Widok

A miało być tak pięknie...

A miało być tak pięknie...
Wybrałam się tam pierwszy raz na imprezę ze znajomymi. No właśnie... I chyba ostatni... Pan z ochrony, bramkarz, czy jak go tam nazwać (bo nie posiadał ani stroju służbowego, ani identyfikatora, no nic... ) po pół godzinie miłej zabawy, tak po prostu wyprosił jedną osobę z naszej grupy. Nie chciał podać powodu wyproszenia i był zwyczajnie chamski i opryskliwy. Wezwał policję, ponieważ nasza grupa, łącznie z tym chłopakiem, nie chciała opuścić lokalu ot tak. Gdy nasza grupa 7-miu osób próbowała wyjaśnić przyczynę i załagodzić spór, pan ochroniarz śmiał się nam w twarz... Tak był pewny swego... Wybraliśmy się tam by oblać moją zakończoną sesje, tymczasem o zabawie nie było mowy. Został zwykły niesmak, w stosunku do tego "pana". A z tego co słyszałam od innych klientów lokalu, którzy podeszli do nas po incydencie, to nie jego pierwszy taki wybryk... Rockz powinno jak najszybciej ..... tego pana, jeśli nie chce by klienci klubu byli traktowani w tak karygodny i oburzający sposób. Klimat imprezy strasznie mi się spodobał, ale dopóki ten pan będzie tam pracował, będę odradzać komukolwiek odwiedzanie tego miejsca... Prosze zróbcie coś z nim wreszcie!
Moja ocena
Rockz kategoria: Kluby, dyskoteki
obsługa: 1
 
klimat i wystrój: 6
 
przystępność cen: 5
 
ocena ogólna: 4
 
4.0

* maksymalna ocena 6

popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 1
Tak się akurat składa, że byłem w klubie w czasie całego tego zajścia. Jeżeli szanowny Autor tej opinii szturmowanie drzwi nieczynnej toalety (wynik chwilowej awarii), chamskie odzywki w stosunku do personelu i klientów lokalu, nie reagowanie na kulturalne prośby opuszczenia lokalu nawet ze strony wezwanej do zajścia policji nazywa "miłą zabawą"... cóż Rockz chyba nie jest klubem dla niego.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 3
Po 1. Próba wejścia do męskiej toalety, na której nie ma informacji że jest nieczynna, nie jest szturmowaniem drzwi.
Po 2. To pan ochroniarz pierwszy zareagował chamskimi odzywkami, z powodu osobistej antypatii.
Po 3. Nie było żadnych chamskich odzywek w stosunku do innych klientów. Wręcz przeciwnie, parę osób przyszło z nami osobiście porozmawiać po incydencie i opowiedziało własne, podobne historie z panem ochroniarzem w roli głównej. A nawet więcej, jedna osoba, nam wcześniej nieznana wyszła z nami, zniesmaczona zachowaniem pana ochroniarza i bawiła się z nami doskonale do rana w innym klubie.
Po 4. Policja została wezwana, ponieważ niewinna osoba nie zamierzała wyjść z klubu. Każdy tak by się zachował nie mając nic na sumieniu.
Po 5. Policja nie opowiedziała się za żadną ze stron, a nawet więcej, poinformowała o możliwości zgłoszenia skargi na pana ochroniarza.
Po 6. Osoba która została wyproszona jest wieloletnim klientem lokalu, prowadziła tam wcześniej imprezy i organizowała prywatne uroczystości dla znajomych. I nigdy wcześniej nie przydarzyła jej się taka sytuacja jak ta.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
Przepraszam bardzo ale byłem przy całym zajściu i chciałem dodać coś od siebie.
Może i próba wejścia do toalety na której nie ma informacji że jest nieczynna nie jest szturmem ale każdy troszkę bardziej inteligentny człowiek nie będzie wyważał drzwi w której widocznie z jakiegoś powodu w danej chwili nie było klamki tylko podejdzie do obsługi i zapyta się co się dzieje. Zawsze można było w wielkiej potrzebie poprosić płeć piękniejszą o możliwość skorzystania z ich WC. Okna też były zamknięte.. może trzeba było je wybić? Ja wiem że to kosztuje wytężenia tzw. mózgownicy ale wierzcie mi.. czasem warto.. Następna sprawa.. ochroniarz zachowywał się akurat bardzo poważnie.. nie było żadnego śmiechu (no może oprócz naszego kiedy widzieliśmy jak plująca się w spazmach panikara odstawiała groteskowy taniec na oczach ochrony i wielu stałych bywalców klubu) A policja została wezwana ponieważ zostało naruszone mienie klubu. Sam tam bywam nie od dziś i wiem że zdarzają się na prawdę różne sytuacje ale jeżeli samemu jest się w porządku to i inni będą do Ciebie tacy sami..
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 1
Co do zapytania obsługi o powód: przecież tak właśnie było!!! Chłopak próbował wejść do toalety, myślał że ktoś urwał klamkę, pukał do drzwi. Przyszedł ochroniarz, złapał za ramię, odciągnął od toalety i na pytanie o nieczynną toaletę, kazał "Szczać w damskim", a jak się nie podoba to na niego. Na odpowiedz "Chciałbyś" (Sorry, ale nawet święty nie wytrzymałby tego tonu) kazał wziąć kurtkę i "w********ać"... To ma być grzeczne i "bardzo poważne" zachowanie ochrony? Ok, może to "chciałbyś" było niepotrzebne i było punktem zapalnym, ale czy to jest powód do wyproszenia z klubu? Tym bardziej po takich tekstach ze strony pana ochroniarza? Co do dziewczyny, no cóż, za nią nie mogę odpowiadać. Próbowałam ją uspokoić, jak i całą sytuację, ale się nie dało. A jakie mienie klubu zostało naruszone, że została wezwana policja? Bo myślę że spokojne siedzenie przy stoliku, z zakupionym w lokalu piwem i nie reagowanie na wymyślone pretensje pana ochroniarza, nie jest naruszeniem mienia.

Byłam tam po raz pierwszy, choć namawiana od roku. Bo lokal był przez tego chłopaka zachwalany, jako najlepszy w trójmieście. Prawdę powiedziawszy bałam się tam pójść jako nowa osoba. Bo wszyscy się znają, bo jest specyficzny klimat. Nie chciałam nikomu zawadzać, tylko dobrze się zabawić. I nagle taka sytuacja... Pierwszy raz z czymś takim się spotkałam i jestem bardzo rozgoryczona i zawiedziona. Byłam w porządku, ale to pan ochroniarz nie był w porządku dla nas. A najlepsze jest to że dużo osób bało się głośno wypowiedzieć, a po cichu podchodziło do nas i opowiadało podobne historie z panem ochroniarzem. Wydaje mi się że to jednak coś znaczy i należałoby coś z tym zrobić.
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 0
do góry