Z perspektywy roku widzę jak dużo mi i mojej Freyce dały zajęcia z Gangiem. Przyszłam z 10 miesięczną labradorka, której trudno było opanować ekscytację wszystkim dookoła, a dzisiaj mam psa z którym trenujemy ratownictwo wodne. Obie dużo się nauczyłyśmy.
Ona z radością umie skupić się na mnie i na pracy, a ja wreszcie wiem co robię. Nasze spacery są przyjemnością, chociaż nadal mają w sobie element szaleństwa - ale jak tu nie szaleć z labradorem nad morzem..? :)
Polecam zajęcia z Basią. Jest dużo użytecznych wskazówek, fajne psiaki dookoła (tak, tak mamy z tych zajęc kilku spacerowych towarzyszy!) i jesli tylko poza zajęciami stosuje sie konsekwentnie do uwag Basi, z każdego prą można zrobić super kumpla na życia :)