Widok

Alma

Opinia z Forum nasze sanatorium.pl Dertieen » 23 cze 2017 23:21 Czas na małe podsumowanie. Jesli miałabym jechać jeszcze raz, zaparłabym się rękami i nogami, żeby zostać w domu. Zacznę od plusów, bo jest ich zdecydowanie mniej: - Piękna plaża - Mili fizjoterapeuci, a kilku nawet bardzo kompetentnych - polecam z całego serca Tomka (dzięki któremu jeszcze raz zastanowię się nad złożeniem skargi, gdzie tylko się da :) ), dwie Agnieszki (jedna na sali, jedna na ultradzwiekach, magnetronikach itp). - Trafiłam na super ekipę. Z plusów to byłoby na tyle. Minusy: - Jedzenie było dobre na starcie. Później dobre było jedynie pieczywo. W ziemniakach udało nam się nzaleźć dziwne czarne stworki, w gołąbkach dodatkowe białko, wędlina nadawała się nieraz do mycia ludwikiem, o jakości samych (nawet świeżych posiłków nawet nie mówię). - Pokoje na pozór ładne, ale na kilka dni po rozpoczęciu turnusu zaczęło się wszystko sypać. Sąsiadce spadła umywalka na stopy (!!!), u nas latały płytki podłogowe i ciekła umywalka. To drugie naprawiłyśmy same. - Organizacja fatalna. Ludzie ze schorzeniami narządów ruchu, o kulach, z chorymi kolanami, poumieszczani w pokojach w drugim koncu budynku i tak np. aby dostać się na stołówkę musiałam zejść po schodach, przejść przez meeeega długi korytarz, wejść po schodach. Na zabiegi dokładnie tak samo, tyle, że w międzyczasie musiałam latać do 4 różnych części budynku (sala1, sala2, sala3, pokój). - Basenu brak, wyjazdy organizowane chyba raz w tygodniu, tylko dla wybranej garstki osób. - Godzina policyjna jak w przedszkolu. Jak człowiek chciał wrócić po 22, trzeba było wypisać przepustkę ;) Kiedy wróciliśmy później bez przepustki była afera i grożenie oddaniem w ręce ordynatora. :D - A teraz najlepsza perełka. Lekarz wypisujący zabiegi na podstawie uwaga! JEDNEGO ZDANIA Z ZUSU. Nie spojrzał nawet na historię choroby, na rezonans, usg czy rentgen. W moim przypadku skończyło się pogorszeniem. Podczas ćwiczeń coś mi w kolanie przeskoczyło i ból był tak silny, że zasłabłam. Zotałam zaprowadzona do ordynatora, który na ładne oczy stwierdził schorzenia możliwe do zdiagnozowania tylko przy rezonansie (ewentulnie w bardzo zaawansowanym stadium przy usg). Efekt był taki, że nie byłam w stanie już normalnie się poruszać i funkcjonowałam na ketonalu. W tamtym momencie ordynator był miły. Kiedy poszłam na drugi dzien z infekcja podczas jego dyzuru, probowal mnie zbyc i odsylac do mojego lekarza prowadzacego, ktory dyzur mial dopiero poltora dnia pozniej. Poniewaz nie dalam sie tak spuscic na drzewo, a po sytuacji z cwiczeniami bylam bojowo nastawiona, wypisal mi recepte. Kiedy poprosilam o zaswiadczenie, że przy infekcji mogę korzystac ze wszystkich zabiegow zaczal sie wsciekac i odgrazac, że jak mi się coś nie podoba, to mogę już wracać do domu. Kiedy po duzszej "rozmowie" przypomnialam mu o sytuacji ze zle dobranymi cwiczeniami, na ktore skarzylam sie dwa tygodnie, troche sie uspokoil. Dzięki Tomkowi, który dzisiaj się mną zajął (mimo, że nie jestem jego pacjentką) byl,am w stanie postawić nogę na ziemi bez bólu. Rozpłakałam się ze szczęścia. Do domu wracam z zestawem ćwiczeń od Tomka właśnie (moja fizjo zostawiła mnie bez niczego) i nadzieją, że jednak zacznę chodzić. Aż miałam ochotę spakować go do walizki i zabrać z sobą. Jeśli będziecie mieli okazję, starajcie się współpracować z nim lub Grzegorzem, który uzdrawiał moją współlokatorkę i też była bardzo zadowolona. Żelazko jest jedno na cały ośrodek, więc dopchać się nie ma dużych szans. Suszarki na ubrania są na korytarzach niezbyt duże, pranie ręczne Was czeka. O koc się nie doprosiłam mimo gorączki i ogromnych dreszczy, bo "jeszcze nie mają". W łazience mojej zasłonka zamias kabiny, która klei się do ciała jak tylko odkręci się wodę, w łazience koleżanek kabina z grzybem. Posiłek, żeby móc zabrać do pokoju, trzeba mieć zaświadczenie od lekarza, że nie jest się w stanie przyjśc na obiad o własnych siłach :D Ze śniadaniem i kolacją nie ma takiego problemu, bo talerze stoją już naszykowane, więc przekłada się na własny i wio :) Wieczorki taneczne faktycznie zazwyczaj dwa razy w tygodniu, muzyka mocno sanatoryjna.
popieram tę opinię 5 nie zgadzam się z tą opinią 9

