Widok
100dniówka
Jeśli:
- masz 18-24 lata
- masz powyżej 176 cm
- masz garnitur lub masz skąd pożyczyć
- lubisz dobrą zabawę w doborowym towarzystwie
- chcesz się najeść za free
- jesteś komunikatywny i atrakcyjny,
to chodź z nami na studniówkę! Szukamy boskich chłopaków, których wszyscy będą nam zazdrościć! Napisz mejla i umów się na rozmowę kwalifikacyjną.
Asia & Asia
- masz 18-24 lata
- masz powyżej 176 cm
- masz garnitur lub masz skąd pożyczyć
- lubisz dobrą zabawę w doborowym towarzystwie
- chcesz się najeść za free
- jesteś komunikatywny i atrakcyjny,
to chodź z nami na studniówkę! Szukamy boskich chłopaków, których wszyscy będą nam zazdrościć! Napisz mejla i umów się na rozmowę kwalifikacyjną.
Asia & Asia
A znajomość języków obcych też jest mile widziana? Czy mam dołączyć zdjęcie i referencje?
Oczywiście Wy jesteście "boskimi" dziewczynami :-) :
- macie po 170 cm wzrostu
- ważycie 60 kg
- Wasze wymiary to 90-60-90
- jesteście piękne, seksowne, inteligentne
- potraficie też porozmawiać o filozofii, religiach, psychologii
- doskonale orientujecie się w temacie mody, muzyki, filmu
Hm, ale gdybyście były właśnie takie, to pewnie miałybyście facetów "jak mrówków". Ciekawe, dlaczego nikt nie chce z Wami iść. Może dlatego, że:
- wychowujecie się na gazetkach typu Bravo Girl
- Wasza dieta opiera się na Mc Donald's i KFC
- jesteście "księżniczkami", dla których liczy się tylko to, żeby być "trendy i na topie"
- chcecie wzbudzać zazdrość, zaspokoić własną próżność
Mam nadzieję, że nie jest aż tak źle :-) Na mojej studniówce tylko mniej niż połowa ludzi przyszła z osobai towarzyszącymi, a i tak każdy się dobrze bawił. Bez sensu jest szukać kogoś na siłę, tylko po to, by się pokazać w towarzystwie. Tym postem wzbudziłeście śmiech na forum. Nic się Wam nie stanie, jeśli pójdziecie na studniówkę same.
Pozdrawiam
Chciałam przeprosić za nieporozumienie, generalnie nie zajmuję się szukaniem przyjaciół w internecie, bo zwyczajnie nie potrafię się porozumieć z kimś kogo nie znam, nie widzę, nie słyszę etc.
Myślałam, że nie trzeba dodawać, że to ogłoszenie jest dla "tych bardziej zdystansowanych", ale się ostro pomyliłam:))
Gdybyśmy miały mniej niż 172 i 174 cm wzrostu zapewniam, że nie byłby dla nas istotny wzrost samca. Waga 60 kg jest chyba najbardziej prawidłowa przy tym wzroście, więc nie ma w tym nic dziwnego. A wymiarów niestety nie znam (mam się wstydzić?)
O filozofii mogę powiedzieć tyle, że jest beznadziejna i gdyby nie tegoroczna matura miałabym o niej mniejsze pojęcie, natomiast jest to konik drugiej Asi- ku mojej trwodze:) O psychologii już nie lubie gadać, ani też o religii, także nie trafiłam w twoje wyobrażenie "boskości".
Szukamy boskich facetów, bo Hugh Grant jest już zajęty, a nie dlatego, że nikt nie chce z nami iść. A poza tym, nie uważam za dobry pomysł zaproszenie znajomego, coby sobie nie rościł jakiś przywilejów jako następstwa studniówki.
Z McShitem nie trafiłeś- mam za sobą 4 lata życia w zgodzie z braćmi kiełbasami i walczenia z globalizacją.
Nie znam mojej rówieśniczki, która nie czytała w wieku 10-12 lat Brava Girl w ukryciu przed rodzicami, to element taki jak Tik Tak, Ciuchcia czy guma Turbo:P Także tu punkt dla ciebie!
Bycie trendy jest spoko i księżniczką też. Szczególnie jak zawiera się w tym moda, muzyka i fylm.
Nie możemy iść same, bo jesteśmy w znacznej większości w żeńskiej klasie, a nawet szkole i nie wyobrażam sobie dobrej zabawy pijąc Żołądkową z samymi pannami...
Look- zależy jak ślicznym się jest
Myślałam, że nie trzeba dodawać, że to ogłoszenie jest dla "tych bardziej zdystansowanych", ale się ostro pomyliłam:))
Gdybyśmy miały mniej niż 172 i 174 cm wzrostu zapewniam, że nie byłby dla nas istotny wzrost samca. Waga 60 kg jest chyba najbardziej prawidłowa przy tym wzroście, więc nie ma w tym nic dziwnego. A wymiarów niestety nie znam (mam się wstydzić?)
O filozofii mogę powiedzieć tyle, że jest beznadziejna i gdyby nie tegoroczna matura miałabym o niej mniejsze pojęcie, natomiast jest to konik drugiej Asi- ku mojej trwodze:) O psychologii już nie lubie gadać, ani też o religii, także nie trafiłam w twoje wyobrażenie "boskości".
Szukamy boskich facetów, bo Hugh Grant jest już zajęty, a nie dlatego, że nikt nie chce z nami iść. A poza tym, nie uważam za dobry pomysł zaproszenie znajomego, coby sobie nie rościł jakiś przywilejów jako następstwa studniówki.
Z McShitem nie trafiłeś- mam za sobą 4 lata życia w zgodzie z braćmi kiełbasami i walczenia z globalizacją.
Nie znam mojej rówieśniczki, która nie czytała w wieku 10-12 lat Brava Girl w ukryciu przed rodzicami, to element taki jak Tik Tak, Ciuchcia czy guma Turbo:P Także tu punkt dla ciebie!
Bycie trendy jest spoko i księżniczką też. Szczególnie jak zawiera się w tym moda, muzyka i fylm.
Nie możemy iść same, bo jesteśmy w znacznej większości w żeńskiej klasie, a nawet szkole i nie wyobrażam sobie dobrej zabawy pijąc Żołądkową z samymi pannami...
Look- zależy jak ślicznym się jest
100dniowka napisał(a):
> Chciałam przeprosić za nieporozumienie, generalnie nie zajmuję
> się szukaniem przyjaciół w internecie, bo zwyczajnie nie
> potrafię się porozumieć z kimś kogo nie znam, nie widzę, nie
> słyszę etc.
> Myślałam, że nie trzeba dodawać, że to ogłoszenie jest dla
> "tych bardziej zdystansowanych", ale się ostro pomyliłam:))
> Gdybyśmy miały mniej niż 172 i 174 cm wzrostu zapewniam, że
> nie byłby dla nas istotny wzrost samca. Waga 60 kg jest chyba
> najbardziej prawidłowa przy tym wzroście, więc nie ma w tym nic
> dziwnego. A wymiarów niestety nie znam (mam się wstydzić?)
> O filozofii mogę powiedzieć tyle, że jest beznadziejna i gdyby
> nie tegoroczna matura miałabym o niej mniejsze pojęcie,
> natomiast jest to konik drugiej Asi- ku mojej trwodze:) O
> psychologii już nie lubie gadać, ani też o religii, także nie
> trafiłam w twoje wyobrażenie "boskości".
