dzieci zasypiają bawiąc się, bo takie są zmęczone, to ja nie wiem, jak to jest możliwe patrząc na moje dziecko, które wiecznie jest pobudzone - nawet we śnie się rzuca...
eh... miłego dzionka...
Kulka - u Anieli już dobrze?
Tesula pisz co tam u Ciebie :)
Aguseek i Agusp - z niecierpliwością czekamy na info o rozpakowaniu sasasa :D
no a jak zasypia to wierci się niemożebnie i kopie nogami (czasem śmiesznie to wygląda, bo leży i kopie tak do góry) i uspokoić jest go super ciężko; no i hebluje poręcz od łóżka ;) więc podejrzewam, że swędzą go dziąsła, ale cała ta reszta nie wiem, czego może być wynikiem? jak słyszę opowieści, że dzieci zasypiają bawiąc się, bo takie są zmęczone, to ja nie wiem, jak to jest możliwe patrząc na moje dziecko, które wiecznie jest pobudzone - nawet we śnie się rzuca...
eh... miłego dzionka...
Kulka - u Anieli już dobrze?
Tesula pisz co tam u Ciebie :)
Aguseek i Agusp - z niecierpliwością czekamy na info o rozpakowaniu sasasa :D
iiikkkaaa no to szybkiego porodu dla siostry!
Mor-ela moja Julcia też wiercioch ale nie placze zasypiajac. U nas jak tylko jest pierwsze marudzenie polaczone ze zloscia a np. przed chwila pieknie sie bawila to wiem, ze mloda bedzie szla spac. Daje smoczek i spi. Tak jest w dzien. Po kapieli raz od razu zasypia a czasami wlasnie musi sie powiercic w lozeczku. Robi wtedy zwykle pozycje z jogi "psa z glowa w dol" :) Mor-ela mowilas, ze Natanek niedawno zrobil swoje pierwsze kroczki, wiec pewnie cwiczy teraz do wstawania i moze stad to wiercenie.
Mor-ela moja Julcia też wiercioch ale nie placze zasypiajac. U nas jak tylko jest pierwsze marudzenie polaczone ze zloscia a np. przed chwila pieknie sie bawila to wiem, ze mloda bedzie szla spac. Daje smoczek i spi. Tak jest w dzien. Po kapieli raz od razu zasypia a czasami wlasnie musi sie powiercic w lozeczku. Robi wtedy zwykle pozycje z jogi "psa z glowa w dol" :) Mor-ela mowilas, ze Natanek niedawno zrobil swoje pierwsze kroczki, wiec pewnie cwiczy teraz do wstawania i moze stad to wiercenie.
hehe - my mówimy, że to pozycja na muzułmanina :D
Nati to już chodzi jak nakręcony, ale już nie wstaje w łóżku, jak na samym początku, bo jednak zmęczony bardzo, ale i tak nie zasypia lepiej z wycieńczenia :P ten smoczek to by się przydał czasem kurcze no :(
iiikkkaaa - to masz trochę powtórkę z rozrywki, co ;) będziesz super wsparciem dla siostry :)
Nati to już chodzi jak nakręcony, ale już nie wstaje w łóżku, jak na samym początku, bo jednak zmęczony bardzo, ale i tak nie zasypia lepiej z wycieńczenia :P ten smoczek to by się przydał czasem kurcze no :(
iiikkkaaa - to masz trochę powtórkę z rozrywki, co ;) będziesz super wsparciem dla siostry :)
Cześć Dziewczyny!
Ale mnie długo nie było :) Nie wiem kiedy to zleciało, od 13.08 nie czytałam waszych wpisów! 130 się nazbierało ;) będę musiała nadrobić, bo narazie tylko wyrywkowo ;)
Co zauważyłam - TESULA! Gratulacje!! Trzymaj się zdrowo! Też uważam, że na zwolnienie z Tobą, a nie do pracy której szczerze nie cierpisz ;)
Ale mnie długo nie było :) Nie wiem kiedy to zleciało, od 13.08 nie czytałam waszych wpisów! 130 się nazbierało ;) będę musiała nadrobić, bo narazie tylko wyrywkowo ;)
Co zauważyłam - TESULA! Gratulacje!! Trzymaj się zdrowo! Też uważam, że na zwolnienie z Tobą, a nie do pracy której szczerze nie cierpisz ;)
bruxa - trzymaj się! Współczuję takich przejść z mężęm i teściową... Jesteś dzielna, naprawdę!
Któraś pytała o dania na urodziny. Ja u Amelki miałam:
Ciasta: Tort, sernik z brzoskwinią, bounty i ptysie z bitą śmietaną i owocami (wszystko robiłam w domu)
kolacja: sałatka z wędzonym kurczakiem i ananasem, sałatka z tuńczykiem w makaronowych muszlach, roladki z tortilli,
roladki kurczakowe ze szpinakiem i serem, kotlety schabowe, zapiekanka z makaronem brokułem cukinią i miesem mielonym w sosie beszamelowym, udka pieczone i chyba to wszystko...
U nas na urodziny zawsze jest kawa i kolacja. Obiadu nie podajemy, goście tak na 16 przychodzą przeważnie.
Najlepsze życzenia dla kolejnych solenizantów!
Nie będę się rozpisywać co nowego potrafi Amelitka, bo to za dużo tego :) ale Postępy są.
Najbardziej ciesze się z tego, że zarówno na drzemkę w dzień, jak i do spania już na noc, od pewnego czasu mamy ten sam rytuał.
kąpanie, ubieramy się w piżamkę, Amelka kładzie się na naszym łóżku i czeka, a ja idę przygotowac mleczko.
Wypija mleko, czasem leżąc i trzymając butlę sama ;) wskakuje do mnie na kolana, daje mi buziaczki, tuli się (oh, to chyba najprzyjemniejsza chwila dnia)
Wstajemy, chwilkę chodze z nią na rękach, ona do mnie przyklejona (z pieluszką w buzi - bo traktuje pieluchę jak smoczek niestety). Potem odkładam ją do jej łóżeczka i wychodzę z pokoju. Ona zasypia sama :)))
http://allegro.pl/little-tikes-bujak-pies-na-biegunach-piesek-zabka-i2532820439.html
MEGA HIT u nas - Amelia sama się buja,fajna sprawa, zajmuję ją to na długo ;)
Któraś pytała o dania na urodziny. Ja u Amelki miałam:
Ciasta: Tort, sernik z brzoskwinią, bounty i ptysie z bitą śmietaną i owocami (wszystko robiłam w domu)
kolacja: sałatka z wędzonym kurczakiem i ananasem, sałatka z tuńczykiem w makaronowych muszlach, roladki z tortilli,
roladki kurczakowe ze szpinakiem i serem, kotlety schabowe, zapiekanka z makaronem brokułem cukinią i miesem mielonym w sosie beszamelowym, udka pieczone i chyba to wszystko...
U nas na urodziny zawsze jest kawa i kolacja. Obiadu nie podajemy, goście tak na 16 przychodzą przeważnie.
Najlepsze życzenia dla kolejnych solenizantów!
Nie będę się rozpisywać co nowego potrafi Amelitka, bo to za dużo tego :) ale Postępy są.
Najbardziej ciesze się z tego, że zarówno na drzemkę w dzień, jak i do spania już na noc, od pewnego czasu mamy ten sam rytuał.
kąpanie, ubieramy się w piżamkę, Amelka kładzie się na naszym łóżku i czeka, a ja idę przygotowac mleczko.
Wypija mleko, czasem leżąc i trzymając butlę sama ;) wskakuje do mnie na kolana, daje mi buziaczki, tuli się (oh, to chyba najprzyjemniejsza chwila dnia)
Wstajemy, chwilkę chodze z nią na rękach, ona do mnie przyklejona (z pieluszką w buzi - bo traktuje pieluchę jak smoczek niestety). Potem odkładam ją do jej łóżeczka i wychodzę z pokoju. Ona zasypia sama :)))
http://allegro.pl/little-tikes-bujak-pies-na-biegunach-piesek-zabka-i2532820439.html
MEGA HIT u nas - Amelia sama się buja,fajna sprawa, zajmuję ją to na długo ;)
Hej! Muszę Wam się pochwalić, że moja córa samodzielne zjadła 3/4 słoiczka obiadowego. Od dłuższego czasu ja uczyłam i potrafiła zjeść ciagiem 5-6 łyżeczek ale tym razem zaryzykowałam i pozwoliłam jej na samodzielność w jej wydaniu. Do połowy słoiczka jadła, później co jakiś czas stukalam łyżeczka "moja" o talerzyk z przypomnieniem, że ma jeść ;) Przy 3\4 zaczęła się bawić i wyrzuciła łyżeczkę, więc ja dokarmilam.
Dzisiaj mamy taki dzień małych sukcesów, bo mała nauczyła się naśladować dźwięk wydawany przez węża "ssssssssssss" ;)Ze zwierzątek umie jeszcze naśladować pieska. No to się nachwalilam ale musiałam bo pekam z dumy i te nasze pierwsze urodzinki niedługo sprawiają, ze bycie mama to piękne chwilę :)
Dzisiaj mamy taki dzień małych sukcesów, bo mała nauczyła się naśladować dźwięk wydawany przez węża "ssssssssssss" ;)Ze zwierzątek umie jeszcze naśladować pieska. No to się nachwalilam ale musiałam bo pekam z dumy i te nasze pierwsze urodzinki niedługo sprawiają, ze bycie mama to piękne chwilę :)
tesula - jest fasola, jest dobrze :)
aguseek - hehe - dobry argument do trzymania się w dwupaku :D to do wyschnięcia podłóg zatem ;)
Lipuszka - brawo dla Julci :) Zosia samosia normalnie :) zaraz się wyprowadzi z domu ;) coraz bliżej roczek :) zleeeeeciało :) dzieciaki nam urosły co nie :D
iiikkkaaa - siostra z pewnością kiedyś urodzi ;)
aguseek - hehe - dobry argument do trzymania się w dwupaku :D to do wyschnięcia podłóg zatem ;)
Lipuszka - brawo dla Julci :) Zosia samosia normalnie :) zaraz się wyprowadzi z domu ;) coraz bliżej roczek :) zleeeeeciało :) dzieciaki nam urosły co nie :D
iiikkkaaa - siostra z pewnością kiedyś urodzi ;)
aaaa teraz ja muszę się wyżalić :P
z cyklu porąbana teściowa ;)
wczoraj byłam u niej kilka godzin,coś tam temat się nawinął mojego powrotu do pracy,mówię że mam okazję spróbować swoich sił ale na cały etat w gdyni, ona na to że bez sensu, dojazdy przedszkole,całą kasę to pochłonie ( przypomnę że zwolniła się z pracy jak ja jeszcze byłam w ciąży bo musiała nastawić się psychicznie że będzie mi dziecka pilnować, przy wszystkich gada że jak będzie trzeba to mi piątkę wychowa..) skomentowałam tylko.. "taaaa"..
później powiedziała że mogła by siedzieć z małą ale u siebie,choć wie że dziecku lepiej w domu, bo na swoim terenie w swoim łóżku,dziecko spokojne ble ble ble ALE jest za tym że jeśli mogę to do trzech lat lepiej by mała siedziała ze mną..
no i dziś poinformowałam ją że będę składać cv do gdyni ale na 1/2 etatu i jak mnie przyjmą będę ją błagać żeby do nas przyjeżdżała usłyszałam /pół zartem pół serio/ "wystukaj to sobie z głowy" i "oby cię nie przyjęli " ... ręce opadają jak słucha się tak wzorowej babci skłonnej do poświęceń ale tylko w towarzystwie..wnuczką się pochwalić, na pokaz być super babcią to tak.. zrealizować swoje obietnice...
z cyklu porąbana teściowa ;)
wczoraj byłam u niej kilka godzin,coś tam temat się nawinął mojego powrotu do pracy,mówię że mam okazję spróbować swoich sił ale na cały etat w gdyni, ona na to że bez sensu, dojazdy przedszkole,całą kasę to pochłonie ( przypomnę że zwolniła się z pracy jak ja jeszcze byłam w ciąży bo musiała nastawić się psychicznie że będzie mi dziecka pilnować, przy wszystkich gada że jak będzie trzeba to mi piątkę wychowa..) skomentowałam tylko.. "taaaa"..
później powiedziała że mogła by siedzieć z małą ale u siebie,choć wie że dziecku lepiej w domu, bo na swoim terenie w swoim łóżku,dziecko spokojne ble ble ble ALE jest za tym że jeśli mogę to do trzech lat lepiej by mała siedziała ze mną..
no i dziś poinformowałam ją że będę składać cv do gdyni ale na 1/2 etatu i jak mnie przyjmą będę ją błagać żeby do nas przyjeżdżała usłyszałam /pół zartem pół serio/ "wystukaj to sobie z głowy" i "oby cię nie przyjęli " ... ręce opadają jak słucha się tak wzorowej babci skłonnej do poświęceń ale tylko w towarzystwie..wnuczką się pochwalić, na pokaz być super babcią to tak.. zrealizować swoje obietnice...
bruxa moja teściowa spędziła z Niną max 2 h i szczerze powiedziawszy zastanawiałabym się czy na pewno było to kiedykolwiek aż 120 minut..totalnie jej nie ufam po akcjach z bananem i ulaniem które kiedyś tu opisywałam,ale chciałabym już wrócić do pracy,a te pół etatu bym wytrzymała z myślą że nie ma aż tak wielkiego wpływu na jej wychowanie i byłaby u mnie w domu,Ale tak jak piszesz deklaracje to jedno rzeczywistość drugie.. moja choć nie pracuje i nie ma dziecka na wychowaniu to np wiecznie sprząta co ją męczy okrutnie /dosłownie liże te podłogi,firany,garnki/ i gotuje jak jej młodszy (25lat) synek jest w domku bo toć to maleństwo któremu trzeba przemielić jedzenie by je tknął.. ogólnie kobieta tragedia życiowa,ale się z nią w miarę dogadywałam, oczywiście do czasu jak okaże się że jednak nie pokryje swoich postanowień..bo jeśli przyjdzie mi zrywać dziecko o 5 rano w zimę żeby zawieść je do babci która jest totalnie na chodzie i oferuję jej dowóz autem do mnie to zrobię armagedon ! :)
Dzień dobry:)
Sto lat dla kolejnych roczniaków:*
U nas dalej cisza, nic się kurde nie dzieje, małej jednak się nie spieszy...Jesteśmy po pierwszej w życiu chorobie Mikiego, w końcu hehe - 3-dniówka z meeega wysoką gorączką ponad 40st (co btw zawdzięczamy nikomu innemu jak mojej również p...... teściowej, która miała wpaść na kawę a przyprowadziła ze sobą przedszkole...). W sumie z chorobą nie było tak źle, sprawnie udało się to opanować chociaż temp. szalała (szczególnie w nocy) myślałam, że będzie gorzej i po cichu liczyłam nawet na rozkręcenie akcji porodowej ze stresu a tu d....a, nie zdążyłam się porządnie zestresować, ani jednego skurczu:) Bardziej zaskoczyły mnie wydatki - porządny termometr którego oczywiście nie mieliśmy, leki, antybiotyk (wykupiłam ale wcale nie podałam), wizyta u lekarza - kurde...zaczynam rozumieć mamę, która ciągle powtarza, że prawdziwe koszty dopiero się zaczną;) Przy okazji znalazłam świetną pediatrę w Gdyni, cudowna kobieta no i dowiedziałam się, że wychodzą mu wszystkie 3 i 4 na raz...(czyli ile zębów...8? to będzie miał 16? haha:D), ja jak zwykle nic nie zauważyłam.
tesula - trzymaj się, oby zleciało Ci tak szybko i lajtowo jak mi
aguseek - Ty też sie trzymaj, ciekawe która będzie pierwsza:P
No i osobiście mam nadzieję, że kolejnym razem zameldujemy się już w trójkę - ja i Miki ze swoją sis:))
Sto lat dla kolejnych roczniaków:*
U nas dalej cisza, nic się kurde nie dzieje, małej jednak się nie spieszy...Jesteśmy po pierwszej w życiu chorobie Mikiego, w końcu hehe - 3-dniówka z meeega wysoką gorączką ponad 40st (co btw zawdzięczamy nikomu innemu jak mojej również p...... teściowej, która miała wpaść na kawę a przyprowadziła ze sobą przedszkole...). W sumie z chorobą nie było tak źle, sprawnie udało się to opanować chociaż temp. szalała (szczególnie w nocy) myślałam, że będzie gorzej i po cichu liczyłam nawet na rozkręcenie akcji porodowej ze stresu a tu d....a, nie zdążyłam się porządnie zestresować, ani jednego skurczu:) Bardziej zaskoczyły mnie wydatki - porządny termometr którego oczywiście nie mieliśmy, leki, antybiotyk (wykupiłam ale wcale nie podałam), wizyta u lekarza - kurde...zaczynam rozumieć mamę, która ciągle powtarza, że prawdziwe koszty dopiero się zaczną;) Przy okazji znalazłam świetną pediatrę w Gdyni, cudowna kobieta no i dowiedziałam się, że wychodzą mu wszystkie 3 i 4 na raz...(czyli ile zębów...8? to będzie miał 16? haha:D), ja jak zwykle nic nie zauważyłam.
tesula - trzymaj się, oby zleciało Ci tak szybko i lajtowo jak mi
aguseek - Ty też sie trzymaj, ciekawe która będzie pierwsza:P
No i osobiście mam nadzieję, że kolejnym razem zameldujemy się już w trójkę - ja i Miki ze swoją sis:))
carmelasoprano
planuję iść na zwolnienie lekarskie od października, chociaż moja lekarka chciała dać mi już teraz...
następną wizytę mam 15 września, znów z USG, mam przynieść ze sobą kartę poprzedniej ciąży aby stwierdzić jakie badania mam zrobić a jakich tym razem już nie trzeba i wtedy założy mi kartę ciąży, pewnie po tej wizycie poinformuję szefa...
agusp
na razie jest lepiej niż w pierwszej ciąży - nie bolą mnie cycki, nie mam awersji do zapachów (nawet do kawy), nie mdli mnie ani nie wymiotuję no i mam plan żaby nie przytyć tyle co poprzednio więc się pilnuję z jedzeniem:) zobaczymy jak będzie dalej
planuję iść na zwolnienie lekarskie od października, chociaż moja lekarka chciała dać mi już teraz...
następną wizytę mam 15 września, znów z USG, mam przynieść ze sobą kartę poprzedniej ciąży aby stwierdzić jakie badania mam zrobić a jakich tym razem już nie trzeba i wtedy założy mi kartę ciąży, pewnie po tej wizycie poinformuję szefa...
agusp
na razie jest lepiej niż w pierwszej ciąży - nie bolą mnie cycki, nie mam awersji do zapachów (nawet do kawy), nie mdli mnie ani nie wymiotuję no i mam plan żaby nie przytyć tyle co poprzednio więc się pilnuję z jedzeniem:) zobaczymy jak będzie dalej
super tesula że dobrze się czujesz :)ja też lepiej znoszę te ciążę niż z Adasiem szczególnie początki były lepsze.
