Odpowiadasz na:

:

przypadkiem trafiłam dziś na dokument o Craigu Kellym. pamiętam kiedy zginął, rozpoczynałam wtedy nową pracę. ale dopiero dziś dowiedziałam się, jaki to był fantastyczny gość (oprócz tego, że był... rozwiń

przypadkiem trafiłam dziś na dokument o Craigu Kellym. pamiętam kiedy zginął, rozpoczynałam wtedy nową pracę. ale dopiero dziś dowiedziałam się, jaki to był fantastyczny gość (oprócz tego, że był mistrzem mistrzów :) najbardziej mnie poruszył ten ostatni, jak się okazało, przewodnicki etap jego życia. nie, no właściwie cały ten okres po wycofaniu się ze sportu zawodowego był podyktowany filozofią, którą rozumiem. w fajnym kierunku się rozwijał. szkoda, że tak szybko zginął. po prostu żal, że właśnie taki człowiek odszedł za wcześnie.

zobacz wątek
17 lat temu
ćma barowa

Odpowiedź

Autor

Polityka prywatności
do góry