> Szukamy boskich facetów, bo Hugh Grant jest już zajęty, a nie
> dlatego, że nikt nie chce z nami iść. A poza tym, nie uważam za
> dobry pomysł zaproszenie znajomego, coby sobie nie rościł jakiś
> przywilejów jako następstwa studniówki.
> Z McShitem nie trafiłeś- mam za sobą 4 lata życia w zgodzie z
> braćmi kiełbasami i walczenia z globalizacją.
> Nie znam mojej rówieśniczki, która nie czytała w wieku 10-12
> lat Brava Girl w ukryciu przed rodzicami, to element taki jak
> Tik Tak, Ciuchcia czy guma Turbo:P Także tu punkt dla ciebie!
> Bycie trendy jest spoko i księżniczką też. Szczególnie jak
> zawiera się w tym moda, muzyka i fylm.
> Nie możemy iść same, bo jesteśmy w znacznej większości w
> żeńskiej klasie, a nawet szkole i nie wyobrażam sobie dobrej
> zabawy pijąc Żołądkową z samymi pannami...
> Look- zależy jak ślicznym się jest
BARDZO FAJNY I KONKRETNY POST :
MOŻECIE PRZYSŁAC SWOJE ZDJĘCIA NA andriejgost@wp.pl zastanowię sie nad propozycja umówienia sie na rozmowe....
buziaki słodkie ;)..
> Chciałam przeprosić za nieporozumienie, generalnie nie zajmuję
> się szukaniem przyjaciół w internecie, bo zwyczajnie nie
> potrafię się porozumieć z kimś kogo nie znam, nie widzę, nie
> słyszę etc.
> Myślałam, że nie trzeba dodawać, że to ogłoszenie jest dla
> "tych bardziej zdystansowanych", ale się ostro pomyliłam:))
> Gdybyśmy miały mniej niż 172 i 174 cm wzrostu zapewniam, że
> nie byłby dla nas istotny wzrost samca. Waga 60 kg jest chyba
> najbardziej prawidłowa przy tym wzroście, więc nie ma w tym nic
> dziwnego. A wymiarów niestety nie znam (mam się wstydzić?)
> O filozofii mogę powiedzieć tyle, że jest beznadziejna i gdyby
> nie tegoroczna matura miałabym o niej mniejsze pojęcie,
> natomiast jest to konik drugiej Asi- ku mojej trwodze:) O
> psychologii już nie lubie gadać, ani też o religii, także nie
> trafiłam w twoje wyobrażenie "boskości".
> Szukamy boskich facetów, bo Hugh Grant jest już zajęty, a nie
> dlatego, że nikt nie chce z nami iść. A poza tym, nie uważam za
> dobry pomysł zaproszenie znajomego, coby sobie nie rościł jakiś
> przywilejów jako następstwa studniówki.
> Z McShitem nie trafiłeś- mam za sobą 4 lata życia w zgodzie z
> braćmi kiełbasami i walczenia z globalizacją.
> Nie znam mojej rówieśniczki, która nie czytała w wieku 10-12
> lat Brava Girl w ukryciu przed rodzicami, to element taki jak
> Tik Tak, Ciuchcia czy guma Turbo:P Także tu punkt dla ciebie!
> Bycie trendy jest spoko i księżniczką też. Szczególnie jak
> zawiera się w tym moda, muzyka i fylm.
> Nie możemy iść same, bo jesteśmy w znacznej większości w
> żeńskiej klasie, a nawet szkole i nie wyobrażam sobie dobrej
> zabawy pijąc Żołądkową z samymi pannami...
> Look- zależy jak ślicznym się jest
BARDZO FAJNY I KONKRETNY POST :
MOŻECIE PRZYSŁAC SWOJE ZDJĘCIA NA andriejgost@wp.pl zastanowię sie nad propozycja umówienia sie na rozmowe....
buziaki słodkie ;)..
100dniowka napisał(a):
> Jeśli:
> - masz 18-24 lata
> - masz powyżej 176 cm
> - masz garnitur lub masz skąd pożyczyć
> - lubisz dobrą zabawę w doborowym towarzystwie
> - chcesz się najeść za free
> - jesteś komunikatywny i atrakcyjny,
> to chodź z nami na studniówkę! Szukamy boskich chłopaków,
> których wszyscy będą nam zazdrościć! Napisz mejla i umów się na
> rozmowę kwalifikacyjną.
> Asia & Asia
> odpowiadam:
>-mam nawet wiecej niz potrzeba
>-mam wiecej niz jest wymagane
>-garniturow u mnie jak mrowkow+smoking+obustronny dupochlast czyli frak
>-cale zycie to dla mnie wieczna zabawa,ja to uwielbiam
>-to moze byc trudne i smutne dla organizatorow(nie mam limitu)
>-studniowek w moim zyciu zaliczylem sporo ale zawsze najlepiej sie bawilem wtedy gdy to ja zapraszalem partnerke.
I to nie ja ale moje partnerki powodowaly zazdrosc.
Poniewaz do rozmowy kwalifikacyjnej nie dojdzie bo i nie moze dojsc zycze Wam mimo wszystko udanej studniowki.
Manor&Manor
ps.samotnie tanczace dziewczyny nie wygladaja tak zle ale wzbudzaja wspolczucie.
Powyzej to tylko moje zdanie.
Nie wszyscy musza sie z tym zgadzac.
> Jeśli:
> - masz 18-24 lata
> - masz powyżej 176 cm
> - masz garnitur lub masz skąd pożyczyć
> - lubisz dobrą zabawę w doborowym towarzystwie
> - chcesz się najeść za free
> - jesteś komunikatywny i atrakcyjny,
> to chodź z nami na studniówkę! Szukamy boskich chłopaków,
> których wszyscy będą nam zazdrościć! Napisz mejla i umów się na
> rozmowę kwalifikacyjną.
> Asia & Asia
> odpowiadam:
>-mam nawet wiecej niz potrzeba
>-mam wiecej niz jest wymagane
>-garniturow u mnie jak mrowkow+smoking+obustronny dupochlast czyli frak
>-cale zycie to dla mnie wieczna zabawa,ja to uwielbiam
>-to moze byc trudne i smutne dla organizatorow(nie mam limitu)
>-studniowek w moim zyciu zaliczylem sporo ale zawsze najlepiej sie bawilem wtedy gdy to ja zapraszalem partnerke.
I to nie ja ale moje partnerki powodowaly zazdrosc.
Poniewaz do rozmowy kwalifikacyjnej nie dojdzie bo i nie moze dojsc zycze Wam mimo wszystko udanej studniowki.
Manor&Manor
ps.samotnie tanczace dziewczyny nie wygladaja tak zle ale wzbudzaja wspolczucie.
Powyzej to tylko moje zdanie.
Nie wszyscy musza sie z tym zgadzac.
Mówiąc szczerze, to ten post mnie nie rozbawił. Wydał mi się jakiś normalny. Dziewczyny szukają towarzystwa na imprezę w sposób równie dobry, jak każdy inny. Nikogo nie obrażają. Nie siedzą z założonymi rekami, tylko odważnie próbują. I już wiedzą, że na forum nie znajdą, bo je wyśmiano. I to raczej ta reakcja wydaje mi się dziwna.
No cóż, każdy ma inne poczucie humoru.
No cóż, każdy ma inne poczucie humoru.
lubię cyfry i litery
Niemniej to troche dziwne by normalne i ladne(ponoc) dziewczyny musialy az na forum szukac chetnych na studniowke.