A ja jestem załamana...znowu pogorszenie skóry u Adasia, pewnie od nowych rzeczy wprowadzanych :(mimo że powoli i stopniowo to jednak jest gorzej i niech mi k...wa któryś lekarz jeszcze raz powie że mały nie ma alergii pokarmowej i stąd to AZS to chyba ich rozniosę ://////// w poniedziałek dzwonię do Wołońskiej bo wizytę u Małaczyńskiej dopiero mam 10 września i jeśli będę rodzić to tylko mąż pojedzie :( ehhhh załamka.....aż płakać się znowu chce :((((((
A ja jestem załamana...znowu pogorszenie skóry u Adasia, pewnie od nowych rzeczy wprowadzanych :(mimo że powoli i stopniowo to jednak jest gorzej i niech mi k...wa któryś lekarz jeszcze raz powie że mały nie ma alergii pokarmowej i stąd to AZS to chyba ich rozniosę ://////// w poniedziałek dzwonię do Wołońskiej bo wizytę u Małaczyńskiej dopiero mam 10 września i jeśli będę rodzić to tylko mąż pojedzie :( ehhhh załamka.....aż płakać się znowu chce :((((((
mor-ela, to zależy :) Jak na przykład robię coś w kuchni i Krzysiul nie śpi, to o ile go nie zatkam jedzeniem, wyje, póki do niego nie przyjdę ;) Ale w sumie płacze tylko jak bardzo nie może się z nami dogadać, na przykład coś chce a mu nie daję, albo jak się obudzi niechcący. Generalnie czasem płaczliwie coś sygnalizuje, ale to zawsze ostateczność, najpierw pokazuje i próbuje powiedzieć. Raczej nie ma tak, żeby siedział i płakał :p Zasypia bez płaczu.
Rany, ale tu cicho ostatnio :)
Rany, ale tu cicho ostatnio :)
Cześć i czołem. Wróciłam, żyję i aktualnie zmagam się z powrotem do szarej rzeczywistości.
Wszystkiego najlepszego dla kolejnych ex niemowlaków !! Dziękujemy za wszystkie życzenia dla Helenki :) Imprezy roczkowe były dwie, jedna tu, druga tam, na każdej Hela bez zastanowienia chwytała różaniec, także los raczej ma przypieczętowany ;)
Gratulacje Tesula !! Agusp, Aguseek, trzymam kciuki za szczęśliwe rozwiązanie, jak to zleciało !!
Hela lata coraz szybciej, uwielbia wszelkie psy i koty spotykane na ulicy, na wszystko mówi "duda", ewentualnie "dadu", je za trzech, uwielbia kopać piłkę, chodzi spać o 19 budzi się o 7 (wow !), w dzień ma niby nadal 2 drzemki, ale chyba już niedługo, zębów 5.
Dobrze Was z powrotem czytać :)
Wszystkiego najlepszego dla kolejnych ex niemowlaków !! Dziękujemy za wszystkie życzenia dla Helenki :) Imprezy roczkowe były dwie, jedna tu, druga tam, na każdej Hela bez zastanowienia chwytała różaniec, także los raczej ma przypieczętowany ;)
Gratulacje Tesula !! Agusp, Aguseek, trzymam kciuki za szczęśliwe rozwiązanie, jak to zleciało !!
Hela lata coraz szybciej, uwielbia wszelkie psy i koty spotykane na ulicy, na wszystko mówi "duda", ewentualnie "dadu", je za trzech, uwielbia kopać piłkę, chodzi spać o 19 budzi się o 7 (wow !), w dzień ma niby nadal 2 drzemki, ale chyba już niedługo, zębów 5.
Dobrze Was z powrotem czytać :)
Morela, Helenka płacze czasem jak się w nocy przebudzi, ale nieczęsto. W dzień raczej nie płacze, tylko marudzi, jak jest śpiąca, albo jak sygnalizuje, że chce jej się siku. Za to coraz częściej płacz służy jej jako niezawodny środek do wymuszania czegoś na rodzicach. Łzy lecą jak nie chce się jej wziąć na ręce albo dać tego co sobie upatrzyła. Jak w ciągu dnia wypadnie jej jedna drzemka, to wtedy ten płacz się wzmaga i marudzi strasznie. Tak było dzisiaj. Ulubionym zaś miejscem Helenki do tresowania rodziców jest niedzielna msza święta. Jedyny sposób na względny spokój jest paczka flipsów, dziś niestety mieliśmy ich za mało, więc histeria i skończyliśmy przed kościołem na wybiegu dla małych "recydywistów" :) Dziewczyny jaki macie sposób na swoje maluchy w kościele ??
MissMarple, my w kościele najpierw zapychamy bułką (starcza do Ewangelii), a potem wyciągamy z wózka i idziemy do tyłu, tam sobie zasuwa na czterech albo chodzę z nim za rączki. Zawsze się znajdzie jakieś inne dziecko i jest ok. Tylko siedzieć w wózku nie lubi, dzisiaj normalnie szopka była :p
A ja się zastanawiam cały czas, kiedy jest ten etap, że trzeba już wychowywać dziecko, tzn. nie reagować na histerię itd. Czy roczne dziecko coś już z tego rozumie? Wiadomo, że widzi, jak czegoś nie wolno, ale czy jest w stanie pojąć, że nie gadam z nim, póki się nie uspokoi? Chyba nie?
A ja się zastanawiam cały czas, kiedy jest ten etap, że trzeba już wychowywać dziecko, tzn. nie reagować na histerię itd. Czy roczne dziecko coś już z tego rozumie? Wiadomo, że widzi, jak czegoś nie wolno, ale czy jest w stanie pojąć, że nie gadam z nim, póki się nie uspokoi? Chyba nie?
Nusia85, Malinowa Mandarynka dziewczyny bardzo Wam dziękuje za pamięć :) Kochane jesteście:* Również zdrówka dla Waszych maluszków! Ciekawa jestem co tam u Waszych maleństw ale to już może na priva :)
Również reszcie dziewczyn dziekujemy za zyczonka!!!
Witam! My właśnie wrócilismy do Gdańska. Przyjecie się udało i to nawet bardzo!!!!! Mała dała popis swoich umiejętności chyba żeby zasłuzyc na prezenty ;) Jak juz zgram zdjecia na kompa, podesle pare zdjec.
No i musze Wam powiedzieć, że moje dziecko bylo tak szczesliwe, ze wrocilismy do domu. Biegala jak nakrecona w kolko od jednego pokoju do drugiego. Wyciagala zabawki, smiala sie. Cieszymy sie z mezem, ze tak dobrze czuje sie w naszym domku :)
U nas też mala nie placze bez powodu, jedynie kiedy sie mocno uderzy to jest taki placz z zalem... najgorsze co moze dla mnie byc :( peka mi wtedy serce. I marudzenie na chwile przed spaniem. Czasami zlosc jak jej czegos zabronie albo nie chce jej czegos dac.
Również reszcie dziewczyn dziekujemy za zyczonka!!!
Witam! My właśnie wrócilismy do Gdańska. Przyjecie się udało i to nawet bardzo!!!!! Mała dała popis swoich umiejętności chyba żeby zasłuzyc na prezenty ;) Jak juz zgram zdjecia na kompa, podesle pare zdjec.
No i musze Wam powiedzieć, że moje dziecko bylo tak szczesliwe, ze wrocilismy do domu. Biegala jak nakrecona w kolko od jednego pokoju do drugiego. Wyciagala zabawki, smiala sie. Cieszymy sie z mezem, ze tak dobrze czuje sie w naszym domku :)
U nas też mala nie placze bez powodu, jedynie kiedy sie mocno uderzy to jest taki placz z zalem... najgorsze co moze dla mnie byc :( peka mi wtedy serce. I marudzenie na chwile przed spaniem. Czasami zlosc jak jej czegos zabronie albo nie chce jej czegos dac.
Witam się po urlopowo, jednak odpoczynek na wsi to jest to! ;)
Mam do Was pytanie w sobote roczek Marcepanowy a ja wstyd się przyznać nie mam prezentu a tym bardziej pomysłu, może podpowiecie mi co się u Was sprawdziło? myślałam o tym samochodziku little tikes ale w zasadzie jest od 18 miesiąca. Nie mam pomysłu a czasu mało :(
Tesula gratuluję ciąży, wszystkiego dobrego życzę :)
Mam do Was pytanie w sobote roczek Marcepanowy a ja wstyd się przyznać nie mam prezentu a tym bardziej pomysłu, może podpowiecie mi co się u Was sprawdziło? myślałam o tym samochodziku little tikes ale w zasadzie jest od 18 miesiąca. Nie mam pomysłu a czasu mało :(
Tesula gratuluję ciąży, wszystkiego dobrego życzę :)
no właśnie moje dziecię zaczyna mnie tak strasznie tresować tym płaczem, że nie wiem, czy to taki etap, czy takiego mam złośnika; bo płacz, oprócz tego nieszczęsnego zasypiania, pojawia się jak mu coś zabraniam, albo jak coś zabieram, np. papier, który gdzieś upolował i właśnie wciamkuje :P, no ale wtedy to jest szloch straszny! a jeśli chodzi o uderzenia się, to Natek owszem rozryczy się przez chwilę, sekundę poprzytula, ale to jest moment i potem biegnie gdzieś dalej w guzem na czole :P no i ostatnio w nocy są właśnie takie jęki i płacze i trwa to różnie... i muszę go brać do naszego łóżka. Tylko ja mam taki problem, że jak tylko go odkładam go z powrotem do łóżeczka, to on oczywiście się wybudza i jest protest i szloch (a jakże!) - może on ma jakąś kurde klaustrofobię?
ja już dawno w kościele nie byłam, choć wczoraj byliśmy chwilę, ale... przed kościołem, gdzie inne dzieciaki biegały, a Natek dłubał sobie w piachu i podnosił jak zwykle tonę kamieni - bardzo mu się podobały śpiewy kościelne, bo mszę było słychać także na zewnątrz :) ale ja uważam, że chodzenie z dziećmi do kościoła to średnia celebracja mszy, bo weź tu się skup na treści, jak musisz biegać za dzieckiem, które średnio kuma po co się tu znalazło. Chyba, że ma się mega stateczne dziecko ;) o co Heli nie posądzam :P
ja już dawno w kościele nie byłam, choć wczoraj byliśmy chwilę, ale... przed kościołem, gdzie inne dzieciaki biegały, a Natek dłubał sobie w piachu i podnosił jak zwykle tonę kamieni - bardzo mu się podobały śpiewy kościelne, bo mszę było słychać także na zewnątrz :) ale ja uważam, że chodzenie z dziećmi do kościoła to średnia celebracja mszy, bo weź tu się skup na treści, jak musisz biegać za dzieckiem, które średnio kuma po co się tu znalazło. Chyba, że ma się mega stateczne dziecko ;) o co Heli nie posądzam :P
Witam się po krótkim urlopie.
Życzenia dla Juleczki.
Wojtuś nie płacze a jeżeli już zaczyna postękiwać to nie reaguję, tylko próbuję zająć go czymś innym i wówczas jak się uspokoi to dopiero biorę na ręce.
Do kościoła chodzę na mszę dla dzieci i tam większość szkrabów spaceruje i nikomu to nie przeszkadza.
Samochodzik potwierdzam jest superowy.
Życzenia dla Juleczki.
Wojtuś nie płacze a jeżeli już zaczyna postękiwać to nie reaguję, tylko próbuję zająć go czymś innym i wówczas jak się uspokoi to dopiero biorę na ręce.
Do kościoła chodzę na mszę dla dzieci i tam większość szkrabów spaceruje i nikomu to nie przeszkadza.
Samochodzik potwierdzam jest superowy.
mor-ela, jak ktoś chodzi do kościoła z przekonania to raczej nie powie, że chodzenie z dzieckiem jest bez sensu ;) Po pierwsze my się z mężem dzielimy mniej więcej po połowie, żeby każde mogło się chodziać trochę skupić, po drugie skoro można się modlić zmywając albo pieląc ogródek, to czemu nie można chodząc z dzieckiem za rękę? Po trzecie - nawet jeśli to nie jest takie przeżycie mszy jak bez dziecka, to przynajmniej można przystąpić do komunii, co dla mnie jest nie do przecenienia i jest niemożliwe nigdzie indziej :)
No ale to oczywiście zależy od tego jakie kto ma podejście.
Czyli w sumie nikt nie wie, czy nasze dzieci już rozumieją "pobawię się z tobą jak się uspokoisz"?
No ale to oczywiście zależy od tego jakie kto ma podejście.
Czyli w sumie nikt nie wie, czy nasze dzieci już rozumieją "pobawię się z tobą jak się uspokoisz"?
Co do płaczu to juz chyba pisałam że mam małą terorystkę. Jak nie wezmę jej na ręce to jest wrzask na całe gardło. I oczywiście po wyjeździe rodziców zabieram się za wychowywanie. Zajmuje ją czymś innym albo siedze z nią na podłodze i nie zwrqacam uwagi. Ale to już dla mam o duuuużej cierpliwości.
W sobotę odebrałam dziecko cała zalana łzami bo me dziecie nie chciało do mnie iść:( Ale po kilku godzinach znów była tylko moja.
Mamy nowego zęba, i Zuzia umie dawać buziaki. No i nie boi się już chodzić za jedną rękę. Teraz to już pędzi. Lada moment i pewnie pójdzie sama.
My też po imprezie urodzinowej. Może uda mi się wieczorem wrzucić parę fotek. Super udana imprezka co prawda bez dzieciów, bo nie mam w rodzinie. Ale mieszkanie miałam w balonach i girlandach a mała bardzo asertywnie bawiła się zabawkami każdego z gości. Po trochu każdą poznawała.
Hitem oczywiście misiu śpioszek, który gra piosenki (mała jest na etapie przytulania się do wszystkiego co jest mięciutkie) no laptop z wydawanymi dźwiękami zwierzątek i innych takich. Namiętnie wciska wszystko po kolei. Dostała jeszcze masę innych: krowę do skakania, huśtawkę do domu, taką kostkę z różnymi zabawami, klocki, no i hit numer 2 zabawka do wanny na przyssawki. Wczoraj nie chciała wychodzić a była już mocno pomarszczona.
Lipuszka cieszę się, że zabawa się udałą i dziekuje za sms, w ferworze walki zapomniałam odpisać:)
W sobotę odebrałam dziecko cała zalana łzami bo me dziecie nie chciało do mnie iść:( Ale po kilku godzinach znów była tylko moja.
Mamy nowego zęba, i Zuzia umie dawać buziaki. No i nie boi się już chodzić za jedną rękę. Teraz to już pędzi. Lada moment i pewnie pójdzie sama.
My też po imprezie urodzinowej. Może uda mi się wieczorem wrzucić parę fotek. Super udana imprezka co prawda bez dzieciów, bo nie mam w rodzinie. Ale mieszkanie miałam w balonach i girlandach a mała bardzo asertywnie bawiła się zabawkami każdego z gości. Po trochu każdą poznawała.
Hitem oczywiście misiu śpioszek, który gra piosenki (mała jest na etapie przytulania się do wszystkiego co jest mięciutkie) no laptop z wydawanymi dźwiękami zwierzątek i innych takich. Namiętnie wciska wszystko po kolei. Dostała jeszcze masę innych: krowę do skakania, huśtawkę do domu, taką kostkę z różnymi zabawami, klocki, no i hit numer 2 zabawka do wanny na przyssawki. Wczoraj nie chciała wychodzić a była już mocno pomarszczona.
Lipuszka cieszę się, że zabawa się udałą i dziekuje za sms, w ferworze walki zapomniałam odpisać:)
Wszystkiego naj dla kolejnych Roczniaków ;)
co wejde to znow ktos ma Roczek :) rosna nam dzieciaki ze hoho ;)
u nas placz jest jak cos chce a dostac nie moze ;) ale krotko wiec luz, no chyba ze sie na cos uprze to jeczy i jeczy ale dajemy rade ;)
tez musze kupic takie zabawki tzn. chce od dawna ale zawsze zapomne, chyba musze specjalnie jechac :)
co wejde to znow ktos ma Roczek :) rosna nam dzieciaki ze hoho ;)
u nas placz jest jak cos chce a dostac nie moze ;) ale krotko wiec luz, no chyba ze sie na cos uprze to jeczy i jeczy ale dajemy rade ;)
tez musze kupic takie zabawki tzn. chce od dawna ale zawsze zapomne, chyba musze specjalnie jechac :)
Witamy się powakacyjnie. Wypoczęliśmy i stęsknieni cały week& nadrabialiśmy zaległości w przytulaniu Borysa :)
Młody jakoś niespecjalnie przejął się rozłąką. Teraz musimy go trochę prostować bo babcia wynosiła i rozpieściła za wszystkie czasy. Z małego terrorysty stał się terrorystą sporego kalibru ;) Wymuszanie płaczem od piątku stało się codziennością. U nas trochę skutkuję jak go zostawiam z chimerami samego. Odchodzę kilka kroków i na niego nie patrzę. Mówię, że jak się uspokoi to będziemy się bawić. Pojęczy i podramatyzuje i na ogół to skutkuje.
Dla wszystkich jubilatów spóźnione życzenia!! :*
Borys doskonali chodzenie za jedną rękę i wczoraj też byliśmy pierwszy raz z pchaczem na spacerze :)
tesula, super że z fasolką wszystko dobrze :)
Młody jakoś niespecjalnie przejął się rozłąką. Teraz musimy go trochę prostować bo babcia wynosiła i rozpieściła za wszystkie czasy. Z małego terrorysty stał się terrorystą sporego kalibru ;) Wymuszanie płaczem od piątku stało się codziennością. U nas trochę skutkuję jak go zostawiam z chimerami samego. Odchodzę kilka kroków i na niego nie patrzę. Mówię, że jak się uspokoi to będziemy się bawić. Pojęczy i podramatyzuje i na ogół to skutkuje.
Dla wszystkich jubilatów spóźnione życzenia!! :*
Borys doskonali chodzenie za jedną rękę i wczoraj też byliśmy pierwszy raz z pchaczem na spacerze :)
tesula, super że z fasolką wszystko dobrze :)
Witam się z Wami i ja :)
Ostatnio mam tyle na głowie, ze brak czasu żeby usiąść przed kompem.
