nowy wąteknowy wątek
Rolki, riksze, czterokołowce

Witam ...

Co myślicie o tym, że po ścieżkach rowerowych (zwłaszcza na odcinku Brzeźno - Sopot), nie wspominając o pieszych z lubością uprawiających spacery po pasie dla rowerów, jeździ tez kupa rolkarzy, riksze, czterokołowe samochodziki dla dzieci, itp... ???

Byłem ostatnio świadkiem wypadku, kiedy wskutek zabaw dzieci jadących na czetorokołowych samochodzikach, około 20-lenia dziewczyna uległa bardzo powaznemu wypadkowi ... Nie wiem z jakim skutkiem, ponieważ nie miałem ochotyu wtapiać się w grupę gromadzących się gapiów, ale leżała na ziemi i ledwo oddychała. Ponieważ już ktoś dzwonił po karetkę - po prostu pojechałem dalej ...

Uważam że to skandal, że ktoś sobie nabja kieszeń (mam na myśli właścicieli wypożyczalni takiego jeżdżącego badziewia) kosztem bezpieczeństwa rowerzystów. Uważam, że droga rowerowa, to taka sama droga jak każda inna, i nie powinny po niej jeździć zygzakami dzieciaki rozglądając się na boki ...

Kwestia druga ...
Czy droga rowerowa jest dla roklarzy ??? Rolkarz zabiera ponad połowę szerokości standardowej ściezki rowerowej, a porusza się z dużo mniejszą prędkością ... Moim zdaniem rolkarz to bardziej pieszy niż rowerzysta i powinien po chodniku jeździć ...

CO MYŚLICIE ???
proszę o opinię (niekoniecznie od jeżdzących na rolkach, którzy pewnie mnie za chwilę zbluzgają :) ... )

Pozdrówka ...

Re: Rolki, riksze, czterokołowce

masz ci los a kto w sezonie jeździ rowerem po ścieżce nadmorskiej???

sprawa ma się tak, że w większości jest to droga dla pieszych i rowerów, więc rolkarze, dzieci, staruszkowie i kosmici mają tam wstep. nie jest też miasto zainteresowane zmianą tego stanu rzeczy pod widzimisię ścigantów bo ścieżka jest z założenia nadmorskim deptako promenadą rekreacyjną dla turystów (tych lokalnych i tych skądinąd) - jak chcesz jeździć w normalnym tempie to albo poczekaj na koniec sezonu albo przenieś się gdzie indziej. mama z dzieckiem to bardziej wartościowy turysta niż mknący rowerzysta - proste.

Re: Rolki, riksze, czterokołowce

Oooo przepraszam ... Porządny rowerzysta walnie przy plaży przynajmniej jednego browarka ... a matka z dzieckiem ??

Re: Rolki, riksze, czterokołowce

matka z dzieckiem to dwa osobobrowary

Re: Rolki, riksze, czterokołowce

Jeżdże i na rowerze i na rolkach. Z tym zajmowaniem miejsca przez rolkarzy to trochę przesada jest. I generalnie uważam, że jakoś da sie pogodzić rowerzystów z rolkarzami.
A poza tym gratuluję obywatelskiej postawy podczas wzmiankowanego wypadku....
Pozdr/Jankes


----
"Time is nature's way of keeping everything from happening at once"
{Woody Allen}
Re: Rolki, riksze, czterokołowce

Nie da się pogodzić. Dopóki będzie jeden ciąg drogowy/rowerowy wykorzystywany i przez rowery i przez rolkarzy to bezpiecznie nie da rady współkorzystać.
Pomijam oczywiście sporadyczne przypadki kiedy da rade ominąć się wzajemnie.
Równie dobrze można twierdzić że gdzie rower może to i wózek z dzieckiem.
Takie jest akurat moje zdanie, kto chce niech sie z nim nie zgadza.

