W odpowiedzi na niektóre durne komentarze...
Faktem jest, że najlepsza pod każdym względem była pierwsza płyta zespołu "Forever Young" (1984). Klasyk, każda piosenka to potencjalny hit. Przez kolejne lata wydali jednak kilka kolejnych płyt +...
rozwiń
Faktem jest, że najlepsza pod każdym względem była pierwsza płyta zespołu "Forever Young" (1984). Klasyk, każda piosenka to potencjalny hit. Przez kolejne lata wydali jednak kilka kolejnych płyt + kultowa 8-płytowa limitowana antologia Dreamscapes, bodaj w 1999 r. (dzisiaj praktycznie nie do kupienia!). Nie można przejść obok ostatniej symfonicznej płyty Eternally Yours i całej trasy koncertowej z orkiestrą symfoniczną, która została wydłużona o kolejny rok i kilkanaście kolejnych koncertów. Praktycznie wszystkie koncerty wyprzedane z wyprzedzeniem.
Poza tym Alphaville od lat z powodzeniam koncertuje po całej Europie, wystarczy wejść na ich profil lub stronę www, żeby się przekonać. Generalnie polecam koncerty Alphaville. Wokalista nie wygląda i nie czuje się na swój wiek,o nie!
zobacz wątek