Alka zdrowa, odpukać. Jutro idę z nią na 15 do przychodni na szczepienie (ospa,różyczka,odra) i zapewne dostanie kolejna szczepionkę na gruźlicę, bo po tej co dostała w szpitalu ani śladu nie widać.
Co do płakania, to Ala jest raczej z tych dzieci bez łez, u niej chęć wymuszenia czegoś od nas polega na tzw. fochu. ilość płaczu policze u jednej reki. Był czas, że sie zastanawiałam, czy nawet to jest normalne.
zyczę miłego dnia
Ostatnio mam tyle na głowie, ze brak czasu żeby usiąść przed kompem.
Alka zdrowa, odpukać. Jutro idę z nią na 15 do przychodni na szczepienie (ospa,różyczka,odra) i zapewne dostanie kolejna szczepionkę na gruźlicę, bo po tej co dostała w szpitalu ani śladu nie widać.
Co do płakania, to Ala jest raczej z tych dzieci bez łez, u niej chęć wymuszenia czegoś od nas polega na tzw. fochu. ilość płaczu policze u jednej reki. Był czas, że sie zastanawiałam, czy nawet to jest normalne.
zyczę miłego dnia
hej hej hej !
Ruda wróciła ..:P :***
zazdraszczam widoków chudzielcu okrutny :)
A my znów na basenie w niedziele byliśmy, to już chyba stanie się taką naszą tradycją, tym razem wzięliśmy kuzyna i jego żonę,no ale szału z nimi nie było :P Niki nam dwa razy się podtopiła taka już samosia jest,sama chciała mykać w brodziku i się poślizgnęła, chwilę kaszlu i hej zabawo! byłam w szoku!
Niki nie płacze, wymusza owszem jakimś fochem wrzaskiem,piskiem ale z reguły tylko jak się mocno uderzy to są łzy,no i czasami jak jest zmęczona i nie chce spać.
Ruda wróciła ..:P :***
zazdraszczam widoków chudzielcu okrutny :)
A my znów na basenie w niedziele byliśmy, to już chyba stanie się taką naszą tradycją, tym razem wzięliśmy kuzyna i jego żonę,no ale szału z nimi nie było :P Niki nam dwa razy się podtopiła taka już samosia jest,sama chciała mykać w brodziku i się poślizgnęła, chwilę kaszlu i hej zabawo! byłam w szoku!
Niki nie płacze, wymusza owszem jakimś fochem wrzaskiem,piskiem ale z reguły tylko jak się mocno uderzy to są łzy,no i czasami jak jest zmęczona i nie chce spać.
Aniela normalnie jak dwulatka :) Tylko pogratulować tak mądrej coreczki.
Dziewczyny , czy wasze pociechy miały jakies objawy po szczepionce- różyczka, odra, swinka?? to jest ta po 12 roku życia. dr mnie uprzedziła, że od jutra przez najbliższe 2 tyg. Alicja może być inna w swoim zachowaniu. Jak to było u Was?
Dziewczyny , czy wasze pociechy miały jakies objawy po szczepionce- różyczka, odra, swinka?? to jest ta po 12 roku życia. dr mnie uprzedziła, że od jutra przez najbliższe 2 tyg. Alicja może być inna w swoim zachowaniu. Jak to było u Was?
Maua_mama jak tam po urlopie, polecasz to miejsce na urlop?
My byliśmy dzisiaj u Wołońskiej i jej zdaniem mały nie ma problemów na tle alergicznym ale albo choroba skóry albo kwestie immunologiczne:( Będzie starała się nas zapisać do poradni immunologii na badania które podobno są bardzo drogie i dużo ich ale tylko przez szpital możemy je zrobić. No i dodatkowo musimy robić w kierunku dermatologii badania... czyli koszmar trwa :(((((((((((((
My byliśmy dzisiaj u Wołońskiej i jej zdaniem mały nie ma problemów na tle alergicznym ale albo choroba skóry albo kwestie immunologiczne:( Będzie starała się nas zapisać do poradni immunologii na badania które podobno są bardzo drogie i dużo ich ale tylko przez szpital możemy je zrobić. No i dodatkowo musimy robić w kierunku dermatologii badania... czyli koszmar trwa :(((((((((((((
My mamy ośmirniczki firmy Tomi do kapieli wlasnie na przyssawki. Zamawiałam na allegro. Super sprawa, rowniez polecam.
Mala dzisiaj pozno zasnela, chyba przebija jej sie gorna prawa dwojka. Tak mi mignelo w ciagu dnia. No i znowu zaczela gryzc co popadanie i wieczorem bylo gryzienie lozeczka. Jutro juz wnikliwie sie przyjrze.
Spokojnej nocki.
Mala dzisiaj pozno zasnela, chyba przebija jej sie gorna prawa dwojka. Tak mi mignelo w ciagu dnia. No i znowu zaczela gryzc co popadanie i wieczorem bylo gryzienie lozeczka. Jutro juz wnikliwie sie przyjrze.
Spokojnej nocki.
http://www.edziecko.pl/male_dziecko/1,79338,7288148,Rozwoj_dziecka__Co_naprawde_umie_roczny_maluch_.html
A już myślałam że jestem złą matką...
A już myślałam że jestem złą matką...
Witam się z Wami z rana. Alicja siedzi w krzesełku i je sniadanko rączką z talerzyka.
Zastanawiam się od jakiegos czasu jak jest z tą szczepionka na gruźlicę? Alicja nie ma żadnej blizny po tej szczepionce co dostała po urodzeniu. Myslicie, że dziś może mieć dwa szczepienia?
Przepraszam, że ten temat ciągle wałkuję, ale dręczy mnie to. Czytałam , że teoretycznie jak nie ma sladu, to powinna byc zaszczepiona jeszcze raz.
Zastanawiam się od jakiegos czasu jak jest z tą szczepionka na gruźlicę? Alicja nie ma żadnej blizny po tej szczepionce co dostała po urodzeniu. Myslicie, że dziś może mieć dwa szczepienia?
Przepraszam, że ten temat ciągle wałkuję, ale dręczy mnie to. Czytałam , że teoretycznie jak nie ma sladu, to powinna byc zaszczepiona jeszcze raz.
Zuza piękna! :)))
Zdrówka dla Adasia i Anieli... Trzymajcie się dzielnie Dziewczyny!
ciezarowska, moja pediatra nigdy tego nie sprawdzała, a Borys nie ma żadnej blizny. Jakiś czas temu czytałam, że te blizny co mają nasi rodzice i my (my już znacznie mniejsze) to już przeszłość i dzieci mają teraz niewidoczne. Zresztą nie mam pojęcia czy to co ja mam na ramieniu to po gruźlicy. Pamiętam, że szczepienie było już jak coś kumałam - przedszkole/wczesna szkoła? Kiedyś szczepili na gruźlicę później?
Borys drugiego dnia pchaczowania nauczył się skręcać i cofać tak żeby mógł wszędzie chodzić. Zabawki poszły w odstawkę i cały dzień popyla z pchaczem :)
Zdrówka dla Adasia i Anieli... Trzymajcie się dzielnie Dziewczyny!
ciezarowska, moja pediatra nigdy tego nie sprawdzała, a Borys nie ma żadnej blizny. Jakiś czas temu czytałam, że te blizny co mają nasi rodzice i my (my już znacznie mniejsze) to już przeszłość i dzieci mają teraz niewidoczne. Zresztą nie mam pojęcia czy to co ja mam na ramieniu to po gruźlicy. Pamiętam, że szczepienie było już jak coś kumałam - przedszkole/wczesna szkoła? Kiedyś szczepili na gruźlicę później?
Borys drugiego dnia pchaczowania nauczył się skręcać i cofać tak żeby mógł wszędzie chodzić. Zabawki poszły w odstawkę i cały dzień popyla z pchaczem :)
spóźnione zyczenia dla kolejnych solenizantów!
zdrówka dla chorusków i siły do walki dla mam!
u nas po szczepieniu żadnych zmian, blizn pszczepieniowych też zadnych nie mamy. ja pamietam szepienie na gruźlice jakos w podstawówce mielismy. najpierw w przedramie, jeśli sie przyjeła pojawiał się swędzący bąbel, jeśli o szczepieniu nie bylo śladu wtedy drugi raz kłucie było w ramie. mi pamietam sie przyjeło wiec mnie omineła powtórka, ale pamietam ,że bardzo innym się babrało, długo goiło i brzydkie blizny zostawały.
co do reagowanie , a wlasciwie nier eagowanie na złość, Zuza tez pokazuje co potrafi, ale jak histeryzuje mi sie smiac chce, raczej nie reaguje i mimo czy watpliwe jest to czy rozumie, tłumacze jej, że tak nie wolno i dlaczego.
zdrówka dla chorusków i siły do walki dla mam!
u nas po szczepieniu żadnych zmian, blizn pszczepieniowych też zadnych nie mamy. ja pamietam szepienie na gruźlice jakos w podstawówce mielismy. najpierw w przedramie, jeśli sie przyjeła pojawiał się swędzący bąbel, jeśli o szczepieniu nie bylo śladu wtedy drugi raz kłucie było w ramie. mi pamietam sie przyjeło wiec mnie omineła powtórka, ale pamietam ,że bardzo innym się babrało, długo goiło i brzydkie blizny zostawały.
co do reagowanie , a wlasciwie nier eagowanie na złość, Zuza tez pokazuje co potrafi, ale jak histeryzuje mi sie smiac chce, raczej nie reaguje i mimo czy watpliwe jest to czy rozumie, tłumacze jej, że tak nie wolno i dlaczego.
Kiedyś szczepili na gruźlicę w podstawówce, temu to pamiętamy. Teraz szkoły zrezygnowały z pielęgniarki i szczepienie jest na drugi dzień po urodzeniu. Czyli muszę wypytać dr o to wszystko. Boziu jak ja pekam sie dzisiejszej wizyty u dr. Alicja nigdy nie płacze przy szczepieniu, ale dr jest taka bezpośrednia, co myśli to powie i np. u mojego męża już limit cierpliwości wykorzystała ;/
Na każdej konsultacji szczepiennej musi z czymś wyskoczyć, co w ogóle nie jest prawdą. Także dziś pewnie też miła przygota słowna nas nie ominie ;/
Na każdej konsultacji szczepiennej musi z czymś wyskoczyć, co w ogóle nie jest prawdą. Także dziś pewnie też miła przygota słowna nas nie ominie ;/
witam sie dlugo mnie tu nie bylo:P przeprowadzka zabrala troche czasu noi te ukadanie :) Dawid na szczescie odzwyczail sie od noszenia na rekach
zdrowka i sto lat dla jubilatów
markowa Zuza piekna na tych zdjeciach:)
co do placzu to Dawid nalezy do osob ktore placza....ciagle. Koszmar w ciagu dnia placze chyba ze 2 godziny. Non stop o wszytsko. Wszystkie swoje potrzeby sygnalizuje przez placz.
aguseek wspolczuje biedna masz te przeboje z Adasiem.
zdrowka i sto lat dla jubilatów
markowa Zuza piekna na tych zdjeciach:)
co do placzu to Dawid nalezy do osob ktore placza....ciagle. Koszmar w ciagu dnia placze chyba ze 2 godziny. Non stop o wszytsko. Wszystkie swoje potrzeby sygnalizuje przez placz.
aguseek wspolczuje biedna masz te przeboje z Adasiem.
Dzieki dziewczyny za wsparcie, ja juz nie mam sily z tym tematem malego....i lekarze nie wiedzą co mu jest :-( wczoraj mialam wizyte u Wolonskiej i ona wyklucza AZS i raczej stawia na immunologie albo jakas chorobe skory. Dzisiaj dostalam od niej tel ze zalatwila nam miejsce w osobnej sali bo jestem w ciazy na 3 dni na kompleksowe te drogie badania immunologiczne na Polankach. Przeraza mnie wizja znowu szpitala ale zrobie wszystko aby dowiedziec sie co z malym .... trzymajcie proszę kciuki.
Wiecie co ja nawet nie cieszę sie ze zaraz urodze drugie dziecko bo ani jednemu ani drugiemu nie bede mogla calkowicie sie poświęcić, jestem chyba złą matką bo mam zal do losu że tak sie sprawy potoczyly.....:-(
Wiecie co ja nawet nie cieszę sie ze zaraz urodze drugie dziecko bo ani jednemu ani drugiemu nie bede mogla calkowicie sie poświęcić, jestem chyba złą matką bo mam zal do losu że tak sie sprawy potoczyly.....:-(
aguseek, nie martw się, zobaczysz, że będzie fajnie za jakiś czas. Nie musisz się w 100% poświęcać jednemu dziecku, żeby wiedziały, że je kochasz, żeby się dobrze rozwijały i były szczęśliwe! Zobaczysz jak fajnie będą razem rosnąć. Wiem co mówię, nas było 4 w domu ;)
Cofam wszystko co mówiłam na temat płaczu Krzysiula, od wczoraj jęczy o wszystko, pół dnia prawie... Jestem psychicznie wykończona, nie mogę wyjść do łazienki ani zrobić sobie śniadania, bo od razu goni mnie i wyje.
Cofam wszystko co mówiłam na temat płaczu Krzysiula, od wczoraj jęczy o wszystko, pół dnia prawie... Jestem psychicznie wykończona, nie mogę wyjść do łazienki ani zrobić sobie śniadania, bo od razu goni mnie i wyje.
Agussek jestes i bądź dzielna, bo dzieci to największe skarby. Nie pisz, że jestes złą mamą, bo na pewno tak nie jest.
My już po konsultacji - przeżyłyśmy. Alicja jak zwykle dzielna i szczepienie bez płaczu. Waży 8750 i mierzy 77 cm. Szczepień na gruźlice się już w Pl nie powtarza. Wyjątkowo szczepią jeszcze po urodzeniu. Ponoć w Europie juz nie szczepią w ogóle.
Muszczek, maua_mama może zęby idą?
My już po konsultacji - przeżyłyśmy. Alicja jak zwykle dzielna i szczepienie bez płaczu. Waży 8750 i mierzy 77 cm. Szczepień na gruźlice się już w Pl nie powtarza. Wyjątkowo szczepią jeszcze po urodzeniu. Ponoć w Europie juz nie szczepią w ogóle.
Muszczek, maua_mama może zęby idą?
Aguseek nawet tak nie myśl kobieto! jesteś wspaniałą matką bo na krok nie opuszczasz swojego Synka, generalnie mogłabyś zwalić odpowiedzialność chodzenia po lekarzach na swojego męża bo jesteś w ciąży i musisz się oszczędzać a mimo to dzielnie pokonujesz kolejne wizyty lekarskie.
Trzymam kciuki bardzo mocno! :)
Trzymam kciuki bardzo mocno! :)
Heli też chyba zęby idą, bo się w nocy wybudza i tak pojękuje. Dziś też wstała po 5 :/ W ogóle ona te górne dwójki ma takie krzywe dosyć mocno po skosie i tak się zastanawiam, czy jak się ma krzywe mleczaki to te stałe też będą krzywe, wiecie coś na ten temat ??
Markowa, w tym artykule napisali, że jak się ROCZNE dziecko budzi kilka razy w nocy, bo mu się chce piersi to jest to normalne. Gruba przesada.
Kulka, Aguseek, trzymajcie się dzielnie !
Ciężarowska, i widzisz, nie trzeba się było stresować wizytą :)
Hela jest boska. Tak zasuwa, że muszę za nią po ulicy biegać, goni psy, liście, krzyczy na samochody, szaleństwo :) I pomyśleć, że rok temu głównym jej zajęciem było darcie się wniebogłosy :)
Markowa, w tym artykule napisali, że jak się ROCZNE dziecko budzi kilka razy w nocy, bo mu się chce piersi to jest to normalne. Gruba przesada.
Kulka, Aguseek, trzymajcie się dzielnie !
Ciężarowska, i widzisz, nie trzeba się było stresować wizytą :)
Hela jest boska. Tak zasuwa, że muszę za nią po ulicy biegać, goni psy, liście, krzyczy na samochody, szaleństwo :) I pomyśleć, że rok temu głównym jej zajęciem było darcie się wniebogłosy :)
Hej
my w Bieszczadach... następny urlop za 5 lat, chyba, że podrzucimy dzieciaki dziadkom i pojedziemy sami, ale w każdym bądź razie nigdy więcej przeprawy z dzieciakiem na drugi koniec polski (nawet z postojami i noclegami)!!!
W pt jeszcze było spoko - dojechaliśmy do teściów bez problemów, tam Julka miała dużo towarzystwa i opiekunów więc luz... zaczęło się w niedzielę - wieczorem dotarliśmy do Konstancina Jeziornej - tam mieliśmy hotel...
najpierw dostaliśmy pokój na poddaszu z takimi schodami, że ja bałam się sama po nich schodzić a co dopiero z małą na rękach... no ale po mojej prośbie nam zamienili na niżej także spoko...
wracamy z kolacji i okazuje się, że Julka ma 39 gorączki, a ja nie miałam żadnych czopków ani syropu, a tu niedziela i apteki pozamykane, najbliższa w Piasecznie... daliśmy radę z okładami z mokrego body no i oczywiście pół nocy na rękach - co odkładałam to wrzask...
rano jak my chcemy wstawać i na śniadanie to Julka postanowiła odsypiać zarwaną noc... pogoda pod psem ale poszliśmy obaczyć okolicę (nic specjalnego) i na pączki do Bikle'go (przereklamowane) a później pojechaliśmy do Wilanowa i do Złotych tarasów spotkać sie z kolegą, Julka na szczęście nie gorączkowała, ale małża rozbolało kolano tak, że nie mógł chodzić a mnie jak się okazało dziś rano przewiało i ledwo mogę ruszyć głową...
Dziś Julka przespała w samochodzie ze 4 godziny, ale tylko jak ją głaskałam po główce, jak przestawałam to wrzask więc jechałam w dziwnie wygiętej pozycji i jeszcze z bolącym karkiem... Jak dojechaliśmy na miejsce znów miała 39 ale tym razem już miałam czopki więc jej zapodałam, potem przespała sie trochę i poszła z tatą na spacer (ja ucięłam sobie zasłużoną drzemkę) no i z tego spaceru wróciła już w swoim dobrym humorze a teraz grzecznie śpi także mam nadzieję, że jutro będzie już normalnie
No to się wygadałam...
Aguseek - 3 mam kciuki aby badania dały efekt i wyjaśniły co jest nie tak
Julka ma górne ząbki proste ale dolne w takie V
Najlepsze życzenia dla kolejnych jubilatów i jubilatek:)
my w Bieszczadach... następny urlop za 5 lat, chyba, że podrzucimy dzieciaki dziadkom i pojedziemy sami, ale w każdym bądź razie nigdy więcej przeprawy z dzieciakiem na drugi koniec polski (nawet z postojami i noclegami)!!!
