Odpowiadasz na:

- opinia

Ostatnia wizyta w Fino (trzecia z kolei) zmobilizowała mnie do napisania opinii.
Być może zatrzyma troszkę jazdę w dół.
Pierwsze 2 wizyty byly naprawdę przyjemne,może nie jakieś... rozwiń

Ostatnia wizyta w Fino (trzecia z kolei) zmobilizowała mnie do napisania opinii.
Być może zatrzyma troszkę jazdę w dół.
Pierwsze 2 wizyty byly naprawdę przyjemne,może nie jakieś rewelacyjne,ale na naprawdę dobrym poziomie.Ravioli z jagnięciną cudowne.
Zabrałam więc męża na póżny obiad,raczej dla mnie,bo wracałam z wyjazdu.
Zamowiliśmy pół porcji i całą.I pierwsza gafa kelnerki ( wybaczalna).Nie pytając postawila przede mną te pół porcji,oceniając zapewne po wyglądzie,że potrzebuję diety.Skończyło się na żartach.Już przyjmując od nas zamówienie była z resztą zdecydowanie bardziej zajęta innym klientem.Inaczej niż poprzednio,nie dostaliśmy ani czekadełka ani oliw smakowych do stolika.Pomyślałam,żę może ich już po prostu nie ma,ale rzut oka na salę pokazał,że tylko my byliśmy tak "wyróżnieni".
Pierożki to blady cień poprzednich,zimne,twarde jak zelówki.
Na koniec okazało się,że pani o deserze...zapomniała.Próbowała troszkę się tłumaczyć,że wcale nie,ale przyniosła nam już rachunek bez policzonego deseru.Więc jednak zapomniała.

Bardzo mi szkoda tego miejsca,myślałam,że na stałe wpisze się w nasze wypady na miasto.

zobacz wątek
6 miesięcy temu
~

Odpowiedź

Autor

Polityka prywatności
do góry