Widok
Pokręcony acz warty obejrzenia
Nie wiedziałam, że moja opinia będzie pierwsza :) po wczorajszym seansie mam mieszane uczucia... na pewno jest niedokończony i na pewno twórcy pokuszą się o kolejną część. Świetna gra Cameron Diaz, wartka akcja, w której momentami ciężko się połapać. Jednak stwierdzam, że warto go obejrzeć. To taki film z lekkim przesłaniem.
rzeyser, obsada, zdjecia... w efekcie klapa
w tle historia kartelu z Juárez, obsada wręcz zapowiadająca Oskara, zdjęcia bardzo dobre. Tyle, że ambitnie zapowiadająca się historia jest niespójna. Stanowi zlepek monologów poszczególnych aktorów okraszonych niezłymi obrazkami. Kino w stylu telewizji muzycznej... obejrzeć i zapomnieć, szkoda tylko, że ilość pieniędzy na koncie nie wraca do stanu sprzed czasu pójścia do kina... Jeśli ktoś chce schować się w kinie przed zimnem to dobry kierunek, jeśli liczy na dobre kino to lepiej niech zrezygnuje...
Adwokat, ale sam się nie obroni ...
Pomimo obecności najlepszych nazwisk na liście twórców filmu, po obejrzeniu wychodzi się z kina rozczarowanym. Nawet dobór aktorów z hollywodzkiej czołówki nie zagwarantował żadnej wyrazistej postaci w filmie. O ile Fassbender, czyli tytułowy Adwokat, jeszcze momentami daje radę, to postać grana przez Diaz mieści się w granicach kiczowatej panienki z tanich reality show. ( Może to ten czarny humor, o jakim pisze dystrybutor?) Akcja zupełnie nie wciąga, wiele wątków się gubi, wiele scen przewidywalnych, a dialogi jak z powieści Paulo Coelho zupełnie nie pasują. Debiut scenarzysty McCarth'emu niestety nie wyszedł i Ridley Scott pomimo starań nie dał rady zrobić z tego nawet przeciętnego filmu akcji. Szkoda.
Odpadłem po godzinie +15 minutach na reklamy
Szmira jakich wiele, akcja nie toczy się a kula, Cameron Diaz ma tylko nazwisko w tytule, Ta druga, smagłej urody o kwadratowej szczęce co się niekoniecznie ładnie zestarzała też, Pitt onieśmiela nudą, itd.
Wraca stary problem: brak scenariusza. Może niech ktoś dopisze tak dla żartu, nie zdradzając "fabuły", po "akcji" ucięcia głowy motocykliście? Właśnie wtedy wyszedłem?
Wraca stary problem: brak scenariusza. Może niech ktoś dopisze tak dla żartu, nie zdradzając "fabuły", po "akcji" ucięcia głowy motocykliście? Właśnie wtedy wyszedłem?
Adwokacka masakra
Do tej pory na filmy Ridleya Scotta, twórcy m.In Thelmy i Luizy, Helikoptera w ogniu, Gladiatora czy Robin Hooda chodziłem w ciemno.
Od wczoraj będę znacznie ostrożniejszy.
Ten film to jakaś przegadana masakra.
Filozoficzne wywody ciągną się całymi kwadransami, wszyscy sypią bon moty,a nawet meksykański barman z brudnej knajpy ma głębokie przemyślenia.
Akcji nie ma lub trzeba się jej domyślać i tak naprawdę wszystko jest nieczytelne i zagmatwane,
Nie wiadomo też czemu mają służyc dwa Bogu ducha winne gepardy, wzięte z jakiegoś filmu z Nationale Geografic , a już szczytem udziwnienia jest scena z kopulującą z szybą samochodową Cameron Diaz. sic!!!!
Reżyser, który jest również producentem, ma prawo robić ze swoimi pieniędzmi co mu przyjdzie do głowy, ale szanujący się polski dystrybutor powinien przynajmniej rozprowadzany film obejrzeć. Mam wrażenie, że tego nie zrobił.
Dno..
Od wczoraj będę znacznie ostrożniejszy.
Ten film to jakaś przegadana masakra.
Filozoficzne wywody ciągną się całymi kwadransami, wszyscy sypią bon moty,a nawet meksykański barman z brudnej knajpy ma głębokie przemyślenia.
Akcji nie ma lub trzeba się jej domyślać i tak naprawdę wszystko jest nieczytelne i zagmatwane,
Nie wiadomo też czemu mają służyc dwa Bogu ducha winne gepardy, wzięte z jakiegoś filmu z Nationale Geografic , a już szczytem udziwnienia jest scena z kopulującą z szybą samochodową Cameron Diaz. sic!!!!
Reżyser, który jest również producentem, ma prawo robić ze swoimi pieniędzmi co mu przyjdzie do głowy, ale szanujący się polski dystrybutor powinien przynajmniej rozprowadzany film obejrzeć. Mam wrażenie, że tego nie zrobił.
Dno..
nominacja do Złotej Maliny w kilku kategoriach
Kto mi odda moje dwie zmarnowane godziny życia???? wyszłam z tego filmu zawiedziona Fassbenderem (bardzo go lubię i wiem, że potrafi grać: Fish Tak, Bękarty wojny, Wstyd itd), Ridleyem Scotttem (od czasu gniota pt Prometeusz coś facetowi nie idzie), Javier Bardem i P.Cruz poniżej swojego poziomu, w ogóle kto to obsadzał???? Nie widziałam dawno tak aseksualnych scen jak między dwójką głównych bohaterów, zero chemii. Fabuła nie klejąca się, pseudo-filozoficzne sentencje wygłaszane z powagę przez postacie, scena uprawiania seksu z samochodem - po prostu żenada....
Nie idźcie na to
Nie idźcie na to