Re: Rolki, riksze, czterokołowce

I znowu nasuwa się jeden wątek.... Roerzysci po prostu nie maja sie gdzie podziać. Po scieżkach powinni jeździć, ale ciężko jest mknąć w sezonie letnim pomiędzy spacerującymi ludźmi, a przede wszystkim dziećmi!!!!!!!!!! Z kolei nie jest też alternatywą jazpo po ulicy tuż obok drogi dla rowerów, ponieważ wówczas mamy obowiązek jazdy drogą dla rowerów. Tylko co jest dla Was lepsze? Jechac ulica ryzykując mandatem, czy jechać 10 km/h drogą dla rowerów, żeby kogos nie potrącić?

Re: Rolki, riksze, czterokołowce

Bo się "panoszą"

Re: Rolki, riksze, czterokołowce

BB napisał(a):

> Co myślicie o tym, że po ścieżkach rowerowych (zwłaszcza na
> odcinku Brzeźno - Sopot), nie wspominając o pieszych z lubością
> uprawiających spacery po pasie dla rowerów, jeździ tez kupa
> rolkarzy, riksze, czterokołowe samochodziki dla dzieci, itp...
>
> Byłem ostatnio świadkiem wypadku, kiedy wskutek zabaw dzieci
> jadących na czetorokołowych samochodzikach, około 20-lenia
> dziewczyna uległa bardzo powaznemu wypadkowi ...

Rolkarze w Prawie o Ruchu Drogowym są jasno określeni jako pieszy. Jak ktoś będzie chciał to podam dokładne brzmienie ustawy. Niestety ludzie kupują rolki i nie mają o tym pojęcia.

Czterokołowe samochodziki to w rzeczywistości czterokołowe rowery tak jak riksze, które są również odmianą rowerów i mają takie samo prawo do jazdy po ścieżce rowerowej co dwukołowce.

Jadąc w sezonie ścieżką nadmorską trzeba się liczyć z dużym zagęszczeniem rowerów i pieszych. Dlatego należy jechać wolno i najlepiej w kasku.

Re: Rolki, riksze, czterokołowce

> Czterokołowe samochodziki to w rzeczywistości czterokołowe
> rowery tak jak riksze, które są również odmianą rowerów i mają
> takie samo prawo do jazdy po ścieżce rowerowej co dwukołowce.

Tylko zwroc uwage na fakt, ze w takich samochodzikach jezdza male dzieci, ktore sa traktowane rowniez jak piesi. po chodnikach sie tylko moga poruszac i to pod opieka rodzicow z tego co mi wiadomo.
Kwestia rozumu.. Gdyby moje dziecko jechalo takim samochodzikiem, wolalbym je trzymac przy sobie, na chodniku, na czesci wydzielonej dla pieszych, niz wypuszczac na sciezke rowerowa, gdzie rowerzysci rozwijaja kilkukrotnie wieksze predkosci...

Re: Rolki, riksze, czterokołowce

pitolicie i pitolicie - ścieżka nad morzem nie jest drogą dla rowerów w rozumieniu kodeksu drogowego, jest w większości drogą dla pieszych i rowerów - na takowej pieszy nie tylko ma prawo przebywać ale jeszcze ma bezwzględne pierwszeństwo.

poza tym marudzenie, że rowerzyści nie mają si gdzie podziać to poważna histeria - co Wy tam robicie? sprinty trenujecie czy jak? to ciąg spacerowy, a nie wyłączność rowerzystów i kropka.

Re: Rolki, riksze, czterokołowce

Autor: grisza 07-07-2005 15:01 wyślij odpowiedź

"... ścieżka nad morzem nie jest drogą dla rowerów w rozumieniu kodeksu drogowego, jest w większości drogą dla pieszych i rowerów - na takowej pieszy nie tylko ma prawo przebywać ale jeszcze ma bezwzględne pierwszeństwo. poza tym marudzenie, że rowerzyści nie mają si gdzie podziać to poważna histeria - co Wy tam robicie? sprinty trenujecie czy jak? to ciąg spacerowy, a nie wyłączność rowerzystów ... "

A właśnie, że G prawda. Na deptaku niewydzielona ścieżka dla rowerów to raptem kilkaset metrów na wysokości Przymorza ... Reszta jest oznakowana niebieskimi znakami z rowerem i nie jest miejscem do zabaw dla dzieci (bo ciężko te zygzaki i śmichy chichy nazwać jeżdżeniem).