W pt jeszcze było spoko - dojechaliśmy do teściów bez problemów, tam Julka miała dużo towarzystwa i opiekunów więc luz... zaczęło się w niedzielę - wieczorem dotarliśmy do Konstancina Jeziornej - tam mieliśmy hotel...
najpierw dostaliśmy pokój na poddaszu z takimi schodami, że ja bałam się sama po nich schodzić a co dopiero z małą na rękach... no ale po mojej prośbie nam zamienili na niżej także spoko...
wracamy z kolacji i okazuje się, że Julka ma 39 gorączki, a ja nie miałam żadnych czopków ani syropu, a tu niedziela i apteki pozamykane, najbliższa w Piasecznie... daliśmy radę z okładami z mokrego body no i oczywiście pół nocy na rękach - co odkładałam to wrzask...
rano jak my chcemy wstawać i na śniadanie to Julka postanowiła odsypiać zarwaną noc... pogoda pod psem ale poszliśmy obaczyć okolicę (nic specjalnego) i na pączki do Bikle'go (przereklamowane) a później pojechaliśmy do Wilanowa i do Złotych tarasów spotkać sie z kolegą, Julka na szczęście nie gorączkowała, ale małża rozbolało kolano tak, że nie mógł chodzić a mnie jak się okazało dziś rano przewiało i ledwo mogę ruszyć głową...
Dziś Julka przespała w samochodzie ze 4 godziny, ale tylko jak ją głaskałam po główce, jak przestawałam to wrzask więc jechałam w dziwnie wygiętej pozycji i jeszcze z bolącym karkiem... Jak dojechaliśmy na miejsce znów miała 39 ale tym razem już miałam czopki więc jej zapodałam, potem przespała sie trochę i poszła z tatą na spacer (ja ucięłam sobie zasłużoną drzemkę) no i z tego spaceru wróciła już w swoim dobrym humorze a teraz grzecznie śpi także mam nadzieję, że jutro będzie już normalnie
No to się wygadałam...
Aguseek - 3 mam kciuki aby badania dały efekt i wyjaśniły co jest nie tak
Julka ma górne ząbki proste ale dolne w takie V
Najlepsze życzenia dla kolejnych jubilatów i jubilatek:)
Sto lat dla Nataniela:) My dziś ciężką noc mamy za sobą. Mała wstawała i albo wołała Kiki ( co w wolnym tłumaczeni znaczy Miki- albo każda inna maskotka do przytulania) Albo Tata. Mama wciąż uparcie nie mówi.
A że z pwoodu moich rodziców i brata nas wizytujących śpimy z małą to opcji nie ma żeby jej nie wziąć do łóżka. Niech ten tydzień się już skończy.
A że z pwoodu moich rodziców i brata nas wizytujących śpimy z małą to opcji nie ma żeby jej nie wziąć do łóżka. Niech ten tydzień się już skończy.
U nas młoda też sie w nocy budziła o 0.10, 1.30, 5.10 ale na szczescie za kazdym razem zasypialam i wszyscy obudzilismy sie 8.10 w dobrych humorach i wyspani. Nie wiem pewnie znowu zeby...
Sto lat dla Natanielka!
Markowa dopiero teraz zobaczyłam zdjecia urodzinowe Zuzi. Wyglądała przeslicznie i torcik uroczy!
Agussek przed Tobą pewnie ciężki rok ale później wszystko nadrobicie. Głowa do góry!
Sto lat dla Natanielka!
Markowa dopiero teraz zobaczyłam zdjecia urodzinowe Zuzi. Wyglądała przeslicznie i torcik uroczy!
Agussek przed Tobą pewnie ciężki rok ale później wszystko nadrobicie. Głowa do góry!
Tesula no to odpoczelas na urlopie:) nie ma co
Muszczek no to ja mam to samo tylko dzien w dzien praktycznie. Dawid placze o wszytsko. Ja wychodze placze ide sie zalatwic placze nie pozwalam mu na cos placze mowie nie placze Koszmar. Ja juz normalnie psychicznie wysiadam. Nie wiem co mam robic zeby tyle nie plakal. Nie rozumiem dlaczego on wszytsko sygnalizuje przez placz. Czy to moja wina?
Dziewczyny ponawiam pytanie czy puszczacie malucha bajki jesli tak to jak czesto i jak dlugo?
Muszczek no to ja mam to samo tylko dzien w dzien praktycznie. Dawid placze o wszytsko. Ja wychodze placze ide sie zalatwic placze nie pozwalam mu na cos placze mowie nie placze Koszmar. Ja juz normalnie psychicznie wysiadam. Nie wiem co mam robic zeby tyle nie plakal. Nie rozumiem dlaczego on wszytsko sygnalizuje przez placz. Czy to moja wina?
Dziewczyny ponawiam pytanie czy puszczacie malucha bajki jesli tak to jak czesto i jak dlugo?
Tesula, współczuje ;/
Sto lat dla Nataniela! :)
Mój też ostatnio jęczy w nocy, chyba czwórki idą. Strzelam bo nie da sobie pokazać.
binka, młody chyba nie lubi być dzieckiem. Ja tak miałam. Darłam papę zanim jeszcze otworzyłam oczy. Dlatego mam brata aż o 11 lat młodszego ;) Ponoć zmieniło się dużo jak zaczęłam mówić.
co do bajek to Borys ma je gdzieś. Natomiast jak jest jakaś cięższa akcja to zawsze pomagają pingwinki,które może oglądać na okrągło. Mam je zawsze na zapas w telefonie i na kompie. Teściowa też ma na swoim. Ogląda je odkąd ma 4 miesiące i zagoszczą na jego torcie urodzinowym ;)) http://www.youtube.com/watch?v=jknXTrGkGeY
Sto lat dla Nataniela! :)
Mój też ostatnio jęczy w nocy, chyba czwórki idą. Strzelam bo nie da sobie pokazać.
binka, młody chyba nie lubi być dzieckiem. Ja tak miałam. Darłam papę zanim jeszcze otworzyłam oczy. Dlatego mam brata aż o 11 lat młodszego ;) Ponoć zmieniło się dużo jak zaczęłam mówić.
co do bajek to Borys ma je gdzieś. Natomiast jak jest jakaś cięższa akcja to zawsze pomagają pingwinki,które może oglądać na okrągło. Mam je zawsze na zapas w telefonie i na kompie. Teściowa też ma na swoim. Ogląda je odkąd ma 4 miesiące i zagoszczą na jego torcie urodzinowym ;)) http://www.youtube.com/watch?v=jknXTrGkGeY
Maua_mama no to mnie pocieszylas:) ale szczerze powiedziawszy jak sobie pomysle ze teraz mialabym miec 2 dziecko takie jak Dawid to chyba bym kulke w leb sobie strzelila. Nie chcialabym przez to trudne wychowywanie przechodzic drugi raz:) ale czas pokaze Moze jak od poczatku bedzie ze mna tylko dziecko to bedzie inaczej bo do tej pory jak mieszkalismy z rodzicami to Dawidowi na wszytsko pozwalali a teraz mlody sie buntuje.
binka, współczuję, naprawdę. My dziś trzeci dzień to samo.
Ja bajek nie puszczam, ale czasem coś przy nim oglądamy, najbardziej lubi reklamy i zajawkę Cejrowskiego (tego podróżniczego), ale też niedługo się interesuje. Nawet na obcięcie paznokci nie starcza ;) Chociaż ostatnio jakąś bajkę zobaczył na Minimini to się chwilę pogapił.
Ja bajek nie puszczam, ale czasem coś przy nim oglądamy, najbardziej lubi reklamy i zajawkę Cejrowskiego (tego podróżniczego), ale też niedługo się interesuje. Nawet na obcięcie paznokci nie starcza ;) Chociaż ostatnio jakąś bajkę zobaczył na Minimini to się chwilę pogapił.
no to minął rok :) nie wiem, kiedy zleciało - chce mi się płakać ze wzruszenia :) właśnie jestem w trakcie kolejnej godziny bóli krzyżowych, które będą trwały aż do 14:10, kiedy to na świat w zeszłym roku przyszedł mój pierworodny :)
w imieniu Natka - dzięki za życzenia! my imprezę dopiero w weekend robimy, ale to głównie ze względów logistycznych; a dziś syna zobaczę pewnie dopiero koło 20:00 - taki to roczek będzie :(((
aguseek - nie wiem, jak pocieszać, bo to na pewno trudny okres w Twoim i Adaśka życiu, który miejmy nadzieję szybko minie - byle go dobrze zdiagnozowali! ja niestety też byłam potwornie chorującym dzieckiem, od malutka dostawałam zastrzyki, a do prawie 8 roku życia spałam w pozycji półsiedzącej ze względu na koszmarną alergię i astmę, ale teraz już jest dobrze... chyba marne to pocieszenie moje, ale wiem, jak może być trudno, i wiem, że przyjdzie czas, że będzie lepiej :)
Markowa - po raz kolejny to powiem - Zuzia jest prześliczna!
tesula - podziwiam wyjazdu samochodem przez całą Polskę :D i tak masz super dziecko :)
zdrówka dla chorujących!
binka - my bajek nie oglądamy, bo zainteresowanie jest żadne; prędzej reklamy i teleexpres (ten ich dżingiel) przykuwa uwagę na dłużej :P a o czytaniu bajek nie wspomnę - zainteresowanie tylko przerzucaniem kartek i żuciem okładki ;)
mój też ma fochy i płacze najczęściej jak go wkładam do łóżeczka, jak np. muszę iść siku, ale olewam go i po chwili jest spokój; ja generalnie często olewam to małe jęczydło albo zajmuję czymś innym, no bo muszę zrobić mu np. jeść... ja wiem, że trochę rozumie, jak mu czegoś nie wolno, wiem, że nie zawsze pamięta, że nie wolno albo nie chce pamiętać, albo jednak nie rozumie... w końcu to małe dziecko, ale tupet już ma i ten tupet to mnie czasem załamuje :P
Natek ostatnio też budzi się w nocy, przedwczoraj spałam 3,5 h w trzech drzemkach :/ więc w dzień byłam średnio przytomna; zrzucam to na zęby ;)
w imieniu Natka - dzięki za życzenia! my imprezę dopiero w weekend robimy, ale to głównie ze względów logistycznych; a dziś syna zobaczę pewnie dopiero koło 20:00 - taki to roczek będzie :(((
aguseek - nie wiem, jak pocieszać, bo to na pewno trudny okres w Twoim i Adaśka życiu, który miejmy nadzieję szybko minie - byle go dobrze zdiagnozowali! ja niestety też byłam potwornie chorującym dzieckiem, od malutka dostawałam zastrzyki, a do prawie 8 roku życia spałam w pozycji półsiedzącej ze względu na koszmarną alergię i astmę, ale teraz już jest dobrze... chyba marne to pocieszenie moje, ale wiem, jak może być trudno, i wiem, że przyjdzie czas, że będzie lepiej :)
Markowa - po raz kolejny to powiem - Zuzia jest prześliczna!
tesula - podziwiam wyjazdu samochodem przez całą Polskę :D i tak masz super dziecko :)
zdrówka dla chorujących!
binka - my bajek nie oglądamy, bo zainteresowanie jest żadne; prędzej reklamy i teleexpres (ten ich dżingiel) przykuwa uwagę na dłużej :P a o czytaniu bajek nie wspomnę - zainteresowanie tylko przerzucaniem kartek i żuciem okładki ;)
mój też ma fochy i płacze najczęściej jak go wkładam do łóżeczka, jak np. muszę iść siku, ale olewam go i po chwili jest spokój; ja generalnie często olewam to małe jęczydło albo zajmuję czymś innym, no bo muszę zrobić mu np. jeść... ja wiem, że trochę rozumie, jak mu czegoś nie wolno, wiem, że nie zawsze pamięta, że nie wolno albo nie chce pamiętać, albo jednak nie rozumie... w końcu to małe dziecko, ale tupet już ma i ten tupet to mnie czasem załamuje :P
Natek ostatnio też budzi się w nocy, przedwczoraj spałam 3,5 h w trzech drzemkach :/ więc w dzień byłam średnio przytomna; zrzucam to na zęby ;)
Również przesyłam życzenia dla Nataniela. Niech Młody rośnie zdrowo!!!
A ja już myślałam, że tylko Wojtuś ma niespokojny sen. Z moich obserwacji wynika, że najgorzej znosił czwórki. Teraz oczekujemy na piątki i coś mi się wydaje, że już niedługo wyjdą, bo znowu je minimalne ilości z przygotowanych posiłków i prawie wogóle nie pije w ciągu dnia. Na śpiocha pociągnie trzy razy z kubka niekapka ok.150 ml wody przez całą noc, podczas kilkunastu wybudzeń.
Przechodzę do kolejnego tematu i mam do Was pytanie odnośnie płaskostopia. Od naszej pediatry usłyszałam, że jak w domu mamy panele to dziacko powinno chodzić w obuwiu a nie na boso, ponieważ istnieje wówczas duże prawdopodobieństwo, że będzie miało "platfusa". Na boso - owszem jest wskazane, ale na nierównych powierzchniach np. dywanie, trawie itp. Czy spotkałyście się już z taką opinią? Co do blizny poszczepiennej to Wojtusiowi na bilansie pielęgniarka mierzyła bliznę linijką. Przychodnia do której chodzę jest nowoczesnym obiektem a nasza pediatra często bierze udział w różnych szkoleniach zagranicznych i do tego jest ordynatorem na oddziale dziecięcym. Nigdy nie posądzałam ją o zaściankowość jednak czasami zaskakuje mnie swoimi stwierdzeniami i już sama nie wiem co myśleć.
Czy szczepiliście dzieci przeciw ospie? Zastanawiam się czy nie zaszczepić.
A ja już myślałam, że tylko Wojtuś ma niespokojny sen. Z moich obserwacji wynika, że najgorzej znosił czwórki. Teraz oczekujemy na piątki i coś mi się wydaje, że już niedługo wyjdą, bo znowu je minimalne ilości z przygotowanych posiłków i prawie wogóle nie pije w ciągu dnia. Na śpiocha pociągnie trzy razy z kubka niekapka ok.150 ml wody przez całą noc, podczas kilkunastu wybudzeń.
Przechodzę do kolejnego tematu i mam do Was pytanie odnośnie płaskostopia. Od naszej pediatry usłyszałam, że jak w domu mamy panele to dziacko powinno chodzić w obuwiu a nie na boso, ponieważ istnieje wówczas duże prawdopodobieństwo, że będzie miało "platfusa". Na boso - owszem jest wskazane, ale na nierównych powierzchniach np. dywanie, trawie itp. Czy spotkałyście się już z taką opinią? Co do blizny poszczepiennej to Wojtusiowi na bilansie pielęgniarka mierzyła bliznę linijką. Przychodnia do której chodzę jest nowoczesnym obiektem a nasza pediatra często bierze udział w różnych szkoleniach zagranicznych i do tego jest ordynatorem na oddziale dziecięcym. Nigdy nie posądzałam ją o zaściankowość jednak czasami zaskakuje mnie swoimi stwierdzeniami i już sama nie wiem co myśleć.
Czy szczepiliście dzieci przeciw ospie? Zastanawiam się czy nie zaszczepić.
Sto lat dla Nataniela :))
Ja już po urlopie, siedziałam z Krzysiem w domu i tylko na spacery wyruszaliśmy gdzieś dalej. Przez ten tydzień mały tak się do mnie przyzwyczaił, że tylko mama i mama ;), dziś z nianią na początku też nie chciał zostać. Jeśli chodzi o płacz to jak coś chcę wymusić to wtedy podkówka i łezki a tak to uśmiech od ucha do ucha :) Bajek nie puszczamy ale muzyka musi grać więc radio cały czas włączone.
Matylda ja też się zastanawiam czy szczepić przeciw ospie, mam mętlik w głowie. Moja pediatra mówi, że jak Krzyś nie idzie do żłobka to nie szczepić.
Aguseek trzymajcie się!
Ja już po urlopie, siedziałam z Krzysiem w domu i tylko na spacery wyruszaliśmy gdzieś dalej. Przez ten tydzień mały tak się do mnie przyzwyczaił, że tylko mama i mama ;), dziś z nianią na początku też nie chciał zostać. Jeśli chodzi o płacz to jak coś chcę wymusić to wtedy podkówka i łezki a tak to uśmiech od ucha do ucha :) Bajek nie puszczamy ale muzyka musi grać więc radio cały czas włączone.
Matylda ja też się zastanawiam czy szczepić przeciw ospie, mam mętlik w głowie. Moja pediatra mówi, że jak Krzyś nie idzie do żłobka to nie szczepić.
Aguseek trzymajcie się!
Matylda, mnie w dzieciństwie leczyli na płaskostopie, którego nie miałam i nie miałam ;) Trochę tych lekarzy zahaczyłam i nigdy nie spotkałam się z opinią, że to może być od braku obuwia na płaskiej powierzchni. Teraz też przewertowałam net... Dziwna opinia Twojej pediatry.
Zbyt wczesne i zbyt częste noszenie obuwia zwiotcza mięśnie stóp co powoduje płaskostopie. To jest logiczne nawet na chłopski rozum ;) Płaskostopie jest nazywane chorobą cywilizacyjną - może też dlatego bo kiedyś nie było kapci ;)))
Nadmierne obciązanie, nadwaga itp. tak, ale nie wierzę w teorię kapciową;)
Na ospę będę szczepić.
Zbyt wczesne i zbyt częste noszenie obuwia zwiotcza mięśnie stóp co powoduje płaskostopie. To jest logiczne nawet na chłopski rozum ;) Płaskostopie jest nazywane chorobą cywilizacyjną - może też dlatego bo kiedyś nie było kapci ;)))
Nadmierne obciązanie, nadwaga itp. tak, ale nie wierzę w teorię kapciową;)
Na ospę będę szczepić.
sto lat dla Nataniela:)
dziewczyny nie wiem jak mam mała przekonać do picia z niekapka, najpierw probowalam jakims zwykłym, teraz specjalnie kupiłam z miękkim dziubkiem i młoda tylko gryzie go, kilka razy zdarzyło jej sie pociagnąc ze dwa razy z niego ale to jak ja przechylilam do picia. generalnie sporo pije w ciagu dnia więc wróciłam do butli, bo niekapek stał nietknięty. macie jakies sugestie?
dziewczyny nie wiem jak mam mała przekonać do picia z niekapka, najpierw probowalam jakims zwykłym, teraz specjalnie kupiłam z miękkim dziubkiem i młoda tylko gryzie go, kilka razy zdarzyło jej sie pociagnąc ze dwa razy z niego ale to jak ja przechylilam do picia. generalnie sporo pije w ciagu dnia więc wróciłam do butli, bo niekapek stał nietknięty. macie jakies sugestie?