Czyzby szkola dla dziewczyn przeszkadzala w utrzymywaniu kontaktow z kolegami z innych szkol o typowym meskim kierunku?
A w zyciu prywatnym nie ma zadnych kolegow i przyjaciol?.
Chyba ze na co dzien spotykaja sie ze starszymi facetami ktorzy byliby niemile widziani na terenie szkoly.
Powyzej to tylko moje zdanie.
Nie wszyscy musza sie z tym zgadzac.
Czyzby szkola dla dziewczyn przeszkadzala w utrzymywaniu kontaktow z kolegami z innych szkol o typowym meskim kierunku?
A w zyciu prywatnym nie ma zadnych kolegow i przyjaciol?.
Chyba ze na co dzien spotykaja sie ze starszymi facetami ktorzy byliby niemile widziani na terenie szkoly.
Powyzej to tylko moje zdanie.
Nie wszyscy musza sie z tym zgadzac.
Dla mnie to troche nie uczciwe.....faceci to za takie cos placa, a tu laski chca faceta do towarzystwa i proponuja mu tylko darmowe zarcie....jaki w tym interes....tyle wymagan, a co one daja w zamian? darmowe jedzenie...phiii.....troche szacunku prosze:P
A tak serio to, przy waszych zalozeniach, szukanie sobie facetow na forum jest zalosne....
"Szukamy boskich chłopaków, których wszyscy będą nam zazdrościć" - Pycha!!!!
Rozumiem ze Panie nie lubia, JUZ nie lubia psychologi, bo pewnie je ktos okreslil odpowiednio;)
"generalnie nie zajmuję się szukaniem przyjaciół w internecie, bo zwyczajnie nie potrafię się porozumieć z kimś kogo nie znam..." - Czyli to jednak ma byc "facet do towarzystwa" na jeden wieczor, a co gorsza ty sie z nim nie porozumiesz....wogule jezeli nie umiesz sie porozumiec i nie szukasz przyjaciol w necie, to dlaczego szukasz kogos na taka impreze wlasnie w necie? Chcesz isc na impreze z kims z kim sie nie porozumiesz? to ma byc dla ciebie tlo? Chyba ktos zapomnial dodac to wymagan: ma sie usmiechac, potakiwac i nic nie mowic
A te Twoje problemy z porozumieniem sie to latwo mozna wytlumaczyc...w necie po prostu widac jakie kto ma wnetrze....no ale chyba wasze wnetrze widac takze bardzo dobrze w realku, wkoncu tutaj szukacie sobie facetow ;)
"Gdybyśmy miały mniej niż 172 i 174 cm wzrostu zapewniam, że nie byłby dla nas istotny wzrost samca. Waga 60 kg jest chyba najbardziej prawidłowa przy tym wzroście, więc nie ma w tym nic dziwnego. A wymiarów niestety nie znam (mam się wstydzić?)"
Ta....jestescie blondynkami z niebieskimi oczami, dlugimi nogami i jedrnym C
lol
wzrost samca...hmm...patrzycie tez w zeby, na kopyta i pod ogon....? :D
"także nie trafiłam w twoje wyobrażenie "boskości"."
To chyba wy mowilyscie ze ma byc boski, wiec moze okreslicie dokladniej jaki to ten boski, bo chyba wychodzi ze taki jak mowilem powyzej;)
"A poza tym, nie uważam za dobry pomysł zaproszenie znajomego, coby sobie nie rościł jakiś przywilejów jako następstwa studniówki."
Hmmm.....czyli czego? pewnie by nie rozpowiadali ze sie bzy... oki nic nie insynuluje:D
.....mam dziwne wrazenie ze macie wielki szacunek do ludzi...szczegolnie do facetow....
"nie wyobrażam sobie dobrej zabawy pijąc Żołądkową z samymi pannami..."
Coz kazdy ma wlasna wizje dobrej zabawy....zoladkowa? ech....nie dziwie sie ze szukacie darmowych facetow do towarzystwa....i zaczynam rozumiec wasze okreslenie boskosci :D
....a pozniej kobiety narzekaja ze facet to, mecz, piwo, i sex....z tego co tu widac to kobiety wlasnie takich facetow chca:D
...nie chce mi sie juz wiecej pisac bo trace czas na te panie:D
Chiev i jak tam ich fotki?:P
Look nagroda za zazdrosc kolezanek jest tylko darmowe ochlapy ze stolu panskiego, a nie nauczycielki;)
A tak serio to, przy waszych zalozeniach, szukanie sobie facetow na forum jest zalosne....
"Szukamy boskich chłopaków, których wszyscy będą nam zazdrościć" - Pycha!!!!
Rozumiem ze Panie nie lubia, JUZ nie lubia psychologi, bo pewnie je ktos okreslil odpowiednio;)
"generalnie nie zajmuję się szukaniem przyjaciół w internecie, bo zwyczajnie nie potrafię się porozumieć z kimś kogo nie znam..." - Czyli to jednak ma byc "facet do towarzystwa" na jeden wieczor, a co gorsza ty sie z nim nie porozumiesz....wogule jezeli nie umiesz sie porozumiec i nie szukasz przyjaciol w necie, to dlaczego szukasz kogos na taka impreze wlasnie w necie? Chcesz isc na impreze z kims z kim sie nie porozumiesz? to ma byc dla ciebie tlo? Chyba ktos zapomnial dodac to wymagan: ma sie usmiechac, potakiwac i nic nie mowic
A te Twoje problemy z porozumieniem sie to latwo mozna wytlumaczyc...w necie po prostu widac jakie kto ma wnetrze....no ale chyba wasze wnetrze widac takze bardzo dobrze w realku, wkoncu tutaj szukacie sobie facetow ;)
"Gdybyśmy miały mniej niż 172 i 174 cm wzrostu zapewniam, że nie byłby dla nas istotny wzrost samca. Waga 60 kg jest chyba najbardziej prawidłowa przy tym wzroście, więc nie ma w tym nic dziwnego. A wymiarów niestety nie znam (mam się wstydzić?)"
Ta....jestescie blondynkami z niebieskimi oczami, dlugimi nogami i jedrnym C
lol
wzrost samca...hmm...patrzycie tez w zeby, na kopyta i pod ogon....? :D
"także nie trafiłam w twoje wyobrażenie "boskości"."
To chyba wy mowilyscie ze ma byc boski, wiec moze okreslicie dokladniej jaki to ten boski, bo chyba wychodzi ze taki jak mowilem powyzej;)
"A poza tym, nie uważam za dobry pomysł zaproszenie znajomego, coby sobie nie rościł jakiś przywilejów jako następstwa studniówki."
Hmmm.....czyli czego? pewnie by nie rozpowiadali ze sie bzy... oki nic nie insynuluje:D
.....mam dziwne wrazenie ze macie wielki szacunek do ludzi...szczegolnie do facetow....
"nie wyobrażam sobie dobrej zabawy pijąc Żołądkową z samymi pannami..."
Coz kazdy ma wlasna wizje dobrej zabawy....zoladkowa? ech....nie dziwie sie ze szukacie darmowych facetow do towarzystwa....i zaczynam rozumiec wasze okreslenie boskosci :D
....a pozniej kobiety narzekaja ze facet to, mecz, piwo, i sex....z tego co tu widac to kobiety wlasnie takich facetow chca:D
...nie chce mi sie juz wiecej pisac bo trace czas na te panie:D
Chiev i jak tam ich fotki?:P
Look nagroda za zazdrosc kolezanek jest tylko darmowe ochlapy ze stolu panskiego, a nie nauczycielki;)
"Zrozumiał, że nie tylko był jej bliski, ale nie wiedział gdzie on się kończy, a ona zaczyna"
Gdybym siedziała na czacie i zabrała na 100dniówkę kolesia poznanego w tym jakże różniącym się od forum miejscu to chyba nikt nie oburzyłby się.
