Odpowiadasz na:

Trzydzieści lat dobrobytu nas rozleniwiło.
Trzy czy cztery pieką. Co nie znaczy, że inne nie umieją. Jakby nadeszły prawdziwie "ciężkie czasy" szybko by się okazało, że umiejętność ta nie... rozwiń

Trzydzieści lat dobrobytu nas rozleniwiło.
Trzy czy cztery pieką. Co nie znaczy, że inne nie umieją. Jakby nadeszły prawdziwie "ciężkie czasy" szybko by się okazało, że umiejętność ta nie jest do końca zapomniana. Przez te lata nie była po prostu przydatna. Wygodniej (a możliwe, że i taniej) kupić chleb czy ciasto, niż je piec. No i poza umiejętnościami, trza mieć na to czas.
Wczoraj miałem okazję rozmawiać z koleżanką, naszą +/- równolatką. Wspominaliśmy niedzielny poranek, z facetem w mundurze zamiast teleranka i zastanawialiśmy się, jak obecne społeczeństwo odnalazłoby się w tamtych realiach, bez Netu, telefonu, z kompletnym przeciągiem w sklepach. Kiedy obecny, kilkudniowy brak sr*jtaśmy to juz stan nadzwyczajny, zagrażający bezpieczeństwu Państwa.
A jakoś daliśmy radę - co pozwala z optymizmem patrzeć na obecny kryzys.
Dla społeczeńśtw zachodnich jest to znacząco większy cios. One już nie pamiętają pustych sklepów i państwowego zamordyzmu, zatem nie są na nie immunizowane.

zobacz wątek
2 lata temu
~sa∂yl

Odpowiedź

Autor

Polityka prywatności
do góry