Maua-mama :) witaj w normalnym świecie:)
My szczepimy na ospe z racji żłobka, ale jak przejdzie to nic się nie stanie.
Co do butów, to muszę małą przyzwyczaić do kapci bo w żłobku wymagają. a w domu lata na bosaka jak jest z nami, jak jest z dziadkami to kapcie na nogach muszą być. Przestałam walczyć.
My szczepimy na ospe z racji żłobka, ale jak przejdzie to nic się nie stanie.
Co do butów, to muszę małą przyzwyczaić do kapci bo w żłobku wymagają. a w domu lata na bosaka jak jest z nami, jak jest z dziadkami to kapcie na nogach muszą być. Przestałam walczyć.
Markowa, to nie jest śmieszne! :P tak jest odkąd młody zaczął eksplorować dom z pchaczem, to może być powód? 4
Z niekapkiem nie pomogę, choć Borys wybrał do picia taki http://www.smyk24.eu/galerie/k/kubek-niekapek-lovi-12m_5731.jpg
z innymi słabo szło, wolał zwykłą szklankę.
Z niekapkiem nie pomogę, choć Borys wybrał do picia taki http://www.smyk24.eu/galerie/k/kubek-niekapek-lovi-12m_5731.jpg
z innymi słabo szło, wolał zwykłą szklankę.
Maua_mama współczuję, może to rzeczywiście zęby.
Mam też prośbę, czy mogłabyś napisać jaki pchacz ma Borys? tak się zastanawiam czy nie kupić Krzysiowi na podwórkowe wyjścia.
dadżi my od razu z butelki przeszliśmy na kubek lovi360, butelka tylko do nocnego i rannego karmienia (Krzyś nie chce odstawić butli całkowicie)
Mam też prośbę, czy mogłabyś napisać jaki pchacz ma Borys? tak się zastanawiam czy nie kupić Krzysiowi na podwórkowe wyjścia.
dadżi my od razu z butelki przeszliśmy na kubek lovi360, butelka tylko do nocnego i rannego karmienia (Krzyś nie chce odstawić butli całkowicie)
Pchacz mam taki http://www.nokaut.pl/pozostale-chodziki/little-tikes-chodzik-pchacz-edukacyjny-1617.html kupiłam ten tańszy bo nie chciałam ryzykować. Ale okazał się fajny. Borys nim zasuwa na spacerze. Jest stabilny.
No i właśnie znalazłam górną lewą czwórkę, czyli 9 ząb :)
No i właśnie znalazłam górną lewą czwórkę, czyli 9 ząb :)
Witam i postaram się odpisać pamiętając o wszystkich tematach :)
Kulka07 trzymam kciuki :) Jakby tak się dało wyleczyć Anielę naszym forumowym wsparciem to by do 18-tki nawet kataru nie miała :)
Aguseek, głowa do góry, może to truizm ale może hormony sprawiają że masz gorszy nastrój. Walczysz o małego, nie zaniedbujesz go :) Podobno kwestie alergiczne przechodzą około 12-18 miesiąca, oby tak było. Witek np. dobrze znosi rozszerzanie diety, oby inne maluchy też powychodziły z alergii.
Tesula dzieci zawsze wiedza kiedy zacząć chorować, przerabialiśmy temat... Ale może zmiana klimatu pomoże Julci ładnie spać?
Jeśli chodzi szczepienie przeciwko ospie to na pewno podamy. Generalnie szczepimy teraz już na wszystko, w końcu szczepionki są standardem miedzynarodowym, różnica taka że Polacy muszą za nie płacić.
Temat bajek - Witek jest jeszcze za mały i nie interesuje go treść bajki tylko kolorowy kształt czy logo stacji ;) Może ewentualnie teletubisie by się nadawały, ale to i tak dla starszych dzieci. TV jest niezdrowe dla oczu, więc staram się w ogóle włączać tylko jak jest coś wartego oglądania. Zauważyłam niedawno niepokojącą rzecz - TV "hipnotyzuje" moją starszą córę. Może mieć najpyszniejszą potrawę przed sobą, ale jak patrzy w TV to przestaje kontaktować, jeść, nawet jeśli są reklamy to musi oglądać. Angażuje się w treść bajek, ale potrafi się też wlepiać nawet nie bardzo śledząc treść. To jest niebezpieczne!
Temat płaskostopia przerabiałam niedawno. Wszyscy lekarze po kolei mówili przy okazji wizyt z Hanią u chirurgów i ortopedów w zupełnie innym celu, że najzdrowiej jest chodzić bez kapci, a nawet bez skarpet, żeby stopa się uwrażliwiała. Babcie oczywiście naciskały na zakup kapci, a my mamy tylko kapcie na balkon ;-) Żeby uspokoić babcie, mąż przyniósł ulotkę koła studenckiego AMG na czele z bodajże dr Drewkiem (spec od ortopedii dziecięcej), gdzie wyraźnie powiedziano, że w domu należy chodzić bez kapci.
Uf, to chyba tyle. Pozdrawiam i życzę miłych spacerów. P.S. Sto lat dla małych jubilatów, dużo uśmiechu i wielkich odkryć.
Kulka07 trzymam kciuki :) Jakby tak się dało wyleczyć Anielę naszym forumowym wsparciem to by do 18-tki nawet kataru nie miała :)
Aguseek, głowa do góry, może to truizm ale może hormony sprawiają że masz gorszy nastrój. Walczysz o małego, nie zaniedbujesz go :) Podobno kwestie alergiczne przechodzą około 12-18 miesiąca, oby tak było. Witek np. dobrze znosi rozszerzanie diety, oby inne maluchy też powychodziły z alergii.
Tesula dzieci zawsze wiedza kiedy zacząć chorować, przerabialiśmy temat... Ale może zmiana klimatu pomoże Julci ładnie spać?
Jeśli chodzi szczepienie przeciwko ospie to na pewno podamy. Generalnie szczepimy teraz już na wszystko, w końcu szczepionki są standardem miedzynarodowym, różnica taka że Polacy muszą za nie płacić.
Temat bajek - Witek jest jeszcze za mały i nie interesuje go treść bajki tylko kolorowy kształt czy logo stacji ;) Może ewentualnie teletubisie by się nadawały, ale to i tak dla starszych dzieci. TV jest niezdrowe dla oczu, więc staram się w ogóle włączać tylko jak jest coś wartego oglądania. Zauważyłam niedawno niepokojącą rzecz - TV "hipnotyzuje" moją starszą córę. Może mieć najpyszniejszą potrawę przed sobą, ale jak patrzy w TV to przestaje kontaktować, jeść, nawet jeśli są reklamy to musi oglądać. Angażuje się w treść bajek, ale potrafi się też wlepiać nawet nie bardzo śledząc treść. To jest niebezpieczne!
Temat płaskostopia przerabiałam niedawno. Wszyscy lekarze po kolei mówili przy okazji wizyt z Hanią u chirurgów i ortopedów w zupełnie innym celu, że najzdrowiej jest chodzić bez kapci, a nawet bez skarpet, żeby stopa się uwrażliwiała. Babcie oczywiście naciskały na zakup kapci, a my mamy tylko kapcie na balkon ;-) Żeby uspokoić babcie, mąż przyniósł ulotkę koła studenckiego AMG na czele z bodajże dr Drewkiem (spec od ortopedii dziecięcej), gdzie wyraźnie powiedziano, że w domu należy chodzić bez kapci.
Uf, to chyba tyle. Pozdrawiam i życzę miłych spacerów. P.S. Sto lat dla małych jubilatów, dużo uśmiechu i wielkich odkryć.
u nas Lovi 360 rulez :) niekapek był gryzakiem tylko :P
Maua_mama - no z tym spaniem to teraz wiesz jak to jest :P my już tylko jedna drzemka w ciągu dnia :D
my bezkapciowi i też uważam, że to nogi mają się kształtować do różnego podłoża a nie do butów ;) buty są na dwór
na ospę też będę szczepić, i planuję także na pneumo i meningo, bo mojej kumpeli dziecko miało sepsę! i o mało nie zeszło :( (nie wiadomo skąd, bo dziecko nieżłobkowe...)
Maua_mama - no z tym spaniem to teraz wiesz jak to jest :P my już tylko jedna drzemka w ciągu dnia :D
my bezkapciowi i też uważam, że to nogi mają się kształtować do różnego podłoża a nie do butów ;) buty są na dwór
na ospę też będę szczepić, i planuję także na pneumo i meningo, bo mojej kumpeli dziecko miało sepsę! i o mało nie zeszło :( (nie wiadomo skąd, bo dziecko nieżłobkowe...)
haha, Maua_Mama, choć przez chwilę masz zwykłe dziecko! To prawie na pewno dlatego, że zaczął biegać z pchaczem, teraz ma dużo wrażeń :) Krzysiul ma ten samochód-jeździk do pchania, ale się boi sam przy nim chodzić. Zresztą on ma w ogóle niewielką potrzebę ruchu, ostatnio obok niego bawiła się w piaskownicy rówieśniczka i ona na czterech zasuwała od jednego brzegu do drugiego, a Krzysiul kwadrans kopał łopatką w jednym miejscu :D
Kubek też mamy lovi360, zwykły niekapek słabo się sprawdzał, no i oczywiście najpierw przechylaliśmy sami, żeby zobaczył w ogóle, że to do picia służy :p Ale to było bardzo dawno, bo my bezbutelkowi.
O kapciach już kiedyś pisałam, u nas tylko Mąż używa, ja jestem chora jak mam coś na nogach ;)
Na ospę nie szczepię i na meningokoki też nie. Teraz będziemy robić odra etc. i pneumokoki zaraz.
Kubek też mamy lovi360, zwykły niekapek słabo się sprawdzał, no i oczywiście najpierw przechylaliśmy sami, żeby zobaczył w ogóle, że to do picia służy :p Ale to było bardzo dawno, bo my bezbutelkowi.
O kapciach już kiedyś pisałam, u nas tylko Mąż używa, ja jestem chora jak mam coś na nogach ;)
Na ospę nie szczepię i na meningokoki też nie. Teraz będziemy robić odra etc. i pneumokoki zaraz.
Maua_mama a jaki jest Wasz rytm dnia? O której mały wstaje, w jakich godzinach ma drzemkę i o której idzie spać? Czy w nocy bądź nad ranem jeszcze coś jada? Pytam, bo mój się ciągle wybudza a ponieważ wychodzą mu ostatnie mleczaki i mniej je to sądzę że to z powodu bólu i może głodu. Dzisiejszej nocy było tak kilkanaście razy i obudził się po 5.00.
Co do bajek, my w ogóle nie ogladamy telewizji, więc mała nawet reklam nie zna ale... puszczamy jej co jakiś czas z zegerakiem w reku na 3 minuty bajki. Generalnie jest tak, ze wpada do naszej sypialnie uderza rekami o lozko pozniej palcem na telewizor. Jak sie jej zapytam czy chce bajeczke to jest radosne machanie rekami i gadanie po chinsku :D Jask jej wlacze bajke to jej po prostu nie ma. Ona jest w innym swiecie. Nie wiem czy lapie co sie dzieje ale zdarza jej sie zasmiac a ostatnio bylam w szoku bo jak mysz z bajki wyszla na sam szczyt drzewa to Julcia spojrzala na mnie, usmiechnela sie i cos po swojemu powiedziala :O
Wojtek nie ogląda bajek. Z kreskówek bardzo lubi czołówkę muzyczną Klubu Myszki Miki i na sam jej dzwięk zawsze się śmieje i patrzy z zainteresowaniem http://bajkionline.com/klub-przyjaciol-myszki-miki.html. Inne bajki są mu obojętne. Żywo reaguje na utwory muzyczne przy których tańczy i które potrafi usłyszeć z najdalszego zakątka domu. Ma swoją listę hitów. Uwielbia Mossę na którą reaguje wszędzie i kilka innych utworów. Po części to moja wina /nie wina (nie widzę w tym nic złego), ponieważ od małego kiedy spał w dzień w tle zawsze puszczałam mu muzykę. Tak radziła mi moja babcia, żeby dziecko nie było nauczone zasypiać tylko w samej ciszy.
Ospa: My na ospę nie szczepimy, bo pediatra powiedziala, że jeżeli Alicja nie idzie do żłobka to nie ma sensu.
Buciki: Bucików po domu nie nosi. Z reguly biega na boso lub w skarpetkach.
Bajki: Alicja ogl. bajki sporadycznie i to przez krótką chwilę, za to z youtube piosenki "mini mini" uwielbia i tańczy po calym pokoju w ich rytm :D Kosmicznie to wygląda. Czasami pptrafi wziąć pilota do tv i wł. dekoder i tv i woła "mama ala" co oznacza, że chce tańcować :) Kaczuchy i boggi woggi przeważają.
Sen: rytm juz od dawna ma wyrobiony i śpi raz dziennie przewaznie między 11-12 godz.
Buciki: Bucików po domu nie nosi. Z reguly biega na boso lub w skarpetkach.
Bajki: Alicja ogl. bajki sporadycznie i to przez krótką chwilę, za to z youtube piosenki "mini mini" uwielbia i tańczy po calym pokoju w ich rytm :D Kosmicznie to wygląda. Czasami pptrafi wziąć pilota do tv i wł. dekoder i tv i woła "mama ala" co oznacza, że chce tańcować :) Kaczuchy i boggi woggi przeważają.
Sen: rytm juz od dawna ma wyrobiony i śpi raz dziennie przewaznie między 11-12 godz.
Mateusz uwielbia telewizje, reklamy, teledyski, cokolwiek sie dzieje, to patrzy jak zaklęty, a już najlepiej jak leci jakis mecz albo mój mąż gra w Fifę:)
Dziewczyny, powiedzcie mi co to sa te meningokoki? I kiedy na to szczepić? Mi nic pediatra nie mowila, wiec kompletnie jestem nie w temacie, a chyba wszystkie szczepicie, wiec pewnie to wazne. Na pneumo i rota szczepilam, te najnowsze tez. Na ospę chyba nie bede szczepic chociaz maly idzie do zlobka.
Dziewczyny, powiedzcie mi co to sa te meningokoki? I kiedy na to szczepić? Mi nic pediatra nie mowila, wiec kompletnie jestem nie w temacie, a chyba wszystkie szczepicie, wiec pewnie to wazne. Na pneumo i rota szczepilam, te najnowsze tez. Na ospę chyba nie bede szczepic chociaz maly idzie do zlobka.
Matylda, Borys wstaje ok. 8.30-9. Wcześniej przebudza się ok. 5:30 i daje mu butlę 210ml mleka. Pierwszą drzemkę ma o 11. Normalnie przynajmniej 1,5h a teraz pewnie przez chodzenie i czwórki to 40min. obiad i na spacer. Druga drzemka 16-16:30. Normalnie do 18 - 18.30. Teraz też 40min. Idzie spać o 19:30.O 20 ślad po dziecku milknie :)
Od kilku dni pojękuje przez sen i słyszę go w niani i się sama wybudzam ;/ Czwórka wylazła więc mam nadzieje, że spanie wróci do normy...
Od kilku dni pojękuje przez sen i słyszę go w niani i się sama wybudzam ;/ Czwórka wylazła więc mam nadzieje, że spanie wróci do normy...
U nas identycznie jak u Borysa, jedynie bez tego mleka o 5 rano...niedługo spróbuję go chyba przestawić na jedną dłuższą drzemkę w ciągu dnia zamiast dwóch (dzisiaj spał od 11 do 14:30 a ja razem z nim, więc teraz już go przetrzymam do 19).
Rany, laski jak mam dosyć czekania, nudzi mi się tak masakrycznie, że już nie wiem co ze sobą zrobić...Wczoraj w nocy obudziły mnie skurcze, przez 2 godziny liczyłam, ale były nieregularne i tak się przejęłam, że w końcu zasnęłam hehe Myślałam, że to już a to fałszywy alarm, d.....a blada.
A z bajek u nas rządzą z kolei Teletubisie, tą jedną Miś i Lew, ogląda średnio co 2 dzień i zawsze jak zaklęty, naśladuje odgłosy, robi im papa itd...Już nawet na hasło 'jestem lew, straszny lew' albo 'jestem miś, jestem miś', ktokolwiek powie w ciągu dnia, szczerzy się od ucha do ucha...a to takie głupie, że już nie mogę tego słuchać:P
http://www.youtube.com/watch?v=10CPM3j5VqI
Rany, laski jak mam dosyć czekania, nudzi mi się tak masakrycznie, że już nie wiem co ze sobą zrobić...Wczoraj w nocy obudziły mnie skurcze, przez 2 godziny liczyłam, ale były nieregularne i tak się przejęłam, że w końcu zasnęłam hehe Myślałam, że to już a to fałszywy alarm, d.....a blada.
A z bajek u nas rządzą z kolei Teletubisie, tą jedną Miś i Lew, ogląda średnio co 2 dzień i zawsze jak zaklęty, naśladuje odgłosy, robi im papa itd...Już nawet na hasło 'jestem lew, straszny lew' albo 'jestem miś, jestem miś', ktokolwiek powie w ciągu dnia, szczerzy się od ucha do ucha...a to takie głupie, że już nie mogę tego słuchać:P
http://www.youtube.com/watch?v=10CPM3j5VqI
Hej lasencje
za nami kolejna noc z temperaturą i koszmarny poranek z wielkim rykiem no i wizyta u lekarza (na szczęście mamy pakiet w enel-medzie bo oczywiście żadnego dowodu ubezpieczenia nie wzięłam ze sobą)
rano pojawiła się wysypka na całym ciele więc liczę, że to 3dniówka, ale lekarka i tak zapisała jakiś preparat wzmacniający w infekcjach wirusowych i ibufen w syropie na zbicie gorączki (bo paracetamol w czopkach nie dawał rady)
Po zaaplikowaniu dawki leków Julka przespała bite 2 godziny na spacerze w wózku, po czym obudziła się w dobrym humorze i (SUKCES!!!) zjadła 3/4 słoiczka pomidorówki (ostatnio królowały kotlety i frytki - efekt pobytu babci i kilku cioć u nas w domu...)
Zobaczymy co przyniesie najbliższa noc, od tego zależy czy jedziemy dalej - do Zakopca, czy wracamy...