My nie szukamy "drugiej połówki od jabłka" ale facetów na raz. A to z kilku powodów: 1. bo jak już mówiłam Hugh Grant jest już zajęty; 2. po 5 min rozmowy każdy facet mi mówi, że jak mam coś do facetów to mogę sobie pójść; 3. jak nie zachowuje się wg pkt 2., to wydaje mu się, że moje zachowanie to element autoreacji i w rzeczywistości jestem ciepła milusia i mam minimum szacunku dla facetów, więc żeby mi udowodnić jaka jestem naprawde kręci się wokół dopuki mu poczucia humoru starczy.
I właśnie z taką postawą trudno o kolegów (takich jakby się chciało) w klasztornych warunkach.
Poza tym, choćbym gdziekolwiek przeczytała takie ogłoszenie nie potraktowałabym go poważnie, ale może to ze mna jest coś nie tak...
A co do naszych profesorek to bez studniówki zapraszam do tej bandy niewyżytych, zgorzkniałych i brzydkich kobiet... Pewnie zachwyciłaby je wiadomość, że ktoś o nie pytał i wszystkie byłyby Twoje!
My nie szukamy "drugiej połówki od jabłka" ale facetów na raz. A to z kilku powodów: 1. bo jak już mówiłam Hugh Grant jest już zajęty; 2. po 5 min rozmowy każdy facet mi mówi, że jak mam coś do facetów to mogę sobie pójść; 3. jak nie zachowuje się wg pkt 2., to wydaje mu się, że moje zachowanie to element autoreacji i w rzeczywistości jestem ciepła milusia i mam minimum szacunku dla facetów, więc żeby mi udowodnić jaka jestem naprawde kręci się wokół dopuki mu poczucia humoru starczy.
I właśnie z taką postawą trudno o kolegów (takich jakby się chciało) w klasztornych warunkach.
Poza tym, choćbym gdziekolwiek przeczytała takie ogłoszenie nie potraktowałabym go poważnie, ale może to ze mna jest coś nie tak...
A co do naszych profesorek to bez studniówki zapraszam do tej bandy niewyżytych, zgorzkniałych i brzydkich kobiet... Pewnie zachwyciłaby je wiadomość, że ktoś o nie pytał i wszystkie byłyby Twoje!
eeep...wyglada na to , że jednak wolałbym profesorki...ankiety nie wypełniłem dziewczynki bo głupawa mi sie wydała a informacje które tam chcecie uzyskac zbedne, CAŁKOWICIE ZBĘDNE !!!! do spedzenia jednego wieczoru z facetem...
SIĘ MOŻE ZDECYDUJCIE CZY TO MA BYC KANDYDAT NA MEZĄ CZY CHŁOPAK NA STUDNIÓWKE I BASTA...;)
najgorsze sa niezdecydowane kobietki w wieku szkolnym...a do tego sie zakochują;)..
SIĘ MOŻE ZDECYDUJCIE CZY TO MA BYC KANDYDAT NA MEZĄ CZY CHŁOPAK NA STUDNIÓWKE I BASTA...;)
najgorsze sa niezdecydowane kobietki w wieku szkolnym...a do tego sie zakochują;)..
Asia napisał(a):
> A co do naszych profesorek to bez studniówki zapraszam do tej
> bandy niewyżytych, zgorzkniałych i brzydkich kobiet... Pewnie
> zachwyciłaby je wiadomość, że ktoś o nie pytał i wszystkie
> byłyby Twoje!
Niewazne, ze brzydka, czesto to jedynie sprawa gustu, aby tylko poglady polityczne miala wlasciwe.
Taka niewyzyta i zgorzkniala, wiadomo dlaczego. Nastepnego dnia jak fryga chodzi.
> A co do naszych profesorek to bez studniówki zapraszam do tej
> bandy niewyżytych, zgorzkniałych i brzydkich kobiet... Pewnie
> zachwyciłaby je wiadomość, że ktoś o nie pytał i wszystkie
> byłyby Twoje!
Niewazne, ze brzydka, czesto to jedynie sprawa gustu, aby tylko poglady polityczne miala wlasciwe.
Taka niewyzyta i zgorzkniala, wiadomo dlaczego. Nastepnego dnia jak fryga chodzi.
A co, dziewczyny, macie do profesorek? Panowie wyśmiewają w tym wątku młode uczennice i to ich ogłoszenie pół żartem - pół serio. Te z kolei jednoznacznie oceniają swoje nauczycielki, jako brzydkie i zgorzkniałe. Przypomniał mi się ostatni program Lisa na Polsacie, w którym rozmawiano o zawiści i krytykanctwie, jako naszych cechach narodowych. Wychodzi na to, że ja też się w tym mieszczę, bo krytykuję krytykanctwo.
lubię cyfry i litery
Mnie się zrobiło przykro,,) bo cały wrzesień rezydowałam jako 'psorka'
w szkole w moim rodzinnym mieście i, bynajmniej, nie czułam się źle po tej drugiej stronie. Grona nauczycielskiego w życiu nie nazwałabym "bandą niewyżytych(...)". I już nie mogę się doczekać mojej pierwszej studniówki z perspektywy nieuczennicy, bo wiem, że wśród ludzi, których poznałam, będę się świetnie bawić. Bez litrów żołądkowej.
A krytyka krytykactwa, naszej polskiej przywary, jest jak najbardziej pozytywnym zjawiskiem. Gdyby wszyscy zaczęli patrzeć na ten problem z dalszej perspektywy, jak Rut, może coś by drgnęło w duszy narodu.;)
Koniec przynudzania.
Pozdrawiam.
Rut te Panie okreslily swoja postawe wobec swiata jednym tekstem "Szukamy boskich chłopaków, których wszyscy będą nam zazdrościć". Ty jako osoba spostrzegawcza i bardzo inteligentna powinnas od poczatku zauwazyc jaki to typ osob.....
Nie wiem jak to powiedziec by bylo odpowiednio. Ja moge krytykowac te osoby, bo musze podrzymywac reputacje Antyspoleczniaka;) ale Ty chyba tracisz swoj cenny czas......
Nie wiem jak sie ustosunkowac do krytyki krytykactwa. Mysle jednak ze sprawa samej krytyki ma dwa oblicza. Nauczycielki z duzym stazem to zazwyczaj osoby psychicznie chore, nie widza nic poza swoim przedmiotem, wiec ja mam zawsze problemy by dostrzec w nich pozytywne osoby. Drugim obliczem tej sprawy sa takie dziewczyny jak te, ktore nic o zyciu nie wiedza, sa niewychowane, popisuja sie przed chlopakami by je tylko ktos przelecial....bo to niby modne. Takie osoby musza mowic jakie to zle sa nauczycielki, bo te nauczycielki przeszkadzaja im w zarywaniu chlopakow.
One same sie przyznaly ze nie maja szacunku do facetow. Tym osobom wydaje sie ze wyglad to wszystko, i chyba nie potrafia zrozumiec tego ze nikt ich nie chce....bo taka jest prawda, moga tutaj walic sciemy ze szukaja tutaj faceta bo cos tam....Ale nie wazne gdzie by go szukaly, z takim podejsciem do ludzi zawsze bedzie tak samo, a one powiedzia ze maja problem z porozumieniem sie.
