Odpowiadasz na:

Re: 100dniówka

Gdybym siedziała na czacie i zabrała na 100dniówkę kolesia poznanego w tym jakże różniącym się od forum miejscu to chyba nikt nie oburzyłby się.
My nie szukamy "drugiej połówki od jabłka"... rozwiń

Gdybym siedziała na czacie i zabrała na 100dniówkę kolesia poznanego w tym jakże różniącym się od forum miejscu to chyba nikt nie oburzyłby się.
My nie szukamy "drugiej połówki od jabłka" ale facetów na raz. A to z kilku powodów: 1. bo jak już mówiłam Hugh Grant jest już zajęty; 2. po 5 min rozmowy każdy facet mi mówi, że jak mam coś do facetów to mogę sobie pójść; 3. jak nie zachowuje się wg pkt 2., to wydaje mu się, że moje zachowanie to element autoreacji i w rzeczywistości jestem ciepła milusia i mam minimum szacunku dla facetów, więc żeby mi udowodnić jaka jestem naprawde kręci się wokół dopuki mu poczucia humoru starczy.
I właśnie z taką postawą trudno o kolegów (takich jakby się chciało) w klasztornych warunkach.
Poza tym, choćbym gdziekolwiek przeczytała takie ogłoszenie nie potraktowałabym go poważnie, ale może to ze mna jest coś nie tak...
A co do naszych profesorek to bez studniówki zapraszam do tej bandy niewyżytych, zgorzkniałych i brzydkich kobiet... Pewnie zachwyciłaby je wiadomość, że ktoś o nie pytał i wszystkie byłyby Twoje!

zobacz wątek
21 lat temu
100dniowka

Odpowiedź

Autor

Polityka prywatności
do góry