My nie biegamy więc temat kapci u nas nadal nie aktualny, ale może coś takiego - https://www.fastdeal.pl/oferta-zakupy-grupowe/warszawa/ekotuptusie-buciki-paputki-kapcie-papcie-dzieci/6263
Julka ogląda (chociaż deklarowałam się, że nie będzie) bajki albo teledyski, zwłaszcza w czasie posiłków - jak się zapatrzy to wtedy zjada co dają...
Na ospę będziemy szczepić ale później, na pneumo szczepimy razem z ostatnią dawką 5 w 1 12 września
Julka ostatnio wszystko co się nada (nawet Fridę) przykłada do ucha i robi "alo alo" tak śmiesznie wywalając język:)
za nami kolejna noc z temperaturą i koszmarny poranek z wielkim rykiem no i wizyta u lekarza (na szczęście mamy pakiet w enel-medzie bo oczywiście żadnego dowodu ubezpieczenia nie wzięłam ze sobą)
rano pojawiła się wysypka na całym ciele więc liczę, że to 3dniówka, ale lekarka i tak zapisała jakiś preparat wzmacniający w infekcjach wirusowych i ibufen w syropie na zbicie gorączki (bo paracetamol w czopkach nie dawał rady)
Po zaaplikowaniu dawki leków Julka przespała bite 2 godziny na spacerze w wózku, po czym obudziła się w dobrym humorze i (SUKCES!!!) zjadła 3/4 słoiczka pomidorówki (ostatnio królowały kotlety i frytki - efekt pobytu babci i kilku cioć u nas w domu...)
Zobaczymy co przyniesie najbliższa noc, od tego zależy czy jedziemy dalej - do Zakopca, czy wracamy...
My nie biegamy więc temat kapci u nas nadal nie aktualny, ale może coś takiego - https://www.fastdeal.pl/oferta-zakupy-grupowe/warszawa/ekotuptusie-buciki-paputki-kapcie-papcie-dzieci/6263
Julka ogląda (chociaż deklarowałam się, że nie będzie) bajki albo teledyski, zwłaszcza w czasie posiłków - jak się zapatrzy to wtedy zjada co dają...
Na ospę będziemy szczepić ale później, na pneumo szczepimy razem z ostatnią dawką 5 w 1 12 września
Julka ostatnio wszystko co się nada (nawet Fridę) przykłada do ucha i robi "alo alo" tak śmiesznie wywalając język:)
No i Alicja śpi :)
Dziewczyny jeżeli do kapieli dajecie do zabawy dzieciom, np. gumowe kaczuszki etc. to zobaczcie, czy nie zgromadził się w nich czarno- szary syf. Ja dzisiaj płukałam Alicji zabawki i wyleciało z tych kaczuszek takie g...o, że mała głowa, az sie przeraziłam. Chyba pół godz. walczyłam z tymi kaczkami ;/ ale już są czyste i o troche bakterii mniej :D
Dziewczyny jeżeli do kapieli dajecie do zabawy dzieciom, np. gumowe kaczuszki etc. to zobaczcie, czy nie zgromadził się w nich czarno- szary syf. Ja dzisiaj płukałam Alicji zabawki i wyleciało z tych kaczuszek takie g...o, że mała głowa, az sie przeraziłam. Chyba pół godz. walczyłam z tymi kaczkami ;/ ale już są czyste i o troche bakterii mniej :D
Sto lat dla Natka !
Maua, ja jestem szczęśliwa, jak Młoda ma w ogóle 2 drzemki ;)
Bajek Hela nie ogląda. Ostatnio jeszcze siostra utwierdziła mnie w tym przekonaniu, że im później dziecko będzie miało jakikolwiek kontakt z ruchomymi obrazami w tv czy w telefonie, tym lepiej. Jej szwagierka była na jakimś kursie a la pedagogicznym gdzie wypowiadała się bardzo mądra pani profesor od czegośtam skądśtam (nie będę ściemniać, nie pamiętam tytułów i uniwerku ale brzmiało wiarygodnie ;) i orzekła, że do trzeciego roku życia dziecko nie powinno na oczy oglądać komputera, telefonu i tv bo grozi to patologiami rozwojowymi zwłaszcza w późniejszym wieku. I wiecie co, coś musi w tym być, jak widzę jak Helenka ogląda obrazki w książkach, jest całkowicie przez nie pochłonięta, zafascynowana postaciami, kolorami, z niecierpliwością przekłada kolejne strony, a przecież to tylko ilustrowana książka. Nie wiem co by było gdybym włączyła jej jakąś bajkę, teledysk, chyba by eksplodowała z nadmiaru wrażeń. Ja jak już się do czegoś przekonam to potrafię był mega radykalna, więc myślę, że uda mi się utrzymać Helenkę z daleka od cudów techniki jeszcze przez choćby rok. No chyba że a) w międzyczasie urodzę bliźniaki b) kolejne dziecko będzie równie harde jak Hela :) Wtedy Uszatek na full screen a mama bajabongo :)
Maua, ja jestem szczęśliwa, jak Młoda ma w ogóle 2 drzemki ;)
Bajek Hela nie ogląda. Ostatnio jeszcze siostra utwierdziła mnie w tym przekonaniu, że im później dziecko będzie miało jakikolwiek kontakt z ruchomymi obrazami w tv czy w telefonie, tym lepiej. Jej szwagierka była na jakimś kursie a la pedagogicznym gdzie wypowiadała się bardzo mądra pani profesor od czegośtam skądśtam (nie będę ściemniać, nie pamiętam tytułów i uniwerku ale brzmiało wiarygodnie ;) i orzekła, że do trzeciego roku życia dziecko nie powinno na oczy oglądać komputera, telefonu i tv bo grozi to patologiami rozwojowymi zwłaszcza w późniejszym wieku. I wiecie co, coś musi w tym być, jak widzę jak Helenka ogląda obrazki w książkach, jest całkowicie przez nie pochłonięta, zafascynowana postaciami, kolorami, z niecierpliwością przekłada kolejne strony, a przecież to tylko ilustrowana książka. Nie wiem co by było gdybym włączyła jej jakąś bajkę, teledysk, chyba by eksplodowała z nadmiaru wrażeń. Ja jak już się do czegoś przekonam to potrafię był mega radykalna, więc myślę, że uda mi się utrzymać Helenkę z daleka od cudów techniki jeszcze przez choćby rok. No chyba że a) w międzyczasie urodzę bliźniaki b) kolejne dziecko będzie równie harde jak Hela :) Wtedy Uszatek na full screen a mama bajabongo :)
Witam,
Sto lat dla wszystkich jubilatów :) i duzo zdrowka dla zchorowanych maluszkow :(
W domu mala biega w skarpetkach anty poslizgowych ale musze sie wybrac po jakies kapciuszki bo jak zrobi sie chlodno to bedzie zimno - sama chodze w laczkach.
U nas 1 drzemka ale za to dl 13-16 :) ale tylko we wlasnym luzeczku. W wozku moze z godz. Tak wiec na te godz staram sie byc w domu i wtedy obie jestesmy szczesliwe :)
Wieczorkiem kapiel o 19.30 i jakos po 20 po mleczku sama zasypia az do rana. Dzis to pobila swoj rekord najpierw ok 7 cos tam mruczala przez dobre 40 min a potem zasnela do 9.30. Zazwyczaj spi do 8.30
Jesli chodzi o bajki to nieogladamy ale za to TV Eska to musi byc. Ona ma swoje ulubione teledyski, ktore oderwa ja od wszystkiego nawet z lazienki czy kuchni pobiegnie aby na nie popatrzec a oto jeden z nich http://www.youtube.com/watch?v=9I9Ar6upx34
Wiem, ze to niezbyt zdrowo ale wtedy to moge cos sama porobic (chocby obiad).
Sto lat dla wszystkich jubilatów :) i duzo zdrowka dla zchorowanych maluszkow :(
W domu mala biega w skarpetkach anty poslizgowych ale musze sie wybrac po jakies kapciuszki bo jak zrobi sie chlodno to bedzie zimno - sama chodze w laczkach.
U nas 1 drzemka ale za to dl 13-16 :) ale tylko we wlasnym luzeczku. W wozku moze z godz. Tak wiec na te godz staram sie byc w domu i wtedy obie jestesmy szczesliwe :)
Wieczorkiem kapiel o 19.30 i jakos po 20 po mleczku sama zasypia az do rana. Dzis to pobila swoj rekord najpierw ok 7 cos tam mruczala przez dobre 40 min a potem zasnela do 9.30. Zazwyczaj spi do 8.30
Jesli chodzi o bajki to nieogladamy ale za to TV Eska to musi byc. Ona ma swoje ulubione teledyski, ktore oderwa ja od wszystkiego nawet z lazienki czy kuchni pobiegnie aby na nie popatrzec a oto jeden z nich http://www.youtube.com/watch?v=9I9Ar6upx34
Wiem, ze to niezbyt zdrowo ale wtedy to moge cos sama porobic (chocby obiad).
Jest jeszcze jedna kwestia jeśli chodzi o TV - obecnie brakuje tego, czego dzieci potrzebują do globalnego spostrzegania świata czyli długiego czasu pokazywania pojedynczego kadru i szerokiego planu. Jest za to dużo migających obrazków, wszystko jest szybkie i hałaśliwe. Witkowi przeszła fascynacja książeczkami, czasem poogląda ale woli je gryźć, ale przypominam sobie jak Hania oglądała książeczki. Skupiała się na tym co jest na całej ilustracji, a potem oglądała szczegóły tak długo jak chciała.
U nas Julcia jest tak samo zafascynowa książkami jak bajkami z tv. Książki uwielbia. Od 4 miesiąca życia kartkowala książkę w twardej oprawie. Strona po stronie. Teraz jak przegląda to sobie pokazuje paluszkiem i gada. Oboje z mężem czytaliśmy i czytamy przy niej swoje książki. No i sami dużo jej czytamy.Pewnie stąd to zainteresowanie.
Jeszcze raz dzięki za życzenia dla Natka :)
I stóweczka dla cudnej Zuzi :)
Młody śpi od 20:30 do 6:30 czasem 7:30, z jęczeniem w nocy ;) a potem ok. 13:00 do 14:30 (średnio) :)
Więc dziewczyny - Wasze pociechy naprawdę dużo śpią :D
Młody się rozkręcił - chyba poczuł roczek. Wczoraj non stop chodził, bez przerw :D ja przyjeżdżam o 19:30 a ten jak skowronek - chodzi jak nakręcony i usiąść nie chce. Nawet trochę ciasta dostał na siedząco :D
Jeszcze raz zdrówka dla chorutków! i buźka dla mamusiek ciążówek :)
I stóweczka dla cudnej Zuzi :)
Młody śpi od 20:30 do 6:30 czasem 7:30, z jęczeniem w nocy ;) a potem ok. 13:00 do 14:30 (średnio) :)
Więc dziewczyny - Wasze pociechy naprawdę dużo śpią :D
Młody się rozkręcił - chyba poczuł roczek. Wczoraj non stop chodził, bez przerw :D ja przyjeżdżam o 19:30 a ten jak skowronek - chodzi jak nakręcony i usiąść nie chce. Nawet trochę ciasta dostał na siedząco :D
Jeszcze raz zdrówka dla chorutków! i buźka dla mamusiek ciążówek :)
Witam się i ja dawno nie pisałam ale Maksio ostatnio tak jest absorbujący że czasu mi braknie na pisanie tylko podczytywałam jak mi pozwolił.
Wszystkiego najlepszego dla wszystkich roczniaków.
Śliczne zdjęcia Zuzi.
Tesula to sobie urlop zrobiłaś Julka dała wam popalić
My chodzimy na boso kapci nie mamy ja w kapciach nie chodzę i dzieciaki na boso biegają a jak zimno to rajstopki lub skarpetki są na nogach ale kapci nawet nie kupuję
U nas drzemka w dzień normalnie jest jedna od 12:30/13:00 do 14:30/15:00 chyba że czasem jakaś przypadkowa anomalia się trafi ale to rzadko no a w nocy kładzie się o 20 czytanie bajki i śpiew i Maksio zasypia z siostrą w łóżkach do 7 rano ale ostatnio niestety z 2 pobudkami o 1 i o 5 nie wiem dlaczego znów się budzi 2 razy
Zdróweczka dla wszystkich chorujących maluszków
Wszystkiego najlepszego dla wszystkich roczniaków.
Śliczne zdjęcia Zuzi.
Tesula to sobie urlop zrobiłaś Julka dała wam popalić
My chodzimy na boso kapci nie mamy ja w kapciach nie chodzę i dzieciaki na boso biegają a jak zimno to rajstopki lub skarpetki są na nogach ale kapci nawet nie kupuję
U nas drzemka w dzień normalnie jest jedna od 12:30/13:00 do 14:30/15:00 chyba że czasem jakaś przypadkowa anomalia się trafi ale to rzadko no a w nocy kładzie się o 20 czytanie bajki i śpiew i Maksio zasypia z siostrą w łóżkach do 7 rano ale ostatnio niestety z 2 pobudkami o 1 i o 5 nie wiem dlaczego znów się budzi 2 razy
Zdróweczka dla wszystkich chorujących maluszków
Milka a Twoja Mała dużo zjada w ciągu dnia i ile teraz waży?
Pytanie do mam których dzieci nie piją mleka co dajecie do jedzenia w ciągu dnia żeby dziecko było najedzone i spokojnie spało w nocy?
A u nas trudna noc. Wojtek wczoraj miał podwyższoną temp. do 37,7, był apatyczny i tylko na rękach i miał silny odruch wymiotny. Nie wiem co się święci. Ale od obiadu ok. 18-tej zjadł tylko 120 ml simlaku i przez noc małymi łykami wypił 150ml wody z elektrolitami. Popołudniu próbowałam podać deserek ale co zjadł to zaraz zwrócił. Czekam na rozwój sytuacji bo albo to reakcja organizmu na wychodzące piątki albo początek jakiegoś choróbska. Oby to były zęby.
Pytanie do mam których dzieci nie piją mleka co dajecie do jedzenia w ciągu dnia żeby dziecko było najedzone i spokojnie spało w nocy?
A u nas trudna noc. Wojtek wczoraj miał podwyższoną temp. do 37,7, był apatyczny i tylko na rękach i miał silny odruch wymiotny. Nie wiem co się święci. Ale od obiadu ok. 18-tej zjadł tylko 120 ml simlaku i przez noc małymi łykami wypił 150ml wody z elektrolitami. Popołudniu próbowałam podać deserek ale co zjadł to zaraz zwrócił. Czekam na rozwój sytuacji bo albo to reakcja organizmu na wychodzące piątki albo początek jakiegoś choróbska. Oby to były zęby.
Zapomniałam napisać że u nas nastąpiła jakaś recesja jeżeli chodzi o przeżuwanie pokarmów stałych. Mimo że mały ma całą buzię zebów i gryzie wszystko co popadnie to jak dam mu do zjedzenia jakiś większy kawałek to się dławi i wymiotuje. To trwa już dobre 3 tygodnie i żeby coś zjadł to wszystkie zupy muszę blenderem traktować a kaszki to je tylko wodniste. Jak jest gęsta to nie zje i wszystko mu się dzwiga już przy drugiej łyżeczce. Ostatnio nawet flipsem by się zadławił. A chleba czy bułki to już wogóle nawet nie chce skosztować. Totalna porażka!
dziewczyny uderzam z kolejnym pytaniem, może któraś sie zna na prawie pracy itd.? jestem na url. wychowawczym jeszcze do lutego 2013 r. ale tak czy siak jak mi czas na to pozwlaa i mam opieke nad mała to ide do pracy. teraz zastanawiam sie nad złobkiem na powiedzmy 3 dni w tyg. czy url. wych koliduje ze złobkiem? dodam że pracodawcą jest moj ojciec wiec z tej str. nie ma zagrożenia. bardziej mi chodzi o to ze nie chciałabym stracic zasiłku z mopsu...
Tesula z tego co kojaze to nie powinno się szczepia na pneumo razem z ostatnia dawka 5w1 tak mówiła nam nasz pediatra bo sama chciałam szczepic na raz
U mnie dawid śpi 2 razy dziennie od 9.10 do 10.20 i od 13.30 do 15.30 próbowałam już jedną drzemkę zrobić ale był za bardzo zmęczony
Co do niekapka to lovi 360 rządzi
U mnie dawid śpi 2 razy dziennie od 9.10 do 10.20 i od 13.30 do 15.30 próbowałam już jedną drzemkę zrobić ale był za bardzo zmęczony
Co do niekapka to lovi 360 rządzi
Hej!
1Matylda Klaudynka je na sniedanko kaszke ale z iloscia roznie ok 100ml. Potem ok 12 obiadek tez roznie, choc dzis zajadala sie rosolkiem az dokladke zrobilam. Potem jak idzie na dzemke o 13 mleczko 210ml. Po drzemce o 16 jakis sloiczek z deserkiem + owoce. Od jakiegos czasu zaczelam podawac jej chrupkie pieczywko i ciagle przychodzi po nie do kuchni. Dokladnie wie gdzie je trzymam a o kanapkach ok 18 to nie ma mowy.Ost robilam probe z nalesnikami, ryzem z jabuszkiem ale wszystko podziobala i to tyle :(
No i na wieczor dostaje ponownie mleczko 210ml.
Co do wagi to za mies dopiero idziemy na szczepienie ale na moje ok to o 10 kg to pewnie ma. Co do wzrostu to ciuszki 86 jej ubieram.
Zdrowka dla Wojtusia i innych schorowanych dzieciaczkow.
Wszystkiego najlepszego dla Zuzi :)
1Matylda Klaudynka je na sniedanko kaszke ale z iloscia roznie ok 100ml. Potem ok 12 obiadek tez roznie, choc dzis zajadala sie rosolkiem az dokladke zrobilam. Potem jak idzie na dzemke o 13 mleczko 210ml. Po drzemce o 16 jakis sloiczek z deserkiem + owoce. Od jakiegos czasu zaczelam podawac jej chrupkie pieczywko i ciagle przychodzi po nie do kuchni. Dokladnie wie gdzie je trzymam a o kanapkach ok 18 to nie ma mowy.Ost robilam probe z nalesnikami, ryzem z jabuszkiem ale wszystko podziobala i to tyle :(
No i na wieczor dostaje ponownie mleczko 210ml.
Co do wagi to za mies dopiero idziemy na szczepienie ale na moje ok to o 10 kg to pewnie ma. Co do wzrostu to ciuszki 86 jej ubieram.
Zdrowka dla Wojtusia i innych schorowanych dzieciaczkow.
Wszystkiego najlepszego dla Zuzi :)
Witajcie :)
Na początku wszystkiego najlepszego dla Panny Zuzanny z okazji pierwszego roku na tej planecie :)
Do nas dzisiaj przyjechał prezent dla Marcela- słuchając Waszych rad kupiliśmy samochodzik Cozy Coupe ale taki wypasiony z przyczepą ;)
Co do rytmu dnia to Marcel wstaje o 6 potem idzie spać koło 12-13 i potem idzie spć po 21.
