Widok
Czyli start całej bandy bedzie z ostrym zakretem, a finisz z górki, tak? To gratuluje w takim razie. Org. mogłby sobie przeczytac regulacje UCI w takim razie, gdzie wyraźnie jak wół jest napisane:
"The finish zone for a cross-country event (massed start event) must be on a flat or uphill section of the course." Przetłumacz sobie to zekker. Ja nie jestem takim specem jak ty i nie domysliłem sie, że finisz ma być z górki, poza tym na tej mapce górek jakoś nie widac.
"The finish zone for a cross-country event (massed start event) must be on a flat or uphill section of the course." Przetłumacz sobie to zekker. Ja nie jestem takim specem jak ty i nie domysliłem sie, że finisz ma być z górki, poza tym na tej mapce górek jakoś nie widac.
skoro trasa wg. Ciebie nie spelnia kryteriow jakis-tam, to proponuje CI nie startowac, wtedy nie bedziesz mial problemu...zdaje sie BikeT. nie promuje w ogolnej punktacji, wiec nie ma oczym mowic...
ta gadka przypomina mi ta o atakowaniu w strefie bufetu, coz jak ktos nie daje rady, to beda mu taki to pierdoly przeszkadzac..coz trzeba sie jakos wytłumaczyc..nie ? :)))))
ta gadka przypomina mi ta o atakowaniu w strefie bufetu, coz jak ktos nie daje rady, to beda mu taki to pierdoly przeszkadzac..coz trzeba sie jakos wytłumaczyc..nie ? :)))))
Po pierwsze to zawody są przeprowadzane według przepisów PZKOL (pośrednio UCI), notabene poprzednie edycje i tak nie spełniały (np. brak oznaczenia ostatniego kilometra ;) ).
Widać, widać. A jak Ci tak bardzo doskwiera brak strzałek, to wsiądź na rower i przejedź w jedną i drugą stronę. A za te niecałe dwa tygodnie pokarz co potrafisz oprócz marudzenia.
Widać, widać. A jak Ci tak bardzo doskwiera brak strzałek, to wsiądź na rower i przejedź w jedną i drugą stronę. A za te niecałe dwa tygodnie pokarz co potrafisz oprócz marudzenia.
Dzis byłem na trasie. Sniegu juz prawie nie ma. Trasa w większości przejezdna, chociaż miejscami sporo błota, ale w tydzien przy dobrej pogodzie zrobi się "szybka". Duże wątpliwości budzi we mnie pierwszy podjazd - głębokie koleiny po traktorach i masa gałęzi po ścince drzew. W takich warunkach trzeba bedzie biec z rowerem na plecach.
Oj czepiasz sie "kolarka". Ja tylko mówie, że szkoda że pierwszy podjazd nie jest przejezdny. Masa gałęzi i konarów po ścince drzew zmusza do biegania z rowerem na plecach. Ja osobiscie w jeździe na rowerze preferuje samą jazde. Trudną technicznie i kondycyjnie ale żeby była to jazda a nie bieg przełajowy. Tak czy siak bardzo chętnie wystartuje, więc do zobaczenia na starcie.
Witam!
Wczoraj przed wieczorem objechałem trasę. Praktycznie cała przejezdna. Na pierwszym podjeździe dwa miejsca z dużą ilością błota, trzeba przenosić i nie wierzę, że wyschnie do soboty. Ale to krótkie odcinki. Na pierwszym zjeździe trochę nerwowo, ale potem do końca spokojnie. Niby sporo liści ale w miarę sucho i przyczepnie. Najbardziej mokry odcinek to prosta równoległa do Strzyży i zakręt przed wjazdem na trzeci podjazd. Też raczej nie wyschnie.
Pozdrawiam!
Wczoraj przed wieczorem objechałem trasę. Praktycznie cała przejezdna. Na pierwszym podjeździe dwa miejsca z dużą ilością błota, trzeba przenosić i nie wierzę, że wyschnie do soboty. Ale to krótkie odcinki. Na pierwszym zjeździe trochę nerwowo, ale potem do końca spokojnie. Niby sporo liści ale w miarę sucho i przyczepnie. Najbardziej mokry odcinek to prosta równoległa do Strzyży i zakręt przed wjazdem na trzeci podjazd. Też raczej nie wyschnie.
Pozdrawiam!