Odpowiadasz na:

Byłam rok temu na stażu z urzędu pracy w Sądzie we Włocławku. Jest się tam darmową siłą roboczą, przynieś, podaj. Nie robisz tego co masz napisane w programie stażu, byś dostała pieniądze za staż... rozwiń

Byłam rok temu na stażu z urzędu pracy w Sądzie we Włocławku. Jest się tam darmową siłą roboczą, przynieś, podaj. Nie robisz tego co masz napisane w programie stażu, byś dostała pieniądze za staż musisz co miesiąc mieć podpisane stażowe przez panią kierownik, twojego opiekuna stażu, musisz jej wchodzić w d*pę bo inaczej pieniędzy za staż nie dostaniesz. Nie podpisze ci stażu i po pieniądzach. Nie robisz tego co masz w programie stażu. Robisz co ci każą. Oni za twoją pracę dostają pochwały. Jest tam wyzysk osób na stażu z Urzędu Pracy. Stażyści z Sądu którzy są po znajomości są traktowani bardzo dobrze. Nas z Urzędów Pracy traktują jak śmieci, robimy na pełen etat bez odpoczynku i przerwy w pracy. Najgorsze jest to że Urzędy Pracy to tolerują i stale im dają nowych stażystów. Pracownicy są zadowoleni bo znowu następni stażyści z urzędu pracy do wyzysku i pracy za nich. Kiedy ktoś ukróci te staże i przestanie dawać im tanią siłę roboczą . Winne są Urzędy pracy , bo wiedzą o tym. Skoro Sąd bierze na staż pracownika na 6 miesięcy powinien go zatrudnić też na 6 miesięcy. Sąd zatrudnia tylko na miesiąc stażystę i na umowę zlecenie. Nie na umowę o pracę i bierze następnych stażystów za których znowu Urząd Pracy płaci. Tak Urzędy Pracy likwidują bezrobocie. Dając darmowych pracowników w Sądzie.

zobacz wątek
1 rok temu
~monika

Odpowiedź

Autor

Polityka prywatności
do góry