Re: Rolki, riksze, czterokołowce

ehh... bolek... doczytaj ustawę o ruchu drogowym. droga dla pieszych i rowerów to nie koniecznie niewydzielony pas ruchu dla rowerów. to raczej odcinki drogi dla rowerów są nieliczne - na hallera, w jelitkowie przy pętli tram. odcinek między jelitkowem a łazienkami południowymi w sopocie, przy grandzie w sopocie.

poza tym nawet jeżeli masz rację to jako uczestnik ruchu drogowego jesteś zobowiązany stosowac zasadę ograniczonego zaufania, co w przypadku scieżki nadmorskiej w sezonie oznacza 5 km/h ręce na hamulcach i oczy dookoła głowy, nawet jeżeli na ścieżce nie ma rolkarzy i samochodzików - to nie jest ciąg komunikacyjny, to spacerówka


temu co pije browarka jako "wartościowy" turysta życzę bardzo poważnego wypadku bez innych ofiar. bez odbioru.

Re: Rolki, riksze, czterokołowce

popieram, to raczej ciag dla pieszych, ale jak wszedzie ROZSADEK, jak jest duzy ruch i jezdza pająki (rolkarze...ihmo, ci sa niebezpieczni poniewaz spora wiekszosc z nich to absolutnie poczatkujacy i nie idzie zgadnąc w ktora strone goscia gibnie i gdzie poleci !), i jak lataja plazowicze to sie jedzie wolno i ostroznie, jak nie pasuje to do lasu i juz :)

Re: Rolki, riksze, czterokołowce

> Czterokołowe samochodziki to w rzeczywistości czterokołowe
> rowery tak jak riksze, które są również odmianą rowerów i mają
> takie samo prawo do jazdy po ścieżce rowerowej co dwukołowce.
>
> Jadąc w sezonie ścieżką nadmorską trzeba się liczyć z dużym
> zagęszczeniem rowerów i pieszych. Dlatego należy jechać wolno i
> najlepiej w kasku.

Hmmm ... zadałem sobie trud znalezienia odpowiedniej ustawy ... no i czego się dowiedziałem ...
"droga dla rowerów" - drogę lub jej część przeznaczoną do ruchu rowerów jednośladowych, oznaczoną odpowiednimi znakami drogowymi"
Tak więc rolki samochodziki - WON

Re: Rolki, riksze, czterokołowce

szybki napisał(a):

> Czterokołowe samochodziki to w rzeczywistości czterokołowe
> rowery tak jak riksze, które są również odmianą rowerów i mają
> takie samo prawo do jazdy po ścieżce rowerowej co dwukołowce.

Zgodnie z PoRD na drogi rowerowe ma prawo wjazdu WYLACZNIE rower jednosladowy i/lub rowerj jednosladowy z jednosladowa przyczepka. Kazdy inny rower, w tym gokarty, riksze tzry i czetrokolowe, oraz inne rowery z przyczepkami wielokolowymi nie maja prawa poruszac sie po drodze rowerowej.

Re: Rolki, riksze, czterokołowce

W sumie faktycznie na deptaku od Brzeźna do Sopotu czesto bywa tak że piesi ida jak te święte krowy całą szerokoscia i łaskę robią że zejda, faktem jest tez to czasem Bikerzy jada tak że sam sie dziwie i krew mnie zalewa!!!Ludzie czaem nie maja wyobraźcni i często nie uswiadamiaja sobie czym, moze skończyć sie "czolówka" z pieszym i odwrotnie, i nie mam tu na mysli tylko obrazeń.......