Dziewczyny po prostu szukaja zrozumienia i zainteresowania, sa samotne i zagubione.... wybraly tylko najgorsza z mozliwych drog. Idac dalej ta droga, i zachowujac sie tak jak to robia skoncza jako popychadla jakichs dresow, sexualne pogotowia ratunkowe dla kazdego...ja moge tylko wspolczuc.
Pozdrawiam
Nie wiem jak to powiedziec by bylo odpowiednio. Ja moge krytykowac te osoby, bo musze podrzymywac reputacje Antyspoleczniaka;) ale Ty chyba tracisz swoj cenny czas......
Nie wiem jak sie ustosunkowac do krytyki krytykactwa. Mysle jednak ze sprawa samej krytyki ma dwa oblicza. Nauczycielki z duzym stazem to zazwyczaj osoby psychicznie chore, nie widza nic poza swoim przedmiotem, wiec ja mam zawsze problemy by dostrzec w nich pozytywne osoby. Drugim obliczem tej sprawy sa takie dziewczyny jak te, ktore nic o zyciu nie wiedza, sa niewychowane, popisuja sie przed chlopakami by je tylko ktos przelecial....bo to niby modne. Takie osoby musza mowic jakie to zle sa nauczycielki, bo te nauczycielki przeszkadzaja im w zarywaniu chlopakow.
One same sie przyznaly ze nie maja szacunku do facetow. Tym osobom wydaje sie ze wyglad to wszystko, i chyba nie potrafia zrozumiec tego ze nikt ich nie chce....bo taka jest prawda, moga tutaj walic sciemy ze szukaja tutaj faceta bo cos tam....Ale nie wazne gdzie by go szukaly, z takim podejsciem do ludzi zawsze bedzie tak samo, a one powiedzia ze maja problem z porozumieniem sie.
Dziewczyny po prostu szukaja zrozumienia i zainteresowania, sa samotne i zagubione.... wybraly tylko najgorsza z mozliwych drog. Idac dalej ta droga, i zachowujac sie tak jak to robia skoncza jako popychadla jakichs dresow, sexualne pogotowia ratunkowe dla kazdego...ja moge tylko wspolczuc.
Pozdrawiam
"Zrozumiał, że nie tylko był jej bliski, ale nie wiedział gdzie on się kończy, a ona zaczyna"
Anty, podoba mi się Twój post, bo piszesz konkretnie na temat, a nie zaczynasz od atakowania mnie, na co zawsze z góry wystawiałam kolce.
Jeśli chodzi o dziewczyny, że trochę kompromitują się swoimi wymaganiami, to przyznaję Ci rację, ale widzę tu jeszcze inne aspekty.
1. Może nie na forum, ale gdzieś indziej są faceci, którzy chcą przede wszystkim dobrze "wyglądać" i cieszyłoby ich, że dziewczyna wybiera ich właśnie z tego powodu. One mają taki popyt, więc może znajdą podaż.
2. Z tymi proroctwami o popychadłach i seksualnych pogotowiach to nadinterpretacja.
3. Czy z punktu widzenia psychologa taka właśnie reakcja, czyli wyśmianie i pokazanie wizji czarnej przyszłości, to dobra droga na pomoc w wyjściu z zagubienia?
Jeśli chodzi o nauczycielki, to zupełnie się nie zgadzam. Przyklejenie wszystkim jednej etykietki psychicznej choroby jest bardzo krzywdzące dla całej rzeszy młodych i starych pedagogów. Są bardzo różni, i dobrzy i źli, jak w każdym środowisku. Znam akurat sporo osób z tej branży i słyszę też ich widzenie sprawy. Masz przykład postu "pewnej dziewczyny". Jedynym usprawiedliwieniem takiej opinii może być szkolny bunt przeciwko wszystkim dorosłym, rodzicom, wychowawcom i autorytetom, ale większość z nas wyrosła już chyba z nastolactwa. Nauczycielki w przeważającej większości mają mężów i też nie rozumiem skąd podejrzenie, że są bardziej niewyżyte, czy spragnione bylejakiego faceta.
Jeśli chodzi o dziewczyny, że trochę kompromitują się swoimi wymaganiami, to przyznaję Ci rację, ale widzę tu jeszcze inne aspekty.
1. Może nie na forum, ale gdzieś indziej są faceci, którzy chcą przede wszystkim dobrze "wyglądać" i cieszyłoby ich, że dziewczyna wybiera ich właśnie z tego powodu. One mają taki popyt, więc może znajdą podaż.
2. Z tymi proroctwami o popychadłach i seksualnych pogotowiach to nadinterpretacja.
3. Czy z punktu widzenia psychologa taka właśnie reakcja, czyli wyśmianie i pokazanie wizji czarnej przyszłości, to dobra droga na pomoc w wyjściu z zagubienia?
Jeśli chodzi o nauczycielki, to zupełnie się nie zgadzam. Przyklejenie wszystkim jednej etykietki psychicznej choroby jest bardzo krzywdzące dla całej rzeszy młodych i starych pedagogów. Są bardzo różni, i dobrzy i źli, jak w każdym środowisku. Znam akurat sporo osób z tej branży i słyszę też ich widzenie sprawy. Masz przykład postu "pewnej dziewczyny". Jedynym usprawiedliwieniem takiej opinii może być szkolny bunt przeciwko wszystkim dorosłym, rodzicom, wychowawcom i autorytetom, ale większość z nas wyrosła już chyba z nastolactwa. Nauczycielki w przeważającej większości mają mężów i też nie rozumiem skąd podejrzenie, że są bardziej niewyżyte, czy spragnione bylejakiego faceta.
lubię cyfry i litery
dziewczynki okazały sie jednak nuuudne.
typowe siksy którym zalezy tylko na zabawie bo mja jeszcze czas na wszystko...hehehe...naiwne...otwórzcie oczka bo matura za pasem a wy pstro we łbie macie...sianko i tyle..
niemniej jednak pomysł poszukiwania chopaka na studniówke nie jest zły ;)..moze trafisz no kogoś ciekawego ? fajnego ;) ?
tylko laski poszukiwaczki nudne okazały sie....;((..i formalistki - jakby ankieterkami były a nie ostrymi dziewuszkami z pazurkami lat 18
typowe siksy którym zalezy tylko na zabawie bo mja jeszcze czas na wszystko...hehehe...naiwne...otwórzcie oczka bo matura za pasem a wy pstro we łbie macie...sianko i tyle..
niemniej jednak pomysł poszukiwania chopaka na studniówke nie jest zły ;)..moze trafisz no kogoś ciekawego ? fajnego ;) ?
tylko laski poszukiwaczki nudne okazały sie....;((..i formalistki - jakby ankieterkami były a nie ostrymi dziewuszkami z pazurkami lat 18
dziewczynki okazały sie jednak nuuudne.
typowe siksy którym zalezy tylko na zabawie bo mja jeszcze czas na wszystko...hehehe...naiwne...otwórzcie oczka bo matura za pasem a wy pstro we łbie macie...sianko i tyle..
niemniej jednak pomysł poszukiwania chopaka na studniówke nie jest zły ;)..moze trafisz no kogoś ciekawego ? fajnego ;) ?
tylko laski poszukiwaczki nudne okazały sie....;((..i formalistki - jakby ankieterkami były a nie ostrymi dziewuszkami z pazurkami lat 18
typowe siksy którym zalezy tylko na zabawie bo mja jeszcze czas na wszystko...hehehe...naiwne...otwórzcie oczka bo matura za pasem a wy pstro we łbie macie...sianko i tyle..
niemniej jednak pomysł poszukiwania chopaka na studniówke nie jest zły ;)..moze trafisz no kogoś ciekawego ? fajnego ;) ?
tylko laski poszukiwaczki nudne okazały sie....;((..i formalistki - jakby ankieterkami były a nie ostrymi dziewuszkami z pazurkami lat 18
Rut napisał(a):
> 1. Może nie na forum, ale gdzieś indziej są faceci, którzy chcą
> przede wszystkim dobrze "wyglądać" i cieszyłoby ich, że
> dziewczyna wybiera ich właśnie z tego powodu. One mają taki
> popyt, więc może znajdą podaż.
