Uczta kawosza to niesamowite przeżycie, skóra po niej gładziuteńka i pachnąca kawą od rana do wieczora. Prawdziwy zastrzyk kofeiny nie tylko na skórę, ale i pod skóra też wyczuwalny, bo po tym zabiegu zwyczajnie ma sie ochotę zrobić dużo, a przy tym być niesamowicie odprężony i zrelaksowany. Dodatkowym atutem zabiegu jest cichy kameralny nastrój, delikatna relaksująca muzyka w tle, swieczki, potpourri i olejki aromatyczne w przeróżnych wersjach. Miła obsługa, sprawne ręce masażystki i niezapomniany zapach kawy!!!!