Widok

Babskie ploty, czemu nie :)

Witam wszystkie Panie :) Mam 35 lat i jestem od niedawna tzw. singielką. Jestem kobietą niezależną, otwartą,z poczuciem humoru, miłą z lekkim pazurkiem ;) Lubię przebywać wśród ludzi i z ochotą pozostawiłabym codzienność aby spotkać się w miłym towarzystwie aby: porozmawiać, pośmiać się, pobawić lub zjeść coś pysznego na mieście :) Większość znajomych ma już swoje rodziny, dzieci. I mimo, że są cudowi, fajnie byłoby się spotkać z osobami w podobnej sytuacji czyli bez zobowiązań, które chcą czerpać radość z życia. Kobietki, jeżeli nie macie ochoty na randki w ciemno, a może macie ochotę w babskim gronie spotkać się w letni sobotni wieczór, założyć szpilki i letnią sukienką i po prostu spotkać aby zjeść coś dobrego i zobaczyć co przyniesie wieczór i poplotkować zapraszam do kontaktu :) Alice. :)
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 1
Ale tutaj same fajne babki piszą :-P dołącz do nas kiedyś Alice :-) spotykamy się poza forum na ognisku, na piwie, na imprezie - i te dzietne, i te bezdzietne, a nawet single ;-)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
No to moje początki, może częsciej będe sie udzielać. Tylko k.a. ja to bardzie jednak real wole. Ale miło przeczytać że są tu ludzie ktorzy doba radą się udzielają:)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Alice, my do reala to nie, my bardziej nad morze ;-) w trójmieście to już oszony z reala porobili ;-) :-D
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Achhh te korporacje zagramaniczne;) No fakt, plaża tym bardziej że daleko nie jest..;)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Czy gekony nie zasługują na wyjazd?
Dzieci narobić, sprzedać babciom, a rodzice sami w balet?
Tak trochę niefajnie :/
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
@K.A. może i są ale zazwyczaj po polsku nie gadają :(
Te punkty nie są czynne przez cały dzień, animatorzy mają przerwy a zastępstwa nie mają, no i sami to prawie dzieci.
Może jak idziesz na godzinę lub dwie i to niezbyt daleko to tak, na dłużej nie zaryzykowałabym.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Nie o to chodzi. Każdy musi mieć czas dla siebie, a wakacje są długie raz można z dziećmi a raz bez i dziadki się nacieszą. Moi znajomi tak robią i ani oni ani dzieci nie czują się pokrzywdzeni. :) Ale to zawsze kwestia indywidualna jaką macie relacje z dziećmi i rodziną.
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ich wakacje tak, nasze już nie są takie długie, a jeszcze obcinać ten krotki czas bycia razem na samodzielny wyjazd....A do babć mogą jechać kiedykolwiek...ech, nie ma "letko"
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
No nie ma.. ja dzieci nie mam, więc trudno mi się wypowiedzieć co najlepsze. Jak będę miała to głowę dla nich na pewno stracę. Jak tylko zaczną raczkować to im nartki przyczepię, co by tego problemu nie mieć :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
ale macie teksty,padłam
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
"Rodzina to zobowiazanie, ale tez masz z tego pewnie duzo radosci :)"

Mam :-) A także sporo zmartwień, trosk i kłopotów, ale na tym polega życie :-) Nawet, jak mi się nie chce, to muszę, ale to często wychodzi na plus ;-) Różne są etapy w życiu. Jeszcze chwilę i dziecko będzie na tyle samodzielne, że też będę mogła szaleć co tydzień ;-) A póki co zajmuję się wychowywaniem dziecka, a i udaje mi się wygospodarować trochę czasu na spotkania ze znajomymi :-)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Brawo...!
Ktoś normalny odpowiedział na wszystkie zadane pytania.
Jeszcze raz Brawo..!!
Pozdrawiam.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
>Dlaczego ludzie chcą czerpać radość z życia dopiero po rozpadzie związku, a nie w jego trakcie?

Bo ludzie zabijają radość życia oczekiwaniami.

> Bycie w parze to więzienie? czy jak?

Ludzie w związku w sensie metaforycznym powinni być związani.
Dla jednych oznacza to rozszerzenie siebie o dodatkową osobę, dla innych więzienie. Wszystko sprowadza się do tego, czy związek jest efektem ubocznym miłości czy jest związkiem partnerskim (maksymalizacją zysku przy minimalnym wkładzie własnym).
"Zrozumiał, że nie tylko był jej bliski, ale nie wiedział gdzie on się kończy, a ona zaczyna"
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ale po co się więzić? I to na własne życzenie? Związki chyba właśnie temu służą żeby życie urozmaicić i korzystać zeń?
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
>Ale po co się więzić? I to na własne życzenie?

Bo bycie samemu dla wielu jest jeszcze bardziej nieznośne.

>Związki chyba właśnie temu służą żeby życie urozmaicić i korzystać zeń?

Zależy, jaką formę przyjmują.
"Zrozumiał, że nie tylko był jej bliski, ale nie wiedział gdzie on się kończy, a ona zaczyna"
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
No mam na myśli, że jak forma jest 'nie tego', to trzeba ją naprawić. Albo powiedzieć sobie 'zostańmy przyjaciółmi' ;-) zanim zacznie się wzajemne zabijanie.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ale ludzie wciąż kultywują dawne tradycje, gdzie nie istniały pośrednie formy, więc wszystko albo nic, związek/małżeństwo albo obca osoba. I żadnego seksu z przyjaciółką:p
"Zrozumiał, że nie tylko był jej bliski, ale nie wiedział gdzie on się kończy, a ona zaczyna"
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ha ha ha
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Wyjaśnij mi po co? Abstrahując od sexu z przyjaciółką :-D
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Nie ma po co, jest dlaczego - dlatego, ze ich tak wychowano, że to jedyny znany im model życia, że ludzie wolą znane od nieznanego.

Przykład z seksem z przyjaciółką był może nietrafiony, bo dawny model życia jak najbardziej promuje seks z przyjaciółką... przyjaciółką żony:d
"Zrozumiał, że nie tylko był jej bliski, ale nie wiedział gdzie on się kończy, a ona zaczyna"
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
do góry