Ps. do BB tak sie sklada, że znam dziewczynę którą widziałes po wypadku kiepsko sie to dla niej skończylo pod wzgledem obrazeń - poważnych, ale wyjdzie z tego choć troche to potrwa
Pozdrawiam trzeźwo myslących Bikerów

Re: Rolki, riksze, czterokołowce

A po co wlasciwie jezdzic taka sciezka :) ?? Czyz nie lepiej ruszyc dupska w las :) ?? Swieze powietrze nie ma rikszarzy ( czy jak to tam ), rolkarzy, 4 kolowych rowerow. Moze jest dluzej ale za to jaka frajda .

Re: Rolki, riksze, czterokołowce

Wg mnie po to wybudowano deptak nadmorski by mogli poruszać się tam wszelkie pojazdy napędzane właśną siłą, czy to roweryści, czy rolkarze, czy tyeż piesi. Teraz w lato, gdy słońce praży na maxa, nie raz miałem okazję wybrać się na rolki odcinkiem Brzeźno -Sopot. Wg mnie to dość fajny odcinek, poza malutką kostką z Jelitkowa do Sopotu. Ale powiem szczerze, że mi ani rowerzyści , ani piesi, ani inni rolkarze nie przeszkadzali. Zazwyczaj jeżdżę taką prędkością, że mało który rowerzysta mnie mija ;-) Oczy mam dookoła głowy i jak na razie nigdy nie miałem przypadku żebym na kogoś wpadł, lub też żeby ktoś wpadł na mnie. Jeśli ktos potrafi jeździć, zawsze uda mu się wymanewrować, a jeśli ktoś łajzuje, machając łapami na wszystkie strony, to wcale sie nie dziwię tych wypadków.

Podobnie jest przy jeździe rowerem... Deptakiem nadmorskim zwykle wracam wieczorem z plaży, pomimo iż wielu rowerzystów i rolkarzy jeżdzi bez oświetlenia, a piesi łażą tam gdzie nie trzeba, jadę sobie swobodnie 30 km/h , a nieraz i więcej i jak dotychczas nic przykrego mnie nie spotkało. Wszystko zależy od umiejętności. Bo skoro ludzie wpadają jeden na drugiego, to świadczy o nieumiejętności zachowania się. Nie raz widziałem jak jeżdżą jeden koło drugiego nie patrząc czy ktoś jedzie z naprzeciwka. Wloką się slalomem, obserwując wszystko dookoła tylko nie to co dzieje się z przodu. Za gapiostwo trzeba płacić ;-)

Re: Rolki, riksze, czterokołowce

Frans (GRT) napisał(a):

Nie raz widziałem
> jak jeżdżą jeden koło drugiego nie patrząc czy ktoś jedzie z
> naprzeciwka. Wloką się slalomem, obserwując wszystko dookoła
> tylko nie to co dzieje się z przodu. Za gapiostwo trzeba płacić
> ;-)

Tylko że za ich gapiostwo może tez zapłacić kto inny.
W zeszłym tygodniu jadące wężykiem obok siebie dwie pindzie prawie mnie stratowały w jelitkowe (zajęte były obserwacją krajobrazu i, jak wyłowiłem mimochodem, interesującą rozmową na temat letnich promocji ciuchów .... i hihihi ... i hahaha ... ) ... jechały tak, że nawet gdyby ścieżka była 3 razy szersza - i tak strach byłoby je minąć, a kiedy były jakieś 10m przede mną, nagle jedną z nich zawinęło na bok, druga się przestraszyła, i nie patrząc że ktoś jedzie z przeciwka zrobiła sru pod przeciwległy krawęźnik ...
Mnie się udało zostawiając sporo gumy na kostkach wymanewrować pomiędzy paniami, ale typ za mną, który je słabiej widział, przypłacił zjazd w krzaki kilkunastoma zadrapaniami ...
Chciałem bluznąć, ale gość był szybszy ...
A co na to przemiłe i roztropne panny ??? Otóż były wzburzone, że ludzie jeżdżą jak wariaci ...
Dobrze, że jestem z natury bardzo spokojny człowiek, bo ktos nerwowy by im po prostu nastukał ...

