Odpowiadasz na:

Re: 1970

d napisał(a):





> Nawet dzisiaj po tylu latach ciężko się o tym z nimi rozmawia.

Powinien mówić i nawet nazwiskami operować.

To nasza... rozwiń

d napisał(a):





> Nawet dzisiaj po tylu latach ciężko się o tym z nimi rozmawia.

Powinien mówić i nawet nazwiskami operować.

To nasza historia.

> Takie polskie zakręcone losy.

Ja to nazywam po imieniu

Tacy nasi sąsiedzi.

Przecież nikt nie kazał sąsiadowi donosić.

Robił to z własnej woli za wpuszczenie go do kantyny.

Sami tolerowaliśmy robotnika w partii robotniczej.

Jakie były tłumaczenia?

A to dzieci do szkół nie dostaną się.

A to z pracy wyrzucą jak go w kościele zobaczą.

Najgorsze w tym, że chodził s******* i do partii, która zabraniała chodzić do kościoła i do kościoła po cich w ukryciu a kościół tolerował.

Taki zakłamany naród.

Nikt nie chce podejmować żadnych decyzji a tymbardziej ponosić za nie odpowiedzialność.

To nie partia i socjalizm taki był a ludzie je tworzący.

To człowiek człowiekowi stwarza to piekło na ziemi i jest naszym sąsiadem w dodatku.

Ludzie nie chcą o tym mówić ani pisać ani wtedy, ani teraz.

Powody są rózne a najbardziej to tłumaczenie, że miał dzieci i dlatego jako s******* postępował.

Czy inni ludzie nie mieli i nie mają dzieci?

Gliniarz w stopniu podporucznika błagał mnie o litość tłumacząc, że ma małe dziecko. Mówiłem, może Ci życie ratuje ale nie ze względu na Twoje małe dziecko a ze względu, że jesteś też człowiekiem.

Sam za niego parę garci dostałem bo gdyby było odwrotnie, a było pózniej to leżeć nie mogłem tak s*******e mnie stłukli.

Zresztą o czym tu pisać.

Prawda jest taka, że jak nie ty pierwszy to szans nie masz żadnych.

zobacz wątek
18 lat temu
Rysiek Ziel

Odpowiedź

Autor

Polityka prywatności
do góry