Masz racje, ale w takim przypadku obie strony nie sa tak oficjalne przy stwierdzaniu tego....
A co do tego ze cos takiego istnieje to ja sie z tego powodu bardzo ciesze;) Jestem za tym by takie osoby sie wspolnie dobieraly.... Dzieki takiej sytuacji wszyscy sa szczesliwi...a w szczegolnosci Ja :)))
> 2. Z tymi proroctwami o popychadłach i seksualnych pogotowiach
> to nadinterpretacja.
Za nostradamusa sie nie uwazam, ale czy nadinterpretacja? .....sama powiedz, czy moje proroctwa nie maja duzej szansy by sie spelnic?
> 3. Czy z punktu widzenia psychologa taka właśnie reakcja, czyli
> wyśmianie i pokazanie wizji czarnej przyszłości, to dobra droga
> na pomoc w wyjściu z zagubienia?
Nie moge mowic jak to jest z punktu widzienia psychologa, ob takowym nie jestem. Moge powiedziec jak to jest z punktu widzienia antyspoleczniaka?:P
Mysle ze szansa poprowadzenia dla tych pan terapi, tutaj, czy wogule jest nikla....bo one nie zdaja sobie sprawy z proglemu jaki maja, i nie chca pomocy....
Terapia taka trwa dlugo i nie koniecznie jest pozytywna
Powiedzialbym ze te Panie potrzebuja kopa w dupe by zobaczyc ze popelniaja blad i sie zmienic...ale nieszczegolnie uwazam by ta terapie moglaim pomoc, bo nie wierze ze cokolwiek moze im pomoc....
Tak wiec z punktu widzienia antyspoleczniaka to tylko czysta przyjemnosc krytyki tych rozwydrzonych pannic. Nie lubie takich ludzi i tyle....
Co do nauczycielek to chyba nie zauwazylas pewnego okreslenia, ja mowilem o nauczycielkach z duzym stazem, ogolnie o nauczycielach a nie nauczycielkach... chodzilem do 5 czy 6 szkol i tam zawsze sie spotykalem z tym ze jak nauczyciel jest po 40stce, czy jest starszy, to ma juz tak nawalone, ze mysli ze uczniowie nie maja zycie prywatnego, mysli ze wszyscy musza sie uczyc jego przedmiotu bo on jest niezwykle wazny i bardzo pomocny w zyciu....oni nie zachowuja sie jak normalni ludzie. Raz tylko w LO mialem kontakt z nauczycielem polskiego ktory byl sporo po 50 i mial dobre podejscie do ludzi....Tak przy okazji, to ten nauczyciel mial dokladnie takie samo zdanie jakie ci teraz podalem;)
Co do mlodych nauczycielek to one sa fajne;) One przychodza do szkoly i chca nie tylko kogos nauczyc, ale takze pomoc w innych sprawach, interesuja sie czlowiekiem, i wtedy mozna powiedziec ze szkola uczy i wychowuje....ale to ma male znaczenie bo z czasem uczniowie pokazuja tym nauczycielkom ze traca czas.... i robia sie z nich osoby ktore przestaja widziec ucznia i widza tylko swoj przedmiot, kazdego ucznia traktuja jako potencjalnego wroga przedmiotu ktory nauczaja.....
Tak bylo przynajmniej za moich czasow....bo z tego co widzie teraz to dzieciaki sa powalone, sa tak spaczone juz w mlodzienczym wieku ze az sie gadac nie chce.... pamietam ze to co robili najgorsi uczniowie w zsz teraz robia dzieciaki z podstawowki, i to jest na porzadku dziennym...moglbym napisac dlaczego tak jest ale to juz temat na inny dlugi watek ktorego i tak nikt by nie czytal ;)
> Nauczycielki w przeważającej większości mają mężów
> i też nie rozumiem skąd podejrzenie, że są bardziej niewyżyte,
> czy spragnione bylejakiego faceta.
Tego nie napisalem i nie mam takiego podejscia...uwazam ze te nauczycielki po wyjsciu ze szkoly sa dosc znosne;)
> 1. Może nie na forum, ale gdzieś indziej są faceci, którzy chcą
> przede wszystkim dobrze "wyglądać" i cieszyłoby ich, że
> dziewczyna wybiera ich właśnie z tego powodu. One mają taki
> popyt, więc może znajdą podaż.
Masz racje, ale w takim przypadku obie strony nie sa tak oficjalne przy stwierdzaniu tego....
A co do tego ze cos takiego istnieje to ja sie z tego powodu bardzo ciesze;) Jestem za tym by takie osoby sie wspolnie dobieraly.... Dzieki takiej sytuacji wszyscy sa szczesliwi...a w szczegolnosci Ja :)))
> 2. Z tymi proroctwami o popychadłach i seksualnych pogotowiach
> to nadinterpretacja.
Za nostradamusa sie nie uwazam, ale czy nadinterpretacja? .....sama powiedz, czy moje proroctwa nie maja duzej szansy by sie spelnic?
> 3. Czy z punktu widzenia psychologa taka właśnie reakcja, czyli
> wyśmianie i pokazanie wizji czarnej przyszłości, to dobra droga
> na pomoc w wyjściu z zagubienia?
Nie moge mowic jak to jest z punktu widzienia psychologa, ob takowym nie jestem. Moge powiedziec jak to jest z punktu widzienia antyspoleczniaka?:P
Mysle ze szansa poprowadzenia dla tych pan terapi, tutaj, czy wogule jest nikla....bo one nie zdaja sobie sprawy z proglemu jaki maja, i nie chca pomocy....
Terapia taka trwa dlugo i nie koniecznie jest pozytywna
Powiedzialbym ze te Panie potrzebuja kopa w dupe by zobaczyc ze popelniaja blad i sie zmienic...ale nieszczegolnie uwazam by ta terapie moglaim pomoc, bo nie wierze ze cokolwiek moze im pomoc....
Tak wiec z punktu widzienia antyspoleczniaka to tylko czysta przyjemnosc krytyki tych rozwydrzonych pannic. Nie lubie takich ludzi i tyle....