Mam pytanie: nie dawno Marcel zaczął dostawać mleko modyfikowane i od tamtego czasu ma biegunki czy wiecie czy można sprawdzić czy to nietolerancja laktozy? czy może zwykły przypadek że ma biegunke?
Na początku wszystkiego najlepszego dla Panny Zuzanny z okazji pierwszego roku na tej planecie :)
Do nas dzisiaj przyjechał prezent dla Marcela- słuchając Waszych rad kupiliśmy samochodzik Cozy Coupe ale taki wypasiony z przyczepą ;)
Co do rytmu dnia to Marcel wstaje o 6 potem idzie spać koło 12-13 i potem idzie spć po 21.
Mam pytanie: nie dawno Marcel zaczął dostawać mleko modyfikowane i od tamtego czasu ma biegunki czy wiecie czy można sprawdzić czy to nietolerancja laktozy? czy może zwykły przypadek że ma biegunke?
U nas spanie wyglada raczej tak 20-8.00 (niestety i u nas rowniez mamy na nowo 1 pobudke o 2.30 lub o 5.30 ale na szczescie mloda je i spimy do 8).
W dzien jedna drzemka juz jakis czas ok. 12.30 -15.30.
Na dwór wychodzimy 2x dziennie ok. 10 -12 i pozniej ok 16.00 -18.30
Na boska smiga cala nasza trojka :)
W dzien jedna drzemka juz jakis czas ok. 12.30 -15.30.
Na dwór wychodzimy 2x dziennie ok. 10 -12 i pozniej ok 16.00 -18.30
Na boska smiga cala nasza trojka :)
Markowa spóźnione życzenia urodzinowe dla Zuzi :)
Ather wszystkiego najlepszego dla Marcela :)
Jeśli chodzi o badanie, o które pytałaś to ja robiłam badanie ogólne kału (laboratorium bruss) i wtedy wyszło za wysokie ciało redukujące i decyzja o przejściu na nutramigen. Teraz na szczęście jest już ok. Ja płaciłam za badanie 16zł
Jak tak czytam, o której wasze dzieci idą spać to zazdroszczę ;),Krzyś nie zaśnie wcześniej niż o 22-23.00.
Ather wszystkiego najlepszego dla Marcela :)
Jeśli chodzi o badanie, o które pytałaś to ja robiłam badanie ogólne kału (laboratorium bruss) i wtedy wyszło za wysokie ciało redukujące i decyzja o przejściu na nutramigen. Teraz na szczęście jest już ok. Ja płaciłam za badanie 16zł
Jak tak czytam, o której wasze dzieci idą spać to zazdroszczę ;),Krzyś nie zaśnie wcześniej niż o 22-23.00.
A dzień dobry w ten pochmurny dzień.
Alicja także od kilku nocy ma przerywany sen nie wiadomo czemu :(
Dziś w nocy, np. obudziła się z mega krzykiem, bo ugrzęzła między szczebelkami w łóżeczku ;/ Chyba czas zamienić wyro na jakieś z wypasem i wygodą :D
W ogóle to kiedy planujecie przerzucić maluszki na wyra bez barier?
Alicja także od kilku nocy ma przerywany sen nie wiadomo czemu :(
Dziś w nocy, np. obudziła się z mega krzykiem, bo ugrzęzła między szczebelkami w łóżeczku ;/ Chyba czas zamienić wyro na jakieś z wypasem i wygodą :D
W ogóle to kiedy planujecie przerzucić maluszki na wyra bez barier?
Może Was zaskoczę ale w Holandii standardem są drewniane łóżeczka kwadratowe, w których dzieciak może się swobodnie przemieszczać podczas snu. U nas niestety nie do kupienia. Również zauważyłam, że Wojtuś jest teraz bardzo aktywny i na śpiąco potrafi zmienić pozycję spania o 190 stopni. Słyszę tylko trzaskanie głową i nogami o szczebelki. Dzisiaj w nocy było podobnie. Zwykle nie reaguję, tylko poprawiam pozycję, głaszczę i przykrywam. Niestety pierwszy raz wzięłam go w nocy na ręce, po czym wybudził się na dobre i chciał do naszego łóżka. Zrobiłam jeszcze trzy łóżeczkowe podejścia i wkońcu uległam... i już tego żałuję. Zobaczymy jak będzie dzisiaj. Ogólnie oprócz podwyższonej temp i braku apetytu nic się na razie nie dzieje. Podałam przeciwzapalnie/bólowo nurofen, na smoczek dałam kroplę wodnego roztworu fioletu i czekam na rozwój sytuacji. Pediatra stawia na zęby a ja już sama nie wiem co myśleć, tylko obserwuję i modlę się, żeby to nie była jakaś dłuższa choroba.
My też mamy większe i też nieprędko zamierzam zmieniać. Krzysiul w nocy wędruje po całym łóżku, czasem przechodzi w nóżki, zwija się na drugiej poduszce i tam śpi, często śpi w poprzek, czaaaaaaaasem mu się zdarzy normalnie na poduszce zasnąć :) Jeog ulubiona pozycja to wsadzić sobie nogi między szczebelki, leżąc na boku. Zupełnie nie zwracam na to uwagi.
Sto lat dla Marcela :)
Sto lat dla Marcela :)
Sto lat do Marcela :) - nasza lista sie powoli zamyka
My rozniez posiadamy to wieksze lozeczko z mozliwoscia przerobienia na lozko wiec na kilka lat mamy spokoj :)
Muszczek widze, ze nasze dzieciaki maja te same pozycje spania. Bardzo rzadko zasypia na poduszce, najczesciej jak jest padnieta. Ja odczekuje az zasnie glebokim snem i ide ja ulozyc na poduszce ale w nocy pewnie i tak wroci do swoich ulubionych.
My rozniez posiadamy to wieksze lozeczko z mozliwoscia przerobienia na lozko wiec na kilka lat mamy spokoj :)
Muszczek widze, ze nasze dzieciaki maja te same pozycje spania. Bardzo rzadko zasypia na poduszce, najczesciej jak jest padnieta. Ja odczekuje az zasnie glebokim snem i ide ja ulozyc na poduszce ale w nocy pewnie i tak wroci do swoich ulubionych.
Sto lat dla wszystkich solenizantow, spóźnione ale szczere życzenia od ciotki forumowej:-)
My dzisiaj wyszlismy ze szpitala, pobrano malemu wszystkie badania, teraz czekamy na wyniki, oby daly odpowiedź co małemu jest. Dostaliśmy też wczoraj przepustke na wizytę u dr Wilkowskiej i ona uwaza ze jednak skupisko pieniazkowe, dostalismy leki nowe od niej i ze szpitala ciekawe czy któreś pomogą. Za 2 tyg kontrola u niej i decyzja o dalej. Generalnie wszyscy się bali abym tam nie urodziła na oddziale:-D dobrze ze udalo mi się przed porodem tyle spraw załatwić....no i oby te lekarstwa mu pomogly bo mocno ma te zmiany nasilone na skórze.
My dzisiaj wyszlismy ze szpitala, pobrano malemu wszystkie badania, teraz czekamy na wyniki, oby daly odpowiedź co małemu jest. Dostaliśmy też wczoraj przepustke na wizytę u dr Wilkowskiej i ona uwaza ze jednak skupisko pieniazkowe, dostalismy leki nowe od niej i ze szpitala ciekawe czy któreś pomogą. Za 2 tyg kontrola u niej i decyzja o dalej. Generalnie wszyscy się bali abym tam nie urodziła na oddziale:-D dobrze ze udalo mi się przed porodem tyle spraw załatwić....no i oby te lekarstwa mu pomogly bo mocno ma te zmiany nasilone na skórze.
Tu cichosza, tam cicho... Właśnie przeczytałam jakże świetny artykuł o Gdańskich i Gdyńskich żłobkach. Czemu mnie to nie dziwi? Polityka prorodzinna
;/http://wiadomosci.onet.pl/regionalne/trojmiasto/dramatyczna-sytuacja-ponad-tysiac-dzieci-bez-miejs,1,5233064,region-wiadomosc.html
;/http://wiadomosci.onet.pl/regionalne/trojmiasto/dramatyczna-sytuacja-ponad-tysiac-dzieci-bez-miejs,1,5233064,region-wiadomosc.html
A u nas w górach pogoda piękna - dotarliśmy dziś do Zakopca, ale Julka ma już taką awersję do fotelika samochodowego, że płacze jak się ją wsadza...
Julka też śpi jak się umości - najczęściej na brzuchu albo w pozycji na muzułmanina:)
Czy któremuś z Waszych dzieci strzyka kolanko???? Ja zauważyłam, że Julka potrafi sama świadomie napinając kolano nim strzyknąć i normalnie widać jak jej się tam coś przesuwa - jak to robi to ja mam dreszcze od tego dźwięku - musimy to pokazać lekarce jak będziemy na szczepieniach
Poza tym to jak coś jej daję do jedzenia łyżeczką to muszę jej dać najpierw umazaną łyżeczkę aby sobie oblizała i albo stwierdzi, że to zje i zaczyna otwierać buzie, a jak nie smakuje to za nic nie wcisnę...
Julka też śpi jak się umości - najczęściej na brzuchu albo w pozycji na muzułmanina:)
Czy któremuś z Waszych dzieci strzyka kolanko???? Ja zauważyłam, że Julka potrafi sama świadomie napinając kolano nim strzyknąć i normalnie widać jak jej się tam coś przesuwa - jak to robi to ja mam dreszcze od tego dźwięku - musimy to pokazać lekarce jak będziemy na szczepieniach
Poza tym to jak coś jej daję do jedzenia łyżeczką to muszę jej dać najpierw umazaną łyżeczkę aby sobie oblizała i albo stwierdzi, że to zje i zaczyna otwierać buzie, a jak nie smakuje to za nic nie wcisnę...
Ciezarowska zdolniacha twoje dziecie mój jak jem to stoi nademna i ciągle mówi mniam mniam nie ważne że jadł 30 min wcześniej je prawie wszystko i ciągle mógłby to robić.
Wogóle moje dziecko nauczyło się mówić kupa i kąpu kąpu czyli że idzie się kąpać noi chodzi po domu i cały dzień gada kupa kupa kupa
Wogóle moje dziecko nauczyło się mówić kupa i kąpu kąpu czyli że idzie się kąpać noi chodzi po domu i cały dzień gada kupa kupa kupa
hehe usmiałam się binka:D zawsze to coś nowego
u nas jedna z cieższych nocy w ogole od urodznia Zuzy. nie wiem co bylo przyczyną, ale co chwile sie budziła i płakała, mialam nadzieje ze przez to pospi rano dłuzej no ale cóż.. przeliczylam się:P
dziewczyny czy Wasze dzieci tez się popisują? od jakiegos czasu widzę ze Zuza ewidentnie reaguje na otoczenie, sprawdza czy na nia patrzą i powtarza rzeczy, ktore rozsmieszyły innych.
u nas jedna z cieższych nocy w ogole od urodznia Zuzy. nie wiem co bylo przyczyną, ale co chwile sie budziła i płakała, mialam nadzieje ze przez to pospi rano dłuzej no ale cóż.. przeliczylam się:P
dziewczyny czy Wasze dzieci tez się popisują? od jakiegos czasu widzę ze Zuza ewidentnie reaguje na otoczenie, sprawdza czy na nia patrzą i powtarza rzeczy, ktore rozsmieszyły innych.
dadżi - nasza Alicja także naśladuje nasze ruchy,powodując wokół śmiech. Np. ostatnio jak mój mąż kulał po małym wypadku, w nidługim czasie alka zaczeła chodzić i przysiadać. Z początku myslałam, że nauczyła się przysiadów, ale szybko zorientowałam się, że naśladuje męża :)
Zęby myje jak my- próbuje machając ręką. Jest sporo takich rzeczy .
Zęby myje jak my- próbuje machając ręką. Jest sporo takich rzeczy .
U nas też od niedawna Julcia łaknie uwagi. Patrzy czy jej bijemy brawo albo śmiejemy się. No i cały czas chce żebyśmy się z nią bawili, pokazywali, czytali. Np. wcześniej przynosiła rzecz i odchodziła, teraz przynosi i czeka aż np. zaczniemy jej czytać książkę. W ogóle to już taki rozumny mały człowieczek. Rozwój dziecka jest NIESAMOWITY!
Ikkkaaa moje dziecko dopiero wczoraj przekonało się do Lovi 360. Do tej pory byl kubek niekapek Lovi w wieku ok.6 miesięcy. Piła sama w pozycji półleżącej w bujaczku. Jak jej wyszły pierwsze zeby to zaczęła go gryźć i przeszlysmy na butelkę. I chyba jak miała 8 miesięcy to dałam jej słodka herbatkę w kubku Lovi i znowu załapała. Później ten kubek zgubiłam i mąż kupił zwykły Canpolu i to byl mega przełom. Julcia tak pokochała ten kubek i picie. Sama chodząc piła, odchylala główkę ale co jakiś czas podtykalam jej ten Lovi 360 no i wczoraj caly czas chodziła z kubkiem i piła! Herbatka była słodka ;) Reasumując wytrwałość i słodkie przekupstwo okazało się u nas sukcesem.
Sto lat dla Zuzi i Marcelka!
Sto lat dla Zuzi i Marcelka!
ja tez nie moge się nadziwić ile ten moj szkrab rozumie, jak przyniesie mi z szuflady np. skarpetke i mowie jej zeby odłożyła ją to idzie i to robi, albo otwiera szafkę, której nie wolno jej otwierac sama zaczyna machac palcem i mowi oj, powiem jej zeby zamknęła ja to to robi. z poczatku myslalam ze to przypadek, ale dużo juz tych przypdaków:) W ogole Zuza sobie upodobała mojego jaśka i kiedy mowie jej idziemy aaaa to zaraz idzie do pokoju i ja przynosi kładzie ją na ziemi i się kładzie :D
A Krzysiul sobie upodobał wielgachną żabę - większą od niego - często do niej podchodzi i "tuli tuli" :) Nie mówi, ale reaguje na hasło ;) Jak wie, że czegoś mu nie wolno, to tylko się patrzy spod oka i szczerzy i co chwilę wyciąga rączkę, ale już zaczyna słuchać, bo wcześniej w ogóle się nie przejmował. Też właśnie ostatnio często dochodzę do wniosku, że już taki fajny mały człowieczek :)
dziewczyny byłam dziś z sis w szpitalu,bo lekarz kazał jej już jechać,na dziś miała termin,łożysko dramat do tego rączki i nóżki mają różnice rozwojową 4 tygodnie ;/ i jej nigdzie nie przyjęli. na klinicznej w ogóle śmiech na sali,ktg trwało ułamek sekundy,badanie na fotelu i spadaj babo do domu, w wojewódzkim - pomimo że go hejt! zbadali ją usg,ktg 30 minut i odesłali choć zaznaczyła lekarz że cokolwiek by się działo niepokojącego ma wracać! i cholera,.. nie chce drugi raz tego przechodzić, po porodzie mojej sis przy którym mam być wiem że totalnie nie zgodzę się na kolejne dziecko, od tego mc oszczędzam na swiss (chyba że podpowiecie w jakiej firmie starać się o stanowisko by poród tam był sponsorowany ;) ) bo czarno to widzę.. nawet rozmyślam powrót do tabletek.. ;/ siedziałam w tej poczekalni tak radosna bo mnie to nie dotyczyło, mnie nie bolało i tylko stałam obok.. :( dreszcze ciary,fe i fu!
Dadzi no właśnie to jest szok, ze dzieciaki tyle rozumieja. U nas hasło: zrób luli luli lali, przynies buciki idziemy na spacer, przynies książeczkę, misia. Zrób brawo brawo. Schowaj smoczusia pod poduszkę i zrób smoczusiowi papa (odkłada pod poduszkę i mówi papa). Gdzie jest mama, tata. Schowaj się. Szukaj mamy, taty (zabawa w chowanego). Włączyć muzyczkę? ( podbiega do wieży, macha rączkami). Włączyć bajeczkę? (idzie do naszej sypialni). Napij się soczku. Pisać by dużo ale napiszę jeszcze raz kochane mamy to nasza zasługa, pamiętajmy o tym w ciężkich chwilach :) Zawsze się taka ckliwa robię wieczorami, jak Jula zasypia :)
na zaspę nie chciała jechać, skoro odesłali ją z dwóch to sobie darowała, tym bardziej że u niej to już drugie dziecko i ciężko logistycznie rozkminić poród i pobyt w szpitalu względem tej pierwszej która idzie w pon do szkoły.. mąż do pracy,babcia do pracy i zostaję tylko ja na drugim końcu świata ;) więc skoro nie "musiała" zostać to nie błagała! a te różnice widoczne od niedawna, rączki po prostu przestały się rozwijać a nogi idą dalej, nie wiem u mojej małej też była taka różnica tylko dwóch tyg i było to widać tuż po porodzie, długie nogi,duże stopy,chude to takie (2480) masakra, ale dziś nie ma śladu po żadnej różnicy, nina jest wysoka i tyle, nie widać żadnej dysproporcji. mam nadzieję że Nel też nic nie będzie! ale szpital mnie przygniótł ..;/ wizja użerania się z tym personelem który jak za karę z tobą rozmawia i ma za wariatkę.. no dramat! też póki co się nie staramy, choć wiem że mój M już by chciał, dla mnie nie ma w ogóle tematu,choć umawialiśmy się inaczej..
z serii opowiastki szpitalne
moje dziecko 15 godz na czczo, bez jedzenia, bez picia. następnie w przeciągu ok. 2,5h pobrano jej 7 razy krew (wciąż na czczo). płakała i mówiła "mamaś mniammniam", a ja płakałam razem z nią. w tym czasie jakaś inna matka jadła kanapkę. jakby nigdy nic. tuż obok Anieli. w sali zabaw dzieci. nie było na sali jej dziecka. nie zwracała uwagi na płacz Anieli, ani na spojrzenia innych dzieci czekających na kolonoskopię (a więc od ok. 2 dób bez jedzenia, a od iluśtam godzin także i bez picia). LUDZIE TO DEBILE!
moje dziecko 15 godz na czczo, bez jedzenia, bez picia. następnie w przeciągu ok. 2,5h pobrano jej 7 razy krew (wciąż na czczo). płakała i mówiła "mamaś mniammniam", a ja płakałam razem z nią. w tym czasie jakaś inna matka jadła kanapkę. jakby nigdy nic. tuż obok Anieli. w sali zabaw dzieci. nie było na sali jej dziecka. nie zwracała uwagi na płacz Anieli, ani na spojrzenia innych dzieci czekających na kolonoskopię (a więc od ok. 2 dób bez jedzenia, a od iluśtam godzin także i bez picia). LUDZIE TO DEBILE!
