Widok
ja rodziłam w Redłowie w salce niebieskiej (niezależnej) razem z moim mężem, generalnie miałam fajnego lekarza, który odbierał poród, gorzej było z położnymi, jest tam taka jedna blondyna, którą bym ....wrrrr....., wstrętna jędza, za dużo by opisywać, ale miałam wrażenie że jest w pracy za karę, poza tym sam szpital i oddział ok, więc wszystko zależy na jaką zmianę akurat trafisz, no a tego nie zaplanujesz;) poza tym dobrze jak jest razem z Tobą ktoś bliski, bo zawsze Ci pomoże i obdarzy ciepłym słowem, powodzenia:)
Ja byłam przy porodzie i po nim z moją bratową na Klinicznej.
Po prostu dramat. Zero zainteresowania pacjentem, a dzieci można było sobie wyniesc kiedy sie chciało i w jakiej ilości się chciało. Nikt się nie zainteresował kto i po co wchodzi. Wszystkim dzieciom podawano jeden smoczek, wiec z automatu wszystkie były chore. Bratowa się nabawiła zakażenia rany po cesarskim cieciu bo pielęgniarka "nie zauważyła nic złego". Lekarze byli zainteresowani tylko tym co sie dzieje między nogami a nie pajentem. Ja mimo że jeszcze jestem przed porodem to za żadne skarby świata tam nie pójdę. Powiem więcej kiedy interweniowałam w sprawie opieki nad moja szwagierka to usłyszałam od lekarza, cytuję"nie jest pani rodziną więc nic pani do tego". A brat był blady z przerażenia, bo prawie stracił żonę przez zaniedbanie szpitala.
Pozdrawiam
Po prostu dramat. Zero zainteresowania pacjentem, a dzieci można było sobie wyniesc kiedy sie chciało i w jakiej ilości się chciało. Nikt się nie zainteresował kto i po co wchodzi. Wszystkim dzieciom podawano jeden smoczek, wiec z automatu wszystkie były chore. Bratowa się nabawiła zakażenia rany po cesarskim cieciu bo pielęgniarka "nie zauważyła nic złego". Lekarze byli zainteresowani tylko tym co sie dzieje między nogami a nie pajentem. Ja mimo że jeszcze jestem przed porodem to za żadne skarby świata tam nie pójdę. Powiem więcej kiedy interweniowałam w sprawie opieki nad moja szwagierka to usłyszałam od lekarza, cytuję"nie jest pani rodziną więc nic pani do tego". A brat był blady z przerażenia, bo prawie stracił żonę przez zaniedbanie szpitala.
Pozdrawiam
tak a wszyscy lekarze to...............
To mają być obiektywne wypowiedzi a nie historie horoby , pani rodziny z przed 10 lat
To że u kogoś wystapily powiklania nie oznacza że wszyscy lekarze to rzeźnicy .
Poza tym kłuci się to z prawdziwym faktem , a jest nim bez wątpienia
DR Preis , który rezyduje na klinicznej , uznana postać w świecie medycznym w calej Polsce jak i w Europie , specjalista taki że inni lekarze mu się kłaniają.
POlecam
To mają być obiektywne wypowiedzi a nie historie horoby , pani rodziny z przed 10 lat
To że u kogoś wystapily powiklania nie oznacza że wszyscy lekarze to rzeźnicy .
Poza tym kłuci się to z prawdziwym faktem , a jest nim bez wątpienia
DR Preis , który rezyduje na klinicznej , uznana postać w świecie medycznym w calej Polsce jak i w Europie , specjalista taki że inni lekarze mu się kłaniają.
POlecam
Ja rodzilam w wojewodzkim. Bardzo dobra opieka, szczegolnie po porodzie. pielegniarki byly bardzo pomocne przy karmieniu piersia. ale sa tez wady. Jak rodzilam, nie bylo cieplej wody (zaplacilam za porod w wodzie, a rodzilam na fotelu, a takze nie mogli umyc mojego dziecka gdy przyszlo na swiat), oszczedzano na pradzie, caly czas bylam w sali z przygaszonym swietle. mieli zepsuty aparat do badania sluchu, wiec musialam jechac jeszcze raz z dwutygoniowym dzieckiem do szpitala. doktor po porodzie zszywal mnie na zywca, pozalowal mi drugiego znieczulenia mimo moich prosb. Ale teraz po 4,5 miesiacach juz sie tego tak bardzo nie pamieta, kiedy patrzy sie na cudo jakie przyszlo na swiat w tamtym szpitalu. nie bylo az tak zle. kolezanka z pokoju miala gorsze przejscia w czasie porodu. Nie chce cie straszyc, jak tylko zobaczysz dzidziusia to o wszystkim zapomisz. Zapewniam cie, bedzie dobrze.
