Pierwszy raz w życiu spotykam się z tak "szacownym" gronem ludzi, którzy nie mają mężów/żon, partnerek/partnerów, przyjaciół/znajomych, koleżanek/kolegów i wszystko opiera się na jakimś forum.
Pierwszy raz w życiu spotykam się z tak "szacownym" gronem ludzi, którzy nie mają mężów/żon, partnerek/partnerów, przyjaciół/znajomych, koleżanek/kolegów i wszystko opiera się na jakimś forum.
zobacz wątek