Widok
Adam Robert - opinia
Jechałem z poszarpanym przez kota ledwo zipiącym wiewiórkiem ok godz 0700 dziś w niedzielę.Osoba ,która odebrała telefon powiedziała ,że może przyjąć dopiero od 0900 i mamy sobie poczekać a jechałem dobrych kilkanaście km.Sytuację dość dobrze wytłumaczyłem.Niestety nie mam tyle czasu aby 2h czekać na przyjęcie i zwierzak raczej też go nie miał.Dlaczego to nazywa się klinika całodobowa w takim razie?Krwawiące zwierzę poszarpane przez kota to nie zagrożenie życia.Uważam to za totalny brak kompetencji.Na szczęście znalazły się dobre dusze w innej klinice,które wzięły wiewiórka pod swoje skrzydła i mam nadzieję ,że się wykuruje .
Moja ocena
obsługa: 1
oferta: -
jakość usług: 1
podejście do zwierząt: 1
pomoc merytoryczna: 1
przystępność cen: -
ocena ogólna: 1
1.0
* maksymalna ocena 6