Atak paniki
atak paniki nas ogarnął, gdy oglądaliśmy z mężem ten komediowo ujęty dramat nieporozumień. Oboje byliśmy jednomyślnie zdegustowani stwierdzając, że gdyby nie bluzgi i wulgaryzmy, to dialogi...
rozwiń
atak paniki nas ogarnął, gdy oglądaliśmy z mężem ten komediowo ujęty dramat nieporozumień. Oboje byliśmy jednomyślnie zdegustowani stwierdzając, że gdyby nie bluzgi i wulgaryzmy, to dialogi byłyby o połowę krótsze. Natłok bluzgów jest tak męczący, że powoduje opór, zniechęcenie i negatywne emocje. A MIAŁO BYĆ ZABAWNIE? A WYSZŁO JAK ZAWSZE. Mam wrażenie , że polska kinematografia nie ma nic do zaoferowania prócz płytkich dialogów, oszczędnie kręconych w pośpiechu scen, i steku przekleństw. Ja się nie ubawiłam, przeciwnie wyszłam bardzo rozczarowana. Wątki można było rozbudować i wzbogacić. "Dzikie historie" - to niedoścignione mistrzostwo gatunku z czym nie ma nic wpólnego "Atak paniki"
zobacz wątek