Natomiast kolezanka rodzila na Zaspie i byla bardzo zadowolona.
Natomiast kolezanka rodzila na Zaspie i byla bardzo zadowolona.
Rodziłam wraz z mężem w Redłowie, z samego porodu jesteśmy bardzo zadowoleni, dziękujemy serdecznie Pani położnej Lucynie, która bardzo nam, a właściwie mi pomogła. To prawda, że z porodami jest tak, że zależy od zmiany na którą się trafi, nam się udało, życzę tyle samo szczęścia innym.
Trochę gorzej wygląda sprawa z siostrami, które zajmują sie dzieciakami i mamami po porodzie,aż trzy siostry palą - porażka jak taka z chuchem podejdzie do 3 godzinnej dzidzi, z tym należało by coś zrobić!!!!!!!!!!!!!
Trochę gorzej wygląda sprawa z siostrami, które zajmują sie dzieciakami i mamami po porodzie,aż trzy siostry palą - porażka jak taka z chuchem podejdzie do 3 godzinnej dzidzi, z tym należało by coś zrobić!!!!!!!!!!!!!
Rodziłam w Pucku i polecam! Jest tam kameralnie. Jest duże zainteresowanie mamami i noworodkami. Lekarze i położne przyjaźni
(poza pojedynczymi wyjątkami - ale i tak nie brakuje im profesjonalizmu). Łazienki w dobrym stanie i blisko sal.
Dużo informacji o szpitalach jest na stronie fundacji "rodzić po ludzku"
Polecam też forum Dziecięcy Zakątek - www.carisma.webd.pl
(poza pojedynczymi wyjątkami - ale i tak nie brakuje im profesjonalizmu). Łazienki w dobrym stanie i blisko sal.
Dużo informacji o szpitalach jest na stronie fundacji "rodzić po ludzku"
Polecam też forum Dziecięcy Zakątek - www.carisma.webd.pl
A któraś z Was może rodziła w Wejherowie??Słyszałam od poszczególnych osób, że to tez bardzo dobry szpital, przyjazny dla matki i dziecka...Ale chciałabym usłyszeć wasze opinie.
Pozdrawiam
Pozdrawiam
prosze więc o radę - byłam zdecydowana na Zaspę, ale kilka dni temu złapały mnie bóle (34tc) i pojechałam tam, bo nie wiedziałam co i jak i tak przesiedziałam bez wiekszego zainteresowania personelu od 23 do 3 nad ranem, az...mi przeszlo. Bez badań, bez zaleceń, położna powiedziała, ze przeżyję, a lekarka zwracała się do mnie bezosobowo. KOSZMAR...
Ja rodziłam miesiąc temu na Klinicznej. Warunki są średnio komfortowe (sale porodowe bez oddzielone suwanymi drzwiami, które i tak są otwarte, więc wszystko słychać), ale opieka jest dobra, cały tabun pielęgniarek latających od jednej rodzącej do drugiej, miłych, młodych... No i poza tym - gdyby coś się działo, to to jest klinika specjalistyczna, więc pomoc jest na miejscu.
aha - nie dają znieczulenia. W ogóle, nie praktykują tego.
Powodzenia
aha - nie dają znieczulenia. W ogóle, nie praktykują tego.
Powodzenia
Moja kochana wszystko zależy od położnej na którą trafisz i pamiętaj,że tylko ona może Tobie pomóc.Pytasz gdzie poród w trójmieście podam tobie dwa szpitale a Ty jeden z nich wybierzesz,możesz je z mężem lub osobą bliską obejrzeć przed porodem.Są to szpital Kliniczna i w Redłowie PCK,położne są na prawdę super i bardzo życzliwie nastawione.Wybór należy do ciebie.