Co do nauczycielek to chyba nie zauwazylas pewnego okreslenia, ja mowilem o nauczycielkach z duzym stazem, ogolnie o nauczycielach a nie nauczycielkach... chodzilem do 5 czy 6 szkol i tam zawsze sie spotykalem z tym ze jak nauczyciel jest po 40stce, czy jest starszy, to ma juz tak nawalone, ze mysli ze uczniowie nie maja zycie prywatnego, mysli ze wszyscy musza sie uczyc jego przedmiotu bo on jest niezwykle wazny i bardzo pomocny w zyciu....oni nie zachowuja sie jak normalni ludzie. Raz tylko w LO mialem kontakt z nauczycielem polskiego ktory byl sporo po 50 i mial dobre podejscie do ludzi....Tak przy okazji, to ten nauczyciel mial dokladnie takie samo zdanie jakie ci teraz podalem;)
Co do mlodych nauczycielek to one sa fajne;) One przychodza do szkoly i chca nie tylko kogos nauczyc, ale takze pomoc w innych sprawach, interesuja sie czlowiekiem, i wtedy mozna powiedziec ze szkola uczy i wychowuje....ale to ma male znaczenie bo z czasem uczniowie pokazuja tym nauczycielkom ze traca czas.... i robia sie z nich osoby ktore przestaja widziec ucznia i widza tylko swoj przedmiot, kazdego ucznia traktuja jako potencjalnego wroga przedmiotu ktory nauczaja.....
Tak bylo przynajmniej za moich czasow....bo z tego co widzie teraz to dzieciaki sa powalone, sa tak spaczone juz w mlodzienczym wieku ze az sie gadac nie chce.... pamietam ze to co robili najgorsi uczniowie w zsz teraz robia dzieciaki z podstawowki, i to jest na porzadku dziennym...moglbym napisac dlaczego tak jest ale to juz temat na inny dlugi watek ktorego i tak nikt by nie czytal ;)
> Nauczycielki w przeważającej większości mają mężów
> i też nie rozumiem skąd podejrzenie, że są bardziej niewyżyte,
> czy spragnione bylejakiego faceta.
Tego nie napisalem i nie mam takiego podejscia...uwazam ze te nauczycielki po wyjsciu ze szkoly sa dosc znosne;)
"Zrozumiał, że nie tylko był jej bliski, ale nie wiedział gdzie on się kończy, a ona zaczyna"
Muszę się wtrącić.
Anty, współczuję, że na ogół trafiałeś na schizoli w szkole,
ale to nie daje ci prawa tak brzydko uogólniać.
Jeśli już mam uznać, że starsze nauczycielki mogą być dziwne,
to tylko przez wzgląd na okres przekwitania, który zaczyna się u nich między 40-tką a 50-tką.
Ale wtedy większość kobiet może być nie do zniesienia.
Poza tym praca z młodzieżą wymaga cholernie silnej psychiki,
więc NIEKTÓRYM może coś wysiąść po latach...
wiesz pewna...doskonaly nie jestem i zawsze uogolniam...jakos nie czuje sie z tym zle;)
A takie usprawiedliwianie okresem przekwitania czy miesiaczka to dla mnie jest smieszne, kazdy ma gorsze dni, ale to nikogo nie usptawiedliwia, ja wtedy staram sie ludzi nie wkurzac....
> Poza tym praca z młodzieżą wymaga cholernie silnej psychiki,
> więc NIEKTÓRYM może coś wysiąść po latach...
No to samo napisalem, tylko Ty w swoim geniuszu ujelas to w jednym zdaniu a ja sie nameczylem na kilkanascie linijek....chyle czola:))
....moge dodac tylko ze tym niektorym to tak bardziej a niektorym ot tak mniej bardziej, ale ogolnie to prawie wszystkim:D
A takie usprawiedliwianie okresem przekwitania czy miesiaczka to dla mnie jest smieszne, kazdy ma gorsze dni, ale to nikogo nie usptawiedliwia, ja wtedy staram sie ludzi nie wkurzac....
> Poza tym praca z młodzieżą wymaga cholernie silnej psychiki,
> więc NIEKTÓRYM może coś wysiąść po latach...
No to samo napisalem, tylko Ty w swoim geniuszu ujelas to w jednym zdaniu a ja sie nameczylem na kilkanascie linijek....chyle czola:))
....moge dodac tylko ze tym niektorym to tak bardziej a niektorym ot tak mniej bardziej, ale ogolnie to prawie wszystkim:D
"Zrozumiał, że nie tylko był jej bliski, ale nie wiedział gdzie on się kończy, a ona zaczyna"
Tak, Anty, moja wypowiedź o nauczycielkach komentowała Twoje słowa i przy okazji także tę rozmowę Looka z dziewczynami:
> Asia napisał(a):
>
> > A co do naszych profesorek to bez studniówki zapraszam do
> tej
> > bandy niewyżytych, zgorzkniałych i brzydkich kobiet... Pewnie
> > zachwyciłaby je wiadomość, że ktoś o nie pytał i wszystkie
> > byłyby Twoje!
Look napisał(a):
> Niewazne, ze brzydka, czesto to jedynie sprawa gustu, aby tylko
> poglady polityczne miala wlasciwe.
>
> Taka niewyzyta i zgorzkniala, wiadomo dlaczego. Nastepnego dnia
> jak fryga chodzi.
To tam była mowa ogólnie o nauczycielkach (bez precyzowania wieku) i ich niewyżyciu.
Wracając jeszcze do Twojej opinii o tych ponadczterdziestoletnich. Wiesz... im trudniej znaleźć się w obecnych szkolnych realiach, bo pamiętają zupełnie inne (chyba zdrowsze) relacje i prawa uczniowsko - nauczycielskie. Jednak tak się składa, że mam w tej branży dwie siostry i dwie bliskie koleżanki i znam ich sposób myślenia. Ostatnio nawet jedna z nich stwierdziła, że na pewno załatwiłaby mi pracę w szkole, tylko powinnam dorobić kurs pedagogiczny. Czytając Twoje zdanie, wychodzi na to, że się nie nadaję. Ale też sama nie rwę się do tego.
> Asia napisał(a):
>
> > A co do naszych profesorek to bez studniówki zapraszam do
> tej
> > bandy niewyżytych, zgorzkniałych i brzydkich kobiet... Pewnie
> > zachwyciłaby je wiadomość, że ktoś o nie pytał i wszystkie
> > byłyby Twoje!
Look napisał(a):
> Niewazne, ze brzydka, czesto to jedynie sprawa gustu, aby tylko
> poglady polityczne miala wlasciwe.
>
> Taka niewyzyta i zgorzkniala, wiadomo dlaczego. Nastepnego dnia
> jak fryga chodzi.
To tam była mowa ogólnie o nauczycielkach (bez precyzowania wieku) i ich niewyżyciu.
Wracając jeszcze do Twojej opinii o tych ponadczterdziestoletnich. Wiesz... im trudniej znaleźć się w obecnych szkolnych realiach, bo pamiętają zupełnie inne (chyba zdrowsze) relacje i prawa uczniowsko - nauczycielskie. Jednak tak się składa, że mam w tej branży dwie siostry i dwie bliskie koleżanki i znam ich sposób myślenia. Ostatnio nawet jedna z nich stwierdziła, że na pewno załatwiłaby mi pracę w szkole, tylko powinnam dorobić kurs pedagogiczny. Czytając Twoje zdanie, wychodzi na to, że się nie nadaję. Ale też sama nie rwę się do tego.
lubię cyfry i litery
sa jakies chetne na żone? oferuje duzy dom z tarasem, BMW oraz Jaguar w garazach, basen 50 metrowy, kort tenisowy, nieduzy las o powierzchni 1000 hektarow i takie tam inne drobiazgi, na ktore nie zwraca sie uwagi..........
a co do mnie ......... to malo wazne chyba prawda?
prosze o tylko powazne oferty :)
.... Carpe Diem ....
a co do mnie ......... to malo wazne chyba prawda?
prosze o tylko powazne oferty :)
.... Carpe Diem ....