jeśli możesz to zmień miejsce.sama okolica jest ok ale budynek i opieka już nie bardzo.tu nie chodzi o to żeby to był hotel pięciogwiazdkowy ale budynek pamięta czasy prl.zabiegi źle dobrane,idą na ilość a nie na jakość ,o 22 wszyscy muszą być w swoich pokojach co skutecznie sprawdzają pielęgniarka z panią z recepcji.zawsze podsłuchują pod drzwiami.cały budynek zamknięty na klucz o 22 i zero wyjścia co dla palaczy jest problemem ale i dla nie palących którzy chcieliby posiedzieć na dworze w ciepłe dni trochę dłużej.a jak wrócisz ze spaceru i nie daj boże się spóźnisz ze dwie minuty to już śpisz pod drzwiami.właściciel furiat.na moim turnusie o mało nie pobił kuracjusza który chciał zrobić zdjęcie jak odpoczywamy po zabiegach.żeby nie interwencja innych to nie wiem jakby się skończyło.samego sanatorium nie polecam.nie dawno wróciłam wiem co mówię
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 1

Będę jechać w tym terminie
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Brawo
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Ja mam skierowanie na 26 czerwca Ale jeszcze nie wiem czy nie zmienię terminu ....
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Witam. W ktorym roku? Ja wyjeżdżam 26go 2019. Jest ktoś może, kto jedzie w tym terminie ?
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0

Basen w Gdańsku jest ok. Najgorsze są te cienkie ściany przez które słychać chrapanie grubasów lub podpitych kuracjuszy. Poza tym wszystko jest do zaakceptowania.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Przez panią wyrzucili później Tomka z pracy idiotko
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 1

Jaki masz termin
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Jadę 301018 z Warszawy szukam chętnych na podróż
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0

Idealnie wszystko sie zgadza ,jakbym cofnęła sie 30 lat wstecz ,najbardziej sie podoba tym ,co nigdzie nie byli i nic nie widzieli,na codzień żyją i mieszkają właśnie w takich warunkach ,ohyda!!!!
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 1

Witam . Również wybieram się do Almy w tym terminie
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Ja również :) pozdrawiam
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Jade w tym samym czasie. Moj mail sawa16@wp.pl
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Witam, tez mam termin od 30 pazdziernika. Pozdrawiam Ewa
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Szanowna Pani/ Panie chyba pomyliły się ośrodki bo tam pracuje jeden rehabilitant i ma się bardzo dobrze :)))
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Witam.... proszę o info jak było. Jadę 30.10.2018....pozdrawiam
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Witam, mam również skierowanie w terminie od 16 sierpnia br.;jadę z Łodzi samochodem; mam wolne miejsca
pozdrawiam
Grażyna
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

super, dzięki za opinie.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0

Piotr1968 super, że piszesz. Ja mam turnus po Twoim. Już się cieszę. Ja szukam dobrych zabiegów, ciszy, spokoju, odrobiny psychicznego relaksu. Pisz jaka pogoda? Pozdrawiam. Gosia
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Dzień dobry
Właśnie jestem w "Almie"
Jeśli ktoś jedzie do sanatorium oceniać budynki czy mają odbiór to gratuluję celu wyjazdu bo z pewnością coś znajdzie.
W skali 0-10:
Jedzonko oceniam na 8 a nawet 9
Personel 9-10
Pokoje 7-8
Okolice 10
Pogoda 10
Rozrywka 10 !!!
Wczoraj dyskoteka
Dziś wieczorek taneczny
Jutro grill
A to dopiero początek turnusu.
cdn... :-)))
Pozdrawiam
Piotr
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 1