Re: Rolki, riksze, czterokołowce

> Wg mnie po to wybudowano deptak nadmorski by mogli poruszać się
> tam wszelkie pojazdy napędzane właśną siłą, czy to roweryści,
> czy rolkarze, czy tyeż piesi.

Deptak czy ścieżkę rowerową? Zasady poruszania się po ścieżkach rowerowych reguluje PoRD.
Deptak w Sopocie to znam jeden... ale tam jest zakaz dla rowerów.

> nie raz miałem okazję wybrać się na rolki odcinkiem
> Brzeźno -Sopot. Wg mnie to dość fajny odcinek, poza malutką
> kostką z Jelitkowa do Sopotu.

Chodnik dla pieszych ułożony z malutkiej kostki? ;)

> Wszystko zależy od
> umiejętności. Bo skoro ludzie wpadają jeden na drugiego, to
> świadczy o nieumiejętności zachowania się. Nie raz widziałem
> jak jeżdżą jeden koło drugiego nie patrząc czy ktoś jedzie z
> naprzeciwka. Wloką się slalomem, obserwując wszystko dookoła
> tylko nie to co dzieje się z przodu. Za gapiostwo trzeba płacić
> ;-)

Taaaa, Frans, wiesz na ulicach też są wypadki i to nawet śmiertelne. Wszystko przez gapiostwo, tych złych kierowców, nie? A przecież są czasem takie szerokie że i rolkarze i inni piesi się tam zmieszczą jak się uważa ;)
Jest kodeks drogowy (np. http://www.kodeksdrogowy.com.pl/obowiazujace/), a deptak... hmmm to taki chodnik ;)

Re: Rolki, riksze, czterokołowce

Frans (GRT) napisał(a):

> Wg mnie po to wybudowano deptak nadmorski by mogli poruszać się
> tam wszelkie pojazdy napędzane właśną siłą, czy to roweryści
> czy rolkarze
> nie raz miałem okazję wybrać się na rolki odcinkiem
> Brzeźno -Sopot
> Zazwyczaj jeżdżę taką prędkością, że mało który rowerzysta mnie
> mija ;-) Oczy mam dookoła głowy i jak na razie nigdy nie miałem
> przypadku żebym na kogoś wpadł, lub też żeby ktoś wpadł na
> mnie. Jeśli ktos potrafi jeździć, zawsze uda mu się
> wymanewrować,
> Podobnie jest przy jeździe rowerem... Deptakiem nadmorskim
> trzeba, jadę sobie swobodnie 30 km/h , a nieraz i więcej i jak
> dotychczas nic przykrego mnie nie spotkało. Wszystko zależy od
> umiejętności. Bo skoro ludzie wpadają jeden na drugiego,


Rozwalasz mnie swoją wypowiedzią, którą dopasowujesz do swoich potrzeb.
Jeździsz na rolkach, więc wygodnie jest stwierdzić, że ścieżka jest dla wszystkich. Mogę się z tym zgodzić jeśli dodamy słowo rozsądnych.
Niestety Ty do takich nie należysz.
Niema to jak auto reklama ale jak wiadomo powodem większości wypadków jest szybkość i brawura. Wielu, którym się wydawało, że mają oczy dookoła głowy i że są mistrzami kierownicy wącha kwiatki od spodu.
Jak chcesz zachamowąć przy dużej prędkości na rolkach?

Re: Rolki, riksze, czterokołowce

nie kupujcie chinszczyzny !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!1
tych jebanych tandetnych kładów które sprzedaja w nowogardzie!!!!!!!!!
one sie nadaja do stania w krzakach albo innym odludnym miejscu!
tandeta jak te wszystkie inne rzeczy z chin!!!