Oto wczorajsze ogłoszenie w dziale "zatrudnię" w tym portalu Trojmiasto:
STUDNIÓWKA!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
DO WYNAJĘCIA DWÓCH PRZYSTOJNYCH STUDENTÓW NA STUDNIÓWKE!!! WSZYSTKIE ZAINTERESOWANE DZIEWCZYNY PROSZE O KONTAKT!!! TO BEDZIE WASZA NIEZAPOMNIANA STUDNIÓWKA!!!
... i dalej są namiary.
Jak widać, znalazła się podaż dla popytu dziewczynek.
STUDNIÓWKA!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
DO WYNAJĘCIA DWÓCH PRZYSTOJNYCH STUDENTÓW NA STUDNIÓWKE!!! WSZYSTKIE ZAINTERESOWANE DZIEWCZYNY PROSZE O KONTAKT!!! TO BEDZIE WASZA NIEZAPOMNIANA STUDNIÓWKA!!!
... i dalej są namiary.
Jak widać, znalazła się podaż dla popytu dziewczynek.
lubię cyfry i litery
Spointuję: to jest najzabawniejsze ogłoszenie, jakie słyszałem od całkiem dawna. Treść kabaretowa. Dziewczyny popisały się poczuciem humoru. Tak. Ciekawa próba. Kiedyś, kiedy byłem większym zawadiaką, również prowokowałem podobne sytuacje. Dla przykładu: gdy w oczy zajrzała perspektywa odłączenia od Internetu z powodu nieopłaconych rachunków, wysłałem bez mała setkę e-maili do dalszych i bliższych znajomych z informacją o tragizmię zaistniałej okoliczności. Pamiętam, że do załącznika dodałem ankietę z pytaniem, kto i jaką zdecydowany jest uiszczać kwotę (abym mógł ocenić, czy założenie konta na tę "inwestycję" będzie intratne). Oczywiście, każdy musiał się zobligować do regularnego przesyłania zadeklarowanej kwoty przez okres ponad półroczny. Nie będę pisał o wynikach tej akcji. ;)
heh. ale dlugom tu nie zagladala:)
Witam i pozdrawiam FORUMOWICZOW;-)) !!!!!!!!!
..no nic, jakos mnie to ogloszenie sprowokowalu by swoje 3 grosze dorzucic-a co tam!
Powiem tylko tyle-LUDZIE-wiecej poczucia humoru!!!!!!!!! To ogloszenie dziewczyn moze nie jest jakos specjalnie ambitne, ale zobaczcie jak WAS rozruszalo,...jaka ilosc odp (prawie jak za dawnych czasow;)) a i sie łezka w oczku zakrecila jak sobie studniowke przypomnialam..ehhh-i te kasztany KWITNACE.....(wspolczuje dziewczynom ze Im te kasztany nie beda dane...;)
Troche czesciej patrzmy na swiat z przymrozeniem oka i usmiechem na twarzy (co tam zmarszczki;-)))). A i tak od razu atakowac i wysmiewac to chiba tyz nie trzeba-bo i stala sie komus krzywda??:)))
Witam i pozdrawiam FORUMOWICZOW;-)) !!!!!!!!!
..no nic, jakos mnie to ogloszenie sprowokowalu by swoje 3 grosze dorzucic-a co tam!
Powiem tylko tyle-LUDZIE-wiecej poczucia humoru!!!!!!!!! To ogloszenie dziewczyn moze nie jest jakos specjalnie ambitne, ale zobaczcie jak WAS rozruszalo,...jaka ilosc odp (prawie jak za dawnych czasow;)) a i sie łezka w oczku zakrecila jak sobie studniowke przypomnialam..ehhh-i te kasztany KWITNACE.....(wspolczuje dziewczynom ze Im te kasztany nie beda dane...;)
Troche czesciej patrzmy na swiat z przymrozeniem oka i usmiechem na twarzy (co tam zmarszczki;-)))). A i tak od razu atakowac i wysmiewac to chiba tyz nie trzeba-bo i stala sie komus krzywda??:)))
bez przesady , za duza roznica wieku ale energii ma tyle co niejedna 18tka :P smiga po domu jak wiater i obiadki podaje takie, ze palce lizac...........gdyby byla mlodsza to kto wie...........ale jest moja kochana Babcia i tak zostanie :)
ktora kobietka chce miec fajna Babcie? no ktora?
.... Carpe Diem ....
ktora kobietka chce miec fajna Babcie? no ktora?
.... Carpe Diem ....
Musi jeszcze robic na drutach...takie fajne czarne golfy, i szaliczki i czapeczki....moze nawet rekawiczki i skarpetki
Musi koniecznie miec kruche ciasteczka i pierniczki w takich kolorowych puszkach
Musi....
Ech....
Musi koniecznie miec kruche ciasteczka i pierniczki w takich kolorowych puszkach
Musi....
Ech....
"Zrozumiał, że nie tylko był jej bliski, ale nie wiedział gdzie on się kończy, a ona zaczyna"
Moja babcia jest na topie i nie robi na drutach ! jak cos chce to idzie do sklepu i kupuje ;)
co do obiadkow ........... ło jezu poezja - tyle o nich powiem :)
Kiedyś ktos mowił o tych obiadkach ............
Babciny obiedzie, Ty jesteś jak zdrowie, jakiś jest pyszny ten sie dowie, kto Cię jadł ! :P
.... Carpe Diem ....
co do obiadkow ........... ło jezu poezja - tyle o nich powiem :)
Kiedyś ktos mowił o tych obiadkach ............
Babciny obiedzie, Ty jesteś jak zdrowie, jakiś jest pyszny ten sie dowie, kto Cię jadł ! :P
.... Carpe Diem ....
biedny, zaniedbany Voitec;-)))) to zrobimy tak- ja do babci na obiadek sie wbije, babcia oceni (juz ja wiem ze babcie maja zawsze racje i sie ich sluchac trzeba) i jakby co do moze Ciebie tyz kiedys zaprosi. Chociaz znajac mnie i moj urok osobisty, to babcia juz dla Ciebie czasu nie bedzie miala i zostaniesz na lodzie;PpPPPPP
Dobra, Voitec, teraz juz wiem ze to jednak Ty jestes ten niedobry. Juz Ci chcialam wczoraj napisac ale mi net odcielo. A dzis mi nie wypada bo w sumie Wigilia i nawet whatever ludzkim glosem przemawia. (Ale z tymi uszkami to juz bylo okrutne i wogole, zwlaszcza ze mnie do garow zagonili ale jesc ni dali, i glodowalam w meczarniach).
Mimo wszystko zycze Wesolych Swiat, i moze sie nad soba zastanowisz i zmienisz postepowanie na Nowy Rok;-))))))))p
Mimo wszystko zycze Wesolych Swiat, i moze sie nad soba zastanowisz i zmienisz postepowanie na Nowy Rok;-))))))))p
ja orkutny? skadze......toż jam jest łagodny jak baranek, jak poranny letni zefirek, jak żona w futrze z norek i z pokaźnym kontem ;P hihi
a Babcia spisala sie na 6 ! zrobila takie dobre żarełko, że jak co roku rodzce "latały uszy" ze takie dobre :P naprawde moja Babcia to umi cookingowac :P
P.S. a ten brzuszek obżartueszek po wigilii sie nie liczy :P
.... Carpe Diem ....
a Babcia spisala sie na 6 ! zrobila takie dobre żarełko, że jak co roku rodzce "latały uszy" ze takie dobre :P naprawde moja Babcia to umi cookingowac :P
P.S. a ten brzuszek obżartueszek po wigilii sie nie liczy :P
.... Carpe Diem ....