Heja. Ja też ostatnio stwierdziłam, że takie roczniaki są najsłodsze, ciągle niewinne, a już takie rozumne. Helenka uwielbia być w centrum zainteresowania ! Najbardziej szczęśliwa jest jak zrobi na nocnik i wszyscy domownicy biją jej brawo, chodzi wtedy do każdego, pokazuje nocnik i domaga się oklasków :) Zaczepia wszystkich na ulicy, przechyla główkę i tak się wdzięczy. Jak kogoś widzi pierwszy raz, zwłaszcza jeśli jest to mężczyzna, to też tak właśnie przechyla główkę jakby się wstydziła i przytula się do mnie. Ostatnio zaczepiła jakiegoś dresika jak wsiadał do swojej bmki, mamo, jak się chichrała byle tylko zwrócić na siebie jego uwagę. Robiła papa, coś tam gadała po swojemu. Chłopak był przeszczęśliwy, jego panna trochę mniej :)
Co do rotawirusa, to mój M czuje się dziś trochę lepiej i to on dziś zajmuje się Helą, za to ja fatalnie, nie wymiotuję, nie mam biegunki, ale mam straszne mdłości i boleści brzucha. Całą noc nie zmrużyłam przez to oka. Helenka wydaje się na razie w porządku, choć wczoraj pierwszy raz od bardzo dawna nie chciała sama zasnąć tylko u mnie na rękach, a potem dwa razy się wybudzała, ale poza tym wszystko normalnie. Modlę się, żeby ją to ominęło, jeśli to możliwe. Binka, coś mi się kojarzy, że Twój Dawid miał rota, który przebiegał bezobjawowo, możesz mi napisać coś więcej o tym ??
Co do rotawirusa, to mój M czuje się dziś trochę lepiej i to on dziś zajmuje się Helą, za to ja fatalnie, nie wymiotuję, nie mam biegunki, ale mam straszne mdłości i boleści brzucha. Całą noc nie zmrużyłam przez to oka. Helenka wydaje się na razie w porządku, choć wczoraj pierwszy raz od bardzo dawna nie chciała sama zasnąć tylko u mnie na rękach, a potem dwa razy się wybudzała, ale poza tym wszystko normalnie. Modlę się, żeby ją to ominęło, jeśli to możliwe. Binka, coś mi się kojarzy, że Twój Dawid miał rota, który przebiegał bezobjawowo, możesz mi napisać coś więcej o tym ??
MissMarple Wiktor też miał rotę bezobjawową. 3 razy w ciągu 12 godzin zwrócił mleko, rano pediatra nic nie wypatrzyła, uznała że może mu coś zaszkodziło. Po 2 czy 3 dniach była u nas kulka07 i Anielka złapała klasycznego rota. Witek miał też potem brzydsze kupki więc to też była rota ale z bardzo lekkim przebiegiem.
iiikkkaaa - biedna ta Twoja sis, niech tylko kontroluje ruchy dzieciaczka, bo w naszych cudownych szpitalach niestety znieczulica a z każdym dniem po terminie to już nie zabawa:( Po tym jak skończyło się u mojej kuzynki w Redłowie jestem jeszcze bardziej wyczulona na to ich olewactwo...Nie wiem, nie rozumiem tego, w swissie powiedzieli mi, że jeśli do terminu nic się nie wydarzy to przyjeżdżać, nie zwlekać i będziemy myśleć co robić - i to chyba jest normalne podejście, tylko dlaczego trzeba za to płacić. Trzymam kciuki.
Hej :)
Kulka, trzymaj się! Współczuję...ludzie naprawdę potrafią byc okropni! A weź takie małe dziecko...wytłumacz mu, dlaczego nie może dostać jedzenia albo picia... :( ohhhhh!!! Ja bym chyba ochrzaniła babę!
Co do wdzięczenia się... heh fajna historyjka u nas ostatnio... Idziemy z Amelią do sklepu (na nóżkach pierwszy raz... Mamy jakieś 400 metrów). Mijamy posesję bardzo nadzianego faceta. Akurat w tym czasie robił coś przed swoją bramą. Amelia stanęła przed nim jak wryta i patrzała na niego, stroiła minki, uśmiechała się, normalnie kokietka ;p
A facet zaczął do niej zagadywać, mówił, że jest śliczna i od razu wyciągnął portfel i dał jej do rączki 50 zł mówiąc, że na cukierki :))))
Ja oczywiście Nieee, nie trzeba itp, a on na to, że tak, że on chce dać małej na cukierki, że on decyduje komu daje itp... hmmm... No dobra, nie kłóciłam się ;p
A wieczorem mężowi opowiadałam, to śmiał się że facet jakby wiedział, że u nas krucho z kasą ;) hehehe
Kulka, trzymaj się! Współczuję...ludzie naprawdę potrafią byc okropni! A weź takie małe dziecko...wytłumacz mu, dlaczego nie może dostać jedzenia albo picia... :( ohhhhh!!! Ja bym chyba ochrzaniła babę!
Co do wdzięczenia się... heh fajna historyjka u nas ostatnio... Idziemy z Amelią do sklepu (na nóżkach pierwszy raz... Mamy jakieś 400 metrów). Mijamy posesję bardzo nadzianego faceta. Akurat w tym czasie robił coś przed swoją bramą. Amelia stanęła przed nim jak wryta i patrzała na niego, stroiła minki, uśmiechała się, normalnie kokietka ;p
A facet zaczął do niej zagadywać, mówił, że jest śliczna i od razu wyciągnął portfel i dał jej do rączki 50 zł mówiąc, że na cukierki :))))
Ja oczywiście Nieee, nie trzeba itp, a on na to, że tak, że on chce dać małej na cukierki, że on decyduje komu daje itp... hmmm... No dobra, nie kłóciłam się ;p
A wieczorem mężowi opowiadałam, to śmiał się że facet jakby wiedział, że u nas krucho z kasą ;) hehehe
kulka - dobrze, że już po badaniach... a to, co złe wymaż z pamięci!
monika - niezła historia... częściej musicie tamtędy chodzić :D
a ja nienawidzę ząbkowania! moje dziecko od 3 tygodni budzi się w nocy z ogromnym płaczem ale dziś to było coś strasznego! w ogóle nie chciał dać się uspokoić :( nie wiedziałam, co mam robić :( po zaczopkowaniu, dentinoxie, położeniu na ciałku jakoś usnął, ale płakał chyba godzinę :( myślę, że to zęby, no bo co innego?
my po imprezie roczkowej - było super! moje dziecko jest bardzo towarzyskie, co cieszy mnie ogromnie :) wczoraj chodził i udawał, że dmucha balony i patrzył z zaciekawieniem na wszystko i wszystkich :) sweet :)))
monika - niezła historia... częściej musicie tamtędy chodzić :D
a ja nienawidzę ząbkowania! moje dziecko od 3 tygodni budzi się w nocy z ogromnym płaczem ale dziś to było coś strasznego! w ogóle nie chciał dać się uspokoić :( nie wiedziałam, co mam robić :( po zaczopkowaniu, dentinoxie, położeniu na ciałku jakoś usnął, ale płakał chyba godzinę :( myślę, że to zęby, no bo co innego?
my po imprezie roczkowej - było super! moje dziecko jest bardzo towarzyskie, co cieszy mnie ogromnie :) wczoraj chodził i udawał, że dmucha balony i patrzył z zaciekawieniem na wszystko i wszystkich :) sweet :)))
Hej,
My po 3 dniówce, Jasiek był nieżywy 2 dni, potem coraz lepiej. Dostaliśmy to samo co Tesula dla Juli - jakiś syrop przeciwwirusowy na N chyba ;)
Pierwszą baję oglądaliśmy w ten piątek - bo Jaś miał wszystkiego dosyć, przytulił się do mnie i przez 6 minut siedział spokojnie i oglądał. Ale ja normalnie włączam przy nim tv więc czasem sobie popatrzy. Po domu lata w skarpetkach, ale muszę mu coś kupić na nóżki, bo jest zimno u nas.
Co do spania, to wędruje po całym łóżku w nocy, więc nawet szczebli raczej szybko mu nie wyjmę :)
Dla hospitalizowanych wielki buziak, resztę pozdrawiamy :)
My po 3 dniówce, Jasiek był nieżywy 2 dni, potem coraz lepiej. Dostaliśmy to samo co Tesula dla Juli - jakiś syrop przeciwwirusowy na N chyba ;)
Pierwszą baję oglądaliśmy w ten piątek - bo Jaś miał wszystkiego dosyć, przytulił się do mnie i przez 6 minut siedział spokojnie i oglądał. Ale ja normalnie włączam przy nim tv więc czasem sobie popatrzy. Po domu lata w skarpetkach, ale muszę mu coś kupić na nóżki, bo jest zimno u nas.
Co do spania, to wędruje po całym łóżku w nocy, więc nawet szczebli raczej szybko mu nie wyjmę :)
Dla hospitalizowanych wielki buziak, resztę pozdrawiamy :)
heeheee mega historia!
dziewczyny moje dziecko tak lgnie do dzieci że aż mi jej szkoda że siedzi z nudną matką w domu.. mam brata który ma 9 lat i siostrzenicę 6 lat i Nina za nimi szaleje, jak wczoraj na obiedzie u mamy widziałam jak się do nich tuli i biega za nimi to aż mi smutno że ona taka sama siedzi w tym domu a zaraz zrobi się zimno i z placu zabaw też zrezygnujemy..;/ nie wiecie gdzie są jakieś kluby dla maluchów? takie żeby zostawić tam małą na godzinę dwie by się wybawiła z dzieciakami, nawet jak ma mi zacząć chorować i tak siedzę w domu,przeżyjemy.
http://www.zara.com/webapp/wcs/stores/servlet/product/pl/pl/zara-W2012/269282/928547/BOTKI%20SPORTOWE%20W%20GROSZKI cudne :) w czwartek jedziemy mierzyć,czas kupić większe obuwie! :)
dziewczyny moje dziecko tak lgnie do dzieci że aż mi jej szkoda że siedzi z nudną matką w domu.. mam brata który ma 9 lat i siostrzenicę 6 lat i Nina za nimi szaleje, jak wczoraj na obiedzie u mamy widziałam jak się do nich tuli i biega za nimi to aż mi smutno że ona taka sama siedzi w tym domu a zaraz zrobi się zimno i z placu zabaw też zrezygnujemy..;/ nie wiecie gdzie są jakieś kluby dla maluchów? takie żeby zostawić tam małą na godzinę dwie by się wybawiła z dzieciakami, nawet jak ma mi zacząć chorować i tak siedzę w domu,przeżyjemy.
http://www.zara.com/webapp/wcs/stores/servlet/product/pl/pl/zara-W2012/269282/928547/BOTKI%20SPORTOWE%20W%20GROSZKI cudne :) w czwartek jedziemy mierzyć,czas kupić większe obuwie! :)
W Gdyni wiedziałam gdzie są kluby malucha ale tam były od 2 roku życia w Gdańsku niestety nie pomogę. Moje dzieci też lgną do innych dzieci w szczególności Tosia na szczęście mają też siebie i razem się czasem bawią.
My dzisiaj jedziemy na szczepienie zobaczymy ile ten mój klocuszek waży i ile mierzy
My dzisiaj jedziemy na szczepienie zobaczymy ile ten mój klocuszek waży i ile mierzy
Wraz z rozpoczęciem wrzesnia nasi sąsiedzi zza ściany zdecydowali sięurządzić remont mieszkania. Od rana wiercą, kręcą. Jest tak głośno, że nie słysze swoich myśli. Mała nie śpi od 6-ej. Na dworze nie chcę spać, bo za dużo atrakcji, a w domu za głośno. Help me !!! A to dopiero pierwszy dzień remontu ;/
Kur... jeszcze mówiłam ost. do męża, że dobrze że nie ma nigdzie remontu i wykrakałam ;/
Lece zaraz na chełm do rodziców, to może malutka w aucie zasnie.
Kur... jeszcze mówiłam ost. do męża, że dobrze że nie ma nigdzie remontu i wykrakałam ;/
Lece zaraz na chełm do rodziców, to może malutka w aucie zasnie.
Kulka, normalnie aż się poryczałam :( Tak mi Was szkoda, a Ty i mała jesteście takie dzielne!
My dzis bylismy u neurologa i Pani dr stwierdziła, ze mały rozwija się prawidlowo, nie ma zadnych zaburzen neurologicznych, zadnych wrodzonych chorob ( ktore juz teraz dalyby o sobie znac). Jest jednie a moze i az- wiotki. Nie zlecila zadnych badan, jedynie dala skierowanie na rezonans, na ktory czeka sie kilka miesiecy, bo moze akurat wyjaśni skad się wzieła ta wiotkość, ale powiedziala, ze mozemy z niego zrezygnowac, jak nagle Mateusz zacznie brnąć w rozwoju do przodu. Mowila, ze troche malo mowi, nie musi gadac jak najety, ale dzieci w jego sytuacji rekompensuja sobie braki w rozwoju ruchowym wlasnie mow. Mowi mama, tata, baba ( nie wiem na ile swiadomie), rozumie gdzie piesek ale nie mowi hau hau itd. Nie chce się rozpisywac, bo przy rozwoju Waszych dzieci,my jesteśmy w innej epoce, ale i tak sie strasznie ciesze, ze jest tak dobrze! Ze nia ma zadnych wad wrodzonych, chorob i neurologicznie jest ok!
Dziś pierwszy dzien w nowym złobku. Tylko 4 godziny, na poczatku dosc duzy kryzys, ale ,dziewczyny, sukces! Panie cudowne, uslyszałam o kazdej minucie jaka moje dziecko tam spedziło, a jak już wzielamgo na rece, to spokojnie sie przytulil, czekal az skoncze rozmawiac, nie plakal,zrobilismy papa i wyszlismy ( w poprzednim zlobku plakal jak tylko nas zobaczyl, od razu na rece, czepil sie jak małpa, nie dal sie ubrac i szarpal za drzwi, zeby wyjsc!) Mam nadzieje, ze bedzie super :D
Buziaki dla wszystkich!
My dzis bylismy u neurologa i Pani dr stwierdziła, ze mały rozwija się prawidlowo, nie ma zadnych zaburzen neurologicznych, zadnych wrodzonych chorob ( ktore juz teraz dalyby o sobie znac). Jest jednie a moze i az- wiotki. Nie zlecila zadnych badan, jedynie dala skierowanie na rezonans, na ktory czeka sie kilka miesiecy, bo moze akurat wyjaśni skad się wzieła ta wiotkość, ale powiedziala, ze mozemy z niego zrezygnowac, jak nagle Mateusz zacznie brnąć w rozwoju do przodu. Mowila, ze troche malo mowi, nie musi gadac jak najety, ale dzieci w jego sytuacji rekompensuja sobie braki w rozwoju ruchowym wlasnie mow. Mowi mama, tata, baba ( nie wiem na ile swiadomie), rozumie gdzie piesek ale nie mowi hau hau itd. Nie chce się rozpisywac, bo przy rozwoju Waszych dzieci,my jesteśmy w innej epoce, ale i tak sie strasznie ciesze, ze jest tak dobrze! Ze nia ma zadnych wad wrodzonych, chorob i neurologicznie jest ok!
Dziś pierwszy dzien w nowym złobku. Tylko 4 godziny, na poczatku dosc duzy kryzys, ale ,dziewczyny, sukces! Panie cudowne, uslyszałam o kazdej minucie jaka moje dziecko tam spedziło, a jak już wzielamgo na rece, to spokojnie sie przytulil, czekal az skoncze rozmawiac, nie plakal,zrobilismy papa i wyszlismy ( w poprzednim zlobku plakal jak tylko nas zobaczyl, od razu na rece, czepil sie jak małpa, nie dal sie ubrac i szarpal za drzwi, zeby wyjsc!) Mam nadzieje, ze bedzie super :D
Buziaki dla wszystkich!
hania_m najwazniejsze, ze neurologicznie jest dobrze. Chłopcy zwykle później mówią.
My wróciłysmy ze szczepienia mała wazy 9400 (50 centy), mierzy 77 cm (75centyl). Pani Doktor powiedziałą, ze Julcia bardzo urosła :) Nie była najgorzej aczkolwiek bez płaczu sie nie obeszło zwłaszcza przy pierwszym kłuciu, bo była dwa (ospa).
No nic my idziemy na spacerek, bo ładny dzien sie zapowiada.
My wróciłysmy ze szczepienia mała wazy 9400 (50 centy), mierzy 77 cm (75centyl). Pani Doktor powiedziałą, ze Julcia bardzo urosła :) Nie była najgorzej aczkolwiek bez płaczu sie nie obeszło zwłaszcza przy pierwszym kłuciu, bo była dwa (ospa).
No nic my idziemy na spacerek, bo ładny dzien sie zapowiada.
Witam mamusie i coraz większe szkraby. Widzę, że panują dobre nastroje, co mnie bardzo cieszy :) Odwiozłam dzieci do przedszkola i żłobka, zrobiłam zakupy i mam "wolne" tzn. czas na gotowanie, sprzątanie i naukę. Spróbuję ustalić szczepienia na przyszły tydzień, tylko muszę wziąć zaświadczenie ze żłobka. Pozdrawiam.
Dziękuję dziewczyny:***
Mateuszek chodzi do żłobka na Osowej, do Calineczki. Polecam całym sercem!!!!!!!!!!!!!!!!! Aż mi się płakać chce ze szczęścia, ze jest mu tak dobrze, a jest tam dopiero drugi dzień. Już Pani do mnie dzwoniła, że jest zadowolony, wcina parówę i jest spokojny. Troche wstydzi sie pełzać, ale musi się po prostu oswoić z otoczeniem.
Buziaki dla wszystkich!
Mateuszek chodzi do żłobka na Osowej, do Calineczki. Polecam całym sercem!!!!!!!!!!!!!!!!! Aż mi się płakać chce ze szczęścia, ze jest mu tak dobrze, a jest tam dopiero drugi dzień. Już Pani do mnie dzwoniła, że jest zadowolony, wcina parówę i jest spokojny. Troche wstydzi sie pełzać, ale musi się po prostu oswoić z otoczeniem.
Buziaki dla wszystkich!
http://forum.trojmiasto.pl/?act=show_topic&topic=408009&c=1&k=160
Nowy wątek, bo sie zbyt dlugo otwieral
Nowy wątek, bo sie zbyt dlugo otwieral







